Upływający czas nikogo nie napawa optymizmem... I nie mówię tu o zwykłym, codziennym braku czasu, tylko o starzeniu się. Proces ten rozpoczyna się już po 25 roku życia, w kolejnych latach tykający zegar biologiczny znacznie przyśpiesza... Oczywiście możemy go nieco spowolnić, a nawet zneutralizować skutki jego działania, chroniąc skórę przed czynnikami zewnętrznymi. Wystarczy regularne sięganie po kosmetyki przeciwsłoneczne ( promieniowanie UV to nasz wróg N1 ) oraz przeciwstarzeniowe specyfiki, skutecznie wspomagające walkę z upływającym czasem.
Niedawno dowiedziałam się, że jednym z winowajców starzenia się skóry jest progeryna - białko, które z biegiem lat, kumulując się w naszych komórkach, spowalnia jej procesy naprawcze. To właśnie ono, w dużej mierze, jest odpowiedzialne za utratę elastyczności skóry oraz pojawienie się zmarszczek. Laboratorium Kosmetycznego AVA też o tym wie, dlatego, w trosce o nasze piękno, stworzyło linię Mi-Mic Bio Lift na bazie biotechnologicznego odkrycia - Peptydu Biomimetycznego - Progeline, cofającego proces starzenia się skóry! Linia składa się z pięciu produktów, a więc każda z nas może dostosować tę pielęgnację do swoich potrzeb i typu skóry. Jako posiadaczka cery mieszanej, w stronę tłustej, wybrałam dla siebie krem do twarzy Głębokie Nawilżenie, Booster - reduktor zmarszczek oraz krem pod oczy Efekt Wygładzenia. Jak się u mnie spisują te kosmetyki?
Mi-Mic Bio Lift Krem pod oczy Efekt Wygładzenia - od producenta
Wyjątkowo aktywny krem pod oczy. Zawiera zaawansowane technologicznie składniki o działaniu odmładzającym. Progeline™ - najnowszej generacji biomimetyczny peptyd niweluje objawy starzenia: redukuje białko odpowiedzialne za starzenie się komórek, zwiększa syntezę epidermalnego kolagenu, zwiększa jędrność i elastyczność skóry zapewniając efekt liftingu. Aktywuje syntezę białka długowieczności komórek. Liposomalny kompleks witaminy C i kolagenu wnikając w głębokie warstwy naskórka zapewnia intensywne nawilżenie, odżywienie i regenerację delikatnej skóry pod oczami. Stosuj krem pod oczy Mi - Mic rano i/lub wieczorem na czystą skórę. Nie używaj na górną powiekę.
Opakowania kosmetyków Ava Mi-Mic Bio Lift bardzo mi się podobają. Są wykonane ze szkła z niesamowitą precyzją i dbałością o szczegóły, opatrzone w gustowne etykiety i, w przypadku booster`a oraz kremu pod oczy, wygodne aplikatory. Wyglądają elegancko i są bardzo wygodne w stosowaniu.
Swoją codzienną pielęgnację zawsze rozpoczynam od aplikacji kremu pod oczy. Krem pod oczy Ava ma lekką, przypominającą nawilżające mleczko, konsystencję. Dzięki aplikatorowi precyzyjnie się dawkuje i sprawnie się rozprowadza po skórze, delikatna formuła błyskawicznie się wchłania podczas wklepywania opuszkami palców. Natychmiastowo też zapewnia uczucie komfortu i ukojenia delikatnej skórze wokół oczu. Tak, tak, wokół oczu, bowiem wbrew uwagi producenta, stosuję krem również na powieki i dobrze się z tym czuję ;) Krem nie spływa, nie migruje, szybko wnika w skórę pozostawiając ją gładką, miękką i przyjemną w dotyku. Nie widzę więc powodu, aby omijać powieki podczas pielęgnacji, w sumie nie do końca rozumiem to ostrzeżenie w tego typu produkcie ;)
Krem pod oczy Mi-Mic mimo iż wyznacza się lekką konsystencją, bardzo mocno nawilża skórę wokół oczu, zapewniając dogłębne uczucie nawodnienia, orzeźwienia i świeżości. Ładnie wygładza skórę, zmniejszając widoczność mimicznych zmarszczek. Wyrazisty, acz przyjemny, świeży zapach uprzyjemnia pielęgnację i, czemuś, przywołuje mi na myśl męskie kosmetyki :) Na skórze jednak łagodnieje i w krótkim czasie zatraca się całkowicie.. pozostaje na niej jedynie niesamowite uczucie ukojenia i komfortu. Na dłuuuugo!
