czwartek, 14 sierpnia 2014

Pożegnane w lipcu - denko w minirecenzjach :)

Witajcie Słoneczka,
Uwielbiam długie weekendy, i to bardzo, bo te dwa wolne dni zazwyczaj mi nie wystarczają by odpocząć i porządnie wyspać się, a szczególnie gdy sobota jest wypełniona sprzątaniem oraz innymi obowiązkami domowymi - trzy dni to już coś!
Już na wstępie życzę Wam udanego odpoczynku i słonecznej pogody ;)
Dziś w końcu zabrałam się za zdjęcia denka, czas leci, a lipiec jeszcze nie został rozliczony z zużytych kosmetyków - nieporządek!

Torba denkowa była wypełniona po brzegi, wiele kosmetyków, które stosowałam już od dłuższego czasu znalazły sobie w niej miejsce, a także te, które zużyłam w ekspresowym tempie - czasem bowiem lubię " degustować się " produktami, które bardzo lubię, czasami jednak działa to odwrotnie - kosmetyk jest świetny, zużywam więc w szybkim tempie - a jak jest u Was?
No to lecimy po kolei - szkoda czasu na gadanie, relaks czeka, przypomnę tylko, że recenzowane produkty mają podlinkowane nazwy, więc jeśli któryś z nich zaciekawi Was szczególnie - klikajcie i czytajcie ;)

Estee Lauder Idealist Even Skintone Illuminator - 50 ml, to bardzo dziwny kosmetyk, który raz mnie zachwycał, a po kilku tygodniach sprawiał, że nie chciało mi się po niego sięgać, odstawiałam więc, i tak dotrwaliśmy do samego końca, pisałam o nim, więc nie będę się powtarzać, ale nie będzie z tego miłości... wysoka cena, własne " humory " i silikon na początku składu skreślają go z mojej listy niezbędników, opakowanie przepiękne, ale nie o niego tutaj chodzi :)
Czy kupię ponownie - NIE!

Max Factor Podkład Facefinity All Day Flawless 3 in 1 - 30 ml, zapodział mi się gdzieś ten gagatek, już przeterminowany, ale na szczęście zostało go niewiele w buteleczce, lubiłam po niego sięgać, choć nie był ideałem, świetnie dopasowywał się do moje cery, wystarczająco dobrze krył niedoskonałości i zaczerwienienia, nie tworzył maski, nie zapychał - całkiem przyzwoity, więc nie wykluczam powrotu do niego :)
Czy kupię ponownie - MOŻE...

Dax Cosmetics, Perfecta No Problem, Antybakteryjny tonik matujący - 200 ml, wiem, że wiekowo to nie moja ranga, ale wygrałam go w rozdaniu blogowym, a takich kosmetyków nikomu nie oddaję :) stosuję sama, tak było i z tym tonikiem, zawiera on ekologiczny wyciąg z mango i kwasy salicylowe, ma za zadanie matować i oczyszczać skórę, odblokowywać pory oraz zapobiegać powstawaniu niedoskonałości, no cóż - typ skóry mój, ale nie zauważyłam by matował czy minimalizował widoczność porów, nic z tych rzeczy, tym nie mniej dobrze tonizował skórę i przygotowywał ja do dalszej pielęgnacji, zapach miał dosyć specyficzny, ale nie nieprzyjemny, wydajność wysoka, taki sobie, może na młodej skórze sprawdzi się o wiele lepiej, nie wiem... ;)
Czy kupię ponownie - NIE

Douglas XSmall Any Size Any Time Soft Cleansing Foam - 50 ml, delikatna pianka do mycia twarzy przeznaczona dla każdego rodzaju skóry przypadła mi do gustu, choć w piankach nie miłuję się, mam wrażenie niedomytej skóry po ich użyciu, ale nie tym razem, dobrze oczyszczała, przyjemnie pachniała i była szalenie wydajna, końca jej nie było :) Nie podrażniała skóry ani oczu, zmywałam nią także makijaż.
Yasumi Facial Toner - 50 ml, pisałam o nim w ostatnich ulubieńcach, zachwycił mnie swoim zapachem i działanie jak najbardziej mi odpowiada, był dosyć wydajny, bo ta pojemność wystarczyła mi na 3 tygodnie, planuje powrót, ale do pełnowymiarowego :)
Czy kupię ponownie - TAK!!! obydwa 

