Witajcie Słoneczka,
W tym miesiącu mocno spóźnione to moje denko i aktywność spadła, także na Waszych blogach, za co bardzo przepraszam, utrata bliskiej osoby wykoleiła mnie z normalnego rytmu, ale przecież to normalne prawda? Emocje, myśli, serce były gdzie indziej, a na siłę nie chcę nic robić...
Chce Wam tylko powiedzieć, abyście nigdy nie odkładali na później tego, co możecie zrobić już dziś, to dotyczy nie tylko zwyczajnych, codziennych spraw, ale także relacji z bliskimi, zwłaszcza tych, z którymi dzielą nas kilometry, pamiętajcie, by zawsze, w tym pośpiechu i życiu na wysokich obrotach, znaleźć czas dla kochanych ludzi, bo życie potrafi zaskakiwać, a potem może okazać się, że jest już za późno...
A tak prezentuje się moje lutowe denko :)
Zainspirowana próbkowymi zmaganiami wielu z Was, postanowiłam zabrać się też za swoją kolekcję - ilość trocha mnie przeraża, ale zauważyłam, że mam w tych zbiorach wiele ciekawych produktów, które wstępnie mogę ocenić, by w przyszłości zdecydować się na wybór pełnowymiarowego opakowania, już kilka fajnych kosmetyków odkryłam, więc uważam próbki, za bardzo przydatną rzecz :)
No to zaczynamy!
Perfecta Miss Marine peeling i krem do ciała 200 g i 200 ml, produkty te może i mnie nie zachwyciły jakoś nadzwyczajnie, ale przyznam, że były przyjemne w użyciu, peeling świetnie radził sobie ze złuszczaniem martwego naskórka, dobrze wygładzał i delikatnie napinał ciało, nie był ostry, ale tego teraz moja skóra potrzebuje najmniej, krem z kolei dosyć fajnie nawilżał skórę, nie zaoferował żadnych podrażnień, zapach nie do końca mój... ale nie jest zły - tu pełna recenzja.
Czy kupię ponownie - NIE
Piz Buin After Sun Tan Intensifier Lotion with Tanimel 200 ml, to mleczko po opalaniu wzmacniające opaleniznę, wiem że jeszcze nie sezon :) ale zostało mi po lecie, więc zużyłam do ciała i stóp :) To mleczko gości u mnie niemal każdego lata, świetny produkt, który w pełni spełnia swoje zadanie, gęsta, kremowa konsystencja sprawia, że mleczko rewelacyjnie nawilża skórę, koi podrażnienia, także te posłoneczne, regeneruje i wygładza, nie obciąża ani nie klei skóry, ładny zapach uprzyjemnia stosowanie, wydajność na plus, wystarcza go na długo!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!
Pat&Rub Sweet Balsam nawilżający do ciała dla dzieci i niemowląt 200 ml, świetny produkt, który doskonale pielęgnował skórę nie tylko moich dzieci, sama kilka razy sięgałam po niego w okresach mocnego przesuszenia skóry, balsam ma dosyć gęstą konsystencje, ale z łatwością rozprowadza się na skórze, początkowo bieli, ale po kilku chwilach całkowicie wchłania się pozostawiając ochronną, nieklejącą warstewkę na skórze, ma przyjemny zapach i wysoką wydajność, a dziecięcy rysunek na tubce dodaje jej uroku - świetny produkt! Nie tylko dla maluchów ;)
Czy kupię ponownie - TAK!!!
L`Occitane en Provence Red Cherry Nawilżające mleczko do ciała 75 ml, świetne pod każdym względem, jestem nim zauroczona, zapach ma obłędny, zapewnia niesamowitą rozkosz dla zmysłów i dobrą pielęgnację ciała - nawilża, szybko wchłania się, nie natłuszcza, nie podrażnia, bezproblemowo rozprowadza się, a do tego ma w sobie subtelne, rozświetlające, złote drobinki, które dodają skórze delikatnego blasku, mam ochotę na pełnowymiarowe opakowanie, zakupię na lato, podkreśli piękno opalenizny - recenzja :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!
