Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bioline. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bioline. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 sierpnia 2018

Kosmetyczne pożegnania... Denko Lipca 2018 w minirecenzjach :)

Witajcie Słoneczka :)
Ależ to lato szybko mija! Staram się odganiać od siebie myśli związane ze zbliżającą się jesienią ( oby tylko była ciepła, słoneczna i kolorowa! ) i początkiem roku szkolnego, ale coraz chłodniejsze wieczory, krótsze dni i większa liczba żółtych liści w ogrodzie bezlitośnie o tym przypominają...  Uwielbiam lato, ciepeło i beztroskę, którą daje, więc żegnanie się z nim zawsze wiąże się ze smutkiem...

Denko lipca, denko kosmetyczne - kosmetyczne zużycia
Denko lipca, denko kosmetyczne - kosmetyczne zużycia
Ale nie ma co się smucić! Czerpię korzyści i pozytywną energię z każdego dnia, licząc na pogodną jesień, miłą atmosferę w otoczeniu i lekkie powroty. Dziś przychodzę do was z denkiem lipca, obfitującym w ... tusze do rzęs :) Ale to nie dlatego, że latem intensywnie podkreślałam oko, wręcz odwrotnie - makijaż o tej porze roku schodzi na dalszy plan, więc maskary na tym ucierpiały - nieużywane, wyschły do końca :) Muszę uzupełnić zapasy! Prócz nich w denku znalazły się podstawowe kosmetyki do higieny, bez których nie można się obejść. Po szczegóły zapraszam do opisów - minirecenzji :)
Do oceny każdego kosmetyku posługuję się dobrze znanymi już oznakowaniami - zaczynamy od lewej:
💙 bardzo lubię!
👌 całkiem spoko...
👎 nie sprawdza się u mnie!

Denko lipca, denko kosmetyczne - kosmetyczne zużycia
Sylveco Odżywcza pomadka z peelingiem 4, 4 g - absolutna faworytka, jeśli chodzi o złuszczanie ust, komfort stosowania, łatwość przechowywania i właściwości odżywcze. Ma w sobie wszystko to, czego moje usta potrzebują, aby zawsze być w formie. Doskonale złuszcza, nawilża, wygładza, odżywia, delikatnie natłuszcza usta, absolutnie ich nie podrażniając. Świetna! Najlepsza! 💙

Nivea Protect & Care Antyperspirant w kulce dla kobiet 50 ml - całe wieki nie stosowałam antyperspirantów Nivei, postanowiłam odświeżyć pamięć i ... było całkiem miło :) Lubię ten klasyczny, Nivejowy zapach, jest taki kojący i przyjemny, a ta kuleczka właśnie nim pachnie. W kwestii ochrony też całkiem fajnie się sprawdza, stosunkowo dobrze chroni, zapobiega powstawaniu nieprzyjemnego zapachu, nie podrażnia i nie wysusza skóry. Jedynym mankamentem jest czekanie na wyschnięcie płynu pod pachami, latem, podczas upałów, ten proces trwa znacznie dłużej. 👌

Mincer Pharma Daily Care Regenerujący płyn micelarny do twarzy 250 ml - pierwszy raz miałam przyjemność go stosować i było nawet nieźle. Nieźle, bo prócz skutecznego oczyszczania i odświeżenia skóry, płyn potrafił mocno szczypać w oczy, gdy tam trafił. Zapach ma świeży, acz nie do końca naturalny, coś w nim jest aptecznego. Nie podrażniał, nie wysuszał, nie powodował zaczerwienień. A z tą regeneracją to chyba nie do końca ma sens, jak można to sprawdzić, stosując po oczyszczeniu skóry kosmetyków pielęgnacyjnych? Nie wiem, ale jako płyn micelarny - spełnia moje oczekiwania :)  👌

N 36 Regenerująca Maska do stóp i paznokci 7 składników aktywnych 75 ml - to całkiem fajny produkt do stóp, ale z pewnością maską go nie nazwę. Ma lekką, przypominający lekki balsam, konsystencję oraz przyjemnie świeży, kremowy zapach. Z łatwością się rozprowadza, szybko wchłania, ale warto po aplikacji odczekać kilka chwil, aby pozostawiona powłoczka " wyschła " całkowicie. Nie oferuje skórze stóp uczucia tłustości czy lepkości, ale stopy świetnie wygładza, nawilża, regeneruje i zapewnia im uczucie świeżości. Po użyciu " maski " stopy są ukojone, ładnie wygładzone i przyjemne w dotyku. Produkt jest niedrogi, a wydajność ma dosyć dobrą, więc jako krem ( czy też balsam do stóp ) warto go wypróbować :)  👌

Fa Honey Elixir Żel pod prysznic Miód i Biała Gardenia 250 ml - już jakiś czas temu pisałam, że bardzo lubię żele pod prysznic Fa, ten, o przepięknym, kwiatowo-miodowym aromacie, wcale nie jest wyjątkiem. Mimo niewielkich rozmiarów wyznaczał się bardzo wysoka wydajnością! Świetnie się pieni, wytwarzając puszystą ( jak w reklamach ) pianę, dobrze oczyszczał i na długo odświeżał skórę ciała nie podrażniając ani nie wysuszając jej.  Zapach umilał wieczorowy rytuał ( rano wolę bardziej orzeźwiające wonie ) i przez krótki czas był wyczuwalny na skórze. 💙

Bioline Olive Oil & Wild Rose Żel pod prysznic i do mycia twarzy 250 ml - cudowny produkt o konsystencji półpłynnego żelu i przepięknym różanym zapachu, który uprzyjemnia stosowanie. Bardzo dobrze oczyszcza skórę ciała i z twarzą radzi sobie doskonale, usuwając z niej nie tylko zanieczyszczenia i sebum, ale również makijaż. Delikatnie się pieni, ale na długo zapewnia świeżość, miękkość i przyjemy komfort. Wydajność niesamowicie wysoka, aczkolwiek używałam go równie często do ciała jak i twarzy. 💙

Avon Mark. Big & Daring Pogrubiający Tusz do rzęs 10 ml - całkiem przyzwoity tusz o pięknej, grubej, gęstej i lekko wygiętej szczoteczce z włosków. Początkowo był nieco za mokry, więc i efekt nie do końca mi się podobał - był bardzo naturalny. Jednak po kilku tygodniach odpowiednio zgęstniał, powodując tym samym komfort podczas nakładania ( nie sklejał rzęs ) jak i świetne efekty nawet po jednym pociągnięciu. Mam rzęsy krótkie i bardzo cienkie, ten tusz przeobrażał je w ładną " firaneczkę " o kolorze mocnej czerni, nadając tym samym spojrzeniu wyrazistości. Nie kruszył się, nie obsypywał, nie tworzył grudek... dopóki nie wyschnął, teraz zupełnie się nie nadaje do użycia... 👌 

CleanHands Mydło do rąk o działaniu antybakteryjnym Owoce Tropikalne 90 g - mydła w kostkach lubię, szczególnie naturalne, ale i tym nienaturalnym szansę daję :) Mydło antybakteryjne wyróżniało się przyjemnym, tropikalnym zapachem i przyjemnym działaniem. Fajnie się pieniło, dobrze myło, usuwając zanieczyszczenia oraz nieprzyjemne zapachy z rąk. Nie wysuszało ani nie podrażniało skóry. Wszystko w jak najlepszym porządku. 👌 

