Pokazywanie postów oznaczonych etykietą L`Oreal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą L`Oreal. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 stycznia 2018

Zaległe porachunki... Kosmetyczne pożegnania - DENKO październik i listopad w minirecenzjach :)

Witajcie Słoneczka!
Tak, tak, wiem, nowy rok od kilku dni już z nami ( czy to my z nim ), a ja prawię tu o październiku i listopadzie :) Przepraszam bardzo za zwłokę, ale tak się złożyło, siła wyższa... Zresztą jak to mówią: " Co się odwlecze, to nie uciecze " - posegregowane i obfocone pustaki czekały, a szkoda było je tak po prostu wyrzucić, bez pożegnania :)

DENKO październik i listopad w minirecenzjach :)
DENKO październik i listopad w minirecenzjach :)
Nowy rok, to przecież dobra okazja, aby wyrównać porachunki, a więc tak też uczynię. Z kolei grudniowe i styczniowe zużycia - ukażą się już w lutym. Październikowo-listopadowe denko obfituje w pielęgnację - nie ukrywam, że to właśnie ona jest moim konikiem. JUŻ potrafię wyjść z domu bez makijażu, ale bez nawilżonej, odżywionej i zadbanej skóry, nie tylko na twarzy, i czystych włosów - nie :) Dobrze skomponowana pielęgnacja, to prosty sposób na dobre samopoczucie i komfort przez cały dzień. Dodatkowo na usta balsam odżywczy, na oko tusz, delikatnie podkreślone kości policzkowe i... można  ruszać! No to idziemy! Od lewej, po kolei ;)
Recenzowane kosmetyki są podlinkowane, natomiast do oceny każdego produktu posługuję się następującymi oznakowaniami:
💙 bardzo lubię!
👌 całkiem spoko...
👎 nie sprawdza się u mnie!

DENKO październik i listopad w minirecenzjach :)
Vita Liberata Trystal Minerals Puder Brązujący odcień 01 9 g - najlepszy puder brązujący jaki miałam przyjemność stosować! W dodatku bardzo wytrzymały i wydajny. Oczywiście stosowałam go długo po zalecanym, półrocznym terminie, nic się z nim nie działo, więc czemu nie. Do denka idzie nie nie do końca zużyty, ale po dwóch latach zmienił zapach na lekko metaliczny, to znak, że miał już dosyć usługiwania :) Mimo częstego stosowania, nie dałam rady zużyć do cna - jest nie do zdarcia! Efekt jest nadzwyczajnie piękny i naturalny - planuje powrót! 💙

Farmona Tutti Frutti Papaya i Tamarillo odżywcza mgiełka do ciała 200 ml - świetny kosmetyk, który nie tylko mnie zauroczył, ale i męża zachwycił. Dlatego jak tylko się kończy jedno opakowanie, w ruch idzie kolejne, i kolejne :) Pięknie pachnie, dobrze nawilża, koi, wygładza, nie zostawia żadnej wyczuwalnej, ani widzialnej, warstewki na skórze. Mimo płynnej konsystencji daje wyraźnie wyczuwalne efekty - pełni rolę bardzo lekkiego lotionu do ciała. Po kąpieli, kiedy nie ma czasu czy chęci na balsamowanie, wystarczy kilka rozpyleń, kilka ruchów masujących i... ciało otula komfort i piękny, tropikalny zapach! 💙

Delia Cosmetics Good Foot Podology Krem-pianka do stóp 60 ml - choć szybko się kończy, szczególnie przy regularnym stosowaniu, jest wart uwagi. Pięknie pachnie, przyjemnie działa, szybko się wchłania i zapewnia natychmiastowe efekty. Zmęczone, przesuszone, obolałe stopy będą Ci wdzięczne za odrobinę tej niebiańskiej pianki! Skóra po jej użyciu jest dobrze nawilżona, a jednocześnie gładka, miękka, ukojona i zupełnie nietłusta :) 💙

Garnier Color Sensation Farba do włosów 111 Srebrny Superjasny Blond 2 szt - ostatnio moje włosy stają się coraz odporniejsze na farbowanie, szczególnie odrosty. Ten krem koloryzujący Garniera jest jednym z nielicznych, któremu się udaje ładnie rozjaśnić ciemne odrosty nie oferując koloru " jajecznicy " :) Fajna, niedroga, trwała i przyjemna w użyciu - nie szczypie, nie podrażnia mojej delikatnej skóry głowy, nie wysusza ani jej, ani włosów. Kupuję zawsze, jak tylko wpadnie mi w ręce. 💙

Dabur Vatika Black Seed Odbudowujący Krem do Stylizacji Włosów z czarnuszką 140 ml - tak naprawdę nie jest typowym kosmetykiem stylizacyjnym, dlatego tu jest :) Służy jako maska bądź krem, który można stosować przed myciem ( 1-2 godziny, najlepiej z turbanem ) lub po myciu. Dobrze odżywia, wygładza i uelastycznia włosy, pomaga je zdyscyplinować, ładnie nabłyszcza, niweluje puszenie się, elektryzowanie. W wersji " po myciu " należy zachować minimalizm w dawkowaniu, bo cienkie włosy od nadmiaru " dobroci " wyglądają nieświeżo. Przy odpowiednim dawkowaniu - upiększa, wygładza, poprawia sprężystość i zapewnia ochronę. Ciekawy produkt, ale nie wiem czy do niego powrócę. 👌

Organique Rytuały Owocowe Melonowa Maska do twarzy 100 ml - fenomenalna maseczka, idealnie wpisująca się w preferencje i potrzeby mojej mieszanej cery! Kremowo-żelowa konsystencja z różowymi drobinami już podczas rozprowadzania zapewnia skórze ukojenie i natychmiastowe nawilżenie. Potem jest już tylko lepiej! Stosuję ją zawsze wieczorem, po dokładnym oczyszczeniu i złuszczeniu skóry, nie spłukuję, bowiem nie ma takiej potrzeby. Skóra po jej użyciu jest piękna, promienna i świeża, świetnie wygładzona, ujędrniona i dogłębnie nawilżona. Cudowny zapach rozpieszcza zmysły i umila zasypianie! Moje drugie opakowanie, ale nie ostatnie - to pewne! 💙

Mincer Pharma Daily Care Regenerujący płyn micelarny do twarzy 250 ml - wyznacza się świeżym, przyjemnym zapachem i skutecznym działaniem. Dobrze usuwa wszelkie zanieczyszczenia, sebum i makijaż bez podrażnień, zaczerwienienia, nadmiernego pocierania. Zawiera arnikę i lukrecję, które słyną z właściwości antyoksydacyjnych, przeciwzapalnych i kojących. Coś w tym jest, bowiem płyn świetnie koi i uspokaja skórę, zapewniając jej perfekcyjną czystość i gotowość do dalszych kroków pielęgnacyjnych. 💙

Paul Mitchell Awapuhi Wild Ginger Szampon nawilżający do włosów 250 ml - profesjonalny produkt, który nawet po myciu włosów w domu pozwala się poczuć jak po wyjściu z salonu fryzjerskiego ;) Zapach wręcz obłędny - uwielbiam go za świeżość, wyjątkowość, intensywność i trwałość. Formuła szamponu jest bazowana na keratynie, flawonoidach i proteinach, została wzbogacona wyciągami z korzenia dzikiego imbiru, skórki gorzkiej pomarańczy oraz z zielonej herbaty. Dobrze oczyszczał moje włosy i skórę głowy, nie podrażniał, ani nie wywoływał swędzenia. Nie zawiera siarczanów, a więc w pewnym stopniu pomaga chronić kolor włosów i przedłuża jego żywotność oraz intensywność. Trochę plątał moje włosy, ale maska i odżywka z tej linii załatwiały problem rozczesywania :) 👌

Delia Good Foot Podology Maska do stóp wygładzająco-regenerująca 1 opakowanie - to w sumie 10 ml kosmetyku, a mianowicie maski - gęstej i treściwej, oraz foliowe, od wewnątrz wyścielane flizelinką, skarpety :) Rewelacyjnie działa, już podczas rozprowadzenia maski można poczuć niesamowite ukojenie. Pozostawiając ją na stopach na całą noc, oferuję skórze dogłębną regenerację, nawilżenie i miękkość. Zabiegowi towarzyszy przyjemny, słodkawo-kremowy, otulający zapach - prawdziwe SPA dla stóp. Z pewnością jeszcze nieraz po nią sięgnę! 💙

NUORI Enriched Hand Wash Żel do mycia rąk z ekstraktem z białej herbaty 300 ml - luksusowy żel należący do gatunku " świeżych kosmetyków ". Całkowicie naturalny, organiczny, zachwycający cudownym, orzeźwiającym zapachem i gęstą, przypominającą aloesowy żel, konsystencją.Termin ważności wykorzystałam do maksimum, dodam że mieści się on dosłownie w kilku miesiącach, od maja do października - świeży, aktywnie działający i niesamowitą rozkosz, przy każdorazowym użyciu, oferujący. Nie tylko oczyszczał, odświeżał i na długo otulał dłonie pięknym zapachem, ale również nawilżał skórę rąk, zmiękczał i zapobiegał jej przesuszeniu. Miałam go wyłącznie dla siebie! Cudowny luksusowy produkt wart swojej ceny! 💙

Bioderma Sensibio H2O Płyn micelarny do oczyszczania twarzy i demakijażu 100 ml - absolutny ulubieniec od lat! I choć sięgam po micele różnych firm, inaczej byłoby nudnie, wracam do niego jak tylko kończą mi się zapasy lub gdy trafia się w fajnej ofercie :) 💙

L`Oreal Paris Maskara False Lash Superstar X FIBER 7,1 ml + 6 ml - w mojej ocenie, i na moich rzęsach, to jeden z najlepszych tuszy jakie znam! Czarna baza ładnie przygotowuje rzęsy do aplikacji tuszu, w którym są zatopione malutkie włókienka. To coś w rodzaju " rzęs w butelce ", tyle że w bardzo wygodnej i przemyślanej formie. Tusz nie obsypuje się, nie odbija na powiekach, nie rozmazuje, przyjemnie pachnie i jest perfekcyjny w aplikacji x 2 :) Zarówno baza jak i maskara są wyposażone w świetne szczoteczki ( możecie zobaczyć w recenzji ) które precyzyjnie rozprowadzają kosmetyki po rzęsach. Obydwie formuły nie sklejają rzęs, szybko na nich wysychają i gwarantują trwały, piękny efekt! Każdą z nich można stosować też osobno! Wydajność bardzo wysoka! Odkrycie roku jak nic! 💙 

