Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Green Pharmacy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Green Pharmacy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 maja 2020

Zakupowo! Urodzinowa Fiesta Rossmanna - przegląd łupów ;)

Nie lubię robić zakupów w maseczce, nie czuję się też komfortowo w gumowych rękawiczkach, a więc i emocje, towarzyszące tej, jakże wspaniałej czynności, są ... przygaszone. No ale wizja pustych kosmetyczek i szafek kosmetycznych świecących  pustkami jest jeszcze gorsza... Uzbrojona w maseczkę, rękawiczki i żel antybakteryjny wybrałam się na Urodzinową Fiestę Rossmanna :) Co upolowałam? Zapraszam na przegląd!

Choć staram się wychodzić z domu tylko przy absolutnej konieczności - takowa właśnie nastała. Rozważania o zakupach przez internet, po zbadaniu tematu wysyłek, terminów doręczenia, opóźnień w dostawie spowodowanych brakiem produktów, które na półkach stacjonarnych są, szybko się rozwiały. Ale wiecie co? Cieszę się, że pojechałam do Rossmanna, bowiem upolowałam produkty, które potrzebowałam, a przy okazji zrobiłam spory zapas ( bo nie wiem, kiedy tak naprawdę wrócimy do normalności ). Najbardziej jednak ucieszył mnie " komfort " zakupów - kilka osób na dość spory sklep, żadnego tłoku, popychania, sprzeczek, " macania " towaru ...  Zawsze unikałam Rossmannowych akcji i wyprzedaży jak ognia, okazało się, że Urodzinowa Fiesta Rossmanna w czasach korony jednak ma swoje plusy ;D

Obecnie najbardziej rozchwytywanym towarem jest ... mydło do rąk ;) Tych biedronkowych o zapachu Kokosa i Orchidei już mam dość, więc mydła do rąk były N1 na liście zakupowej ;) Kupiłam cudownie pachnące mydła Isana, w tym jedno w formie dużego zapasu - ulubione Mango Exotic. Bardzo przyjemnie pachnie i nie wysusza skóry, więc będzie cieszyć swoim egzotycznym, iście letnim aromatem w panującej obecnie jesiennej aurze ;) Dodatkowo postawiłam na delikatne mydła Isana Time to Relax oraz Breezy Ocean - brzmią tak kojąco i relaksująco... Wpadły mi do koszyczka również dwie wersje mydeł Green Pharmacy - Rumianek i Jaskółcze ziele. Liczę, że się nie zawiodę, kosmetyki tej marki całkiem fajnie się u mnie sprawdzały, ale mydeł nie znam... Dam znać w denku, jak się spisują ;)

Jak się często, nawet zbyt często, ręce myję, to też znacznie częściej po kremy do rak sięgam - idą teraz nie gorzej jak mydła ;) W tej kategorii postawiłam na ulubione od wielu lat produkty Kamill - wersję Klasyczną, w pudełku, oraz Intensive, w wygodnej tubie. Niezawodne i skuteczne, a dodatkowo w większej pojemności, niż zazwyczaj, i w bardzo atrakcyjnej cenie ;) Kremy do rąk Isana nie są mi jeszcze znane, skusiły ładnymi szatami, nie brałam ich za wiele, bo nie wiem, jak się sprawdzą na mojej skórze. Postawiłam na nawilżający Aloe Vera oraz mega odżywczy Almond Dream - liczę, że zaspokoją potrzeby moich dłoni ;)

Kosmetyków do ciała mam jeszcze sporo w zapasach, zwłaszcza żeli, więc nie planowałam nic kupować, ale... gdy zobaczyłam swoich ulubieńców, uległam ;) Kremowy żel Coconut Water z sokiem mango to prawdziwy rarytas, uwielbiam jego delikatność i cudny zapach. Z kolei Barnangen Midsommar Glow to rozpieszczający kosmetyk idealnie spisujący się zarówno pod prysznicem jak i w kąpieli. Zapachy to dla mnie priorytet pod prysznicem, formuły też spoko, bo nie wysuszają, ani nie podrażniają mojej skóry. Przyjemność stosowania gwarantowana :)

Do mycia i oczyszczania twarzy też wybrałam pewniaki. Płyn micelarny Garnier Czysta Skóra bardzo dobrze sprawdza się na mojej mieszanej, przetłuszczającej się w strefie T, skórze. Robi to, co do niego należy w doskonałym stylu, a do tego ta wielka butla - wystarcza naprawdę na długo! Żel do mycia twarzy Isana Seifenfreies również doskonale sobie razi z myciem i odświeżaniem mojej mieszanej skóry. Jeden już mam w użyciu, uwielbiam go, więc jak nadarzyła się okazja, dokupiłam jeszcze jedną tubkę. Z pewnością się nie zmarnuje, ani się nie przedawni :)

