czwartek, 11 maja 2017

Kosmetyczne pożegnania... DENKO kwietnia 2017 w minirecenzjach :)

Witajcie Słoneczka :)
Kwiecień plecień pożegnany, a więc najwyższy czas pożegnać też puste pudełka, butelki, tubki, saszetki i słoiczki... które pozostały po zużytych w minionym miesiącu kosmetykach ;) Jak wypadło kwietniowe zużywanie? Dosyć spokojnie, aczkolwiek nie mi to oceniać - zapraszam do czytania, oglądania i dzielenia się swoimi opiniami na temat recenzowanych tu produktów.
Kosmetyczne pożegnania... DENKO kwietnia 2017 w minirecenzjach :)
Kosmetyczne pożegnania... DENKO kwietnia 2017 w minirecenzjach :)
Opis kosmetyków, już tradycyjnie zaczynam od lewej...
Przypominam, iż recenzowane na blogu produkty są podlinkowane - interesują Cię szczegóły i bardziej obszerny opis danego kosmetyku? Nie krępuj się, śmiało - klikaj i czytaj :) Jeśli chodzi o oznakowanie - nieco go zmieniłam. Bowiem ostatnio zgłaszaliście problem, ponoć przeglądając blog ze smartfonów, nie widzicie kolorów serduszek, które oznaczają poziom zadowolenia bądź czarę goryczy :D Teraz jest trzy różne znaki, nawet gdy koloru nie widzicie - nie da się ich pomylić! I tak...
💙 bardzo lubię!
👌 całkiem spoko...
👎 nie sprawdza się u mnie!

Kosmetyczne pożegnania... DENKO kwietnia 2017 w minirecenzjach :)
Vaseline Lip Therapy Regenerujący balsam do ust Rosy Lips 20 g - według mnie, to jeden z najlepszych i najbardziej skutecznych produktów jeśli chodzi o ochronę i pielęgnację ust. Prócz wazeliny zawiera olej z róży Damasceńskiej, olej ze słodkich migdałów oraz aromat i barwniki, w tym jeden naturalny. Subtelnie zabarwiał usta, nadając im naturalnego, różowego koloru i przepięknie nabłyszczał, tworząc efekt " tafli ". Odrobina wystarczyła, aby skutecznie ochronić delikatną skórę ust przed negatywnym działaniem czynników zewnętrznych. Stosowałam zarówno solo jak i pod szminkę bądź na nią, w celu nadania ładnego, naturalnego, " mokrego " połysku. Nie kleił, nie obciążał, nie natłuszczał, no i był wydajny bardzo! 💙 

Linda Mydła w płynie Gruszka & Sliwka oraz Rabarbar & Agrest 500 ml każde - podoba mi się w tych mydłach prawie wszystko! Ładna szata graficzna, wygodne opakowania z precyzyjnymi pompkami, ułatwiającymi stosowanie, przepiękne zapachy i wysoka wydajność. Obydwa pachną po prostu obłędnie! Naturalnie, luksusowo, świeżo, wiosennie... Gruszka i Śliwka w połączeniu tworzą zapach, przywołujący na myśl świeże, słodko-kwaskowate, dojrzałe w słońcu mirabelki. Rabarbar i Agrest to mega świeży, wiosenny, zimny zapach kwaśnego rabarbaru połączony z nutą słodyczy świeżych truskawek... Omnomnom! Co więcej, zapachy są w pełni naturalne, bez nuty chemii czy sztuczności, bardzo dobrze wyczuwalne i trwałe. Podczas mycia rąk aromat wypełnia powietrze i delikatnie otula skórę - przy każdym poruszeniu dłoni czułam te zapachy... Są boskie! Dlatego wybaczam im lekkie przesuszenie rąk, które mydła, przy regularnym i częstym stosowaniu, oferują... Nie jest to jakieś wyraźne przesuszenie, ale dyskomfort lekki jest, nie powiem, na szczęście krem do rąk usuwa niedogodności, a ja znów mogę bezkarnie myć, myć i myć swoje ręce :) 👌

Synchroline Synchrocell Body Cream krem do pielęgnacji ciała i masażu 250 ml - ciekawy, wielozadaniowy i skuteczny dermokosmetyk, który wesprze walkę z cellulitem, wygładzi, ujędrni i uelastyczni skórę. Dodatkowo posiada działanie kojące, świetnie niweluje uczucie " ciężkich nóg ", które towarzyszy każdej z nas po zabieganym dniu czy wieczorowych wojażach w szpilkach :) Jest skuteczny, przyjemny w użyciu i bardzo, bardzo wydajny. Pisałam o nim, więc jak coś... wiecie co robić :) 👌

