Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makijaż oczu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makijaż oczu. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 kwietnia 2019

Palety cieni mineralnych Pixi Eye Reflections Shadow Palette

Kosmetyki Pixi od lat budzą pożądanie i chęć posiadania u kobiet na całym świecie! I nie chodzi tylko o kultowy Glow Tonic z kwasem glikolowym, o którym zresztą jakiś czas temu pisałam na blogu, cała oferta Pixi przyprawia o zawrót głowy! Aby tego było mało,  marka na bieżąco wprowadza nowości, które niemal natychmiastowo stają się hitami!

Pixi Eye Reflections Shadow Palette recenzja
Pixi Beauty tworzy naturalne kosmetyki nie tylko do pielęgnacji, ale również do makijażu. Dbałość o szczegóły ( opakowania zachwycają! ), bardzo dobre, przyjazne składy ( także dla wegan i wegetarian ), szeroki wybór kolorystyczny ( + uniwersalne odcienie, wśród których każda kobieta znajdzie coś dla siebie ) - sprawiają, że wszystkie chcemy je mieć :D Wysoką jakość i przystępne ceny dodatkowo zachęcają, aczkolwiek w Polsce trochę gorzej jest z dostępnością ( przynajmniej na razie ). Mam przyjemność stosować róże do policzków PixiGlow Cake, które uwielbiam, a od pewnego czasu zachwycam się również paletą cieni Eye Reflections Shadow Palette. Mam je dwie, Natural Beauty oraz Reflex Light, ale na razie korzystam wyłącznie z Natural Beauty - ma  idealnie dopasowaną kolorystykę do moich upodobań :)

Pixi Eye Reflections Shadow Palette recenzja
Pixi Eye Reflections Shadow Palette Natural Beauty recenzja
Mineralne cienie Eye Reflections Shadow Palette - od producenta

Cienie do powiek Pixi są niezwykle trwałe i dobrze napigmentowane. Idealnie sprawdzą się w każdym makijażu oferując piękny 3 wymiarowy efekt, który wyraźnie rozjaśnia okolice oczu oraz nadaje spojrzeniu blasku i świeżości!
Zalety Eye Reflections Shadow Palette:
• Każda paleta zawiera 12 różnych cieni.
• Super jedwabiste cienie mineralne o unikalnych teksturach ułatwiają wykonanie makijażu oraz tworzą piękny efekt 3D w kilku prostych ruchach.
• Kremowe, połyskujące, metaliczne odcienie dające efekt 3D oraz bazowe, matowe cienie pozwolą wykonać perfekcyjny makijaż w kilka chwil!
• Wysoka pigmentacja i jakość cieni zapewniają ładne łączenie pigmentów w jedną całość oraz gwarantuje wysoką trwałość makijażu.
• Możesz je nakładać za pomocą pędzli lub palcami. 

Pixi Eye Reflections Shadow Palette recenzja
Pixi Eye Reflections Shadow Palette recenzja
Składniki INCI: Talc, Mica, Caprylic/Capric Triglyceride, Polyisobutene, Octyldodecyl Stearoyl Stearate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Tocopheryl Acetate. [+/- Iron Oxides ( CI 77491, CI 77492 ), Manganese Violet ( CI 77742 ), Titanium Dioxide ( CI 77891 ), Ultramarines ( CI 77007 )].

Główne składniki:
• Witamina E odżywia i chroni skórę
• Mika zapewnia wspaniały połysk
• Roślinne emolienty odżywcze dobrze wygładzają, nawilżają i chronią skórę powiek.

Cienie nie zawierają parabenów, olejów mineralnych. Są odpowiednie dla wegan i wegetarian. 

Pixi Eye Reflections Shadow Palette Natural Beauty recenzja
Pixi Eye Reflections Shadow Palette Natural Beauty recenzja
Pixi Eye Reflections Shadow Palette Natural Beauty swatche
Obydwie palety są podane w pięknych, a zarazem solidnych opakowaniach wykonanych z przyjemnych w dotyku tworzyw. Świetnie leżą w dłoni i są odporne na zarysowania, a złote napisy w trakcie używanie się nie ścierają.
Paleta Pixi Natural Beauty to uniwersalne zestawienie chłodnych odcieni beżów i brązów, odpowiednich dla każdego makijażu. Znajdziemy w niej zarówno odcienie metaliczne, jak i matowe oraz z połyskującymi drobinami, dzięki czemu, z pomocą jednej palety, wyczarujesz sporo różnych wersji makijażowych - dziennych i wieczorowych :) Ja osobiście gustuję w takiej tonacji, zarówno na co dzień, jak i od święta je noszę, dlatego paleta od razu poszła w ruch :) 
Odcienie palety Pixi Natural Beauty ( nazwy podaję od lewej, po kolei każdy rząd ): Petal, Metal Mauve, Sheer Sand, Metallic Rose, Rose Clay, Antique Rose, Soft Brown, Foiled Bronze, Deep Taupe, Bronze Gleam, Cocoa Shimmer, Chocolate Brown

Pixi Eye Reflections Shadow Palette Natural Beauty makijaż
Pixi Eye Reflections Shadow Palette Natural Beauty makijaż
Cienie Pixi niezależnie czy są matowe, czy metaliki, wyznaczają się świetną, jedwabistą konsystencją, nie są suche, a więc nie pylą się. Z łatwością, a mianowicie już po jednym pociągnięciu, nabierają się na pędzel, aczkolwiek warto zachować delikatność podczas tej czynności, mocny nacisk " ściera " nieco więcej cienia, który należy " ostukać ":) Bardzo przyjemnie się rozprowadzają, świetnie się blendują, nie obsypują podczas aplikacji, oczywiście jeśli nie nabierzemy za dużo na pędzel. Są niezwykle proste i łatwe w użyciu, a efekt za każdym razem jest taki, jaki oczekuję - niezależnie od tego czy postawiłam na naturalny czy na bardziej wyrazisty look. I tu producent nas wcale nie zwodzi - kilka chwil i makijaż jest gotowy! To samo dotyczy trwałości - rzeczywiście cienie świetnie się " trzymają " powiek, nawet tłustych, takich jak moje :) Nie zbierają się w załamaniach, nie obsypują w ciągu dnia, nie zmieniają barwy, ścierają się w minimalnym stopniu i równomiernie, przez co makijaż ciągle wygląda bardzo dobrze. Uwielbiam paletę Natural Beauty za jej wielofunkcyjność oraz dobrą współpracę z cieniami innych marek. Jakość zachwycająca, efekt również nie ma nic do zarzucenia, a wykonanie makijażu, w moim przypadku, zajmuje jedynie kilka chwil ( ciągle zabiegana... ) :) Genialna jest! 

