Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lactacyd. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lactacyd. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 września 2018

Kosmetyczne pożegnania... Denko Sierpnia 2018 w minirecenzjach :)

Witajcie Słoneczka :)
Wpadłam w jesienny szał obowiązków, związanych z rozpoczęciem roku szkolnego. Dzieci już na dobre " się wkręciły "w nowy tryb, co po wakacjach wydawało się nieco nierealne, a ja w końcu mogę zająć się swoimi sprawami. Gorący temat na już - oczywiście denko sierpnia :)

Denko Sierpnia 2018 w minirecenzjach - zużycia kosmetyczne
Denko Sierpnia 2018 w minirecenzjach - zużycia kosmetyczne
Co udało mi się zużyć w ostatnim miesiącu wakacji? Nic nowego... Pielęgnacja, pielęgnacja i jeszcze raz - pielęgnacja :) W tym roku wakacje spędziliśmy w okolicy, głównie " na aktywnie ", ale kosmetyków przeciwsłonecznych nie udało mi się zużyć nawet w połowie. Na szczęście terminy ważności pozwalają na przechowywanie ich do następnego sezonu - wystarczy wyjazd nad morze, a pozbędę się zaległości :D Dziś chcę podzielić się ostateczną opinią na temat produktów o których już pisałam lub takich, o których jeszcze nie zdążyłam wspomnieć. Do oceny każdego kosmetyku, tradycyjnie już, posługuję się oznakowaniami:
💙 bardzo lubię!
👌 całkiem spoko...
👎 nie sprawdza się u mnie!
Zaczynamy, też już tradycyjnie, od lewej :)

Denko Sierpnia 2018 w minirecenzjach - zużycia kosmetyczne
Oriflame Perfumowany krem do ciała Giordani Gold Essenza 250 ml - perfumowane kosmetyki do ciała, które często stanowią uzupełniający " dodatek " do ulubionych perfum czy wody toaletowej, nie zawsze się cechują właściwościami pielęgnacyjnymi. Na ten krem do ciała początkowo nie pokładałam większych nadziei, pomyślałam, że będzie fajnym " podkładem " do przedłużenia trwałości ( i tak mega trwałych ) perfum. Jednak się myliłam! Krem świetnie nawilża i koi skórę, jest lekki, szybko więc się wchłaniał i nie pozostawiał klejącej warstewki. Dodatkowo przepięknie pachniał! Bardzo przyjemny produkt do stosowania solo. 💙

Nuxe Nuxellence krem przeciwzmarszczkowy pod oczy 15 ml - świetny kosmetyk, który natychmiastowo wygładza, nawilża, poprawia koloryt i maskuje ciemne podkówki pod oczami. Po aplikacji zostawia po sobie miękki, jakby silikonowy film wygładzający oraz przyjemny, słodkawy zapach. Na dodatkową pochwałę zasługuje aplikator - " żelazko ", masując nim okolicę wokół oczu, szczególnie tuż po przebudzeniu, niwelowałam lekki obrzęk, przywracałam spojrzeniu świeżość i blask w kilka chwil. Delikatne chłodzenie spędzało " sen z powiek " - dosłownie :) Co więcej - krem okazał się szalenie wydajnym kosmetykiem! 💙

Nuxe Delikatnie złuszczający żelowy peeling z Płatkami Róży 75 ml - linia z płatkami róży bez wątpienia należy do mojej ulubionej, i to nie tylko ze względu na subtelną różaną woń, ale też działanie na moją skórę. Peeling stosowałam nie tylko jako peeling, pełnił też rolę maseczki - po aplikacji na twarz masowałam delikatnie skórę po czym pozostawiałam go na 10 - 15 minut. Po spłukaniu skóra była nieskazitelnie czysta, gładka i promienna! Oferował efekt WOW z prawdziwego zdarzenia! Dodatkową zaletą, prócz zapachu, jest wysoka wydajność. Z pewnością do niego wrócę! 💙

Bell Royal MAXXX! Grand Volume Dimension Mascara 4D Pogrubiający tusz do rzęs 9 g - znacie to uczucie, kiedy sięgasz do " zapasów " z tuszem do rzęs ( u mnie od zawsze był uzupełniany na bieżąco - bez tuszu ani rusz! ), a tam... pustka! Paniki nie ma, bo mimo iż akurat jest późny, sobotni wieczór i drogerie dawno są pozamykane, jadę do Biedronki na zakupy, przy okazji kupię tusz - no nie :) Szafa Bell kusi piękną witryną. Mnóstwo rodzai, z prezentacją szczoteczek na " wzorniku ". Ta " kudłata " skusiła mnie najbardziej - myślę, duża, ale na moje cieniasy sprawdzi się idealnie. To był błąd! Nie mówię o szczoteczce, bo rzeczywiście fajnie mi się nią operuje, otula wszystkie, nawet te najdrobniejsze rzęski, tyle że tusz w ogóle nie jest widoczny, ani wyczuwalny! Pierwszy raz w życiu coś takiego mi się przytrafiło - tusz-widmo, niby jest, a na rzęsach niewidoczny nawet po 4 warstwach! Chyba że to opcja z fantazjowaniem - patrzysz na swoje jasne, " łyse rzęsy " i wmawiasz sobie: " ależ mam czarne, długie i grube, ładnie rozdzielone rzęsy... " Nawet miesiące leżakowania tuszu nic nie zmieniły, formuła płynna, efektu zero, koloru też zero - nie wiem co to ma być... 👎

Avon Planet SPA Olejek do kąpieli i pod prysznic Relaxing Thailand z mleczkiem kokosowym i sandałowcem 150 ml - uwielbiam jego zapach! W ogóle uwielbiam produkty pielęgnacyjne Avon Planet SPA, bowiem zazwyczaj świetnie się u mnie sprawdzają. Kuszą zapachami. Olejek stosowałam głównie do kąpieli - pod wpływem ciepła i pary jego aromat jeszcze lepiej się rozwijał, wypełniając całą łazienkę, relaksował zmysły i wprawiał w stan odprężenia. Nie oferował tłustych oczek na wodzie, ale świetnie ją zmiękczał, delikatnie natłuszczał i aromatyzował. Skóra po kąpieli była ładnie wygładzona, nawilżona, delikatnie odżywiona - jedwabiście miękka w dotyku. Żadnego obciążenia, natłuszczenia, lepkości - nie odnotowałam. Relaks pełną gębą :D 💙

Senelle Inspired by Spring Wygładzający krem do twarzy 50 ml - wygładzający bez wątpienia! Mimo iż krem wyznacza się naturalnym składem i lekką, kremowo-żelową konsystencją, jednocześnie jest dosyć treściwy. Bardzo dobrze nawilża, odżywia, regeneruje i uelastycznia skórę. Obecność olejów: abisyńskiego, chia i z kiełków pszenicy, od razu jest widoczna na mojej mieszanej skórze. Dlatego najchętniej używałam go na noc - o poranku skóra była niesamowicie gładka, promienna i jędrna. Nie zapychał, nie obciążał, lekko natłuszczał, ale efekt był tego zdecydowanie wart! Wydajność bardzo wysoka! 💙 

Oriflame Odżywczy krem do rąk Loving Care 150 ml - zawiera naturalne mleko migdałowe oraz olejek ze słodkich migdałów. Ma przyjemną, kremową, gładką konsystencję, treściwą, ale nie obciążającą delikatnej skóry rąk. Używałam go głównie na noc, ze względu na lekki film ochronny i przyjemny, kojący zapach, ułatwiający zasypianie. Bardzo dobrze nawilżał, wygładzał i odżywiał skórę rąk, radził sobie nawet z mocno przesuszoną, szorstką i podrażnioną skórą. Zapewniał dłoniom elastyczność, miękkość i komfort. 💙 

Evree Max Repair Regenerujące serum do paznokci 8 ml - to już moje drugie opakowanie, ale z pewnością nie ostatnie! Serum składające się głównie z olejów, a mianowicie oliwkowego, winogronowego, makadamia, ostropestowego, avocado, abisyńskiego, arganowego i jojoba. Ma lekko tłustą konsystencje i bardzo wygodny aplikator, w postaci pędzelka - z łatwością się go nakłada, elastyczna tubka to jeszcze bardziej uprzyjemnia. Regularnie stosowany wyraźnie poprawia zarówno wygląd jak i kondycje płytek. Nawet po jednorazowej aplikacji paznokcie i skórki wyglądają na zadbane i zdrowe. Wydajność bardzo wysoka, cena niska - nic tylko brać! 💙 

Oriflame Delights from Nature Zestaw mini kremów do rąk 30 ml x 3 - Idealna wersja do torebki, a nawet kopertówki :) To trzy urocze kremy, o lekkiej konsystencji, dobrych, acz nie jakichś wybitnych, właściwościach odżywczych, choć jeśli chodzi o skórę normalną - w zupełności wystarczających. Różnią się zapachami, każda wersja ma swój urok, aczkolwiek ja byłam zachwycona Wiśnią, na drugim miejscu Orzechy brazylijskie i Oliwa z oliwek na końcu. Fajnie nawilżają, całkowicie się wchłaniają, nie obciążają, nie natłuszczają ani nie kleją skóry - na dzień w sam raz. 👌 

