poniedziałek, 27 lutego 2017

KONKURS z okazji Dnia Kobiet - Wygraj zestaw mega kobiecych kosmetyków :) WYNIKI!

Witajcie Słoneczka :)
Wiem, że uwielbiacie niespodzianki, i konkursy, i piękne, pachnące, świetnie działające kosmetyki też sobie cenicie. Dlatego, z okazji zbliżającego się święta wszystkich kobiet, połączyłam wszystko to, co lubicie w jedno :D W wyniku tego powstał dzisiejszy Kobiecy KONKURS!!! A w nim do wygrania zestaw produktów, którym nie pogardzi żadna kobieta :)

Kobiecy KONKURS z okazji Dnia Kobiet - wygraj zestaw mega kobiecych kosmetyków
Skomponowałam zestaw kosmetyków, które zadbają o piękno Twojej twarzy, o aksamitność Twojego ciała, o jedwabistość Twych włosów i perfekcyjność fryzury :) A do tego, aby zostać jeszcze bardziej czarownicującą,  możesz dodać sztuczne rzęsy Kocie Oko, które bez problemu przymocujesz za pomocą wygodnego kleju :D Teraz bez wątpienia będziesz mieć cały świat u swych stóp! Być może poznasz księcia, na którego tak czekasz, nie koniecznie na koniu, ale na pewno o dobrym sercu :) Lub zaprosisz swojego własnego męża na romantyczną randkę, bo w tym natłoku codziennych spraw i obowiązków jakoś zawsze brakowało wam czasu na chwile tylko we dwoje, tylko dla siebie? Ty wygrywasz, Ty używasz, Ty decydujesz!

Kobiecy KONKURS z okazji Dnia Kobiet - wygraj zestaw mega kobiecych kosmetyków
Zestaw kosmetyków, który z pewnością wygrasz właśnie TY, składa się z następujących kobiecych upiększaczy:
   🎀  Szampon wzmacniający Bamboo & Oils Farmona
   🎀  Mgła stylizująca do włosów Styling Effect Joanna
   🎀  Żel pod prysznic Tropical Power Rexona
   🎀  Ekskluzywny Peeling solny do ciała Grenadina & Pomarańcza Let’s Celebrate Sunrise Farmona
   🎀  Skoncentrowane serum udoskonalające Skin Perfection L'Oréal Paris
   🎀  Vita C Infusion Nawilżająca Mikrodermabrazja No 612 Mincer Pharma
   🎀  Olej ze Słodkich Migdałów BioOleo Cosmetics
   🎀  Luksusowe rzęsy 513 Kocie oko Neicha
   🎀  Niewidoczny klej do do rzęs na pasku Neicha.
To właśnie one będą troszczyć się o twoje piękno i dobre samopoczucie, czarując zapachami, zachwycając działaniem i zadziwiając efektami :) Gotowa? A więc do dzieła!


Kobiecy KONKURS z okazji Dnia Kobiet - wygraj zestaw mega kobiecych kosmetyków
Co trzeba zrobić aby mieć ten mega kobiecy zestaw tylko dla siebie?
To proste! Wystarczy, że zdradzisz " Co sprawia, że czujesz się bardziej kobieco? " 👄
Regulamin konkursu znajdziesz TU!
Zostało mi tylko życzyć Ci powodzenia i oczywiście trzymam za Ciebie kciuki!
Udanej zabawy i powodzenia!
Buziaki!  

EDIT! WYNIKI!!!
Kochane, dziękuję Wam wszystkim za udział w zabawie oraz za wspaniałe odpowiedzi, każda uwodzi szczerością, pięknem i kobiecością :)
Jakbym mogła nagrodzić wszystkich - uczyniłabym to, jednak nagroda jest tylko jedna... 
a zdobywa ją...
Dziękuję Wam wszystkim! 
Jasmine Vise - gratuluję! Ślij proszę swoje dane adresowe do wysyłki nagrody na mail z zakładki Kontakt :)
Nie smućcie się - już wkrótce kolejny konkurs i kolejne wspaniałe nagrody!

                                                                                                                        

25 komentarzy:

  1. Fajny konkurs, powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tatianko Twoje konkursy to zawsze uczta dla zmysłów! Więc jak mogę je zignorować?

