Witajcie Słoneczka :)
Jak wszyscy wiemy, od lat październik jest uznawany za miesiąc walki z rakiem piersi. Choć o regularnych badaniach warto pamiętać przez cały rok, właśnie w tym miesiącu stawia się największy nacisk na ten, jakże wrażliwy, temat. ShinyBox od lat wspiera tę akcję, zachęcając kobiety do regularnych badań, samokontroli, a także uświadamiając, że wcześnie wykryty rak daje szanse na wyleczenie!
Ten rok również nie należy do wyjątków. Na profilu facebookowym i na bloguShiny akcja trwała w najlepsze - było dużo ciekawych tematów do omówienia, a także wiele cennych informacji i wskazówek, które z pewnością przydadzą się każdej kobiecie. Październikowe pudełko ThinkPink, było wspaniałym dodatkiem do tej akcji. Prezentacje zawartości zapewne już widzieliście niejednokrotnie, ja, już tradycyjnie, zapraszam Was na szczegółowe recenzje produktów, które w tym pudełku znalazłam :)
" Stylowe ubrania, nienaganny makijaż, wysokie szpilki - każda z nas to uwielbia, jednak nic nie jest tak ważne jak zdrowie! Dlatego NIE DAJ SIĘ WYCYCKAĆ rakowi i badaj regularnie swoje piękne ciało. Dołącz do ogólnopolskiej kampanii THINK PINK i zadbaj o siebie z październikowym pudełkiem ShinyBox. "
To prawda, zdrowie jest najważniejsze, musimy o tym zawsze pamiętać! A o tym, jak sobie poradziły z pielęgnacją mojego " pięknego ciała " kosmetyki z październikowego zestawu, dowiecie się już za chwilę :)
IDUNN NATURALS Puder kąpielowy - Musujący puder kąpielowy zawiera w swoim składzie mieszaninę oleju z Milli oraz oleju migdałowego. Olej z Milli jest bogaty w kwasy AHA, które zapewniają utrzymanie właściwej elastyczności skóry oraz ją wygładzają. Jest odpowiedzialny za utrzymanie właściwego poziomu nawilżenia skóry. Dodatek skrobi ziemniaczanej wzmacnia działanie wygładzające kwasów AHA, dodatkowo odżywia skórę pozostawiając ją aksamitną w dotyku. Musujący puder do kąpieli ma również działanie relaksujące i odprężające. Efekt musowania zapewnia delikatny masaż całego ciała. Mix aromatów.
Cena - 11 zł / szt. ( produkt pełnowymiarowy )
O tak, kąpiel to wspaniały sposób na odprężenie, relaks i... rozgrzanie ciała po chłodnym dniu :) Szczególnie doceniam jej działanie w okresie jesienno-zimowym, bowiem ni tylko pielęgnuje skórę, ale też poprawia samopoczucie. Dzięki pięknie pachnącym kosmetykom, kąpiel działa niczym panaceum na nasze zmysły, a puder musujący Idunn Naturals Zielona Herbata z pewnością do takich przyjemniaczków należy. Już samym kolorem zdradza, że czeka nas w środku prawdziwa eksplozja rozkoszy, energii oraz pobudzenia, i wiecie co... rzeczywiście tak jest! Zapach absolutnie obłędny! Puder niebiańsko pachnie naturalną zieloną herbatą, ale nie tą do picia, lecz świeżą, delikatną, nadzwyczajnie przyjemną, przywołującą na myśl wonne, zielone liście skropione letnim deszczem. Obłędny! Puder po wsypaniu do gorącej wody lekko musuje, a jego cudny zapach wyłania się, zgrabnie lawirując pokojami wypełnia cały dom! Na powierzchni wody można zaobserwować tłustawe oczka, ale gdy tylko do niej się zanurzysz, szybko przylgną do twojego ciał. Czuć miękkość, delikatność, przyjemność... Tłustej warstwy na skórze nie doświadczymy, tylko delikatny film zapewniający ciału długotrwałe nawilżenie, odżywienie, ukojenie, a także gładkość, miękkość i delikatność. Ach, no i zapach oczywiście - na długoooo! Puder wystarczył mi na dwa razy - dwie pełne relaksu kąpiele :) Cudo!
FA Magic Oil Żel pod prysznic - Rozpieszczający żel o odświeżającym zapachu różowego jaśminu z mikrokropelkami olejku pozostawia uczucie wypielęgnowanej skóry i chroni ją przed wysuszeniem. Sprawi, że Twoja skóra będzie bardziej miękka, delikatna i gładka już po pierwszym użyciu. pH neutralne dla skóry.
Cena - 8 zł / 250 ml ( produkt pełnowymiarowy )
Wiecie za co lubię pudełka ShinyBox? Za to, że dzięki nim odkrywam wiele ciekawych kosmetyków, także tych z drogeryjnych półek! Ot weźmy na przykład taki różowy żel Fa Pink Jasmine Scent - w drogerii, zawalonej mnóstwem innych żeli, pięknych, kolorowych, nie wykluczono że też różowych, o niebanalnych nazwach... nie wpadłby pewnie w moje ręce. Nie poznałabym jego czarującego zapachu, wprawiającego w stan zapomnienia i relaksu, jego fajnej, puszystej pianki, która obficie wytwarza się przy kontakcie z mokrym ciałem. Nie poznałabym także jego fajnego działania, bowiem bardzo delikatnie myje, na długo odświeża, nie wysusza, nie podrażnia, ani nie wywołuje uczulenia. Nie dowiedziałabym się też, że jest bardzo wydajny, a tym bardziej, iż jego buteleczka, piękna, błyszcząca, trochę infantylna i księżniczkowa, nie tylko ładnie się prezentuje ale też uprzyjemnia stosowanie żelu. A dzięki październikowemu pudełku wiem, że jest wart uwagi, co więcej, przy ogromnym wyborze żeli na moich łazienkowych półkach, najczęściej sięgam właśnie po... różowy Fa Magic Oil :) Każda z nas jest księżniczką, nawet jeśli tego " zewnątrz " nie okazuje :)
Silcare Olej Abisyński Mleczna mgiełka do ciała - Wykazuje silne właściwości wygładzające i nawilżające. Olej abisyński, to olej pochodzący z dawnej Abisynii, a dzisiejszej Etiopii; zawiera prawie 50% kwasu erukowego, który wchłania się w skórę - kondycjonuje ją, nawilża, wygładza i zmiękcza, uzupełnia naturalny płaszcz lipidowy skóry bez efektu nadmiernej tłustości; olej niezwykle odporny na podwyższone temperatury i utlenianie; ceniony za doskonałe właściwości wygładzające skórę nawet w przypadku skóry przesuszonej, szorstkiej i z licznymi zmarszczkami.
Produkt dodatkowy - szczęśliwe pudełko!
Cena - 10,99 zł / 200 ml ( produkt pełnowymiarowy )
Tę mgiełkę już miałam przyjemność stosować, polubiłam ją, a więc ucieszyłam się na kolejne spotkanie ;) Jest płynna, lekka, delikatna, rzeczywiście fajnie nawilża i wygładza skórę, nie oferując jej uczucia ciężkości, klejącej warstewki czy natłuszczenia. Jako samoistny produkt może sprawdzić się jako mała namiastka balsamowania i to wyłącznie do skóry normalnej, z suchą zdecydowanie sobie nie poradzi tak dobrze. Natychmiastowo zapewnia ukojenie, szybko się wchłania, bardzo przyjemnie, owocowo-kwiatowo pachnie, choć na skórze zapach ten długo nie zostaje. Idealna do używania po prysznicu - skóra staje się delikatna i gładziutka, ale nadal " sucha ", jak tuż po umyciu :) Mąż mi ją podbiera, zero natłuszczenia, ale fajne ( według niego ) nawilżenie. Zna się facet na rzeczy :)
EVREE Krem do rąk - Odżywczy krem Total Nutrition przyniesie ulgę Twoim dłoniom jednocześnie ich nie podrażniając.Formuła kremu oparta jest na idealnie dobranych naturalnych składnikach aktywnych dogłębnie odżywi Twoją skórę, nawilży ją, złagodzi podrażnienia i pozostawi aksamitnie gładką w dotyku, jednocześnie zapewni im warstwę ochronną nie pozostawiając tłustego filmu. Krem ma przyjemny, słodki pudrowy zapach. Emolienty roślinne zawarte w kremie przyspieszają wnikanie składników aktywnych w głębokie warstwy skóry dłoni, tworząc na ich powierzchni ochronny filtr. Nie pozostawia nieprzyjemnego uczucia lepkości.
Cena - 9,49 zł / 100 ml ( produkt pełnowymiarowy )
Wszystkie kosmetyki Evree, które dotychczas stosowałam, fantastycznie mi służyły, dlatego każdy kolejny, znany czy nieznany produkt, witam z dużym entuzjazmem. Kremu do rąk Total Nutrition jeszcze nie miałam przyjemności poznać, ale już po pierwszym użyciu moja teza o absolutnej idealności tych kosmetyków w zupełności się potwierdziła. Krem ma lekką, ale jednocześnie treściwą konsystencję, szybko się wchłania, do tak zwanej " suchości ", czy może lepiej będzie gdy ujmę to " naturalnej wilgotności " :) Pachnie przyjemnie, delikatnie, odrobinę słodko, odrobinę świeżo, trochę kwiatowo, ale wyłapuję w nim też kojące, ciepłe nuty bursztynu. Krem po wchłonięciu delikatnie otula ręce niewidoczna, nadzwyczajnie delikatną warstewką ochronną, lecz nie klei, nie natłuszcza, ani nie obciąża skóry. Subtelny, kojąco-otulający zapach jeszcze długo jest wyczuwalny, co w tym przypadku cieszy. Krem świetnie nawilża, odżywia, wygładza, regeneruje i koi delikatną skórę rąk, skutecznie niweluje przesuszenia i podrażnienia, zapewnia komfort i natychmiastową ulgę. Świetnie się sprawdza o każdej porze dnia i nocy :)
VIS PLANTIS Olejek naturalny - Olejki naturalne do pielęgnacji ciała, włosów i twarzy. Każdy z nich ma działanie regenerujące, dzięki wykorzystaniu odżywczych właściwości orzechów macadamia, róży i ziaren z owoców drzewa arganowego. Olej macadamia, o lekkiej i delikatnej konsystencji, doskonale wygładza i ujędrnia skórę ciała, dlatego może być stosowany zwłaszcza do codziennej pielęgnacji piersi. Suche i zniszczone włosy odżywi bogaty w kwasy omega olej arganowy, odbudowując i wzmacniając ich strukturę, a do pielęgnacji twarzy i dekoltu polecany jest olejek różany, który regeneruje skórę, zapobiegając powstawaniu zmarszczek.
