Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nawilżenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nawilżenie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 lutego 2015

Ahava Time To Hydrate Active Moisture Gel Cream - moc nawilżenia!

Witajcie Słoneczka :)
Nawilżenie. Potrzebuje go każda skóra, niezależnie od jej wieku, typu, kondycji... Bez wody nie da się żyć, a skóra bez niej traci swój blask, elastyczność, jędrność. Znacznie szybciej starzeje się.
Wbrew pozorom, poszukiwanie produktów mocno nawilżających nie jest łatwe. Po pierwsze ze względu na indywidualne preferencje, jak zarówno na konkretne wymagania czy potrzeby skóry. Szczególnie jeśli dotyczy to pielęgnacji twarzy.

Przyznam szczerze, że ja swojego nawilżającego ideału ciągle poszukuję. Choć... po wypróbowaniu Intensywnie nawilżającego kremu - żelu Ahava, z linii Time To Hydrate, muszę stwierdzić, że byłam bardzo blisko jego odnalezienia :)
Jeśli czytacie czy zaglądacie na bloga od dawna, wiecie, że kosmetyki tej marki darzę szczególnym zamiłowaniem, ponieważ świetnie sprawdzają się na mojej skórze. Jak na razie, jedynym dystrybutorem i autoryzowanym przedstawicielem marki w Polsce jest InfoPlus. Natomiast kupić je można w sieci Super-Pharm :)

Słów kilka od producenta

Active Moisture Gel Cream Time to Hydrate, to odświeżający żel o kremowej konsystencji, który przywraca skórze delikatną miękkość oraz zdrowy wygląd. Stworzona przez AHAVA technologia Moisture Suspension RE umożliwia dostarczenie i związanie w warstwach skóry wody z Morza Martwego. Umożliwia to preparatowi aktywne nawilżanie.

Badania udowodniły:
  • 90% użytkowników odnotowało znaczącą poprawę kondycji i wyglądu skóry. *
  • 89% użytkowników zauważyło, że skóra stała się bardziej sprężysta. *
  • 92% użytkowników zauważyła, że skóra stała się bardziej miękka i gładka *
  • Klinicznie udowodniono: skóra zachowuje 2 razy więcej wilgoci **
* Na podstawie testów przeprowadzonych przez użytkowników w ciągu tygodnia przez niezależną instytucję.
Testowany na 61 kobietach.
** Poziom nawodnienia mierzony podczas badań klinicznych przeprowadzonych przez niezależną instytucję.
Testowany na 35 kobietach.

Minerały Morza Martwego to prawdziwy dar natury. Znane są ze swego dobroczynnego działania na skórę i zdolności do przywracania jej młodego wyglądu.
Osmoter® jest wyjątkową kompozycją minerałów Morza Martwego, która znajduje się we wszystkich preparatach AHAVY. Optymalizuje ona metabolizm komórkowy, wzmacnia ochronę skóry przed szkodliwym działaniem promieniowania UV oraz znacząco zwiększa jej stopień uwodnienia. Sprawia, że skóra wygląda młodziej, staje się jedwabista i jędrna.
Osmoter®Woda Morza Martwego - główne składniki (mg/l): Mikroelementy (ppm) Magnez Mg 92.000, Stront Sr 670 , Wapń Ca 35.000, Bor B 120, Brom Br 14.000, Lit Li 40, Sód Na 2.700, Mangan Mn 10, Potas K 2.100, Bar Ba 9.

Składniki: Aqua (Mineral Spring Water), Glycereth-26, Cyclomethicone, Isodecyl Neopentanoate, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Propanediol (Corn derived Glycol), Glycerin, Cyclopentasiloxane, PEG/PPG-19/19 Dimethicone, Squalene (Phytosqualene), Sodium Lactate, Trehalose, Phenoxyethanol, Caprylyl Methicone, Propylene Carbonate, Quaternium-18 Hectorite, Chitosan Succinamide, Maris Aqua (Dead Sea Water), Dimethiconol, Alanine, Creatine, Dehydroacetic Acid, Glycine, Magnesium Aspartate, Saccharide Hydrolysate, Urea, Isodecyl Isononanoate, Actinidia Chinensis (Kiwi) Fruit Water, Allantoin, Parfum (Fragrance), Benzotriazolyl Dodecyl p-Cresol, Hydrolyzed Corn Protein, PEG-12 Dimethicone/PPG-20 Crosspolymer, Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Extract, Ethylhexylglycerin, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Limonene, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Geraniol.

Produkt przeznaczony również do skóry wrażliwej.
Przebadany alergologicznie.
Nie zawiera parabenów.

Krem-żel został umieszczony w matowym słoiczku, o pojemności 50 ml, wykonanym z lekkiego tworzywa imitującego szkło. Dzięki temu trikowi opakowanie nie traci na atrakcyjności, ale zyskuje na komforcie. Słoiczek jest lekki, poręczny, odporny na uszkodzenia, pęknięcia, a nawet zarysowania. Napisy w trakcie użytkowania nie ścierają się ( stosuję już prawie trzeci miesiąc! ), a więc krem ciągle wygląda jak nowy - niby szczegół, ale ważny, nie lubię gdy jest inaczej.
Krem jest szczelnie zakręcany szerokim, twardym korkiem. Początkowo zawartość jest zabezpieczona wieczkiem, gwarantującym nietykalność. Korzystając z dodatkowego " ułatwiacza " w postaci foliowego uchwytu, z łatwością zerwiemy plombę :)

Sam kremożel mieści się w półokrągłym wsadzie, zarysy którego dobrze widać " pod światło ". Przyznam, że lubię takie zaokrąglone wykończenie w słoiczkach, z tradycyjnych kosmetyk trudno nieraz wydostać - w tym przypadku zużyję go do cna!
Uważam, że fajnym rozwiązaniem byłyby wkłady z kremem - aby nie kupować całego słoiczka, wystarczyłoby wymienić zawartość, jak to praktykują niektóre marki.
Na słoiczku znajdziemy najważniejsze informacje dotyczące produktu - info o braku parabenów w składzie i testach alergologicznych oraz termin ważności - 12 miesięcy od momentu otwarcia. Bardziej obszerne informacje, takie jak skład, oraz opis produktu, zamieszczony przez dystrybutora, znajdują się na tekturowym pudełku, w które został zapakowany słoiczek.

