Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Savon Noir. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Savon Noir. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Domowy rytuał Hammam - sekret piękna, odnowy i dobrego samopoczucia

Witajcie Słoneczka ;)
Gdy powiem, że na wszystko brakuje mi czasu, z pewnością Was nie zaskoczę, lecz usłyszę/przeczytam: "... nie jesteś sama ", " Mi też ", " Czas ucieka przez palce jak woda"... Macie rację, świat pędzi, coraz szybciej mijają dni, coraz krótsze noce, coraz bardziej się śpieszymy aby zdążyć wszystko zrobić i... nie nadążamy. Mimo ciągłego życia w biegu, nie udaje się zrealizować wszystkich celów, które sobie wyznaczyliśmy, a może po prostu zbyt wiele od siebie wymagamy?
Zatrzymajmy się na chwilę! Stop! Głęboki wdech i szczera odpowiedź: Kiedy ostatni raz zrobiłaś coś WYŁĄCZNIE dla siebie???
Pierwszą notkę Nowego Roku poświęcam relaksowi moje Drogie, a mianowicie rytuałowi Hammam, który po prostu uwielbiam!

Rytuał Hammam - oczyszczanie i odnowa ciała i ducha
No właśnie! Różnie to bywa, a musimy pamiętać o jednym - odrobina relaksu, spokoju i odprężenia nam się wręcz NALEŻY! Dzięki takim chwilom regenerujemy swoje siły, nabieramy mocy i chęci do działania, czujemy się szczęśliwsze, a co za tym idzie? Jesteśmy bardziej " wydajne " i z uśmiechem oraz pozytywnym nastawieniem kroczymy przez świat, osiągając swoje cele, realizując marzenia, lub robiąc najzwyczajniejsze, codzienne rzeczy. Fajnie? Pewnie że tak! 
A wiecie że bardzo skutecznym i niezawodnym sposobem na relaks jest rytuał Hammam? To jak nasze SPA, tyle że bardziej rozbudowane, to prawdziwa ceremonia oczyszczania niosąca odnowę i niesamowite doznania zarówno dla ciała jak i dla duszy.

Rytuał Hammam - oczyszczanie i odnowa ciała i ducha
Od kiedy poznałam tajniki przeprowadzenia rytuału Hammam i odkryłam korzyści z niego płynące, a było to wiele lat temu, uzależniłam się. Produkty, niezbędne do jego przeprowadzenia, mam zawsze pod ręką, zmieniają się jedynie marki.
Rytuał Hammam składa się z czterech etapów: nawilżania ( rozgrzewania ) ciała, oczyszczania, mycia oraz namaszczania do których wykorzystujemy czarne mydło Savon Noir, rękawicę Kessę, glinkę Rhassoul i oleje naturalne, mogą być również wonne ;)
Dziś przedstawię Wam swoich aktualnych sprzymierzeńców służących do rytuału Hammam, które doskonale troszczą się o ciało oraz pobudzają zmysły swoimi pięknymi zapachami!

Savon Noir z olejem Marula - Domowe Hammam
Rytuał zawsze rozpoczynam od rozgrzewania ciała w kąpieli bądź pod prysznicem, nie gra to znaczącej roli, liczy się efekt końcowy. Najważniejsze, aby skóra otrzymała porządną porcję ciepła i wilgoci, pod wpływem których otwierają się pory, a to z kolei sprzyja zarówno lepszemu działaniu kosmetyków jak i lepszemu oczyszczaniu organizmu z toksyn. W łazience musi być ciepło, bowiem po rozgrzaniu ciała należy utrzymywać jego temperaturę, a zanim przeprowadzimy wszystkie niezbędne kroki Hammam, które powinny przebiegać w skupieniu i bez pośpiechu, nie możemy dopuścić do " wychłodzenia ". Dygotanie z zimna nie służy relaksowi, a savon noir na chłodnej skórze zaczyna tężeć, tworząc tak zwane " glutki ", trudne do rozprowadzenia i spienienia. Gdy ciało jest porządnie rozgrzane, a łazienkę wypełnia para, sprzyjająca utrzymaniu właściwej temperatury ciała, rozpoczynam dogłębne oczyszczanie za pomocą Savon Noir z olejem Marula.

