Pogoda ostatnimi czasy nas nie rozpieszcza, a na poprawę nastroju najlepsze są ... piękne zapachy! Wprowadzają nas w stan relaksu, napawają optymizmem, przywołują miłe wspomnienia i pozwalają poczuć się o niebo lepiej :)
Moją aromaterapią na ponure, deszczowe, burzowe dni, których niestety będzie coraz bardziej przybywać, są ulubione perfumy, pachnące świece i ... peelingi do ciała z naturalnymi granulkami Joanna. Zachwycają nie tylko pięknymi zapachami, ale również pozytywnymi, soczystymi kolorami oraz przyjemnym, a zarazem skutecznym działaniem. Stosuję je od lat, dlatego cieszą mnie systematycznie pojawiające się nowe wersje zapachowe. Bowiem peelingi te pozwalają rozkoszować się cudownymi aromatami, dopasowanymi do naszych preferencji, upodobań, a nawet nastroju, pod prysznicem :) Wybierać naprawdę jest w czym - jak widzicie na jednym, dwóch czy trzech u mnie się nie skończyło ;)
Joanna Peelingi z naturalnymi granulkami - od producenta
Nasza seria drobnoziarnistych peelingów Naturia jest przyjazna dla środowiska, zapewnia odpowiednią higienę oraz pielęgnację ciała. Seria składa się z dwunastu produktów drobnoziarnistych, wśród których znajdziemy dwa wygładzająco - odżywcze peelingi z balsamem oraz dziesięć peelingów o właściwościach myjąco - wygładzających.
Myjące peelingi do ciała z biodegradowalnymi drobinkami pochodzenia naturalnego pozyskiwanymi z tropikalnych orzechów rosnących w Ameryce Południowej. Delikatnie złuszczają martwy naskórek, oczyszczają skórę, poprawiają jej koloryt i odświeżają ciało. Receptura kosmetyków dodatkowo została wzbogacona naturalnymi substancjami odżywczymi. Po zastosowaniu peelingów skóra jest oczyszczona, gładsza i świeżo pachnąca.
Najbardziej smakowite peelingi Joanna Naturia to zdecydowanie Truskawka i Malina :) Te nasycone, pozytywne barwy czerwieni w asyście słodkiego, owocowego aromatu, przywołującego smaki lata, poprawiają humor w kilka chwil! Żelowa, treściwa konsystencja wypełniona mnóstwem malutkich, złuszczających drobinek, jest bardzo komfortowa w użyciu. Nie ocieka, nie spływa z mokrych dłoni czy ciała, sprawnie się rozprowadza, przyjemnie masując ciało. Peelingi precyzyjnie złuszczają martwy naskórek, w asyście cudownych, owocowych zapachów zapewniają przyjemne doznania podczas każdego stosowania. Po użyciu peelingów skóra jest doskonale oczyszczona, jedwabiście gładka, miękka i przyjemna w dotyku oraz otulona subtelnym aromatem truskawki lub maliny - zależy co wybieram :)
Kolejnymi moimi ulubieńcami do złuszczania skóry są pobudzające peelingi Naturii pierwszy o zapachu Czarnej porzeczki, drugi - Grejpfruta. To zupełna przeciwność dwóch poprzedzających " słodziaków " - ich zapachy są zdecydowane, wyraziste, soczyste, a zarazem dodające energii w trybie natychmiastowym! Zwłaszcza grejpfrut - mega orzeźwienie, pobudzenie i dotlenienie skóry gwarantowane! Pachnie miąższem i skórką grejpfruta, cudownie odzwierciedlając ich naturalną woń. Czarna porzeczka nieco delikatniejsza, ale niezwykle oryginalna, sprawia, że zarówno skóra, jak i zmysły, podczas oczyszczania oraz złuszczania ciała, czerpią pozytywną energię! Drobnoziarniste peelingi Joanny wyznaczają się nie tylko skutecznością działania, ale również wysoką wydajnością - jak na taką pojemność wystarczają naprawdę na długo! Skóra po użyciu tych gagatków jest fantastycznie gładka, ujędrniona, ujednolicona i delikatna w dotyku, a ja pobudzona i zmotywowana do działania!
No i na koniec zostawiłam dwójkę peelingów zmysłowych, które, dzięki swoim kojącym aromatom, są dla mnie idealnym uwieńczeniem wieczorowego rytuału oczyszczania :) Czarna róża to cudowne połączenie płatków róż z nutą ambry - pachnie niczym dobre perfumy, pozostawiając na skórze swój subtelny, zmysłowy i niezwykle kobiecy aromat. Konopie zawsze świetnie wypada w wydaniu Joanny, miałam już przyjemność z całą linią kosmetyków z konopi tej marki. Drobnoziarnisty peeling Naturia Konopie pachnie niezwykle gustownie, świeżo, a zarazem otulająco, pobudza zmysły, a zarazem pozwala się wyciszyć i czerpać przyjemność pod prysznicem i jeszcze dłuuuuugo po nim. Zapachy tych dwóch peelingów utrzymują się na skórze najdłużej, ale wliczając fakt, że obydwa bardzo przypadły mi do gustu - jest to pozytywną cechą! Bardzo lubię po nie sięgać przed wieczorowym wyjściem - świetnie robią to, co do nich należy :)
Cena - 5,46 zł / 100 g każdy Dostępność - e-sklep Joanna, drogerie, w tym internetowe, markety, supermarkety. Podsumowując... Nowe wersje peelingów do ciała z naturalnymi granulkami Joanna Naturia świetnie wpisują się w moje preferencje zarówno zapachowe, jak i oczyszczające. Małe, i bardzo urocze, opakowania pozwalają zabierać je ze sobą zawsze i wszędzie, do tego są mega wygodne w użyciu, co też nie jest bez znaczenia. Drobnoziarniste peelingi wyznaczają się wysoką wydajnością, rewelacyjnie złuszczają, wygładzają, uelastyczniają, ujędrniają ciało i sprawiają, że skóra po ich użyciu staje się delikatnie miękka, niczym jedwab! I to bez żadnych podrażnień, wysuszeń, dyskomfortu. Jest wygodnie! Jest pachnąco! Jest kolorowo! Jest skutecznie i... po prostu pięknie jest!