Już po otwarciu moim oczom okazała się ta " wilgoć" :) Konsystencja kremożelu jest wręcz fantastyczna!
Jest lekki, beztłuszczowy, dosyć gęsty, ale podatny na nabieranie, nie jest zbity, ani śliski, miękki i delikatny w dotyku - czysta przyjemność! Łatwy do dawkowania.
Jak widzicie, barwę ma białą, z " mokrym " połyskiem. Zapachem również uwodzi i choć jest on trudny do określenia, bardzo mi się podoba. Ani to morski, ani kwiatowy, świeży, lekko musujący, odprężający... Uprzyjemnia stosowanie i przez dłuższą chwile jest wyczuwalny na skórze. Ale nie przeraża intensywnością, w sam raz, idealnie wyważony - dla rozkoszy i przyjemności podczas aplikacji.

Już przy pierwszym kontakcie ze skórą intensywnie nawilżający krem - żel Ahava ujawnia swoją moc! Przy pierwszym użyciu miałam wrażenie, iż zanurzam twarz i szyję w orzeźwiającej, krystalicznie czystej wodzie! WOW!
A wiecie co jest najlepsze? To, że uczucie WOW jest za każdym razem takie same :)
Krem-żel świetnie rozprowadza się po skórze, co w sumie możecie sobie wyobrazić, po obejrzeniu powyższego zdjęcia :) Aż się chce go nakładać, masować i masować, dogadzając skórze, czując jak głęboko w nią wnika zapewniając natychmiastowy komfort, ukojenie, nawilżenie, odprężenie, relaks...
Krem, prócz wody z Morza Martwego, zawiera w sobie skwalen, sok z liści aloesu, mocznik, hydrolat z kiwi, ekstrakt z nasion lnu i wiele innych, nie mniej ciekawych składników.

Wchłania się błyskawicznie, choć... No właśnie, na mojej mieszanej skórze czasami ( nie zawsze! ) zostawiał delikatny, połyskujący film. Nie mam pojęcia czym było to spowodowane, ale w te dni, nie lubiłam go aż tak bardzo. Nie natłuszczał, ale " nabłyszczał " mi skórę.
Krem nie obciąża skóry, nie zapycha jej, bardzo fajnie wygładza i zmiękcza, idealnie nadaje się pod makijaż, nawet gdy oferował połyskujący film, pod pudrem znikał :)
Przy regularnym stosowaniu, co czynię od kilku miesięcy, faktycznie w wyraźny sposób wygładza, delikatnie napina i ujędrnia skórę, poprawia jej koloryt, w moim przypadku niwelując zaczerwienienia i zmniejszając widoczność naczynek. Zmarszczki mimiczne zostają spłycone, przez co twarz wygląda młodziej i piękniej :)
Koniecznie muszę powiedzieć o jego nadzwyczajnie wysokiej wydajności. Porcja kremu wielkości małego groszku, wystarcza na całą twarz, szyję i dekolt! Krem stosuję już prawie 3-ci miesiąc, jeszcze trocha na dnie go zostało, a taka pojemność zazwyczaj wystarcza mi na 1,5, no czasem na 2 miesiące!

Cena - 160 zł / 50 ml

Dostępność - Super-Pharm

Podsumowując...

I jak widzicie, Intensywnie nawilżający krem - żel Ahava idealnie wpisywałby się w moje preferencje i zapotrzebowania mojej skóry, gdyby nie fakt, iż czasem nabłyszcza mi twarz. Może dzieje się tak w dniach o wzmożonym produkowaniu sebum przez moją skórę czy jest inna przyczyna, nie wiem.
Moim zdaniem będzie pasować wrażliwcom, posiadaczkom suchej czy normalnej skóry, ewentualnie mieszanej, w stronę suchej. Kremożel zapewnia głębokie i długotrwałe nawodnienie skórze, doskonale ją chroni, idealnie wygładza, przygotowując pod makijaż. A przy tym koi zaczerwienienia i nie powoduje podrażnień, ani innych nieprzyjemnych skutków. No i wydajnością powala!

Stosowaliście ten krem?
A może polecacie inne kosmetyki z linii Time To Hydrate?
Musze wypróbować serum, może sprawdzi się idealnie :)
Miłego wieczoru Kochane :)
                             

poniedziałek, 14 października 2013

Stopki lekkie jak motylki

Witajcie Słoneczka ;)
Złota jesień jest cudowna! Słoneczna pogoda, ciepełko i otaczające nas dookoła piękno przyrody zdecydowanie pozytywnie wpływają na samopoczucie, zachęcają do długich spacerów, do spędzenia jak najwięcej czasu na świeżym powietrzu, a weekend jest ku temu idealną okazją - czysta przyjemność!
Po aktywnie spędzonym czasie, zmęczone, ale szczęśliwe, wracamy do domu, na uwieńczenie dnia, dobrze zrobi relaksującą kąpiel, a zmęczonym stopkom warto zaoferować delikatny masaż. Moim stopom ostatnim czasem dogadza Krem do stóp I MACCHIAIOLI od Dr. Taffi - ma w sobie wszystko to, aby zapewnić im nie tylko nawilżenie i odżywienie, ale także prawdziwą ulgę.


Słów kilka od producenta

Ten naturalny krem został stworzony dla higieny i dobrego samopoczucia twoich stóp i kostek. Dzięki kombinacji pszczelego wosku, propolisu i olejków z tymianku, mięty i kamforowca daje uczucie wygody i lekkości natychmiast po użyciu.
Zaleca się użycie po kąpieli stóp w ciepłej wodzie.


Specjalne składniki

  • Oliwa z oliwek 
  • masło Shea 
  • wosk pszczeli 
  • propolis 
  • olejki eteryczne z tymianku, mięty i kamforowca 
  • wyciąg z grejpfruta 
  • witaminy A, E i C.
By pozostać w zgodzie z naturą kosmetyki  Dr. Taffi nie są poddawane testom na zwierzętach.
Krem certyfikowany przez ICEA, producent posiada certyfikat ISO 9001:2008 nr 13837.


Opis według mnie

Opakowanie kremu to półmiękka tuba, o pojemności 150 ml, wykonana z tworzywa, zakręcana twardym, szerokim korkiem, dzięki pozycji " na korku " krem zawsze przemieszcza się do otworu dozującego, co ułatwia jego stosowanie za każdym razem, bez potrząsania, bez wysiłku.
Otwór jest w sam raz dostosowany wielkością do konsystencji kosmetyku.
Śliczna, gustownie i solidnie wykonana tuba jest dodatkowo zapakowana do równie uroczego, tekturowego pudełeczka, ozdobionego obrazkiem nawiązującym do toskańskich krajobrazów - wszystkie szczegóły opakowania są dopracowane z perfekcją. Na tubie oraz pudełku znajdują się podstawowe informacje dotyczące produktu.


