Witajcie Słoneczka :)
Kolejny miesiąc wypełniony po brzegi aktywnością - październik nie jest dla mnie łaskawy pod tym względem, a czas... ucieka przez palce. Już przysięgałam sobie, że będę się trzymać zaplanowanych czynności i terminów, ale zawsze coś " wyskoczy " i wszystko trzeba planować od nowa :) Też tak macie?
Wrześniowe denko też było planowane, miało okazać się na początku października :) Opakowania po zużytych we wrześniu kosmetykach ładnie spakowałam do pudła i... nijak nie mogłam się zabrać za focenie :)
Trocha mi tego uzbierało się. Zużyte we wrześniu kosmetyki wraz z wyrzutkami, które skończyły swój żywot wraz z zakończeniem terminu przydatności.
No to lecimy po kolei! Przypomnę, że recenzowane produkty mają podlinkowane tytuły kierujące do notek :)
Najel Savon D`Alep - Mydło Aleppo z Olejem z czarnuszki - 100 g, cudowne mydełko, które zużyliśmy całą rodziną z wielką przyjemnością! Zapach ma neutralny, więc bez obaw mogą po niego sięgać nawet osoby, nie przepadające za specyficznym aromatem Aleppo :) Delikatne, skuteczne, bezpieczne, a przy tym wydajne. Więcej przeczytacie w recenzji.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!
Body Club Mydło glicerynowe Magnolia i Nagietek -100 g, no cóż mogę powiedzieć, wspaniale pachniało, zapach wręcz nieziemski! Delikatnie skórę traktowało, dobrze oczyszczało, nie przesuszało :) Gorzej było z wydajnością, zniknęło w ciągu niespełna dwa tygodnie. Minusem jest to, że się łamie, gdy zostaje zużyte do połowy - rozpada się na kilka części, a to utrudnia jego stosowanie, tym nie mniej lubię.
The Secret Soap Store Mydło naturalne z Różą - 250 g, to mydełko, które zachwyca zarówno zapachem, jak i działaniem. Zawiera oleje naturalne i oliwę z oliwek, co prawda EDTA też, ale mi to nie przeszkadza. Rozdrobnione płatki róży, w nim zatopione, delikatnie masują skórę. Pod wpływem ciepła mydło intensywniej pachnie, naturalną różą - coś wspaniałego! Początkowo kostka jest nieporęczna, jakby nie patrzeć ma 250 g, ale później jest coraz lepiej :) Cenowo - korzystny zakup.
Czy kupię ponownie - TAK!!! obydwa
Apart Natural Bioflavon - Nektar do kąpieli liczi i żurawina - 750 ml, to kolejny, kąpielowy przyjemniaczek o bardzo przyjemnym, relaksującym aromacie. Prócz pięknego zapachu oferuje puszystą pianę, zmiękcza wodę i skórę też. Nie podrażnia, nie wysusza skóry, nie uczula. Na skórze zapach utrzymuje się przez dłuższy czas, co lubię. Dostępność szeroka, a cena niska, warto wypróbować ;)
Czy kupię ponownie - TAK!
Simple Regeneration Regenerująco-odmładzający krem do okolic oczu - 15 ml, bardzo wydajny krem, który, mimo iż niczego nadzwyczajnego nie robił, dobrze spełniał podstawowe funkcje. Nawilżał i wygładzał skórę w okolicy oczu, nie obciążał, nie podrażniał, nie powodował zaczerwienienia. Wygodny aplikator ułatwiał aplikację, a miękka tubka, pozwoliła na zużycia całego kosmetyku do ostatniej kropli. Pisałam o nim - link w nazwie.
Czy kupię ponownie - Może...
Simple Regeneration Regenerująco-odmładzający krem na noc z Zieloną herbatą - 50 ml, całkiem fajny krem, który pomógł mi uporać się z przesuszeniem skóry. Jest lekki, kremowo-żelowy, wchłania się całkowicie, nie natłuszczając ani nie pozostawiając żadnej wyczuwalnej warstewki na skórze. Brakuje mi w nim jedynie zapachu, wolę, gdy kremy ładnie pachną ;) Opakowanie i dozownik na plus, cenowo tez jest przyjemnie, wydajność bardzo wysoka!
Czy kupię ponownie - TAK
Dax Cosmetics Perfecta Professional - Dekoder Genów Młodości 25+ - 50 ml, wiem, że przedział wiekowy zupełnie nie mój, ale co tam, wypróbowałam i zużyłam... z przyjemnością. Kremy Perfecta są mi znane od lat, zawsze świetnie wpisywały się w moje preferencje i zaspokajały potrzeby skóry. Tak też było i tym razem. Ładnie, bardzo ładnie i świeżo pachniał, zauroczył lekką konsystencją i błyskawicznym wchłanianiem. Stosowałam go na dzień i na noc też, jak kiedy, różnie bywało. Nie zauważyłam jakichś nadzwyczajnych efektów, ale skóra była dobrze nawilżona, gładka i przyjemna w dotyku. Pod makijaż idealny, a słoiczek jest przeuroczy - uwielbiam szklane opakowania kosmetyków. Może o nim napiszę pełną recenzję, jeśli znajdę czas :)
Czy kupię ponownie - TAK
AA Oceanic Intensive Therapy - Esencja na zmarszczki mimiczne - 30 ml, zawieruszyło się opakowanie z resztką cudnej esencji, której, niestety, już w sprzedaży nie ma... A szkoda, bo świetnie działała, zapewniała ochronę przeciwsłoneczną i przyjemnie pachniała. regularnie stosowana delikatnie wygładzała zmarszczki i ujędrniała skórę. Lekka konsystencja świetnie wchłaniała się w skórę, nie obciążała, ani nie kleiła jej. Stosowałam " miejscowo " - czyli tylko na zmarszczki. Smuteczek...
Czy kupię ponownie - już NIE
Gold Water Blue Gen Factor No 02 - Bioaktywny krem regeneracyjny - 40 ml, to już moja druga tubka, co świadczy o tym, iż krem ten był moim ulubieńcem. W sumie nie stosowałam go jako kremu, ale jako opatrunku na różnorodne " dolegliwości " skórne. Pomagał zniwelować niedoskonałości, goił poparzenia, w tym słoneczne, koił podrażnienia i zaczerwienienia, pomagał uporać się z wysypką, w tym alergiczną... Ratował nie raz wszystkich domowników. Ojej, miał mnóstwo zalet i bardzo wysoką wydajność, co przyćmiewało wysoką cenę. Ostatnio odkryłam, że firma zniknęła!!! Ani na faceboou, ani strony internetowej nie ma, po małym rozeznaniu dowiedziałam się, że były pewne kłopoty, na szczęście nie związane z jakością produktów, które tworzyły - wielka szkoda! Tak pięknie się zapowiadało. Mam jeszcze opakowanie Gen Faktora 4, o podobnych i bardziej rozbudowanych " możliwościach " - dobrze mieć zapasy :)
Czy kupię ponownie - z powodów oczywistych NIE
Eubiona Żel oczyszczający z bio-aloesem i owocem granatu - 125 ml, o którym pisałam nie tak dawno, jest moim ulubieńcem. Dobrze sprawuje się ze swoim zadaniem precyzyjnie myjąc i oczyszczając skórę z makijażu, sebum oraz zanieczyszczeń. Nie podrażnia, nie wysusza, nie szczypie w oczy, tak! zmywałam nim także maskarę :) Jego zapach bardzo mi przypadł do gustu, a delikatna świeżość, którą zapewniał po użyciu, sprawiała, że skóra oddychała!
Czy kupię ponownie - TAK!!!
Himalaya Herbals Neem Face Pack - Maska z miodli indyjskiej - 75 ml, była pierwszym moim produktem tej marki. Maska bardzo dobrze odżywiała, oczyszczała i ujednolicała skórę, pory, po jej użyciu, stawały się niemal niewidoczne, a skóra nabierała promienności i zdrowego wyglądu. Nie wiem w jakim stopniu przyczynia się do zapobiegania powstawaniu niedoskonałości, bo stosowałam ją nieregularnie, ale faktycznie usuwała sebum i odblokowywała zatkane pory fantastycznie. Zapachem ani konsystencją nie zachwycała, ale przy tak skutecznym, natychmiastowym działaniu, nie ma to szczególnego znaczenia ;)
Czy kupię ponownie - TAK!!!