Pixi Eye Reflections Shadow Palette Reflex Light recenzja
Pixi Eye Reflections Shadow Palette Reflex Light recenzja
Paleta cieni Reflex Light łączy w sobie piękne, intensywnie nasycone i nieco zróżnicowane kolorystycznie cienie w ciepłej, słonecznej tonacji. Na odmianę od Natural Beauty, w której się znalazły zarówno metaliki, jak i matowe oraz kremowe cienie ze świetlistymi, połyskującymi drobinkami, Reflex Light jest w 100% olśniewająca :) Błyszczy, mieni się i skrzy rożnymi kolorami! Uważam, że są to kolory, które będą odpowiednie dla każdego typu urody, oczywiście kolorystyka jest kwestią indywidualnych upodobań i preferencji. Jeśli lubisz nasycone, połyskujące kolory, to z pewnością warto w nią zainwestować. Na podstawie Natural Beauty śmiem zakładać, że trwałością, intensywnością oraz łatwością używania - zachwycą! Moja, nietknięta, na razie leży, czeka i ... pachnie :) Pięknie pachną te cienie! 
Odcienie ( nazwy podaję od lewej w każdym rzędzie - zaczynam od góry ):  Gold Foil, Nude Lustre, Vanilla Glitz, Brilliant Bronze, Vintage Gold, Pink Lustre, Copper Penny, Auburn Blaze, 3D Peach, Cocoa Glaze, Chestnut Glimmer, Antique Bronze.

Pędzle do cieni Pixi
Pędzle do cieni Pixi
Wraz z paletami przyjechały też pędzle Pixi przeznaczone do makijażu oczu. Trzy pędzle, a mianowicie dwa okrągłe, klasyczne o różnej wielkości, malutki do załamania powieki i rozcierania cieni pod oczami, oraz średni, do blendowania, rozcierania cieni i ewentualnie końcowych poprawek. A także płaski, przeznaczony do precyzyjnej aplikacji cieni. Pędzelki zostały wykonane z niezwykłą starannością, wyposażone w średniej długości trzonki i, chyba, syntetyczne, włosie, bardzo miękkie i delikatne w dotyku. Pięknie się prezentują i są niezwykle wygodne w użyciu.
Małutka kuleczka służy do rozcierania cieni, szczególnie w załamaniach powiek, oraz kredek, również w dolnej linii rzęs. Świetnie rozprowadza cienie, bardzo dokładnie je rozciera pozwala na kontrolowanie intensywności makijażu. Średnia kuleczka świetna do blendowania bowiem bardzo dobrze radzi sobie z rozcieraniem cieni i wykończeniem makijażu oka. Niewielki płaski języczek, również jest niezwykle wygodny w użyciu i niezastąpiony do precyzyjnej aplikacji cieni. Wraz z paletami pędzelki tworzą zgrany " zespół " :) Elegancki, solidnie wykonany futerał w czasie podróży może dodać trochę wagi do bagażu, ale w domowych warunkach - stanowi świetne, sterylne miejsce do przechowywania pędzli :)

Pixi Eye Reflections Shadow Palette recenzja
Cena - 24 funty ( ok. 120 zł ) każda

Dostępność - e-sklep Pixi

Podobają Ci się palety cieni Pixi?
Po którą z nich najchętniej byś sięgnęła?
Wolisz neutralne kolory czy jednak bardziej ciepłe, intensywne odcienie?

Wesołego Alleluja! Wesołych świąt Wielkanocnych!  Happy Easter!
Kochani!
Z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych życzę Wam...
Samych wspaniałości, dużo optymizmu, radości i spokoju.
Niech te święta miną w przyjaznym, miłym rodzinnym gronie i pozytywnym klimacie.
Dużo ciepła, zdrowia, serdeczności i dobra!
Wesołego Alleluja!!! 

                                                                    

poniedziałek, 18 marca 2019

Mark Big & Phenomenal Volume Mascara - Pogrubiający tusz do rzęs od Avon

Gęste, pogrubione, wydłużone i doskonale rozdzielone rzęsy - czyż nie tego właśnie poszukujemy w tuszach do rzęs? Wraz z każdą, kolejną nowością oczekujemy coraz lepszych efektów połączonych z komfortem stosowania i noszenia. Niestety, nie zawsze nasze oczekiwania zostają spełnione przez producentów, ale się nie zniechęcamy, nie poddajemy, dalej szukamy, aż znajdziemy tę idealną dla naszych rzęsek maskarę ;)

Mark Big & Phenomenal Volume Mascara - Pogrubiający tusz do rzęs od Avon recenzja
Mark Big & Phenomenal Volume Mascara - Pogrubiający tusz do rzęs od Avon recenzja
Mark Big&Phenomenal Volume to najnowszy, pogrubiający tusz Avon`a z ekstraktem węgla, który nie tak dawno pojawił się na naszym rynku. Zachwyca nie tylko swą wyjątkową, neonową barwą ale i daleko idącymi obietnicami. " Fenomenalna objętość rzęs w 1 ruchu ", " Zrób niezapomniane wrażenie zabójczym spojrzeniem! ", " Nawet do 200% więcej objętości! " ... Robi wrażenie prawda? Ponieważ ciągle poszukuję ideału, jak również lubię poznawać nowe propozycje, z wielką chęcią zabrałam się za testowanie Big&Phenomenal Volume. A o tym, jak się u mnie sprawdził ten tusz, czy zaspokoił moje potrzeby, jakie ma plusy i minusy - przeczytasz niżej :)

Mark Big & Phenomenal Volume Mascara - Pogrubiający tusz do rzęs od Avon recenzja
Mark Big & Phenomenal Volume Mascara - od producenta 

Nareszcie jest - rewolucyjna szczoteczka, która w połączeniu z naszym najnowszym, pogrubiającym tuszem doda Twojemu spojrzeniu zabójczej mocy!
Już w jednej warstwie zwiększy objętość rzęs dzięki głębokim przestrzeniom między włoskami. Ich zwiększona elastyczność precyzyjniej rozdziela rzęsy i równomiernie pokrywa je tuszem od nasady aż po końce. Dodatkowo, specjalna końcówka szczoteczki dociera do dolnych rzęs, zapewniając dokładną aplikację. Tusz nie skleja się i nie pozostawia grudek. Wybierz jeden z dwóch dostępnych odcieni i ciesz się fenomenalną objętością swoich rzęs!

