Pokazywanie postów oznaczonych etykietą profesjonalne kosmetyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą profesjonalne kosmetyki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 marca 2018

W dążeniu do piękna skóry - Topestetic pH Formula EXFO Cleanse, Vita C Serum oraz CC Cream SPF 30+

Witajcie Słoneczka :)
Za oknem panuje mróz, a w sercu i zmysłach już wiosna gra! Mroźne powietrze, zanieczyszczenia, nagła zmiana temperatur, ciepłe pomieszczenia, kaloryfery, klimatyzacja... Nasza skóra, mimo swej kruchości i delikatności  musi to wszystko znosić, a na dodatek piękne wyglądać i nie sprawiać nam większych kłopotów. Czy to jest możliwe?

Topestetic pH Formuła - EXFO Cleanse, Vita C Serum oraz CC Cream SPF 30+  recenzja
Ależ oczywiście! Tak naprawdę wszystko zależy od nas samych. I dotyczy to nie tylko życiowych wyborów, ważnych decyzji czy stylu " ż ", ale również pielęgnacji. Bowiem to my określamy, co sobie serwujemy, podajemy, kupujemy, co na siebie zakładamy i na skórę nakładamy :) Ostatni miesiąc kalendarzowej zimy poświęciłam na dbanie o formę oraz poprawę wyglądu skóry za pomocą profesjonalnej, odbudowująco-regenerującej pielęgnacji. Nadejście wiosny pragnę powitać dobrym samopoczuciem, lekkością i promienną skórą, pozbawioną tej nieznośnej " szarości ", porowatości, zmęczenia. Tym razem postawiłam na innowacyjne preparaty pH Formula. Posiadają one 3 stopnie działania i są dobierane indywidualnie, w zależności od rodzaju skóry, jej potrzeb oraz kondycji. Kosmetolog z Topestetic, jak zawsze, posłużył profesjonalnym doradztwem, pomagając w doborze tych właściwych dla mnie produktów.

Topestetic pH Formuła - EXFO Cleanse, Vita C Serum oraz CC Cream SPF 30+  recenzja
O pH Formula słów kilka...

pH Formula to hiszpańska marka która swoje procedury opiera na 30 letnim doświadczeniu naukowym i medycznym. Wszystkie substancje czynne zawarte w produktach pH Formula są farmaceutycznej jakości, a same produkty poddawane są restrykcyjnym kontrolom procesów produkcyjnych na wszystkich jej etapach, co z kolei gwarantuje wysoką jakość produktów.
pH Formula to kompletny program resurfacingu skóry o unikatowej, nigdzie wcześniej nie stosowanej formule oraz kombinacji wielu kwasów, antyoksydantów, witamin i minerałów oraz substancji przeciwzapalnych, które silnie pobudzają regenerację komórek w różnych warstwach skóry. Działają pomocniczo, leczniczo, jak również zapobiegawczo.

pH Formula EXFO Cleanse Emulsja oczyszczająca recenzja
pH Formula EXFO Cleanse Emulsja oczyszczająca - od producenta

Emulsja o delikatnym działaniu oczyszczająco-złuszczającym, która skutecznie usuwa makijaż i zanieczyszczenia. Zawiera specjalne substancje aktywne które pomagają w osłabieniu łączeń komórek zrogowaciałych, dlatego jest idealna do stosowania podczas zabiegów w salonie jak i w domowej pielęgnacji. Jest zalecana do wszystkich typów skóry, w każdym wieku. Doskonałe sprawdza się w oczyszczaniu i demakijażu.

Składniki aktywne:
Kwas laktobionowy - ma unikalne właściwości wiązania wody, tworzy na powierzchni skóry film ochronny, który powoduje, że skóra staje się gładka i miękka, wzmacnia ochronną barierę naskórkową i posiada właściwości złuszczające.
Ekstrakt z Rooibos - zawiera flawonoidy i polifenole przeciwutleniaczy, które są silnymi wymiataczami wolnych rodników, poprawia wygląd i kondycję skóry..
Witamina B5 - wzmacnia skórę, pomaga zachować właściwy poziom nawilżenia, łatwo przenika do warstwy rogowej zapewniając natychmiastowe efekty.
Mocznik - środek kondycjonujący skórę i utrzymujący poziom nawilżenia.

pH Formula EXFO Cleanse Emulsja oczyszczająca recenzja
Skład INCI: Aqua, Acrylates Copolymer, Steareth-2, Sorbitol, Cocamidopropyl Betaine, Papain, Calcium Pantothenate, Xanthan Gum, Urea, Caprylyl Glycol, Magnesium Lactate, Ethylhexylglycerin, Potassium Lactate, Serine, Alanine, Proline, Magnesium Chloride Steareth-21, Glyceryl Stearate, Triethanolamine, Cetyl Alcohol, Lactobionic Acid, Phenoxyethanol, Benzyl Alcohol, Pvp, Potassium Sorbate, Disodium Edta, Niacinamide, Aspalathus Linearis Extract, Tocopherol.

Produkt przebadany dermatologicznie.
Nałożyć niewielką ilość emulsji na twarz i szyję, a następnie usunąć zwilżoną gazą, w razie potrzeby należy powtórzyć czynność.

pH Formula EXFO Cleanse Emulsja oczyszczająca
pH Formula EXFO Cleanse Emulsja oczyszczająca recenzja
Emulsja EXFO pH Formula już na starcie swoim wyglądem zdradza, iż jest produktem profesjonalnym, specjalistycznym. Opakowanie, w postaci białego pojemnika dodatkowo umieszczonego w przezroczystej obudowie nawiązuje do sterylności i perfekcji. Wygodna pompka, płynnie poruszając się, ułatwia aplikację produktu, precyzyjnie odmierzając nawet malutką porcję - jej wielkość zależy od siły nacisku. Proste, a zarazem zjawiskowo ładne, eleganckie i praktyczne opakowanie robi niesamowite wrażenie!
A jednak, na opakowaniu zalety się nie kończą, o nie! Owszem, będzie ono ozdobą każdej łazienki czy gabinetu kosmetycznego, ale zawartość jest nie mniej interesująca! Emulsja ma postać gęstego mleczka o kremowo-żelowej, nieco klejącej formule. Jest biała z lekko perłowym połyskiem, o neutralnym, niemal niewyczuwalnym zapachu. Emulsję należy stosować tak samo jak mleczko, z tą różnicą, że pozostałości usuwamy " na mokro " - zwilżoną gazą. Mimo iż jest przeznaczona do demakijażu wyznacza się też właściwościami złuszczającymi, dlatego stosuję ją po wstępnym demakijażu twarzy żelem bądź płynem dwufazowym. Aplikuję na czyste dłonie niewielką porcję kosmetyku, szybko rozcieram i rozprowadzam po twarzy, przez chwilę masując skórę. Początkowo twarz ogarnia przyjemne uczucie świeżości, po chwili czuję lekki opór - emulsja się wchłania, pozostawiając na powierzchni skóry klejącą warstwę. Za pomocą zwilżonej gazy ściągam tę lepką warstewkę, która obnaża niesamowicie gładką, promienną, lekko napiętą skórę. Niesamowite, że w tak krótkim czasie ( jest na skórze ok. 5 minut ) zapewnia aż tak spektakularne efekty! I to od pierwszego użycia! Emulsja świetnie oczyszcza skórę z pozostałości makijażu, zanieczyszczeń, sebum, a przy okazji wygładza, minimalizuje pory i delikatnie rozjaśnia ją. Nie powoduje podrażnień, zaczerwienienia ani przesuszenia. Sprawia, że twarz jest idealnie oczyszczona, jędrna oraz jedwabiście gładka w dotyku. Wydajnością powala! Po użyciu emulsji przecieram skórę tonikiem lub spryskuję hydrolatem, a następnie przechodzę do kolejnego kroku pielęgnacyjnego - sięgam po swoją ulubioną witaminę C w postaci Vita C Serum 💜💖💛

pH Formuła Vita C Serum Aktywne serum na bazie witaminy C
Vita C Serum Aktywne serum na bazie witaminy C - od producenta