Baylis & Harding Sweet mandarin & grapefruit cleansing hand wash 500 ml, mydło w płynie do mycia rąk o zapachu mandarynki i grejpfruta totalnie mnie rozczarowało :( Zaciekawiła mnie ta firma, więc skusiłam się, dobrze, ze chociaż było w promocji, więc zapłaciłam tylko 10 zł, nie 25... Skład był tak skutecznie zaklejony przez dystrybutora, że nie dało się go po prostu oczytać, teraz już wiem czemu - tuż po wodzie znajduje się SLS, dalej same sztuczne składniki, ani mandarynką, ani grejpfrutem tam nawet nie pachnie, witaminy A,B i C są, ale niemal na samym końcu składu, zapach jest bardzo sztuczny, chemiczny, co więcej przyczynił się do nadmiernego przesuszenia moich rąk - nigdy więcej! Choć kolekcja Royale Bouquet tej marki bardzo mnie nęci :)
Czy kupię ponownie - NIE!!!!
BeBeauty Spa Sól do kąpieli Regenerująca Morska 600 g, lubię, no lubię te sole z Biedronki :) Morska ma przyjemny, świeży, orzeźwiający zapach, delikatnie barwi wodę na niebiesko, nie ściąga skóry, nie podrażnia, nie powoduje innych skórnych dolegliwości, kąpiel z jej użyciem jest przyjemna i relaksująca, skóra staje się wygładzona i delikatnie pachnie morską bryzą ;)
Czy kupię ponownie - TAK!!
Pollena-Ostrzeszów Biały Jeleń Hipoalergiczna emulsja do higieny intymnej z jaśminem i macierzanką 300 ml, spodobała mi się ze względu na ładny zapach, ale również nie zawiodła pod względem pielęgnacji, jest przeznaczona do skóry wrażliwej, skłonnej do alergii, choć nie wiem, czy u alergików sprawdziłaby się, ponieważ skład nie jest zbyt dobry, na drugiej pozycji znajduje się SLS, wspomniane ekstrakty jaśminu i macierzanki są na samym końcu składu, ja jednak nie jestem wrażliwcem, więc mi szkody nie zrobiła, wręcz odwrotnie - dobrze myła, nie podrażniała, nie powodowała dyskomfortu, zapewniała świeżość na długi czas. Emulsja ta miała bardzo płynną konsystencję, przez co traciła na wydajności, cena niska, więc nie będę się do tego czepiać :)
Czy kupię ponownie - MOŻE...
PharmaCF Intimea Emulsja do higieny intymnej o właściwościach ochronnych 300 ml, na początku lutego skończyła mi się emulsja Pollena, a przy okazji zakupów w Biedronce postanowiłam ją wypróbować, no cóż, mogę powiedzieć, zeszła mi jak woda, konsystencję też ma podobną, ta pojemność wystarczyła mi na 2,5 tygodnia, dramatu nie ma, bo kosztowała... 3 zł :) Pomijając marną wydajność, nie mam do czego się przyczepić, bo emulsja dobrze spełniała swoje funkcję - delikatnie oczyszczała, nie podrażniała, ładnie pachniała, zapewniała uczucie komfortu i czystości, skład krótki - SLS na początku, a rumiankowy ekstrakt, kwas mlekowy i alantoina na końcu składu.
Czy kupię ponownie - MOŻE...
Skin Blossom Gentle Face Wash 150 ml, delikatny żel do mycia twarzy stworzony ze składników pochodzenia roślinnego, między innymi ekstraktu z kokosa oraz wyciągu z zielonej herbaty, który miał za zadanie starannie oczyszczać skórę twarzy, w sumie robił to bardzo skutecznie, a dodatkowo był łagodny dla skóry, zapewniał jej komfort i dobry wygląd, przyczynił się do zniknięcia niedoskonałości, uregulował proces wydzielania sebum, a nawet zwężał pory, dzięki czemu skóra wyglądała jednolicie i promiennie, jednak jego zapach, który kojarzył mi się ze szpitalem i medykamentami, skutecznie zniechęcał do używania, niestety nie jestem w stanie go znieść, i choć żel zużyłam, więcej nigdy po niego nie sięgnę, a szkoda, bo działanie świetne i skład również całkowicie naturalny.