Gdy okolica oczu jest ukojona, nawilżona, zaspokojona, czas zadbać o twarz i szyję booster`em.
Mi-Mic Bio Lift Booster - Reduktor zmarszczek - od producenta
Innowacyjny, intensywnie odmładzający booster - reduktor zmarszczek. Przyspiesza naturalne procesy naprawcze naskórka. Dostarcza niezbędnych składników odżywczych w głębokie warstwy skóry. Aktywnie działająca skoncentrowana formuła najnowszej generacji peptydu biomimetycznego Progeline™ jednego z najskuteczniejszych składników odmładzających, skutecznie redukuje zmarszczki oraz ogranicza powstawanie nowych. Aktywuje białko długowieczności komórek.
Intensyfikację procesów naprawczych zapewnia kompleks liposomalno-owocowy. Bogaty w witaminy ekstrakt z kiwi odżywia i regeneruje naskórek, a wnikające głęboko liposomy kolagenowe intensywnie nawilżają skórę i odbudowują jej naturalną barierę ochronną.
Serum nanieś na czystą skórę twarzy i szyi delikatnie masując. Używaj rano lub wieczorem.
Booster - reduktor doskonale uzupełnia działanie pozostałych produktów z serii Mi-Mic Bio Lift. Pozostawia skórę jedwabiście gładką, napiętą, zdecydowanie młodziej wyglądającą.
Mi-Mic Bio Lift Booster jest podany w identycznym opakowaniu jak krem pod oczy, należy więc pilnować, aby ich ze sobą nie pomylić. W sumie buteleczki, to jedyne podobieństwo, bowiem konsystencja tego kosmetyku przypomina półpłynny żel o mętnym, subtelnie mlecznym zabarwieniu. Booster błyskawicznie się rozprowadza, równomiernie się wchłania, nie zapychając, nie klejąc ani nie obciążając skóry. Wnika całkowicie, aż do tak zwanej " suchości ", przy jednoczesnym zachowaniu delikatności, miękkości i wyraźnej gładkości skóry. Uwielbiam go, bowiem daje efekt tak zwanego liftingu. Skóra jest miła, przyjemna w dotyku, a jednocześnie wygląda zdrowo, promiennie i młodo. Niewielka ilość reduktora, ja na twarz i szyję zawsze daje trzy pompki, oferuje efekt jak mocno odżywcza maseczka. I to w trybie natychmiastowym! Reduktor zmarszczek Ava błyskawicznie nawilża, ujednolica koloryt i ujędrnia skórę, a więc idealnie się nadaje pod makijaż - działa niczym baza wygładzająca :) Zapewnia skórze komfort i uczucie dogłębnego nawilżenia, a to przecież o to chodzi, zwłaszcza przy skórze mieszanej, skłonnej do nadmiernego błyszczenia się i zapychania. Delikatny zapach, świeżo-słodki, uspokaja i poprawia samopoczucie na dzień dobry :) Mimo małej pojemności, kosmetyk wyznacza się niezwykle wysoką wydajnością - skuteczność przekłada się na ilość, więc nie przesadzam. Często, szczególnie w upalne dni, stosuję go solo, znaczy się tylko reduktor i kosmetyk ochrony z filtrem. A krem głęboko nawilżający Mi-Mic serwuję swojej skórze ... na (dobra)noc :)
Mi-Mic Bio Lift Krem do twarzy Głębokie Nawilżenie - od producenta
Krem dla cery dojrzałej wymagającej intensywnego nawilżenia. Najnowszej generacji peptyd biomimetyczny Progeline™ redukuje progerynę - białko odpowiedzialne za starzenie się komórek. Zwiększa syntezę kolagenu oraz hamuje produkcję enzymów odpowiedzialnych za jego degradację.
Proces odmładzania wzmacnia zastosowany w kremie intensywnie nawilżający kwas hialuronowy. Ogranicza proces odparowania wody ze skóry, zatrzymując cząsteczki wody wewnątrz głębokich warstw skóry.
Krem nanieś na czystą skórę twarzy i szyi delikatnie masując. Używaj rano i/lub wieczorem.
Przy regularnym stosowaniu krem pozostawia skórę gładką, odpowiednio nawilżoną, wyglądającą młodo i promiennie.
