Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Norel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Norel. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 stycznia 2016

Codzienna pielęgnacja z Norel - Żel myjący i Tonik normalizujący Antistress

Witajcie Słoneczka :)
Czysta i zadbana skóra jest podstawa dobrego wyglądu oraz samopoczucia. Najważniejszym krokiem jest skrupulatne, dokładne oczyszczanie cery, co z kolei sprawia, że lepiej chłonie aktywne składniki zawarte w kremach, emulsjach czy serach. Dla mojej mieszanej skóry najlepszą formą oczyszczania są kosmetyki myjące, zarówno mydła naturalne jak również żele, emulsje czy pianki, które zapewniają idealną czystość i świeżość. Oczywiście nie stronię też od płynów micelarnych czy hydrolatów, ale stosuje je głównie po myciu twarzy, w celu usunięcia ewentualnych pozostałości po makijażu oraz łagodzenia skóry. Następnie sięgam po tonik, aby przywrócić skórze właściwą równowagę.

Codzienna pielęgnacja z Norel - Żel myjący i Tonik normalizujący Antistress
Zarówno oczyszczanie jak i tonizowanie skóry w bardzo znaczącym stopniu wpływają na wygląd oraz kondycję skóry. Gdy nie jest ona odpowiednio oczyszczona i przygotowana do dalszych kroków pielęgnacyjnych, nie pomoże nawet luksusowy krem. Podczas wyboru produktów oczyszczających kieruję się nie tylko składnikami, ale również opisem działania oraz dopasowaniem do mojego typu cery lub jej aktualnych potrzeb. Od dwóch miesięcy ten pierwszy, i najważniejszy, krok pielęgnacyjny, należy do żelu myjącego oraz toniku normalizującego Norel z serii Antistress, przeznaczonej do cery mieszanej.

Codzienna pielęgnacja z Norel - Żel myjący Antistress
Słów kilka od producenta 

Antistress to delikatny żel przeznaczony do oczyszczania cery normalnej i mieszanej, również wrażliwej oraz skłonnej do podrażnień. Łagodnie, a zarazem skutecznie oczyszcza skórę z makijażu, zanieczyszczeń i nadmiaru sebum. Zawiera składniki regulujące pracę gruczołów łojowych, dzięki którym cera mniej się przetłuszcza. Nie powoduje ściągnięcia i przesuszenia naskórka. Po użyciu żelu skóra jest czysta, gładka i świeża.

Recepturę żelu wzbogacono w:
• SepicontrolTMA5 - wyciąg z kory cynamonowca, ogranicza wydzielanie sebum i reguluje florę bakteryjną skóry;
• Ekstrakty z korzeni lukrecji i astragalusa - działają przeciwzapalnie, łagodząco, poprawiają koloryt oraz dotlenienie komórek, redukują zaczerwienienia i podrażnienia;
• Pantenol – działa łagodząco, poprawia gojenie naskórka.

Codzienna pielęgnacja z Norel - Tonik normalizujący Antistress
Słów kilka od producenta

Antistress normalizujący, bezalkoholowy tonik dla cery normalnej i mieszanej, również wrażliwej oraz skłonnej do podrażnień. Zawiera składniki regulujące pracę gruczołów łojowych, dzięki którym cera mniej się przetłuszcza. Doskonale tonizuje, nawilża i koi nadreaktywną cerę. Nie powoduje ściągnięcia i przesuszenia naskórka. Po zastosowaniu toniku cera jest delikatna, świeża oraz lekko rozjaśniona i zmatowiona.

Tonik zawiera:
• SepicontrolTMA5 - wyciąg z kory cynamonowca, ogranicza wydzielanie sebum i reguluje florę bakteryjną skóry;
• Ekstrakt z korzenia astragalusa - działa kojąco i przeciwzapalnie, blokuje negatywne reakcje komórek na stres.

Składniki toniku normalizującego: Aqua, Glycerin, Caprylyl/Capryl Glucoside, Capryloyl Glycine, Sarcosine, Cinnamomum Zeylanicum Bark Extract, Astragalus Membranaceus Root Extract, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Xanthan Gum, Parfum.

Składniki żelu myjącego: Aqua, Decyl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Laureth Sulfate, Glycerin, Panthenol, Astragalus Membranaceus Root Extract, Glycyrrhiza Glabra Root Extract, Capryloyl Glycine, Sarcosine, Cinnamomum Zeylanicum Bark Extract, Aodium Acrylates /C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, CI 42090, Parfum.

Produkty przebadane dermatologicznie.

Norel - Żel myjący Antistress
Norel Tonik normalizujący Antistress
Obydwa produkty zostały zamknięte w bardzo ładnych, smukłych butelkach, o pojemności 200 ml każda, wykonanych z przezroczystego, półtwardego tworzywa. Dzięki przezroczystości opakowań, z łatwością możemy śledzić stopień zużywania produktów. Na butelkach znajdują się wszystkie niezbędne informacje dotyczące każdego z produktów, łącznie ze sposobem stosowania, w polskim i angielskim językach.
Posrebrzane elementy ładnie dopełniają minimalistyczny wygład butelek nadając całości eleganckiego wyglądu, nie są jednak praktyczne, sreberko w minimalnym stopniu się złuszcza się, co można zaobserwować w trakcie używania. Przezroczysty korek chroni otwór dozujący przed zanieczyszczeniami, bakteriami i wilgocią, niechcianemu wydostaniu kosmetyku zapobiega główka pompki - jest wyposażona w opcję blokady, wystarczy przekręcić, a kropli nie uroni :)

 Norel - Żel myjący Antistress
Żel myjący Antistress ma półpłynną konsystencję, zieloną barwę oraz stosunkowo wyrazisty, aczkolwiek przyjemny, świeży zapach, który uprzyjemnia stosowanie. Prócz cennych, naturalnych składników żel zawiera SLES, nie unikam tego składnika w kosmetykach, więc mi wcale nie przeszkadza jego obecność, zwłaszcza, że nie przyczynia się on do wysuszenia skóry. Żel dobrze się pieni, wytwarzając przy kontakcie z wodą kremową, białą, emulsjopodobną piankę. Wystarczy mała jego ilość, aby skutecznie oczyścić całą twarz i szyję - dzięki czemu mocno zyskuje na wydajności.
Żel nie wysusza mojej mieszanej skóry, dobrze ją myję, usuwając zabrudzenia, sebum i makijaż, z łatwością się spłukuje, nie pozostawiając na skórze żadnych resztek. Po umyciu skóra jest doskonale oczyszczona, gładka, miękka i wcale nie napięta - powiedziałabym, że ma się całkiem dobrze :) Wygodna pompka bardzo ułatwia stosowanie, precyzyjnie i sprawnie dawkuję potrzebną porcję kosmetyku. Ale po miesiącu stosowania coś się z nią stało, mechanizm przestał działać tak jak należy w wyniku czego wydobycie każdej porcji żelu trwało całe wiekiiiii. Pozostałą część kosmetyku zużywałam " dawkowaniem ręcznym " - odkręcając butelkę i wlewając odrobinę na dłoń. Łatwo nie było, precyzyjnie też nie, ale dałam radę :)
Po umyciu i wysuszeniu czas na tonizację skóry, a więc sięgam po...

