poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Zachowaj lato na... skórze - Olejek do ciała Tropikalny z rozświetlającymi drobinami Fresh&Natural

Witajcie Słoneczka :)
Lato powoli przemija, słońce coraz rzadziej rozpieszcza nas swoimi promieniami i zbawiennym ciepełkiem, ale możemy go przedłużyć, zachowując jego dotyk na swojej skórze :) Istnieje wiele sposobów na zachowanie piękna skóry muśniętej słońcem, ja dziś Wam zdradzę jeden z nich.
Olejek do ciała Tropikalny z rozświetlającymi drobinami firmy Fresh&Natural nie tylko upiększy wygląd naszego ciała, ale również doskonale zadba o jego nawilżenie i odżywienie, a to wszystko dzięki naturalnym składnikom, które go tworzą.

Słów kilka od producenta...

* RELAKS I NATŁUSZCZENIE *
Olejek do ciała o słodkim i otulającym zapachu owoców tropikalnych z ROZŚWIETLAJĄCYMI DROBINAMI.
LIMITOWANA WERSJA naszego olejku tropikalnego. Rozświetlające drobiny i delikatny kolor wzmacniają letnią opaleniznę. Przetestuj i zakochaj się w nowej wersji olejku.
Działa pobudzająco i orzeźwiająco, wprowadza w dobry nastrój. Olejek pomarańczowy pozyskiwany ze skórek owoców pomarańczy, regeneruje, ujędrnia i poprawia wygląd skóry. Regeneruje i działa antyseptycznie.
Kompozycja naturalnych olejków roślinnych: arganowego, migdałowego i z pestek winogron, natłuszcza i regeneruje skórę, wzmacniając barierę ochronną. Oleje roślinne dobrze odżywiają skórę, nie zapychają jej. Olejek szybko się wchłania, działa jak "suchy" olejek, nie pozostawia tłustej warstwy.

Olejek do ciała Tropikalny z Pomarańczą i Wanilią NIE ZAWIERA: SLSów/SLESów, parabenów, silikonów, parafiny, wazeliny,  barwników, substancji modyfikowanych genetycznie.
Olejek ZAWIERA: Naturalne oleje i masła roślinne, wyciągi roślinne, ekstrakty, olejki eteryczne i zapachowe.

Aktywne składniki olejku:
  • CYTRUSY - zmiękczają, ujędrniają i łagodzą
  • WANILIA - relaksuje, poprawia nastrój
  • OLEJ Z PESTEK WINOGRON - regeneruje, natłuszcza, uelastycznia skórę
  • OLEJ ZE SŁODKICH MIGDAŁÓW - zmiękcza, odżywia i łagodzi
  • OLEJ ARGANOWY - ujędrnia, napina, działa antyoksydacyjnie

SKŁADNIKI/INCI: Vitis Vinifera Seed (Grape) Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Argania Spinosa Nut (Argan) Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Oil, Parfum,Tocopherol Acetate, Limonene*, Linalool*, Citral*, Citronellol*, Benzyl Alcohol*, Geraniol*, Mica, Titanium Dioxide, Iron Oxide.

*składniki naturalnego pochodzenia występujące w olejkach eterycznych

KOSMETYK DLA WEGAN I WEGETARIAN!

Olejek jest zamknięty w małej, poręcznej buteleczce, o pojemności 100 ml, wykonanej z matowej stali nierdzewnej, co mi osobiście bardzo podoba się, nie przeszkadza nawet fakt, iż nie da się śledzić stopnia zużycia kosmetyku.
Po pierwsze prezentuje się bardzo ładnie i luksusowo.
Po drugie olejek jest doskonale chroniony, ponieważ buteleczka nie przepuszcza promieni słonecznych, które dla olei naturalnych są szkodliwe, skracają ich żywotność i przyczyniają się do zmiany konsystencji oraz zapachu.
Po trzecie buteleczka jest odporna na uszkodzenia i roztłuczenia, a więc jest idealna w czasie podróży, wytrzyma wszystkie niesprzyjające warunki, a nam oszczędzi bólu głowy i sprzątania :)

