Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peeling. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peeling. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 listopada 2018

Joanna Botanicals for Home Spa Black Rose - kosmetyki do pielęgnacji ciała z ekstraktem z Czarnej Róży

Jesienna aura, nieprzyjazne warunki pogodowe, nadejście chłodów, skłania nas do umilania sobie każdej możliwej chwili. W tym okresie szczególnie lubimy być rozpieszczane - zapalamy aromatyczne świece, otulamy się ulubionymi perfumami, otaczamy ciepłymi, miękkimi, puchatymi rzeczami... Pielęgnacja ciała też ulega zmianie - lekkie, delikatne, wodniste konsystencje ustępują miejsce tym bogatym, odżywczym formułom. Pielęgnują, otulają komfortem, chronią, a gdy pięknie pachną - dodatkowo pobudzają zmysły.

Joanna Botanicals for Home Spa Black Rose - kosmetyki z ekstraktem z Czarnej Róży recenzja
Jeśli chodzi o pielęgnację... Kosmetyki z linii Botanicals for Home SPA Black Rose od Laboratorium Kosmetyczne Joanna działają na każdej możliwej płaszczyźnie. To połączenie pięknych opakowań, które jako pierwsze zwracają naszą uwagę, ze świetnymi konsystencjami, skutecznym działaniem i przepięknym zapachem. Poznałam linię Botanicals for Home SPA z Mleczkiem Owsianym oraz Botanicals for Home SPA z Ekstraktem z Konopi które polubiłam w większym bądź mniejszym stopniu. Na koniec zostawiłam sobie Czarną Różę - wręcz idealnie pasującą na obecną porę roku, stan ducha i ciała :)

Joanna Botanicals for Home Spa kosmetyki z ekstraktem z Czarnej Róży recenzja
Słów kilka o linii Botanicals for Home Spa Black Rose Joanny

Botanicals for Home Spa to seria produktów do kompleksowej pielęgnacji ciała z wyselekcjonowanymi ekstraktami roślinnymi, które mają dobroczynny wpływ na skórę. Laboratorium Kosmetyczne Joanna stworzyło nową linię  BLACK ROSE - kosmetyki z ekstraktem z czarnej róży pozwalające na dłużej zachować młodość i poprawić kondycję skóry. Kosmetyki są szczególnie polecane dla skóry delikatnej, suchej, wrażliwej, a także dojrzałej. Ekstrakt z czarnej róży wyznacza się walorami antyseptycznymi, odmładzającymi i przeciwzapalnymi. Posiada też silne właściwości antyoksydacyjne, a więc skutecznie walczy z wolnymi rodnikami, przez co jest niezwykle korzystny dla skóry. Doskonale łagodzi stany zapalne, koi skórę, wzmacnia naczynia krwionośne oraz niweluje podrażnienia. Dodatkowo działa tonizująco, antybakteryjnie i ściągająco. Wyznacza się również właściwościami odmładzającymi, regenerującymi i przeciwzmarszczkowymi. Botanicals for Home Spa Black Rose to patent na piękną, zadbaną skórę.

Kremowy żel pod prysznic z ekstraktem z Czarnej Róży Joanna  recenzja
Kremowy żel pod prysznic z ekstraktem z Czarnej Róży - od producenta 

Kremowa formuła tego pielęgnującego żelu polecana jest szczególnie do mycia skóry suchej. Regenerujący ekstrakt z czarnej róży połączony z uwodnioną lanoliną przywracają skórze odpowiedni poziom nawilżenia i dają uczucie elastycznej miękkości.
Używać do codziennej kąpieli pod prysznicem. Dla pełnego efektu pielęgnacji polecamy stosowanie peelingu i balsamu z tej linii.

Kremowy żel pod prysznic z ekstraktem z Czarnej Róży Joanna  recenzja
Żel pod prysznic z ekstraktem z czarnej róży INCI: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine,Glycerin, Glyceryn-2 Cocoate, Sodium Chloride, Styrene/Arcylates Copolymer, Rosa Hybrid Flower Extract, PEG-7 Lanolin, Coco-Glucoside, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Sodium Cocoamphoacetate, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Parfum, Benzyl Salitylate, Limonene, Linalool, Citracid Acid, Phenoxyethanol, Benzoic Acid.

Kremowy żel pod prysznic z ekstraktem z Czarnej Róży Joanna  recenzja
Żel pod prysznic. Bez tego kosmetyku chyba żadna z nas nie wyobraża sobie codzienności :) A która cecha jest dla Ciebie decydującą podczas wyboru żelu pod prysznic? Ja przede wszystkim stawiam na przyjemny zapach oraz nielejącą się konsystencję. Żel pod prysznic z ekstraktem z czarnej róży właśnie taki jest. Od samego otwarcia uwodzi przyjemnym, otulającym, a zarazem świeżym zapachem. Co prawda oczekiwałam różanej woni, fanką której jestem, zresztą nazwa zobowiązuje, ale nie poczułam się rozczarowana, bowiem aromat tego żelu bardzo cudownie oddziałuje na moje zmysły ;) Zapach to nie jedyna jego zaleta. Żel Black Rose wyznacza się kremową, stosunkowo gęstą konsystencją oraz białym, mlecznym zabarwieniem. Prz kontakcie z mokrą skórą czy gąbką ładnie się pieni, wytwarzając puszystą pianę. Siateczkowa gąbka, której najczęściej używam, znacznie potęguje pienienie się, a wtedy piana jest nie tylko puszysta, ale i mega delikatna oraz kremowa! Cudownie otula ciało, delikatnie go aromatyzując. Żel dobrze oczyszcza i myje skórę, na długo ją odświeża, nie podrażnia, nie wysusza jej, nie powoduje uczucia ściągnięcia. Po osuszeniu ręcznikiem skóra jest miękka, delikatna, gładka i przyjemna w dotyku. Dzięki gęstej konsystencji żel mocno zyskuje na wydajności! A jako oczyszczająco - myjące uzupełnienie używam peelingu z ekstraktem z czarnej róży :)

Peeling do ciała z ekstraktem z Czarnej Róży Joanna  recenzja
Peeling do ciała z ekstraktem z Czarnej Róży - od producenta 

Drobnoziarnisty peeling do ciała z ekstraktem z czarnej róży polecany jest szczególnie do pielęgnacji skóry suchej. Naturalne drobinki delikatnie złuszczają martwy naskórek oczyszczając skórę i poprawiając jej koloryt. Ekstrakt z czarnej róży działa przeciwstarzeniowo i regenerująco.
Produkt nie barwi skóry.

Peeling do ciała z ekstraktem z Czarnej Róży Joanna  recenzja
Peeling do ciała z ekstraktem z czarnej róży INCI: Aqua,Prunus Armniaca, Seed Powder, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Disodium Laureth Sulfosucnate, Rosa Hybrid Flower Extract, Triethanolamine, Acrylates/C10-30 Akryl Acrylate Crosspolymer, Coco-Glucose, Glyceryl Oleate,Xantan Gum, Charcoal Powder, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Parfum, Benzyl Salicylate, Limonene, Linalool, Citric Acid, Phenoxyethanol, Benzoic Acid.

