Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja przeciwtrądzikowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja przeciwtrądzikowa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 listopada 2014

Bioderma Sebium Global - nie wszystko co Sebium jest dla mnie dobre

Witajcie Słoneczka :)
Produkty marki Bioderma są doskonale wszystkim znane. Ja osobiście mam w ich asortymencie swoich ulubieńców, do których regularnie, lub co jakiś czas, wracam. Ale również chętnie poznaje nowe dla mnie produkty, bo zawsze jest możliwość odnalezienia kolejnych perełek, idealnie odpowiadających potrzebom skóry.

Produkty z linii Sebium goszczą w mojej pielęgnacji najczęściej, pomagają mojej mieszanej, przetłuszczającej się skórze zachować dobrą kondycje. Płyn micelarny, krem - żel matujący, maska - są moimi ulubieńcami od lat.  
Sebium Global również miałam okazję wypróbować, pokładałam w nim swoje nadzieje, ale przyznam szczerze, że po ponad miesiącu stosowania, mam mieszane uczucia. Początkowo mnie zachwycał, jednak po 3 tygodniach stosowania sytuacja nieco się odwróciła... 

Słów kilka od producenta
  • Produkt nowej generacji, który działa globalnie na przyczyny i objawy trądziku
  • Eliminuje krosty i zaskórniki
  • Reguluje ilość i jakość łoju (sebum) do poziomu takiego jak w zdrowej skórze, dzięki wyjątkowej opatentowanej kombinacji bazującej na najnowszym odkryciu dermatologicznym Bakuchiol i Fluidactiv®, która ogranicza powstawanie zmian trądzikowych
  • Redukuje nadmierną produkcję łoju (sebum) glukonian cynku 3%
  • Łagodzi i zmniejsza zaczerwienienia glukonian cynku 3% i enoxolon
  • Wygładza i poprawia stan skóry, ma działanie delikatnie złuszczające estry AHA 10%, kwas cytrynowy 5%, kwas salicylowy 2%
  • Długotrwale nawilża - 8 godzin gliceryna, estry AHA 10%
  • Lekka konsystencja, szybko się wchłania
  • Jest hipoalergiczny
  • Nie zatyka porów 
  • Bardzo dobrze tolerowany.

Skład: AQUA/WATER/EAU, C12-13 ALKYL LACTATE, DIPROPYLENE GLYCOL, CITRIC ACID, CYCLOPENTASILOXANE, SODIUM HYDROXIDE, GLYCERIN, ZINC GLUCONATE, METHYL METHACRYLATE CROSSPOLYMER, SALICY¬LIC ACID, ARACHIDYL ALCOHOL, DIMETHICONE, MANNITOL, XYLITOL, RHAMNOSE, FRUCTOOLIGOSACCHARIDES, LAMINARIA OCHROLEUCA EXTRACT, GINKGO BILOBA LEAF EXTRACT, BEHENYL ALCOHOL, GLY¬CERYL STEARATE, PEG-100 STEARATE, SILICA, HYDROXYETHYL ACRY¬LATE/ SODIUM ACRYLOYLDIMETHYL TAURATE COPOLYMER, XANTHAN GUM, ARACHIDYL GLUCOSIDE, C30-45 ALKYL CETEARYL DIMETHICONE CROSSPOLYMER, GLYCYRRHETINIC ACID, PROPYLENE GLYCOL, PO¬LYSORBATE 60, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, BAKUCHIOL, SQU¬ALANE, FRAGRANCE (PARFUM). [BI 673]

Sebium Global mieści się w małej tubce, o pojemności 30 ml, wykonanej z matowego, półtwardego tworzywa. Tubka nie jest przezroczysta, ale pod światło doskonale widać ile zawartości nam jeszcze zostało.
Szaty graficzne są utrzymane w takim samym stylu, jak pozostałe produkty z linii Sebium, ale swoim wyglądem krem  nieco się wyróżnia od tych produktów - tubka jest szeroka i lekko spłaszczona. Jest mała, poręczna i wygodna w użyciu - za co wielki plus.