Domowa koloryzacja pozwala na eksperymenty z kolorami i odcieniami, a że jestem farbowaną blondynką, stawiam na różne tonacje blondów. Ostatnio " rozsmakowałam się " w farbach do włosów Syoss - niedrogie, szeroko dostępne, łatwe i przyjemne w aplikacji i, co najważniejsze, nie podrażniają mojej delikatnej skóry głowy! Na koniec wiosny i lato zazwyczaj wybieram dla siebie chłodne, platynowe odcienie - świetnie wyglądają w połączeniu z lekko opaloną skórą. A że mamy w tym roku słońca, jak na lekarstwo - opalenizny na razie brakuje... Na wszelki wypadek, jakby sytuacja pogodowa się nie poprawiła, kupiłam farbę Syoss SalonPlex w odcieniu Mroźnego perłowego blond`u. Wbrew nazwie, na moich włosach daje ona ciepły odcień, zbliżony do tego zaprezentowanego na pudełku. Gdy jednak słońce w końcu do nas zawita, sięgnę po którąś wersję z linii Syoss Intensive Blond - Chłodny Platynowy Blond lub Ultra Platynowy Blond. Na swoje włosy za łopatki jednorazowo zużywam dwa opakowania farby, toteż nabyłam każdej wersji x 2 :)

Po koloryzacji ważną rolę odgrywa pielęgnacja włosów. Od lat używam " fioletowych " kosmetyków,  jednymi z ulubionych są Joanna Ultra Color - szampon, odżywka i maska. Jest też spray do stosowania po myciu włosów, ale tego akurat mam dwie buteleczki w zapasach, więc kupiłam tylko myjącą pielęgnację. Kosmetyki Joanna do chłodnych odcieni blondu doskonale podbijają kolor farby, neutralizują żółte i pomarańczowe refleksy, często pojawiające się po farbowaniu ciemnych odrostów. Dodatkowo pięknie pachną, doskonale myją, pielęgnują i poprawiają kondycję moich włosów tuż po koloryzacji, jak i długo po niej. Blask, sypkość, świeżość i wigor w odcieniu blondu - to one.

Pomadki, sztyfty, masełka, peelingi... (na)ustna pielęgnacja jest moim nałogiem! Co prawda planowałam zakup peelingu i 2, góra 3-ech pomadek, ale gdy zobaczyłam, że produkty te są w promocji -55%, musiałam je mieć :D Do koszyczka wpadły pomadki Isana, których, o dziwo, nigdy nie stosowałam ;) Wybrałam dla siebie I Love You Deerly, Intensiv, Peach Love i Charcoal. Z ciekawości sięgnęłam po pomadkę ochronną z peelingiem AA #Kissme, ciekawa jestem, jak wypadnie w porównaniu z moją ulubioną Sylveco :) Pierwszy raz natrafiłam na naturalny balsam Laura Conti Botanical Goji i Aloe Vera chętnie sprawdzę ten kosmetyk, bo zapowiada się obiecująco! Do pełnego szczęścia dobrałam jeszcze dwie pomadki do ust Alterry - bezzapachową Sensitiv i Rumiankową. Po wypróbowaniu Granat`owej wersji pomadki Bee Natural, zapragnęłam poznać inne jej " smaki " - jak powiedziałam, tak zrobiłam - teraz mam w posiadaniu Kokos`ka i Mango. Dzięki tej nabytej " kolekcji " będę mieć czym się delektować przez kilka dobrych miesięcy :)

No i ostatnia kategoria, w której mam największe zapotrzebowanie - tusze do rzęs :) Obecnie, co prawda, nie maluje się za często, bo niby po co mi pełen makijaż w domu, ale po tusz sporadycznie sięgam. Jakoś tak od razu lepiej się czuję ;) A już o wyjściu na zakupy i nie wspomnę - usta i nos pod maską, ale oczka muszą być wyraziste, no nie :D Powiem szczerze - nie znam żadnej maskary z nabytego przeze mnie set`u :D Od lat sięgam po L`Oreal`owe, Maybelline`owe i Eveline`owe tusze, tym razem postawiłam na znane z internetów, i zbierające pozytywne opinie. W ten sposób wypróbuję tusze Vibo Boom Boom, Panoramic Lashes i No Limit Lashes ) oraz Lovely Curling Pump Up i Lashmania ). Mam nadzieję, że się nie zawiodę, zresztą... w promocji -55% kosztowały kilka złotych :)

No i dobrneliśmy do końca - za uwagę dziękuję ;)
Jestem bardzo ciekawa waszego zdania na temat powyższych produktów.
Znacie któreś z przedstawionych tu kosmetyków?
Jak je oceniacie, co o nich sądzicie? Które macie ochotę wypróbować?
Byliście na Rossmannowej Fieście? Co kupiliście?
Miłego!

                                                                    

poniedziałek, 18 lutego 2019

Kosmetyczne zużycia Stycznia - DENKO 2019 w minirecenzjach

Przelatują dni, miesiąc za miesiącem pędzi, przynosząc nowe wyzwania, nowe poczynania, a także pomagając pozbyć się " balastu " minionych tygodni. Zatrzymując się choć na chwilę w natłoku spraw i obowiązków, w tym zabieganiu myślę, chciałabym choć na kilka godzin zatrzymać czas... Doba staje się mała, spraw przybywa, a czas ucieka...