Tonik normalizujący Antistress Norel
Tonik normalizujący Antistress ma klasyczną, płynną postać, pomarańczowo-zółte zabarwienie, przypominające jabłkowy sok, oraz przepiękny, owocowo-kwiatowy zapach. Stosowanie toniku wiązało się u mnie z przyjemnością od początku, aż do końca, na odmianę od żelu jego identyczny dozownik działał bez zarzutu! Łatwo się dawkuje, mi wystarczało dwie - trzy pompki na jednorazowe użycie, aplikowałam go na płatek, a następnie przecieram delikatnie twarz, szyję i dekolt.
Przyjemny zapach przez kilka chwil po zastosowaniu ciągle o sobie przypomina. Tonik ma świetny skład i łagodną formułę, doskonale odświeża, tonizuje, zmiękcza i łagodzi skórę. Nie powoduje wysuszenia, podrażnienia, zaczerwienienia, nie oferuje też uczucia ściągnięcia, lecz zapewnia skórze ładne matowe " wykończenie ", delikatność i satynową gładkość. Teraz skóra jest idealnie przygotowana do dalszych działań - krem zaaplikowany na tak " zagruntowaną " cerę znacznie lepiej się rozprowadza, wchłania i z pewnością dogłębniej, znacznie skuteczniej działa!

Codzienna pielęgnacja z Norel - Żel myjący i Tonik normalizujący Antistress
Cena - zarówno żel jak i tonik po 32 zł / 200 ml

Dostępność - sklep Norel, a od niedawna kosmetyki Norel można kupić w Douglasie.

Podsumowując... 

Codzienna pielęgnacja skóry żelem i tonikiem Antistress Norel zapewnia mojej skórze dobry wygląd oraz doskonałe samopoczucie. Po myciu żelem skóra pozbywa się wszystkich zanieczyszczeń, sebum i bakterii, pozostając przy tym gładką i matową, bez przesuszeń i podrażnień, z kolei tonik w kilka chwil przywraca jej równowagę, właściwe pH i delikatność.
Produkty świetnie się uzupełniają w swoim działaniu, przy regularnym stosowaniu normalizują proces wydzielania sebum, rozjaśniają cerę, minimalizują widoczność porów i, oczywiście, doskonale dbają o jej zdrowie.
Dzieło wieńczą kremy, które, po zastosowaniu żelu i toniku Norel, mają szerokie oraz idealnie czyste " pole do popisu " :)

Stosujecie żele do myca twarzy i toniki?
Znacie powyższe produkty Norel`a?
A może polecicie mi inne produkty z tej kategorii?
Miłego weekendu Wam życzę!
                                 

czwartek, 24 września 2015

Norel Mandelic Acid - Tonik żelowy z kwasem migdałowym

Witajcie Słoneczka :)
Jesienna aura nieco destabilizuje moją codzienność, nie ukrywam, że jestem osobą ciepłolubną, a więc każdy spadek temperatury poniżej 20 stopni wprawia mnie w stan " nic mi się nie chcę ". Senność, apatia, spadek nastroju, a do tego mnóstwo spraw na głowie, które trzeba załatwić " na już " - odpocząć, czy przeczekać " zły czas " nie ma jak i kiedy. Szaleństwo!
Ale w tym szaleństwie, są też swoje plusy... Jesień to idealny czas na wprowadzenie do pielęgnacji kwasów, które w znaczący sposób poprawiają wygląd skóry, choć pewnie o tym już wiecie :)

Linia Mandelic Acid Norel`a od dawna mnie kusiła, jakiś czas temu stosowałam kilka próbek z kremem rozjaśniająco-wygładzającym, powiem, że po wstępnym zapoznaniu się przypadł mi do gustu. Jednak swoją znajomość z tą linią rozpoczęłam od zaprzyjaźnienia się z tonikiem żelowym z kwasem migdałowym.
Tonik jest dla mnie absolutnym niezbędnikiem, używam go o poranku jak też na noc, zawsze po oczyszczeniu skóry z makijażu, zanieczyszczeń i sebum, tonizuję ją przed nałożeniem serum oraz kremu. Ze względu na specyfikę i skład tego toniku, można stosować go jedynie na noc, dlatego na dzień wybrałam inny, Normalizujący, idealnie uzupełniający się z żelem do mycia twarzy z tejże linii, ale o nich opowiem za jakiś czas. Dziś chcę się skupić na toniku Mandelic Acid. 

Słów kilka od producenta

Mandelic Acid to bezalkoholowy tonik żelowy o unikalnych własnościach wygładzających i rozjaśniających. Przeznaczony dla każdego rodzaju cery, również delikatnej, naczyniowej i z przebarwieniami.
Dzięki zawartości kwasów wspomaga usunięcie obumarłych komórek naskórka, ujednolica koloryt cery i utrzymuje florę bakteryjną skóry w równowadze. Nie podrażnia i nie piecze.

Receptura toniku zawiera:
  • 6% kwas migdałowy - o działaniu oczyszczającym i rozjaśniającym;
  • glukonolakton - działa przeciwzapalnie i wycisza grę naczyniową;
  • kwas laktobionowy - chroni skórę przed wolnymi rodnikami, likwiduje stany zapalne i doskonale nawilża;
  • hialuronian sodu, pantenol  - o działaniu kojącym i nawilżającym.
Składniki: Aqua, Propylene Glycol, Mandelic Acid, Glycerin, Panthenol, Gluconolactone, Sodium Hyalutonate, Lactobionic Acid, Peg-40 Hydrogenated Castor Oil, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Xanthan gum. 

Produkt przebadany dermatologicznie.
Unikać kontaktu z oczami. Można stosować również w okresie letnim.

Tonik został zamknięty w bardzo gustownej, ładnej, a jednocześnie praktycznej i przyjemnej podczas używania butelce, o pojemności 200 ml, wykonanej z twardego tworzywa. Dzięki przezroczystości butelki, tak jest całkowicie przezroczysta, a to " zamglenie " jest winą toniku :), można śledzić postępy w zużywaniu produktu.
Butelka została opatrzona subtelnym logiem, pełnym składem, opisem produktu oraz określonym sposobem jego stosowania. Nie zabrakło też terminu ważności, ogólnego.

