środa, 9 września 2015

Wakacyjny Chillout - ShinyBox Sierpień 2015 w minirecenzjach :)

Witajcie Słoneczka :)
Choć na dworze ostatnimi czasy króluje chłód i szaruga, nie zapomnieliśmy letnich wojaży, wakacyjnego relaksu i beztroskich chwil w gronie najbliższych nam ludzi. Mamy wspomnienia, piękne zdjęcia uwieczniające te wyjątkowe chwile, w końcu pamiątki, które nigdy, ale to nigdy nie pozwolą zapomnieć o wakacyjnym chillout`ie :)
Wspomnienia to rzecz prywatna, więc wolę je chronić i celebrować w gronie najbliższych, ale o Wakacyjnym Chillout`ie od ShinyBox jak najbardziej chce Wam opowiedzieć.

Na sierpniowe pudełko czekałam z wielką niecierpliwością... Raz, że pudełko, o pięknej szacie pobudzało ciekawość, a po drugie wiedziałam z zapowiedzi, iż box będzie zawierał aż 6 pełnowymiarowych produktów! Dodatkowo miała być niespodzianka od Skin79 oraz 2 kosmetyczne nowości wchodzące na polski rynek.

Wprowadź się w stan błogiego relaksu i odprężenia, dzięki sierpniowej edycji pudełka ShinyBox. Udaj się razem z nami do świata piękna i zafunduj sobie niezapomniane chwile przepełnione beztroską przyjemnością. 
Ciesz się świetnym wyglądem ,tryskaj energią i poświęć sobie trochę czasu. Jesteś tego warta!

Czy warto było czekać? Z pewnością tak, ale... od kiedy jestem Ambasadorką ShinyBox, już ponad rok, pierwszy raz pudełko dotarło do mnie " nie bez szwanku ". Tym winowajcą był olej, korek z pipetą nie do końca sprawnie zakręcony, a więc trocha oleju się wylało, brudząc przy okazji pozostałe kosmetyki. Wyczyściłam, dokręciłam, testować było co, a więc zapraszam do zapoznania się z moją opinią, na temat zawartości :)

Upssss, proszę wybaczyć... Ty gagatku o panterkowatym futerku!
Taki urok posiadania małych kotełków, wszędzie się wciskają w poszukiwaniu zabawy i nowych wrażeń - tu mamy gwiazdę sesji fotograficznych, ma na imię Maciuś i bardzo lubi być w centrum uwagi :)
Ok, to teraz przechodzimy do tematu ShinyBox Sierpień 2015, już dodaję właściwe foto :D

SYLVECO Lipowy Płyn micelarny- Wyjątkowo delikatny i jednocześnie skuteczny, hypoalergiczny preparat, który dokładnie oczyszcza skórę. Zawiera ekstrakt z kwiatów lipy szerokolistnej, który wykazuje działanie nawilżające i osłaniające, zwiększa elastyczność i sprężystość oraz odporność skóry na utratę wody. Ponadto wyciąg ten polecany jest w pielęgnacji oczu, łagodzi podrażnienia i koi zaczerwienioną skórę. Delikatny składnik myjący pozwala łatwo usunąć nawet intensywny i wodoodporny makijaż. Po zastosowaniu kosmetyku skóra pozostaje gładka, czysta i świeża.

Cena - 18,40 zł / 200 ml ( produkt pełnowymiarowy )

O Lipowym micelu Sylveco czytałam wiele pozytywnych opinii, chciałam go wypróbować osobiście, ale na chwilę obecną ilość zasobów micelowych zniechęcała do popełnienia zapasów. Z pomocą w takich sytuacjach, kiedy się chce, ale nie ma jak, zawsze przychodzi Shiny :)
Otóż faktycznie, jest świetny, nadzwyczajnie delikatny, taki miękki, " gładki " w dotyku. Początkowo jest zwyczajnym płynem, ale po zetknięciu nasączonego nim wacika ze skórą, wytwarza leciutką piankę, która skutecznie oczyszcza, a jednocześnie łagodzi podrażnienia i koi skórę. Micel ma dosyć specyficzny zapach, choć nie przeszkadza podczas stosowania, ale nie umila tez chwil demakijażu, w przypadku Sylveco jest to wybaczalne, bowiem to już któryś z kolei produkt, który uwielbiam wyłącznie za działanie, doceniając oczywiście całkiem naturalny skład :) Polubiłam!

