Pokazywanie postów oznaczonych etykietą APIS Natural Cosmetics. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą APIS Natural Cosmetics. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 marca 2015

Pożegnane w lutym 2015 - denko w minirecenzjach :)

Witajcie Słoneczka :)
Nie chce się kolejny raz powtarzać, pisząc o braku czasu, nieterminowości denkowych postów i t.p. Na brak czasu " chorujemy " ostatnio wszyscy, więc z pewnością zrozumiecie tak znaczące opóźnienie - czas jak woda płynie, niczym rwący potok zmiata na swej drodze wszystkie, a przynajmniej pewną cześć, naszych planów. Nie poddaje się, staram się, dążę do ich realizacji, małymi krokami do celu - stres niewskazany moje Drogie :)

Lutowe denko niczym szczególnym nie wyróżnia się od tych z poprzednich miesięcy - naprodukowałam trocha TEGO, nie powiem :)
Systematyczność się opłaca, myślę że z czasem, a raczej z jego biegiem, to szczególnie się doceni, co nie zmienia faktu, iż przygotowywanie denkowych postów, nawet pisanych w minirecenzjach, zajmuje mi sporo czasu.

Ale dla Was - WSZYSTKO! Wiem, że niektóre z Was denkowe posty darzą szczególną uwagą, moje " prywatne ", najukochańsze denkowe maniaczki, nie pozwalają o tym zapomnieć, motywując do działania i... też cierpliwie czekając na publikację :)
Dziękuję, za tego kopa w d... enkową motywację :)
No to lecimy po kolei! Jak zawsze - zrecenzowane produkty są podlinkowane.

L`Oreal Récital Préférence Odżywka Upiększająca Kolor - 54 ml, to odżywka, która zachwyca tak samo za każdym razem, mimo iż o farbie tak powiedzieć nie mogę. Ta pojemność wystarcza naprawdę na bardzo długo, już mała jej ilość, w ciągu kilku sekund tworzy z poplątanych włosów miękkie, gładkie i elastyczne kosmyki. Zastanawiam się, czemu marka nie wypuści tej odżywki jako osobnego produktu, wiem że ma ona wiele zwolenniczek :) No chyba że obawiają się zmniejszenia sprzedaży samych farb, które ostatnio mnie rozczarowały... Odżywka, w ich przypadku, ratuje sprawę.
Czy kupię ponownie - MOŻE... kupię tą farbę :)

Nivea Men Pure Impact Szampon łagodny do włosów normalnych - 400 ml, wiem, wiem że męski, ale uwielbiałam jego zapach, pełen świeżości, czystości oraz energii. Podbierałam mężowi dosyć często, więc muszę o nim wspomnieć. Szampon, prócz wspaniałego zapachu, bardzo dobrze oczyszcza włosy oraz skórę głowy, zauważyłam, że męskie szampony są mocniej działające od tych " naszych ". Mocno się pieni, a więc zyskuje na wydajności, niewiele go trzeba na jedno użycie. Włosy po nim aż piszczą z czystości, a co za tym idzie w moim przypadku? Stają się też nieco poplątane, ale odżywka czy maska jest w stanie to naprawić w kilka sekund :)
Czy kupię ponownie - MOŻE... mąż :)

L'Oreal Professional Series Expert Absolut Repair Cellular with Lactic Acid - 150 ml doskonałej odżywki do spłukiwania, mającej na celu zregenerować i poprawić kondycje włosów uwrażliwionych. Co też czyniła. Niesamowicie wydajny produkt, który w kilka sekund przywracał przesuszonym włosom piękny wygląd i zdrowy blask. Po każdym użyciu wyglądały jak tuż po wyjściu od fryzjera :) Sypkie, gładkie, dobrze nawilżone, nabłyszczone, nie puszyły się, ani nie elektryzowały. Z całej serii, szampon, odżywka i maska, została mi jedynie jeszcze ta ostatnia :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!

Balea Brazil Mango żel pod prysznic - 300 ml mega pachnącego żelu, który podczas używania oferował niesamowite doznania! Uwielbiam żele Balei, ten zdecydowanie należy do szczególnych ulubieńców, i też w nich gościł. Świetnie się pieni, dobrze oczyszcza skórę, nie powoduje przesuszenia ani podrażnienia - moja skóra go lubiła!
Czy kupię ponownie TAK!!!! jeśli jeszcze znajdę :)

Elfa Green Pharmacy Pianka do kąpieli Lotos i Jaśmin - 1000 ml, którą uraczyła mnie Żan usmiechnięteoczy, chciałam wypróbować i wypróbowałam. Może i rewelacji nie było, ale całkiem przyjemny kosmetyk, o bardzo miłym zapachu jaśminu, który uwielbiam. Dobrze się pienił, nie wysuszał ciała, a może nawet lekko go nawilżał, a także zmiękczał i tworzył delikatnym w dotyku. Z pewnością wrócę do niego za jakiś czas, pewnie zimą, gdy jaśmin nie kwitnie, ale obecnie wolę poznać inne wersje tej pianki :)
Czy kupię ponownie TAK

BeBeauty Spa Regenerująca sól do kąpieli Morska - 600 g, o tych solach, z Biedronki, już wiele się powiedziało, są świetne, ładnie pachnące i tanie - czy trzeba mówić coś więcej? Kupuję co jakiś czas i bardzo lubię! Morska ma piękny, świeży zapach.
Czy kupię ponownie TAK! 

Abacosun Strawberry Exfoliating Shower Gel - Truskawkowy pilingujący żel pod prysznic - 240 ml, to mój pierwszy żel peelingujacy o tak gęstej konsystencji, bardziej przypominający treściwą maskę do ciała, niżeli żel. Oczywiście ze względu na treściwość i dobre pienienie, wyznaczał się wysoką wydajnością. Zapach mnie nieco rozczarował, spodziewałam się naturalnej truskawki, żel pachnie... taką trocha chemiczną. Pestki truskawek, tak są prawdziwe, delikatnie masują skórę podczas mycia, olejek Monoi przyczynia się do nawilżenia, ładnie wygładza i zmiękcza skórę, tworząc ją nadzwyczajnie delikatną w dotyku. Spodobał mi się, mimo nie do końca idealnego zapachu... ;)
Czy kupię ponownie MOŻE...