Znasz te małe, urocze peelingi Joanny?
Sięgasz po drobnoziarniste peelingi czy wolisz gruboziarniste?
Która wersja zapachowa najbardziej Ci odpowiada? Która kusi?
Miłego!
Witajcie Słoneczka :)
Ostatnimi czasy o nowościach Laboratorium Joanna, a mianowicie o Botanicals for Home Spa, zrobiło się głośno! Wcale mnie to nie dziwi, bowiem kosmetyki te wyznaczają się świetnymi, przyciągającymi wzrok opakowaniami, co więcej kuszą niską ceną, a dodatkowo zachwycają działaniem, efektami i zapachami :) Dotychczas miałam okazję poznać dwie linie, pierwszaz Ekstraktem z Konopi, o której pisałam TU, drugą jest Mleczko Owsiane, o której dziś właśnie piszę :)
Niby taki zwyczajny, pospolity owies, a tak naprawdę wyznacza się niezwykle silnymi właściwościami energetyzującymi. Zawiera mnóstwo cennych substancji odżywczych, regenerujących i nawilżających, między innymi związki mineralne oraz witaminy A, B1, B2, B6, B12, K, PP i E. Mleczko owsiane, to nic innego jak emulsja, składająca się z ekstraktu ziaren owsa, która skutecznie wzmacnia warstwę lipidową naskórka, chroni ją i zapobiega utracie wody. Mleczko owsiane poprawia gładkość i elastyczność skóry, regeneruję oraz łagodzi podrażnienia, szczególnie polecane jest dla skóry suchej. Jak się sprawdzają u mnie kosmetyki z Mleczkiem Owsianym Botanicals for Home Spa? Czym się odróżniają od Konopi? Dowiesz się z dzisiejszego wpisu :)
O linii Botanicals for Home Spa Oat Milk słów kilka...
Botanicals for Home Spa to seria produktów do kompleksowej pielęgnacji ciała z wyselekcjonowanymi ekstraktami roślinnymi, które mają dobroczynny wpływ na skórę. Serię tworzą trzy linie zapachowe, każda z innym składnikiem aktywnym: czarną różą, mleczkiem owsianym i konopiami. Każda z linii zapewnia kompleksową pielęgnację ciała, oferując: żel pod prysznic, peeling, balsam oraz krem do rąk. Linia z Mleczkiem Owsianym o działaniu odżywczym i nawilżającym pomagają przywrócić zmęczonej skórze zdrowy blask i energię, przywracając jednocześnie odpowiedni poziom nawilżenia.
Peeling do ciała z Mleczkiem Owsianym - od producenta Gruboziarnisty peeling do ciała z mleczkiem owsianym polecany jest do pielęgnacji każdego rodzaju skóry, a szczególnie skóry zmęczonej, szarej i pozbawionej zdrowego blasku. Naturalne drobinki skutecznie złuszczają martwy naskórek oczyszczając skórę i poprawiając jej koloryt. Mleczko owsiane odżywia i nawilża skórę.
Peeling do ciała z mleczkiem owsianym to połączenie myjącego balsamu, o kremowej teksturze, z mnóstwem drobin w brązowo-żółtej tonacji. Drobiny mają nieregularne kształty i są dosyć ostre, co pozytywnie odbija się na efektach złuszczania. Dzięki kremowej bazie proces peelingowania jest bardzo przyjemnym zabiegiem, oferującym jedynie pozytywne doznania. Podczas gdy drobiny złuszczają martwy naskórek, kremowy " balsam " pielęgnuje, nawilża i zmiękcza skórę, amortyzując przy okazji ostre drobiny. Peeling świetnie wygładza skórę, wyrównuje jej fakturę, delikatnie ujędrnia, a przy tym wcale nie podrażnia, nawet na obszarach delikatnych. Słodkawy, otulający zapach nie do końca jest w moim guście, ale brzydki też nie jest - w chłodne dni " smakuje " lepiej, rozgrzewa zmysły :) Po spłukaniu peelingu, co przychodzi z łatwością, czuję delikatność ciała, ale jeszcze bardziej spotęgowany efekt odkrywam po wysuszeniu skóry. Jest ona tak jedwabista, delikatna i gładka, że aż trudno przestać ją dotykać! Wygodne opakowanie, znane z peelingów Joanny, ułatwia dawkowanie produktu, a ładna szata graficzna i kolorystyka cieszą oko :) Peelingz mleczkiem owsianym doskonale się u mnie sprawdza, pokochałam go od pierwszego użycia! Nie podrażnia skóry, nie obciąża jej, nie pozostawia żadnej warstwy, jedynie perfekcyjną gładkość, delikatność i komfort, na długo!