Skład rozpoczyna Woda, tuż po niej znajduje się Oliwa z oliwek, następnie Ester poliglikolowy kwasów tłuszczowych jako emulgator, Gliceryna, Monoglicerydy kwasów stearynowego i oleinowego pełniące rolę emulgatora,  Polimer otrzymywany z tlenku etylenu i kwasów tłuszczowych - emulgator, Kwas stearynowy otrzymywany z naturalnych wosków, Emulgator otrzymywany z oleju palmowego, Stabilizator emulsji pochodzący z naturalnych wosków, Emulgator pozyskiwany z kwasów tłuszczowych i tlenku etylenu, Masło Shea, Wosk pszczeli, Propolis, Antyoksydant pochodnia witaminy C, Witamina E, Witamina A, Ekstrakt z grejpfruta, Olejek z kory kamforowca, Olejek z mięty polnej, Olejek z tymianku, i na końcu Konserwanty, Kwas mlekowy oraz Substancje zapachowe, pochodzące z olejków eterycznych, ale mogą uczulać, więc uważajcie, jeśli nie tolerujecie któregokolwiek ze składników.


Krem jest biały, ma gęstą, ale przyjemną, kremową konsystencję, nie jest zbity, miły w dotyku.
Zapach jest bardzo naturalny, lekko ziołowy z wyraźną nutą mięty i kamforowca, przypomina mi odrobinę aromat Amolu ;)
Aplikacja jest czystą przyjemnością, gęsty krem przy zetknięciu ze skórą zmienia swoją postać na lekką, z łatwością ślizga się po skórze, równomiernie rozprowadzając się i szybko wchłaniając się.
Działanie przede wszystkim nawilżające, regenerujące i zmiękczające, lekko chłodzące, orzeźwiające, krem zapewnia natychmiastową ulgę zmęczonym po całym dniu stopom.
Efekty w postaci miękkiej i gładkiej skóry stóp są widoczne i wyczuwalne tuż po aplikacji, krem nie natłuszcza skóry, ale pozostawia na jej powierzchni lekki film, który po kilku chwilach znika całkowicie, zapewnia stopom komfort i lekkość na długo!
Wydajność wysoka, dzięki treściwej konsystencji wiele go nakładać nie trzeba.


 Moja opinia

O swoje stopu dbam regularnie, ale niewiele mam ulubieńców " stopowych ", głównie ze względu na zapachy, nie wiem dlaczego tak jest, ale z reguły kosmetyki do pielęgnacji tej części ciała mają dosyć specyficzne wonie, czy naszym stopkom nie należy się rozkosz także w postaci pięknego aromatu?
Pewnie że się należy, także nam, by podczas masowania - smarowania czuć przyjemność z tej czynności, a nie tylko potrzebę...
Krem I MACCHIAIOLI zawiera wiele cennych składników, w tym olejków naturalnych, które mają za zadanie kompleksowo zadbać o komfort naszych stóp i bardzo dobrze sobie z tym radzi.
Już mała ilość kremu potrafi zadowolić nawet najbardziej wybredne stopy, które na przykład ma mój mąż - nie cierpi żadnych klejących ani tłustych warstewek, ale dobre działanie sobie ceni, krem, już po pierwszym zastosowaniu, został przyjęty bardzo entuzjastycznie i otrzymał od niego pozytywną ocenę, z tego też powodu szybciej mi się skończył - musiałam się dzielić :)
Krem świetnie rozprowadza się, dosyć szybko wchłania się i natychmiastowo działa - zapewnia skórze stóp nawilżenie, ukojenie, miękkość, gładkość i przyjemny, świeży zapach, a delikatne uczucie chłodzenia niweluje zmęczenie, odpręża i uspokaja.
Olejki znajdujące się w tym kremie prócz działania aromaterapeutycznego mają także właściwości antyseptyczne, a wosk, propolis oraz masło shea zapewniają stopom ochronę na długo.
Krem nie natłuszcza stóp, lekki film, który zostawia na skórze, jest wyczuwalny przez krótką chwilę, później krem wchłania się całkowicie, pozostawiając jedynie przyjemny aromat, ulgę i komfort - stopy stają się lekkie jak motylki ;)


Cena - 66,00 / 150 ml

Ocena - 5/5

Dostępność - sklep internetowy Dr.Taffi oraz salon stacjonarny Dr.Taffi w galerii MM w Poznaniu.

Podsumowanie

Krem do stóp I MACCHIAIOLI zdecydowanie będzie dobrą propozycją dla tych, którzy cenią nie tylko doskonałe walory pielęgnacyjne kosmetyku, ale także subtelny zapach, wysoką wydajność i długotrwałe efekty.
Zmęczone stopy? Ni z tym kremem! Ukoi i zadba o nie, dla naszego komfortu i  przyjemności.

Jak Wam podoba się ten krem?
Które kosmetyki do pielęgnacji stopek są Waszymi faworytami?
Znacie firmę Dr. Taffi?
Miłego wieczorku - buziaki ;*

poniedziałek, 15 lipca 2013

Regenerujący balsam do ciała Colostrigen Innovatio

Witajcie Słoneczka :)
Dobry balsam do ciała, to nie tylko zwyczajny kosmetyk do miziania, to podstawa dobrego samopoczucia i ogólnego komfortu. Niezależnie od pory roku, skóra nasza potrzebuje porządnego wsparcia w postaci kosmetyków pielęgnacyjnych, aby jej zapewnić to, czego potrzebuje sięgamy po różnorodne specyfiki nawilżające, regenerujące, ujędrniające... i choć wybór takowego kosmetyku  wydaje się banalnie prosty, nie zawsze tak jest, bowiem każda z nas oczekuje skutecznego działania, przyjemności stosowania i wygody " noszenia " :)
Moim ulubieńcem ostatniego miesiąca w zakresie pielęgnacji był Colostrigen Innovatio - balsam regenerujący do ciała firmy Genactiv. Jak pamiętacie nocna maska do twarzy, o której pisałam TU oraz krem do cery mieszanej, o którym opowiadałam Wam TU, nie zbyt dobrze sprawdziły się na mojej mieszanej cerze, jednak balsam ten okazał się prawdziwą " wisienką na torcie "!


Słów kilka od producenta

Balsam regenerujący z bioaktywnym colostrum bovinum i mlekiem klaczy dla każdego rodzaju skóry to jeden z produktów wyjątkowej serii INNOVATIO skierowanej dla osób, które chcą zachować piękną skórę.
Balsam zapewnia intensywną pielęgnację skóry łącząc wyjątkowe właściwości bioaktywnych składników zawartych w Colostrum Bovinum, znane od czasów starożytnych dobroczynne właściwości pielęgnacyjne mleka klaczy oraz silnie nawilżające działanie kwasu hialuronowego.
Najwyższej jakości colostrum bovinum stosowane w balsamie COLOSTRIGEN INNOVATIO pobierane jest w ciągu pierwszych dwóch godzin po porodzie, dzięki czemu stanowi unikalne, najbogatsze źródło naturalnych substancji o działaniu odpornościowym, czynników wzrostu, witamin i związków mineralnych. Ze względu na ich naturalne pochodzenie i wysoką koncentrację substancje te wywołują efekt szybkiej regeneracji, głębokiej odbudowy i odmłodzenia skóry.