Torf Corporation Lovena Delikatny kremowy żel do mycia twarzy - 150 ml, przeznaczony do skóry suchej i wrażliwej, zawiera delikatny środek powierzchniowo czynny, a także ekstrakt z piwonii i d-pantenol, skład całkiem przyjemny, lecz na końcu nie zabrakło parabenów, ale nie spowodował u mnie żadnego uczulenia ani podrażnień, nie wysuszał skóry, dobrze pełnił swoją rolę i pięknie pachniał, wydajność średnia, ale cenowo jest bardzo przyjazny dla portfela ;)
Czy kupię ponownie - TAK!

L`Occitane en Provence Mydło perfumowane Neroli & Orchidea - 125 g, zużyłam z ogromną przyjemnością! Cudowny zapach, delikatna pianka, przyjemnie miękka i gładka skóra po użyciu subtelnie otulona jego aromatem... cud, miód! Wrócę do niego z pewnością jeszcze nie raz, w chłodne dni jego aromat pozytywnie wpłynie na samopoczucie :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!

Balea Young Nasch Katze - 250 ml, żel pod prysznic o pięknym, wiśniowym aromacie, producent zapach określa się jako " wiśniowy sad " mi osobiście pachnie bardziej wiśniowym słodkim jogurtem - przyjemniaczek, który darował prawdziwy relaks pod prysznicem, a przy tym dobrze oczyszczał skórę, nie podrażniał, nie wysuszał, niestety zapach nie utrzymywał się długo, jak to w żelach Balei, a szkoda... chcę więcej :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Joanna Naturia Body Nawilżający balsam do ciała z Algami morskimi - 500 g, duża butla przyjemności, jeśli chodzi o zapach - bardzo przypadł mi do gustu, jest świeży, lekki, morski, działaniem również nie zawiódł, dobrze nawilżał, wygładzał i uelastyczniał skórę, nie pozostawiał tłustej, ani klejącej warstewki, szybko wchłaniał się, nie podrażniał skóry, zawiera w swoim składzie mocznik, masło Shea i olej ze słodkich migdałów, ekstraktu z alg też oczywiście nie zabrakło. Efekt nawilżenia utrzymywał się dosyć długo, a cena, jak to u Joasi, tanio, a dobrze :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Pharmaceris S Sun Body Protect Hydrolipidowy łagodzący balsam ochronny do ciała SPF 50+ - 150 ml, towarzyszył mi od zeszłego lata, z wielką przyjemnością po niego sięgałam bo dobrze się rozprowadza, nie bieli skóry, wystarczająco szybko wchłania się nie pozostawiając tłustego filmu na skórze, ochronę zapewnia w 100%, nawet w ostrym słońcu, zapobiega uczuleniom słonecznym, powstawaniu przebarwień czy poparzeniom skóry i wydajność ma wysoką - bardzo polubiliśmy się :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!

Miraculum Ultra Slim Serum ujędrniająco - wypełniające do biustu - 150 ml, to jeden z najlepszych produktów tego typu, który stosowałam, bardzo przyjemnie pachnie, delikatnie perfumowane, świeże, kwiatowe, i nieźle działa, systematyczności w używaniu serum mi zabrakło, kiedy przypomniałam, wtedy stosowałam, ale i w ten sposób można było dostrzec, że skóra stała się bardziej elastyczna, gładsza, delikatnie ujędrniona, słowo " rzeźbi " to raczej chwyt marketingowy, bo już jak mamy takie piersi, a nie inne, nic nam je nie wyrzeźbi prócz chirurga plastycznego :) ale z pozostałymi pozycjami zgadzam się - tak właśnie jest, szczególnie przy systematycznym stosowaniu.
Czy kupię ponownie - TAK!!!

PharmaCF Lovena Emulsja do higieny intymnej z ekstraktem z Zielonej herbaty i prebiotykami - 500 ml, kupiłam ją bardziej z ciekawości, ostatnio produkty Lovena wzbudziły moją ciekawość estetyką opakowań oraz niedługimi i dosyć przyzwoitymi składami, w tej emulsji cudów nie ma, zawiera SLS, ale również ekstrakt z zielonej herbaty, prebiotyki, kwas mlekowy, glicerynę, xylitol i alantoinę - nie spowodowała podrażnienia, nie wysuszała, wręcz odwrotnie, zapewniała ukojenie i komfort, długotrwale odświeżała, dodam że zapach jest przyjemny, czuć w nim świeżość zielonej herbaty i delikatne nuty morskie. Opakowanie na plus, pompka bardzo ułatwiała stosowanie, a wydajność bardzo wysoka, to wszystko w cenie kilku złotych, nie pamiętam dokładnie, ale chyba ok. 6 zł :)
Czy kupię ponownie - TAK!

