Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomadka do ust. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomadka do ust. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 kwietnia 2020

Kosmetyczne zużycia Marca - Denko w mini recenzjach i życzenia Wielkanocne 👯

Przedświąteczny czas zawsze skłania mnie do przeprowadzenia gruntownego sprzątania przestrzeni wokół siebie ;) I choć te Święta Wielkanocne będą zupełnie inne niż dotychczas, jestem wierna swoim przyzwyczajeniom. Dom cały wysprzątany, błysk w każdym " zakamarku ", ogród uporządkowany, wokół unosi się zapach świeżo upieczonego sernika, a ja zabieram się za " czyszczenie " torby z kosmetycznymi zużyciami ;) Zostawiłam to " na deser " ;)

Kosmetyczne zużycia Marca - DENKO w mini recenzjach i
Kosmetyczne zużycia Marca - DENKO w mini recenzjach i
Marzec obfitował w sporą ilość zużytych kosmetyków. Wykończyłam wiele ulubionych produktów, do których chętnie wracam, ale nie zabrakło też takich, które wcale mnie nie zachwyciły, a nawet nie sprawdziły się od pierwszego użycia. Co to za gagatki? O tym dowiesz się już za chwilę. Przypomnę tylko, że do oceny każdego kosmetyku posługuję się oznakowaniami pozwalającymi określić, który produkt sprawdził się wyśmienicie, który średnio, a który wcale:
💙 - bardzo lubię!
👌 - całkiem spoko...
👎 - nie sprawdza się u mnie!
Zaczynamy od lewej :) A recenzowane produkty są do tych recenzji podlinkowane.

Kosmetyczne zużycia Marca - DENKO w mini recenzjach i
Syoss Cool Blonds Farba do włosów 12-59 Chłodny Platynowy Blond 2 opakowania - po tę farbę ostatnio sięgam najczęściej, czasem po inny, spokrewniony odcień. Jest niedroga, ma przyjemną, gęstą, kremową konsystencję, nie podrażnia mojej delikatnej skóry głowy i nie śmierdzi amoniakiem jakoś nadzwyczajnie. Co prawda ciemne odrosty po jej użyciu są trochę żółtawe, ale " fioletowy " szampon szybko poprawia ich prezencję ;) Za to reszta włosia ma faktycznie taki odcień, jak na pudełku - genialny chłodny, platynowy blond! 💙

Sanctuary SPA Odżywczy krem do rąk i Delikatny scrub do ciała 30 ml i 50 ml - absolutnie nie moje klimaty... O marce sporo dobrego słyszałam, pragnęłam wypróbować te rozpieszczające ciało i zmysły kosmetyki, tymczasem obydwa produkty po prostu mnie rozczarowały. Zapach mocny, wyrazisty, orientalny z naciskiem na przyprawy, używanie ich uwalniało intensywny aromat, który jeszcze bardzo długo pozostawał na skórze. Zwłaszcza krem do rąk. Jakościowo, też bez szału - skład daleki do naturalnego, konsystencje takie se, a i działanie absolutnie przeciętne. szczęście w nieszczęściu, że znajomość rozpoczęła się od miniatur - męczyłam je długo... 👎

La Corvette Marseille Mydło Marsylskie Prowansalskie Róża 100 g - cudownie pachnące płatkami róż mydełko, które dobrze się pieni, delikatnie, acz skutecznie myje ciało ( do twarzy go nie używałam ) nie wysuszając ani nie podrażniając skóry. Różana wersja jest jedną z moich najbardziej ulubionych. Mydło jest wydajne i niedrogie, jak na mydło marsylskie, więc wszystkim wielbicielkom prowansalskich mydeł - serdecznie polecam ;) 💙

Ava Laboratorium ProRenew Probiotyczna stymulacja młodości Krem na dzień i Krem na noc 50 ml x 2 - świetne, lekkie konsystencje, skuteczne działanie oferujące dogłębne nawilżenie i odżywienie sprawiły, że kremy bardzo pozytywnie zostały przyjęte przez moją mieszaną skórę. Jak na tę pojemność okazały się również bardzo wydajne. Nie obciążały, nie zapychały, nie podrażniały mojej skóry, świetnie się sprawdzały w codziennej pielęgnacji natychmiastowo oferując komfort, ukojenie, ujędrnienie. Przyjemne zapachy umilały stosowanie kosmetyków - takie to ja lubię ;) Po więcej szczegółów i zdjęć zapraszam do recenzji :) 💙

Bell Lip Scrub Peeling do ust 4,5 ml - totalna masakra! NAJgorszy peeling, jaki dotychczas używałam... A mianowicie który użyłam, bo " używać " to go się nie dało. Po kilku próbach wylądował w denku. Skończyła mi się pomadka peelingująca Sylveco, więc kupiłam w Biedronce peeling Bell. To nie była dobra decyzja, bowiem już przy pierwszym użyciu odrzucił mnie chemiczny zapach, a ten okropny " łój " tak obciążył usta, ze miałam wrażenie, iż nałożyłam klej w sztyfcie. Ciężki, nieprzyjemny, ohydny... i ten wstrętny " smak " w ustach. O nie, nie! Nigdy w życiu... 👎

Odżywcza Pomadka z peelingiem Sylveco 4,6 g - NAJulubieńsza, naturalna, wydajna, skuteczna, niezawodna, smaczna ... Już wiecie, że od lat zachwycam się jej działaniem, a nie tak dawno w końcu napisałam o niej recenzję, więc chętnych zapraszam. Dodam tylko, że jeszcze żaden peeling nie pasował mi tak idealnie, jak ta pomadka. Kończy się jedna, wyjmuję z zapasów kolejną... - zamawiam regularnie, aczkolwiek zdarza się, że trzeba poczekać na dostawę, a wtedy zdarzają się różne wtopy, jak na przykład z wyżej opisaną Bell... Teraz będę jeszcze bardziej zapobiegliwa ;) 💙