Peeling do ciała z ekstraktem z Czarnej Róży Joanna recenzja
Peeling do ciała z ekstraktem z czarnej róży również uwodzi niezwykle przyjemnym zapachem tuż po otwarciu buteleczki. Jednak nie mniej zaskakujący jest też jego czarny kolor ( tak,tak, to co widzicie przez tubkę - to peeling, tuba jest przezroczysta, więc w pełni oddaje wizualizację swojego wnętrza ). Czarna, półpłynna, żelowa konsystencja wypełniona brązowymi drobinami o nieregularnych kształtach i o różnej wielkości. Drobiny są dosyć ostre, dlatego skutecznie i precyzyjnie złuszczają martwy naskórek oraz wygładzają ciało. Dzięki niewielkim rozmiarom drobin oraz żelowej bazie peeling jest bardzo przyjemny w użyciu. Przy kontakcie z wilgotną skórą sprawnie się ślizga po ciele, równomiernie złuszczając, masując i oczyszczając skórę ciała. Intensywny masaż ( nie oszczędzam się, szczególnie w miejscach zagrożonych ) sprawia, że ciało nabiera lekkiego " rumieniu ", jest pobudzone, wspaniale odświeżone, a jednocześnie jedwabiście gładkie i delikatne. Peeling z łatwością się spłukuje, pozostawiając po sobie delikatnie wyczuwalną warstewkę. Po osuszeniu ręcznikiem pod dłońmi wyczuwam jedwabistą miękkość i delikatność. Skóra jest tak perfekcyjnie gładka, że aż trudno uwierzyć w jej natychmiastową przemianę. Peeling Black Rose nie wysusza ani nie podrażnia mojej skóry, a zaczerwienienie, wywołane intensywnym masażem, znika po kilku minutach. Ciało jest perfekcyjnie gładkie, czyste, świeże i otulone subtelnym zapachem - idealnie przygotowane do dalszej pielęgnacji. Co prawda skóra nie jest przesuszona, ale dla całkowitego komfortu, dodatkowej przyjemności oraz jeszcze lepszych efektów pielęgnacyjnych, sięgam po balsam do ciała Black Rose.

Regenerujący balsam do ciała z ekstraktem z Czarnej Róży Joanna  recenzja
Regenerujący balsam do ciała z ekstraktem z Czarnej Róży - od producenta

Intensywna formuła tego regenerującego balsamu polecana jest do pielęgnacji skóry suchej z tendencją do okresowego lub miejscowego przesuszania się. Ekstrakt z czarnej róży o działaniu wzmacniającym i przeciwdziałającym starzeniu się skóry połączony z 10% masła shea wpływa na wyraźną poprawę kondycji skóry.
Balsam stosowany regularnie regeneruje, uelastycznia i wzmacnia funkcje barierowe naskórka, tworząc na skórze delikatny film ochronny.

Regenerujący balsam do ciała z ekstraktem z Czarnej Róży Joanna  recenzja
Balsam do ciała z ekstraktem z czarnej róży INCI: Aqua, Butyrosperum Parkii Butter, Glycerin, Ceteareth-20, Cetearyl Alcohol, Isostearyl Isostearate, Propylheptyl Caprylate, Dimethicone, Rosa Hybrid Flower Extract, Tocopherol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Acrylates/C10-30 Akryl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Sodium Polyacrylate, Parfum, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Lomonene, Linalool, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol.

Regenerujący balsam do ciała z ekstraktem z Czarnej Róży Joanna  recenzja
Balsamy do ciała w okresie jesienno-zimowym, a takze wiosennym, stanowią dla skóry dodatkowe wsparcie. Po ile latem wolę sięgać po lekkie, delikatne, wodniste konsystencje, wraz z nadejściem chłodniejszych dni oraz cieplejszych ubrań chętniej stawiam na treściwsze konsystencje. Balsam do ciała z ekstraktem z czarnej róży jest biały, ma przyjemną, gęstą, kremowo-żelową konsystencję o miłym, otulającym aromacie. Zapach balsamu nieco odróżnia się od tego, znanego z kosmetyków myjących, ale wliczając jego przeznaczenie oraz czas " przebywania " na skórze, to nawet dobrze. Zdecydowanie wolę subtelną woń, od tej intensywnej - na dłuższą metę nie męczy, nie prześladuje, idealnie się dostosowuje do naturalnego zapachu ciała. Podczas aplikacji jest bardziej wyczuwalny, ale tuż po niej staje się niemal nieuchwytny - jest komfortowo, kojąco, relaksująco i miło. Balsam przy kontakcie ze skórą staje się bardziej gładki, bardziej miękki i podatny na rozprowadzanie. Równomiernie się rozsmarowuje, zapewniając skórze natychmiastowe uczucie nawilżenia, ukojenia i komfortu. Wchłania się w moją normalną skórę stosunkowo szybko, aczkolwiek pozwala na dłuższe masowanie. Po tym jak się zostawi go w spokoju - wnika w skórę pozostawiając po sobie delikatny, ochronny film. Nie natłuszcza wyraźnie, nie obciąża, nie klei ani nie zapycha skóry. Balsam Black Rose zapewnia skórze długotrwały komfort, porządną porcję nawilżenia, odżywienia i regeneracji, ładnie wygładza i uelastycznia. Warstewka ochronna po pewnym czasie wnika w skórę całkowicie, a efekty tej pielęgnacji utrzymuje się na moim ciele przez kilka dni. Długotrwałe uczucie komfortu i ukojenia w chłodne dni jest niesamowicie przyjemne! Do pełnego szczęścia i całkowitej satysfakcji potrzeba już niewiele... jedynie dobry krem do rąk :)  Powiem, że krem do rąk z ekstraktem z czarnej róży świetnie zaspokaja potrzeby moich dłoni.

Regenerujący krem do rąk z ekstraktem z Czarnej Róży Joanna recenzja
Regenerujący krem do rąk z ekstraktem z Czarnej Róży - od producenta 

Kompozycja starannie dobranych składników sprzyja regeneracji dojrzałej skóry dłoni. Zawarty w kremie ekstrakt z czarnej róży znany jest ze swoich właściwości wygładzających, wzmacniających i przeciwdziałających starzeniu się skóry. Masło shea i trójglicerydy kwasu kaprylowego i kaprynowego wspomagają regenerujące działanie kremu.

Regenerujący krem do rąk z ekstraktem z Czarnej Róży Joanna recenzja
Krem do rąk z ekstraktem z czarnej róży INCI: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Butyrospermum Parkii Butter, Myristyl Miristate, Cetyl Alcohol, Propylheptyl Caprylate, Rosa Hybrid Flower Extract, Panthenol, Tocopherol Propylene Glycol, Acrylate/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Triethanolamine, Parfum, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol.

Regenerujący krem do rąk z ekstraktem z Czarnej Róży Joanna recenzja
Kremy do rąk, to absolutny " must have " w mojej codzienności. Zazwyczaj przewija się wokół mnie 2 - 4 tubki, które są w regularnym użyciu. Każdy z nich ma swoje miejsce, swoje zadanie do zrealizowania i swoje zalety, decydujące na jakiej pozycji uwielbienia zasiądą :) Na chwilę obecną najważniejsze miejsce, czyli nocną szafkę przy łóżku, zajmuje krem do rąk Black Rose. To właśnie po niego regularnie sięgam. Na odmianę od wersji torebkowej, łazienkowej czy biurkowej jest " krokiem koniecznym " wieńczącym każdy dzień. Czym sobie zasłużył na te honorowe miejsce? Krem do rąk z ekstraktem z czarnej róży ma lekką, a jednocześnie treściwą konsystencję, niezwykle miękką i przyjemną w dotyku. Jak tylko nakładam go na dłonie, szybko i sprawnie się rozprowadza, otulając skórę przyjemną, kojąco-regenerującą warstewką. Nie natłuszcza jakoś specjalnie, ale pozostawia na dłoniach lekko połyskujący film. Przed snem mi on zupełnie nie przeszkadza, zwłaszcza, że o poranku budzę się z miękkimi, delikatnymi i zadbanymi dłońmi. W czasie gdy ja sobie słodko śpię, on zajmuje się kompletną regeneracją mojej skóry. Niweluje przesuszenia, wszelkiego rodzaju podrażnienia i zaczerwienienia, w kilka sekund otula dłonie niesamowitym komfortem, ukojeniem i pięknym, wyraźnym, ale dobrze stonowanym zapachem. Zasypianie w jego towarzystwie to prawdziwa przyjemność, a efekty z każdym kolejnym dniem cieszą coraz bardziej. Skóra dłoni, przy regularnym stosowaniu kremu, szybko odzyskuje swoją świetność. Krem nie tylko pielęgnuje, ale również zapewnia długotrwałą ochronę delikatnej skórze rąk. Jest bardzo wydajny, a miękka, elastyczna tubka, zamykana na klik, usprawnia dawkowanie i uprzyjemnia stosowanie kosmetyku :) Ulubieniec!