Mark Big & Phenomenal Volume Mascara - Pogrubiający tusz do rzęs od Avon
Tusz do rzęs Big&Phenomenal Volume:

Fenomenalna objętość i laserowa precyzja - przygotuj się na swoje zabójcze spojrzenie!

• Pogrubiający tusz z rewolucyjną szczoteczką 3 w 1
• Fenomenalna objętość już w jednej warstwie
• Bez sklejania i grudek
• Dokładna aplikacja również na dolnych rzęsach
• Dostępna w dwóch odcieniach do wyboru

Formuła z ekstraktem z węgla dla intensywnego, ultraczarnego koloru i zniewalającego efektu.

Mark Big & Phenomenal Volume Mascara - Pogrubiający tusz do rzęs od Avon recenzja
Składniki: Water / Aqua,  Paraffin,  Acrylates/Ethylhexyl Acrylate Copolymer,  Sorbeth-20 Beeswax,  Copernicia Cerifera ( Carnauba ) Cera,  Bis-PEG-12 Dimethicone Beeswax,  Stearic Acid,  Triethanolamine,  Dimethicone,  Cetyl Alcohol,  Polyisobutene,  Bis-Diglyceryl Polyacyladipate-2,  Polyamide-8 ,  Polysorbate 20  Hydrogenated Coco-Glycerides,  Hydroxyethylcellulose,  Phenoxyethanol,  Sodium Hydroxide,  Disodium EDTA,  PVP,  PEG-40 Hydrogenated Castor Oil,  Galactoarabinan,  Laureth-21,  Sorbitan Stearate,  PEG-40 Stearate,  Silica,  Pentaerythrityl Tetra DI-T-Butyl Hydroxyhydrocinnamate,  Methylparaben,  Ethylparaben,  CI 77491,  CI 77492,  CI 77499,  Ultramarines,  Black 2 / CI 77266 ( Nano ).  

Mark Big & Phenomenal Volume Mascara - Pogrubiający tusz do rzęs od Avon recenzja
Mark Big & Phenomenal Volume Mascara - Pogrubiający tusz do rzęs od Avon recenzja
Tusz do rzęs Mark Big & Phenomenal Volume jest podany w tradycyjnej dla marki, pękatej tubce, z tą różnicą iż jej jaskrawa szata wyraźnie rzuca się w oczy nie dając przejść obojętnie. Wyrazista, piękna barwa w połączeniu ze stylową czcionką tworzy naprawdę zgrany duet. Wizualnie - ekstra! Włącznie z tekturowym pudełkiem, w które tusz jest zapakowany. Na szczególną uwagę zasługuje świetnie wyprofilowana, silikonowa szczoteczka w średniej wielkości - nie jest za duża, ani za mała - idealna, w sam raz! Szczoteczka jest twarda, usiana mnóstwem miękkich " igiełek ", które sprawnie nabierają odpowiednią ilość tuszu, a następnie precyzyjnie go rozprowadzają po rzęsach. Zapach słaby, niemal neutralny, bardzo delikatnie wyczuwalny jedynie na początku używania.
Tusz wyznacza się średniej gęstości, kremową konsystencją, która tuż po otwarciu jest od razu gotowa do użycia. Jest dostępny w dwóch wariantach kolorystycznych: Brown Black oraz Blackest Black - mój jest ten drugi, kruczoczarny.

Mark Big & Phenomenal Volume Mascara - Pogrubiający tusz do rzęs od Avon
Tusz równomiernie się rozprowadza, ładnie się układa na rzęsach, nie tworzy grudek, nie rozmazuje się, nie odbija na powiekach. Dzięki świetnej szczoteczce usianej delikatnymi włoskami, również na czubku, pokrywam tuszem nawet te najmniejsze, niewidoczne gołym okiem rzęski, także te w wewnętrznym kąciku. Big & Phenomenal natychmiastowo uwydatnia moje jasne, cienkie rzęsy, sprawiając, że stają się wyraźnie wydłużone, ładnie rozdzielone i mega czarne! Jest pięknie... na chwilę... Otóż ta kremowa formuła, która tak zachwyciła mnie na początku, sprawia, że tusz tak naprawdę nie wysycha w 100%, przez co już po kilku minutach ( i kilkudziesięciu mrugnięciach ) rzęski się lekko ze sobą sklejają. Efekt towarzyszy jednej warstwie, druga go jeszcze bardziej pogłębia, co mi osobiście nie za bardzo pasuje, bowiem nie jestem fanką " firanek " nad oczami, w dosłownym tego słowa znaczeniu. Nawet po całym dniu tusz pozostaje miękki - rzęsy se elastyczne w dotyku i, wbrew pozorom, wcale nie tracą na wyglądzie. Tusz, mimo swej formuły, nie rozmazuje się, nawet przy nadmiernej wilgotności, nie kruszy, nie obsypuje, u mnie pozostaje na rzęsach przez cały dzień. Jeśli chodzi o demakijaż, również lekko zaskakuje, bowiem wcale nie schodzi po jednym pociągnięciu, jak można byłoby się spodziewać, lecz trzyma się jak niejeden wodoodporny, nadal zachowując miękkość :) Dziwak :) Po demakijażu " wodnym " z użyciem żelu, usuwam pozostałości płynem micelarnym - twardy z niego zawodnik :) Wydajnością, niestety, też się nie popisał. Używam go dzień w dzień od początku lutego, właśnie skończył swój żywot - nie wysechł, tylko zrobił się mega klejący i gęsty, jak smoła, nie nadaje się rozprowadzić. Koniec marny...

Mark Big & Phenomenal Volume Mascara - Pogrubiający tusz do rzęs od Avon recenzja
Cena - 39,00 zł  ( rekomendowana cena regularna ) obecnie 21,99 zł

Dostępność - e-sklep Avon oraz sprzedaż bezpośrednia. 

Podsumowując... 

