niedziela, 31 maja 2015

Vichy Idéalia Skin Sleep - sposób na promienną skórę o poranku

Witajcie Słoneczka ;)
Kosmetyki pielęgnacyjne Vichy od wielu lat sobie cenię i z przyjemnością po nie sięgam. Wiadomo, nie wszystkie sprawdzają się idealnie, ale zazwyczaj jestem zadowolona, zarówno z tych twarzowych, jak i cielesnych :)
Mam swoich ulubieńców ale gdy marka wprowadza do swojego asortymentu nowości, chętnie po nie sięgam. Dziś przeczytacie o najnowszej propozycji VichyRegenerującym balsamie w żelu na noc Idéalia Skin Sleep, który testowałam w ramach ambasadorowania w Klubie Ekspertek Ofemin :)

Laboratoria Vichy odkryły kluczową fazę regeneracji skóry. Pomiędzy północą a pierwszą w nocy aktywują się najważniejsze mechanizmy jej odbudowy: regeneracja komórek, przyspieszenie mikrokrążenia, intensywne złuszczanie, odbudowa funkcji bariery ochronnej. Mechanizmy te mogą być zaburzone przez niewystarczającą ilość snu, lub jego złą jakość.
W efekcie twarz wygląda na zmęczoną, skóra staje się ziemista i traci swoją sprężystość. Dlatego też dobór odpowiedniej pielęgnacji na noc jest kluczowy dla jakości skóry po przebudzeniu i w ciągu dnia. W kremach na noc powinniśmy szukać skutecznych składników aktywnych, które wpłyną na procesy regeneracyjne skóry.

Słów kilka od producenta

Laboratoria Vichy stworzyły kompleks skutecznych składników aktywnych w pielęgnacji na noc, aby odtwarzać widoczne efekty regenerującego snu dla skóry.
  • KWAS HIALURONOWY - nawilżenie i poprawa sprężystości skóry 
  • KWAS GLICYRYZYNOWY - działa kojąco
  • KOFEINA - stymuluje mikrokrążenie, pomaga zmniejszać opuchnięcia
  • WITAMINA B3 - ma właściwości zwężające pory, redukuje zaczerwienienia
  • OLEJKI NAPRAWCZE - odbudowa funkcji bariery ochronnej skóry
  • ADENOZYNA - ma działanie przeciwzmarszczkowe i wygładzające.
Wyjątkowa konsystencja balsamu w żelu otula skórę delikatną i niewidoczną warstwą ochronną. Delikatne nuty zapachowe jaśminu i zielonej herbaty dla uczucia relaksu.

Składniki: Aqua (Water), Glycerin, Alcohol Denat, Prunus Armeniaca Kernel Oil (Apricot Kernel Oil), Isononyl Isononanoate, Polysorbate 20, Niacinamide, Dimethicone, Propanediol, Isopropyl Lauroyl Sarcosinate, Peg-20 Methyl Glucose Sesquistearate, Ammonium Acryloyldimethyltaurate, Bht, C13-14 Isoparaffin, CI 17200/Red 33, CI 15985 Yellow 6, Triethanolamine, Caffeine, Sodium Hyaluronate, Phenoxyethanol, Adenosine, Tocopheryl Acetate, Disodium Edta, Dipotassium Glycyrrhizate, Caprylyl Glycol, Capryloyl Salicylic Acid, Lareth-7, Hydroxypalmitoyl Sphinganine, Xanthan Gum, Polyacrylamide, Acrylates Copolymer, Parfum (Fragrance).

Produkt odpowiedni dla każdego typu skóry, nawet skóry wrażliwej.
Formuła hipoalergiczna, bez parabenu.
Zawiera kojącą i regenerującą Wodę Termalną z Vichy.