Joanna Botanicals for Home Spa Black Rose - kosmetyki z ekstraktem z Czarnej Róży
Joanna Botanicals for Home Spa Black Rose - kosmetyki z ekstraktem z Czarnej Róży recenzja
Joanna Botanicals for Home Spa Black Rose - kosmetyki z ekstraktem z Czarnej Róży recenzja
Cena: Balsam do ciała - 12,13 zł / 240 g;  Żel pod prysznic - 8,34 zł / 240 ml;  Krem do rąk - 6,44 zł / 75 g;  Peeling do ciała - 12,13 zł / 200 g

Dostępność - e-sklep Joanna, markety, supermarkety, drogerie, w tym internetowe. 

Podsumowując...

Rozsmakowałam się w trochę ( za )słodkim aromacie i odżywczym działaniu Mleczka Owsianego. Bardzo się polubiłam z lekkimi, a zarazem mocno nawilżającymi kosmetykami z Ekstraktem z Konopi. Natomiast na chwilę obecną to właśnie Czarna Róża skradła moje zmysły i... ciało :) Kosmetyki Botanicals for Home Spa Black Rose cechują się mocnym działaniem łagodzącym, odżywczym i regenerującym. Każda chwila spędzona na ich używaniu przeobraża się w prawdziwą rozkosz dla skóry i ukojenie dla zmysłów, a cudowny, odprężający zapach na długo otula skórę.

Znasz kosmetyki Joanna Botanicals for Home Spa?
Którą linię bądź jakie produkty poznałaś i jak się u Ciebie sprawdzają?
Jak oceniasz działanie kosmetyków z czarną różą?
Miłego weekendu życzę!
                                                                       

piątek, 31 marca 2017

Zamaskowana - czyli nowe maseczki i peeling do twarzy Herbal Care Laboratorium Farmona

Witajcie Słoneczka :)
Codzienna pielęgnacja twarzy zapewnia naszej skórze niezbędną porcje cennych składników, pozytywnie wpływających na jej ogólny wygląd oraz kondycje. W zależności od typu skóry oraz preferencji staramy się na bieżąco " serwować " jej to, czego aktualnie potrzebuje. A codzienne dbanie o  piękno i urodę skutecznie wspierają produkty specjalne - maski, scruby i peelingi wszelkiej maści :) Ostatnimi czasy zapoznawałam się z maskami i peelingiem Herbal Care które są nowościami w ofercie Laboratorium Farmona :)

Maseczki i peeling do twarzy Herbal Care Laboratorium Farmona
Maseczkowanie raz czy dwa razy w tygodniu to dla mnie wręcz podstawa! Skoncentrowane składniki oraz intensywne działanie pozytywnie wpływają na skuteczność. To właśnie maski sprawiają, że w ciągu kilku minut skóra odzyskuje niesamowity wygląd i blask! Znacznie poprawia się jej faktura, koloryt oraz poziom nawilżenia, wizualnie ubywa nam lat, a przybywa gładkości i delikatności. Maski wyznaczają się upiększającą mocą - jedne sprawdzają się lepiej, inne gorzej, ale każda pozostawia po sobie ślad :) Oczywiście przed maseczkowaniem, należy odpowiednio przygotować skórę. Dokładne oczyszczanie oraz złuszczanie martwego naskórka sprawią, że skóra lepiej wchłonie cenne składniki zawarte w masce. Uwierzcie, na efekty nie trzeba będzie długo czekać :)
Pewnie jesteście ciekawe jak się sprawdzają nowe maski i peeling Herbal Care? O tym już za chwilę :)

Maseczki i peeling do twarzy Herbal Care Laboratorium Farmona
Słów kilka od producenta 

Herbal Care odzwierciedla w sobie filozofię Laboratorium Kosmetyków Naturalnych Farmona: szacunek dla tradycji, otaczającej nas natury i tak bardzo od niej zależnego człowieka. Czerpiąc z bogactwa tradycji zielarskiej, oparliśmy receptury naszych  produktów o cenione od wieków surowce roślinne i innowacyjne składniki aktywne.
Produkty Herbal Care kryją w sobie  tylko to co w naturze najcenniejsze:  wyselekcjonowane surowce  o udowodnionej skuteczności.
Nie zawiera niczego co jest zbędne w tradycyjnych recepturach.

Drobnoziarnisty peeling do twarzy i ust Kwiat Migdałowca Herbal Care
Drobnoziarnisty peeling do twarzy i ust Kwiat Migdałowca Herbal Care - od producenta

Nasz drobnoziarnisty peeling z kwiatem migdałowca do twarzy i ust opracowaliśmy dla wszystkich którzy pragną wygładzić skórę i przywrócić jej blask. Skomponowaliśmy go z cenionych od wieków naturalnych składników roślinnych, które redukują szorstkość i suchość naskórka oraz aktywnie go regenerują. Skóra z dnia na dzień staje się jedwabiście gładka, miękka i przyjemna w dotyku. W opracowanie receptury, opartej na bogatej tradycji zielarskiej, włożyliśmy całe nasze doświadczenie, dlatego  jesteśmy spokojni o efekty.

Efekty:
• idealnie wygładzona, jędrna i elastyczna skóra,
• pobudzone mikrokrążenie,
• przywrócony blask i jednolity koloryt,
• zredukowane oznaki przesuszenia.

Składniki aktywne:
ekstrakt z kwiatów migdałowca - pielęgnuje, odświeża i wygładza skórę;
ryżowe drobinki peelingujące - skutecznie usuwają martwe komórki naskórka i poprawiają ukrwienie skóry;
masło shea - doskonale regeneruje, zmiękcza i zmniejsza przesuszenie naskórka;
d-pantenol - nawilża, łagodzi podrażnienia i niweluje uczucie suchości i ściągnięcia.

93% naturalnych składników, by oczyścić, wygładzić, zregenerować.

