Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Masło do ciała SoapGlory The Righteous Butter. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Masło do ciała SoapGlory The Righteous Butter. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 marca 2014

Soap & Glory - test zdany czy oblany?

Witajcie Słoneczka ;)
Pewnie pamiętacie kosmetyki Soap&Glory, które wam pokazywałam w zakupowo-prezentowym poście, jeśli nie, to przypomnę, otóż wygrałam je, wraz innymi cudownościami rodem z UK, w rozdaniu u Shopperki, jednak te maleństwa ucieszyły mnie najbardziej, nie urywam, że czytając opinie na ich temat, oczywiście pozytywne, miałam wielką ochotę poznać ich działanie osobiście, marzenia się spełniają... :)
Początkowo tylko je podziwiałam, nie wiem czy macie tak samo, ale ja " trudno dostępne " okazy traktuję jakoś szczegółowo, pragnę nasycić się ich zapachem, wyglądem, a potem już przechodzę do działania - pudełeczka już świecą pustkami, a więc najwyższy czas wyrazić swoją opinię na ich temat - warto je wypróbować czy nie? Już za chwilę dowiecie się ;)


Oto moje urocze trio - żel pod prysznic, peeling do ciała i masło do ciała w mini pojemnościach :)
Soap & Glory Cosmetics Co. to producent kosmetyków do pielęgnacji ciała i twarzy z Londynu.
Produkty tej firmy wyróżniają się charakterystycznym wzorem i kolorystyką opakowań, które nawiązują do lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego wieku.
Mottem firmy jest tworzenie kosmetyków bardzo dobrej jakości w przystępnych cenach - nie wiem jak mają się ceny w kraju produkcji tych cudeniek, ale uważam, że u nas są one trocha wygórowane.


Słów kilka od producenta

Masło do ciała Soap & Glory The Righteous Butter to gładkie, kremowe, aksamitne i intensywnie nawilżające masło, które zostało stworzone na bazie masła Shea, słynącego z doskonałych właściwości nawilżających, oraz wyciągu z Aloesu, wspomagającego utrzymanie wody w naskórku.
Niektórzy twierdzą, że ten produkt uzależnia!
Po kąpieli lub prysznicu nałóż masło do ciała Soap & Glory The Righteous Butte na lekko wilgotną skórę i masuj aż do całkowitego wchłonięcia. Następnie zrelaksuj się i rozkoszuj się cudownym aromatem bergamotki, mandarynki, kwiatów, delikatnych nut hiszpańskiej róży, bursztynu oraz drzewa.


Peeling do ciała Soap & Glory Flake Away Body Scrub dzięki swoim aktywnym składnikom: masłu Shea, olejkowi ze Słodkich Migdałów, proszku z nasion Brzoskwini, soli Morskiej oraz cukru, zapewnia skórze niesamowitą gładkość i jedwabistość.
Wystarczy nanieść niewielką ilość peelingu Soap & Glory Flake Away na wilgotną skórę, a następnie masować okrężnymi ruchami, aż ziarenka znikną.
Aby dopełnić pielęgnację i zapewnić skórze jeszcze lepsze efekty, warto zastosować po peelingu jeden z balsamów do ciała od Soap & Glory.
Formuły Soap & Glory nie są testowane na zwierzętach.


Żel pod prysznic Soap & Glory Clean On Me został dodatkowo wzbogacony w balsam do ciała, dzięki czemu skóra jest doskonale oczyszczona, a jednocześnie miękka, delikatna w dotyku i seksowna.
Soap & Glory Clean On Me posiada kremową konsystencję i delikatny, charakterystyczny dla Soap & Glory zapach.
Zapewnia skórze gładkość, miękkość oraz nawilżenie, a przy tym jest bardzo wydajny!
Pięknie pachnie, a jego zapach to połączenie świeżej bergamotki z mandarynką, różą, jaśminem, brzoskwinią, truskawką i wanilią.
Dla uzyskania jeszcze lepszego efektu, po prysznicu nałóż masło lub lekko rozświetlającą oliwkę do ciała Soap & Glory.


Kosmetyki Soap & Glory, które posiadam to wersje podróżne, czyli podane w małych pojemnościach, oczywiście są też dostępne pełnowymiarowe odpowiedniki.
Opakowania masła i peelingu to małe, zakręcane, nieprzezroczyste słoiczki, o pojemności 50 ml każdy, wykonane z twardego tworzywa. Słoiczki są zaopatrzone w etykiety zawierające najważniejsze informacje: nazwy produktów, terminy ważności, 24 miesiące od momentu otwarcia dla każdego z nich, oraz pełne składy - dodam, że są dosyć przyzwoite, zobaczycie je poniżej.