Na szczególną uwagę zasługuje pompka, w którą butelka została wyposażona - raz że jest bardzo wygodną formą aplikacji, a po drugie - higieniczną. Mechanizm pompki działa bez zarzutu, co pozytywnie odbija się na łatwości stosowania kosmetyku, szeroki dozownik, ze specjalnym wgłębieniem, ułatwia wydobywanie kosmetyku, a duży otwór dozujący jest świetnie dopasowany do konsystencji produktu. A więc bez wysiłku i nerwów, kilkoma sprawnymi ruchami wydostajemy tyle produktu, ile potrzebujemy. Ja na jedno użycie potrzebuję 3 pompki toniku - wystarcza nie tylko na twarz, ale również na szyję i dekolt, tak je również kwasem traktuję, wiek nie stoi w miejscu... :)
Uwaga! Aplikator dodatkowo posiada opcję blokady! I choć na co dzień ten gadżet może wydawać się zbędnym, z pewnością docenicie jego walory podczas podróży ;) Żadnego zalania kosmetyczki nie będzie, nawet jeśli solidnie zamykany korek, który chroni dozownik, niechcąco " opuści swoje miejsce " - możemy być spokojne :)

Tonik jest mętny, półprzezroczysty, o mlecznym zabarwieniu, ma półpłynną, żelową, jak sama nazwa wskazuje, konsystencję. Nie jest jednak klejący ani zapychający, więc nie musicie się o to obawiać. Przypomina bardzo lekkie serum do twarzy, niby żelowe, ale błyskawicznie wnikające w skórę, warstewki brak, natłuszczenia - również! Zapachem nie czaruje, pachnie... kwasem, kto stosowała coś podobnego, wie, a kto nie stosował, to może " wyobrazić " sobie jego woń wędrując myślami do czasów dzieciństwa i przypominając sobie zapach ... gabinetu do szczepień :) Takie właśnie mam skojarzenie - lekarskie :)
Na szczęście zapach nie jest mocny, wręcz odwrotnie, bardzo delikatnie wyczuwalny i szybko ulatniający się, więc nie przeszkadza, nie zakłóca przyjemności podczas stosowania, nie odbiera radości z efektów - po prostu jest, aby po chwili bezpowrotnie zniknąć.

Toniku używam regularnie, raz dziennie, na noc, od ponad miesiąca i pierwsze co mogę o nim powiedzieć... jest nadzwyczajnie wydajny! Żelowa tekstura zapobiega wnikaniu produktu w płatek kosmetyczny, nie ma szans aby się wsączył, jak to jest przy tradycyjnym, płynnym odpowiedniku, a więc wszystko to, co wydostajemy z butelki, ląduje na naszej skórze - zero marnowania :)
Jak już wspomniałam, moją idealną porcją jest trzy pompki, które wystarczają na pokrycie twarzy, szyi oraz dekoltu. Tonik z łatwością rozprowadza się sprawnie ślizgając się po skórę, i znowuż zawdzięczamy to jego żelowej konsystencji.
Początkowo miałam wrażenie, że tonik w skórę nie wnika, nie wyczuwałam tego orzeźwienia, tonizacji, natychmiastowego ukojenia, które zapewniają klasyczne toniki. Co więcej, po trzech użyciach zauważyłam nasilone zaczerwienie i delikatne przesuszenie skóry w okolicy brody - to moje wrażliwe miejsce, najbardziej podatne na podrażnienia i uczulenie. Odstawiłam go na kilka dni, gdy problem minął, nieśmiało powtórzyłam aplikację - dzień, drugi, piąty... Wszystko było w jak najlepszym porządku, a więc to skóra pokazywała swoje humory - zaczęłam systematycznie go używać :)

Tonik Mandelic Acid w wyraźny sposób wygładza i ujednolica skórę, co można zaobserwować już po kilku dniach stosowania. Wnikając w skórę zapewnia natychmiastowe uczucie gładkości, delikatności i komfortu. Nie zapycha, nie klei skóry, wchłania się bez reszty, rzeczywiście nie szczypie ani nie piecze skóry, choć moją miejscowo początkowo podrażnił. Po " dotarciu się " problem na szczęście zniknął, co bardzo cieszy. Dobrze nawilża, nie ściąga skóry ani jej nie napina, nie uwidacznia też naczynek, o które chyba najbardziej się obawiałam. Okolicę oczu omijam, szerokim łukiem, ale bardziej w obawie o dostanie się kosmetyku do spojówki. Na szczęście żadnego razu mi się to nie zdarzyło, tonik świetnie " trzyma się "wacika, nie ocieka, ani nie skapuje z niego podczas rozprowadzania - zero zagrożenia, oczywiście ręce też muszą być sprawne :D
Tonik delikatnie zwęża pory, skutecznie oczyszcza, wyczuwalnie wygładza i widocznie wyrównuje koloryt skóry oraz zapobiega powstawaniu niedoskonałości, ale nie niweluje tego procesu całkowicie, niektóre gagatki muszą mieć gdzieś swoje " ujście " :) Bardzo lubię po niego sięgać, bo widzę i czuję znaczącą różnicę w wyglądzie mojej mieszanej, przetłuszczającej się cery. Spodziewałam się bardziej " agresywnego " działania, a tymczasem otrzymałam produkt, który działa skutecznie, a zarazem bezpiecznie.

Cena - 44 zł / 200 ml

Dostępność - sklep Norel, salony kosmetyczne 

Podsumowując... 

Chyba zaczynam coraz bardziej przekonywać się do toników w formie żelu, choć przyznam, ze wcześniej tego sobie nie mogłam wyobrazić. Oczywiście nie zamienię płynnych klasyków na żelowe formuły, ale chętnie połączę ich działanie w jednym celu - dla piękna skóry :) Tonik żelowy z kwasem migdałowym coraz bardziej podbija moje względy, zapewniając skórze ładny i promienny wygląd każdego poranka. Ponieważ poprzez swoje delikatne działanie złuszczające nie tylko oferuje natychmiastowe uczucie gładkości, lecz także pomaga kosmetykom pielęgnacyjnym działać lepiej, skuteczniej, głębiej. Doskonale oczyszczona skóra lepiej chłonie składniki aktywne, a na działanie nie trzeba długo czekać - wystarczy zmrużyć oko :)

Stosowaliście tonik z kwasem migdałowym Norela?
A może znacie inne produkty z linii Mandelic Acid?
Interesują mnie również krem i żel - ciekawa jestem ich działania :)
Miłego wieczoru :*
                               

wtorek, 11 sierpnia 2015

Przetestuj Serum Żurawinowe Face Rejuve od marki Norel Dr. Wilsz!

Witajcie Słoneczka :)
Nie tak dawno pisałam Wam o wspaniałym produkcie - Żurawinowym serum Napinajacym Norel, które, jak z komentarzy wywnioskowałam, pobudziło i Waszą ciekawość. Co więcej, chciałyście móc to serum wypróbować na własnej skórze...
Wraz z marką Norel postanowiliśmy spełnić Wasze życzenie :)

Jeśli prowadzisz aktywnie blog, jeśli jesteś jedną z osób, która pragnie wypróbować to serum, a tym samym poprawić wygląd swojej cery, a później z chęcią podzielić się wrażeniami na swoim blogu - koniecznie ZGŁOŚ SIĘ!