Aktywny koncentrat-serum stworzone na bazie trzech  rodzai witaminy C. Dzięki unikalnej kompozycji 3 różnych form witaminy C serum intensywnie rozświetla, rozjaśnia i rewitalizuje skórę, poprawiając jej kondycję, koloryt i jędrność. Peptydy mimetyczne zapewniają błyskawiczne efekty oferując intensywne nawodnienie, wygładzenie, ujednolicenia i uelastycznienie skóry. Kwas hialuronowy zapewnia dogłębne i długotrwałe nawilżenie.

Składniki aktywne:
• VITA C complex - 3 różne formy witaminy C
• Kwas hialuronowy i GAGs
• Peptydy mimetyczne
• C2C complex.

Właściwości:
• Zmaksymalizowana siła działania witaminy C
• Neutralizuje wolne rodniki
• Utrzymuje skórę nawilżoną, jędrną i gładką
• Redukuje widoczne przebarwienia i piegi
• Spłyca drobne zmarszczki.

Serum stosowane w połączeniu z retinolem prowadzi do idealnego wyglądu skóry i znacznej poprawy jej kondycji.

pH Formuła Vita C Serum Aktywne serum na bazie witaminy C recenzja
Skład INCI: Aqua, Glycerin, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Polyacrylate- 13, Sodium Ascorbyl Posphate, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Citrus Aurantium Dulcis Fruit Extaract, Glycosaminoglycans, Tocopheryl Acetate, Sodium Hyaluronate, Saccharide Isomerate, Ginkgo Biloba Leaf Extract, Palmitoyl Tripeptide- 1, Palmitoyl Tetrapeptide-7, Niacinamide, Sodium Lactate, Sodium Pca, Butylene Glycol, Polyisobutene, Sorbitol, Propylene Glycol, Carbomer, Oleic Acid, Lecithin, Disodium Edta, Propanediol, Alcohol Denat, Sorbitan Isostearate, Polysorbate 20, Xanthan Gum, Parfum, Caprylyl Glycol, Ethylhexylglycerin, Benzoic Acid, Fructose, Glycine, Mica, Titanium Dioxide, Urea, Sodium Benzoate, Glyceryl Caprylate, Potassium Sorbate, Inositol, Phenoxyethanol, D-Limonene, Dehydroacetic Acid, Cl 17200, Cl 77491 ( iron Oxide ), Cl 19140.,

Serum jest polecane do wszystkich rodzajów skóry, szczególnie dla osób z szarą, matową i pozbawioną blasku skórą oraz z widocznymi oznakami starzenia, nierównomiernym kolorytem, a także jako intensywna terapia zapobiegająca przedwczesnemu starzeniu się skóry. Doskonałe dla skór naczyniowych - uszczelnia i uelastycznia naczynia krwionośne, zapobiegając ich pękaniu.

pH Formuła Vita C Serum Aktywne serum na bazie witaminy C recenzja
pH Formuła Vita C Serum Aktywne serum na bazie witaminy C recenzja
Aktywne serum na bazie witaminy C pH Formula zostało umieszczone w przepięknej, oryginalnej buteleczce wykonanej z pomarańczowego szkła i białego tworzywa, imitującego porcelanę :) Korek zdobi mięciutką, gumowa wypustka prowadząca do szklanej pipety - dzięki jej elastyczności odmierzanie odpowiedniej ilości kosmetyku jest niezwykle łatwe i przyjemne.
Serum Vita C jest płynne, jak na serum przystało, o lekkiej i delikatnej konsystencji. Wyznacza się  mleczno-żółtym zabarwieniem i specyficznym, kwaskowatym zapachem, przypominającym świeżo wyciśnięty sok z cytryny. Na jedno użycie zazwyczaj stosuje jedną pipetę serum - wystarcza na pokrycie całej twarzy i szyi. Aplikuję porcję serum we wgłębienie dłoni, lekko rozcieram drugą i szybko rozprowadzam równomierną warstewką po skórze. W chwili gdy czuję opór, zaprzestaję i kończę " witaminowy zabieg " lekkim dociskaniem dłoni. Po kilu minutach od aplikacji serum wchłania się całkowicie, do tak zwanej " suchości ", przygotowując skórę do dalszej pielęgnacji czy upiększania - a może dwa w jednym? :) Serum z witaminą C pH Formula przy regularnym stosowaniu zapewnia mojej skórze naprawdę spektakularne efekty! Nie tylko wyraźnie poprawia poziom jej nawilżenia, wygładza i ujednolica koloryt, ale również pozytywnie odbija się na jej ogólnej kondycji. Skóra staje się bardziej odporna na podrażnienia i zaczerwienienia, jest wyraźnie wygładzona, ujędrniona i uelastyczniona. Proces wydzielania sebum został uregulowany, a więc twarz mi się wcale nie przetłuszcza! Pory są ładnie ściągnięte, zminimalizowane, zmarszczki mimiczne wygładzone, bruzdy spłycone, przez co cera wygląda znacznie młodziej, atrakcyjniej, piękniej! Nawet bez makijażu wyglądam dobrze, co za tym idzie... czuje się rewelacyjnie! Dlatego też po podkład sięgam skrajnie rzadko :) Co innego krem CC pH Formula - traktuję go jako kosmetyk pielęgnacyjny o właściwościach upiększających i ochronnych. Dodatkowo świetnie dopełnia działanie poprzedników tworząc efekt synergii.

pH Formuła CC Cream SPF 30+ Medium Krem barwiony ochronny z retinolem i witaminą C recenzja
pH Formuła CC Cream SPF 30+ Medium Krem barwiony ochronny z retinolem i witaminą C
CC Cream SPF 30+ Medium Krem barwiony ochronny z retinolem i witaminą C - od producenta

Krem CC SPF 30+ to wielofunkcyjny, kryjący i korygujący niedoskonałości skóry koloryzujący krem z filtrami. Blokuje promienie UVA i UVB przyspieszające procesy starzenia. Idealny do stosowania po wszelkich zabiegach estetycznych: lekkich i średnich peelingach chemicznych, zabiegach laserowego resurfacingu skóry, IPL itp. Kremowa konsystencja zapewnia jednolite, trwałe krycie bez konieczności poprawek w ciągu dnia.