    Obserwuję blog jako: Draqilka
    Odpowiedź:
    Nie wiem czy będę poprawna.. ale w sumie nigdy nie byłam więc:

    Czuję się kobieco, kiedy Pan M z uśmiechem w oczach budzi mnie co rano pocałunkiem i wręcza szklankę wody z cytryną powtarzając pij, to dla Twojego zdrowia sama chciałaś!
    Czuję się kobieco, kiedy Pan M wraca do domu i wita mnie niedźwiedzim uściskiem..
    Czuję się kobieco, kiedy Pan M ma w oczach te urocze kurwiki w oczach..

    Najbardziej czuję się kobietą właśnie przy nim.. to nie biżuteria, nie piękna skóra, nie ekstra ciuchy.. ale miłość w oczach ukochanego mężczyzny sprawia że czuję się jak gwiazda filmowa. On sprawia, że czuję się kobietą.


    Udostępniony banerek: http://draqilka.blogspot.com/

    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  3. obs-Magdalena B
    Czuję się bardzo kobieco, gdy mam chwilę dla siebie i w spokoju i ciszy mogę spędzić godzinę czas w łazience pozwalając sobię na kąpiel, peelingi, maseczki, czy depilację, balsamowanie itd bo to rytuał, które pozwalają mi być piękniejszą i bardziej pewną siebie, a przede wszystkim zadbaną i kobiecą ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czuję się kobieco gdy akceptuję siebie taką jaką jestem. Trudno pokochać druga osobę i trwać z nią w długim, zgodnym związku jeśli w pełni nie pokochamy siebie. Sposób na poczucie się kobieco to świadomość swojej siły i naturalnego wdzięku. Kobieta powinna akceptować swoją kobiecość i odsłaniać zmysłowość. Kobieta powinna być śmiała, odważna; kobieta powinna lubić przyciągać męskie spojrzenia. Kobiety które akceptują siebie taką jaką są i które nie przejmują się niedoskonałościami swojego ciała mają większą szansę stworzyć udany związek. Powinniśmy kochać życie i cieszyć się każdą jego chwilą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Obserwuję blog jako Sylwia Orzechowska
    Odpowiedź: Czuję się kobieco gdy sukienkę zakładam,
    na stopy szpilki wkładam.
    Gdy zmysłową woalką otulam swoje ciało,
    aby kusząco i zmysłowo się prezentowało.
    Pewność siebie i uśmiech kobiecość moją eksponuje,
    a mój mąż każdego dnia się we mnie zakochuje.
    Radosna, pełna wdzięku i godna zatracenia,
    spełniają się też moje marzenia.
    Kiedy domowe SPA sobie przygotowuję,
    bardziej kobieco się czuję.
    Zrelaksowana i odprężona,
    po domowym SPA jestem jak nowo narodzona.
    Kiedy od ukochanego słyszę słowa:
    "jesteś piękna i wyjątkowa żona"
    wówczas kobieco się też czuję,
    i radością wokół emanuję.

    Udostępniony banerek : https://www.facebook.com/sylvia.bomba.5/posts/680678985470773?pnref=story

    OdpowiedzUsuń
  6. obserwuję bloga jako Jasmine Vise
    Nie droga biżuteria czy ubrania sprawia, że czuję się bardzo kobieco. Tym magicznym i bezcennym "czymś" jest uśmiech. To on jest najlepszym towarzyszem i przyjacielem kobiety, bo dzięki niemu ona zawsze wygląda pięknie. Jest jeszcze pewien składnik koktajlu zwanego kobiecość i zmysłowość. To bielizna, która wyzwala w kobiecie niezmierzone pokłady seksapilu i pewności siebie a tym samym sprawia, że jest ona piękna o poranku w południe i wieczór. Bielizna pobudza zmysły, prowokuje, intryguje i wzbudza największe zainteresowanie u płci przeciwnej. Potrafi nawet z przysłowiowej szarej myszki zmienić kobietę w wampa. Zmienia każdą kobietę w uwodzicielkę, jest narzędziem do rozpalenia zmysłów mężczyzny. Wszak to kobieta wywiodła mężczyznę z raju i tylko ona może go tam zaprowadzić...
    Kobiecość to także to, co mamy w sercu, to wrażliwość, uczynność i przyjazne nastawienie do świata i do ludzi. Uczucia , które możemy ofiarować od siebie to najpiękniejsze co możemy dać bezinteresownie drugiemu człowiekowi. W tym właśnie tkwi siła kobiecości, bo to naszej naturze zarezerwowane są delikatność, życzliwość i to my tworzymy wszystko to co jest najpiękniejsze, jesteśmy matkami, żonami i kochankami. Poza tym najlepiej dbamy o dom i rodzinę, a jednocześnie rozwijamy swoje pasje i osiągamy sukcesy zawodowe.
    Esencją kobiecości jest zaś zapach kwiatów, są one bowiem jednymi z najpiękniejszych tworów natury, delikatne, indywidualne, tajemnicze, wzbudzają zachwyt i radość-dokładnie tak jak i kobieta. Kobieta jest jak kwiat-krucha, lecz silna wewnętrznie, subtelna i oryginalna, emanująca niepowtarzalnym wdziękiem i tak jak kwiat jest dla świata inspiracją do tworzenia piękna...