Face Rejuve Serum żurawinowe napinające

Serum żelowe powoduje szybki i przedłużony efekt napięcia i wygładzenia skóry. Serum systematycznie stosowane zapewnia efekt jędrnej i elastycznej skóry. Zmarszczki ulegają rozprostowaniu i wygładzeniu, a skóra odzyskuje blask i młodzieńczy wygląd.
Serum zawiera:
  • PEPHA®-TIGHT - biotechnologicznie pozyskany ekstrakt z algi Nannochloropsis i napinające polisacharydy. Liftinguje, wygładza i ujędrnia skórę, równocześnie stymulując fibroblasty do syntezy kolagenu;
  • Wyciąg z owoców żurawiny - źródło stabilnej witaminy C, rewitalizuje, stymuluje syntezę kolagenu, neutralizuje wolne rodniki i wzmacnia naczynka krwionośne. Lekko rozjaśnia naskórek;
  • Hialuronian sodu - wnika w warstwę rogową naskórka i trwale wiąże w nim wodę uzupełniając jej niedobory. Zapewnia prawidłowe nawilżenie, jędrność i elastyczność skóry, chroniąc ją przed wysuszeniem;
  • Liposomy z witaminami A, E, C i hydroksyproliną - stymulują odnowę kolagenu, regenerują, poprawiają napięcie i elastyczność skóry.
Stosowanie: pod krem, pod makijaż lub jako szybki lift bankietowy.
Pojemność: 30 ml

Ja osobiście z tego serum jestem bardzo zadowolona, dlatego tak chętnie polecam je wszystkim kobietom, nie koniecznie tym " dojrzałym ". Recenzję możecie poczytać na blogu, ale od siebie gorąco zachęcam do wypróbowania tego cudeńka.
Fajnym jest to, że serum można stosować w codziennej pielęgnacji jak również tylko przed " wielkim wyjściem " - w obydwóch przypadkach działa skutecznie i niezawodnie!
Dla jasności... zdjęcia okazują mój egzemplarz, serum, które otrzyma jedna z Was - jest nowe, fabrycznie zapakowane, ofoliowane! Jednym słowem - nietykalne :)
Pamiętajcie o zapoznaniu się z regulaminem, bowiem mieści on kluczowe informacje, w przypadku niedotrzymania któregokolwiek punktu - zgłoszenie nie będzie brane pod uwagę!

Regulamin konkursu " Przetestuj Serum żurawinowe Face Rejuve Norel"

1. Konkurs jest przeznaczony dla blogerek które jednocześnie są PUBLICZNYMI obserwatorami bloga Dobre Dla Urody.
2. Sponsorem oraz fundatorem produktu do testów - Serum żurawinowego Face Rejuve, jest marka NOREL Dr. Wilsz.
3. Biorąc udział w konkursie oświadczasz iż zapoznałaś się z regulaminem i go w pełni akceptujesz.
4. W komentarzu uzasadnij: " Dlaczego chcesz przetestować Żurawinowe serum Napinające " oraz umieść link do swojego bloga.
5. Do zgłoszenia dołącz klauzulę: " Zobowiązuję się do przetestowania i zrecenzowania serum, zamieszczając recenzje na swoim blogu w ciągu 3 tygodni od momentu otrzymania przesyłki".
6. Na Wasze zgłoszenia czekamy od dnia dzisiejszego - 11 sierpni do 18 sierpnia 2015 roku ( włącznie ).
7. Wśród wszystkich poprawnych zgłoszeń Sponsor konkursu wybierze 1 ( jedną ) blogerkę która przetestuje serum.
8. Warunki konieczne do udziału w konkursie:
• Bycie publicznym obserwatorem bloga Dobre Dla Urody
• Polubienie profilu NOREL na Facebooku
• Polubienie profilu NORELna Instagramie ( opcjonalnie )
• Zamieszczenie banera konkursowego u siebie na blogu wraz z linkiem kierującym do notki konkursowej
• Zamieszczenie w komentarzu krótkiego uzasadnienia z pkt. 4 wraz z nickiem, pod którym obserwujesz blog Dobre Dla Urody, imieniem oraz pierwszą literą nazwiska pod którym lubisz Norel na Facebooku oraz z Insta ( jeśli lubisz @noreldrwilsz ).
• Zamieszczenie w komentarzu klauzuli z pkt. 5, a także linku do swojego bloga z udostępnionym banerem konkursowym.
9. Wyniki konkursu zostaną opublikowane na łamach bloga najpóźniej 22 sierpnia 2015 roku.
10. Wybrana osoba zobowiązuje się do wysłania danych adresowych do wysyłki w ciągu 5 dni od momentu okazania się wyników.
11. Kosmetyki wysyłam ja, w ciągu 3 dni roboczych od momentu otrzymania danych adresowych, tylko na terenie Polski!
12. Niedotrzymanie któregokolwiek z punktów regulaminu dyskwalifikuje uczestnika z udziału w konkursie - poprawność zgłoszeń będzie weryfikowana.
13. Link do recenzji na swoim blogu należy wysyłać na mail: tanika@mailmix.pl w celu przekazania firmie Norel.

Baner konkursowy
Wzór poprawnego zgłoszenia:
1) Obserwuję blog Dobre Dla Urody jako...... ( nick )
2) Lubię Norel na Facebooku jako.... ( imię i pierwsza litera nazwiska )
3) Obserwuję Norel na Instagramie jako... ( nick, imię... )
4) Udostępniłam baner na swoim blogu ... ( link )
5) Chcę przetestować Serum Żurawinowe Napinające ponieważ... ( krótka odpowiedź )
6) Zobowiązuję się do przetestowania i zrecenzowania Serum, zamieszczając recenzje wraz ze zdjęciami na swoim blogu w ciągu 3 tygodni od momentu otrzymania przesyłki, a link do recenzji wysłać na mail: tanika@mailmix.pl

Konta, Instagram oraz Facebook Norel`a, są podlinkowane :) Macie tydzień na zgłoszenie się do testowania - niewiele to czasu!
Zapraszamy!
                                   

wtorek, 4 sierpnia 2015

Face Rejuve Lifting Cranberry Serum - Żurawinowe serum Norel`a

Witajcie Słoneczka :)
Porządna porcja składników aktywnych, lekka konsystencja, natychmiastowe działanie oraz niezawodne efekty! To główne cechy kosmetyku, bez którego nie może się obejść żadna kobieta, niezależnie od wieku. Tak, mowa o SERUM! Mnogość wyboru jest zadziwiająca, nic w tym dziwnego - lubimy o siebie dbać, nie chcemy też marnować czasu, stawiamy na skuteczność oraz niezawodność. Popyt jest ogromny, a więc każda marka oferująca kosmetyki pielęgnacyjne, może poszczycić się takowym produktem w swoim asortymencie. Często też nie jednym!

Serum jest idealnym rozwiązaniem dla każdego rodzaju cery - dla młodej, dojrzałej, dla suchej, wrażliwej, mieszanej czy tłustej. Mają też określone zadania do wykonania, a więc tutaj wybór należy wyłącznie do nas - dobieramy serum do problemu, który pragniemy usunąć, zniwelować, pozbyć się ... rozwiązać z korzyścią dla nas :)
Serum od lat jest nieodjemnym elementem mojej codziennej pielęgnacji. Zmieniają się buteleczki, konsystencja zawartości, a także właściwości, które oferują. Ostatnimi czasy stawiam na pielęgnację przeciwstarzeniową - 35+ zobowiązuje :) I wcale nie chcę zatrzymać czasu, bo wiem że jest to niemożliwe, ale zachować piękny wygląd na dłużej - czemu nie?
Zadbana skóra w każdym wieku wygląda pięknie :) Norel o tym wie! I daje nam to, czego pragniemy :) Uwielbiam ich Serum odmładzające Renew Extreme, a dziś opowiem o kolejnym produkcie z tej kategorii - Serum żurawinowe napinające Face Rejuve.