Miya mySUPERskin Olejek do demakijażu i oczyszczania twarzy, oczu, ust 140 ml - naturalny olejek do demakijażu i mycia o subtelnym aromacie i skutecznym działaniu. Szczerze mówiąc, na mojej mieszanej skórze lepiej się sprawdza " na sucho " niżeli " na mokro ", ale to kwestia upodobania. Olejek dobrze " rozpuszcza " tusz do rzęs, bezpowrotnie ściąga puder, cienie, rozświetlacze... Szybko i sprawnie usuwa makijaż i zanieczyszczenia nie podrażniając ani nie wysuszając skóry. Wygodna pompka ułatwia dawkowanie, a olejek wyznacza się niesamowicie wysoką wydajnością! 💙

Avon Encanto Irresistible Nawilżający balsam do ciała 250 ml - świetny, lekki, a zarazem dobrze nawilżający balsam, który zapewnia ciału wspaniałe uczucie jedwabistego otulenia. Nie natłuszcza, nie zapycha, nie klei skóry, błyskawicznie się wchłania i daruje komfort oraz ukojenie. Łagodzi podrażnienia i niweluje zaczerwienienia, a do tego tak pięknie, świeżo pachnie! Wygodna pompka ułatwia dawkowanie i pozwala na zużycie kosmetyku niemal do ostatniej kropli. Dla mojej normalnej skóry okazał się doskonałym wyborem! Nawet się nie spodziewałam, ze aż tak mnie zachwyci ;) 💙

Dove Shower Foam Pianka pod prysznic Odżywcza 200 ml - jaka fajna ta pianka! Kremowa, mięciutka, o zbitej, gęstej konsystencji. Wspaniale się dawkuje, przyjemnie się rozprowadza po skórze nie okapując, nie spadając nie spływając z mokrej skóry. Delikatnie, acz stanowczo, myje ciało, bardzo dobrze go odświeża zapewniając uczucie czystości na długo! Wspaniały, kojący, otulający zapach uprzyjemnia stosowanie pianki i na długo pozostaje na ciele, czym wprawia w stan odprężenia. Mimo dość małej pojemności, pianka okazała się bardzo wydajna - dzięki bogatej formule nie potrzebowałam dużej ilości na jedno użycie. Zapewniała skórze czystość, nawilżenie i odżywienie zarazem. 💙

Pixi Vitamin-C Tonic Tonik rozjaśniający skórę 100 ml - uwielbiam kosmetyki z witaminą C, więc cała ta linia Pixi świetnie się u mnie spisała. Tonik zachwycał świeżością zapachu i świetnymi właściwościami pobudzającymi skórę oraz dodającymi jej energii. Dodatkowo, przy regularnym stosowaniu przyczyniał się do poprawy jej kolorytu i ogólnej kondycji. Stosowałam go bez użycia płatków kosmetycznych więc wystarczył mi na długo! Chętnie do niego wrócę, po lecie ;) Recenzja całej linii Pixi Vitamin C pod linkiem w nazwie 💙 

It's Skin Collagen Nutrition Cream Ujędrniający krem do twarzy 50 ml - koreański krem o silnych właściwościach odmładzających. Wyraźnie nawilżał i natychmiastowo wygładzał moją skórę, sprawiając, że stawała się jedwabiście miękka i przyjemna w dotyku. Dogłębnie odżywiał, koił podrażnienia, regenerował i otulał długotrwałym komfortem. Mimo dosyć bogatej, zwartej konsystencji, krem wcale nie obciążał ani nie zapychał skóry, zapewniał jej piękny i promienny wygląd. Moją mieszaną skórę delikatnie natłuszczał, ale uwzględniając efekty, które zapewniał, wcale mi to nie przeszkadzało - używałam go na noc. Okazał się szalenie wydajnym kosmetykiem! Więcej znajdziesz w recenzji ;) 💙 

Bee Natural Pomadka ochronna Granat 4,2 g - moje nowe odkrycie, jeśli chodzi o pielęgnację ust. Pomadka w postaci twardego, smukłego, wykręcanego sztyftu, mimo swojego mikruśnego rozmiaru ( w porównaniu do innych balsamów naustnych ) ma taką samą gramaturę. Mieści się nawet w małej kieszonce i jest bardzo wygodna w użyciu. Sztyft jest twardy, nie łamie się, nie pęka ( sprawdzone na licznych upadkach ) sprawnie sunie po ustach równomiernie je pokrywając ochronną, lekko natłuszczającą warstewką. Na długo zapewnia komfort, ukojenie i nawilżenie, jest bardzo wydajna, no i pięknie pachnie! Mam ochotę na więcej, tylko teraz w innych " smakach " :) 💙 

Joanną Ultra Color Odżywka do włosów blond, rozjaśnianych i siwych 200 g - odżywka o pastelowo-fioletowym kolorze i gęstej, kremowej, delikatnej konsystencji. Z łatwością się rozprowadza po mokrych włosach natychmiastowo je zmiękczając i wygładzając. Użyta jednorazowo nie daje zbyt wyrazistego efektu, ale przy regularnym użyciu w zestawie z szamponem z tej że linii - działa wspaniale. Delikatnie " schładza " odcień, stopniowo, mycie po myciu, neutralizując żółte refleksy. Zmiękcza i uelastycznia włosy, ułatwia ich rozczesywanie i układanie, a dodatkowo pięknie nabłyszcza i wygładza je. To już moje 3 opakowanie, ale z pewnością nie ostatnie ;) 💙 

Linda Kremowe mydło w płynie 7 Olejków 500 ml - kupione w Biedronce, a że lubię te mydła, chętnie testuję nowe wersje. Ta od razu wpadła mi w oko, zarówno swoją szatą graficzną jak i deklarowaną obecnością olejów ( awokado, kokosowego, słonecznikowego, arganowego, lnianego, makadamia i oliwkowego ) w składzie. Już po pierwszym użyciu okazało się, że mydełko nie tylko świetnie myje i oczyszcza skórę rąk, nie wysuszając jej, ale i cudownie, zmysłowo pachnie. Z perspektywy zużytej buteleczki powiem, że jest to najlepsze mydło Linda jakie znam! 💙 

