Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Max Factor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Max Factor. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 stycznia 2014

Najlepsze z Najlepszych! Moje Ulubieńcy i NIE ulubieniec 2013 :)

Witajcie Słonka :)
Dziś chcę Wam pokazać i w kilku słowach opisać moich ulubieńców 2013 roku.
2013 rok pod względem kosmetycznym był dla mnie udanym, poznałam i wypróbowałam wiele nowych, wspaniałych kosmetyków, sięgałam też do " zapasów " po produkty, które lubię od lat i co jakiś czas do nich wracam. Tylko jeden nie ulubieniec, jak możecie przeczytać w tytule posta, za cały rok, to naprawdę doskonały wynik, a to wszystko dzięki bardziej świadomemu podejściu do wyboru kosmetyków. Nie zawiodłam się na żadnym, prócz jednego.
Przedstawiam Wam moich ulubieńców w jednym poście, będzie trocha długi, ale wolę nie dzielić ich na kilka osobnych notek, tylko zrobić ogólne podsumowanie - wszystko w jednym miejscu :)
Zresztą wiele ich nie mam, wybrałam naprawdę te NAJ, z najlepszych ;)


Bardzo długo zabierałam się za tą notkę, przeglądałam kosmetyczne zasoby, by żaden kosmetyk, który uważam za najlepszy z najlepszych mi nie umknął, by o żadnym z nich nie zapomnieć, i tak uzbierałam swoją gromadkę, która pomagała mi w pielęgnacji i w upiększaniu się przez 2013 rok.
Niektóre z nich zawojowały moje serce od pierwszego użycia, do niektórych musiałam się " dosmakować ", by docenić ich działanie oraz ujrzeć zaskakująco dobre efekty.
Niektórych moich ulubieńców nie zobaczycie na zdjęciach, ale nie omieszkam wspomnieć o nich w kilku słowach - wyrzuciłam opakowania tuż po zużyciu, w tym roku będę bardziej zapobiegawcza i zachowam wszystkie te, które mnie zachwycą i będą pretendować na miano Ulubieńców ;)
Nazwy kosmetyków, które już były recenzowane na blogu będą podlinkowane, więc jeśli któryś produkt Was zainteresuje, możecie o nim poczytać więcej ;)


*** Ulubieńcy włosowi ***

Kosmetyki do włosów, które stosowałam, zarówno pielęgnacyjne jak i te do farbowania i stylizacji, były wyjątkowo udane w tym roku, nie mam włosów zbyt wymagających, ale mam wrażliwą skórę głowy, a ze względu na regularne farbowanie wymagam delikatnego, ale skutecznego działania.
Zacznę od zestawu L`Oreal Professionnel Intense Repair - kosmetyki profesjonalne najbardziej służą moim włosom, ten duet spisuje się idealnie, piękny zapach, świetne działanie w postaci skutecznego oczyszczania, regeneracji, wygładzenia, ujarzmienia i zniwelowania suchości włosów, pomagają mi utrzymać je w idealnej formie i kondycji.
Joico K-PAK Color Therapy odżywka i szampon, które genialnie poprawiają wygląd moich włosów, ułatwiają rozczesywanie oraz, przy regularnym stosowaniu, przyczyniają się do zachowania koloru na dłużej. 
L´Oreal Professionnel Tecni Art Horizon Fix lakier do włosów po który najchętniej sięgałam, nie tylko ujarzmia i utrwala fryzurę, ale również nadaje im blasku i zwiększa objętość włosów, co przy moich cienkich kosmykach jest wielką zaletą!
Batiste Paisley suchy szampon, którego ze względu na zapach używam najczęściej, suche szampony były dla mnie zeszłorocznym odkryciem, bardzo udanym zresztą, posiadam również Wild oraz Fresh i w pełni jestem z nich zadowolona, nie raz uratowały moją fryzurę, dzięki nim mogłam wyjść do ludzi bez konieczności czasochłonnego mycia i suszenia włosów, działają natychmiastowo, w nagłych przypadkach niezastąpione!
L`Oreal Professionnel Mythic Oil niezawodny od lat, uniwersalną wersję uwielbiam najbardziej, świetnie działa na moje włosy, stosuję go na wiele sposobów, zamiast odżywki na mokro i na sucho, do wykończenia fryzury, by nadać włosom świetlistych refleksów, tylko na końcówki, a nawet do farby podczas koloryzacji włosów - najwspanialszy! I mega wydajny!
L`Oreal Paris Preference Recital jak na razie najlepsza od lat farba, łatwa i przyjemna w użyciu, ma świetną paletę kolorów, a odcienie blondu na moich włosach wychodzą identyczne, jak na wzornikach, uwielbiam!
Muszę również wspomnieć o farbie Garnier Olia zaskoczyła mnie efektami, zapachem i nadzwyczajnie łatwą aplikacją, żadna farba Garnier`a mi tak dobrze nie służyła, włosy po niej wyglądają pięknie i zdrowo.


