czwartek, 21 września 2017

Szybki sposób na włosową metamorfozę, czyli płukanki do włosów Cameleo Delia - fioletowa, srebrna i różowa.

Witajcie Słoneczka :)
Każda z nas lubi wprowadzać małe, i te większe zmiany, zarówno do swojego domu, otoczenia jak i wyglądu. Szybka metamorfoza, nawet ta niepozorna, potrafi wiele zmienić, odmienić czy też nadać swoistej świeżości i pewności siebie. Co byś powiedziała na zmianę koloru włosów? Spokojnie, bez paniki! Nie musisz tego robić " na trwale "! Wystarczy chęć, chwila dla siebie i... płukanka Cameleo :) Kolory? Wybierasz sama! Różowy, srebrny czy fioletowy? Mocny kolor, lekki czy tylko niwelujący żółte refleksy odcień? To ty decydujesz!

Płukanki do włosów Cameleo Delia - fioletowa, srebrna i różowa recenzja
Płukanki do włosów dawno, dawno temu, tworzone z różnych, nie do końca włosowych barwników, miały swój szczyt sławy :) Jako mała dziewczynka cieszyłam się przeogromnie, gdy mama, odświeżając swoje blond włosy, pozwalała mi zanurzyć w misce z płukanką moje " mysie piórka ". Oczywiście wyłącznie latem, w czasie wakacji, bo do szkoły absolutnie nie wolno było się stroić. Wypłowiałe od słońca kosmyki nabierały lekko fioletowej poświaty, z tego co pamiętam, a ja, pod achy i ochy koleżanek z podwórka, czułam się niczym prawdziwa gwiazda filmowa :) To były czasy...
Płukanki Delii, które nie tak dawno się pojawiły na sklepowych półkach, zaoferowały mi prawdziwą podróż do przeszłości :) A jak sobie radzą z docelowym zadaniem? O tym za chwilę Wam opowiem i wszystko pokażę - ciekawe?

Płukanki do włosów Cameleo Delia - fioletowa, srebrna i różowa recenzja
Płukanka do włosów różowa Cameleo - od producenta 

Szalony różowy odcień na włosach blond, siwych lub rozjaśnianych!
Płukanka nadaje włosom delikatny ( lub nieco mocniejszy - Ty decydujesz! ) różowy odcień, eliminuje niechciany żółty odcień na włosach blond. Idealna na gorące lato i aby dodać koloru mroźnej zimie! Dodatkowo pielęgnuje włosy i delikatnie je rozświetla.
Przeznaczona do wielokrotnego użycia po każdorazowym myciu włosów.

 Składniki: Aqua, Propylene Glycol, Basic Red 51, Methylparaben, Propylparaben, DMDM Hydantoin, Phenoxyethanol, Disodium EDTA, Aminomethyl Propanol

Płukanki do włosów Cameleo Delia - fioletowa, srebrna i różowa recenzja
Płukanka do włosów fioletowa Cameleo - od producenta

Przepiękny, gołębi odcień na włosach blond, siwych lub rozjaśnianych.
Płukanka Cameleo to dodatkowa pielęgnacja włosów blond oraz eliminacja niechcianego, żółtego odcienia. Piękny, gołębi połysk i delikatne rozświetlenie.
Do wielokrotnego użycia po każdorazowym myciu włosów

Składniki: Aqua, Quaternium-52, Basic Blue 99, Basic Red 51, Lactic Acid, Sodium Benzoate, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol.

Płukanki do włosów Cameleo Delia - fioletowa, srebrna i różowa recenzja
Płukanka do włosów fioletowa Cameleo - od producenta

Przepiękny, srebrzysty odcień na włosach blond, siwych lub rozjaśnianych.
Dodatkowa pielęgnacja włosów blond.
Eliminacja niechcianego, żółtego odcienia.
Piękny, srebrzysty połysk i delikatne rozświetlenie.
Do wielokrotnego użycia po każdorazowym myciu włosów.

Składniki: lAqua, Quaternium-52, Basic Blue 99, Basic Red 51, Lactic Acid, Sodium Benzoate, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol.

Płukanki do włosów Cameleo Delia - fioletowa, srebrna i różowa recenzja
Płukanki do włosów Cameleo Delia - fioletowa, srebrna i różowa recenzja
Płukanki Cameleo zostały zamknięte w smukłe, poręczne, lekko spłaszczone buteleczki, o pojemności 200 ml, wykonane z przezroczystego, podatnego na naciskanie tworzywa. Szerokie korki, mocno zamykane na klik, kryją pod sobą mały otwór dozujący. Praktyczne wyżłobienia ułatwiają otwieranie korków, z kolei bardzo solidne zamknięcia zapewniają ochronę zawartości oraz wszystkich innych rzeczy znajdujących się w jej zasięgu :) Nawet po upadku, noooo się zdarzyło...,  nic się nie wylało, nie wybuchło, nie eksplodowało - kamień z serca, nawet sobie nie wyobrażacie, ile trzeba byłoby się namęczyć podczas sprzątania :) Różne kolory korków, pomagają odróżnić od siebie płukanki, nawet bez czytania etykiet. Etykiety są utrzymane w minimalistycznym stylu, mieszczą na sobie najważniejsze informacje, w tym sposób użycia, skład i termin ważności. Ogólnie opakowania są przyjemne dla oka, praktyczne w użyciu i łatwe w przechowaniu. Nic dodać nic ująć :)

Płukanki do włosów Cameleo Delia - fioletowa, srebrna i różowa recenzja
Płukanki mają postać wodnistego płynu o mocno napigmentowanej barwie. Kolory płukanek są tak intensywne, tak mocno skoncentrowane, że zewnątrz wyglądają niczym czarne. Prezentacja na płatkach kosmetycznych za wiele nie dała, jedynie różowa ukazała swoją urodę w pełni, fioletowa częściowo obnażyła swoją barwę na uboczu, a srebrna - poległa ciemną, atramentową plamą :) No nic, na włosach lepiej będą widoczne. Zresztą takie jest ich przeznaczenie. Jeśli chodzi o zapach, nie jest wyraźny, ani jakoś specjalnie wyczuwalny, określiłabym go jako neutralny. Co prawda, jak się " przywąchać " można wyczuć subtelną, specyficzną woń w butelce, ale na włosach - zupełnie nic nie poczujesz! O walorach pielęgnacyjnych nie powiem, nie zauważyłam, aby coś takiego miało miejsce - płukanki nie usztywniają włosów, ale też nie pielęgnują, przynajmniej moich. Po użyciu maski, olejku lub odżywki kolor włosów ożywa, zyskuje blask i świeżość. Same płukanki moje włosy matowią, ale na szczęście nie wysuszają.