MOKOSH Olej lniany kosmetyczny- Olej jest tłoczony metodą „na zimno”. Zawiera niezwykle dużą liczbę naturalnych przeciwutleniaczy, chroniących organizm przed wolnymi rodnikami, a także nienasycone kwasy tłuszczowe: linolenowy (omega-3) i linolowy (omega-6), oleinowy (omega-9). Dodatkowo produkt ten jest bogaty w witaminy: A, D, E i K.
Działanie:
• Nawilża, odżywia i spowalnia starzenie skóry
• Poprawia elastyczność skóry
• Uszczelnia barierę lipidową skóry
• Wspomaga ochronę przed wolnymi rodnikami
• Przyspiesza regenerację skóry po opalaniu, poparzeniach, przy bliznach i rozstępach
• Skutecznie pielęgnuje skórę przy łuszczycy, egzemie, AZS i trądziku
• Łagodzi podrażnienia
• Wzmacnia włosy i paznokcie
• Delikatnie pielęgnuje skórę dzieci.

Cena - 45 zł / 100 ml ( produkt pełnowymiarowy )

Olej lniany w mojej pielęgnacji jeszcze nie był obecny, i właśnie dzięki Mokosh mogłam to zmienić - to jest pierwsza z dwóch NOWOŚCI!. Przy okazji złapałam się na myśli, że stosowałam naprawdę wiele olejów z drogocennych składników pochodzących z różnych zakątków świata, a rodzimego, lnianego jeszcze nie!
Cóż mogę powiedzieć, pomijając nieprzyjemny incydent z niedokręconym korkiem, przez który trocha oleju się wylało, oraz nieco zniekształconą silikonową wypustkę pipety, pomagającą dozować produkt, cała reszta jest w jak najlepszym porządku. Podoba mi się skromna szata oraz ciemne szkło, z którego została wykonana butelka - nie tylko ładnie, stylowo wygląda, ale również chroni zawartość przed promieniami słonecznymi i światłem, przyczyniającymi się do szybszego psucia oleju. Długa szklana pipeta ułatwia nabieranie, natomiast elastyczna, miękka silikonowa wypustka, pozwala na precyzyjne dawkowanie.
Olej nie pachnie jakoś powalająco, powiedziałabym iż pacnie... niezbyt miło, ale nie aromaterapia jest jego celem, lecz dostarczenie skórze i włosom cennych składników.
Lepiej nie wąchać, a w przypadku masażu ciała można niewielką ilość oleju ( porcję do masażu ) połączyć go z kilkoma kroplami ulubionego olejku eterycznego - będzie super! Stosuję go również do sporządzenia masek glinkowych. Po użyciu skóra jest wyraźnie wygładzona, piękna, promienna, miękka i delikatna w dotyku.

LIV DELANO Oriental Touch Balsam do rąk- Balsam regenerujący do suchej skóry rąk, skórek i paznokci. Naturalne składniki: olej sojowy, olej kokosowy, kwas hialuronowy, ceramidy roślinne, witamina F, ekstrakty perełkowca japońskiego, wiciokrzewu, wodorostów, dzikiej róży, moreli japońskiej, hiacyntu, olejki eteryczne pomarańczy, mandarynki, bergamotki - wzmacniają skórę rąk i płytkę paznokciową, zmiękczają, chronią przed negatywnym oddziaływaniem czynników zewnętrznych. Koją delikatną skórę rąk, stymulują jej naturalne funkcje ochronne.