*** Ulubieńcy do ciała ***

W pielęgnacji ciała głównie rządziły oleje naturalne, odkryłam ich moc stosunkowo nie tak dawno, ale przepadłam bez reszty, nie tylko doskonale nawilżają, regenerują i chronią skórę, ale także zapewniają jej świetny wygląd, idealne do masażu i do pielęgnacji.
Z szeregu tych, które posiadam na szczególną uwagę zasługuje Naturado Monoi de Tahiti olej kokosowy tłoczony na zimno perfumowany kwiatami Tiare - Gardenii tahitańskiej, nie tylko świetnie pachnie, ale także doskonale pielęgnuje skórę i długotrwale ją chroni.
Moim wielkim odkryciem są też naturalne oleje do masażu i kąpieli Charme D`Orient Paris, po pierwszym zastosowaniu Oleju Różanego popełniłam zapasy w kolejne wersje zapachowe, nie są tłuste, idealnie nawilżają i regenerują skórę, obojętnie czy są stosowane do masażu, do pielęgnacji czy dodawane do kąpieli, a zapachy są tak obłędne i trwałe, że można nimi rozkoszować się nawet na drugi dzień po aplikacji, odzież i pościel mająca kontakt z posmarowanym ciałem pachną jeszcze dłużej ;)
Pod prysznicem najwięcej przyjemności oferowały żele Balea, a w szczególności Kremowy żel pod prysznic Borówka - robiły to, co do nich należy w bardzo przyjemny sposób, dodatkowo pobudzały zmysły i nie wysuszały skóry :)
Joanna Naturia Peeling myjący to świetny sposób na mycie i zarazem oczyszczania ciała, te maleństwa są tanie, ale skuteczne, w pełni zadowalają potrzeby mojej skóry, po użyciu staje się ona gładka i delikatna w dotyku, a piękne zapachy, szczególnie Pomarańcza i Gruszka, pobudzają zmysły i uprzyjemniają cały zabieg ;) 
Jeśli już o oczyszczaniu mowa... Savon Noir Alepii oczyszcza skórę najlepiej od wszystkich peelingów które stosowałam, choć nie zawiera żadnych drobinek, skóra po nim aż piszczy z czystości, w połączeniu z rękawicą Kessą działa jeszcze skuteczniej, ujędrnia i napina skórę, pomaga pozbyć się cellulitu.
Cleanic DEO Dezodorant w chusteczce świetny wynalazek, który pomaga czuć się świeżo w każdej sytuacji, nawet bez użycia wody :)
Zabrakło na zdjęciu mojego ulubionego Relaksującego balsamu do ciała Dr. Taffi I MACCIAIOLI stosowanie którego było istną przyjemnością dla ciała, nosa i zmysłów, oraz Ultranawilżającego balsamu kolagenowego Lagenko, który ratował nawet mocno przesuszoną skórę zapewniając jej ukojenie i dogłębne nawilżenie, a przy tym pięknie i subtelnie pachniał ;)