Kremowy żel pod prysznic z Mleczkiem Owsianym - od producenta Kremowa formuła tego pielęgnującego żelu polecana jest do mycia każdego rodzaju skóry, a szczególnie zmęczonej i pozbawionej witalności. Mleczko owsiane o działaniu nawilżająco-odżywczym przywraca skórze zdrowy blask i energię, a uwodniona lanolina uzupełnia pielęgnacyjne działanie żelu.
Używać do codziennej kąpieli pod prysznicem. Dla pełnego efektu pielęgnacji polecamy stosowanie peelingu i balsamu z tej linii.
Żel pod prysznic z mleczkiem owsianym jest podany w smukłej, prostej butelce, którą bez problemu obsłużysz nawet jedną, w dodatku mokrą, ręką :) Górę korka wieńczy klapka, pod którą kryje się otwór dozujący - wystarczy przechylić i wycisnąć odpowiednią porcję kosmetyku. Elastyczna butelka, podatna na naciskanie, ułatwia tę czynność, co zapewnia wygodę stosowania. Żel z mleczkiem owsianym wyznacza się kremową, średniej gęstości konsystencją i słodkawym, powiedziałabym nawet ciasteczkowym, zapachem :) Na krótką metę mi nie przeszkadza, ale jeśli miałabym porównywać go z wersją konopną, to zdecydowanie konopie rządzi - bez dwóch zdań! Pomijając nie do końca mojowy zapach, z działania tego żelu jestem jak najbardziej zadowolona! Podczas mycia, stosuję go w połączeniu z siateczkową gąbką, żel mocno się pieni, wytwarzając puszystą, białą pianę. Nie tylko doskonale oczyszcza i myje skórę, ale jednocześnie ją odświeża i ... pielęgnuje. Tak, tak - jest niczym balsam do mycia. Po spłukaniu piany skóra jest gładka, miękka i bardzo delikatna w dotyku, po osuszeniu ręcznikiem jeszcze bardziej się upewniam w skuteczności jego walorów pielęgnacyjnych. Rzeczywiście skóra nie jest ściągnięta, przesuszona, zaczerwieniona, tylko otulona komfortem, miękkością i subtelną słodyczą. Zapach, na szczęście dla mnie, długo się nie utrzymuje, więc po chwili zapominam o jego obecności, ale delikatność skóry pozostaje na długo!
Odżywczy balsam do ciała z Mleczkiem Owsianym - od producenta Bogata i szybko wchłaniająca się formuła tego odżywczego balsamu polecana jest szczególnie do pielęgnacji skóry zmęczonej, pozbawionej witalności i wymagającej odżywienia. Mleczko owsiane o działaniu odżywczym i nawilżającym połączone z odżywczymi emolientami pomagają przywrócić zmęczonej skórze zdrowy blask i energię.
Balsam stosowany regularnie wyraźnie poprawia elastyczność skóry, odżywia ją i pielęgnuje pozostawiając lekką ochronną warstwę.
Balsam do ciała z mleczkiem owsianym trochę czekał na swój pierwszy raz, po zapoznaniu się z peelingiem i żelem, a potem kremem do rąk, nieco obawiałam się jego zapachu. Jednak, jak się okazało już po pierwszym użyciu, byłam w błędzie. Otóż ten cudownie delikatny, kremowy i gęsty specyfik, o kremowo-żelowej konsystencji, bardziej przypominający krem do ciała, niżeli balsam, pachnie niemal neutralnie! Owszem, da się wyczuć w nim " owsianą słodycz ", ale jest ona tak subtelna, że chce się nią otulić i pozostać w tym " kokonie " na długo :) Balsam, mimo bogatej tekstury, cudownie się rozprowadza po skórze, pod wpływem jej ciepła staje się niezwykle delikatny i chłonny. Wnika w skórę błyskawicznie, i tak samo błyskawicznie ją nawilża, wygładza i koi. Podczas aplikacji zapewnia mojej skórze subtelne uczucie świeżości i orzeźwienia, nie chłodzi, ale zdradza, iż działanie jego jest dogłębne :) Skóra po użyciu balsamu rzeczywiście odzyskuje energię i witalność. Staje się mega gładka, delikatna i miła w dotyku. Nie pozostawia na moim ciele żadnej wyczuwalnej warstewki, wchłania się całkowicie, wyraźnie nawilżając, odżywiając i zapewniając przyjemne uczucie ulgi, szczególnie na przesuszonych partiach ciała. Balsam natychmiastowo poprawia wygląd i kondycję skóry. Nie wiem jak radzi sobie z ujędrnieniem, bo aż tak systematyczna w balsamowaniu ciała nie jestem, ale owszem, ładnie wygładza ciało, nadając mu jedwabistości, przez co staje się mega kuszące! Przez swoją treściwość, balsam mocno zyskuje na wydajności, niewiele go trzeba, aby zapewnić ciału komfort i piękno!