Płukanki do włosów Cameleo Delia - fioletowa, srebrna i różowa recenzja
Różowa płukanka skusiła mnie jako pierwsza. Nic w tym dziwnego, fioletowe czy srebrne blondy są gorącym tematem od lat, dlatego produktów, do otrzymania i utrzymania tego odcienia na włosach, na rynku nie brakuje. A róż... to coś zupełnie innego, nowego, tym bardziej, że różowy blond jest najmodniejszym kolorem sezonu! Na trwałą zmianę barwy się nie odważyłam, ale płukanka - to co innego! Zobaczyć efekt, pocieszyć oczy i zmysły, a gdy już je nasycę, zmyje i po sprawie - czemu nie? Różowa płukanka niezmiernie mnie intrygowała. I choć producent zaleca rozcieńczyć 1 łyżkę stołową płukanki w 2 litrach wody, a następnie płukać nią włosy, zrobiłam po swojemu... W sumie, pora wakacji, wspomnienia z dzieciństwa i dwie moje ciekawskie córeczki częściowo mnie do tego skłoniły :) Chciały różowe włosy, mamusia im ( i sobie ) zrobiła :)

Płukanki do włosów Cameleo Delia - fioletowa, srebrna i różowa recenzja
Płukanki do włosów Cameleo Delia - fioletowa, srebrna i różowa recenzja
Rozcieńczyłam aż 6 łyżek ( może nieco więcej ) w misce z ciepłą wodą, ok. 7 litrów, a następnie zanurzaliśmy po kolei swoje włosy. Minuta trzymania poskutkowała spektakularnym efektem, szczególnie na moich farbowanych włosach :) Córeczki ( środkowa o naturalnych blond włosach i najmłodsza - szatynka ) też były zadowolone z metamorfozy, mam nadzieje, że będą wspominać te czasy tak samo miło jak ja :) Jak widzicie, moje kosmyki, szczególnie od połowy w dół, mocniej się zabarwiły, są też matowe, lekko postrzępione. Włosy córeczek, naturalne, zupełnie nie straciły na wyglądzie, są lekko " zaróżowione ", błyszczące, elastyczne, żywe.
Moja sytuacja się zmieniła już po pierwszym myciu. Gdy użyłam odżywczej maski włosy odzyskały swój blask, lekkość, gładkość i elastyczności, a lekko wypłukany kolor nabrał szlachetnego wymiaru. Uwielbiałam ten efekt, i, o dziwo!, czułam się z tak barwną fryzurą całkiem komfortowo :) Róż bardzo długo gościł na naszych włosach, zarówno u córek jak i u mnie, po każdym kolejnym myciu częściowo się wypłukiwał, ale nadal był widoczny. Jestem pod wrażeniem, zwłaszcza że efekt, każdorazowo, był bardzo ładny! Od " wściekłego różu ", po subtelną " różową poświatę " - świetna ta płukanka!

Płukanki do włosów Cameleo Delia - fioletowa, srebrna i różowa recenzja
Płukanki do włosów Cameleo Delia - fioletowa, srebrna i różowa recenzja
Fioletowa i srebrna płukanki od pierwszego użycia zapewniały mi świetne efekty. Aczkolwiek akurat w ich przypadku zastosowałam się do zaleceń producenta. Noooo prawie :) Przyznaje się, iż za każdym razem dodaję płukanki " na oko ". Wlewam odrobinę do dzbanka z wodą i po umyciu płuczę włosy. Efekty oraz intensywność odcienia końcowego zależy zarówno od ilości dodanej płukanki jak i od typu włosów. Normalnym zjawiskiem jest fakt, że lekko przesuszone kosmyki mocniej się zabarwiają, ale idealna proporcja jest łatwa do osiągnięcia metodą prób. Ja swoją już dopracowałam do perfekcji, dzięki czemu włosy nie wyglądają na przemalowane lecz zyskują łady chłodny odcień gołębiego bądź platynowego blondu. Te dwa odcienie różnią się między sobą minimalnym stopniem " chłodności ". Srebrna płukanka zapewnia platynowy, " siwy ", chłodny odcień, znacznie lepiej niweluje żółte refleksy, ale nie usuwa ich całkowicie - cudów nie ma. Fioletowa płukanka wyznacza się odrobinę cieplejszą, ale nadal platynową barwą, tak zwaną " gołębią " i bardzo ładnie odświeża farbowane blond włosy nadając im ładnych, świetlistych refleksów :) Oczywiście kosmetyki użyte po płukance ( maska, odżywka, olejek... ) jeszcze bardziej upiększają włosy, w znaczący sposób przekładają się na efekt końcowy. Obydwie mroźne płukanki bardzo lubię, regularnie je stosuję, z kolei różową trzymam na jakieś wyjątkowe wydarzenie - sylwester, karnawał, Andrzejki? Okazji na pewno nie zabraknie ;)

Płukanki do włosów Cameleo Delia - fioletowa, srebrna i różowa recenzja
Płukanki do włosów Cameleo Delia - fioletowa, srebrna i różowa recenzja
Cena - 8,20 zł / 200 ml ( każda )

Dostępność - sklep Delia, drogerie, w tym internetowe.

Podsumowując...

Płukanki do włosów Cameleo Delii to świetny sposób na podkreślenie swojej osobowości, swojego piękna czy wizerunku. Z ich pomocą możesz jedynie podkreślić swój obecny kolor, możesz też zaszaleć, tworząc niepowtarzalny, wyjątkowy, zaskakujący look. Jedno jest pewne, w każdym wydaniu Cię nie zawiodą, idealnie dopasują się do twoich potrzeb i sprostają oczekiwaniom - ty decydujesz, na co masz ochotę :) Wydajnością  powalają, trwałością bardzo zadowalają, a ceną - zadziwiają - przyjemność na dłuuugo! Dla dużych i małych księżniczek :*

Czy stosujecie płukanki Cameleo?
Lubicie płukanki, czy wolicie bardziej trwałe formy koloryzacji?
Za pomocą jakich kosmetyków utrzymujecie bądź podkreślacie kolor swoich włosów?
Miłego wieczoru Wam życzę :*
                                                                                                    

poniedziałek, 18 września 2017

Na pożegnanie lata... Sun Balance Wodoodporny suchy olejek do opalania SPF10 Laboratorium Farmona

Witajcie Słoneczka :)
Wiem, wiem, deszczowy, chłodny weekend wszystkim nam nieźle dał w kość, skłonił ku melancholii i zachęcił do wertowania wakacyjnych zdjęć, w celu poprawienia nastroju. Ale też wszyscy wiemy, że nadejście jesieni, wcale nie oznacza znienawidzonej pluchy, chłodu, puchatych swetrów i grubych kurtek. Jesień, to też ciepłe, a nawet gorące słoneczne dni, złote liście na drzewach i pod nogami, grzyby, w lesie, koszyczku i na talerzach, soczyste owoce oraz kolorowe warzywa, a dla niektórych, to też pora... wakacji!

Sun Balance Wodoodporny suchy olejek do opalania SPF10 Laboratorium Farmona recenzja
Sun Balance Wodoodporny suchy olejek do opalania SPF10 Laboratorium Farmona recenzja
Wakacje jesienią, jak każde inne, mają swoje plusy i minusy. Choć na naszych terenach pogoda jest istną ruletką, w sumie lato wybitnie ciepłym też nie było, ale gdy już się trafi na odpowiedni moment, można korzystać z dobrodziejstw odpoczywania i plażowania do woli! Zagraniczne wakacje, w " ciepłych krajach ", to pewniaki pogodowe, a dodaj do tego znacznie mniejszą ilość wczasowiczów i... wakacje marzeń murowane. Ty, twoje bliskie i cała plaża tylko dla Was! Raj na ziemi i relaks z prawdziwego zdarzenia! Niezależnie od tego, jaki kierunek wybrałaś, nie zapomnij wrzucić do kosmetyczki Wodoodporny suchy olejek do opalania SPF10 Sun Balance Farmony - z pewnością nie pożałujesz! Idealny zarówno na początek słonecznego sezonu jak i na jego zakończenie :)

Sun Balance Wodoodporny suchy olejek do opalania SPF10 Laboratorium Farmona - recenzja
Sun Balance Wodoodporny suchy olejek do opalania SPF10 do producenta

Suchy olejek do opalania jest idealnym sposobem na wzmocnienie i utrwalenie opalenizny. To również gwarancja ochrony i pielęgnacji oraz brak przykrych niespodzianek. Zero tłustych plam na ulubionej sukience!
Olejek jest przeznaczony do skóry o ciemnej karnacji, oraz naturalnej, już opalonej skóry
Produkt zapewnia kompleksową ochronę UVA i UVB podczas kąpieli słonecznych oraz innowacyjną pielęgnację, która podkreśla i pomaga uzyskać piękną opaleniznę.