*** Ulubieńcy do twarzy ***

Do pielęgnacji twarzy stosowałam przeróżne produkty, każdy " coś " oferował mojej mieszanej skórze 30+ ze zdolnością do przetłuszczania się w strefie T i podatnej na podrażnienia w innych partiach, ale najbardziej skutecznymi okazały się znowuż olejki naturalne, najbardziej lubiany i najczęściej używany był 100% Olej z pestek śliwek N&B działa cuda na mojej skórze, stosuję go głównie na noc, ale na dzień, pod makijaż też świetnie się nadaje, nie jest zbyt tłusty, doskonale wchłania się i nie potęguje przetłuszczania się mojej cery, a przy tym świetnie pachnie migdałami, mmm...
Kolejnym przyjemniaczkiem jeśli chodzi o pielęgnację skóry jest Krem przeciw zaczerwienieniom Dermedic Angio Cold Expert stosuję go na dzień i jestem zachwycona, jedyny krem do cery naczynkowej, który mnie nadmiernie nie natłuszcza ani nie zapycha, a do tego oferuje doskonałe nawilżenie, wyrównuje koloryt, niweluje zaczerwienienia i przyjemnie chłodzi skórę, ma piękny zapach - jestem nim zauroczona!
Micela Biodermy Sebium H2O nikomu przedstawiać nie trzeba, lubię wszystkie rodzaje płynów micelarnych tej marki, ale Sebium najbardziej odpowiada mojej skórze, najczęściej więc go stosuję - niezawodny!
Kosmetyki AHAVA już figurowały w moich odkryciach, są też w ulubieńcach, świetnie służą mojej skórze, Peeling do twarzy z błotem Morza Martwego bardzo dokładnie i dogłębnie oczyszcza skórę, drobinki nie są ostre, ani za słabe, idealnie złuszczają martwy naskórek odsłaniając jedwabiście gładką skórę, reguluje też wydzielanie sebum, uwielbiam błotko! natomiast odkryciem ostatnich miesięcy jest Krem do oczu zapobiegający zmarszczkom - idealnie lekka konsystencja, mega wydajność, świetne wchłanianie i efekty widoczne gołym okiem, skóra wokół oczu jest nawilżona, wygładzona i pełna zdrowego blasku. 
Na zdjęciu zabrakło Maski kolagenowej z nanozłotem Lagenko którą uważam za najlepszą maskę, którą używałam w 2013 roku, idealne działanie, przyjemna aplikacja i efekty ... olśniewające!  
Nieobecne tu Serum Hialuronowe PREMIUM light Cosmaderm na mojej skórze działało cuda, zmarszczki mimiczne zostały wygładzone, skóra wyraźnie lepiej wyglądała, nie tylko w trakcie stosowania, ale również długo po zakończeniu kuracji, do tego wyznaczało się wysoką wydajnością i fajną aplikacją.


*** Ulubieńcy inne ***

Do innych zaliczam produkty, które są " do wszystkiego ", a także te do pielęgnacji ust, dłoni i stóp.
Ulubieńcem w tej kategorii bez wątpienia jest Gen Factor 2 Gold Water Blue mający bardzo szeroki spektrum zastosowania i działania, ten dermokosmetyk nie tylko pielęgnuje skórę, ale również ja leczy, pomaga pozbyć się wielu dolegliwości i chorób skórnych, ratuje po ukąszeniach owadów, goi oparzenia i rany, łagodzi uczulenia skórne - jest do wszystkiego... najlepszy!
Masełko do ust Nivea doskonale sobie radzi nie tylko na ustach, ale także do pielęgnacji skórek i paznokci nadaje się idealnie, zmiękcza, wygładza, uelastycznia, zapobiega przesuszeniom i pięknie pachnie!
Hipoalergiczny Balsam do Rąk Pat&Rub zasłużył na tytuł najlepszego kosmetyku do rąk, nawet pobił mojego wcześniejszego ulubieńca z linii Trawa cytrynowa i Kokos, świetnie nawilża, wygładza i koi suchą skórę rąk, na długo zapewnia jej komfort i ochronę, i ma bardzo przyjemny, świeży zapach - idealny!
Na zdjęciu zabrakło mojego ulubionego Kremu do stóp z minerałami Morza Martwego AHAVY który dziwacznie się zachowuje podczas aplikacji i bardzo skutecznie działa oferując stopom długotrwałe nawilżenie, odświeżenie, odżywienie i miękkość, a wydajnością powala... pozytywnie ;) 
A także kolejnego ulubieńca Kremu do stóp I MACCHIAIOLI Dr.Taffi który bardzo dobrze nawilżał, wygładzał stopy i zapewniał im ulgę, lekkość i orzeźwienie, zwłaszcza po aktywnym dniu.