Drobnoziarnisty peeling do twarzy i ust Kwiat Migdałowca Herbal Care
Drobnoziarnisty peeling jest biały, wyznacza się kremową konsystencją w której wyraźnie czuć drobiny oraz widać czerwone kuleczki. Zarówno te przezroczyste jak i czerwone drobiny są dosyć ostre, jak tylko trafiają na skórę, dają o sobie znać. Delikatna, średniej gęstości tekstura peelingu sprawia, że z łatwością się rozprowadza. Nawet delikatne masowanie daje bardzo wyraźne uczucie " złuszczania ", a krem, w którym drobiny są zatopione, natychmiastowo " amortyzuje " ich działanie. W wyniku tego, skóra po użyciu peelingu jest idealnie gładka, jedwabista i bardzo delikatna w dotyku, a jednocześnie nie posiada znaków podrażnienia czy zaczerwienienia. Peeling bardzo skutecznie złuszcza martwy naskórek odsłaniając piękno skóry, nadaje jej świeżości, czystości i promienności. Delikatnie rozjaśnia, wyrównuje koloryt i poprawia fakturę mojej mieszanej cery. Pory zostają zwężone, przez co mniej widoczne, a skóra zyskuje na jednolitości. Jeśli chodzi o usta, to efekt po użyciu tego peelingu również bardzo mi się podoba! Stają się gładkie, miękkie, ponętne! Na szczególna uwagę zasługuje zapach peelingu, nie wiem jak pachnie kwiat migdałowca, ale podejrzewam, że peeling pachnie właśnie nim :) To świeży, delikatny i bardzo wiosenny zapach, przypomina mi aromat kwitnącej wiśni z czymś lekko słodkim w tle :) Uprzyjemnia chwile spędzone na złuszczaniu, jednak ze skóry szybko zanika bo... po użyciu peelingu najwyższy czas sięgnąć po maseczkę do twarzy :)
Jako pierwszą z całej trójki wybrałam... odżywczą maskę Olejek Arganowy.

Drobnoziarnisty peeling do twarzy i ust Kwiat Migdałowca Herbal Care
Maseczka do twarzy Olejek Arganowy Herbal Care
Maseczka do twarzy Olejek Arganowy Herbal Care - od producenta

Naszą odżywczą maseczkę z olejkiem arganowym opracowaliśmy do pielęgnacji skóry suchej i bardzo suchej. Skomponowaliśmy ją z cenionych od wieków naturalnych składników roślinnych, które odbudowują warstwę lipidową skóry, uzupełniają niedobory substancji odżywczych oraz długotrwale i intensywnie nawilżają. Skóra z dnia na dzień staje się zregenerowana, gładka i pozbawiona odczucia suchości. W opracowanie receptury, opartej na bogatej tradycji zielarskiej, włożyliśmy całe nasze doświadczenie, dlatego  jesteśmy spokojni o efekty.

Efekty:
• pozbawiona odczucia suchości, długotrwale nawilżona skóra,
• aksamitnie gładka i miła w dotyku,
• intensywnie odżywiona, zregenerowana, jędrna i sprężysta,
• zredukowane oznaki utraty elastyczności.

Składniki aktywne:
olejek arganowy - zwalcza problem nadmiernej suchości skóry, doskonale ją regeneruje i wzmacnia, zapewniając witalność i zdrowy wygląd;
oligosacharydy z drzewa Tara - zapobiegają utracie wody z naskórka, długotrwale i optymalnie go nawilżając;
kolagen - poprawia jędrność i sprężystość skóry oraz wyraźnie ją napina;
proteiny pszenicy - wygładzają skórę, pozostawiając ją  aksamitnie gładką i miłą w dotyku.

93% naturalnych składników odżywi i nawilży skórę suchą i bardzo suchą.

Maseczka do twarzy Olejek Arganowy Herbal Care
Odżywcza maseczka z olejem arganowym ma gęstą, treściwą konsystencję i przyjemny, słodkawy, musująco-świeży zapach. Przywołuje na myśl świeże, zielone liście dopiero rozwijające się z pąków. Maseczka pachnie bardzo kojąco, podczas aplikacji oraz trzymania uspokaja, relaksuje i odpręża, pozwalając zapomnieć o wszystkich troskach dnia codziennego. Maska, mimo iż gęsta, z łatwością rozprowadza się po skórze, przy kontakcie z nią staje się delikatna i bardzo kremowa. Już w czasie aplikacji zapewnia skórze ukojenie i natychmiastowe uczucie nawilżenia. Maskę należy rozprowadzić pa skórę i pozostawić do wchłonięcia. Tej ilości ( mówię o jednej saszetce ) wystarcza na pokrycie równomierną warstwą twarzy, szyi i dekoltu. Z racji tego, iż mam cerę mieszaną w stronę tłustej, a maska przeznaczona jest do suchej i bardzo suchej skóry, pozostałości maski delikatnie spłukuję ciepłą wodą. Maseczka wchłania się w moją skórę całkiem dobrze, ale pozostawia na jej powierzchni tłustawy film, który, dla własnego komfortu, wolę usunąć :) Po użyciu maski ( i spłukaniu świecącej się warstewki ) moja skóra wygląda na wypoczętą, świeżą i zadbaną. Jest dogłębnie nawilżona, odżywiona, ukojona i zregenerowana - jednym słowem - promieniej zdrowiem. Dodatkowo jest miła, przyjemna w dotyku, no i tak pięknie, subtelnie pachnie...

Maseczka odmładzająca Dzika Róża Herbal CareMaseczka odmładzająca Dzika Róża Herbal Care - od producenta

Naszą maseczkę z dziką różą opracowaliśmy do pielęgnacji skóry dojrzałej. Skomponowaliśmy ją z cenionych od wieków naturalnych składników roślinnych, które poprawiają jędrność i sprężystość skóry, redukują zmarszczki oraz zapobiegają nadmiernej utracie wody z naskórka. Skóra z dnia na dzień staje się promienna, gładka i wygląda młodziej. W opracowanie receptury, opartej na bogatej tradycji zielarskiej, włożyliśmy całe nasze doświadczenie, dlatego  jesteśmy spokojni o efekty.

Efekty:
• wygładzone i spłycone zmarszczki oraz poprawiony owal twarzy,
• idealnie wygładzona, jędrna i elastyczna skóra,
• intensywnie i długotrwale nawilżona i odżywiona,
• zredukowane oznaki starzenia.

Składniki aktywne:
ekstrakt z dzikiej róży - bogaty w witaminę C, wyrównuje koloryt oraz dogłębnie odżywia i regeneruje skórę;
bio-peptyd - działa liftingująco, stymuluje syntezę elastyny, poprawia jędrność i sprężystość skóry;
kwas hialuronowy zapewnia silne, natychmiastowe i długotrwałe nawilżenie, zmniejszając widoczność zmarszczek;
kompleks anti-aging - pobudza syntezę kolagenu i wygładza naskórek.

94% naturalnych składników przeznaczonych do pielęgnacji skóry dojrzałej.

Maseczka odmładzająca Dzika Róża Herbal Care
Odmładzająca maska Dzika Róża jest nadzwyczajnie lekka, przyjemna i delikatna w konsystencji, bardziej przypomina mleczko niżeli maskę. Ale, nie zważając na lekkość, jest świetna zarówno w aplikacji jak i działaniu. Sunie po skórze jak... delikatny balsam, równomiernie rozprowadzając się pokrywa twarz, szyję i dekolt delikatną warstewką. Zapewnia natychmiastowe uczucie świeżości, subtelnego chłodzenia i pobudzenia. Wyraźnie nawilża skórę - czuję niesamowitą ulgę i ukojenie, które  z każdą chwilą ogarniają coraz bardziej. Cudowny, różany zapach otula skórę, wypełnia nozdrze i relaksuje zmysły - uwielbiam czuć go na sobie! Z tą maską jest tak samo jak z poprzedniczką, należy ją rozprowadzić na skórze i pozostawić do wchłonięcia. Tak jest, różana maseczka wchłania się całkowicie, moja skóra ją pije i ... natychmiastowo pięknieje :) Nie, nie, nie odmładza niczym skalpel, nie usuwa też zmarszczek, ale ewidentnie je spłyca, subtelnie wygładza skórę, niweluje widoczność porów oraz naczynek, usuwa nadmiar sebum. Moja twarz po tej maseczce wygląda na wypoczętą, promienną i ... piękniejszą, po prostu. Koloryt jest poprawiony, faktura ujednolicona, a nawilżenie i odżywienie - na najwyższym poziomie! Czuję komfort, delikatność i gładkość. Idealnie sprawdza się jako maska bankietowa, przed wielkim ( czy większym ) wyjściem dobrze zrobi każdej skórze :) Zapach, w subtelny i delikatny sposób, przypomina o sobie jeszcze przez długi czas... To jedyna maska, z tej trójcy, której nie zmywam - w moją mieszaną, przetłuszczającą się w strefie T skórę, wchłania się całkowicie!

