Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem przeciwtrądzikowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem przeciwtrądzikowy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Acne action Asr+ Murier Laboratories Paris - reguluje i pielęgnuje

Witajcie Słoneczka :)
Nadejście wiosny, ciepłe dni, słoneczne promienie muskające skórę... tak bardzo cieszą każdą z nas. Uwielbiam ciepełko, a nawet letnie upały z łatwością znoszę, ale moja cera już nie za bardzo. I to wcale nie z racji uczulenia na słońce czy nadwrażliwości, ale ze względu na wzmożoną, a nawet powiedziałabym spotęgowaną, pracę gruczołów łojowych. Dlatego wraz z nadejściem ciepła zaczynam prawdziwą walkę ze " świecącą " się skórą! Nie chcę konkurować ze słońcem :)

Acne action Asr+ Murier`a zwrócił na siebie moją uwagę już jakiś czas temu, ale postanowiłam wpierw wypróbować nocne serum Ha3+ lifetime, które uwielbiam W międzyczasie z zainteresowaniem czytałam recenzje innych kosmetyków tej marki, w tym wiele o Acne action Asr+. Zachwytom nie było końca, co dodatkowo utwierdziło mnie w przekonaniu, iż warto mu się przyjrzeć bliżej. Jak postanowiłam, tak uczyniłam, od dwóch miesięcy stosuję go w swojej codziennej pielęgnacji. 
Czy jest skuteczny? Czy sprawdza się na mojej mieszanej, skłonnej do przetłuszczania skóry, pokrytej rozszerzonymi porami oraz mającej tendencję do powstawania niedoskonałości? 

Słów kilka od producenta 

Krem Acne action Asr+ zawiera wyciąg z roślinnych komórek macierzystych i ekstrakt z zielonej herbaty. Unikalne połączenie dobrodziejstw natury i nowoczesnej medycyny wspomaga odbudowę skóry.
Bogactwo aktywnych składników sprawia, że krem jest odpowiedni do pielęgnacji cery problematycznej, przede wszystkim tłustej i trądzikowej. Polifenole, taniny i kofeina zawarte w zielonej herbacie oraz witamina E walczą z wolnymi rodnikami i wspomagają ochronę przed zagrożeniami związanymi z aktywnym trybem życia.
  • Zmniejsza błyszczenie i przetłuszczanie skóry
  • Normalizuje pracę gruczołów łojowych
  • Zwęża i oczyszcza pory
  • Redukuje istniejący trądzik, zapobiega powstawaniu nowych zmian.
Stosując krem regularnie poprawimy wygląd oraz kondycję skóry.

Składniki: Aqua, Cyclopentasiloxane, Urea, PEG-100 Stearate, Glyceryl Stearate, Alkohol,  Isopropyl Alcohol, Glycerin, Dimethicone, Isohexadecane, Ethylhexyl Stearate, Stearic Acid, Cetearyl Alcohol, Sodium Caproyl/Lauroyl Lactyl Lactate Triethyl Citrate, Cyclopentasiloxane, C30-45 Alkyl Cetearyl Dimethicone Crosspolymer, Propylene Glycol, Camellia Sinensis Leaf Extract, Synthetic Beeswax, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Vitis Vinifera Callus Culture Extract, Butylene Glycol, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Polyacrylate-13, Polyisobutene, Polysorbate 20, Allantoin, Tocopheryl Acetate, Parfum, Linalool, Benzyl Benzoate, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Benzyl Alcohol, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone, Xanthan Gum, Lactic Acid, Salicylic Acid, Sodium Hyaluronate, Disodium EDTA.

Mała i poręczna tubka, utrzymana w minimalistycznym, ale bardzo przyjemnym dla oka stylu, skrywa w sobie 50 ml kremu. Dzięki elastyczności pozwala na szybkie, łatwe i precyzyjne dawkowanie kosmetyku. Twarda, szeroka nakrętka solidnie chroni zawartość oraz umożliwia tubce stanie do góry dnem. Taka opcja opakowania jest chyba najbardziej praktyczną i najmniej drażliwa - zużywamy całość bez wysiłku, w razie czego... można zrobić cięcie i wybrać zawartość do ostatniej kropli :)
Tubka jest podana w tekturowym pudełku, szczelnie zafoliowana oraz opatrzona wszystkimi niezbędnymi informacjami dotyczącymi produktu.