PharmaCF Lovena Balsam do ciała nawilżająco-ujędrniający dla skóry wrażliwej z olejkiem Macadamia i witaminą E - 400 ml, zaskoczył swoim pięknym, świeżym lekko słodkawym zapachem oraz bardzo fajnym składem, jak za taką cenę ( 6 zł / 400 ml ). Początek składu to woda, alkohol tłuszczowy, masło Shea, Olej kokosowy, Olej makadamia, witamina E, gliceryna, potem emulgatory i trocha parabenów na końcu. Jeśli chodzi o działanie - świetnie się wchłania, bez pozostawiania warstewki, nie klei ani nie natłuszcza skóry. Nawilża, wygładza, zapewnia komfort, o właściwościach ujędrniających nie powiem, bo nie stosowałam go regularnie, ale przyznam, że jest to świetny kosmetyk w w bardzo niskiej cenie!!!
Czy kupię ponownie TAK!!!!

AA Sensitive Nature SPA Energetyzujące masło do ciała Limonka - 200 ml, jakoś nie przypadło mi do gustu, mimo iż zapach miało dosyć fajny, za to mąż go polubił, więc zużył resztę z wielką przyjemnością. Skład jest krótki i przyjazny, cena już trocha mniej ( ok. 50 zł / 200 ml ). Dobrze się rozprowadzało i wchłaniało, nie wałkowało się na skórze, choć delikatnie natłuszczało, ale po pewnym czasie wnikało całkowicie. Nie obciążało skóry, ani nie kleiło jej. Wydajność nie jest zbyt wysoka.
Czy kupię ponownie - NIE

Fresh&Natural Malinowe masło do ciała - 150 ml, pachniało po prostu obłędnie! Bardzo gęste, treściwe, zwarte, ale wcale nie obciążające skóry, nie kleiło jej, jedynie delikatnie natłuszczało, ale po pewnym czasie warstewka wchłaniała się całkowicie, pozostawiając skórę zadbaną i pięknie pachnącą.
Czy kupię ponownie TAK!!!!!

Garnier Miracle Cream 40+ Krem przeciwzmarszczkowy na dzień - 50 ml, okazał się ciekawą propozycją dla mojej niewymajającej skóry. Był świetną alternatywą dla podkładu, taki swoisty BB czy też CC o właściwościach nawilżających i wygładzających :) Uwielbiałam jego zapach i formę - biały krem, który pod wpływem tarcia zmieniał się w krem tonujący. Ładnie wyrównywał koloryt, dobrze nawilżał, nie podrażniał, ale natłuszczał i osiadał się czasami w porach, co mi mocno przeszkadzało...
Czy kupię ponownie - NIE!

yNs Medspa Infusion 02 Peptydowy Krem pod oczy - 15 ml, który powalił swoją wydajnością! Miałam wrażenie, i nadal w sumie mam, że jest go co najmniej 30 ml - nie do zdarcia :) Stosowałam go naprawdę długo, a końca nie było widać. Treściwa konsystencja nie pozwalała na nadmierne dawkowanie, bo wtedy czułam lekkie obciążenie skóry wokół oczu. Krem wyróżniał się od wszystkich tych, które stosowałam dotychczas, tak mocnego nawilżenia nie zapewniał żaden inny krem - czasem miałam wrażenie, że skóra w okolicy oczu jest ... mokra :) Dotykam - nie, patrzę w lustro - nie! A uczucie nawilżenia, dogłębnego nawodnienia, utrzymuje się przez cały dzień! Wart każdej złotówki...
Czy kupię ponownie TAK!

Ahava Time To Hydrate Active Moisture Gel Cream - Intensywnie nawilżający krem-żel - 50 ml, cudowny nawilżacz, który zapewnia wyraźne uczucie intensywnego nawodnienia skóry. W dodatku miał świetną, kremowo-żelową konsystencje i piękny, świeży zapach. Zawiera wodę z Morza Martwego, skwalen, sok z liści aloesu, mocznik, hydrolat z kiwi, ekstrakt z nasion lnu... fajnie się rozprowadzał, ale czasami powodował świecenie się skóry. Nie wiem dlaczego tak się działo, ale ten efekt jest dla mnie niepożądany.
Czy kupię ponownie MOŻE...

Ahava Skoncentrowany Osmoter z Morza Martwego do pielęgnacji okolic oczu - 15 ml, prawdziwego szczęścia! Uwielbiam! Jest moim absolutnym faworytem, jeśli chodzi o pielęgnację skóry wokół oczu - lekki, nieobciążający, błyskawicznie wchłaniający się i bardzo skutecznie działający! Skoncentrowana formuła serum sprawia, że już mała kropla idealnie pielęgnuje, nawilża, wygładza, lekko napina i nadaje blasku skórze wokół oczu. Wydajność bardzo, bardzo wysoka!
Czy kupię ponownie TAK!!!!!

Organique Eternal Gold, Golden Sugar Peeling - Złoty peeling cukrowy - 200 ml, tą linię uwielbiam od lat, nie tylko ze względu na cudowny zapach, ale również skuteczne działanie. Peeling idealnie dorównuje całej reszcie - świetnie sprawdził się na mojej skórze. Fajnie, ale bezinwazyjnie oczyszczał skórę i złuszczał martwy naskórek, wygładzał, lekko natłuszczał, zapewniając porządną porcje nawilżenia i odżywienia. Po użyciu go, masło lub balsam były już zbędne. Idealny kosmetyk wielozadaniowy, który rozpieszcza i pielęgnuje ciało oraz koi zmysły swym pięknym zapachem :)
Czy kupię ponownie TAK!!!

Clinique Clarifying Lotion 2 Płyn złuszczający twarzy, szyi i dekoltu - cera mieszana - 200 ml, kiedyś mocno mnie rozczarował, teraz zadziałał idealnie, czym zachęcił do ponownego używania. Świetnie sprawdza się na mojej mieszanej skórze, nie podrażniał, regulował proces wydzielania sebum, zwężał pory oraz przyczyniał się do znacznie lepszego wyglądu cery.
Czy kupię ponownie TAK!!!

Garnier Essentials Odświeżający tonik witaminowy do skóry normalnej i mieszanej - 200 ml, już kiedyś stosowałam ten tonik, ale chyba w starszej wersji, teraz ponownie sięgnęłam, bo gdy zabrakło w zapasach niezbędnika, którym dla mnie jest tonik, to wiem, że kupię go wszędzie, nawet w warzywniaku :) Żart z tym warzywniakiem, ale prawda jest taka, że produkty Garniera są łatwo dostępne :) Tonik świeżo pachnie, fajnie orzeźwia i pobudza skórę, odświeża i rewelacyjnie oczyszcza ją z pozostałości makijażu, masek, zabrudzeń, sebum... Nie obciąża, nie klei skóry, nie pozostawia na niej żadnej wyczuwalnej warstewki. Idealnie przygotowuje skórę do dalszej pielęgnacji. Cena przyjemna, wydajność jak najbardziej wysoka - lubię! I już stosuję inną wersję - ciekawska jestem :)
Czy kupię ponownie TAK!