Piz Buin Allergy Lotion SPF 30 - 200 ml, mój ulubieniec od lat! Mleczko pomaga zapobiegać alergiom słonecznym, które nie są dla mnie obce. Od kiedy go stosuję, głównie na początku letniego sezonu, zapomniałam o wysypce spowodowanej promieniami słonecznymi :) Gdy skóra jest już lekko muśnięta słońcem, wprowadzam inne przeciwsłoneczne produkty. Mleczko świetnie pachnie, ma lekką konsystencje, dobzre wnika w skórę i skutecznie ją chroni. Atutem jest jego odporność na wodę i pot, więc zyskuje na wydajności - aplikacji nie trzeba często powtarzać. Resztkę, która po lecie została, wykorzystałam do masowania stóp - w tej roli równie dobrze się spisało :)
Czy kupię ponowne - TAK!!!
Dax Cosmetics Perfecta SPA - Masło do ciała antycellulitowe - 225 ml, kupione całkiem przypadkowo ale okazało się strzałem w 10! Przyjemnie pachnie pomarańczą i wanilią, nie jest to zapach naturalny, ale bardzo fajny, kojący i otulający. Konsystencja gęsta, ale nie zbita, przy kontakcie ze skórą stawało się lekkie i delikatne. Świetnie rozprowadzało się po ciele, nie natłuszczało, ale zostawiało delikatny film ochronny. Nie kleiło, nie zapychało, ani nie obciążało skóry. Niewiele go trzeba na jedną aplikację, więc wydajność oceniam jako wysoką. Cena też przyjemna ;)
Czy kupię ponownie - TAK
Lactacyd Femina Hydro Balance - Emulsja Do Higieny Intymnej - 200 ml, świetna alternatywa dla żelu. Jest o wiele lżejsza, pięknie pachnie, dobrze myje i odświeża. Nie podrażnia delikatnych okolic, nie powoduje dyskomfortu. Jak radzi sobie z łagodzeniem podrażnień - nie powiem, bo takowych dolegliwości nie miałam. Wydajność na plus, buteleczka wystarczyła na 1,5 miesiąca regularnego stosowania.
Czy kupię ponownie - TAK!
BeBeauty Peeling do stóp złuszczający - 75 ml, kupiłam z czystej ciekawości, bo uważam, że peelingi dedykowane stopom nie są niezbędnym produktem. Peeling BeBeauty mnie w tym przekonaniu utwierdził. Zużywałam go całe wieki... Choć nie był zły, miał fajną konsystencje i dużo drobinek, fajnie masował, ale z pewnością nie złuszczał skóry, już o zgrubieniach nie wspomnę. Owszem, jako produkt wykańczający, po użyciu pumeksu, wieńczył dzieło ładnie wygładzając skóre. Przesuszał moje stopy, nie nawilżał.
Czy kupię ponownie - NIE
L'Occitane en Provence Odświeżająca mgiełka Werbena - 50 ml, była, według mnie, cudownym produktem. Dobrze się rozpylała, delikatnie i równomiernie układając się na skórze, zapewniała ładny, bardzo świeży, orzeźwiający zapach, co prawda trocha szybko ulatniał się ze skóry, ale taki już urok mgiełek. Dodatkową zaletą było delikatne działanie nawilżające - stosowałam ją głownie na twarz, zamiast wody termalnej, i w tym celu służyła genialnie. Nie ściągała skóry, nie wysuszała - polubiłam ją bardzo! Nie wiem jak długo będzie jeszcze dostępna, bo pochodzi z linii limitowanej, ale na razie jest dostępna, muszę zrobić zapas :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!
Garnier Mineral Deodorant Invisible 48h Anti-Marks Roll-On - 50 ml, który nabyłam po wypróbowaniu fantastycznej wersji w sprayu. Kulkowy też sprawdzał się u mnie bardzo fajnie - po aplikacji szybko wysycha, bardzo ładnie oraz intensywnie pachnie, zapach utrzymywał się na skórze przez cały dzień! Uwielbiam go. Jeśli chodzi o ochronę, również jestem zadowolona, żadnego nieprzyjemnego zapachu w ciągu dnia ( i wieczoru ) nie wyczuwałam. Nie oferował plam na ubraniach, nie podrażniał, ani nie uczulał. Podekscytowana kupiłam dwie kuleczki, tyle że w wersji zielonej i... niestety już tak dobrze u mnie się nie sprawdzają.
Czy kupię ponownie - TAK!!!
Balm Balm 100% Organic Ylang Ylang Eau De Parfum - 33 ml, ta woda perfumowana wpadła mi w oko u Patrycji z Kosmetycznej Wyspy i choć Patrycja mnie ostrzegała o jego specyficzności, skusiłam się na wymiankę - takim oto cudem trafiła do mnie i sprawiła, że przestałam przepadać za aromatem Ylangu :) Balm Balm ma w swojej ofercie 7 zapachów, jeśli się nie mylę, Ylang Ylang jest jednym z nich, można je stosować osobno lub mieszać ze sobą - tworząc własną kompozycję. Może gdybym miała więcej, mieszała i stosowałam, zapach solo mi nie odpowiada. Jest opisywany jako tajemniczy, seksowny, egzotyczny... żadnej tej cechy w nim nie odkryłam. Zupełnie nie mój aromat! Po kilku użyciach na ciało, wykorzystałam jako zapach do wnętrz :)
Czy kupię ponownie - NIE
Joanna Naturia Color Farba do włosów Szlachetną perłą - 2 szt., ta farba ostatnimi miesiącami ciągle gości na moich włosach, po ile wcześniej byłam z niej zadowolona bardzo, od dwóch miesięcy widzę, że kolor znacznie szybciej wypłukuje się. Dam sobie na razie z nią spokój, ale pewnie wrócę do niej jeszcze nie raz, bo jest bezproblemowa w używaniu, nie niszczy ani nie wysusza włosów, nie podrażnia skóry głowy, dostępna wszędzie. Kolor, po trzech myciach, jest śliczny.
Czy kupię ponownie - TAK, za jakiś czas...
Batiste Suchy szampon Wild - 200 ml, nie raz uratował moją fryzurę w " nagłych " sytuacjach :) Nie wyobrażam sobie nie mieć tego produktu pod ręką, bo na moich włosach fantastycznie sprawdza się! Mam kilka wersji, Wild był jednym z najbardziej lubianych, a to ze względu na zapach - jest bardzo przyjemny, utrzymany w orientalnych nutach, wyróżniający się trwałością oraz intensywnością. Po jego użyciu perfumy były już zbędne ;) Szampon momentalnie odświeżał fryzurę, szczególnie grzywkę, wszystkie posiadaczki grzywek wiedzą, jak szybko traci ona świeżość, a tu psik, i ponownie wygląda jak świeżo po umyciu :) Wydajność bardzo wysoka! Nie stosowałam regularnie, nic nie zastąpi tradycyjnego mycia, ale tylko przy konieczności. Bieli włosy, ale w moim przypadku to zaleta, szczególnie gdy zjawiają się odrosty - minimalizuje ich widoczność :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!
Bourjois Voulme Fast & Perfect Mascara - Rotacyjny tusz do rzęs - 9 ml, nabyłam tuż po jego wyjściu na nasz rynek, ale było to chyba z dwa lata temu :) Lezakował, czekał na swoją kolej, a gdy przyszła, okazało się, że już nie za bardzo nadaje się do użytku. Używałam go dosłownie przez tydzień, a następnie ... wysechł w tempie ekspresowym :( Nauczka będzie. Ciekawy pomysł z tą obrotową szczoteczką, całkiem fajnie się sprawdza w praktyce. Równomiernie nakładała tusz i ładnie rozdzielała rzęsy. Tylko tyle mogę powiedzieć po tygodniu stosowania.
Czy kupię ponownie - NIE, już niedostępna
Coslys Gel dentifrice dents & gencives sensibles - 5 g, miniatura organicznego żelu do wrażliwych zębów i dziąseł. Przyjemny skład, dobry smak i delikatne działanie sprawiły, że nabrałam ochoty na wersję pełnowymiarową.
Czy kupię ponownie - TAK
Stara Mydlarnia TEA-maska do twarzy Algae Thalasso - 25 g, to maska do twarzy typu peel-off, za którymi w sumie nie przepadam, ale kupiłam ją ze względu na zawartość alg, lubię kosmetyki z algami. Nie zdążyłam wypróbować, termin już się skończył, więc muszę powtórzyć zakup :)
Czy kupę ponownie - TAK
I to by było na tyle moje Drogie :)
Znacie któreś produkty z mojego denka?