Savon Noir z olejem Marula - Domowe Hammam
Słów kilka od producenta

Mydło Savon Noir wytwarzane jest według stałych, niezmiennych od setek lat tradycji. Pochodzi z Maroka, a sekret jego działania polega na wykorzystaniu w produkcji miażdżonych czarnych oliwek. Dodatkiem, który wzbogaca mydło i w niezwykły sposób wpływa na nawilżenie oraz uelastycznienie skóry, jest olejek arganowy, zwany „eliksirem młodości” oraz olej Marula. Połączenie tych składników pozwoliło na stworzenie kosmetyku, który doskonale wpływa na regenerację i hamowanie  procesu starzenia się skóry.

Działanie mydła Savon Noir z olejem Marula:
• antyoksydacyjne, zwalcza wolne rodniki, dogłębnie oczyszcza skórę z toksyn, pozostawia piękny zapach;
• dzięki zawartości nienasyconych kwasów tłuszczowych wzmacnia barierę lipidową skóry i poprawia stopień jej nawilżenia;
• wykazuje działanie gojące i regenerujące;
• działa przeciwzmarszczkowo, poprawia elastyczność skóry;
• działa antybakteryjnie, jest odpowiedni również w przypadku skóry trądzikowej, z bliznami potrądzikowymi.

Savon Noir z olejem Marula - Domowe Hammam
Zastosowana w mydle oliwa z oliwek stanowi w pełni naturalny składnik. Zawiera ona bogactwo witamin i mikroelementów działających odżywczo na skórę. Główny antyoksydant wzmacniający i chroniący komórki przed utleniaczami stanowi natomiast olej arganowy. Jego lecznicze właściwości pozwalają przyspieszyć gojenie się ran, pęknięć skóry, rozstępów czy blizn. Jako składnik mydła pozwoli zapobiec przedwczesnemu starzeniu się skóry, stając się sprzymierzeńcem w walce ze zmarszczkami. Mydło z olejem Marula jest polecane do pielęgnacji ciała i twarzy, w trakcie ciąży - zapobiega powstawaniu rozstępów, do masażu antycellulitowego, w pielęgnacji włosów i skóry głowy - nadaje włosom miękkość, jedwabistość i połysk, eliminuje suchość skóry głowy.

Składniki: oliwa z oliwek , olej makadamia, olej arganowy , olej marula, woda destylowana, gliceryna naturalna, maceraty roślinne.

Hammam - Savon Noir z olejem Marula
Przyznam, że po tylu latach stosowania savon noir pierwszy raz mam styczność z wersją wzbogaconą olejem marula, mimo iż sam olej uwielbiam! Dotychczas stosowałam tradycyjne czarne mydło, czyli na bazie oliwek z oliwy, a także z olejem arganowym, z eukaliptusem, a nawet wersję z karmelem miałam, ale maruli nie! Pierwsze, co mnie zachwyciło, po otwarciu niepozornego, plastikowego pojemniczka, to kolor tego mydła - wygląda niczym złote! Ma gęstą, ale nie zbitą, nadzwyczajnie delikatną, kremową konsystencje, do złudzenia przypominającą krystalizujący się miód - wow!
Kolejny zachwyt wywołuje zapach, subtelne owocowe nuty połączone z czymś słodkim, właśnie miodowym, w wyniku czego powstał aromat przypominający landrynki " z czasów dzieciństwa "- soczyste, owocowe, słodkie... Mmmm, obłęd!
Jeśli stosujecie savon noir, doskonale wiecie że zapachem te mydła nie powalają, to jest zupełnie inne - będziecie zachwycone! Jestem tego pewna :)