Lierac Demaquillant Douceur Płyn micelarny do demakijażu - 50 ml, zakochałam się w jego zapachu, uwiódł mnie w pierwszej kolejności. Działaniem również nie zawiódł, dobrze oczyszczał, odświeżał, nie pozostawiał klejącej warstewki... Chce pełnowymiarową wersję!
Czy kupię ponownie TAK!!!

Apis Natural Cosmetics Aksamitny Balsam odżywczy do rąk z minerałami z Morza Martwego i olejkiem migdałowym - 100 ml, fajny kosmetyk, o naturalnym składzie, który pielęgnuje skórę rąk, a jednocześnie zapewnia jej długotrwałą ochronę. Polubiłam się z nim, więc z pewnością jeszcze u mnie zagości nie raz ;)
Czy kupię ponownie TAK

Eveline Aksamitne Dłonie Wygładzająco-nawilżający eliksir do rąk i paznokci - 100 ml, działanie tego eliksiru jest warte uwagi, ponieważ świetnie regeneruje, wygładza i chroni delikatną skórę rąk. Ale zapachem wcale mnie nie porwał, dodatkowo wnerwia lekko klejący film, który ów eliksir oferuje. Więc raczej do niego nie wrócę, mimo iż jest łatwo dostępny i niedrogi.
Czy kupię ponownie - NIE!

Torf Corporation Blanchette B. Natural Care Foot Cream - Wygładzający krem do stóp - 100 ml, zakupiony " przy okazji " w Kauflandzie. Producent kosmetyków Tołpa oferuje całkiem fajny, orzeźwiający krem za kilka złotych. Pachnie miętą, dobrze nawilża, wygładza, delikatnie koi zmęczone stopy. Nigdy wcześniej nie stosowałam, ale przy kolejnej okazji chętnie włożę do koszyczka ponownie - na ciepłe, letnie dni zaoferuje nutę orzeźwienia stopkom :)
Czy kupię ponownie TAK

Maybelline Volum Express Turbo Boost Tusz pogrubiający, wydłużający i podkręcający - 10 ml, nie miałam szczęścia nim się nacieszyć... Kupiłam w Rossmannie, na szybko, a w domu zauważyłam, że nie był " pierwszej świeżości :) Był już na pół wyschnięty, służył tylko przez dwa tygodnie i koniec... Nie wiem, co o nim myśleć, nie mogę w takiej sytuacji określić jego walorów czy też wad.
Czy kupię ponownie MOŻE...

Powrót do Natury 100% Naturalne mydło z borowiną - 100 g, dla mnie, wielbicielki naturalnych mydeł, okazało się świetnym odkryciem. Nigdy nie słyszałam o tej firmie, a po zużyciu tego okazu chcę pogłębić wiedzę :) Fajnie oczyszczało, delikatnie pachniało, nie podrażniało, wyróżniało się bardzo wysoką wydajnością - należy do gatunku twardych mydeł.
Czy kupię ponownie TAK

NIVEA Lemongrass & Oil creme soap - Kremowe mydło w kostce - 100 g, jakoś tak mnie naszło... ale powiem, że zapach tego mydła był obłędny! Uwielbiam orzeźwiające nuty, zwłaszcza trawy cytrynowej. Pięknie pieniło się, dając kremową, miękką piankę, myło, nie podrażniało, fajnie pachniało...
Czy kupię ponownie TAK

Cleanic chusteczki do higieny intymnej u mnie już raczej nie zagoszczą, natomiast po Płatki kosmetyczne w maxi rozmiarze bardzo chętnie sięgnę - idealne do zmywania masek lub resztek po nich.
Próbaski - nie będę opisywać, sami widzicie, co i jak, a od siebie powiem, że chciałabym zapoznać się z wersjami pełnowymiarowymi - odbiór pozytywny :)

I to wszystko moje Drogie :)
Znacie któreś z tych kosmetyków?
Lubicie, stosujecie, jak je oceniacie?
Miłego wieczoru Wam życzę :)

                                 

piątek, 29 sierpnia 2014

Apis Peelingująca galaretka do ciała - Arbuzowe orzeźwienie

Witajcie Słoneczka :)
Przed nami ostatni wakacyjny weekend, warto wykorzystać każdą wolną chwilę, a w poniedziałek... witaj szkoło!
Ale nie będę wybiegać naprzód, pozostańmy jeszcze w wakacyjnym nastroju, zwłaszcza, że dziś chce Wam przedstawić produkt, który mi osobiście kojarzy się z letnią beztroską, a przy tym jest idealnym odzwierciedleniem " smaków lata ":)
Mowa o Peelingującej galaretce do ciała z arbuzem i drobinkami kokosa firmy Apis Natural Cosmetics.

Czyż nie wygląda wspaniale?
Uwielbiam arbuzy! Mogę je zajadać naprawdę w ogromnych ilościach, oglądając filmy wycinam kuleczki soczystego miąższu za pomocą łyżeczki z przepołowionego arbuza, pracując na komputerze delektuję się pokrojonym w kostkę arbuzem,  na przyjęciach rodzinnych smakujemy arbuzowe serduszka wykrawane za pomocą foremek do ciastek ... opcji jest wiele...
Arbuz da mnie jest nieodłącznym smakiem lata, w kosmetykach też go uwielbiam. W dobrych kosmetykach oczywiście :)

Słów kilka od producenta...

Seria Arbuzowe Orzeźwienie zapewnia skórze długotrwałe nawilżenie i przyjemne uczucie świeżości przez cały dzień jednocześnie pozostawiając ją gładką i miękką w dotyku. Wzbogacona o orzeźwiający arbuzowy aromat zamieni domową pielęgnację w owocowy seans dla zmysłów.
Niezwykły peeling do ciała ze złuszczającymi drobinkami kokosowymi, ekstraktem z arbuza, papai i ananasa o zniewalającym arbuzowym aromacie doskonale oczyszcza skórę z martwych komórek naskórka. Sprawia, że skóra staje się idealnie wygładzona i odświeżona o zdrowym kolorycie.

Kosmetyk został zamknięty w białej tubce, o pojemności 200 ml, wykonanej z miękkiego, elastycznego tworzywa.
Tubka jest wyposażona w szeroki korek, na którym stoi, zamykanym na klik. Początkowo korek jest zaplombowany, co daje nam gwarancję iż nikt wcześniej kosmetyku nie otwierał, co jest szczególnie ważne ze względu na termin ważności, bowiem wynosi on 6 miesięcy od momentu otwarcia!