Yves Rocher Krem do rąk Czekolada & Pomarańcza- 75 ml, cudownie pachnący przyjemniaczek, który jednocześnie dobrze nawilżał i nie natłuszczał skóry, szybko wchłaniał się i zapewniał długotrwałe efekty. Chętnie po niego sięgnę, jeśli tylko jeszcze będzie dostępny w ofercie firmy, bo pochodzi z kolekcji limitowanej, na jesień taki zapach będzie idealnym umilaczem - mniam!
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Farmona system Professional Egzotyczny Pedicure SPA - Grejpfrutowy krem regenerujący do stóp - 500 ml, przeznaczony do salonów, ale w domowej pielęgnacji też sprawdza się fantastycznie, opakowanie, co prawda, wystarcza na wieki, ale dzięki wspaniałemu zapachowi oraz skutecznemu działaniu, wcale się nie nudzi, zresztą termin ważności ma bardzo długi, więc zawsze można go zastępować innymi produktami dla urozmaicenia - zużyliśmy z przyjemnością i chętnie zakupię taki krem, tylko w innym zapachu :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Nivea Hydro Care Nawilżający szampon do włosów z Ekstraktem z lilii wodnej i aloesem - 400 ml, Niveikowe szampony i odżywki są moimi ulubieńcami z drogeryjnych półek, każdy produkt, który stosowałam, świetnie się sprawdził, tak samo było i z tym szamponem. Delikatnie, ale porządnie oczyszcza skórę głowy i włosy, nie wysusza ich, nie powoduje swędzenia ani nie podrażnia, delikatnie wygładza kosmyki i ładnie je nabłyszcza. Dobrze pieni się, ale z łatwością spłukuje, zapach cudownie świeży, przyjemny, orzeźwiający - uprzyjemnia stosowanie.
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Noble Medica Pure Collagen - 2 opakowania po 100 tabletek, całkowicie naturalny suplement z największą dawką kolagenu z ryb morskich dodatkowo wzbogacony elastyną i antyoksydantami, kuracja trwała 50 dni, bo zalecana dawka dzienna to 4 tabletki, ale denkuję całą kurację, a w lipcu właśnie ją zakończyłam. Efekty bardzo mnie zadowoliły, niestety zapach nie należy do przyjemnych, ale da się wytrzymać, dla urody warto :)
Czy kupię ponownie - TAK

Bonne Bell Lip Smacker Fanta - 4 g, to moja najulubieńsza wersja, początkowo stosowałam nagminnie, potem już tylko " dla smaku ", bo nie mogłam w Biedronce dokupić, nie było ;( Wspaniale lekka, delikatna, pięknie nabłyszczała usta i delikatnie je nawilżała, efekt dosyć krótkotrwały, ale po taki smakołyk aż chce się sięgać jak najczęściej - smakuje jak fanta, nawet delikatnie musująco - serio! nie wiem jak one to robią... :) Opakowanie bardzo gadżeciarskie, przyjemne dla oka i wygodne w użyciu, małe, więc zmieści się nawet w kieszeni rurek - taki smakołyk warto mieć zawsze pod ręką :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!!
Sephora oraz winylowy Dor lakiery do paznokci - rozwarstwiły się, a więc czas do kosza, miętę Dor`a lubiłam, ładnie wyglądała na płytkach, choć nie był to lakier idealny, pisałam o nim, więc możecie zobaczyć, ale szybko mi się rozwarstwił, natomiast Sephorowy przetrwał kilka lat, kolor dziwaczny, więc sięgałam po niego bardzo rzadko - nie szkoda...
Czy kupię ponownie - NIE