Jak u Was sprawdzają się?
Podzielacie moje zdanie, czy macie zupełnie inne?
Miłej niedzieli :*
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Apart. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Apart. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 19 października 2014
Pożegnane we wrześniu - denko w minirecenzjach :)
Etykiety:
AA,
Apart,
Batiste,
Body Club,
Bourjois,
Dax Cosmetics,
denko,
Eubiona,
Garnier,
Himalaya Herbals,
L`Occitane en Provence,
Lactacyd,
Najel,
Perfecta,
Piz Buin,
Simple,
Simple Regeneration,
The Secret Soap Store
wtorek, 10 czerwca 2014
Pożegnane w maju - denko w minirecenzjach :)
Witajcie Słoneczka,
Jakoś ostatnio ciężko mi wykroić odrobinę więcej czasu na pisanie notek, w pracy istne szaleństwo, dobrze że pogodę mamy iście wakacyjną, więc udało mi się " biuro " przenieść na taras - zawsze to jakaś odmiana, pozytywna zmiana - więcej barw dookoła, świeże powietrze, szczebiot ptaków i dzieci nie nudzą się, podczas gdy ja zasuwam w pracy - kontrola całkowita :)
Majowe denko mnie nieco przeraziło swoją ilością, pisania sporo, bo nie każdy kosmetyk, który mam przyjemność, czy też nieprzyjemność, stosować doczekał się swojej, indywidualnej recenzji, a po ile chcę Wam jak najlepiej przedstawić te wszystkie produkty, muszę opisać je w kilku/kilkunastu zdaniach :)
Produkty recenzowane mają podlinkowany tytuł, więc jeśli któryś z nich Was zainteresuje, klikać i czytać ;)
Dr. Nona Dynamiczny krem nawilżający 50 ml, to wspaniały krem, który nie tylko świetnie spełniał swoje funkcje pielęgnacyjne, ale również wspomagał utrzymanie skóry w doskonałej kondycji i zapobiegał powstawaniu różnego rodzaju niespodzianek. Prócz tego świetnie goił rany, zadrapania, oparzenia... nie poznałam jego wszystkich walorów leczniczych, bo ma bardzo szerokie spektrum zastosowania, ale bardzo z nim polubiłam się - wydajność na wielki plus, opakowanie wystarczyło na 3 miesiące regularnego stosowania ( raz dziennie ) na twarz, szyję i dekolt. Chcecie przeczytać więcej - link do recenzji w tytule.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!
La Roche-Posay Hydreane BB krem z wodą termalną 40 ml, w końcu go wykończyłam, resztkę, malutką, wyrzucam, bo już się przeterminował. Fajny produkt o idealnie pasującym do mnie odcieniu, który poprawiał koloryt, nadawał twarzy ładnego wyglądu, odżywiał i nawilżał ją, ale też natłuszczał, czego w nim nie lubiłam, stosowałam więc wtedy, gdy moja cera mniej się przetłuszczała, inaczej " olśniewałam " blaskiem, nawet matujący puder po kilku godzinach poddawał się i spływał wraz z sebum. Dla suchych cer będzie dobrym rozwiązaniem, dla mnie już nie - recenzja w tytule.
Czy kupię ponownie - NIE
Bioderma Sébium AI correcteur 30 ml, produkt 2 w 1, który, choć nie był idealny, przypadł mi do gustu i cery, zdenkowałam krem tonujący, zielony korektor jeszcze na długo mi wystarczy. Krem był nieco za ciemny do mojej jasnej po zimie skórze ( ostatnio, na skórze muśniętej słońcem, było już o wiele lepiej! ) ale dobrze dostosowywał się do mojej karnacji, tym nie mniej wolałabym większy wybór jasnych odcieni - wtedy będzie moim ideałem bo... dobrze nawilża, poprawia koloryt, nie wywołuje powstawania niespodzianek, nieźle kryje i ładnie ożywia cerę, bez połysku, bez podrażnień, bez przesuszenia. Pełna recenzja w tytule.
Czy kupię ponownie - TAK!
Le'Maadr A glikolowy 12% peeling 40 ml, w maju, korzystając z brzydkiej, chłodnej i mało słonecznej pogody, przeprowadziłam drugą, z użyciem tej samej tubki, kurację. W życiu nie myślałam, że kwas glikolowy może mieć tak zbawienny wpływ na moją skórę, a tego maleństwa wystarczy mi aż na dwie kuracje ;) A jednak! Peeling glikolowy był przyjemny w użyciu, nie spowodował żadnej reakcji alergicznej, nie złuszczał skóry w widoczny sposób, ale pomógł jej wrócić do dawnej świetności, poprawił jej wygląd i ogólną kondycję. Odrobinkę szczypał, ale to kwestia przyzwyczajenia ;) Pełna recenzja w tytule.
Czy kupię ponownie - TAK!!!
Sylveco Rumiankowy żel do twarzy 150 ml, niedawno o nim pisałam, powtórzę się krótko - jest według mnie fantastyczny! Dobrze oczyszcza skórę, poprawia jej wygląd, zwęża pory, zapobiega powstawaniu niedoskonałości i normalizuje wydzielanie sebum, bez przesuszenia, bez podrażnień, zapach ma bardzo przyjemny. Recenzja w tytule.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!
Verona Ingrid Cosmetics Tonik Expert Clean HD 200 ml, tani, a jakże przyjemny produkt, zużyłam go z czystą! przyjemnością - oczyszczał pozostałości po makijażu, tonizował, odświeżał i koił skórę, a przy tym przyjemnie pachniał :) Nie podrażniał, nawet oczu, nie wysuszał mojej skóry, pozostawił po sobie przyjemne wspomnienie. Recenzja w tytule.
Czy kupię ponownie - TAK!
Apart Natural preBIOtik Hipoalergiczny płyn do kąpieli Jedwab i Noni 750 ml, co prawda ma SLS na pierwszym miejscu w składzie, ale nie robi krzywdy mojej skórze, nawet w okresach gdy jest wrażliwa i podatna na podrażnienia. Bardzo dobrze pieni się, zmiękcza wodę, wygładza skórę i przepiękne pachnie, długo jest wyczuwalny na ciele. Wydajność ma wysoką, cenę niską, lubię te płyny do kąpieli.
Czy kupię ponownie - TAK

Yves Rocher Tradition de Hammam Orientalny peeling do ciała z glinką marokańską 150 ml, peeling zaskoczył mnie swoją delikatną konsystencją i skutecznym działaniem, mnóstwo drobinek, przypominających mieloną kawę, w widoczny i odczuwalny sposób złuszczają martwy naskórek, oferując ciału aksamitną gładkość, miękkość i delikatność, cudny zapach długo pozostaje na skórze... Uwielbiam zapach kosmetyków z tej linii. Bardzo przyjemny produkt, ale strasznie go mało, wystarczył mi na dwa użycia.
Czy kupię ponownie - TAK!
Verona Laboratories Natural Line SPA Krem do twarzy i ciała Goat`s Milk & Vanilla 175 ml, zawładną moimi zmysłami stojąc jeszcze na półce w sklepie, w akcji również nie zawiódł, zapach ... hm, przypomina ciasto lub babeczki waniliowe, konsystencję ma zwartą, dosyć treściwą, ale przy kontakcie ze skórą staje się delikatny, z łatwością rozprowadza się, nie roluje się, wchłania się aż do suchości, nie pozostawiając po sobie żadnej klejącej czy tłustej warstewki. Nawilża wystarczająco dobrze, ale przy suchej skórze trzeba nałożyć większą porcję. Wydajność na plus, niby takie maleństwo, ale wystarczyło na 6 aplikacji, cenowo - pozytyw, choć skład nie jest fajny, zawiera parabeny.
Czy kupię ponownie - MOŻE...
Yves Rocher Les Plaisirs Nature Avoine Agriculture Bio Mleczko do ciała z owsem z upraw bio 400 ml, fantastyczne mleczko, które pokochałam od pierwszego użycia! Konsystencja bardzo lekka, nie natłuszcza skóry, błyskawicznie w nią wnika pozostawiając po sobie miękką, gładką i przepięknie pachnącą skórę, zapach bardzo mi odpowiada, jest lekko słodki, a jednocześnie świeży, nie nudny, niemęczący, na ciele utrzymuje się bardzo długo, na pościeli i ubraniach przez 3-4 dni! Wydajność mega wysoka, wystarcza na bardzo długo. Opakowanie jest bez pompki, ale nie miałam żadnego kłopotu z zużyciem go do ostatniej porcji. Skład ma bardzo przyjemny, tuż po wodzie olejek ze słodkich migdałów, masło Shea, sok z aloesu, emolient otrzymywany z krzemionki, gliceryna, ekstrakt z ziaren owsa... bardzo fajny!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!