*** Ulubieńcy makijażowe ***

Nie używam wielu kosmetyków kolorowych, podstawą są dobre pudry matujące, korektory, róże, bronzery, tusze, cienie do powiek oraz błyszczyki, które uwielbiam, a także kremowe szminki, podkłady i bazy używam okazjonalnie :)
W różach miano ulubieńców zdobywa FratBoy the Balm o świetnym brzoskwiniowo-różowym kolorze i ciepłej tonacji, genialnie sprawdza się u mnie latem, na opalonej skórze wygląda bajecznie, ma mocną pigmentację, ale z łatwością nim operuje się, efekt można łatwo stopniować, drugim NAJ jest Purpurowy róż Zao Make-Up Organic w cudownym, chłodnym odcieniu, który idealnie pasuje do jasnej karnacji, ale i skórze muśniętej słońcem dodaje świeżości, łatwy w użyciu i mega wydajny!
Puder Brązujący Złocona Miedź Zao nadaje skórze pięknej " opalenizny ", ma w sobie drobniutko zmielone połyskujące drobinki, które skórze zapewniają subtelny rozświetlający efekt, łatwo nakłada się, nie pyli się, nie tworzy smug ani plam.
Podkład Facefinity All Day Flawless 3-in-1Max Factor w odcieniu Nude 47 idealnie trafia w mój gust i pasuje do karnacji, świetnie kryje nawet zaczerwienienia i niedoskonałości, nie obciąża, zostawia na skórze satynowe wykończenie, nie zapycha, nie zmienia tonacji w ciągu dnia.
Maybelline Dream Lumi Touch Highlighting Concealer w odcieniu 01 Ivory to mój cudowny pomocnik, który nie na tyle rozświetla, co świetnie kryje, zaczerwienienia i niedoskonałości znikają po jednym dotknięciu pędzelka, świetnie się aplikuje, nie roluje się, nie obciąża nawet delikatnej skóry pod oczami - bardzo wydajny!
Gdy potrzebuje mocniejszego krycia sięgam po Korektor w sztyfcie Zao w odcieniu Jasny Beż, mimo postaci sztyftu korektor jest nadzwyczajnie delikatny, miękki i kremowy, jednak nie traci swojej formy w trakcie używania, mocno kryje, ale nie jest wyczuwalny na skórze, długo utrzymuje się, maskuje i pomaga zniwelować niedoskonałości. 
Cieniami Benefit`a w ulubieńcach Was nie zaskoczę, uwielbiam je, pudrowy cień Nude Swings u mnie na powiekach króluję najczęściej, trwałość nie do zdarcia, przyjemna aplikacja i świetny rozświetlający efekt gwarantowane, natomiast gdy chcę zaznaczyć oko bardziej zdecydowanym odcieniem, to sięgam po kremowy Birthday Suit - aksamitna konsystencja, wysoka trwałość i nieskazitelny efekt przez cały dzień, bez poprawek, to jego atuty.
Często też sięgam po uroczy Everyday Minerals roller cień z kulkowym aplikatorem w odcieniu ciemnego, rozświetlającego fioletu Sleigh Ride - idealnie trzyma się na powiekach nawet bez bazy, ale wolę nakładać go pędzelkiem, nie aplikatorem ;)
Tusze, których używałam, wypadły bardzo zadowalająco, ale zdecydowanym faworytem roku jest Maybelline Colossal Volum Cat Eyes pogrubiający tusz do rzęs w głębokim, czarnym kolorze, wyprofilowana szczoteczka idealnie wydłuża i podkręca moje rzęsy, nie pogrubia jakoś nadzwyczajnie, ale już jedna warstwa zapewnia świetny efekt, dwie - tworzą na oku rewelacyjny efekt!
Na ustach królowały głównie błyszczyki, jednym z moich faworytów był Błyszczyk Ultra Plush Lip Gloss Lollibop od Benefit`a, świetny odcień, kremowa, delikatna konsystencja, przyjemna aplikacja i mega wydajność!
L`Oreal Paris Glam Shine Diamant to kolejny świetny błyszczyk, który nie tylko upiększa usta i nadaje im blasku, ale również dobrze nawilża i zapobiega przesuszeniu ust, aplikator pozwala jednym ruchem pokryć całe usta, mój wybraniec to 161 Amber Carat - uwielbiam go!
Nie zabrakło także pomadek - Essence Stay Matt Lip Cream matowa pomadka w kremie w delikatnym różowo-beżowym odcieniu 01 Velvet Rose zauroczyła mnie od pierwszego użycia, bardzo kremowa, lekka i delikatna, zapewnia moim ustom ładny wygląd i komfort, nie wysusza, nie jest trwała, ale nie oczekiwałam tego po jej formule, piękny zapach uprzyjemnia " noszenie ", wygodny aplikator precyzyjnie rozprowadza kosmetyk, mat w takim wydaniu bardzo lubię!
Celia Care Odżywcza pomadka - błyszczyk w odcieniu 1 idealnie do mnie pasuje, a kremowa konsystencja pomadki sprawia, że ładnie wtapia się w usta, upiększając je, podkreślając kształt i pielęgnując.
Na zdjęciu zabrakło mojego ulubionego Matującego Pudru w kompakcie Zao w odcieniu Brązowy Beż który doskonale matował skórę, ni podkreślał suchych skórek, nie zapychał, nie smużył, długo utrzymywał się przy każdej pogodzie!