Aube Procollagen+ Synthesis Rewitalizujące Serum pod oczy 15 ml - bardzo przyjemny kosmetyk, który, tak naprawdę, przypomina krem, a zachowuje się jak mocno regenerujące masełko. Wygodna aplikacja, dzięki dziubkowi, skuteczne działanie, które czułam nie tylko podczas czy tuż po aplikacji, ale jeszcze długoooo po niej, oraz bardzo zadowalające efekty sprawiły, że zużyłam go z wielką przyjemnością. Zapach dosyć specyficzny, ale przyjemny, nie powiem :) 💙 

O'Herbal Tonizujący balsam do ciała z ekstraktem z Róży Damasceńskiej 500 ml -  to już drugi balsam tej marki, który stosowałam z wielką przyjemnością. Tym razem wersja Tonizująca o przepięknym, naturalnym, różanym zapachu i świetnej, lekkiej konsystencji. Błyskawicznie się rozprowadza i tak samo wchłania, zapewniając skórze wyraźne nawilżenie, odżywienie, wygładzenie i miękkość. Efekty są dosyć długotrwałe, co cieszy, bowiem balsam nie obciąża ani nie klei skóry, ale na długo zapewnia ciału komfort i ukojenie. Wygodna pompka ułatwia dawkowanie. Z pewnością do niego jeszcze powrócę, i to nie raz! 💙 

Farmona Herbal Care Żel micelarny do demakijażu Kwiat Migdałowca 200 ml - ciekawy produkt, który można stosować jako micel i jako żel do mycia twarzy oraz demakijażu. Dobrze oczyszcza skórę z różnego rodzaju zanieczyszczeń, sebum i kolorówki, a do tego jest bardzo przyjemny w użyciu. Konsystencja żelu, działanie micela, efekty jak po lekkim serum - oczywiście gdy jest stosowany tradycyjnie, bez spłukiwania wodą. Gdy używałam go jako żelu myjącego - świetnie oczyszczał skórę, ale po spłukaniu wodą wymagała ona intensywnego nawilżenia. Nie podrażniał, wręcz odwrotnie, koił drobne podrażnienia. Wydajność bardzo wysoka, żelowe konsystencje ( micele, toniki ) zawsze tak mają - nie do wykończenia są! 💙

Schwarzkopf Schauma Nature Moments Szampon do włosów słabych i delikatnych 400 ml - nie był zły, ale jakoś specjalnie też się nie wyróżniał na tle średniej jakości szamponów. Nie rozumiem tego nacisku na " naturę", choć w sumie jej nie poszukuje w szamponach, bo moje włosy lubią trochę chemii. Nalepki głoszące że z " esencji 100% z natury " mogą nieczytających składów wprowadzić w błąd. Owszem, zawiera ekstrakt miodu, olej figowy i olej z pestek moreli, dodatkowo jest wzbogacony w keratynę i witaminę B5. Owszem nie zawiera silikonów czy sztucznych barwników, ale jest bazowany na SLES. Szampon dobzre oczyszcza skórę głowy ( nie podrażniając jej ) i włosy, nawet nie plącze ich jakoś mocno, ale zapach mi się nie podoba, jest dosyć sztuczny, na dłuższą metę - męczący. Nie wrócę do niego, choć jest całkiem spoko. 👌

Linda Mydło w płynie Lemon & Verbena 500 ml - pochodzi z edycji limitowanej, która swoimi szatami nawiązywała ( przynajmniej tak mi się kojarzyło ) z produktami naturalnymi :) Brązowa butla, surowa, " organiczna " etykieta z grafiką werbeny - minimalistyczne, ładne opakowanie. Naturalne to mydło nie jest, ale pachnie naprawdę obłędnie! I bardzo naturalnie! Werbena z cytryną to dwie moje ulubione, orzeźwiające nuty zapachowe - piękne połączenie! Niestety zapach bardzo szybko znikał z rąk, mogłam nim się cieszyć jedynie podczas mycia. Mydło dobrze się sprawowało ze swoimi obowiązkami, ale lekko przesuszało moją skórę. 👌

Bionigree Serum oczyszczające do skóry głowy 100 ml - krążą o nim bardzo zróżnicowane opinie, a u mnie sprawdziło się fenomenalnie! Buteleczka mi się zawieruszyła, w tym natłoku kosmetyków na półce, więc końcówkę zużyłam 2 miesiące po terminie i... nic złego się nie stało. Działanie, zapach, konsystencja, a nawet efekty - takie same. Bardzo fajnie odświeżało, oczyszczało i pobudzało skórę głowy, a włosy, po użyciu tego serum, wyglądały zdrowo, pięknie, olśniewająco! Były pełne blasku i objętości, a przy tym sypkie, zdyscyplinowane i zadbane. Bardzo chętnie wrócę po ten kosmetyk, ale... latem - nie zniosę chłodu na skórze o tej porze roku :D 💙

Mincer Pharma NeoHyaluron Silnie ujędrniający krem na dzień N°901 50 ml - krem o bogatej, a zarazem lekkiej, kremowo-żelowej konsystencji, która, jak tylko trafiała na skórę, zapewniała jej niesamowite uczucie ukojenia, nawilżenia i odżywienia. Mojej, mieszanej, zapewniał też tłustawą poświatę, dlatego stosowałam go wyłącznie na noc, mimo iż jest przeznaczony na dzień. Wyznacza się pięknym, świeżym, jak powiew wiatru, zapachem, który uprzyjemniał pielęgnację, noszenie i, w moim przypadku, zasypianie :) 👌 

Sylveco Rokitnikowa pomadka ochronna o zapachu Cynamonu 4,6 g - kolejny raz się przekonuję, że Sylveco ma jedne z najlepszych produktów do pielęgnacji ust! Wypróbowałam już wszystkie wersje, prócz najnowszej, miętowej, co więcej sięgam po nie niemal regularnie, zawsze mam jakąś pod ręką. Naturalny skład, niezawodne działanie, piękne efekty, wysoka wydajność, komfort i praktyczność stosowania - czego można chcieć więcej! Cynamonowa pomadka ładnie pachnie i delikatnie natłuszcza usta, dzięki czemu daje efekt " wilgotnych " warg. Nosiłam ją nawet solo, idealny ( odżywczo-ochronny ) błyszczyk za kilka złotych :) Uwielbiam! 💙

Pixie Cosmetics Puder matujący Mega Matte Kapok Tree Powder 3,5 g - urocza " solniczka " z mega skuteczną, naturalną zawartością o silnych właściwościach matujących. To jeden z najlepszych pudrów matujących jakie miałam przyjemność stosować. Czasem używałam go na całą twarz, ale zazwyczaj aplikowałam jedynie na " strefę T ", która jest moją " zoną problematyczną ". Puder kontroluje proces wydzielania sebum, niweluje świecenie się skóry, a przy tym nie zapycha, nie obciąża, nie podrażnia, ani nie powoduje powstawania niedoskonałości. Bardzo wydajny, dłuuuugo u mnie był! Planuje powrót, jak tylko zużyję swoje pudrowe zapasy :) 💙

Colway Peeling kolagenowy drobnoziarnisty 100 ml - świetny, naturalny produkt, który można stosować nie tylko jako peeling, ale również jako maskę. Bogata, kremowa konsystencja w której znajdują się ostre drobiny, pełni rolę maski. Podczas peelingowania skóry jednocześnie " przemycamy " jej mnóstwo składników odżywczych - kolagen, aloes, olej różany, pantenol. Moja skóra po użyciu tego peelingu ( po złuszczaniu trzymałam go jeszcze przez 15 minut na twarzy ) za każdym razem wyglądała wspaniale! Regularne stosowanie, 1-2 razy w tygodniu, dawało nie tylko spektakularne, ale i trwałe efekty. Wydajność ma bardzo wysoką! 💙

 DENKO październik i listopad w minirecenzjach :)
I w ten oto piękny sposób dotarliśmy do finiszu :) Znacie któreś z tych produktów? Czy u Was też tak fajnie się sprawdziły? Czy może nie sprostały Waszym oczekiwaniom? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!
Uwaga Kochani! Przypominam o konkursie z Manirouge!
Zostało kilka dni, a dwa wspaniałe NailBox`y czekają na swoje nowe właścicielki! Dodam że wzory ozdób termicznych wybieracie sobie same z najnowszych kolekcji Świątecznej i Sylwestrowej :) W sumie aż 3 różne wzory! Klikajcie i grajcie - KLIK!!!
 Konkurs Manirouge - wygraj NailBox!
Trzymamy kciuki i życzymy powodzenia!
Miłego weekendu :*
                                                                         

piątek, 27 maja 2016

Kosmetyki pożegnane w styczniu, lutym i marcu 2016 czyli denko kwartalne - w minirecenzjach :)

Witajcie Słoneczka :)
Pewnie myślałyście że już zaprzestałam publikować denkowe posty, w sumie na to wyglądało, ale brak wpisów był spowodowany nie brakiem chęci, lecz czasu. Od stycznia po dzisiejszy dzień ilość denkowych toreb się podwoiła, czekałam na odpowiedni czas i odrobinę wolnego - w końcu ten dzień nadszedł! A mianowicie dni :)

Denko - zużycia kosmetyczne - styczeń, luty,marzec
Denko - zużycia kosmetyczne - styczeń, luty,marzec
Tak prezentuje się lekko " zredukowane " denko z trzech miesięcy, począwszy od stycznia. Uszczupliłam go o kilka mydełek, opakowań po wacikach, w sumie w tym zakresie nic się nie zmieniło, nadal używam płatków Carea, więc sensu nie było je trzymać, oraz niemal wszystkich próbkowych i saszetkowych kosmetyków, te z masek jeszcze na ogólne zdjęcie się załapały, ale pozostałości z nich " wypływające " skutecznie mnie zniechęciły do dalszych działań - poleciały do kosza, ale były fajne :)
No to jedziemy po kolei - podzieliłam kosmetyki na kategorie, tak aby ułatwić oglądanie i odbiór, jak i uprościć podsumowanie :) Zapraszam na krótki przegląd i minirecenzje zużyć kosmetycznych od stycznia do marca - kosmetyki recenzowane na blogu są podlinkowane - klikajcie na tytuły.

Denko - zużycia kosmetyczne - styczeń, luty,marzec - pielęgnacja twarzy
Be Organic Serum pod oczy olej makadamia & Centella - 50 ml, nie tylko o doskonałym składzie i dużej pojemności, ale też szalenie wydajne! Lekka konsystencja nie obciążała delikatnej skóry wokół oczu, doskonale nawilża, wygładza, regeneruje i delikatnie napina skórę nadając jej młodzieńczego blasku, a oczom ładnej oprawy :) Posiada certyfikat Ecocert, przyjemne w użyciu, skuteczne, bezpieczne... Jednak wolę kosmetyki pod oczy w znacznie mniejszych pojemnościach, chociażby o połowę :) Więcej znajdziecie w recenzji - link w nazwie.
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK !

