Pokazywanie postów oznaczonych etykietą shimmer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą shimmer. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 października 2013

Balea Summer Glam - gdzie te tropiki???

Witajcie Słoneczka :)
Piątek, piątunio, uwielbiam weekendy, i choć u mnie za oknem prawdziwa ulewa, nie smucę się, bo czuje smak relaksu, wyśpię się w końcu i trocha odpocznę, na dworze zimno, ponuro, a u mnie prawdziwe tropiki w domu, i to nie tylko ze względu na gorące kaloryfery, ale także dzięki Tropikalnemu balsamowi Summer Glam od Balei :) A tak na serio, pozory mylą... jeśli jesteście ciekawe tego cudaka, to zapraszam do czytania.


Słów kilka od producenta

Poczuj prawdziwy wakacyjny klimat z rozświetlającym tropikalnym balsamem do ciała Balea.
Letni, tropikalny zapach soczystych owoców pobudzi Twoje zmysły, a złote, rozświetlające drobinki, nadadzą Twojej skórze niesamowitego wyglądu. Lekka formuła balsamu sprawia, że szybko się wchłania, pozostawiając skórę świeżą i gładką, zapewnią jej miękkość i delikatność, a także długotrwałą ochronę przed wysychaniem.
Przeznaczony do każdego rodzaju skóry.
Utrzymuje prawidłowe pH.
Przebadany dermatologicznie.


Opis według mnie

Opakowanie balsamu, to wygodna w użyciu, bardzo miękka tubka, o pojemności 200 ml, wykonana z tworzywa, zamykana twardym, solidnym, delikatnie wyprofilowanym korkiem, na którym stoi, ubrana w bardzo piękną, barwną, tropikalną szatę, która nieźle działa na wyobraźnię, w wyniku czego można " poczuć " aromat kosmetyku, ale to tylko złudzenie...
Na tubce znajduje się opis kosmetyku oraz inne ważne informacje w niemieckim języku, zamieszczony pełny jego skład oraz dane producenta.


Skład AQUA · GLYCERIN · ETHYLHEXYL STEARATE · HELIANTHUS ANNUUS HYBRID OIL · ISOPROPYL PALMITATE · CETEARYL ALCOHOL · PENTAERYTHRITYL DISTEARATE · THEOBROMA CACAO SEED BUTTER · PHENOXYETHANOL · DIMETHICONE · GLYCERYL STEARATE · PARFUM · MICA · BENZYL ALCOHOL · SODIUM STEAROYL GLUTAMATE · CARBOMER · CARAMEL · XANTHAN GUM · CI 77891 · CI 77491 · SODIUM HYDROXIDE.


Balsam ma lekką, delikatną, półpłynną konsystencję i lekko beżowy kolor, zawiera mnóstwo drobniuteńkich, mikroskopijnych " błyskotek " w złotym kolorze.
Zapach jest... inny niżeli spodziewałam się, patrząc na opakowanie i czytając opis oczekiwałam tropikalnej, owocowej, soczystej eksplozji aromatu, a po otwarciu tubki poczułam... masło kakaowe od Ziaji.
Aplikacja jest łatwa i błyskawiczna, ze względu na konsystencje balsam świetnie rozprowadza się i szybko wchłania się.
Działanie wygładzające, aromatyzujące i upiększające, jest wyczuwalne, i widzialne, tuż po aplikacji.
Efekty niezbyt zadowalające, skóra staje się miękka i delikatna w dotyku, ale niedostatecznie nawilżona, drobinki subtelnie połyskują w promieniach słońca lub w sztucznym oświetleniu, delikatnie rozświetlając skórę, przy normalnym oświetleniu są niemal niewidoczne.
Wydajność wysoka.


Moja opinia

Tym balsamem byłam bardzo, ale to bardzo zainteresowana, kusił mnie od dłuższego czasu, ale gdy go wypróbowałam, jakoś nie zachwycił mnie szczególnie.
Pierwszym małym rozczarowaniem był zapach, i nie to że nie lubię aromatu kakao, bo lubię bardzo, tylko producent obiecuje " tropikalny zapach soczystych owoców ", a po otwarciu tubki poczułam słodki aromat, żadnych owoców, żadnej soczystości, tropikalny już tak, jakby nie patrzeć kakao do takowych należy.
Zapach jest ciepły i przyjemny dla nosa, do złudzenia przypominający wspomniane wyżej masło kakaowe Ziaji. Nie zużyłam tego balsamu latem, teraz więc raduje moje zmysły, na chłodne dni jego aromat jest dla mnie bardziej odpowiedni - śliczny.


W kwestii nawilżania Summer Glam, niestety, nie spisuje się idealnie, nie był dla mojej skóry najlepszym wyborem, a wcale wymagającej czy przesuszonej nie mam, mam normalną. Tuż po aplikacji delikatne nawilżenie jest wyczuwalne, ale po krótkim czasie odchodzi w niepamięć. Balsam dobrze zmiękcza i wygładza skórę, to jego zaleta, ale należy uważać, by go nie przedawkować, bo w tym przypadku tworzy na skórze delikatnie klejący film, powodujący uczucie zapychania skóry.
Jako rozświetlacz spisuje się świetnie, ilość drobinek jest ogromna, wystarczy cieniutka warstwa by ładnie rozświetlić skórę, nadać jej " apetycznego " wyglądu. Na opalonej prezentuje się bardzo ładnie, podkreśla opaleniznę, w piękny sposób ją eksponując.
Przyjemny w użyciu, lekki i wydajny, ale z braku walorów pielęgnacyjnych u mnie znajduje zastosowanie tylko przy specjalnych okazjach, jako upiększacz, rozświetla skórę, lekko ją aromatyzuje, zapach jest trwały, więc przed dłuższy czas wyczuwalny, nawet po zastosowaniu perfum - o taki dziwak ;)


Cena - ok. 11 zł / 200 ml

Ocena - 3/5

Dostępność - był w DMie, ale to limitówka, więc nie wiem czy jeszcze jest dostępny, można znaleźć na allegro oraz w sklepach internetowych z kosmetykami niemieckimi, w tym na abc-uroda.com.

Podsumowanie

Jako balsam pielęgnacyjny Summer Glam Balei nie spisuje się najlepiej, a nawet mogę powiedzieć niemal że wcale, ale jako rozświetlający specyfik do ciała, zdecydowanie zdaje egzamin, ot tak nawilżyć porządnie skórę ulubionym balsamem nawilżającym, a następnie zaaplikować odrobinę Summer Glam`a - skóra prześlicznie wygląda w niego " ubrana ".
Niewłaściwy zapach mogę mu odpuścić, bo jednak pachnie przyjemnie, słodkawo, relaksująco...

Co sądzicie o tym balsamie? Mieliście, stosowaliście?
Jak u Was sprawował się w tych najważniejszych kwestiach?
Miłego weekendu Wam życzę ;****