Buteleczka jest zakręcana korkiem ze stali nierdzewnej w którym mieści się plastikowy dozownik otwierany za pomocą nacisku ( typu press ). Otwór dozujący został dobrze dostosowany do konsystencji produktu, aczkolwiek bardziej wolałabym buteleczkę z pompką ( obecnie pompka jest dołączana do olejku, więc mamy dwie opcje - możemy wybrać wygodną dla nas ).
By wydostać olejek muszę potrząsać buteleczką, nie przepadam za taką formą aplikacji, ale muszę przyznać, że nie przedostaje się on w szczeliny korka, nie ocieka też po butelce, dzięki czemu wygląda ona schłudnie, bez plam i zacieków.
Na opakowaniu znajdziemy etykiety zawierające wszystkie najważniejsze informacje: opis produktu, pełny skład, sposób użycia oraz termin ważności, mój jest ważny do lipca 2015.

Olejek ma płynna, lekką, lejącą się konsystencję, jest bogato usiany połyskującymi mikrodrobinkami w kolorze pomarańczowego złota, które początkowo mnie nieco przeraziły, jednak już po pierwszej aplikacji moje obawy rozprószyły się ;)
Zapach jest niesamowicie czarujący - naturalny zapach soczystej pomarańczy połączony ze zmysłowym, ciepłym aromatem słodkiej wanilii robi niesamowite wrażenie!
Zapach nie jest zbyt mocny, ale dobrze wyczuwalny, przyjemnie otula skórę i przez dłuższy czas na niej pozostaje, rozpieszczając zmysły i przywołując przyjemne skojarzenia :)

Olejek z łatwością rozprowadza się po skórze, wyczuwalnie poprawiając jej nawilżenie, odżywienie, zapewnia komfort po opalaniu i pięknie podkreśla opaleniznę. Drobiny, które pokazałam Wam na ręce za pomocą zoomu, wbrew pozorom wcale nie są widoczne gołym okiem na skórze, co możecie zaobserwować na powyższym zdjęciu - olejek nadaje bardzo ładnego wyglądu skórze uatrakcyjniając ją subtelnym połyskiem. Działa na zasadzie suchego olejku, ale na odmianę od niego, moim zdaniem, o wiele lepiej pielęgnuje skórę.
Olejek zostawia na skórze delikatny film ochronny, nie jest klejący ani wyraźnie tłusty, w sumie to wiele zależy od kondycji skóry, zauważyłam że w partie przesuszone wnika aż do suchości, natomiast na tych normalnych delikatna warstewka jest wyczuwalna, aczkolwiek nie przeszkadzająca, nie lepka, nie zbyt tłusta.
Olejek wyznacza się ogromną wydajnością, naprawdę niewiele go trzeba, by ładnie wyeksponować opaleniznę przy jednoczesnym nawilżeniu, ukojeniu i odżywieniu skóry. Wydaje mi się, że będzie idealną propozycją nie tylko dla skóry opalonej, z jego pomocą każda z nas będzie wyglądać pięknie i ponętnie, o każdej porze roku :)

Cena - 39,90 zł / 100 ml

Dostępność - sklep Fresh&Natural

Podsumowując...

Lubię kosmetyki z roświetlającymi drobinami, szczególnie latem lub na wielkie wyjścia, ponieważ pomagają podkreślić i uatrakcyjnić ciało, a ten olejek idealnie sprawdza się w tym zadaniu, dodatkowo uwodzi niesamowicie pięknym zapachem - o tak, połączenie pomarańczy i wanilii jest naprawdę bardzo kuszące!
Olejek zadziwia wysoką wydajnością, cudownie pielęgnuje skórę, nie powodując podrażnień, a opakowanie pięknie prezentuje się i jest praktyczne... czyżby produkt idealny?
Dla mnie tak! A Was zachęcam do wypróbowania :)

Czy znacie kosmetyki Fresh&Natural?
Stosowaliście olejek z drobinami?
Lubicie kosmetyki o zapachu pomarańczy i wanilii?
Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii.
Miłego wieczoru :)
                                                                                         

71 komentarzy:

  1. Ale sexy wyglada:D ja nie lubiłam takich kosmetyków, aż to tego lata:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię bardo, już jakiś czas temu doceniłam moc takich kosmetyków, ten olejek sprawdza się fantastycznie - zarówno w roli upiększającej jak i pielęgnacyjnej :)