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej :) U Ciebie jak zwykle na bogato :)
    Bloga obserwuję jako Hair Witch Project.
    Czuję się kobieco kiedy wyjdę od fryzjera (w domu po nim poprawię, ale to standard ;]), w wannie z ciepłą wodą oddam się relaksowi z książką w ręce, maseczką na twarzy i aromatem ulubionego wosku wokół. Tak...to poprawia nastrój.
    Czuję się również kobieco gdy ubiorę kieckę podkreślającą talię a usta maźnę odrobiną pomadki w intensywnym kolorze. Tak...to też potrafi podnieść na duchu.
    Najbardziej jednak kobieca czuję się wtedy, gdy z kokiem w nieładzie, bez makijażu i w luźnym domowym stroju otrzymam od ukochanego różę i usłyszę, że jestem taka piękna a to piękno nie potrzebuje dodatkowej oprawy.
    Wtedy czuję się prawdziwą kobietą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Obserwuję blog jako Dorota Kurtycz
    Co sprawia, że czuje się bardziej kobieco? Każdego dnia mój mąż,córka i synek sprawiają że czuję się bardzo kobieco.Każdego dnia starają się bym czuła że jestem bardzo przez nich kochana,czasem zrobią śniadanko,herbatę,przytulają się ,dają buziaki :)Czuję się piękna bo mój mąż pomimo moich niedoskonałości codziennie mówi "Jesteś piękna". Czuję się kobieco bo w pełni siebie akceptuję,pomimo nadwagi i licznych kompleksów myślę o sobie dobrze i gdy spoglądam w lustro myślę sobie "nic nie zmieniaj,jest dobrze".Czym jestem starsza tym bardziej doceniam moją kobiecość.Kobiecość to dla mnie również RADOŚĆ ŻYCIA,to cieszenie się z każdej chwili mojego życia,z przyjemnych momentów,małych przyjemności dzięki dobrym relacjom z rodziną ,przyjaciółmi moje życie jest radośniejsze.Uwielbiam być kobietą !!!
    Udostępniony banerek https://www.facebook.com/dorota.jarosz.9/posts/1170292146416638

    OdpowiedzUsuń
  9. obserwuję bloga jako:Izabela Cetera
    Kobiecośc łatwo okreslic na podstawie wyglądu -długie włosy, makijaż, czerwone paznokcie, buty na wysokim obcasie.Na pierwszy rzut oka wydaje sie ktoś kobiecy, ale prawdziwy urok kobiety kryje się w głębi-w sposobie poruszania, patrzenia , zachowania...Słowo "kobieta" kojarzy się z pięknem, zrównoważeniem, łagodnością .To istota wrazliwa emocjonalnie.Troskliwa .Uśmiechnięta-prawdziwa kobieta wysyła pozytywną energię .Jest otwarta na inetgrację z innymi,. Kocha świat.Dbała-o dzieci , uczucia partnera , o dom.Kobiecośc przejawia się w pewności siebie samej, własnych sił i wartości.I nie zwraca na siebie uwagi kusym strojem . Prawdziwa kobieta w sposób subtelny podkreśla swoja kobiecośc;dobrze leżącą sukienką podkreslająca jej walory figury, odpowiednio wysokim obcasem i makijażem stosownym do sytuacji.Kobiecość to coś eterycznego i ulotnego niz trzeciorzędne cechy płciowe