Resibo Krem odżywczy - 50 ml, polubiłam od pierwszego użycia i tak aż do ostatniej kropli zdania nie zmieniłam. Choć preferuję trochę lżejsze konsystencje, na jego bogatą przymykam oko, bo nie obciąża, nie zapycha, świetnie regeneruje, nawilża i odżywia moją skórę. Jest kosmetykiem ekologicznym, o bajecznym składzie, ogromem cennych właściwości, które odbijają się na skuteczności, i pięknych szatach.
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK !!

Evree Kremy do twarzy Magic Rose30+ oraz Revita Perilla 40+ - po 50 ml każdy, wspaniałe ( każdy z nich ), aczkolwiek jeśli miałabym wybrać tylko jeden, to zdecydowanie będzie to Magic Rose. Znacznie lepiej pasuje do mojej skóry, i nie mówię tu o przedziale wiekowym, pod tym względem już niedługo bliżej mi do Perilly :D Świetnie nawilżają, odżywiają i pielęgnują, wygładzają i uelastyczniają skórę zapewniając jej długotrwałą ochronę, tyle że Magic Rose również matuje, z kolei Perilla lekko natłuszcza.
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK !!!

Norel Dr Wilsz Renew Extreme Retinol H10 Vitamin C Serum odmładzające - 10 ml szczęścia. To serum, które działa naprawdę szybko i niezawodnie, na czym skóra tylko korzysta. Jest z gatunku " oleistych ", bardzo przyjemnie i wygodnie się go stosuje, dodatkowo zachwyca wydajnością i przyjemnym, kojącym zapachem. Warto go mieć pod ręką i przeprowadzać kurację chociaż dwa razy w roku :)
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK !!!

Latoille 5 Odmładzający krem do cery dojrzałej - 50 ml, w 95% naturalne składniki, bogata konsystencja, piękny, aczkolwiek dosyć intensywny, ziołowy zapach, ponieważ krem nie tylko pielęgnuje, ale również pełni funkcję aromaterapeutyczne. Pielęgnacja sprawiała wiele radości, efekty - bardzo pozytywne, a zapach długo pozostający na skórze, ułatwiał zasypianie, koił nerwy, uspokajał...
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK !

LillaMai Peeling do twarzy z solą z Morza Martwego i olejkiem arganowym - 70 ml konkretnego zdzieraka, który w kilka chwil cudownie przeobraża moją cerę, sprawiając że wygląda świeżo i promiennie. To już trzeci słoiczek, ale z pewnością na nim nie poprzestanę, żaden inny peeling tak szybko jak on nie zwęża porów :) Po spłukaniu cera jest mega gładka, ujędrniona, wygładzona o jednolitym kolorycie. Ale uwaga na mikrouszkodzenia i drobne ranki - szczypie!!
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK !!!

SkinChemists Bee Venom Przeciwzmarszczkowe serum z jadem pszczelim - 30 ml, zachwyt, uwielbienie, przyjemność - tak w kilku słowach mogę podsumować ten kosmetyk od pierwszego i do ostatniego użycia. Rewelacyjne działanie, przyjemny zapach, niemal natychmiastowe efekty i wysoka wydajność sprawiają, że jest kosmetykiem idealnym, mimo wysokiej ceny. Piękno jest tego warte :)
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK !!!

Murier Laboratories Paris Acne action Asr+ krem do twarzy - 50 ml, nie do końca trafił w potrzeby mojej skóry, ale całkiem miło będę go wspominać. Dobrze nawilżał, wygładzał, a nawet minimalizował pory, ale niestety nie radził sobie z ujarzmieniem łoju, wydzielanego przez moją mieszaną skórę, choć powinien był to robić. No cóż, nie wszystko wszystkim pasuje...
Czy sięgnęłabym ponownie - NIE

SYIS Krem pod oczy - 15 ml, okazał się naprawdę fantastycznym produktem. Początkowe właściwości, w postaci podstawowego nawilżenia i odżywienia, są wzbogacone w orzeźwienie, które ten krem zapewnia skórze tuż po aplikacji. Bardzo lubię to uczucie, a skóra od razu wygląda piękniej, po takim pobudzeniu wcale mnie to nie dziwi :) Wydajny, przyjemny, skuteczny, faktycznie wygładza mimiczne zmarszczki, co do zasinień... moje podkówki nie zniknęły, ale krem sprawiał, że były mniej widoczne. Polubliśmy się :)
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK !!

Synchroline Synchrovit C skoncentrowane serum liposomowe z witaminą C - 15 ml kuracji w trzech buteleczkach po 5 ml. Jedno z najlepszych serum z witaminą C, jakie stosowałam, skuteczność została potwierdzona, skóra cudownie rozświetlona, odżywiona, odmłodzona, a ja w 100% zadowolona! Profesjonalne podejście do tematu, kosmetyk same " mieszamy " i świeżutki stosujemy, i tak razy 3 :) Uwielbiam!
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK !!!

Denko - zużycia kosmetyczne - styczeń, luty,marzec - mycie i oczyszczanie twarzy
Neobio Fresh Skin Peeling do twarzy z Bio-Miętą i wyciągiem z Aloesu - 100 ml świetnego, naturalnego kosmetyku, po który co jakiś czas bardzo chętnie sięgam. Nie tylko delikatnie złuszcza martwy naskórek, ale również zapewnia skórze moc orzeźwienia i odświeżenia - na lato wręcz idealny! Ze względu na mnogość naturalnych składników odżywczych, stosuję go również jako maskę, po delikatnym złuszczającym masażu pozostawiam na skórze na 10 min i spłukuje - jest moc!
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK !!!

Norel Skin Care Łagodna Pianka Myjąca do twarzy i oczu - 150 ml, delikatna i lekka jak puszek z nasionek dmuchawca, a na skórze działa jak tornado, zmiatając wszystkie zanieczyszczenia z niesamowitą precyzją :) Przyjemny zapach jest miłym dodatkiem, który znacząco uprzyjemnia stosowanie, a sama pianka wyznacza się wysoką wydajnością. Skóra po jej użyciu jest idealnie oczyszczona, delikatna i miękka w dotyku. Nie szczypie w oczy :)
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK !!

Lumene Matt Touch Pore -Tightening Toner Matujący tonik do cery tłustej i mieszanej - 200 ml, godny zastępca Clarifying Lotion od Clinique, którego wcześniej stosowałam. Mimo iż zawiera alkohol, nie drażni skóry, nie powoduje przesuszenia ani nie uczula, ale bardzo dobrze matuje, odświeża i tonizuje skórę, przygotowując ją do dalszych kroków pielęgnacyjnych. Świetny jest i niedrogi!
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK !!

Sylveco Oczyszczający peeling do twarzy - 75 ml, to kolejny mój ulubieniec, który, mimo iż zapachem nieco odstrasza, świetnie " szlifuje " skórę, sprawiając, że staje się gładka niczym jedwab. Dosłownie! Dodatkowymi atutami są naturalny skład oraz wysoka wydajność, też stosuję go dwojako, jako peeling i jako maskę, pozostawiony na kilka chwil znacznie lepiej ściąga pory, normalizuje proces przetłuszczania, ujednolica koloryt.
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK !!!

Denko - zużycia kosmetyczne - styczeń, luty,marzec - pielęgnacja ciała
Body Club Balsam do ciała Miód i Wanilia - 400 ml, przypadkowo kupiony w Biedronce, wraz z innymi rodzajami " smakowymi ", okazał się prawdziwą perełką. Choć składem nie zachwyca, co więcej - zawiera parafinę, świetnie nawilża i wcale nie zapycha ani nie obciąża skóry. Dodatkowo ma lekką konsystencję, przyjemny, słodko-świeży lecz nieprzesłodzony zapach, oczywiście miodu z wanilią, szybko się wchłania, nie klei skóry i jest bardzo wydajny. Wygładza ciało, delikatnie go aromatyzując i zapewniając długotrwałą ochronę.
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK

Vaseline Balsam do ciała w spray'u Cocoa Radiant - 190 ml, bardzo polubiłam ten innowacyjny balsam, nie tylko świetnie się " dawkuje " ale też bardzo dobrze pielęgnuje skórę i na długo otula ją czekoladowo-babeczkowym zapachem :) Błyskawicznie się wchłania, nie klei skóry, nie obciąża ani nie zapycha jej, pozostawia delikatnie wyczuwalną, gładką warstewkę na ciele oferującą komfort. Forma aplikacji bardzo mi się podoba, więc chętnie będę do niego wracać :)
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK!

Kamill Sensitive Krem do rąk i paznokci - 100 ml, po kremy tej marki sięgam często, bo są tanie i dobre jakościowo, idealnie spełniają swoje przeznaczenie. Sensetive nie odbiega od swoich poprzedników, dobrze pielęgnuje, regeneruje, nawilża, wygładza i chroni skórę, dodatkowo nie zapomina o zmysłach, oferując zapach przyjemny i kojący w subtelny sposób je pobudza i rozpieszcza. Dzięki lekkiej, ale treściwej konsystencji wystarcza naprawdę na długo.
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK

Alverde Masło do ciała Owoce leśne - 200 ml, masło pochodzi z edycji limitowanej, ale wcale mi z tego powodu nie jest smutno, bo nawet nie miałabym ochoty na ponowny zakup. Wyznacza się silnymi właściwościami nawilżającymi i regenerującymi, szczególnie polecane do skóry suchej. Na mojej masło to rolowało się, i to za każdym razem, nawet nakładane w minimalnej ilości. Zawiera masło shea, które w kosmetykach sobie cenię, w tym przypadku czułam się " zapchana ", skóra była obciążona, tłusta, klejąca - dawno nie doświadczyłam takiego rozczarowania.
Czy sięgnęłabym ponownie - NIE!!!

Byothea Body Care Rozgrzewający krem antycellulitowy - 500 ml, jeden z najlepszych produktów tego typu, który miałam przyjemność stosować. Podoba i się w nim wszystko, od opakowania zaczynając, na konsystencji i zapachu kończąc. Mimo iż jest " rozgrzewający " nie piecze, ani nie szczypie skóry, uczucie to jet bardzo przyjemnym doznaniem, a więc bez obaw. Czy działa? Owszem, ale należy pamiętać, że całej " roboty " za nas nie odwali, więc warto wspierać jego działanie ćwiczeniami i zdrową dietą :)
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK!!!

AA Oil Essence Multi balsam do pielęgnacji ciała skóra bardzo sucha - 40 ml, miniatura, która jedynie przybliżyła konsystencję i zapach tego kosmetyku. Zawiera olej arganowy oraz inca inchi, mające za zadanie nawilżać i regenerować ciało. W sumie balsam całkiem fajnie się spisuje, szybko wchłania i nie obciąża, ani nie klei skóry, zapach przyjemny aczkolwiek orchidei mi nie przypomina, jest świeży i lekki, niczym specjalnym się nie wyróżnia.
Czy sięgnęłabym ponownie - MOŻE...

