piątek, 24 lipca 2015

Clarena Sensitive Line After Sun Aloe Vera - kojąca mgiełka i chłodzący żel

Witajcie Słoneczka :)
Wiele się mówi o filtrach przeciwsłonecznych, wszyscy, no dobra, prawie wszyscy, pamiętamy o zabezpieczeniu skóry przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych, a co z kosmetykami " po opalaniu "? Często są najzwyczajniej pomijane, co więcej, wiele osób uważa je za zbędne, a po opalaniu, w zastępstwie, sięgają po zwyczajny balsam do ciała.
Błąd! Nie warto bagatelizować produktów po opalaniu, ponieważ zostały stworzone po to, aby w skuteczny sposób zatroszczyć się o naszą skórę, zapewniając jej komfort, ukojenie, ochronę...

Zawsze pamiętam o tym, że odpowiednia ochrona i pielęgnacja skóry nie kończy się wraz z " zejściem ze słońca ". Rozgrzana, zmęczona, lekko przesuszona skóra potrzebuje czegoś znacznie więcej, niżeli zwyczajny balsam czy masło do ciała. Ona potrzebuje natychmiastowego działania, a tu z pomocą przychodzą kosmetyki po opalaniu - prawdziwa ulga dla skóry!
O moją skórę po opalaniu ostatnimi czasy dba świetny duet Clarena After Sun Aloe Vera-zapewniający nie tylko zbawienne dla ciała ale również oferujące przyjemność dla zmysłów :)

Słów kilka od producenta

After Sun Aloe Vera Mist - Kojąca mgiełka po opalaniu. Delikatna mgiełka łagodząca skórę po opalaniu. Zawarte w produkcie: aloes, bisabolol oraz D-pantenol znane są ze swych właściwości kojących, regenerujących i antyseptycznych. Redukują zaczerwienienia, sprzyjają łagodzeniu stanów zapalnych.
Dodatkowym atutem mgiełki jest jej piękny, długo utrzymujący się zapach.

After Sun Aloe Vera Body Gel - Chłodzący żel do ciała po opalaniu. Żel kojący i regenerujący skórę ciała po opalaniu. Lekka formuła zapewnia szybkie wchłanianie w skórę oraz długotrwałe działanie składników aktywnych. Aloes, bisabolol i D-pantenol minimalizują zaczerwienienia, hamują rozwój stanu zapalnego oraz stymulują procesy naprawcze skóry po opalaniu.
Żel pokrywa skórę delikatnym filmem ochronnym zapobiegającym kolejnym podrażnieniom. Jednocześnie złote drobinki rozświetlają skórę.

Główne składniki oraz opis działania produktów:
  • Ekstrakt z aloesu - przyspiesza regenerację skóry, łagodzi podrażnienia, zaczerwienienia i stany zapalne. Łatwo przenika przez naskórek, ma silne działanie nawilżające, oczyszczające i ujędrniające.
  • Bisabolol - substancja aktywna zawarta w ekstrakcie z rumianku, działa kojąco, łagodząco i przeciwzapalnie.
  • D-pantenol - prekursor witaminy B5, działa przeciwzapalnie, stymuluje procesy regeneracyjne.
Składniki

Kojąca mgiełka: Aqua, Glycerin, Aloe Barbadensis Leaf Juice, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Panthenol, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Ethylhexylglycerin, Parfum.

Chłodzący żel: Aqua, Glycerin, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Polyacrylate Crosspolymer, Allantoin, Panthenol, Butylene Glycol, Laureth-3, Hydroxyethylcellulose, Acetyl Dipeptide-1 Cetyl Ester, Hydrogenated Castor Oil, Sodium Hydroxide, Mica, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, Parfum, CI 19140, CI 14700

Kojąca mgiełka po opalaniu została zamknięta w praktycznej, lekkiej i poręcznej butelce, o pojemności 200 ml, wykonanej z białego, twardego tworzywa. Wygodny i precyzyjny atomizer idealnie rozpyla płyn, sprawiając, że osiada się on na skórę w postaci subtelnej, drobniutkiej mgiełki. Nie " pluje ", nie zacina się, nie zapycha się. Przezroczysty korek chroni atomizer zarówno przed niechcianym wydobyciem jak i przed wysychaniem oraz zanieczyszczeniami.
Butelka nie jest przezroczysta, ale pacząc pod słońce z łatwością można określić poziom płynu, a wiec stopień zużycia jak najbardziej można kontrolować. Ogólnie jest przyjemna i zawsze gotowa do użycia.

Butelka nadzwyczajnie prosta, a jednocześnie przyjemna dla oka dzięki tej prostocie. Udogodnieniem jest strzałka, która w widoczny, i też wyczuwalny sposób, pozwala określić miejsce wydobycia mgiełki - niby szczegół, ale jakże pomocny!
Etykieta utrzymana w minimalistycznym stylu dodaje uroku opakowaniu, a także zawiera wszystkie niezbędne informacje dotyczące produktu. Znajdziemy na niej opis, pełny skład, sposób użycia oraz termin ważności mgiełki, wynoszący 12 miesięcy od momentu otwarcia. Jak na tak przyjemny skład, to sporo :)
Początkowo butelka jest dodatkowo zabezpieczona folią, co gwarantuje świeżość oraz nietykalność produktu.