    OdpowiedzUsuń
  10. https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1867723530106241&id=100006058368829 zapomniany link udostepnienia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Obserwuję bloga jako: Joanna N.
    Co sprawia, że czuję się bardziej kobieco? Przede wszystkim dbanie o wygląd- o włosy, makijaż, paznokcie, ubiór. Bardzo kobieco czuję się w szpilkach. Myślę, że dodają one "kobiecości" każdej kobiecie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Obserwuję blog jako: Ciepły kącik (Martyna Zawierucha)
    Odpowiedź:
    Co sprawia, że czuję się bardziej kobieco?
    R- ruchom twym powabności nadaje
    E- elegancką cię czyni i urody dodaje
    D- delikatność ukrywa i w zmysłową się zmieniasz

    D- dlatego przed siebie idziesz śmiało i chwytasz mężczyzn spojrzenia
    R- romantyczna twa natura ich serca sponiewiera!
    E- egzotyczny taniec i do stóp twych padną na kolana
    S- seksapilu odrobina, erotyzmu nieco...
    S- sukienka czerwona sprawi, że poczujesz się bardziej kobieco!
    Udostępniony banerek: https://www.facebook.com/martyna.zawierucha.549/posts/1385415878187989

    OdpowiedzUsuń
  13. Obserwuję bloga jako takojka(barbara Zet)
    Co sprawia, że czuję się bardziej kobieca? Zmiana. Moja skłonność do metamorfoz. Stawanie się plastycznie doskonałą czyli zdolną do przekształceń, dostosowującą się do ról społecznych oraz tworząca nową siebie w tej roli, wypełniająca ją, bycie zmienną i stałą, albo stałą w zmienności. Przemiana wyzwala. Przeciera oczy albo pozwala mi dostrzec pochwałę mojej kobiecości w oczach innych. Kobieta musi być płynna, by zachowywać stałość, a nawet stałość jest odchyleniem od płynności.
    Jednego dnia mogę być:
    piękną bestią z miłości
    i brzydką pięknością ze złości,
    białą damą rankiem i czarną kucicielką wieczorem.
    Ciepłą żonką i zimnej suki pierwowzorem.
    Kobiecości dodaje mi spojrzenie mojego mężczyzny, seksowna bielizna pod rozciągniętym swetrem, czerwona pomadka na nieumalowanej twarzy, fantazyjne szpilki do zwykłego stroju, a także niezwykły orgazm kończący zwyczajny dzień.
    Kobiecość to niepohamowana kreacja i chociaż nie nawykłam blefować, to świadomość, że wszystkie chwyty są tu dozwolone - jedynie podnosi jej atrakcyjność, sam ten fakt sprawia, że czuję się bardziej kobieco:) W tej całej zmienności jedynym constansem jest moja kobiecość. Kobieta zawsze jest kobieca w 100% czasem tylko musi usłyszeć komplement, założyć seksowaną,sukienkę, zadbać o siebie u fryzjera lub polirtrować, by odzyskać wiarę w swoją kobiecość i poczuć się na powrót sobą, a wtedy przydaje się skłonność do zmian.

    OdpowiedzUsuń
  14. Obserwuje jako: Nadia
    Baner: http://malinowyskarbiec.blogspot.com/
    Kobieco czuję się w makijażu, sukience lub też bluzce z dekoltem. Jednak najbardziej kobieco się czuje wtedy gdy zmyję makijaż i nadal wyglądam dla siebie samej ładnie. Co prawda są takie dni, że czuje się brzydka i w ogóle, i nic mi nie pasuje, ale już coraz częściej jest tak, że czuje się ładna po demakijażu.
    Mój chłopak nie wystraszył się mnie nawet za pierwszym razem gdy zobaczył mnie bez makijażu, więc źle nie jest. W naszych czasach gdy kobieta nie ma tony makijażu na twarzy wszyscy się jej pytają czy dobrze się czuje bo blado wygląda. Ja maluje się po to żeby nie słuchać tego codziennie (sprawdzałam, słuchałam codziennie). Jestem osobą, która dobrze czuje się bez makijażu, która czuje się wtedy i tak bardzo kobieco i bardzo wkurza mnie to, że media stworzyły w kobietach poczucie, że muszą się malować, bo inaczej nie są ładne, nie są kobiece. Walczyć się z tym nie da, bo widzimy takie coś na każdym kroku. W każdej reklamie, w prawie każdym filmie, we wszystkich gazetach plotkarskich. Wszędzie kobiety z makijażową maską, która ma ukryć ich 'wady'. Tyle, że te wady to właśnie my. Każda zmarszczka jakoś powstała, a to od uśmiechania się, a to od podnoszenia brwi itd. Każdy chce się przybliżyć do ideału i cofnąć swój wiek o parę lat, ja jednak wolę się bez makijażu. Naturalność też może być bardzo kobieca i kobiety powinny właśnie to celebrować!