Maseczka nawilżająca Aloes Herbal Care
Maseczka nawilżająca Aloes Herbal Care
Maseczka nawilżająca Aloes Herbal Care - od producenta 

Naszą maseczkę nawilżającą z aloesem opracowaliśmy do pielęgnacji skóry odwodnionej. Skomponowaliśmy ją z cenionych od wieków naturalnych składników roślinnych, które uzupełniają niedobory substancji nawilżających, redukują szorstkość i suchość skóry oraz aktywnie łagodzą podrażnienia. Skóra z dnia na dzień staje się elastyczna, jedwabiście gładka i ukojona. W opracowanie receptury, opartej na bogatej tradycji zielarskiej, włożyliśmy całe nasze doświadczenie, dlatego  jesteśmy spokojni o efekty

Efekty:
• intensywnie i długotrwale nawilżona skóra, pozbawiona uczucia szorstkości i ściągnięcia,
• doskonale ukojona, bez zaczerwienień i podrażnień,
• idealnie wygładzona, jędrna i elastyczna,
• zredukowane oznaki odwodnienia naskórka.

Składniki aktywne:
sok z aloesu - przywraca właściwy poziom nawilżenia, zmniejszając przesuszenie naskórka;
biokompleks łagodzący - skutecznie łagodzi podrażnienia i redukuje zaczerwienienia skóry;
d-pantenol - nawilża, wygładza i niweluje uczucie suchości i ściągnięcia;
alantoina - koi i przyspiesza regenerację skóry.

89% naturalnych składników w trosce o zdrowie każdego rodzaju cery.

Maseczka nawilżająca Aloes Herbal Care
Nawilżająca maska Aloesowa, wbrew pozorom, wcale taka lekka nie jest :) Owszem, jej konsystencja jest nieco lżejsza od maski arganowej, ale z pewnością o wiele treściwsza od różanej. Jest kremowa, przyjemna i delikatna w dotyku, z łatwością się rozprowadza i całkiem szybko wchłania, ale nie całkowicie! Na mojej mieszanej skórze zostawia lekko wyczuwalny, ochronny film, nie jest tłusty, ale przeszkadzający, a więc po upływie 25 - 30 minut, spłukuję go ciepłą wodą. Skóra nadal jest doskonale wypielęgnowana, odżywiona, nawilżona, zregenerowana, ale nie obciążona żadną warstewką. Maska z aloesem również zachwyca zapachem - świeżym, lekko słodkim, z subtelną nutą owocową. Dodaje energii i poprawia samopoczucie. Zresztą po zobaczeniu swojego odbicia w lustrze nastrój ewidentnie ulega pozytywnej poprawie :) Skóra po użyciu aloesowej maski jest dobrze nawilżona, jedwabiście gładka i delikatna w dotyku, podrażnienia, zaczerwienienia i suchość zostają pożegnane. Zapach jeszcze przez krótką chwilę o sobie przypomina... aby potem zniknąć bezpowrotnie.

nowe maseczki i peeling do twarzy Herbal Care Laboratorium Farmona
nowe maseczki i peeling do twarzy Herbal Care Laboratorium Farmona
Cena - 2,50 zł / 2 x 5 ml ( 10 ml - każdy rodzaj ).

Dostępność - sklepFarmona i drogerie stacjonarne oraz internetowe.

Podsumowując...

Maseczki oraz peeling do twarzy Herbal Care to świetny sposób na szybką i skuteczną poprawę wyglądu skóry. To szybki i niezawodny zastrzyk energii, który, w zależności od przeznaczenia, zapewnia skórze to, czego aktualnie potrzebuje :) Każda z tych masek zapewniła satysfakcjonujące efekty, ale to właśnie różana skradła moje serce Po pierwsze ze względu na zapach, który uwielbiam, po drugie za lekkość, którą doceniła moja skóra, a po trzecie za efekty - błyskawiczna poprawa wyglądu! Aloesową doceniam za moc nawilżenia, ukojenia i regeneracji, z kolei arganowa - to ratunek dla przesuszonej, zmęczonej, pozbawionej blasku cery. Peeling - świetny pod każdym względem! Wygodne opakowania produktów pozwalają na zabieranie ich ze sobą dosłownie wszędzie, aby móc olśniewać swym pięknem niezależnie od miejsca przebywania :)

Znacie te saszetkowe maseczki i peeling Farmony?
Która wersja najbardziej tobie przypadła do gustu?
Lubicie maski w takich opakowaniach czy wolicie słoiczki i tubki?
Miłego weekendu Wam życzę :*

                                                                                                                          

czwartek, 5 lutego 2015

Algi, Mokka i Malina czyli naturalne smakołyki od Fresh&Natural :)

Witajcie Słoneczka :)
Chodźcie, chodźcie, dobrze trafiliście. Wcale nie przebranżowiłam bloga, kulinarny jest w innym miejscu :) Będzie tradycyjnie, o kosmetykach, ale nic nie poradzę na to, że niektóre okazy wywołują ślinotok nie tylko swoimi nazwami, ale też konsystencjami :) Dziś właśnie o takowych " smakowitych " kosmetykach Wam opowiem. A po ile jest ich " trzech wspaniałych ", uzbrójcie się w cierpliwość - będzie o czym poczytać i co pooglądać.

O kosmetykach Fresh&Natural już jakiś czas temu pisałam. Firmę odkryłam całkiem przypadkowo, ale po wypróbowaniu kilku ich produktów, przepadłam! I uwierzcie mi, nie bez powodu...
Zachwycają nie tylko doskonale skomponowanymi naturalnymi składami, ale również boskimi zapachami, co w naturalnych kosmetykach nie zawsze jest normą, a także działaniem i efektami.
Dzięki pasji i zaangażowaniu dwóch wspaniałych dziewczyn, narodziła się firma Fresh&Natural, ideą której jest pielęgnacja ciała w harmonii z naturą oraz połączenie kilku funkcji kosmetyku w jednym opakowaniu: oczyszczania, regeneracji, natłuszczania, odżywiania, masażu i aromaterapii.

Jeszcze przed świętami trafiły do mnie nowości firmy, a mianowicie dwa cukrowe peelingi do ciała - Z algami i Mokka oraz tester Malinowego masła do ciała.
Cukrowe peelingi należą do moich ulubieńców, na równi z czarnym mydłem, lubię je bardziej od solnych odpowiedników. Szczególnie w period grzewczy, kiedy to skóra nie jest pozbawiona podrażnień i łatwo może dojść do mikro urazów, a sól, jak wiecie, potrafi " wejść pod skórę " :) Dlatego solne czekają na wiosnę i lato, w tym czasie gdy u mnie w łazience rządzi cukier!

Cukrowe peelingi Fresh&Natural są zamknięte w identycznych opakowaniach, czyli w zakręcanych słoiczkach, o pojemności 250 g każdy, wykonanych z przezroczystego, półtwardego tworzywa. Słoiczki są szerokie i płaskie, dzięki takiej formie wydobycie kosmetyku, do ostatniej kropli, jest dziecinnie proste. Aluminiowe zakrętki doskonale chronią kosmetyk przed wilgocią i zanieczyszczeniami, łatwo odkręcają się, nawet mokrymi rękami, ale też są podatne na deformację po upadku - łatwo się wgniatają.
Etykiety, utrzymane w minimalistycznym stylu oraz ładnej pastelowej kolorystyce, mieszczą na sobie nawę oraz opis kosmetyku wraz z logiem firmy. Na spodzie znajdziemy etykiety z bardziej rozbudowaną treścią oraz ważnymi informacjami, takimi jak termin ważności, pełny skład, ostrzeżenie...