Cena - 12 zł / 75 g ( produkt pełnowymiarowy )

To jest właśnie ten drugi premierowy kosmetyk, nowa marka, białoruska, Liv Delano oraz ich balsam regenerujący do rąk. Podoba mi się opakowanie, miękka tubka umożliwiająca lekkie wydobycie kosmetyku, szeroki, zakręcany korek pozwala tubie stać, a także solidnie chroni zawartość. Szata graficzna wieńczy dzieło - barwy, styl, wykonanie - jest przyjemnie dla oka i łatwo dla rąk :)
Balsam ma lekką, kremowo-żelową konsystencję, dosyć " żywą ", a więc z łatwością rozprowadza się i dosyć szybko wnika w skórę, nawet nałożony w ilości większej, niż zakładamy :) Nie natłuszcza, nie klei, ani nie zostawia żadnego wyczuwalnego filmu na skórze, co tworzy z niego idealny produkt do pielęgnacji rąk w ciągu dnia. Choć... ze względu na bardzo przyjemny, słodki zapach gumy balonowej, nie mogę się oprzeć chęci nałożenia go na noc - kolorowe i pachnące, słodkie sny gwarantowane! A skóra po jego użyciu jest gładka, elastyczna, miękka i delikatna, w pełni zadbana i dobrze nawilżona. Skład wspaniały! Ciekawa jestem innych produktów marki :)

YASUMI Maseczka regenerująca na noc- Maska z kwasem hialuronowym i argireliną przeznaczona dla każdego rodzaju cery. Doskonale regeneruje, nawilża skórę i zapobiega powstawaniu zmarszczek. Kwas hialuronowy pozwala utrzymać prawidłowe nawilżenie skóry, a tym samym zapobiega destrukcji włókien kolagenowych i powstawaniu zmarszczek. Argirelina - cenny składnik odmładzający, naturalna alternatywa dla iniekcji toksyną botulinową, zapobiega skurczom mięśni, dając efekt wygładzenia bruzd i zmarszczek. Fucogel® silnie i długotrwale nawilża, a także tworzy film ochronny na powierzchni skóry, który zabezpiecza przed utratą wody. Gliceryna ułatwia długotrwałe wiązanie wody w głębszych warstwach skóry, nawilża ją i sprawia, że staje się jedwabiście gładka.
Po zastosowaniu YASUMI Beautiful Morning Regenerating Night Mask skóra jest nawilżona, jędrna i zauważalnie gładsza.

Cena - 75 zł / 30 ml ( produkt pełnowymiarowy )

Bardzo, ale to bardzo polubiłam tę maseczkę Yasumi. Mimo iż ma nadzwyczajnie lekką konsystencję, jak na maskę wręcz niespotykaną, działa już od razu po nałożeniu jej na skórę. Z łatwością rozprowadza się, nie wysycha, lecz wnika w skórę niczym krem. Nakładam ją zgodnie z zaleceniami producenta, cieniutką warstwę aplikują na twarz, szyję i dekolt. Jedyną nieścisłością jest brak określenia częstotliwości jej stosowania, a więc używam jak wszystkie maski - raz, dwa razy w tygodniu.
Nałożona na skórę natychmiastowo zapewnia jej ukojenie i komfort, delikatnie orzeźwia, zapewniając lekki " chłodek ", który po kilku minutach łagodnieje, staje się mniej wyczuwalny. Skóra po wchłonięciu maski staje się gładka i miękka, nadzwyczajnie delikatna i przyjemna w dotyku. O poranku rzeczywiście można zaobserwować że skóra wygląda o niebo lepiej - jest wypoczęta, promienna, ujędrniona, o równomiernym kolorycie. Lubię z nią zasypiać, bo pięknie pachnie, czym uprzyjemnia stosowanie, a jeszcze bardziej lubię się z nią budzić - cera na pokaz jak nic :)

INGRID COSMETICS Lakier do paznokci- Lakier do paznokci Estetic to połączenie nowej, najwyższej klasy składników z unikalną, fantastyczną gamą kolorystyczną. Lakiery posiadają płaski pędzelek, który gwarantuje precyzyjną, równomierną aplikację. Szybkoschnąca formuła lakieru zapewnia perfekcyjny manicure przez kilka dni.