Czy kupię ponownie - NIE
PharmaCF LoveLiness Krem do rąk ochronno - regenerujący 125 ml, kupiłam w Netto bardziej z ciekawości, niżeli z potrzeby, wodoodpornego jeszcze nie używałam nigdy, kolejną ciekawostką są zalecenia - stosować podczas prac domowych oraz gdy wykonywana praca wymaga częstego mycia rąk, dodatkowo zapewnia ochronę przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi :) Krem rzeczywiście nie zostawia żadnej tłustej warstwy na skórę, jak zapewnia producent, szybko wchłania się, wygładza skórę rąk, zmiękcza ją i nawilża, jednak moje dłonie nie są zbyt wymagające, dla przesuszonej skóry nawilżenie, które ten krem oferuje, może być trocha za słabe, ale to tylko moje podejrzenia, nie określiłabym też go wodoodpornym, nie zauważyłam, by oferował ochronę dłoniom podczas paplania się w wodzie, tym nie mniej za 3 zł warto go wypróbować, dosyć przyzwoity krem :)
Czy kupię ponownie - TAK
Yves Rocher Dezodorant w kulce Kwiat bawełny 50 ml, kupiłam ze względu na to, że bardzo lubię kuleczki YR, a tego jeszcze nigdy nie stosowałam, opis kusił obietnicą pięknego zapachu, delikatności, naturalnego składu oraz brakiem soli aluminium i parabenów, a także skutecznością i regulowaniem procesu pocenia się - bajka! Lecz tak naprawdę nie sprawdził się u mnie absolutnie, zapach nie jest przyjemny, dosyć specyficzny, ochrona - marna! po dwóch godzinach czułam się nieświeżo, nawet podczas wykonywania zwyczajnych, domowych prac czułam wilgoć pod pachami i zapach potu... co mi bardzo rzadko kiedy się zdarza, nie narzekam na nadmierną potliwość. Dezodorant nie podrażniał, ani ni ściągał skóry, zużyłam go, ale nikomu nie polecam, i sama po niego nigdy nie sięgnę!
Czy kupię ponownie - NIE!!!!
Proto - Col Wypiekany podkład mineralny 9 g, uważam go za jeden z najlepszych podkładów mineralnych które stosowałam, świetna jakość, ładne opakowanie, rewelacyjne efekty i mega wydajność, stosowałam go niemal codziennie ponad półtora roku. Bardzo dobrze stapiał się ze skórą, nie podkreślał suchych skórek, służył mi za podkład i też jako puder - genialny! Recenzja TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!
Stenders Zapachowe mydło glicerynowe Syrena 100 g, przyjemne w użyciu, pachnące i delikatne, dobrze pieniło się, dokładnie oczyszczało skórę nie oferując przy tym żadnego przesuszenia, podrażnienia czy uczucia ściągnięcia, po użyciu tego mydła skóra była przyjemnie pachnąca, miękka, delikatna.
Czy kupię ponownie - TAK! ale inny rodzaj zapachowy : )
Próbki:
Valmont Body Fresh Drew Cleanser 8 ml, kremowy żel pod prysznic o rewelacyjnym zapachu, ta pojemność wystarczyła na 3 użycia, bardzo mocno pieni się i jest delikatny dla skóry - TAK
Kanebo Sensai Softening Lotion Moist Tonik do cery normalnej, suchej i bardzo suchej 7 ml, lotion na bazie jedwabiu, który pełni rolę toniku i prekursora nawilżenia, czyli podwójne nawilżanie poprzez lotion i emulsję - cudowny produkt, mam ochotę na więcej - TAK!!!!
Bioderma Sebium Pore Refiner Korygujący preparat zwężający pory 5 ml, ciężko ocenić czy zwęża pory po trzech użyciach, ale zaobserwowałam, że świetnie wygładza skórę, zmiękcza i matuje, idealnie nadaje się pod makijaż, jestem zainteresowana pełnowymiarowym produktem - TAK!
Valmont Exfoliant Face Scrub 5 ml, świetny scrub o delikatnym, kwiatowym aromacie, kremowej konsystencji z mnóstwem malutkich drobinek złuszczających, spodobał mi się - TAK!