Balsam otrzymujemy w ładnym, solidnym, a zarazem ciężkim słoiczku wykonanym z grubego szkła, utrzymanym w kształcie charakterystycznym dla kremów z linii Idealia. Mimo iż słoiczek do lekkich nie należy i jest bardziej " wymagający " w trakcie używania, przewożenia czy przechowywania kosmetyku, osobiście bardziej lubię szklane opakowania, więc nie narzekam. Czasami piękno potrzebuje poświęceń :)

Szeroka," lustrzana " nakrętka chroni zawartość przed wylaniem. Jedyną niedogodnością, według mnie, jest brak ochronnej nakładki, tak zwanego " wieczka ", przez co krem, w trakcie przewożenia, migruje na korek i wbija się w gwint nakrętki. Niby szczegół, ale nie lubię " zabrudzonych " opakowań kosmetyków, zwłaszcza, że pozbycie się kremu z tych wyżłobień jest naprawdę trudne. I tak za każdym razem...
Dodatkowo słoiczek został zapakowany do tekturowego pudełka, zawierającego wszystkie niezbędne informacje dotyczące produktu. Znajdziemy na nim pełny opis, skład oraz terminy ważności, ogólny i ten od momentu otwarcia -12 miesięcy.

Idéalia Skin Sleep to rzeczywiście bardzo przyjemny w konsystencji balsam o lekkiej, żelowo kremowej teksturze. Nie jest tłusty, ciężki, zapychający, ani klejący, moja mieszana skóra jest zachwycona takim stanem rzeczy :)
Dodatkowo ma piękny różowo-mleczny kolor i obłędny zapach, który, wbrew obietnicom producenta o zielonej herbacie i jaśminie, przypomina mi aromat malinowego sorbetu :) Jest soczysty, orzeźwiający, delikatnie " zmrożony ", świeży... Nie jest zbyt mocny, ale dobrze wyczuwalny, niedokuczliwy, ale odprężający, pobudzający, w dobry nastrój wprowadzający. Uprzyjemnia aplikację i też przez dłuższy czas utrzymuje się na skórze, czym cieszy nos i zmysły.

Balsam w żelu świetnie rozprowadza się po skórze, zapewniając jej natychmiastowe uczucie orzeźwienia, miękkości, delikatności. Mimo iż ma lekką konsystencję, nie wchłania się tak szybko, jak mogłoby się wydawać. Zostawia na powierzchni skóry delikatny film ochronny, ale nie natłuszcza, nie obciąża, nie klei... Po pewnym czasie wnika całkowicie.
Wiem, że wielu z Was nie przepada za produktami " do każdego rodzaju skóry ", ale w przypadku mieszańców, taka forma jest właśnie bardzo fajna. Partie przetłuszczające się nie są obciążone, natłuszczone, błyszczące..., natomiast obszary wrażliwe, podatne na podrażnia i przesuszenia, są doskonale zadbane. Skóra twarzy jest otulona komfortem oraz delikatnością, bez uszczerbku na suchych jak również tłustych obszarach. Wiele oczywiście zależy od każdego, konkretnego produktu, jak i cery.

Skin Sleep stosuję regularnie od trzech tygodni i mogę już powiedzieć, że efekty są naprawdę dobrze widoczne. Początkowo oferował skórze dobrze nawilżenie, odżywienie, miękkość, gładkość, komfort oraz stosunkowo dobrą ochronę. Po przebudzeniu na marnie było szukać na twarzy zagnieceń, odciśniętej pościeli, " tatuaży " po koronkowej koszulce... Skóra była jędrna, gładka i przyjemna w dotyku, choć trocha świeciła mi się w strefie T.
Przy dłuższym stosowaniu balsamu skóra wyraźnie upiększyła się. Koloryt został wyrównany, zaczerwienienia, rozszerzone pory, drobne niedoskonałości zniknęły. Płytkie linie i zmarszczki mimiczne są jakby wyprasowane, wypełnione od środka... skóra wygląda młodziej, piękniej, promienniej!
Lekka konsystencja pozytywnie odbija się nie tylko na aplikacji, ale również na wydajności produktu - niewielka ilość wystarcza na wypielęgnowanie skóry twarzy, szyi i dekoltu.

Cena - w zależności od apteki - 84 - 112 zł / 50 ml

Dostępność - apteki stacjonarne oraz internetowe.

Podsumowując...

Vichy Idéalia Skin Sleep kolejny raz upewnił mnie w przekonaniu, że produkty pielęgnacyjne marki idealnie służą mojej skórze. Skin Sleep w 100% spełnia obietnice producenta, cera rzeczywiście jest doskonale nawilżona, odżywiona, wypoczęta, jednolita, pełna zdrowego blasku... Jest po prostu IDEALNA!
Po trzech tygodniach stosowania jestem z niego bardzo zadowolona, mam nadzieje, że to się nie zmieni aż do końca! Ale o tym opowiem podczas denkowego projektu, gdy już go zużyję ;)
Opinie Ekspertek o kremie Vichy Idéalia Skin Sleep możecie przeczytać na Ofemin.

