Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maska do włosów Elseve Fibralogy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maska do włosów Elseve Fibralogy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 lutego 2014

Pielęgnacja włosów - maska L`Oreal Elseve Fibralogy

Witajcie Słoneczka :)
Wiem że piękne i zdrowe włosy są nie tylko moim marzeniem :) Nic w tym dziwnego, przecież stanowią naturalną " ozdobę ", dodają urody, a nawet pewności siebie, chcę więc, aby były mocne, elastyczne, pełne objętości oraz zdrowego blasku. Odpowiednia pielęgnacja włosów odgrywa dla mnie bardzo ważna rolę, dążąc do ideału stosuję różnorodne szampony, odżywki, balsamy, maski, oleje... spodziewając się skutecznego działania i rozwiązania aktualnych włosowych problemów.
Moje włosy są z natury cienkie i delikatne, nie są zbyt rzadkie, ale też nie mogę pochwalić się bujną fryzurą, dodatkowo mają tendencję do puszenia się, a regularne farbowanie i niekorzystne warunki atmosferyczne prowadzą do ich przesuszenia, jak również do nadmiernego wypadania, prostownicy i suszarki używam więc sporadycznie, wszystkie nadzieje pokładam na kosmetykach, które mają za zadanie wzmocnić włosy, dodać im objętości i poprawić ogólną kondycje.
Jakiś czas temu mój włosowy arsenał wzbogacił się o maskę Elseve Fibralogy pogrubiającą strukturę włosa, jesteście ciekawe czy się sprawdziła na moich włosach?


Słów kilka od producenta

Maska pogrubiająca strukturę włosa. Intensywnie odżywia włókna włosów.
Ochrania przed uszkodzeniami powodowanymi suszeniem i stylizacją.
Stosować 1 - 2 razy w tygodniu.

Pogrubienie średnicy włosa:
  • WZMOCNIENIE STRUKTURY - Filloxane to wyjątkowa molekuła o zdolności transformacji stanu skupienia z płynnego w stały, wnika w głąb włosa i rozprzestrzenia się wewnątrz włókien. 
  • EKSPANSJA GĘSTOŚCI - Filloxane  tworzy multi - połączenia i dobudowuje dodatkowa strukturę we wnętrzu włosa - natychmiastowe uczucie grubszych włosów.
  • PROGRESYWNE POGRUBIENIE WŁOSA  - dodana struktura pozostaje we włóknie włosa, efekt ekspansji gęstości kumuluje się przy kolejnych zastosowaniach.


Maska do włosów jest zamknięta w bardzo ładnym opakowaniu,  o pojemności 300 ml, wykonanym z twardego tworzywa, wyróżnia się nie tylko swoją pozytywną kolorystyką, ale również jest wygodne w użyciu - szeroka średnica pozwala bez problemu wydostawać maskę, nawet gdy już sięga dna, szeroka nakrętka szczelnie zamyka się, dzięki czemu maska jest dobrze chroniona, oraz z łatwością otwiera się, wystarczy jeden lekki ruch.


Opakowanie opatrzone etykietami, które, prócz loga marki oraz nazwy produktu, zawierają opis, sposób użycia, termin ważności, 12 miesięcy od momentu otwarcia, oraz pełny skład maski.



Maseczka ma gęstą konsystencję i śliczny, mleczno-malinowy kolor z połyskiem, do złudzenia przypomina budyń lub gęsty jogurt malinowy :)
Zapach bardzo mi podoba się, jest intensywny, przyjemny, lekko słodkawy, a jednocześnie świeży, owocowy - przyjemnie rozpieszcza zmysły podczas stosowania maski i przez dłuższą chwilę jest wyczuwalny na włosach.


Maskę należy stosować 1 lub 2 razy w tygodniu, dostosowałam się więc do tych poleceń producenta i używam jej maksymalnie 2 razy w tygodniu. Maskę trzeba nakładać na umyte włosy i rozprowadzać po całej długości, od nasady aż po same końce, przy czym ja większy nacisk stawiałam na końcówki, z reguły są przesuszone i kruche, potrzebują więcej uwagi niżeli włosy u nasady, które ostatnio intensywniej przetłuszczają się, czym sprawiają, że na drugi dzień po umyciu moja fryzura wygląda nieświeżo, włosy zbijają się w strąki i błyszczą, wcale nie zdrowym blaskiem :)
Maska z łatwością rozprowadza się po włosach, nie ocieka z nich, działanie ma błyskawicznie - szorstkie po szamponie włosy stają się miękkie i delikatne, bez problemu też spłukuje się, znacząco ułatwia rozczesywanie, czym zmniejsza ryzyko wyrywania włosów.


Po zachwytach podczas pierwszej aplikacji czar prysł, zobaczyłam swoje włosy w lustrze i poczułam się zawiedziona - były przyklapnięte i obciążone, wyglądały po myciu gorzej, jak przed, wina jednak leżała nie do końca po stronie maski, przyzwyczaiłam się do nakładania sporej ilości masek, tym razem też to uczyniłam, co więcej zostawiłam ją na włosach nie na 2-3 minuty, lecz na 10, często tak robię z innymi produktami tego typu.
Postanowiłam zmienić " strategię " i przy drugim stosowaniu nałożyłam mniejszą ilość maski ( wielkości orzecha włoskiego ) na włosy i pozostawiłam na 3 minuty - efekt był już znacznie lepszy od poprzedniego, ale nie do końca taki, którego oczekiwałam.
Przy trzecim użyciu zmniejszyłam ilość maski jeszcze o połowę i... to była zupełnie inna bajka, idealna! Ilość jednak ma znaczenie, zwłaszcza dla moich włosów, nie zawsze dużo znaczy dobrze, w moim przypadku nakładanie mniejszej ilości maski pozytywnie odbija się nie tylko na jej wydajności, ale również na efektach.
Nie zauważyłam jakiegoś nadzwyczajnego pogrubienia włosów, ale przy regularnym stosowaniu maski zdecydowanie zyskują one na objętości, znacząco poprawiła się ich kondycja, nawet końcówki wyglądają doskonale, włosy odzyskały blask, nie elektryzują się, nawet gdy noszę czapki, z łatwością układają się, są sypkie, miękkie w dotyku, gładkie i zdyscyplinowane - zobaczcie sami :)


Cena - ok. 20 zł / 300 ml ale warto polować na promocje.

Ocena - 5/5

Dostępność -  markety, super markety, dyskonty, drogerie, sklepy internetowe...

Podsumowując...

Maska Fibralogy, po chwilach zwątpienia, okazała się dla moich włosów idealnym wyborem, doskonale je odżywia, nawilża, wygładza, ale nie obciąża ( jeśli nie przesadzam z ilością ), zwiększa objętość, zapewnia zdrowy blask i elastyczność, nawet końcówki z suchych przeobraziły się w zdrowe, a ja, dzięki uzyskanym efektom, mogę cieszyć się piękną fryzurą uzyskaną bez najmniejszego wysiłku.

Czy Wy już poznaliście działanie maski Elseve Fibralogy?
Jak sprawuje się na Waszych włosach? Jesteście zadowolone?
Miłego wieczoru :)