poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Tusz do rzęs L`Oreal Paris Volume Million Lashes So Couture

Witajcie Słoneczka ;)
Tusze do rzęs L`Oreal Paris należą do moich ulubieńców, ostatnią propozycją, która mnie zachwyciła, była maskara Lashes Excess Noir choć nie była ideałem, upodobałam jej głęboką czerń, wygodną szczoteczkę i świetne efekty, które zapewniała na moich rzęsach, trocha czasu od naszej znajomości upłynęło, a nie tak dawno marka wprowadziła kolejną nowość - Volume Million Lashes So Couture, która od razu przykuła moją uwagę i wzbudziła ciekawość...
Już od miesiąca namiętnie ją stosuję i przyznam, że jest naprawdę rewelacyjna, ale o tym po kolei ;)


Słów kilka od producenta

Szczoteczka Couture o wyjątkowo drobnych i miękkich włóknach, łączy w sobie delikatność i precyzję, aby dotrzeć do każdej rzęsy zapewniając równomierne rozdzielenie i elegancki efekt.
L'Oréal Paris opracował specjalną formułę, która pozwala pokryć rzęsy intensywnie czarną zasłoną.
Wysokiej jakości materiał – formuła „płynnego jedwabiu” – delikatnie pokrywa każdą rzęsę, by nadać objętość i intensywność barwy, podkreślając oczy jedwabistą czernią.
Twoje oczy zyskają elegancką oprawę i szykowny rys w najdrobniejszym szczególe dzięki innowacyjnej formule Volume Million Lashes So Couture o zniewalającym zapachu.
Ultraprecyzyjna szczoteczka Couture definiuje i otula tuszem każdą rzęsę.
Bogata formuła o zniewalającym zapachu, zawiera płynny jedwab i czarne pigmenty aby nadać rzęsom intensywną objętość bez grudek.



 Maskara L`Oreal Paris Volume Million Lashes So Couture jest podana w pięknym, charakterystycznym dla tej linii, olśniewającym opakowaniu o pojemności 9 ml, połączenie fioletu i złota tworzy harmonijną, przyjemną dla oka całość.
Ładny wygląd, to nie jedyna jego zaleta, jest również wygodne w użyciu i zostało solidnie wykonane - odporne na zarysowania, nawet po upadku wygląda nieskazitelnie, napisy nie ścierają się w trakcie użytkowania, a korek szczelnie dokręca się, delikatnie blokując się, co zapewnia dłuższą żywotność i świeżość maskarze.


Prócz podstawowych informacji o produkcie, znajdziemy również pełny skład - zamieszczam dla zainteresowanych :)



Szczoteczka również zachwyca, zarówno swoją formą jak i wielkością - jest mała, zgrabna i elastyczna, z łatwością nią operuje się nawet na najmniejszych rzęskach, i to bez brudzenia i " kropkowania" powiek :) jest usiana dużą ilością małych, i tych zupełnie malutkich, wypustek, które, w odróżnieniu od większości tego typu szczoteczek, są nadzwyczajnie delikatne i miękkie, bezinwazyjnie aplikują maskarę od nasady rzęs, bez kłucia, bez dyskomfortu, doskonale je rozdzielając, aż po same końce - otulając je równomiernie cienką warstewką tuszu.


Za każdym razem na szczoteczce jest tyle tuszu, ile potrzeba go do umalowania rzęs na jednym oku :) Magia!
Żadnego nadmiaru, nie ma więc potrzeby usuwania resztek tuszu ze szczoteczki, dzięki czemu zyskuje on na wydajności - nic się nie marnuje, a nasze rzęsy na atrakcyjności, bo nie są posklejane, lecz idealnie porozdzielane :)
Opakowanie po miesiącu stosowania nadal wygląda estetycznie i ładnie, jak nowe.


So Couture ma świetny, intensywny odcień głębokiej czerni, co przy moich jasnych rzęsach jest dużą zaletą, już po jednym pociągnięciu doskonale je uwydatnia i podkreśla nadając oczom wyrazistości, a spojrzeniu tajemniczości.
Konsystencja tuszu jest półpłynna, nie jest on mokry lecz, co mnie zaskoczyło, od razu " gotowy " do aplikacji, nie potrzebuje " leżakowania " - idealny, od samego początku! Co ciekawe, po miesiącu regularnego stosowania nie zauważyłam żadnych zmian w jego konsystencji - tusz nie gęstnieje, nadal jest taki, jaki być powinien.
Już jedna warstwa tuszu zapewnia moim rzęsom ładny, naturalny, a jednocześnie wyrazisty wygląd - dobrze wydłuża, perfekcyjnie rozdziela i ładnie kształtuje, podwijając nawet te najmniejsze rzęski. Nie zauważyłam, aby je jakoś spektakularnie pogrubiał, ale doskonale je zagęszcza, co widać zwłaszcza tuż u nasady.
Druga warstwa jeszcze bardziej pogłębia efekt - nakładam ją zazwyczaj na wieczorowe wyjścia, na co dzień wystarcza mi jedna.
Maskara nie tworzy grudek, nie skleja, nie odbija się na powiekach, szybko wysycha na rzęsach i w takim perfekcyjnym stanie utrzymuje się przez cały dzień, nie obsypuje się, nie rozmazuje, także przy łzawieniu czy wysokiej wilgotności, wytrzymuje nawet w deszczu, natomiast zmywa się bezproblemowo - używam płynu micelarnego lub żelu do mycia twarzy, w obydwu przypadkach znika bez śladu :)
Dodatkowym atutem tego tuszu jest cudowny zapach, mi przypomina mleczną czekoladę lub kakao i wanilię, który jest wyczuwalny już od pierwszego otwarcia, a potem za każdym kolejnym razem uprzyjemnia stosowanie :)