    OdpowiedzUsuń
  15. Obserwuję blog jako...... Monika Kocot
    Odpowiedź ... ( Co sprawia, że czuję się bardziej kobieco?... )
    Jakkolwiek banalnie by to nie zabrzmiało najbardziej kobieco czuję się wtedy, kiedy... WCALE SIĘ O TO NIE STARAM! Na przykład kiedy idę z tzw. sianem na głowie, w wyciągniętym szlafroku i miękkich papciach do łazienki, a mąż daje mi słodkiego całusa podczas mycia zębów, kiedy mój synek budzi się po przespanej nocy (oby ich było jak najwięcej) i widząc mnie uśmiecha się radośnie wyciągając rączki do góry, bym go przytuliła mocno do serduszka, kiedy idę do sklepu kupić potrzebne "drobiazgi" a pan, który szedł przede mną wpuszcza mnie do niego jako pierwszą, kiedy czytam książkę na ławce w parku pogrążając się beztrosko w tym jakże przyjemnym stanie nirwany podziwiając jednocześnie przy każdym przełożeniu strony moje pomalowane ulubionym kolorem pazurki, kiedy sąsiadka lub sąsiad rzuci za mną jakiś miły komplement lub najzwyczajniej w świecie życzy mi przyjemnego dnia, kiedy przymierzam nowy ciuszek "prężąc się jak kocica" i widzę zaciekawione spojrzenia zwłaszcza płci przeciwnej, wreszcie kiedy jadę odwiedzić moich ukochanych Rodziców i słyszę podczas picia kawy/herbaty, jak bardzo są ze mnie dumni, to wtedy czuję się nie tylko najlepszą kobietą na tej planecie, ale także córką, żoną, matką i to jest dla mnie najpiękniejsze uczucie, to najważniejsze, które staram się pielęgnować każdego dnia.
    https://www.facebook.com/monika.kocot777/posts/1411660218885152

    OdpowiedzUsuń
  16. Zglaszam sie :)
    Obserwuje i lubie jako patrycja fornal
    Udostepbiam https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=1378730695516369&id=100001383551992
    Odpowiedz: Szczerze przyznam ze nigdy jakos nie byłam typem dziewczyny w obcasach. Zawsze lepiej czulam się w tenisówkach i spodniach – tak bardziej swobodnie. Koszulki z nadrukiem kota, bluzy baseballówki i inne tego typu rzeczy, które raczej nie przybliżają mnie do odebrania nagrody za Bycie Kobietą Roku. Ale ostatnio pomyslalam sobie, że to wcale nie obcasy czy piekna fryzura sprawiają, że czuję dobrze i zapominam o wszystkich moich kompleksach.
    Mam fioła na punkcie szminek i to wlasnie przez nie czuje sie bardzo kobieco. Musze prz6znac sie bez bicia ze Mam ich mnóstwo w swoim kuferku : czerwienie, pomarańcze, róże, beże, fiolety, brazy - wszystkie mozliwe odcienie…. fascynuje mnie to bardzo, że wystarczy, ze pomaluje sobie usta, i od razu czuje się sto razy pewniej. Sto! A to tylko sekunda roboty.
    Zauwazylam ze wlasnie jest coś takiego w szminkach, co sprawia, że dostaje pakiet + 10 punktów do pewności siebie i milion! punktów do kobiecości. To mnie w duzym stopniu uzależnilo. Właśnie tak... Czesto przepada cała moja wypłata na drogerie i szminki.:D