Słów kilka od producenta

Linia Face Rejuve to ekskluzywna linia preparatów liftingująco-rewitalizujących, przeznaczonych do cery z pierwszymi objawami starzenia 30+.
Receptury serii Face Rejuve oparte są na bazie żurawiny kanadyjskiej ( olej z pestek żurawiny, ekstrakt z żurawiny ) oraz ekstrakcie z algi. Żurawina chroni komórki skóry przed stresem oksydacyjnym i wzmacnia ich funkcje immunologiczne, a wysoka zawartość stabilnej witaminy C stymuluje syntezę kolagenu.
Wykorzystana w kosmetykach Face Rejuve żurawina kanadyjskiej pochodzi z kontrolowanych ekologicznie plantacji posiadających certyfikację ORGANIC.
Preparaty Face Rejuve nie zawierają konserwantów oraz charakteryzują się przyjemną, owocową nutą zapachową.

Serum żelowe powoduje szybki i przedłużony efekt napięcia i wygładzenia skóry. Serum systematycznie stosowane zapewnia efekt jędrnej i elastycznej skóry. Zmarszczki ulegają rozprostowaniu i wygładzeniu, a skóra odzyskuje blask i młodzieńczy wygląd.
Aktywne składniki:
  • PEPHA®-TIGHT - biotechnologicznie pozyskany ekstrakt z algi Nannochloropsis i napinające polisacharydy. Liftinguje, wygładza i ujędrnia skórę, równocześnie stymulując fibroblasty do syntezy kolagenu;
  • Wyciąg z owoców żurawiny - źródło stabilnej witaminy C, rewitalizuje, stymuluje syntezę kolagenu, neutralizuje wolne rodniki i wzmacnia naczynka krwionośne. Lekko rozjaśnia naskórek;
  • Hialuronian sodu - wnika w warstwę rogową naskórka i trwale wiąże w nim wodę uzupełniając jej niedobory. Zapewnia prawidłowe nawilżenie, jędrność i elastyczność skóry, chroniąc ją przed wysuszeniem;
  • Liposomy z witaminami A, E, C i hydroksyproliną - stymulują odnowę kolagenu, regenerują, poprawiają napięcie i elastyczność skóry.
Składniki: Aqua, Glycerin, Vaccinium Macrocarpon Fruit Extract, Polysorbate 20, Pullulan, Algae Extract, Sodium Hyaluronate, Hyaluronic Acid, Lecithin, Retinyl Palmitate, Ascorbyl Glucoside, Dipalmitoyl Hydroxyproline, Tocopheryl Acetate, Magnesium PCA, Cetearyl Alcohol, Citric Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Sodium Dehydroacetate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Sodium Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Ci 16225, Parfum, Diethylhexyl Syringylidenemalonate, Caprylic/Capric Triglyceride.

Produkt przebadany dermatologicznie.

Serum zostało zamknięte w prześlicznej, smukłej buteleczce, o pojemności 30 ml, wykonanej z grubego, matowego szkła. Posrebrzane elementy, wykańczające buteleczkę, świetnie dopełniają całość, choć jeśli chodzi o praktyczność, nie zupełnie się sprawdzają. W sumie nie dotyczy to ogółu, lecz głównie miejsca u nasady korka - otóż od otwierania i zamykania go z czasem sreberko się złuszcza, co nie do końca jest komfortowe. Raz że buteleczka zaczyna tracić na swoim luksusowym wyglądzie, a druga sprawa, to lśniące drobinki na twarzy, które, chcąc nie chcąc aplikuję na skórę wraz z serum :) Nie jest to żadnym problemem, ale małą niedogodnością - owszem.

Pompka, w którą buteleczka została wyposażona, pozwala na precyzyjne dawkowanie kosmetyku. Porusza się płynnie, lekko, bez gwałtownego " plucia " czy " wyrzucania " serum niczym z pod ciśnienia, a za to już wielki plus. Gwarantuje komfort podczas stosowania, a długa rurka pozwoli na zużycie produktu do ostatniej kropli. Zresztą buteleczka jest odkręcana, więc z powodzeniem może służyć do ponownego użycia - do przechowywania i komfortowego stosowania samorobionych kosmetyków lub innych, mniej wygodnych w aplikacji specyfików. Ot tylko to łuszczenie się sreberka ...

Otwór dozujący początkowo może wydawać się zbyt mały, ale nic bardziej mylnego - jest idealnie dostosowany do typu oraz konsystencji produktu. Przezroczysty, solidny korek szczelnie się zamyka, zapewniając sowitą ochronę kosmetykowi - aby nie wydostał się on do kosmetyczki w trakcie podróży i t.p., a także chroni go przed zewnętrznymi zanieczyszczeniami, wilgocią, drobnoustrojami. Wielki plus za to, że korek nie pęka, nawet po upadku - tworzywo tego typu często w trakcie użytkowania pokrywa się " siatką " nieestetycznych mikropęknięć, w tym przypadku nic takiego się nie dzieje.
Zafoliowane tekturowe pudełko, w którym serum jest podane, gwarantuje nietykalność produktu, mieści też na sobie wszystkie niezbędne informacje, w tym pełny skład, ogólny termin ważności oraz sposób użycia. W pudełku również znajdowała się próbka Hialuronowego kremu do twarzy - miła niespodzianka :)

Żurawinowe serum ma różowy kolor oraz gęstą, żelową konsystencję przypominającą ...kisiel :) Nie jest twarde, sztywne, klejące, toporne czy też oporne na rozprowadzenie. Wręcz odwrotnie - miękki, delikatny żel z łatwością rozprowadza się po skórze, niczym lekkie masełko.
Prócz cudownej konsystencji serum wyznacza się też przepięknym, ale jednocześnie bardzo delikatnym, subtelnym zapachem. Mi przypomina słodkawy, lekko cierpki, ale zarazem bardzo naturalny zapach żurawinowego dżemu - mmmm, pycha! Jest wyczuwalny w minimalnym stopniu, jedynie podczas aplikacji i to z bliska - by go w pełni docenić, konieczne jest przyłożenie dłoni do nosa po rozprowadzeniu serum :) Więc osoby preferujące bezwonne kosmetyki nie powinne być zawiedzione ;) Zwłaszcza że zapach jest naprawdę mega smakowity i naturalny.

Serum ma dwojakie zastosowanie i równie fantastycznie sprawdza się w obydwóch przypadkach. Można go stosować jako tradycyjne serum na dzień, aplikując na oczyszczoną skrę przed nałożeniem kremu lub nawet solo, w gorące dni świetnie sobie radzi w pojedynkę. Dobrze nawilża moją mieszaną skórę, wygładza, ujednolica i wyrównuje koloryt, pomaga też ujarzmić proces przetłuszczania i to bez wysuszenia czy podrażnienia skóry.
Kilka kropel wystarcza aby pokryć twarz, szyję oraz dekolt. Serum szybko i sprawnie rozprowadza się bez naciągania skóry, czego nie lubię. Po rozprowadzeniu tworzy na skórze delikatnie lepki film, zostawiam więc go dosłownie na jedną minutę, do całkowitego wchłonięcia. Po minucie skóra staje się aksamitnie gładka, delikatna, zmatowiona... perfekcyjna! Na tak przygotowaną skórę nakładam krem lub, w upalne dni, od razu przystępuję do robienia makijażu. Cera po serum jest niczym doskonale " zagruntowane płótno ", w wyniku czego makijaż nie tylko perfekcyjnie się " układa " i wygląda, ale również świetnie utrzymuje się przez kilka dobrych godzin w upały i kilkanaście przy ich braku :)