Odżywczy krem do rąk z Mleczkiem Owsianym - od producenta Bogata, szybko wchłaniająca się formuła tego odżywczego kremu polecana jest szczególnie do pielęgnacji zniszczonej skóry dłoni. Zawarte w kremie mleczko owsiane znane jest ze swojego działania nawilżająco-pielęgnującego, a 10% masła shea wzmacnia odżywcze działanie kremu.
Krem do rąk z mleczkiem owsianym wręcz zachwyca swoją minimalistyczną, a zarazem bardzo gustowną, szatą graficzną. Przepięknie prezentuje się zarówno na szafce nocnej, jak i w torebce czy ... w dłoniach :) Wygodny korek, zamykany na klik, mieści pod klapką otwór dozujący, a miękka, elastyczna tubka usprawnia dawkowanie i wydobywanie kremu. Krem do rąk, na pierwszy rzut oka,ma lekką, kremowo-żelową konsystencję, dopiero gdy zaczynam rozprowadzać go po skórze, czuję treściwość i bogactwo formuły. Po krótkim wmasowywaniu krem wchłania się w skórę pozostawiając na jej powierzchni delikatny, wilgotny film. Nie natłuszcza, ani nie klei skóry jakoś wyraźnie, ale zostawia po sobie ślad na dotykanych dłońmi czy palcami powierzchniach. Dlatego też krem służy mi wyłącznie do nocnej regeneracji dłoni, a z tym zadaniem radzi sobie doskonale! Krem bardzo dobrze nawilża i odżywia skórę, nawet mocno przesuszoną, wygładza ją, uelastycznia i otula ochronną warstewką. Zapach nie jest wyraźny, ani mocny, jak w przypadku żelu czy peelingu, co mnie osobiście cieszy. Lekko wyczuwalne, słodkawe nuty nie przeszkadzają mi w zasypianiu, choć, przyznam, że trwałością zadziwiają - nawet o poranku czuję nutkę kremu na skórze. W czasie gdy ja śpię, on naprawia wszystkie szkody i usuwa negatywne skutki dnia poprzedniego, a wtem, o poranku, budzę się z wygładzonymi i delikatnymi w dotyku dłońmi. Przesuszenia, podrażnienia, szorstkość są zniwelowane, a ja mogę się cieszyć zadbaną, piękną skórą.
Cena: Peeling do ciała - 12,13 zł / 200 g; Żel pod prysznic - 8,34 zł / 240 ml; Balsam do ciała - 12,13 zł / 240 g; Krem do rąk - 6,44 zł / 75 g.
Dostępność - e-sklep Joanna, drogerie, w tym internetowe, markety, supermarkety. Podsumowując...
Kosmetyki do ciała z Mleczkiem Owsianym Botanicals for Home Spa bardzo przypadły mi do gustu. Pod względem pielęgnacyjnym, według mnie, radzą sobie odrobinę lepiej od konopi. Balsam do ciała i krem do rąk wpisują się w moje preferencje idealnie, błyskawicznie się wchłaniają i nie zapychają skóry. Balsam do ciała nie zostawia po sobie żadnej wyczuwalnej warstewki - za co go uwielbiam! Dodatkowo intensywnie pielęgnują, nawilżają i odżywiają skórę, darując jej komfort na długo! Żel pod prysznic znacząco zmiękcza skórę, co jest wyczuwalne po każdym jego użyciu - jest niczym balsam pod prysznic. Z kolei peeling to absolutny mistrz wygładzenia - ciało po złuszczaniu jest delikatne, gładkie i miękkie niczym jedwab, a dodatkowo dobrze nawilżone i otulone komfortem! Zapachem kosmetyki z mleczkiem owsianym nie do końca mnie cieszą... Owszem, jest on przyjemny, kojący, otulający, ale nieco za słodki, może zimą będzie lepiej pasować, teraz bezkonkurencyjnie przegrywa z konopiem, który uwielbiam:)
Miałaś już okazję poznać te nowości Joanny?
Stosowałaś Mleczko Owsiane? Jak Ci się podoba działanie i jak oceniasz zapach?
Która linia Botanicals for Home Spa najbardziej Cię kusi?
Miłego wieczoru Ci życzę :*
Witajcie Słoneczka :)
Konopie, od pewnego czasu stało się niezwykle popularnym surowcem stosowanym nie tylko w medycynie, ale również w branży kosmetycznej. Ze względu na swoje wyjątkowo skuteczne właściwości oraz odżywczo-regenerujące działanie na skórę, konopie świetnie się sprawdza w kosmetykach pielęgnacyjnych. Ekstrakt z konopi ma również działanie przeciwzapalne i antyseptyczne, jest bezpieczny i wyjątkowo delikatny w działaniu, dlatego kosmetyki konopne są szczególnie polecane osobom o delikatnej, wrażliwej skórze, skłonnej do podrażnień, przebarwień oraz innych dolegliwości skórnych.