Domowe Hammam - Savon Noir z olejem Marula
Odrobinę mydła rozmasowuję w dłoniach, a następnie rozprowadzam po wilgotnej, ciepłej skórze - sunie po niej jak masełko, nie zbryla się, nie gęstnieje, nie tworzy glutów, nie klei lecz przeobraża się w delikatną emulsję, subtelnie otulającą ciało. Czuję przyjemność, delikatne głaskanie dłońmi w połączeniu z unoszącym się wokół cudownym aromatem wprawiają mnie w stan błogiego relaksu i ukojenia. Pozostawiam mydło na ciele na ok. 10 minut, niech skóra chłonie cenne składniki, niech czerpie ich moc i zbawienne właściwości - na zdrowie jej to wyjdzie :) Ja w tym czasie zajmuję się oczyszczaniem twarzy.
Nie wiem czy wiecie, ale nie każde czarne mydło jest przeznaczone do twarzy, czytajcie uważnie etykiety, ale Savon Noir z olejem Marula jest odpowiednie do tego celu, a więc nakładam go na twarz - rozprowadzam równomiernie i zostawiam. Czas przekazać stery rękawicy Kessa, zastąpi lekkie głaskanie ciała dłońmi na pobudzający, energetyczny masaż.

Rękawica Kessa - Hammam
Słów kilka od producenta

Rękawica Kessa wykorzystywana jest w połączeniu z czarnym mydłem Savon Noir do pielęgnacyjnego i złuszczającego marokańskiego zabiegu Hammam. Wykorzystana w umiejętny sposób wygładza skórę i pobudza krążenie. Nadaje skórze jędrności, elastyczności i gładkości.

Efekt stosowania rękawicy:
• Złuszcza skórę i usuwa obumarłe komórki
• Sprzyja lepszemu krążeniu krwi i mikro drenażowi
• Usuwa i zapobiega cellulitowi.
Używać jej należy nie więcej niż dwa razy na tydzień. Namoczyć ciało wodą, następnie zrobić to samo z rękawicą, wycisnąć ją i masować przy jej użyciu ciało od dołu w górę okrężnymi ruchami. To normalne, że podczas masażu można zobaczyć włókna martwego naskórka, to znaczy, że zabieg przynosi oczekiwane efekty.
Rękawicy nie należy używać zbyt intensywnie w miejscach, gdzie skóra jest zbyt wrażliwa.

Nacomi Rękawica Kessa - Hammam
Rękawica Kessa Nacomi - Hammam
Kessa Nacomi jest bardzo solidnie i skrupulatnie wykonana, dbałość o formę oraz wszystkie, nawet najdrobniejsze szczegóły sprawia, że prezentuje się doskonale. Szwy, nici, którymi zostały wykonane oraz ściągacz na rękę, drobno usiany mini gumkami, sprawiają, że rękawica ta jest naprawdę " nie do zdarcia ". Stosuję ją od pół roku i nic złego z nią się nie dzieje - nie puszcza koloru, szwy nie pękają, materiał się nie rozciąga, w związku z czym Kessa ciągle zachowuje swój pierwotny kształt, formę oraz wygląd. Te wszystkie szczegóły są bardzo ważne, bowiem często bywa tak, że już po kilku użyciach rękawica rozpada się na dwie części ( wystarczy pociągnąć za wystającą gdzieś tam niteczkę ), puszcza oczka oraz obficie barwi nie tylko wodę, ale i naszą skórę, sama o tym się przekonałam. Kessa Nacomi fajnie dopasowuje się do reki, nie ześlizguje się, nawet przy mocniejszym masowaniu, nie roluje się, lecz przemieszcza się bez oporu wedle naszych zachcianek :)