Żurawinowe serum zostało skomponowane ze składników, które wyznaczają się skutecznym i natychmiastowym działaniem ujędrniającym, napinającym oraz rozświetlającym. Dzięki temu pierwsze trwałe efekty jego stosowania widać już po kilku aplikacjach. Mimo iż nie ma w sobie żadnych drobin, sprawia, że skóra wygląda promiennie, świeżo i młodo :)
Serum można stosować również jako " szybki lift bankietowy ", co też czasami robię, bowiem, jak już wspomniałam, natychmiastowo wygładza, uelastycznia i wyrównuje koloryt jak i samą teksturę skóry. Minimalizuje widoczność porów, koi, łagodzi, zapewnia komfort, a przy tym niweluje świecenie się, przedłuża trwałość i poprawia jakość makijażu - możemy do woli bawić się, nie martwiąc się o wygląd naszej cery. Serum nie zapycha, nie obciąża, nie klei, ani nie tworzy żadnej wyczuwalnej warstwy na skórze. Tak wspaniałe wyniki dają pewność siebie, a więc po jego zastosowaniu możecie być pewne, że olśnicie wszystkich w swoim otoczeniu :) I nie mówię tu tylko o kreacji :D

Cena - 78 zł / 30 ml

Dostępność - sklep Norel

Podsumowując...

Face Rejuve Lifting Cranberry Serum to wspaniałe serum, które wyznacza się świetnie skomponowanym, naturalnym składem, pięknym, subtelnym zapachem, skutecznymi i trwałymi efektami oraz natychmiastowym działaniem. Niezależnie od tego, w jaki sposób będziemy go stosować, czy okazjonalnie, jako lift bankietowy, czy systematycznie, w codziennej pielęgnacji - z efektów i tak zawsze będziemy zadowolone. Aaaa i do tego ładna " oprawa "- bardzo przyjemny i skuteczny kosmetyk o wysokiej wydajności oraz bardzo przyjaznej cenie. Gorąco zachęcam do " rozsmakowania się " w żurawinie od Norel`a :)

Znacie kosmetyki Norel? Które wypróbowaliście i polecacie?
Czy to serum jest Wam znane, a może inne kosmetyki z tej linii stosujecie?
Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami i opiniami :)
Miłego wieczoru :*
                              

poniedziałek, 13 lipca 2015

Ulubieńcy Dobre Dla Urody - czerwiec 2015

Witajcie Słoneczka ;)
Wakacyjny czas obfituje u mnie w trocha większe zasoby wolnego czasu, czego nie mogłam powiedzieć o czerwcu, w związku z czym właśnie w lipcu będzie majowo-czerwcowe denko, na szczęście nie takie ogromne. Dziś chce zaprosić Was do zapoznania się z produktami, które uhonorowałam mianem ulubieńców w czerwcu :)

Są to kosmetyki, które stosuję od kilku miesięcy, doskonale poznałam ich działanie oraz doceniłam wpływ na moją skórę. Na efekty niektórych trzeba było poczekać, z kolei inne zapewniają natychmiastowe rezultaty, co tworzy je wyjątkowymi i z pewnością godnymi polecenia. Jesteście ciekawe dlaczego zdobyły moje uznanie i czemu tak chętnie po nie sięgam?

Oczyszczanie twarzy to podstawa! Przy mojej mieszanej, przetłuszczającej się, z rozszerzonymi porami cerze, skrupulatne oczyszczanie gwarantuje nie tylko uczucie świeżości oraz czystości, ale również zapewnia dobrą kondycję i zapobiega powstawaniu niedoskonałości. Żel do mycia twarzy Biolaven Organic zachwycił od pierwszego użycia, początkowo zapachem, bardzo przyjemnym, kojącym, uspokajającym... a później fajnym działaniem i efektami, które pomagają utrzymać zdrowie i piękno skóry każdego dnia. Świetnie oczyszcza, bez podrażnień, ściągnięcia, zaczerwienienia, zapewnia skórze natychmiastowe uczucie świeżości, a jednocześnie sprawia, iż staje się ona miękka i delikatna w dotyku. Przy systematycznym stosowaniu reguluje proces wydzielania sebum, zwęża pory, zmniejsza widoczność naczynek, a piękny, winogronowo-lawendowy zapach uprzyjemnia stosowanie i zachęca do sięgania po niego. Wspaniały!

Gdy już skóra zostanie porządnie oczyszczona i przygotowana do dalszej pielęgnacji, sięgam po serum. Serum od kilku lat jest moim niezbędnikiem. Już teraz nie stosuję tego typu kosmetyków okresowo czy sezonowo, lecz regularnie, zmieniając jedynie produkt wedle potrzeb czy stanu skóry, pory roku... Norel Face Rejuve Lifting Cranberry Serum działa skutecznie zarówno " na dłuższą metę " jak i w trybie natychmiastowym. Jego skład oraz właściwości zapewniają błyskawiczne efekty, dlatego można go stosować systematycznie lub tylko jako " maseczkę bankietową " - nakładasz i ... wglądasz o kilka lat mniej! Efekt jak po liftingu? Zabiegu liftingującego jeszcze nie miałam okazji wypróbować, więc nie porównam, ale to serum naprawdę DZIAŁA! Wkrótce Wam o nim napiszę, więc dowiecie się co i jak :)

Samo serum nie zawsze wystarcza, nawet mojej mieszanej skórze, dlatego jak tylko się wchłonie, nakładam krem. Na dzień, ostatnimi czasy, są to wersje " acne ", pomagające utrzymać pod kontrolą sebum, ale na noc preferuję bogatsze konsystencje, a wtedy to sięgam po Klapp Hyaluronic Day & Night Cream. Mimo iż jest dosyć treściwy, nie obciąża ani nie zapycha skóry, początkowo lekko ją natłuszcza, ale po kilkunastu minutach wchłania się całkowicie. Niesamowicie cudownie koi i regeneruje skórę, dogłębnie i, co najważniejsze, długotrwale nawilża, zapewniając gładkość, elastyczność, młodzieńczy wygląd. Przy regularnym stosowaniu, ja to czynie od kwietnia, wyraźnie odmładza skórę, wraz z innymi produktami przyczyniając się do zniwelowania zmarszczek i poprawy kolorytu, gęstości oraz ogólnej kondycji skóry. Mega! Wkrótce o nim napiszę :)

Uwierzcie mi, że przy tak skutecznie działających na skórę produktach oraz idealnie skomponowanej codziennej pielęgnacji naprawdę niewiele trzeba, aby " poprawić " urodę :) Przyznam się bez bicia, że za swoje prawie 36 lat, zużyłam zaledwie 3 buteleczki podkładu :D Stosuję go bardzo sporadycznie, bo najzwyczajniej nie mam takiej potrzeby! Przede wszystkim stawiam na skuteczną pielęgnację oraz... dobre pudry, najlepiej matujące, nie zawsze kryjące. Colour Correcting Mattifying Powder to matująco-korygujący puder Catrice mający na celu zmatowić i poprawić wygląd cery. Co też z powodzeniem czyni. Nie obciąża, nie zapycha, świetnie wyrównuje koloryt, jest zupełnie niewidzialny na skórze, ale w mig nadaje jej promienności ( nie blasku! ), dobrze matuje i nie spływa po 3 godzinach wraz z sebum. Na wiosnę, lato i jesień - idealny! Recenzja się kroi :) Pokażę co robi :)