Słów kilka od producenta

Peeling z algami idealnie sprawdza się przy porannej pielęgnacji - niezwykłe połączenie zapachu kawy i rozmarynu pobudza ciało i zmysły. Specjalna mieszanka olejów roślinnych, szybko wnika w naskórek. Efekt nawilżenia, odżywienia i wygładzenia skóry wzmacnia dodatek glonów morskich.
Peeling NIE ZAWIERA: SLSów/SLESów, parabenów, silikonów, parafiny, wazeliny,  barwników, substancji modyfikowanych genetycznie, ale ZNAJDZIEMY w nim naturalne oleje i masła roślinne, wyciągi roślinne, ekstrakty, olejki eteryczne i zapachowe.
Produkt przebadany dermatologicznie.
Peeling jest odpowiedni dla wegan i wegetarian!

Składniki INCI: Sucrose, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Argania Spinosa Nut (Argan) Oil, Coffea Arabica Seed, Fucus Vesiculosus, Spirulina Maxima, Rosmarinus Officinalis Oil, Citrus Grandis Oil, Parfum, Limonene*, Vanillin*, Linalool*, Citral*, Citronellol*

*składniki naturalnego pochodzenia występujące w olejkach eterycznych.

Aktywne składniki peelingu:
  • ALGI BIO - regenerują, ujędrniają i napinają
  • KAWA - przywraca elastyczność, odżywia i pobudza
  • CUKIER - złuszcza, odżywia i wygładza skórę 
  • OLEJ Z PESTEK WINOGRON - regeneruje, uelastycznia, natłuszcza 
  • OLEJ ARGANOWY BIO - nawilża, ujędrnia i regeneruje
  • OLEJ ZE SŁODKICH MIGDAŁÓW - odżywia i łagodzi
  • WITAMINA E - chroni, ujędrnia, natłuszcza.
Po otwarciu peelingu z algami naszym oczom okazuje się jego ciemna, bronzowo-brunatna barwa. Nos wyczuwa delikatną, ale stanowczą, ziołową woń, w której dominuje aromat rozmarynu, przypominający delikatniejszą wersję trawy cytrynowej. Dla mnie ziołowe zapachy nie są problemem, lubię je, szczególnie gdy są dobrze zbudowane, a w tym peelingu właśnie tak jest.
Olej zbiera się u góry, ale dzieje się tak po każdym użyciu. Nie jest to problemem, bo łatwością da się go połączyć z cukrowo-algową bazą :) Drobinki cukru są różnej wielkości, dosyć ostre, ale przy kontakcie ze skórą łagodnieją, dobrze złuszczają i fajnie masują ciało.
Peeling dobrze rozprowadza się po wilgotnej skórze, nie skapuje, jeśli nakładam go małymi porcjami. Dobrze masuje skórę, ładnie ją wygładzając, poprzez siłę nacisku można regulować intensywność złuszczania. Ciało traktuję delikatnie, ale uda, pośladki, stopy, kolana i łokcie - traktuję nieco ostrzej :)
Olejowa warstewka, która zostaje na skórze po spłukaniu peelingu, całkowicie wchłania się w skórę. Uwielbiam takie peelingi, zapewniają skuteczne złuszczanie, oczyszczanie i jednocześnie pielęgnują ciało. Zapach pod wpływem gorącej wody nabiera intensywności, ale też zupełnie inaczej " smakuje " - jest inny, znacznie przyjemniejszy od tego z pudełka :)

Słów kilka od producenta

Peeling zawiera naturalne kryształki cukru, które usuwają martwe komórki naskórka, przywracając skórze jędrność, blask i świeżość. Specjalna mieszanka olejów roślinnych, nadaje skórze jedwabisty i sprężysty wygląd.
Peeling pachnie pobudzająco kawą z nutą gorzkiej czekolady.
Peeling NIE ZAWIERA: SLSów/SLESów, parabenów, silikonów, parafiny, wazeliny,  barwników, substancji modyfikowanych genetycznie, ale ZNAJDZIEMY w nim  NATURALNE oleje i masła roślinne, wyciągi roślinne, ekstrakty, olejki eteryczne i zapachowe.

Składniki INCI: Sucrose, Vitis Vinifera Seed (Grape) Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Argania Spinosa Nut (Argan) Oil, Theobroma Cacao, Coffea Arabica Seed, Parfum, Vanillin*, Dipropylene Glycol*, Coumarin*, Eugenol*, Linalool*

*składniki naturalnego pochodzenia występujące w olejkach eterycznych.

Aktywne składniki peelingu:
  • CUKIER - złuszcza, odżywia i wygładza skórę 
  • OLEJ Z PESTEK WINOGRON - regeneruje, uelastycznia, natłuszcza 
  • OLEJ ARGANOWY BIO - nawilża, ujędrnia i regeneruje
  • OLEJ ZE SŁODKICH MIGDAŁÓW - odżywia i łagodzi
  • WITAMINA E - chroni, ujędrnia, natłuszcza.
Produkt przebadany dermatologicznie.
Peeling jest odpowiedni dla wegan i wegetarian.

Cukrowy peeling mokka, po otwarciu folii zabezpieczającej, sprawia, że mimowolnie zamykam oczy i " unoszę się " nad ziemią, balansując na przestrzeni realności i tajemniczego świata magii. Naprawdę! Nie wiem jak to zrobiły, ale zapach jest tak obłędny, że mam trudności z jego dokładnym opisaniem, tym nie mniej, spróbuję...
Nie jest to aromat typowej mokki, ale szlachetny, doprawiony sporą ilością dobrej, gorzkiej czekolady, posłodzonej brązowym cukrem i dosmaczonej łyżeczką luksusowego brandy... Oooojej! Stosowanie go, za każdym razem, jest niezapomnianym przeżyciem! Ale często też otwieram go, tak po prostu, aby poprawić sobie samopoczucie - jeden wdech i jestem w niebie :)

Mokka swoją konsystencję przypomina poprzednika, ale ma brązowo-czekoladową barwę z wyraźnymi drobinkami kawy i zawiera nieco drobniejsze kryształki cukru, czy może tak mi się trafiło. Peeling również się rozwarstwia, olej zbiera się na górze po każdym użyciu, co jest zjawiskiem normalnym, ale też łatwo się łączy z cukrowo-kawową masą tworząc wspaniałą, gęstą, delikatnie oleista konsystencję.
Fajnie rozprowadza się, nie obsypuje, nie spływa z wilgotnej skóry, przez co z łatwością nim się operuje.
Skutecznie, a jednocześnie delikatnie, złuszcza martwy naskórek, nie powodując podrażnień, zaczerwienienia, zarysowań :) Przyjemnie i szybko się spłukuje, pozostawiając skórę aksamitnie gładką, jedwabiście miękką w dotyku.
Po użyciu obydwóch tych peelingów nie wycieram skóry ręcznikiem, by nie zetrzeć tej delikatnej, oleistej powłoczki, lecz lekko dociskam go, w celu usunięcia kropel wody. Warstewka wchłania się szybko i całkowicie, pozostawiając skórę dobrze nawilżoną, wygładzoną i odżywioną. Efekt utrzymuje się aż do następnego mycia - bosko! Zapach jest trwały, na skórze utrzymuje się ok. godziny, na piżamie i pościeli jest wyczuwalny przez kolejną dobę :)

Słów kilka od producenta

Aksamitne masło do ciała o zapachu malinowym.
Intensywnie nawilżające i odżywiające masło do ciała. Bogata mieszanka maseł shea i kakaowego, oraz olei roślinnych - z pestek winogron, moreli, migdałowego i arganowego - regeneruje i uelastycznia skórę. Dodatek D-panthenol regeneruje i koi podrażnienia. Masło nawilża i chroni już od pierwszego użycia, przywracając skórze zdrowy i promienny wygląd.
Zmysłowy zapach otula i pobudza umysł.
Produkt przebadany dermatologicznie.
Jest odpowiednie dla wegan i wegetarian!