Cena -  10 zł / 10 ml ( produkt pełnowymiarowy )

Uwielbiam czerwienie na paznokciach, na ustach też, więc lakier w odcieniu krwistej czerwieni, o numerku 286, idealnie trafił w moje gusta. Nawet nie mając długich paznokci mogłam go wypróbować - na krótkich całkiem fajnie się prezentował. Szeroki pędzelek bardzo ułatwia aplikację, jednym pociągnięciem pokrywam pół paznokcia. Półpłynna konsystencja umożliwia sprawne pokrycie, ale nie tworzy smug, ani prześwitów - układa się równomiernie. Już jedna warstwa wygląda bardzo zadowalająco, druga jedynie pogłębia kolor, nadając mu jeszcze większej intensywności, a także blasku.
Lakier szybko wysycha, zaaplikowany z umiarem, nie ocieka na skórki, ani na boki paznokcia. Jeśli już do tego dojdzie, to bez obaw, łatwo i sprawnie da się go usunąć. Dwie warstwy bez szwanku wytrzymały 3 dni, po tym czasie końcówki zaczęły lekko się ścierać, ale nie wymagały większych poprawek, po pięciu dniach nadal nieźle się prezentowały. Kolor nieco przyciemnił się i widać było mikro zarysowania ( lakier testowałam solo! bez bazy i topu! ). Niech tylko pazurki mi urosną... będzie miłość!

Nie zabrakło też bonów oraz próbki Kremu BB SKIN79- całkiem fajnie wypadł, ale i tak różowa wersja, jak na razie, jest najbardziej zachwycająca.
Fajnym gadżetem sierpniowego pudełka był zestaw tatuaży, co nie zmienia faktu, iż lepszym rozwiązaniem byłoby dołączenie go do edycji lipcowej - ale i tak skorzystałam z tej cielesnej biżuterii :)
SILVERTATTOO Zestaw tatuaży ozdobnych- pozwoli Ci skomponować niepowtarzalną kreację, która w niebanalny sposób ozdobi Twoje ciało. Do pudełek ShinyBox zaprojektowana została specjalna, limitowana edycja tatuaży, inspirowanych sztuką zdobienia ciała mehendi.

Cena -  10 zł / 10 ml ( produkt pełnowymiarowy )

O tak właśnie wyglądają na ciele. Złote wzory ozdobiły moją rękę, palec oraz inną część ciała, której Wam nie pokażę :) I oczywiście córeczkom też się " dostało " - one lubią takie gadżety :)
Tatuaże mają ładny kolor naturalnego złota, dzięki czemu świetnie wyglądają zarówno na skórze opalonej, jak i tej, która słońca nie widziała. Z łatwością się aplikują, ale trocha długo wysychają, ciągle czułam lekkie klejenie na ich powierzchni. Największy wylądował na ramieniu i ... najdłużej się utrzymał, 2 doby, choć nieco stracił swój blask po pierwszym dniu, natomiast ten z palca i te " ukryte " narażone na częste tarcie, szybciutko zniknęły.
Resztki lub większe pozostałości tatuaży usuwają się bardzo łatwo, wystarczy woda z mydłem, bez szorowania :)

A już za niedługo rusza wysyłka wrześniowego pudełka BEAUTY & The Box, zapowiedzi dobrze wróżą, jestem niezmiernie ciekawa jego zawartości. Ponoć ma sprawić, iż poczujemy się jak współczesne bogini piękna :)
7 kosmetyków pełnowymiarowych o łącznej wartości 155 zł + wyjątkowa niespodzianka! Skuszone? Zamawiać można o TU 

Jak Wam się podoba sierpniowy box?
Znaleźliście w nim coś dla siebie?
Czy wszystkie kosmetyki świetnie się u Was spisały?
Miłego wieczoru :*
                              

35 komentarzy:

  1. To był bardzo dobry box , ale zrażona poprzednimi trzema edycjami nie zamówiłam w sierpniu i bardzo żałuję bo olej lniany -i sylveco ;((( zamówiłam duobox, bo chciałam wziąć udział w konkursie z szamponami verdissimi na blogu, ale shiny nie wzięło pod uwagę mojego zgłoszenia twierdząc, że nie spełnia regulaminu i zabawa skończyła się na tym, że zrezygnowałam z zakupu - zresztą o tej nieprzyjemnej sprawie ze szczegółami napiszę u siebie. Nie mniej boli mnie to, że nie będę mieć sierpniowego pudełka ;(((

    OdpowiedzUsuń
  2. Koteczek na zdjęciu najlepszy! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie kupiłam tego pudełka i się cieszę bo bym nie przeżyła kolejnego lakieru xD. Poza tym nic mnie w nim nie zaciekawiło :). Ale jestem ciekawa wrześniowego :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiciuś jest słodki <3 kosmetyki fajne, też chcę :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Maciuś jest cudowny, prawdziwa gwiazda ★
    A pudełeczko rzeczywiście bardzo udane! Właściwie wszystkie by mi się przydało :-)
    Buzialki :-* * *

    OdpowiedzUsuń
  6. Kociak uroczy <3 Płyn micelarny muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O jaki słodki kotełek:D Maciuś to tak jak mój papug:D dawno Shiny nie zamawiałam...