Wyciąg z konopi jest bogatym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych, zwłaszcza kwasu linolowego, omega-6 i omega-3. Prócz tego zawiera kwasy oleinowy, palmitynowy, gamma-linolenowy oraz proteiny, aminokwasy, minerały i witaminy A, D, E, K. Korzystnie wpływa na właściwości obronne naszej skóry, prócz tego skutecznie ją nawilża, odżywia, regeneruje i ... leczy. Jednym słowem ekstrakt z konopi kompleksowo dba o skórę pielęgnując, chroniąc i przedłużając jej młodość na dłużej. Laboratorium Kosmetyczne Joannaumiejętnie wykorzystując profesjonalną wiedzę oraz ten cenny dar natury stworzyło linię kosmetyków Botanicals for Home Spa z Ekstraktem z Konopi. Niemal od dwóch miesięcy stosuję całą serię składającą się z żelu pod prysznic, peelingu, balsamu do ciała oraz kremu do rąk - jak się sprawdzają u mnie te kosmetyki? Właśnie o tym dziś przeczytacie :)
O linii Botanicals for Home Spa słów kilka... Botanicals for Home Spa to seria produktów do kompleksowej pielęgnacji ciała z wyselekcjonowanymi ekstraktami roślinnymi, które mają dobroczynny wpływ na skórę.
Serię tworzą trzy linie zapachowe, każda z innym składnikiem aktywnym: Czarną Różą, Mleczkiem Owsianym i Konopiami. Każda z linii zapewnia kompleksową pielęgnację ciała, oferując: żel pod prysznic, peeling, balsam oraz krem do rąk.
Kremowy Żel pod prysznic z Ekstraktem z Konopi - słów kilka od producenta Kremowa formuła tego pielęgnującego żelu polecana jest do mycia każdego rodzaju skóry z oznakami odwodnienia. Nawilżający ekstrakt z konopi połączony z uwodnioną przywracają skórze odpowiedni poziom nawilżenia, dają uczucie miękkości i gładkości.
Używać do codziennej kąpieli pod prysznicem. Dla pełnego efektu pielęgnacji polecamy używanie peelingu i balsamu z tej linii.
Kremowy żel pod prysznic jest podany w smukłej, poręcznej butelce zamykanej " na klik "czarnym korkiem. Otwór dozujący, ukryty pod klapką, początkowo może wydawać się nieco za mały, ale w praktyce okazuje się, że jest on świetnie dostosowany zarówno do konsystencji, jak i do typu produktu. Żel z ekstraktem z konopi jest biały, ma półpłynną, gładką i kremową konsystencję, średniej gęstości, oraz przepiękny, świeży, a zarazem otulający zapach. Niejednokrotnie miałam przyjemność stosować kosmetyki z konopiami wyznaczające się specyficznym zapachem, ten żel jest zupełnie inny! Konopny zapach, w jego przypadku, jest niezwykle kojący i przyjemny, co pozytywnie się odbija na chętnym stosowaniu - relaks dla ciała i zmysłów gwarantowany! Na skórze jednak długo się nie utrzymuje. Żel pod prysznic w połączeniu z wilgotną gąbką, ja stosuję siateczkową, świetnie się pieni, wytwarzając puszystą, białą pianę. Doskonale oczyszcza i myje skórę, zapewniając jej świeżość na długo. Łatwo się spłukuje, nie wysusza mojej normalnej skóry, nie powoduje jej podrażnienia ani uczucia ściągnięcia, wręcz odwrotnie... Po osuszeniu ręcznikiem skóra jest miękka, gładka i bardzo przyjemna, wręcz delikatna w dotyku - stan ten utrzymuje się aż do kolejnego mycia. Wydajnością żel też zadziwia - na jedno mycie wystarcza niewielka ilość żelu. Do bardziej gruntownego oczyszczania i wygładzenia ciała stosuję drobnoziarnisty peeling z tej serii :)
Drobnoziarnisty Peeling do ciała z Ekstraktem z Konopi - od producenta Drobnoziarnisty peeling do ciała z ekstraktem z konopi polecany jest do pielęgnacji każdego rodzaju skóry, także skóry z oznakami odwodnienia. Naturalne drobinki delikatnie złuszczają martwy naskórek oczyszczając skórę i poprawiając jej koloryt. Ekstrakt z konopi przyczynia się do przywrócenia skórze odpowiedniego poziomu nawilżenia.