Wyjątkowo korzystne dla skóry właściwości mleka klaczy znane są od wielu wieków. Jest ono zbliżone w składzie do mleka kobiecego. To bogate źródło witamin, soli mineralnych i białek albuminowych. Dzięki dużej zawartości witaminy C mleko klaczy działa skutecznie w usuwaniu przebarwień i wolnych rodników. Albuminy to białka odpowiedzialne za prawidłowe uwodnienie komórek i utrzymanie prawidłowego pH skóry. Jedyne w swoim rodzaju działanie mleka klaczy sprawia, że skóra pozostaje rozjaśniona, odpowiednio nawilżona i natłuszczona.
Dzięki zastosowaniu techniki liofilizacji colostrum bovinum i mleko klaczy pozostają w ich formie naturalnej, zbliżonej do produktu świeżego, co gwarantuje skuteczność ich działania.


Opis według mnie

Opakowanie balsamu to tekturowe pudełko, utrzymane w klasycznej, minimalistycznej szacie mieszczące na sobie wszystkie niezbędne i wyczerpujące informacje dotyczące kosmetyku, między innymi znajdziemy opis produktu, pełny skład, sposób użycia, warunki przechowywania, termin ważności - 4 miesiące od momentu otwarcia, co z kolei świadczy o braku agresywnej chemii w składzie.
Dodatkowo do kosmetyku jest dołączona ulotka z obszernymi informacjami.
Tubka, o pojemności 200 ml, w której znajduje się balsam jest również utrzymana w minimalistycznym stylu, wykonana z miękkiego, białego tworzywa, zamykana szerokim, twardym korkiem na zatrzask, na którym tubka stoi - czysta wygoda!, otwór dozujący świetnie dopasowany do konsystencji balsamu, ani duży, ani zbyt mały, świetnie dawkuje kosmetyk.


Skład balsamu bardzo mi podoba się, zawiera trocha substancji natłuszczających ( emolienty ), Colostrum Bovinum( naturalna siara krowia ) która zawiera ponad 250 naturalnych związków chemicznych, takich jak hormony, enzymy, poliamidy, pochodne kwasów nukleinowych, pochodne aminokwasów i inne, zawiera również substancje bakteriostatyczne, w tym immunoglobuliny, laktoperoksydazę, lakteniny, laktoferynę, lizozym i leukocyty, a także wyjątkowo łatwo przyswajalne, o dużej koncentracji witaminy oraz związki mineralne, które nie występują w tak wysokiej koncentracji w żadnym innym produkcie pochodzenia naturalnego, sfermentowane Mleko klaczy kumys ) który cechuje się wysoką zawartością składników odżywczych, wspomaga układ odpornościowy organizmu, wpływa odżywczo i regenerująco na skórę, olej Jojoba o silnych właściwościach nawilżających i regenerujących, prowitamina B5 o silnych właściwościach nawilżających i zapobiegających odparowywaniu wody z naskórka, czym zapewnia ochronę, hydrolizowany Jedwab poprawiający metabolizm komórek skóry, przeciwdziała przebarwieniom, nadaje skórze gładkość, miękkość, doskonale nawilża, Kolagen opóźniający proces starzenia się skóry, poprawiający jej jędrność, elastyczność i gładkość, ekstrakt Aloe Vera zawierający witaminy: B2, B6, C, składniki mineralne, aminokwasy i inne bioaktywne substancje, aktywuje funkcjonowanie skóry, reguluje nawilżenie, wspomaga odbudowywanie nowych komórek, działa ukrwiająco i bakteriobójczo, Hialuronian sodu ( Kwas hialuronowy ultramałocząsteczkowy ) o właściwościach łagodzących, nawilżających, wygładzających i poprawiających elastyczność skóry, w tym bardzo suchej i delikatnej, no i na końcu odrobinka parabenów i substancji zapachowych, także tych pochodzących z naturalnych olejków eterycznych.


Balsam ma białe zabarwienie z połyskiem, bardzo lekką, delikatną konsystencję, nie jest lejący, ani też zbyt gęsty.
Zapach bardzo przyjemny, a zarazem z wyczuwalną nutą mleka, słodkawy i świeży jednocześnie, nie jest zbyt intensywny, ale zostawia na skórze długo wyczuwalny, lekki i subtelny aromat - dla mnie genialny!
Aplikacja należy do przyjemności, balsam błyskawicznie rozprowadza się i także wchłania się, nie natłuszcza skóry, nie zostawia po sobie żadnego filmu, wnika w skórę " do suchości ".
Działanie wyczuwalne natychmiastowo, skóra staje się nawilżona, ukojona, wygładzona, satynowa, jedwabiście gładka i nadzwyczajnie miła i przyjemna w dotyku.
Efekty są trwałe, więc długo można cieszyć się niesamowitym komfortem panującym na skórze, żadnych podrażnień, uczuleń, suchości czy dyskomfortu nie odnotowałam - sama przyjemność na długoooo!
Wydajność zadowalająca, dzięki wspaniałej konsystencji i skutecznemu działaniu, już mała ilość wystarcza na zapewnienie skórze uczucia przyjemności, nawilżenia i komfortu.


Moja opinia

Balsam Colostrigen Innovatio okazał się dla mnie kosmetykiem do pielęgnacji ciała IDEALNYM!
Już dawno nie czułam takiej przyjemności ze stosowania balsamu do ciała, a ten regenerujący balsam mi właśnie tą przyjemność oferował ponad miesiąc czasu, no tak, wszystko co dobre, szybko się kończy...
Balsam jest niesamowicie przyjemny w stosowaniu, zarówno dzięki opakowaniu, ponieważ bez żadnego wysiłku wydostaje się z niego kosmetyk, jak i ze względu na konsystencje - jest niczym lekka śmietanka, która ślizgając się po skórze łatwo rozprowadza się tam, gdzie trzeba, aby po kilku minutach wchłonąć się bez reszty, zapewniając ciału niesamowitą ulgę i uczucie głębokiego nawodnienia.
Balsam świetnie sobie radzi z przesuszonymi partiami ciała, łydki, łokcie i kolana po jego zastosowaniu stają się miękkie i delikatne w dotyku, ale też świetnie sprawdza się i na tych bardziej " tłustych " obszarach, uda, brzuszek i pośladki, nie obciążając ani nie natłuszczając ich " dodatkowo " :)