Kosmetyczne zużycia Stycznia - DENKO 2019 w minirecenzjach
Kosmetyczne zużycia Stycznia - DENKO 2019 w minirecenzjach
Jeszcze nie tak dawno było denko grudnia, a już najwyższy czas rozliczyć styczniowe... Zużycia kosmetyczne ukazują efekty mijającego czasu nie gorzej od pozostałych " oznak " :) Tak czasami się zastanawiam, ile tego wszystkiego się zużywa, a ciągle mało, mało i mało. Wytrwale wykańczam te wszystkie kosmetyki, by za moment w ich miejsce dać nowe, nie mniej godne zastępstwo :) Tak naprawdę to bardzo lubię ten moment, poznawanie nowego, zaczynanie od zera, zawsze wiąże się z ekscytacją. I to w każdej strefie, nie tylko w kosmetycznej :)
Ok, dość tego polemizowania - zapraszam do czytania, i przypominam, że do oceny kosmetyków posługuję się poniższymi oznakowaniami:
💙 bardzo lubię!
👌 całkiem spoko...
👎 nie sprawdza się u mnie!
Zaczynamy od lewej :)

Kosmetyczne zużycia Stycznia - DENKO 2019 w minirecenzjach
BeBeauty Płatki kosmetyczne Soft Touch o strukturze plastra miodu 1 opak. - nie wiem. czy jeszcze jest tu ktoś, kto nie zna tych płatków :) Delikatne, mięciutkie, przyjemne w dotyku, nie pylą się, nie zostawiają paprochów, nie rozpadają i skutecznie zanieczyszczenia z twarzy usuwają. Bardzo lubię i chętnie sięgam po płatki Biedronki, zmieniając co jakiś czas rodzaj. Niezawodne od lat! 💙

INUBI Rain Woda perfumowana dla Niej 100 ml - to wyjątkowa woda, pochodząca z kolekcji czterech żywiołów, która towarzyszy mi od wielu lat. Cudowna, kwiatowo-zielona kompozycja zawsze dodawała energii, przeobrażając zwyczajny dzień w wyjątkowe wydarzenie. Niezwykle trwała! Wyrazista, ale nie męcząca, świetnie układała się na skórze, pięknie się rozwijała, na ubraniach utrzymywała się nawet przez tydzień! Łączyła w sobie wyjątkowe nuty: głowa: mimoza, róża zroszona poranną rosą, liście truskawek; nuty serca: piwonia, fiołek, kwiat piołunu, kwiat anyżu, świeże kwiaty; nuty bazy: piżmo, migdały, wiśnia lutówka. Inna niż inne, zjawiskowa i bardzo oryginalna! 💙

Joanna Botanicals for Home Spa Black Rose krem do rąk z ekstraktem z Czarnej Róży 75 g - mocno regenerujący i świetnie wygładzający krem do rąk o przepięknym zapachu. Lekko natłuszcza dłonie, ale jednocześnie wyraźnie poprawia ich kondycję i fakturę skóry. Nawet mocne przesuszenie znika już po kilku aplikacjach. Ze względu na film ochronny, który każdorazowo zapewnia, używałam go na noc. O poranku ręce są piękne i zadbane. Więcej o tym kremie i całej linii Black Rose przeczytasz w recenzji. 💙

Halier Fortesse szampon przyspieszający wzrost włosów i zapobiegający ich wypadaniu 250 ml - bardzo wydajny i przyjemny w użyciu szampon, który mimo lekkiej plątaniny na włosach, zapewniał skuteczne oczyszczanie zarówno włosom jak i skórze głowy. Rewelacyjnie się pienił, przyjemnie pachniał i na długo zapewniał uczucie czystości i świeżości. Wydłużał u mnie czas między myciami, nie podrażniał, nie uczulał. Włosy rzeczywiście wyraźnie się wzmocniły i wypadały w ilościach śladowych, stosowałam go w połączeniu z odżywką, więc z pewnością do tego działania się przyczynił. Więcej znajdziesz w recenzji :) 💙 

Green Pharmacy Żel pod prysznic Masło Shea i Zielona Kawa 500 ml - nie do wykończenia! Gęsty, kremowy żel, o pięknym, orzeźwiającym zapachu przypadł mi do gustu. Bardzo dobrze się pieni, wytwarzając puszystą pianę, skutecznie myje i oczyszcza skórę, zapewniając jej długotrwałe uczucie świeżości i czystości. Nie wysusza, nie podrażnia, wręcz odwrotnie - pozostawia skórę jedwabiście gładką, bez uczucia dyskomfortu i suchości. Przyjemny, kojący zapach na długo pozostaje na skórze. Baaaardzo długo go zużywałam :)  👌

Delia, Mineral Velvet Skin Moisturising-Correcting Foundation Fluid nawilżająco - korygujący 35 ml - miało być tak pięknie: matowienie, nawilżenie, wygładzenie, wyrównanie kolorytu, krycie niedoskonałości... Podkład ma fajną, kremową, bardzo przyjemną w dotyku konsystencję i zapach, który przywołuje na myśl owocowy kosmetyk pielęgnacyjny. Ale z momentem, gdy trafia na moją skórę zaczyna się masakra! Nie mogę go równomiernie rozprowadzić, wchodzi we wszystkie pory i załamania, " ślizga się " po skórze, ale się nie wchłania. Po długich próbach w końcu wnika w skórę, lekko ją kryjąc. Myślałam, że to wina kremu, ale przy różnych tak działa. Do tego najjaśniejszy odcień 01 jest dla mnie za ciemny, ma pomarańczowe tony, a dodatkowo po pewnym czasie ciemnieje, przez co twarz wygląda nienaturalnie. Leci do kosza. 👎