Składnki aktywne:
Filtry UVA i UVB - gwarantują szerokie spektrum ochrony.
Witamina C - posiada silne właściwości odmładzające, stanowi niezawodną ochronę skóry i jest skuteczna w leczeniu oznak fotostarzenia się skóry.
Retinol - reguluje proces złuszczania i odnowy naskórka, poprawia pracę gruczołów łojowych i zmniejsza widoczność porów, stymuluje syntezę kolagenu oraz elastyny, działa jako silny przeciwutleniacz.
Olej z otrębów ryżowych - poprawia elastyczność i jędrność skóry zapewniając jej gładkość i odpowiedni poziom nawilżenia. Jest silnym antyoksydantem, skuteczny w walce ze starzeniem się skóry.

pH Formuła CC Cream SPF 30+ Medium Krem barwiony ochronny z retinolem i witaminą C recenzja
Skład INCI: Aqua, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Dicaprylyl Ether, Octocrylene, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Phenylbenzimidazole Sulfonic Acid, Oryza Sativa Bran Oil, Triethanolamine, Cyclomethicone, Ci 77891, Caprylic/capric Glycerides, Dimethicone/vinyl Dimethicone Crosspolymer, Potassium Cetyl Phosphate, Phenoxyethanol, Glyceryl Stearate, Stearic Acid, Tocopheryl Acetate, Ci 77492, Peg-20 Castor Oil, Glycerin, Ci 77491, Alcohol Denat., Trideceth-6, Aluminum Hydroxide, Ethylhexylglycerin, Laminaria Ochroleuca Extract, Ci 77499, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Zea Mays Germ Oil, Propylene Glycol, Sodium Lauroyl Glutamate, Aesculus Hippocastanum Seed Extract, Calcium Pantothenate, Inositol, Retinol, Bht, Lysine, Rosa Moschata Seed Oil, Ascorbyl Palmitate, Magnesium Chloride, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Citric Acid, Biotin.

Produkt jest rekomendowany do wszystkich rodzajów skóry, w każdym wieku.
Krem należy aplikować palcami na oczyszczoną, suchą i gładką skórę w celu ułatwienia jego wchłonięcia się.

pH Formuła CC Cream SPF 30+ Medium Krem barwiony ochronny z retinolem i witaminą C
pH Formuła CC Cream SPF 30+ Medium Krem barwiony ochronny z retinolem i witaminą C
CC Cream SPF 30+ pH Formula jest ulokowany w smukłej, miękkiej i elastycznej tubce wykonanej z tworzywa. Przezroczysta część ukazuje odcień w całej jego okazałości. Krem występuje w trzech odcieniach - Light, Medium i Dark. Dobrany dla mnie odcień Medium, wyznacza się lekko pomarańczową tonacją, która dobrze się wpisuje w moje preferencje, bowiem ładnie ociepla skórę, nadając jej zdrowego kolorytu. Krem CC pH Formula ma bardzo przyjemną, lekką i delikatną konsystencję, a jednocześnie wyznacza się mocno odżywczym i nawilżającym działaniem. Z łatwością się aplikuje, na co przekłada się elastyczność tubki, precyzyjny aplikator i lekka formuła. Krem równomiernie się rozprowadza po skórze, nie tworzy palm, zacieków, smug. Nie zbiera się w załamaniach ani porach, na skórze jest zupełnie niewidoczny, ani niewyczuwalny. Nie obciąża, nie zapycha, nie powoduje podrażnień ani wysypu niedoskonałości. Krycie określiłabym jako średnie, dobrze maskuje zaczerwienione naczynka, drobne przebarwienia i zmiany, jeśli się pojawią, ale nie ściera się w ciągu dnia, nie ciemnieje, nie natłuszcza skóry. Utrwalony transparentnym pudrem pozostaje na twarzy przez calutki dzień, bez poprawek! Prócz walorów upiękczająco-korygujących krem doskonale radzi sobie z nawilżeniem i odżywieniem skóry. Zapewnia jej gładkość, elastyczność i komfort na długo. Zapobiega powstawaniu przesuszeń, podrażnień, zaczerwienień, nawet przy tych mocnych mrozach świetnie radził sobie zarówno z pielęgnacją jak i ochroną skóry przed negatywnym działaniem warunków zewnętrznych. Miał okazję się popisać w różnych warunkach, przy różnych temperaturach i sytuacjach - test zdany na 5+! Zdecydowanie niezawodny, skuteczny, bezpieczny, zapewniający skórze piękno i wszystko to, czego do pełnego szczęścia potrzebuje :)

Topestetic pH Formuła - EXFO Cleanse, Vita C Serum oraz CC Cream SPF 30+  recenzja
Topestetic pH Formuła - EXFO Cleanse, Vita C Serum oraz CC Cream SPF 30+ recenja
Cena: EXFO Cleanse - 230 zł / 250 ml;  Vita C Serum - 280 zł / 30 ml;  CC Cream SPF 30+ - 150 zł / 50 ml

Dostępność - sklep Topestetic

Podsumowując... 

Produkty pH Formula nie są zwyczajnymi kosmetykami, to preparaty o doskonale skomponowanych składach, mające na celu upiększać, poprawić kondycję skóry, chronic i leczyć ją. Dzięki świetnie dobranym do moich potrzeb preparatom, już po miesiącu systematycznego stosowania, w różnych warunkach pogodowych, widzę wyraźną poprawę w wyglądzie skóry. To nic że mróz luty panuje za oknem, to nic, że klimatyzacja i kaloryfery działają na pełnych obrotach, a wokół uwija się gęsty jak mgła smog - moja cera promienieje zdrowiem energią i radością ;) Cudowny prezent dla samej siebie, nie tylko na Dzień Kobiet :) Wiosno przybywaj!

Słyszałaś o innowacyjnych, profesjonalnych produktach pH Formula?
Stosowałaś preparaty tej marki? Jak u Ciebie wypadły?
Lubisz, stosujesz kosmetyki z witaminą C?
Miłego weekendu życzę :*
                                                                                                  

poniedziałek, 17 marca 2014

Egzotyczna pielęgnacja stóp - krem regenerujący Farmona

Witajcie Słoneczka ;)
Jak samopoczucie po weekendzie? Pogoda nas kolejny raz zaskakuje, zamiast ciepłych, słonecznych dni mamy deszcz, wiatr, chłód... brrr, nie lubię! Ale co tam zła pogoda, dziś będzie egzotycznie, aromatycznie i przyjemnie, a to wszystko za sprawką produktu, który Wam już jakiś czas temu pokazywałam - Egzotyczny Pedicure SPA - Grejpfrutowy krem regenerujący do stóp Farmona z linii system Professional.
Wiem, że ten krem wielu z Was zaciekawił, miałam wystarczająco dużo czasu, by poznać jego działanie oraz zobaczyć efekty, które zapewnia i powiem, że jestem pod wrażeniem!