Chłodzący żel po opalaniu jest podany wygodnej tubie, również o pojemności 200 ml, wykonanej z elastycznego, białego tworzywa. Tutaj, na odmianę od mgiełki, nie ma możliwości śledzenia stopnia zużycia. Szeroki, twardy korek umożliwia stanie tuby do góry dnem, co z kolei ułatwia, i znacząco przyśpiesza, wydobycie kosmetyku. Otwór dozujący swoją wielkością jest dobrze dostosowany do konsystencji produktu, z kolei korek szczelnie zatrzaskuje się na " klik " zapewniając sowitą ochronę zawartości. Początkowo produkt jest zabezpieczony plombą - gwarancja świeżości i " niemacalnosci " :)
Szata tuby jest utrzymana w tymże stylu co mgiełki, w sumie jak i wszystkie inne produkty z linii Sensitive Line. Na etykiecie również nie zabrakło opisu, pełnego składu, sposobu użycia oraz terminu ważności - 12 miesięcy od momentu otwarcia.
Praktyczna, lekka i łatwa w użyciu tuba, również idealnie nadaje się do wakacyjnej kosmetyczki, wraz z mgiełką rzecz jasna :)

Mgiełka jest wodnista, niemal przezroczysta, znaczy się tak naprawdę ma ona pomarańczowe zabarwienie, ale widać to dopiero po odkręceniu korka z atomizerem - ilość, którą wydobywamy do użycia jako mgiełkę, nie jest widzialna. Ale wyczuwalna jest, oj jest... Mgiełka rzeczywiście ma przepiękny zapach, jak to obiecuje producent, bardzo orzeźwiający... ale nie typowo świeży, lecz z nutką nie to owocowej, nie to kwiatowej słodyczy. Zapach nie jest mocny, ani zbyt intensywny czy duszący, określiłabym go jako naturalny, przyjemny, ale dobrze wyczuwalny. No i oczywiście trwały, o tak! Zaaplikowany na skórę nieco łagodnieje, ale jego subtelną obecność długo czuć na ciele, z pewnością ie daje o sobie zapomnieć :)

Chłodzący żel to istna " biżuteria ", ale spokojnie! bardziej na białym tle, nie na ciele, tak że bez obaw moje Drogie :) Przezroczysty, lekki, półpłynny żel o lekko żółtawym zabarwieniu w którym zostało zatopione całe mnóstwo złotych, skrzących drobinek, w sumie to właściwiej byłoby nazwać je " złotym pyłem ":)
Zapachem żel również nieco się różni od mgiełki, jest on bardziej słodki, przypomina morską bryzę połączoną z soczystymi nutami egzotycznych owoców. Ale, aby szczęścia nie było za dużo, zapach jest nieco delikatniejszy od mgiełki, mniej wyrazisty, więc nie " atakuje " nadmiarem tropikalnej słodyczy :) Świetnie skomponowany, przyjemnie pobudzający zmysły i przez dłuższą chwilę utrzymujący się na skórze.
Działanie obydwóch produktów jest w sumie zbliżone, zarówno mgiełka jak i żel mają za zadanie koić, łagodzić oraz regenerować skórę, w celu zapewnienia jej doskonałej kondycji i ładnego wyglądu, a nam... komfortu. Obydwa produkty, mają zbliżony skład, gdzie główną rolę odgrywa, tak przez wszystkich lubiany i doceniany aloes, o całym szeregu niesamowitych właściwości, a także pantenol, o silnych właściwościach przeciwzapalnych i naprawczych, olej rycynowy, o silnych właściwościach nawilżających, oraz kojący bisabolol. Żel dodatkowo został wzbogacony w alantoinę słynącą z działania przeciwzapalnego, gojącego i ściągającego - same dobrocie!
Żel tuż po aplikacji zapewnia przyjemne uczucie delikatnego chłodzenia, natychmiastowo koi rozgrzaną skórę oraz łagodzi podrażnienia. Bardzo dobrze nawilża i regeneruje, nie klei skóry, wchłania się całkowicie, po krótkim masowaniu, sprawiając iż staje się ona gładka, delikatna i miła w dotyku. Nie czuję na skórze żadnej warstewki, ani klejącej, ani tłustej. Drobinki są bardzo malutkie, zupełnie niewyczuwalne podczas aplikacji i w bardzo minimalnym stopniu widzialne, co możecie LEDWO zobaczyć na mega zoom`owym zdjęciu - trudno je uchwycić :) Nie migoczą na skórze, nie rzucają się w oczy, jedynie w subtelny sposób upiększają, w pewnym stopniu delikatnie rozświetlają i podkreślają opaleniznę :)
Mgiełka również zachwyca swoim działaniem, a także sposobem aplikacji - uwielbiam wszelkie " psikacze " :) Cóż może być przyjemniejsze, od osadzającej się na rozgrzanej skórze kojącej mgiełki, no cooo? Schłodzona mgiełka!!! O tak, używana z lodówki dodatkowo zapewnia moc orzeźwiania i ogrom niesamowitej przyjemności!!! Zapewnia ulgę i delikatne nawilżenie, wnika w skórę szybko, nie pozostawiając po sobie żadnej wyczuwalnej warstewki, ściągnięcia, dyskomfortu. Skutecznie koi podrażnienia i niweluje zaczerwienia spowodowane dłuższą ekspozycją na słońcu - działa szybko i niezawodnie!