Tusz Mark Big & Phenomenal Volume swą premierę odbył głośnym echem, i choć podoba mi się w nim wiele cech, na moich cienkich, delikatnych i rzadkich rzęsach nie sprawdził się nawet w 100%, już o 200% i nie wspomnę. Świetne opakowanie, fenomenalna szczoteczka, przyjemna, kremowa konsystencja, nasycona czerń, komfort aplikacji i noszenia ( nie czułam że mam go na rzęsach! ) oraz wysoka trwałość zostały przekreślone efektem sklejenia i niską wydajnością. Producent obiecuje 3 miesiące, mój egzemplarz przetrwał połowę terminu i już do użytku się nie nadaje. Z recenzji i opinii w sieci wiem, że tusz wielu osobom świetnie służy, u mnie niestety nie zostanie ideałem. Szukam dalej...

A Ty masz już swój ideał wśród tuszy do rzęs?
Stosowałaś Mark Big & Phenomenal Volume? Jak się u Ciebie spisuje?
Lubisz tusze dodające objętości i nasyconej barwy?
Miłego wieczoru życzę :*
                                                                       

poniedziałek, 8 października 2018

Mark Big & Extreme Mascara - niebezpiecznie kuszący, pogrubiająco-wydłużający tusz do rzęs Avon`a

Witajcie Słoneczka :)
Podczas poszukiwaniach dobrego tuszu do rzęs w pierwszej kolejności zwracam uwagę na szczoteczkę. To właśnie dzięki niej, w kilka chwil przeobrazisz cienkie, delikatne rzęski w prawdziwy " wachlarz ". Szczoteczka tuszu jest niczym czarodziejska różdżka, po dotknięciu której spojrzenie nabiera zalotności, a oprawa oczu - wyrazistości, w kilka chwil!

Avon Mark Big & Extreme Mascara -pogrubiająco-wydłużający tusz do rzęs recenzja
Avon Mark Big & Extreme Mascara -pogrubiająco-wydłużający tusz do rzęs recenzja efekty
Pierwsze użycie tuszu Mark Big & Extreme - efekt po jednej warstwie
Gdy miesiąc temu na rynku pojawiła się nowa maskara Mark Big & Extreme Avon`u, zapragnęłam ją wypróbować! Szczoteczka prezentowała się niezwykle ciekawie, do tego opis formuły, zalet i właściwości... Oj kusiła! I to bardzo! Pragnienia przerodziły się w czyny dzięki pomysłowej, a nawet nieco " niebezpiecznej ", przesyłce od Avon ( noooo, namierzyli mnie ) :) I tak oto odkryłam dla siebie jeden z najlepszych tuszów, mających skuteczną moc wydłużania, pogrubiania, rozdzielania. Jesteś ciekawa, co sobą przedstawia ten tusz? Jakie efekty zapewnia na rzęsach i jak się sprawdza tuż po otwarciu oraz po miesiącu używania? Zapraszam serdecznie do czytana i oglądania.

Avon Mark Big & Extreme Mascara -pogrubiająco-wydłużający tusz do rzęs recenzja
Avon Mark Big & Extreme Mascara -pogrubiająco-wydłużający tusz do rzęs recenzja
Pogrubiający i wydłużający tusz do rzęs Mark Big & Extreme - od producenta

Odkryj naszą nowość - tusz, który wyciągnie Twoje rzęsy 2 x bardziej niż tradycyjne tusze wydłużające!

• Ekstremalnie wydłużone rzęsy jak z salonu
• Zwiększa objętość rzęs
• Dociera nawet do najkrótszych włosków
• Bezpieczny dla rzęs
• Dla kuszących, grubych i wyjątkowo długich rzęs

Jeśli szukasz skutecznego sposobu na ekstremalnie długie rzęsy o pełnej objętości, ten tusz stworzyliśmy z myślą o Twoich potrzebach! Zastosowaliśmy w nim innowacyjną szczoteczkę Lash Extender, która dociera nawet do najkrótszych włosków, dzięki czemu wszystkie Twoje rzęsy będą wyglądały szałowo. Elastyczna formuła tuszu ma 2-krotnie większą moc rozciągania rzęs niż tradycyjne tusze wydłużające, co sprawia, że będą wyglądały jak po wizycie w profesjonalnym salonie. Odpowiednio dobrane składniki kosmetyku nie uszkodzą Twoich rzęs i na długo nadadzą im świetny look!
Aż 63% kobiet testujących nasz produkt zamieniłoby swój tusz na Big & Extreme.

Avon Mark Big & Extreme Mascara -pogrubiająco-wydłużający tusz do rzęs recenzja
Avon Mark Big & Extreme Mascara -pogrubiająco-wydłużający tusz do rzęs recenzja
Składniki INCI: Aqua, Paraffin, Cera Alba, CI 77499, Acrylates/Ethylhexyl Acrylate Copolymer, Copernicia Cerifera Cera*, Stearic Acid, Triethanolamine, Dimethicone, Cetyl Alcohol, Hydrogenated Coco-Glycerides, Polyamide-8,polysorbate 20, Phenoxyethanol, Hydroxyethylcellulose, Methylparaben, Isododecane, Acrylates Copolymer, Sodium Hydroxide, Polyisobutene, CI 77266, Ethylparaben, Disodium EDTA, PVP, Galactoarabinan, Laureth-21, Polyimide-1,sorbitan Stearate, PEG-40 Stearate, Silica, Pentaerythrityl Tetra-di-t-butyl Hydroxyhydrocinnamate.

Jak stosować tusz do rzęs Mark Big & Extreme?
Nabierz odpowiednią ilość tuszu poprzez pionowe ruchy szczoteczką w opakowaniu. Następnie nałóż tusz na rzęsy zygzakowatym ruchem, zaczynając od ich nasady.