W zestawie do wyboru: olejek arganowy wzbogacony olejem macadamia, olejek kameliowy z olejkiem macadamia, olejek macadamia, olejek różany wzbogacony olejkiem macadamia.
Cena - 12,99 zł / 30 ml ( produkt pełnowymiarowy )
Niezmiernie się ciesze, że z całej gromadki olejów, dostępnych " do wyboru ", losowo trafił mi się akurat różany :) Uwielbiam różany zapach, docenię też działanie różanych kosmetyków, szczególnie iż ten olejek Vis Plantis został dodatkowo wzbogacony olejem makadamia. Aczkolwiek tym razem olej musi poczekać na swoją kolej, bowiem na stanie mam kilka otwartych flaszeczek, więc muszę odpuścić sobie narażanie na marnowanie. Olejek ma bardzo ciekawy korek, pierwszy raz się spotykam z taką wersją zabezpieczenia - chroni przed niechcianym wydobyciem, uniemożliwiając naciskanie, ale otwór dozujący już nie jest zabezpieczony, np. przed zanieczyszczeniami, drobnoustrojami czy działaniem wilgoci. Sama buteleczka bardzo mi się podoba, jest wykonana z tworzywa - lekka jak piórko, idealna na podróż :) Olejek z pewnością wypróbuję, i kiedyś dam znać jak się sprawuje :)
BELL Pomadka do ust Glam&Sexy Lipstick - to pomadka-błyszczyk z kompleksem powiększającym usta. Zawarty w niej aktywny kompleks „maxi lips” wspomagający wytwarzanie kolagenu i elastyny w skórze, widocznie powiększa usta, czyniąc je pełniejszymi nawet do 30%! Struktura pomadki wzbogacona o specjalnie dobrane estry silnie nabłyszcza i zmiękcza wargi. Nowoczesna formuła żelowa pokrywa usta mokrym, lśniącym, subtelnym kolorem, nadając im intensywny połysk. Zawartość witaminy E, działa antystarzeniowo i nawilżająco, witamina C zmiękcza usta, zapobiega ich wysuszaniu. GLAM&SEXY to nowoczesne zestawienie trwałości pomadki z lekkością błyszczyka! Nie klei się, nie wysusza ust. Posiada delikatnie wyczuwalny słodki smak. Kusi malinowym zapachem. Mix kolorów.
Cena - 10 zł / 4,5 g ( produkt pełnowymiarowy )
Początkowo pomadka mnie nieco zniechęciła, nie podoba mi się jej opakowanie, czy to przypadkiem nie tester?, które dyskwalifikuje pomadkę jako " gadżet do torebki ". Drugą kwestią, działającą na niekorzyść, są te brokatowe drobiny, które w intensywnym odcieniu fuksji są, według mnie, absolutnie zbędne. Na szczęście, okazało się, iż tak naprawdę, ten brokat nie jest widoczny na ustach ( ani na ręce ), owszem, nadaje połysku, ale nie " jarmarkowego blasku ". Konsystencja pomadki jest bardzo przyjemna, lekka, delikatna, przypominająca błyszczyk i tak samo " działająca ". Glam&Sexy Lipstick w odcieniu 40, kolorystycznie mi jak najbardziej odpowiada, bowiem na ustach nie jest tak intensywna i mocna jak w sztyfcie. Z racji lekkiej tekstury, nałożona nadmiernie - od razu migruje za kontur ust, zbiera się w kącikach i tworzy " zacieki ", które wyglądają nieestetycznie. Minimalizm działa na korzyść, lekka warstewka ładnie nabłyszcza usta, nasycając je subtelnie kolorem, a więc usta zyskują piękne, " mokre " wykończenie, a ich koloryt ulega znaczącej poprawie. Do trwałych ta pomadka nie należy, szybko się zjada, spija, scałowuje :) Zapach rzeczywiście malinowy, przyjemnie się nosi ją " pod nosem ". A kolorek pokażę poniżej, wraz z kremowym cieniem Bell :*
BELL Cień do powiek - Hypoalergiczny wodoodporny cień do powiek w kredce to idealne rozwiązanie dla kobiet, którym zależy na uzyskaniu doskonałego wyglądu przy minimum wysiłku. Wygodna forma kredki zapewnia łatwą i precyzyjną aplikację. Idealnie przylega do powiek, nie obsypuje się i nie pozostaje w załamaniach powiek. Szeroka gama intensywnych kolorów gwarantuje perfekcyjny, niezwykle trwały makijaż oczu, a kremowa formuła z perłowymi pigmentami nadaje mu eleganckie satynowe wykończenie. W zestawie znajdują się wymiennie cienie w klasycznym oraz odnowionym opakowaniu. Mix kolorów.
Cena - 18 zł / 5 g ( produkt pełnowymiarowy )
Ja widzę tu " pełnowymiarowy tester ", nie nadający się do sprzedaży, ale może się mylę, nie wiem, bo testerów nigdy nie kupowałam, ani nie stosowałam w domowych warunkach :) Pomijając opakowanie... Trafił mi się trwały cień do powiek w odcieniu 03, to jasny, perłowo-beżowy, cielisty nudziak, który mocno się świeci nie tylko na ręce, ale też na powiekach. Na co dzień nie jest dla mnie odpowiedni, ale na specjalne okazje, na przykład na nadchodzącego Sylwestra, jak najbardziej się nadaje. Co więcej, ze względu na tonację można go wykorzystać do rozświetlenia miejsc pod łukami brwiowymi, wewnętrznych kącików oczu, a także zamiast rozświetlacza na kości policzkowe. Zdecydowanie bardzo uniwersalny odcień :) Trwałością zaskakuje, jest naprawdę " nie do zdarcia ", nie rozmazuje się, nie migruje, nie zbiera się w załamaniach powiek, jeśli oczywiście nie przesadzimy z ilością - można subtelnie rozświetlić to i owo, a można " przemalować się " na lśniąca bombkę - kto jak lubi. Ja stawiam na minimalizm i subtelność. oLŚNIewający jest! :)
IDEEPHARM RADICAL MED Szampon do włosów - Szampon przeciw wypadaniu włosów przeznaczony do mycia włosów osłabionych i wypadających. Dzięki zawartości ekstraktu ze skrzypu polnego oraz biokompleksu kotwiczącego włosy Pro-Hair Booster 4H, szampon wyraźnie wzmacnia i hamuje wypadanie włosów. Zawarte w szamponie witaminy odżywiają i poprawiają kondycję włosów, sprawiając, że stają się aksamitne i gładkie w dotyku.
Cena - 14,10 zł / 300 ml ( miniatura o pojemności 50 ml )
Pierwszy raz słyszę o tej marce, nie stosowałam nigdy ich produktów, dlatego szampon szczególnie mnie zaciekawił. Jest przezroczysty, ma średniej gęstości konsystencję, mocno żelową, a więc nie spływa z dłoni, ani z mokrych włosów. Zapach lekko ziołowy, trochę specyficzny, ale przyjemny. Przy kontakcie z wodą szampon mocno się pieni, wytwarzając puszystą, białą pianę. Doskonale oczyszcza skórę głowy i skutecznie myje włosy, które po spłukaniu aż " piszczą " z tej czystości. Dla mnie to oznacza jedno... są poplątane, sztywne, nie nadające się do rozczesywania bez wsparcia odżywki - oczywiście korzystam z jej usług, inaczej nie dałabym rady. Nie zauważyłam różnicy w częstotliwości oraz intensywności wypadania włosów, jesienią zawsze " zrzucam " więcej :) Szampon wystarczył mi na 5 użyć, trudno liczyć na spektakularne efekty po tak krótkim czasie stosowania.
VIS PLANTIS Age Killing Effect Maseczka do twarzy - Maseczka na zmarszczki mimiczne i głębokie linie to skoncentrowana maseczka relaksująca i odprężająca mięśnie spięte podczas częstych skurczów mimicznych. Dzięki regularnemu stosowaniu skóra jest głęboko nawilżona, odmłodzona. W składzie znajduje się witamina E - niezastąpiona w regeneracji skóry i neutralizacji wolnych rodników. Naturalny syrop na bazie skrobi chroni komórki, zatrzymując w nich wilgoć. Efekt odmłodzonej i głęboko nawilżonej skóry w kilkanaście minut.
Cena - 4,40 zł / 2 x 5 ml ( produkt pełnowymiarowy )
Z maseczką też świetnie mi się trafiło, zmarszczki mimiczne i głębokie linie jak najbardziej mnie " dotykają ", a do tego te " częste skurcze mimiczne " - uwielbiam się śmiać, a ślady, niestety, zostają :) Maseczka z jadem węża ( syntetycznym jego odpowiednikiem ) wyznacza się konsystencją średniej gęstości, lekką, ale kremową i delikatną. oraz przyjemnym, świeżym, lekko słodkawym i otulającym zapachem. Zapach przyjemnie relaksuje i odpręża podczas trzymania ( i działania ) maseczki. Tuż po nałożeniu czuję przyjemne uczucie subtelnego chłodzenia, dogłębnego orzeźwienia i ukojenia. Skóra natychmiastowo się odpręża, otwierają się pory, a maseczka zaczyna działać. 5 ml to trochę mała pojemność, nie da się nią pokryć skóry grubszą warstwą, ale mniej więcej równomierną - można. Wystarcza mi na twarz i szyję, na dekolt już niestety nie, a wcale takiej dużej twarzy czy długiej szyi nie mam :) Ze względu na to, iż maseczkę, a mianowicie to ewentualne jej pozostałości, należy usunąć płatkiem kosmetycznym bądź wklepać, nie przejmuje się cieniutką warstwą, bo po zalecanych 15 minutach trzymania nadal mam co ściągać, a to świadczy o tym, że skórze nic nie zabrakło :) Maska ładnie odświeża, wygładza, wyrównuje koloryt, delikatnie napina, rozjaśnia i nadaje promienności oraz tak zwanego " młodzieńczego blasku " mojej skórze. Nie oferuje piorunujących efektów, ale z pewnością da się zauważyć pozytywne efekty jej działania gołym okiem, a to już sukces, zwłaszcza że cenowo jest bardzo przyjemnie.
BLANX BlanX White Shock - Pasta BlanX White Shock Natychmiastowa Biel ( Deep Blue ) charakteryzuje się działaniem wybielającym i antybakteryjnym. Dzięki tej podwójnej mocy jest idealnym produktem do profilaktyki jamy ustnej.