Herla Gold Supreme 24k Złoto Odmładzająca Maska do twarzy z płatkami złota 3 ml - akurat na jedno użycie. Całkiem przyjemne wrażenie na mnie wywarła i choć ciężko oceniać kosmetyk po jednym użyciu, pierwsze efekty były odczuwalne i widoczne. Po nałożeniu maski miałam uczucie natychmiastowego nawilżenia, skóra błyskawicznie czuje ulgę i przyjemne ukojenie. Gdy maska już się wchłonęła, po ok. 20 minutach, spłukałam wyczuwalną warstewkę - twarz wyglądała na wypoczętą, była świeża i promienna. Jest potencjał! Muszę wypróbować pełnowymiarową, aby wyrobić zdanie. 👌

AA Efekt Matujący Maseczka Normalizująco-Regenerujący 5 ml x 2 - zużyłam w sierpniu dwie saszetki i powiem, że u mnie ta maska naprawdę świetnie się sprawdziła! Ma przyjemny zapach, kremową konsystencje, przyjemnie się nakłada i rozprowadza. Początkowo, tuż po aplikacji, zapewnia uczucie komfortu i otulenia. Po spłukaniu, mimo iż producent zaleca usuwanie pozostałości płatkiem kosmetycznym, ja spłukuję - skóra była świetnie zmatowiona, a jednocześnie odżywiona i subtelnie rozjaśniona. Wyraźnie minimalizuje pory, ujednolica koloryt, koi zaczerwienienia - moja skóra po jej użyciu wygląda zdrowo i świeżo. 💙

Tołpa Green Naczynka Regenerująca maska na naczynka 6 ml x 2 - nawet nie wiem, co mam o niej myśleć... Jest dosyć przyjemna pod względem konsystencji i zapachu, które bardzo mi się spodobały, ale przeciętna w działaniu. Łatwo się nakłada, nie podrażnia, nie szczypie, nie grzeje, szybko się spłukuje. Ładnie odświeża twarz, ale po za tym czuję niedosyt w kwestii nawilżenia, odżywienia i ukojenia. Może dla młodych cer będzie odpowiednia, ale moja dojrzała skóra od masek potrzebuję znacznie więcej 👎

Sylveco Rokitnikowa Pomadka ochronna o zapachu Cynamonu 4,4 g - niejednokrotnie pojawiła się w moich denkach. Lubię ją, choć szczerze mówiąc nie najlepiej radzi sobie z nawilżeniem. Za to świetnie chroni moje usta, zapobiegając ich przesuszeniu i powstawaniu nieestetycznych, suchych skórek. Delikatnie natłuszcza usta, nadając im ładnego, połyskującego, naturalnego efektu - uwielbiam go. Zapach cynamonu latem mi nie do końca pasował, zdecydowanie wolę go w chłodniejsze pory roku - rozgrzewa zmysły :) 👌  

Lactacyd Precious Oil Delikatny Olejek do higieny intymnej 200 ml - druga buteleczka utwierdziła mnie w przekonaniu, że jest on świetną alternatywą dla tradycyjnych, intymnych produktów myjących. Wyznacza się niezwykle delikatną, oleistą i lekką konsystencją, przyjemnym zapachem i wysoką wydajnością. Bardzo fajnie myje, doskonale oczyszczając i nie podrażniając delikatnych miejsc. Odświeża, nawilża i koi, a dodatkowo jest bardzo wydajny! 💙

Naobay Renewal Antiox Eye Contour Cream Odbudowujący krem pod oczy 20 ml - naturalny produkt z certyfikatem Ecocert o silnych właściwościach nawilżających. Właśnie tak miałby się nazywać i wszystko byłoby klarowne ;) Odbudowy, regeneracji i działania antyoksydacyjnego nie zauważyłam nawet po zużyciu całej tubki. Krem nie minimalizował też zmarszczek, nie wygładzał ich tak dobrze, jak robią to bardziej " treściwe koledzy po fachu ". Ale... jest mega lekki, błyskawicznie się wchłaniał, nie natłuszczał, nie obciążał, dogłębnie nawilżał i zapewniał uczucie komfortu - co latem było prawdziwą zaletą! Tubka, bardzo praktyczna, mięciutka z wygodnym " dziubkiem "  pozwalała łatwo dawkować krem. Szału nie zrobił, ale przyjemny był, nie powiem. Polecam szczególnie dla młodych dziewczyn :) 👌

Oriflame Krem do rąk i ciała Milk & Honey Gold Festive Orchid 250 ml - pobudzający, uwodzicielski zapach w zestawieniu z dobrymi walorami odżywczymi - to on! Kolejny produkt do pielęgnacji ciała Oriflame, który zapewniał komfort skórze i przyjemne doznania zmysłom. Lekka konsystencja, żadnej warstwy ochronnej, szybkie wchłanianie - to lubię ;) Po dniu spędzonym na słońcu oferował skórze porządną porcje nawilżenia i odżywienia, a przy okazji ładnie ją wygładzał, zmiękczał i delikatnie perfumował. Letnie wieczory w jego towarzystwie wiążą się z przyjemnymi wspomnieniami :) 💙

Farmona Herbal Care Masło do ciała Dzika róża z olejkiem Perilla 200 ml - uwielbiam różaną linię Farmony. To masło też uwielbiam, zużyłam już drugie opakowanie, ale z pewnością zaopatrzę się w kolejne, jak tylko zajdzie taka potrzeba. Jest gęste, treściwe, a jednocześnie lekkie, bowiem jak tylko trafi na skórę z łatwością się rozprowadza, zapewniając natychmiastowe ukojenie. Idealnie się sprawdza na suchej skórze, nie obciąża, nie klei, nie natłuszcza, wchłania się całkowicie, pozostawiając po sobie miękkość, gładkość i boski, naturalny, różany zapach. Uwielbiam! 💙

Aube Procollagen+ Synthesis Wypełniacz zmarszczek mimicznych 10 ml - zdecydowanie jeden z najciekawszych kosmetyków jakie miałam przyjemność stosować. Forma strzykawki nie tylko robi wrażenie, ale, jak się okazuje, jest niezwykle praktyczna w użyciu. Precyzyjnie odmierza każdą porcyjkę kosmetyku, zwłaszcza, że niewiele go trzeba na jedno "podanie " :) Serum bazuje na silikonie, ma przyjemną, gładką i miękką konsystencje. Stosuje się go w miejscach " docelowych " - czyli bezpośrednio na zmarszczki. Bardzo ładnie wygładza skórę, wypełnia zmarszczki ( lwie, kurze i wszystkie pozostałe :) ), dzięki czemu stają się niemal niewidoczne. Stosowałam go głównie pod makijaż - idealnie się sprawdza! 💙

BioOleo Cosmetics Olej Jojoba 50 ml - olej jojoba jest  jednym z najbardziej lubianych przez moją skórę olejów. Mimo iż jest tłusty - nie natłuszcza wyraźnie, ładnie się wchłania, świetnie nawilża, odżywia i uelastycznia. Po kilku minutach od aplikacji wnika w skórę niemal całkowicie. Przyjemna forma podania sprawia, że chętnie sięgnę po olej własnie tej marki. Świetna, mięciutka, gumowa wypustka wyposażona w szklana rurkę tworzą pipetę precyzyjną i łatwą w użyciu. Olej zużyłam do twarzy, a także do mycia ciała - dodaję pipetę oleju do porcji żelu na gąbce i w ten sposób powstaje odżywczo-nawilżający żel pod prysznic :)  💙

Lovena Oriental Kremowe mydło w płynie 500 ml - nooo, zdradziłam Biedronkowe i Yope, ale nie popłaciło się ;) Byłam ciekawa, zaspokoiłam tę ciekawość, nie mogąc się doczekać, aż to mydło się skończy :) Gdybym powąchała go w sklepie - odstawiłabym z powrotem, a że takich praktyk nie prowadzę, nie uczyniłam tak. Już po pierwszym użyciu czułam, że nigdy nie zaakceptuję tego wstrętnego, chemicznego zapachu... Ale pomijając zapach - mydło dobrze myje, oczyszcza i, ci najważniejsze, nie podrażnia skóry - zawiera oliwę z oliwek, mocznik, ekstrakty z granatu i owsa. Pozostawia dłonie czyste, przyjemne w dotyku, ale nie powiem że pachnące :) Zapach niestety go dyskwalifikuje - nie kupię ponownie! 👎

Denko Sierpnia 2018 w minirecenzjach - zużycia kosmetyczne
I tak denko dobiegło końca ;) 
Które kosmetyki znasz, stosujesz lub stosowałaś i co o nich sądzisz?
Które produkty chętnie wypróbujesz?
Miłego weekendu życzę :* 

                                                                        

środa, 14 marca 2018

Kosmetyczne pożegnania... DENKO Luty 2018 w minirecenzjach :)

Witajcie Słoneczka :)
Luty już na dobre nas opuścił, nawet pod względem pogody mamy prawdziwą wiosnę. Marzec w rozkwicie, a to znaczy, że czas pożegnać i rozliczyć wszystkie lutowe, kosmetyczne zużycia. Jeśli jesteś ciekawa, jakie produkty opuszczają " moje tereny ", czy powrócą ponownie, czy na zawsze się z nimi pożegnam - zapraszam na denko lutego w minirecenzjach!