Słów kilka od producenta

Krem przeznaczony do każdego rodzaju skóry stóp, zwłaszcza suchej i popękanej.
Działanie: Poprawia ukrwienie skóry stóp, odświeża, głęboko ją nawilża, uelastycznia i wzmacnia. Krem chroni skórę przed ponownymi pęknięciami, ma działanie antybakteryjnie. Zapobiega powstawaniu modzeli.
Pozostawia stopy miękkie, jedwabiście gładkie i przyjemne w dotyku.


Składniki aktywne
  • Ekstrakt z grejpfruta - szczególnie bogaty w witaminy, przede wszystkim C, dzięki czemu wzmacniają naczynia krwionośne, ekstrakt zawarty w miąższu i pestkach grejpfruta działa niszcząco na około 800 rodzajów bakterii i wirusów oraz na ponad 100 rodzajów grzybów chorobotwórczych - odpręża i tonizuje skórę, odświeża, oczyszcza. 
  • Eteryczny olejek grejpfrutowy 
  • Alantoina - występuje w przyrodzie w korzeniu żywokostu lekarskiego, jest wykorzystywana w kosmetyce ze względu na właściwości regeneracyjne ( przyspiesza ziarninowanie uszkodzonej tkanki ), kojące, łagodzące - wygładza i zmiękcza skórę, niweluje spękania i zgrubienia. 
  • Wosk pszczeli - wykazuje działania bakteriostatyczne, bakteriobójcze, regeneracyjne, znieczulające, detoksykacyjne, stymuluje układ immunologiczny i metabolizm komórkowy. 
  • Masło Shea - zawiera kwas stearynowy i oleinowy, a dzięki zawartości estrów alkoholi trójterpenowych i kwasu cynamonowego, doskonale nawilża, ujędrnia, odżywia, zmiękcza naskórek, likwiduje suchość skóry; chroni ja przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym, wygładza, przywraca skórze aksamitną gładkość, cudowną miękkość i naturalną zmysłowość. 
  • Inulina - prebiotyk, naturalny węglowodan, nie trawiony przez ludzkie enzymy, składa się z cząsteczki glukozy połączonej z łańcuchem cząsteczek fruktozy, w stanie naturalnym występuje ona w korzeniach lub bulwach niektórych roślin, najczęściej pozyskiwana jest z cykorii, ma działanie nawilżające i łagodzące, ułatwia utrzymanie naturalnej flory bakteryjnej na skórze.


Opakowanie Grejpfrutowego kremu do stóp to duża, o pojemności 500 ml, butelka z elastycznego, półtwardego tworzywa wyposażona w pompkę, jest zupełnie inna niż te, które zazwyczaj używam, nic dziwnego, jest to produkt profesjonalny, a więc i pojemność ogromna!
Na butelce znajdziemy wszystkie podstawowe informacje dotyczące produktu - przeznaczenie, działanie oraz sposób użycia, także w języku angielskim, pełny skład oraz termin ważności.


Choć butelka nie jest przezroczysta, pod światło można zobaczyć postępy zużycia ;)
Pompka, w tym przypadku, bardzo ułatwia stosowanie, działa bez zarzutu i jest wyposażona w opcję zamykania - za co wielki plus, dzięki temu kosmetyk jest chroniony przed wilgocią, powietrzem i drobnoustrojami.
Otwór pompki jest dobrze dostosowany do konsystencji kremu, łatwy w utrzymaniu w czystości, a dzięki precyzyjnemu wykonaniu pompki krem można dawkować tylko jedną ręką - lekki ruch i gotowe.


Krem ma lekką, beztłuszczową, ale dosyć treściwą konsystencje i mleczno - pomarańczowy kolor, z lekkim połyskiem.
Zapach nie jest typowo grejpfrutowy lecz lekko słodki z nutą orzeźwiającego, świeżego olejku grejpfrutowego, bardziej mi przypomina deser niżeli krem do pielęgnacji stóp, i to zarówno zapachem jak i wyglądem :)
W trakcie stosowania zapach jest dobrze wyczuwalny, jednak na skórze nie utrzymuje się zbyt długo, co w sumie mi nie przeszkadza.


Producent zaleca krem do masażu stóp, dzięki lekkiej konsystencji krem bardzo fajnie rozprowadza się na skórze, nie wchłania się zbyt szybko, co jak najbardziej umożliwia masowanie stóp przez dłuższą chwilę, bez konieczności dokładania kolejnej porcji kremu, po masażu należy go pozostawić do wchłonięcia - po kilku chwilach krem wnika w skórę bez reszty, nie pozostawiając na jej powierzchni żadnego śliskiego, tłustego czy klejącego filmu.
Skóra stóp po użyciu kremu staje się doskonale nawilżona, wygładzona, miękka, elastyczna, delikatna w dotyku, zapewnia on natychmiastowy komfort i ulgę, nawet przesuszonym, zmęczonym stopom.
Krem jest również zalecany pod zabiegi parafinowe.


Stosowany systematycznie Grejpfrutowy krem nie tylko poprawia ogólny wygląd skóry stóp, ale również zapobiega jej przesuszeniu, zapewnia odpowiednią pielęgnację oraz długotrwałą ochronę, także antybakteryjną, zauważyłam że krem reguluje proces pocenia się stóp, co przy zabudowanym obuwiu jest ważnym aspektem.
Kolejnym atutem tego produktu jest jego ogromna wydajność, stosuję go już od dwóch miesięcy, mogę powiedzieć regularnie, bo czasem ze zmęczenia nie miałam siły na smarowanie/masowanie stóp, Wojtas też dosyć często przyłącza się do zabiegu masowania, a zużyliśmy dopiero 1/3 pojemności!
Ciesze się, że jeszcze długo mi posłuży, bo naprawdę bardzo polubiłam się z tym kremem :)


Cena - 40 zł / 500 ml

Ocena - 5/5

Dostępność - ja swój kupiłam w dystrybutor-sklep ale pewnie będzie dostępny w hurtowniach i sklepach z profesjonalnymi kosmetykami. 

Podsumowując

Na profesjonalne kosmetyki Farmony od dawna miałam chęć, i ciesze się, że w końcu wypróbowałam jeden z nich - Grejpfrutowy krem regenerujący do stóp uważam za jeden z najbardziej udanych zakupów, zachwycił mnie swoją jakością, przyjemnością stosowania, fajnym zapachem, wysoką wydajnością oraz efektywnością, nawet Wojtas, który ma bardziej wymagającą skórę stóp ( i nos ) niż ja, jest z niego bardzo zadowolony, co wiąże się z przyjemnością i korzyścią dla mnie - uwielbiam masaż stóp w wykonaniu męża :)
Polecam Wam ten krem, ale z tego co widzę, zmienił nieco szaty - nowa butelka jest jeszcze piękniejsza ;)

Znacie kosmetyki Farmony z linii profesjonalnej?
Które produkty wypróbowaliście i polecacie, przyznam, że mam ochotę na więcej :)
Miłego wieczoru Wam życzę, już powoli wracam do siebie i zabieram się za odrabianie zaległości na Waszych blogach :*
Ojej, ale blogger dziś szwankuje, od godziny nie mogę opublikować notki - też tak macie?

piątek, 14 grudnia 2012

Profesjonalne kosmetyki Lady`s Nails Cosmetics

Witajcie Słoneczka :)
Dziś opowiem Wam o pewnych profesjonalnych kosmetykach pielęgnacyjnych, które odkryłam dzięki serwisowi Uroda i Zdrowie, za ich pośrednictwem trafiły w moje łapki, i na moje łapki, dwa bardzo interesujące kosmetyki Lady`s Nails Cosmetics - SPA Mask Cream Lavender & Wildflower oraz SPA Hand & Body Lotion Raspberry. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tą firmą, ale wcale się nie dziwię, ponieważ w swojej ofercie posiadają produkty dla profesjonalistów z dziedziny  manikiuru, pedikiuru ,kosmetyki dla salonów SPA i wellness. Oferta jest niesamowita - prawdziwa kopalnia skarbów!
Prócz tego Lady`s Nails Cosmetics prowadzi profesjonalne kursy oraz szkolenia kosmetyczne.