Cena - 21,99 zł / 50 ml ( miniatura o pojemności 15 ml )
Uwielbiam pasty wybielające, ale one nie zawsze mi pasują. Sęk w tym, że od lat borykam się z nadwrażliwością zębów, a, jak same wiecie, " wybielacze " zawierają substancje drażniące. Zazwyczaj już podczas rozprowadzania pasty czuję nieprzyjemny, " wiercący " ból, przeszywający całą szczękę - auuuuuc! Nie cierpię tego!!! Ale oczywiście zdarzają się też wyjątki, pasta BlanX White Shock, na szczęście do takowych należy. Ma niebieski kolor, ale nie jest przezroczysta, nie ma postaci żelu, lecz prawdziwej " białej pasty " tyle że zabarwionej niebieskimi pigmentami ( może w tym tkwi jej sekret ). Jest nie tylko delikatna dla zębów, ale również skuteczna! Ładnie wybiela zęby, co szczególnie widać tuż po szczotkowaniu - efekt optyczny jest natychmiastowy. A w dodatku bardzo przyjemnie pachnie i smakuje słodką gumą do żucia :) Bardzo miłe zaskoczenie, chcę pełnowymiarówkę :)
BISPOL Świeca zapachowa w szkle - Piękny zapach oraz wygląd świecy umili każdy wieczór spędzony przy jej płomyku. Doskonale prezentuje się w każdym mieszkaniu sprawiając, że dopełnia wnętrze oraz dodaje mu uroku. Świeca pali się aż 30 godzin. Mix zapachów.
Cena - 7,99 zł / szt. ( produkt pełnowymiarowy )
Świece Bispol`u znam w wersjach Biedronkowych, co więcej, bardzo je lubię za ładne i trwałe zapachy, delikatnie wypełniające wnętrze. Niestety Lychee Scented Candle, którą znalazłam w swoim pudełku, wcale mnie nie zachwyciła. Świeca jest duża, osadzona w ładnej szklaneczce, wyznacza się długim czasem palenia, a jej płomyk rzeczywiście rozgrzewa atmosferę i dodaje romantycznego charakteru. Niezapalona świeca pachnie przyjemnie, ale bardzo, ale to bardzo delikatnie, wraz z zapaleniem knota, zapach zupełnie się ulatnia. Świeca daje dużo przyjemnego światła, pali się równomiernie, ale nie jest wyczuwalna nawet w pokoju, w którym się pali, już o " migrowaniu " po domu wraz z powietrzem i nie wspomnę. Jako świeca - przyjemna, jako zapachowa świeca - " nie działa " :)
W październikowym pudełku Think Pink nie zabrakło też bonów. Znalazłam bon w wysokości 30 zł na zakupy w Change Lingerie, zarówno stacjonarnym jak i internetowym. Kod rabatowy - 30% na zakupy w Miya Cosmetics. A także 50% rabatu na krem Class A Collagen Noble Health oraz bon na 50 zł do BingoSPA.
Na rozkładówce ShinyBox Think Pink znajduje się instruktaż samobadania piersi oraz ważne wskazówki, pomagające dostrzec niepokojące, czy wręcz niebezpieczne, objawy. Nie dajmy się wycyckać rakowi!!!
I to byłoby na tyle moje Drogie :) Jak oceniacie zestaw Think Pink? Które produkty z tego pudełka najchętniej byście wypróbowały? Jakie kosmetyki najbardziej Was zaciekawiły?
Jeśli masz ochotę na swój, prywatny zestaw ThinkPink to nie zwlekaj, klikaj TU!!!
A jeśli czekasz na nowe, to już niedługo rusza wysyłka listopadowego pudełka...
... Dobra Partia które powstało w ramach współpracy z marką Pewex. Zeszłoroczna edycja była świetna, jestem ciekawa, co tym razem wspólnie " zmajstrują " ;)
"Odpowiadając na żywotne potrzeby wszystkich kobiet, prezentujemy Wam efekt niezwykłej współpracy - listopadowe pudełko ShinyBox & Pewex "Dobra Partia".
Ilość zestawów jest ograniczona, więc nie zwlekajcie z zamówieniem " - KLIK!!!
Jest jeszcze inna opcja Kochane, nie do odrzucenia :)
Autumn Set to zestaw dwóch najnowszych pudełek ShinyBox - edycji październikowej THINK PINK oraz listopadowej DOBRA PARTIA w bardzo promocyjnej cenie!
To jak dwie pieczenie na jednym ogniu, mówię Wam :D Zamawiamy TU!!!
Nie zostało mi nic innego, jak życzyć Wam udanego i pogodnego długiego weekendu!
Trzymajcie się cieplutko Kochani!
Buziaki przesyłam :*
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ShinyBox THINK PINK. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ShinyBox THINK PINK. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 10 listopada 2016
ShinyBox THINK PINK - recenzje produktów z październikowego pudełka ;)
Etykiety:
beautybox,
Bell,
Bispol,
BlanX,
cosmeticsbox,
Evree,
Fa,
Idunn Naturals,
pudełko ShinyBox,
Radical,
recenzje kosmetyków,
ShinyBox,
ShinyBox THINK PINK,
Silcare,
ThinkPink recenzja,
Unique,
Vis Plantis
środa, 18 listopada 2015
THINK PINK - ShinyBox Październik 2015 w minirecenzjach :)
Witajcie Słoneczka ;)
Jednym z najlepszych sposobów na pożegnanie wszystkich smutków i melancholii są zakupy. Wiemy o tym nie od dziś i z pewnością wielu z Was właśnie tak rekompensuje sobie brak słonecznych dni :) Aby zakupy były udane, szczególnie te kosmetyczne, przed nabyciem pełnowymiarowych produktów, warto zapoznać się wcześniej z miniaturami czy próbkami lub... zamówić ShinyBox - pudełko po brzegi wypełnione niespodziankami :)
No dobra, nie zawsze po brzegi, ale zawsze są to kosmetyczne nowości lub produkty cieszące się popularnością w swojej " dziedzinie ", duże i znane marki jak również te dopiero zdobywające swoich zwolenników..
Dziś zapraszam Was na recenzje produktów z październikowego pudełka Think Pink. Nie do końca dla mnie trafione, bowiem nie wszystkie produkty, z tej nielicznej gromadki, wpisały się w mój gust i potrzeby, ale znalazłam też wśród nich ulubieńców.
Każda z nas jest piękna i wyjątkowa!
Dzięki październikowej edycji ShinyBox Think Pink podkreślisz swoją niepowtarzalną urodę, ale także przypomnisz sobie o najważniejszej kwestii jaką jest troska o zdrowie.
Bądź piękna i zatroszcz się o siebie razem z ShinyBox!
Jesteście ciekawe, jak sprawdzają się te kosmetyki? Zapraszam do czytania! Opowiem Wam o ich zaletach i niedostatkach, a także pokaże efekty, które zapewniają. Ale od razu uprzedzam, nie o krem do biustu chodzi :D
L'OCCITANE Szampon i odżywka do włosów Werbena - Bazowy składnik tego kosmetyku to wyciąg z organicznej werbeny z Korsyki. Wyciąg z liści werbeny znany jest z właściwości orzeźwiających i energetyzujących, oraz z pięknego cytrusowego zapachu.
Na Korsyce, na południe od Bastii, na ziemi wybranej przez ojca pod uprawę cytryn, Albrecht von Keyserlingk hoduje aromatyczne rośliny, destyluje z nich olejki eteryczne i wody kwiatowe. Swojego drugiego zawodu nauczył się dzięki podróżom, lekturze i rozmowom z doświadczonymi destylatorami. Po dwudziestu pięciu latach twierdzi, że codziennie uczy się czegoś nowego. Dwa razy do roku, na początku lata i wczesną jesienią, destyluje organiczne wyciągi z werbeny dla L’OCCITANE. Albrecht opowiada o ich zapachu z prawdziwą pasją: „To najwspanialszy i najsubtelniejszy cytrusowy zapach jaki można sobie wyobrazić. Prawdziwie pyszna, ulotna świeżość. Jestem szczęściarzem, że mogę codziennie pracować wśród takich zapachów.”
Działanie szamponu: Wyciąg z mięty pobudza skórę głowy, a delikatne nuty werbeny nadają włosom przyjemny, orzeźwiający zapach.
Działanie odżywki: Orzeźwia i sprawia, że włosy są pełne blasku i łatwo się układają.
Cena- 59 zł szampon i 68 zł odżywka - o pojemności 250 ml ( miniatury po 50 ml każda )
Produkty L`Occitane darzę szczególnym zamiłowaniem, uwielbiam ich zapachy, konsystencje i skuteczne działanie. doceniam też przyjemność, która zawsze towarzyszy mi podczas stosowania tych kosmetyków. Linia Werbena już jest mi znana, ale głównie z kosmetyków pielęgnujących ciało i dłonie, włosowa wersja okazała się równie przyjemną, aczkolwiek nie do końca moja to bajka, już mówię dlaczego.
Szampon bardzo skutecznie, a jednocześnie delikatnie oczyszcza włosy, jest przezroczysty, lekki i płynny, z racji tego, iż dobrze się pieni, zyskuje na wydajności bez uszczerbku na skuteczności. No cóż, szampon musi dobrze myć włosy i oczyszczać skórę głowy, nie oferując przy tym podrażnień - tak czyni, a dodatkowo obłędnie pachnie, oferując boskie doznania podczas włosów oczyszczania :) Ideał? Być może, jednak moje kosmyki lekko plącze, ale nie usztywnia! sprawia ze stają się miękkie i delikatne, ale potrzebują " wsparcia " i odżywienia, a więc sięgam po odżywkę...
Również bosko pachnąca, lekka i półpłynna, ale znacznie trudniejsza do wydobycia, szczególnie gdy jesteśmy w połowie buteleczki. Dla swoich włosów potrzebowałam jej sporo, wchłaniała się w nie, co z kolei sprawiło, że wystarczyła tylko na 4 użycia, znacznie mniej wydajna od szamponu. Ułatwia rozczesywanie, ale znam lepsze odżywki, sprawiające, że szczotka sunie jak po maśle, tutaj tego efektu zabrakło. Włosy po użyciu jej rzeczywiście pięknie się błyszczą i doskonale układają, są odpowiednio dociążone i się nie puszą. Zapach bardzo długo pozostaje na włosach, uwodząc i czarując swym aromatem ♥
DIADEM Róż do policzków - Róże rozświetlające stanowią delikatne wykończenie makijażu. Perfekcyjnie modelują kształt twarzy i podkreślają miejsca, gdzie zostały naniesione. Polecane do każdego rodzaju skóry. Dodatkowo wypukła struktura różów pozwala na precyzyjną aplikację.
Istnieje wiele zalet stosowania tego kosmetyku:
- Produkt bogaty w składniki i witaminy pielęgnujące skórę.
- Satynowa konsystencja różu.
- Nie utlenia się.
- Niezwykle wydajny.
- Wysmukla twarz i dodaje wdzięku.