Avon Mark Big & Extreme Mascara -pogrubiająco-wydłużający tusz do rzęs recenzja
Avon Mark Big & Extreme Mascara -pogrubiająco-wydłużający tusz do rzęs recenzja szczoteczka
Tusz do rzęs Mark Big & Extreme już swoim opakowaniem, w krzykliwej, neonowo-pomarańczowej barwie, przyciąga spojrzenie, wzbudza ciekawość i zapowiada... nadejście prawdziwie " niebezpiecznego " wyzwania! Tubka jest bardzo wygodna i praktyczna, dziki idealnej wielkości i formie świetnie " leży " w ręce, co za tym idzie - fantastycznie się manewruje szczoteczką. Ta od pierwszego wejrzenia robi wrażenie - rzeczywiście jest inna niż inne :) Spiralnie ułożone włoski perfekcyjnie " wyciągają " rzęsy przy każdym ruchu. Włoski mają średnią długość, są elastyczne i mega sprężyste, a więc przy okazji wydłużenia i pogrubienia ładnie rozdzielają rzęsy, równomiernie pokrywając je tuszem. Tusz Mark Big & Extreme jest dostępny w trzech wersjach kolorystycznych: brązowy, niebieski i czarny. Mój odcień to ekstremalna, nasycona, intensywna czerń Basket Black - już po pierwszym pociągnięciu ładnie uwidacznia moje jasne i cienkie rzęsy. Tusz, początkowo ma średniej gęstości konsystencję, nie jest zbyt mokry, ani suchy czy zwarty, ładnie się rozprowadza, nie tworzy grudek, nie skleja jakoś mocno, ani nie usztywnia rzęs. Trochę dziwnie pachnie, ale ta specyficzna nutka nie jest wyraźnie wyczuwalna, ulotna jest :)
Avon Mark Big & Extreme Mascara -pogrubiająco-wydłużający tusz do rzęs recenzja
Z " dojrzałym " tuszem ( po 2 tygodniach używania ) 1 warstwa i bez  ( dla porównania ) ;) 
Avon Mark Big & Extreme Mascara -pogrubiająco-wydłużający tusz do rzęs recenzja efekty
... I dwie warstwy tuszu Mark Big & Extreme :) 
Efekt przy pierwszych użyciach tuszu Mark Big & Extreme jest wyrazisty, ładny, ale nie zbyt spektakularny - możesz go zobaczyć na pierwszym i ostatnim zdjęciu w okularach ( na wstępie i na zakończenie notki ). Wraz z kolejnymi użyciami, i wtłoczeniami powietrza do tubki, tusz pięknie " dojrzewa ". Po, mniej więcej, dwóch tygodniach, nabiera gęstości, przez co efekt staje się znacznie lepszy, bardziej spektakularny, a więc nawet po jednej warstwie - robi wrażenie! Dwie warstwy - to prawdziwa " firanka rzęs" ale dla mnie najbardziej odpowiednia na wieczorowe wyjścia, na dzień spokojnie wystarcza mi jedna - i jest pięknie! Tusz staje się delikatny i kremowy, nie kruszy się, nie rozmazuje, nawet przy wysokiej wilgotności, nie odbija się na powiekach, nie tworzy grudek. Bardzo szybko wysycha na rzęsach, pozwalając na szybki, i sprawny, makijaż. Zauważyłam, że z czasem ( wraz z zagęszczeniem konsystencji ) tusz zaczyna lekko utwardzać rzęsy, co w minimalnym stopniu wyczuwa się przy dwóch warstwach, a mianowicie podczas ich zmywania :) Tusz nie jest wodoodporny, ale do usuwania go najchętniej używam żelu myjącego i ciepłej wody - szybko znika bez śladu! Natomiast olejki myjące z nim sobie nie radzą, micel, obecnie używam Biedronkowego, całkiem fajnie się sprawdza, ale czasem trzeba mocniej pocierać, czego jednak w demakijażu wolę unikać. Tusz nie podrażnia moich oczu, nie uczula, nie wywołuje pieczenia, łzawienia ani zaczerwienienia, nawet po demakijażu. I wiecie co? Jestem z niego bardzo, ale to bardzo zadowolona!

Avon Mark Big & Extreme Mascara -pogrubiająco-wydłużający tusz do rzęs recenzja
Avon Mark Big & Extreme Mascara -pogrubiająco-wydłużający tusz do rzęs recenzja
Cena - 39,00 zł / 10 ml ( obecnie kupisz w promocji za 18,99 zł! )

Dostępność - e-sklep Avon oraz sprzedaż bezpośrednia.

Podsumowując... 

Tusz Mark Big & Extreme bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Choć ogólnie lubię tusze Avon`u, bowiem zazwyczaj całkiem dobrze się sprawdzają na moich rzęsach, zdarzają się też rozczarowania. Big & Extreme to zupełnie nowy produkt z tej kategorii, nie pasujący do żadnej z tych grup - jest po prostu genialny! Udany pod każdym względem - piękna i sprawna szczoteczka, świetna konsystencja, bogaty, intensywny kolor, bardzo zadowalające efekty, łatwość używania i sprawny demakijaż. Zupełnie nie mam na co narzekać - ten tusz, na chwilę obecną, zdetronizował wszystkie pozostałe :)

Stosowałaś tusze Avon Mark?
A może obecnie też zachwycasz się efektami Big & Extreme?
Jak u Ciebie się sprawdza ten tusz? Jesteś zadowolona?
Miłego wieczoru życzę :*
                                                                        

środa, 28 grudnia 2016

L'Oreal Paris pogrubiający tusz do rzęs Volume Million Lashes Fatale - tajną broń do uwodzenia!

Witajcie Słoneczka :)
Święta, święta i po... Tyle przygotowań, tyle biegania, a one przeleciały niczym błyskawica, w oka mgnieniu...
Apropo oka, nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię, gdy oczy emanują blaskiem i wyrazistością, którą zapewnia nie tylko urok naturalny, ale też godna " oprawa ". Niestety nie każda z nas może się pochwalić gęstymi, grubymi i długimi, kruczoczarnymi rzęsami, i ja do takowych " nieobdarzonych " przez naturę, należę :)

L'Oréal Paris pogrubiający tusz do rzęs Volume Million Lashes Fatale - recenzja
Na szczęście mamy do wyboru coraz większy arsenał wspomagaczy. Tusze o wszechstronnym działaniu lub ukierunkowanych na " konkretny problem " właściwościach, o różnych kolorach, kształtach i formach szczoteczek pomagają osiągnąć upragnione efekty. Wystarczy tylko chwila przed lustrem, aby odmienić nie tylko wygląd rzęs, ale też nadać wyrazistości, tajemniczości i uroku spojrzeniu. Dziś podzielę się swoją opinia na temat najnowszej propozycji marki L'Oréal Paris - poznajcie pogrubiający tusz do rzęs Volume Million Lashes - Fatale.

L'Oréal Paris pogrubiający tusz do rzęs Volume Million Lashes Fatale - recenzja
Słów kilka od producenta

Volume Million Lashes Fatale od L’Oreal Paris to wyjątkowa maskara, która pogrubia rzęsy, nadając im zabójczej objętości. Twoje uwodzicielskie spojrzenie jeszcze nigdy nie było tak niebezpieczne!
Maskara Volume Million Lashes Fatale dzięki wyjątkowej dwurzędowej szczoteczce Millionizer daje natychmiastowy efekt objętości jednocześnie zapewniając idealne rozdzielenie rzęs. Szczoteczka została zaprojektowana tak, by docierać do każdej rzęsy i umożliwić pokrycie całej jej powierzchni za jednym pociągnięciem. Daje możliwość nadbudowania objętości warstwa po warstwie dla uzyskania jeszcze bardziej uwodzicielskiego efektu. Zapewnia optymalna dozę tuszu bez nadmiaru i bez grudek.