Usta, usta, usta... Ich pielęgnacja i systematyczne nakładanie smarowidełek, dbających o delikatną skórę, to już moja mała obsesja ( co wynika ze stwierdzeń mego męża Wojtasa ). Od kiedy otrzymałam w prezencie od Ines, dzięki Kochana, Balsam do spierzchniętych ust Uriage Bariederm, niemal non - stop po niego sięgam. Zdetronizował nawet ulubionego, bardzo smakowitego, aczkolwiek mniej intensywnie działającego, EOS`a :) Na początku maja borykałam się z okropnym przesuszeniem ust, co nadzwyczaj rzadko mi się zdarza, miałam wrażenie, że zamiast ust mam skorupę, a po chwili były tak nabrzmiałe, jakbym przeszła nieudany zabieg z botoksu :D Smarowałam wszystkim, co posiadam, ale to właśnie ON mi pomógł pozbyć się dyskomfortu i powrócić do normalności. Zapewnia długotrwałe efekty i gwarantuje solidną ochronę, a wygodny i higieniczny aplikator pozwala na stosowanie balsamu nawet bez lusterka i poza domem.

Gdy usta są zadbane, wypielęgnowane, miękkie i delikatne w dotyku, ubieram je w czerwień, a mianowicie kremową szminkę SCARLET Melkior`a :) Jest to cudowna, nasycona, malinowa czerwień, idealnie pasująca zarówno do jasnej, jak i już lekko muśniętej słońcem cery. Kremowa konsystencja miękko układa się na ustach, otulając je delikatną kołderką. Jest bardzo trwała, ale lubi wysuszać przy dłuższym noszeniu, tym nie mniej, jak już wspomniałam, na wypielęgnowanych, dobrze nawilżonych i odżywionych ustach, krzywdy nie zrobi. Odcień bardzo energiczny, dziewczęcy, świeży, pasujący na co dzień i na wyjątkowe okazje!

Znacie któregoś z moich ulubieńców?
Co o nich sądzicie? Który kosmetyk skradł Wasze serce?
Po który z nich najchętniej byście sięgnęły?
Miłego wieczoru Wam życzę :*
                               

poniedziałek, 6 lipca 2015

Norel Renew Extreme Retinol H10 & Vitamin C - serum odmładzające

Witajcie Słoneczka :)
Walka z upałami trwa, jak długo nie było lata, tak teraz wkroczyło nagle w wielkim stylu :) Na ratunek przychodzą chłodne napoje, duża ilość wody wręcz wskazana, także do schłodzenia ciała, kosmetyki z filtrami i zacienione miejsca :) Jeśli chodzi o filtry, początkowo, podczas pierwszych ekspozycji na słońce. zawsze stosuję 50 SPF, ale dodatkową, naturralną ochronę zapewniają mi też kosmetyki z witaminą C. Serum odmładzające Renew Extreme marki Norel zawiera nie tylko witaminę C, ale też retinol oraz wiele innych cennych, naturalnych składników, tworzących z niego prawdziwy skarb dla skóry!

Zanim przejdę do recenzji, chciałabym przybliżyć działanie dwóch aktywnych składników Renew Extreme, bowiem to dzięki ich połączeniu, serum zyskuje taką potężną moc!
Wielu z Was wie, że witamina C jest jednym z najpotężniejszych, i nadzwyczajnie skutecznych, antyoksydantów, który niezawodnie pomaga walczyć z wolnymi rodnikami. Dodatkowo stymuluje syntezę kolagenu, co szczególnie jest niezbędne gdy przekraczamy magiczną 30-kę, oraz w naturalny sposób wspomaga ochronę przeciwsłoneczną!
Prócz tego witamina C ma silne działanie przeciwzapalne, antygrzybiczne, przeciwbakteryjne, wspomaga gojenie się drobnych ranek, uszkodzeń skóry i oparzeń słonecznych. W bardzo skuteczny sposób wzmacnia odporność skóry, regeneruje ją, rozjaśnia przebarwienia oraz pomaga pozbyć się ciemnych kółek pod oczami, które w moim przypadku są utrapieniem :)
Poprzez niezawodne wspomaganie ochrony przeciw promieniowaniu UV, kosmetyki z witaminą C są idealną propozycją na lato, ponieważ stanowią naturalne uzupełnienie dla kremów z filtrami.
Witamina ta jest głównym składnikiem serum odmładzającego Norel.

Kolejnym, nie mniej ważnym, składnikiem jest witamina A, inaczej zwaną retinolemRetinol jest najsilniejszą " bronią przeciwstarzeniową " stosowaną w kosmetyce! Ma silne działanie nawilżające, regenerujące oraz odmładzające - zapobiega powstawaniu zmarszczek i w widoczny sposób poprawia ogólną kondycję skóry.
Retinol, wbrew pozorom, jest pomocny nie tylko w produktach przeznaczonych dla pielęgnacji skóry dojrzałej czy z pierwszymi oznakami starzenia się, ale również dla skóry młodej, wrażliwej, trądzikowej, przetłuszczającej się oraz atopowej.
Retinol działa lekko złuszczająco i rewitalizująco, zapobiega starzeniu się skóry oraz niweluje pierwsze jego objawy, poprzez spłycenie zmarszczek i " wypychanie " ich od wewnątrz. Wspomagająca walkę z trądzikiem, pielęgnuje i normalizuje skórę tłustą oraz atopową. Dodatkowo przyczynia się do regulacji procesu wydzielania sebum, zmniejsza tendencje do powstawania zaskórników i niedoskonałości, wspomaga walkę z trądzikiem oraz przyspiesza proces gojenia.
Zalet cały szereg, prawda? A na domiar dobrego, prócz wyżej wspomnianych dwóch głównych składników, serum zawiera naturalne oleje... - każda skóra je kocha!

Słów kilka od producenta

Jedwabiste serum o konsystencji lekkiego olejku, do stosowania jako intensywna kuracja naprawcza dla każdego rodzaju cery dojrzałej. Zapewnia kom-pleksową pielęgnację odmładzającą i rozjaśniają-cą opartą na skoncentrowanych, zaawansowanych składnikach aktywnych najnowszej generacji - retinolu i witaminie C.
Serum zapewnia skórze aksamitną gładkość i miękkość, bez efektu tłustości. Rozjaśniona, wygładzona, pełna blasku cera odzyskuje wyraźnie młodszy i zdrowszy wygląd.
Unikalna receptura serum zawiera składniki znane  z  działania:
  • 2% Retinol H10- najwyższe stężenie retinolu do pielęgnacji domowej normalizuje dojrzewanie i podziały komórkowe - zniszczony i zrogowaciały naskórek ulega przyśpieszonej odnowie i odmłodzeniu, a rozszerzone pory zwężeniu. Skóra wygładza się, poprawia się jej struktura i koloryt, a wzmocniona synteza włókien kolagenowych i kwasu hialuronowego zapewnia bardziej „zwartą”, jędrną skórę oraz spłycenie  zmarszczek. 
  • 2% witamina C VC IP- wybiela przebarwienia posłoneczne i „starcze” oraz rozświetla zmęczoną, szarą cerę. Chroni przed fotostarzeniem i uszkodzeniami komórek pod wpływem promieniowania UV. Wzmacnia naczynka krwionośne, wspiera syntezę kolagenu i chroni go przed degradacją. Działa również wspomagająco w pielęgnacji cery tłustej - blokuje utlenianie składników sebum, co ogranicza tendencje do powstawania zaskórników.
  • Plantasens®Mink Oil, oleje z pestek winogron, sojowy i tocotrienole- odżywcze i lekkie zarazem oleje zapewniają gładkość i miękkość nawet suchej cerze, bez efektu tłustości.
Składniki: Glycine Soja Seed Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Gossypium Herbaceum Seed Oil, Ascorbyl Tetraisopalmitate, Hydrogenated Retinol, Squalane, Tocotrienol, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Parfum.‎

Produkt przebadany dermatologicznie.