Garnier Mineral Deodorant Extra Fresh 48h antyperspirant 150 ml, to jeden z moich ulubionych antyperspirantów, do którego wracam co jakiś czas, niezależnie w jakiej formie jest. Spray świetnie rozpyla delikatną mgiełkę, nie tworząc dymowej zawiasy, szybko wysycha pod pachami, nie pozostawia żadnych śladów, wystarczająco skutecznie chroni, nie podrażnia, nawet użyty tuż po depilacji, przyjemnie pachnie i niewiele kosztuje.
Czy kupię ponownie - TAK!!!
Linda Kremowe mydło w płynie o zapachu kwiatu lotosu i aloesu 500 ml, często kupuję te mydła, bo są łatwo dostępne, mało kosztują, ładnie wyglądają w łazience i dobrze spełniają swoje przeznaczenie. Zapach tego okazu jest przyjemny, ale zapach lotosu w nim jest nieco sztuczny, dobrze oczyszcza skórę rąk nie podrażniając i nie wysuszając jej, niweluje brzydkie zapachy ( ryby, cebuli, czosnku... ) w błyskawicznym tempie. Ręce po jego użyciu są miękkie i gładkie, bardzo delikatnie pachną.
Czy kupię ponownie - TAK
Pat&Rub Hipoalergiczny Balsam do rąk 100 ml, niedawno o nim pisałam, stał się moim faworytem, zarówno ze względu na działanie, jak i zapach - uwielbiam jego aromat. Dobrze sprawuje się na mojej niewymagającej skórze rąk - nawilża, wygładza, odżywia i na długo ją aromatyzuje. Recenzja w tytule.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!
Nivea Lip Butter Masło do ust Carmel Cream 19 ml, to masełko zostało moim ulubieńcem, na tyle go polubiłam, że zużyłam aż do ostatniej porcji. Bardzo fajnie nawilża usta, nie bieli ich, w porównaniu z malinowym masełkiem, odżywia, zmiękcza i zapobiega przesuszeniom, pęknięciom, spierzchnięciu. Fantastycznie sprawdzało się zimą, zapewniając ustom długotrwałą ochronę, a i wiosną nie zawiodło. Zapach ma smakowity, jest bardzo, ale to bardzo wydajne!
Czy kupię ponownie - TAK!
L`Oreal Professionel Mythic Oil Olejek odżywczy do włosów 125 ml, kolejny mój faworyt, który swoim działaniem nigdy nie zawodził, a moim włosom oferował piękny połysk, wygładzenie i ujarzmienie. Zapach przyjemny, taki " salonowy ", konsystencja bardzo lekka, z łatwością rozprowadza się po włosach. Stosowałam go zamiast odżywki, na umyte włosy - ułatwiał rozczesywanie i zapobiegał wyrywaniu kosmyków podczas tej czynności, po jego użyciu grzebień po włosach sunie jak po masłu, nawet mocno poplątane włosy wygładza w mig, a także na sucho, by dodać włosom blasku, jak i na same końcówki - w celach upiększających :) Wydajność baaaardzo wysoka!
Czy kupię ponownie - TAK!!!
L`Occitane en Provence Peelingujące mydło Migdał 50 g, mydełko, które potrafi zakręcić w głowie :) Piękny zapach uprzyjemnia stosowanie, peelingujące drobinki delikatnie złuszczają martwy naskórek, delikatna, puszysta pianka subtelnie oczyszcza skórę nie powodując podrażnień, przesuszenia, uczulenia. Zapach nie tylko pozostaje długo na skórze, ale również wypełnia całą łazienkę tym boskim aromatem. Recenzja w tytule.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!
Kreta Net Olive`s Secret Mydło Oliwa z oliwek i Aloe Vera 100 g, cudowne mydełko oliwkowe, które otrzymałam w prezencie od Kasi z Keep calm and be beautiful - dzięki Kochana :* Mydełko pachnie podobnie jak mydło Alep oliwkowe, ale bardziej subtelnie, delikatniej, w działaniu jest bardzo przyjemne, wytwarza delikatną, emulsjopodobną piankę, którą charakteryzują się mydła naturalne, świetnie oczyszcza skórę, nie wysusza jej, wręcz odwrotnie, mam wrażenie, że nawilża, a także wygładza i zmiękcza. Zużyłam z wielką przyjemnością, szkoda, że u nas nie ma oferty tej marki...
Czy kupię ponownie - TAK!!! jeśli znajdę :)
Lewiatan Płatki kosmetyczne 100% bawełny 120 sztuk, takie sobie, zapasy mi się skończyły, kupiłam co było pod ręką - delikatne, miękkie, ale mało chłonne, na szczęście nie rozwarstwiają się, więc całkiem w porządku.
SVR Hydracid C20 krem redukujący zmarszczki 3 ml, próbasek, których mam kilka, za każdym razem przekonuję sie, że nie jest to produkt dla mnie - ma bardzo rzadką konsystencję, raczej jak serum i to w dosyć płynnej wersji, przelewa się przez palce i jakiś taki niefajny zapach, dobrze, że jednak wypróbowałam go przed zakupem, nawet jeśli działa, to mało przyjemności oferuje podczas stosowania.
Czy kupię ponownie - MOŻE... i NIE!
Dziękuję za uwagę - to by było na tyle :)
Czy znacie któreś z tych kosmetyków?
Lubicie, stosujecie, czy macie odmienne zdanie na ich temat?
Miłego wieczoru :)
Jakoś ostatnio ciężko mi wykroić odrobinę więcej czasu na pisanie notek, w pracy istne szaleństwo, dobrze że pogodę mamy iście wakacyjną, więc udało mi się " biuro " przenieść na taras - zawsze to jakaś odmiana, pozytywna zmiana - więcej barw dookoła, świeże powietrze, szczebiot ptaków i dzieci nie nudzą się, podczas gdy ja zasuwam w pracy - kontrola całkowita :)
Majowe denko mnie nieco przeraziło swoją ilością, pisania sporo, bo nie każdy kosmetyk, który mam przyjemność, czy też nieprzyjemność, stosować doczekał się swojej, indywidualnej recenzji, a po ile chcę Wam jak najlepiej przedstawić te wszystkie produkty, muszę opisać je w kilku/kilkunastu zdaniach :)
Produkty recenzowane mają podlinkowany tytuł, więc jeśli któryś z nich Was zainteresuje, klikać i czytać ;)
Dr. Nona Dynamiczny krem nawilżający 50 ml, to wspaniały krem, który nie tylko świetnie spełniał swoje funkcje pielęgnacyjne, ale również wspomagał utrzymanie skóry w doskonałej kondycji i zapobiegał powstawaniu różnego rodzaju niespodzianek. Prócz tego świetnie goił rany, zadrapania, oparzenia... nie poznałam jego wszystkich walorów leczniczych, bo ma bardzo szerokie spektrum zastosowania, ale bardzo z nim polubiłam się - wydajność na wielki plus, opakowanie wystarczyło na 3 miesiące regularnego stosowania ( raz dziennie ) na twarz, szyję i dekolt. Chcecie przeczytać więcej - link do recenzji w tytule.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!
La Roche-Posay Hydreane BB krem z wodą termalną 40 ml, w końcu go wykończyłam, resztkę, malutką, wyrzucam, bo już się przeterminował. Fajny produkt o idealnie pasującym do mnie odcieniu, który poprawiał koloryt, nadawał twarzy ładnego wyglądu, odżywiał i nawilżał ją, ale też natłuszczał, czego w nim nie lubiłam, stosowałam więc wtedy, gdy moja cera mniej się przetłuszczała, inaczej " olśniewałam " blaskiem, nawet matujący puder po kilku godzinach poddawał się i spływał wraz z sebum. Dla suchych cer będzie dobrym rozwiązaniem, dla mnie już nie - recenzja w tytule.