I garść drobności - rozmaitości na koniec :)
Sekret Piękna Maseczka do cery problematycznej - dwie porcje, na dwa użycia, naturalna maska na bazie glinki i olei, fajnie działa, ale gorzej z aplikacją, przy pierwszej namęczyłam się, drugą nakładał mi Wojtas, nie szło to najlepiej, zwilżył więc dłonie i... bingo! poszło jak po maśle :) - TAK!
Sylveco próbki z ShinyBox - szczegóły w linku, nie przepadły mi do gustu kremy do twarzy, ale na ten do okolicy oczu mam ochotę, szampon też nieźle się spisał, może wypróbuję - NIE/TAK/MOŻE...
L`Occitane en Provence Mini kremy do rąk Migdał - uwielbiam je za zapach, za lekką konsystencje, za brak tłustej warstwy i dobre nawilżenie - TAK!!!
Klorane Pivoine de Chine kojący szampon  do wrażliwej skóry głowy - ma piękny zapach, delikatnie pieni się, dobrze oczyszcza skórę głowy i włosy, ale moje plącze, więc bez odżywki ani rusz, 4 mycia to za mało, by wystawiać werdykt, musiałabym poużywać na dłuższą metę - MOŻE..
SVR Lysalpha Woda micelarna - chętnie wypróbuję, ale z tej ilości nie udało mi się nic wywnioskować na jej temat - MOŻE...
Cashmir Beauty płatki kosmetyczne - takie sobie, miękkie, ale rozwarstwiają się, kupuję przy konieczności, bo mam do nich najbliżej ( w sklepie naprzeciwko ) :) - MOŻE...

I to już koniec moje Drogie :)
Znacie któryś z powyższych produktów?
Jakie macie o nich zdanie?
Udanego i pogodnego weekendu Wam życzę :)
                                                                                         

104 komentarze:

  1. wow denko to ci się niezłe uzbierało :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próżnuję Aniu :) To nie są produkty z jednego miesiąca, niektóre z nich używam bardzo długo, no ale w lipcu sięgnęły dna :)

      Usuń
  2. Spore to denko :) Ja chyba tyle przez rok nie zużywam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje Ci się :) A robisz projekt denko u siebie Just Beauty?
      Ja wcześniej też tak myślałam, aż sama, biorąc przykład od innych blogerek, zaczęłam zbierać pustaki, te podsumowania dopiero pokazały " naocznie " co i jak :)

      Usuń
  3. bardzo ciekawi mnie ten krem do rąk z yves rocher :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz zobaczyć za nim w sklepach stacjonarnych YR, u mnie jeszcze nie tak dawno były dostępne :)

      Usuń
  4. Zaintrygowałaś mnie tą pianką z Douglasa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona zaintrygowała mnie, nie przepadam, ale ta wyjątkowo mi przypadła do gustu :)

      Usuń
  5. Ogromne denko, widzę, że bardzo dużo produktów Ci podpasowało :) Tylko się cieszyć! Też tak mam, że niektórymi produktami się delektuje a niektóre zużywam w tempie ekspresowym bo tak je lubię ;). Nie potrafię określić od czego to zależy..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Kochana, większość udane produkty, do których chętnie wrócę :)
      Ja też nie potrafię, chyba od naszych chciejstw :)

      Usuń
  6. Pokaźne denko, z którego znam tylko płatki kosmetyczne, które dzisiaj skończyłam ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak Ci się podobały? Znośne czy nie Kaprysku?

      Usuń
  7. Na mnie mówisz, a sama masz ciągle porządne denka :) Zainteresował mnie ten tonik matujący z Perfecty... ciekawa jestem czy by się u mnie sprawdził. Opakowanie mnie skusiło, Twoja opinia niekoniecznie. Balea Young... tego jeszcze nie miałam. Jeszcze! Mam jeszcze ochotę na bonne bell lip smacker :D chce colę! :D

    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja mówię w sensie pozytywnym Rudasku, przecież chyba nie myślałaś inaczej :)
      Uwielbiam wykańczać kosmetyki, a potem... otwierać nóweczki :)
      Tonik dosyć fajny, ale jak mówię, zapach ma nieco dziwaczny i nie matuje, o co trudno w sumie, bo o wiele większy wpływ na to zjawisko mają kremy które stosujemy po użyciu toniku prawda?
      Baleika wiśniowa jest pyszna! Polecam, można znaleźć ją jeszcze w sieci :)
      Colę też mam, ale jeszcze nie odpakowaną ;)