Serum Renew Extreme jest podane w twardym, usztywnionym, tekturowym pudełku o minimalistycznej szacie, które już swoim wyglądem daje znać, iż mamy do czynienia z produktem profesjonalnym.
Na pudełku znajdują się wszystkie informacje, dostępne na stronie - krótki opis marki, produktu, jego pełny skład, spis składników aktywnych wraz z wyszczególnionym działaniem. Nie zabrakło również sposobu użycia, tabelki określającej dla jakiego wieku serum jest polecane oraz terminu ważności, ogólnego.
Wewnątrz znajdziemy nie tylko buteleczkę z serum, ale i małą niespodziankę :) Zauważyłam że marka do pełnowymiarowych kosmetyków dołącza próbkę produktu, zazwyczaj zbliżonego według kategorii wiekowej bądź działania :) U mnie to anti-age :) Fajny pomysł muszę przyznać, bowiem dzięki temu możemy odkryć ciekawy produkt, który, być może, zastąpi w przyszłości obecny okaz.

Mała buteleczka, wykonana z grubego, ciemno - brązowego szkła, kryje w sobie 10 ml tego magicznego eliksiru zwanym serum odmładzającym. Etykieta, nawiązująca swoją szatą do opakowania, zawiera jedynie nazwę produktu, określoną pojemność oraz adres www strony producenta - niewiele da się na niej pomieścić ;)
Zakręcany korek, wyposażony w gumowy uchwyt stanowi ładne wykończenie oraz tworzy spójną całość - przyjemną dla oka oraz wygodną w użyciu.
Ciemne szkło idealnie chroni zawartość - zarówno przed światłem dziennym czy też promieniami słonecznymi - co w dużej mierze przyczynia się do przedłużenia terminu ważności.

Szklana pipeta pozwala na precyzyjne dawkowanie produktu, a miękki, gumowy uchwyt jedynie ułatwia sprawę. Buteleczka jest piękna, a jednocześnie doskonale chroni kosmetyk, jest lekka, praktyczna w użyciu oraz bezproblemowa podczas przewożenia - gdy liczy się każdy centymetr kosmetyczki :)
Serum ma postać oleistą, ale nie jest to " tłusty ", gęsty olej, lecz należący do gatunku tych lekkich, tylko proszę nie mylić z suchym! Ma półpłynną konsystencję, dzięki czemu rozprowadza się bardzo szybko i bezproblemowo, co szczególnie jest ważne, bowiem stosuje się go w ilości minimalnej - kilka kropel zdecydowanie wystarcza na całą twarz i szyję.
Zachwycił mnie również jego zapach - bardzo przyjemny, aczkolwiek trudny do określenie... Ma w sobie coś ziołowego, a jednocześnie kwiatowego, świeży, z nutką słodyczy, kojący, odprężający, a zarazem dodający energii. Nie za mocny, ani też słaby, dobrze wyczuwalny, ale nie przeszkadzający. Utrzymuje się na skórze przez kilka chwil, potem znika...

Renew Extreme stosuję od ponad półtora miesiąca, zawsze na noc, tak jak zaleca producent, i choć spodziewałam się, że serum wystarczy na długo, nie myślałam, że aż TAK długo :) Została mi jeszcze 1/3 buteleczki, jak na taką pojemność, to bardzo dobry wynik!
Serum najlepiej aplikować na jeszcze wilgotną skórę, oczywiście po wcześniejszym dokładnym oczyszczeniu jej, wówczas świetnie się rozprowadza, lekko ślizgając się po twarzy, oraz znacznie szybciej wnika w skórę. Nadzwyczajnie przyjemny, naturalny zapach uprzyjemnia stosowanie, odświeża skórę i pobudza zmysły.
Serum szybko wnika w skórę natychmiastowo ją nawilżając, odżywiając oraz kojąc. Jak wiecie, ja mam skórę mieszaną, w stronę tłustej, serum absolutnie jej nie natłuszcza, nie obciąża, nie klei, nie zostawia żadnej wyczuwalnej warstewki na jej powierzchni.

Pierwsze efekty pielęgnacji, oprócz tych natychmiastowych oczywiście, są widoczne, i wyczuwalne, już po tygodniu regularnego stosowania. Skóra staje się bardziej promienna, wygładzona, subtelnie rozjaśniona. W moim przypadku również regulacje wydzielania sebum da się zauważyć gołym okiem - skóra po nocy nie jest przetłuszczona, nawet w strefie T nie ocieka sebum!
Po miesiącu można doświadczyć już bardziej spektakularne efekty w postaci ujędrnionej, gładkiej skóry pełnej młodzieńczego blasku. Mimiczne zmarszczki zostają spłycone, nawet te czołowe, lwie, które są moim utrapieniem. Poprawie uległ też koloryt oraz sama struktura skóry - jest delikatniejsza, ale bardziej napięta, jak po lekkim liftingu. Pory zminimalizowane, naczynka " zneutralizowane " - czytać mniej widoczne :) Skóra znacznie piękniejsza, ujednolicona, delikatna w dotyku, mniej wybredna...
Serum można stosować pod krem, ja zazwyczaj stosuję solo, ponieważ jego działanie w zupełności spełnia wymagania i potrzeby mojej skóry, więc nie przesadzam, aczkolwiek z kremem kilka razy próbowałam - był zbędny :)

Cena - 74 zł / 10 ml

Dostępność - sklep Norel

Podsumowując...

Gdy zapada noc, moja skóra, otulona delikatną woalką Extreme Retinol H10 & Vitamin C odpoczywa w najlepsze, by o poranku rozbłysnąć... Nie, nie, nie blaskiem sebum, lecz promiennością, młodzieńczym, zdrowym blaskiem. Wiek nie jest barierą, bowiem zawsze możemy wyglądać świetnie, wystarczy tylko odpowiednio o siebie dbać :)
Odmładzające serum Norel nie tylko świetnie pielęgnuje skórę, pięknie pachnie i wyznacza się wysoką wydajnością, ale oferuje tez rewelacyjne efekty i z pewnością zapobiega starzeniu się skóry. A lepiej zapobiegać niżeli " leczyć " - prawda?

Znacie kosmetyki Norel`a?
A może wypróbowaliście działanie tego serum na sobie?
Stosujecie kosmetyki z witaminą C i retinolem?
Miłego wieczoru Wam życzę :*