Clarena Caviar Push Up Cream Kawiorowy krem do biustu z efektem Push Up - 30 ml, tak jak poprzednik, małe gabaryty pozwoliły tylko na ogólne zapoznanie się z głównymi cechami zawartości, bo na efekty, po kilku użyciach, nie ma co liczyć :) Bardzo ładny zapach, lekka, a jednocześnie treściwa konsystencja, pozwala na dłuższy masaż, ale wchłania się całkowicie, bez pozostawiania tłustego filmu czy klejącej warstewki. Przyjemnie mi się go stosowało - mam ochotę na wersję pełnowymiarową :)
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK!!!

SheFoot Serum ultra regeneracyjne do stóp - 50 ml, nawet nie wiem co o nim myśleć..., w porównaniu z pozostałymi produktami tej marki, które sobie cenię, to serum wpada słabo zarówno pod względem działania jak i zapachu. Konsystencja lekka, szybko się wchłania, ale niestety nie zapewnia wygładzenia i odżywienia stopom nawet lekko przesuszonym, mimo iż jest przeznaczone do zniszczonych i popękanych miejsc. Zapach też nie rozpieszcza nosa, przypomina coś w stylu cytrynowej kostki lub taniego odświeżacza, ale wydajnością zadziwia... Szkoda że jakością nie.
Czy sięgnęłabym ponownie - NIE!!!

Beauty NATURALIS Aronia balsam do ciała - 200 ml, poznałam dzięki ShinyBox`owi, i bardzo z tego się ciesze, bowiem doskonale nawilża i odżywia skórę, nie obciążając jej, szybko się wchłania, ładnie i kojąco pachnie, a w dodatku wyznacza się wysoką wydajnością. Jedynym minusem jest zbyt twarde i nieporęczne opakowanie, zdecydowanie wolałabym miękką tubę.
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK!!

Kolastyna Hydra Energy Balsam do ciała Revive me skóra bardzo sucha - 250 ml, faktycznie świetny nawilżacz dla przesuszonej skóry. Nabyłam go gdy moja skóra wymagała naprawdę porządnego odżywienia i regeneracji, i wcale się nie zawiodłam. Nie jest gęsty, ale dosyć treściwy, nie natłuszcza skóry lecz doskonale ją wygładza, koi podrażnienia i niweluje zaczerwienienia. Działa jak dobry apteczny specyfik, tyle że kosztuje znacznie mniej :) Zapach bardzo mi się podoba, uprzyjemnia stosowanie i przez dłuższy czas utrzymuje się na skórze zapewniając miłe doznania.
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK!

Denko - zużycia kosmetyczne - styczeń, luty,marzec - mycie i oczyszczanie ciała
CD Żel pod prysznic Cytryna - 250 ml, choć opakowanie ma niepozorne, tak naprawdę jest fajnym kosmetykiem myjącym, który delikatnie oczyszcza skórę nie oferując przy tym przesuszenia. Zapach jest świeży, cytrynowy, przyjemny, może nie przypomina naturalnej cytryny, ale sztuczności też mu nie zarzucę. Dobrze się pieni, łatwo spłukuje, zapach pod wpływem ciepła ładnie się uwydatnia, ale ze skóry bardzo szybko znika. Po użyciu tego żelu skóra jest gładka i delikatna w dotyku, ale zdecydowanie potrzebuje nawilżenia.
Czy sięgnęłabym ponownie - MOŻE...

Alterra Peeling pod prysznic Pomarańcza i Cukier trzcinowy - 200 ml, świetna alternatywa dla żelu, ponieważ nie tylko myje, ale też subtelnie peelinguje ciało. Należy do gatunku lekkich peelingów, drobin jest mało, a i podczas stosowania są bardzo słabo wyczuwalne. Nie jest lejący, ani też gęsty, taki sobie złoty środek. Zapach przyjemny, aczkolwiek spodziewałam się nieco bardziej cytrusowego, tymczasem mamy mieszankę aromatów skórki z pomarańczy z odrobiną słodyczy cukru trzcinowego :) Delikatnie się pieni, nie wysusza, nie podrażnia, ma naturalny skład i alkohol na drugiej pozycji. Wydajny bardzo!
Czy sięgnęłabym ponownie - MOŻE...

Vedara Złoty peeling do Ciała - 150 ml, mój ulubieniec, choć nie do końca jako peeling - 2 w 1 :) Delikatne kryształki cukru oraz złote drobiny zatopione w maśle - nakładając go na ciało przez krótką chwilę czuję subtelne masowanie i rozkoszuję się niesamowitym zapachem. Cukier szybko się rozpuszcza pod wpływem ciepłej wody, a więc dla pogłębienia peelingującego efektu trzeba dołożyć kolejną porcję - szybko go ubywa! Po użyciu tego peelingu skóra staje się jedwabiście gładka, miękka i delikatna, a jednocześnie doskonale nawilżona i otulona ochronną warstewką - smarowidła można już sobie odpuścić.
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK!!

Joanna Gruboziarnisty peeling do ciała Fruit Fantasy Brazylijska mandarynka - 200 ml, to zupełne przeciwieństwo Vedary i Alterry, wielbicielki ostrych zdzieraków będą zadowolone. Ja też byłam, aczkolwiek wolę te delikatniejsze wersje. Peeling niesamowicie skutecznie złuszcza martwy naskórek, drobiny usuwają wszelkie " zanieczyszczenia ", a żel, w którym są zatopione, nieco " amortyzuje " ich agresywne działanie - idealna równowaga :) Skóra po użyciu tego peelingu jest niesamowicie gładka i pięknie pachnąca :)
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK! 

Bath Body Works Pink Chiffon Żel pod prysznic - 295 ml, moja ulubiona wersja zapachowa, choć szczerze mówiąc marka posiada naprawdę spory wybór kosmetyków o niebanalnych, wyjątkowych zapachach. To jeszcze stara wersja pochodząca z moich zapasów, ale czy taki zapach może się znudzić? Wątpię, jest fantastyczny! To połączenie świeżości wiatru, soczystości owoców, głównie wyczuwam w nim gruszkę, oraz słodkiego aromatu egzotycznych kwiatów. Żel bardzo mocno się pieni, przez co jest niesamowicie wydajny, dobrze myje i oczyszcza skórę, nie podrażnia, nie wysusza. Zapach podczas użycia jest mocno wyczuwalny, na skórze niestety długo się nie utzrymuje, ale i tak go uwielbiam :)
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK!

Denko - zużycia kosmetyczne - styczeń, luty,marzec - mydła i peeling
Balea Mydło w kostce Mleko i Miód - 150 g, duże mydło o delikatnym, miodowym zapachu i delikatnych właściwościach pielęgnacyjnych. Dobrze się pieni, nie wysusza skóry, nie powoduje podrażnień, nie tworzy nieestetycznych glutków, oczywiście gdy jest odpowiednio przechowywane. Początkowo niezbyt wygodne do trzymania ze względu na spore gabaryty, ale potem już coraz lepiej :)
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK

Miraculum Perfumowane mydło do ciała Pani Walewska White -100 g, nasze polskie, ekskluzywne mydło, które dobrze się pieni, wytwarzając delikatną, puszystą pianę, pięknie pachnie, uprzyjemniając stosowanie oraz na długo perfumując ciało. Jest dosyć wydajne, nie szybko się zmydla, powszechnie dostępne, zarówno stacjonarnie oraz internetowo, i jest naprawdę warte uwagi.
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK!!

Linda Pielęgnacyjne białe mydło w kostce Gardenia - 150 g, mydła tej marki mnie coraz bardziej zaskakują, są tanie, dostępne w każdej Biedronce, a składowo wcale się nie różnią od mydeł Marsylskich, które kosztują kilka razy więcej. Uwielbiam zapach gardenii, a to mydełko doskonale go odwzorowuje. Delikatne dla skóry, wytwarza puszystą, kremową piane, która dobrze oczyszcza, ale nie wysusza. Szalenie wydajne i tanie jak przysłowiowy barszcz
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK

Linda Fruit Pistachio&Coconut mydło w kostce - 100 g, kolejne warte uwagi mydełko, tyle że tym razem owocowe :) Zawiera ekstrakt z pistacji oraz kokosa, przyjemnie pachnie i równie dobrze oczyszcza skórę zapewniając jej gładkość i miękkość bez uczucia ściągnięcia, bez przesuszenia i podrażnienia.
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK

Body Boom Peeling kawowy Cynamon - 50 g, prawdziwe cudeńko, które nie tylko skutecznie złuszcza martwy naskórek i wygładza ciało, ale również, dzięki walorom pielęgnacyjnym, świetnie dba o kondycję skóry po wyjściu spod prysznica :) Zapach, obłędny, działanie również zachwycające, trochę brudzi wannę, ale wiadomo, naturalna kawa także to czyni, a jest głównym składnikiem tego peelingu. Porządnie masuje, rewelacyjnie wygładza skórę, pobudza zmysły - chcę więcej!
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK!!!

Denko - zużycia kosmetyczne - styczeń, luty,marzec - pielęgnacja i farbowanie włosów
Joanna Naturia Color Farba do włosów Srebrny Pył 213 - 2 szt., farby Joanny stosuję od wielu lat i zawsze byłam zadowolona. Ostatnio jednak te farby przesuszyły moje włosy, nie wiem dlaczego tak się stało, ale te pochodzą jeszcze ze stycznia, a więc wracam do czasów ich świetności :) Dobrze kryją, łatwe w aplikacji, zapewniają na moich włosach kolor identyczny z wzornikiem, nie śmierdzą, nie szczypią, ani nie podrażniają skóry głowy. Włosów też nie wysuszały, no chyba że to moje włosy się zbuntowały teraz :) Ostatnimi miesiącami uczęszczam do salonu na koloryzacje.
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK!

Joico Body Luxe Volumizing Szampon zwiększający objętość - 300 ml, niezawodny ulubieniec mojego męża, ja też chętnie korzystam z jego usług, ponieważ skutecznie oczyszcza i wyraźnie pogrubia moje włosy. Prócz tych walorów też posiada jedną niedogodność - plącze moje farbowane włosy, dlatego po jego użyciu koniecznie muszę użyć odżywki, aby nie psuć sobie nerwów i nie wyrywać włosów. Przepięknie pachnie, świeżo i orzeźwiająco, aromat przez dłuższy czas pozostaje na włosach. Mężowe włosy, naturalne, przepięknie nabłyszcza i uelastycznia, sprawia że pięknie się układają i są niesamowicie miłe w dotyku!
Czy sięgnęłabym ponownie - MOŻE...