Kosmetyczne pożegnania... DENKO Luty 2018 w minirecenzjach
Kosmetyczne pożegnania... DENKO Luty 2018 w minirecenzjach
Pod względem kosmetycznym, zresztą patrząc na puste buteleczki nie da się ukryć, że luty spędziłam głównie w łazience :D Produkty kąpielowe w zimowych miesiącach zawsze najlepiej schodzą, nie ma nic lepszego, niż aromatyczna kąpiel po chłodnym dniu :) Tym razem wykończyłam kilka kąpielowych umilaczy, nie zabrakło też kosmetyków do pielęgnacji i mycia twarzy, ciała i rąk, a także podstawowych produktów higienicznych.
Wszystkie recenzowane produkty są podlinkowane, nierecenzowane - opiszę najlepiej jak potrafię, aby było krótko i na temat :) Do oceny każdego produktu posługuję się następującymi oznakowaniami:
💙 bardzo lubię!
👌 całkiem spoko...
👎 nie sprawdza się u mnie!
No to lecimy po kolei - zaczynając od lewej :) 

Kosmetyczne pożegnania... DENKO Luty 2018 w minirecenzjach
Dermedic Hydrain 3 Hialuro Płyn micelarny H2O 400 ml - jeden z moich najbardziej lubianych płynów micelarnych. Świetnie oczyszcza skórę z makijażu, zanieczyszczeń i sebum, nie podrażnia, nie uczula, nie wywołuje zaczerwienienia. Przy okazji fajnie odświeża i zapewnia uczucie " czystej skóry ", na co się przekłada nie tylko działanie, ale również piękny, świeży, wodny zapach. To już moja trzecia, czy czwarta buteleczka, co przy ogromnej ilości płynów micelarnych, dostępnych na rynku, jest naprawdę świetnym wynikiem - oczywiście kolejne opakowanie mam już w planach :) 💙

Garnier Mineral Protection 5 Skin + Clothes 48h Antyperspirant w kulce 50 ml - na ile lubię antyperspiranty Garniera, tak ten zupełnie mnie rozczarował. Po pierwsze zapach, oczywiście kupowałam w ciemno, nie otwieram kosmetyków w sklepie. Początkowo przyjemny, pudrowo-kwiatowy, nieco wieczorowy, przy regularnym stosowaniu staje się męczący i duszący. Dodając do tego woń potu, która pojawiała się już po 4-6 godzinach od aplikacji - stawał się po prostu nie do zniesienia! Właściwości antyperspiracyjne tej wersji - do niczego, szkoda, bo dotychczas zawsze byłam zadowolona. Wracam do sprawdzonych antyperspirantów. 👎

Farmona Herbal Care Maseczka Odżywcza Olejek Arganowy 5 ml - uwielbiam saszetkowe maski Farmony, a wersja z olejem arganowym świetnie się sprawdza na skórze przesuszonej, zmęczonej i pozbawionej blasku. Wyraźnie regeneruje, odżywia, delikatnie natłuszcza, wygładza, ujędrnia i koi podrażnienia, niwelując przy tym suchość. Po użyciu tej maski moja skóra aż promienieje zdrowiem, pięknem i młodością. Fajny i szybki sposób na poprawę wyglądu skóry. 💙

Nacomi Natural Sugar Peeling Coffe & Macadamia Oil Naturralny Peeling do ciała z masłem Shea 100 ml - absolutnie uwielbiam! Wiem, że peeling kawowy z łatwością można zrobić w domu, czasami nawet tak czynię, ale ten gagatek jest tak wspaniały, że nie mogę mu się oprzeć. Od momentu poznania go zużyłam już drugie pudełko, trzecie ( i kolejne ) mam w planach. Ten boski zapach, świetna, gęsta konsystencja, przyjemność używania i efekty, jakie gwarantuje - są rewelacyjne ;) Bardzo dobrze złuszcza martwy naskórek, wygładza ciało, ujędrnia go, pobudza, zapewnia delikatną warstwę ochronną, która nawilża, odżywia i zapewnia  skórze ochronę. Po jego użyciu nie muszę już sięgać po dodatkową pielęgnację - skóra jest aksamitna, delikatna, miękka i perfekcyjnie gładka. To wszystko razem wzięte sprawia, że działa na mnie uzależniająco! 💙

Avon Planet Spa Relaxing Provence SPA  Jedwabisty mus do ciała Prowansalska lawenda i jaśmin 200 ml - cudownie pachnący lawendą krem-mus do ciała o nadzwyczajnie przyjemnej konsystencji. Polubiłam jak nie wiem co! Świetnie się sprawdzał do pielęgnacji skóry suchej, wspaniale nawilżał, wygładzał i uelastyczniał, nie powodując przy tym obciążenia. Subtelny, naturalny aromat lawendy z nutą słodyczy jaśminu wprawiał w stan relaksu i ukojenia. Bardzo chętnie do niego powrócę. 💙

Biologique Recherche Shampooing Traitant VIP O2 Szampon Dotleniający do włosów zniszczonych 30 ml - urocza miniaturka o fajnej zawartości i dobrym działaniu oczyszczającym. Doskonale oczyszczał włosy i skórę głowy, nie podrażniając jej, trochę plątał moje kosmyki, ale nie usztywniał ani nie wysuszał ich. Mała porcja odżywki przywracała im gładkość i ułatwiała rozczesywanie. Jak na taką pojemność - bardzo wydajny, wystarczył mi na 6 myć. 👌

BeBeauty Odprężająca Sól do kąpieli Kaszmir z ekstraktem Róży 600 g - przyjemnie pachnąca sól z Biedronki, która umilała mi chłodne wieczory :) Zapach bardzo ciekawy, kojący, relaksujący, faktycznie czuć subtelną woń róży otulonej czymś pudrowym, ciepłym, relaksującym. Nie pieniła się, lekko zabarwiała na różowo wodę, nie powodowała uczulenia, przesuszenia ani innych, nieprzyjemnych objawów. Nowe, minimalistyczne opakowanie bardzo mi się podoba. 👌

Linda Kremowe mydło w płynie Mleko i Miód 500 ml - o cudownym, przyjemnym, słodkawym zapachu mleka z miodem, takiego kosmetycznego :) Kremowa, gęsta konsystencja mydła pozytywnie odbijała się na jego wydajności jak i przyjemności stosowania. Wygodna pompka ułatwiała dawkowanie, a mydełko świetnie myło ręce, pozbawiając nieprzyjemnych zapachów, nie wysuszało i nie podrażniało. Jest świetne, tylko szkoda, że zapach był wyczuwalny jedynie podczas mycia, po nim szybko się ulatniał. W sumie, za taką cenę...  :) 👌

Farmona Świąteczny płyn do kąpieli Guma Balonowa 500 ml - kupiliśmy go z myślą o naszych pociechach, ale ostatecznie również korzystaliśmy z uroków bąbelkowego szaleństwa :) Uroczy bałwanek na opakowaniu, a w środku bardzo przyjemny, średniej gęstości płyn o zapachu... soczystej żurawiny z nutą słodyczy owocowych landrynek! Mmmm, piękny! I wcale nie przypomina chemicznej woni " gumy balonowej ", znanej z niektórych " dzieciowych " kosmetyków. Płyn dobrze się pienił, oferując puszystą, gęstą, biała piankę, ładnie aromatyzował wodę. Składem nie zachwyca, ale krzywdy nie zrobił, ani nam, ani dzieciom. Skóry też nie wysuszał, jest spoko :) 👌

Organique Sea Essence Terapia detoksykująca Krem do ciała 200 ml - cała linia jest bardzo udana, uwielbiam dosłownie każdy kosmetyk, który w sobie łączy. Jeśli chodzi o krem, to zachwyca lekką, a zarazem bogatą konsystencją. Ma postać gęstego, białego balsamu w którym zostały zatopione niebieskie mini kuleczki. Kryją w sobie witaminę E, w trakcie masowania ciała pękają, uwalniając jej moc, a skóra na tym tylko korzysta. Moc nawilżenia, odżywienia, orzeźwienia i wygładzenia gwarantowana w trybie natychmiastowym. Zapach, to rozkosz dla wszystkich zmysłów - po prostu boski! Musicie go poznać, aby docenić :) Na lato wręcz idealne! Sprawię sobie kolejne opakowanie - obowiązkowo! 💙

d’Alchemy Intense Skin Repair Oil Intensywnie Regenerujący Olejek do twarzy 5 ml - urocze maleństwo o wielkim wnętrzu. Naturalny produkt o pięknym, bogatym składzie, lekkiej, mimo iż oleistej, konsystencji i skutecznym działaniu. Co więcej, działa na skórę błyskawicznie, zapewniając jej nie tylko podstawowy komfort, nawilżenie i odżywianie, ale również uelastycznienie, wygładzenie oraz poprawę kolorytu. Polubiłam go bardzo, więc z pewnością skusze się na pełnowymiarowe opakowanie. Choć przyznam, że nawet ta, podróżna pojemność, okazała się niezwykle wydajna ;) 💙

Organique Rytuał Shiny edycja limitowana Luksusowy krem do rąk z masłem Shea 70 ml - ten zapach, to prawdziwe mistrzostwo! Wiem, że nie tylko on się liczy, ale uwierzcie, po otwarciu tubki uwalnia się tak boski aromat, że najzwyczajniej zapominasz o całym świece. Nie wiem, jak Organique to robi, ale zapachy ich kosmetyków są naprawdę bajeczne. Ten krem, prócz obłędnego i bardzo trwałego zapachu oferował miękkość, gładkość i elastyczność moim rękom. Bardzo dobrze nawilżał, wygładzał, odżywiał, niwelował przesuszenia i szorstkość, o które zimą nie trudno. Zapewniał długotrwałą ochronę i nie zostawiał tłustej warstewki na skórze, dzięki czemu, mogłam go stosować o każdej porze dnia i nocy. Jednak wolałam na noc - uwielbiałam zasypiać w " objęciach " jego zapachu. Coś niesamowitego! 💙