Czy kupię ponownie - NIE
Bioderma Sébium AI correcteur 30 ml, produkt 2 w 1, który, choć nie był idealny, przypadł mi do gustu i cery, zdenkowałam krem tonujący, zielony korektor jeszcze na długo mi wystarczy. Krem był nieco za ciemny do mojej jasnej po zimie skórze ( ostatnio, na skórze muśniętej słońcem, było już o wiele lepiej! ) ale dobrze dostosowywał się do mojej karnacji, tym nie mniej wolałabym większy wybór jasnych odcieni - wtedy będzie moim ideałem bo... dobrze nawilża, poprawia koloryt, nie wywołuje powstawania niespodzianek, nieźle kryje i ładnie ożywia cerę, bez połysku, bez podrażnień, bez przesuszenia. Pełna recenzja w tytule.
Czy kupię ponownie - TAK!
Le'Maadr A glikolowy 12% peeling 40 ml, w maju, korzystając z brzydkiej, chłodnej i mało słonecznej pogody, przeprowadziłam drugą, z użyciem tej samej tubki, kurację. W życiu nie myślałam, że kwas glikolowy może mieć tak zbawienny wpływ na moją skórę, a tego maleństwa wystarczy mi aż na dwie kuracje ;) A jednak! Peeling glikolowy był przyjemny w użyciu, nie spowodował żadnej reakcji alergicznej, nie złuszczał skóry w widoczny sposób, ale pomógł jej wrócić do dawnej świetności, poprawił jej wygląd i ogólną kondycję. Odrobinkę szczypał, ale to kwestia przyzwyczajenia ;) Pełna recenzja w tytule.
Czy kupię ponownie - TAK!!!
Sylveco Rumiankowy żel do twarzy 150 ml, niedawno o nim pisałam, powtórzę się krótko - jest według mnie fantastyczny! Dobrze oczyszcza skórę, poprawia jej wygląd, zwęża pory, zapobiega powstawaniu niedoskonałości i normalizuje wydzielanie sebum, bez przesuszenia, bez podrażnień, zapach ma bardzo przyjemny. Recenzja w tytule.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!
Verona Ingrid Cosmetics Tonik Expert Clean HD 200 ml, tani, a jakże przyjemny produkt, zużyłam go z czystą! przyjemnością - oczyszczał pozostałości po makijażu, tonizował, odświeżał i koił skórę, a przy tym przyjemnie pachniał :) Nie podrażniał, nawet oczu, nie wysuszał mojej skóry, pozostawił po sobie przyjemne wspomnienie. Recenzja w tytule.
Czy kupię ponownie - TAK!
Apart Natural preBIOtik Hipoalergiczny płyn do kąpieli Jedwab i Noni 750 ml, co prawda ma SLS na pierwszym miejscu w składzie, ale nie robi krzywdy mojej skórze, nawet w okresach gdy jest wrażliwa i podatna na podrażnienia. Bardzo dobrze pieni się, zmiękcza wodę, wygładza skórę i przepiękne pachnie, długo jest wyczuwalny na ciele. Wydajność ma wysoką, cenę niską, lubię te płyny do kąpieli.
Czy kupię ponownie - TAK
Yves Rocher Tradition de Hammam Orientalny peeling do ciała z glinką marokańską 150 ml, peeling zaskoczył mnie swoją delikatną konsystencją i skutecznym działaniem, mnóstwo drobinek, przypominających mieloną kawę, w widoczny i odczuwalny sposób złuszczają martwy naskórek, oferując ciału aksamitną gładkość, miękkość i delikatność, cudny zapach długo pozostaje na skórze... Uwielbiam zapach kosmetyków z tej linii. Bardzo przyjemny produkt, ale strasznie go mało, wystarczył mi na dwa użycia.
Czy kupię ponownie - TAK!
Verona Laboratories Natural Line SPA Krem do twarzy i ciała Goat`s Milk & Vanilla 175 ml, zawładną moimi zmysłami stojąc jeszcze na półce w sklepie, w akcji również nie zawiódł, zapach ... hm, przypomina ciasto lub babeczki waniliowe, konsystencję ma zwartą, dosyć treściwą, ale przy kontakcie ze skórą staje się delikatny, z łatwością rozprowadza się, nie roluje się, wchłania się aż do suchości, nie pozostawiając po sobie żadnej klejącej czy tłustej warstewki. Nawilża wystarczająco dobrze, ale przy suchej skórze trzeba nałożyć większą porcję. Wydajność na plus, niby takie maleństwo, ale wystarczyło na 6 aplikacji, cenowo - pozytyw, choć skład nie jest fajny, zawiera parabeny.
Czy kupię ponownie - MOŻE...
Yves Rocher Les Plaisirs Nature Avoine Agriculture Bio Mleczko do ciała z owsem z upraw bio 400 ml, fantastyczne mleczko, które pokochałam od pierwszego użycia! Konsystencja bardzo lekka, nie natłuszcza skóry, błyskawicznie w nią wnika pozostawiając po sobie miękką, gładką i przepięknie pachnącą skórę, zapach bardzo mi odpowiada, jest lekko słodki, a jednocześnie świeży, nie nudny, niemęczący, na ciele utrzymuje się bardzo długo, na pościeli i ubraniach przez 3-4 dni! Wydajność mega wysoka, wystarcza na bardzo długo. Opakowanie jest bez pompki, ale nie miałam żadnego kłopotu z zużyciem go do ostatniej porcji. Skład ma bardzo przyjemny, tuż po wodzie olejek ze słodkich migdałów, masło Shea, sok z aloesu, emolient otrzymywany z krzemionki, gliceryna, ekstrakt z ziaren owsa... bardzo fajny!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!
Garnier Mineral Deodorant Extra Fresh 48h antyperspirant 150 ml, to jeden z moich ulubionych antyperspirantów, do którego wracam co jakiś czas, niezależnie w jakiej formie jest. Spray świetnie rozpyla delikatną mgiełkę, nie tworząc dymowej zawiasy, szybko wysycha pod pachami, nie pozostawia żadnych śladów, wystarczająco skutecznie chroni, nie podrażnia, nawet użyty tuż po depilacji, przyjemnie pachnie i niewiele kosztuje.
Czy kupię ponownie - TAK!!!
Linda Kremowe mydło w płynie o zapachu kwiatu lotosu i aloesu 500 ml, często kupuję te mydła, bo są łatwo dostępne, mało kosztują, ładnie wyglądają w łazience i dobrze spełniają swoje przeznaczenie. Zapach tego okazu jest przyjemny, ale zapach lotosu w nim jest nieco sztuczny, dobrze oczyszcza skórę rąk nie podrażniając i nie wysuszając jej, niweluje brzydkie zapachy ( ryby, cebuli, czosnku... ) w błyskawicznym tempie. Ręce po jego użyciu są miękkie i gładkie, bardzo delikatnie pachną.
Czy kupię ponownie - TAK
Pat&Rub Hipoalergiczny Balsam do rąk 100 ml, niedawno o nim pisałam, stał się moim faworytem, zarówno ze względu na działanie, jak i zapach - uwielbiam jego aromat. Dobrze sprawuje się na mojej niewymagającej skórze rąk - nawilża, wygładza, odżywia i na długo ją aromatyzuje. Recenzja w tytule.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!
Nivea Lip Butter Masło do ust Carmel Cream 19 ml, to masełko zostało moim ulubieńcem, na tyle go polubiłam, że zużyłam aż do ostatniej porcji. Bardzo fajnie nawilża usta, nie bieli ich, w porównaniu z malinowym masełkiem, odżywia, zmiękcza i zapobiega przesuszeniom, pęknięciom, spierzchnięciu. Fantastycznie sprawdzało się zimą, zapewniając ustom długotrwałą ochronę, a i wiosną nie zawiodło. Zapach ma smakowity, jest bardzo, ale to bardzo wydajne!
Czy kupię ponownie - TAK!
L`Oreal Professionel Mythic Oil Olejek odżywczy do włosów 125 ml, kolejny mój faworyt, który swoim działaniem nigdy nie zawodził, a moim włosom oferował piękny połysk, wygładzenie i ujarzmienie. Zapach przyjemny, taki " salonowy ", konsystencja bardzo lekka, z łatwością rozprowadza się po włosach. Stosowałam go zamiast odżywki, na umyte włosy - ułatwiał rozczesywanie i zapobiegał wyrywaniu kosmyków podczas tej czynności, po jego użyciu grzebień po włosach sunie jak po masłu, nawet mocno poplątane włosy wygładza w mig, a także na sucho, by dodać włosom blasku, jak i na same końcówki - w celach upiększających :) Wydajność baaaardzo wysoka!
Czy kupię ponownie - TAK!!!