Kompleksowa OCHRONA dla osób z ciemną karnacją
• Fotostabilne filtry UVA i UVB - chronią przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych przeciwdziałając procesom fotostarzenia skóry;
• Wodoodporność - pozostawia na skórze optymalny film chroniący przed promieniowaniem UV, również podczas kąpieli;
• Piaskoodporność - brak tłustej warstwy na skórze zapewnia większy komfort i chroni przed nadmiernym przyklejaniem się piasku.

Sun Balance Wodoodporny suchy olejek do opalania SPF10 Laboratorium Farmona
Składniki INCI: Isopropyl Palmitate, Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Isohexadecane, C12-15 Alkyl Benzoate, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Sesamum Indicum (Sesame) Seed Oil, Octocrylene, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Mauritia Flexuosa Fruit Oil, Tocopherol, Tocopheryl Acetate, Parfum (Fragrance), Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Linalool.

Składniki aktywne

Olej buriti - znany ze swych dobroczynnych właściwości nadaje piękny odcień opalenizny, nawilża i zmiękcza naskórek, wygładzając oraz opóźniając efekty starzenia się skóry;
Witamina E - zwana „ witaminą młodości ”, wygładza, ujędrnia i nawilża skórę.

Sun Balance Wodoodporny suchy olejek do opalania SPF10 Laboratorium Farmona
Suchy olejek do opalania Sun Balance otrzymujemy w poręcznej, lekko spłaszczonej buteleczce, o pojemności 150 ml, wykonanej z tworzywa. Barwna, utrzymana w kolorystyce linii, etykieta, przykuwa spojrzenie, nie pozwalając przejść obojętnie. Czytelne, wyraźne napisy w prosty sposób informują z czym mamy do czynienia. Na etykiecie znajdują się wszystkie niezbędne informacje dotyczące produktu, łącznie ze sposobem stosowania. Wygodna pompka precyzyjnie rozpyla olejek, przeobrażając go w delikatną mgiełkę - reszta aplikacji przebiega równie przyjemnie :) Przezroczysty, solidnie osadzony korek świetnie chroni aplikator przed niechcianym naciśnięciem oraz zanieczyszczeniami, zapobiega też wysychaniu resztek olejku, przez co nie ma kłopotów z zaklejonym otworem dozującym. Dzięki swojej formie butelka zmieści się nawet w mocno przepełnionej czy też niezbyt gabarytowej kosmetyczce.

Na pożegnanie lata... Sun Balance Wodoodporny suchy olejek do opalania SPF10 Laboratorium Farmona
Sun Balance Wodoodporny suchy olejek do opalania SPF10 Laboratorium Farmona
Olejek Sun Balance ma postać płynu o żółto-pomarańczowym zabarwieniu oraz przepiękny, wręcz OBŁĘDNY! zapach! Uwielbiam czuć go na swojej skórze! Uwielbiam też samą aplikację tego olejku, bowiem dzięki niej otulam się nie tylko lekką mgiełką, oferującą tarczę ochronną, ale również woalką niesamowicie kuszącego aromatu. Perfumy, wody, mgiełki... po prostu są już zbędne! To zapach owocowej, soczystej, energetyzującej rozkoszy połączony z nutami egzotycznych kwiatów, uwodzących swoimi niespotykanymi, wonnymi akordami. Połączenie iście kobiece, odrobinę romantyczne, odrobinę uwodzicielskie, a pod wpływem ciepłych, słonecznych promieni przeobrażające się w dziką pokusę ;) Zapach jest nie tylko bardzo dobrze zbudowany, ale też wyznaczający się wysoką trwałością. Nie jest mocny, ale wyraźny, dobrze wyczuwalny po aplikacji, na skórze - łagodnieje, nabierając subtelności i lekkości. Nie przeszkadza, nie męczy, nie odpycha, umila czas zarówno na plaży, jak i wieczorową porą :)

Sun Balance Wodoodporny suchy olejek do opalania SPF10 Laboratorium Farmona - rcennzja
Suchy olejek nie jest do końca taki suchy, bowiem na odmianę od niego oferuje wyraźne nawilżenie i ukojenie. Owszem, konsystencja jest nadzwyczajnie lekka, przyjemna i delikatna, ale nie "sucha ". Olejek szybko i sprawnie się rozprowadza po skórze, błyskawicznie się wchłania, pozostawiając na ciele subtelną, oleistą poświatę. Olejek nie zapycha, nie obciąża ani nie klei skóry, wręcz odwrotnie - natychmiastowo ją nawilża, wygładza i wyraźnie upiększa. Po jego aplikacji możemy liczyć na lekką ochronę, która przy słabym słońcu bądź w pochmurny dzień, na krótką  metę, jest całkowicie wystarczająca. A także zapewnia nam podstawową pielęgnację - ciało nie tylko bosko się prezentuje, szczególnie gdy jest już opalone, ale też uwodzi jedwabistą miękkością, delikatnością i gładkością. Nic tylko dotykać! Bardzo przyjemne uczucie! Olejek ma też właściwości odżywcze, dobrze robi przesuszonej, zmęczonej skórze, szczególnie po udanym plażowaniu, przywracając jej komfort i utrwalając, podkreślając, uwydatniając nabytą opaleniznę. Nawet gdy po udanym urlopie zostanie trochę olejku - nie zmarnuje się! Mmożna go zużyć podczas słonecznego weekendu w ogrodzie, czy też do zwyczajnej, rutynowej pielęgnacji. Można też zostawić na przyszły rok, termin ważności na to pozwala :)

Sun Balance Wodoodporny suchy olejek do opalania SPF10 Laboratorium Farmona
Cena - 15,50 zł / 150 ml

Dostępność - sklep Farmona, drogerie, w tym internetowe, markety, supermarkety.

Podsumowując... 

Wodoodporny suchy olejek do opalania Sun Balance wspaniale służy mojej skórze, towarzysząc mi dzielnie od początku lata. Dostosowuje się do naszych potrzeb, dobrze pielęgnuje, delikatnie chroni, a do tego wygładza, ujędrnia i perfumuje skórę. Dodatkowo ładnie podkreśla opaleniznę, a stosowany w pielęgnacji przedłuża jej trwałość. Przyjemny i praktyczny w stosowaniu, rozpieszczający delikatnością konsystencji i uwodzący zapachem - przyjemniaczek z niego, mówię wam!