Szeroki i twardy korek zapewnia tubce stabilną pionową pozycję, dzięki czemu krem zyskuje na łatwości stosowania - zawsze znajduje przy otworze dozującym.
Początkowo otwór jest zaklejony foliowym wieczkiem, co gwarantuje jego świeżość i nietykalność.
Z tubki zbyt wiele nie wyczytamy, ale na tekturowym pudełku, w który została zapakowana, znajdziemy wszystkie potrzebne informacje dotyczące produktu, w tym opis i sposób użycia.

Krem rzeczywiście, jak opisuje producent, ma lekką konsystencje, określiłabym ją kremowo-żelową. Jest półpłynny, delikatny i bardzo przyjemny w dotyku, z łatwością rozprowadza się i dobrze wnika w skórę... właściwe to wnikał.
Nie miałam z nim żadnego problemu przez pierwsze trzy tygodnie stosowania. Owszem, gdy zaczęłam go stosować skóra była delikatnie przesuszona i wrażliwsza niżeli zazwyczaj, mniej też przetłuszczała się. Największym utrapieniem pozostawała jedynie strefa T i to na nią największy nacisk stawiałam.

Krem nie zapewniał mi matowego wykończenia, ale dawał fajny efekt naturalnie gładkiej, nawilżonej cery. Nie zapychał porów, nie obciążał skóry, dobrze nawilżał i świetnie pasował pod makijaż. Po 5-6 godzinach moja twarz zaczynała lekko się świecić, ale makijaż pozostawał nienaruszony, co, wszystko razem wzięte, było bardzo satysfakcjonującym wynikiem :)
Przyjemny, świeży zapach również przypadł mi do gustu, zapewniał dodatkowo uczucie świeżości i lekkości.
Nie odnotowałam żadnych zaskórników ani wyprysków, pory wizualnie zmniejszyły się, nie zaznałam uczulenia, pieczenia, szczypania... Nic z tych rzeczy!

Niestety po trzech tygodniach regularnego stosowania, raz dziennie - głównie na dzień, stan mojej skóry diametralnie zaczął się zmieniać. Tuż po aplikacji na skórze zostawał delikatna, tłustawa warstewka, którą wyczuwałam na skórze przez cały czas! Miałam wrażenie, że krem nie wnikał w skórę całkowicie, choć nie nakładam go obficie. Zaobserwowałam też wzmożoną produkcję sebum. Makijaż już po dwóch godzinach zaczynał spływać, co gorsza, przy każdym dotyku czułam jak wszystko mi się wałkuje na twarzy - wyglądałam jak słońce! Nie taka piękna, taką błyszczącą miałam twarz :)
Zmieniłam nawet taktykę - po aplikacji odczekiwałam 5-10 minut, ściągałam pozostałości kremu za pomocą chusteczki, aż skóra stawała się matowa, następnie robiłam makijaż. Było znacznie lepiej, ale nie tak dobrze, jak początkowo.
Nie przesadzam z jego ilością, ani nie zmieniłam żadnego produktu pielęgnacyjnego od początku stosowania go - nie wiem, czym jest spowodowany taki regres. Po użyciu kremu czuję się nie niekomfortowo, mam wrażenie, że skóra nie oddycha, jest obciążona i przetłuszczona...

Cena - ok. 40 zł / 30 ml

Dostępność - apteki stacjonarne oraz internetowe.

Podsumowując...

A zaczynało się tak dobrze... Na razie jestem zmuszona odstawić Sebium Global, zostało mi jeszcze 1/3 tubki kremu, ale ostatnimi czasy mi wcale nie pomaga. Porównując do Sebium Mat, wcale mi się nie podoba. Faktycznie dobrze nawilża, nawet widoczność porów zminimalizował, ale nie spełnia podstawowej dla mnie funkcji - nie reguluje procesu wydzielania sebum, u mnie wręcz go spotęgował. Uczulenie i podrażnienia nie wystąpiły, ale niestety, nie moja bajka...
Jestem trocha rozczarowana, byłam przekonana, że wszystkie produkty z linii Sebium będą dla mojej skóry fantastyczne, a jednak spotkała mnie niemiła niespodzianka...
Wiem że każda skóra jest inna, ma inne wymagania i potrzeby, nie chcę nikogo zniechęcać i zrażać do tego produktu, to że u mnie się nie sprawdził, nie znaczy, że Wam nie posłuży.

Czy stosowaliście Sebium Global?
Jaka jest Wasza opinia na jego temat?
Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii na jego temat.
Miłego wieczoru :)