Yope Mineralne Naturalne Mydło Kuchenne 500 ml - miałam już kilka wersji tego mydła, każda na swój sposób bardzo mi się podobała. Mineralne jednak nie przypadło mi do gustu pod względem zapachowym. Miało tak intensywny, i jak na mój nos, nie do końca naturalny, świeży zapach, który już po kilku użyciach zaczął mnie męczyć. Co więcej, okazał się on dosyć trwałym, czułam go na skórze nawet jakiś czas po użyciu. Do końca butelki nic w tej kwestii się nie zmieniło, zapach nie mój, drażniący i bardziej przypominający środek do czyszczenia czy dezynfekcji niżeli mydło do rąk. Dobrze, że na balsam do ciała i rąk się nie odważyłam... Jeśli chodzi o samo działanie, jak najbardziej jest ok, ale w sumie zeszło ono na drugi plan, wiecie jak to jest, gdy coś drażni nos... Na szczęście w schowku czeka już na mnie wersja Figowa :) 👎

Avon Nutra Effects Płyn micelarny do demakijażu twarzy 50 ml - dobrze, że była to miniatura :) Nie, nie, pod względem działania płyn świetnie się u mnie sprawdza - doskonale oczyszczał skórę, doszczętnie usuwał makijaż, nie podrażniał, a nawet oczu nie szczypał! Ale zapach jest porostu koszmarny! Nie podoba mi się i nie mogłam do niego się przekonać od pierwszego i aż do ostatniego użycia. Kwaśne owoce, coś szpitalnego i specyficzna " świeżość "... Nie, nie i jeszcze raz NIE! Mimo dobrego działania, nie jestem w stanie siebie przemóc. 👎

Eveline Grand Couture Spectacular Lashes tusz do rzęs 10 ml - jedna wilka tragedia! Pokusiłam się na jego zakup, bo trafił mi się akurat pod rękę w Biedronce, a wiedząc, że mają szafy marki, wcześniej zapoznałam się z opinią na temat tuszy Eveline. Ta wersja zebrała najwięcej pozytywów, a u mnie okazała się totalnym nieporozumieniem. Silikonowa szczoteczka jakoś tak płytko nabierała tusz, po jednej warstwie na rzęsach nie było widać żadnego efektu! Z czymś takim jeszcze się nigdy nie spotkałam! Druga warstwa, mimo skrupulatnego tuszowania, też niewiele dawała. Odstawiłam, wierząc, że gdy zgęstnieje, zacznie działać ( wiele tuszy tak ma ). Nic z tych rzeczy! Ani po miesiącu, ani po dwóch nic się nie zmieniło, aż w końcu wyschnął - szkoda dychy... 👎

Delia New Look 3D Lashes Mascara Tusz do rzęs 12 ml - TADAM! Oto jeden z najlepszych tuszy do rzęs, jaki miałam przyjemność stosować! W dodatku kosztuje niewiele, wliczając takie wspaniałe efekty - zdecydowanie bije konkurencję na łeb :) Świetna, stożkowa szczoteczka bardzo precyzyjnie nabiera tuż i równie precyzyjnie go rozprowadza po rzęsach, bez problemu dostając się nawet do tych maluteńkich, w wewnętrznym kąciki oka. Ładnie wydłuża, delikatnie podkręca, nadaje pięknego, kruczoczarnego koloru rzęsom. Nie odbija się na powiekach, nie tworzy grudek, nie rozmazuje, nie usztywnia też rzęs, za co dodatkowy plus. Jest bardzo wydajny i nie wysycha po 3 miesiącach, swój tusz zużyłam do samego końca dopiero po 6-ciu. Kupię ponownie obowiązkowo! Kilka sztuk :)  💙

Avon True Ultra Volume Lash Magnify Mascara Wodoodporny tusz do rzęs ULTRAobjętość 10 ml - początkowo był dosyć płynny, przez co delikatnie sklejał rzęsy, ale po trzech tygodniach nabrał odpowiedniej konsystencji i wszystko się zmieniło na plus. Wyznaczał się świetną, czarną barwa, która nawet przy jednej cienkiej warstwie ładnie podkreślała oprawę oczu, nie odbijał się na powiekach, nie rozmazywał, nie obsypywał, nie kruszył, ani nie tworzył grudek. Co prawda przy dwóch warstwach delikatnie " utwardzał " rzęsy, ale nie było to kłopotliwe czy odczuwalne, dopiero przy dotykaniu palcami. Tusz delikatnie wydłużał, wyraźnie pogrubiał i uwydatniał moje cienkie rzęsy. Szału nie robił, ale był spoko... 👌

Beyond Organic Skincare Regenerating Krem na noc Regenerujący 7 ml - miniaturka kremu, który od dłuższego czasu miałam zamiar wypróbować. Nie wiem czy skusze się na pełnowymiarową wersją, bo prócz świetnego, naturalnego składu, aż 91% składników z upraw organicznych, ma niezbyt przyjemny zapach... Ech! Krem jest przeznaczony dla wszystkich rodzajów skóry, a szczególnie zalecany dojrzałej, zmęczonej, zestresowanej i wrażliwej cerze. Kryje w sobie naturalne oleje i ekstrakty roślinne, jest bogaty w naturalne antyoksydanty i witaminy, które są niczym bomba dla zmęczonej, poszarzałej, przesuszonej skóry. Świetny składowo, ale poszukam czegoś bardziej pachnącego :)  👌

Delia Cosmetics Good Foot Podology Peeling do stóp dla suchej i szorstkiej skóry 60 ml - świetna kremową konsystencją z drobinami zmielonych pestek moreli, łupin orzecha włoskiego i migdałowca sprawiała, że miło się go używało. Peeling do stóp nie jest u mnie kosmetykiem niezbędnym, bowiem zazwyczaj używam peelingów tych do ciała ( za jednym zamachem złuszczam też stopy ) lub pumeksu. Tym nie mniej zużyłam do dna, bowiem fajnie wygładzał skórę stóp, delikatnie zmiękczał i nawilżał ją. Na długo mi wystarczył, bo najzwyczajniej o nim zapominałam :) 👌

Denko lipca, denko kosmetyczne - kosmetyczne zużycia
Znasz kosmetyki, które przedstawiłam w moim denku?
Jak je oceniasz? Czy u Ciebie się sprawdziły?
Który kosmetyk chciałabyś wypróbować?
Miłego wieczoru życzę :* 
                                                                                                            

piątek, 13 kwietnia 2018

Kosmetyczne pożegnania... DENKO Marzec 2018 w minirecenzjach :)

Witajcie Słoneczka :)
Jak się macie tej upalnej wiosny? Pogoda wręcz zadziwiająca, co mnie osobiście bardzo cieszy - uwielbiam ciepełko, promienie słoneczne i przyrodę, tak intensywnie budzącą się z zimowego snu :) Ciepłe dni, którymi obdarzał nas marzec, motywowały mnie do działania w każdej strefie życia, kosmetycznej też. Zużyć całe mnóstwo... Jesteś ciekawa jak wyglądał mój kosmetyczny marzec?