Avon Planet Spa Blissfully Nourishing Krem do rąk 30 ml - bardzo fajny, odżywczy krem z masłem shea, który doskonale pielęgnuje, wygładza i odżywia, delikatnie natłuszczając, przesuszoną skórę rąk. Krem niezawodnie działa, dogłębnie odżywia i uelastycznia skrę, zapewniając jej jedwabistą gładkość. Krem, prócz skuteczności działania wyznacza się też bardzo smakowitym zapachem palonego karmelu i kawy. Co więcej, zapach ten długo się utrzymuje na skórze i, stosowany na noc, sprawia, że mam tylko kolorowe, słodkie sny ;) 💙

Pixi Glow kultowy Tonik Rozświetlający z kwasem glikolowym 500 ml - edycja limitowana kultowego toniku, który w krótkim czasie przywraca skórze, nawet poszarzałej i zmęczonej, promienność i blask. Ten tonik był imienny, więc stosowało się go ze szczególną satysfakcją ;) Znacznie więcej przeczytasz w recenzji poświęconej temu tonikowi :) 💙

Lanbena Bamboo Charcoal Clay Mask Maska glinkowa z Węglem Bambusowym 50 g - przyjemna maseczka, nie powiem. Mimo zawartości glinki wcale szybko nie wysychała na twarzy, co przekładało się na komfort stosowania. Delikatnie pachnie, nie męczy, nie drażni swoją obecnością. Ładnie nawilża, wygładza i rozjaśnia skórę wyrównując jej koloryt. Przy regularnym używaniu, minimum raz w tygodniu, przyczynia się do poprawy wyglądu i kondycji skóry, reguluje proces przetłuszczania się, odblokowuje pory i zmniejsza ich widoczność. Z łatwością się zmywa i nie powoduje podrażnień, zaczerwienienia, przesuszenia. Więcej o kolorowych maseczkach Lanbeny w recenzji. 💙

Kosmetyczne zużycia Marca - DENKO w mini recenzjach i
Które kosmetyki z mojego denka znasz?
Jakie masz o nich zdanie?
A może nabrałaś ochot, aby któryś z nich wypróbować?

Kochani, życzę wam wszystkim, waszym rodzinom i bliskim osobom,
spokojnych i zdrowych Świąt Wielkanocnych
Mimo sytuacji, w której wszyscy się znaleźliśmy, 
starajmy się zachować choć trochę tej " normalności ". 
Życzę radości z obecności najbliższcych.
Miłości i dobra w sercu, 
Wiary, która pomaga przetrwać najgorsze chwile i 
Nadziei - bo bez niej życie nie miało by żadnego sensu.  
Zdrowych, spokojnych, pogodnych Świąt :* 
Wesołego Alleluja! 

                                                                    

piątek, 31 stycznia 2020

Naturalne pomadki z peelingiem Sylveco - porównanie Odżywczej z Miętową

Masz swoje ulubione kosmetyki? Takie, do których zdarza Ci się co jakiś czas wracać? A może też takie, bez których nie wyobrażasz sobie codzienności, więc kupujesz je " nałogowo ", uzupełniając braki na bieżąco? Ja osobiście mam kilka takich produktów, jednym z nich jest Odżywcza pomadka z peelingiem Sylveco.

Sylveco pomadki z peelingiem recenzja
Sylveco pomadki z peelingiem recenzja
Te z was, które czytają bloga regularnie, a zwłaszcza projekty " denko ", wiedzą, że ta odżywcza pomadka z peelingiem gości w nim regularnie. Obiecałam też, że w końcu napisze o niej więcej, zdradzę, dlaczego, mimo krótkotrwałych, nic nieznaczących " skoków w bok ", ciągle do niej powracam. Co ciekawe, pierwsze spotkanie z tą pomadką, jak tylko się pojawiła na rynku, do pozytywnych nie należało. Nie przypadła mi do gustu wcale. Lecz gdy ją zużyłam, poczułam, że czegoś mi brakuje... I usta już nie są tak miękkie, delikatne i zadbane... To był początek uzależnienia :) Na dzień dzisiejszy, po kilku latach używania pomadki, nadal jest dla mnie niezastąpiona, jedyna w swoim rodzaju - NAJlepsza! Aby nie było zbyt ostentacyjnie, postanowiłam zrobić porównanie odżywczej pomadki peelingującej z miętową pomadką z peelingiem, również oferowaną przez Sylveco. Ciekawi, która z nich wygra? ;)

Sylveco Odżywcza pomadka z peelingiem recenzja
Sylveco Pomadka Odżywcza z peelingiem - od producenta 

Hypoalergiczna, odżywcza pomadka, zawierająca naturalne drobinki ścierające w postaci brązowego cukru trzcinowego. Drobiny peelingujące delikatnie złuszczają i doskonale wygładzają usta. W składzie pomadki znajduje się bogaty w przeciwutleniacze i kwasy NNKT olej z wiesiołka dwuletniego o właściwościach silnie regenerujących. Oleje naturalne, wosk pszczeli i masła roślinne pielęgnują delikatną skórę ust, zapobiegając ich wysychaniu i pękaniu. Aktywny składnik - betulina - działa kojąco na wszelkie podrażnienia, łagodzi objawy opryszczki.

Sylveco Odżywcza pomadka z peelingiem recenzja
Skład INCI: Glycine Soja Oil, Cera Alba,  Sucrose, Lanolin, Oenothera Biennis Oil, Copernicia Cerifera ( Carnauba ) Wax, Theobroma Cacao Seed Butter, Butyrospermum Parkii Seed Butter, Betulin, Prunus Amygdalus Amara Oil.

Składniki aktywne: olej sojowy, wosk pszczeli, cukier trzcinowy, lanolina, olej z wiesiołka, wosk carnauba, masło kakaowe, masło karite, betulina, olejek z gorzkich migdałów.