Otwór dozujący jest dobrze dostosowany do konsystencji kosmetyku, dzięki czemu wydostanie go jest bardzo łatwe.
Klapka szczelnie zamyka się, dobrze chroniąc produkt przed wilgocią oraz zanieczyszczeniami.
Etykiety zawierają wszystkie niezbędne informację, w tym opis produktu, sposób jego użycia, pełny skład, oraz ogólny termin ważności - 2016.

Galaretka ma intensywną, różową barwę, swoją konsystencją rzeczywiście przypomina galaretkę drobno usianą malutkimi drobinkami w białym i czarnym kolorze. Nie jest tłusta! Drobiny są dosyć ostre, choć początkowo na takie nie wyglądają - dopiero podczas użycia wyczuwa się ich intensywne działanie.
Zapach tej galaretki niesamowicie mi podoba się, nie jest mdły, jak w wielu kosmetykach arbuzowych go podają, ani zbyt słodki, dobrze wyczuwalna jest nuta arbuza połączona z soczystym aromatem papai i orzeźwiającym ananasem, słodkawy kokos stanowi tu jedynie tło, ale cudownie, w zmysłowy sposób dopełnia całość stawiając kropkę nad " i "- uwielbiam!

Peelengująca galaretka dobrze rozprowadza się po wilgotnej skórze, intensywnie, ale nieinwazyjnie oczyszcza skórę, drobiny podczas masowania są bardzo dobrze wyczuwalne, nie drapią skóry, ale też nie są delikatne.
Taka forma peelingu z pewnością przypadnie do gustu zwolenniczkom ostrych zdzieraków jak i osobom z wrażliwą skórą, ponieważ intensywność z łatwością da się kontrolować, zarówno za pomocą nacisku podczas masowania, jak i ilości kosmetyku. Każda kolejna porcja oferuje mocniejsze doznania.
Skóra po użyciu galaretki jest delikatnie zaróżowiona, nie oszczędzam się w okolicach objętych większymi pokładami tkanki tłuszczowej, a jednocześnie mega gładka i nadzwyczajnie delikatna w dotyku :)

Galaretka peelingująca nie oferuje żadnej tłustej warstewki, co szczególnie przypadło do gustu Wojtasowi, na tyle, że zaczęliśmy mocno konkurować o to, kto zużyje jej resztkę - tak, to już smutny koniec...
Ja lubię peelingi na bazie olejów, po nich nie trzeba stosować żadnych dodatkowych nawilżaczy, z galaretką spotkałam się pierwszy raz, ale mimo obaw, wcale nie przyczyniła się ona do przesuszenia skóry, po jej użyciu nie zawsze stosuję balsamy czy masła, bo nie zawszę czuję taką potrzebę - skóra jest miękka, satynowa, bez uczucia ściągnięcia, bez wyczuwalnego filmu ochronnego, jest ... CZYSTA, a ja nie mogę przestać jej dotykać - co za przyjemność!
Kosmetyk nie spowodował u mnie żadnych skutków niepożądanych, u Wojtasa też nie. Ta galaretka jest tak wspaniała, że od pierwszego użycia stała się naszą ulubienicą, po wykończeniu tubki nic się nie zmieniło - bardzo lubimy :)
Co do wydajności - na plus! Ale to oczywiście kwestia indywidualna, każda z nas nakłada różne ilości w celu uzyskania optymalnego efektu.

Cena - 15 zł / 200 ml, ale obecnie jest promocja, a więc za tubkę zapłacimy tylko 10 zł!!!

Dostępność sklep Apis, wybrane sklepy internetowe oraz stacjonarne.

Podsumowując...

Galaretka peelingujaca w 100% spełniła nasze oczekiwania oraz wymagania i jeszcze bardziej podsyciła apetyt na inne kosmetyki z linii Arbuzowe Orzeźwienie. Z pewnością wrócimy do niej jeszcze nie raz, ponieważ bardzo przyjemnie i skutecznie działa, cudownie, naturalnie pachnie i niewiele kosztuje. 
Z pomocą tej galaretki nawet w środku zimy można cieszyć się prawdziwym latem, które wypełni całą łazienkę, natychmiast poprawiając samopoczucie i wywołując uśmiech na twarzy, a to wszystko w towarzystwie przyjemnego masażu i gładkiej jak aksamit skóry, pachnącej soczystym, owocowym koktajlem :)
Bardzo polecam!

Czy poznaliście już linię Arbuzowe orzeźwienie?
A może mieliście przyjemność stosować tą galaretkę?
Jak u Was sprawdza się?
Udanego i pogodnego weekendu Wam życzę :)
                                                                                         

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Testuj kosmetyki APIS z Dobre Dla Urody - WYNIKI!

Witajcie Słoneczka :)
Już mam listę!
Przepraszamy raz jeszcze za zwłokę, wiem że bardzo czekaliście na te wyniki, a ja czekałam na listę wybranych osób, a Pani Karolina na dostęp do internetu, na szczęście już wszystko wróciło do normy, a więc...
Nie! Jeszcze chwilkę - w pierwszej kolejności bardzo dziękujemy Wam wszystkim za tak liczny udział, za Wasze zgłoszenia i za chęć udziału w testowaniu, pozytywnie zaskoczyliście :)

Nie przedłużając podaję listę 10 blogów, Autorki których, tym razem, będą testować kosmetyki Apis Natural Cosmetics:

1. http://my-love-cosmetics.blogspot.com/
2. http://19catgirl92.blogspot.com/
3. http://subiektywna-ja.blogspot.com/
4. http://30plusbeautyblog.blogspot.com/
5. http://swiat-blanki.blogspot.com/
6. http://milusinka12.blogspot.com/
7. http://one-more-dress.blogspot.com/
8. http://mrumru89.blogspot.com/
9. http://anaa-anaa-86.blogspot.com/
10. http://dziewczynazjasla.blogspot.com/

Serdeczne gratulacje!