Kosmetyczne pożegnania... DENKO Marzec 2018 w minirecenzjach
Kosmetyczne pożegnania... DENKO Marzec 2018 w minirecenzjach
A no właśnie tak :D Jak się kończy - to wszystko naraz! Co ciekawe, w KOŃCU!, od niepamiętnych czasów, udało mi się zdenkować perfumy :) Zazwyczaj, gdy zapach lubię, mijają lata, nim go zużyję, zwłaszcza, że jest to kategoria produktów z długimi terminami. W sumie w użyciu zawsze jest kilkanaście innych, a więc stosuję w zależności do okazji, nastroju, pogody czy zwyczajnego chciejstwa. Z kolei gdy mi jakieś pachnidło nie pasuje, lub najzwyczajniej się nudzi po pewnym czasie, puszczam go w świat - innym służy i ja się nie męczę... Dziś będzie pusty flakonik... Lubiłam, oj tak! O nim i o całej reszcie już za chwilę...
Wszystkie recenzowane produkty są podlinkowane, nierecenzowane - opiszę najlepiej jak potrafię, aby było krótko i na temat :)
Do oceny każdego produktu posługuję się następującymi oznakowaniami:
💙 bardzo lubię!
👌 całkiem spoko...
👎 nie sprawdza się u mnie!
Zaczynamy od lewej :) 
Kosmetyczne pożegnania... DENKO Marzec 2018 w minirecenzjach
Avon Care Intensywnie Regenerujący Krem do rąk z Olejkiem Kokosowym 100 ml - przyjemnie pachniał, wyznaczał się świetną, treściwą konsystencją i szybkim wchłanianiem się. Nie natłuszczał, ani nie kleił skóry, dobrze ją zmiękczał, wygładzał, nawilżał i skutecznie chronił przed przesuszeniem. Wydajność wysoka! Jak najbardziej jestem na tak! 👌

Guess Seductive Woda toaletowa 75 ml - niedroga, dwa lata temu kupiłam ją w promocji za niecałe 60 zł!!!, ale jakże ciekawa i trwała woda idealnie pasująca do każdej pory roku. Połączenie kwiatowo-owocowo-dzrewnych nut tworzy z niej opcję idealną zarówno na dzień, jak i na wieczór. Mega świeża, nieoczywista, zjawiskowa, uzależniająca i trwała, jak na wodę toaletową, podbiła moje zmysły od pierwszego użycia. Najciekawsze jest to, że po ponad dwóch latach nic się nie zmieniło, wręcz odwrotnie, już za nią tęsknię... Nie spodziewałam się w takiej cenie, kupiona w ciemno ( skusił mnie flakon, który prezentuje się dosyć oryginalnie ) stanie się ulubionym zapachem na lata! Nuty zapachowe to połączenie bergamotki z czarną porzeczką, jaśminem, gruszką, wanilią, afrykańską pomarańczą, drzewem kaszmirowym, olibanum i korzeniem irysa. Mega kobiecy, zmysłowy, świeży, orzeźwiający, a zarazem bardzo seksowny! Nie męczy nawet w upalny dzień, trwałość na skórze ok. 6 godzin, na ubraniach - aż do prania :) Od siebie bardzo polecam! 💙

Delia Cosmetics Dermo System Żel do mycia twarzy i okolic oczu 200 ml - świetny produkt o delikatnej formule, fajnej konsystencji i bardzo przyjemnym, świeżym zapachu. Skutecznie usuwa makijaż, także tusz do rzęs, sebum, zanieczyszczenia, nie podrażniając, nie wysuszając i nie uczulając przy tym skóry ani oczu. Wygodna pompka bardzo ułatwia stosowanie i pozwala na zużycie produktu niemal do ostatniej kropli. Zresztą łatwo się odkręca, więc buteleczka idzie do denka " spłukana " :) Moja mieszana cera była z niego bardzo zadowolona! No i każdorazowo idealnie oczyszczona! 💙

Purlés Retinol Night Cream 0,5% Clinical Repair Krem na Noc z Retinolem 50 ml - śmiało mogłabym powiedzieć, że jest to jeden z najlepszych kremów z retinolem, jaki dotychczas stosowałam. Fantastycznie działał, zapewniając zarówno natychmiastowe efekty, w postaci dogłębnego nawilżenia, odżywienia, wygładzenia i komfortu, jak i trwałe, osiągnięte regularnym stosowaniem. Rzeczywiście oferuje " nową skórę ", piękną, promienną, jednolitą i gładką, a w dodatku jest mega wydajny! Odrobinę przekroczyłam termin, ale nic się z nim nie działo, więc zużyłam... nie powiem do dna, ale tyle, ile się dało :) Krem jest bardzo treściwy i, niestety, w tej formie nie da się go wydobyć ze ścianek buteleczki, które obficie okleił. Słoiczek zdecydowanie byłby lepszym rozwiązaniem przy jego formule. Tym nie mniej - świetny! 💙

Bell Multi Mineral Anti–Age Concealer Korektor rozświetlający w płynie z minerałami 7,5 g - ulubieniec od lat, i mimo dosyć zróżnicowanych opinii, dla mnie jest idealny! Stosuję bardzo jasny odcień 01, początkowo widoczny, ale po wklepaniu palcami idealnie dopasowuje się do mojej skóry stając się zupełnie niewidzialnym. Doskonale kryje ciemne podkówki, nie zbiera się w załamaniach i zmarszczkach ( wystarczy wklepać go opuszkami palców - aplikator, mimo iż miękki i wygodny do nakładania, NIGDY nie da idealnego stopienia ze skórą! ) Wydajny, tani, łatwy i praktyczny w użyciu, świetnie dopasowując się do karnacji - kupuję go regularnie ( jak dorwę oczywiście :) ) Kolejny już jest w użyciu, już zaczynam szukać " na zapas " :) 💙

Aube ProCollagen+ Synthesis Krem na dzień wzmacniający strukturę skóry 50 ml - przyjemny w użyciu i skuteczny w działaniu krem, który w wyraźny sposób nawilżał, regenerował i chronił skórę. Dobrze współgrał z kosmetykami kolorowymi, mimo treściwej konsystencji nie zapychał, nie obciążał, ani ni kleił skóry. Słoiczek nie tylko piękny, ale również bardzo praktyczny, lekki i odporny na uszkodzenia - idealny kompan w czasie podróży :) Polubiliśmy się! 👌

Bell Eyebrow Gel Mascara Modelujący żel do brwi 9 g - jeśli miałabym opisać go w dwóch słowach... Totalna Porażka!!! Gorszego kosmetyku Bell, i w ogóle produktu do brwi, nigdy nie miałam! Rzadki, jak woda, mimo długiego przetrzymywania wcale nie zgęstniał. Na brwiach robi efekt mokrych, posklejanych i pobrudzonych czymś brązowym ( ... ) włosków. Tragedia! 👎