L'Oréal Paris pogrubiający tusz do rzęs Volume Million Lashes Fatale - recenzja
Składniki: Aqua / Water, Paraffin, Potassium Cetyl Phosphate, Copernicia Cerifera Cera / Carnauba Wax, Ethylene/Acrylic Acid Copolymer, Styrene / Acrylates / Ammonium Methacrylate Copolymer, Cera Alba / Beeswax, Synthetic Beeswax, Bis-Diglyceryl Polyacyladipate-2, Polybutene, Cetylalcohol, Steareth-20, Glyceryl Dibehenate, Steareth-2, Phenoxyethanol, Hydroxyethylcellulose, Acacia Senegal Gum, Tribehenin, Caprylyl Glycol, Glyceryl Behenate, Sodium Dehydroacetate, Hydrogenated Jojoba Oil, Hydrogenated Palm Oil, Disodium EDTA, Butylene Glycol, Sodium Laureth Sulfate, Stearyl Alcohol, Myristyl Alcohol, Tetrasodium EDTA, Potassium Sorbate, BHT, [+/- May Contain: Ci 77499 / Iron Oxides]. 

L'Oréal Paris pogrubiający tusz do rzęs Volume Million Lashes Fatale - makijaż
Volume Million Lashes Fatale swoim wyglądem zewnętrznym nie różni się zbytnio od sióstr ze złotej gamy:) Jedyną odmienną cechą jest żywy, połyskujący, fioletowy kolor, który wyodrębnia ją spośród innych " volume`k ". Jest piękna, poręczna i ergonomiczna, łatwo się mieści nawet w kieszonce małej kopertówki, co sprzyja zabieraniu jej ze sobą także na wielkie wyjścia :)

L'Oréal Paris pogrubiający tusz do rzęs Volume Million Lashes Fatale - recenzja
L'Oréal Paris pogrubiający tusz do rzęs Volume Million Lashes Fatale - makijaż
Z kolei znaczącą różnicę zauważymy w jej wnętrzu - po otwarciu okazuje się jej ciekawa, a zarazem wyjątkowa szczoteczka. Jest dosyć mała, giętka, wypełniona krótkimi silikonowymi, naprzemienne ulokowanymi cieniutkimi " włoskami ", które mają natychmiastowo pogrubiać i rozdzielać rzęsy. I rzeczywiście z tym zadaniem całkiem dobrze sobie radzą, aczkolwiek początkowo musiałam się przyzwyczaić do nowej szczoteczki, a mianowicie do włosków-wypustek. Są tak miękkie i delikatne w dotyku, że kompletnie nie czułam ich ruchów na rzęsach, a wtem zdarzało mi się nieco rozpędzić i malować, przy okazji rzęs, powiekę nad nimi :) Kwestia czasu i przyzwyczajenia zrobiły swoje - dopasowałam rozmach, siłę nacisku, a mianowicie jej brak, oraz precyzję pokrywania rzęs. Kilkoma delikatnymi ruchami osiąga się natychmiastowy efekt, wyraźnie widoczny gołym okiem!

L'Oréal Paris pogrubiający tusz do rzęs Volume Million Lashes Fatale - recenzja
Maskara wyznacza się gęstą, wręcz idealną konsystencją, która pozwala na uzyskanie zamierzonego celu, a więc nie potrzebuje czasu na " leżakowanie " i " dojrzewanie ", aby dobrze spełniać swoją rolę. Fatale jest jedną z nielicznych maskar, która staje na wysokości zadania nawet świeżo otwarta - nie musi tężeć, robi co do niej należy już podczas pierwszego użycia. Ładnie, równomiernie pokrywa każdą rzęskę, nawet te najdrobniejsze, niewidoczne dla oka, uwydatniając je, pogrubiając i nadając ładnego, czarnego koloru. Już po jednej warstwie efekt jest bardzo zadowalający, kolejne jeszcze bardziej go potęgują. Maskara idealnie sprawdza się zarówno w dziennym, jak i wieczorowym makijażu. Z jej pomocą można osiągnąć subtelny, romantyczny efekt, jak również wykreować wyrazisty wieczorowy makijaż, którego nie powstydziłaby się żadna femme fatale :) Wybór zawsze należy do Ciebie!

L'Oréal Paris pogrubiający tusz do rzęs Volume Million Lashes Fatale - twoja tajną broń do uwodzenia!
L'Oréal Paris pogrubiający tusz do rzęs Volume Million Lashes Fatale - twoja tajną broń do uwodzenia!
Jak przemienić jasne, niewidoczne rzęsy w piękne, wyraziste i czarne, układające się zalotnym wachlarzem?
Wystarczy sięgnąć po Volume Million Lashes Fatale L'Oréal`a a efekt zobaczysz natychmiastowo! Jedna warstwa ( na górnym zdjęciu ) daje bardzo naturalny, delikatny, ale jednocześnie wyrazisty efekt. Precyzyjnie pokrywając rzęsy uwydatnia ich piękno, a przy tym delikatnie wydłuża i pogrubia. Kolejna warstwa ( na zdjęciu poniżej ) wcale nie obciąża rzęs, wręcz odwrotnie, nadaje im zalotnego kształtu, jeszcze bardziej pogrubia, zagęszcza i " nasyca " szlachetną czernią.
Maskara nie tworzy grudek, nie obsypuje się, szybko wysycha na rzęsach, dzięki czemu nie odbija się na powiekach - tak jest od samego otwarcia, po dziś dzień, czyli prawie 2 miesiące używania. Tusz nie rozmazuje się, nawet przy wysokiej wilgotności, nie skleja rzęs, nie kruszy się, nie tworzy zacieków ani ciemnych kółek pod oczami. Zawsze pozostaje tam, gdzie jego miejsce, aby my mogliśmy w pełni cieszyć pięknym wyglądem i czarować, uwodzić i plenić zalotnym spojrzeniem ;)

L'Oreal Paris pogrubiający tusz do rzęs Volume Million Lashes Fatale
L'Oréal Paris pogrubiający tusz do rzęs Volume Million Lashes Fatale - twoja tajną broń do uwodzenia!
Cena -  od 30 do 60 zł / 9,4ml ( w zależności od sklepu drogerii, promocji i t.p )

Dostępność - drogerie stacjonarne oraz internetowe.