UWAGA!!! Wybrane Blogerki! 
W celu uniknięcia nieporozumień czy podszywania się pod Was i Wasz blog postronnych osób, w celu wyłudzenia kosmetyków, co ostatnimi czasy zdarza nam się obserwować w blogosferze, bardzo proszę o podesłanie swoich danych adresowych do wysyłki wraz z listą wybranych do testów kosmetyków ze swojego maila blogowego!!! 
Maile wysłane z innych adresów niżeli te, zamieszczone na Waszych blogach - nie będą brane pod uwagę!
Dane wysyłacie do mnie: tanika@mailmix.pl
Gdy wszystkie dane, wraz z listami kosmetyków, będą u mnie, wysyłam je do firmy w celu realizacji wysyłki - postarajcie się proszę nie zwlekać :)
Już teraz życzę Wam udanego i przyjemnego testowania :)
Dla przypomnienia:
Linki do recenzji należy wysyłać na mail: karolina@projektornia.eu - zapiszcie sobie w kontaktach :)

Dziękuję pięknie za wszystkie zgłoszenia!
Miłego wieczoru Wam życzę ;)
                                                                                         

piątek, 8 sierpnia 2014

Ulubieńcy lipca ♥

Witajcie Słoneczka :)
Wpierw informacja dla tych, którzy czekają na wyniki Testowania kosmetyków Apis - Kochane bardzo Was przepraszamy za opóźnienie, ale wyników dziś nie będzie, Pani Karolina jest obecnie na urlopie, dostęp do internetu ma bardzo, ale to bardzo ograniczony, czego nie spodziewała się, postara się przejrzeć Wasze zgłoszenia i podesłać mi listę wybranych testerek najszybciej, jak tylko będzie to możliwe - uzbrójcie się w cierpliwość i nie miejcie nam za złe - złośliwość losu :)
A teraz przechodzimy do tematu :)
Lipiec był dla mnie wspaniałym miesiącem, w sumie to uwielbiam lato, promienie słoneczne i wysokie temperatury nie sprawiają mi żadnego problemu, jestem strasznym zmarzluchem więc rozkoszuję się upałami w najlepsze, dla mnie schłodzenie ciała jest o wiele łatwiejsze i przyjemniejsze, niżeli jego rozgrzewanie - zimny prysznic, mrożone napoje, kosmetyki z lodówki, orzeźwiające zapachy...
Czas przedstawić Wam moich ulubieńców, które towarzyszyły mi w lipcu zapewniając komfort, przyjemność i orzeźwienie, oczywiście nie tylko one, ale wielu innych już pokazywałam wcześniej więc nie chcę się powtarzać i Was zanudzać ;)

W lipcu, jak widzicie, prócz małego wyjątku, królowały " wielkogabarytowe " kosmetyki - pielęgnacja ciała, twarzy i włosów u mnie są zawsze na pierwszym miejscu, przy upałach często odpuszczałam sobie robienie makijażu, tusz do rzęs, cienie do powiek i błyszczyki do ust - to moje niezbędniki, natomiast podkłady, róże, a nawet pudry - odstawiłam całkowicie, skóra miała wakacje :)

Lekkie jak mgiełka, przyjemnie pachnące i cudownie rozświetlające serum Bee Pure Bee Yes sprawdza się u mnie fantastycznie, cudowny prezent sprawiła mi Siouxie, moja skóra go uwielbia, błyskawicznie wchłania się i absolutnie nie obciąża skóry, dodaje jej promienności i troszczy się o dobry wygląd, w subtelny sposób ukrywając to, co jest do ukrycia ;)
Napiszę o nim wkrótce, ponieważ uważam, że zasługuje na osobną recenzję :)

Krem z filtrem to podstawa w letniej pielęgnacji, SPF 50 używam jedynie podczas opalania się lub gdy wiem, że będę musiała przez dłuższy czas przebywać w ostrym słońcu, na co dzień wystarczają niższe filtry, krem ochronny SPF 30 APIS`a idealnie wpisuje się w potrzeby mojej skóry, to jeden z nielicznych kremów ochronnych, który nie natłuszcza, ani też nie powoduje nadmiernego wydzielania sebum przez moją mieszaną skórę - skutecznie chroni, nawet przy ostrym słońcu, dobrze i długotrwale nawilża, pięknie pachnie... Wkrótce będzie pełna recenzja :)

Bez toniku ani rusz, ostatnimi czasy powróciłam do regularnego stosowania toników, płyny micelarne to jednak nie to samo, widzę pozytywne zmiany na skórze, Facial Toner Yasumi jest przeznaczony do każdego rodzaju cery, mojej mieszanej pomaga w zachowaniu dobrego wyglądu poprzez minimalizowanie porów, stają się mniej widoczne, a więc i skóra wydaje się gładsza, piękniejsza, bardziej jednolita... dodatkowo świetnie pachnie, uwielbiam jego zapach!, dobrze tonizuje i odświeża skórę, zawiera betainę, algi Laminaria Hyperborea, glicerynę, puder perłowy, sól morską, alantoinę, D - pantenol i kwas mlekowy - już go pożegnałam..., smuteczek, za kilka dni w denku go zobaczycie.

Moje nowe zamiłowanie, Matujący płyn micelarny BeBeauty jest jeszcze lepszy od wersji nawilżającej - ma bardzo przyjemny, świeży zapach, dobrze oczyszcza skórę z makijażu, sebum oraz innych zanieczyszczeń, odświeża, nie klei skóry, delikatnie matuje, nie wysusza ani nie podrażnia, nieraz czytałam, że szczypię w oczy, u siebie tego zjawiska nie zaobserwowałam, ale nie mam wrażliwych, więc może dlatego. Bardzo go polubiłam, świetny i tani.

Cielesne rozkosze - tak, to zestaw Balea Brazil Mango - mgiełka do ciała i żel pod prysznic - obydwa produkty już były recenzowane, więc możecie o nich więcej poczytać - nazwy podlinkowane.
Brazil Mango to bezkonkurencyjny zapach lata - soczysty, świeży, owocowy, rozkoszny... żel doskonale oczyszcza skórę i dobrze ją odświeża, zapach ulotny, jak to w żelach Balei, ale mgiełka pozwala przez dłuższą chwilę cieszyć się tym aromatem, nie klei skóry, ale ją nawilża, używana wprost z lodówki zapewnia moc orzeźwienia, ukojenia i ochłody rozgrzanej słońcem skórze :)

Gdy moja skóra pierwszy kontakt ze słońcem ma już za sobą, gdy jest już dobrze muśnięta słońcem, wysokie filtry odstawiam na bok, natomiast ich miejsce zastępują te o niższym faktorze - ulubieńcem lipca bezkonkurencyjnie jest mleczko Jenipapo L`Occitane au Brésil - link do recenzji w nazwie, pokonał nawet mojego ulubionego Piz Buin`a :) To bardzo lekkie, przyjemne w zapachu mleczko, które dobrze chroni skórę, nie wymagając częstej aplikacji, poprzez co zyskuje na wydajności, nie obciąża ani nie klei jej, ale wygładza i uelastycznia, atomizer ułatwia stosowanie - bezpieczne opalanie to podstawa dobrego samopoczucia.