- Kupując ten kosmetyk wspierasz inicjatywę 2H*
*Za każdy zakupiony przez Ciebie kosmetyk, DIADEM sfinansuje DWIE GODZINY ( 2H ) edukacji dla dyskryminowanych z powodu płci dziewczynek i kobiet w krajach Trzeciego Świata - klik!
Cena - 14,50 zł / 6,5 g ( produkt pełnowymiarowy )
Z tego co widzę na stronie ShinyBox`a było trzy wersji kolorystyczne tego różu od Diadem, niestety mi się trafił odcień, który zupełnie do mnie nie pasuje. Zazwyczaj stosuję chłodne odcienie różu, ten przypomina cegłę. Nawet go nie otwierałam - po co psuć kosmetyk, i tak będę wyglądać w nim, delikatnie mówiąc, niekorzystnie :) Choć sama tekstura wydaje się być cudowna, a połyskujące subtelnie drobinki pewnie optycznie pięknie rozświetlają twarz, pewnie... Przynajmniej tak mi się wydaje patrząc na niego przez " szybkę " :) Szkoda.
A jak już jesteśmy przy " nietrafionych ", czas na kolejnego gagatka.
SUMITA Kredka do oczu - Nic nie równa się z głębią i bogactwem koloru tych antymonowych kredek. Bogate w olejki kredki umożliwiają płynną i miękką aplikację w wewnętrznym kąciku oka i nad powiekami. Ekstrawaganckie i nie pozostawiające smug kolory odmienią Twoje oczy jednym pociągnięciem kredki.
Mieszaj, eksperymentuj, makijaż pozostanie na miejscu cały dzień i całą noc. Mix kolorów.
Cena - 75 zł / szt. ( miniatura )
Opis brzmi pięknie, o marce Sumita nigdy wcześniej nie słyszałam ( a Wy? ), ale ofertę w necie sprawdziłam - czysty luksus! Kredek do oczu niestety nie stosuję, raz na jakiś czas, przysłowiowy " ruski rok " - dla mnie mogłyby nie istnieć, szczególnie wersje kolorowe. Nie otwierałam jej, może będzie ładnym prezentem dla osoby, która doceni jej walory pielęgnacyjne, trwałość i głębie koloru, bo swatche umieszczone w sieci pokazują, że jest warta grzechu :) Mam ochotę na maskarę, puder do brwi oraz inne propozycje tej marki, za kredki oraz eyelinery podziękuję!
CLARENA Caviar Push Up Cream - Kawiorowy krem do biustu z efektem Push Up. Krem zawiera Voluform™, czyli kompleks aminokwasów, który działa na trzech płaszczyznach. W pierwszej fazie jego działania następuje detoksykacja skóry, w drugiej ujędrnienie i pobudzenie syntezy fibroblastów, w trzeciej wzrost komórek tłuszczowych.
Modeluje biust, nawilża i wygładza skórę.
Cena - 76 zł / 250 ml ( miniatura o pojemności 30 ml )
Produkty pielęgnacyjne przeznaczone do poprawy wyglądu biustu zawsze są mile widziane. Zawsze mam coś z tego gatunku pod ręką, ale krem Clareny pierwszy raz miałam przyjemność używać, już wiem, że nie ostatni. Jest to bardzo przyjemny kosmetyk przypominający konsystencją balsam, w którym znajdują się drobne, pomarańczowe kuleczki. Trudno je dostrzec, oszczędnie dodane, ale podczas aplikacji są wyraźnie wyczuwalne i widzialne. W trakcie masowania pękają, podejrzewam że uwalniają jakiś cenny składnik, sprawiający, że skóra po użyciu tego kremu staje się nie tylko delikatna, miła i gładka w dotyku, ale jednocześnie wyraźnie ujędrniona, " zagęszczona " i jednolita.
Przyjemny zapach, towarzyszący stosowaniu, pobudza zmysły i przez dłuższą chwilę utrzymuje się na skórze. Krem jest bardzo wydajny! Mam co masować, ale mimo regularności w stosowaniu nadal jest odrobina w tubce - chcę więcej!
DELIA Roll - on pod oczy - Liftingujący roll- on pod oczy z serii Hyaluron Fusion marki DELIA. Roll- on przeznaczony jest do stosowania pod oczy aby walczyć z oznakami zmęczenia i ze zmarszczkami. Posiada unikalny program +3D Hyaluron fusion stworzony dla kobiet oczekujących natychmiastowych efektów w pielęgnacji przeciwzmarszczkowej. W rezultacie stosowania zyskujesz intensywne nawilżenie do 24 h, wygładzenie drobnych zmarszczek, redukcja oznak zmęczenia, rozświetlone spojrzenie.
Cena - 12 zł / 15 ml ( produkt pełnowymiarowy )
Nie znam zbyt dobrze kosmetyków Delia, ale po wypróbowaniu tego roll-on`a muszę chyba to zmienić ;) Mimo iż opis i nazwa stawiają nacisk na kwas hialuronowy, znajduje się on na samym końcu składu, choć, muszę przyznać, bardzo krótkiego i przyjaznego dla skóry składu. Kosmetyk jest płynny, ale dzięki podaniu w tak przemyślanej i wygodnej formie, stosowanie go jest prawdziwą przyjemnością! Metalowa kulka świetnie chłodzi i koi skórę pod oczami, tym samym niwelując lekką opuchliznę, towarzyszącą mi po wstaniu z łóżka. Używam go zazwyczaj rano, oczywiście traktując jako serum, gdy się wchłonie, co trwa kilka sekund, nakładam krem. Jak się sprawdza w zakresie wygładzenia zmarszczek, nie wiem, od lat stosuję dobre kremy pod oczy, które zapewniają właśnie takie efekty, ale bardzo chętnie po niego sięgam, bowiem błyskawicznie się rozprowadza, subtelnie masując skórę, szybko wnika i zapewnia porządną porcję nawilżenia!
Należy pamiętać, że kosmetyki z kwasem hialuronowym trzeba nakładać na wilgotną skórę, wiąże wodę, więc zaaplikowany " na suchą " może powodować lekkie uczucie ściągnięcia, szczególnie u wrażliwców.
WIBO Tusz do rzęs Queen Size - PREMIERA - Maskara pogrubiająca i wydłużająca, która pozwala na uzyskanie efektu pełnych rzęs w ekspresowym tempie. Dzięki dużej, gęstej szczoteczce wygiętej w łuk maskara nadaje objętość już po kilku pociągnięciach, unosi i podkręca nadając efekt kociego spojrzenia.
Tusz do rzęs Queen Size to absolutna premiera i nowość na polskim rynku!!!
Klientki ShinyBox mają możliwość przetestowania tego produktu jako pierwsze w Polsce!
Cena - 8 zł / 11 g ( produkt pełnowymiarowy )
Premierowa maskara Wibo zdobyła moje serce, rzęsy i tytuł najlepszego kosmetyku z pudełka, jeśli chodzi o całokształt :) Cudowna, gęsta, średniej wielkości szczoteczka ładnie dopasowuje się do kształtu oka, dzięki czemu za jednym pociągnięciem pokrywa niemal wszystkie rzęsy. Nie jest mokra, od początku ma idealną konsystencję, ładnie rozdziela, rozczesuje i podkreśla rzęsy, delikatnie wywijając je ku górze. Malowanie rzęs tą maskarą zajmuje dosłownie kilka chwil, nie ocieka, nie rozmazuje się, nawet w czasie wysokiej wilgotności, nie odbija się na górnej powiece, szybko wysycha na rzęsach, ale nie usztywnia ich.
Zalotne spojrzenie już po jednej warstwie? Tak ona to potrafi! Prawda że ładnie wygląda ( patrz zdjęcie wyżej :D ) Uwielbiam!!! Muszę zrobić zapas :)
Próbek tym razem nie było, znalazłam w pudełku kod uprawniający do zniżki na kosmetyki Clareny i ulotkę Diadem - koniec!
Ja już z utęsknieniem wyczekuję listopadowej edycji ShinyBox MISS AUTUMN- zapowiada się fantastycznie, myślę, że zrekompensuję nietrafione październikowe produkty :)
A Wy już zamówiliście swoje pudełko MISS AUTUMN?
Jeśli jeszcze nie, to czas to zmienić - KLIKamy! Zamawiamy! Wysyłka już jutro moje Drogie! :)
Jak Wam się podoba zawartość październikowego pudełka?
Które kosmetyki chętnie byście przygarnęły?
Które u Was najlepiej się sprawdziły???
Miłego wieczoru :)
Jednym z najlepszych sposobów na pożegnanie wszystkich smutków i melancholii są zakupy. Wiemy o tym nie od dziś i z pewnością wielu z Was właśnie tak rekompensuje sobie brak słonecznych dni :) Aby zakupy były udane, szczególnie te kosmetyczne, przed nabyciem pełnowymiarowych produktów, warto zapoznać się wcześniej z miniaturami czy próbkami lub... zamówić ShinyBox - pudełko po brzegi wypełnione niespodziankami :)
No dobra, nie zawsze po brzegi, ale zawsze są to kosmetyczne nowości lub produkty cieszące się popularnością w swojej " dziedzinie ", duże i znane marki jak również te dopiero zdobywające swoich zwolenników..
Dziś zapraszam Was na recenzje produktów z październikowego pudełka Think Pink. Nie do końca dla mnie trafione, bowiem nie wszystkie produkty, z tej nielicznej gromadki, wpisały się w mój gust i potrzeby, ale znalazłam też wśród nich ulubieńców.
Każda z nas jest piękna i wyjątkowa!
Dzięki październikowej edycji ShinyBox Think Pink podkreślisz swoją niepowtarzalną urodę, ale także przypomnisz sobie o najważniejszej kwestii jaką jest troska o zdrowie.
Bądź piękna i zatroszcz się o siebie razem z ShinyBox!
Jesteście ciekawe, jak sprawdzają się te kosmetyki? Zapraszam do czytania! Opowiem Wam o ich zaletach i niedostatkach, a także pokaże efekty, które zapewniają. Ale od razu uprzedzam, nie o krem do biustu chodzi :D
L'OCCITANE Szampon i odżywka do włosów Werbena - Bazowy składnik tego kosmetyku to wyciąg z organicznej werbeny z Korsyki. Wyciąg z liści werbeny znany jest z właściwości orzeźwiających i energetyzujących, oraz z pięknego cytrusowego zapachu.
Na Korsyce, na południe od Bastii, na ziemi wybranej przez ojca pod uprawę cytryn, Albrecht von Keyserlingk hoduje aromatyczne rośliny, destyluje z nich olejki eteryczne i wody kwiatowe. Swojego drugiego zawodu nauczył się dzięki podróżom, lekturze i rozmowom z doświadczonymi destylatorami. Po dwudziestu pięciu latach twierdzi, że codziennie uczy się czegoś nowego. Dwa razy do roku, na początku lata i wczesną jesienią, destyluje organiczne wyciągi z werbeny dla L’OCCITANE. Albrecht opowiada o ich zapachu z prawdziwą pasją: „To najwspanialszy i najsubtelniejszy cytrusowy zapach jaki można sobie wyobrazić. Prawdziwie pyszna, ulotna świeżość. Jestem szczęściarzem, że mogę codziennie pracować wśród takich zapachów.”