Exclusive Polska Technical Dry Shampoo 100 ml - otrzymałam w ShinyBox`ie i w sumie bardzo się cieszę, że mogłam go poznać. Wyznacza się przyjemnym zapachem w stylu unisex i bardzo drobniutką, suchą mgiełką, która równomierne się układała. Szampon dobrze odświeżał włosy, niwelował tłustą " poświatę ", dodawał objętości. Trochę matowił fryzurę, ale nie usztywniał ani nie obciążał, nawet cienkich włosów. Był dosyć wydajny i przyjemny w użyciu. 👌

Oriflame Tusz do rzęs The ONE 5w1 Wonder Lash XXL 8 ml - jeden z najlepszych tuszy, jakie miałam przyjemność używać. Ma świetną, kremową formułę, piękny nasycony, czarny kolor i genialną szczoteczkę, która uwydatniała i podkreślała nawet najmniejsze rzęski. Tusz świetnie się nosi, szybko wysycha na rzęsach, nie obsypuje się, nie kruszy ani nie rozmazuje. Jest bardzo wydajny! Więcej w recenzji ;) 💙

Joico Blonde Life Brightening Szampon do włosów blond 300 ml - pielęgnacja Joico zawsze daje u mnie świetne efekty, tak samo było i tym razem. W sumie szampon nieco plącze włosy, ale po za tym świetnie myje, zarówno włosy jak i skórę głowy, odświeża i delikatnie nabłyszcza. Bardzo przyjemnie pachnie, ma gęstą, treściwą konsystencję, która pozytywnie się przekłada na wydajność kosmetyku. Malutka ilość wystarczała na umycie moich włosów sięgających do łopatek - mocno się pienił, wytwarzając gęstą, sztywną pianę, ale szybko się spłukiwał. Nie uczulał, nie wysuszał, koloru, niestety, też nie " ochładzał " ale ładnie podkreślał blond oferując świetliste refleksy. 👌

Isana Mango Exotic Milde Seife Delikatne Mydło w płynie o zapachu Tropikalno-Owocowym 500 ml - skusiłam się na szałową promocję, mydło kosztowało niecałe 3 zł :) A także na piękne, barwne opakowanie, które, nie ukrywam, działa na podświadomość tą egzotyczną, smakowitą, owocową szatą :) Niestety działaniem mnie to mydło wcale nie zachwyciło, a wręcz przeciwnie... Rzadka, lejąca się konsystencja przypominająca wodnisty, półtransparentny, pomarańczowy żel, każdorazowo spadała podczas rozprowadzenia i mydlenia nią rąk. Delikatna pianka i przyjemny mangowy zapach wynagradzały tę niedogodność, ale po spłukaniu zapach znikał, a ręce były jakby lekko przesuszone. Czym częściej po niego sięgałam w ciągu dnia, tym większy dyskomfort na rękach czułam. Szkoda... 👎

Etat Libre d`Orange Tilda Swinton Like This EDP 1,5 ml - perfumy, które wywołują zakochanie od pierwszego użycia. Niesamowite połączenie słodko-cytrusowych nut ze szczyptą korzennych przypraw. Nuty to imbir, dynia, tangerynka, kwiat nieśmiertelnika, neroli, róża, nuty korzenne, wetyweria, nuty drzewne, piżmo, heliotrop. Otulająco-kojący, piękny, esencjonalny, niesamowicie trwały, ale nie męczący zapach. Jest jak druga skóra, jak lekarstwo na całe zło, uspokaja, relaksuje i daje uczucie bezpieczeństwa. To już druga próbka, wystarcza naprawdę na bardzo długo! 💙

La Corvette Marseille Mydło Prowansalskie Wanilia 100 g - uwielbiam mydła marsylskie i często po nie sięgam, na przemian z żelami pod prysznic. Wanilia przyjemnie pachniała, rozgrzewając swoim subtelnym, słodkawym aromatem ciało i zmysły. W chłodne, styczniowe wieczory prysznic z użyciem tego mydełka przeobrażał się w przyjemny zabieg relaksacyjny :) Mydło świetnie oczyszcza, odświeża i myje skórę, nie wywołuje przesuszenia, nie powoduje podrażnień ani uczucia ściągnięcia. Przyjemne w użyciu i dosyć wydajne. 💙