Ja z ich oferty wybrałam dla siebie dwa produkty, ponieważ bardzo mnie zainteresowały ich opisy w sklepie, więc skusiłam się na kompleksową pielęgnacje dłoni, stóp i ciała. Nie są to pełnowymiarowe produkty, tylko miniaturki, każda o pojemności 30 g.


Opis producenta

SPA Mask Cream – Lavender & Wildflower to maska o niepowtarzalnym zapachu lawendy i polnych kwiatów.
Dzięki odpowiednim doborze naturalnych składników doskonale spełnia swoje zadanie przy manicure i pedicure. Zawiera aloes, witaminę E, Cocoa i Shea Butter który natychmiast działa i łagodzi suchość skóry, a olejek sezamowy zmiękcza skórę. Maska trwale odżywia skórę, przyczyniając się do odnowy łuszczącego się naskórka. Już podczas masażu dostarcza odpowiednią ilość wilgoci do skóry która robi się świerza, miękka i delikatna, a olejki tam zawarte dają przyjemny, świeży zapach. SPA Mask Cream potrafi również skutecznie zwalczać nieprzyjemne zapachy stóp.
Zastosowanie: Cienką warstwę tego kremu nałożyć na dłonie lub stopy. Po 10 minutach maskę można spłukać ciepłą wodą.
Maskę można nałożyć również po masażu przed zanurzeniem do parafiny. Wtedy uzyskuje się najlepszy efekt pielęgnacji dłoni i stóp. Za pomocą kąpieli parafinowej wszystkie potrzebne skórze składniki zawarte w tym kremie optymalnie wchłaniają się do ciała.


Opis

Opakowanie to mały słoiczek, o pojemności 30 g, wykonany z bardzo mocnego, przezroczystego tworzywa, zakręcany srebrną plastikową pokrywką. Dzięki przezroczystemu słoiczkowi bardzo dobrze widać zawartość jak i zużycie kosmetyku w trakcie stosowania.
Na słoiczku znajduje się przezroczysta nalepka zawierająca nazwę oraz logo firmy, nazwę produktu, termin ważności, pojemność oraz znaczek informujący o tym, że kosmetyk zachowuje swoje walory kosmetyczne przez okres 12 miesięcy od momentu otwarcia.


Składu niestety nie ma, więc tak naprawdę nie wiem co w sobie kryje, na stronie też go w opisie brak, na pełnowartościowym opakowaniu pewno jest zamieszczony, przynajmniej tak widać na zdjęciach w sklepie, ale o tym nie wiem na pewno.
Maska o kremowej, gęstej, ale bardzo delikatnej konsystencji i jasnofioletowym zabarwieniu z połyskiem.
Zapach intensywny, bardzo dobrze wyczuwalna lawenda, którą uwielbiam, w tle czuć też nuty czegoś słodkawego, przyjemnego, świeżego.
Aplikacja wygodna i przyjemna, maska łatwo rozprowadza się i szybko wchłania, subtelnie aromatyzując skórę.
Działanie bardzo mnie zaskoczyło, od razu po aplikacji maski skóra staje się odżywiona, odświeżona, miękka i delikatna, doskonale nawilżona, i to nie tylko w górnych warstwach, bo świeżość tą czuję znacznie głębiej, nie natłuszcza skóry i nie pozostawia na niej klejącej warstewki.
Efekty proporcjonalne do działania - skóra stóp, bo do tego celu ją używałam, po masażu jest doskonale nawilżona i odżywiona, maska zapewnia komfort natychmiastowo, a przy codziennym stosowaniu, efekty są bardziej niż zadowalające.
Wydajność wysoka, myślałam że maseczki wystarczy mi na, góra, pięć użyć, a starczyła na dziesięć.

Opinia 

Nie przepadam za miniaturkami, ale z drugiej strony wiem, że są świetną propozycją do wypróbowania jakości produktu, który chcemy zakupić lub nas bardzo interesuje, jak okaże się zły, nie będzie szkoda pieniędzy, ale jak dobry... w tym wypadku jest to opcja druga, i to z podwojoną siłą!
SPA Mask Cream – Lavender & Wildflower jest niesamowicie dobra, choć nadal nie wiem co w sobie zawiera, jedynie z opisu producenta wiem że jest w niej aloes, masło shea, masło kokosowe i olejki, działanie maski to potwierdza - jest nadzwyczajnie skuteczna i bardzo miła w użyciu.
Intensywny zapach jest jedynie w słoiczku, przy aplikacji na skórę wyczuwalny jest subtelny, naturalny zapach lawendy, którą uwielbiam. Prócz pięknego zapachu maska ma bardzo przyjemną konsystencje, i, co najbardziej mi podoba się, nie natłuszcza skóry, nie klei jej, wchłania się całkowicie, pozostawiając skórę miękką i bardzo delikatną, nawet nie widać na podłodze moich śladów prowadzących do lodówki :)
Maska jest przeznaczona do dłoni i stóp, można ją stosować jako maskę, nakładając warstwę na skórę, a po kilku minutach spłukać, lub do masażu dłoni i stóp, także przed zabiegiem parafinowym, ja jednak miałam jej mało, więc stosowałam jedynie do masażu stóp, by sprawdzić nie tylko jednorazowe działanie, ale też po kilku zastosowaniach. No i jestem zachwycona!
Jest to najlepszy produkt, pod każdym względem, jaki dotychczas stosowałam - rewelacyjne efekty, skuteczne działanie, brak natłuszczenia i klejącej się warstwy na skórze, czego nie cierpię, maska zapewnia świeży, trwały zapach lawendy. Muszę zakupić pełnowymiarowe opakowanie - koniecznie!

Cena - 12,00 zł / 30 g

Ocena - 4+/5 

Maska jest fantastyczna, ale za brak składu muszę jej odjąć pół punktu, wolałabym wiedzieć, co zawiera, nawet jeśli jest to miniaturka.


Opis producenta

SPA Hand & Body Lotion znakomicie nawilża i zmiękcza naskórek pozostawiając przy tym bardzo przyjemny malinowy zapach. Doskonale nadaje się do pielęgnacji dłoni, twarzy i pozostałych części ciała. Bardzo dobrze wpływa na popękaną skórę dając jej odpowiednią ochronę.
Zastosowanie: Dla codziennej pielęgnacji wystarczy nałożyć cienką warstwę by po delikatnym wmasowaniu uzyskać oczekiwany efekt. Najlepsze efekty są gdy używany jest do manicure po ciepłych kompresach parafinowych.