Krem do twarzy Głębokie Nawilżenie ma cudowną, kremowo-żelową konsystencję i wyznacza się subtelnym, kwiatowo-owocowym aromatem, kojącym wszystkie zmysły! Jak tylko trafia na skórę - ona go chłonie całkowicie, ale formuła kremu pozwala na krótkie masowanie, więc sprawiam sobie tę przyjemność przy okazji aplikacji :) Pozostawiony na skórze wnika w nią bez reszty, oferując promienność, gładkość i elastyczność. Krem Mi-Mic rzeczywiście głęboko nawilża! To działanie można wyczuć nawet w tych głębszych warstwach skóry, a efekt wygładzonej, uelastycznionej wypoczętej skóry, pełnej promiennego blasku, nie da się nie zauważyć. Jak już wspomniałam, krem ten używam podczas wieczorowej pielęgnacji. Świetnie koi skórę po całym dniu, łagodzi ewentualne podrażnienia, niweluje przesuszenia, zmniejsza zaczerwienienia. O poranku, po obudzeniu, twarz ma jednolity koloryt, jest jędrna, gładka i po prostu piękna, aż promienieje zdrowiem i młodością. Krem Głębokie Nawilżenie, tak jak poprzednicy, wyznacza się nie tylko skutecznością, ale i wysoką wydajnością! Ach tak! I jeszcze ma cudowny zapach, kojący nerwy :)
Cena: Krem do twarzy - 40,68 zł / 50 ml; Booster - 36,90 zł / 15 ml; Krem pod oczy - 36,90 zł / 15 ml.
Dostępność - e-sklep Ava, drogerie i apteki, w tym internetowe.
Podsumowując...
Kosmetyki Mi-Mic Bio Lift przede wszystkim zaskoczyły mnie lekkością konsystencji, co przy produktach anti-aging jest nie tak powszechnym zjawiskiem. Mimo delikatności i szybkiego wchłaniania się posiadają silne właściwości nawilżające, wygładzające, napinające oraz odżywcze. Czy odwracają starzenie się skóry? Na chwilę obecną, po sześciu tygodniach stosowania, nie jestem w stanie tego stwierdzić. Ale wiem, że po aplikacji zapewniają skórze niesamowity komfort i przyjemność bez obciążenia, a przy regularnym stosowaniu - przywracają jej jędrność, elastyczność oraz naturalną promienność.
A ty już poznałaś kosmetyki Mi-Mic Bio Lift od Avy?
Które produkty z linii stosujesz i jak u Ciebie się sprawdzają?
Sięgasz po pielęgnację przeciwstarzeniową?
Pamiętaj! Lepiej zapobiegać... :)
Miłego!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anti - ageing. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anti - ageing. Pokaż wszystkie posty
piątek, 26 lipca 2019
Mi-Mic Bio Lift Ava Laboratorium - kosmetyki przeciw starzeniu się skóry
poniedziałek, 4 listopada 2013
Duet Youth Radiance 25+ od Garnier`a
Witajcie Słoneczka :)
Bardzo lubię nowości które firmy kosmetyczne, a i nie tylko one, wprowadzają na rynek, ciekawość połączona z chęcią wypróbowania, poznania tego czy innego produktu zawsze wiąże się z myślą, a może to będzie kosmetyk/produkt dla mnie idealny?
Tak samo było i tym razem, skusiłam się na kremy przeciwzmarszczkowe Youth Radiance 25+ od Garnier`a.
Produkty tej marki są dobrze mi znane, nieraz je stosowałam, z wieloma kosmetykami polubiłam się, jednak ich kremy przeciwzmarszczkowe są dla mnie nowością, dla tego też tak chętnie przystałam na propozycję testowania tego duetu.
Słów kilka od producenta
Po raz pierwszy Garnier łączy moc dwóch składników dla kobiet powyżej 25 roku życia.
Roślinne komórki macierzyste znane są ze swych wyjątkowych właściwości regeneracyjnych.
Kofeina posiada właściwości energizujące i wzmacniające skórę.
Roślinne komórki macierzyste poprawiają jakość bariery ochronnej skóry i przyspieszają odnowę naskórka. Ponadto wzmacniają połączenie skórno-naskórkowe oraz przeciwdziałają zmniejszaniu się ilości kolagenu, odpowiadającego za elastyczność skóry.
Zastosowany w formule ekstrakt z kofeiny pomaga wzmacniać i pobudzać skórę.