Tata Harper Refreshing Cleanser Odświeżający preparat oczyszczający 125 ml - od roku mój ulubieniec, dlatego po zużyciu jednej, nabyłam drugą buteleczkę. Całkowicie naturalny skład, cudowny zapach, bardzo skuteczne działanie i efekty, które zadziwiają trwałością. Wystarczy trzy minuty dziennie z jego użyciem, lub co drugi dzień, aby móc się cieszyć  piękną, promienną i zdrową skórą. Delikatnie złuszcza, rewelacyjnie minimalizuje pory i ujednolica koloryt skóry, poprawia jej jędrność, fakturę, kondycję. Nie podrażnia, przepięknie pachnie no i jest bardzoooooo wydajny, ledwo się mieszczę w tych pół roku na jego zużycie :) Jedyną niedogodnością, i to dopiero za drugim podejściem, okazał się dla mnie aplikator, miałam dłuższą przerwę w jego stosowaniu, preparat wyschnął tuż przy " wyjściu ", musiałam go porządnie wyczyścić, aby móc wydostać kolejną porcję. W takich chwilach myślę sobie, że korek lub zaślepka otworu dozującego jest genialnym pomysłem :)  Ale i tak go uwielbiam! 💙

Dove Go fresh Antyperspirant w aerozolu dla kobiet Pear & Aloe Vera 150 ml - gruszkowego antyperspirantu jeszcze nigdy nie miałam, a zapach gruszki uwielbiam! Co mogę powiedzieć o tym produkcie? Rzeczywiście pachnie gruszką i aloesem i choć początkowo, tuż po rozpyleniu, zapach jest lekko duszący, po kilku minutach przeobraża się w cudownie świeżą, subtelną woń. W kwestii ochrony też jestem zadowolona, nie wiem, jak sobie poradzi latem czy przy wzmożonej aktywności, marzec pod tym względem był u mnie stosunkowo słaby, ale przy umiarkowanej - radził sobie doskonale. Nie uczula, nie podrażnia, nie wysusza, nie brudzi ubrań, łatwo i równomiernie się rozpyla delikatną mgiełką, nie zacina. Przyjemny bardzo! 💙

Avon Apple & Cinnamon Bath&Body Wash Płyn do kąpieli dla dzieci i dorosłych Jabłko z Cynamonem 250 ml - uroczy pingwinek z serduszkiem na szyi i kokardką na głowie kryje w sobie BARDZO fajny i przepięknie pachnący płyn. Świąteczny gadżet, po którym się spodziewałam wszechobecnego o tej porze roku, standardowego, oklepanego zapachu jabłka z cynamonem. A tu miłe zaskoczenie! Pachnie niczym świeżo rozkrojone, soczyste i słodkie jabłko oprószone malutką szczyptą cynamonu. Wyjątkowy, zmysłowy, pobudzający i bardzo dobrze wyczuwalny. Sprawiał, że podczas kąpieli cały dom wypełniał się tym wspaniałym aromatem. Na skórze też dosyć długo był obecny. Płyn dobrze się pienił, oferując puszystą, lekką pianę. Ale ta butelka... twarda i nieugięta, sprawiła, że wydobywanie końcowej ilości produktu było istną katorgą :D 💙

Aube ProCollagen+ Synthesis Serum Na Noc Wzmacniające strukturę skóry 30 ml -  kolejny bardzo dobry produkt do stosowania 2-3 razy w tygodniu. Serum wyznaczało się dosyć treściwą ( jak na tę kategorię kosmetyków ) konsystencją i przyjemnym, pobudzającym zapachem. Działaniem nigdy mnie nie zawiodło - dobrze radziło sobie z podstawowymi zadaniami ( nawilżanie, wygładzanie, odżywianie ) jak również bardziej zaawansowanymi - spłycało zmarszczki, minimalizowało pory, ujednolicało koloryt i poprawiało fakturę skóry. 💙

Paul Mitchell Awapuhi Wild Ginger Maska intensywnie regenerującą włosy farbowane i zniszczone 150 ml - miałam przyjemność poznać kilka produktów z tej linii, choć były świetne, ponownie wróciłam tylko do maski. Dlaczego? Bowiem to do niej należy " odwalanie " całej roboty, aby wynik końcowy był zachwycający i piękny. Robi to wyśmienicie! Wygładza, odżywia, zmiękcza włosy ułatwiając ich rozczesywanie. Uelastycznia, pięknie nabłyszcza, dyscyplinuje, przez co układanie ich zajmuje jedynie kilka chwil. Bardzo wydajna, mimo małej pojemności, a zapach - to bajka! Uwielbiam! Moja druga tubka i z pewnością nie ostatnia, poluję na okazję ;) 💙

Delia Dairy Fun Fizzing Bath Bombs Musujące kule do kąpieli 3 x 100 g - uwielbiam kule do kąpieli, a ten zestaw łączył w sobie aż 3 różne wersje zapachowe. Jedna pachniała brzoskwinią i mango - mega pobudzająca, soczysta, przyjemna, druga - karmelowym jabłuszkiem - mmmm, na niepogodę wręcz idealna do kąpieli, trzecia, to mleko i miód - słodki, przyjemny, otulający aromat będący panaceum na wszystkie smutki :) Kule fajnie musują podczas rozpuszczania się, delikatnie natłuszczają wodę, subtelnie ją koloryzują i wypełniają łazienkę cudnymi aromatami. Nie podrażniają skóry, delikatnie ją pielęgnują, po osuszeniu jest miękka i gładka, ale nie klejąca, ani tłusta. Fajne! 💙

Bioline Anti Aging Serum Serum przeciwzmarszczkowe 50 ml - jeden z najlepszych produktów naturalnych przeznaczonych do cery mieszanej. Zawiera między innymi ogórecznik, mango, rokitnik, marchew, kokos, dziką różę, żurawinę, świetnie pielęgnuje, szybko się wchłania i, mimo bogatej konsystencji, wcale nie natłuszcza skóry, nie obciąża jej ani nie klei. Zapewnia matowe wykończenie, komfort i ochronę na cały dzień. Stanowi świetną bazę pod makijaż, szczególnie mineralny. Dodatkowym atutem tego produktu jest wydajność - wystarcza naprawdę na długo! 💙

Delia Dermo System Mgiełka tonizująca do twarzy, szyi i dekoltu 150 ml - stosowana przed nałożeniem kremu dobrze orzeźwiała, nawilżała i tonizowała skórę przygotowując ją do dalszej pielęgnacji. Bywały momenty, że po rozpyleniu lekko szczypała, ale działo się to głownie zimą, kiedy skóra stawa się nadwrażliwą i potrzebowała delikatnego traktowania. Ogólnie jest całkiem fajna, no i wydajna - używanie produktów tonizujących w postaci mgiełek znacząco wydłuża czas ich użytkowania. 👌

Farmona Kąpiel Odświeżająca Sosna Himalajska z miodem Manuka 500 ml - uwielbiam kąpiel i chętnie z niej korzystam, szczególnie gdy pięknie pachnie, ciało pielęgnuje i zmysły relaksuje. Wersja z sosną himalajską jest naprawdę bardzo przyjemna, świeża, pobudzająca i odprężenie darująca. Pachnie niczym las po ulewnym, letnim deszczu - orzeźwiająca, intensywna woń sosny złagodzona słodyczą miodu Manuka jest naprawdę doskonałym połączeniem! 💙