Krem Acne action Asr+ rzeczywiście, jak czytałam, ma nadzwyczajnie lekką, kremowo-żelową konsystencję. Nie jest tłusty, ale też nie zachowuje się tak jak typowy żel - jest delikatny, przyjemny w dotyku, świetnie rozprowadza się po skórze w kilka sekund, ale na wchłonięcie muszę już poczekać przez kilka chwil.
Zapach... o tak, jest wspaniały! Jednak, nie czuję w nim zielonej herbaty, lecz orzeźwiający, mega świeży aromat soczystej, słodkiej, dojrzałej w słońcu gruszki... po chwili uwalniający dosyć specyficzną, subtelną woń. Zapach nie jest przeszkadzający, nie mocny, nie intensywny, szybko znikający ze skóry po aplikacji. Bardzo go lubię, uprzyjemnia mi stosowanie kremu :)

Krem jest zalecany do skóry mieszanej, tłustej, ze skłonnością do zmian trądzikowych, a także odpowiedni dla cery suchej z niedoskonałościami. Niedoskonałości nie są moim czołowym problemem, są wynikiem nadmiernego przetłuszczenia się, łój zapycha pory, powodując stany zapalne i wysyp pryszczy czy zaskórników. Walczę więc z tym przetłuszczaniem, bo gdy praca gruczołów łojowych zostaje uregulowana, moja cera automatycznie wygląda i czuje się znacznie lepiej.
Mam skórę mieszaną, w stronę tłustej, która latem przetłuszcza się nie tylko w strefie T, ale nawet na obszarach " normalnych " - staje się tłusta!!! Sebum nie tylko widzę, ale nawet go wyczuwam na powierzchni skóry... okropieństwo!

Acne action Asr+ mimo iż wydaje się być lekki, wcale tak szybko nie wnika w skórę, u mnie ten proces trwa kilka chwil. Nie oferuje skórze typowego, matowego efektu, lecz pozostawia na jej powierzchni delikatny film. Moja skóra wygląda na "pełną ZDROWEGO blasku ", ale po kilku godzinach ten " zdrowy blask " ustępuje miejsce tłustej poświacie. Matujący puder nie wiele jest w stanie zrobić, bo w gorące dni nawet maska nie powstrzymałaby świecenia mojej skóry :) Gdy pogoda nie dopisuje, przetłuszczanie jest znacznie mniejsze.
Krem, regularnie stosowany raz dziennie, używam go tylko na dzień, w pewnej mierze przyczynia się do poprawy kondycji skóry, ale nie zauważyłam, aby niwelował nadmiar sebum. Znacząco minimalizuje widoczność porów, zwęża je i wygładza skórę, dodatkowo świetnie nawilża, regeneruje, chroni, a nawet spłyca zmarszczki. Nie powoduje podrażnień, uczulenia, nie zapycha ani nie przyczynia się do powstawania niedoskonałości.

Cena - 119 zł / 50 ml

Dostępność - Sklep Murier Laboratories Paris

Podsumowując...

Krem Acne action Asr+ świetnie u mnie sprawdza się podczas umiarkowanych temperatur - nie tylko rewelacyjnie nawilża, odżywia, wygładza, koi i reguluje proces przetłuszczania skóry, ale też zapewnia jej długotrwały komfort i ochronę. Wraz z nadejściem upałów tendencja do przetłuszczenia wzrasta, a krem utrzymuje w ryzach proces " świecenia " jedynie przez kilka dobrych godzin. Na upały potrzebuję zdecydowanie czegoś znacznie mocniejszego, silnie matującego, może nawet delikatnie podsuszającego skórę... Ale zużyję go do końca, z przyjemnością, ponieważ wspaniale pielęgnuje moją cerę i zapach ma uzależniający

Lubicie kosmetyki Murier`a?
Mieliście możliwość stosować Acne action Asr+ ?
Jak u Was się sprawdził?
Które kosmetyki mocno matujące polecacie?
Miłego wieczoru Wam życzę :*
                                 

poniedziałek, 3 listopada 2014

Bioderma Sebium Global - nie wszystko co Sebium jest dla mnie dobre

Witajcie Słoneczka :)
Produkty marki Bioderma są doskonale wszystkim znane. Ja osobiście mam w ich asortymencie swoich ulubieńców, do których regularnie, lub co jakiś czas, wracam. Ale również chętnie poznaje nowe dla mnie produkty, bo zawsze jest możliwość odnalezienia kolejnych perełek, idealnie odpowiadających potrzebom skóry.