Valmont Infinite Radiance Essence Absolut D`Eclat 3 ml, krem - żel o bardzo lekkiej, beztłuszczowej konsystencji, wchłaniał się bez reszty, nie zostawiając żadnej warstewki na skórze - TAK!
Próbki kosmetyków Norel sprawiły, że zapałałam chęcią poznania pełnowymiarowych wersji, cudowne zapachy, świetne konsystencje i przyjemna skóra tuż po aplikacji - TAK!!!!
Dermo Minerały - Maseczka redukująca trądzik i Maseczka redukująca zmarszczki moje ulubione maseczki na bazie kambryjskiej zielonej glinki, dobrze robią mojej skórze, więc co jakiś czas do nich wracam - TAK!!!
To już wszystko moje Drogie ;)
Znacie któryś z powyższych kosmetyków, lubicie, stosujecie?
Miłego weekendu - buziaki ;*
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Baylis & Harding. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Baylis & Harding. Pokaż wszystkie posty
sobota, 15 marca 2014
Pożegnane w lutym - denko w minirecenzjach
środa, 27 listopada 2013
A miała być tylko spożywka... Kosmetyki nagłej potrzeby :)
Witajcie Słoneczka :)
Jak wiecie okres promocyjny trwa na dobre, ze wszystkich stron same pokusy, postanowiłam - omijam promocje szerokim łukiem. Nie pojechałam do roska, nie wpadłam do Super-Pharm i nawet nie zajrzałam do Hebe! Jestem twarda w swoich postanowieniach! Ale...
Wybrałam się do Tesco, na zakupy spożywcze, wiadomo, nie tylko kosmetykami żyjemy ;) Wszystko co potrzebne było, zakupiłam, a regały kosmetyczne tak kusiły...
Musiałam dokupić farbę Joanny, bo jedno opakowanie nie wystarcza, by pofarbować porządnie moje włosy, no weszłam na chwilkę na dział kosmetyczny, miałam dosłownie 10 minut :)
Na farbie oczywiście nie poprzestałam, zawędrowałam w dział promocyjny :)
Promocje to jednak świetna rzecz, zwłaszcza gdy srogo trzymamy się listy produktów potrzebnych, niezbędnych, nie szalałam, tylko kupiłam to, czego naprawdę potrzebuję " na teraz ".
Joanna druga do pary, będzie malowanko, jakby nie ona, nawet bym nie zaglądnęła do działu kosmetycznego, ale odrosty są już spore, i " koleżanka Naturia ", w takim samym odcieniu, nudzi się na mojej łazienkowej półce już od dłuższego czasu, musiałam, musiałam ją kupić!
Preference Recital uwielbiam, bardzo dobrze służą moim włosom, a efekty po koloryzacji zawsze mnie zachwycały, kiedyś regularnie używałam ich do farbowania, wybierając różne odcienie blondów, ulubione to Viking i Stockholm, jednak gdy ceny poszybowały w górę, zaprzestałam.
W Tesco cena farb Preference na regałach wynosiła 36 zł z groszami, oczywiście odpuściłam sobie, jakież było moje zdziwienie, gdy w dziale promocyjnym wybrane odcienie farb Preference Recital kosztowały od 14 do 20 zł!!!
Za dwie Scandinavie zapłaciłam mniej niżeli wynosi regularna cena za jedno opakowanie - po 16 zł sztuka ;) A więc jeśli lubicie te farby, to zajrzycie do Tesco, warto skorzystać z takiej promocji ;)
Joanna ponownie, tyle że do mycia ciała, urocze maleństwa o ślicznych zapachach, no i co ze w łazience piętrzy się kilka peelingów?
Te są inne, myją i peelingują - szybko i sprawnie, a do tego ceny mają zawsze, i wszędzie, atrakcyjne - czyż nie warto?
Warto! Jeśli lubicie je tak jak ja ;)
Kosmetyki angielskiej marki Baylis & Harding są dla mnie jeszcze nie znane, postanowiłam rozpocząć naszą przyjaźń od mydełka do rąk Słodka Mandarynka i Grejpfrut, wzbogaconego witaminami A, B i C - 30% rabat skusił :)
Kosmetyki tej marki zbierają dobre recenzje na zagranicznych blogach, ciekawa jestem jak u mnie sprawdzi się.