Souvre Internationale Kolagen Naturalny Żel do mycia twarzy 250 ml - bardzo fajny produkt, który nie tylko pojemnością, ale też wydajnością zadziwia. Nie do wykończenia był... Nie żebym nie lubiła go stosować, wręcz odwrotnie, przyjemnie, świeżo pachnie, doskonale myje skórę nie tylko z zanieczyszczeń i sebum, ale też z makijażu, nie podrażniając, nie wysuszając, anie nie powodując uczucia ściągnięcia. Butelka, w trakcie używania, traci na atrakcyjności bowiem złote napisy i elementy ozdobne się ścierają, korek popękał, ale reszta jak najbardziej bez zmian. 👌 

Evree Hamamelisowy Tonik do twarzy 200 ml - świetny produkt idealnie dopasowany do typu i potrzeb mojej mieszanej skóry. Świeży, czysty, bardzo energetyzujący zapach nie tylko uprzyjemnia stosowanie, ale również pobudza skórę, zwłaszcza o poranku. Aplikacja za pomocą atomizera spisuje się na medal, wystarczy kilka naciśnięć aby obudzić, orzeźwić i stonizować skórę, jednocześnie przygotowując ją do dalszych kroków pielęgnacyjnych. Nie podrażnia, nie wysusza, normalizuje proces wydzielania sebum, zapobiega powstawaniu niedoskonałości i minimalizuje widoczność porów. Bardzo się polubiliśmy, służył mi naprawdę długo! 💙

Elfa Pharm Green Pharmacy Krem do stóp kojący przeciw pęknięciom 75 ml - całkiem przyjemny krem o treściwej konsystencji i niezbyt miłym zapachu. Nie wiem jak sobie radzi z zapobieganiem pęknięć, ale z podstawowych zadań, takich jak nawilżenie, odżywienie, regeneracja i wygładzenie, wywiązuje się świetnie. Nie wiem, czy znów po niego sięgnę, ze względu na zapach, ale nie wykluczam, bowiem cena i dostępność temu sprzyjają. 👌

Farmona Radical Suchy Szampon do włosów tłustych pozbawionych objętości 60 ml - bardzo fajnie u mnie się sprawdzał. W wyjątkowych sytuacjach pozwalał w kilka chwil odświeżyć włosy i uatrakcyjnić fryzurę. Przyjemnie pachnie, precyzyjnie się rozpyla, nie obciąża, nie skleja włosów, nie zostawia po sobie śladów ani " łupieżu " na skórze głowy czy ubraniach. Mała pojemność jest dobra podczas podróży, ale wydajnością, niestety, nie grzeszy. 💙

Rexona Invisible Black+White antyperspirant w sztyfcie dla kobiet 40 ml - podoba mi się jedynie ze względu na szatę graficzną i przyjemny, świeży zapach, który zresztą wcale trwały nie jest... Absolutnie nie chronił przed poceniem i " mokrymi pachami ", nawet przy umiarkowanej aktywności, już o wyczynach fizycznych nie ma co mówić. Używałam go 2-4 razy dziennie, po wstępnym myciu oczywiście, ale świeżość i ochrona, które oferował, były bardzo ulotne! Zupełnie się u mnie nie sprawdził...👎

Balea Lippenpflege Swirled Kisses Balsam do ust Truskawka i Banan 4,5 g - Miałam na niego ogromną ochotę, więc zamówiłam, ale niestety... Radość była krótka. Balsam ma za zadanie odżywiać usta i nadawać im ładnego kolorytu i wykończenia.. Zawiera wosk pszczeli, masło shea i witaminę E, początkowo sztyft był twardy, ale po kilku użyciach się wyrobił, tym nie mniej miałam wrażenie, że w ogóle nie wchłania się w usta. Owszem były one ładnie nabłyszczone, wizualnie wygładzone, ale nadal czułam dyskomfort " od wewnątrz ". Nie odżywiał ani nie nawilżał moich ust, przy regularnym, częstym stosowaniu powodował... spierzchnięcie. Odstawiałam i wracałam po jakimś czasie - z tym samym skutkiem. Zaczęłam stosować tylko na szminki, w celu nadania ładnego połysku, aż ostatecznie się złamał,połowa idzie do wyrzucenia, a mi wcale go nie szkoda. Zapach i forma sztyftu ładne, ale nic po za tym...👎