L`Occitane en Provence Peelingujące mydło Migdał 50 g, mydełko, które potrafi zakręcić w głowie :) Piękny zapach uprzyjemnia stosowanie, peelingujące drobinki delikatnie złuszczają martwy naskórek, delikatna, puszysta pianka subtelnie oczyszcza skórę nie powodując podrażnień, przesuszenia, uczulenia. Zapach nie tylko pozostaje długo na skórze, ale również wypełnia całą łazienkę tym boskim aromatem. Recenzja w tytule.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!
Kreta Net Olive`s Secret Mydło Oliwa z oliwek i Aloe Vera 100 g, cudowne mydełko oliwkowe, które otrzymałam w prezencie od Kasi z Keep calm and be beautiful - dzięki Kochana :* Mydełko pachnie podobnie jak mydło Alep oliwkowe, ale bardziej subtelnie, delikatniej, w działaniu jest bardzo przyjemne, wytwarza delikatną, emulsjopodobną piankę, którą charakteryzują się mydła naturalne, świetnie oczyszcza skórę, nie wysusza jej, wręcz odwrotnie, mam wrażenie, że nawilża, a także wygładza i zmiękcza. Zużyłam z wielką przyjemnością, szkoda, że u nas nie ma oferty tej marki...
Czy kupię ponownie - TAK!!! jeśli znajdę :)
Lewiatan Płatki kosmetyczne 100% bawełny 120 sztuk, takie sobie, zapasy mi się skończyły, kupiłam co było pod ręką - delikatne, miękkie, ale mało chłonne, na szczęście nie rozwarstwiają się, więc całkiem w porządku.
SVR Hydracid C20 krem redukujący zmarszczki 3 ml, próbasek, których mam kilka, za każdym razem przekonuję sie, że nie jest to produkt dla mnie - ma bardzo rzadką konsystencję, raczej jak serum i to w dosyć płynnej wersji, przelewa się przez palce i jakiś taki niefajny zapach, dobrze, że jednak wypróbowałam go przed zakupem, nawet jeśli działa, to mało przyjemności oferuje podczas stosowania.
Czy kupię ponownie - MOŻE... i NIE!
Dziękuję za uwagę - to by było na tyle :)
Czy znacie któreś z tych kosmetyków?
Lubicie, stosujecie, czy macie odmienne zdanie na ich temat?
Miłego wieczoru :)
Etykiety:
Apart,
Bioderma,
denko,
Dr.Nona,
Garnier,
L`Occitane en Provence,
L`Oreal Professionnel,
La Roche - Posay,
Le`Maadr,
Linda,
minirecenzje,
Nivea,
Pat&Rub,
Sylveco,
Verona,
Yves Rocher
piątek, 3 stycznia 2014
Pożegnane w grudniu - denko w minirecenzjach :)
Witajcie Słoneczka :)
Nowy Rok powitany, mam nadzieje, że świetnie się bawiliście w Sylwestrową noc, a nowy rok rozpoczął się pozytywnie i z uśmiechem na twarzy. Wolne dni już za nami, powrót do pracy był ciężki, po takim obfitym odpoczynku ciężko ustawić się na właściwy tor ;) Ale... dziś już rozpoczynamy długi weekend, wolny poniedziałek dobrze wróży ;)
Moja pierwsza notka w nowym roku będzie poświęcona grudniowemu denku, no bo jakby nie patrzeć trzeba zrobić podsumowanie, a więc najpierw zamykam " stare " sprawy, a następnie wkraczam w nowe ;)
Grudzień, przez nadmiar pracy i w związku z przygotowaniami świątecznymi nie obfitował w zużycia, nie miałam czasu, a czasem ze zmęczenia nawet chęci, na jakieś większe zabiegi pielęgnacyjne, nawet balsamowanie sobie odpuszczałam stosując pod prysznicem żel z olejkiem do masażu - mycie i nawilżenie skóry w jednym - dla leniuszków i zabieganych idealne rozwiązanie :)
No to zapraszam na słów kilka o każdym z bohaterów grudniowego denka :)
Joico K-Pak Color Therapy szampon i odżywka do włosów farbowanych po 300 ml każdy, dla mnie duet idealny, nie zawsze tak jest, że odżywka idealnie zgrywa się z szamponem, z reguły jedno z nich gra pierwsze skrzypce, ale nie w tym przypadku... Zarówno szampon, jak i odżywka spisywały się idealnie, czasem używałam jedynie szamponu i olejku z tej że linii zamiast odżywki, ale zazwyczaj stosowałam w parze, pełną recenzję możecie przeczytać TU, z perspektywy czasu nic się nie zmieniło, jestem bardzo zadowolona z tych produktów, moje włosy dzięki nim były doskonale zadbane i chronione, są bardzo wydajne, co usprawiedliwia wysoką cenę :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!
Apart Natural BIOflavon - nektar do kąpieli Awokado i Limonka 750 ml, bardzo fajny płyn o lekkim, świeżym zapachu, który relaksuje, odpręża i długo utrzymuje się na skórze. Faktycznie zawiera witaminy A,E, F, H, B5 i B6, a także ekstrakty roślinne, szkoda tylko że na samym początku figuruje SLS, płyn obficie pieni się, wytwarzając puszystą i delikatną piankę, wydajność dosyć wysoka, a cena niska.
Czy kupię ponownie - TAK
Dermedic Hydrain 2 Nawilżający żel pod prysznic 250 ml, jeden z moich ulubieńców myjących. Zapach nadzwyczajnie świeży, morski, kojarzy mi się z męskimi perfumami o tych że nutach, podczas używania wypełnia całą łazienkę, długo też utrzymuje się na skórze. Skład nie jest wcale bajeczny, choć zawiera roślinny kompleks naśladujący naturalny czynnik nawilżający skórę - NMF, zawiera także SLS, mimo iż jest kosmetykiem aptecznym, moja skóra jednak dobrze toleruje ten składnik, więc nie stronię od kosmetyków z jego zawartością, w tym przypadku tym bardziej nie mam co narzekać, bo żel nie tylko świetnie oczyszczał i odświeżał moją skórę, ale także zapewniał jej miękkość, gładkość i elastyczność. Czy nawilżał? Jakoś nie zauważyłam, ale nie wysuszał, ani nie podrażniał jej, nawet gdy była przesuszona.
Czy kupię ponownie - TAK!!!! jeśli gdzieś go jeszcze znajdę
Choisee Olej do masażu i pielęgnacji ciała Jasmin Mogra & Zielona Herbata 150 ml, dosyć fajny olejek, o całkowicie naturalnym składzie, trocha zbyt płynny, ale przez tą konsystencję łatwo było go stosować, ale dawkować już nie koniecznie :) Dobrze wchłaniał się, jednak najlepiej spisywał się do masażu niżeli do pielęgnacji ciała, w drugim przypadku zostawiał lekki film na skórze. Stosowałam go również pod prysznicem w połączeniu z żelem - mycie i pielęgnacja w jednym, po spłukaniu ciała nie było żadnej tłustej warstewki, tylko nawilżona, miękka i delikatna w dotyku skóra. Zapach ma piękny, naturalny, jaśminowy.
Czy kupię ponownie - MOŻE...
Marionnaud Hand Lotion Green Tea Jasmine 240 ml, ten balsam do rąk bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, nie pokładałam na niego wielkich oczekiwań, a jednak świetnie sobie radził nawet z przesuszoną skórą! Miał lekką konsystencję, dzięki czemu błyskawicznie wchłaniał się nie pozostawiając po sobie żadnej tłustej czy wyczuwalnej warstewki, ślicznie pachniał i był bardzo wydajny, mam go od bardzo długiego czasu, nie stosowałam systematycznie, raczej sporadycznie, a termin ważności na to pozwalał ;)
Wygodny aplikator ułatwiał i umilał stosowanie, a ciekawa buteleczka pełniła rolę dekoracji :)
Czy kupię ponownie - TAK!!! jeśli zdążę, perfumerie Marionnaud mają zniknąć z Polski ;(
Dermedic Hydrain 2 Krem - żel pod oczy intensywnie nawilżający 15 g, genialny! Czy już mówiłam że uwielbiam Hydrain 2? :) Krem o bardzo lekkiej, kremowo-żelowej konsystencji, błyskawicznie wchłaniał się i natychmiastowo zapewniał skórze nawilżenie, odżywienie oraz komfort, latem używałam go " na zimno ", z lodówki - niczym kompres usuwał obrzęki i zmęczenie z okolicy oczu, normalnie także spisywał się na medal! Wielką jego zaletą jest nie tylko skuteczne i długotrwałe działanie, ale także wydajność oraz aplikator z cienkim dziubkiem, który precyzyjnie odmierzał " kropelki " kremu :) Cudowny, lekki, pięknie pachnący, mega wydajny, przyjemny w użyciu... Żadnej cechy negatywnej nie posiada.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!