Przy regularnym stosowaniu skóra wyraźnie odżywa, poprawia się jej koloryt, gładkość i napięcie, o przesuszeniach nie ma i mowy, a działanie balsamu jest odczuwalne przez cały czas jego obecności na ciele.
Ale co by to była za przyjemność stosowania bez pięknego zapachu, a jest to dla mnie ważnym aspektem dotyczącym wyboru każdego kosmetyku - lubię śliczne zapachy, a balsam mi swoim aromatem sprawił tyleż radości, jak i działaniem.
Po każdej aplikacji ciało jest otulone niewidoczną woalką lekkiego, subtelnego, mega kuszącego i uwodzicielskiego aromatu, przy każdym ruchu ciała, aromat ten uwalnia się i daje o sobie znać, rozpieszcza nozdrze i też pobudza zmysły, przyjemny, a także jednocześnie na swój sposób specyficzny, nie jest duszący, ani nachalny, wraz z walorami pielęgnacyjnymi tworzy całość przyjemną, zachęcającą i kuszącą - aż chciało się po niego sięgać znów i znów...


Cena - 95,00 zł / 200 ml

Ocena - 4+/5

Dostępność - sklep Genactiv

Podsumowanie

Wspaniały produkt wart uwagi i polecenia - Colostrigen Innovatio u mnie spełnił się w 100%, odpowiada mi w nim wszystko prócz... ceny, i tu minus pół punktu, bo, mimo fajnego składu z wieloma cennymi, a nawet innowacyjnymi składnikami, rewelacyjnego działania, przyjemnego stosowania, pięknego zapachu i dosyć wysokiej wydajności, cena bije po kieszeni, niestety.
Tym nie mniej, jeśli będziecie mieć możliwość ku wypróbowaniu go, to gorąco polecam!

Stosowaliście produkty firmy Genactiv, a może mieliście już przyjemność używać balsamu Colostrigen Innovatio? Jakie są Wasze spostrzeżenia i wrażenia?
Jakie balsamy, mleczka, czy masła do ciała lubicie?

Miłego wieczorku Kochane - buziole ;)

piątek, 28 czerwca 2013

Nie lubię zakładać maski... no chyba że złotą ;)

Witajcie Słoneczka ;)
Powszechnie jest uważane, że każda/każdy z nas " zakłada maskę ", ale dla czego? No dla tego, aby nie okazywać swojej " nagości ", autentyczności, czasami bezradności czy innych emocji, które panują w sercu, targają naszą duszą, i nie zawsze dzieje się to świadomie, czasami zupełnie niekontrolowana jest ta czynność, ale ja tych masek nie cierpię, i staram się ich nie zakładać na siebie, nie umiem ich " nosić " udając, że jestem kimś innym, niż jestem, nie umiem hamować swoich emocji, nie potrafię kłamać ani przypodobywać się innym na siłę, bo po co? Łatwiej mi zamknąć się w sobie, unikać ludzi toksycznych czy nielubianych ale pozostać sobą...
Jednak ostatnio założyłam maskę!
Czy zdradziłam swoje przekonania? Nie, nie Kochane, założyłam Maskę kolagenową z nanozłotem, złotą maskę firmy Lagenko.



Opis producenta

Maska kolagenowa z nanozłotem to kolejny i rewolucyjny element serii kosmetyków COLWAY, opartych na flagowym produkcie, jakim jest Kolagen Naturalny. Kolagen ten jest żywym, aktywnie biologicznym białkiem, pozyskiwanym ze skór najszlachetniejszych gatunków ryb, odławianych z naturalnych zbiorników. Stymuluje aktywność komórek skóry do produkcji kolagenu.  Zdolności tej nie posiada żaden inny produkowany obecnie na świecie kosmetyk.
Pobudza procesy odnowy, głęboko regeneruje, nawilża i ujędrnia skórę. Na całe lata zatrzymuje procesy powstawania zmarszczek.
Płyn nasączający maski kolagenowe zawiera cenne cząsteczki koloidalnego złota, pierwiastka, który już w starożytnych czasach został doceniony przez Kleopatrę.
Złoto kilkukrotnie spowalnia procesy starzenia zachodzące w skórze, jednocześnie redukuje i spłyca zmarszczki oraz ogranicza powstawanie nowych. Maska dzięki zawartości koloidalnego złota wykazuje długotrwałe działanie.


Działanie produktu:

  • Długotrwale nawilża skórę twarzy, czyniąc ją przy tym miękką i delikatna w dotyku.
  • Regeneruje naskórek i znacznie redukuje zmarszczki.
  • Dzięki zdolności rekonstrukcji tkanki skórnej przywraca jędrność i elastyczność skóry.
  • Sprawia, że skóra staje się promienna, bardziej świetlista.
  • Przywracają młody wygląd twarzy.
  • Dzięki zawartości koloidalnego złota w porównaniu z innymi kosmetykami maska wykazuje długotrwałe działanie.
  • Likwiduje widoczne przebarwienia.
  • Działa przeciwzapalnie.Nawilża i rewitalizuje skórę twarzy.
  • Zastosowana nanotechnologia sprawia, że maska jest hitem kosmetycznym ostatnich kilku lat.

Sposób użycia:

Bezpośrednio przed zastosowaniem maski należy umyć skórę twarzy, a następnie nałożyć maskę.
Po czasie nie krótszym niż 15 min zdjąć maskę i opłukać twarz wodą.
Lekkie uczucie gorąca, szczególnie podczas pierwszego stosowania, jest stanem normalnym. Wynika z aktywnego działania składników zawartych w masce.


Opis 

Opakowanie maski to tekturowe pudełko o piękniej szacie graficznej, które zawiera na sobie niesamowitą ilość informacji dotyczącej produktu, taka swoista ulotka tyle że tekturowa, choć taka papierowa też znajduje się w komplecie - prócz podstawowych informacji dodatkowo zawiera opis wszystkich głównych składników maski.
Na pudełku znajdziemy wyczerpujący opis produktu, sposobu jego użycia oraz działania, przechowywania oraz ważne uwagi, to wszystko w języku polskim oraz angielskim, powiem szczerze, że jest to ważne, ponieważ nie musimy wyszukiwać dodatkowych informacji w sieci, wszystkie informacje mamy po ręką.


W opakowaniu znajduje się trzy " saszetki " z maskami, każda z nich jest solidnie i szczelnie zapakowana, ale z łatwością otwierają się, bez pomocy " narzędzi tnących ", wystarczy pociągnąć w wyznaczonym miejscu i gotowe.
Każda maska mieści się w mini tacce i dodatkowo jest owinięta folią, która zarówno chroni maskę oraz ułatwia jej rozkładanie przed zastosowaniem - solidne i nadzwyczajnie precyzyjnie podanie produktu.