Wzbogacona mocą roślinnych komórek macierzystych i kofeiny gama Youth Radiance 25+ idealnie przeciwdziała pierwszym oznakom starzenia.
Stosowanie kremu wpływa na widoczne wygładzenie pierwszych zmarszczek i pomaga utrzymywać optymalny poziom nawilżenia skóry. Cera staje się rozświetlona i wygląda młodziej.
Opis według mnie
Opakowania kremów są " ubrane " w identyczne szaty graficzne, zarówno tekturowe pudełka, jak i same słoiczki, jedynym akcentem który je wyróżnia jest pasek tuż pod nazwą linii, anti - ageing night care na jasno granatowym tle, anti - ageing day care na szarym, tym nie mniej łatwo je pomylić ;)
Jajowate słoiczki kremów są wykonane z tworzywa, zakręcane twardym korkiem, nie podobają mi się zbytnio, nie przepadam za kosmetykami do twarzy w takim podaniu, preferuję tubki lub szklane słoiczki, które Garnier również ma w swojej ofercie, choć z drugiej strony te słoiczki są bardzo wygodne, zwłaszcza w czasie podróży - lekkie, poręczne, łatwe w obsłudze, bezpieczne i odporne na uszkodzenia.
Skład kremów zamieszczam dla zainteresowanych, do wglądu. Szału nie ma, ale każda z nas wie, że Garnier marką naturalnych kosmetyków nie jest, prócz komórek macierzystych i kofeiny znajdziemy w nich dużo emolientów, składnik matujący, parabenów co prawda nie zawierają, ale jest w nich EDTA, krem przeciwzmarszczkowy na noc ma w sobie nielubiana parafinę...
Krem przeciwzmarszczkowy na dzień ma lekką, pół gęstą konsystencję, nie jest typowo gładki, tylko wygląda jakby składał się z mnóstwa drobinek o białym zabarwieniu, bardziej przypomina zbity mus.
Jego zapach bardzo mi podoba się, jest świeży, orzeźwiający z lekką nutą słodyczy w tle, nie intensywny, choć dosyć dobrze wyczuwalny, po aplikacji szybko znika.
Krem dobrze rozprowadza się, szybko, i całkowicie!, wchłania się, nie pozostawiając na skórze tłustej warstewki ani żadnego wyczuwalnego filmu, idealnie sprawdza się pod makijaż, zapobiega nadmiernemu przetłuszczaniu się skóry, reguluje proces wydzielania sebum, dzięki czemu makijaż utrzymuje się przez cały dzień bez poprawek, nawet wtedy, gdy nie używam bazy.
Bardzo lubię uczucie świeżości, które krem zapewnia tuż po nałożeniu go na skórę - mam wrażenie że nakładam schłodzony w lodówce kosmetyk, wyraźnie czuć świeżość i przyjemność!
Moja skóra ostatnio buntuje się, jej ogólny wygląd ma wiele do życzenia, niedoskonałości, naczynka i nierównomierny koloryt okupują ją od dłuższego czasu, krem nie przyczynił się do powstawania nowych zmian, wysypu niespodzianek, ani zaostrzenia zaczerwienień, dobrze nawilża, wygładza i koi skórę, działania przeciwzmarszczkowego nie zanotowałam, ale po miesiącu regularnego stosowania takich cudów nie spodziewałam się, tym nie mniej stosuje go z przyjemnością.
Krem przeciwzmarszczkowy na noc ma śnieżnobiałe zabarwienie, gęstą, kremową, a jednocześnie lekką konsystencję z połyskiem, przypomina gęsty jogurt, beztłuszczowy! :)
Zapach ma podobny do dziennego, świeży, orzeźwiający, pobudzający, ale jest bardziej wyrazisty, bardziej intensywny, dłużej też utrzymuje się na skórze, ze względu na to, że zapach mi bardzo odpowiada, a wieczorem nie zawsze stosuję perfumy, taka forma nocnego kremu mi odpowiada - aromatyczny, przyjemny, otula skórę miłym aromatem i dobrze nawilża.