Masaki Matsushima woda perfumowana Tokyo Smile 40 ml, już dobiła dna, co znaczy, że... bardzo ją lubiłam ;) Zapach przypadł mi do gustu, był lekki, energetyzujący, pozytywny, świeży, a jednocześnie słodkawy, długo utrzymywał się na skórze, zwłaszcza latem!, i jeszcze dłużej na ubraniach. Ładny flakonik, wygodny i precyzyjny atomizer, długa rurka pozwoliła zużyć go do ostatniej kropli, bez wysiłku.
Więcej o tej wodzie przeczytacie w recenzji, o TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!
EpilFeet - maska złuszczająca na bazie kwasów 1 opakowanie, tak zwane kwasoskarpety, które zaskoczyły mnie swoim działaniem i efektami, stopy odzyskały doskonały wygląd, miękkość i gładkość, efekty, mimo upływu czasu, utrzymują się nadal, oczywiście dzięki wsparciu w postaci systematycznej pielęgnacji. Z pewnością po nie jeszcze sięgnę, i to nie raz, pozwalają w łatwy, choć nie bezproblemowy ( łuszczenie się skóry ), sposób poprawić wygląd i kondycję stóp, a łuszczenie da się przeżyć :) O działaniu i efektach przeczytacie, a nawet je zobaczycie, TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!
Dr Irena Eris Pharmaceris D BODY-MOISTATIC Nawilżający balsam do ciała 225 ml, był moim ulubieńcem jeśli chodziło o pielęgnację przesuszonej skóry, szkoda, że już go ciężko znaleźć w sprzedaży, jak dobrze mieć zapasy ;) Moje drugie opakowanie, które zużyłam z taką samą przyjemnością, jak poprzednie - gdy moja skóra była podrażniona, przesuszona, ściągnięta, ten balsam w kilka chwil przywracał jej świetność, zapewniając tym samym komfort mi, bo nic nie piekło, nie ciągnęło, nie swędziało... Lekka konsystencja sprawiała, że balsam szybko wchłaniał się w skórę, nie natłuszczał, nie zostawiał wyczuwalnego filmu, tylko dogłębnie nawilżał, wygładzał i koił skórę. Zapach słabo wyczuwalny, niemal neutralny, wygodna tuba pozwoliła zużyć kosmetyk niemal całkowicie.
Czy kupię ponownie - TAK!!! na allegro jeszcze są ;)
Flos Lek ANTI ACNE MAKE-UP antybakteryjny - próbka podkładu którym uraczyła mnie Patrycja z TheBeautyOfFashion, wypróbowałam, nawet niezły, zapach ma taki... jak woda termalna, nie wiem dla czego mi się tak skojarzyło - świeży, " wodny ", kolorystycznie też świetnie wypadł, choć nie wiem jaki to odcień, jednak nie interesuje mnie to, ponieważ robił z mojej twarzy słoneczko - lśniące i błyszczące :) ani bibułki matujące, ani puder nie były w stanie tego zmienić, makijaż wręcz " spływał " z mojej twarzy, a szkoda, bo krycie również oferował bardzo fajne!
Czy kupię ponownie - NIE
Savonnerie Mydło Marsylskie perfumowane Czerwone owoce 100 g, przepraszam za widok, ale mydełko to było zapakowane jedynie w przezroczystą folię, która by nic " nie powiedziała " o produkcie, całe piękno tego mydła było wytłoczone na nim samym, ale całe info zmyło się w trakcie używania ;) Mydła marsylskie należą do moich faworytów, chętnie po nie sięgam, wersje perfumowane dopiero odkrywam, Owocowe pachniało... bosko! Dobrze pieniło się, świetnie myło, nie podrażniało ani nie ściągało skóry. Recenzję znajdziecie TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!
Terry Balsam do ust Różany malutka próbka w kształcie tabletki wystarczyła na kilka użyć, pierwsze wrażenie okazało się pozytywne, balsam jest treściwy, gęsty, niczym masełko, subtelnie pachniał różami, dobrze trzymał się na ustach, nawilżał i wygładzał je, nabrałam ochoty na pełnowymiarowe opakowanie.
Czy kupię ponownie - TAK!
Juicy Couture Viva La Juicy woda perfumowana miniaturka 1,5 ml, zapach jest określany jako owocowo - kwiatowy, ja jednak czuję w nim tylko kwiatowe nuty doprawione czymś bardzo słodkim, pewnie to ten karmel lub pralinki w nucie bazy tak działają ;) Nie powiem że jest zły, mi się podoba, ale z pewnością nie nadaje się na co dzień, a tym bardziej na upalne dni, będzie męczyć swoją słodyczą, natomiast wieczorem, zwłaszcza gdy są niskie temperatury, zapach cudownie " ogrzewa " i napawa pozytywnym nastawieniem :) Ciekawy, i choć nie kwalifikuje się do tych, które " muszę mieć! " ma w sobie coś takiego, że chciałabym go mieć, flakon prezentuje się dziewczęco i słodko :)
Czy kupię ponownie - MOŻE...
I tak prezentuje się moje grudniowe denko ;)
Co znacie, co stosowaliście, jakie macie opinie o tych produktach?
Miłego wieczorku i udanego weekendu życzę :)
Buziam ;*
Nowy Rok powitany, mam nadzieje, że świetnie się bawiliście w Sylwestrową noc, a nowy rok rozpoczął się pozytywnie i z uśmiechem na twarzy. Wolne dni już za nami, powrót do pracy był ciężki, po takim obfitym odpoczynku ciężko ustawić się na właściwy tor ;) Ale... dziś już rozpoczynamy długi weekend, wolny poniedziałek dobrze wróży ;)
Moja pierwsza notka w nowym roku będzie poświęcona grudniowemu denku, no bo jakby nie patrzeć trzeba zrobić podsumowanie, a więc najpierw zamykam " stare " sprawy, a następnie wkraczam w nowe ;)
Grudzień, przez nadmiar pracy i w związku z przygotowaniami świątecznymi nie obfitował w zużycia, nie miałam czasu, a czasem ze zmęczenia nawet chęci, na jakieś większe zabiegi pielęgnacyjne, nawet balsamowanie sobie odpuszczałam stosując pod prysznicem żel z olejkiem do masażu - mycie i nawilżenie skóry w jednym - dla leniuszków i zabieganych idealne rozwiązanie :)
No to zapraszam na słów kilka o każdym z bohaterów grudniowego denka :)
Joico K-Pak Color Therapy szampon i odżywka do włosów farbowanych po 300 ml każdy, dla mnie duet idealny, nie zawsze tak jest, że odżywka idealnie zgrywa się z szamponem, z reguły jedno z nich gra pierwsze skrzypce, ale nie w tym przypadku... Zarówno szampon, jak i odżywka spisywały się idealnie, czasem używałam jedynie szamponu i olejku z tej że linii zamiast odżywki, ale zazwyczaj stosowałam w parze, pełną recenzję możecie przeczytać TU, z perspektywy czasu nic się nie zmieniło, jestem bardzo zadowolona z tych produktów, moje włosy dzięki nim były doskonale zadbane i chronione, są bardzo wydajne, co usprawiedliwia wysoką cenę :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!
Apart Natural BIOflavon - nektar do kąpieli Awokado i Limonka 750 ml, bardzo fajny płyn o lekkim, świeżym zapachu, który relaksuje, odpręża i długo utrzymuje się na skórze. Faktycznie zawiera witaminy A,E, F, H, B5 i B6, a także ekstrakty roślinne, szkoda tylko że na samym początku figuruje SLS, płyn obficie pieni się, wytwarzając puszystą i delikatną piankę, wydajność dosyć wysoka, a cena niska.