Sylveco Odżywcza pomadka z peelingiem recenzja
Odżywcza pomadka Sylveco to twardy, gładko ukształtowany sztyft, który początkowo nawet nie zdradza swoich złuszczających walorów. Co prawda, jak się przypatrzymy, nie da się nie zauważyć obecności brązowych drobinek, ale wliczając fakt, że mamy do czynienia z produktem naturalnym, można je zmylić z " niejednolitą barwą ". Przy pierwszym użyciu drobiny jeszcze nie dają się we znaki, ale każde kolejne - " obnaża " je w pełnej krasie. Co więcej, drobinki nie tylko widać, ale również je czuć. Są ostre, o nieregularnych kształtach oraz różnej wielkości i, co najciekawsze, słodkie! Podczas pocierania wargi o wargę drobinki się powoli rozpuszczają fenomenalnie wygładzając i ujędrniając delikatną skórę. Pomadka delikatnie natłuszcza usta, co sprawia, że nabierają one pięknego połysku. Prócz tego doskonale je odżywia, wygładza, uelastycznia i zapewnia długotrwały komfort. Skutecznie chroni przed negatywnym działaniem czynników zewnętrznych, zapobiega przesuszeniu, spierzchnięciu, podrażnieniom. Wystarczy użyć jej 1 - 2 razy dziennie, a na stałe pożegnasz się z nieprzyjemnym uczuciem napięcia, pieczenia czy dyskomfortu ust.
Odżywcza pomadka peelingująca wyznacza się przyjemnym, ziołowym zapachem i wysoką wydajnością. Z łatwością się wykręca, wiec stosowanie jej wiąże się wyłącznie z przyjemnością, pod każdym względem ;)

Sylveco Miętową pomadka z peelingiem recenzja
Sylveco Miętowa pomadka z peelingiem - od producenta 

Miętowa pomadka peelingująca, zawiera naturalne drobinki ksylitolu ( cukru brzozowego ), które delikatnie złuszczają i wygładzają skórę ust. Olej słonecznikowy i oliwa z oliwek intensywnie nawilżają i regenerują spierzchnięte usta. Wosk pszczeli, masło karite i olej rycynowy pielęgnują delikatny naskórek, zapobiegając jego wysuszeniom, podrażnieniom i pękaniu. Eteryczny olejek miętowy pozostawia na ustach uczucie ukojenia i orzeźwienia.

Sylveco Miętową pomadka z peelingiem recenzja
Skład INCI: Helianthus Annus Seed Oil, Cera Alba, Xylitol, Olea Europaea Fruit Oil, Ricinus Communis Seed Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Tocopheryl Acetate, Carnauba Wax, Mentha Piperita Oil.

Składniki aktywne: masło karite, wosk pszczeli, olej sojowy, olej jojoba, olej z wiesiołka, masło kakaowe, ksylitol, betulina, wosk Carnauba.

Sylveco Miętową pomadka z peelingiem recenzja
Miętowa pomadka peelingująca również ma postać twardego, zbitego sztyftu, tyle że o białym kolorze. Po zetknięciu ze skórą ust sunie po niej gładko, jak masełko. Drobin w nim niemal zupełnie nie widać, bowiem są to przezroczyste, niewielkich rozmiarów, ostre kryształki. Ale po kilku użyciach z łatwością da się je wyczuć i docenić właściwości złuszczające. Pomadka zachwyca przyjemnym, miętowym aromatem, bardziej przypominającym słodkie landrynki niżeli ziołowy napar z mięty :) Smakuje równie wspaniale jak złuszcza - jest lekko słodka, za sprawką ksylitolu, a jednocześnie subtelnie miętowa. Pomadka świetnie nawilża, wygładza i delikatnie nabłyszcza usta, sprawiając, że wyglądają kusząco, pięknie i ... smakowicie ;) Miętowy olejek sprawia, że po użyciu pomadki usta wydają się być większe, a subtelne uczucie chłodzenia jest bardzo przyjemne :) Drobiny cukru brzozowego, z racji malutkich rozmiarów, bardzo szybko się rozpuszczają, zapewniając ustom jedwabistą gładkość i komfortową, otulającą, ale wcale nie klejącą, ochronną warstewkę. Miętowa pomadka peelingująca zapewnia ustom długotrwałą ochronę, zapobiega ich wysuszeniu i spierzchnięciu. Łatwo się wykręca, zmieści się w każdej torebce, także kopertówce, a nawet w kieszeni jeansów - zawsze może być pod ręką, gotowa do użycia o każdej porze dnia i nocy ;) Oczywiście zawsze staje na wysokości zadania!

Naturalne pomadki z peelingiem Sylveco - Odżywczej z Miętową recenzja
Naturalne pomadki z peelingiem Sylveco - Odżywczej z Miętową recenzja
Jeśli miałabym z tych dwóch pomadek peelingujących wybrać tylko jedną, to zdecydowanie wybrałabym odżywczą pomadkę z peelingiem. Dlaczego? Bowiem ma większe, lepiej złuszczające drobiny, które fantastycznie wygładzają usta już po jednym użyciu! Miętowa pomadka z peelingiem jest znacznie delikatniejsza pod tym względem, więc w porównaniu - jedno użycie pomadki odżywczej = 3 użyciom miętowej pomadki. Po za tym jednym szczegółem nic więcej nie mam do zarzucenia. Miętowa pomadka jest nieco " smaczniejsza " ( moim skromnym zdaniem ) i oferuje fajne uczucie orzeźwienia na ustach. Ochronna pomadka jest cudownie otulająca, kojąco - słodka.
Obydwie świetnie pielęgnują, odżywiają i chronią usta zapewniając im ładny połysk i zdrowy wygląd. Na szczęście nie muszę wybierać jednej, więc chętnie stosuję obydwie, na przemian i jest, po prostu, super!:)

Naturalne pomadki z peelingiem Sylveco - Odżywczej z Miętową recenzja
Naturalne pomadki z peelingiem Sylveco - porównanie Odżywczej z Miętową
Cena - 12 zł / 4,6 g każda

Dostępność - e-sklep Sylveco oraz drogerie i apteki, w tym internetowe.

Podsumowując... 