    OdpowiedzUsuń
  17. Obserwuję blog jako - internetowy 360
    Odpowiedź - Mogłabym napisać, że kobiecości dodają mi kosmetyki, biżuteria, ładna torebka, buty czy kolejna sukienka w mojej szafie. I owszem te rzeczy mnie cieszą i są przydatne, ale to dodatki do codzienności. Jednak jest coś a raczej ktoś, kto sprawia, że naprawdę mogę czuć się ze sobą szczęśliwa, być kobietą w 100% nawet kiedy jestem chora, potargana, nieumalowana czy chodzę w porozciąganym dresie. Jest nim ON, moja druga połóweczka. I choć może dziwnie to zabrzmi ale jego zachowanie wobec mnie, jego słowa i czyny sprawiły, że naprawdę z każdym dniem naszej znajomości zaczęłam czuć się kobieco, że na nowo odkryłam swoją wartość. Facet, który przyciągnął mnie do siebie jak magnes dodając mi uśmiechu i odwagi. Pamiętam jak wstydziłam się pokazywania uczuć, bałam się miłości i absolutnie nie czułam się na tyle kobieco by chodzić w sukienkach. A on...przyciągał mnie do siebie, obejmował, pokazywał jak bliskość jest fajna, dawał mi swoje ciepło, oparcie. Szybko przekonałam się, że jest szalenie dobrym człowiekiem, któremu można zaufać, czuć się przy nim bezpiecznie i po prostu kochać. Dawał mi zawsze dużo pozytywnej energii, czegoś czego mi brakowało. Zaczęłam się głośno śmiać i cieszyć z otaczających mnie rzeczy, z drobiazgów jednocześnie akceptując siebie w każdym calu. Zaczęłam chodzić z podniesioną głową i czuć się kobieco. Fajne jest to, że kiedy w pizamie siedzę oglądając ulubiony melodramat, oczy mam opuchnięte od płaczu ze wzruszenia a on podchodzi i całuje mnie mówiąc jak bardzo mnie kocha. Albo kiedy idziemy zmęczeni, spoceni górskim szlakiem a on łapie mnie za rękę i mówi, że wycieczki ze mną są cudowne. A kiedy trafiam do szpitala chora i zmęczona bólem i lężę pod kroplówką wyczerpana on szepce do ucha, że jestem piękna. To jest miłość, cudowna i wspaniała, płynąca prosto z serca ale to wszystko sprawia, że nie czuję się jak g..., ale zawsze pięknie i kobieco, i mam ochotę dbać o siebie - o wygląd, o wnętrze. Dla niego ale przede wszystkim dla siebie. I w końcu mam odwagę malować paznokcie na czerwono.
    Udostępniony banerek - nie (nie mam bloga)

    OdpowiedzUsuń
  18. Obserwuję blog jako: Natalia J/
    Odpowiedź:
    Kiedy czuję się kobietą? Wcale NIE wtedy gdy założę buty na obcasie i sukienkę. Ale również NIE wtedy, gdy nałożę na twarz makijaż.. NIE czuję się kobietą kiedy to idę z Mężem na spotkanie biznesowe by zrobić dobre wrażenie. NIE!
    W takim razie kiedy się tak czuję? Gdy patrzę w lustro i widzę, że Mój brzuszek się powiększa , bo rośnie w nim mały człowieczek. Kiedy ugotuję Rodzince pyszny obiad a oni zajadają ze smakiem. Gdy sprzątam mieszkanie a Mąż po wejściu do domu pochwali mnie za mój wysiłek.. Wtedy właśnie najbardziej czuję się Kobietą - w pełni oddaną. I wtedy właśnie - bez tych wszystkich makijaży i wyszukanych ubrań - jestem NAJLEPSZĄ uwodzicielką:) Docenioną przez Męża i ze świadomością tego, że jestem KOCHANA I POTRZEBNA.