Czy kupię ponownie - TAK
Dermedic Hydrain 2 Nawilżający żel pod prysznic 250 ml, jeden z moich ulubieńców myjących. Zapach nadzwyczajnie świeży, morski, kojarzy mi się z męskimi perfumami o tych że nutach, podczas używania wypełnia całą łazienkę, długo też utrzymuje się na skórze. Skład nie jest wcale bajeczny, choć zawiera roślinny kompleks naśladujący naturalny czynnik nawilżający skórę - NMF, zawiera także SLS, mimo iż jest kosmetykiem aptecznym, moja skóra jednak dobrze toleruje ten składnik, więc nie stronię od kosmetyków z jego zawartością, w tym przypadku tym bardziej nie mam co narzekać, bo żel nie tylko świetnie oczyszczał i odświeżał moją skórę, ale także zapewniał jej miękkość, gładkość i elastyczność. Czy nawilżał? Jakoś nie zauważyłam, ale nie wysuszał, ani nie podrażniał jej, nawet gdy była przesuszona.
Czy kupię ponownie - TAK!!!! jeśli gdzieś go jeszcze znajdę
Choisee Olej do masażu i pielęgnacji ciała Jasmin Mogra & Zielona Herbata 150 ml, dosyć fajny olejek, o całkowicie naturalnym składzie, trocha zbyt płynny, ale przez tą konsystencję łatwo było go stosować, ale dawkować już nie koniecznie :) Dobrze wchłaniał się, jednak najlepiej spisywał się do masażu niżeli do pielęgnacji ciała, w drugim przypadku zostawiał lekki film na skórze. Stosowałam go również pod prysznicem w połączeniu z żelem - mycie i pielęgnacja w jednym, po spłukaniu ciała nie było żadnej tłustej warstewki, tylko nawilżona, miękka i delikatna w dotyku skóra. Zapach ma piękny, naturalny, jaśminowy.
Czy kupię ponownie - MOŻE...
Marionnaud Hand Lotion Green Tea Jasmine 240 ml, ten balsam do rąk bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, nie pokładałam na niego wielkich oczekiwań, a jednak świetnie sobie radził nawet z przesuszoną skórą! Miał lekką konsystencję, dzięki czemu błyskawicznie wchłaniał się nie pozostawiając po sobie żadnej tłustej czy wyczuwalnej warstewki, ślicznie pachniał i był bardzo wydajny, mam go od bardzo długiego czasu, nie stosowałam systematycznie, raczej sporadycznie, a termin ważności na to pozwalał ;)
Wygodny aplikator ułatwiał i umilał stosowanie, a ciekawa buteleczka pełniła rolę dekoracji :)
Czy kupię ponownie - TAK!!! jeśli zdążę, perfumerie Marionnaud mają zniknąć z Polski ;(
Dermedic Hydrain 2 Krem - żel pod oczy intensywnie nawilżający 15 g, genialny! Czy już mówiłam że uwielbiam Hydrain 2? :) Krem o bardzo lekkiej, kremowo-żelowej konsystencji, błyskawicznie wchłaniał się i natychmiastowo zapewniał skórze nawilżenie, odżywienie oraz komfort, latem używałam go " na zimno ", z lodówki - niczym kompres usuwał obrzęki i zmęczenie z okolicy oczu, normalnie także spisywał się na medal! Wielką jego zaletą jest nie tylko skuteczne i długotrwałe działanie, ale także wydajność oraz aplikator z cienkim dziubkiem, który precyzyjnie odmierzał " kropelki " kremu :) Cudowny, lekki, pięknie pachnący, mega wydajny, przyjemny w użyciu... Żadnej cechy negatywnej nie posiada.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!
Masaki Matsushima woda perfumowana Tokyo Smile 40 ml, już dobiła dna, co znaczy, że... bardzo ją lubiłam ;) Zapach przypadł mi do gustu, był lekki, energetyzujący, pozytywny, świeży, a jednocześnie słodkawy, długo utrzymywał się na skórze, zwłaszcza latem!, i jeszcze dłużej na ubraniach. Ładny flakonik, wygodny i precyzyjny atomizer, długa rurka pozwoliła zużyć go do ostatniej kropli, bez wysiłku.
Więcej o tej wodzie przeczytacie w recenzji, o TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!
EpilFeet - maska złuszczająca na bazie kwasów 1 opakowanie, tak zwane kwasoskarpety, które zaskoczyły mnie swoim działaniem i efektami, stopy odzyskały doskonały wygląd, miękkość i gładkość, efekty, mimo upływu czasu, utrzymują się nadal, oczywiście dzięki wsparciu w postaci systematycznej pielęgnacji. Z pewnością po nie jeszcze sięgnę, i to nie raz, pozwalają w łatwy, choć nie bezproblemowy ( łuszczenie się skóry ), sposób poprawić wygląd i kondycję stóp, a łuszczenie da się przeżyć :) O działaniu i efektach przeczytacie, a nawet je zobaczycie, TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!
Dr Irena Eris Pharmaceris D BODY-MOISTATIC Nawilżający balsam do ciała 225 ml, był moim ulubieńcem jeśli chodziło o pielęgnację przesuszonej skóry, szkoda, że już go ciężko znaleźć w sprzedaży, jak dobrze mieć zapasy ;) Moje drugie opakowanie, które zużyłam z taką samą przyjemnością, jak poprzednie - gdy moja skóra była podrażniona, przesuszona, ściągnięta, ten balsam w kilka chwil przywracał jej świetność, zapewniając tym samym komfort mi, bo nic nie piekło, nie ciągnęło, nie swędziało... Lekka konsystencja sprawiała, że balsam szybko wchłaniał się w skórę, nie natłuszczał, nie zostawiał wyczuwalnego filmu, tylko dogłębnie nawilżał, wygładzał i koił skórę. Zapach słabo wyczuwalny, niemal neutralny, wygodna tuba pozwoliła zużyć kosmetyk niemal całkowicie.
Czy kupię ponownie - TAK!!! na allegro jeszcze są ;)
Flos Lek ANTI ACNE MAKE-UP antybakteryjny - próbka podkładu którym uraczyła mnie Patrycja z TheBeautyOfFashion, wypróbowałam, nawet niezły, zapach ma taki... jak woda termalna, nie wiem dla czego mi się tak skojarzyło - świeży, " wodny ", kolorystycznie też świetnie wypadł, choć nie wiem jaki to odcień, jednak nie interesuje mnie to, ponieważ robił z mojej twarzy słoneczko - lśniące i błyszczące :) ani bibułki matujące, ani puder nie były w stanie tego zmienić, makijaż wręcz " spływał " z mojej twarzy, a szkoda, bo krycie również oferował bardzo fajne!
Czy kupię ponownie - NIE
Savonnerie Mydło Marsylskie perfumowane Czerwone owoce 100 g, przepraszam za widok, ale mydełko to było zapakowane jedynie w przezroczystą folię, która by nic " nie powiedziała " o produkcie, całe piękno tego mydła było wytłoczone na nim samym, ale całe info zmyło się w trakcie używania ;) Mydła marsylskie należą do moich faworytów, chętnie po nie sięgam, wersje perfumowane dopiero odkrywam, Owocowe pachniało... bosko! Dobrze pieniło się, świetnie myło, nie podrażniało ani nie ściągało skóry. Recenzję znajdziecie TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!
Terry Balsam do ust Różany malutka próbka w kształcie tabletki wystarczyła na kilka użyć, pierwsze wrażenie okazało się pozytywne, balsam jest treściwy, gęsty, niczym masełko, subtelnie pachniał różami, dobrze trzymał się na ustach, nawilżał i wygładzał je, nabrałam ochoty na pełnowymiarowe opakowanie.
Czy kupię ponownie - TAK!
Juicy Couture Viva La Juicy woda perfumowana miniaturka 1,5 ml, zapach jest określany jako owocowo - kwiatowy, ja jednak czuję w nim tylko kwiatowe nuty doprawione czymś bardzo słodkim, pewnie to ten karmel lub pralinki w nucie bazy tak działają ;) Nie powiem że jest zły, mi się podoba, ale z pewnością nie nadaje się na co dzień, a tym bardziej na upalne dni, będzie męczyć swoją słodyczą, natomiast wieczorem, zwłaszcza gdy są niskie temperatury, zapach cudownie " ogrzewa " i napawa pozytywnym nastawieniem :) Ciekawy, i choć nie kwalifikuje się do tych, które " muszę mieć! " ma w sobie coś takiego, że chciałabym go mieć, flakon prezentuje się dziewczęco i słodko :)
Czy kupię ponownie - MOŻE...
I tak prezentuje się moje grudniowe denko ;)
Co znacie, co stosowaliście, jakie macie opinie o tych produktach?
Miłego wieczorku i udanego weekendu życzę :)
Buziam ;*
Subskrybuj:
Posty (Atom)