*** Ulubieńcy paznokciowe ***

Z paznokciami było gorzej, nie miałam zbyt wielu lakierowych ulubieńców, bo kondycja moich płytek była opłakana, więc oszczędzałam im kontaktu z lakierami i zmywaczami.
Zestaw odżywek Nail Tek DUO II pomógł mi wzmocnić i odbudować płytki, dzięki czemu mogłam cieszyć się długimi i mocnymi paznokciami odpornymi na złamania i rozdwajanie.
Lakier Nail Tek Hydration Therapy Color w odcieniu Luvy Dovy pasuje do wszystkiego, zawsze i wszędzie, idealny nudziak, który sprawia, że paznokcie wyglądają elegancko i zadbanie, obojętnie czy są krótkie czy też długie - bardzo go lubię.
Delia Coral Prosilk w odcieniu 142 wnosił trocha koloru na moje paznokcie, kolor jest śliczny, truskawkowo - łososiowy z mnóstwem drobnych złotych drobinek, które subtelnie połyskują w słońcu, łatwy w aplikacji i wyznacza się dobrą trwałością.
China Glaze Fast Track w buteleczce wygląda niepozornie, ale na paznokciach uwalnia swoją magię, beżowy kolor rozświetlony złotym pyłem - śliczny!
Eveline Color Instant 521 to szybkoschnący lakier w cudownym, nasyconym kolorze malinowej czerwieni, na paznokciach wysycha w kilka minut oferując gładką, lśniącą kremową taflę, trwały i łatwy w aplikacji. 
Lakier Yves Rocher Terakotowy Róż ma kolor brudnego beżu, oferuje kremowe wykończenie i wysoki połysk, niby zwykły, ale " coś " w nim jest, uroczy i elegancki.
Wibo Express Growth 471 lakier z refleksami który można stosować na różne sposoby, solo, jako wykończenie kolorowych lakierów lub do zdobienia i za tą wielofunkcyjność go lubię ;)


*** Ulubieńcy zapachowe ***

Faworytami zapachowymi 2013 roku były Ricci Ricci Niny Ricci - magiczny i trwały zapach, który na długo zostaje w pamięci i sprawia, że chce się do niego wracać znowu i znowu... oraz Jasmin Celeste od  Sharini Parfums Naturels cudowny zapach stworzony na bazie naturalnych ekstraktów roślinnych i olejków eterycznych o nadzwyczajnie trwałym, głębokim i tajemniczym aromacie, idealny na wieczór.


*** NIE ulubieniec ***

Na sam koniec kosmetyk, który mnie totalnie rozczarował, a jest nim Szminka w kredce Ultra Colour Sweetly Pink od Avonu. Miało być pięknie, różowo i kremowo, a było drażniąco, sucho i nieprzyjemnie, drobiny drapią delikatną skórę ust przy każdym użyciu, a jak już się uda ją nałożyć, to usta stają się suche, ściągnięte i nierównomiernie pokryte... taki gagatek. 