    OdpowiedzUsuń
  19. Blog obserwuję jako Nataska
    Kobieco już się czuję
    gdy śniadanie dla męża szykuję.
    Później gdy dziecko ubrać muszę,
    przechodzę poranne katusze.
    Gdy na spacerek się wybieram,
    i z wielkim psem się użeram.
    Kobieca jestem również z siatkami,
    z powykrzywianymi okularami.
    Z miotłą i odkurzaczem też jestem sexy,
    gdy zmywam podłogę czuję się flexy.
    Gdy szybko obiad gotuję,
    dziecko na mnie zwymiotuje.
    Nakładajac dresowe spodnie
    żeby czuć się w nich wygodnie.
    Gdy już mnie wszystko denerwuje,
    właśnie wtedy naprawdę źle się czuję.
    Gdzie ta kobiecość , gdzie ma uroda
    patrząc na siebie aż mi siebie szkoda...
    Wtedy mój wyrozumiały mąż mi pokazuje,
    córcię - za którą cholernie mi dziękuję.
    I po raz setny albo tysięczny mi gada
    że kobieca byłam i jestem - jak każda baba ;)
    Pozdrawiam koffee

    OdpowiedzUsuń
  20. Obserwuję blog jako Anna Sacała
    Odpowiedź ... ( Co sprawia, że czuje się bardziej kobieco?... )
    Co sprawia, że czuję się kobieco? Oczywiście mikrofon! :) Kocham śpiewać, również piosenkę „Być kobietą” ;). wykonując ten utwór czuję się bardziej kobieco. Ze sceny widzę mnóstwo ludzi. Czuję się wolna jak ptak. Czaruję swym wdziękiem i głosem męską część publiczności. Dowartościowuje mnie to. Wtedy nie istnieje nic poza mną, sceną a muzyką która mnie otacza i mogę z pełnym przekonaniem w czerwonej sukience i subtelnym makijażu zaśpiewać wszystkim, że Jestem Kobietą. To sprawia, że czuję się bardziej kobieco. Cały myk jest w tym, żeby znaleźć w sobie coś, co będzie nam się podobało. Dzięki czemu będziemy się czuły cudownie nawet po szalonej tanecznej nocy o 5 nad ranem w rozmazanym od potu makijażu. Ja nie mam z tym problemu. Żyję chwilą, jestem kobietą, czuję się kobieca i tak pozostanie!

    OdpowiedzUsuń
  21. Obserwuję jako ann
    Odp: Kobiecość to dla mnie coś, co odróżnia nas od przeciwnej płci, a mianowicie włosy. Wszystko jest dozwolone, ale i tak większość z nas kobiet posiada tę cudowną ozdobę - włosy. Nie tylko długie, lśniące, ale także zadbane, zdrowe i pachnące, które są naszą dumą oraz atrybutem prawdziwej kobiecości. To one pozwalają mi czuć się pewną siebie nie tylko będąc wśród bliskich, ale i między tłumami obcych twarzy. Kobiecość to bycie piękną nawet nie dla wszystkich, ale podobanie się sobie. Pewność, że wiem kim jestem, czego chcę, a także na co nie pozwalam innym w relacji dotyczącej mojej osoby. Kobiecość czuję bardziej, gdy mam na sobie zapach. Nie wyobrażam sobie swojej kobiecości bez niego. Zapach, który lubię nosić, który pobudza moje zmysły, działa kojąco i zarazem budzi we mnie żądze. Zapach do pracy oczywiście musi być świeży i to taki mały wyjątek, kiedy ma być delikatny, niedrażniący, a jedynie poczuciem świeżości. Zapach na wieczór czy noc, na kolację czy bal ma komponować się właśnie z tą ciemnią nocy, ma wchłonąć we mnie, a mojemu partnerowi wyostrzać zmysły. Lubię czuć, że nie jestem sama, że mam na sobie coś niewidzialnego, lecz wyczuwalnego nie tylko przeze mnie. Wiatr ma za zadanie roznosić go, rozprzestrzeniać i powodować u innych uczucie łaknienia tego zapachu kobiecości. Oczekuję przede wszystkim jednak, by zapach utrzymywał się długo, stał się moim znakiem rozpoznawalnym i by razem ze mną stworzył doskonałą pełnię niczym dwie połówki jabłka. Zapach powinien pozostać na długo w pamięci, no i na ciele, a mi dodać kobiecości i budzić wspomnienia z danym zapachem.
    Udostępnienie: https://www.facebook.com/anna.kasperek.79

    OdpowiedzUsuń
  22. bardzo dziękuję za wygraną :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz - jest dla mnie bardzo cenny!
Wielka prośba o NIEDODAWANIE linków do blogów oraz sklepów, spamu czy złośliwych uwag - komentarze te będą od razu usuwane!