Hask Argan Oil from Marocco Regenerująco-wzmacniający duet Odżywka i Szampon - po 355 ml każde, świetne kosmetyki, które fantastycznie służyły moim włosom. Szampon, mimo dokładnego oczyszczania, wcale nie plątał moich włosów, co zdarza się bardzo rzadko, a dodatkowo pięknie je nabłyszczał i wygładzał. Odżywka była nie tylko formalnością, lecz świetnym uzupełnieniem - po jej użyciu włosy prezentowały się naprawdę fantastycznie - gładkie, proste, błyszczące, uporządkowane, odpowiednio dociążone, zadbane od nasady aż po końce.
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK!!!

O'right Golden Rose Oil Velvety Smooth and Tender Hair - 10 ml, fenomenalny odżywczy olejek przeznaczony do pielęgnacji włosów farbowanych i zniszczonych. Już kilka kropel roztarte w dłoniach i zaaplikowane na włosy działały cuda! Fantastycznie wygładzał, nabłyszczał i ułatwiał rozczesywanie. Zakochałam się w jego zapachu - najpiękniejszy włosowy olejek jaki dotychczas poznałam! Wydajnością oraz trwałością zapachu zadziwił :) Uzależnił!
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK!!!

L'Occitane en Provence Szampon i odżywka do włosów Werbena - po 50 ml każde, kosmetyki L`Occitane uwielbiam, ale te włosowe maleństwa jakoś szczególnie mnie nie zachwyciły. Zapach jest mocną stroną marki, wszystkie ich kosmetyki uwodzą aromatem, w tym przypadku również nic nie mam do zarzucenia - zapach werbeny kocham, zarówno szampon jak i odżywka pachną obłędnie! Szampon świetnie oczyszcza i odświeża skórę głowy na długo, ale plącze włosy, odżywka z kolei nie do końca radzi sobie z ujarzmieniem tej plątaniny... Szkoda.
Czy sięgnęłabym ponownie - NIE 

Batiste PAISLEY Suchy szampon do włosów - 200 ml, moja ulubiona, tuż po FRESH`u, wersja zapachowa, uwielbiam jego aromat na swoich włosach, jak również działanie, które oferuje. Po tego typu kosmetyki sięgam rzadko, jak już muszę - są niezawodne i skuteczne, co tu dużo mówić. Paisley w kilka chwil zamienia tłuste, oklapnięte włosy w bujną fryzurę pełną objętości :) Nie podrażnia, nie bieli, w sumie u mnie efekt bielenia na ciemnych odrostach jest mile widziany, nie wysusza skóry głowy. Lubię to!
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK!!

L'Oreal Paris Elseve Fibralogy Maska pogrubiająca strukturę włosa Ekspansja gęstości - 300 ml, nasza znajomość nie rozpoczęła się tak miło, jak się mogło wydawać. Maska obciążała moje cienkie włosy, sprawiając, ze kosmyki wyglądały nieświeżo, były oklapnięte i brzydkie. Po perypetiach wyszliśmy na prostą :) Po prostu zmniejszyłam ilość nakładanego kosmetyku, a efekt był zupełnie odwrotny - sypkie, gładkie, zdyscyplinowane i lśniące włosy. Spektakularnego pogrubienia nie odnotowałam, ale całkiem fajnie zwiększa objętość no i pozostałe obietnice również zostały spełnione :)
Czy sięgnęłabym ponownie - MOŻE...

Garnier Color Sensation Krem koloryzujący do włosów 111 Srebrny Superjasny Blond - 2 opakowania, pierwszy raz użyłam tej farby i z pewnością jeszcze po nią sięgnę za jakiś czas. Podoba mi się gęsta konsystencja, łatwość aplikacji oraz kolor, który daje na moich włosach. Dodatkową, ale bardzo ważną zaletą, jest brak pieczenia i szczypania podczas trzymania farby - mam wrażliwą skórę głowy, wiele farb mnie uczula, w tym salonowe, a tę całkiem miło wspominam. Napiszę o niej kiedyś recenzję, jeśli oczywiście nic się nie zmieni podczas koloryzacji, domową planuję za kilka miesięcy :)
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK!

Denko - zużycia kosmetyczne - styczeń, luty,marzec - kosmetyki do makijażu
Grashka Korektor cieni pod oczami - 1,2 ml, ma bardzo jasny odcień, choć początkowo wygląda nieco rudo :) Bardzo dobrze pasuje do mojej skóry, świetnie kryje cienie pod oczami, które, w moim przypadku, są bardzo widoczne. Lekka, kremowa konsystencja pozwala na bezproblemową aplikację, a dodatkowo nie obciąża delikatnej skóry w okolicy oczu. Zużyłam z przyjemnością!
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK!

Prestige Cosmetics Volume Lift Lash Plumping Effect Mascara i Exxtra Black Black & Volume Effect Mascara - po 10 ml każda. były bardzo fajne jeśli chodzi o formę podania, czerń, jaką zapewniały rzęsom oraz szczoteczki, ale strasznie szybko wyschły, była to najkrótsza miłość jaka tylko mogła być... Szkoda! Zapowiadały się świetnie.
Czy sięgnęłabym ponownie - NIE  

Rimmel London Maskara Wonder’full z olejkiem arganowym Extreme Black - 11 ml, mimo świetnej szczoteczki, zupełnie u mnie się nie sprawdziła. Miała okropnie mazistą i klejącą konsystencję, która scalała kilka rzęs w jedną grubą, oferując efekt " mokrych rzęs " - nie lubię! Nie wiem, czy to jakiś feralny egzemplarz, bo wiele dziewczyn ją chwali, ale ja jestem na nie. Użyłam może 10 razy i odpuściłam sobie, po pewnym czasie, myśląc że stężała, próbowałam ponownie - bez zmian, co gorsza, wkładka z aplikatora, zdejmująca nadmiar tuszu, wyciągała się mi razem ze szczoteczką - katastrofa!
Czy sięgnęłabym ponownie - NIE

Benefit Niefałdujące się ciene do powiek w kremie i Pudrowe cienie do powiek o przedłużonej trwałości - 4,5 g i 3 g, zdecydowane ulubieńce, każdy w swojej kategorii :) Mocno je przetrzymałam, termin ważności dosyć krótki, ale nic się nie działo z konsystencją i zapachem więc zużyłam do dna :) Rewelacyjna jakość, trwałość, łatwość stosowania ( nawet palcem ) - zdecydowanie warte swojej nieniskiej ceny! Najlepsze jakie znam!
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK!!!

Benefit Ultra Plush Lip Gloss Lollibop aksamitny Błyszczyk do ust z kwasem hialuronowym - 15 ml prawdziwego kobiecego szczęścia! Nawet gdy nie lubicie błyszczyków, po użyciu tego - zmienicie swoje przyzwyczajenia :) Absolutnie cudowny, nieklejący, pięknie połyskujący, ale nie zawierający drobin - zapewniał na ustach piękną " taflę ", bez rozmazywania i lepkości. Mega wydajny, mega wygodny w użyciu, nawet bez lusterka. Jeden z najlepszych!
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK!!!

Alverde Cream To Powder Concealer 20 Ivory Korektor w kremie - 1,7 g, nie był najlepszy, ale zły też nie. Na jego korzyść składa się to, że jest kosmetykiem naturalnym, ma ładny odcień, aczkolwiek wcale nie taki jasny, dobrze się stapia ze skórą i nie obciążał jej. Nie krył najlepiej, ale całkiem dobrze tuszował podkówki pod oczami, minimalizując ich widoczność. Czasem stosowałam go też na pryszcze i zaczerwienienia, tutaj też średnio się sprawdzał. Wysoka wydajność, niewysoka cena, naturalny skład, masełkowa, gęsta konsystencja, średnie krycie - całkiem miły.
Czy sięgnęłabym ponownie - MOŻE...

Prestige Compact Powder Puder kompaktowy 04 Sun Tan - 10 g, kolejne rozczarowanie, mimo początkowego zachwytu. Fajna kasetka, piękny odcień, efekty też jak najbardziej w porządku, nie licząc że słabo matuje, zresztą nie ma tej" funkcji " wyszczególnionej. Ma za zadanie kryć, zarówno na sucho jak i na mokro, oraz zapewniać jednolite i równomierne wykończenie bez obciążenia - dla każdego typu cery. Tak jest, tyle że po miesiącu się " zbrylił " i nie nadaje się do użycia...
Czy sięgnęłabym ponownie - NIE 
Denko - zużycia kosmetyczne - styczeń, luty,marzec - kosmetyki do zadań specjalnych
Foltene PHARMA Nail Treatment Kuracja wzmacniająca do paznokci - 10 ml, najlepsza odżywka, która stosowałam w minionym roku. W wyraźny sposób pomogła wzmocnić moje kruche, łamliwe i rozdwajające się płytki, a przy tym jest przyjemna i łatwa w użyciu. Niestety efekty, po wykończeniu opakowania, nie utrzymywały się długo, szkoda bardzo...
Czy sięgnęłabym ponownie - MOŻE...

Disney Balsam do ust dla dzieci Miss Minnie - 4,8 g, pewnie dziwi Was obecność tego kosmetyku w moich zbiorach denkowych :D Tak, dziecięcych i mężowych kosmetyków nie pokazuję w swoich zużyciach, ale ten balsam, mimo iż był przeznaczony dla córki, zużyłam sama bo... lekko szczypał usta, oferując efekt mrowienia, znany z błyszczyków powiększających usta. Oczywiście dla dzieci takie coś jest wręcz niewskazane, mi odpowiadał, bo dobrze nawilżał, wygładzał i pięknie pachniał wisienkowym Chupa Chupsem :)
Czy sięgnęłabym ponownie - NIE

Krem nawilżający i łagodzący Lichtena - 25 ml, świetny " opatrunek " dla wszelkiego rodzaju podrażnień skórnych, a także uszkodzeń i zaczerwienień. Dermokosmetyk o aktywnym działaniu łagodzącym, przeznaczony do wrażliwej i skłonnej do podrażnień skóry już od pierwszych dni życia, ja go stosowałam miejscowo, na wszelkie skórne " boleści ", a on świetnie sobie radził z ukojeniem, regeneracją i niwelowaniem owych zmian.
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK

Vedara Balsam odnawiający do ust z 24 karatowym złotem - 7 ml, bardzo, ale to bardzo przypadł mi do gustu oraz idealnie wpasował się w potrzeby moich ust. Świetnie wygładzał, nawilżał, odżywiał, na długo zapewniając komfort, delikatna połyskująca warstewka gwarantowała solidną ochronę. Piękny zapach uprzyjemniał zarówno stosowanie jak i noszenie balsamu, a delikatna, masełkowa konsystencja sprawiała, że aplikacja była nie tylko szybka, ale i bardzo przyjemna :)
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK!!!