Działanie szamponu: Wyciąg z mięty pobudza skórę głowy, a delikatne nuty werbeny nadają włosom przyjemny, orzeźwiający zapach.
Działanie odżywki: Orzeźwia i sprawia, że włosy są pełne blasku i łatwo się układają.
Cena- 59 zł szampon i 68 zł odżywka - o pojemności 250 ml ( miniatury po 50 ml każda )
Produkty L`Occitane darzę szczególnym zamiłowaniem, uwielbiam ich zapachy, konsystencje i skuteczne działanie. doceniam też przyjemność, która zawsze towarzyszy mi podczas stosowania tych kosmetyków. Linia Werbena już jest mi znana, ale głównie z kosmetyków pielęgnujących ciało i dłonie, włosowa wersja okazała się równie przyjemną, aczkolwiek nie do końca moja to bajka, już mówię dlaczego.
Szampon bardzo skutecznie, a jednocześnie delikatnie oczyszcza włosy, jest przezroczysty, lekki i płynny, z racji tego, iż dobrze się pieni, zyskuje na wydajności bez uszczerbku na skuteczności. No cóż, szampon musi dobrze myć włosy i oczyszczać skórę głowy, nie oferując przy tym podrażnień - tak czyni, a dodatkowo obłędnie pachnie, oferując boskie doznania podczas włosów oczyszczania :) Ideał? Być może, jednak moje kosmyki lekko plącze, ale nie usztywnia! sprawia ze stają się miękkie i delikatne, ale potrzebują " wsparcia " i odżywienia, a więc sięgam po odżywkę...
Również bosko pachnąca, lekka i półpłynna, ale znacznie trudniejsza do wydobycia, szczególnie gdy jesteśmy w połowie buteleczki. Dla swoich włosów potrzebowałam jej sporo, wchłaniała się w nie, co z kolei sprawiło, że wystarczyła tylko na 4 użycia, znacznie mniej wydajna od szamponu. Ułatwia rozczesywanie, ale znam lepsze odżywki, sprawiające, że szczotka sunie jak po maśle, tutaj tego efektu zabrakło. Włosy po użyciu jej rzeczywiście pięknie się błyszczą i doskonale układają, są odpowiednio dociążone i się nie puszą. Zapach bardzo długo pozostaje na włosach, uwodząc i czarując swym aromatem ♥
DIADEM Róż do policzków - Róże rozświetlające stanowią delikatne wykończenie makijażu. Perfekcyjnie modelują kształt twarzy i podkreślają miejsca, gdzie zostały naniesione. Polecane do każdego rodzaju skóry. Dodatkowo wypukła struktura różów pozwala na precyzyjną aplikację.
Istnieje wiele zalet stosowania tego kosmetyku:
- Produkt bogaty w składniki i witaminy pielęgnujące skórę.
- Satynowa konsystencja różu.
- Nie utlenia się.
- Niezwykle wydajny.
- Wysmukla twarz i dodaje wdzięku.
- Kupując ten kosmetyk wspierasz inicjatywę 2H*
*Za każdy zakupiony przez Ciebie kosmetyk, DIADEM sfinansuje DWIE GODZINY ( 2H ) edukacji dla dyskryminowanych z powodu płci dziewczynek i kobiet w krajach Trzeciego Świata - klik!
Cena - 14,50 zł / 6,5 g ( produkt pełnowymiarowy )
Z tego co widzę na stronie ShinyBox`a było trzy wersji kolorystyczne tego różu od Diadem, niestety mi się trafił odcień, który zupełnie do mnie nie pasuje. Zazwyczaj stosuję chłodne odcienie różu, ten przypomina cegłę. Nawet go nie otwierałam - po co psuć kosmetyk, i tak będę wyglądać w nim, delikatnie mówiąc, niekorzystnie :) Choć sama tekstura wydaje się być cudowna, a połyskujące subtelnie drobinki pewnie optycznie pięknie rozświetlają twarz, pewnie... Przynajmniej tak mi się wydaje patrząc na niego przez " szybkę " :) Szkoda.
A jak już jesteśmy przy " nietrafionych ", czas na kolejnego gagatka.
SUMITA Kredka do oczu - Nic nie równa się z głębią i bogactwem koloru tych antymonowych kredek. Bogate w olejki kredki umożliwiają płynną i miękką aplikację w wewnętrznym kąciku oka i nad powiekami. Ekstrawaganckie i nie pozostawiające smug kolory odmienią Twoje oczy jednym pociągnięciem kredki.
Mieszaj, eksperymentuj, makijaż pozostanie na miejscu cały dzień i całą noc. Mix kolorów.
Cena - 75 zł / szt. ( miniatura )
Opis brzmi pięknie, o marce Sumita nigdy wcześniej nie słyszałam ( a Wy? ), ale ofertę w necie sprawdziłam - czysty luksus! Kredek do oczu niestety nie stosuję, raz na jakiś czas, przysłowiowy " ruski rok " - dla mnie mogłyby nie istnieć, szczególnie wersje kolorowe. Nie otwierałam jej, może będzie ładnym prezentem dla osoby, która doceni jej walory pielęgnacyjne, trwałość i głębie koloru, bo swatche umieszczone w sieci pokazują, że jest warta grzechu :) Mam ochotę na maskarę, puder do brwi oraz inne propozycje tej marki, za kredki oraz eyelinery podziękuję!
CLARENA Caviar Push Up Cream - Kawiorowy krem do biustu z efektem Push Up. Krem zawiera Voluform™, czyli kompleks aminokwasów, który działa na trzech płaszczyznach. W pierwszej fazie jego działania następuje detoksykacja skóry, w drugiej ujędrnienie i pobudzenie syntezy fibroblastów, w trzeciej wzrost komórek tłuszczowych.
Modeluje biust, nawilża i wygładza skórę.
Cena - 76 zł / 250 ml ( miniatura o pojemności 30 ml )
Produkty pielęgnacyjne przeznaczone do poprawy wyglądu biustu zawsze są mile widziane. Zawsze mam coś z tego gatunku pod ręką, ale krem Clareny pierwszy raz miałam przyjemność używać, już wiem, że nie ostatni. Jest to bardzo przyjemny kosmetyk przypominający konsystencją balsam, w którym znajdują się drobne, pomarańczowe kuleczki. Trudno je dostrzec, oszczędnie dodane, ale podczas aplikacji są wyraźnie wyczuwalne i widzialne. W trakcie masowania pękają, podejrzewam że uwalniają jakiś cenny składnik, sprawiający, że skóra po użyciu tego kremu staje się nie tylko delikatna, miła i gładka w dotyku, ale jednocześnie wyraźnie ujędrniona, " zagęszczona " i jednolita.
Przyjemny zapach, towarzyszący stosowaniu, pobudza zmysły i przez dłuższą chwilę utrzymuje się na skórze. Krem jest bardzo wydajny! Mam co masować, ale mimo regularności w stosowaniu nadal jest odrobina w tubce - chcę więcej!
DELIA Roll - on pod oczy - Liftingujący roll- on pod oczy z serii Hyaluron Fusion marki DELIA. Roll- on przeznaczony jest do stosowania pod oczy aby walczyć z oznakami zmęczenia i ze zmarszczkami. Posiada unikalny program +3D Hyaluron fusion stworzony dla kobiet oczekujących natychmiastowych efektów w pielęgnacji przeciwzmarszczkowej. W rezultacie stosowania zyskujesz intensywne nawilżenie do 24 h, wygładzenie drobnych zmarszczek, redukcja oznak zmęczenia, rozświetlone spojrzenie.
Cena - 12 zł / 15 ml ( produkt pełnowymiarowy )
Nie znam zbyt dobrze kosmetyków Delia, ale po wypróbowaniu tego roll-on`a muszę chyba to zmienić ;) Mimo iż opis i nazwa stawiają nacisk na kwas hialuronowy, znajduje się on na samym końcu składu, choć, muszę przyznać, bardzo krótkiego i przyjaznego dla skóry składu. Kosmetyk jest płynny, ale dzięki podaniu w tak przemyślanej i wygodnej formie, stosowanie go jest prawdziwą przyjemnością! Metalowa kulka świetnie chłodzi i koi skórę pod oczami, tym samym niwelując lekką opuchliznę, towarzyszącą mi po wstaniu z łóżka. Używam go zazwyczaj rano, oczywiście traktując jako serum, gdy się wchłonie, co trwa kilka sekund, nakładam krem. Jak się sprawdza w zakresie wygładzenia zmarszczek, nie wiem, od lat stosuję dobre kremy pod oczy, które zapewniają właśnie takie efekty, ale bardzo chętnie po niego sięgam, bowiem błyskawicznie się rozprowadza, subtelnie masując skórę, szybko wnika i zapewnia porządną porcję nawilżenia!
Należy pamiętać, że kosmetyki z kwasem hialuronowym trzeba nakładać na wilgotną skórę, wiąże wodę, więc zaaplikowany " na suchą " może powodować lekkie uczucie ściągnięcia, szczególnie u wrażliwców.
WIBO Tusz do rzęs Queen Size - PREMIERA - Maskara pogrubiająca i wydłużająca, która pozwala na uzyskanie efektu pełnych rzęs w ekspresowym tempie. Dzięki dużej, gęstej szczoteczce wygiętej w łuk maskara nadaje objętość już po kilku pociągnięciach, unosi i podkręca nadając efekt kociego spojrzenia.
Tusz do rzęs Queen Size to absolutna premiera i nowość na polskim rynku!!!
Klientki ShinyBox mają możliwość przetestowania tego produktu jako pierwsze w Polsce!
Cena - 8 zł / 11 g ( produkt pełnowymiarowy )
Zalotne spojrzenie już po jednej warstwie? Tak ona to potrafi! Prawda że ładnie wygląda ( patrz zdjęcie wyżej :D ) Uwielbiam!!! Muszę zrobić zapas :)
Próbek tym razem nie było, znalazłam w pudełku kod uprawniający do zniżki na kosmetyki Clareny i ulotkę Diadem - koniec!
Ja już z utęsknieniem wyczekuję listopadowej edycji ShinyBox MISS AUTUMN- zapowiada się fantastycznie, myślę, że zrekompensuję nietrafione październikowe produkty :)
A Wy już zamówiliście swoje pudełko MISS AUTUMN?