      Usuń
    2. Oczywiście, że tak myślałam! Mój przekaz też był pozytywny i to jak najbardziej :) A co do wykańczania i otwierania- "mam tak samo jak Ty!" :) Masz colę? Właśnie włączył się we mnie taki czujnik, który nazywa się zazdrość :D :D

      Usuń
    3. Wiem, wiem Rudasku Kochany :)
      To otwieranie jest najlepsze, a colę mam, tradycyjną i waniliową, w kapselkach, do miziania palcami, i też w sztyfcie - sztyfty bardziej lubię, są praktyczniejsze :) W Biedronce upolowane ;)

      Usuń
    4. Waniliowa cola? Wrrrr, tez chce! Musze rozgladac sie w mojej Biedrze, a moze uda mi sie na nie trafic. Bylabym zadowolona:)

      Wybacz brak ojczystych znakow, pisanie z tel...

      Usuń
    5. Zobacz koniecznie, ja w Biedronce wszystkie swoje Smackersy kupowałam Rudasku :)
      Miłego dnia :)

      Usuń
  8. Również uwielbiam ten balsam wiśniowy do ciała z Balea, ale zmartwię cię, raczej go ponownie nie kupisz, bo to była z tego co kojarzę limitowana edycja, więc pewnie już go nie ma w DMach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, odruchowo napisałam balsam, bo miałam identyczny właśnie balsam do ciała, a tu widzę teraz że to żel pod prysznic ;) Nie wiedziałam, że taki był, gdy byłam na zakupach w grudniu w DMie, był tylko balsam z tej serii.

      Usuń
    2. Ach, mogę sobie wyobrazić jaki musi być cudowny ten balsam :)
      W DMie nie kupię, ale na Allegro są dostępne, jak wiele innych limitówek - zawsze linie limitowane można kupić długo po wycofaniu ze sklepów, tyle ze od " pośredników " Robaszku :)

      Usuń
  9. wow, sporo zużyłaś:)
    kiedy kupowałaś żele lovena? ja mam swój kupiony na początku tego roku i produkuje go torf corporation, ciekawa jestem czy nie zmienili przypadkiem producenta:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też torf corporation, czyli Tołpa. :)) To chyba nawet ten sam produkt, co żele Bebeauty. :D

      Usuń
    2. Ja też na początku roku, chyba w lutym czy marcu jakoś tak, ale masz rację, producentem jest TORF Corporation, już poprawiłam :), pomyliłam się patrząc na płyn do higieny intymnej, tam już figuruje PharmaCF, a także w balsamach do ciała, które kupiłam też kilka miesięcy temu - Pharmena jest producentem :)

      Tak Fabryczna, mam krem do rąk i micel - producent TORF Corporation - czyli ten sam co Lovenowego żelu... ale poplątane ;)

      Usuń
    3. Aaa, dzięki Science Woman :) Kto by pomyślał, jedna linii, inne marki, teraz będę skrupulatniej sprawdzać producentów :)

      Usuń
  10. Podziwiam was za to zbieranie pustych opakowań do denek. Z moim natręctwem wyrzucania cierpiałabym bardzo :) A z denka nie znam w zasadzie nic, ale z ciekawością przeczytałam opisy. Lubię takie podsumowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, Kochana, miałam podobnie, projekt denko zagościł u mnie stosownie nie tak dawno, wcześniej nigdy nie robiłam tych podsumowań, a teraz widzę, że jednak to dobry nawyk, zawsze to krótkie podsumowanie wszystkiego, co zużyłam, zwłaszcza, że nie recenzuję wszystkich używanych kosmetyków - mam kontrolę i... pamiątkę na lata :)
      Ja też bardzo lubię denka ;)

      Usuń
    2. Świetny nawyk moja droga. Czekam na następne denko, więc ...zużywaj i zbieraj :)

      Usuń
    3. Zachęcam i Ciebie Kochana, chciałabym zobaczyć Twoje denko :)

      Usuń
  11. Mam chrapkę na to serum z EL, ale ta cena ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem Joanno co Ci powiedzieć, proponowałabym wypróbować miniaturę, serum jest bardzo wydajne, więc mała buteleczka pozwoli na dłuższe stosowanie i określenie, czy Ci odpowiada, czy nie, bywały momenty gdy mnie zachwycało, bywało też zupełnie odwrotnie, więc dobrze byłoby wypróbować przed zakupem :)