Znacie kosmetyki Farmony z linii Sun Balance?
A może wypróbowaliście ten olejek? Jak go oceniacie?
Lubicie suche olejki? Stosujecie je w swojej pielęgnacji?
Miłego wieczoru życzę :*
                                                                                                       

piątek, 15 września 2017

Kosmetyczne pożegnania... DENKO sierpnia 2017 w minirecenzjach :)

Witajcie Słoneczka :)
Jeszcze nie do końca zaakceptowałam zakończenia lata. I choć wrzesień wkroczył pewnym krokiem, niosąc za sobą rozpoczęcie szkoły, masę obowiązków, spraw i pourlopowych zaległości, z deszczową aurą na czele, jeszcze żyję wakacyjnymi wspomnieniami :) W sumie, świetnie pomagają przetrwać ten czas niepogody, zwłaszcza gdy oglądam wakacyjne zdjęcia. No cóż, pozostajemy w temacie wakacji, a mianowicie małej jego części - kosmetycznej :) Zapraszam Was na sierpniowe denko! 

DENKO sierpnia 2017 w minirecenzjach
DENKO sierpnia 2017 w minirecenzjach
Sierpniowe zużycia do jakoś szczególnie obfitych nie należą, ale wykończyłam kilka fajnych kosmetyków, kilka swoich ulubieńców i wakacyjnych niezbędników :) Pielęgnacja rąk i stóp, jak widzicie wcale nie kuleje :) Do tego przyśpieszacz opalania, musiałam w pełni skorzystać z walorów słońca, a także trochę ujędrniania, oczyszczania i zapachów. Zużywając kosmetyki do końca, w 100% odkrywam ich walory i wykrywam niedociągnięcia, jeśli są, oczywiście nie omieszkam z Wami swą subiektywną opinią się podzielić :)
Recenzowane kosmetyki są podlinkowane, natomiast do oceny każdego produktu posługuję się następującymi oznakowaniami:
💙 bardzo lubię!
👌 całkiem spoko...
👎 nie sprawdza się u mnie!

DENKO sierpnia 2017 w minirecenzjach
Cztery Pory Roku Krem do rąk i paznokci Glicerynowy Regenerujący 130 ml - prócz gliceryny zawiera kompleks witamin i ekstrakt z Neroli. Miał za zadanie odżywiać, nawilżać i wygładzać skórę rąk i faktycznie dobrze to robił. Ma średniej gęstości konsystencję, która ułatwia aplikację. Krem szybko się wchłaniał i nie zostawiał tłustej warstewki na skórze. Dobrze nawilżał, regenerował, odżywiał i uelastyczniał skórę. Piękny, kwiatowo-owocowy zapach uprzyjemniał stosowanie i długo utrzymywał się na skórze. Wydajność jest bardzo wysoka, i to nie tylko ze względu na dużą tubkę :) Chętnie wrócę do niego, jak tylko zajdzie taka konieczność, jest wart uwagi, niedrogi, skuteczny, łatwo dostępny - czy trzeba jeszcze czegoś do zachęty?  👌

Farmona Nivelazione Krem naprawczy 6 w 1 do stóp 75 ml - bardzo treściwy, mocno odżywczy i regenerujący krem, który natychmiastowo działa, a przy tym nie natłuszcza, nie klei i nie obciąża skóry stóp. Przyjemny, delikatny zapach uprzyjemnia stosowanie, a skuteczne działanie i konsystencja pozytywnie przekładają się na wydajność produktu. Niewielka ilość jest w stanie wygładzić, ukoić i odżywić nawet mocno przesuszoną skórę. Obydwoje, z mężem, jesteśmy bardzo zadowoleni z jego usług :) Sięgniemy jeszcze nieraz!  💙

Farmona Nivelazione Intensywnie Regenerująca Kuracja S.O.S dla stóp 50 ml - kolejny świetny, wart uwagi produkt do pielęgnacji stóp o silnych właściwościach odżywczych i regenerujących. To już moja druga tubka i z pewnością na niej nie poprzestaniemy. Gęsta, kremowa, bogata konsystencja sprawia, że nawet mała ilość jest w stanie przywrócić przesuszonej skórze stóp niesamowitą miękkość, gładkość i komfort. Wydajny, treściwy, skuteczny, przyjemnie pachnący - jestem na tak! Recenzja już wkrótce! 💙

Farmona Sun Balance Gold Tan Ekspresowy przyspieszacz opalania 200 ml - pozostałości z zeszłego roku :) Przyśpieszacze opalania zawsze stosuję na początku sezonu, by szybko " ocieplić " swoją bladą po zimie skórę. Nie gardzę też pod koniec letniego sezonu - pomaga złapać ostatnie ciepłe, ale już nie gorące, promienie słońca i utrwalić je na skórze. Produkt ma postać lekkiego, półpłynnego mleczka o bardzo przyjemnym zapachu. Łatwo się rozprowadza, całkowicie się wchłania nie obciążając ani nie natłuszczając skóry. Prócz walorów przyśpieszających opalanie poosiada też właściwości pielęgnacyjne. Nawilża, odżywia, wygładza i zapobiega przesuszeniu. Chętnie do niego wrócę w przyszłym roku :)  💙

Yope Mydło kuchenne w płynie Miód i Bergamotka 500 ml - postanowiłam osobiście sprawdzić, o co tyle szumu z tymi mydłami :) Jedne je uwielbiają, inne... nie lubią, ja, po wypróbowaniu tej wersji zdecydowanie należę do pierwszej grupy. Absolutnie świetne! Pięknie pachnie, delikatnie, ale skutecznie oczyszcza skórę rąk i naprawdę niweluje nieprzyjemne zapachy ( ryby, cebuli, czosnku ). Jak większość mydeł naturalnych, bazowanych na składnikach roślinnych, pozostawia na skórze delikatną warstewkę ochronną. Jest wyczuwalna w stopniu minimalnym tuż po spłukaniu rąk, po osuszeniu już nie, ale z pewnością pełni funkcję ochronną, zapobiegając wysuszeniu i podrażnieniom rąk - bardzo to lubię! Zapach bardziej miodowy, bergamotka gdzieś tam daleko w tle, ale mimo wszystko, fajny, na chłodne pory roku będzie mi bardziej " smakował " niżeli upalnym latem :) Chętnie poznam inne wersje - czuję że się polubię z marką :)  💙 

Ziaja Multimodeling Reduktor pierwszych rozstępów, różowych rozstępów i rozstępów trwałych 100 ml - bardzo ciekawy produkt z dziedziny profesjonalnej, że tak powiem. Ze względu na jego przeznaczenie i właściwości ( poprawia jędrność i fakturę skóry, stymuluje syntezę kolagenu oraz elastyny, zwiększa spoistość tkanki łącznej ) stosowałam do pielęgnacji biustu. Nie żeby jakoś regularnie, bo w sumie rozstępów nie mam, ale w celach zapobiegawczych, raz - dwa razy w tygodniu - czemu nie? Zwłaszcza że na piersiach skóra najszybciej wiotczeje. Balsam ma lekką konsystencję oraz świetną chłonność, łatwo się rozprowadza i błyskawicznie wnika w skórę zapewniając natychmiastowe wygładzenie i uelastycznienie. Przyjemny zapach jest miłym dodatkiem do pielęgnacji :) 👌