Elfa Pharm O'Herbal Balsam do ciała Orzeźwiający Werbena 500 ml - już nieraz podczas denek pisałam, że uwielbiam balsamy tej marki, Werbena nie jest wyjątkiem. A nie! Jednak jest... pod względem zapachu - OBŁĘDNY! Nie umiem przekazać tej mocy, tej energii, którą obdarza ciało i zmysły. Niezwykle autentyczny, naturalny, pobudzający, orzeźwiający... Najlepiej " smakuje " latem, przy wysokich temperaturach zapewni prawdziwe ukojenie rozgrzanej skórze, ale i w chłodne, zimowe wieczory darował odrobinę lata. Doskonale nawilżał, wygładzał, uelastyczniał, zmiękczał i regenerował skórę, zapewniając jej uczucie świeżości. Nie obciążał, nie natłuszczał, ani nie kleił - wchłaniał się " do suchości " na długo oferując komfort. Latem znów u mnie zagości, to pewne! Jest uzależniający, pod każdym względem! 💙

Alfaparf Il Salone Milano The Legendary Collection Profesjonalny Krem wzmacniający kolor Vanilla Blonde 150 ml - bardzo ciekawy produkt, o fajnej, kremowej konsystencji, pięknym, " atramentowym " kolorze fioletu i cudownym, miodowo-waniliowym aromacie. Na tym zalety się kończą, bowiem jeśli chodzi o zadanie docelowe, czyli wzmocnienie koloru i niwelowanie żółtych refleksów, nie robił nic! A szkoda... Tym nie mniej, jako odżywka sprawdzał się świetnie - dobrze wygładzał i uelastyczniał włosy, nawet mocno poplątane po naturalnym szamponie, ułatwiał rozczesywanie. Dodatkowo pięknie nabłyszczał, sprawiał, że były bardziej podatne na układanie, nie puszyły się, ani nie elektryzowały. No i ładnie, bardzo ładnie pachniały, przez dług czas! Choć z głównym zadaniem sobie nie poradził, polubiłam go w roli dobrej, niezawodnej odżywki do włosów. 👌

Organique Luksusowe masło do ciała Shiny Ritual 150 ml - też pochodzące ze świątecznej limitki masełko o bardzo przyjemnym, waniliowo-korzennym, z nutką świeżości, zapachu. Gęsta, treściwa konsystencja przypominała masę kajmakową, kolorystycznie zresztą też do niej nawiązywała :) Walory pielęgnacyjne - na najwyższym poziomie. Natychmiastowo zapewnia ciału dogłębne nawilżenie, odżywienie i ukojenie, a przy tym nie obciąża, nie zapycha, ani nie klei skóry. Otula ją delikatną warstewką, która po pewnym czasie wnika całkowicie, zapewniając długotrwałą ochronę i delikatność. Zapach też był bardzo długo wyczuwalny! 💙

Yves Rocher Balsam do ust Kokos 4,8 g - od zawsze lubiłam te Rocher`owskie balsamy do ust, od wielu lat gościły w mojej kosmetyczce. Po dłuższej przerwie nabyłam wersję kokosową, w nowym już opakowaniu ( kiedyś były mniejsze ). Niestety, prócz delikatnego natłuszczenia i boskiego zapachu kokosa - mmmm, nie dawał mi tak fajnego ukojenia, nawilżenia i regeneracji. Czułam, jakby ciągle było go mało, szybko się wchłaniał, czy też zjadał, i znów usta wołały o porcję odżywienia. Zużyłam co prawda do cna, ale nie byłam aż tak bardzo zadowolona, na szczęście kolejna wersja ( nie kokosowa ) przywróciła równowagę moim ustom i upewniła, że nic w formule balsamu się nie zmieniło. No cóż... widocznie kokosek nie do końca mojowy :) 👌

Thalgo Lifting Correcting Eye Cream Liftingujaco-Modelujacy Krem na okolice oczu 3 ml - dobrze mieć czasem próbkę pod ręką i " na oku " :) Przyznam, że ten krem pod oczy oczarował mnie od pierwszego użycia. Zapach mentolowy, subtelny, świeży, z nutą morskiej bryzy. Działanie - natychmiastowe uczucie ukojenia, odświeżenia, pobudzenia nawet w głębszych warstwach skóry. Efekty - nawilżona, wygładzona, ujędrniona skóra wokół oczu, która aż promieniała zdrowiem. Lekka konsystencja szybko się wchłaniała, nie obciążała, nie kleiła, nie zostawiała żadnego wyczuwalnego filmu, tylko spojrzenie pełne blasku. Chętnie się zaopatrzę w pełnowymiarową wersję, to maleństwo wystarczyło mi na prawie 2 tygodnie stosowania raz dziennie. 💙

Lactacyd Precious Oil Delikatny Olejek do higieny intymnej 200 ml - a to bardzo miła odmiana w higienie intymnej. I skuteczna, i przyjemna również. Produkt inny niż inne, ale, nie ukrywam, spodobał mi się zarówno pod względem formuły, jak i działania oraz zapachu. Nadzwyczajnie delikatnie mył, nie podrażniając, nie wysuszając, nie powodując podrażnień wrażliwych miejsc. Dobrze oczyszczał, odświeżał, koił, a przy okazji nawilżał i zmiękczał. Pod względem wydajności też bardzo dobrze wypada - wystarcza na długo! Następne opakowanie już czeka w kolejce :) 💙

Delia Cosmetics Dermo System Olejek Hydrofilowy do mycia i oczyszczania twarzy i okolic oczu 150 ml - ten olejek był jednym z moich ulubionych produktów tej linii! Pięknie, delikatnie i bardzo kusząco pachniał. Świetnie oczyszczał skórę zarówno " na sucho ", jak i " na mokro " - ostatecznie stosowałam go do mycia właśnie. Bez problemu usuwał makijaż, nie pozostawiając nawet śladu po tuszu, a także zanieczyszczenia i sebum. Nie podrażniał, nie wysuszał, wręcz odwrotnie - po użyciu go i osuszeniu twarzy skóra była czysta, delikatna, miękka i gładka. Niestety po pewnym czasie, i tylko w połowie zużyty, stał się mętny, a na dnie pojawił się jakiś dziwny osad... To był znak, że dziej się coś niedobrego, nigdy takiej reakcji w olejkach ( w tym myjących ) nie zaobserwowałam. Muszę wywalić... Szkoda... 👌

Nuxe Serum Crème Fraiche de Beaute 24-godzinne Serum Nawilżająco-Kojące 30 ml - absolutny ulubieniec ostatnich kilku miesięcy! Cudowny zapach, lekka, delikatna, szybko wnikająca w skórę konsystencja oraz potężne działanie. Bardzo dobrze nawilżało skórę, nie tylko powierzchownie, ale także w głębszych jej warstwach, co było czuć tuż po aplikacji. Zapewniało natychmiastowe uczucie ulgi, ukojenia, odżywienia, a potem efekt jedwabiście gładkiej, delikatnej skóry. W dodatku wyznaczało się wysoką wydajnością i przyjemnym, świeżym, ziołowym aromatem. Boskie! Do kupienia ponownie, być może nawet latem - jestem pewna, że niezawodnie zapewni skórze komfort i ukojenie w upalne dni :) 💙

Kosmetyczne pożegnania... DENKO Luty 2018 w minirecenzjach
I to byłoby na tyle Kochane :) Jak się mają Wasze denka?
Sukcesywnie zużywacie otwarte kosmetyki czy zapominacie o niektórych okazach po pewnym czasie i otwieracie kolejne?
Które produkty z mojego denka są Ci znane? Jakie masz o nich zdanie?
Miłego wieczoru życzę :)
                                                                         

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Pożegnane w grudniu - denko w minirecenzjach :)

Witajcie Słoneczka :)
Wiem, że połowa stycznia już za nami. Wiem, że obiecałam poprawić terminowość w denkowym projekcie... ale wcześniej nie dałam rady się wyrobić :) Lepiej później niż wcale, a więc zapraszam na...

Grudniowe denko swoją wielkością niczym nie ustępuje poprzedzającym miesiącom - systematyczność w pielęgnacji sprawia, że denkowa torba wypełnia się w tempie błyskawicznym. Mam nadzieje, że ja na tym również skorzystam - będę piękna i młoda na dłuuuuużej :)

Tak właśnie prezentuje się grudniowa gromadka - są to kosmetyki zużyte w ciągu minionego miesiąca, jak i te, które akurat w grudniu dobiły dna, lub nie dobiły, ale też nie nadają się do użycia z różnych powodów...
Nie zabrakło w nim rozczarowań, i to zarówno z niskiej, jak i wysokiej półki cenowej, ale o tym dowiecie się już za chwilę.
Produkty przedstawiam wedle " grup tematycznych " :)

Iwostin Capillin Płyn micelarny wzmacniający naczynka - 240 ml, fajny, bardzo delikatny płyn, który rzeczywiście zmniejsza zaczerwienienie skóry. Może nawet w pewnym stopniu przyczynia się do wzmocnienia naczynek, ale trudno to stwierdzić, bo prócz płynu używam produktów pielęgnacyjnych. Neutralnie pachnie, nie podrażnia, ładnie oczyszcza skórę i przygotowuje ją do dalszych etapów pielęgnacji.
Czy kupię ponownie - TAK!