Nikel Nikelhidris Nawilżający krem pod oczy z Kwasem Hialuronowym, Miodem i Kwiatem Immortelle 15 ml - nie dość że opakowanie prezentuje się zjawiskowo, luksusowo i wyjątkowo, to i zawartość jest absolutnie fantastyczna! To jeden z najlepszych kremów pod oczy, które stosowałam, więc zagości u mnie nieraz. Zapach, konsystencja, działanie - po prostu boskie! No i skład - całkowicie naturalny! Możecie o nim poczytać, pisałam recenzję, od siebie - bardzo polecam! 💙

Coslys Dezodorant Cytrusowy - Witaminowa Świeżość 50 ml - w pełni naturalny i skuteczny dezodorant o pięknym, cytrusowym, musującym zapachu. Chronił do 10 godzin, ale w porównaniu z Rexoną to i tak fantastyczny wynik, już o składzie nie powiem - jest bajeczny! Kolejnym atutem jest fakt, że po zużyciu wcale nie muszę kupować nowego deo, tylko wymienny wkład, jest znacznie tańczy od całego roll-on`a. Z racji tego iż buteleczka w trakcie użytkowania nie uległa jakimś wyraźnym zmianom, nawet napisy się nie pościerały, wystarczy ją umyć i " wkręcić " pojemniczek z nowym dezodorantem! Wersja zapachowa też nie musi być ta sama :) Sprytne! Naturalnie... 💙

John Masters Organics Evening Primrose Szampon do suchych włosów - Wieczorny pierwiosnek 60 ml - miniatura, która ze względu na treściwą zawartość o skutecznym działaniu oczyszczającym, wystarczyła naprawdę na długo! Zapach specyficzny, ale przyjemny, ziołowy, eteryczny, mocny, na włosach, podczas mycia, łagodnieje. Podoba mi się jego gęsta konsystencja i lekka pianka, którą wytwarza. Moje włosy nie przepadają za naturalnymi produktami, ale po tym szamponie całkiem dobrze wyglądały. Nie puszyły się, nie plątały, ale odżywki potrzebowały :) Szampon fajnie oczyszcza włosy i skórę głowy, nie podrażnia i nie wysusza ich, długotrwale odświeża. Podejrzewam, że byłabym skłonna kupić go w zestawie z odżywką. 👌

Kiehl's Midnight Recovery Concentrate Regenerujące serum na noc 4 ml - maleństwo, które nieźle zawróciło mi w głowie! Podoba mi się jego zapach, ziołowy, eteryczny, naturalny, oraz lekka, mimo iż olejkowa, konsystencja. Świetnie się rozprowadza, szybko wchłania i zapewnia natychmiastowy komfort skórze. Jak na takie rozmiary, okazało się też bardzo wydajnym produktem. Chcę pełnowymiarową wersję, to pewne... Ale muszę wpierw zużyć te sera, które mam :) 💙

Organique Olej do kąpieli i masażu Mango 125 ml - uwielbiam ten zapach! Balsam do ciała z masłem Shea zużywa się bardzo powoli, ale olejek wręcz odwrotnie. To już druga moja buteleczka, ale z pewnością nie ostatnia! Można go używać do kąpieli lub do masażu, ja najczęściej używam... pod prysznic :) Mieszam odrobinę tego oleju z bezzapachową emulsją do mycia ciała w wyniku czego po prysznicu mam doskonale oczyszczoną, a zarazem odżywioną, wygładzoną i nawilżoną skórę. Wystarczy lekko osuszyć ciało ręcznikiem, aby móc się cieszyć delikatnością skóry, w dodatku otulonej subtelnym, smakowitym, mangowym zapachem. 💙

Organique Żel pod prysznic Rytuał Kaszmirowy 250 ml - kolejny prysznicowy ulubieniec, uwodzący cudownie słodkim zapachem palonego karmelu i delikatnym, aczkolwiek skutecznym działaniem. Stosowanie go wiąże się z ogromną przyjemnością, szczególnie w chłodne dni, których nawet obecnie nie brakuje. Skóra po jego użyciu jest delikatna i jedwabiście gładka, bez oznak przesuszenia czy podrażnienia. Prawdziwy rytuał słodkiej rozpusty! 💙

Laboratorium Farmona maski i peeling do twarzy w saszetkach Herbal Care 5 x 5 ml - nowe maseczki, odżywcza Olejek Arganowy, odmładzająca Dzika Róża i nawilżająca Aloes oraz peeling Kwiat Migdałowca. Świetne zarówno na wyjazd jak i do stosowania w domowych warunkach. Kazda z masek na swój sposób fajna, każda wyznacza się skutecznym działaniem, pięknym zapachem i świetnymi efektami. Peeling też mi się bardzo spodobał. Wśród masek rządzi róża, bo najbardziej lubię jej różany zapach, dlatego zużyłam od razu 2 saszetki :) Ale pozostałym nie mam absolutnie nic do zarzucenia - genialne! :) 💙