.... i to już koniec ;) 
Jeśli dotarliście tu, to serdecznie Wam dziękuję :)
Znacie któryś z moich ulubieńców, jakie macie o nich zdanie, przypadły do waszego gustu i upodobań, czy raczej nie?
Buziaki :*

piątek, 9 listopada 2012

Podkład Facefinity All Day Flawless 3 in 1 Max Factor

Witajcie Słoneczka :)
Każda z nas pragnie mieć piękną cerę, ale nie zawsze nasze pragnienia idą w parze z rzeczywistością, co wtedy?
Oczywiście sięgnąć po kosmetyki, które, jeśli nie zniwelują problemu, to bodajże go zamaskują, więc sięgamy po korektory, bazy, podkłady, pudry... Makijaż potrafi wiele zdziałać, ale ogromną rolę odgrywają nie tylko umiejętności makijażowe lecz także kosmetyki, które do tego celu stosujemy.
Dziś będzie o podkładzie, kosmetyku, który jest niezbędnikiem wielu kobiet. Idealny podkład, jaki on jest?
I czy w ogóle istnieje? Poszukujemy, poszukujemy, aż znajdziemy, jedne są dobre, inne złe, jeszcze inne po prostu lubimy.
Nowy Podkład Facefinity All Day Flawless 3-in-1 marki Max Factor wzbudził moje zainteresowanie, bardzo chciałam go wypróbować, więc mam, dzięki serwisowi Uroda i Zdrowie.


Opis producenta

Idealna cera za sprawą jednego kosmetyku! Innowacyjna formuła 3 w 1, zapewniająca perfekcyjne krycie i długotrwały efekt.
Facefinity All Day Flawless 3 in 1 Foundation to wyjątkowy kosmetyk, którego specjalna, potrójna formuła pozwala na zachowanie perfekcyjnej cery przez cały dzień. Jest to płynny podkład, w którego skład wchodzi nie tylko tradycyjny fluid, ale także baza pod makijaż oraz korektor! Jego właściwości pozwalają uzyskać niezwykle trwałe, perfekcyjne wygładzenie.
Każdy ze składników Facefinity All Day Flawless 3 in 1 Foundation pełni szczególną funkcję. Baza daje pewność utrzymania się makijażu, bez konieczności nanoszenia poprawek w ciągu dnia. Często używają jej profesjonaliści, doceniając szczególne właściwości utrwalające. Fluid tradycyjnie wyrównuje koloryt, natomiast korektor, który występuje w formie specjalnych mikrocząsteczek, pozwala na szybkie i trwałe przykrycie wszelkich niedoskonałości. Po nałożeniu produktu, na skórze tworzy się niewidoczny i niewyczuwalny film, który zapobiega przetłuszczaniu i błyszczeniu.


Facefinity All Day Flawless 3-in-1 Foundation, w porównaniu z innymi podkładami, ma najwyższy poziom trwałości – zawdzięcza to technologii dopasowujących się polimerów. Marka Max Factor do stworzenia nowego podkładu z serii Facefinity, wykorzystała technologię, która pozwala kosmetykowi dopasować się do skóry, a jednocześnie umożliwia jej oddychanie. Polimery zawarte w podkładzie zapewniają trwałość makijażu oraz niwelują konieczność nanoszenia poprawek w ciągu dnia.


Facefinity All Day Flawless 3-in-1 Foundation to trzy profesjonalne narzędzia do makijażu zamknięte w jednej buteleczce. Marka Max Factor po raz kolejny zachęca kobiety do tworzenia ich własnego stylu. Z nowym podkładem każda kobieta może czuć się pewna swojego wyglądu. Pożegnaj się ze świecącą cerą! Tylko dzięki Facefinity All Day Flawless 3-in-1 Foundation uzyskasz wysoki poziom krycia z matowym wykończeniem, który utrzyma się przez cały dzień!
Podkłady Facefinity All Day Flawless 3-in-1 dostępne będą w 5 odcieniach:

  • 47 Nude 
  • 55 Beige 
  • 60 Sand 
  • 75 Golden 
  • 80 Bronze

Opis

Ja dla siebie wybrałam, na oko oczywiście, najjaśniejszy odcień, czyli 47 Nude, bo z reguły odcienie podkładu są ciemniejsze jak na zdjęciach, jednak tutaj faktycznie kolorystyka jest bardzo dokładnie pokazana, przynajmniej w tym odcieniu.
Opakowanie podkładu to przezroczysta, szklana buteleczka, o pojemności 30 ml, wyposażona w bardzo wygodny i precyzyjny  plastikowy dozator z pompka, w kolorystyce złota i czerni, zamykany przezroczystym, szerokim korkiem z tworzywa. Dzięki szklanemu opakowaniu widać dokładnie jaki jest odcień podkładu oraz możemy kontrolować jego zużycie, buteleczka jest wygodna, poręczna i ślicznie prezentuje się.
Na buteleczce jest umieszczona etykieta z nazwą produktu, marki, nazwą i numerem odcienia oraz info że zawiera filtr ochronny SPF 20.
Na tylnej etykiecie znajdziemy dane producenta, określoną pojemność oraz termin ważności - 12 miesięcy od momentu otwarcia.