I takie oto malutkie zakupy kosmetyczne jednak poczyniłam, ale nie dałam się zwariować, kupowałam z rozsądkiem, choć pokus było wiele, pozostałam tylko przy produktach niezbędnych i ciesze się, że mogłam zaoszczędzić trocha pieniążków na promocyjnych cenach :)
Znacie powyższe kosmetyki?
Jak u Was z zakupami?
Jesteście na detoksie, czy pozwalacie sobie na kosmetyczne szaleństwa :)
Co Wam fajnego wpadło do koszyczka?
Miłego wieczoru Słonka ;*
Jak wiecie okres promocyjny trwa na dobre, ze wszystkich stron same pokusy, postanowiłam - omijam promocje szerokim łukiem. Nie pojechałam do roska, nie wpadłam do Super-Pharm i nawet nie zajrzałam do Hebe! Jestem twarda w swoich postanowieniach! Ale...
Wybrałam się do Tesco, na zakupy spożywcze, wiadomo, nie tylko kosmetykami żyjemy ;) Wszystko co potrzebne było, zakupiłam, a regały kosmetyczne tak kusiły...
Musiałam dokupić farbę Joanny, bo jedno opakowanie nie wystarcza, by pofarbować porządnie moje włosy, no weszłam na chwilkę na dział kosmetyczny, miałam dosłownie 10 minut :)
Na farbie oczywiście nie poprzestałam, zawędrowałam w dział promocyjny :)
Promocje to jednak świetna rzecz, zwłaszcza gdy srogo trzymamy się listy produktów potrzebnych, niezbędnych, nie szalałam, tylko kupiłam to, czego naprawdę potrzebuję " na teraz ".
Joanna druga do pary, będzie malowanko, jakby nie ona, nawet bym nie zaglądnęła do działu kosmetycznego, ale odrosty są już spore, i " koleżanka Naturia ", w takim samym odcieniu, nudzi się na mojej łazienkowej półce już od dłuższego czasu, musiałam, musiałam ją kupić!
Preference Recital uwielbiam, bardzo dobrze służą moim włosom, a efekty po koloryzacji zawsze mnie zachwycały, kiedyś regularnie używałam ich do farbowania, wybierając różne odcienie blondów, ulubione to Viking i Stockholm, jednak gdy ceny poszybowały w górę, zaprzestałam.
W Tesco cena farb Preference na regałach wynosiła 36 zł z groszami, oczywiście odpuściłam sobie, jakież było moje zdziwienie, gdy w dziale promocyjnym wybrane odcienie farb Preference Recital kosztowały od 14 do 20 zł!!!
Za dwie Scandinavie zapłaciłam mniej niżeli wynosi regularna cena za jedno opakowanie - po 16 zł sztuka ;) A więc jeśli lubicie te farby, to zajrzycie do Tesco, warto skorzystać z takiej promocji ;)
Joanna ponownie, tyle że do mycia ciała, urocze maleństwa o ślicznych zapachach, no i co ze w łazience piętrzy się kilka peelingów?
Te są inne, myją i peelingują - szybko i sprawnie, a do tego ceny mają zawsze, i wszędzie, atrakcyjne - czyż nie warto?
Warto! Jeśli lubicie je tak jak ja ;)
Kosmetyki tej marki zbierają dobre recenzje na zagranicznych blogach, ciekawa jestem jak u mnie sprawdzi się.
I takie oto malutkie zakupy kosmetyczne jednak poczyniłam, ale nie dałam się zwariować, kupowałam z rozsądkiem, choć pokus było wiele, pozostałam tylko przy produktach niezbędnych i ciesze się, że mogłam zaoszczędzić trocha pieniążków na promocyjnych cenach :)
Znacie powyższe kosmetyki?
Jak u Was z zakupami?
Jesteście na detoksie, czy pozwalacie sobie na kosmetyczne szaleństwa :)
Co Wam fajnego wpadło do koszyczka?
Miłego wieczoru Słonka ;*
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