Rękawica Kessa - Hammam
Jedyną niedogodnością dla mnie jest brak zawieszki oraz łagodność tej rękawicy, typowo marokańskie są znacznie ostrzejsze, mimo iż nie wyglądają tak ładnie jak Kessa Nacomi, są naprawdę fantastycznie utkane. Masaż nimi sprawiał, że skóra aż " piszczy " z czystości i gładkości :) Aczkolwiek powiem Wam, że z każdym kolejnym używaniem rękawica Nacomi staje się coraz lepsza, ostrzejsza, a zważając na jej solidność - posłuży jeszcze długo i, mniemam, znacznie lepiej. Nie będąc samolubem, zdradzę iż dla delikatnej skóry jest wręcz wymarzonym produktem - bezinwazyjnie, subtelnie złuszcza martwy naskórek delikatnie masując ciało. Gdy się " wyrabia " staje się ideałem dla wielbicielek ostrych wrażeń :D
Po 10-ciu minutach trzymania na skórze Savon Noir nawilżam ciepłą wodą Kessę i przeprowadzam energiczny masaż kolistymi ruchami kierując się od dołu ku górze. W miejscach " zagrożonych " - uda, pupa, brzuch - nie oszczędzam się, na pozostałych partiach, zdecydowanie ale z wyczuciem, doprowadzam ciało do perfekcyjnej gładkości i delikatności, pobudzając przy tym ukrwawienie. Savon noir lekko się pieni, ułatwia przemieszczenie się rękawicy oraz uniemożliwia powstawaniu podrażnień czy mikrootarć. Skóra po spłukaniu ciepłą wodą jest lekko zaczerwieniona, ujędrniona i mega zadowolona! Aaaa, oczywiście też nieskazitelnie miękka - niczym jedwab. Uwielbiam ją dotykać po masażu kessą! Do twarzy jej nie stosuję, masuję skórę jedynie zwilżonymi dłońmi, a gdy czarne mydło lekko się spieni, zmywam dokładnie - efekt i tak jest superowy!
To jednak nie wszystko, bowiem savon noir złuszcza, aromatyzuje ciało, ale go nie myje, a więc czas sięgnąć po mydło Aleppo o zapachu AMBRY i OUD- czysta skóra to podstawa!

Mydło Aleppo o zapachu ambry i oud - Najel
Słów kilka od producenta

Mydło Aleppo o zapachu ambry i oud jest idealne do pielęgnacji twarzy oraz całego ciała. Zostawia na ciele orientalną nutę zapachową oraz zapewnia jej nawilżenie i odżywienie.
Ponadto schowane w szafie odświeża ubrania, a umieszczone w łazience stworzy orientalny klimat idealny do domowego spa.
Żywica z drzewa agarowego, nazywana OUD (al-oud w jęz.arabskim znaczy "drzewo"), zapewnia upajający i lekko słodkawy zapach podobny do AMBRY. Intensywny, z nutką tajemniczości, bardzo orientalny. Oud to zapach doceniany na cały świecie za swój niebywały aromat m.in. przed Buddystów, w Maroko oraz na Bliskim i Dalekim Wschodzie. Jest spowity otoczką mistycyzmu i używany jako kadzidło podczas wielu ceremonii religijnych.

Mydło Aleppo o zapachu ambry i oud
Tradycyjne mydła z Alep są naturalne, wyprodukowane bez barwników, sztucznych dodatków zapachowych, bez oleju palmowego i konserwantów.
• Olej laurowy jest sprawdzonym naturalnym antybiotykiem, jego wysoka zawartość zwiększa właściwości regeneracyjne mydła
• Oliwa z oliwek nawilża, pielęgnuje i odżywia - działa jak balsam do ciała!
• Mydło jest polecane osobom z poważnymi problemami skórnymi tj: łuszczyca, egzema, zapalenia skórne, łojotok, trądzik, atopowe zapalenie skóry
• Goi wszelkie rany, blizny pooperacyjne, odleżyny, ropienie - o jego leczniczym działaniu przekonały się miliony ludzi na całym świecie!

Składniki INCI: Sodium olivate, sodium laurate, aqua, parfum (citral, citronellol, coumarin, eugenol, limonene, linalool, alpha- isomethyl ionone), sodium hydroxide.