Obydwie pomadki z peelingiem Sylveco fajnie się u mnie sprawdzają, dobrze spełniają swoje funkcje, czym potwierdzają zapewnienia producenta. Idealnie wpasowują się w moją codzienną pielęgnacje, zapewniają ustom gładkość, miękkość, delikatność i komfort. Nie tylko złuszczają martwy naskórek, jak wiele peelingów, ale jednocześnie oferują ustom porządną porcję nawilżenia, odżywienia i ochrony. Miętowa pomadka peelingująca jest delikatniejsza w działaniu, ale daje złudzenie pełniejszych warg. Odżywcza pomadka peelingująca to mój N1 i na razie żaden inny produkt tego typu jej nie przebił :) Jest po prostu uzależniająca! Zresztą sama je wypróbuj - nie pożałujesz!;)

Lubisz pomadki peelingujące? Stosujesz tego typu produkty?
Którą z tych dwóch pomadek Sylveco wypróbowałaś?
Jak oceniasz ich działanie?
Jakie marki peelingów do ust polecasz?
Miłego!
                                                                    

sobota, 1 lipca 2017

Dr Irena Eris Provoke Bright Lipstick Pomadka nabłyszczająca z witaminami Evocative Nude N° 510

Witajcie Słoneczka ;)
Czas rozpocząć weekendowe szaleństwo! Pogodę zapowiadają ładną i słoneczna, choć czas od czasu skrapianą ciepłym, letnim deszczem - lato! Takie dni uwielbiam spędzać nad jeziorem lub w górach, ale nie na tłocznych plażach czy przepełnionych szlakach turystycznych, lecz z dala od tego zgiełku i natłoku, w gronie najbliższych lub tylko we dwoje, w ciszy i spokoju, na łonie natury... Wtedy nie martwię się o makijaż, ani o fryzurę - prostota i komfort zawsze wygrywają. A wtem - wiążę włosy w koński ogon lub luźny kok, zabezpieczam skórę filtrami, a usta... Pomadką nabłyszczającą z witaminami Provoke :) I w drogę! Jest pięknie :)

Dr Irena Eris Provoke Bright Lipstick Pomadka nabłyszczająca z witaminami Evocative Nude N° 510
Dr Irena Eris Provoke Bright Lipstick Pomadka nabłyszczająca z witaminami Evocative Nude N° 510
Dr Irena Eris Provoke Bright Lipstick Pomadka nabłyszczająca z witaminami Evocative Nude N° 510 - od producenta 

Pomadka o kremowej konsystencji, zapewnia trwały, głęboki kolor z subtelnym połyskiem. Dzięki pielęgnacyjnej formule z witaminą E usta zyskują natychmiastowe uczucie jedwabistej miękkości, komfortu i nawilżenia. Kremowe, błyszczące wykończenie makijażu, mocne krycie.
Formuła testowana dermatologicznie.
Składniki aktywne:
• lecytyna ( Lecithin )
• witamina E ( tokoferol )
• witamina C ( Sodium Ascorbate, askorbinowy kwas ).

Dr Irena Eris Provoke Bright Lipstick Pomadka nabłyszczająca z witaminami Evocative Nude N° 510
Dr Irena Eris Provoke Bright Lipstick Pomadka nabłyszczająca z witaminami Evocative Nude N° 510
Pomadkę nabłyszczającą Provoke otrzymujemy w przepięknym, metalowym, " nierdzewnym " opakowaniu, odpornym na uszkodzenia i zarysowania. Mimo iż wygląda subtelnie, pięknie i delikatnie,  jak " księżniczka ", wcale nie wymaga osobliwego traktowania, wręcz przeciwnie! Obudowa jest mocna, solidna, odporna na wgniecenia nawet po upadku ( sprawdziłam w terenie! ). Logo marki oraz pozostałe napisy się nie ścierają, nawet przy dłuższym stosowaniu, ani wtedy, gdy pomadka jest noszona nie w kosmetyczce, tylko w kieszeniach spodni, kurtek czy koszul :) Fajnym patentem jest to, że pomadka zamykana jest na magnes! Tak, tak - to z koeli daje gwarancję łatwość otwierania, ale zapobiega niechcianemu zsunięciu się korka i, co gorsza, zabrudzeniu czy złamaniu sztyftu. Na spodzie opakowania została umieszczona naklejka z numerem koloru, nazwą oraz terminem ważności od otwarcia, wynoszącym 18 miesięcy - dam radę! Pomadka dodatkowo została zapakowana do błyszczącego, srebrnego kartonika z pełnym opisem, składem i t.p.

Dr Irena Eris Provoke Bright Lipstick Pomadka nabłyszczająca z witaminami Evocative Nude N° 510
Dr Irena Eris Provoke Bright Lipstick Pomadka nabłyszczająca z witaminami Evocative Nude N° 510
Pomadka nabłyszczająca z witaminami Evocative Nude N° 510 to piękny odcień nasyconego, " brudnego " różu. Połączenie fuksji i beżu, które tworzą... związek idealny! Od razu śpieszę się powiedzieć, że jest to pomadka kameleon. W sztyfcie prezentuje się inaczej, jak na ustach, i nie jest to wcale kwestią ilości warstw, o nie! Pomadka jest mocno kryjąca, już jedno lekkie pociągnięcie oferuje bogatą, nasyconą barwę na ustach. Konsystencję ma kremową, delikatną, początkowo nieco twardą, ale już po kilku użyciach zachwyca jedwabistą miękkością. Sprawnie sunie po ustach równomiernie pokrywając je ... koralową barwą! Tak, tak, na moich ustach, które z natury ( i wieku ) są blado różowe ( pastelowo-różowe :D ) oferuje nasycony odcień czerwieni wpadający w pomarańcz. Aczkolwiek, w zależności od światła czy oświetlenia, przeobraża się raz w dojrzałą brzoskwinię,  raz w soczystego arbuza, innymi razy w różanego makaronika :) Taka magia! W sumie uznaję tę metamorfozę za wielki plus, jedna pomadka, a tyle wcieleń, tyle kunsztownej gry na wargach, tyle odzwierciedleń. Niezmiennym pozostaje jedno - przyjemność i komfort, które towarzyszą zarówno podczas jej nakładania, jak i noszenia.