Pervoe Reshenie Baikal Herbals Oczyszczający tonik do cery tłustej i mieszanej - 170 ml, był na mojej liście chciejstw, dopóki Żan Uśmiechnięte Oczy mi go nie podesłała, w ramach niespodzianki ( dzięki :* ). Skład, jak to rosyjskie kosmetyki mają, jest świetny, zapachem również mnie uwiódł, niestety działaniem jestem nieco rozczarowana. Nie wierzyłam oczywiście obietnicom poprawy kolorytu, ale zwężenie porów i ukojenie - mógłby zaoferować... Niestety nie robił tego, a dodatkowo zostawiał na skórze lekko klejący film.
Czy kupię ponownie - NIE

La Roche-Posay Effaclar Oczyszczający żel do twarzy - 200 ml, mój absolutny ulubieniec w kategorii kosmetyków myjących do twarzy! Świetnie oczyszcza skórę z zanieczyszczeń, sebum, a nawet makijażu. Nie podrażniał, nie uczulał, minimalizował pory i świetnie regulował proces przetłuszczania. Zapach bardzo mi przypadł do gustu, wydajnością też zaskakuje - więcej o nim przeczytacie w recenzji ( link w tytule ) :)
Czy kupie ponownie - TAK!!!!!!

Be Beauty Body Expertiv Spa Odświeżająca Sól do kąpieli Trawa cytrynowa i Bambus - 600 g, moja ulubiona wersja zapachowa. O solach z Biedronki już nie raz pisałam. Lubię je za fajne zapachy, przyjemne działanie, wysoką wydajność i brak podrażnień - tanie i dobre!
Czy kupię ponownie - TAK!

Le Petit Marseillais Żel pod prysznic Kwiat Pomarańczy - 250 ml, całkiem fajny żel, ale z pewnością nie naturalny, jak głosiła to marka. Żel zawiera w swoim składzie SLS, EDTA i kilka innych " kwiatków ", tym nie mniej, krzywdy mojej skórze nie zrobił. Dobrze się pienił, oczyszczał, odświeżał skórę, czyli robił to, co do niego należy, a przy tym nie wysuszał, ani nie ściągał. Co do zapachu... znam lepsze zapachy odzwierciedlające kwiat pomarańczy, ale zły nie jest - więcej w recenzji ( link w tytule ).
Czy kupię ponownie - MOŻE...

Balea Dusche & Creme Blaubeere - Kremowy żel pod prysznic Borówka - 300 ml... pachnącej przyjemności :) Jak on cudnie pachnie! Brakuje słów, by to opisać, szkoda, że trwałością na skórze nie zachwyca, ale podczas mycia zapewnia niesamowite doznania - to fakt! Wszyscy znają żele Balea - tanie, mega pachnące, wydajne, w moim przypadku też nie podzrażniające :) Ciekawych recenzji zapraszam do klikania na tytuł - zobaczycie też jego " smerfowy kolor " :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!! jeśli dorwę :)

Dax Cosmetics Perfecta SPA Antycellulitowy cukrowy peeling do ciała Pina Colada - 225 g, o działaniu antycellulitowym tego produktu nie będę wspominać, nic z tego. Zawiera w sobie parafinę, której nie lubię w peelingach, ale szczerze mówiąc, w trakcie użycia okazał się całkiem przyjemny, głównie poprzez zapach, przywołujący na myśl rajską plażę i koktajl z parasolką ;) Jednak zapach to nie wszystko... Więcej o nim przeczytacie ( i zobaczycie )  w recenzji - klik na tytuł :)
Czy kupię ponownie - NIE 

Health Culture Cannabis Mleczko do ciała - 200 ml, to wspaniałe mleczko z olejem z nasion konopi, rewelacyjnie nawilża ciało - czuję jak moja skóra go pije! Długotrwale chroni i zapobiega powstawaniu podrażnień, przesuszeniom, zaczerwienieniom. Wydajność bardzo wysoka, cena przystępna - wielki faworyt, którego z całego serca polecam! Więcej w recenzji ( klik na tytuł ).
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!

Charme D'orient Luksusowy olejek do masażu i kąpieli Róża - 150 ml, kolejny wielki faworyt! Moja druga buteleczka, ale niestety marka w Polsce jest trudna do zdobycia. Cenowo też nie jest atrakcyjnie, więc, mimo wielbienia zapachu oraz efektów, które zapewnia - nie będę sobie zadawać trudu sprowadzania go. Poszukam godnego zastępcę o lepszej dostępności, chyba że...
Czy kupię ponownie - MOŻE... jak znajdę :)

Pierpaoli BIO Balsam do ciała z Czerwonych Winogron - 200 ml, do trzech razy sztuka :) Tak, to kolejny ulubieniec, jeśli chodzi o pielęgnację ciała. Delikatna, aksamitna konsystencja, subtelny, niemal neutralny, zapach, natychmiastowo wyczuwalne działanie i długotrwałe efekty, a to wszystko w oparciu o naturalne składniki. Pełna recenzja - klik w tytuł :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!


Planta Naturell Krem rozgrzewający do stóp - 250 ml, to krem niemieckiej marki, który można kupić w Netto. Moje drugie opakowanie, ale chyba już przestaje na mnie działać, efekt rozgrzewający czuję jedynie na dłoniach, kiedy wmasowuję krem :) Stopy mam zimne! Zmiękcza i wygładza skórę stóp, pacnie jak maść zmijowa, nieco mentolowo, lekko, słodko ... Efekty są krótkotrwałe, ale przy mało przesuszonej skórze stóp, całkiem wystarczające.
Czy kupię ponownie - MOŻE...

Yasumi Emerald Cooling Mist Odświeżająca mgiełka - 50 ml, tą mgiełkę otrzymałam w sierpniowym ShinyBox`ie,  jest przeznaczona do zapewnienia ulgi ciężkim i zmęczonym nogom. Po mega aktywnym dniu rzeczywiście zapewniała przyjemne chłodzenie, relaksowała, odprężała i odświeżała. Działa intensywnie, więc kilka psiknięć wystarczyło, by zapewnić stopom i łydkom ulgę :) Nie podejrzewałam, że wydajność jest aż tak wysoka, wystarczyła mi naprawdę na długo! Polubiłam ją!
Czy kupię ponownie - TAK!

BIC Soleil Lady Shave Gel Żel do golenia z aloesem i witaminą E - 150 ml, jak dotychczas, jest dla mnie N1 wśród kobiecych żeli do golenia! Uwielbiam jego zapach, piękny, różowy kolor, nadzwyczajnie gęstą konsystencję, dzięki której uzyskuje fenomenalną wydajność. Ułatwia poślizg maszynce, mocno się pieni, wytwarzając gęstą pianę, zapobiega podrażnieniom. Łatwy i przyjemny w użyciu, nie spływa ze skóry, a więc nic się nie marnuje - polecam!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!

Lactacyd Femina Emulsja do higieny intymnej do codziennego użytku - 200 ml, nie powiem, że jest jakaś nadzwyczajna, ale całkiem fajna - owszem :) Emulsja zawiera kwas mlekowy, utrzymuje naturalne pH, chroni oraz zapobiega podrażnieniom. Nie jest gęsta, więc szybko schodzi, wydajność w stosunku do ceny całkiem fajna, zwłaszcza, jeśli kupujemy na promocji ( co uczyniłam ). Przyjemnie pachnie, z łatwością się używa, choć zdecydowanie wolę pompkę w tego typu produktach.
Czy kupię ponownie - TAK!

Savonnerie Bleu Jaune en Provence 100% Woda toaletowa z Grasse Wanilia - 100 ml, pachniała jak babeczka waniliowa :) Przez co uniemożliwiała jej noszenie, czego się nie spodziewałam, a kupowałam przez internet, więc zapachu nie znałam - wybór "w ciemno". Raz, że zaczynało mdlić już po pół godzinnym noszenia tej słodyczy, dwa - każdy przechodzień obracał się za mną, więc nie dało się przejść niezauważalnie, a trzy... współrozmówcy śliniły się mimo woli i pewnie myślały jedynie o zjedzeniu czegoś słodkiego, a nie skupiały się na rozmowie :) Ostatecznie zużyłam jako odświeżacza powietrza - słodki zapach domu - to jest to!
Czy kupię ponownie - NIE

L'Oréal Paris Récital Préférence Z2 10.21 Stockholm - 1 szt, kiedyś mój ulubiony odcień, w odcieniu bardzo jasnego blondu, obecnie jakieś nieporozumienie... Nie wiem czym była spowodowana ta zmiana, ale farba totalnie się nie sprawdziła tym razem. Szybko się spłukiwała, kolor nie wyszedł taki, jaki być powinien, rzadka konsystencja utrudniała aplikację... Co się dzieje? Cena coraz wyższa, a jakość kuleje. Nie tego spodziewam się po farbie za ponad 30 zł!
Czy kupię ponownie - NIE 

Olimp Labs Bio-silica Piękne włosy, skóra i paznokcie - 1 op. 30 kapsułek. Zimą zawsze dodatkowo "wzmacniam się" aptecznymi preparatami. Ten suplement kupiłam pierwszy raz, za namową Pani farmaceutki. Bio - silica okazał się bardzo fajną propozycją, nie tylko ze względu na cenę, ja kupiłam w promocji, ale również ze względu na działanie. Po jednym opakowaniu widziałam wyraźną poprawę - włosy przestały mi wypadać tak intensywnie. Dzienna porcja to 2 kapsułki dziennie.
Czy kupię ponownie - TAK!