BeBeauty Sól do kąpieli Morska Orzeźwienie 600 g - czy jeszcze ktoś nie zna soli do kąpieli z Biedronki? Ja lubię, zawsze mam pod ręką jakąś wersje, lub kilka. Morska pachnie świeżo i pobudzająco, nie do końca naturalną bryza, ale jest przyjemna, nie powiem. Barwi wodę na subtelny, niebieski kolor, nie podrażnia skóry, nie wysusza jej i nie wywołuje zaczerwienienia. 👌

Linda Kremowe mydło w płynie Mandarynka i Cynamon 500 ml - takiego połączenia jeszcze nigdy w kosmetykach nie spotkałam, ale powiem, że zapach bardzo mi się podoba. Jest przyjemnie słodki, soczysty, bez wyraźniej nuty cynamonu lecz delikatnie nim dosmaczony. Mandarynkę też da się wyczuć, zarówno jej soczystość jak i eteryczność skórki. Mydło nie wysusza nadmiernie, ma gęstą, kremową konsystencje, która przekłada się na wysoką wydajność. 👌 

Bielenda Multi Essence 4 w 1 Multiwitaminowa Esencja do pielęgnacji twarzy 200 ml - moja jest przeznaczona do cery mieszanej i tłustej, według producenta łączy w sobie serum i tonik. Podczas aplikacji rzeczywiście da się wyczuć, że nie jest to wyłącznie płyn - ma " miękką " konsystencje, ale nie pozostawia na twarzy żadnego wyczuwalnego filmu. Fajnie odświeża, oczyszcza, a przy okazji nie wysusza, zmiękcza skórę i przygotowuje ją do dalszej pielęgnacji. Zapach tej esencji też mi się podoba, jest świeży, wodny, z nutą marakui lub podobnego do niej egzotycznego owocu - tak czuję noooo :D Z pewnością jeszcze u mnie zagości - spodobała mi się! 💙

I to było by na tyle moje Drogie, a jak się mają Wasze denka? 
Znacie któryś z wyżej przedstawionych produktów?
Jak u Ciebie się sprawdził? Który z nich chciałabyś wypróbować?
Miłego weekendu życzę :* 
                                                                         

wtorek, 16 stycznia 2018

Odkrycia roku 2017 Dobre Dla Urody - pielęgnacja włosów, ciała i twarzy, makijaż, manicure, zapachy

Witajcie Słoneczka ;)
Podsumowania roku, nie tylko w strefie kosmetycznej, to już swoista tradycja. Wchodząc w nowe chcemy godnie pożegnać " stare ", bądź uwiecznić opinie na temat tego, co nas dobrego spotkało. Cóż może być lepsze od oddania należytych słów pochwały produktom, które sprawiały nam tyle radości i przyjemności? Oczywiście wpis o tych perełkach, które, być może i Wam posłużą w niedalekiej przyszłości :)

urodowe odkrycia roku 2017 - pielęgnacja włosów, ciała i twarzy, makijaż, manicure, zapachy
Po ile nie piszę o ulubieńcach, zebrałam je w tym podsumowującym, cały 2017 rok, wpisie. Choć poszczególne kosmetyki dawno są zużyte, ich opakowania zostawiłam do tego właśnie celu. Chcę podzielić się z Wami opinia o produktach, które nie tylko świetnie się u mnie sprawdziły, bo tych, dzięki bardziej świadomemu doborowi, było dużo, ale zostawiły też szczególny ślad w mojej pamięci, na ciele i w zmysłach :) Ulokowałam w tym wpisie kosmetyki, które odkryłam w 2017 roku! Te, które uwielbiam lub po które regularnie sięgam od lat, jak na przykład pomadki Sylveco, naturalne mydła Prowansalskie, pielęgnacja włosów Joico i Paul Mitchell, kąpielowe Tutti Frutti, szczególnie gruszka i żurawina, korektor Bell czy miodowy balsam do usta Nuxee tu nie umieszczam. Są ulubieńcami od lat, nie będę więc powtarzać tematu :) A wtem zapraszam na moje odkrycia 2017! Recenzowane produkty są podlinkowane do swoich recenzji :)

urodowe odkrycia roku 2017 - pielęgnacja włosów, ciała i twarzy, makijaż, manicure, zapachy
Odkrycia 2017 w pielęgnacji włosów 

Maska L`biotica Biovax Japońska Wiśnia i Mleko Migdałowe - absolutnie fantastyczna pod względem zapachu, działania, wydajności i efektów. Włosy po niej odzyskują swoją świetność w kilka chwil! Nawet mocno przesuszone, zniszczone farbą, co ostatnio mi się zdarzyło, wróciły do normy już po 3 użyciach! 

• Odżywka Halier Fortesse - mimo iż byłam zadowolona z całej linii, z kompleksowego działania produktów oraz suplementu, to odżywka jest produktem, który nie pozwala o sobie zapomnieć ;) W kilka chwil wygładza, uelastycznia i zmiękcza włosy, nawet mocno poplątane szamponem. Mała ilość działa jak porządna porcja maski mocno regenerującej. Uwielbiam dotykać swoje włosy po jej użyciu, są delikatne i miękkie niczym jedwab, a zarazem dobrze zdyscyplinowane i błyszczące.

• Różowa płukanka do włosów Cameleo Delia - to łatwy, błyskawiczny sposób na piękną i bardzo trwałą, wbrew pozorom, metamorfozę. Lubię wszystkie płukanki Delii, ale to właśnie różowa jest wyjątkową, bo daje świetny efekt " różanego blondu ", który nawet przy kolejnych myciach wygląda świetnie ( z różną intensywnością efektu ). Wydajność - baaaardzo wysoka! 

• Serum oczyszczające do skóry głowy Bionigree - to pierwszy tego typu produkt, który stosowałam. Efekty, jak i działanie były u mnie bardzo zadowalające. Uczucie świeżości, czystości i lekkości, którym mnie obdarzało, były niesamowicie przyjemne. Kondycja włosów również się poprawiła, a do tego przyjemny zapach i długotrwałe efekty. Latem znów do niego powrócę, zimą, za zimne ;) 

• Duo-maska z wyciągiem z bursztynu Jantar Farmona - można ją stosować na różne sposoby, duo, przed myciem i po, lub tylko przed, lub tylko po myciu... Za każdym razem działa niezawodnie, a do tego świetnie pachnie! Regeneruje, nawilża, wygładza, bardzo dobrze odżywia włosy nie oferując obciążenia, nawet takim cienkim jak moje. Po farbowaniu czy po kąpielach słonecznych - wręcz niezbędna! Przywraca równowagę i poprawia wygląd włosów w kilka chwil! 

• Szampon i odżywka Color Full Rahua - naturalny duet, który, jako jeden z nielicznych, idealnie sprawdza się na moich farbowanych włosach. Kosmetyki mają za zadnie nie tylko pielęgnować, ale i chronic oraz uwydatniać kolor - robią to w bardzo wyraźny i przyjemny sposób. Szampon doskonale oczyszcza i odświeża skórę głowy i włosy, delikatnie je plącze, ale nie usztywnia. Odżywka w kilka sekund wygładza, odżywia i regeneruje włosy, nadaje im miękkość oraz ułatwia rozczesywanie. Boski, lawendowo-miodowy zapach, podkreśla ich wyjątkowość, przez dłuższy czas pozostaje na moich włosach.  