LashVolution Serum pobudzające wzrost rzęs - 3 ml, zdecydowanie odkrycie roku 2015! Cudowny produkt, który przy systematycznym używaniu zapełnił efekty godne podziwienia i zazdroszczenia :) Tak pięknych, długich i gęstych rzęs jeszcze nigdy nie miałam! Po prostu WOW!
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK!!!

Missy Migdałowy zmywacz do paznokci Nabłyszczający z olejkiem - 150 ml, kupiłam z czystej ciekawości, zmywać za bardzo nie miałam co, ale nawet z lakierami niezbyt ciemnymi nie dawał sobie rady. Jasne lakiery bądź odżywki usuwał bez problemu, ale nie jest ukierunkowany wyłącznie na takie preparaty... Nie nabłyszczał, mocno, bardzo intensywnie i nieprzyjemnie pachniał. Został zużyty do " prac domowych ".
Czy sięgnęłabym ponownie - NIE

Jadwiga Polska Papka do Cery Trądzikowej - 2 ml, niesamowicie skuteczny i ciekawy produkt, który naprawdę działa cuda! Moja wersja to próbka, ale nadzwyczajnie wygodna w użyciu, ponieważ produkt jest zamknięty w malutkiej plastikowej, szczelnie zamykanej " ampułce ". W razie potrzeby wystarczy otworzyć, zanurzyć patyczek higieniczny i zaaplikować na zmianę ( pryszcz, wysypkę, bolący bąbel ze stanem zapalnym ) - znikają!!! Czas " zniknięcia intruza " zależy oczywiście od jego formy i natężenia, ale i tak uważam że jest to magiczny preparat, jeszcze mnie nie zawiódł! Muszę uzupełnić zapasy :)
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK!!!

Uriage Bariederm Levres Baume Isolant Balsam do spierzchniętych ust - 15 ml, wspaniały, rewelacyjny, bardzo skuteczny i niezawodny sprzymierzeniec spierzchniętych i przesuszonych ust! Świetnie, i bardzo szybko, radzi sobie z ukojeniem, nawilżeniem i odżywieniem zniszczonej skóry ust, przywracając jej dawną świetność. Jest nie tylko zadziwiająco skuteczny, ale również bardzo przyjemny w użyciu - wygodny aplikator ułatwia równomierne rozprowadzenie cienkiej warstewki. Wydajnością też może się poszczycić - wystarcza na bardzo długo!
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK!!!

Denko - zużycia kosmetyczne - styczeń, luty,marzec - mgiełka perfumowana i deo
Benefit Bathina „ just confess, you’re obsessed ”- 50 ml, zdecydowanie najbardziej trwała i najseksowniejsza mgiełka do ciała, jaką miałam przyjemność stosować :) Cudowny zapach, który jak na mgiełkę jest naprawdę trwały, pobudza zmysły i nie pozwala zapomnieć o sobie ani na chwilę. Perfumuje ciało, delikatnie nawilża, orzeźwia, no a flakon ... czy można mu się oprzeć? Absolutnie nie! Cudowności! Zużyłam z wielką przyjemnością do ostatniej kropli :)
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK!!!

CD Deo Atomizer Owoc Granatu - 75 ml, moja ulubiona wersja zapachowa, świetnie odświeża, przyjemnie pachnie, skutecznie chroni, aczkolwiek przy większym wysiłku nie jest wystarczająco skuteczny. Łatwy w stosowaniu i bezpieczny, nie zawiera soli aluminium.
Czy sięgnęłabym ponownie - TAK

W końcu, po trzech dniach pisania, oczywiście z przerwami na sprawy i obowiązki, dotarłam do finiszu :) Jednak denka nie warto " zapuszczać " bo staje sie jeszcze bardziej praco- i czasochłonne :)
Znacie któreś z powyższych kosmetyków?
Jak je oceniacie? Czy macie o nich takie samo zdanie jak ja?
Miłego weekendu Wam życzę :*

                                    

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Pożegnane w grudniu - denko w minirecenzjach :)

Witajcie Słoneczka :)
Wiem, że połowa stycznia już za nami. Wiem, że obiecałam poprawić terminowość w denkowym projekcie... ale wcześniej nie dałam rady się wyrobić :) Lepiej później niż wcale, a więc zapraszam na...

Grudniowe denko swoją wielkością niczym nie ustępuje poprzedzającym miesiącom - systematyczność w pielęgnacji sprawia, że denkowa torba wypełnia się w tempie błyskawicznym. Mam nadzieje, że ja na tym również skorzystam - będę piękna i młoda na dłuuuuużej :)

Tak właśnie prezentuje się grudniowa gromadka - są to kosmetyki zużyte w ciągu minionego miesiąca, jak i te, które akurat w grudniu dobiły dna, lub nie dobiły, ale też nie nadają się do użycia z różnych powodów...
Nie zabrakło w nim rozczarowań, i to zarówno z niskiej, jak i wysokiej półki cenowej, ale o tym dowiecie się już za chwilę.
Produkty przedstawiam wedle " grup tematycznych " :)

Iwostin Capillin Płyn micelarny wzmacniający naczynka - 240 ml, fajny, bardzo delikatny płyn, który rzeczywiście zmniejsza zaczerwienienie skóry. Może nawet w pewnym stopniu przyczynia się do wzmocnienia naczynek, ale trudno to stwierdzić, bo prócz płynu używam produktów pielęgnacyjnych. Neutralnie pachnie, nie podrażnia, ładnie oczyszcza skórę i przygotowuje ją do dalszych etapów pielęgnacji.
Czy kupię ponownie - TAK!

Pervoe Reshenie Baikal Herbals Oczyszczający tonik do cery tłustej i mieszanej - 170 ml, był na mojej liście chciejstw, dopóki Żan Uśmiechnięte Oczy mi go nie podesłała, w ramach niespodzianki ( dzięki :* ). Skład, jak to rosyjskie kosmetyki mają, jest świetny, zapachem również mnie uwiódł, niestety działaniem jestem nieco rozczarowana. Nie wierzyłam oczywiście obietnicom poprawy kolorytu, ale zwężenie porów i ukojenie - mógłby zaoferować... Niestety nie robił tego, a dodatkowo zostawiał na skórze lekko klejący film.
Czy kupię ponownie - NIE

La Roche-Posay Effaclar Oczyszczający żel do twarzy - 200 ml, mój absolutny ulubieniec w kategorii kosmetyków myjących do twarzy! Świetnie oczyszcza skórę z zanieczyszczeń, sebum, a nawet makijażu. Nie podrażniał, nie uczulał, minimalizował pory i świetnie regulował proces przetłuszczania. Zapach bardzo mi przypadł do gustu, wydajnością też zaskakuje - więcej o nim przeczytacie w recenzji ( link w tytule ) :)
Czy kupie ponownie - TAK!!!!!!

Be Beauty Body Expertiv Spa Odświeżająca Sól do kąpieli Trawa cytrynowa i Bambus - 600 g, moja ulubiona wersja zapachowa. O solach z Biedronki już nie raz pisałam. Lubię je za fajne zapachy, przyjemne działanie, wysoką wydajność i brak podrażnień - tanie i dobre!
Czy kupię ponownie - TAK!

Le Petit Marseillais Żel pod prysznic Kwiat Pomarańczy - 250 ml, całkiem fajny żel, ale z pewnością nie naturalny, jak głosiła to marka. Żel zawiera w swoim składzie SLS, EDTA i kilka innych " kwiatków ", tym nie mniej, krzywdy mojej skórze nie zrobił. Dobrze się pienił, oczyszczał, odświeżał skórę, czyli robił to, co do niego należy, a przy tym nie wysuszał, ani nie ściągał. Co do zapachu... znam lepsze zapachy odzwierciedlające kwiat pomarańczy, ale zły nie jest - więcej w recenzji ( link w tytule ).
Czy kupię ponownie - MOŻE...

Balea Dusche & Creme Blaubeere - Kremowy żel pod prysznic Borówka - 300 ml... pachnącej przyjemności :) Jak on cudnie pachnie! Brakuje słów, by to opisać, szkoda, że trwałością na skórze nie zachwyca, ale podczas mycia zapewnia niesamowite doznania - to fakt! Wszyscy znają żele Balea - tanie, mega pachnące, wydajne, w moim przypadku też nie podzrażniające :) Ciekawych recenzji zapraszam do klikania na tytuł - zobaczycie też jego " smerfowy kolor " :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!! jeśli dorwę :)

Dax Cosmetics Perfecta SPA Antycellulitowy cukrowy peeling do ciała Pina Colada - 225 g, o działaniu antycellulitowym tego produktu nie będę wspominać, nic z tego. Zawiera w sobie parafinę, której nie lubię w peelingach, ale szczerze mówiąc, w trakcie użycia okazał się całkiem przyjemny, głównie poprzez zapach, przywołujący na myśl rajską plażę i koktajl z parasolką ;) Jednak zapach to nie wszystko... Więcej o nim przeczytacie ( i zobaczycie )  w recenzji - klik na tytuł :)
Czy kupię ponownie - NIE 

Health Culture Cannabis Mleczko do ciała - 200 ml, to wspaniałe mleczko z olejem z nasion konopi, rewelacyjnie nawilża ciało - czuję jak moja skóra go pije! Długotrwale chroni i zapobiega powstawaniu podrażnień, przesuszeniom, zaczerwienieniom. Wydajność bardzo wysoka, cena przystępna - wielki faworyt, którego z całego serca polecam! Więcej w recenzji ( klik na tytuł ).
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!

Charme D'orient Luksusowy olejek do masażu i kąpieli Róża - 150 ml, kolejny wielki faworyt! Moja druga buteleczka, ale niestety marka w Polsce jest trudna do zdobycia. Cenowo też nie jest atrakcyjnie, więc, mimo wielbienia zapachu oraz efektów, które zapewnia - nie będę sobie zadawać trudu sprowadzania go. Poszukam godnego zastępcę o lepszej dostępności, chyba że...
Czy kupię ponownie - MOŻE... jak znajdę :)

Pierpaoli BIO Balsam do ciała z Czerwonych Winogron - 200 ml, do trzech razy sztuka :) Tak, to kolejny ulubieniec, jeśli chodzi o pielęgnację ciała. Delikatna, aksamitna konsystencja, subtelny, niemal neutralny, zapach, natychmiastowo wyczuwalne działanie i długotrwałe efekty, a to wszystko w oparciu o naturalne składniki. Pełna recenzja - klik w tytuł :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!


Planta Naturell Krem rozgrzewający do stóp - 250 ml, to krem niemieckiej marki, który można kupić w Netto. Moje drugie opakowanie, ale chyba już przestaje na mnie działać, efekt rozgrzewający czuję jedynie na dłoniach, kiedy wmasowuję krem :) Stopy mam zimne! Zmiękcza i wygładza skórę stóp, pacnie jak maść zmijowa, nieco mentolowo, lekko, słodko ... Efekty są krótkotrwałe, ale przy mało przesuszonej skórze stóp, całkiem wystarczające.
Czy kupię ponownie - MOŻE...