Delia Cameleo Anti Damage Maska Keratynowa do zniszczonych włosów 200 ml - niedroga maska, która naprawdę jest warta uwagi i wypróbowania. Ma gęstą, kremowo-żelową konsystencję, bardzo przyjemny, perfumowany zapach " profesjonalnego, salonowego kosmetyku ". Niewielka ilość fenomenalnie wygładza, odżywia i zmiękcza włosy, wygładzając je nawet po mega pusząco-plączącym szamponie. Działa błyskawicznie, szybko się spłukuje, ułatwia rozczesywanie, po wysuszeniu włosy są pełne wigoru, blasku, lekkości i elastyczności. Są sypkie, ale jednocześnie dobrze dociążone, wypielęgnowane, olśniewające - uwielbiam ją! 💙

Marion Natura Styl 694 Popielaty blond Farba do włosów 2 opak. - znów się nie do końca sprawdziła... Szkoda, że nie daje tak fajnego koloru jak kiedyś, czy to formuła się zmieniła, czy coś innego w niej pokombinowały, w każdym razie stała się słaba. Nie kryje pojedynczych siwych włosów, kolor wychodzi ciepły, a nie popielaty, a na odrostach wręcz rudy. Szybko się wypłukuje i żółknie z każdym kolejnym myciem niemiłosiernie... Szkoda bardzo, ale już nie kupię... 👎

Joanna Botanicals For Home Spa Nawilżający Balsam do ciała z Ekstraktem z Konopi 240 g - ta nowa linia Joanny jest naprawdę świetna. Wypróbowałam wszystkie dostępne wersje, ta, nawilżająca z olejem konopnym jest jedną z najlepszych. Balsam fantastycznie nawilża skórę, wygładza, odżywia i koi podrażnienia. Przyjemnie, świeżo pachnie, nie natłuszcza, nie obciąża, nie klei - wchłania się szybko i niemal do całkowitej suchości, ale uczucie komfortu pozostaje na długo! Wyznacza się wysoką wydajnością i, dzięki  pompce, komfortem stosowania, niestety końcówkę kosmetyku trudno wydobyć z butelki, niezbędne jest odkręcenie pompki i pozycja do góry dnem, aby balsam mógł spłynąć do otworu dozującego. Recenzja całej konopnej linii jest na blogu - link w nazwie :) 💙

Hair Medic Szampon przeciw wypadaniu włosów 200 ml - nie tylko bardzo skuteczny w swym działaniu, ale również przyjemny w stosowaniu. Mocno się pienił, doskonale oczyszczał włosy i skórę głowy, zapewniając niezwykle przyjemne uczucie orzeźwienia i ukojenia. Pięknie, świeżo pachniał umilając czas mycia i długo pozostawał na włosach, przypominając o swojej obecności. Wyraźnie wzmacniał, nabłyszczał, wygładzał włosy, także stosowany na przemian z innym, zwykłym szamponem. Bardzo dobry produkt, wart polecenia. Więcej w recenzji. 💙

Sylveco Odżywcza Pomadka z peelingiem 4,4 g - nie chcę się już powtarzać, bowiem niemal każdego miesiąca pojawia się w moim denku, ale w kilku słowach przypomnę... Jest absolutnie świetna, bezkonkurencyjna! Rewelacyjnie złuszcza, wygładza, nawilża, odżywia, delikatnie natłuszcza i długo chroni skórę ust. Na razie nie znalazłam dla niej konkurencji - zdecydowanie mój N 1 w tej kategorii! 💙

Delia Sun Fun SPF 25 Balsam do ust w sztyfcie 3,8 g - nie wiedziałam, że Delia ma taki fajny produkt w swojej ofercie! Znalazłam ten balsam w ShinyBox`ie i z chęcią zużyłam. Ma przyjemną, twardą, ale podatną na rozprowadzenie formułę i niezwykle smakowity, cukierkowo-owocowy zapach. Dobrze nawilżał, wygładzał i nabłyszczał usta, zapewniając im natychmiastowy komfort i ochronę. Zapobiegał powstawaniu przesuszeń, pęknięć, spierzchnięć. Dodatkowo okazał się bardzo wydajnym produktem. Na lato pewnie też będzie fajną propozycją - kupię z pewnością :) 💙 

Delia Cosmetics Eyebrow Expert Kremowa maskara do brwi Bezowy Blond 4 ml - uwielbiam tę maskarę za świetną, kremową konsystencję i kolorystykę, idealną dla blondynek. Dzięki wygodnemu, małemu pędzelkowi i jednolitej, gładkiej, formule średniej gęstości, maskara jest absolutnie bezproblemowa w aplikacji. Nie rozmazuje się, nie ściera, nie obsypuje, nie migruje, nie usztywnia włosków - ładnie podkreśla brwi, nadając twarzy wyrazistości. Fantastyczny i błyskawiczny sposób na ładne brwi :) 💙

Kosmetyczne zużycia Stycznia - DENKO 2019 denko kosmetyczne
I takim oto pozytywnym akcentem kończę dzisiejszy wpis o denku stycznia :) Pożegnałam w nim sporo świetnych produktów, do których chętnie wrócę ponownie, jak tylko " zapasy " mi na to pozwolą ;) 

Jakie kosmetyki z niniejszego denka najbardziej Cię zaciekawiły?
Które produkty znasz, stosujesz i polecasz?
Czy twoja ocena działania i efektów różni się od mojej?
Miłego wieczoru życzę :* 
                                                                       

czwartek, 11 maja 2017

Kosmetyczne pożegnania... DENKO kwietnia 2017 w minirecenzjach :)