I ostatnia już ulubienica - odżywka Kadzidłowa Sekret Piękna - link w nazwie, która skutecznie dba o piękno moich włosów, pielęgnując, odżywiając i delikatnie nabłyszczając je, radzi sobie z ujarzmieniem i wygładzeniem nawet mocno poplątanych i szorstkich, po umyciu szamponem, włosów, w kilka chwil przywraca im świetny wygląd i kondycję, nie obciążając, ale nadając objętości i lekkości fryzurze.

I tak właśnie prezentuje się moja lipcowa gromadka ulubieńców - znacie któryś z tych kosmetyków?
Lubicie, stosujecie, co o nich sądzicie?
Czy podzielacie moje zdanie, czy macie odmienne zdanie na ich temat?
Udanego i pogodnego weekendu Wam życzę :)
                                                                                          

środa, 6 sierpnia 2014

Apis Aksamitny balsam odżywczy do rąk - dotyk piękna

Witajcie Słoneczka :)
Kosmetyki do pielęgnacji rąk zajmują znaczące miejsce w mojej codziennej pielęgnacji, są to produkty, po które najczęściej sięgam, nawet kilka razy dziennie, ponieważ zapewniają komfort i zapobiegają przesuszeniom, które do przyjemnych zjawisk nie należą.
Dłonie są najbardziej narażone na działanie szkodliwych czynników, nie wiem jak Wy, ale ja nie mogę przyzwyczaić się do używania rękawiczek podczas prac domowych, co niekorzystnie wpływa na stan mojej skóry rąk, dlatego też kosmetyki do ich pielęgnacji w moim przypadku mają wiele do zrobienia :)
Dziś opowiem o jednym z moich ulubieńców, który skutecznie sobie radzi nawet z trudnymi zadaniami - przedstawiam Wam Aksamitny Balsam odżywczy do rąk z minerałami z Morza Martwego i olejkiem migdałowym firmy Apis Natural Cosmetics.

Produkty Apis przykuły moją uwagę już jakiś czas temu, ładne opakowania zawsze wzbudzają ciekawość, interesujące nazwy zapowiadają skuteczność działania, a czytając na blogach pozytywne opinie na ich temat i zapoznając się ze składami tych kosmetyków, czułam coraz większą pokusę...
Od miesiąca stosuję kilka kosmetyków w swojej codziennej pielęgnacji, Aksamitny Balsam odżywczy do rąk z linii INSPIRATION Dead Sea Mud SPA jest jednym z nich :)

Słów kilka od producenta...

INSPIRATION Dead Sea Mud SPA czerpiąc inspirację z wyjątkowych właściwości czarnego błota i minerałów z Morza Martwego dostarcza skórze niezbędnych witamin i minerałów. Czarne błoto i sól z Morza Martwego mają działanie lecznicze i są wykorzystywane w kosmetyce od lat nie mając na świecie porównywalnych sobie odpowiedników.
Poprzez głębokie wnikanie w pory skóry intensywnie oczyszcza ją z toksyn, martwych komórek naskórka  i innych zanieczyszczen. Poprawia dynamikę krążenia podskórnego. W naturalny sposób aktywizuje funkcje skóry i proces jej odnowy. Sprawia, że preparaty intensywnie wygładzają, oczyszczają.

Lekki, doskonale wchłaniający się Aksamitny balsam odżywczy do rąk z minerałami z Morza Martwego i olejkiem migdałowym przeznaczony dla suchej, zniszczonej skóry dłoni.
Zawiera wyjątkową kompozycję składników odżywczych oraz głęboko i długotrwale nawilżających: minerały z Morza Martwego, ekstrakt z awokado, koenzym Q10, kwas hialuronowy.
Spowalnia proces starzenia się skóry dłoni.
Idealnie wygładza i regeneruje czyniąc ją jedwabiście miękką i delikatną w dotyku.

Aksamitny balsam został zamknięty w miękkiej, elastycznej tubce, o pojemności 100 ml, wykonanej z półprzezroczystego tworzywa w kolorze brudnego złota, patrząc na tubkę, szczególnie pod słońce, można określić ile kosmetyku w niej jeszcze zostało.
Tubka jest wyposażona w twardy korek zamykany na klik, z dobrze wyprofilowanym, idealnie dostosowanym do konsystencji kosmetyku, otworem dozującym, który pozwala na łatwe zachowanie go w czystości, zapobiega wydostaniu się kosmetyku pod pokrywkę czy też za jej granice  - zawsze wygląda estetycznie.
Początkowo korek jest zaplombowany, co gwarantuje nietykalność produktowi.

Tubka została opatrzona dwoma etykietami utrzymanymi w stylistyce opakowania, pierwsza zawiera nazwę produktu oraz linii, do której należy, a także logo marki i określenie działania, obrazki nawiązują do głównych składników kosmetyku, co mi osobiście bardzo się podoba, złote akcenty ładnie dopełniają całość.
Tylna etykieta mieści na sobie opis produktu, sposób jego użycia, pełny skład - fantastycznie skomponowany! określoną pojemność, terminy ważności - od momentu otwarcia - 6 miesięcy i ogólny, należy zużyć do 2016, znajdziemy też wzmiankę iż kosmetyk został przebadany dermatologicznie.

Balsam ma biały kolor i gęstą, kremowo-żelową konsystencję, wcale nie jest lekki, jakby się wydawało, niejeden krem może przed nim się schować ;) Przy kontakcie ze skórą zmienia nieco swoją konsystencję na lżejszą, z łatwością rozprowadza się, nie bieli skóry i stosunkowo szybko wchłania się, ale trzeba odczekać chwilę.
Zapach, wbrew pozorom, wcale nie jest migdałowy, ale bardzo przyjemny, świeży, delikatnie perfumowany - luksusowy. Przez dłuższy czas utrzymuje się na rękach, co w tym przypadku jest bardzo pozytywną cechą - uwielbiam go!