Produkty z linii Sebium goszczą w mojej pielęgnacji najczęściej, pomagają mojej mieszanej, przetłuszczającej się skórze zachować dobrą kondycje. Płyn micelarny, krem - żel matujący, maska - są moimi ulubieńcami od lat.  
Sebium Global również miałam okazję wypróbować, pokładałam w nim swoje nadzieje, ale przyznam szczerze, że po ponad miesiącu stosowania, mam mieszane uczucia. Początkowo mnie zachwycał, jednak po 3 tygodniach stosowania sytuacja nieco się odwróciła... 

Słów kilka od producenta
  • Produkt nowej generacji, który działa globalnie na przyczyny i objawy trądziku
  • Eliminuje krosty i zaskórniki
  • Reguluje ilość i jakość łoju (sebum) do poziomu takiego jak w zdrowej skórze, dzięki wyjątkowej opatentowanej kombinacji bazującej na najnowszym odkryciu dermatologicznym Bakuchiol i Fluidactiv®, która ogranicza powstawanie zmian trądzikowych
  • Redukuje nadmierną produkcję łoju (sebum) glukonian cynku 3%
  • Łagodzi i zmniejsza zaczerwienienia glukonian cynku 3% i enoxolon
  • Wygładza i poprawia stan skóry, ma działanie delikatnie złuszczające estry AHA 10%, kwas cytrynowy 5%, kwas salicylowy 2%
  • Długotrwale nawilża - 8 godzin gliceryna, estry AHA 10%
  • Lekka konsystencja, szybko się wchłania
  • Jest hipoalergiczny
  • Nie zatyka porów 
  • Bardzo dobrze tolerowany.

Skład: AQUA/WATER/EAU, C12-13 ALKYL LACTATE, DIPROPYLENE GLYCOL, CITRIC ACID, CYCLOPENTASILOXANE, SODIUM HYDROXIDE, GLYCERIN, ZINC GLUCONATE, METHYL METHACRYLATE CROSSPOLYMER, SALICY¬LIC ACID, ARACHIDYL ALCOHOL, DIMETHICONE, MANNITOL, XYLITOL, RHAMNOSE, FRUCTOOLIGOSACCHARIDES, LAMINARIA OCHROLEUCA EXTRACT, GINKGO BILOBA LEAF EXTRACT, BEHENYL ALCOHOL, GLY¬CERYL STEARATE, PEG-100 STEARATE, SILICA, HYDROXYETHYL ACRY¬LATE/ SODIUM ACRYLOYLDIMETHYL TAURATE COPOLYMER, XANTHAN GUM, ARACHIDYL GLUCOSIDE, C30-45 ALKYL CETEARYL DIMETHICONE CROSSPOLYMER, GLYCYRRHETINIC ACID, PROPYLENE GLYCOL, PO¬LYSORBATE 60, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, BAKUCHIOL, SQU¬ALANE, FRAGRANCE (PARFUM). [BI 673]

Sebium Global mieści się w małej tubce, o pojemności 30 ml, wykonanej z matowego, półtwardego tworzywa. Tubka nie jest przezroczysta, ale pod światło doskonale widać ile zawartości nam jeszcze zostało.
Szaty graficzne są utrzymane w takim samym stylu, jak pozostałe produkty z linii Sebium, ale swoim wyglądem krem  nieco się wyróżnia od tych produktów - tubka jest szeroka i lekko spłaszczona. Jest mała, poręczna i wygodna w użyciu - za co wielki plus.

Szeroki i twardy korek zapewnia tubce stabilną pionową pozycję, dzięki czemu krem zyskuje na łatwości stosowania - zawsze znajduje przy otworze dozującym.
Początkowo otwór jest zaklejony foliowym wieczkiem, co gwarantuje jego świeżość i nietykalność.
Z tubki zbyt wiele nie wyczytamy, ale na tekturowym pudełku, w który została zapakowana, znajdziemy wszystkie potrzebne informacje dotyczące produktu, w tym opis i sposób użycia.