Bioderma Matricium Biomimetyczny koncentrat w ampułkach przeciwdziałający procesom starzenia - 5 fiolek po 1 ml. To prawdziwy zastrzyk energii dla skóry! To już moje drugie opakowanie. Stosowałam w trakcie kuracji kwasem - cudownie zadbał o skórę, poprzez doskonałe nawilżanie, regenerację i ochronę.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!

YSL Lip Twins Szminka i błyszczyk do ust #12 Raspberry Violet - 1.7g istnego nieporozumienia. Skusiłam się ze względu na gadżeciarskie opakowanie i ładne kolory, niestety jest absolutnie niepraktyczne, przez co nie miałam ochoty tego produktu używać. Pędzelek jest bardzo wąski i płaski, palec do otworu się nie mieści, a w domu chętniej sięgam po zwyczajne szminki i błyszczyki... Przekładałam z miejsca na miejsce, aż minął termin ważności ( ponad dwa lata ) - czas do kosza...
Czy kupię ponownie - NIE

Avon Big&Daring Volume Mascara - 10 ml, spodobała mi się szczoteczka tego tuszu, ale niestety, kompletnie nie nadaje się do moich rzęs... Dałam jej wystarczająco dużo czasu, niestety czym dalej, tym było gorzej, w obawie o swoje rzęsy odstawiłam ją - więcej w recenzji ( klik w tytuł ).
Czy kupię ponownie - NIE!

Avon Super Drama Mascara Tusz pogrubiająco - wydłużający - 7 ml, tuż po odstawieniu Big & Daring sięgnęłam do zapasów, a tam tylko... Drama Avona! Myślałam, że będzie lepiej, zresztą wyboru nie miałam, bo wszystkie tusze " zapasowe " mi wyszły :) Ta nawet tygodnia nie wytrzymała - była na rzęsach przez kilka dni, dopóki nie uzupełniłam zapasów - KOSZMAR! Sklejała, nie pogrubiała, ani nie wydłużała... nie na moje nerwy takie eksperymenty.
Czy kupię ponownie - NIE!!!

Mydełko Nivea Kokos i Migdał - bardzo ładnie pachnie i jest delikatne dla skóry, Glicerynowe mydełko Body Club Cytryna i Mak - o pięknym zapachu i lekko złuszczającym działaniu, oraz Płatki z Biedronki i garść próbasków :)

Jak Wam się podoba moje denko?
Znacie któreś z przedstawionych tu produktów?
Jakie macie o nich zdanie? Podobne do mojego czy odmienne?
Miłego wieczoru Wam życzę :)
                                                                                         

niedziela, 19 października 2014

Pożegnane we wrześniu - denko w minirecenzjach :)

Witajcie Słoneczka :)
Kolejny miesiąc wypełniony po brzegi aktywnością - październik nie jest dla mnie łaskawy pod tym względem, a czas... ucieka przez palce. Już przysięgałam sobie, że będę się trzymać zaplanowanych czynności i terminów, ale zawsze coś " wyskoczy " i wszystko trzeba planować od nowa :) Też tak macie?

Wrześniowe denko też było planowane, miało okazać się na początku października :) Opakowania po zużytych we wrześniu kosmetykach ładnie spakowałam do pudła i... nijak nie mogłam się zabrać za focenie :)
Trocha mi tego uzbierało się. Zużyte we wrześniu kosmetyki wraz z wyrzutkami, które skończyły swój żywot wraz z zakończeniem terminu przydatności.
No to lecimy po kolei! Przypomnę, że recenzowane produkty mają podlinkowane tytuły kierujące do notek :)

Najel Savon D`Alep - Mydło Aleppo z Olejem z czarnuszki - 100 g, cudowne mydełko, które zużyliśmy całą rodziną z wielką przyjemnością! Zapach ma neutralny, więc bez obaw mogą po niego sięgać nawet osoby, nie przepadające za specyficznym aromatem Aleppo :) Delikatne, skuteczne, bezpieczne, a przy tym wydajne. Więcej przeczytacie w recenzji.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!

Body Club Mydło glicerynowe Magnolia i Nagietek -100 g, no cóż mogę powiedzieć, wspaniale pachniało, zapach wręcz nieziemski! Delikatnie skórę traktowało, dobrze oczyszczało, nie przesuszało :) Gorzej było z wydajnością, zniknęło w ciągu niespełna dwa tygodnie. Minusem jest to, że się łamie, gdy zostaje zużyte do połowy - rozpada się na kilka części, a to utrudnia jego stosowanie, tym nie mniej lubię.
The Secret Soap Store Mydło naturalne z Różą - 250 g, to mydełko, które zachwyca zarówno zapachem, jak i działaniem. Zawiera oleje naturalne i oliwę z oliwek, co prawda EDTA też, ale mi to nie przeszkadza. Rozdrobnione płatki róży, w nim zatopione, delikatnie masują skórę. Pod wpływem ciepła mydło intensywniej pachnie, naturalną różą - coś wspaniałego! Początkowo kostka jest nieporęczna, jakby nie patrzeć ma 250 g, ale później jest coraz lepiej :) Cenowo - korzystny zakup.
Czy kupię ponownie - TAK!!! obydwa

Apart Natural Bioflavon - Nektar do kąpieli liczi i żurawina - 750 ml, to kolejny, kąpielowy przyjemniaczek o bardzo przyjemnym, relaksującym aromacie. Prócz pięknego zapachu oferuje puszystą pianę, zmiękcza wodę i skórę też. Nie podrażnia, nie wysusza skóry, nie uczula. Na skórze zapach utrzymuje się przez dłuższy czas, co lubię. Dostępność szeroka, a cena niska, warto wypróbować ;)
Czy kupię ponownie - TAK!

Simple Regeneration Regenerująco-odmładzający krem do okolic oczu - 15 ml, bardzo wydajny krem, który, mimo iż niczego nadzwyczajnego nie robił, dobrze spełniał podstawowe funkcje. Nawilżał i wygładzał skórę w okolicy oczu, nie obciążał, nie podrażniał, nie powodował zaczerwienienia. Wygodny aplikator ułatwiał aplikację, a miękka tubka, pozwoliła na zużycia całego kosmetyku do ostatniej kropli. Pisałam o nim - link w nazwie.
Czy kupię ponownie - Może...

Simple Regeneration Regenerująco-odmładzający krem na noc z Zieloną herbatą - 50 ml, całkiem fajny krem, który pomógł mi uporać się z przesuszeniem skóry. Jest lekki, kremowo-żelowy, wchłania się całkowicie, nie natłuszczając ani nie pozostawiając żadnej wyczuwalnej warstewki na skórze. Brakuje mi w nim jedynie zapachu, wolę, gdy kremy ładnie pachną ;) Opakowanie i dozownik na plus, cenowo tez jest przyjemnie, wydajność bardzo wysoka!
Czy kupię ponownie - TAK


Dax Cosmetics Perfecta Professional - Dekoder Genów Młodości 25+ - 50 ml, wiem, że przedział wiekowy zupełnie nie mój, ale co tam, wypróbowałam i zużyłam... z przyjemnością. Kremy Perfecta są mi znane od lat, zawsze świetnie wpisywały się w moje preferencje i zaspokajały potrzeby skóry. Tak też było i tym razem. Ładnie, bardzo ładnie i świeżo pachniał, zauroczył lekką konsystencją i błyskawicznym wchłanianiem. Stosowałam go na dzień i na noc też, jak kiedy, różnie bywało. Nie zauważyłam jakichś nadzwyczajnych efektów, ale skóra była dobrze nawilżona, gładka i przyjemna w dotyku. Pod makijaż idealny, a słoiczek jest przeuroczy - uwielbiam szklane opakowania kosmetyków. Może o nim napiszę pełną recenzję, jeśli znajdę czas :)
Czy kupię ponownie - TAK

AA Oceanic Intensive Therapy - Esencja na zmarszczki mimiczne - 30 ml, zawieruszyło się opakowanie z resztką cudnej esencji, której, niestety, już w sprzedaży nie ma... A szkoda, bo świetnie działała, zapewniała ochronę przeciwsłoneczną i przyjemnie pachniała. regularnie stosowana delikatnie wygładzała zmarszczki i ujędrniała skórę. Lekka konsystencja świetnie wchłaniała się w skórę, nie obciążała, ani nie kleiła jej. Stosowałam " miejscowo " - czyli tylko na zmarszczki. Smuteczek...
Czy kupię ponownie już NIE

Gold Water Blue Gen Factor No 02 - Bioaktywny krem regeneracyjny - 40 ml, to już moja druga tubka, co świadczy o tym, iż krem ten był moim ulubieńcem. W sumie nie stosowałam go jako kremu, ale jako opatrunku na różnorodne " dolegliwości " skórne. Pomagał zniwelować niedoskonałości, goił poparzenia, w tym słoneczne, koił podrażnienia i zaczerwienienia, pomagał uporać się z wysypką, w tym alergiczną... Ratował nie raz wszystkich domowników. Ojej, miał mnóstwo zalet i bardzo wysoką wydajność, co przyćmiewało wysoką cenę. Ostatnio odkryłam, że firma zniknęła!!! Ani na faceboou, ani strony internetowej nie ma, po małym rozeznaniu dowiedziałam się, że były pewne kłopoty, na szczęście nie związane z jakością produktów, które tworzyły - wielka szkoda! Tak pięknie się zapowiadało. Mam jeszcze opakowanie Gen Faktora 4, o podobnych i bardziej rozbudowanych " możliwościach " - dobrze mieć zapasy :)
Czy kupię ponownie - z powodów oczywistych NIE