Jeśli chodzi o działanie, również pozytywnie mnie zaskoczył. Balsam stosuję wedle zaleceń producenta, nakładam na skórę, delikatnie wmasowuję i pozostawiam do całkowitego wchłonięcia. Początkowo, po aplikacji, wydaje trocha klejący, ale po krótkiej chwili wnika w skórę całkowicie, pozostawiając na jej powierzchni delikatnie wyczuwalną ochronną, satynową warstewkę - nie klei rąk, nie obciąża skóry, nie natłuszcza jej, ale zapewnia długotrwałą i skuteczną ochronę, nawet po umyciu rąk nie mam konieczności powtarzania aplikacji.
Moje ręce nie są w jakiś szczególny sposób przesuszone czy zniszczone, ale zdarzają się też wyjątki, szczególnie po sprzątaniu czy dłuższym paplaniu się w wodzie - balsam doskonale radzi sobie w każdej sytuacji, natychmiastowo zapewnia ulgę, bardzo dobrze nawilża, wygładza, zmiękcza skórę, koi podrażnienia, odżywia oraz zapewnia komfort. Moje ręce to uwielbiają, wystarczy jedna aplikacja, by poprawić ich wygląd i kondycję natychmiastowo, balsam działa błyskawicznie, określam więc go mianem opatrunku :)
Zapach balsamu zdecydowanie trafia w mój gust, uprzyjemnia stosowanie oraz " noszenie ", szczególnie docenia się to wieczorem, bardzo lubię zasypiać z tym pięknym zapachem na dłoniach, a po przebudzeniu nadal go czuję - przyjemniaczek!
Muszę wspomnieć również o jego ogromnej wydajności, w tym przypadku dużo nie znaczy lepiej, już mała porcja wielkości orzecha laskowego jest w stanie porządnie zadbać o wygląd i kondycję naszych rąk, a skuteczne i długotrwałe działanie sprawia, że nie musimy sięgać po niego co chwilę czy po każdym umyciu rąk, przynajmniej u mnie tak jest - przyjemność na dłuuuugo!

Cena - 16 zł / 100 ml, ale obecnie obowiązuje promocja - 13,90 zł!

Dostępność - sklep Apis, wybrane sklepy internetowe oraz stacjonarne.

Podsumowując...

Aksamitny balsam odżywczy do rąk doskonale służy mojej skórze zapewniając jej każdego dna nie tylko skuteczną pielęgnację, ale również długotrwałą ochronę i  łatwość stosowania, piękny zapach, otulając dłonie, towarzyszy mi przez dłuższy czas oferując prawdziwą przyjemność.
To produkt który dobrze robi nie tylko skórze, lecz także nie zapomina o rozpieszczeniu zmysłów :)
Naturalny skład gwarantuje bezpieczeństwo stosowania, nie doznałam żadnego uczulenia, podrażnienia czy innych niepożądanych objawów skórnych, a piękne i praktyczne opakowanie cieszy oko i zachęca do sięgania po niego, niezależnie od tego, gdzie jestem - w domu, w biurze, w podróży...
Właśnie odkryłam dla siebie wspaniały świat naturalnych kosmetyków, które produkuje nasza, polska firma - wielkie brawa!

Znacie, lubicie kosmetyki Apis?
Które już wypróbowaliście i polecacie?
Co sądzicie o tym balsamie - skusilibyście się na niego?
A może stosowaliście? Czy też Was oczarował tak jak mnie?
Miłego wieczoru życzę ;)
                                                                                          


poniedziałek, 28 lipca 2014

Testuj kosmetyki APIS z Dobre Dla Urody - poszukujemy 10 blogerek!

Witajcie Słoneczka :)
Z pewnością każda z Was słyszała o kosmetykach APIS Natural Cosmetics, nie każda jednak miała możliwość je wypróbować i osobiście przekonać się o ich niesamowitym działaniu - CZAS TO ZMIENIĆ!!!
I to właśnie teraz macie ku temu niesamowitą OKAZJĘ!
Wraz z marką Apis przygotowaliśmy dla Was wyjątkowy konkurs - testowanie :)
Dlaczego wyjątkowy?
♥ Po pierwsze - poszukujemy nie jednej, nie trzech, a nawet nie pięciu lecz aż 10-ciu blogerek!
♥ Po drugie - każda z Was sama wybiera produkty, które chce testować!
♥ Po trzecie - wybieracie nie 1 nie 2 ale aż 3 produkty do testowania!
Jesteście zainteresowane? Zapraszamy więc do zgłoszania się - NIE MOŻECIE PRZEGAPIĆ TAKIEJ SZANSY!

APIS Natural Cosmetics jest producentem kosmetyków profesjonalnych z wieloletnią historią. Rynek produktów pielęgnujących urodę jest bardzo wymagający. APIS utrzymuje dążenie do perfekcji w sferze urody i pielęgnacji idąc z duchem czasu i nieustannie powiększając swoją ofertę kosmetyków profesjonalnych przeznaczonych dla salonów kosmetycznych oraz naturalnych kosmetyków pielęgnujących.
Jako producent kosmetyków profesjonalnych firma Apis jest w czołówce producentów wytwarzających kosmetyki naturalne.
Kosmetyki naturalne to efekt wieloletniej tradycji i najskuteczniejszych receptur pielęgnujących urodę.
W poszukiwaniu innowacyjnych rozwiązań w zakresie biochemii i biologii APIS Natural Cosmetics ściśle współpracuje z placówkami naukowo-badawczymi. Wysoką skuteczność kosmetyków potwierdzają badania prowadzone przez doświadczonych dermatologów i kosmetologów.
APIS Natural Cosmetics produkuje kosmetyki najnowszej generacji. Jej misją jest szacunek dla natury a pasją najnowsze osiągnięcia nauki. Priorytetem jest zadowolenie Klientów, którzy od lat stosując nasze produkty doceniają ich znaczenie dla urody. Cyklicznie prowadzone testy kosmetyków pozwalają utrzymywać ich jakość na najwyższym poziomie
Kosmetyki APIS Natural Cosmeticspozwalają zachować atrakcyjny wygląd i harmonię pomiędzy ciałem, duchem i umysłem.

Do wyboru macie siedem produktów, a wśród nich - kosmetyki do pielęgnacji ciała, twarzy oraz włosów, które zostały dobrane w ten sposób, aby idealnie trafić w Wasze gusta :)
Zanim jednak dokonacie wyboru, przeczytajcie krótkie informacje na ich temat i wybierzcie te, które Waszym zdaniem, pasują do Waszego profilu urodowego oraz aktualnych potrzeb skóry i włosów.