Witajcie Słoneczka :)
Kwiecień plecień pożegnany, a więc najwyższy czas pożegnać też puste pudełka, butelki, tubki, saszetki i słoiczki... które pozostały po zużytych w minionym miesiącu kosmetykach ;) Jak wypadło kwietniowe zużywanie? Dosyć spokojnie, aczkolwiek nie mi to oceniać - zapraszam do czytania, oglądania i dzielenia się swoimi opiniami na temat recenzowanych tu produktów.
Kosmetyczne pożegnania... DENKO kwietnia 2017 w minirecenzjach :)
Kosmetyczne pożegnania... DENKO kwietnia 2017 w minirecenzjach :)
Opis kosmetyków, już tradycyjnie zaczynam od lewej...
Przypominam, iż recenzowane na blogu produkty są podlinkowane - interesują Cię szczegóły i bardziej obszerny opis danego kosmetyku? Nie krępuj się, śmiało - klikaj i czytaj :) Jeśli chodzi o oznakowanie - nieco go zmieniłam. Bowiem ostatnio zgłaszaliście problem, ponoć przeglądając blog ze smartfonów, nie widzicie kolorów serduszek, które oznaczają poziom zadowolenia bądź czarę goryczy :D Teraz jest trzy różne znaki, nawet gdy koloru nie widzicie - nie da się ich pomylić! I tak...
💙 bardzo lubię!
👌 całkiem spoko...
👎 nie sprawdza się u mnie!

Kosmetyczne pożegnania... DENKO kwietnia 2017 w minirecenzjach :)
Vaseline Lip Therapy Regenerujący balsam do ust Rosy Lips 20 g - według mnie, to jeden z najlepszych i najbardziej skutecznych produktów jeśli chodzi o ochronę i pielęgnację ust. Prócz wazeliny zawiera olej z róży Damasceńskiej, olej ze słodkich migdałów oraz aromat i barwniki, w tym jeden naturalny. Subtelnie zabarwiał usta, nadając im naturalnego, różowego koloru i przepięknie nabłyszczał, tworząc efekt " tafli ". Odrobina wystarczyła, aby skutecznie ochronić delikatną skórę ust przed negatywnym działaniem czynników zewnętrznych. Stosowałam zarówno solo jak i pod szminkę bądź na nią, w celu nadania ładnego, naturalnego, " mokrego " połysku. Nie kleił, nie obciążał, nie natłuszczał, no i był wydajny bardzo! 💙 

Linda Mydła w płynie Gruszka & Sliwka oraz Rabarbar & Agrest 500 ml każde - podoba mi się w tych mydłach prawie wszystko! Ładna szata graficzna, wygodne opakowania z precyzyjnymi pompkami, ułatwiającymi stosowanie, przepiękne zapachy i wysoka wydajność. Obydwa pachną po prostu obłędnie! Naturalnie, luksusowo, świeżo, wiosennie... Gruszka i Śliwka w połączeniu tworzą zapach, przywołujący na myśl świeże, słodko-kwaskowate, dojrzałe w słońcu mirabelki. Rabarbar i Agrest to mega świeży, wiosenny, zimny zapach kwaśnego rabarbaru połączony z nutą słodyczy świeżych truskawek... Omnomnom! Co więcej, zapachy są w pełni naturalne, bez nuty chemii czy sztuczności, bardzo dobrze wyczuwalne i trwałe. Podczas mycia rąk aromat wypełnia powietrze i delikatnie otula skórę - przy każdym poruszeniu dłoni czułam te zapachy... Są boskie! Dlatego wybaczam im lekkie przesuszenie rąk, które mydła, przy regularnym i częstym stosowaniu, oferują... Nie jest to jakieś wyraźne przesuszenie, ale dyskomfort lekki jest, nie powiem, na szczęście krem do rąk usuwa niedogodności, a ja znów mogę bezkarnie myć, myć i myć swoje ręce :) 👌

Synchroline Synchrocell Body Cream krem do pielęgnacji ciała i masażu 250 ml - ciekawy, wielozadaniowy i skuteczny dermokosmetyk, który wesprze walkę z cellulitem, wygładzi, ujędrni i uelastyczni skórę. Dodatkowo posiada działanie kojące, świetnie niweluje uczucie " ciężkich nóg ", które towarzyszy każdej z nas po zabieganym dniu czy wieczorowych wojażach w szpilkach :) Jest skuteczny, przyjemny w użyciu i bardzo, bardzo wydajny. Pisałam o nim, więc jak coś... wiecie co robić :) 👌

Souvre Internationale Kolagen Naturalny Żel do mycia twarzy 250 ml - bardzo fajny produkt, który nie tylko pojemnością, ale też wydajnością zadziwia. Nie do wykończenia był... Nie żebym nie lubiła go stosować, wręcz odwrotnie, przyjemnie, świeżo pachnie, doskonale myje skórę nie tylko z zanieczyszczeń i sebum, ale też z makijażu, nie podrażniając, nie wysuszając, anie nie powodując uczucia ściągnięcia. Butelka, w trakcie używania, traci na atrakcyjności bowiem złote napisy i elementy ozdobne się ścierają, korek popękał, ale reszta jak najbardziej bez zmian. 👌 