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam taką samą wersję co Ty i jestem z niej bardzo zadowolona. Micel Sylveco miałam i jest super, olejek czeka na użycie, podobnie jak maska. Kremik jest fajny, a lakier ślicznie wygląda na paznokciach

    OdpowiedzUsuń
  9. Wreszcie się Shiny postarało. Z całego pudełka najbardziej podoba mi się kociak :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pudełko dość fajne, ja niestety trafiłam lakier w kolorze, który nie bardzo mi podpasował, zazdroszczę czerwieni ! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak na ShinyBox zawartość bardzo fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Całkiem fajne pudełeczko i uroczy kotek :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczny wrzos, też muszę sobie kupić, czas najwyższy. Podoba mi się zawartość tego pudełka, szczególnie dlatego, że jest w nim olej lniany . super są te złote tatuaże

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdjęcie z kociakiem bezcenne :)
    Jeżeli chodzi o pudełko to zaciekawił mnie kosmetyk mokosh. Mam złote tatuaże, ale chyba już nie zdążę ich uzyć, lato uciekło.

    OdpowiedzUsuń
  16. jakos zadne pudelko ostatnio mnie nie zachwyca:P

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawe produkty, olej lniany na razie stosowałam tylko doustnie (ale oczywiście niekosmetyczny).

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam pytanie odnośnie maseczki Yasumi, czy ona wchłania się jak krem i nie trzeba jej zmywać? Z Twojego pisu wynika, że można ją zastosować na całą noc i pójść spać, czyli ze nie brudzi pościeli? ;) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Luizo, ta maseczka jest jak krem, a raczej balsam,po nałożeniu wnika w skórę nie pozostawiając żadnej warstwy ani tłustego filmu na skórze, tylko działanie ba bardziej wyraziste, skoncentrowane, dlatego też efekty są widoczne i wyczuwalne niemal natychmiastowo ;)

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź ;) To super kosmetyk w takim razie ;)

      Usuń
    3. Cudowny powiedziałabym Luizo :*

      Usuń
  19. Bardzo fajna zawartosc!! ale kocik fajniejszy ;) <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie subskrybuję pudełeczek, bo bałabym się, że zbyt wiele nie przypadłoby mi do gustu. I subskrybować raczej nie będę, wolę świadomie wydawać pieniążki :D.
    Najbardziej zaciekawił mnie krem do dłoni. Chwila i wiem, jak znów będą moje ręce wyglądać... Wiatry, niskie temperatury potrafią stworzyć z nich istną masakrę. Przechodzę to co roku. I nic nie pomaga całkowicie :(.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jestem zachwycona tym płynem miceralnym, u mnie również bardzo dobrze się sprawdza. Zazdroszczę Ci koloru lakieru, ja dostałam fioletowy... :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawa zawartośc. Jednakże wszystko przyćmił Maciuś :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ooo trafił Ci się balsam do rąk - ja miałam krem-sorbet, ale zapach równie czarujący :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Teraz Shinyboxy są świetne - a sierpniowy przebił Glossy:).

    OdpowiedzUsuń
  25. Zaskakująco fajne są te tatuaże, nie spodziewałam się ze tak ładnie wygladają :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mi ta zawartość przypadła do gustu. :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Zainteresował mnie balsam do rąk i lakier ;)
    http://elorasti.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam ten micel Sylveco, jest najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Podoba mi się ten box :) Całkiem fajne kosmetyki upatrzyłam :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz - jest dla mnie bardzo cenny!
Wielka prośba o NIEDODAWANIE linków do blogów oraz sklepów, spamu czy złośliwych uwag - komentarze te będą od razu usuwane!