Szampony z minerałami z Morza Martwego to źródło mikro i makroelementów o wysokiej koncentracji wapnia, magnezu, jodu, bromu, potasu i żelaza, a także innych ekstraktów ziołowych i owocowych. W serii Inspiration wzbogacone dodatkowo o czarne błoto z Morza Martwego, które wspomaga leczenie m.in łuszczycy. Dostarczają skórze i włosom substancji niezbędnych do prawidłowego metabolizmu.
Do wyboru macie trzy wersje:

1. Szampon Błotny z minerałami z Morza Martwego

Dzięki odpowiednio dobranym unikalnym składnikom bioaktywnym: zmineralizowanemu czarnemu błotu i soli krystalicznej z Morza Martwego, ekstraktu z awokado, aloesu, kolagenu i protein jedwabiu, dostarcza skórze i włosom substancji niezbędnych do prawidłowego metabolizmu. Działając wewnątrz włókna włosów wzmacnia, intensywnie regeneruje, odżywia i zapobiega ich wypadaniu.

2. Szampon Błotny z minerałami z Morza Martwego Ceramidy + Keratyna

Intensywnie odbudowujący zniszczoną strukturę włosa kompleks pielęgnacyjny z minerałami z Morza Martwego, czarnym błotem, ceramidami i keratyną. Głęboko regeneruje, odżywia i wygładza powierzchnię włosów sprawiając, że stają się wzmocnione, sprężyste i jedwabiście miękkie w dotyku.

3. Szampon Błotny z minerałami z Morza Martwego Jedwab + Masło Karite

Wyjątkowe połączenie minerałów z Morza Martwego, czarnego błota, jedwabiu i masła karite zapewni włosom intensywną pielęgnację i odżywienie. Przywróci wymarzony połysk, zdrowy wygląd, gładkość i ochroni przed wypadaniem.

4. Płyn do kąpieli i pod prysznic z minerałami z Morza Martwego

Preparat zawiera unikalne minerały z Morza Martwego będące źródłem mikro i makroelementów. W połączeniu z ekstraktem z alg morskich, aloesu i lawendy posiada intensywne właściwości nawilżające, odprężające i poprawiające mikrokrążenie. Pozostawia skórę aksamitnie gładką i elastyczną, nie narusza równowagi płaszcza lipidowego skóry oraz chroni ją przed wysuszeniem.

5. Dwufazowy płyn do demakijażu oczu i ust

Dla każdego rodzaju skóry wokół oczu.
Dwufazowa formuła wzbogacona ekstraktem z ogórka, nasion lnu i kwasem hialuronowym.  Szybko i skutecznie usuwa makijaż oraz zanieczyszczenia pozostawiając rzęsy idealnie czyste bez tłustej warstwy.

6. Krem liftingujący  z kompleksem TENS’UP 50 ml

Dla cery dojrzałej.
Lekki krem z kompleksem TENS’UP™ o wyraźnym efekcie liftingującym i naprężającym. Natychmiastowo i długotrwale łączy właściwości wygładzające zmniejszając widoczność zmarszczek z aktywnością przeciwstarzeniową.

7. Sól krystaliczna z Morza Martwego 

Naturalna sól krystaliczna z Morza Martwego to esencja ponad 40 minerałów i pierwiastków śladowych. Doskonale oczyszcza skórę z toksyn i martwych komórek naskórka, poprawia mikrokrążenie, napięcie i elastyczność wspomagając redukcję cellulitu i nadmiaru tkanki tłuszczowej. Intensywnie nawilża, dotlenia i odpręża pozostawiając skórę idealnie gładką i miękką w dotyku.

Wśród powyższych, siedmiu propozycji każda z Was może wybrać trzy kosmetyki, które chcecie przetestować i zobowiązujecie się zrecenzować w ciągu 2 tygodni od momentu ich otrzymania, zamieszczając recenzję na swoim blogu :)
Przed dodaniem zgłoszenia bardzo proszę o przeczytanie regulaminu!

Regulamin konkursu " Testuj kosmetyki Apis z Dobre Dla Urody" 

1. Konkurs jest organizowany dla wszystkich publicznych obserwatorów bloga Dobre Dla Urody
2. Sponsorem konkursu oraz fundatorem produktów do testowania jest marka APIS Natural Cosmetics.
3. Biorąc udział w konkursie macie za zadanie, wśród wyżej zaprezentowanych produktów, wybrać 3 kosmetyki, które chcecie przetestować.
4. Wraz z wybranymi produktami zamieszczacie adres do swojego bloga.
5.  Do zgłoszenia dołączacie klauzulę: " Zobowiązuję się do przetestowania i zrecenzowania wybranych produktów, zamieszczając recenzje na swoim blogu w ciągu 2 tygodni od momentu otrzymania przesyłki".
6. Na Wasze zgłoszenia czekamy od dnia dzisiejszego - 28 lipca do 5 sierpnia ( włącznie ) 2014 roku.
7. Wśród wszystkich poprawnych zgłoszeń Sponsor konkursu wybierze 10 blogerek do których zostaną wysłane produkty.
8. Warunki konieczne do udziału w konkursie:
  • Bycie publicznym obserwatorem bloga - Dobre Dla Urody
  • Polubienie profilu facebookowego APIS Natural Cosmetics
  • Zamieszczenie banera konkursowego u siebie na blogu wraz z linkiem kierującym do notki konkursowej
  • Zamieszczenie w komentarzu listy kosmetyków wraz z nickiem, pod którym obserwujecie blog Dobre Dla Urody, imieniem oraz pierwszą literą nazwiska pod którym lubicie APIS Natural Cosmetics na facebooku, linkiem do swojego bloga z udostępnionym banerem konkursowym
9. Wyniki konkursu zostaną opublikowane na łamach bloga 8 sierpnia 2014 roku.
10. Wybrane osoby zobowiązują się do wysłania danych adresowych do wysyłki produktów w ciągu 3 dni od momentu okazania się wyników.
11. Kosmetyki wysyła Sponsor konkursu, firma APIS Natural Cosmetics. 
12. Niedotrzymanie któregokolwiek z punktów regulaminu dyskwalifikuje uczestnika z udziału w konkursie - poprawność zgłoszeń będzie weryfikowana.
13. Linki do recenzji należy wysyłać na mail: karolina@projektornia.eu
 

Wzór poprawnego zgłoszenia:
1) Obserwuję blog Dobre Dla Urody jako...... ( nick )
2) Lubię APIS Natural Cosmetics jako.... ( imię i pierwsza litera nazwiska )
3) Wybieram do testowania.... ( nazwy 3 kosmetyków ... )
4) Udostępniony banerek i link do mojego bloga... ( link )
5) Zobowiązuję się do przetestowania i zrecenzowania wybranych produktów, zamieszczając recenzje na swoim blogu w ciągu 2 tygodni od momentu otrzymania przesyłki.

Baner do udostępnienia
Testuj kosmetyki APIS Natural Cosmetics z Dobre Dla Urody - zapraszamy serdecznie!!!