      Usuń
  2. Świetne zdjęcia! Aż nie mogłam skupić się na recenzji ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ładnie wygląda na skórze, szkoda, że lato kończy

    ___________________
    ps, a u mnie? klasyka w modzie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie szkodzi Justynko, na wyjścia czy imprezy też świetnie się sprawdzi, w sumie termin ważności jest długi, więc z pewnością zużyję :)

      Usuń
  4. Efekt super i coś mi się zdaje, że zapach uwiodłby i mnie :)
    Kochana piękne zdjęcia zrobiłaś, i ta pszczoła... znając mnie uciekałabym z piskiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drobinki nie są widoczne, ale efekt olśniewającej, zdrowej skóry jest fantastyczny Hidiamond, zapach bardzo cudowny, z pewnością przypadłby Ci do gustu :)
      Hyhy, ja się nie boję... dopóki na mnie nie siedzi - skusił ją słodkawy zapach :) Dziękuję ;)

      Usuń
  5. Jak on ładnie wygląda! Bardzo mi się podoba efekt na Twojej skórze. Przypomina mi trochę mój olejek z Pat&Rub, tyle że w nim drobinki są bardziej "nachalne" choć efekt i tak jest świetny :) Nie znam tej firmy i to właściwie pierwsza recenzja ich kosmetyków z jaką się spotykam... Jak zwykle, znalazłam u Ciebie coś ciekawego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ciesze się bardzo, że mogłam pokazać coś, czego jeszcze nie znasz Rudasku, a ze swojej strony bardzo polecam - to nasza, polska firma, która tworzy cudowne kosmetyki na składnikach naturalnych, stosunkowo niedawno ją poznałam, ale każdy kosmetyk sprawdza się u mnie fantastycznie - jest powód do dumy!
      Polecam bardzo :)

      Usuń
    2. Tak sobie o nim teraz myślę...ciekawe jakby się sprawdził do masażu :) Bo tego z Pat&Rub używam z takim przeznaczeniem. Nie dość, że skóra ładnie wygląda to jeszcze jestem wymasowana :D
      Biegnę na stronę Fresh&Natural poznać bliżej ich ofertę :)

      Buziaki! :*

      Usuń
    3. Tak Rudasku, nadaje się do masażu jak najbardziej, to nie jest typowy " suchy " olej który wchłania się i po chwili skóra jest sucha, na długo, zwłaszcza podczas masowania skóry, zachowuję dobry poślizg, na skórze, jak wspomniałam, też zostawia delikatną warstewkę ochronną, ale nie tłustą, ani klejącą - masaż takim olejem to prawdziwa przyjemność!

      Usuń
    4. O jaaaa, w takim razie chyba sprezentuję go mojemu chłopakowi. Studiuje fizjoterapię... masaże to jego codzienność :D Taki prezent dla Niego...z myślą o sobie, hihihi :D

      Usuń
    5. Nom, cudowny pomysł Kochana, mój mąż się nie uczył, ale masuje świetnie, więc wiem coś o tym - kupuj i to prędziutko - rozkosz gwarantowana :)

      Usuń
    6. Jak tylko wykończymy olejek z Pat&Rub to zdecydujemy się na ten. Zapach pewnie będzie umilał długie, zimne wieczory. A one już przed nami, brrrr :)

      Usuń
    7. Będziesz zadowolona bez dwóch zdań i jeszcze podziękujesz, ze Cię nim skusiłam :)

      Usuń
  6. Przepięknie wygląda na skórze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo naturalnie Narja, za co go uwielbiam, bez wyraźnego blasku, ale subtelnie rozświetla skórę i ją pielęgnuje ;)

      Usuń
  7. Jakie cudeńko! Wygląda jak tańsza wersja olejku rozświetlającego od P&R!
    Nie słyszałam wcześniej o Fresh&Natural! Przeglądam teraz ich ofertę i muszę przyznać, że przepadłam po uszy! A miałam oszczędzać!
    Ale i tak dziękuję, bo marka zapowiada się super! No i do tego jest polska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem Jaskółcze Ziele o czym mówisz, sama tak się czułam, gdy trafiłam na ich stronę - tworzą kosmetyki z naturalnych surowców które wyróżniają się nie tylko pięknymi szatami, ale równie smakowitą, pachnącą i skutecznie działającą zawartością :)
      Miło że u nas powstają takie firmy - cud, miód, malinki ... no dobra, pomarańcze i inne smakowitości też :)
      Nie ma za co, z przyjemnością, uważam, że o fantastycznych produktach warto mówić - Fresh&Natural do takich właśnie należą :)