Krem również błyskawicznie wchłania się, nie natłuszcza skóry, nie klei, choć po użyciu go wyczuwam lekką warstewkę na skórze, określiłabym ją satynową :) Choć nie podoba mi się ta parafina w składzie, nie zauważyłam, na szczęście, aby mnie zapychał ten krem, skóra po nim prezentuje się bardzo ładnie, zaczerwienienia zostają ukojone, podrażnień brak, poświaty żadnej, jedynie po przebudzeniu, moja skóra trocha świeci się od nadmiaru sebum. Nocny kremik, tak jak i dzienny, " lekko chłodzi skórę ", doskonale ją orzeźwia, pobudza - według mnie to bardzo przyjemna cecha.
Cena - każdy krem ok. 20 zł / 50 ml
Ocena - 4/5
Dostępność - sklepy internetowe, drogerie, markety...
Podsumowanie
Duet Youth Radiance 25+ będzie dobrym rozwiązaniem do pielęgnacji skóry niewymagającej, spełniają swoje podstawowe funkcje w postaci nawilżenia, regeneracji i poprawy wyglądu skóry, na efekty przeciwzmarszczkowe jednak trzeba będzie poczekać zdecydowanie dłużej jak miesiąc.
Polubiłam ich zapach i to wspaniałe uczucie orzeźwienia jakie zapewniają skórze, fajne, jednak moja skóra potrzebuje czegoś znacznie mocniejszego :) Dodam jeszcze że kremy te wyróżniają się wysoką wydajnością, niewielka ilość wystarcza na całą twarz, szyję i dekolt, po miesiącu regularnego stosowania ubyła połowa :)
Znacie te nowinki od Garniera? Lubicie kosmetyki pielęgnacyjne tej marki?
Które kremy Garnier`a według Was zasługują na szczególną uwagę?
Buziam :*
Bardzo lubię nowości które firmy kosmetyczne, a i nie tylko one, wprowadzają na rynek, ciekawość połączona z chęcią wypróbowania, poznania tego czy innego produktu zawsze wiąże się z myślą, a może to będzie kosmetyk/produkt dla mnie idealny?
Tak samo było i tym razem, skusiłam się na kremy przeciwzmarszczkowe Youth Radiance 25+ od Garnier`a.
Produkty tej marki są dobrze mi znane, nieraz je stosowałam, z wieloma kosmetykami polubiłam się, jednak ich kremy przeciwzmarszczkowe są dla mnie nowością, dla tego też tak chętnie przystałam na propozycję testowania tego duetu.
Słów kilka od producenta
Po raz pierwszy Garnier łączy moc dwóch składników dla kobiet powyżej 25 roku życia.
Roślinne komórki macierzyste znane są ze swych wyjątkowych właściwości regeneracyjnych.
Kofeina posiada właściwości energizujące i wzmacniające skórę.
Roślinne komórki macierzyste poprawiają jakość bariery ochronnej skóry i przyspieszają odnowę naskórka. Ponadto wzmacniają połączenie skórno-naskórkowe oraz przeciwdziałają zmniejszaniu się ilości kolagenu, odpowiadającego za elastyczność skóry.
Zastosowany w formule ekstrakt z kofeiny pomaga wzmacniać i pobudzać skórę.
Wzbogacona mocą roślinnych komórek macierzystych i kofeiny gama Youth Radiance 25+ idealnie przeciwdziała pierwszym oznakom starzenia.
Stosowanie kremu wpływa na widoczne wygładzenie pierwszych zmarszczek i pomaga utrzymywać optymalny poziom nawilżenia skóry. Cera staje się rozświetlona i wygląda młodziej.
Opis według mnie
Opakowania kremów są " ubrane " w identyczne szaty graficzne, zarówno tekturowe pudełka, jak i same słoiczki, jedynym akcentem który je wyróżnia jest pasek tuż pod nazwą linii, anti - ageing night care na jasno granatowym tle, anti - ageing day care na szarym, tym nie mniej łatwo je pomylić ;)
Jajowate słoiczki kremów są wykonane z tworzywa, zakręcane twardym korkiem, nie podobają mi się zbytnio, nie przepadam za kosmetykami do twarzy w takim podaniu, preferuję tubki lub szklane słoiczki, które Garnier również ma w swojej ofercie, choć z drugiej strony te słoiczki są bardzo wygodne, zwłaszcza w czasie podróży - lekkie, poręczne, łatwe w obsłudze, bezpieczne i odporne na uszkodzenia.
Skład kremów zamieszczam dla zainteresowanych, do wglądu. Szału nie ma, ale każda z nas wie, że Garnier marką naturalnych kosmetyków nie jest, prócz komórek macierzystych i kofeiny znajdziemy w nich dużo emolientów, składnik matujący, parabenów co prawda nie zawierają, ale jest w nich EDTA, krem przeciwzmarszczkowy na noc ma w sobie nielubiana parafinę...