Yasumi Emerald Cooling Mist Odświeżająca mgiełka - 50 ml, tą mgiełkę otrzymałam w sierpniowym ShinyBox`ie,  jest przeznaczona do zapewnienia ulgi ciężkim i zmęczonym nogom. Po mega aktywnym dniu rzeczywiście zapewniała przyjemne chłodzenie, relaksowała, odprężała i odświeżała. Działa intensywnie, więc kilka psiknięć wystarczyło, by zapewnić stopom i łydkom ulgę :) Nie podejrzewałam, że wydajność jest aż tak wysoka, wystarczyła mi naprawdę na długo! Polubiłam ją!
Czy kupię ponownie - TAK!

BIC Soleil Lady Shave Gel Żel do golenia z aloesem i witaminą E - 150 ml, jak dotychczas, jest dla mnie N1 wśród kobiecych żeli do golenia! Uwielbiam jego zapach, piękny, różowy kolor, nadzwyczajnie gęstą konsystencję, dzięki której uzyskuje fenomenalną wydajność. Ułatwia poślizg maszynce, mocno się pieni, wytwarzając gęstą pianę, zapobiega podrażnieniom. Łatwy i przyjemny w użyciu, nie spływa ze skóry, a więc nic się nie marnuje - polecam!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!

Lactacyd Femina Emulsja do higieny intymnej do codziennego użytku - 200 ml, nie powiem, że jest jakaś nadzwyczajna, ale całkiem fajna - owszem :) Emulsja zawiera kwas mlekowy, utrzymuje naturalne pH, chroni oraz zapobiega podrażnieniom. Nie jest gęsta, więc szybko schodzi, wydajność w stosunku do ceny całkiem fajna, zwłaszcza, jeśli kupujemy na promocji ( co uczyniłam ). Przyjemnie pachnie, z łatwością się używa, choć zdecydowanie wolę pompkę w tego typu produktach.
Czy kupię ponownie - TAK!

Savonnerie Bleu Jaune en Provence 100% Woda toaletowa z Grasse Wanilia - 100 ml, pachniała jak babeczka waniliowa :) Przez co uniemożliwiała jej noszenie, czego się nie spodziewałam, a kupowałam przez internet, więc zapachu nie znałam - wybór "w ciemno". Raz, że zaczynało mdlić już po pół godzinnym noszenia tej słodyczy, dwa - każdy przechodzień obracał się za mną, więc nie dało się przejść niezauważalnie, a trzy... współrozmówcy śliniły się mimo woli i pewnie myślały jedynie o zjedzeniu czegoś słodkiego, a nie skupiały się na rozmowie :) Ostatecznie zużyłam jako odświeżacza powietrza - słodki zapach domu - to jest to!
Czy kupię ponownie - NIE

L'Oréal Paris Récital Préférence Z2 10.21 Stockholm - 1 szt, kiedyś mój ulubiony odcień, w odcieniu bardzo jasnego blondu, obecnie jakieś nieporozumienie... Nie wiem czym była spowodowana ta zmiana, ale farba totalnie się nie sprawdziła tym razem. Szybko się spłukiwała, kolor nie wyszedł taki, jaki być powinien, rzadka konsystencja utrudniała aplikację... Co się dzieje? Cena coraz wyższa, a jakość kuleje. Nie tego spodziewam się po farbie za ponad 30 zł!
Czy kupię ponownie - NIE 

Olimp Labs Bio-silica Piękne włosy, skóra i paznokcie - 1 op. 30 kapsułek. Zimą zawsze dodatkowo "wzmacniam się" aptecznymi preparatami. Ten suplement kupiłam pierwszy raz, za namową Pani farmaceutki. Bio - silica okazał się bardzo fajną propozycją, nie tylko ze względu na cenę, ja kupiłam w promocji, ale również ze względu na działanie. Po jednym opakowaniu widziałam wyraźną poprawę - włosy przestały mi wypadać tak intensywnie. Dzienna porcja to 2 kapsułki dziennie.
Czy kupię ponownie - TAK!

Bioderma Matricium Biomimetyczny koncentrat w ampułkach przeciwdziałający procesom starzenia - 5 fiolek po 1 ml. To prawdziwy zastrzyk energii dla skóry! To już moje drugie opakowanie. Stosowałam w trakcie kuracji kwasem - cudownie zadbał o skórę, poprzez doskonałe nawilżanie, regenerację i ochronę.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!

YSL Lip Twins Szminka i błyszczyk do ust #12 Raspberry Violet - 1.7g istnego nieporozumienia. Skusiłam się ze względu na gadżeciarskie opakowanie i ładne kolory, niestety jest absolutnie niepraktyczne, przez co nie miałam ochoty tego produktu używać. Pędzelek jest bardzo wąski i płaski, palec do otworu się nie mieści, a w domu chętniej sięgam po zwyczajne szminki i błyszczyki... Przekładałam z miejsca na miejsce, aż minął termin ważności ( ponad dwa lata ) - czas do kosza...
Czy kupię ponownie - NIE

Avon Big&Daring Volume Mascara - 10 ml, spodobała mi się szczoteczka tego tuszu, ale niestety, kompletnie nie nadaje się do moich rzęs... Dałam jej wystarczająco dużo czasu, niestety czym dalej, tym było gorzej, w obawie o swoje rzęsy odstawiłam ją - więcej w recenzji ( klik w tytuł ).
Czy kupię ponownie - NIE!

Avon Super Drama Mascara Tusz pogrubiająco - wydłużający - 7 ml, tuż po odstawieniu Big & Daring sięgnęłam do zapasów, a tam tylko... Drama Avona! Myślałam, że będzie lepiej, zresztą wyboru nie miałam, bo wszystkie tusze " zapasowe " mi wyszły :) Ta nawet tygodnia nie wytrzymała - była na rzęsach przez kilka dni, dopóki nie uzupełniłam zapasów - KOSZMAR! Sklejała, nie pogrubiała, ani nie wydłużała... nie na moje nerwy takie eksperymenty.
Czy kupię ponownie - NIE!!!

Mydełko Nivea Kokos i Migdał - bardzo ładnie pachnie i jest delikatne dla skóry, Glicerynowe mydełko Body Club Cytryna i Mak - o pięknym zapachu i lekko złuszczającym działaniu, oraz Płatki z Biedronki i garść próbasków :)

Jak Wam się podoba moje denko?
Znacie któreś z przedstawionych tu produktów?
Jakie macie o nich zdanie? Podobne do mojego czy odmienne?
Miłego wieczoru Wam życzę :)
                                                                                         

poniedziałek, 14 lipca 2014

Pożegnane w czerwcu, czyli denko w minirecenzjach :)

Witajcie Słoneczka,
Jak Wam minął weekend? Czy również tak jak ja mieliście okazję nacieszyć się słońcem?
Czerwcowe denko musiało nieco poczekać na swoją prezentację, ponieważ pogoda ciągle plątała mi figle i jak tylko zabierałam się za fotografowanie moich pustaków, zaczynał padać deszcz i cała ochota mi przechodziła ;)
W końcu zmobilizowałam się i mimo pochmurnej pogody zabrałam się za uwiecznienie zużyć - zapraszam!
W czerwcu  pożegnałam wiele dobrych i lubianych kosmetyków, choć nie zabrakło też przeciętniaków oraz takich, do których nigdy więcej nie wrócę, po ile większa część kosmetyków, które zużyłam, nie doczekała się osobnej recenzji, napiszę o nich kilka słów, natomiast produkty recenzowane mają podlinkowane tytuły - jeśli któryś z nich Was zainteresuje, klikajcie i czytajcie pełne recenzje :) No to zaczynamy...

Chantal Color Variete farba trwale koloryzująca 9.9 Blond gołębi - 2 opakowania ( jedno już w koszu ) co prawda farbowałam nią włosy w końcu maja, ale zawieruszyło mi się opakowanie, więc pokazuję w czerwcowych zużyciach, pożegnać muszę ;) O przebiegu koloryzacji oraz efektach, które uzyskałam na włosach z jej pomocą, możecie poczytać w recenzji, więc nie rozpisuję się zbytnio, powiem tylko, że efekt bardzo mi spodobał się, a z racji niskiej ceny, z pewnością jeszcze do niej wrócę ;)
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Marion Natura Styl farba do włosów 692 Platynowy blond - 2 opakowania ( jedno już w koszu ), kupiłam ją z czystej ciekawości, ze względu na piękny kolor blondu na pudełku oraz... promocji, której nie byłam w stanie się oprzeć :) Farbowałam włosy w końcu czerwca, z pewnością pokażę i napiszę o niej więcej, tylko poczekam jeszcze, by sprawdzić stopień jej wypłukiwania z włosów, nie chcę pomijać żadnych szczegółów, zdradzę jedynie, że jak na taką cenę, całkiem fajna jest, ale ostateczne zdanie jeszcze w trakcie kształtowania ( czytaj - myję włosy i obserwuję trwałość koloru ) :)
Czy kupię ponownie - Jeszcze nie wiem... 

Alta Moda Argan Oil Szampon i Odżywka z Olejkiem Arganowym - po 300 ml każde, całkiem fajne i godne polecenia produkty, niedrogie, bo po 10 zł każdy, o pięknym, lekko słodkawym zapachu, które w duecie na moje włosy działają rewelacyjne, zapewniając im miękkość, gładkość i ładny połysk. Szampon plącze włosy, ale bardzo dokładnie je oczyszcza, bez odżywki nie poradziłabym sobie z ich rozczesywaniem, ale po to właśnie jest - wieńczy dzieło sprawiając, że włosy rozczesuję w mig. Dodatkowo obydwa produkty wyznaczają się wysoką wydajnością, z reguły szybciej mi się kończą szampony, odżywki nakładam bardziej oszczędnie, by nie obciążyć cienkich włosów, w tym przypadku zużycie było równomierne, szampon dorównał odżywce :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Pat&Rub, Sweet Szampon i płyn do kąpieli dla niemowlaków i dzieci - 250 ml, bardzo przyjemny, naturalny kosmetyk zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych, jako szampon i jako płyn do kąpieli spisywał się genialnie, po jego użyciu włosy były miękkie i delikatne w dotyku, moje trocha plątał, natomiast dzieciom zapewniał całkowity komfort - włoski łatwo rozczesywały się, były sypkie i lekkie niczym piórka, jako płyn do kąpieli dobrze się pienił, zmiękczał wodę i oferował lekką warstewkę ochronną, nie podrażniał i ładnie pachniał.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!