Podsumowując...

Uwielbiam maskary L`Oreal`a, w szczególności te, należące do złotej gamy Volume Million Lashes, bowiem fantastycznie sprawdzają się na moich rzęsach. Fatale też w pełni usatysfakcjonowała mnie swoimi właściwościami, ujęła urokiem, łatwością stosowania i precyzją aplikacji. Jest absolutnie niewymagająca, ale daje niesamowite efekty już po kilku pociągnięciach szczoteczką. Na co dzień wystarcza mi jedna warstwa, bowiem gustuję w lekkim, naturalnym makijażu odpowiednim do mojej romantycznej natury, lecz kiedy mam chęć zaszaleć i przeobrazić się w prawdziwą femme fatale - chętnie korzystam z jej usług... razy kilka :)

Wypróbowaliście już na sobie działanie Fatale?
Lubicie maskary z linii Volume Million Lashes?
Która wersja najbardziej Wam odpowiada?
Miłego wieczoru :*
                                                                                                

sobota, 8 sierpnia 2015

Astor Seduction Codes N°2 Volume&Curve Mascara - objętość i podkręcenie

Witajcie Słoneczka :)
Który kosmetyk kolorowy jest Waszym makijażowym niezbędnikiem absolutnym? U mnie taką rolę pełni maskara! Tusz do rzęs to jedyny kosmetyk, który muszę mieć " na sobie ", aby czuć się w pełni komfortowo, kobieco, lepiej, piękniej, pewniej siebie.
Latem, gdy temperatury szybują w górę, na co dzień niemal zupełnie rezygnuję z makijażu, niemal... bo nawet delikatne, szybkie pociągnięcie rzęs tuszem sprawia, że moje oczy nabierają wyrazistości, a spojrzenie emanuje tajemniczością i urokiem :)

Tak, to prawda, dawno nie pisałam o żadnym tuszu, jakoś tak się złożyło, że ostatnio przeprowadzałam pewne eksperymenty - testowałam nowe dla siebie okazy, nie tylko te markowe, lecz też biedronkowe :) Niektóre " eksperymenty " wypadły wręcz zaskakująco dobrze, o takowym pisałam na facebooku jak i podczas ostatniego denkowego projektu, z kolei inne nie wywarły zbyt dobrego wrażenia, co przy kolejnych denkach " wylezie " na światło dzienne :)
Tusz Astor Seduction Codes N°2 Volume&Curve trafił w moje ręce, a w związku z czym i na rzęsy, dzięki ofeminin, gdzie pełnię rolę Ambasadorki, i Was, przy okazji, do dołączenia szanowne koleżanki - blogerki zachęcam :)

Powiem szczerze, że już dawno nie stosowałam kosmetyków Astor`a, ostatnimi czasy nadrabiam zaległości :)
Tusz Seduction Codes N°2 już samym opisem przykuł moją uwagę i wzbudził ciekawość. Zgłosiłam się więc do testowania, aby w pełni poznać, czy też odkryć, jego moc i przy okazji sprawdzić - jak się ma rzeczywistość do zapewnień producenta.
Czy unosi rzęsy? Czy je podkręca? Czy pogrubia i pokrywa intensywną czernią? Ja już wiem i Wam za chwilę opowiem i pokażę :)

Słów kilka od producenta

Astor SEDUCTION CODES N°2 Volume & Curve Mascara Black, tusz który idealnie pogrubi i podkręci twoje rzęsy!
Idealnie czarne i podkręcone rzęsy to marzenie wielu kobiet. Teraz już nie musisz tracić czasu na podkręcanie rzęs zalotką, dzięki maskarze SEDUCTION CODES N°2 uzyskasz efekt podkręconych rzęs w kilka sekund. W jedną chwilę uzyskasz efekt sztucznych rzęs!
Specjalnie wyprofilowana szczoteczka, podkręca rzęsy i dokładnie rozprowadza na nich tusz, dzięki czemu nie musisz martwić się o grudki czy posklejane rzęsy. Astor Seduction Codes No 2 Volume & Curve Mascara Black to ultra pogrubione i idealnie podkręcone rzęsy. Szczoteczka wyprofilowana tak, aby pokryć nawet najmniejsze rzęsy.
Tusz do rzęs Astor Seduction Codes No 2 Volume & Curve Mascara Black jest odpowiedni dla osób noszących szkła kontaktowe.

Składniki: AQUA/WATER/EAU, PARAFFIN, CERA ALBA/BEESWAX/CIRE D'ABEILLE, STEARIC ACID, PVP, CETYL ALCOHOL, PROPYLENE GLYCOL, ARGININE, POLYSORBATE 20, COPERNICIA CERIFERA CERA/COPERNICIA CERIFERA (CARNAUBA) WAX/CIRE DE CARNAUBA, SYNTHETIC WAX, PANTHENOL, TALC, CANDELILLA CERA/EUPHORBIA CERIFERA (CANDELILLA) WAX/CIRE DE CANDELILLA, PHENOXYETHANOL, OZOKERITE, CAPRYLYL GLYCOL, HECTORITE, SIMETHICONE, MICROCRISTALLINA CERA/MICROCRYSTALLINE WAX/CIRE MICROCRYSTALLINE, TOCOPHERYL ACETATE, ACRYLATES/CARBAMATE COPOLYMER, HDI/TRIMETHYLOL HEXYLLACTONE CROSSPOLYMER, COLLAGEN, POLYETHYLENE, HYDROLYZED KERATIN, SODIUM SULFATE, POTASSIUM SORBATE, SILICA, SODIUM BENZOATE, [May Contain/Peut Contenir/+/-: CARMINE (CI 75470), CHROMIUM HYDROXIDE GREEN (CI 77289), CHROMIUM OXIDE GREENS (CI 77288), FERRIC FERROCYANIDE (CI 77510), IRON OXIDES (CI 77491, CI 77492, CI 77499), MICA, TITANIUM DIOXIDE (CI 77891), ULTRAMARINES (CI 77007)].

Tusz Astor Seduction Codes N°2 Volume&Curve testowany okulistycznie.