Podkład o lekkiej, półpłynnej, bardzo przyjemnej konsystencji z połyskiem, i jasnobeżowej barwie, typowy nudziak.
Zapach  przyjemny, lekko perfumowany, delikatnie wyczuwalny.
Aplikacja mega wygodna, dzięki precyzyjnemu aplikatorowi wygodnie dawkuje się, wydostaję tyle podkładu ile potrzebuję, z łatwością nakłada się, używam do tego celu rąk, nie pędzli, fajnie i równomiernie rozprowadza się, nie gromadzi się w załamaniach skórnych.
Działanie skuteczne, ładnie dopasowuje się do skóry, wtapia się w nią, ale nie zapycha, pozwala skórze oddychać, nawilża, nie podrażnia ani nie uczula, superowo wygładza, dobrze kryje niedoskonałości, naczynka stają się mniej widoczne.
Efekty bardzo zadowalające, skóra nabiera jednolitego kolorytu, jest świeża, zmatowiona, wygładzona, pory są mniej widoczne, niedoskonałości też zamaskowane. Podkład na długo zapewnia te efekty, nie zmienia swojej barwy w ciągu dnia, idealnie dopasowuje się do cery, nie tworzy efektu maski ani nie daje pudrowego wykończenia, nie czuję go na skórze.
Wydajność wysoka bardzo!


Opinia

Jak bardzo kusił mnie ten podkład, to ciężko opisać! Zapowiadał się cudownie, a nawet można powiedzieć idealnie, gdy jednak zobaczyłam go, miałam obawy czy wybrany przeze mnie odcień 47 Nude nie jest zbyt jasny dla mojej cery. Gdy letnia opalenizna schodzi, moja skóra staje się jaśniejsza, ale nie porcelanowa, z, miejscami widocznymi, zaczerwienieniami, a on taki jaśniutki w tej buteleczce wyglądał. Ale już po pierwszej aplikacji moje obawy zniknęły, jest super!
Dozator jest bardzo precyzyjny, można wycisnąć porcje podkładu, jedną pompkę, a można, jeśli gdzieś zabraknie, minimalną kropeczkę, wspaniale dawkuje się. Zresztą cała buteleczka jest bardzo wygodna i ślicznie prezentuje się.


Nakładam podkład za pomocą palców, dłońmi rozprowadzając go. Ma bardzo miłą i przyjemną konsystencje, nie jest lejący się, ale też nie gęsty, z łatwością ślizga się po twarzy i od razu wtapia się w skórę - nie tworzy smug ani plam, ujednolica, rozszerzone pory i niedoskonałości maskuje średnio, natomiast zaczerwienienia na skórze i rozszerzone naczynka, bardzo dobrze, poprawia wygląd już w kilka chwil, matuje, ale efekt ten nie zbyt długo utrzymuje się na mojej mieszanej skórze.
Podoba mi się że podkład nie daje typowego, pudrowego wykończenia, i nie osiada się w porach, chociaż...
Zauważyłam że wielkie znaczenie do efektu końcowego oraz zachowania się podkładu ma krem, który nakładam pod makijaż. Stosuje podkład od miesiąca, w tym czasie miałam akurat zmianę kremu, na poprzednim " układał "się idealnie, dłużej też trzymał się, bez ścierania, natomiast na nowym już te pory są jednak widoczne, i skóra przetłuszcza się teraz szybciej. Podkład " lubi " być nakładany na krem matujący lub mocno nawilżający, bardziej treściwy, lekko natłuszczający krem już " zaburza " jego działanie na mojej skórze, ale to z pewnością też zależy od rodzaju cery. Zmieniłam kosmetyk na nawilżający, i zauważyłam, że znów jest super, podkład idealnie współgra z moim " nawilżaczem ".