Mydło Aleppo - Hammam
Mydła Aleppo uwielbiam, a to od Najel jest po prostu fantastyczne, pod każdym względem! Skład, działanie, wygląd, na który składają się cudowne, geometryczne tłoczenia, nadające szyku i stanowiące swoistą ozdobę łazienki, oraz surowy sznurek - dodający charakteru i będący czystą wygodą, bowiem łatwiej go trzymać podczas użycia, a tuż po nim - można powiesić.
Mydło przepięknie prezentuje się, szybko wysycha, a ze względu na boski, orientalny zapach, " robi " za perfumy do wnętrz godne pozazdroszczenia :) Jego zapach sprawia, że mycie jest nie tylko zwyczajną czynnością, lecz zachwycającym, relaksującym, pobudzającym doznania zabiegiem. W czasie, gdy mydlę nim skórę, wytwarza delikatną, wonną piankę, aromat której subtelnie otula ciało oraz wypełnia całą łazienkę, unosząc się w powietrzu wędruje też po wszystkich okolicznych pokojach tuż po otworzeniu drzwi. A jak cudownie pachnie... Niczym orientalne perfumy.
Po namydleniu ciała spłukuję lekką, emulsjopodobną piankę, co przychodzi z łatwością. Teraz skóra jest idealnie czysta, gładka, ujędrniona, miękka, delikatna w dotyku... Pozostał już tylko ostatni krok - namaszczanie, do którego ostatnio stosuję Olejek AFRA do nawilżania i perfumowania ciała. Pisałam o nim osobną notkę, więc nie będę się powtarzać - jedynie powiem, że jest cudownym uwieńczeniem mojego domowego rytuału Hammam :)

Rytuał Hammam - savon Noir, mydło Aleppo, rękawica kessa, olej naturalny
Cena - Mydło Aleppo Najal - 25,50 zł / 150 g;  Rękawica Kessa Nacomi - 19 zł / szt;  Savon Noir z olejem Marula - 46,50 zł / 200 ml;  Olej Afra - 32 zł / 100 ml.

Dostępność - sklep Sekret Piękna

Podsumowując...

Po takiej ceremonii Hammam moje ciało jest w 100% oczyszczone, odżywione, nawilżone... jednym słowem w pełni dopieszczone, zmysły są pobudzone, a ja - czuję się niczym bogini! W 100% zrelaksowana, odprężona, uspokojona i ... gotowa góry przenosić :) Uwielbiam ten rytuał, jego przebieg, produkty, które pozwalają w pełni zatroszczyć się o ciało i są całkowicie naturalne! Każdy krok przybliża ku euforii i zadowoleniu, i o to właśnie chodzi! Bardzo zachęcam do regularnego przeprowadzenia tej ceremonii, raz w tygodniu wystarcza, a efekty, za każdym razem są znacznie lepsze :)

Lubicie rytuał Hammam?
Przeprowadzacie go w domu czy wolicie tradycyjne SPA?
Jakie produkty orientalne zawsze macie pod ręką?
Miłego wieczoru Kochane :*
                                  

niedziela, 7 kwietnia 2013

Pożegnane w marcu - denko w mini recenzjach ;) Nowości i... powiększenie rodzinki ;)

Witajcie Słoneczka ;)
Zużycia marcowe już tak nie obfitują ilością jak poprzednimi miesiącami, choroba, która mnie męczyła ponad trzy tygodnie, sprawiła, że pielęgnację i makijaż ograniczyłam do podstawowego minimum, złe samopoczucie i ciągły ból odbierały mi ochotę na kosmetyczne rytuały, co to z kolei przedłużyło żywotność moich " kosmetycznych zasobów " ;)
No ale pokaże Wam, co zużyć, dokończyć i pożegnać mi się udało w zeszłym miesiącu, a także co nowego zagościło w mojej kosmetyczce oraz co wprowadzam do swojej codziennej pielęgnacji ;)


Tak prezentuje się moje marcowe denko, nie dużo, ale dobre, same dobre produkty, które naprawdę z wielką przyjemnością używałam i ze smutkiem żegnam, ale to będzie wspaniałym pretekstem na uzupełnienie " braków " i poznanie nowości ;)