Drobnoziarnisty peeling do ciała jest zamknięty w wygodnej tubie, znanej już z wcześniejszych wersji peelingów Joanny, przyozdobionej gustowną etykietą nawiązującą do konopnej linii. Szeroki, solidny korek umożliwia tubie stanie do góry... dnem? :) Jak zwał, tak zwał - jednym słowem kosmetyk ciągle znajduje się tuż przy otworze dozującym, w każdej chwili gotowy do użycia. Pod klapką korka, solidnie zamykaną na zatrzask, kryje się otwór dozujący - otwieram, wyciskam, używam - komfortu i przyjemności z dawkowania nie da się ukryć :) Peeling do ciała z ekstraktem konopnym ma postać gęstego żelu, o jasno-bursztynowym zabarwieniu, w którym zostały zatopione malutkie drobiny. Mnóóóóóóóstwo drobin ze zmielonych pestek moreli! Żelowa baza ułatwia równomierne rozprowadzenie peelingu, zapobiega też powstawaniu mikrouszkodzeń i podrażnień na skórze spowodowanych ostrymi drobinkami. Peeling, mimo iż do mocnych ździeraków nie należy,bardzo przyjemnie się stosuje. Delikatnie złuszcza martwy naskórek, świetnie wygładza ciało, pobudza go, zapewniając przy tym pozytywne, bardzo przyjemne doznania. Idealny do stosowania co 2-gi -3-ci dzień, w zależności od kondycji i potrzeb skóry. Na szczególna uwagę zasługuje obłędny zapach, który, mimo iż nawiązuje do aromatu żelu pod prysznic, jest od niego trochę mocniejszy, intensywniejszy i bardziej wyrazisty. Przepiękny!!! Mi osobiście znacząco uprzyjemnia zabieg oczyszczania, przez dłuższy czas przypomina też o swojej obecności na skórze ( jeśli nie używam po nim balsamu do ciała ). Po osuszeniu ciała ręcznikiem czuję pod palcami delikatność i gładkość swojej skóry - jest niczym jedwab! Drobnoziarnisty peeling nie podrażnia ani nie wysusza skóry, nie powoduje jej zaczerwienienia, pozostawia ją jedwabiście gładką, miłą w dotyku i otuloną subtelnym aromatem. W sumie nie zawsze mam potrzebę nawilżania skóry, ale, aby w pełni zatroszczyć się o ciało, co kilka dni sięgam po nawilżający balsam do ciała z konopiem :)
Nawilżający Balsam do ciała z Ekstraktem z Konopi - od producenta Głęboko nawilżająca formuła tego lekkiego, kremowego balsamu pielęgnuje każdy rodzaj skóry z oznakami odwodnienia. Ekstrakt z konopi o działaniu nawilżającym połączony z odżywczym olejem arganowym zapewniają skórze optymalną pielęgnację.
Balsam stosowany regularnie nawilża i odżywia skórę przywracając jej elastyczność i jedwabistą gładkość.
Nawilżający Balsam do ciała został ulokowany w takiejże butelce, jak żel pod prysznic, tyle że, dla naszego komfortu, została ona wyposażona w pompkę z dozownikiem. Pompka znacząco ułatwia dawkowanie, nie zacina się, płynnie " wydaje " porcje kosmetyku, posiada też opcje blokady, która ułatwia przechowywanie oraz przewożenie produktu. Szata graficzna, jak w przypadku pozostałych kosmetyków serii, jest niezwykle gustowna i przyjemna dla oka. Na etykiecie, oczywiście, znajdziemy też wszystkie niezbędne informacje dotyczące produktu oraz jego stosowania. Balsam do ciała z ekstraktem z konopi jest dosyć gęsty, a zarazem lekki i delikatny w dotyku, konsystencją przypomina gęsty jogurt. Przy kontakcie z ciałem, a mianowicie pod wpływem jego ciepła, balsam staje się niezwykle kremowy, z łatwością się rozprowadza po skórze, sprawnie po niej się ślizgając, natychmiastowo zapewnia wyraźne uczucie nawilżenia i ukojenia. Wchłania się stosunkowo szybko, nie pozostawiając po sobie żadnej wyczuwalnej ani widocznej warstwy. Nie obciąża, nie natłuszcza, nie zapycha ani nie klei skóry, nie powoduje też podrażnienia. Ciało po użyciu balsamu jest doskonale nawilżone, wygładzone, odżywione, uelastycznione, a jednocześnie przyjemnie satynowe w dotyku. Efekt ten utrzymuje się przez dłuższy czas, czym zapewnia komfort nawet lekko wysuszonej słońcem skórze. Zapach balsamu dodatkowo uprzyjemnia jego stosowanie - odpręża, relaksuje, koi, na długo otulając bardzo subtelną wonią, wychwytywaną przy każdym poruszeniu się. Świetny! Bardzo chętnie go używam, bowiem oferuje jedynie przyjemne doznania i długotrwałe efekty, bez obciążenia i zapychania skóry. Uzupełnieniem linii, jak również kompleksowej pielęgnacji, jest konopny krem do rąk.
Nawilżający Krem do rąk z Ekstraktem z Konopi - od producenta Lekki krem polecany do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju skóry dłoni, także młodej . Zawarty w kremie ekstrakt z konopi znany jest ze swoich właściwości nawilżających i natłuszczających. Trójglicerydy kwasu kaprylowego i kaprynowego zapobiegają odparowywaniu wilgoci z powierzchni skóry i chronią ją przed działaniem szkodliwych czynników zewnętrznych.