Lab One N°1 CleanSkin Antybakteryjny żel do mycia twarzy 200 ml - jeden z najfajniejszych produktów do oczyszczania, mycia twarzy, który miałam. Moja mieszana, przetłuszczająca się cera bardzo się z nim polubiła, dlatego tak zwlekałam z jego zużyciem do dna :) Żel wyznacza się działaniem antybakteryjnym, antyoksydacyjnym, łagodzącym i przeciwzapalnym. Skutecznie reguluje wydzielanie sebum i minimalizuje widoczność porów. Myłam nim twarz, nie pomijając oczu, a także szyję - świetnie usuwa makijaż, sebum i zanieczyszczenia, nie szczypie oczu, nie podrażnia ani nie wysusza skóry. Żądnych więcej informacji, odsyłam do recenzji - link w tytule :)  💙

Joico K-Pak Revitalisant Regenerująca odżywka do włosów zniszczonych 300 ml -  bogata, treściwa konsystencja, bardziej przypominająca maskę, niżeli odżywkę, zarówno wyglądem jak i działaniem. Dobrze wygładzała, regenerowała i odżywiała włosy, szczególnie po koloryzacji. Latem, kiedy słońce kosmyków nie oszczędzało, często po nią sięgałam, bowiem świetnie nawilżała, regenerowała i przywracała im elastyczność. Dodatkowo nadawała im pięknego blasku i ułatwiała układanie, rozczesywanie " na mokro " też. 💙

SkinChemists Rapid Facial Maska złuszczająca z kwasem glikolowym 50 ml - jeden z najlepszych kosmetyków złuszczających jakie stosowałam! Maska bardzo skutecznie, a zarazem delikatnie oczyszcza skórę, a jednocześnie ją nawilża, rozjaśnia i wygładza. Przyjemny zapach, wysoka wydajność i fantastyczne, trwałe efekty, zachęcają do ponownego sięgania. Więcej informacji znajdziecie w recenzji, ja z każdym kolejnym użyciem lubiłam ją coraz bardziej!  💙

Etat Libre d'Orange Jasmin et Cigarette woda perfumowana 1,5 ml - absolutnie fenomenalny, ciekawy, niespotykany, znacząco wyróżniający się od dotychczas znanych mi perfum. W sumie marka ma w swojej ofercie wiele niecodziennych zapachów słynących nie tylko z kontrowersyjnych nazw (  Fils de Dieu, Fat Electrician, Putain des Palaces, Delicious Closet Queen ) ale też ze wspaniałych ( mimo wszystko :D ) kompozycji zapachowych. W Jasmin et Cigarette wyczuwam zarówno jaśmin jak i papierosowy dym, to coś niesamowitego i do złudzenia autentycznego. Choć od lat nie palę, pamiętam zapach papierosów wmieszany z wonią kwitnącego jaśminu :D Zapach, prócz jaśminu i tytoniu, łączy w sobie nuty moreli, bobu tonka, kurkumy, drzewa cedrowego, ambry, piżma, siana i kminu. Bardzo, ale to bardzo trwały, mocny, wyrazisty, malutka kropla wystarczała, aby pacnąć nim cały wieczór! Nie wiem czy bym się skusiła na pełnowymiarowy flakon, zużywałabym go wieki, ale na kolejną próbkę, w sumie kilku różnych, bardzo chętnie - uwielbiam każdy po swojemu :)  💙

Masaki Matsushima Masaki Masaki woda perfumowana 1 ml - długo czekała na swoją kolej, podczas wakacji była idealna kompanką upalnych ( i tych mniej upalnych ) wieczorów na przemian z Jasmin et Cigarette :) Masaki pachnie bardzo delikatnie, kobieco, romantycznie, ale z pewnością nie tuzinkowo. Bogata, owocowo-kwiatowa kompozycja, łącząca w sobie liczi, maliny, jabłko, passiflorę i arbuza z kwiatami sakura, różą i magnolią. Subtelna, ale wyrazista patchouli, w asyście białego piżma i drzewa cedrowego świetnie dopełniają całość i nadają magicznego, wyjątkowego charakteru całej kompozycji. Świetne, idealnie wpisujące się w mój gust,rozważam więc pełnowymiarową wersję :)  💙

DENKO sierpnia 2017 w minirecenzjach
Czy znacie któreś z produktów, które się pojawiły w moim denku?
Jak u Was się sprawdzają i czy nasze zdania się pokrywają?
Które kosmetyki najchętniej wypróbowalibyście?
Udanego weekendu Wam życzę :*
                                                                                                       

środa, 13 września 2017

Profesjonalne kosmetyki Purlés w mojej pielęgnacji - Soothing Elixir, Retinol Night Cream 0,5% oraz Brightening Base SPF 50+

Witajcie Słoneczka :)
Nie od dziś wiadomo, że produkty profesjonalne wyznaczają się większą mocą działania. Są tworzone na bazie skoncentrowanych, doskonale skomponowanych składników, które w szybki sposób pomagają osiągnąć spektakularne efekty. Zabieg w gabinecie odnowy, wizyta w SPA czy w salonie kosmetycznym zawsze wiąże się ze swoistym uczuciem szczęścia, zadowolenia i pewności siebie. Dzięki domowej pielęgnacji kosmetykami Purlés ten stan będzie towarzyszyć Ci każdego dnia!

Nie ma nic bardziej pięknego, jak zadbana, ładna, gładka cera, która promienieje zdrowym blaskiem i " tryska " energią! Nie musisz wygładzać jej bazą, ani chować pod grubymi warstwami podkładu, pudru i korektorów, wystarczy lekki makijaż, a nawet jego brak, aby czuć się wyjątkowo i bardzo atrakcyjnie. W trosce o dobro i piękno cery wzbogaciłam swoją pielęgnację zupełnie nowymi produktami, oferowanymi przez francuską markę Purles. Są doskonale znane w salonach spa i wellness, a także w gabinetach kosmetycznych, teraz, z salonów, wkroczyły do domowej pielęgnacji, z czego bardzo się ciesze. Kosmetyki zostały dobrane indywidualnie, przez profesjonalistów, i mają za zadanie zaspokajać potrzeby mojej cery. Czy 110 Soothing Elixir, 140 Retinol Night Cream 0,5% oraz 122 Brightening Base SPF 50+ sprostały moim oczekiwaniom? Jak sprawują się na mojej skórze i czy jestem z nich zadowolona? Dowiecie się już za chwilę ;)

Słów kilka o Purlés... 

Purlés jest połączeniem sił natury i tradycji pielęgnacyjnych z różnych zakątków świata oraz innowacyjnej myśli biotechnologicznej. To kompletna terapia wellness zapewniająca doznanie wyjątkowego relaksu oraz szybkie i widoczne efekty. Pozwala przeobrazić zabieg kosmetyczny w ceremonię, czyniąc z niego unikalne przeżycie duchowe niczym podróż w krainę piękna, doskonalącą nie tylko urodę, ale również poruszającą zmysły. Purlés zapewni przeniesienie świadomości w świat tajemniczych, różnorodnych i inspirujących wrażeń.
Kosmetyki profesjonalne Purlés powstają we francuskim laboratorium, spełniającym najwyższe standardy produkcji. Ich obecność na rynku kosmetycznym poparta jest długoletnim doświadczeniem  naukowców, skrupulatną kontrolą jakości oraz niezależnymi testami dermatologicznymi. Laboratoryjna precyzja i zaawansowana technologia, połączone z magią uwodzących zmysły aromatów to kwintesencja Purlés, gwarantująca spektakularne efekty dla urody. Codzienna pielęgnacja z produktami Purlés to ceremonia przybliżająca do osiągnięcia doskonałości. Odkryj tajemnice bogactw Purlés!