Jeśli jeszcze nie, to czas to zmienić - KLIKamy! Zamawiamy! Wysyłka już jutro moje Drogie! :)
Jak Wam się podoba zawartość październikowego pudełka?
Które kosmetyki chętnie byście przygarnęły?
Które u Was najlepiej się sprawdziły???
Miłego wieczoru :)
czwartek, 13 listopada 2014
ShinyBox THINK PINK - październikowe pudełko w minirecenzjach :)
Witajcie Słoneczka :)
Długi weekend był cudowny, wspaniale się odpoczywało, choć z przerwami na pracę, ale mimo wszystko - odpoczęłam! Wszystkie dni mi się pomieszały, nie mogę się połapać, czy to wtorek czy czwartek? Jeszcze tylko jutrzejszy dzień w pracy i... znowu weekend :)
Nie mogę zapanować nad czasem, nie mogę zebrać siły, by go nieco spowolnić, aby zdążyć wszystko ogarnąć... Ale powoli, małymi krokami próbuję to osiągnąć i liczę, że mi się uda, a Wasze maile, wszystkie! czekają na poczcie - mam wiele do nadrobienia, u siebie i u Was, ale dam radę!
Październikowe pudełko SinyBox THINK PINK już jakiś czas temu miało swoją premierę, z pewnością widzieliście jego zawartość. Ja chcę z Wami podzielić się nie tylko zdjęciami produktów, które można w nim znaleźć, ale również napisać o każdym z nich kilka zdań.
Dokładnie je sprawdziłam, wypróbowałam, przetestowałam i teraz mogę śmiało powiedzieć, że zawartość jest fantastyczna!
Październik był miesiącem walki z rakiem piersi, ShinyBox również zwrócił szczególną uwagę na wiedzę związaną z czynnikami ryzyka oraz profilaktykę raka piersi.
Główna obietnica załogi ShinyBox była taka, że dzięki zawartości THINK PINK odkryjemy swoją kobiecość i pokochamy swoje ciało na nowo :) Kosmetyki z październikowego pudełka miały za zadanie pokreślić nasze atuty i sprawić, że poczujemy się atrakcyjniejszymi, piękniejszymi.
Tak jest! W moim przypadku obietnica ta została spełniona w 100%!
Zacznę od produktu dodatkowego, który znalazłam w swoim pudełeczku, a jest nim Krem nawilżający i łagodzący Lichtena - to dermokosmetyk o aktywnym działaniu łagodzącym, przeznaczony do wrażliwej i skłonnej do podrażnień skóry już od pierwszych dni życia.
Krem normalizuje skórę wrażliwą i zwiększa odporność na wpływ czynników podrażniających, zarówno egzogennych jak i endogennych.
Lichtena® kremzawiera m.in.:
AR-GB 11®, ekskluzywny i opatentowany naturalny antyoksydant, który przeciwdziała stresowi oksydacyjnemu i potrafi przerwać reakcję łańcuchową zainicjowaną przez wolne rodniki wywołujące stan zapalny.
Kwas 18 Beta-Glicyryzynowy, wyciąg z lukrecji o działaniu łagodzącym i zapobiegającym zaczerwienieniom.
Alantoinę•, naturalny składnik aktywny o działaniu zmiękczającym i ochronnym.
Olejek rumiankowy i masło shea, składniki zmiękczające skórę, przeciwdziałają rumieniowi, redukują zaczerwienienie i swędzenie.
Cena - ok. 37 zł / 25 ml
Krem mieści się w poręcznym, zakręcanym słoiczku z tworzywa, jest mały, lekki i poręczny. Krem jest bardzo wydajny, to zasługa jego gęstej, bardzo treściwej konsystencji. Wbrew pozorom nie jest ciężki, wręcz odwrotnie - fajnie rozprowadza się, nie klei skóry, ale delikatnie ją natłuszcza. Film ochronny utrzymuje się przez jakiś czas, aż całkowicie wnika w skórę. Zapach ma taki... apteczny, ale całkiem przyjemny.
Stosowałam krem miejscowo, nakładając bezpośrednio na podrażnienia, wysypkę, zaczerwienienia... Zarówno u mnie, jak i u dzieci, sprawdza się bardzo zadowalająco. Natychmiastowo usuwa przesuszenie, łagodzi podrażnienia, niweluje zaczerwienienia, pomaga pozbyć się krostek, wysypki, otarć, goi drobne ranki - jest niczym opatrunek dla dotkniętej problemem skóry.
Krem wyznacza się bardzo wysoką wydajnością i skutecznością działania - na razie niezawodny!
JELID Chusteczki zmywające lakier z paznokci - to nowy produkt dedykowany pielęgnacji dłoni i stóp.
Chusteczki JELID są produktem pozwalającym KAŻDEJ kobiecie w wieku 16+ na zachowanie komfortu nawet w stresującej sytuacji. Pakowane są indywidualnie w saszetkach, które nie zajmują wiele miejsca, a dzięki niskiej cenie są produktem nabywanym impulsowo, bo nigdy nie wiadomo, kiedy będą potrzebne.
Nie są produktem sezonowym, więc ich posiadanie wydaje się być koniecznym elementem wyposażenia każdej damskiej torebki. 1 chusteczka starcza na zmycie 10 paznokci, a dzięki zawartemu w składzie olejkowi kokosowemu, pozostawiają po użyciu przyjemny zapach. Nie zawierają acetonu.
Cena - 1 zł / 2 szt. ( otrzymaliśmy opakowanie 50 szt )
Chusteczki JELID są nowością na rynku, nie tak dawno firma rozsyłała blogerkom zaproszenia do przetestowania tych chusteczek. Podziękowałam za propozycję, nie mam zapotrzebowania na zmywacze w ostatnich czasach, więc recenzja byłaby nierzetelna. A jednak z nimi się spotkałam... :)
Cóż mogę powiedzieć, tylko raz wypróbowałam, by móc napisać kilka słów na ich temat.
Opakowanie jest bardzo proste, trocha takie... " retro ", że tak się wyrażę, dawno nie widziałam tego typu opakowań, ale pewnie w tym tkwi jego sekret. Nieco apteczne, ale z przekazem - bez czytania widać do czego produkt służy :)
Każda chusteczka mieści się w osobnej saszetce, co oceniam na plus, dzięki temu zachowują swoje właściwości i są wygodne do przechowywania/przewożenia. Chusteczki są dosyć malutkie ( 6 cm x 6,5 cm) , więc obietnica zmycia 10 paznokci jedną chusteczką bardzo mnie zaciekawiła.
Czy daje radę? Przy dwóch cienkich warstwach czerwonego lakieru klasycznego, bez top coat`u, wystarczyło mi zaledwie na 5 krótkich paznokci ( tak, długość ma znaczenie :)). Nie poddawałam je testom z brokatowymi czy piaskowymi lakierami, więc w tym temacie się nie wypowiem.
Mogą być świetną alternatywą dla tradycyjnego zmywacza podczas podróży czy wyjazdów - są cienkie, malutkie, zmieszczą się nawet w małej kieszonce, ale czy korzystną? Same oceńcie :)
Zapach chusteczek mi się nie podoba, ale nie zawierają acetonu i nie wysuszają - to liczy się bardziej.
BIAŁY JELEŃ Hipoalergiczny płyn micelarny - to jeden z najnowszych produktów linii Łagodzenie i Nawilżenie. Dzięki zawartym micelom skutecznie oczyszcza skórę twarzy, oczu i ust z makijażu i wszelkich zanieczyszczeń zapewniając optymalny poziom nawilżenia. Czerwona koniczyna chroni przed działaniem promieni słonecznych a pantenol działa kojąco, łagodząc podrażnienia. Mocznik poprawia miękkość, jędrność i komfort skóry.
Produkt przeznaczony jest do skóry wrażliwej ze skłonnością do alergii. Nie podrażnia oczu oraz może być stosowany przez osoby noszące okulary lub szkła kontaktowe.
Formuła bez alergenów, parabenów, silikonów, alkoholu.
Przebadany dermatologicznie wśród osób z alergiami skórnymi.
Cena - 11,90 zł / 200 ml
Płyn micelarny został jednym z ulubionych produktów pochodzących z październikowego pudełka! Podoba mi się jego opakowanie i z działania jestem jak najbardziej zadowolona. Dobrze oczyszcza skórę z makijażu i zanieczyszczeń, nie klejąc jej. Rzeczywiście nie podrażnia ani nie szczypie oczu, ale nie mam wrażliwych. Zmiękcza skórę, delikatnie ją wygładzając. Zapach przyjemny, świeży, czysty... dosyć intensywny, więc jeśli nie przepadacie za mocnymi aromatami - może przeszkadzać. Nie podrażnia, nie ściąga skóry, ani nie wywołuje żadnych innych niepożądanych efektów.
Jak jest z obiecanym " ekstremalnym nawilżeniem "? Szczerze mówiąc nie wiem, micele nigdy nie służą mi do końcowego etapu pielęgnacji - od tego są kremy... Płyn micelarny ma dobrze oczyszczać skórę, usuwać makijaż i nie podrażniać - Biały Jeleń to robi :) Zużyję z przyjemnością!
Zróżnicowana i szeroka gama odżywek marki Paese została przygotowana z myślą o paznokciach wymagających szczególnej pielęgnacji i odżywienia.
YASUMI Clean & Fresh Silky Powder - to puder do codziennego oczyszczania skóry przeznaczony do każdego rodzaju cery. Usuwa zanieczyszczenia oraz delikatnie złuszcza martwe komórki naskórka. Nie wysusza i nie podrażnia skóry.
Kwas salicylowy reguluje pracę gruczołów łojowych, zapobiega nadprodukcji sebum, zwęża pory i przyczynia się do redukcji zaskórników. Amisoft® to łagodny środek myjący, który skutecznie usuwa zanieczyszczenia, nie naruszając warstwy hydrolipidowej naskórka. Pozostawia skórę wyjątkowo miękką w dotyku. Ekstrakt z limonki neutralizuje wydzielanie sebum, złuszcza martwy naskórek, oczyszcza, łagodzi. Poprawia kondycję skóry i nadaje jej promienny wygląd. Alantoina silnie nawilża, łagodzi stany zapalne, pobudza naskórkowanie Aloes regeneruje, przyspiesza proces gojenia uszkodzeń skóry, działa nawilżająco i łagodząco. Po zastosowaniu YASUMI Clean & Fresh Silky Powder skóra jest oczyszczona, i rozświetlona i niezwykle gładka w dotyku.