 Cena - 54 zł / 9 ml

Dostępność - drogerie, w tym internetowe.

Podsumowując...

Volume Million Lashes So Couture u mnie sprawdza się genialnie i choć cena może wydawać się wysoka, według mnie jest wart każdej złotówki!
W kilka chwil upiększa rzęsy, nadając im intensywnego odcienia czerni, idealnie rozdzielając, wydłużając i podkręcając je, a przy tym niezawodnie utrzymuje się przez cały dzień i z łatwością zmywa się.
Tusz nie powoduje u mnie podrażnienia, nie przyczynia się do nadmiernego wypadania rzęs i jak przyjemnie pachnie! Aż chce się po niego sięgać :)

Znacie/stosujecie ten tusz?
Jak go oceniacie?
Czy przypadł Wam do gustu tak samo jak mi, czy macie co do niego zastrzeżenia?
Miłego wieczoru :*

                                                           

74 komentarze:

  1. Wow, daje naprawdę ładny efekt! Pięknie rozczesuje i wydłuża rzęsy. Cena jak dla mnie troszkę wysoka, ale teraz na promocji w Rossmanie można go kupić bez wyrzutów sumienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie Kasiu, świetny tusz, warto skorzystać z promocji :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ja również do nich przekonałam się już jakiś czas temu, ta jest mega wygodna i świetnie rozczesuje oraz rozprowadza tusz :)

      Usuń
  3. Oglądałam ale szczoteczka wydaje mi sie mała, wole excess:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Excess`owa również mi podobała się, ta jest mniejsza, ale o wiele bardziej precyzyjna ;)

      Usuń
  4. o jakie rzęsy :) ale dla mnie cena za wysoka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecnie, na promocji, Czarnulko warto ją kupić ;)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, a do tego osiąga się go w dosłownie w minutę ;)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Wart uwagi, dla mnie właśnie taki jest Robaszku :)

      Usuń
  7. Ja również bardzo lubię tusze od L'oreal. Na ten też kiedyś chętnie się skuszę :)
    A tak ogólnie to na Twoich rzęsach efekt jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładny efekt daje, ja miałam tusz z L'oreal Milion Lashes ale w wersji Diamantissime. Efekt dawał super, ale trudno było go zmyć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze go nie używałam, ale So Couture bardzo polecam Niko, wygodny, trwały i z łatwością usuwa się :)

      Usuń
  9. Podoba mi się szczoteczka i efekt końcowy. Chciałam go dziś kupić, ale nie było go.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zauroczona tym tuszem, naprawdę genialny od pierwszego użycia, mam nadzieje, że tak zostanie do samego końca ;)

      Usuń
  10. Nie używałam tego konkretnego, ale faktycznie daje ładny efekt. Dodaje rzęsom wyrazu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda Katalinko, już jedna warstwa daje świetny efekt, druga jeszcze bardziej go potęguje ;)

      Usuń
  11. Mam na niego ochotę, bo daje piękny efekt. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością nie pożałujesz zakupu - genialny jest!

      Usuń
  12. Kochana, ty nawet bez tuszu masz bardzo ładne rzęsy! A maskara je dodatkowo podkreśla :)
    Nie znam tego tuszu, już dawno nie miałam żadnego tuszu L'oreala... Podoba mi się jego szczoteczka :)
    Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No coś Ty Kochana, są takie jasne, niewyraźne - bez tuszu czuje się " naga ", dlatego jest to mój kosmetyk N1 :)
      Zachęcam Cię do wypróbowania So Couture, będziesz zadowolona :)
      Buziaki :*

      Usuń
  13. Fajna ta szczota i porządny efekt dała rzęsiskom ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest mała, ale bardzo precyzyjna, dlatego idealnie pokrywa nawet te najmniejsze rzęski, czym zapewnia efekt " miliona" rzęs Joa ;) Przy tym nie brudzi i szybko wysycha, a zapach cudny!