Opis

Opakowanie balsamu identyczne, jak w maseczce, również wykonane z mocnego przezroczystego tworzywa, słoiczek zakręcany szczelnie pokrywką. Etykieta informacyjna zawiera nazwę i logo firmy, nazwę produktu, określony na niej termin ważności oraz pojemność - 30 g, należy zużyć kosmetyk w ciągu 12 miesięcy od momentu otwarcia.
Składu brak, widać, że w sklepie na pełnowymiarowej, buteleczce z pompką, są zamieszczone obszerne informacje.
Balsam o lekkiej, półpłynnej konsystencji i delikatnym, różowym kolorze z połyskiem.
Zapach niesamowicie przyjemny, pacnie malinami z jogurtem :) lekko wyczuwalne kwiatowe akcenty w tle.
Aplikacja nie zbyt wygodna, ciężko wydostawać tak delikatny kosmetyk palcami ze słoiczka, jest niczym rzadki jogurt, pompka to zdecydowanie ułatwia, ale na skórze rozprowadza się idealnie, błyskawicznie wnika w nią.
Działanie bardzo mi odpowiada, balsam świetnie nawilża i wygładza skórę, zmiękcza ją i lekko aromatyzuje.
Efekty długotrwałe, skóra jest zregenerowana i w doskonałej kondycji, wygładzona, miękka, subtelnie pachnąca, bez tłustej czy klejącej warstwy. Przy regularnym stosowaniu balsam wyraźnie poprawia jej wygląd, nawilża, wygładza i chroni przed przesuszeniem.
Wydajność wysoka, odrobina kosmetyku wystarcza aby porządnie nawilżyć skórę.


Opinia

SPA Hand & Body Lotion stosowałam wyłącznie do pielęgnacji dłoni, oczywiście ze względu na małą pojemność, aby zobaczyć i poczuć działanie. Bardzo mi podoba się zapach tego balsamu, jest niesamowicie przyjemny, relaksujący, lekki, na skórze utrzymuje się kilka godzin, uprzyjemnia też aplikację - malinowy masaż dłoni, to coś wspaniałego.
Konsystencja półpłynna, ale nie spływa ze skóry, wygodnie rozprowadza się, wnikając natychmiastowo w skórę, nie klei się, więc z wielką przyjemnością stosuję go również w ciągu dnia, ręce nie ślizgają się :)
Już przy pierwszym stosowaniu działa wspaniale, ale przy codziennym używaniu działanie to pogłębia się, skóra jest wygładzona, delikatna w dotyku, zadbana, nawilżona, nie obciąża jej ani nie natłuszcza, zapewnia komfort na długi czas, zmiękcza skórki wokół paznokci.
Wydajność jest bardzo wysoka, odrobina kosmetyku wystarcza by w pełni zadowolić wymagania skóry, dodam że moje ręce są obecnie w fatalnym stanie - przesuszone, podrażnione, zaczerwienione, prace domowe i porządki przedświąteczne temu, niestety, sprzyjają, a po nałożeniu balsamu czuję ulgę i wielką przyjemność!

Cena - 12,00 zł / 30 g

Ocena - 4+/5


Podsumowanie

Kosmetyki Lady`s Nails Cosmetics są dla mnie całkowitą nowością, nigdy o nich nie słyszałam, a już o stosowaniu nie wspomnę, ale po wypróbowaniu  maski SPA Mask Cream Lavender & Wildflower oraz balsamu SPA Hand & Body Lotion Raspberry jestem pewna, że to się zmieni. Maskę zamówię sobie na pewno, aktualnie mam zapotrzebowanie na produkt do stóp, a ze względu na rewelacyjne działanie i bardzo trwałe efekty, będę mega zadowolona, podoba mi się również to, że maskę można stosować nie tylko na stopy ale i na dłonie, ręce, więc jest to dodatkowy atut tego produktu. Balsam też w pełni spełnia obietnice producenta, skuteczny i ma zapach obłędy! Ciekawe produkty, które z pełnym profesjonalizmem zadbają o stopy, dłonie i ciało.


Czy stosowaliście produkty Lady`s Nails Cosmetics?
Znacie tą firmę?
Które produkty polecacie?
Widzę, że mają rewelacyjny asortyment, w tym lakiery, śliczne :)
Miłego dzionka :)

niedziela, 18 listopada 2012

Płynne złoto z keratyną od Tahe

Witajcie Słoneczka :)
Moje włosy czasami wprawiają mnie w szał, nie dość, że są przesuszone, to też natychmiastowo reagują na wilgoć, której teraz, ze względu na pogodę, nie brakuje, stają się takie dziwnie pofalowane, puszą się i są całkowicie niepodatne na układanie. Na olejowanie nie są chętne, wyglądają po nim wręcz fatalnie, maska z oliwy z oliwek, którą im funduję, jest dobra, ale raz na jakiś czas, bo potem nie mogę się domyć swoich kosmyków. Sięgam więc po kosmetyki profesjonalne, te zapewniają moim włosom bardziej zadowalające efekty, ale to też zależy od marki i kosmetyku. Ostatnio dzięki serwisowi Uroda i Zdrowie odkryłam nową dla siebie markę Tahe oraz trzy kosmetyki do kompleksowej pielęgnacji włosów z linii BOTANIC GOLD FINISHING.


O marce 

Firma została założona w 1960 roku przez D. José Magaña Ortiz’a, jako profesjonalny salon fryzjerski, którego celem i powołaniem było rozpoczęcie produkcji i dystrybucji kosmetyków przeznaczonych wyłącznie na rynek profesjonalny.
Dziś Tahe prezentuje swój znak towarowy na różnych liniach produktów w ponad dwudziestu siedmiu krajach, w tym główne rynki europejskie.
Od początku 2010 roku Tahe i firma Silog Sp. z o.o. rozpoczęły współpracę przy dystrybucji hiszpańskich kosmetyków na terenie Polski.
Siedziba, fabryka, laboratorium i magazyn Tahe mieści się w hiszpańskim rolniczo-przemysłowym regionie - Murcia, na obrzeżach miasta o tej samej nazwie, około 80 km od Alicante. Na przestrzeni lat Tahe rozpoczęło produkcję preparatów wykorzystywanych w kosmetyce pielęgnacyjnej, kosmetyce kolorowej, lasero- i foto- terapii i depilacji.
Produkty Tahe zawierają bardzo bogate i pieczołowicie dobrane formuły witamin, białek i aminokwasów. W składzie farb obniżono zawartość amoniaku do niezbędnego minimum oraz wykluczono wiele innych substancji szkodliwych i obciążających włosy. Są w pełni naturalne dzięki wykorzystaniu ekologicznych składników takich jak: olej arganowy, woski roślinne z candelli, carnauby, jojoby, otrębów ryżowych, masła karotenowego i wielu innych zbawiennych dla włosów ekstraktów.