Dr Irena Eris Provoke Bright Lipstick Pomadka nabłyszczająca z witaminami Evocative Nude N° 510
Dr Irena Eris Provoke Bright Lipstick Pomadka nabłyszczająca z witaminami Evocative Nude N° 510
Zdjęcia robiłam o różnych porach, w zachmurzony, jak i słoneczny dzień, aby odkryć prawdziwy charakter tej pomadki nabłyszczającej, trzeba ją zawsze mieć przy sobie. Wcielenia są różne, ale forma aplikacji oraz komfort noszenia towarzyszą jej zawsze! Uwielbiam ją nakładać, co przychodzi z łatwością, dzięki pięknie " wyrzeźbionej " formie ładnie obrysowuje kontur ust, a miła, przyjemnie miękka tekstura sprawia, że wypełnianie warg kolorem trwa zaledwie chwilę. Niech Was nie zmyli jej nazwa, " nabłyszczająca " to ona nie jest, zostawia na ustach nadzwyczajnie piękny, ani to matowy, ani też " mokry " efekt, coś pomiędzy. Osobiście określiłabym go jako " naturalne wykończenie oferujące piękne, zadbane, seksowne usta " O! :D Nie smuży, nie wchodzi w załamania, nie zbiera się w kącikach, nie wysusza, lecz nawilża, wygładza i, mam wrażenie, że delikatnie ujędrnia moje usta. Jeśli chodzi o trwałość, niełatwo ją zjeść :) Trzyma się naprawdę długo! Ściera się równomiernie, ciągle oferując seksowny, apetyczny, kuszący efekt :) Całowanie staje się jeszcze przyjemniejsze ( mówi mąż! ) bo pomadka słodko i bardzo przyjemnie pachnie, swym aromatem, nadając pocałunkom innego, apetycznego wymiaru 💋💋💋

Dr Irena Eris Provoke Bright Lipstick Pomadka nabłyszczająca z witaminami Evocative Nude N° 510
Dr Irena Eris Provoke Bright Lipstick Pomadka nabłyszczająca z witaminami Evocative Nude N° 510
Cena - 59 zł / 3,3 g

Dostępność - sklep internetowy Dr Irena Eris

Podsumowując...

Jeśli szukasz pomadki o wysokiej trwałości, zadziwiającej kremową konsystencją, równomiernym kryciem, wyznaczającej się pięknym kolorem ( kolorami? ;) ) i uwodzącej subtelnym zapachem... to Pomadka nabłyszczająca z witaminami Evocative Nude N° 510 jest dla ciebie stworzona! Cudownie wypełnia usta kolorem, darując im komfort, miękkość i nawilżenie, a przy tym jest taka piękna - idealny " gadżet " do każdej damskiej torebki ( kopertówki, spodni, koszuli... ) :)

Jak Wam się podoba kolor tej pięknotki?
Znacie pomadki Provoke Dr Irena Eris?
Którą wersję, i kolor, wypróbowaliście i jak oceniacie?
Miłego weekendu Kochani!
                                                                                                                 

piątek, 8 marca 2013

Pożegnane w lutym - denko w mini recenzjach ;)

Witajcie Kochane ;)
Przede wszystkim ślę Wam najserdeczniejsze życzenia z okazji Dnia Kobiet - wszystkiego najlepszego życzę, spełnienia marzeń i wiele radości w serduszkach oraz uśmiechów na twarzach, nie tylko " od święta " ;) No i oczywiście, wspaniałych prezentów, tych wymarzonych i upragnionych
Jak samopoczucie? U mnie czas na wyrzucenie pustych opakowań po kosmetykach i bardzo przyjemne popełnienie " w kosmetycznej rodzince " dzięki blogowym koleżankom, ale o tym postaram się napisać w weekend ;)
A więc przechodzę do głównego tematu - okazy które już skończyły swój żywot w lutym, choć niektóre trwały przy mnie od dłuższego czasu ;)


Tadam! Tak patrzę, i myślę, że zbiera mi się " tego " za dużo ;)
No ale dzięki " Projektowi Denko " nic mi się nie marnuje, szukam w swoich zbiorach " zaległości " i je wykańczam, a tak by leżały i się marnowały :)


Apart Natural preBIOtic hipoalergiczny Płyn Do Kąpieli Oliwka i Buriti 750 ml, jak już Wam pisałam, płyny do kąpieli z tej linii bardzo lubimy i stosujemy, ten płyn pięknie pieni się, tworząc delikatną, jedwabistą piankę, ślicznie pachnie - świeżo i orzeźwiająco, bardzo naturalne, bez nuty chemii, zmiękcza wodę, dzięki czemu nie mam podrażnień po relaksie w kąpieli. Ciało po kąpieli pachnie delikatnie i bardzo przyjemnie, skóra jest miękka i gładka, płyn nie wywołuje podrażnień ani nie ściąga skóry, nawet u dzieci - świetny po prostu!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!



Ziaja Masło Kakaowe mleczko do ciała poprawiające koloryt skóry, 400 ml, fajny i bardzo przyjemny kosmetyk, aczkolwiek, natłuszcza delikatnie skórę, za czym nie przepadam, tym nie mniej polubiłam go.
Nadała bym mu miano balsamu, ponieważ jak na mleczko jest zbyt treściwe, ale z łatwością rozprowadza się, dobrze wchłania, pozostawiając warstewkę na skórę, po aplikacji byłam zmuszona do spacerowaniu po domu nago, dopóki całkowicie się nie wchłonęło, nie cierpię, gdy ubrania czy haleczki przyklejają się mi do skóry, a z nim właśnie tak było. Za to zapach ma obłędny, słodki i bardzo smakowity, po aplikacji i w trakcie jego obecności na skórze, nie miałam ochoty na słodycze wcale - dobry na czas diety lub odstawienia słodkości - gwarancja nietykalności dla łakoci ;)
Dobrze nawilża i regeneruje, koi podrażnienia, kolorytu mi nie poprawił, ale po nim ciało wygląda kusząco i ponętnie ;)
Czy kupię ponownie - Może...