Bema Cosmetici BemabioBody Breast Plus Intensive profesjonalny zestaw do zabiegu błyskawicznego uniesienia, wypełnienia i ujędrnienia piersi, którego działania byłam bardzo ciekawa, otrzymałam kuracje od blogowej koleżanki Marty - Marta Figluje w prezencie, po moich zachwytach jej efektami, postanowiła sprawić mi niespodziankę - dziękuję Kochana :) Była to seria 4 zabiegów które trzeba było wykonywać w tygodniowych odstępach czasu, zestaw wystarcza na miesięczną kurację ( raz w tygodniu zabieg ). Kuracja już za mną, dziś jej nie opisuje, pełna recenzja okaże się na dniach, uwierzcie - jest o czym pisać!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!


Argile Provence Organiczne Czarne Mydło w płynie Savon Noir Eukaliptus 500 ml, wspaniała alternatywa dla tradycyjnego czarnego mydła, powiem szczerze bardzo udana. Savon Noir u mnie w domu jest non stop, od kiedy spróbowałam pierwszy raz tego specyfiku, to już bez niego nie wyobrażam swojego rytuału oczyszczania. To w płynie również idealnie działa, jest rzadsze, ale nie mniej wydajne, taka butla wystarcza mi średnio na 4 miesiące, to już druga, którą zużyłam. Stosuję go raz w tygodniu, czasami na przemian z tradycyjnym, w paście. Podoba mi się jego higieniczny sposób " podania ", zapach ma bardzo świeży, eukaliptusowo - oliwkowy, a efekty są rewelacyjne! Pełną recenzje możecie przeczytać TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!



Joanna Z Apteczki Babuni Peeling wygładzający z miodem i mlekiem 300 g, peeling ten był ze mną chyba najdłużej ze wszystkich peelingów które posiadałam, bardzo fajnie oczyszczał, wygładzał i ujędrniał skórę, ostre drobinki świetnie masowały ciało, peeligów jednak mam wiele, więc konkurencja spora dla niego, tym nie mniej lubiłam go używać, mam jednak teraz ochotę na inną odmianę zapachową. Pełna recenzja TU.
Czy kupię ponownie - TAK!



Nivea Calm&Care Anti -Perspirant w kulce 50 ml, mający na celu chronić przed poceniem i jednocześnie regenerować skórę podrażnioną po goleniu. Ogólnie bardzo lubię te kulkowe antyperspiranty Nivei, wypróbowuję za każdym razem inny, ten bardzo przypadł mi do gustu, po pierwsze za zapach - wspaniały, delikatny, świeży, bardzo przyjemny, po drugie za skuteczną ochronę, po trzecie za delikatność, faktycznie koi i łagodzi skórę po goleniu, nie wywołał podrażnień, nie zostawia białych śladów, szybko wysycha i zapewnia uczucie komfortu na długi czas, nie wiem czy 24h, bo tyle bez wody nie byłam, stosowałam go jedynie na dzień, w zupełności wystarczał ;) Wyznacza się też wysoką wydajnością, polubiłam go bardzo!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!



Body Club Fizzing Bath Bombs musujące kule do kąpieli 3 x 100 g, kupione w Biedronce, miałam je zrecenzować w notce osobnej, ale nie zdążyłam zrobić zdjęć, zużyły się błyskawicznie, co znaczy że... są fantastyczne! Dla mnie wielkie zaskoczenie, po tych pojedynczych kulach, które można było kupić w Biedronce, nie spodziewałam się aż tak fajnej odmiany, sprawa w tym, że poprzednia wersja, kule pojedyncze, nie spodobała mi się, żadna z kul nie zachwyciła, ani zapachem, ani działaniem, ani barwą wody, te są zupełnie inne. Producent zapewnia że te kule są wyjątkowe, dla najbardziej wymagających, że zostały stworzone z naturalnych sprawdzonych składników, zawierają naturalne olejki z awokado oraz winogron, i faktyczne są, owocowe trio pachnie obłędnie, każda kula inny zapach i barwa: owoce egzotyczne , mango i mandarynka oraz owoce leśne - najbardziej zapachowo spodobała mi się mango i mandarynka, choć pozostałe też są świetne, dobrze barwią wodę, ale nie skórę, pięknie pachną, bardzo naturalnie, nie chemicznie, zmiękczają i delikatnie natłuszczają wodę, skóra pod czas kąpieli i po niej jest miękka, gładka, delikatna, bardzo miła w dotyku, delikatnie pachnąca. Kule nie podrażniły skóry, cudownie zrelaksowały, dobrze nawilżyły ją - super!
Czy kupię ponownie - TAK!!