Opis producenta

KERATIN GOLD SHAMPOO TNS, System Termo-Nawilżenia
Do włosów bardzo suchych i/lub zniszczonych. Efektywny w scalaniu rozdwojonych końcówek. Zawiera aktywną keratynę i roślinne komórki macierzyste.
SPOSÓB UŻYCIA: Delikatnie wmasuj we włosy i pozostaw na kilka minut. Zmyj ciepłą wodą i powtórz zabieg.


Opis 

Skład szamponu podany jak na dłoni - naturalny to on nie jest, zawiera SLS na samym początku, keratyna oraz inne " dobre składniki " na końcu, ale moje włosy lubią go.
Opakowanie szamponu to śliczna wyprofilowana buteleczka w złotym kolorze, o pojemności 300 ml, wykonana z półmiękkiego tworzywa z dużym, czarnym korkiem, solidnie zamykanym na zatrzask, z małą dziurką umożliwiającą wygodne dawkowanie szamponu, nie wylewa się on zbyt obficie, ani też zbyt oszczędnie. Opakowanie jest wygodne do trzymania w dłoni i stosowania.


Na opakowaniu zamieszczona nazwa kosmetyku, logo marki wraz z nazwą linii - Tahe Botanic, info iż szampon nie zawiera chlorku sodu. Zamieszczony też opis produktu, ale oczywiście polskiej wersji brak, za to dystrybutor, którym jest Silog, postarał się i zamieścił nalepkę z opisem w języku polskim, a także swoje dane wraz ze spisem stron internetowych. Na butelce wyczytamy pełny skład szamponu, jego pojemność, termin ważności, w tym przypadku jest to 12 miesięcy od momentu otwarcia, oraz dane producenta - kosmetyk został wyprodukowany w Hiszpanii, to właśnie stamtąd pochodzi marka Tahe.


Szampon o lekkim, beżowo - mlecznym, delikatnie perłowym zabarwieniu i półpłynnej konsystencji.
Zapach ciężki do określenia, ale jest słodkawy i bardzo mi się podoba!
Aplikacja szamponu wygodna, nie jest on zbyt lejący, ani też gęsty, z łatwością rozprowadza się po mokrych włosach tworząc delikatną pianę, nie ścieka, co jest bardzo korzystne w tym przypadku, ponieważ szampon należy pozostawić na kilka minut na włosach.
Działanie za każdym razem coraz lepsze, zwłaszcza przy regularnym stosowaniu, w połączeniu z pozostałymi produktami uzupełniającymi, czyli maską i płynnym złotem, szampon dobrze oczyszcza włosy, ale nie wysusza ich, nawilża, choć rozczesywanie przychodzi z trudem, bez użycia po nim maski lub odżywki.
Efekty widoczne już po pierwszym użyciu włosy odzyskują miękkość i gładkość, stają się odporne na puszenie się i elektryzowanie, nabierają niesamowitego blasku, nie przetłuszczają się zbytnio.
Wydajność dosyć dobra, szamponu potrzebuję mało na jedno mycie, ale często konieczne jest powtórzenie  czynności.


Opinia

Już sama buteleczka Gold Shampoo wprawia mnie w pozytywny nastrój, ładnie prezentuje się i jest wygodna w użyciu pod czas mycia włosów, nawet jedną ręką bez problemu otwiera się zatrzask korka, lekkie naciśnięcie na buteleczkę i przyśpieszam podawanie szamponu.
Wystarczy mała porcja na jedno umycie włosów, ale, przy mocniej przetłuszczonych włosach myje włosy dwa razy, za pierwszym pianka gdzieś znika, po spłukaniu nakładam więc ponownie porcję szamponu i znów myję, piana jest już obfita i włosy bardzo dobrze oczyszczone, mam wrażenie że momentalnie przechodzą metamorfozę - wspaniały, ale wolę go w połączeniu z maską.


Szampon doskonale oczyszcza włosy, nie przesusza ich, nie plącze, ale nie ułatwia też zbytnio rozczesywania, bez maski czy odżywki był u mnie problem, da się, oczywiście, ale zajmuje to o wiele więcej czasu niżeli po użyciu odżywki. Piękny zapach, przypominający luksusowe perfumy, otula włosy i wypełnia całą łazienkę, długo po myciu ten aromat utrzymuje się - jak na włosach, tak i w łazience, jest bardzo trwały! Jednak największe zaskoczenie jest po wysuszeniu włosów, suszę je w sposób naturalny, rzadko kiedy używam suszarki, stają się one gładkie, lśniące i miękkie, aż chce się dotykać je non stop.


Cena - 44,20 / 300 ml

Ocena - 4/5

Kolejnym produktem z tej linii który stosowałam jest Gold Mask - maska z aktywną keratyną i płynnym złotem.


Opis producenta

GOLD MASK – Maska z aktywną keratyną i płynnym złotem. Produkt regenerujący, wygładzający i chroniący kolor zniszczonych włosów. Potrójny efekt: nabłyszczenie, wygładzenie i błyskawiczne odżywienie. Polecana do włosów farbowanych i przesuszonych, zniszczonych, rozjaśnianych oraz dojrzałych.
SPOSÓB UŻYCIA: Osuszyć włosy ręcznikiem. Nałożyć równowartość dwóch pompek technicznych ( wielkość orzecha włoskiego ). Pozostawić na włosach od 2 do 3 minut. Dokładnie spłukać.


Opis

Skład maseczki bardziej mi się podoba, zawiera olej z awokado na początku składu, keratyna i argan prawie na końcu.
Opakowanie wykonane z twardego tworzywa, o pojemności 300 ml, również w kolorze złota, zakręcane czarną, solidną pokrywą. Na opakowaniu znajdują się wszystkie ważne informacje - nazwa produktu, logo marki, dane producenta oraz dystrybutora, pełny skład kosmetyku oraz  jego opis, termin ważności, również jak w przypadku szamponu - 12 miesięcy od momentu otwarcia.


Maska o delikatnym, mlecznym kolorze z lekką perłową poświatą i bardzo treściwej, gęstej konsystencji, jest niczym krem.
Zapach identyczny jak w szamponie, tylko bardziej intensywny, obłędny, luksusowy.
Aplikacja jest wygodna i bezproblemowa, mimo gęstej konsystencji z łatwością rozprowadza się sprawnie ślizgając się po włosach.
Działanie natychmiastowe i bardzo skuteczne, maska momentalnie zapewnia włosom miękkość i gładkość, z łatwością rozczesują się, nie plączą się i nie wyrywają.
Efekty są zaskakujące i trwałe - włosy po użyciu maski stają się nawilżone, zregenerowane, wygładzone, pełne blasku i witalności, nie puszą się, nie elektryzują, z łatwością układają się.
Wydajność wysoka bardzo - zalecana przez producenta porcja maski = wielkości orzecha włoskiego, ja jednak na swoje włosy daje trocha mniej i w zupełności wystarcza!