Skład maski jest rewelacyjny, dosyć krótki ale jaki treściwy!:

  • Woda
  • Gliceryna - substancja nawilżająca, która poza nawilżaniem, zwiększa przenikanie składników aktywnych przez skórę, nie uszkadzając przy tym bariery lipidowej, ma zbawienne działanie w procesie regeneracji płaszcza lipidowego skóry.
  • Alginian - wyciąg z wodorostów bogaty w minerały, absorbuje jony metali ciężkich, zapewnia ochronę przed różnego rodzaju zanieczyszczeniami i toksynami, zawiera węglowodany, oleje, białka, witaminy,minerały i błonnik w wyważonych proporcjach, przedłuża trwałość kosmetyków.
  • Sodium PCA - występuje naturalnie w ludzkim naskórku, utrzymuje właściwy poziom nawilżenia. Sole kwasu pyroglutaminowego są wykorzystywane w nowoczesnych biotechnologiach kosmetycznych, mają genialne właściwości absorpcyjne - czerpie wodę z powietrza, dostarczając ja Twojej skórze.
  • Aloes - jest niezmiernie bogaty w cenne związki tj. aminokwasy, w tym egzogenne, będące składnikiem NMF czyli Naturalnego Czynnika Nawilżającego, witaminy A, C ,E witaminy z grupy B, a także kwas foliowy, zawiera także ważne dla zdrowia mikro- i w makroelementy, wśród których najcenniejsze to: wapń, sód, potas, mangan, chrom i cynk – zapewniające skórze prawidłowe odżywienie, ponadto wyciąg z aloesu zawiera enzymy i hydroksykwasy wspomagające usuwanie martwych komórek naskórka i wspierające jego regeneracje, a tym samym przeciwdziała starzeniu się skóry, aloes zawiera także substancje o właściwościach odkażających i przeciwzapalnych, wzmacnia skórę i przywraca jej jędrność, elastyczność oraz zdrowy koloryt.
  • Kwas hialuronowy - naturalny składnik występujący w naszej skórze, odpowiedzialny za jej odpowiednie nawilżenie, a co za tym idzie jej sprężystość i gładkość, z postępującym wiekiem ilość kwasu hialuronowego w tkance podskórnej systematycznie spada, co jest główną przyczyną powstawania zmarszczek, kwas hialuronowy jest w stanie związać nawet do czterech tysięcy razy więcej wody, niż wynosi jego masa i z tego powodu jest stosowany w produktach kosmetycznych jako jeden z najwartościowszych czynników nawilżających, dodatkowo osłania warstwę rogową naskórka przed wnikaniem do niej toksyn i bakterii.
  • Kolagen - główne białko występujące w tkankach łącznych u człowieka i wyższych zwierząt, w skórze tworzy gęstą elastyczną sieć, dzięki czemu jest ona jędrna i dobrze nawilżona, zatrzymuje wodę w skórze, stąd jego działanie nawilżające, prócz tego poprawia gęstość skóry, elastyczność, spłyca zmarszczki i przedłuża młodość.
  • Elastyna - to białko, które wspólnie z kolagenem odpowiada za sprężystość, elastyczność i jędrność skóry, stosowana w kosmetykach, a szczególnie ekstrahowana z ryb, wygładza zmarszczki, regeneruje i poprawia witalność skóry.
  • Niacyna ( Witamina B3 ) - stymuluje produkcję składników lipidowych (tłuszczowych) skóry, w tym głównie ceramidów, których ilość zmniejsza się z upływem lat oraz innych składników, których rolą jest utrzymanie właściwego nawilżenia skóry, takich jak: keratyna, filagryna czy inwolukryna, dodatkowo witamina B3 wygładza i spłyca drobne zmarszczki, gdyż wpływa pośrednio na produkcję kolagenu oraz stymuluje wytwarzanie kwasu hialuronowego, poprawia również koloryt skóry, redukując przebarwienia, polecana jest do cery trądzikowej i wrażliwej, gdyż zmniejsza nadmierną produkcję sebum oraz redukuje wielkość porów skóry, a także łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia.
  • Octan tokoferylu ( Witamina E ) - zwana „witaminą młodości” jest jednym z najsilniejszych naturalnych przeciwutleniaczy - tym samym opóźnia procesy starzenia w skórze, polecana szczególnie skórze dojrzałej, borykającej się z niedostatecznym nawilżeniem, zmarszczkami oraz ziemistym kolorytem, ponadto chroni ona przed przesuszeniem naskórka, zapobiegając osłabieniu jego elastyczności i jędrności, przywraca skórze młodzieńczy wygląd i blask, właściwości przeciwzapalne i regenerujące witaminy E sprzyjają również odtwarzaniu się nowych tkanek.
  • Złoto koloidalne - stosuje się w kosmetologii do zabiegów upiększania, ponieważ zmniejsza powstawanie zmarszczek, regeneruje już istniejące, a ponadto nawilża skórę i likwiduje przebarwienia skórne, tworzy na skórze ochronny film zapobiegający szkodliwemu działaniu czynników zewnętrznych, a także stymuluje syntezę kolagenu, przyczyniając się do rekonstrukcji tkanki skórnej, ma właściwości kojące i antybakteryjne, rozświetla i nadaje blasku skórze.
  • Glikol kaprylowy - emolient, ułatwia rozprowadzanie kosmetyku, zmiękcza i wygładza naskórek, tworzy warstwę okluzyjną, zapobiegając nadmiernemu odparowywaniu wody z naskórka, wykazuje właściwości antymikrobowe.
  • Kwas mlekowy - z grupy kwasów alfa-hydroksylowych ( AHA ), ma działanie złuszczające, nawilżające i przeciwstarzeniowe, uszczelnia barierę lipidową naskórka, zmniejsza utratę wody i sprzyja nawilżeniu, reguluje pH skóry, ma działanie antybakteryjnie, dzięki czemu leczy ogniska zapalne, wypryski, zaskórniki, oczyszcza pory oraz normalizuje wydzielanie sebum, niweluje rogowacenie, łuszczenie i przesuszenie skóry.
  • Alkohol benzylowy - organiczny związek chemiczny z grupy alkoholi aromatycznych, występuje w postaci estrów w olejkach eterycznych, np. róży, jaśminu, hiacyntu.