ZAO MAKE-UP ORGANIC Organiczny Tusz do rzęs 9 ml, to tusz, który zupełnie odmienił moje podejście do tuszy naturalnych, które z reguły dają bardzo delikatny efekt na rzęsach, w tym przypadku spotkałam się z intensywnym kolorem czerni, doskonałym kryciem i rozdzielaniem każdej, nawet najmniejszej rzęski, fajnym wydłużeniem i uwydatnieniem rzęs. Skład jest niesamowity, działanie świetne, efekty bardzo zadowalające i plus bardzo wysoka wydajność - wystarczył mi na 4 miesiące! Nie zasycha w tubce, jest na początku trocha mokry, ale nie skleja rzęs, z czasem jednak staje się gęstszy i taki jest aż do samego końca - uwielbiam go! Szczegółowa recenzja TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!!!!!



SVR Xerial 10 krem do stóp 100 ml, dosyć przyzwoity krem, zwierający 10% czystego mocznika,  masło karite oraz alantoinę, prócz tego w składzie znajduje się gliceryna, parafina, kwas cytrynowy i jeszcze trocha  emolientów, dużo emolientów, oraz enzym otrzymany w wyniku fermentacji mikroorganizmu Bacillus Subtilis, który przyśpiesza proces odnawiania naskórka - skład przyjemny i mający na celu nawilżanie, wygładzanie, regenerowanie i zapewnianie gładkości suchym stopom,  ja nie mam zbyt suchej skóry na stopach, u mnie sprawdził się fajnie, u męża, średnio zadowalająco działał, nawilżał, wygładzał, zapełniał gładkość, nie natłuszczał skóry i przy regularnym stosowaniu zapobiegał jej przesuszeniu i rogowaceniu. Wydajność dosyć fajna, ale aby jakoś szczególnie wyróżniał się wśród innych, nawet tych o wiele tańszych kosmetyków, to nie zauważyłam, cena prawie 50 zł jest zdecydowanie zbyt wygórowana.
Czy kupię ponownie - NIE



Revitacell Stem Cells Regenerating & Nourishing Cream - Serum na noc 30 ml, kremoserum, które w pełni spełniło zapewnienia producenta, a moje oczekiwania wręcz przewyższyło, uwielbiałam go stosować i podziwiałam efekty tego stosowania każdego dnia, przy regularnym stosowaniu działa niesamowicie, jest wydajne, bardzo przyjemnie pachnie i zdecydowanie jest warte swojej ceny! Pełna recenzja TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!



Lady`s Nails Cosmetics SPA Hand & Body Lotion Raspberry 30 g, balsam o zapachu maliny z bitą śmietaną o szerokim zastosowaniu, można go używać na twarz, szyję, dekolt, ciało oraz dłonie, ja stosowałam wyłącznie na dłonie, świetnie nawilża normalną skórę, z mocno przesuszoną radzi sobie gorzej, jest bardzo lekki, beztłuszczowy, wydajny, zużyła bym go dawno temu, ale zniknął mi z łazienki, dopiero przed świętami, pod czas generalnych porządków, odnalazłam go za pralką, z przyjemnością zużyłam ostatki - fajny produkt profesjonalny w cenie przyzwoitej ;) Pełna recenzja tego balsamu TU.
Czy kupię ponownie - MOŻE...