Evree Hamamelisowy Tonik do twarzy 200 ml - świetny produkt idealnie dopasowany do typu i potrzeb mojej mieszanej skóry. Świeży, czysty, bardzo energetyzujący zapach nie tylko uprzyjemnia stosowanie, ale również pobudza skórę, zwłaszcza o poranku. Aplikacja za pomocą atomizera spisuje się na medal, wystarczy kilka naciśnięć aby obudzić, orzeźwić i stonizować skórę, jednocześnie przygotowując ją do dalszych kroków pielęgnacyjnych. Nie podrażnia, nie wysusza, normalizuje proces wydzielania sebum, zapobiega powstawaniu niedoskonałości i minimalizuje widoczność porów. Bardzo się polubiliśmy, służył mi naprawdę długo! 💙

Elfa Pharm Green Pharmacy Krem do stóp kojący przeciw pęknięciom 75 ml - całkiem przyjemny krem o treściwej konsystencji i niezbyt miłym zapachu. Nie wiem jak sobie radzi z zapobieganiem pęknięć, ale z podstawowych zadań, takich jak nawilżenie, odżywienie, regeneracja i wygładzenie, wywiązuje się świetnie. Nie wiem, czy znów po niego sięgnę, ze względu na zapach, ale nie wykluczam, bowiem cena i dostępność temu sprzyjają. 👌

Farmona Radical Suchy Szampon do włosów tłustych pozbawionych objętości 60 ml - bardzo fajnie u mnie się sprawdzał. W wyjątkowych sytuacjach pozwalał w kilka chwil odświeżyć włosy i uatrakcyjnić fryzurę. Przyjemnie pachnie, precyzyjnie się rozpyla, nie obciąża, nie skleja włosów, nie zostawia po sobie śladów ani " łupieżu " na skórze głowy czy ubraniach. Mała pojemność jest dobra podczas podróży, ale wydajnością, niestety, nie grzeszy. 💙

Rexona Invisible Black+White antyperspirant w sztyfcie dla kobiet 40 ml - podoba mi się jedynie ze względu na szatę graficzną i przyjemny, świeży zapach, który zresztą wcale trwały nie jest... Absolutnie nie chronił przed poceniem i " mokrymi pachami ", nawet przy umiarkowanej aktywności, już o wyczynach fizycznych nie ma co mówić. Używałam go 2-4 razy dziennie, po wstępnym myciu oczywiście, ale świeżość i ochrona, które oferował, były bardzo ulotne! Zupełnie się u mnie nie sprawdził...👎

Balea Lippenpflege Swirled Kisses Balsam do ust Truskawka i Banan 4,5 g - Miałam na niego ogromną ochotę, więc zamówiłam, ale niestety... Radość była krótka. Balsam ma za zadanie odżywiać usta i nadawać im ładnego kolorytu i wykończenia.. Zawiera wosk pszczeli, masło shea i witaminę E, początkowo sztyft był twardy, ale po kilku użyciach się wyrobił, tym nie mniej miałam wrażenie, że w ogóle nie wchłania się w usta. Owszem były one ładnie nabłyszczone, wizualnie wygładzone, ale nadal czułam dyskomfort " od wewnątrz ". Nie odżywiał ani nie nawilżał moich ust, przy regularnym, częstym stosowaniu powodował... spierzchnięcie. Odstawiałam i wracałam po jakimś czasie - z tym samym skutkiem. Zaczęłam stosować tylko na szminki, w celu nadania ładnego połysku, aż ostatecznie się złamał,połowa idzie do wyrzucenia, a mi wcale go nie szkoda. Zapach i forma sztyftu ładne, ale nic po za tym...👎

Nikel Nikelhidris Nawilżający krem pod oczy z Kwasem Hialuronowym, Miodem i Kwiatem Immortelle 15 ml - nie dość że opakowanie prezentuje się zjawiskowo, luksusowo i wyjątkowo, to i zawartość jest absolutnie fantastyczna! To jeden z najlepszych kremów pod oczy, które stosowałam, więc zagości u mnie nieraz. Zapach, konsystencja, działanie - po prostu boskie! No i skład - całkowicie naturalny! Możecie o nim poczytać, pisałam recenzję, od siebie - bardzo polecam! 💙

Coslys Dezodorant Cytrusowy - Witaminowa Świeżość 50 ml - w pełni naturalny i skuteczny dezodorant o pięknym, cytrusowym, musującym zapachu. Chronił do 10 godzin, ale w porównaniu z Rexoną to i tak fantastyczny wynik, już o składzie nie powiem - jest bajeczny! Kolejnym atutem jest fakt, że po zużyciu wcale nie muszę kupować nowego deo, tylko wymienny wkład, jest znacznie tańczy od całego roll-on`a. Z racji tego iż buteleczka w trakcie użytkowania nie uległa jakimś wyraźnym zmianom, nawet napisy się nie pościerały, wystarczy ją umyć i " wkręcić " pojemniczek z nowym dezodorantem! Wersja zapachowa też nie musi być ta sama :) Sprytne! Naturalnie... 💙