      Usuń
  12. No, troszkę tego zużyłaś ;). Fajne kosmetyki :) ten krem z Yves Rocher musi pięknie pachnieć? :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pachniał bardzo przyjemnie, czekoladowo-pomarańczowo - co lubię, przypomina do złudzenia czekoladę, czarną, z pomarańcza od Lindt`a - moja ulubiona :) W sklepie internetowym YR już nie jest dostępny, jest tylko mgiełka do pomieszczeń z tej kolekcji, ale w stacjonarnych można jeszcze upolować :)

      Usuń
  13. Mam ochotę na wększość tych Twoich denkowych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Sporo ciekawych produktów:) MF to jeden z niewielu podkładów, które mi pasują;) z tej serii Pharmaceris mam krem do twarzy i sobie chwale :) zaciekawiła mnie Balea wiśniowa:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ten podkład był rzeczywiście bardzo fajny, na mojej mieszanej skórze sprawdzał się dosyć fajnie, dawał ładne wykończenie i skóra wyglądała naturalnie, bez efektu maski :)
      Z Pharmacerisa nie znam zbyt wielu produktów, ale ten balsam z pewnością mi będzie towarzyszyć w przyszłym roku, niedrogi i świetny!
      Balee wiśniową można jeszcze dorwać jedynie na Allegro :)

      Usuń
  15. bardo lubie produkty firmy L`Occitane :) no i tej pomadki Fanty jestem ciekawa:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również Katarzyno, są moimi faworytami od lat :)
      Fanta jest mega smakowita, polecam :)

      Usuń
  16. Wow, świetne denko :) Podkład MF kiedyś miałam i polubiłam go, więc może zimą do niego wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki InfallibleLifestyle :) Ja też chętnie w niego zaopatrzę się na zimę ;)

      Usuń
  17. Loveny mam żel-peeling do twarzy i bardzo go lubię - pomógł mi uspokoić twarz. :))
    Hasło "tanio a dobrze", które użyłaś przy Joasi skojarzyło mi się z takimi domowymi restauracyjkami z pyyysznym jedzeniem. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie używałam, ale pewnie wypróbuję, bo lubię tego typu produkty, a Lovena ostatnio mnie zauroczyła, wszystkie produkty, które używam, świetnie mi służą, polecam balsamy, na razie używam jednego z nich, ale jest cudowny :)
      :)

      Usuń
    2. Netto mam pod nosem, więc nie problem skoczyć po coś od nich. :D
      O balsamach nic nie mów, mam ich tyle, że szok... Nie wiem jak ja to zrobiłam. :D

      Usuń
    3. Polecam ten żel Kochana, jest bardzo fajny, jak za takie grosze :) A no, jak masz to nie warto, ale myślę że będą w stałej ofercie dostępne, więc zawsze będziesz mogła wypróbować, ale już Ci mówię, ze pięknie pachną i mają masło Shea w składzie, nie natłuszczają skóry, anie nie rolują się - cudne, za kilka zł :)

      Usuń
    4. Masło Shea w składzie? Zapowiada się ciekawie. :D

      Usuń
    5. No mówię Ci - byłam zaskoczona, a także olejek ze słodkich migdałów lub winogronowy, w zależności od rodzaju balsamu - różne są :)

      Usuń
  18. Mam ten podkład MF, ale mi nie przypadł do gustu. Zaciekawiło mnie natomiast kilka produktów :) Szampon z Nivea i balsam z algami morskimi z Joanny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak to już jest Moniczko, mamy różne typy skóry, upodobania, oczekiwania... ja polubiłam, szampon polecam, jest niedrogi, wydajny i świetny w działaniu, plusem jest zapach - cudny!
      Joanna z algami mnie zadziwiła, nie znam zbyt dobrze ich oferty, kupuję regularnie farby do włosów i peelingi myjące - uwielbiam! ale widzę, że muszę bliżej przyjrzeć się też smarowidłom do ciała, algi kupię ponownie - fajny! ;)