110 Soothing Elixir SensiSkin Garden Ceremony - Łagodzący Eliksir od producenta 

Intensywna kuracja wyciszająco - nawilżająca dla skóry wrażliwej i skłonnej do podrażnień. Składniki kojące, zawarte w lekkiej formule, skutecznie redukują zaczerwienienia, zapewniając długotrwałą ochronę przed czynnikami zewnętrznymi. Ekstrakt z aloesu i allantoina, działają przeciwzapalnie, łagodząco i regenerująco. Kolagen morski ujędrnia, wygładza zmarszczki oraz uelastycznia skórę. Lekka konsystencja powoduje szybkie wchłanianie produktu, nie pozostawiając nieprzyjemnego uczucia lepkości.
Składniki aktywne:
Kolagen morski - wygładza zmarszczki, przywraca skórze elastyczność i jędrność.
Alantoina - koi i łagodzi podrażnienia, nawilża, przyspiesza proces regeneracji.
Ekstrakt z aloesu - nawilża, zmiękcza skórę, poprawia jej elastyczność.
Po zastosowaniu eliksiru skóra staje się ukojona, nawilżona, a wszelkie podrażnienia zredukowane.
Soothing Elixir zapewnia skórze długotrwałe uczucie komfortu.

Łagodzący Eliksir Purlés już od pierwszego użycia zachwyca lekkością i delikatnością konsystencji. Przypomina coś między serum, a lekkim kremem nawilżającym, nie jest jednak lejący, nie spływa ze skóry. Bardzo szybko i sprawnie się rozprowadza, błyskawicznie wnikając w głąb skóry. Swoją " drogę wnikania " odznacza bardzo przyjemnym uczuciem ukojenia i natychmiastowym komfortem. Niesamowicie przyjemny zapach, przywołujący na myśl bukiet wiosennych, białych kwiatów skropionych poranną rosą, bardzo uprzyjemnia stosowanie. Relaksuje, uspokaja, koi... zamykasz oczy i jesteś w raju usłanym kwiatami :) Skóra po nałożeniu eliksiru jest doskonale nawilżona, odżywiona i wygładzona, idealnie przygotowana do makijażu. Kosmetyk nie zostawia na mojej mieszanej cerze żadnej wyczuwalnej powłoczki, wchłania się bez reszty. Latem, gdy od wysokich temperatur moja cera jeszcze bardziej się przetłuszczała, okazał się wręcz zbawiennym produktem. Uwielbiam od początku, od pierwszej pompki został moim faworytem, obecnie jest już " na poziomie " 1/3 zawartości, a w uczuciu nic się nie zmieniło :) Doskonale wpisuje się w potrzeby mojej skóry, przy regularnym stosowaniu znacząco poprawia jej wygląd, minimalizuje pory, niweluje widoczność naczynek, wygładza i uelastycznia. Makijaż po użyciu eliksiru utrzymuje się naprawdę długo, a cera się nie świeci i mniej się przetłuszcza. Wydajność na plus! Cudeńko! Przy wysokich temperaturach, które latem panowały, oczywiście nie unikałam filtrów, ostatni miesiąc należał do Rozświetlającej Bazy SPF 50+ Purlés.

122 Brightening Base SPF 50+ Derma Solution - Rozświetlająca Baza SPF 50+ od producenta

Krem-baza przeznaczony do kompleksowej pielęgnacji każdego rodzaju cery. Ultralekka, aksamitna formuła zapewnia subtelne rozświetlenie, wielowymiarową pielęgnację i perfekcyjną ochronę skóry przed promieniami UV.
Unikalny kompleks łagodzi podrażnienia, zmniejsza zaczerwienienia wywołane podrażnieniem skóry oraz zapewnia przyjemny efekt kojący. Dodatek ekstraktu z Caesalpinia Spinosa, gwarantuje intensywne i długotrwałe nawilżenie. Po zastosowaniu kremu, cera jest optymalnie wygładzona, odżywiona i pełna blasku.
Składniki aktywne bazy:
Esktrakt z Caesalpinia Spinosa - wyciąg z drzewa Tara działa nawilżająco
Filtr UVA/UVB ( SPF 50 ) - chroni skórę przed uszkodzeniami wywoływanymi przez słońce.
Po zastosowaniu bazy skóra jest wygładzona, nawilżona oraz pełna blasku, a wszelkie zaczerwienia i podrażnienia zredukowane. Dodatkowo poprawia jakość i przedłuża trwałość makijażu, dzięki czemu unikniesz jego poprawek w ciągu dnia.

Rozświetlająca Baza SPF 50+ Purlés, ze względu na beżowy kolor, wygląda jak krem BB i takową rzeczywiście jest. Prócz wyrównania kolorytu i zmniejszenia widoczności drobnych zaczerwienień oraz niedoskonałości, posiada silne walory odżywcze. Kremowa, delikatna, aczkolwiek treściwa konsystencja sprawia, iż baza dobrze się rozprowadza po skórze do momentu... tężenia. Dlatego aplikację należy przeprowadzać szybko i sprawnie, aby uniknąć nieprzyjemnego uczucia ciągnięcia skóry. Rozprowadzam ją równomiernie po całej twarzy i szyi, gdy czuję opór - przestaję oraz pozostawiam do całkowitego wchłonięcia. Co prawda moja mieszana, w stronę tłustej, skóra nie do końca chłonie tę bazę, co zdradza połyskująca, tłustawa warstewka na jej powierzchni. A więc ściągam tę powłoczkę higieniczną chusteczką, a na tak doskonale przygotowana, " zagruntowaną " skórę nakładam kosmetyki do makijażu. Albo i nie... latem nosiłam bazę solo - jej właściwości nawilżające, odżywcze, wygładzające i ochronne zapewniały mojej skórze pełnie szczęścia :) Wysokie filtry zawsze natłuszczają moją skórę, często też obciążają i zapychają ją, w przypadku tej bazy jest inaczej. Natłuszcza delikatnie, owszem, ale zupełnie nie obciąża, ani nie zapycha skóry, jest na niej niemal niewyczuwalna. Nosząc ją bez pudru matującego co jakiś czas sięgałam po bibułki matujące, z pudrem daje radę wytrwać ponad 6 godzin bez połysku - bardzo zadowalający wynik! Wliczając wysoką ochronę, dzięki której moja skóra nie doznała żadnych nieprzyjemnych oparzeń słonecznych, przesuszenia, podrażnienia - mogę stwierdzić, że jest świetną propozycją na lato... Choć czuje, że w okresie zimowym, kiedy zazwyczaj zmagam się z nadmierną wrażliwością i lekkim przesuszeniem skóry, też może pełnić rolę " tarczy ochronnej ". Na szczególną uwagę zasługuje jego zapach - wyrazisty, ambrowo-kwiatowy, subtelnie pudrowy, nie za mocny, nie za słaby, dobrze wyczuwalny lecz nie przeszkadzający w żadnym stopniu. Baza była ze mną na wakacjach nad morzem, mimo słonecznej pogody, niewiele jej zużyłam stosując cienką warstwę - skuteczność i wydajność są bardzo wysokie! A gdy już dzień dobiega końca, i niebo pokrywają gwiazdy, ja sięgam po swoją wieczorową gwiazdę - Krem na noc z Retinolem 0,5%