Cena: Mgiełka - 29 zł / 200 ml, Żel - 49 zł / 200 ml

Dostępność - Clarena Sklep

Podsumowując...
Staram się nie przesadzać podczas opalania, przestrzegam też czasu i pory przebywani na słońcu, ale "udało " mi się raz przesadzić... Przyznaję się... po tak ulewnych, deszczowych tygodniach w końcu wyszło słońce no i... Zaczerwienioną, płonącą i piekącą skórę uspokoiłam, ukoiłam, odratowałam za pomocą mgiełki i żelu After Sun Aloe Vera -to właśnie dzięki nim nie doszło do " zrzucenia skóry ", łuszczenia i pozbycia się tak upragnionej opalenizny :)
Obydwa produkty uważam za najlepsze, jakie dotychczas stosowałam!!! Są skuteczne, niezawodne, przyjemne w użyciu, pięknie pachnące, o krótkich i przyjaznych składach, bardzo wydajne, no i... niedrogie! Do tego te ładne i praktyczne opakowania... Połączenie tych wszystkich cech tworzą z nich produkty idealne! Gorąco Wam polecam!

Czy mieliście przyjemność stosować te produkty?
Które kosmetyki marki znacie i polecacie?
Muszę przyznać, że kosmetyki Clareny są mi nieznane, ale mam chęć to zmienić :)
Udanego odpoczynku i słonecznego weekendu Wam życzę!

                             

25 komentarzy:

  1. Nie znam tych kosmetyków, jednak mgiełka prezentuje się bardzo dobrze. Nie jest zbyt droga, a przyjemna w użyciu. Tylko kupować ! :) Ja lubię długo siedzieć na słońcu, tym bardziej, że mam naturalnie troszkę ciemniejszą karnację.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mgiełka mnie bardzo zainteresowała.
    W sumie używam wody Uriage ale bardzo lubię takie bajery :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie używałam jeszcze niczego z Clareny ale mgiełka zapowiada się bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam jeszcze produktów Clareny ;) Ostatnio interesują mnie produkty w postaci mgiełek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam ich jeszcze :)

    _________________
    Fashionblogger
    www.justynapolska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie spotkałam się z tymi produktami ale bardziej zaciekawiła mnie mgiełka :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Na Clarenie pracowałam w salonie kosmetycznym na kursie i bardzo fajne mają kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam takie chłodzące kosmetyku po opalaniu. Ja na ten rok mam żel z Mythos, też bazujący na aloesie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie kosmetyki " po opalaniu " to must have :) nie znam produktów tej marki :) mgiełka wzbudza moje szczególne zaintersowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Taka mgiełka po opalaniu, to fajna sprawa Ja w tym roku postawiłam w tej kwestii na Biodermę, ale może w przyszłym roku pomyślę o tych cudakach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo chętnię przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś używałam produktów po opalaniu. Teraz już poprzestaję tylko na filtrze. Moja skóra jest bardzo odporna na poparzenia słoneczne.

    OdpowiedzUsuń
  13. Clarenę widzę tylko na targach i jakoś takoś omijam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo ciekawe produkty, marki wprawdzie nie znam, ale widzę, że ceny są przystępne :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzięki Tanika za tak wyczerpującą i dokładną recenzję naszych produktów. Bardzo miło nam się czytało powyższy wpis, a prezentację produktów oglądaliśmy z przyjemnością. Cieszymy się, że jesteś tak bardzo zadowolona z jakości oraz działania naszych kosmetyków. Satysfakcja naszych Klientów jest dla nas najważniejsza, a jakość zawsze stawiamy na pierwszym miejscu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Clarena za miły komentarz, jakość docenia się najbardziej, ale nie pomija się też dbałości o szczegóły, dzięki Waszym produktom pielęgnacja jest nie tylko skuteczna, ale również bardzo przyjemna. Dziękuję :)

      Usuń
  16. Nie znamy jeszcze z CLARENA :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam nadzieję, że pozytywnie Cię zaskocze bo...ja nie zapominam o tego typu kosmetykach, ta mgiełka mnie zainteresowała. Lubię mgiełki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Znam kilka kosmetyków z CLARENY - kilka z nich nawet sobie ulubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię się opalać więc takie produkty są u mnie przydatne :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz - jest dla mnie bardzo cenny!
Wielka prośba o NIEDODAWANIE linków do blogów oraz sklepów, spamu czy złośliwych uwag - komentarze te będą od razu usuwane!