      Usuń
  19. Yasumi bardzo mnie kusi.... :) i to od dłuższego czasu. KLORANE - tylko Kochana potwierdziłaś moje odczucie. Miałam cztery szampony tej marki - wszystkie plątały włosy po MAKSIE :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam ochotę na więcej Kochana ;)
      No niestety, plącze, ale powiem Ci, że to dla mnie nie jest problemem, bo i tak zawsze stosuję odżywki, maski, olejki... po umyciu, choć przyznam, że już spotkałam kilka szamponów, które NIE PLĄTAŁY WŁOSÓW - ale mogę je policzyć na palcach jednej ręki :) Po nich nie używałam niczego, i było pięknie :) Balea taki szampon miała - Mango i Aloes - za 6 zł butla :)

      Usuń
  20. Mam lip smackera z Biedronki ale o smaku Coli waniliowej :) Bardzo go lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go mam w zapasach, za niedługo odkorkuję An :) Cole lubię, mam też Sprite, ale w kapselkach, do miziania palcami :) jednak formę sztyftu bardziej preferuję ;)

      Usuń
  21. Dużo tego wszystkiego zużyłaś i ile próbek. Znam tylko kremiki z L`Occitane i żel Balea :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No zabrałam się za pudło z próbkami Szarona, bo ich ilość zaczyna mnie już przerażać, a jest wśród nich wiele wspaniałych produktów, które mnie interesują, chce wypróbować bo mogą zaważyć podczas kolejnych zakupów ;)
      Ulubione - L`Occitane i Balea :)

      Usuń
  22. Pokaźne denko! :) Z zaprezentowanych przez Ciebie produktów znam jedynie krem Sylveco (ten pod oczy) i podzielam o nim zdanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda że fajny? Muszę sobie go zakupić, ale wpierw zużyję te które obecnie stosuję, zobaczę jak sprawdzi się na dłuższą metę ;)

      Usuń
  23. yves rocher, krem do rąk to limitka, to gdzie kupisz???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie, czasem w ofercie firm bywają dostępne nawet wersje limitowane, jeśli nie sprzedadzą się wszystkie, zgodnie z założeniem - czytaj uważnie co napisałam " Chętnie po niego sięgnę, jeśli tylko jeszcze będzie dostępny w ofercie firmy, bo pochodzi z kolekcji limitowanej "

      Usuń
  24. Spore denko, gratuluje tylu zużyć:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wow sporo tego wszystkiego :) do wiekszosci marek nie mam dostepu w mojej malej miescince :) szampony nivea bardzo fajne. Mam probki kremow Sylveco i mi rowniez podpasowal krem pod oczy a brzozowy na ktory sie napalilam zeby kupic okazal sie sredniakiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie za bardzo Kochana, też mieszkam w małej miejscowości, ale lubimy czasem poszaleć na zakupach, wtedy robię zapasy :)

      Usuń
  26. tez skonczylam jeden podklad z czego sie niesamowicie ciesze:)

    OdpowiedzUsuń
  27. też bardzo lubię ten krem do rąk Yves Roche , mam wersje migdałową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo udana ta kolekcja była, szkoda że limitówka, muszę podskoczyć do stacjonarnego sklepu, tam jeszcze miały zapasy nie tak dawno :)

      Usuń
  28. Świetne denko :) Z przyjemnością czytałam opisy, bo nic z tego co zużyłaś nie miałam przyjemności używać - ale nic straconego, już przynajmniej wiem za czym rozglądać się w drogeriach podczas zakupów... chociaż na razie niczego nie potrzebuje, tyle mam w zapasach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że podobają Ci się kosmetyki, które stosowałam, ja też w denkach zawsze wypatruję ciekawe produkty dla siebie - lubię takie podsumowania u innych :)

      Usuń
  29. Spore denko! Idealist też się u mnie nie sprawdził...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No już nie raz czytałam niepochlebne recenzje na jego temat, u mnie tak 50x50 - raz byłam zadowolona, innym razem nie mogłam stosować, nie wiem od czego to zależało :)

      Usuń
  30. ojejku, ale dużo tego, gratulacje potężnego denka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kochana, lubię zastępować pustaki nowinkami :)

      Usuń
  31. Wow, sporo tego :) Nie znam nic, ale kusisz tonikiem Yasumi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kusze Kochana, bo jest wart uwagi, fajny skład i działanie i zapach - cudny!