Tusz jest nam podany w dosyć sporym, opakowaniu 3D, że tak powiem :) Wzory geometryczne, jak i te koronkowe, które w piękny sposób zdobią tubkę, są uwypuklone, naniesione za pomocą czegoś, przypominającego bezbarwny klej lub silikon. Wyczuwalne pod palcami, dosyć ciekawe uczucie... ale to tylko etykieta, która po pewnym czasie, u mnie po 3 tygodniach, zaczyna powoli się odklejać w miejscach łączenia. Natomiast same wzorki, zresztą jak i napisy, pozostają bez skazy - nie złuszczają się, nie ścierają, nie odpadają, dzięki czemu tubka nadal wygląda jak nowa.
Tubka zawiera 10,5 ml tuszu, mieści na sobie również krótkie info dotyczące produktu, między innymi termin ważności wynoszący 12 miesięcy od momentu otwarcia.

Kobiece, romantyczne, piękne, a zarazem ciekawe opakowanie to nie koniec zalet. Na szczególną pochwałę, według mnie, zasługuje szczoteczka. Nie jest wielka, ani też za mała, według moich upodobań i preferencji - wręcz idealnej wielkości. Formą też zachwyca - świetnie wyprofilowana, delikatnie wygięta, jak to w tuszach podkręcających, podwijających rzęsy zazwyczaj bywa.
Ma gęsto rozmieszczone elastyczne włoski różnej długości, dzięki czemu idealnie pokrywa nawet te najmniejsze rzęski, z łatwością docierając nawet do trudno dostępnych miejsc. Szczoteczka fantastycznie " rozczesuję ", rozdziela rzęsy, dzięki czemu wyglądają nadzwyczajnie naturalnie.
Szczoteczka została umieszczona na dosyć długim trzonku, który dodatkowo pozwala na większe manewry i sprawia, że malowanie rzęs jest prawdziwą przyjemnością.

Maskara ma intensywny, kruczoczarny kolor, który uwidacznia moje jasne rzęsy już po jednym pociągnięciu szczoteczki. Zapach określiłabym jako neutralny, jest bardzo delikatny, niemal niewyczuwalny, jak się " przywąchać ", można wyczuć specyficzną woń - pachnie typowym tuszem do rzęs :)
Konsystencja początkowo jest trocha rzadka, ale nie płynna. Przez pierwszy tydzień maskara powoli gęstniała, zapewniając jedynie fajny, czarny kolor rzęsom i wystarczająco dobry efekt, choć bez rewelacji... Po tygodniu, a potem tak z dnia na dzień, konsystencja stawała się coraz fajniejsza, aż w końcu, po dwóch tygodniach " dojrzała "!

Metamorfozę, którą oferuje moim rzęsom Seduction Codes N°2 Volume&Curve Mascara, możecie zobaczyć na powyższym zdjęciu. Pierwsze ujęcie - bez tuszu, no cóż... nie mam się czym pochwalić - rzęsy krótkie, cienkie, jasne, niemal zupełnie niewidoczne... NIJAKIE! A więc i spojrzenie jakieś takie niewyraźne, oczka małe, smutne i takie " blade "... :) 
Ale wystarczy jedna warstwa tuszu, a spojrzenie natychmiastowo nabiera wyrazistości. Zdjęcia robiłam w różnych okresach, więc oświetlenie trocha się różni, ale po za tym efekt i tak widać.
Na dolnym ujęciu mam już dwie warstwy tuszu, było robione w drugim tygodniu stosowania, czyli dwa tygodnie po otwarciu. Co tu dużo mówić - efekt rzeczywiście fenomenalny! A wiecie że teraz jest jeszcze lepszy? Dziś minął trzeci tydzień - tusz nabrał właściwej konsystencji, na efektach to również się odbiło, już pokazuję najnowszą aktualizację... :)

Na rzęsach mam TYLKO JEDNĄ warstwę tuszu! Tak, właśnie tak go stosuję, druga warstwa jest zbędna, lub zarezerwowana na wieczorowe wyjścia - efekty po niej są rzeczywiście spektakularne. 
Szczoteczka idealnie i równomiernie pokrywa rzęsy tuszem, dociera nawet do tych najmniejszych, perfekcyjnie je rozdzielając. Nie odbija się na powiekach, nie tworzy grudek, początkowo, gdy była jeszcze rzadka, odrobinę je sklejała, ale potem problem zniknął. Ładnie podwija, wydłuża i pogrubia rzęsy, wizualnie je zagęszczając - sprawia, że moje rzęsy już po jednej warstwie wyglądają perfekcyjnie. Szybko wysycha na rzęsach, nie usztywnia ich, nie skleja. Maskara nie kruszy się, ani nie rozmazuje w ciągu dnia, nawet przy wysokich, bardzo wysokich, temperaturach, zostaje nienaruszona, a więc o efekt pandy w czasie upałów możecie się nie martwić ;) Maskara nie podrażnia oczu, nie uczula, jest błyskawiczna i łatwa w użyciu oraz praktyczna.

Cena - 20 - 50 zł - widzę że obecnie obowiązują na nią promocje w niektórych sklepach.

Dostępność - SuperPharm, Rossnett, Dayli, Hebe oraz inne drogerie, w tym internetowe.

Podsumowując...

Jestem bardzo miło zaskoczona efektami oraz jakością tuszu Seduction Codes N°2 Volume&Curve! Z pewnością mogę teraz zaliczyć go do swoich ulubieńców, bowiem oferuje wspaniałe efekty na rzęsach, jest trwały, nie tworzy grudek, nie obsypuje się. Dodatkowo wyznacza się ciekawym, bardzo kobiecym designem, cudowną szczoteczką, która perfekcyjnie dopasowuje się do moich oczu, świetnie podwija, pogrubia i zagęszcza rzęsy. A przy tym jest błyskawiczna i zupełnie bezproblemowa w użyciu. 
Piękne rzęsy w kilka sekund? Tak! To możliwe! Seduction Codes N°2 Volume&Curve Mascara upiększa spojrzenie i nadaje mu wyrazistości w trybie natychmiastowym! Oczarujesz wszystkich wokół swym zalotnym spojrzeniem - przekonaj się sama :)

Znacie tusze Astora, które są Waszymi ulubieńcami?
A może wypróbowaliście Seduction Codes N°2 Volume&Curve?
Jak u Was się spisuje? Podobają się Wam efekty na moich rzęsach?
Udanego odpoczynku Kochane :*