John Masters Organics Evening Primrose Szampon do suchych włosów - Wieczorny pierwiosnek 60 ml - miniatura, która ze względu na treściwą zawartość o skutecznym działaniu oczyszczającym, wystarczyła naprawdę na długo! Zapach specyficzny, ale przyjemny, ziołowy, eteryczny, mocny, na włosach, podczas mycia, łagodnieje. Podoba mi się jego gęsta konsystencja i lekka pianka, którą wytwarza. Moje włosy nie przepadają za naturalnymi produktami, ale po tym szamponie całkiem dobrze wyglądały. Nie puszyły się, nie plątały, ale odżywki potrzebowały :) Szampon fajnie oczyszcza włosy i skórę głowy, nie podrażnia i nie wysusza ich, długotrwale odświeża. Podejrzewam, że byłabym skłonna kupić go w zestawie z odżywką. 👌

Kiehl's Midnight Recovery Concentrate Regenerujące serum na noc 4 ml - maleństwo, które nieźle zawróciło mi w głowie! Podoba mi się jego zapach, ziołowy, eteryczny, naturalny, oraz lekka, mimo iż olejkowa, konsystencja. Świetnie się rozprowadza, szybko wchłania i zapewnia natychmiastowy komfort skórze. Jak na takie rozmiary, okazało się też bardzo wydajnym produktem. Chcę pełnowymiarową wersję, to pewne... Ale muszę wpierw zużyć te sera, które mam :) 💙

Organique Olej do kąpieli i masażu Mango 125 ml - uwielbiam ten zapach! Balsam do ciała z masłem Shea zużywa się bardzo powoli, ale olejek wręcz odwrotnie. To już druga moja buteleczka, ale z pewnością nie ostatnia! Można go używać do kąpieli lub do masażu, ja najczęściej używam... pod prysznic :) Mieszam odrobinę tego oleju z bezzapachową emulsją do mycia ciała w wyniku czego po prysznicu mam doskonale oczyszczoną, a zarazem odżywioną, wygładzoną i nawilżoną skórę. Wystarczy lekko osuszyć ciało ręcznikiem, aby móc się cieszyć delikatnością skóry, w dodatku otulonej subtelnym, smakowitym, mangowym zapachem. 💙

Organique Żel pod prysznic Rytuał Kaszmirowy 250 ml - kolejny prysznicowy ulubieniec, uwodzący cudownie słodkim zapachem palonego karmelu i delikatnym, aczkolwiek skutecznym działaniem. Stosowanie go wiąże się z ogromną przyjemnością, szczególnie w chłodne dni, których nawet obecnie nie brakuje. Skóra po jego użyciu jest delikatna i jedwabiście gładka, bez oznak przesuszenia czy podrażnienia. Prawdziwy rytuał słodkiej rozpusty! 💙

Laboratorium Farmona maski i peeling do twarzy w saszetkach Herbal Care 5 x 5 ml - nowe maseczki, odżywcza Olejek Arganowy, odmładzająca Dzika Róża i nawilżająca Aloes oraz peeling Kwiat Migdałowca. Świetne zarówno na wyjazd jak i do stosowania w domowych warunkach. Kazda z masek na swój sposób fajna, każda wyznacza się skutecznym działaniem, pięknym zapachem i świetnymi efektami. Peeling też mi się bardzo spodobał. Wśród masek rządzi róża, bo najbardziej lubię jej różany zapach, dlatego zużyłam od razu 2 saszetki :) Ale pozostałym nie mam absolutnie nic do zarzucenia - genialne! :) 💙

Clarins Moisture Replenishing Lip Balm Intensywnie nawilżający Balsam do ust 15 ml - całkiem dobrze u mnie się sprawdził. Mimo iż nie wykazał się intensywnym nawilżeniem, dostatecznym już tak. Zapewniał ustom komfort, delikatne odżywienie i piękne nabłyszczenie, ale szybko się " zjadał ", a usta natychmiastowo wołały o " dokładkę " :) Więc ponowna aplikacja była konieczna, i to w trybie natychmiastowym! Na szczęście wygodne opakowanie z równie fajnym aplikatorem, pozwalały na zabieranie go ze sobą zawsze i wszędzie. Stosowałam nawet bez patrzenia w lusterko ( gdy akurat w pobliżu go nie było ), a efekt zawsze był super. Cudownym dodatkiem jest też jego smakowity, owocowo-żelkowy zapach. Wydajność też określam jako wysoką - wystarcza naprawdę na bardzo długo, nawet przy częstym używaniu. Nie klei, nie obciąża, nie zapycha - fajny, więc pewnie za jakiś czas do niego wrócę :)

Kosmetyczne pożegnania... DENKO kwietnia 2017 w minirecenzjach :)
I to by było na tyle moje Drogie ;) 
Znacie któreś z przedstawionych tu kosmetyków?
Jak u Was się sprawdziły? Lubicie czy unikacie?
Miłego wieczoru :*