Eubiona Żel oczyszczający z bio-aloesem i owocem granatu - 125 ml, o którym pisałam nie tak dawno, jest moim ulubieńcem. Dobrze sprawuje się ze swoim zadaniem precyzyjnie myjąc i oczyszczając skórę z makijażu, sebum oraz zanieczyszczeń. Nie podrażnia, nie wysusza, nie szczypie w oczy, tak! zmywałam nim także maskarę :) Jego zapach bardzo mi przypadł do gustu, a delikatna świeżość, którą zapewniał po użyciu, sprawiała, że skóra oddychała!
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Himalaya Herbals Neem Face Pack - Maska z miodli indyjskiej - 75 ml, była pierwszym moim produktem tej marki. Maska bardzo dobrze odżywiała, oczyszczała i ujednolicała skórę, pory, po jej użyciu, stawały się niemal niewidoczne, a skóra nabierała promienności i zdrowego wyglądu. Nie wiem w jakim stopniu przyczynia się do zapobiegania powstawaniu niedoskonałości, bo stosowałam ją nieregularnie, ale faktycznie usuwała sebum i odblokowywała zatkane pory fantastycznie. Zapachem ani konsystencją nie zachwycała, ale przy tak skutecznym, natychmiastowym działaniu, nie ma to szczególnego znaczenia ;)
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Piz Buin Allergy Lotion SPF 30 - 200 ml, mój ulubieniec od lat! Mleczko pomaga zapobiegać alergiom słonecznym, które nie są dla mnie obce. Od kiedy go stosuję, głównie na początku letniego sezonu, zapomniałam o wysypce spowodowanej promieniami słonecznymi :) Gdy skóra jest już lekko muśnięta słońcem, wprowadzam inne przeciwsłoneczne produkty. Mleczko świetnie pachnie, ma lekką konsystencje, dobzre wnika w skórę i skutecznie ją chroni. Atutem jest jego odporność na wodę i pot, więc zyskuje na wydajności - aplikacji nie trzeba często powtarzać. Resztkę, która po lecie została, wykorzystałam do masowania stóp - w tej roli równie dobrze się spisało :)
Czy kupię ponowne - TAK!!! 

Dax Cosmetics Perfecta SPA - Masło do ciała antycellulitowe - 225 ml, kupione całkiem przypadkowo ale okazało się strzałem w 10! Przyjemnie pachnie pomarańczą i wanilią, nie jest to zapach naturalny, ale bardzo fajny, kojący i otulający. Konsystencja gęsta, ale nie zbita, przy kontakcie ze skórą stawało się lekkie i delikatne. Świetnie rozprowadzało się po ciele, nie natłuszczało, ale zostawiało delikatny film ochronny. Nie kleiło, nie zapychało, ani nie obciążało skóry. Niewiele go trzeba na jedną aplikację, więc wydajność oceniam jako wysoką. Cena też przyjemna ;)
Czy kupię ponownie - TAK

Lactacyd Femina Hydro Balance - Emulsja Do Higieny Intymnej - 200 ml, świetna alternatywa dla żelu. Jest o wiele lżejsza, pięknie pachnie, dobrze myje i odświeża. Nie podrażnia delikatnych okolic, nie powoduje dyskomfortu. Jak radzi sobie z  łagodzeniem podrażnień - nie powiem, bo takowych dolegliwości nie miałam. Wydajność na plus, buteleczka wystarczyła na 1,5 miesiąca regularnego stosowania.
Czy kupię ponownie - TAK!

BeBeauty Peeling do stóp złuszczający - 75 ml, kupiłam z czystej ciekawości, bo uważam, że peelingi dedykowane stopom nie są niezbędnym produktem. Peeling BeBeauty mnie w tym przekonaniu utwierdził. Zużywałam go całe wieki... Choć nie był zły, miał fajną konsystencje i dużo drobinek, fajnie masował, ale z pewnością nie złuszczał skóry, już o zgrubieniach nie wspomnę. Owszem, jako produkt wykańczający, po użyciu pumeksu, wieńczył dzieło ładnie wygładzając skóre. Przesuszał moje stopy, nie nawilżał.
Czy kupię ponownie - NIE

L'Occitane en Provence Odświeżająca mgiełka Werbena - 50 ml, była, według mnie, cudownym produktem. Dobrze się rozpylała, delikatnie i równomiernie układając się na skórze, zapewniała ładny, bardzo świeży, orzeźwiający zapach, co prawda trocha szybko ulatniał się ze skóry, ale taki już urok mgiełek. Dodatkową zaletą było delikatne działanie nawilżające - stosowałam ją głownie na twarz, zamiast wody termalnej, i w tym celu służyła genialnie. Nie ściągała skóry, nie wysuszała - polubiłam ją bardzo! Nie wiem jak długo będzie jeszcze dostępna, bo pochodzi z linii limitowanej, ale na razie jest dostępna, muszę zrobić zapas :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!

Garnier Mineral Deodorant Invisible 48h Anti-Marks Roll-On - 50 ml, który nabyłam po wypróbowaniu fantastycznej wersji w sprayu. Kulkowy też sprawdzał się u mnie bardzo fajnie - po aplikacji szybko wysycha, bardzo ładnie oraz intensywnie pachnie, zapach utrzymywał się na skórze przez cały dzień! Uwielbiam go. Jeśli chodzi o ochronę, również jestem zadowolona, żadnego nieprzyjemnego zapachu w ciągu dnia ( i wieczoru ) nie wyczuwałam. Nie oferował plam na ubraniach, nie podrażniał, ani nie uczulał. Podekscytowana kupiłam dwie kuleczki, tyle że w wersji zielonej i... niestety już tak dobrze u mnie się nie sprawdzają.
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Balm Balm 100% Organic Ylang Ylang Eau De Parfum - 33 ml, ta woda perfumowana wpadła mi w oko u Patrycji Kosmetycznej Wyspy i choć Patrycja mnie ostrzegała o jego specyficzności, skusiłam się na wymiankę - takim oto cudem trafiła do mnie i sprawiła, że przestałam przepadać za aromatem Ylangu :) Balm Balm ma w swojej ofercie 7 zapachów, jeśli się nie mylę, Ylang Ylang jest jednym z nich, można je stosować osobno lub mieszać ze sobą - tworząc własną kompozycję. Może gdybym miała więcej, mieszała i stosowałam, zapach solo mi nie odpowiada. Jest opisywany jako tajemniczy, seksowny, egzotyczny... żadnej tej cechy w nim nie odkryłam. Zupełnie nie mój aromat! Po kilku użyciach na ciało, wykorzystałam jako zapach do wnętrz :)
Czy kupię ponownie - NIE

Joanna Naturia Color Farba do włosów Szlachetną perłą - 2 szt., ta farba ostatnimi miesiącami ciągle gości na moich włosach, po ile wcześniej byłam z niej zadowolona bardzo, od dwóch miesięcy widzę, że kolor znacznie szybciej wypłukuje się. Dam sobie na razie z nią spokój, ale pewnie wrócę do niej jeszcze nie raz, bo jest bezproblemowa w używaniu, nie niszczy ani nie wysusza włosów, nie podrażnia skóry głowy, dostępna wszędzie. Kolor, po trzech myciach, jest śliczny.
Czy kupię ponownie - TAK, za jakiś czas...

Batiste Suchy szampon Wild - 200 ml, nie raz uratował moją fryzurę w " nagłych " sytuacjach :) Nie wyobrażam sobie nie mieć tego produktu pod ręką, bo na moich włosach fantastycznie sprawdza się! Mam kilka wersji, Wild był jednym z najbardziej lubianych, a to ze względu na zapach - jest bardzo przyjemny, utrzymany w orientalnych nutach, wyróżniający się trwałością oraz intensywnością. Po jego użyciu perfumy były już zbędne ;) Szampon momentalnie odświeżał fryzurę, szczególnie grzywkę, wszystkie posiadaczki grzywek wiedzą, jak szybko traci ona świeżość, a tu psik, i ponownie wygląda jak świeżo po umyciu :) Wydajność bardzo wysoka! Nie stosowałam regularnie, nic nie zastąpi tradycyjnego mycia, ale tylko przy konieczności. Bieli włosy, ale w moim przypadku to zaleta, szczególnie gdy zjawiają się odrosty - minimalizuje ich widoczność :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Bourjois Voulme Fast & Perfect Mascara - Rotacyjny tusz do rzęs - 9 ml, nabyłam tuż po jego wyjściu na nasz rynek, ale było to chyba z dwa lata temu :) Lezakował, czekał na swoją kolej, a gdy przyszła, okazało się, że już nie za bardzo nadaje się do użytku. Używałam go dosłownie przez tydzień, a następnie ... wysechł w tempie ekspresowym :( Nauczka będzie. Ciekawy pomysł z tą obrotową szczoteczką, całkiem fajnie się sprawdza w praktyce. Równomiernie nakładała tusz i ładnie rozdzielała rzęsy. Tylko tyle mogę powiedzieć po tygodniu stosowania.
Czy kupię ponownie - NIE, już niedostępna