Krem rzeczywiście, jak opisuje producent, ma lekką konsystencje, określiłabym ją kremowo-żelową. Jest półpłynny, delikatny i bardzo przyjemny w dotyku, z łatwością rozprowadza się i dobrze wnika w skórę... właściwe to wnikał.
Nie miałam z nim żadnego problemu przez pierwsze trzy tygodnie stosowania. Owszem, gdy zaczęłam go stosować skóra była delikatnie przesuszona i wrażliwsza niżeli zazwyczaj, mniej też przetłuszczała się. Największym utrapieniem pozostawała jedynie strefa T i to na nią największy nacisk stawiałam.

Krem nie zapewniał mi matowego wykończenia, ale dawał fajny efekt naturalnie gładkiej, nawilżonej cery. Nie zapychał porów, nie obciążał skóry, dobrze nawilżał i świetnie pasował pod makijaż. Po 5-6 godzinach moja twarz zaczynała lekko się świecić, ale makijaż pozostawał nienaruszony, co, wszystko razem wzięte, było bardzo satysfakcjonującym wynikiem :)
Przyjemny, świeży zapach również przypadł mi do gustu, zapewniał dodatkowo uczucie świeżości i lekkości.
Nie odnotowałam żadnych zaskórników ani wyprysków, pory wizualnie zmniejszyły się, nie zaznałam uczulenia, pieczenia, szczypania... Nic z tych rzeczy!

Niestety po trzech tygodniach regularnego stosowania, raz dziennie - głównie na dzień, stan mojej skóry diametralnie zaczął się zmieniać. Tuż po aplikacji na skórze zostawał delikatna, tłustawa warstewka, którą wyczuwałam na skórze przez cały czas! Miałam wrażenie, że krem nie wnikał w skórę całkowicie, choć nie nakładam go obficie. Zaobserwowałam też wzmożoną produkcję sebum. Makijaż już po dwóch godzinach zaczynał spływać, co gorsza, przy każdym dotyku czułam jak wszystko mi się wałkuje na twarzy - wyglądałam jak słońce! Nie taka piękna, taką błyszczącą miałam twarz :)
Zmieniłam nawet taktykę - po aplikacji odczekiwałam 5-10 minut, ściągałam pozostałości kremu za pomocą chusteczki, aż skóra stawała się matowa, następnie robiłam makijaż. Było znacznie lepiej, ale nie tak dobrze, jak początkowo.
Nie przesadzam z jego ilością, ani nie zmieniłam żadnego produktu pielęgnacyjnego od początku stosowania go - nie wiem, czym jest spowodowany taki regres. Po użyciu kremu czuję się nie niekomfortowo, mam wrażenie, że skóra nie oddycha, jest obciążona i przetłuszczona...

Cena - ok. 40 zł / 30 ml

Dostępność - apteki stacjonarne oraz internetowe.

Podsumowując...

A zaczynało się tak dobrze... Na razie jestem zmuszona odstawić Sebium Global, zostało mi jeszcze 1/3 tubki kremu, ale ostatnimi czasy mi wcale nie pomaga. Porównując do Sebium Mat, wcale mi się nie podoba. Faktycznie dobrze nawilża, nawet widoczność porów zminimalizował, ale nie spełnia podstawowej dla mnie funkcji - nie reguluje procesu wydzielania sebum, u mnie wręcz go spotęgował. Uczulenie i podrażnienia nie wystąpiły, ale niestety, nie moja bajka...
Jestem trocha rozczarowana, byłam przekonana, że wszystkie produkty z linii Sebium będą dla mojej skóry fantastyczne, a jednak spotkała mnie niemiła niespodzianka...
Wiem że każda skóra jest inna, ma inne wymagania i potrzeby, nie chcę nikogo zniechęcać i zrażać do tego produktu, to że u mnie się nie sprawdził, nie znaczy, że Wam nie posłuży.

Czy stosowaliście Sebium Global?
Jaka jest Wasza opinia na jego temat?
Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii na jego temat.
Miłego wieczoru :)