Clarena Anti Age De Lux Line Diamond & Caviar Micellar Lotion 200 ml, tonik micelarny z linii profesjonalnej  wzbogacony pyłem diamentowym, ekstraktem z kawioru i kompleksem Revitalin - BT, mój zdecydowany faworyt, zresztą cała ta linia i choć jest przeznaczona do cery dojrzałej, uwielbiam ją, uważam że wato zapobiegać, dla tego znaczniki wiekowe na kosmetykach dla mnie nie grają szczególnej roli, zwracam uwagę na skład, opis działania, kieruje się potrzebami swojej skóry, nie jej wiekiem, czasami wystarcza tylko lekkie serum, czasami kuracja anty aging, więc daje skórze to, czego aktualnie pragnie.
Tonik świetnie oczyszcza skórę, delikatnie ale skutecznie, nie podrażnia, nie zapewnia uczucia ściągnięcia, najlepsze jednak w nim jest to, że rewelacyjnie rozjaśnia skórę, ma w sobie mnóstwo mikroskopijnego pyłu diamentowego, jest widoczny na waciku i też na skórze, po użyciu toniku, sprawia, że skóra wygląda olśniewająco ;) Producent zapewnia że kosmetyk cofa zegar biologiczny komórek o 10 lat, czy aż tak odmłodniałam, to nie wiem, ale faktycznie w połączeniu z kremem na dzień i esencją na noc tonik działa o wiele lepiej, a do tego świetnie pachnie i jest bardzo wydajny.
Czy kupię ponownie - TAK!!!

No i na tyle by było Kochani tego denka, jedne kosmetyki wykończyłam, a ich miejsce zajęły nowe, mam nadzieje równie wspaniałe, a przynajmniej bardzo dla mnie ciekawe...


Rosyjskie kosmetyki z serii Рецепты Бабушки Агафьи, które od dawna tak bardzo mnie kusiły otrzymałam od Hexx anny w ramach projektu HexxBOX za co bardzo Ci, Kochana, dziękuję. Idealne trafienie Hex, wyczułaś moje zachcianki, choć nawet o niech nie mówiłam ;)
I tak, strażnikiem dobrej kondycji mojej skóry pod czas snu obecnie jest Krem na noc z serii Przedłużenie Młodości przeznaczony dla skóry 35 - 50 lat, jak już wspominałam, nie zwracam uwagi na te oznaczenia, do 35 jeszcze mam kilka lat, ale skład jest obłędny, a opis działania zachwyca, natomiast Emulsja do twarzy, z tej że serii, na bazie wody jaśminowej troszczy się od kilku dni o doskonałe oczyszczanie, nawilżanie i komfort mojej skóry - skład równie wspaniały, po ile rosyjski jest mi bardzo bliski, opiszę Wam wszystkie informacje zamieszczone na opakowaniach, bo w sklepach opisy te są bardzo oszczędne ;)
Na razie zaczęłam stosowanie, więc po dokładnym zapoznaniu się z nimi, wszystko Wam opiszę ;)


A to moja wygrana w rozdaniu u Kraina testów ... - dziękuję Kochana, produkty marki Venita które przyjechały do mnie na początku marca, pomadkę już stosuję, fajna jest, lakier jeszcze nie poddałam próbie, na razie testuję, ostro! lakiery i odżywki Seche, ale wypróbuję koniecznie, kolorek świetny, odżywka też czeka na swój czas, stosuje obecnie Bell :)

A na koniec chce z Wami podzielić się radosną nowiną, mamy powiększenie rodzinki :)


Nasza sunia Nela rasy shih tzu nie cały tydzień temu urodziła piękne szczeniaczki ;)
Maluchy mają 6 dni, ale są przesłodkie, hałasują jak najęci i kłócą się o cycusia, ale gdy są najedzeni to....


słodziutko sobie śpią w gromadce ;)
Mamy dwie dziewczynki i trzech chłopczyków, zapowiada się wesoło, gdy zaczną biegać po mieszkaniu ;)
Miłego wieczoru Wam Kochani życzę, co u Was nowego słychać?
Buziaki ;*