Coslys Gel dentifrice dents & gencives sensibles - 5 g, miniatura organicznego żelu do wrażliwych zębów i dziąseł. Przyjemny skład, dobry smak i delikatne działanie sprawiły, że nabrałam ochoty na wersję pełnowymiarową.
Czy kupię ponownie - TAK

Stara Mydlarnia TEA-maska do twarzy Algae Thalasso - 25 g, to maska do twarzy typu peel-off, za którymi w sumie nie przepadam, ale kupiłam ją ze względu na zawartość alg, lubię kosmetyki z algami. Nie zdążyłam wypróbować, termin już się skończył, więc muszę powtórzyć zakup :)
Czy kupę ponownie - TAK

I to by było na tyle moje Drogie :)
Znacie któreś produkty z mojego denka?
Jak u Was sprawdzają się?
Podzielacie moje zdanie, czy macie zupełnie inne?
Miłej niedzieli :*
                                                                                         

sobota, 29 marca 2014

Nowości w kosmetyczce - marzec

Witajcie Słoneczka ;)
W końcu weekend... ostatnio czekam na niego z wielką niecierpliwością, w końcu można odpocząć od pracy i pozwolić sobie na długie spacery czy wycieczki w różne fajne miejsca, tym bardziej, że pogoda dopisuje - u mnie dziś pięknie świeciło słoneczko, a o poranku obudziłam się pod szczebiot ptaków - coś pięknego :)
Dzieci, po mega aktywnym dniu sobie słodko drzemią, a ja w tym czasie, ciszy i spokoju, znalazłam chwilę czasu, by pokazać Wam wszystkie nowości, które do mnie przybyły i które kupiłam w marcu, jesteście ciekawe?


W tym miesiącu kupowałam głównie produkty, na które naprawdę mam pilne zapotrzebowanie lub te, które bardzo mnie zainteresowały, bowiem po przeglądzie zapasów kosmetycznych, postanowiłam ostro zabrać się za ich wykorzystanie - kupowałam i... chowałam, bo były w promocji, bo była super oferta, bo wiedziałam, że nie są na co dzień dla mnie dostępne...
Teraz nadszedł czas na przystopowanie, choć, nie ukrywam, daje się mi to z wielkim trudem :)
Czy macie podobnie, czy coś ze mną nie tak? :)


Biedronkowo-Nettowe zdobycze ;)
Tym razem coś dla dzieci, wiosna nie tylko mojej skórze zafundowała przesuszenie, u moich dziewczynek jest ono znacznie intensywniejsze, a do walki z nim wybrałam Aksamitne mleczko nawilżające Nivea Baby, które dla mocno przesuszonej skóry dzieci okazało się mało przydatne, więc częściej stosuję go ja :) Ma świetny i bardzo wygodny dozator, nie natłuszcza skóry.
Dzieciom o wiele bardziej przydał się Krem pielęgnacyjny do twarzy i ciała Sweet Baby PharmaCF zakupiony, wraz z Szampono-płynem do kąpieli tej że marki, w Netto, ceny bardzo przyjazne, składy też :)
Z Kąpielą solankową jodowo - bromową od Joanny spotkałam się pierwszy raz, nie wiedziałam o istnieniu tego produktu, po ile kąpiele uwielbiam, te solankowe też, kupiłam je bez namysłu, takie produkty szybko u mnie schodzą, cenna w Netto to ok. 7 zł za butelkę 700 ml, jak tu nie skorzystać :)
Zapachy które wybrałam, Różany i Bzowy, są obłędne, napiszę o nich za jakiś czas :)
Peelingi myjące w wersji mini od Joanny bardzo lubię, gruszkowy już zużyłam, mój faworyt!, pomarańczowy w trakcie używania, a w Biedronce w oko mi wpadł Peeling myjący z żurawiną, mmm, co za zapach! i ten kolor - muszę wypróbować ;)


Ostatnio byłam na etapie próbowania dyskontowych płynów do higieny intymnej :) przy okazji zakupów w Netto trafiłam na świetną promocję Emulsji Lactacyd Femina, klasyczną wersję stosowałam nie raz i bardzo ja lubię, natomiast w ofercie 35% taniej do niej była dołączona nowość Lactacyd Hydro Balance - za ten duet zapłaciłam tyle, ile tradycyjnie płacę w aptece za jedno opakowanie emulsji, a więc za 15 zł otrzymałam dwa produkty po 200 ml!
Nie mogłam też obojętnie przejść obok Żelu peelingującego Mariona o zapachu... uwaga... Białej czekolady z pomarańczą - uwielbiam ten zapach :)


W poszukiwaniu pachnącego prezentu dla męża, na jego urodziny, trafiłam na perfumerię E - Glamour, zachwyciły mnie różnorodność asortymentu, bogaty wybór i ... super promocje, oczywiście :) Dla męża wybrałam cudowny, absolutnie męski Zestaw Encounter Calvina Kleina natomiast dla siebie wodę toaletową Guess Seductive o kwiatowo-drzewnych nutach zapachowych - boski!
Dodam, że kupowałam na ich aukcjach na Allegro, gdzie promocje są jeszcze atrakcyjniejsze, niż w sklepie, próbki perfum otrzymałam gratis - obsługa świetna, kontakt błyskawiczny, produkty oryginalne!
Mam już krem Biotherm Aquasource na oku, znaczy pod oczy, u nich wypatrzony, muszę go wkrótce nabyć :)


Pogrzewacze i świece LaRissa to już niemal stały produkt zakupów w Biedronce, uwielbiam ich piękne zapachy, tym razem wybrałam Śliwkę, każdy kolor przedstawia jej zapach w innym " świetle " :), Róża-Konwalia czaruje delikatnymi kwiatowymi aromatami, a Owoce Cytrusowe pachną świeżością, tropikalną słodyczą i energią, moje ulubieńce :) Cena niska, czas palenia... hm, jeszcze nigdy nie odmierzałam, ale długi!



Ostatni zakup w Netto to Podgrzewacze Żurawinowe - żurawinę uwielbiam w każdej postaci, a tych podgrzewaczy jeszcze nie miałam, pachną świetnie!
Wypatrzyłam też ciekawy, pod względem kolorystycznym, lakier do paznokci za 3 zł ;) Dopiero w domu odczytałam, że jest to lakier firmy Verona, Ingrid - Just IN - a tak wygląda na paznokciach po 3 dniach :) Ogólnie fajny, ale podkreśla wszystkie nierówności płytki, nawet nałożony na bazę, jak chcecie, mogę Wam go pokazać w osobnej recenzji - dajcie znać ;)


Próbka nowego zapachu od Estee Lauder Modern Muse - perfumy te porwały mnie całkowicie, rewelacyjnie pachną, przypominają mi odrobinę zapach wody Armani Code Summer pour Femme, która była moją faworytką kilka lat temu. Modern Muse cudownie otwiera się na skórze, zapach jest niewiarygodnie trwały - chcę pełnowymiarową wersję :)


MagicLash serum i tak zwane " rzęsy w butelce " to moja wygrana na fanpage`u dystrybutor-sklep, nie miałam jeszcze styczności z tego typu produktami, więc moja ciekawość sięga zenitu, jak już sprawdzę ich działanie i zobaczę efekty, to podzielę się z Wami swoją opinią :)


W ramach współpracy z firmą Verona wybrałam dla siebie IngridTonik do twarzy Expert Clean HD, czytałam na jego temat pozytywne opinie i akurat rozważałam zakup toniku, oraz Bazę pod cienie HD, też poszukiwany produkt "na już", mam tłuste powieki, wiele cieni z nich po prostu spływa po kilku godzinach, mam nadzieje, że ta baza mi pomoże przedłużyć żywotność naocznego makijażu :)
Testuję, pierwsze wrażenia niezłe, zobaczę jak spiszą się, a jak już sprawdzę dokładnie ich działanie, będzie recenzja :)


I kolejna współpraca - z L`Oreala pokusiłam się na nową maskarę So Couture - pierwsze 3 dni stosowania pozytywnie o niej świadczą, z Maybelline wybrałam podkład  Super Stay Better Skin - na razie mam mieszane uczucia, ale wiadomo, taki kosmetyk potrzebuje trocha czasu, liczę na poprawę ;) a z Garniera moją uwagę przykuł szampon wzmacniający Fructis Color Resist do włosów farbowanych - kiedyś, lata temu, stosowałam ich szampony, mile je wspominam, sentyment po latach... ? mam nadzieje, że ten szampon mnie nie rozczaruje :)

To by było na tyle Kochane, znacie któreś z powyższych kosmetyków/produktów, jak je oceniacie?

Jeszcze jedna sprawa Kochane, w związku z problemem związanym z gadżetem Obserwatorzy, dzięki pomocnej i wyczerpującej notce na bloga Aferkowo Małe, zamontowałam u siebie gadżet "Obserwuj przez GFC"- jeśli mieliście problemy z obserwowaniem mojego bloga, to zapraszam do klikania w niego - znajdziecie na pasku bocznym, po prawej stronie bloga :)


 Zapraszam Was również do konkursu - zestawy Joico czekają, a czas ucieka - nie przegapcie swoje szansy, te kosmetyki są rewelacyjne!!!


Mam nadzieje, że bardzo pozytywnie Wam mija weekend, jutro u nas kolejny aktywny dzień, oby pogoda dopisała - wracam do Was w poniedziałek moje Słoneczka :)
Miłego odpoczynku i pogodnej niedzieli :*