• It Does It All 7 in 1 Dr. PAWPAW - wielozadaniowy produkt, służący zarówno do pielęgnacji jak i stylizacji włosów. Bosko pachnie, połączenie mango i kokosa, to mieszanka idealna! Stosuję go głównie jako odżywkę bez spłukiwania, bowiem nie tylko nadaje włosom ładny połysk, lekkość i elastyczność, ale też zapewnia im długotrwałą ochronę. Łatwy w użyciu, błyskawiczny w działaniu, zapewnia długotrwałe efekty i piękny zapach, długo utrzymujący się na włosach. 

urodowe odkrycia roku 2017 - pielęgnacja włosów, ciała i twarzy, makijaż, manicure, zapachy
Odkrycia 2017 w pielęgnacji ciała

• Maska do stóp wygładzająco-regenerująca Good Foot Podology Delia - maska w połączeniu ze skarpetami, którą najlepiej stosować na noc. Daje niesamowicie odczuwalne i widoczne efekty nawet mocno przesuszonym, zmęczonym czy obolałym stopom. Genialna w działaniu i łatwa w stosowaniu. Zaletą tez jest jej przyjemny zapach i długotrwałe efekty! Świetna! 

• Masło do ciała Dzika Róża z olejkiem perilla Herbal Care Farmona - nie wiem, dlaczego jeszcze nie napisałam recenzji tego masła... W sumie mam trzy wersje, prócz różanego stosuję też Buritti i Lawendę. Zapachy piękne, działanie też bez zarzutu, ale to właśnie Róża zdobyła moje serce, ciało i zmysły :) Bogate, gęste masło o silnym działaniu nawilżająco-regenerującym. Niewielka ilość jest w stanie ukoić, nawilżyć, wygładzić i zapewniać niesamowity komfort nawet przesuszonej skórze. Nie natłuszcza i nie obciąża skóry. 

• Tonizujący balsam do ciała O'Herbal Elfa Pharm - zdobył moje względy swoją lekką, kremowo-żelową konsystencją, szybkim wchłanianiem i bardzo przyjemnym zapachem. Przeobraża skórę w jedwabiście gładką, miłą i delikatną w dotyku, wyraźnie nawilża, wygładza i koi ją. Nie obciąża, ani nie klei ciała, tylko na długo zapewnia komfort i przyjemny, naturalny różany zapach. Wygodne dawkowanie i wysoka wydajność - to też ważne cechy, które przyczyniają się do jego wysokiej pozycji :)

• Relaksująco-nawilżający olejek do kąpieli i pod prysznic Planet Spa Avon - uwielbiam wszelkie oleje, do pielęgnacji, kąpieli, mycia., masażu... Ten olejek wyznacza się lekką, półpłynną konsystencją i nadzwyczajnie przyjemnym, kokosowo-orientalnym aromatem z nutą  słodyczy. Jest przeznaczony do kąpieli i mycia ciała, ja stosuję go głównie do kąpieli, bowiem ładnie zmiękcza wodę, wygładza ciało, nawilża i perfumuje go. Pod prysznicem też świetnie sobie radzi, a cudny zapach wyczuwam na skórze jeszcze długo po użyciu! 

• Balsam z masłem Shea Czarna Orchidea Organique - jeden z moich najulubieńszych rytuałów! Uwielbiałam zarówno olejek jak i kulę, został mi tylko balsam z masłem Shea, który fantastycznie nawilża, pielęgnuje, odżywia i delikatnie natłuszcza skórę. Niezastąpiony do problematycznych miejsc, łokcie, kolana, stopy, do przesuszonej i podrażnionej skóry i do zadań specjalnych też. Koi, łagodzi, niweluje podrażnienia, zaczerwienie, suchość, przyśpiesza gojenie się drobnych ran oraz ugryzień insektów. Można go stosować bezpośrednio na ciało, można też dodawać do kąpieli. Przepiękny, luksusowy zapach bardzo, bardzo długo utrzymuje się na ciele - uwielbiam go!

• Natłuszczający olejek do kąpieli i pod prysznic Buriti Herbal Care Farmona - jeden z najlepszych olei do mycia ciała, jaki znam! Świetnie oczyszcza skórę, dając uczucie świeżości, a jednocześnie pielęgnuje ją i delikatnie perfumuje. Biała emulsja, którą wytwarza, dobrze nawilża, wygładza i zmiękcza skórę, poprawia jej elastyczność i nadaje delikatności. Po wyjściu z pod prysznica skóra jest wystarczająco zadbana i chroniona, bez tłustego czy klejącego filmu, a więc odpuszczam sobie dodatkowe balsamowanie :) 

• Żel do mycia rąk NUORI Enriched Hand Wash - jedyny w swoim rodzaju, najlepszy, a zarazem najświeższy produkt do mycia rąk, jaki kiedykolwiek stosowałam! Należy do gatunku " świeżych ", ekologicznych kosmetyków, tworzonych małymi partiami i przeznaczonych do zużycia w ciągu kilku miesięcy od daty produkcji. Gęsty, jak żel aloesowy, delikatnie, a zarazem skutecznie oczyszcza skórę rąk, pomagając pozbyć się wszystkich nieprzyjemnych zapachów. W zamian pozostawia po sobie jedwabiście gładką, delikatną u miękką skórę otuloną subtelnym, boskim zapachem białej herbaty. Wydajny do niemożliwości - mistrz! 

• Mgiełka do ciała Grecka Organique - kwintesencja rozkoszy, powiew upalnego lata z nutą dojrzałych, soczystych winogron. Nie przypadkowo jest w pielęgnacji, bowiem prócz zapachu mgiełka zapewnia ciału niesamowite ukojenie, nawilżenie i komfort. Nie tylko w upalne, letnie dni - po kąpieli jest idealna. Mimo iż polubiłam się z każdą z tych mgiełek, jest jeszcze Mango, Orchidea i Bloom Essence, to właśnie Grecka najbardziej zawróciła mi w głowie :) 

• Luksusowa kąpiel do dłoni i ciała Evolve Organic Beauty - już same składniki nuty zapachowej przywodzą w stan odprężenia i relaksu. W rzeczywistości afrykańska pomarańcza i cedr tworzą idealny duet, który zapewnia orzeźwienie przy każdym myciu. To całkowicie naturalny, organiczny produkt, który dobrze oczyszcza, odświeża i myje skórę, nie wysuszając ani nie podrażniając jej. Wygodna pompka ułatwia dawkowanie, a wysoka wydajność zapewnia przyjemność ze stosowania na bardzoooo długoooo! 

urodowe odkrycia roku 2017 - pielęgnacja włosów, ciała i twarzy, makijaż, manicure, zapachy
Odkrycia 2017 w pielęgnacji twarzy

• Punktowy korektor #Insta Perfect Matt&Clear Bielenda - nawet się nie spodziewałam, że będzie takim dobrym ratunkiem na wszelkie niedoskonałości! Wystarczy odrobinę żelu zaaplikować na bolący pryszcz, bądź zmianę, która zwiastuje jego " wykluwanie ", a już na drugi dzień śladu po nim nie będzie. W sumie efekt zależy od rodzaju zmiany, ale i tak radzi sobie doskonale!