      Usuń
  8. Już mi się podoba,bardzo fajny produkt:) Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ciesze się bardzo Beatko, że tobie podoba się, dziękuję pięknie :)

      Usuń
  9. Ależ kuszący produkt! Pomyślę o nim kolejnego lata :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej warto Kosmetyko holiczko, jak na tak wysoką wydajność i wspaniałą jakość, cena wcale nie jest wysoka :)

      Usuń
  10. Nigdy nie miałam olejków rozświetlających, bo bałam się waśnie tego brokatu, a tutaj tak go nie widać na skórze. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie Fabryczna, olejek wcale nie oferuje jakiegoś jarmarkowego blasku, ale subtelnie rozświetla skórę upiększając i pielęgnując ją, a przy tym bosko pachnie, nawet pszczółka, jak widzisz, nie mogła się od niego oderwać i towarzyszyła mi niemal całą sesję zdjęciową :)

      Usuń
    2. Właśnie widziałam pszczółkę - pięknie ją uchwyciłaś. :))

      Usuń
  11. Hmhmhm pięknie rozświetla, ładny dekolcik masz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Madlen :) To prawda, pięknie rozświetla i podkreśla opaleniznę :)

      Usuń
  12. Pierwszy raz słyszę o tej firme, ale zaciekawiła mnie ich oferta :)
    Olejki uwielbiam, więc sądze, że i ten przypadł by mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nasza, polska firma Blondi, która kusi smakowitymi, naturalnymi kosmetykami - mają wiele ciekawych produktów w swojej ofercie, warto przyjrzeć się im bliżej, ja pokochałam, bo każdy ich produkt, który stosowałam działa u mnie fantastycznie ;)

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. A mi bardzo się podoba, ale kto co lubi Magdo :) Olejek świetnie podkreśla opaleniznę, upiększa skórę, pielęgnuje ją, nie klei i przepięknie pachnie :)

      Usuń
  14. Kusi ten olejek, kusi nie tylko wyglądem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działaniem też zadziwia, byłabyś zadowolona Dorotko :)

      Usuń
  15. Efekt cudny :) chcialabym taki olejek: D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serdecznie, wydajność ma bardzo wysoką, już mała jego ilość pięknie eksponuje ciało :) wystarczy na bardzooo długooo Sar ah :)

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Ja również bardzo jestem zadowolona Chabrowa ;)

      Usuń
  17. Strasznie mi się podoba, opakowanie jest śliczne, cudownie wyglada na skórze, nawet pszczółka nie chciała sie od niego odkleić, jak nie teraz to na przyszłe lato na pewno kupię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda Moniczko, świetnie wygląda na skórze i o nią skutecznie dba, a pszczółka wie co dobre - jak poczuła ten boski zapach nie chciała się odczepić, nie siadała na kwiaty, lecz ulokowała się na buteleczce i cały czas mi towarzyszyła przy sesji :)
      Polecam bardzo!

      Usuń
  18. bardzo ładnie wygląda na skórze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wspaniale pachnie Lila i nawilża rewelacyjnie ;)

      Usuń
  19. Bardzo ładnie się prezentuje ten olejek na skórze. Pomyślę o nim w przyszłym roku na lato. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto w niego się zaopatrzyć, upiększa ciało i go skutecznie pielęgnuje ;)

      Usuń
  20. lubię jak się świeci :D na przyszłe lato jak znalazł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hyhy, to bardzo subtelny połysk Pysiu, a zapach obłędny!