Joanna Sensual Żel do golenia z ekstraktem z miodowego melona 200 ml, jeden z moich ulubionych żeli do depilacji, wszystkich miejsc ;)
Świetna konsystencja, jest gęsty, po przez co nadzwyczajnie wydajny i przyjemny w stosowaniu, wytwarza puszystą, gęstą pianę ułatwiającą ślizganie się maszynki. Zapach również posiada przyjemny, co jest znaczące pod czas zabiegu depilacji. Dzięki użyciu tego żelu, skóra po depilacji nie jest podrażniona ani zaczerwieniona, jest miękka i gładka, lekko orzeźwiona, zapewnia delikatny efekt chłodzenia.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!



Tahe Botanic Keratin Gold Shampoo TNS, System Termo-Nawilżenia 300 ml, mój ulubiony szampon tej marki, świetnie oczyszcza włosy, nawet bez użycia odżywki, pozwala na rozczesywanie w miarę bezinwazyjne, jest wydajny i ładnie pachnie, czyli, posiada wszystkie cechy dobrego szamponu, nie rozpisuję się zbytnio, bo więcej o nim, oraz o dwóch pozostałych produktach tej linii, możecie przeczytać TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!



Joanna Naturia Color Farby do Włosów - 211 Złoty Piasek i  212 Szlachetna Perła 2 opakowania po 80 g, dobrze farbują, mało kosztują, łatwe i przyjemne w aplikacji, nie podrażniają skóry głowy ani nie przesuszają włosów po koloryzacji - krótko i w temacie, a pełny wykład o " tych dwóch " przeczytacie i zobaczycie TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!



Eveline, Fresh & Soft, Oczyszczający płyn micelarny do skóry wrażliwej 3 w 1 200 ml, dobrej jakości płyn micelarny, który, mimo iż jest przeznaczony do skóry wrażliwej, idealnie u mnie sprawdził się, a mam skórę mieszana. Nie szczypie, nie podrażnia, dokładnie oczyszcza, zapach też nawet niezły posiada, jedyne co mi bardzo przeszkadzało w jego stosowaniu, a nawet zniechęcało do sięgnięcia po niego, to opakowanie, a mianowicie jego wydostanie z buteleczki na wacik - wylewał się za każdym razem, choć próbowałam wiele sposobów, nic to nie zmieniło. Więcej o nim przeczytacie TU.
Czy kupię ponownie - Może... tylko nie w tym opakowaniu!


BeBeauty Massage Effect Nawilżający żel do mycia twarzy dla skóry normalnej i mieszanej, 150 ml, zaskoczył mnie swoim działaniem, zawierał malutkie niebieskie drobineczki masujące, choć ich nie wyczuwa się w trakcie mycia, oraz ekstrakt z lotosu. Żel ma dosyć gęstą konsystencje, jest wydajny, bo używa się go mało, nie pieni się, ale świetnie oczyszcza skórę z makijażu, zanieczyszczeń, sebum, pozostawia ją miękką i delikatną w dotyku, nie podrażnia, nie ściąga skóry, nie szczypie w oczy, zmywałam nim nawet tusz, i nie pozostawia pozostałości po makijażu na skórze, wacik nasączony płynem micelarnym, po umyciu tym żelem, był idealnie czysty! Nie spodziewałam się takiego efektu za tak śmieszną cenę, jednak jest coś, co mnie zniechęcało do niego - zapach. Jest dla mnie bardzo nieprzyjemny, strasznie mocny i sztuczny, z pewnością nie jest to zapach ekstraktu z lotosu, który faktycznie w składzie jest, lecz jego chemiczna podobizna.
Bardzo szkoda, bo nie mam na niego już chęci, ledwo dałam rade go zużyć, bo szkoda było wyrzucić to " dobre działanie ", ale zapach jest dla mnie ważny, lub w ogóle ma go nie być, lub musi pachnieć przyjemnie.
Czy kupie ponownie - NIE!



Madame Lambre Aquatique Night Cream odżywczy krem na noc 50 ml, którego zużyłam z przyjemnością! Miło było popatrzeć na piękne opakowanie, choć odkręcanie i zakręcanie go na początku było stresujące, i ciężar, w porównaniu z tradycyjnymi słoiczkami, wyczuwalny, później już przyzwyczaiłam się i było ok :) Krem o świetnej konsystencji, przyjemnym, świeżym zapachu i skutecznym działaniu, wielki plus za mega wydajność, był nie do wykończenia ;) Więcej o tym cacku przeczytacie TU.
Czy kupię  ponownie - TAK!!!


Alepia Savon Noir Mydło Czarne 200 ml, mój KWC!!! Uwielbiam, uwielbiam, po prostu bez niego teraz nie widzę swojego Dnia Urody ;)
Tradycyjne czarne mydło o doskonałym składzie - sól i oliwki, nic poza tym, świetnie oczyszcza skórę, choć nie posiada drobinek, używam go z rękawicą kessą, skóra po nim jest tak gładka, jak u niemowlęcia ;) Jest najważniejszą częścią mojego Rytuału Hammam w domowym zaciszu.
Spróbowałam go pierwszy raz ponad rok temu, i tak mi już zostało, to moje 3 opakowanie. Mydło jest mega wydajne i stosuje się go raz w tygodniu, w zupełności wystarcza!!! Więcej o moim rytuale z Savon Noirem przeczytacie TU
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!!!!




Elmex Sensitive Plus Profilaktyczna pasta do zębów z aminofluorkiem 0,14%F, 75 ml, najlepsza pasta do zębów wrażliwych, które właśnie posiadam, delikatnie, ale skutecznie oczyszcza, nie podrażnia szyjek zębów, zapobiega nadwrażliwości zębów na gorące i zimne. Ma przyjemny, delikatny smak mięty, nie jest zbyt ostra, ani łagodna, dla mnie w sam raz. Wydajna, choć konsystencję ma półrzadką, nie taką zbitą jak większość tradycyjnych past. Wystarcza na długo, choć cena wysoka, jak na pastę, ale najbardziej liczy sie skuteczność, a ta pasta z pewnością do takich należy, stosuję od lat, ale nie ciągle, profilaktycznie raz na kilka miesięcy.
Czy kupię ponownie - TAK!!!