Cena - 49 zł / 50 ml
Puder Yasumi okazał się nie tylko bardzo interesującym kosmetykiem ( ze względu na swoją formę ) ale również skutecznym i przyjemnym podczas stosowania. Zapach jest taki jak lubię - orzeźwiający, cytrusowo-słodki, bardzo przyjemny. Przy kontakcie z wilgotną skórą zaczyna delikatnie się pienić. Świetnie oczyszcza, a jednocześnie delikatnie matowi skórę, ale nie ściąga, nie podrażnia ani nie wysusza jej. Wydajność ma wysoką, ponieważ niewiele go trzeba na jedno użycie :)
Czasem mam trudności z jego wydostaniem, mimo iż opakowanie szczelnie zamyka się i nie przepuszcza wilgoci - otworki mogłyby być odrobinkę większe.
Świetny jest, ale nie widzę do kiedy trzeba go zużyć, rok mam trocha zmazany... Jaki jest u Was, podpowiecie?
Bardzo polubiłam się z tym produktem, jak się sprawdzi na dłuższą metę - opiszę przy denku :)
NOREL Żel ujędrniający biust - preparat o konsystencji lekkiego krem-żelu, przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry biustu, szyi i dekoltu.
Zalecany gdy wraz z wiekiem oraz po ciąży i okresie karmienia, biust traci naturalną jędrność i sprężystość. Preparat znacząco poprawia kondycję skóry piersi działając jak naturalny lifting, jak również sprzyja utrzymaniu jędrnej i napiętej skóry na szyi i dekolcie. Zapobiega rozstępom skórnym, powstającym zwłaszcza w okresie ciąży oraz przy wahaniach wagi. Skutecznie redukuje, spłyca i rozjaśnia rozstępy świeże, już istniejące. Recepturę żelu wzbogacono wieloma cennymi i skutecznymi składnikami pochodzenia naturalnego.
Cena - 50 zł / 250 ml ( powyższe opakowanie zawiera 75 ml )
Preparat Norel ucieszył mnie chyba najbardziej. Jest to marka, która od dłuższego czasu bardzo mnie interesuje. Próbki, które jakiś czas temu otrzymałam do zakupu, nadały przedsmaku... Preparat o lekkiej, kremowo - żelowej konsystencji świetnie rozprowadza się po skórze i dobrze wchłania się, nie pozostawiając na skórze żadnej wyczuwalnej warstewki. Nie wnika jednak w nią błyskawicznie, a więc pozwala na dłuższe masowanie, które bez wątpienia przyczynia się do osiągnięcia jeszcze lepszych efektów. Zapachowo - również jest przyjemnie, trudno określić jego aromat, ale mi się podoba :)
Preparat nie stosuję regularnie, tylko profilaktycznie 3-4 razy w tygodniu. Efekty, w postaci wygładzenia, delikatnego ujędrnienia i napięcia skóry, można zauważyć już po pierwszym użyciu - i za to go doceniam najbardziej :) Rozstępów na biuście nie mam, dbam o niego ode wielu lat, w czasie ciąży i karmienia również nie odpuszczałam - warto zapobiegać niżeli leczyć Kochane, a żel ujędrniający biust Norel idealnie w tym celu się sprawdzi.
ISADORA Pomadka Perfect Moisture Lipstick - dzięki zawartości olejków roślinnych kremowa pomadka intensywnie nawilża i pielęgnuje delikatną skórę ust. Zawarty w pomadce Pantenol chroni wargi przed działaniem niekorzystnych czynników zewnętrznych, nawilża, regeneruje, wygładza i ujędrnia. Dodatkowo kosmetyk ten pozwala skórze oddychać. Pomadka polecana jest dla osób z tendencją do wyschniętych i spierzchniętych ust. Zawiera również wosk Candelilla, i witaminę E.
W październikowym pudełku ShinyBox THINK PINK znalazł się jeden z trzech kolorów pomadki Perfect Moisture Lipstick, mi trafiła się pomadka w cudownym odcieniu RED RUSH 148.
Cena - 55 zł / 4.5 g ( powyższa pomadka ma 2,5 g )
Pomadka porwała moje zmysły i zauroczyła kolorem od pierwszego wejrzenia :) Cudowna, krwista czy, tak zwana, " pomidorowa " czerwień, która idealnie do mnie pasuje! Kolor nie jest jedyną jej zaletą - pomadka również fajnie nawilża i wygładza usta. Jej tekstura jest nadzwyczajnie przyjemna, kremowa - z łatwością sunie po ustach, natychmiastowo nasycając je kolorem. Pigmentacja świetna, jedna, cienka warstwa zapewnia świetny efekt, kolejna jeszcze bardziej go pogłębia.
Pomadka ściera się równomiernie, nie rozmazuje się ani nie roluje, nie podkreśla linii.
Czerwień na ustach uwielbiam, a dzięki tej pomadce bardzo chętnie po nią sięgam - dobrze wygląda o każdej porze dnia i nocy. Uwielbiam!
Nie zabrakło oczywiście próbasków od Barwy - Różany i Oliwkowy olejek pod prysznic.
Październikowe pudełko ShinyBox THINK PINK uważam za bardzo udane!
Zawierało świetne kosmetyki, które idealnie wpisały się w moją pielęgnację, pomadka upiększa i dba o usta, a chusteczki do zmywania lakieru przydadzą się w przyszłości ( gdy już odżywka zadziała :) )
ShinyBox THINK PINK możecie jeszcze zamówić - o TU
Podoba się Wam październikowe pudełko?
Które kosmetyki najbardziej przypadły Wam do gustu?
Które chętnie byście wypróbowały?
Miłego wieczoru :)
Długi weekend był cudowny, wspaniale się odpoczywało, choć z przerwami na pracę, ale mimo wszystko - odpoczęłam! Wszystkie dni mi się pomieszały, nie mogę się połapać, czy to wtorek czy czwartek? Jeszcze tylko jutrzejszy dzień w pracy i... znowu weekend :)
Nie mogę zapanować nad czasem, nie mogę zebrać siły, by go nieco spowolnić, aby zdążyć wszystko ogarnąć... Ale powoli, małymi krokami próbuję to osiągnąć i liczę, że mi się uda, a Wasze maile, wszystkie! czekają na poczcie - mam wiele do nadrobienia, u siebie i u Was, ale dam radę!
Październikowe pudełko SinyBox THINK PINK już jakiś czas temu miało swoją premierę, z pewnością widzieliście jego zawartość. Ja chcę z Wami podzielić się nie tylko zdjęciami produktów, które można w nim znaleźć, ale również napisać o każdym z nich kilka zdań.
Dokładnie je sprawdziłam, wypróbowałam, przetestowałam i teraz mogę śmiało powiedzieć, że zawartość jest fantastyczna!
Październik był miesiącem walki z rakiem piersi, ShinyBox również zwrócił szczególną uwagę na wiedzę związaną z czynnikami ryzyka oraz profilaktykę raka piersi.
Główna obietnica załogi ShinyBox była taka, że dzięki zawartości THINK PINK odkryjemy swoją kobiecość i pokochamy swoje ciało na nowo :) Kosmetyki z październikowego pudełka miały za zadanie pokreślić nasze atuty i sprawić, że poczujemy się atrakcyjniejszymi, piękniejszymi.
Tak jest! W moim przypadku obietnica ta została spełniona w 100%!
Zacznę od produktu dodatkowego, który znalazłam w swoim pudełeczku, a jest nim Krem nawilżający i łagodzący Lichtena - to dermokosmetyk o aktywnym działaniu łagodzącym, przeznaczony do wrażliwej i skłonnej do podrażnień skóry już od pierwszych dni życia.
Krem normalizuje skórę wrażliwą i zwiększa odporność na wpływ czynników podrażniających, zarówno egzogennych jak i endogennych.
Lichtena® kremzawiera m.in.:
AR-GB 11®, ekskluzywny i opatentowany naturalny antyoksydant, który przeciwdziała stresowi oksydacyjnemu i potrafi przerwać reakcję łańcuchową zainicjowaną przez wolne rodniki wywołujące stan zapalny.
Kwas 18 Beta-Glicyryzynowy, wyciąg z lukrecji o działaniu łagodzącym i zapobiegającym zaczerwienieniom.
Alantoinę•, naturalny składnik aktywny o działaniu zmiękczającym i ochronnym.
Olejek rumiankowy i masło shea, składniki zmiękczające skórę, przeciwdziałają rumieniowi, redukują zaczerwienienie i swędzenie.
Cena - ok. 37 zł / 25 ml
Krem mieści się w poręcznym, zakręcanym słoiczku z tworzywa, jest mały, lekki i poręczny. Krem jest bardzo wydajny, to zasługa jego gęstej, bardzo treściwej konsystencji. Wbrew pozorom nie jest ciężki, wręcz odwrotnie - fajnie rozprowadza się, nie klei skóry, ale delikatnie ją natłuszcza. Film ochronny utrzymuje się przez jakiś czas, aż całkowicie wnika w skórę. Zapach ma taki... apteczny, ale całkiem przyjemny.
Stosowałam krem miejscowo, nakładając bezpośrednio na podrażnienia, wysypkę, zaczerwienienia... Zarówno u mnie, jak i u dzieci, sprawdza się bardzo zadowalająco. Natychmiastowo usuwa przesuszenie, łagodzi podrażnienia, niweluje zaczerwienienia, pomaga pozbyć się krostek, wysypki, otarć, goi drobne ranki - jest niczym opatrunek dla dotkniętej problemem skóry.
Krem wyznacza się bardzo wysoką wydajnością i skutecznością działania - na razie niezawodny!
JELID Chusteczki zmywające lakier z paznokci - to nowy produkt dedykowany pielęgnacji dłoni i stóp.
Chusteczki JELID są produktem pozwalającym KAŻDEJ kobiecie w wieku 16+ na zachowanie komfortu nawet w stresującej sytuacji. Pakowane są indywidualnie w saszetkach, które nie zajmują wiele miejsca, a dzięki niskiej cenie są produktem nabywanym impulsowo, bo nigdy nie wiadomo, kiedy będą potrzebne.
Nie są produktem sezonowym, więc ich posiadanie wydaje się być koniecznym elementem wyposażenia każdej damskiej torebki. 1 chusteczka starcza na zmycie 10 paznokci, a dzięki zawartemu w składzie olejkowi kokosowemu, pozostawiają po użyciu przyjemny zapach. Nie zawierają acetonu.
Cena - 1 zł / 2 szt. ( otrzymaliśmy opakowanie 50 szt )
Chusteczki JELID są nowością na rynku, nie tak dawno firma rozsyłała blogerkom zaproszenia do przetestowania tych chusteczek. Podziękowałam za propozycję, nie mam zapotrzebowania na zmywacze w ostatnich czasach, więc recenzja byłaby nierzetelna. A jednak z nimi się spotkałam... :)
Cóż mogę powiedzieć, tylko raz wypróbowałam, by móc napisać kilka słów na ich temat.