Maska jest w postaci galaretowatego, elastycznego, złotego płata, zanurzona i nasączona płynem, który widać w saszetce, część zewnętrzna jest w gładkim, jednolitym kolorze złota, natomiast wewnętrzna jest perłowa, połyskująca mnóstwem drobnych, złotych drobinek. Jest bardzo delikatna i przyjemna w dotyku.
Zapach bardzo przyjemny, lekki i świeży, uprzyjemnia stosowanie.
Aplikacja nadzwyczajnie prosta, wystarczy rozwinąć maskę i delikatnie ją nałożyć na twarz, dobrze przylega, fajnie " rozprowadza się " ;)
Działanie jest zauważalne już po pierwszym użyciu, wbrew zastrzeżeń producenta, nie czułam żadnego rozgrzewającego efektu, nawilża i regeneruje skórę, zapewnia przyjemne odświeżenie.
Efekty również są natychmiastowe, pierwsze co zauważyłam, to promienna, ukojona, zregenerowana skóra, staje się miła i gładka w dotyku, wszystkie podrażnienia i zaczerwienienia złagodniały.
Wydajność zależy od sposobu stosowania, jedna maska jest tylko na jeden zabieg, ale jest kilka wariantów jej używania, ja stosowałam maskę raz w tygodniu, więc wydajność oceniam jako średnią.


Opinia

Maseczki w płatach nie są dla mnie nowością, stosowałam ich wiele, w różnych postaciach, materiałowe i żelowe, ale ta maska jest zupełnie inna...
Stosowanie jej to prawdziwa przyjemność, z łatwością i bez nadzwyczajnych umiejętności czy wprawy nakłada się ją na twarz, jest elastyczna, ale nie rozciąga się, więc należy kierować się po części wycięciami, na oczy, usta, nos, a po części wedle kształtu twarzy, najważniejsze, aby nam było wygodnie podczas trzymania jej na skórze.
Po rozpakowaniu i rozwinięciu z folii, nakładałam maskę tą perłową, bardziej złotą stroną, do skóry.
Maska jest dosyć " gruba " w porównaniu z wcześniej stosowanymi, ale przez to łatwiej ją " obsługuje się ", można lekko pociągnąć, przesunąć, wygładzić, bez obaw, że potarga się, co prawda należy uważać na pazurki, bo moje, przy pierwszym użyciu maski, trocha ją podziurawiły, choć to i tak nie wpływa na jej działanie, tym nie mniej, przy dwóch kolejnych byłam bardziej ostrożna.


Teraz postrasze Was trocha :) Moje dzieci, mówiły, że wyglądam jak posąg - coś w tym jest ;)
Tak maseczka prezentowała się na mojej twarzy - otworzy na oczy pasowały idealnie, nawet skóra pod oczami była poddana działaniu maski, wycięcie na usta również idealne, tylko na nos, trocha za szerokie, moim zdaniem, natomiast kawalątka maski na sam koniuszek nosa mi zabrakło - chyba mam zbyt długiego, ale nie wkładam go nie w swoje sprawy ;)
Po nałożeniu maski najwygodniejszą opcją jest położenie poziome, trzymałam tak, jak zaleca producent nie mniej jak 15 minut, czasami nawet 20. Po zdjęciu maski jedynie przecierałam twarz ręczniczkiem papierowym, by zdjąć nadmiar płynu, nie myłam wodą - skóra po użyciu maski prezentuje się bardzo ładnie, jest rozświetlona, koloryt zostaje ujednolicony, zaczerwienienia i pory mniej widoczne, jest nawilżona i wygładzona, ujędrniona, a małe zmarszczki mimiczne spłycone! To nie żart - ona faktycznie tak działa!
Maluteńkie, złote drobinki są ledwo widoczne na skórze, ale zapewniają jej świetlistość i młodzieńczy blask.
Po ile płynu w saszetce po wykorzystaniu maseczki  jest dużo, aplikowałam go na szyje, dekolt, ramiona, ręce... działa świetnie, skóra na początku jest trocha klejąca, jak po serum, ale po kilku chwilach, gdy wchłoni się, staje się satynowa, gładka, miękka i delikatna w dotyku - a co, nic się nie zmarnuje :)


Cena - 147, 00 zł / 1 op. ( 3 maseczki )

Ocena - 4+/5 

Dostępność - sklep Lagenko

Podsumowanie

Cudowny produkt - złota kolagenowa maska, przyjemna w stosowaniu i zapewniająca rewelacyjne efekty - doskonale wygładza skórę, rozjaśnia, nawilża, regeneruje i koi ją, a także w widoczny sposób wygładza mimiczne zmarszczki, ujędrnia i pozostawia na skórze uczucie komfortu oraz piękny, zdrowy blask.
Maska kolagenowa z nanozłotem Lagenko wyznacza się wysoką jakością, dbałością o wszystkie szczegóły, wspaniałym składem - jest prawdziwym dotykiem luksusu o skutecznym działaniu, ale niestety cena jest również wysoka, co sprawia, że nie każda kobieta może sobie na nią pozwolić, tym nie mniej uważam że warto ją wypróbować, jeśli będziecie mieć możliwość, koniecznie to zróbcie, a sami poczujecie i zobaczycie jaką ma moc.

A Wy Kochane " zakładacie maski " czy tylko te kosmetyczne, mieliście już może tą maseczkę, co o niej sądzicie, jak oceniacie efekty?
Czy u Was również tak wspaniale sprawdziła się?
Ja jestem nią zachwycona, szkoda, że cenowo jest mniej przystępna...
Miłego weekendu Wam życzę - buziaki ;*

środa, 8 sierpnia 2012

Usta jak malinki. Nie, jak poziomki!

Hej, hej
Jestem uzależniona od pielęgnacji ust... Czy też tak macie? Serio, czasami, choć bardzo rzadko, zdarza mi się nie nałożyć kremu, czasami nie robię makijażu, odpoczywam, ale usta smaruję nałogowo. Jakoś tak już się przyzwyczaiłam, że gdy nie mam na ustach warstewki ochronnego czy pielęgnacyjnego kosmetyku, czuje się fatalnie - usta stają się przesuszone i towarzyszy mi dyskomfort. Dla tego mam zawsze przy sobie, obojętnie gdzie jestem, jakieś " mazidło " dla usteczek.
Ostatnio w moje ręce trafiła Wazelina Kosmetyczna do ust Poziomkowa firmy FLOSLEK w ramach testowania na Uroda i Zdrowie. Ucieszyłam się, bo jeszcze nie stosowałam wazeliny, więc była to wspaniała możliwość poznania bliżej tego produktu oraz sprawdzenia jego działania.