Czy lubicie kosmetyki pielęgnacyjne Vichy?
Które linie należą do Waszych ulubionych?
Znacie Idealię?
Dzienny krem bardzo lubiłam, teraz zachwycam się nocnym - jest świetny!
Jeśli stosujecie, dajcie koniecznie znać, jakie są Wasze wrażenia :)
                                  

29 komentarzy:

  1. Ja też póki co jestem zadowolona, choć to jeszcze zbyt kropki czas by wygłosić ostateczną opinie w przypadku kremu do twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam tylko próbki tego produktu, ale ze względu na zapasy kremów nie skusiłam się na całe opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa ta żelowa konsystencja. Mam wrażenie, że takie produkty lepiej nawilżają niż cięższe opcje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Żelowe kosmetyki wspaniale się spisują latem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawi mnie ta seria kosmetyków Vichy odkąd się pojawiła w sprzedaży. Muszę w końcu na coś się skusić.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś bardzo lubiłam Vichy, potem się na nich obraziłam - jakoś mi nie podchodziły ich kosmetyki. Może czas spróbować na nowo zawrzeć znajomość ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja nie mam pojęcia czemu, ale ten krem mnie strasznie zapchał. Nie ma możliwości, żeby to było coś innego, bo to była jedyna zmiana jaką wprowadziłam w pielęgnacji. Po tygodniu pojawiło mi się mnóstwo małych zaskórników.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ma w składzie glicerynę na drugim miejscu, a jak wiadomo gliceryna najczęściej niestety zapycha:(

      Usuń
  8. miałam próbkę, sama próbka i teraz twoja recenzja zachęciła mnie bardzo, aby go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Alohol za wysoko w składzie :( Niestety, większość kremów Vichy średnio mi pasuje właśnie z tego powodu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam ten krem! Jest bardzo lekki i przepięknie pachnie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawy krem , warty wyprobowania. wlasnie poszukuje jakiegos, wiec moze to bedzie ten. Dziekuje za polecenie.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wyglada przyjemnie, ciekawa jestem czy i u mnie sprawdzilby sie tak dobrze, jak u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam próbkę i mimo lekkiej konsystencji u mnie na skórze zostawała delikatna, wyczuwalna pod palcami warstewka.

    OdpowiedzUsuń
  14. Już od jakiegoś czasu chcę go mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam próbkę i chętnie kupiłabym pełnowartościowe opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wiele dobrego słyszałam już o tym kremie i chciałabym go wypróbować. Jestem ostatnio przemęczona i niedosypiam, to szybko odbija się na skórze.

    OdpowiedzUsuń
  17. Tego produktu nie znam, ale widzę, że wiele osób go chwali, więc kusi mnie sprawdzić co to za cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Używam standardowej wersji Ideali Vichy i jestem z niej bardzo zadowolona. Może skuszę się i na tą gdyż w wersji podstawowej brakuje mi kwasu hialuronowego.

    OdpowiedzUsuń
  19. Używam standardowej wersji Ideali Vichy i jestem z niej bardzo zadowolona. Może skuszę się i na tą gdyż w wersji podstawowej brakuje mi kwasu hialuronowego.

    OdpowiedzUsuń
  20. Używam standardowej wersji Ideali Vichy i jestem z niej bardzo zadowolona. Może skuszę się i na tą gdyż w wersji podstawowej brakuje mi kwasu hialuronowego.

    OdpowiedzUsuń
  21. Czekałam na recenzję i mam na niego ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja jestem mieszańcem, a na dodatek wrażliwym...Najgorsze z najgorszych...
    A krem niezły! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam kiedyś ten krem i całkiem mile go wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam próbkę, muszę ją w końcu użyć. :) Kremy Vichy są fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie mialam jeszcze - swietna recenzja musze sie skusic :)

    OdpowiedzUsuń
  26. nigdy nie stosowałam , ale po takiej recenzji kusi, oj kusi :P

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz - jest dla mnie bardzo cenny!
Dziękuję że jesteście, zaglądacie i czytacie ;-)
Wielka prośba o NIEDODAWANIE linków do blogów oraz sklepów, spamu czy złośliwych uwag - komentarze te będą od razu usuwane!