Podkład nie zbiera się z zmarszczkach mimicznych, nie jest na skórze widoczny, jeśli się nie przesadzi z jego ilością oczywiście, na jedną aplikacje wystarcza na prawdę mała porcja, a skóra wygląda świeżo i promiennie przez cały dzień, nie zauważyłam też aby zmieniał swoją barwę, no może odrobineczkę, dopasowuje się do odcienia skóry :)
Uwielbiam nosić go na skórze, jest w ogóle niewyczuwalny, nie klei się, nie zapycha porów, nawet specjalnie nie brudzi, ścieralność też ma niską, pozostaje ciągle na skórze. Dodatkowy plus za filtr przeciwsłoneczny, który zapewnia dodatkową ochronę.
Efekty widać na zdjęciach ( porównawcze - lampa błyskowa, na dole - bez lampy )  podkład jest solo, czyli nałożony jedynie na krem, bez korektora, niedoskonałości i znamiona odrobinę widoczne, zaczerwienienia prawie zniknęły - super jest!


Cena - 59,99 zł / 30 ml

Ocena - 4+/5

Podsumowanie

Czy istnieje podkład idealny? O tym nie wiem, ale wiem, że podkład Facefinity All Day Flawless 3-in-1 Max Factor w pełni spisuje się ze swoim przeznaczeniem. Odjęłam pół punktu za krycie, mogło by być czuć mocniejsze, ale jestem z niego bardzo, bardzo zadowolona - pięknie prezentuje się, wygodny w użyciu, łatwy w aplikacji  i bardzo przyjemny w " noszeniu ". Nie zatyka porów, nie obciąża skóry, nie tworzy na niej maski, przyjemnie pachnie i superowo dostosowuje się do karnacji. Może idealny nie jest, ale sprawia, że skóra wygląda naturalnie pięknie,  jest jednolita, wygładzona, pełna blasku i to na długo!!! A może właśnie tak ma wyglądać ideał?
Rewelacyjna jakość i mega wydajność za przystępną cenę. Moja skóra go pokochała i to z wzajemnością :)
Polecam!


Stosowaliście już ten podkład Max Factora?
Co Wy o nim sądzicie, jak u Was sprawdza się?
Miłego wieczorku i udanego weekendu Wam życzę :)


środa, 16 maja 2012

ROZDANIE czas zorganizować :-)

Witajcie Kochani :-)
Tak sobie pomyślałam, że nie było u mnie jeszcze żadnego rozdania, nie chce być w tyle, a i bardzo pragnę odwdzięczyć się Wam za Wasze komentarze, za Waszą obecność. Dla tego ogłaszam....

ROZDANIE!!!


16.05.2012 - 27.05.2012 




A oto i nagrody :-)
Nie będę Was męczyć wymyślnymi zadaniami czy quizami wystarczy:

  • Zostać obserwatorem bloga, jeśli jeszcze nim nie jesteś
  • Wpisać " Obserwuje jako...."
  • Podać swój email - do kontaktu w przypadku wygranej
  • Zamieścić banerek " rozdaniowy "z linkiem przekierowującym na swoim blogu i podać link 
  • Lub wspomnieć o rozdaniu w notce ( nie musi być osobna ) i zamieścić w niej banerek z linkiem przekierowującym oraz podać do notki link
  • I.... czekać na szczęście - a może akurat to Ty będziesz posiadaczką tych cudeniek :-)
Wpis rozdaniowy:
Obserwuje jako....................
Email.......................
Banerek .................( link na bloga)
Wpis o rozdaniu .......................( link do notki)

Zwycięzce wybiorę w drodze losowania, ale nie randomem, tylko z pomocą tych oto małych rączek - karteczki z Waszymi danymi, piękny koszyczek z pokrywką oraz para rąk, jeszcze nie wiem dokładnie która, i wybieramy laureata :-)


Wszystkie kosmetyki są nowe, nigdy nie używane, nie są przeterminowane, ani nawet w bliższym czasie ich to nie czeka.
Nagrodę funduję z własnych kosztów, więc bardzo Was proszę o dotrzymania się wszystkich zasad ROZDANIA, niedotrzymanie się ich - dyskwalifikuje z uczestnictwa w losowaniu oraz odbiera prawo do otrzymania nagrody.
Zwycięzcę  wylosują maluchy 28.05.2012 w tym dniu też zamieszczę wyniki ROZDANIA.


A oto zoom na nagrody








Szminka Max Factor Kredka do oczu ENVI
AVON krem pod oczy i na powieki, VC cienie i róż do policzków, próbka bazy
ORLY LE CHATEAU 40050
BIOTHERM próbki perfum


ZAPRASZAM WAS SERDECZNIE DO ZABAWY :-)