Opinia

Maska mnie zachwyciła jeszcze bardziej! Odżywki i maski stosuję od zawsze, mam cienkie włosy które są są bardzo podatne na uszkodzenia i przesuszenia, dodatkowo farbuje je co miesiąc, co dodatkowo potęguje ich wrażliwość i negatywnie też odbija się na ich kondycji. Same szampony to dla mnie zdecydowanie za mało, a maska Gold Mask sprawia, że moje włosy wspaniale wyglądają i są w doskonałej kondycji. Opakowanie łatwe w użyciu, co też sprawia że chętniej po nią sięgam, a niesamowicie piękny zapach bardzo uprzyjemnia stosowanie, dla mnie zapach gra ważną rolę, w każdym kosmetyku, a w szczególności w tych, przeznaczonych do włosów.


Maska jest bardzo kremowa, gęsta, ale szybko i łatwo rozprowadza się na wilgotnych włosach, otulając pasmo po pasmie, włosek po włosku, pozostawiam ją na włosach na 5 min., po czym spłukuję. Nie pozostawia na włosach żadnego filmu, ale sprawia, ze włosy natychmiastowo stają się delikatne i miękkie, rozczesują się bez problemu.
Całą cudowność tej maski widać jeszcze bardziej po wyschnięciu włosów - nabierają niesamowitego blasku, stają się wygładzone, odżywione, łatwe do układania, a raczej same układają się idealnie, nie puszą się, są zdyscyplinowane i otulone zapachem na długo.
Przy regularnym stosowaniu maska działa cuda, włosy stają się mocniejsze, mniej wypadają, co widać po każdym rozczesywaniu, odzyskują kondycję i witalność, a wysoki połysk króluje na nich zawsze, moje blond kosmyki aż mienią się słonecznymi, świetlistymi refleksami. Jestem nią zauroczona bardzo!


Cena - 57,20 zł / 300 ml

Ocena - 5/5

I ostatni kosmetyk z  mojej  Złotej Kolekcji - Keratin Gold, płynne Złoto z keratyną i aktywnymi komórkami macierzystymi roślinnego pochodzenia.


Opis producenta

KERATIN GOLD - Płynne Złoto z keratyną i aktywnymi komórkami macierzystymi roślinnego pochodzenia. Pomaga w walce z oznakami starzenia przebudowując włos od wewnątrz, przywracając mu jego pełność, energie, gęstość, blask i niezwykłą miękkość.
SPOSÓB UŻYCIA: Po umyciu włosów, ale przed jakimikolwiek zabiegami termicznymi, nanieść niewielka ilość produkty na końcówki palców i rozczesać na mokrych końcówkach włosów.


Opis 

Skład początkowo zawiera sylikony, co prawda lotne i zmywalne, to te z rodzaju bezpiecznych, a później już olej arganowy, olej z nasion kwiatów Meadowfoam, keratyna, komórki macierzyste jabłoni ...
Opakowanie to najpierw tekturowe, " złote " pudełeczko mieszczące wszystkie ważne i niezbędne informacje o produkcie - opis, pełny skład, nazwę, logo marki, dane producenta termin ważności, również 12 miesięcy od momentu otwarcia.


W pudełeczku kryje się opakowanie z płynnym złotem, o pojemności 30 ml, wykonane z twardego, półprzezroczystego tworzywa w złotym kolorze, wyposażone w wygodny i precyzyjny dozator z czarnego plastiku oraz korek. Dzięki dozatorowi kosmetyk z łatwością dawkuje się.
Na opakowaniu zamieszczona nazwa produktu, pełny skład kosmetyku, określona pojemność, podany termin ważności oraz dane producenta.


Płynne złoto swoją konsystencją przypomina olejek, jest również delikatnie natłuszczające, bezbarwne.
Zapach intensywny, wspaniały, słodki, taki sam jak w powyżej przedstawionych produktach z tej linii.
Aplikacja łatwa i przyjemna, wystarczy jedna pompka kosmetyku na palce, a potem rozprowadzić go na końcówkach włosów.
Działanie jest bardzo fajne, najpierw jedynie fajnie nabłyszcza końcówki i sprawia, że wyglądają bardzo atrakcyjnie, niweluje przesuszenie, wygładza, natomiast przy regularnym stosowaniu poprawia ich kondycje, zapobiega rozdwajaniu się i łamaniu.
Efekty utrzymują się do kolejnego mycia, chociaż na początku aplikowałam go codziennie, bo moje końcówki nie były w najlepszym stanie, przy długotrwałym stosowaniu rzeczywiście scala końcówki, uelastycznia je i chroni przed uszkodzeniami.
Wydajność bardzo wysoka.


Opinia 

Płynne złoto zdecydowanie będzie niezastąpione dla wszystkich tych, kto ma problem z przesuszonymi, rozdwajającymi się końcówkami, takimi jak u mnie, aktualnie ich kondycja poprawiła się, podejrzewam że jest to zasługa właśnie tego " złotego " cudeńka.
Keratin Gold jest, jak już wspomniałam, w postaci olejku, dla tego należy oszczędnie go stosować, bo łatwo można przesadzić, co mi się zdarzało na początku stosowania, a wtedy zamiast upiększenia, mamy przetłuszczone na końcach włosy. Jednak opracowałam już dla siebie " porcję idealną " i moje końcówki wyglądają niczym złote, zadbane, ładne, zdrowe, bez tłustego efektu.


Przy regularnym stosowaniu końcówki włosów wyglądają zjawiskowo! Zapomniałam co to rozdwajanie się, suchość i łamliwość końcówek, są miękkie, delikatne, nawilżone, łatwo układają się i nie plączą, nie myślałam nawet ze taki efekt można osiągnąć bez podcinania ich, a jednak.
Keratin Gold stał się teraz moim sprzymierzeńcem, odkryłam w nim ogromną moc i skuteczne działanie, które doskonale służy moim włosom, a do tego wyróżnia się wysoką wydajnością, wystarcza kilka kropelek na końcówki, oraz wspaniałym zapachem, który jeszcze długo po aplikacji jest wyczuwalny.
Przyjemnie go stosuje się, a dozator precyzyjnie dawkuje kosmetyk - wygoda i przyjemność w jednym.


Cena - 37,70 zł / 30 ml

Ocena - 5/5

Podsumowanie

Cała trójka, szampon, maska oraz płynne złoto, profesjonalnych kosmetyków do włosów BOTANIC GOLD FINISHING hiszpańskiej marki Tahe bardzo spodobała mi się, każdy z osobna działa superowo, ale w połączeniu, uzupełniając się nawzajem, zapewniają doskonałą, kompleksową pielęgnację i ochronę włosom. Wysoka jakość w połączeniu ze skutecznością owita wspaniałym zapachem, coś wspaniałego!
Moje włosy są teraz niczym złote, lśnią czystością, są zadbane, wypielęgnowane, pełne witalności, takimi je lubię najbardziej, nie elektryzują się i nie puszą, kolor znacznie lepiej eksponuje się i też dłużej utrzymuje, moje włosy dzięki Złotej Serii Tahe wyglądają wspaniale!

Wyłącznym dystrybutorem marki Tahe w Polsce jest firma Silog.


Jak Wam podobają się te Złote Kosmetyki do włosów z keratyną?
Znacie markę Tahe, stosowaliście ich produkty?
Jakie linie polecacie, bo widzę że mają spory asortyment!
Miłego wieczorku Wam życzę :)