Opakowanie żelu to mała, o pojemności 75 ml, szczelnie zakręcana, przezroczysta buteleczka wykonana z półtwardego, elastycznego tworzywa, oklejona etykietą na której znajdziemy nazwę produktu, sposób użycia, termin ważności, również 24 miesiące od momentu otwarcia, ostrzeżenie - należy unikać kontaktu z oczami!, oraz pełny skład - w tym przypadku wrażliwce będą rozczarowane, zawiera SLS, DEA, myjące składniki i substancje zapachowe, pomijając perfumy, w pierwszej połowie składu, co bywa rzadkością, dalej wcale nie jest lepiej - EDTA, ponownie SLS, niemal na samym końcu znajdziemy ekstrakt ze skórek cytrusów i parabeny, pełny skład zobaczycie dalej :)


Żel pod prysznic Clean On Me ma gęstą, kremową konsystencję o mleczno - beżowym zabarwieniu, nie jest zbyt płynny, ani też za gęsty, bardzo dobrze rozprowadza się po ciele, zarówno za pomocą samych dłoni, jak zaleca producent, czy też za pośrednictwem gąbki, tą opcję wybieram najczęściej, nie spływa, nie skapuje, bardzo dobrze pieni się, zwłaszcza używany z gąbką, wytwarzając puszystą, kremową, białą pianę, szybko spłukuje się.
Zapach niesamowicie piękny, relaksujący i porywający, rzeczywiście można zamknąć oczy i oddać się rozkoszy pod prysznicem ;) W buteleczce pachnie dosyć delikatnie, natomiast pod wpływem gorącej wody rozwija się i nabiera mocy, aromatyzuje nie tylko skórę, ale i wypełnia całą łazienkę swoim wspaniałym aromatem. Na skórze utrzymuje się przez dłuższy czas.
Gdy stosowałam go jakiś czas temu, spisywał się bardzo dobrze - oczyszczał skórę nie powodując jej przesuszenia ani podrażnienia, natomiast ostatnio, gdy moja skóra stała się wrażliwą, po użyciu go czuję lekkie ściągnięcie, po ile wcześniej nie było konieczności stosowania kosmetyków nawilżających, to teraz, bez użycia po nim balsamu, czuję dyskomfort.
Wydajność rzeczywiście ma bardzo wysoką!

Cena -  ok. 18 zł / 75 ml

Ocena - 4/5


Peeling do ciała Flake Away ma lekką, beztłuszczową, krewowo - galaretowatą konsystencję w której zostały zatopione malutkie brązowe drobinki, podejrzewam że to są te pestki brzoskwiń, oraz przezroczyste solne i cukrowe kryształki.
Peeling nie jest gęsty, ani twardy, bardzo przyjemny w użyciu, świetnie się go nabiera nawet wilgotnymi palcami, podczas aplikacji nie spływa z mokrej skóry, więc nic się nie marnuje.
Działanie bardzo mile mnie zaskoczyło, skutecznie, a jednocześnie w delikatny sposób, złuszcza i oczyszcza skórę, nie drapie, nie powoduje dyskomfortu, bezproblemowo spłukuje się, pozostawiając na skórze uczucie miękkości, gładkości i delikatności, nie podrażniał, ani nie powodował przesuszenia i dyskomfortu skóry.
Zapach utrzymany w tym ze zapachu, co żel, bardzo go polubiłam, jest boski!
Opakowanie wystarczyło mi na dwa użycia, na całe ciało, więc uważam, że wydajność jest w porządku :)

Cena - ok. 20 zł / 50 ml

Ocena - 5/5


Masło do ciała The Righteous Butter o śnieżno-białej barwie z połyskiem i gęstej, treściwej konsystencji, przypominającej gęstą śmietanę.
Bardzo przyjemne w użyciu, z łatwością rozprowadza się po skórze i szybko wchłania się, nie pozostawiając po sobie żadnej tłustej czy klejącej warstwy, więc tuż po aplikacji śmiało można założyć ubrania.
Wchłania się całkowicie, ale oferuje skórze nie tylko świetne nawilżenie, wygładzenie i piękny zapach, ale także długotrwałą ochronę, na drugi dzień podczas brania prysznica, wyczuwam, że nadal jest na ciele ;)
Zapach utrzymany w tych samych nutach zapachowych, już nie będę sie powtarzać, ale jest genialny! Na długo otula skórę lekką woalką aromatu, przy czym jest nadzwyczajnie trwały - utrzymuje się na skórze bardzo długooooo, na ubraniach i pościeli wyczuwalny przez kilka dni.
Co do wydajności, również wypada świetnie, 50 ml wystarczyło mi na dwie pełne aplikacje na całe ciało i jeszcze kapka została, stosowałam na kolana i łokcie kilka razy :)

Cena - ok. 24 zł / 50 ml

Ocena - 5/5


Dostępność - u nas można je kupić w sklepach internetowych z zagranicznymi kosmetykami oraz na Allegro.

Podsumowując...

Bardzo ciesze się, że miałam możliwość zapoznać się wstępnie z kosmetykami Soap & Glory, zapach bardzo mi odpowiada, uwielbiam go zarówno pod prysznicem, jak i na ciele, pozytywnie napawa mnie energią, a jednocześnie uspokaja i rozpieszcza zmysły, nie jest nachalny, nie wprawia w ból głowy.
Najlepiej u mnie wypadły masełko i peeling, ze względu na ich składy i działanie, które uwielbiam, chętnie zakupię pełnowymiarowe opakowania, żel też fajny, ale wrażliwej skórze, prócz oczyszczania, zapewnia dyskomfort, przynajmniej u mnie tak jest.
Ogólnie serdecznie Wam polecam, ja mam ochotę też na ich perfumy i kosmetyki do pielęgnacji twarzy, dłoni i stóp, wyglądają wspaniale ;)

Znacie kosmetyki Soap & Glory?
Jak u Was spisują się, które stosowaliście i polecacie?
Bardzo jestem ciekawa Waszych opinii ;)
Buziaki :*