Nawilżający krem do rąk otrzymujemy w niezwykle gustownej, cemno-zielonej tubce, wykonanej z elastycznego tworzywa, przyozdobionej złoconymi akcentami. Stabilny, twardy korek, zamykany na klik, umożliwia tubce stanie do góry zgrzewem, dzięki czemu krem ciągle spływa ku otworowi dozującemu. Opakowanie nie tylko ładnie się prezentuje, ale również przekłada się na komfort stosowania, co ma ogromne znaczenie. Krem do rąk z ekstraktem z konopi ma zbitą, kremowo-żelową konsystencję, która pry kontakcie ze skórą staje się miękka i podatna do rozprowadzenia. Krem równomiernie się " układa " i błyskawicznie wchłania wyraźnie nawilżając, odżywiając i wygładzając nawet przesuszoną skórę rąk. Mimo zawartości masła shea i oleju makadamia wcale nie natłuszcza, ani nie klei delikatnej skóry - wchłania się całkowicie, pozostawiając na niej subtelnie wyczuwalny ochronny film. Zapach jest powściągliwy, acz bardzo delikatny i niezwykle naturalny - tak, krem, z całej czwórki, najbardziej czuć marihuaną, co wcale nie jest złe :D Koi, uspokaja, odpręża, niweluje wszystkie stresy dnia codziennego ... Stosuję go na noc, w celu aromaterapeutycznym i pielęgnacyjnym - zasypiam jak dziecko, a o poranku dłonie są gładkie, delikatne i miękkie jak aksamit :) Skóra jest wyraźnie odżywiona, zregenerowana i uelastyczniona. Przy regularnym stosowaniu, co najmniej raz dziennie ( czy nocnie ;) ), konopnykrem zapewnia dłoniom długotrwałą ochronę, odporność na wysuszenie i stały poziom nawodnienia, nawet przy częstym myciu rąk. Mój " must have " na szafce nocnej! Genialny!
Cena: Krem do rąk - 6,29 zł / 75 g; Żel pod prysznic - 8,15 zł / 240 g; Peeling do ciała - 11,85 zł / 200 g; Balsam do ciała - 11,85 zł / 240 g
Dostępność - e-sklep Joanna, drogerie, markety, supermarkety. Podsumowując... Botanicals for Home Spa Cannabis Seed to świetne kosmetyki, kuszące zarówno pięknymi opakowaniami, jak i niezwykle przyjemnymi zapachami. Po bliższym zapoznaniu się odkryłam ich walory, nie tylko estetyczne :) Darują prawdziwą przyjemność podczas stosowania, czym niezwykle umilają pielęgnację i zachęcają do sięgania właśnie po nie. Poprzez swoje właściwości nawilżająco-odżywcze zapewniają skórze wyraźną gładkość, miękkość i delikatność. Cudowny, kojący zapach subtelnie otula ciało, wprawiając zmysły w stan relaksu i odprężenia. Według mnie jest to bardzo udana linia! Gorąco polecam! Po odkryciu konopnych kosmetyków, mam ogromną ochotę poznać pozostałe wersje z tej serii - Czarną różę i Mleczko owsiane :)
Stosowałaś kosmetyki z linii Botanicals for Home Spa Cannabis Seed?
A może poznałaś Czarną Różę czy Mleczko Owsiane?
Jak u Ciebie się sprawdzają te kosmetyki?
Miłego wieczoru i udanego weekendu życzę :*
Witajcie Słoneczka :)
W końcu ten pracowity tydzień za mną, choć nie do końca, bo weekend też niesie za sobą bardzo dużo pracy, tak, czasem tak miewam, ale jednak odpoczynku choć trocha posmakuję, a przynajmniej mam taką nadzieję ;)
Dziś chcę Wam opowiedzieć o kosmetyku, który ostatnimi czasy daruje mi wiele przyjemności - skórze zapewnia cudowną gładkość i komfort, a zmysłom niesamowitą przyjemność - Peeling cukrowy Zielona Herbata od Fresh&Natural.
Cukrowe peelingi zdecydowanie należą do moich ulubieńców, preferuję je bardziej od solnych, ponieważ są delikatniejsze w działaniu, nie powodują podrażnień na mojej skórze, nie szczypią, gdy dostaną się do zadrapań czy ranek i bardzo delikatnie, ale skutecznie i bezinwazyjnie, oczyszczają ją z martwych komórek.
Efekty zazwyczaj otrzymuję te same jak po solnych peelingach, ale bez nieprzyjemnych doznań w postaci drapania czy szczypania skóry - no jak ich nie uwielbiać? To niemożliwe :)
Jednak cukrowy peeling to określenie szerokie, nie każdy jest dobry, nie każdy też zły, kwestia oceny jest zawsze indywidualna, bo wiele czynników składa się na to, jak nam służy, czy też nie, oraz jakie efekty i doznania zapewnia.
Słów kilka od producenta
Peeling cukrowy Zielona Herbata zawiera suszone kwiaty hibiskusa zanurzone w specjalnej mieszance olejów roślinnych oraz kryształki cukru, które usuwają martwe komórki naskórka, idealnie wygładzając i zmiękczając skórę.
Peeling poprawia elastyczność, ujędrnia i nawilża. Pachnie orzeźwiająco zieloną herbatą.
Peeling NIE ZAWIERA: SLSów/SLESów, parabenów, silikonów, parafiny, wazeliny, barwników, substancji modyfikowanych genetycznie, ale ZNAJDZIEMY w nim NATURALNE oleje i masła roślinne, wyciągi roślinne, ekstrakty, olejki eteryczne i zapachowe.
Aktywne składniki peelingu:
HIBISCUS - zmiękcza, ujędrnia i łagodzi
ZIELONA HERBATA - pobudza aktywność skóry do regeneracji i odbudowy
CUKIER - złuszcza, odżywia i wygładza skórę
OLEJ Z PESTEK WINOGRON - regeneruje, uelastycznia, natłuszcza
OLEJ ARGANOWY BIO - nawilża, ujędrnia i regeneruje
OLEJ ZE SŁODKICH MIGDAŁÓW - odżywia i łagodzi
WITAMINA E - chroni, ujędrnia, natłuszcza
Produkt przebadany dermatologicznie. Peeling jest odpowiedni dla wegan i wegetarian!