Krem przeciwzmarszczkowy na dzień ma lekką, pół gęstą konsystencję, nie jest typowo gładki, tylko wygląda jakby składał się z mnóstwa drobinek o białym zabarwieniu, bardziej przypomina zbity mus.
Jego zapach bardzo mi podoba się, jest świeży, orzeźwiający z lekką nutą słodyczy w tle, nie intensywny, choć dosyć dobrze wyczuwalny, po aplikacji szybko znika.
Krem dobrze rozprowadza się, szybko, i całkowicie!, wchłania się, nie pozostawiając na skórze tłustej warstewki ani żadnego wyczuwalnego filmu, idealnie sprawdza się pod makijaż, zapobiega nadmiernemu przetłuszczaniu się skóry, reguluje proces wydzielania sebum, dzięki czemu makijaż utrzymuje się przez cały dzień bez poprawek, nawet wtedy, gdy nie używam bazy.
Bardzo lubię uczucie świeżości, które krem zapewnia tuż po nałożeniu go na skórę - mam wrażenie że nakładam schłodzony w lodówce kosmetyk, wyraźnie czuć świeżość i przyjemność!
Moja skóra ostatnio buntuje się, jej ogólny wygląd ma wiele do życzenia, niedoskonałości, naczynka i nierównomierny koloryt okupują ją od dłuższego czasu, krem nie przyczynił się do powstawania nowych zmian, wysypu niespodzianek, ani zaostrzenia zaczerwienień, dobrze nawilża, wygładza i koi skórę, działania przeciwzmarszczkowego nie zanotowałam, ale po miesiącu regularnego stosowania takich cudów nie spodziewałam się, tym nie mniej stosuje go z przyjemnością.
Krem przeciwzmarszczkowy na noc ma śnieżnobiałe zabarwienie, gęstą, kremową, a jednocześnie lekką konsystencję z połyskiem, przypomina gęsty jogurt, beztłuszczowy! :)
Zapach ma podobny do dziennego, świeży, orzeźwiający, pobudzający, ale jest bardziej wyrazisty, bardziej intensywny, dłużej też utrzymuje się na skórze, ze względu na to, że zapach mi bardzo odpowiada, a wieczorem nie zawsze stosuję perfumy, taka forma nocnego kremu mi odpowiada - aromatyczny, przyjemny, otula skórę miłym aromatem i dobrze nawilża.
Krem również błyskawicznie wchłania się, nie natłuszcza skóry, nie klei, choć po użyciu go wyczuwam lekką warstewkę na skórze, określiłabym ją satynową :) Choć nie podoba mi się ta parafina w składzie, nie zauważyłam, na szczęście, aby mnie zapychał ten krem, skóra po nim prezentuje się bardzo ładnie, zaczerwienienia zostają ukojone, podrażnień brak, poświaty żadnej, jedynie po przebudzeniu, moja skóra trocha świeci się od nadmiaru sebum. Nocny kremik, tak jak i dzienny, " lekko chłodzi skórę ", doskonale ją orzeźwia, pobudza - według mnie to bardzo przyjemna cecha.
Cena - każdy krem ok. 20 zł / 50 ml
Ocena - 4/5
Dostępność - sklepy internetowe, drogerie, markety...
Podsumowanie
Duet Youth Radiance 25+ będzie dobrym rozwiązaniem do pielęgnacji skóry niewymagającej, spełniają swoje podstawowe funkcje w postaci nawilżenia, regeneracji i poprawy wyglądu skóry, na efekty przeciwzmarszczkowe jednak trzeba będzie poczekać zdecydowanie dłużej jak miesiąc.
Polubiłam ich zapach i to wspaniałe uczucie orzeźwienia jakie zapewniają skórze, fajne, jednak moja skóra potrzebuje czegoś znacznie mocniejszego :) Dodam jeszcze że kremy te wyróżniają się wysoką wydajnością, niewielka ilość wystarcza na całą twarz, szyję i dekolt, po miesiącu regularnego stosowania ubyła połowa :)
Znacie te nowinki od Garniera? Lubicie kosmetyki pielęgnacyjne tej marki?
Które kremy Garnier`a według Was zasługują na szczególną uwagę?
Buziam :*
Subskrybuj:
Posty (Atom)