Składniki INCI: Aqua, Theobroma Cacao Seed Butter, Butyrospermum Parkii (Shea Butter) Fruit, Vitis Vinifera Seed (Grape) Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Argania Spinosa Nut (Argan) Oil, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil, D-panthenol, Cetyl Alcohol , Methyl Glucose Sesquistearate, Tocopherol Acetate, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Gluconolactone, Sodium Benzoate, Parfum, Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Oil, Citral*, Citronellol*, Geraniol*, Limonene*, Linalool*

*składniki naturalnego pochodzenia występujące w olejkach eterycznych.

Aktywne składniki masła:
  • MASŁO KAKAOWE - nawilża, natłuszcza, chroni
  • MASŁO SHEA (KARITE) - odżywia i chroni skórę
  • OLEJ Z PESTEK WINOGRON - regeneruje, uelastycznia, natłuszcza 
  • OLEJ ARGANOWY BIO - nawilża, ujędrnia i regeneruje
  • OLEJ ZE SŁODKICH MIGDAŁÓW - odżywia i łagodzi
  • D-PANTHENOL - koi i regeneruje
  • WITAMINA E - chroni, ujędrnia, natłuszcza.
Aksamitne Malinowe masło do ciała zostało umieszczone w zakręcanym słoiczku, o pojemności 200 ml, wykonanym z tworzywa. Mój okaz to tester, bo zawierał trocha mniej masełka niżeli opakowanie przywiduje. Tym nie mniej ilość ta wystarczyła mi na 4 aplikacji na całe ciało - nie oszczędzałam!
Masło jest białe, ma lekką, puszystą, a jednocześnie bardzo treściwą, nieco zbitą konsystencję, przypominającą masło shea po ubiciu mikserem, z malinami oczywiście :) Przy kontakcie ze skórą masełko wręcz topnieje, świetnie rozprowadza się, sprawnie ślizgając się po skórze. Dobrze wchłania się, pozostawiając po sobie lekki, tłustawy, ale zupełnie nie klejący film. Po 10, może 15 minutach, wchłania się on w skórę całkowicie, pozostawiając ją doskonale wygładzoną, miękką, delikatną w dotyku, dobrze nawilżoną, zregenerowaną i pachnącą.
Zapach masła jest absolutnie uroczy i niesamowicie smakowity! Według mnie, to aromat świeżych malin ubitych ze śmietanką na puszystą, wręcz piankową masę i posłodzoną cukrem pudrem o zapachu... uwaga! koniecznie różowej, waty cukrowej :)
Chyba nie muszę pisać, że masowanie i noszenie tego aromatu na ciele jest mega przyjemne, a wszystkie osoby z otoczenia, dziwnie przybliżają do Ciebie swoją twarz, by móc wdychać ten aromat :)
Chce więcej, więcej i jeszcze więcej!!!

Ceny - Masło do ciała - 35,90 / 200 ml, Peelingi cukrowe - 27, 90 zł / 250 g

Dostępność - Fresh&Natural

Podsumowując...

Ja naprawdę nie wiem, jak one to robią, ale te kosmetyki są tak smakowite, tak bardzo przyjemne i miłe w użyciu, że nie mogę przestać nimi się zachwycać!
Z tych dwóch peelingów faworytem jest Mokka, ale to jedynie ze względu na boski zapach, choć Algowy też z przyjemnością stosuję. Moja skóra po ich użyciu jest nie tylko gładka i doskonale zadbana, ale również zdrowa, peelingi nie zapychają, nie zostawiają kleistej, tłustej warstwy na ciele, nie obciążają... Nie! Wręcz odwrotnie - sprawiają, że skóra zaczyna w pełni oddychać!
Masełko to istny cud, zarówno pod względem zapachu, jak i działania oraz efektów, które oferuje.
Wszystkie produkty są bardzo wydajne i mają cudowne, idealnie skomponowane, naturalne składy - dla piękna, dla zdrowia i dla naszego cudownego samopoczucia!
Polecam bardzo!

Znacie kosmetyki Fresh&Natural?
Które produkty marki polecacie?
Chce poznać je wszystkie - WSZYSTKIE!
I Was do tego zachęcam :)
Miłego wieczoru!
                                          

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Pielęgnacja z Perfectą - peeling i krem do ciała Miss Marine

Witajcie Słoneczka :)
Zapraszam Was na pierwszą recenzję napisaną w nowym roku, tak tak, leniuchowanie pożegnane :)
Dziś opowiem Wam o kosmetykach do pielęgnacji ciała Miss Marine.
Gdy na rynku pojawiła się nowa linia perfumowanych peelingów i kremów do ciała marki Perfecta, poczułam wielką pokusę do ich wypróbowania, zauroczyły mnie swoimi ślicznymi opakowaniami nawiązującymi do stylu pin-up girl, a i opisy zapowiadały prawdziwą rozkosz podczas stosowania ;)


Okazja nadarzyła się szybciej niżeli mogłam się spodziewać, zanim wybrałam się do drogerii, dowiedziałam się, że Perfecta poszukuje błogerek do testowania swoich nowych zestawów, wysłałam zgłoszenie i... już wkrótce, wybrane przeze mnie kosmetyki Miss Marine, pielęgnowały moje ciało.
Trocha czasu od tego momentu upłynęło, jeden z nich dobił już dna, więc najwyższy czas Wam je przedstawić - jak się sprawują, czy spełniły moje oczekiwania?
Zapraszam do czytania ;)


Słów kilka od producenta

Perfecta Pin-up Perfumowany krem do ciała Miss Marine - Tropikalne nawilżenie -  Rozkosznie apetyczne SPA dla ciała i duszy.
Orzeźwiający zapachem morskiej pianki i tropikalnej plaży, silnie nawilżający krem do pielęgnacji ciała z kwasem hialuronowym oraz olejkami arganowym i migdałowym.
  • Intensywnie nawilża
  • Regeneruje i spowalnia wiotczenie skóry
  • Nadaje jedwabistą gładkość
  • Pozostawia na skórze kuszący zapach, któremu trudno się oprzeć.
Jak stosować?
Po kąpieli wmasować krem w skórę całego ciała.


Perfecta Pin-up Perfumowany peeling do ciała Miss Marine - Tropikalne wygładzenie - Rozkosznie apetyczne SPA dla ciała i duszy. 
Orzeźwiający zapachem morskiej pianki i tropikalnej plaży, peeling drobnoziarnisty do ciała z L-karnityną, kofeiną i algami.
  • Usuwa martwe komórki naskórka
  • Pobudza mikrokrążenie i regeneracje
  • Rewelacyjnie wygładza skórę
  • Pozostawia na skórze kuszący zapach, któremu trudno się oprzeć.
Jak stosować?
Nałożyć peeling na zwilżoną skórę i masować okrężnymi ruchami przez 1-2 minuty, po czym dokładnie spłukać.