Opakowanie peelingu to twardy, szeroki ale niski słoiczek, o pojemności 250 g, wykonany z przezroczystego tworzywa, zakręcany metalową pokrywką. Na słoiczku mieści się papierowa plomba, która zapewnia o nietykalności produktu, prócz tego odczytamy z niej termin ważności produktu.
Po odkręceniu pokrywki naszym oczom okazuje się aluminiowe wieczko dodatkowo zabezpieczające peeling.
Etykieta utrzymana w delikatnym, romantycznym stylu, mieści na sobie logo marki, nazwę produktu oraz jego opis.
Na spodzie słoika znajdziemy etykietę zawierającą bardziej obszerne informacje, między innymi też sposób użycia oraz pełny skład.
Peeling ma idealną, według mnie, konsystencję, nie jest gęsty ani zbity, nie jest też rzadki, z łatwością więc go nabiera się i aplikuje, nie spływa z wilgotnej skóry, trocha się obsypuje w trakcie masowania, ale to przecież normalny stan rzeczy.
Drobinki cukru są małych rozmiarów, delikatnie, ale zdecydowanie, masują skórę czym wprawiają w stan relaksu i odprężenia, intensywność peelingu można pogłębiać dokładając kolejną porcję kosmetyku, naciskiem dłoni regulujemy jego intensywność - kto jak lubi :)
Producent informuje, że peeling może rozwarstwiać się, co jest naturalnym procesem i nie stanowi wady produktu, w swoim okazie tego zjawiska jakoś szczególnie nie zauważyłam, owszem odrobina olejku czasem zbiera się na górze, ale nie jest to typowe rozwarstwianie się, które nieraz obserwowałam w innych produktach tego typu.
Pewnie dla Was, jak również dla mnie, będzie dziwnym fakt, że peelingZielona Herbata nie ma wcale zielonego koloru, lecz bordowy :) Zapach mnie oczarował od pierwszego otwarcia słoiczka... niesamowicie piękny, naturalny, ale tu znowu zonk, nie zgodzę się z producentem, że pachnie on zieloną herbatą, ja czuję najpiękniejszy na świecie aromat hibiskusowej herbaty :) Boski! Świeży! Soczysty! Delikatnie słodki... Uwielbiam go, mogę tak wąchać w nieskończoność...
Podczas używania peelingu zapach nasila się, staje się jeszcze bardziej wyczuwalny, intensywniejszy, ale w tym przypadku jest to zaletą, ponieważ nie jest przekombinowany, ani mdły, z pewnością każdej z Was przypadnie do gustu :)
Peeling stosuję wedle zaleceń producenta, nakładam na ciało małymi porcjami i masuję przez 2-3 minuty, największy " nacisk " wywierając na partie objęte wrogim cellulitem, tak mam GO, a także na łokciach i kolanach, ale nie zmywam peelingu od razu, pozostawiam go na kilka minut, by cudowne, naturalne składniki, które zawiera, jeszcze lepiej wniknęły w moją skórę.
Po spłukaniu peelingu skóra jest lekko natłuszczona, ale w żadnym stopniu nie obciążona, nie klejąca, dlatego też nie "ścieram " tej olejowej warstewki ręcznikiem, lecz delikatnie go dociskam, usuwając jedynie nadmiar wody, olejek pozostaje na skórze, a po kilku minutach wchłania się całkowicie, pozostawiając ją gładką, delikatną, bardzo przyjemną w dotyku.
Skóra po peelingu jest doskonale nawilżona, odżywiona, delikatnie ujędrniona i pachnąca, ten boski aromat wręcz wnika w nią i cieszy zmysły węchu jeszcze przez długi czas!
Peeling, mimo zawartości olejków eterycznych, nie podrażnia mojej skóry, nie oferuje też uczulenia.
Wydajność oceniam jako bardzo dobrą, ale to kwestia indywidualna :)
Cena - 34,90 zł / 250 g ale... warto polować na promocje, których w sklepie nie brakuje ;)
Podsumowując... Ten peeling, to mój pierwszy kosmetyk Fresh&Natural, zachwycałam się ich opakowaniami, bo są bardzo ładne, i praktyczne, ale gdy poznałam zawartość... uzależniłam się! Lubię dzielić się kosmetykami z ukochanym mężem, naprawdę, nigdy mu ich nie żałuję, ale nie tym razem - jest mój i tylko MÓJ!
Nie przeszkadza mi, że Zielona herbata, " smakuje " jak Hibiskusowa, bo zapach, działanie, konsystencja i efekty, które zapewnia ten peeling, są niesamowite!
Serdecznie polecam - nie rozczarujecie się ♥
Ale UWAGA! Uzależnia!
Znacie kosmetyki Fresh&Natural?
Które produkty próbowaliście i polecacie?
Jakie peelingi bardziej lubicie - cukrowe czy solne?
Mam też olejek do ciała, ale o nim napiszę wkrótce, jeszcze testuję ...
Udanego i pogodnego weekendu Wam życzę :*