Clarins Moisture Replenishing Lip Balm Intensywnie nawilżający Balsam do ust 15 ml - całkiem dobrze u mnie się sprawdził. Mimo iż nie wykazał się intensywnym nawilżeniem, dostatecznym już tak. Zapewniał ustom komfort, delikatne odżywienie i piękne nabłyszczenie, ale szybko się " zjadał ", a usta natychmiastowo wołały o " dokładkę " :) Więc ponowna aplikacja była konieczna, i to w trybie natychmiastowym! Na szczęście wygodne opakowanie z równie fajnym aplikatorem, pozwalały na zabieranie go ze sobą zawsze i wszędzie. Stosowałam nawet bez patrzenia w lusterko ( gdy akurat w pobliżu go nie było ), a efekt zawsze był super. Cudownym dodatkiem jest też jego smakowity, owocowo-żelkowy zapach. Wydajność też określam jako wysoką - wystarcza naprawdę na bardzo długo, nawet przy częstym używaniu. Nie klei, nie obciąża, nie zapycha - fajny, więc pewnie za jakiś czas do niego wrócę :)

Kosmetyczne pożegnania... DENKO kwietnia 2017 w minirecenzjach :)
I to by było na tyle moje Drogie ;) 
Znacie któreś z przedstawionych tu kosmetyków?
Jak u Was się sprawdziły? Lubicie czy unikacie?
Miłego wieczoru :*
                                                                                                                          

23 komentarze:

  1. Całkiem spore i ciekawe denko :) Dużo fajnych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam kupić te mydełka Linda, ale wypadło mi z głowy :( Bardzo dużo zużyć :D

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam tylko tą wazelinkę, reszta to dla mnie nowość

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiehl's Midnight Recovery Concentrate to mój absolutny ulubieniec, zużywam właśnie resztki mojej pierwszej buteleczki i planuję zakup kolejnej. Olej do kąpieli i masażu Mango z Organique bardzo mnie kusi!

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę przyznać, że żadnego nie znam. Pare z nich mnie zainteresowało, jednak sama pracuję nad swoim denkiem, więc niestety muszą poczekać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale denko :o Parę produktów to bym chętnie podkradłą ! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi mydła z Biedronki strasznie przesuszały dłonie. Więcej ich nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  8. Denko naprawdę duże;) i jest kilka ciekawych pozycji na tej liście:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety mialam jazje używać tylko rexony w sztyfcie, która kompletnie się nie sprawdzila (w porównaniu do rexony w sprayu) tu mogę polecić dove w ktemie który dla mnie okazał się naprawdę super.
    Na płyny do kąpieli od Linda niestety mam jakieś dziwne uczulenie. Niestety moja skora wybredna jest bardzo jeśli chodzi o Ladnie pachnące produkty. 😫😭
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten kremik do stóp posiadam i też uważam że jest średniakiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam zapachy tych mydeł Linda - gruszka i śliwka to pełen odlot :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię balsamy Vaseline :) szczególnie zimą:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mydła Linda są całkiem całkiem, krem do stóp nie jest idealny ale może być i Vaselinka jak to vaselinka bardzo fajny produkt:) reszty niestety nie znam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Sporo z tego już jest na mojej chciejliście, ale do dezodorantów Coslys jeszcze się nie dodrapałam ;D Z przyjemnością przeczytałam i tą recenzję i chętnie wypróbuję oba w przyszłości! ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Niezłe tempo zużywania! Naprawdę:)Najbardziej jestem ciekawa tego toniku do twarzy Evree Hamamelisowy i balsamu do ust Clarnis. Może trzeba się wybrać na zakupy ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest tempo Alicjo, to produkty, które zużywam miesiącami, a to że się skończyły akurat w kwietniu kwalifikuje je do " denka kwietnia ".

      Usuń
  16. haha jestem pod wrażeniem ilości produktów, ja w swoim denku pielęgnacyjnym zużyłam oliwke i odżywkę z semilaca, szampon z Pantene, masełko do ust i balsam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się, z wiekiem produktów Ci przybędzie, ja też tak kiedyś miałam :)

      Usuń
  17. Nic z Twojego denka jeszcze nie miałam :O Muszę ogarnąć w końcu swoje zaległości denkowe :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz - jest dla mnie bardzo cenny!
Wielka prośba o NIEDODAWANIE linków do blogów oraz sklepów, spamu czy złośliwych uwag - komentarze te będą od razu usuwane!