Retinol Night Cream 0,5% Clinical Repair - Krem na Noc z Retinolem 0,5% od producenta

Krem o silnym działaniu regenerująco-naprawczym. Zaawansowana receptura produktu bazuje na technologii mikronośników ze stabilną formą retinolu o stężeniu 0,5%. Ich zastosowanie pozwala na zachowanie znacznie wyższej stabilności i poziomu przenikania retinolu do skóry. Zintegrowany z szeregiem substancji o działaniu przeciwzmarszczkowym ( tokoferol ), nawilżającym ( chrząstnica kędzierzawa ) oraz łagodzącym ( bisabolol ), redukuje efekty starzenia się skóry. Poprawia jędrność, wspomaga odnowę bariery ochronnej oraz zwiększa nawodnienie tkanek. Krem zapewnia spektakularny efekt „ nowej skóry ”, stanowi również idealne preludium do kuracji gabinetowej o wyższym stężeniem retinolu.

Krem na noc z Retinolem 0,5% Purlés wyznacza się treściwą acz lekką, przyjemną w dotyku, delikatną, kremowo-żelową konsystencją. Przy kontakcie ze skórą krem jakby się " rozpuszcza " zmieniając swoją teksturę na płynną. Świetnie się rozprowadza, błyskawicznie się wchłania i zapewnia skórze uczucie dogłębnego nawodnienia, odżywienia i ukojenia w trybie natychmiastowym. Mimo lekkości i braku obciążenia, klejenia, czy zapychania, zostawia na mojej mieszanej skórze tłustawy, oleisty film. Po pewnym czasie wchłania się on w skórę niemal całkowicie, w sumie wieczorem lubię " na tłusto " pielęgnować swoją cerę, sięgam po oleje, sera olejowe oraz bogate, odżywcze kremy. Z tak lekką, a zarazem bogatą konsystencją w jednym jeszcze się nie spotkałam :) O poranku moja skóra aż promienie gładkością, jędrnością, młodzieńczym blaskiem. Zmarszczki mimiczne i bruzdy czołowe stają się mniej widoczne, delikatnie spłycone, czy też, mam nieodparte wrażenie, że są " wypełnione od środka " :) Nawet pory zostają ładnie ściągnięte, cera jest ujędrniona, wygładzona, ujednolicona, bez " pościelowych " odgnieceń, zmęczenia, szarości czy suchości. Z racji na treściwość krem z retinolem mocno zyskuje na wydajności, taka " flaszeczka " wystarczy mi na, co najmniej, 3 miesiące regularnego stosowania. Zapach, jak to kosmetyki Purlés maja, jest bardzo przyjemny, kojący i otulający. Tu czuję ciepłe nuty bursztynu i żywicy, które niesamowicie pobudzają zmysły, koją poszargane nerwy, relaksują, a nawet pomagają zasnąć... Dobranoooooc! Z nim noc zawsze jest dobra, przyjemnie pachnąca i skórę odmładzająca :)

Cena: Łagodzący Eliksir - 65 zł/30 ml;  Rozświetlająca Baza SPF 50+ - 76 zł/30 ml;  Krem na Noc z Retinolem 0,5% - 149 zł / 50 ml.

Dostępność - sklep Purlés

Podsumowując...

Kosmetyki Purlés wyznaczają się nie tylko skutecznością działania, ale również zapewniają długotrwałe efekty, dzięki którym moja skóra jest doskonale zadbana i chroniona. Produkty są podane w pięknych, szklanych buteleczkach, z wygodnymi aplikatorami - dbałość o szczegóły na najwyższym poziomie. A to wszystko po to, abyśmy czerpali przyjemność podczas ich stosowania każdego dnia! Dodatkowym atutem, który działa na plus, są przyjemne zapachy, przeobrażające rutynową pielęgnację w prawdziwy rytuał piękna. Wystarczy sięgnąć, a poczujesz, jak twoja cera się odradza, odmładza, regeneruje... pięknieje z dnia na dzień :)

Słyszeliście o profesjonalnych kosmetykach Purlés?
Mieliście przyjemność je stosować?
Które wersje bądź rytuały wypróbowaliście i polecacie?
Miłego wieczoru Wam życzę :*
                                                                                                       

poniedziałek, 11 września 2017

Laboratorium Farmona innowacyjna Duo-maska Jantar z wyciągiem z bursztynu do włosów bardzo zniszczonych

Witajcie Słoneczka :)
Każda z nas pragnie mieć piękne, zdrowe, mocne i zadbane włosy. Niezależnie od ich typu, aktualnej pory roku czy wieku staramy się zapewnić naszym kosmykom to, co dla nich najlepsze. Poszukujemy kosmetyków o najskuteczniejszym działaniu, oferującym błyskawiczne, a zarazem trwałe efekty. Szampony, odżywki, maski, wcierki, ampułki, sera, toniki, olejki... Wybierać naprawdę mamy w czym, ale jeśli szukasz niezawodnego działania, dobrego składu i przystępnej ceny, koniecznie sięgnij po Duo-maskę Jantar z wyciągiem z bursztynu od Farmony.

Laboratorium Farmona innowacyjna Duo-maska Jantar z wyciągiem z bursztynu do włosów
Czytając opis jej działania czułam, że będzie to produkt wręcz idealny dla moich włosów. Częsta koloryzacja ich nie oszczędza, a do tego letnie słońce, suchy wiatr, słona, morska woda... Duo-maska idealnie sobie poradziła z każdym problemem, który dotknął moich włosów. Lato dobiegło końca, a ja... zamiast suchych, pozbawionych życia strąków, ciesze się zadbanymi, pełnymi blasku i objętości włosami. Niezależnie od tego w jakim kolorze były, zawsze " tryskały " wigorem :D

Laboratorium Farmona innowacyjna Duo-maska Jantar z wyciągiem z bursztynu do włosów
Duo-maska Jantar z wyciągiem z bursztynu - od producenta 

Duo-maska Jantar z wyciągiem z bursztynu do włosów zniszczonych oparta jest na skutecznej recepturze i unikalnym podejściu do pielęgnacji włosów. To owoc długich tradycji wykorzystywania niezwykłych właściwości bursztynu.
Dwuetapowa aplikacja zapewnia stopniowe uwalnianie składników aktywnych, by skutecznie zregenerować nawet najbardziej zniszczone włosy i ochronić je także podczas mycia.
Specjalnie opracowana formuła maski sprawia, że:
• Włosy są zabezpieczone przed wysuszającym działaniem szamponu
• A po zabiegu: zrestrukturyzowane, mocne, nawilżone i wygładzone.
Efektem stosowania maski są zregenerowane, gładkie, mocne, elastyczne i chronione przed przesuszeniem włosy.