      Usuń
  32. Gratuluję zużyć :) Sama nic z tego nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kochana :)
      To może w przyszłości sięgniesz po któryś z tych kosmetyków, jeśli przypomnisz sobie :)

      Usuń
  33. Odpowiedzi
    1. Ostatnio jakoś wszystko mi się kończy Joanko :)

      Usuń
  34. Przy kolejnych zakupach koniecznie muszę pamiętać o tym żelu z Balea :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli go jeszcze dorwiesz, bo pochodzi z limitówki Magdaleno, ale na Allegro jeszcze widziałam kilka tygodni temu :)

      Usuń
  35. Jestem obeznana w smackerze cola, bo chłopak mi taki wybrał z racji ulubionego napoju ;)
    Dobrze wiedzieć, że balsam z Joanny się sprawdził, gdyż mam takiego w zasobach kosmetycznych, czeka na swoją kolej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wie co dobre :) No tak, bo sobie też posmakuje wraz z Twoimi usteczkami - sprytne ;)
      Tak, ten balsam świetnie się u nas sprawdził - zapach ma cudny :)

      Usuń
  36. Z kosmetyków, które przedstawiłaś mam szampon z Nivei i jestem z niego tak samo zadowolona jak Ty:) Jest naprawdę super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, w ogóle bardzo lubię włosowe kosmetyki Nivei - świetnie sprawdzają się na moich włosach i mają piękne zapachy :)

      Usuń
  37. Kochana, gratuluję denka, które z zainteresowaniem sobie obejrzałam :) Jeszcze dziś oglądałam sobie ten żel pod prysznic Balei :) Mnie serum z Estee Lauder także nie zachwyciło, miałam wprawdzie inną wersję, ale także ją wymęczyłam, bo wcale nie miałam ochoty po nie sięgać ;)
    Ciekawy jest krem do rąk z Yves Rochera - szkoda tylko, że to limitka :)
    Całuję mocno i życzę miłej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Justynko Kochana :)
      Żel Balei jest bardzo fajny w swoim działaniu i zapachu, jak masz go " pod ręką " to koniecznie wypróbuje, bo jest to wersja limitowana :)
      Masz racje, takie działanie zniechęca do ponownego sięgnięcia po produkty EL, a przynajmniej produkty w tym rodzaju :)
      Krem YR można jeszcze znaleźć, ale w sklepach stacjonarnych, w internetowym jest dostępna jedynie mgiełka do pomieszczeń o tym zapachu :)
      Buziaczki Kochana, miłego tygodnia :)

      Usuń
  38. Nie miałam żadnego z tych produktów, ale coraz bardziej ciekawią mnie te smackersy do ust. Wszyscy o nich mówią, a ja jeszcze nie miałam okazji żadnego wypróbować. Chyba niebawem się na jakiś skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zapewniają jakiegoś wybitnego nawilżenia ani nie odżywiają specjalnie ust, działają krótkotrwale, ale za ten smak - warto je wypróbować CoconutLime ;)

      Usuń
  39. Jej ale żeś naużywała ;) Szkoda , że Estee Luauder okazał się takim dziwakiem ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próżnowałam Madlen :) No szkoda, ale teraz nie mam ochoty na takie upiększacze, skusiłabym się jedynie na pielęgnację ;)

      Usuń
  40. Ja nie wiem jak Ty to robisz, ale Twoje denka są zawsze imponujące! :)
    Znam tylko Idealista. W przeciwieństwie do Ciebie go lubiłam, choć był dla mnie bazą bardziej niźli serum :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się Kochana :) Wcieram, smaruję, maluję... :)
      Wiem, że Idealista lubiłaś, aczkolwiek nie odbyło się bez " starcia " :) Też go traktowałam jako bazę, tym nie mniej, nie mam ochoty do niego wracać, przerzucę się na pielęgnację EL :)

      Usuń
  41. Pokaźne DENKO - większości z tych produktów nie znam,ale po Twoich mini-recenzjach będę wiedziała co kupować a czego nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ciesze się Szkatułko że mogę być pomocna ;)

      Usuń
  42. hoho, ale wielkie denko, aż mi smutno, że z niego nic nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zobacz które produkty są warte uwagi, może wpadną w Twoje rączki :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz - jest dla mnie bardzo cenny!
Wielka prośba o NIEDODAWANIE linków do blogów oraz sklepów, spamu czy złośliwych uwag - komentarze te będą od razu usuwane!