Żele pod prysznic - Soap & Glory Clean On Me oraz  L'Occitane en Provece Revitalizing 3 essential oils - po 75 ml każdy, żel S&G zaskoczył mnie swoją wydajnością i strasznie obfitym pienieniem się, a do tego piękny zapach i żadnego przesuszenia skóry ( link w tytule ). L`Occitane to energetyzujący żel pod prysznic który zawiera trzy olejki eteryczne - miętowy, rozmarynowy oraz sosnowy - zapach... boski! Wyrazisty, może nieco męski, a jednocześnie bardzo orzeźwiający, zapewnia energię na cały dzień, a skóra po nim była gładka i nadzwyczajnie delikatna w dotyku, bez użycia balsamu! Niestety, już nie jest dostępny, nad czym ubolewam...
Czy kupię ponownie - TAK!!!! jeśli znajdę...

Joanna Naturia Peeling myjący z Żurawiną wygładzający - 100 ml, jak już wiele z Was wie, uwielbiam myjące peelingi Joanny, dotychczasowe wersje były fantastyczne, natomiast żurawina mnie trocha rozczarowała, działanie w jak najlepszym porządku, dobrze i w delikatny sposób oczyszczał skórę, nie podrażniał, ale zapach wydawał mi się bardzo sztuczny, wręcz męczący, w buteleczce pachnie przyzwoicie, podczas używania już nie, nie polubiłam go, ciesze się że wybrałam małą buteleczkę, bo zużywanie go szło bardzo opornie ;)
Czy kupię ponownie - NIE!
Farmona Tutti Frutti Karmel & Cynamon opalizujący olejek do kąpieli - 500 ml, olejkiem go raczej nie nazwałabym, jest bardzo przyjemnym płynem do kąpieli, który prócz puszystej pianki oferuje cudowny, słodko - korzenny zapach, przypominający pierniki :) Obłędny aromat unosił się nie tylko w łazience, ale także długo pozostawał na skórze, można go stosować również pod prysznic, my zużyliśmy tylko i wyłącznie do kąpieli. Dobrze zmiękczał wodę, delikatnie ją zabarwiał, nie podrażniał skóry, mimo zawartości SLS, wydajność na plus - cenowo również przyjemny.
Czy kupię ponownie - TAK!

MD Trade Aroma Line Sól do kąpieli Kwiat róży - 550 g, sól wyszukana w Netto, oczywiście cena niska, skład bardzo prosty: granulat sony, kompozycja zapachowa, barwnik i ekstrakty ziołowe - zapach całkiem przyjemny, naturalnie różany, wcale nie wyczuwam nutek chemicznych, co za tym idzie, doskonale relaksuje i odpręża, niewielka garść soli wystarcza na jedną kąpiel, nie pieni się, ale też nie zawiera SLS, zmiękcza wodę i skórę też, nie zaoferowała podrażnień ani uczulenia, bardzo przyjemny wynalazek :)
Czy kupię ponownie - TAK

Joico Masło do ciała Pink Vanilla - 200 ml, pierwsze limitowane masło marki Joico, które, choć nie jest w 100% idealnie dopracowane, cudownie u mnie się sprawdziło, otulało pięknym zapachem, bardzo dobzre i długotrwale nawilżało i regenerowało skórę, a przy tym było bardzo wydajne, mam ochotę na więcej, ale w nowym opakowaniu, więcej o nim w recenzji - link w tytule.
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Le Petit Marseillais Mleczko nawilżające Słodki Migdał - 250 ml, bardzo polubiłam to mleczko i z prawdziwą przyjemnością go zużyliśmy, ładnie pachniało, bardzo skutecznie i długotrwale nawilżało, nie wałkowało się, anie nie spowodowało żadnych niepożądanych objawów skórnych, wygodna pompka ułatwiała stosowanie - sama przyjemność! Mam już kolejne opakowanie, więc nadal delektuję się jego działaniem i zapachem :)
Czy kupię ponownie - TAK!!! zużyję nowe i kupię znowu :)

Cien Men Żel do golenia Fresh - 250 ml, tak, to też moje zużycie ;) Wojtas co prawda kupił dla siebie na próbę i stwierdził, że niczym się nie różni od Gillette, którego ostatnio dwie puszki musiał wyrzucić ze względu na zepsute pompki - w tej sprawie firma nie miała nic do powiedzenia, oprócz... " zdarza się podczas transportu " - wkurzył się, kupił Cien`ia jedynie za kilka złotych i jest progres! Żadnej rdzy na obudowie, pompka chodziła bez zarzutu aż do końca, żel był bardzo gęsty, świetnie pienił się, wytwarzając puszystą pianę, która nie spływała z mokrej skóry i przy tym świetnie pachniał, świeżą, morską bryzą - pożyczałam, lubię męskie żele, bo zauważyłam, że często są lepszej jakości niżeli te dedykowane nam, kobietom ;) Polecam! Są różne rodzaje :)
Czy kupię ponownie - TAK!! Wojtas już o to się postarał :)

BeBeauty Hands Expertiv Nawilżający krem do rąk 24h Aqua system - 125 ml, to było "najtrudniejsze" 125 ml kosmetyku, który musiałam zużyć! Krem jest przeznaczony do skóry normalnej i suchej i miał za zadanie ekspresowo nawilżać i wygładzać skórę, faktycznie zawiera olej Macadamia, ale też parafinę na 4 miejscu w składzie, choć nie robiła szkody mojej skórze, ale sprawiała że krem fatalnie się rozprowadzał, miałam wrażenie ze smaruję skórę łojem, nie wchłaniał się, tylko zostawiał na rękach tłustą, śliską warstwę, którą wycierałam w ręcznik, zapach... męczący, mdły i nieprzyjemny... - Wojtas kupił od razu trzy, jeszcze dwa inne rodzaje zostało, nie wiem jak sprawdzą się, ale ten będę omijać 10 drogą. Absolutnie u nas nie sprawdził się!
Czy kupię ponownie - NIEEEEE!

BeBeauty Płyn micelarny do demakijażu i tonizacji twarzy i oczu Skóra wrażliwa - 400 ml, tego produktu chyba nikomu przedstawiać nie trzeba :) Długo stawiałam mu opór, nie kupowałam, choć cała blogosfera śpiewała mu pieśń chwały, w końcu poddałam się i ... wcale nie żałuję, zrozumiałam jego fenomen - tani, dobrze oczyszcza skórę, nie powoduje podrażnień, pieczenia oczu, łzawienia i mgły, a także uprzyjemnia stosowanie swoim przyjemnym zapachem i jest wydajny - polubiłam go! Na tyle, że mimo obecności kilku różnych płynów micelarnych w szafce kosmetycznej, stosuję jego wersję Matującą, którą Wojtas ostatnio kupił w super cenie :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Bioderma Hydrabio Creme Gommante - Krem złuszczający - 75 ml, ulubiony "czyścik" do twarzy, który w bardzo subtelny, ale skuteczny sposób oczyszczał skórę, niezastąpiony był w okresach nadwrażliwości mojej skóry - ma kremową konsystencję w której zostały zatopione maluteńkie drobinki, przyjemnie masowały skórę, dogłębnie ją oczyszczały, nie powodując przy tym zaczerwienienia czy podrażnienia. Skóra po jego użyciu stawała się gładka, ujednolicona, z mniej widocznymi porami - bajka! Wydajność wysoka, niewielka ilość wystarczała na jedną aplikację na twarz szyję i dekolt :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!

L`Oreal Paris Volume Million Lashes Tusze do rzęs So Couture oraz Excess NOIR - po 9 ml każda, obydwie sprawdziły się u mnie genialnie, uważam je za jedne z najlepszych tuszy obecnych na rynku, oferowały świetną, głęboką czerń i wyrazistość oczom już po jednym pociągnięciu szczoteczek - nie rozpisuję się zbytnio, nazwy każdego są podlinkowane - możecie zobaczyć efekty i przeczytać recenzje, od siebie - polecam!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!

Floslek Wazelina Kosmetyczna do ust Poziomkowa - 15 g, to już moje drugie opakowanie i z pewnością nie ostatnie, no może jedynie zmienię poziomkowy smak na inny :) Zapewnia szybką ulgę przesuszonym ustom, gdy nic już nie działa - ona pomoże przywrócić je w stan doskonałości. Zapewnia skuteczną ochronę przed zimnem i upałami, jest bardzo wydajna i pachnie pięknie ;) Więcej w recenzji.
Czy kupię ponownie - TAK! ale chcę posmakować innego rodzaju :)

Dr. med. Christine Schrammek zestaw próbek różnych linii - fantastyczne kosmetyki, które wstępnie poznałam dzięki Marcie z bloga Geometry of Nature. Konsystencje, zapachy, sposób aplikacji - na plus, wiem, że najchętniej skusiłabym się Time Control, Regulating oraz Resvera Cell Concentrate - najbardziej pasują do mojej mieszanej cery, BB świetne kolorystycznie, ale zostawiają tłustą warstewkę, linia Green Peel pachnie obłędnie ale jest zbyt delikatna dla mojej skóry.
Czy kupię ponownie - TAK! ale pełnowymiarowe :)

BeautyFace Maska kolagenowa Hydrożelowa Odmładzająca z drobinkami złota - 1 szt, fantastyczna, bardzo mi przypadła do gustu, cera po jej użyciu wyglądała na wypoczętą, promienną, świeżą... cudowna!
BeeYes Próbki kosmetyków Bee Pure - maska, serum, krem pod oczy - każdy produkt ma w sobie potencjał, który odkryję już za niedługo z pomocą pełnowymiarowych odpowiedników ;)
AA Maska do twarzy Efekt Matujący - nawet dosyć dobrze matuje, muszę przyznać, przyjemna w użyciu, łatwa w spłukiwaniu i efek zapewnia świetny - skóra miękka, gładka, bez grama sebum, ale nie ściągnięta, ani nie podrażniona :)
Body Club Mydło glicerynowe Guawa i owies - 100 g, co za przyjemność! Zapach miało niesamowity i to nie tylko podczas stosowania, ale przez cały czas przebywania w łazience, nawet gdy wysychało - zapewniało piękny zapach. Delikatnie pieniło się, było nieco śliskie, jak to glicerynowe mydełka mają, wyglądało pięknie i pielęgnowało skórę delikatnie oczyszczając, nie powodowało podrażnień ani przesuszenia - ciesze się, że mam jeszcze dwa okazy - z pewnością kupię jeszcze nie raz :)
Płatki kosmetyczne Bella Cotton - 80 szt, płatki jak płatki, miękkie, delikatne, przyjemne w użyciu, chłonne, nie rozwarstwiły się, ani nie " pyliły " - przyjemne.
Czy kupię ponownie - TAK!

Jeszcze tu jesteście?
To już w końcu koniec :)
Dziękuję za cierpliwość i Waszą uwagę :*
Znacie któreś z powyższych produktów, jakie macie o nich zdanie?
Miłego wieczoru życzę :*