O firmie

Laboratorium Kosmetyczne FLOSLEK powstało w 1994 roku.
Firma za główny cel obrała sobie produkcję wysokiej jakości preparatów kosmetycznych, których receptury oparte są na najwyższej jakości naturalnych, starannie dobranych surowcach. Floslek na pierwszym miejscu stawia realizację potrzeb i oczekiwań klientów – zdecydowanych, wymagających i nowoczesnych kobiet. Efektem wysiłków FLOSLEK jest stale poszerzana oferta kosmetyków przeznaczonych do pielęgnacji, ochrony i higieny ciała. Kosmetyki wyróżniają się skutecznością działania, bezpieczeństwem stosowania nawet przez osoby o skórze bardzo wrażliwej, eleganckimi opakowaniami oraz atrakcyjną ceną.
Specyfiki Laboratorium Kosmetycznego FLOSLEK zyskały uznanie środowiska farmaceutycznego, dzięki czemu są szeroko dostępne nie tylko w drogeriach, ale również w aptekach oraz zielarniach na terenie całego kraju.


Opis producenta

Zastosowanie: codzienna pielęgnacja i ochrona ust przed szkodliwym działaniem czynników atmosferycznych i środowiskowych (zmiany temperatury,  wiatr, itp.).
Działanie: ochronno-odżywcze.
- Wygładza, nawilża i delikatnie natłuszcza usta.
- Zapobiega łuszczeniu, wysuszeniu i pękaniu naskórka.
- Delikatnie nabłyszcza wargi.
Efekt: atrakcyjne, odpowiednio nawilżone i wygładzone usta.

Opis

Skład: Na pudełku zamieszczony skład kosmetyku, nawet bardzo dobry, jedynie Aroma i Benzyl Alcohol - substancja konserwująca, no ale wiadomo, wazelinę stosuje się za pomocą palca, więc bez konserwantu stała by się siedliskiem bakterii już po dniu używania.


Opakowanie: Wazelina mieści się w gustownym, poręcznym, zakręcanym aluminiowym pojemniczku, wygodnie ją stosuję się, zmieści się nawet w małej kieszonce spodni, więc można ją zawsze mieć pod ręką, a i kosmetyk jest dobrze chroniony, nie ma możliwości wydostania się. Jedyny mankamentem jest to, że " ślady po upadku " zostają - aluminiowy pojemniczek lekko deformuje się. Dodatkowo pojemniczek zapakowany w ładne kartonowe pudełeczko zawierające wszystkie informacje niezbędne dla każdego konsumenta: data ważności ( bardzo długa 2013 - 2016 ), dane firmy, powyższy opis zastosowania, działania, efektów oraz sposób użycia, który głosi iż należy ją stosować kilka razy dziennie, bądź wedle potrzeby, no bo różnie to bywa, spierzchnięte usta potrzebują o wiele więcej troski i regeneracji.
Wyrób gotowy:

  • przebadany dermatologicznie
  • nie zawiera parabenów
  • nie zawiera barwników
  • nie testowany na zwierzętach
  • zgłoszony do KSIoK



Konsystencja: Wazelina o twardej konsystencji, ale przy zetknięciu się z palcem, no bo tak właśnie aplikuje się ją na usta, staje się bardzo delikatna, lekka, i miękka. Przy upałach zmienia konsystencję na bardziej płynną, więc lepiej trzymać ja jak najdalej od bezpośredniego nasłonecznienia ( nie jest dobra na plaże ), ale w pozostałych okolicznościach sprawdza się idealnie.
Kolor: Wazelina biała, półprzezroczysta o lekkim połysku, nie zawiera barwników.
Aplikacja: Raz dwa i gotowe :) Nie przepadam za smarowidłami, w które trzeba zanurzać palec, ze względu na " aplikację " pod paznokcie - brrr, ale obecnie nie mam pazurków, prace ogrodowe..., więc odpowiada mi taka forma aplikacji. Wazelina z łatwością rozprowadza się, wręcz ślizga się na ustach.
Działanie: Fajne, podoba mi się i to bardzo. Dobrze spełnia swoje przeznaczenie.
Wydajność: jest bardzo wydajny, za miesiąc regularnego, nałogowego, stosowania nie zużyłam nawet 1/4.



Opinia

Byłam bardzo ciekawa tej Poziomkowej Wazeliny FlosLek, nie zawiodłam się, to dobry znak. Ogólnie mi podoba się wszystko. Fajne i poręczne opakowanie, nie licząc wgnieceń, bo mi kilka razy spadła, co od razu widać po stanie pojemniczka. Siedzę, pisze, mam ją na ustach, zapach jest ciekawy, delikatnie pachnie poziomkami. Uwielbiam jednak ją stosować z innego powodu - jest mega lekka, delikatnie natłuszczająca, działa natychmiastowo, wystarczy cienka warstewka, bo jak nałoży się jej obficie, wałkuje się i nie jest przyjemnie, ewentualnie na noc można nałożyć " grubszą " warstwę i to jako regenerującą kuracje na spierzchnięte, przesuszone usta, a przy regularnym używaniu odrobineczka wazeliny zapewnia całkowity komfort, nawilżenie i ochronę.
Faktycznie zapobiega przesuszeniu i pękaniu ust, idealnie sprawdziła się przy intensywnych upałach, ładnie wygładza i delikatnie nabłyszcza usta, a raczej daje efekt " mokrych ust ", sprawia, ze wyglądają świetnie!



Cena - 6, 70zł / 15g

Ocena - 4+ / 5

Podsumowanie

Odejmuję pół punktu za pojemniczek, bo jednak jest zbyt miękki, co odbija się na wyglądzie kosmetyku po kilku upadkach, mam jeszcze dużo go do zużycia, a już wygląda jak po stłuczce ;)
Aby mieć zadbane usta, zapewnić im ochronę, nawilżenie i ładny wygląd,  dużo nie trzeba, wystarczy niecałe 7 zł w kieszeni na zakup Wazeliny FlosLek, dodam że są różne " smaki ", więc każda/każdy znajdzie coś dla siebie, dla mężczyzn też jest dobra, bo nie nabłyszcza, więc bez obaw mogą ją stosować także panowie, mi Wojtas podbiera :) Też mu przypadła do gustu, choć zawsze stosuje pomadki męskie. Kosmetyk w pełni spełnia wszystkie obiecanki producenta, jest bardzo wydajny i miły w użyciu, no i, co najważniejsze, doskonale dba o usta, poprawia ich wygląd i kondycję.

Więcej o firmie oraz ich produktach poczytacie i obejrzycie na oficjalnej stronie - klik w banerek:


Podziękowania dla serwisu Uroda i Zdrowie, a Was zapraszam na ich stronę - klik w banerek:



A Wy znacie markę FlosLek ?
Lubicie ich kosmetyki, które są Waszymi faworytami?
Pozdrawiam Was cieplutko ;*