• Krem na Noc z Retinolem 0,5%  Clinical Repair Purlés - mimo iż wiele świetnych produktów z retinolem stosowałam, ten krem idealnie wpisuje się w preferencje i potrzeby mojej cery. Mimo bogatego składu nie obciąża, nie zapycha i nie klei skóry, delikatnie ją natłuszcza, ale po kilkunastu minutach wchłania się do tak zwanej " suchości " zapewniając promienność, gładkość i jedwabistość skóry o poranku. Dobrze nawilża, wygładza, wyrównuje koloryt, spłyca zmarszczki i poprawia gęstość skóry, dzięki czemu wygląda ona zdrowo i młodo :) Otulający, ciepły, bursztynowy aromat uprzyjemnia pielęgnację.

• Wypełniacz Zmarszczek Mimicznych ProCollagen+ Aube - wyjątkowy kosmetyk, który przykuwa uwagę swym wyglądem, a zarazem jest praktyczny i bardzo przyjemny w użyciu. Lekka formuła i dobrze skomponowany skład, to klucz do skutecznego działania i uzyskania natychmiastowych efektów. Rzeczywiście dobrze wypełnia zmarszczki, sprawiając, że stają się niemal niewidoczne, w sumie efekt zależy też od głębokości zmarszczek. Te z okolicy oczu wręcz znikają - " wyprasowują się ", głębsze bruzdy czołowe - są wyraźnie spłycone. Pod makijaż wręcz niezastąpiony!

• Przeciwzmarszczkowe serum Bioline - naturalny produkt o przepięknym składzie i niezawodnym działaniu. Dobrze się rozprowadza, błyskawicznie się wchłania, nie pozostawiając na twarzy żadnej wyczuwalnej warstewki. Oferuje matowe wykończenie, co w naturalnych kosmetykach, szczególnie przeciwstarzeniowych, graniczy z cudem! Wyznacza się silnymi właściwościami odżywczymi, regenerującymi, wygładzającymi i nawilżającymi. Reguluje proces wydzielania sebum, szczególnie w strefie " T ", delikatnie ujędrnia skórę oraz wyrównuje jej fakturę i poprawia koloryt.

• Serum Crème Fraîche® de Beauté Nuxe - jeden z najlepszych produktów nawilżających jakie miałam przyjemność stosować! Cała linia Crème Fraîche de Beauté wyznacza się wspaniałymi właściwościami nawilżająco-odżywczymi, ale to serum dla mojej mieszanej skóry jest ideałem! Jest jak łyk wody, który dociera do najgłębszych jej warstw aby darować niesamowite ukojenie, nawilżenie, gładkość, delikatność i ochronę nie natłuszczając, ani nie obciążając skóry. Zawiera ponad 92% składników naturalnych, między innymi sok z aloesu, soliród, białe kwiaty migdałowca i pomarańczy. Lekkie jak mgiełka, skuteczne jak bogaty krem odżywczy, no i ten piękny zapach... Uwielbiam!

• Żel oczyszczający iS Clinical Cleansing Complex - dla wszystkich posiadaczek skór mieszanych i tłustych wręcz niezbędny! Wspaniałe składniki, między innymi wyciągi z wierzby białej trzciny cukrowej, rumianku pospolitego i wąkrotki azjatyckiej, przekładają się na skuteczność działania i wspaniałe efekty. Głęboko oczyszcza skórę, odblokowuje pory i ułatwia jej oddychanie w żadnym stopniu nie przyczyniając się do przesuszenia, podrażnień czy uczulenia. Skóra po jego użyciu jest perfekcyjnie czysta, gładka, nieskazitelna - idealnie przygotowana do dalszych kroków pielęgnacyjnych.

• Olej z pestek Śliwki Bydgoska Wytwórnia Mydła - to olej, którym po prostu nie da się nie zachwycać! Idealny w konsystencji, nie za gęsty, ani zbyt płynny, nie zbyt tłusty, co przekłada się na łatwe rozprowadzanie i szybkie wchłanianie. Nie obciąża skóry, nie zapycha, nie przyczynia się do powstawania niedoskonałości. Skutecznie nawilża, odżywia, regeneruje skórę i zapewnia jej długotrwałą ochronę, młodzieńczy blask i jędrność. Zapach - boski! Aż chce się go " nosić " na sobie o każdej porze dnia i nocy! Ja stosuję go na noc, idealnie pełni rolę aromaterapeutyczną - koi, uspokaja, relaksuje i skórę kompleksowo pielęgnuje :)

• Dwufunkcyjny krem ochronny do twarzy SPF15 i SPF50 Sun Balance Farmona - absolutnie genialny, świetny w działaniu i praktyczny w stosowaniu ( przewożeniu też :) ). Jedna tubka, która łączy w sobie kremy ochronne z różnymi faktorami. W zależności od stopnia nasłonecznienia bądź miejsca w którym mamy zamiar przebywać, stosujemy odpowiednią ochronę. Dodatkowymi zaletami są piękny zapach, wysoka wydajność i skuteczna ochrona. Zużyłam z ogromną przyjemnością, a już kolejna tubka stoi w zapasach i czeka na upalne lato :) Ja też czekam!

• Odświeżający preparat oczyszczający Refreshing Cleanser Tata Harper - o tym produkcie krążą już legendy! Organiczny produkt o przepięknym składzie i równie boskim zapachu łączącym w sobie nuty cytrusowe oraz słodkiego, smakowitego deseru. Delikatnie, a zarazem skutecznie oczyszcza, złuszcza i wygładza skórę zapewniając jej promienność, jedwabistą miękkość i uczucie nieskazitelnej czystości oraz świeżości. Jedyny w swoim rodzaju, wyjątkowy, obłędny! Efekty regularnego stosowania są bardzo widoczne - skóra odzyskuje swoją świetność już po tygodniu!

urodowe odkrycia roku 2017 - pielęgnacja włosów, ciała i twarzy, makijaż, manicure, zapachy
Odkrycia 2017 w makijażu, manicure i zapachach

• Cień do powiek wypiekany Terracotta Glazel - zdecydowany faworyt, który idealnie nadaje się do makijażu zarówno dziennego jak i wieczorowego. Wyznacza się mocną pigmentacją, łatwością aplikacji i wysoką trwałością. Nie pyli się, nie obsypuje, nie migruje, nie ściera się ani nie zbiera w załamaniach powiek w ciągu dnia, nawet bez użycia bazy! Stosowany na sucho daje delikatny, satynowy efekt połyskującego, rozświetlonego oka, na mokro oferuje piękny, intensywny metaliczny efekt - makijaż wygląda naprawdę spektakularnie! Wydajny do niemożliwości, ale z pewnością zużyję do ostatniego... pyłku :)  

• Woda toaletowa Guess Seductive - to właśnie po nią najczęściej sięgałam przez calutki rok! Świetnie zrównoważona kwiatowo-owocowa kompozycja sprawia, że o każdej porze roku jest idealnym wyborem na co dzień. W upalne dni daje nutkę świeżości i orzeźwienia, w chłodne - otula ciepłymi, kwiatowo-waniliowymi akordami, a w neutralną... dopasowuje się do temperatury, okazji, a nawet humoru :) Taki sobie kameleon, nie męczący słodyczą, ani nie rażący świeżością - daje przyjemne uczucie otulenia i to na długo! Na ubraniach utrzymuje się przez kilka dni, na ciele czuję go przez 6-8 godzin. 