      Usuń
  21. Olej ze słodkich migdałów ... wcale się nie dziwię ze ta osa tam siedzi ja czuję zapach już przez ekran mojego notka, a co dopiero Ona ... i ten kolor olejku mmmmmmm
    Ja nie mogę jestem na odwyku :D ale zapisze sobie, żeby nie zapomnieć hihihihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To połączenie kilku olejów o zapachu pomarańczy i wanilii - pszczółka przepadła :) Nie mogła się oderwać od buteleczki, więc musiałam ją uwiecznić na zdjęciach, przy okazji wzbogaciła nieco otoczenie :)
      Zapisz koniecznie, co tam odwyk... :)

      Usuń
    2. Odwyk to straszna rzecz, która chce uprzykrzyć moje życie :P, ale co mnie nie zabije to mnie wzmocni hihihihi

      Usuń
  22. Ciekawy produkt choć z początku przestraszyłam się jego koloru i drobinek. Na zdjęciach jednak wygląda bardzo ładnie, skóra świetnie się prezentuje. Nie potrafię sobie wyobrazić połączenia pomarańczy i wanilii ale już wiem, że zapach musi być niesamowity, obie te nuty bardzo lubię. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początkowo również miałam takie obawy, gdy zobaczyłam olejek, nieco przestraszyłam się jego " intensywności koloru " - ale na skórze przezentuje się fantastycznie! Żadnego jarmarkowego blasku, ani drobin widocznych - po prostu podkreśla to, co mamy do pokazania tworząc ciało niezwykle ponętnym i pięknym, z pewnością nie tylko na opaloną skórę się nadaje - bladą też upiększy, wypróbuję zimą :)
      Zapach pomarańczy i wanilii to dosyć częste połączenie zapachowe w kosmetykach - bardzo lubię :)

      Usuń
  23. Bardzo podoba mi się jaki daje efekt na skórze :) Na lato idealny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie tylko na lato Magdalenko, na wyjścia, kiedy zakładamy bardziej otwarte ubrania, a nawet na romantyczny wieczór we dwoje - masaż tym olejkiem zawsze wprawia w błogi nastrój i rozpala pożądanie :)

      Usuń
  24. Uwielbiam takie rozświetlające olejki / balsamy! Pięknie migczą w słonku i cudownie podkreślają opaleniznę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem Marti, wiedziałam, że Ci się spodoba, zachęcam do wypróbowania :)

      Usuń
  25. Ulalaaa.... i pszczółka się załapała... Drobinki ma prześliczne - pięknie wyglądają na skórze:) Opakowanie też mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwiódł ją aromat wanilii z pomarańczą, co wcale mnie nie dziwi, nie mogłam jej się pozbyć, a potem pomyślałam - czemu nie! Jak pszczółki lecą, to wiedzą że dobre, że naturalne, że pachnące :)
      Polecam Martuś :)

      Usuń
  26. Odpowiedzi
    1. Potwierdzam - fantastycznie upiększa, i pielęgnuje, ciało :)

      Usuń
  27. Robi wrażenie - szkoda tylko,że LATO powoli dobiega końca...

    P.S Dziękuję - zabawa była udana :):*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj robi, robi Szkatułeczko :) Polecam, nie tylko na lato - wieczór we dwoje będzie jeszcze przyjemniejszy z tym TRZECIM - olejkiem o zapachu pomarańczy i wanilii :)

      To ciesze się bardzo :*

      Usuń
  28. Na drobinki reaguję jak sroka więc pewnieże mi się podoba! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem Kat, że lubisz, spodobałby Ci się, zwłaszcza że jest całkowicie naturalny :)

      Usuń
  29. Ależ pięknie wygląda na ciele :) niestety już tego typu kosmetyki trzeba chować na dno szuflady - jesień już chyba przyszła ale za rok na pewno sie w takie cudo zaopatrzę :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. świetne zdjęcia z osą, olejek wygląda cudnie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ten zapach brzmi genialnie! Ostatnio stałam się ogromną miłośniczką olejków i na ich rzecz zrezygnowałam z balsamów i maseł i po te sztukę też muszę koniecznie sięgnąć!

    OdpowiedzUsuń
  32. Fajny olejek, ale już chyba nie będzie pogody na niego :(

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz - jest dla mnie bardzo cenny!
Wielka prośba o NIEDODAWANIE linków do blogów oraz sklepów, spamu czy złośliwych uwag - komentarze te będą od razu usuwane!