      Usuń
  14. bardzo podoba mi się zarówno szczoteczka jak i sam efekt końcowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. chętnie bym go spróbowała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować Wero, ma wiele zalet i, według mnie, żadnego minusa :)

      Usuń
  16. Mam tę maskarę. To mój aktualny ulubieniec!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podzielam zaszczyt, mój również Glamourko :)

      Usuń
  17. Jutro właśnie mam zamiar go kupić, bo efekt bardzo mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie podziel się opinią po jego zastosowaniu :)

      Usuń
  18. mam mocne postanowienie aby go jutro kupić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę spełnienia postanowienia Immenseness ;) Daj znać jak pierwsze wrażenia ;)

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. Nie będę Cię zniechęcać ;) Wręcz odwrotnie - powiem: musisz go wypróbować :)

      Usuń
  20. Świetny efekt! I bajer z tym zapachem, bardzo mnie ciekawi :)
    Ja teraz kupiłam tusz z Bourjois, ale na następnej promocji pewnie się skuszę na ten L'oreal. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak burżujek się sprawdza, a So Couture polecam Kasiu, świetny zapach i działanie :)

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. Bo są naprawdę świetne ;) U mnie sprawdzają się rewelacyjnie ;)

      Usuń
  22. Miałam tusz L'oreala jakiejs innej serii ale strasznie sklejał mi rzęsy i ciężko było mi go zmyć...więc nie przepadam za nim ale na Twoich rzęsach efekt jest imponujący:-) pieknie wyglądają rzęsy Twoje:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię efektu posklejanych rzęs, czuje się z nim niekomfortowo, unikam więc takich tuszy, ale So Couture ma świetną konsystencję i wcale nie skleja, nawet przy pierwszym użyciu Ivo ;)

      Usuń
  23. ŁAdnie wygląda na rzęsiorach! Jeśli jeszcze do tego pachnie czekolada mleczną *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och tak, ten zapach był dla mnie zaskoczeniem Marti, nie dość że taki fajny, to jeszcze smakowicie pachnący :)

      Usuń
  24. Odpowiedzi
    1. Używanie go - to czysta i pachnąca przyjemność Kasiu :)

      Usuń
  25. Uwielbiam od pierwszego użycia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również - miłe zaskoczenie, od pierwszego użycia idealny!

      Usuń
  26. bede pamietac o Twojej rekomendacji:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie Hunger, świetny jest więc polecam jak najbardziej :)

      Usuń
  27. Dzisiaj stałam przed nia w rossmanie :) !! I jednak nie wzięłam :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Koniecznie chcę :) w rosku wszystko przebrane zasyfione bleeeh
    Jakie masz długaśne rzęsy Kochana :) Piękny efekt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet nie idę podczas wyprzedaży, wolę poszukać jakichś perełek w sklepach internetowych, jak nieraz widziałam to macanie i otwieranie wszystkiego po kolei przez klientki, to już ochota znika :)
      Dziękuję Esiaczku :*

      Usuń
  29. Odpowiedzi
    1. Bardzo ją lubię, za efekt, za łatwość używania i zapach, opakowanie również bardzo w moim guście ;)

      Usuń
  30. Ooo, widzę po szczoteczce, że chyba polubiłybyśmy się ;) Świetna recenzja, rzetelna ;)
    Pozdrawiam serdecznie
    kobiety i spółka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością polubiłybyście się, to jedna z najlepszych maskar jakie miałam, cudowna od pierwszego użycia ;)

      Usuń
  31. Nigdy wcześniej nie miałam styczności z tym tuszem,ale efekt jaki widzę na twoich rzęsach bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkatułko, ten tusz jest naprawdę genialny, bardzo polecam - będziesz zadowolona ;)

      Usuń
  32. swietnie wyglada na twoich rzesach:)

    OdpowiedzUsuń
  33. też bardzo go lubię :) jest to mój nowy ulubieniec wśród tuszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, potrafi zachwycić i to od pierwszego użycia ;)

      Usuń
  34. Wczoraj go kupilam:) uwielbiam tusze Loreal:) do tej pory namietnie uzywalam Loreal Lash Architect 4D,ale nie oparlam sie tej nowosci:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również uwielbiam ich tusze Aniu, mam pewność, że będziesz zadowolona ;)

      Usuń
  35. Wow, rewelacyjny efekt! Będę na niego polować:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Tusz idealnie rozdziela rzęsy i pięknie je wydłuża. Daje wspaniały efekt gęstych rzęs! Wersja 'so black' podoba mi się bardziej, ponieważ lubię mocno czarny efekt rzęs. Jest trwały, niestety wystarczył mi na miesiąc czasu, a za tą cenę powinien być bardziej wydajny:(

    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie: http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję i liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz - jest dla mnie bardzo cenny!
Wielka prośba o NIEDODAWANIE linków do blogów oraz sklepów, spamu czy złośliwych uwag - komentarze te będą od razu usuwane!