• Paletka korektorów L'oreal Paris Infallible Total Cover Palette - z jej pomocą można zatuszować dosłownie każdy " problem " ale można też uwydatnić to, co chcemy pokazać :) Dobra, kremowa konsystencja, świetna kolorystyka, dopasowana do odpowiednich potrzeb. Fajnie się rozprowadza, idealnie się stapia ze skórą, nie zdradza swojej obecności, nie tworzy efektu maski ale długo się utrzymuje na skórze, nawet na mojej mieszanej. Jedna paleta, wiele możliwości, szybko stała się moim niezbędnikiem do " korektowania " twarzy :) 

• Woda perfumowana Nero Assoluto Roberto Cavalli - jest ze mną dosyć krótko, ale od pierwszego użycia podbiła moje zmysły i nic w tym zakresie się nie zmieniło! Absolutnie piękna, wyjątkowa, elegancka, a zarazem seksowna wieczorowa kompozycja, która nie pozwala o sobie zapomnieć. Pięknie układa się na skórze, dosyć długo jest wyczuwalna, szczególnie na ubraniach, na mojej skórze utrzymuje się 5-7 godzin, potem wyczuwają ją wszyscy z mojego otoczenia, tylko nie ja :) Flakon oryginalny, przykuwający uwagę, no i nie tak dawno odkryłam, że tak naprawdę nie jest czarny, lecz ciemno granatowy, jak atrament - wystarczy popatrzeć pod słońce :) Nie przestaje zaskakiwać :) 

• Maskara False Lash Superstar X FIBER L’Oréal Paris - dla mnie tusze L`Oreala są najlepsze, ale to właśnie X FIBER jest odkryciem roku. Czarna baza świetnie przygotowuje rzęsy na nałożenie " rzęs w buteleczce ", a mianowicie tuszu z włóknami - efekt po użyciu 2 kroków jest bardzo piękny i to bez żadnego wysiłku! Zarówno bazę, jak i tusz można z powodzeniem stosować osobno. Są wyposażone w piękne wyprofilowane szczoteczki, które nie pomijają ani jednej, nawet najdrobniejszej rzęski! Nie obsypują się, nie kruszą, nie wysychają w tubkach, ale szybko wysychają na rzęsach, wcale ich nie usztywniając. Ładnie podkreślają oprawę oczu, wydłużają, pogrubiają, lekko podwijają rzęsy - jednym słowem genialna!

Nowy wymiar zdobienia paznokci  - termiczne naklejki Manirouge - czy można było pominąć Manirouge? Dla mnie to absolutny HIT roku, dzięki któremu mam możliwość samodzielne wykonywać manicure wyglądający jak z profesjonalnego salonu :) I to w kilkanaście minut! Bez czekania na wysychanie, bez blaknięcia koloru, bez utraty połysku, bez odpadania, odprysków i niszczenia paznokci. Jak łatwo i przyjemnie się robi te zdobienia, tak samo łatwo je się ściąga, a płytki? Są zupełnie zdrowe, piękne i mocne, a dodatkowo dobrze chronione przed złamaniami, rozdwajaniem, pękaniem i t.p. Trwałość zależy od trybu życia oraz czynności, które w tym czasie wykonuję, ale i tak jest o niebo lepsza od tradycyjnych lakierów! 

Pomadka Phyto-Pigments Satin Lip Cream Juice Beauty - makijaż, pielęgnacja i ochrona, to wszystko oferuje jedna pomadka o całkowicie naturalnym składzie. Mój odcień NAPA jest przepiękny! Naturalny, a zarazem świeży, dziewczęcy i lekki odcień. Idealna propozycja na co dzień i na eleganckie wyjścia - niezastąpiona! Po jej rozprowadzeniu na ustach czuję wyłącznie komfort, miękkość i delikatność na długo. Uwielbiam jej opakowanie, działanie, efekt, kremową konsystencję i łatwość aplikacji - cudowna!

• Pomadka nabłyszczająca z witaminami Evocative Nude N° 510 Provoke Dr Irena Eris - kolejna pomadka warta grzechu, oferująca ustom nie tylko ładny kolor, ale też piękne wykończenie. Łatwa w aplikacji, kremowa konsystencja sunie po ustach jak masełko, równomiernie je pokrywając i oferując komfort i nawilżenie. Nie rozmazuje się, nie wędruje za kontur, nie zbiera się w kącikach - jest zawsze tam, gdzie być powinna. Upiększa, wygładza, nawilża usta i zapewnia im trwały kolor na długo. Zjada się równomiernie, a usta w nią " ubrane " zawsze wyglądają świetnie.

• Paleta matowych szminek do ust  Color Riche La Palette Matte - matowych szminek też nie zabrakło w moich odkryciach. Choć mam ich w swoich zbiorach sporo, wolę bardziej połyskujące lub kremowe, nawilżające szminki :) Paleta zyskała moją sympatię dzięki swojej wyjątkowej formie i świetnie napigmentowanym szminkom w pięknych kolorach. Jest stylowym gadżetem, a zarazem sposobem na wyraziste usta, emanujące energetyzującymi barwami. Nie ma miejsca na nudę - można zmieniać kolory kiedy tylko najdzie Cię ochota. Idealnie sprawdza się podczas wyjazdów, wakacji i na wielkie wyjścia - zmieści się nawet do małej kopertówki. Lusterko i wygodny pędzelek pozwalają dokonywać poprawek ( lub metamorfozy ) na ustach, w kilka minut :)

• Serum pobudzające wzrost rzęs LashVolution - co prawda nie jest to odkrycie minionego roku, tylko 2015, ale tak się stało, że trafiło do mnie po dwóch latach i... znów zachwyciło spektakularnymi efektami. Musiałam go tu umieścić, bowiem jest najlepszym kosmetykiem do brwi i rzęs, dającym widoczne oraz trwałe efekty. Zdecydowanie mój N 1 i z biegiem lat nic w tym zakresie się nie zmieniło!

urodowe odkrycia roku 2017 - pielęgnacja włosów, ciała i twarzy, makijaż, manicure, zapachy
Odkrycia 2017 w suplementacji

• Naturalny suplement kolagenowy Beauty Skinax2 COLLIQ - dla zdrowia, dla urody, dla dobrego samopoczucia, a także dla sprawności stawów i zatrzymania młodości na dłużej. To wszystko on! Całkowicie naturalny skład, łatwa forma spożycia i, co najważniejsze, widoczne i wyczuwalne efekty. Dla wsparcia organizmu i uzupełnienia niedoboru kolagenu warto mieć go pod ręką i w szklance :) Zdrówko!

Znacie produkty z moich urodowych odkryć? 
Które z nich chętnie byś wypróbowała?
A może stosujesz i też się delektujesz, czy mas inne zdanie na ich temat?
Miłego wieczoru życzę ;)