Laboratorium Farmona innowacyjna Duo-maska Jantar z wyciągiem z bursztynu do włosów
Składniki INCI: Aqua ( Water ), Persea Gratissima ( Avocado ) Oil, Glycerin*, Cocos Nucifera ( Coconut ) Oil*, Cetearyl Alcohol*, Cyclopentasiloxane, Behentrimonium Chloride, Dimethicone, Simmondsia Chinensis ( Jojoba ) Seed Oil*, Propylene Glycol, Amber Extract*, Milk Lipids, Ceramide 3, Rosmarinus Officinalis ( Rosemary ) Leaf Extract*, Helianthus Annuus ( Sunflower ) Seed Oil*, Tocopheryl Acetate, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Dimethiconol, Hydroxyethylcellulose, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Lactic Acid, Parfum ( Fragrance ), Limonene.

Składniki aktywne Duo-maski:

•  Bursztyn - pielęgnuje, wzmacnia, odżywia włosy chroniąc je przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi;
•  Wosk Jojoba - głęboko nawilża i efektywnie zabezpiecza włosy przed przesuszeniem;
•  Ceramidy - restrukturyzują włosy, przywracając im gładkość;
•  Olej Awokado - nabłyszcza włosy oraz chroni ich końcówki przed rozdwajaniem i kruszeniem;
•  Olej Kokosowy - wygładza włosy i zapobiega ich puszeniu.

Laboratorium Farmona innowacyjna Duo-maska Jantar z wyciągiem z bursztynu do włosów
Duo-maskę Jantar otrzymujemy w poręcznej, elastycznej i podatnej na naciskanie tubie, o pojemności 200 ml, wykonanej z gładkiego tworzywa. Etykieta, która niemal całą tubę otula, dzięki srebrzystemu wykończeniu nadaje elegancji. Mieści też na sobie wyczerpujące informacje, od opisu zaczynając na składzie kończąc, i to w dwóch językach, polskim oraz angielskim. Szeroki, twardy korek zapewnia tubie stabilną pozycję do góry zgrzewem, a to z kolei ułatwia stosowanie, bowiem kosmetyk zawsze znajduje się tuż przy otworze dozującym. Otwór jest ulokowany pod klapką korka, wystarczy otworzyć, co dzięki wyprofilowaniom przychodzi z łatwością, i " wycisnąć " odpowiednią porcję kosmetyku. Lubię takie rozwiązania, uważam, że tuba jest najlepszą formą podania ze wszystkich możliwych :)

Laboratorium Farmona innowacyjna Duo-maska Jantar z wyciągiem z bursztynu do włosów
Laboratorium Farmona innowacyjna Duo-maska Jantar z wyciągiem z bursztynu do włosów
Maska do włosów Jantar z wyciągiem z bursztynu jest biała, ma gęstą, ale nie sztywną, ani zbitą, lecz przyjemnie miękką w dotyku konsystencję. Z łatwością się wydobywa z tuby, komfortowo się aplikuje i błyskawicznie rozprowadza po wilgotnych włosach. Nie ocieka z nich, nie spływa, ciągle pozostaje tam, gdzie jej miejsce. Zapach ma bardzo przyjemny, świeży, wyrazisty jak łyk morskiego powietrza z nutą bursztynową, znaną z perfum. W sumie, nie wiem dlaczego, zapach tej maski kojarzy mi się właśnie z lekkimi, męskimi perfumami łączącymi w sobie nuty bursztynu, bryzy i tytoniu. Jest taki ekscytujący, niecodzienny, gustowny... podoba mi się!  Choć w czasie stosowania jest dobrze wyczuwalny, po spłukaniu dosyć szybko znika z moich włosów, co mi wcale nie przeszkadza :)

Laboratorium Farmona innowacyjna Duo-maska Jantar z wyciągiem z bursztynu do włosów
Laboratorium Farmona innowacyjna Duo-maska Jantar z wyciągiem z bursztynu do włosów
Bursztynową duo - maskę stosuję dwojako. Pierwsza opcja, to sposób użycia zalecany przez producenta. Czyli nakładam niewielką ilość maski na wilgotne, nieumyte włosy i skórę głowy - masuję, co przychodzi z łatwością, przez minutę, a następnie spłukuję. Pod palcami czuję, jak kosmyki stają się bardzo miękkie, delikatne i miłe w dotyku. A więc aplikuję szampon, myje jak zazwyczaj, po czym obficie spłukuję wodą. Następnie przechodzę do drugiego etapu i ponownie daję duo-maskę, ze względu na cienkie włosy, w ilości minimalnej. Równomiernie ją rozprowadzam od nasady po całej długości, masuję przez chwilę i spłukuję. Włosy stają się tak delikatne i " lejące " niczym woda, która strugami po nich spływa. Niesamowita przemiana! Po delikatnym osuszeniu ręcznikiem, rozczesuję włosy, a one z łatwością się poddają - szczotka sunie po nich jak po maśle, bez oporu, wyrywania, ciągnięcia... Po wyschnięciu mam na głowie pełen ład! Fryzura pełna lekkości i zdrowego blasku. Włosy są sypkie, idealnie dociążone, nawilżone, zdyscyplinowane, a więc pięknie się układają i nie elektryzują się. Nawet po tak porządnej porcji duo odżywienia, nawilżenia, regeneracji i wygładzenia, moje cienkie włosy nie są wcale obciążone! Wręcz odwrotnie, ładnie uniesione u nasady, pełne wigoru, elastyczności i lekkości.

Laboratorium Farmona innowacyjna Duo-maska Jantar z wyciągiem z bursztynu do włosów
Gdy mam mało, naprawdę bardzo mało czasu, duo-maskę stosuję jako ... mono maskę :) Pomijam pierwszą fazę, myję włosy szamponem, a po jego spłukaniu nakładam maskę, pozostawiam na minutę, spłukuję i... Włosy mam doskonale zregenerowane, wygładzone, nawilżone, zdyscyplinowane, a do tego pełne blasku i wigoru. Maskę stosuję od niemal trzech miesięcy, raz w tygodniu, co przy moich prostych, cienkich włosach w zupełności wystarcza. Przy systematycznym używaniu wyraźnie poprawia elastyczność i kondycję włosów. Świetnie niweluje suchość, szczególnie po farbowaniu lub po płukankach, które wysuszają moje kosmyki. Dzięki tej masce po dwutygodniowych wakacjach nad morzem moje włosy szybko odzyskały swój blask i świetny wygląd! Duo-maska Jantar to idealny sposób na głęboką regenerację i odnowę nawet mocno przesuszonych włosów, i to bez ich bez obciążenia. Co ważne, maska nie przyśpiesza procesu przetłuszczenia, po jej użyciu w tym zakresie nic się nie zmieniło :)

Laboratorium Farmona innowacyjna Duo-maska Jantar z wyciągiem z bursztynu do włosów
Cena - 13,50 zł / 200 ml

Dostępność - sklep Farmona, drogerie, w tym internetowe, markety, supermarkety. 

Podsumowując...

Farmona kolejny raz zadziwia, zachwyca i... uzależnia od swoich kosmetyków :) Duo-maska Jantar z wyciągiem z bursztynu to świetny kosmetyk, który nie tylko ułatwia rozczesywanie, ale również w szybki i prosty sposób przywraca włosom równowagę. Dzięki regularnemu jej stosowaniu zapomnisz co to suche, matowe i pozbawione życia kosmyki. Ja jestem z niej bardzo zadowolona, a ty?

Czy już poznaliście duo-maskę Farmony?
Lubicie kosmetyki z linii Jantar?
Jakie maski do włosów lubicie?
Miłego wieczoru życzę :*