Obydwa produkty Miss Marine otrzymujemy niemal w identycznych, elastycznych, poręcznych tubach wykonanych z półmiękkiego tworzywa o pojemnościach: krem do ciała - 200 ml, peeling - 200 g.
Tuby są wyposażone w twarde, szerokie korki z wgłębieniami ułatwiającymi otwieranie oraz umożliwiającymi stanie, dzięki czemu kosmetyki zawsze są w potrzebnym miejscu, czyli tuż przy otworze dozującym. Korki są szczelnie zamykane na " klik ", a otwory dozujące swoją wielkością idealnie dostosowane do konsystencji kosmetyków.
Szaty są utrzymane w świeżej, " morskiej " tonacji, i figlarnym, słodkim stylu pin -up girl: groszki, obrazki, a nawet napisy do niego nawiązują - urocze! Tuba z kremem ładnie połyskuje i jest usiana matowymi grochami, jest nieprzezroczysta, natomiast tuba z peelingiem jest całkowicie matowa i półprzezroczysta, co bardziej widać pod światło, łatwo więc kontrolować stopień zużycia kosmetyku.
Opakowania są opatrzone opisem produktów, w polskim, angielskim i rosyjskim językach, pełnym składem i terminem ważności, zarówno ogólnym jak i tym od momentu otwarcia, który wynosi 9 miesięcy.


Perfumowany krem do ciała zawiera Wodę, Parafinę ciekłą, Glicerynę, Emolienty, Kompozycję zapachową, Olej Arganowy, Olej Szafranowy ( olej z Krokosza Barwierskiego ), Witaminę E, Witaminę C, Antyoksydanty, Kwas Linolowy (LA) nienasycony kwas tłuszczowy Omega-6, Kwas Hialuronowy super małocząsteczkowy oraz Konserwanty i Barwniki na samym końcu.

Perfumowany peeling do ciała składa się z Wody, SLS`ów, Polimeru, Substancji pianotwórczej, Gliceryny, Niejonowego środka powierzchniowo czynnego uzyskanego ze skrobii kukurydzianej i oleju kokosowego, Składnika zmiękczającego i emulgującego, Kompozycji zapachowej, Alantoiny, Substancji nawilżającej, Ekstraktu z liści Wąkrotki Azjatyckiej, Kofeiny, Preciwutlecniacza, Ekstraktu z Alg, L-karnityny, Kwasu salicylowego,  Prowitaminy B5, Sorbitolu ( alkoholu cukrowego ), Regulatora pH, Emolienta, Substancji filmotwórczej, Filtru UV, Substancji aktywnie myjącej odpowiedzialnej za gruntowne oczyszczanie skóry, Emulgatora, Regulatora pH, Konserwantów, Emolienta, Substancji myjącej i Barwnika.


Zapach peelingu i kremu Miss Marine jest bardzo stonowany, świeży, lecz lekko sztuczny, ale jest to wyczuwalne tylko w tubce, podczas stosowania tych kosmetyków zapach nabiera zupełnie innego wymiaru, staje się subtelny i o wiele przyjemniejszy, po użyciu ich, pojedynczo czy w duecie, skóra delikatnie pachnie, przy każdym ruchu uwalniając przyjemny, bardzo delikatny aromat, który jest dosyć trwały, w minimalnym stopniu wyczuwalny nawet następnego dnia.
Lubię morskie zapachy, dlatego skusiłam się właśnie na ten duet, obietnica " orzeźwiającego zapachu morskiej pianki i tropikalnej plaży " zadziałała na moją podświadomość, niestety nie do końca zadowoliłam swoje zmysły, oczekiwałam bardziej " naturalnego " odzwierciedlenia tego aromatu, np. jak w perfumach, ale też nie czuje się zawiedziona, bo jest wystarczająco przyjemny.


Peeling ma lekką, półpłynną konsystencję, nie jest lejący, ale też nie zbity, przez co z łatwością go stosuje się, nie skapuje z dłoni ani podczas stosowania, po zetknięciu z wilgotną skórą delikatnie pieni się wytwarzając białą, delikatną emulsję, dobrze ślizga się po skórze.
Peeling składa się z żelu w pięknym, turkusowym kolorze, zawierającego mnóstwo przezroczystych drobinek, przypominających proszek, oraz niebieskich " kryształków " o nieregularnych kształtach, i choć ze względu na swoją formę wydaje się on bardzo delikatny dla skóry, wcale tak nie jest, drobinki są bardzo dobrze wyczuwalne, doskonale i równomiernie oczyszczają skórę, porządnie masując przy tym ciało. Już mała ilość tego peelingu zapewnia rewelacyjne rezultaty, efekt można potęgować dokładając kolejną porcję kosmetyku, więc wielbicielki " mocnego zdzierania " również będą zadowolone ;)
Peeling szybko i bezproblemowo spłukuje się ze skóry, nie pozostawia żadnej warstewki na ciele, po użyciu go skóra jest zaróżowiona oraz nadzwyczajnie miękka, gładka i delikatnie pachnąca, lepiej wchłania kosmetyki pielęgnacyjne.
Kosmetyk nie spowodował u mnie żadnego uczulenia, podrażnienia anie wysypu, tubka wystarczyła mi na pięć użyć, więc wydajność oceniam jako średnią.

Cena - 17,60 zł / 200 g

Ocena - 4/5



Krem ma mleczno-turkusową barwę i lekką konsystencję, bardziej przypominającą gęsty balsam, jest delikatny i przyjemny w dotyku, z łatwością go aplikuje się i rozprowadza się na skórze bez problemu, nie smuży, szybko wchłania się, dobrze nawilża, wygładza i zmiękcza skórę, zapewniając jej komfort na długo i otulając delikatnym zapachem, ważne aby go nie przedawkować, mała ilość zdecydowanie wystarcza.
Krem pozostawia na skórze lekki film ochronny, który po pewnym czasie znika, natomiast gdy nałoży się " grubszą warstwę " skóra staje się śliska i lekko klejąca, tego uczucia nie lubię.
Wydajność ma wysoką, peeling już dobił dna, a balsamu po 5 użyciach ubyło jedynie 1/4 pojemności!
Mimo parafiny na wysokiej pozycji w składzie, krem mnie nie zapycha, ale osobom nietolerującym tego składnika kosmetyk na pewno nie przypadnie do gustu.
Krem nie spowodował u mnie żadnych skutków niepożądanych, jest dobrze tolerowany przez moją, obecnie bardziej podatną na przesuszenia i podrażnienia skórę.

Cena - 15,65 zł / 200 ml

Ocena - 4/5



Podsumowanie

Duet Miss Marine stosunkowo dobrze spełnił moje oczekiwania, jestem zadowolona z działania i uzyskanych efektów po stosowaniu zarówno peelingu jak i kremu, jedynym minusem jest zapach, który nie do końca mnie zadowolił, ale nie powiem że rozczarował, całe szczęście że jest subtelny, nie mocny, według mnie dosyć przeciętny, z pewnością nie uzależniający, ani nie kuszący, nie wywołał u mnie euforii i choć na skórze staje się przyjemniejszy, spodziewałam się czegoś więcej po przeczytaniu opisu producenta.

Dostępność - sklepy kosmetyczne i wielobranżowe, drogerie, także sieciowe, super- i hipermarkety oraz w sklepie internetowym Dax Cosmetics.

Stosowaliście kosmetyki Perfecta Pin -up?
Jakie są Wasze wrażenia, spełniły oczekiwania, czy nie do końca?
Ciekawa jestem innych zapachów, jak je oceniacie? ;)
Miłego wieczoru :*