ADAMED Oeparol Balance Krem do rąk 75 ml, z olejem z nasion wiesiołka, fajny krem, o delikatnym zapachu i skutecznym działaniu, ma gęstą konsystencję i, niestety, jest tłusty, co u mnie wyklucza go z kategorii stosowanych w ciągu dnia, ale na noc był idealny, zwłaszcza gdy stosowałam go w połączeniu z bawełnianymi rękawiczkami, rano dłonie były w doskonałej kondycji, piękne, odżywione, wygładzone, miękkie i delikatne w dotyku - cudny! Wydajność ma wysoką, dzięki treściwej konsystencji, za wiele go nakładać nie trzeba, bardzo przyjemny, wygodny w użyciu - jako krem na noc, regenerująco - nawilżający sprawdza się idealnie!
Czy kupię ponownie - TAK!



Dermedic Hydrain3 Hialuro Serum nawadniające twarz, szyję i dekolt 30 ml, przeznaczone do cery suchej, bardzo suchej i odwodnionej, świetny produkt, do którego wracam, to już druga buteleczka, ale z pewnością nie ostatnia, bo moja skóra go bardzo polubiła, jakość wysoka, cena przystępna, stosowanie - sama przyjemność i efekty zapewnia świetne. Ale więcej o nim przeczytacie w recenzji pierwszej buteleczki TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!



Maybelline One by One Satin Black Express Mascara 9,6 ml, dosyć fajny tusz, aczkolwiek nie tak dobry jak Colossal, przynajmniej dla mnie. Szczoteczka, sylikonowa, nie zbyt mi odpowiada, jest gruba i nie wygodnie nią mi się malowało, na bardzo dobre krycie i bardziej wyraziste rzęsy trzeba było nakładać nawet trzy warstwy. Ale fajnie rozdziela rzęski, nie skleja, delikatnie wydłuża, pogrubienia nie zauważyłam u siebie w ogóle, ma kolor intensywnej czerni, co mi odpowiada. Trwałość nawet niezła, ale i nie najlepsza, nie całe 3 mies. mi służył, na rzęsach szybko wysycha i w opakowaniu, niestety, też, plus za przyjemny zapach. Nic mnie w tym tuszu nie zachwyciło, przeciętny, jakich wiele, a są tańsze odpowiedniki o rewelacyjnym działaniu i efektach.
Czy kupię ponownie - NIE



Eckes Edelkirsch Nur Küsse Pomadka do ust 4,8 g, cudowny smakołyk który był dodatkiem do mojego ulubionego niemieckiego likieru o tej że nazwie i smaku wiśni ;) Likier smakuje bosko, a marka często do niego dołącza kobiece gadżety, mam więc już urocze kieszonkowe lusterko i teraz zużyłam pomadkę, która smakowała cudownie, obłędnie pachniała wiśniami, a raczej likierem o smaku wiśni, pielęgnowała usta skutecznie, fajnie nawilżała i zmiękczała, zapewniała im ochronę i delikatnie je upiększała naturalnym różowym kolorem ;)
Czy kupię ponownie -TAK! jeśli dorwę :)



Loccitane en Provence Delice des Fruits kula do kąpieli z edycji limitowanej, o przepięknym zapachu soczystych, słodkich klementynek w cukrowym syropie ;) Kula prócz pięknego zapachu, który relaksuje i odpręża nie tylko ciało, ale i zmysły, lekko zabarwia wodę na pomarańczowy kolor, nie wysusza skóry, nie natłuszcza, co jest bardzo fajne. Taki mały " smakołyk " do rozpieszczania, niestety już nie jest dostępna, uroki limitówek...
Czy kupię ponownie - NIE



Alepia Mydło Alep Excellence Oliwkowe 100% Bio 190 gr, cudowne mydło Alep, nadzwyczajnie delikatne dla skóry o subtelnym oliwkowym zapachu, różniącym się od tradycyjnego Alep z olejkiem laurowym, który jest bardziej wyrazisty i specyficzny, to mydło jest zupełnie inne! Pielęgnuje, myje, nawilża, nawet dla dziecięcej skóry i włosów jest bardzo odpowiednie. Wyznacza się bardzo, bardzo wysoką wydajnością, co cieszy, zresztą wszystkie Alepowe mydła tak mają. Więcej na jego temat przeczytacie TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!!



Burberry Body Woda perfumowana dla Niej próbka 2 ml, która przyjechała do mnie prosto od producenta ;) Leżała, czekała i się doczekała, zapach jest niesamowicie piękny i bardzo, bardzo trwały, używałam tej wody na noc, dosłownie kropelkę, to o poranku jeszcze była wyczuwalna nawet przeze mnie, co rzadko się zdarza, z reguły nie czuję swojego zapachu, a ta woda zostawiała za mną aromatyczny " ślad ", a wokół mnie tworzyła aurę tajemniczości.
nuta głowy: brzoskwinia, frezja, zielony absynt
nuta serca: róża, irys
nuta głębi: drzewo sandałowe, piżmo, ambra, wanilia.
Piękny, elegancki, kobiecy, zmysłowy zapach który doskonale podkreśli niepowtarzalność i pozostawi po nas wspaniałe wspomnienia, wszędzie ;)


I na tej aromatycznej nucie kończę dzisiejszy poscik denkowy, kto dotrwał do końca, dziękuję, może Wam te informacje będą przydatne, to niezmiernie mnie ucieszy, bo piszę Kochani dla Was ;*
Miłego świętowania Drogie Kobitki, wielu pięknych chwil w życiu i uśmiechu na Waszych pięknych twarzyczkach ;)
Buziaki ;*