Opakowanie jest bardzo proste, trocha takie... " retro ", że tak się wyrażę, dawno nie widziałam tego typu opakowań, ale pewnie w tym tkwi jego sekret. Nieco apteczne, ale z przekazem - bez czytania widać do czego produkt służy :)
Każda chusteczka mieści się w osobnej saszetce, co oceniam na plus, dzięki temu zachowują swoje właściwości i są wygodne do przechowywania/przewożenia. Chusteczki są dosyć malutkie ( 6 cm x 6,5 cm) , więc obietnica zmycia 10 paznokci jedną chusteczką bardzo mnie zaciekawiła.
Czy daje radę? Przy dwóch cienkich warstwach czerwonego lakieru klasycznego, bez top coat`u, wystarczyło mi zaledwie na 5 krótkich paznokci ( tak, długość ma znaczenie :)). Nie poddawałam je testom z brokatowymi czy piaskowymi lakierami, więc w tym temacie się nie wypowiem.
Mogą być świetną alternatywą dla tradycyjnego zmywacza podczas podróży czy wyjazdów - są cienkie, malutkie, zmieszczą się nawet w małej kieszonce, ale czy korzystną? Same oceńcie :)
Zapach chusteczek mi się nie podoba, ale nie zawierają acetonu i nie wysuszają - to liczy się bardziej.
BIAŁY JELEŃ Hipoalergiczny płyn micelarny - to jeden z najnowszych produktów linii Łagodzenie i Nawilżenie. Dzięki zawartym micelom skutecznie oczyszcza skórę twarzy, oczu i ust z makijażu i wszelkich zanieczyszczeń zapewniając optymalny poziom nawilżenia. Czerwona koniczyna chroni przed działaniem promieni słonecznych a pantenol działa kojąco, łagodząc podrażnienia. Mocznik poprawia miękkość, jędrność i komfort skóry.
Produkt przeznaczony jest do skóry wrażliwej ze skłonnością do alergii. Nie podrażnia oczu oraz może być stosowany przez osoby noszące okulary lub szkła kontaktowe.
Formuła bez alergenów, parabenów, silikonów, alkoholu.
Przebadany dermatologicznie wśród osób z alergiami skórnymi.
Cena - 11,90 zł / 200 ml
Płyn micelarny został jednym z ulubionych produktów pochodzących z październikowego pudełka! Podoba mi się jego opakowanie i z działania jestem jak najbardziej zadowolona. Dobrze oczyszcza skórę z makijażu i zanieczyszczeń, nie klejąc jej. Rzeczywiście nie podrażnia ani nie szczypie oczu, ale nie mam wrażliwych. Zmiękcza skórę, delikatnie ją wygładzając. Zapach przyjemny, świeży, czysty... dosyć intensywny, więc jeśli nie przepadacie za mocnymi aromatami - może przeszkadzać. Nie podrażnia, nie ściąga skóry, ani nie wywołuje żadnych innych niepożądanych efektów.
Jak jest z obiecanym " ekstremalnym nawilżeniem "? Szczerze mówiąc nie wiem, micele nigdy nie służą mi do końcowego etapu pielęgnacji - od tego są kremy... Płyn micelarny ma dobrze oczyszczać skórę, usuwać makijaż i nie podrażniać - Biały Jeleń to robi :) Zużyję z przyjemnością!
W każdym październikowym pudełku ShinyBox THINK PINK znalazła się jedna z kilku rodzajów odżywek PAESE, w moim pudełku znalazła się Terapia Witaminowa.
To zastrzyk witamin przywracający do życia zniszczone i zaniedbane paznokcie. Terapia pomaga w tworzeniu keratyny dzięki czemu wzmacnia płytkę oraz ogranicza jej rozdwajanie i pękanie.
Przywraca paznokciom właściwy poziom nawilżenia, naturalną gibkość i blask.
Cel: kruche i suche paznokcie.
Efekt: odżywienie, przywrócenie elastyczności.
Cena - 18 zł / 9 ml
Kompletnie nie znam produktów Paese, a przy obecnym stanie moich paznokci - wszelkie odżywki są mile widziane. Cel i efekty idealnie pasują do moich paznokci oraz oczekiwań wobec ich kondycji, ale o tym jak sobie poradzi ( czy też nie ) napiszę za jakiś czas. Długi pędzelek pozwala na szybką i łatwą aplikację. Odzywka szybko wysycha na płytkach i ładnie je nabłyszcza. Zapach mi odpowiada.
Oby się sprawdziła, chcę znów mieć piękne, zdrowe i długie paznokcie :)
Kwas salicylowy reguluje pracę gruczołów łojowych, zapobiega nadprodukcji sebum, zwęża pory i przyczynia się do redukcji zaskórników. Amisoft® to łagodny środek myjący, który skutecznie usuwa zanieczyszczenia, nie naruszając warstwy hydrolipidowej naskórka. Pozostawia skórę wyjątkowo miękką w dotyku. Ekstrakt z limonki neutralizuje wydzielanie sebum, złuszcza martwy naskórek, oczyszcza, łagodzi. Poprawia kondycję skóry i nadaje jej promienny wygląd. Alantoina silnie nawilża, łagodzi stany zapalne, pobudza naskórkowanie Aloes regeneruje, przyspiesza proces gojenia uszkodzeń skóry, działa nawilżająco i łagodząco. Po zastosowaniu YASUMI Clean & Fresh Silky Powder skóra jest oczyszczona, i rozświetlona i niezwykle gładka w dotyku.
Cena - 49 zł / 50 ml
Puder Yasumi okazał się nie tylko bardzo interesującym kosmetykiem ( ze względu na swoją formę ) ale również skutecznym i przyjemnym podczas stosowania. Zapach jest taki jak lubię - orzeźwiający, cytrusowo-słodki, bardzo przyjemny. Przy kontakcie z wilgotną skórą zaczyna delikatnie się pienić. Świetnie oczyszcza, a jednocześnie delikatnie matowi skórę, ale nie ściąga, nie podrażnia ani nie wysusza jej. Wydajność ma wysoką, ponieważ niewiele go trzeba na jedno użycie :)
Czasem mam trudności z jego wydostaniem, mimo iż opakowanie szczelnie zamyka się i nie przepuszcza wilgoci - otworki mogłyby być odrobinkę większe.
Świetny jest, ale nie widzę do kiedy trzeba go zużyć, rok mam trocha zmazany... Jaki jest u Was, podpowiecie?
Bardzo polubiłam się z tym produktem, jak się sprawdzi na dłuższą metę - opiszę przy denku :)
NOREL Żel ujędrniający biust - preparat o konsystencji lekkiego krem-żelu, przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry biustu, szyi i dekoltu.
Zalecany gdy wraz z wiekiem oraz po ciąży i okresie karmienia, biust traci naturalną jędrność i sprężystość. Preparat znacząco poprawia kondycję skóry piersi działając jak naturalny lifting, jak również sprzyja utrzymaniu jędrnej i napiętej skóry na szyi i dekolcie. Zapobiega rozstępom skórnym, powstającym zwłaszcza w okresie ciąży oraz przy wahaniach wagi. Skutecznie redukuje, spłyca i rozjaśnia rozstępy świeże, już istniejące. Recepturę żelu wzbogacono wieloma cennymi i skutecznymi składnikami pochodzenia naturalnego.
Cena - 50 zł / 250 ml ( powyższe opakowanie zawiera 75 ml )
Preparat Norel ucieszył mnie chyba najbardziej. Jest to marka, która od dłuższego czasu bardzo mnie interesuje. Próbki, które jakiś czas temu otrzymałam do zakupu, nadały przedsmaku... Preparat o lekkiej, kremowo - żelowej konsystencji świetnie rozprowadza się po skórze i dobrze wchłania się, nie pozostawiając na skórze żadnej wyczuwalnej warstewki. Nie wnika jednak w nią błyskawicznie, a więc pozwala na dłuższe masowanie, które bez wątpienia przyczynia się do osiągnięcia jeszcze lepszych efektów. Zapachowo - również jest przyjemnie, trudno określić jego aromat, ale mi się podoba :)
Preparat nie stosuję regularnie, tylko profilaktycznie 3-4 razy w tygodniu. Efekty, w postaci wygładzenia, delikatnego ujędrnienia i napięcia skóry, można zauważyć już po pierwszym użyciu - i za to go doceniam najbardziej :) Rozstępów na biuście nie mam, dbam o niego ode wielu lat, w czasie ciąży i karmienia również nie odpuszczałam - warto zapobiegać niżeli leczyć Kochane, a żel ujędrniający biust Norel idealnie w tym celu się sprawdzi.
ISADORA Pomadka Perfect Moisture Lipstick - dzięki zawartości olejków roślinnych kremowa pomadka intensywnie nawilża i pielęgnuje delikatną skórę ust. Zawarty w pomadce Pantenol chroni wargi przed działaniem niekorzystnych czynników zewnętrznych, nawilża, regeneruje, wygładza i ujędrnia. Dodatkowo kosmetyk ten pozwala skórze oddychać. Pomadka polecana jest dla osób z tendencją do wyschniętych i spierzchniętych ust. Zawiera również wosk Candelilla, i witaminę E.
W październikowym pudełku ShinyBox THINK PINK znalazł się jeden z trzech kolorów pomadki Perfect Moisture Lipstick, mi trafiła się pomadka w cudownym odcieniu RED RUSH 148.
Cena - 55 zł / 4.5 g ( powyższa pomadka ma 2,5 g )
Pomadka porwała moje zmysły i zauroczyła kolorem od pierwszego wejrzenia :) Cudowna, krwista czy, tak zwana, " pomidorowa " czerwień, która idealnie do mnie pasuje! Kolor nie jest jedyną jej zaletą - pomadka również fajnie nawilża i wygładza usta. Jej tekstura jest nadzwyczajnie przyjemna, kremowa - z łatwością sunie po ustach, natychmiastowo nasycając je kolorem. Pigmentacja świetna, jedna, cienka warstwa zapewnia świetny efekt, kolejna jeszcze bardziej go pogłębia.
Pomadka ściera się równomiernie, nie rozmazuje się ani nie roluje, nie podkreśla linii.
Czerwień na ustach uwielbiam, a dzięki tej pomadce bardzo chętnie po nią sięgam - dobrze wygląda o każdej porze dnia i nocy. Uwielbiam!
Październikowe pudełko ShinyBox THINK PINK uważam za bardzo udane!
Zawierało świetne kosmetyki, które idealnie wpisały się w moją pielęgnację, pomadka upiększa i dba o usta, a chusteczki do zmywania lakieru przydadzą się w przyszłości ( gdy już odżywka zadziała :) )
ShinyBox THINK PINK możecie jeszcze zamówić - o TU
Podoba się Wam październikowe pudełko?
Które kosmetyki najbardziej przypadły Wam do gustu?
Które chętnie byście wypróbowały?
Miłego wieczoru :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


