Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki do pielęgnacji. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki do pielęgnacji. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 maja 2019

Avon Encanto Irresistible - linia luksusowych kosmetyków do ciała

Bywają dni, kiedy prócz podstawowych czynności pielęgnacyjnych, pragniemy zaoferować sobie odrobinę luksusu, relaksu, ukojenia i odprężenia. Można oddać się wtedy w ręce specjalistów, w jakimś ekskluzywnym salonie piękności, a można też urządzić domowe SPA w zaciszu własnej łazienki :)

Avon  Encanto Irresistible - linia luksusowych kosmetyków do ciała recenzja
Wybierając drugą opcję, tak naprawdę będziemy potrzebować niewiele - kilka aromatycznych świec, muzykę w tle bądź interesującą książkę oraz zestaw luksusowych kosmetyków Avon Encanto Irresistible :) Rytuał zaczynamy od wonnej kąpieli, następnie sięgamy po zmysłowy balsam do pielęgnacji ciała, który kompleksowo zadba o komfort naszej skóry i ukojenie dla zmysłów. Potem już tylko pachnąca mgiełka, o właściwościach nawilżających oraz krem do rąk - bez niego ani rusz! Uwieńczeniem domowego SPA będzie lekka " woalka "z wody toaletowej, uwodzicielsko pachnącej malinami, kwiatami i bursztynem. Jeśli Ci się podoba taki plan, to koniecznie poznaj całą linię produktów Encanto Irresistible.

Avon  Encanto Irresistible - linia luksusowych kosmetyków do ciała recenzja
O linii Encanto Irresistible słów kilka... 

Luksusowe kosmetyki do pielęgnacji ciała Avon Encanto Irresistible zostały wzbogacone perfumowanymi olejkami o niesamowicie pięknych zapachach! Produkty te pielęgnują skórę i otulają ją wspaniałym zapachem. Encanto, to luksusowa pielęgnacja stworzona we współpracy ze światowymi perfumiarzami. Linia Irresistible składa się 5 luksusowych kosmetyków zmieniających pielęgnację ciała w niezapomniane doznanie! Dzięki kompleksowi luksusowych olejków, produkty Encanto zapewnią nawilżenie do 48-godzin i chwile prawdziwej, zmysłowej przyjemności każdego dnia.

W skład linii wchodzą:
• Wygładzający olejek do ciała Encanto 100 ml
• Nawilżający balsam do ciała Encanto 250 ml
• Pachnąca mgiełka do ciała Encanto 100 ml
• Woda toaletowa Encanto 50 ml
• Nawilżający krem do rąk Encanto 30 ml.

Avon  Encanto Irresistible - Wygładzający olejek do ciała i do kąpieli
Wygładzający olejek do ciała Encanto Irresistible - od producenta 

Zaoferuj sobie pielęgnację skóry i otul się zmysłowym aromatem Encanto Irresistible. Wygładzająco-odżywczy olejek będzie wyjątkowym dodatkiem do rozpieszczającej kąpieli, przynoszącym Twojej skórze długotrwałe nawilżenie i przyjemną miękkość. Olejek możesz również stosować bezpośrednio na skórę, a zawarte w jego formule luksusowe olejki ukoją ją, wygładzą i ochronią przed wysuszeniem. Kosmetyk jest lekki, nietłusty - szybko się wchłania otulając skórę połyskującymi drobinkami i zmysłowym aromatem. Używaj olejku jako dodatku do kąpieli lub do pielęgnacji - bezpośrednio na ciało - doskonale koi i nawilża suchą skórę nawet przez 48-godzin.
Nuty zapachowe: maliny, świeża frezja, słodki heliotrop

Avon  Encanto Irresistible - Wygładzający olejek do ciała i do kąpieli recenzja
Avon  Encanto Irresistible - Wygładzający olejek do ciała i do kąpieli recenzja
Wygładzający olejek Encanto Irresistible jest zamknięty w niewielkiej, finezyjnej buteleczce utrzymanej w czerwono-różowej kolorystyce, cechującą tę linię. Pod korkiem, zamykanym na zatrzask, kryje się niewielki, dobrze dostosowany do konsystencji produktu, otwór dozujący. Buteleczka jest mała, zawiera 100 ml produktu, ale jej zawartość jest bardzo wydajna, co pozytywnie odbija się na wydajności. Olejek Encanto Irresistible w pierwszej chwili po otwarciu uwodzi zapachem! Jest naprawdę fantastyczny - świeży, pobudzający, a zarazem wprawiający w błogie upojenie. Faktycznie czuć w nim maliny i nuty kwiatowe, ale też da się wychwycić subtelną nutkę bursztynu. W sumie, nie wiem dlaczego w opisie go nie ma, na buteleczce zapach jest określony jako " różowy bukiet i bursztyn ". Faktycznie coś w tym jest :)
Olejek ma lekką, lejącą się konsystencję, jest " miękki " i delikatnie tłusty, dlatego, stosowany bezpośrednio na ciało, z łatwością się rozprowadza i błyskawicznie wchłania. Zapewnia skórze przyjemne uczucie świeżości, otula ją niesamowicie pięknym i trwałym aromatem, a także fajnie nawilża, wygładza i odżywia. Nie pozostawia po sobie żadnej wyczuwalnej warstewki, jedynie zniewalający aromat i jedwabistą gładkość. Używany do kąpieli olejek wyraźnie zmiękcza wodę, ale nie natłuszcza jej, nie tworzy typowych dla olejów " oczek " na jej powierzchni. Ładnie aromatyzuje wodę, zapach pod wpływem ciepła staje się jeszcze bardziej wyczuwalny, wypełnia sobą całą łazienkę ( i długo po kąpieli w niej zostaje ). Na ciele aromat ten długo przypomina o swojej obecności, tyle że w bardzo subtelny sposób. Po kąpieli skóra staje się miękka i delikatna niczym jedwab. Nie jest jakoś wyraźnie nawilżona, ale wysuszona też nie jest - balsamowanie zdecydowanie można sobie odpuścić ;) Chętnie używam go w obydwóch opcjach - zarówno do kąpieli jak i do pielęgnacji ciała spisuje się doskonale!

Avon  Encanto Irresistible - Nawilżający balsam do ciała  recenzja
Nawilżający balsam do ciała Encanto Irresistible - od producenta

Rozpieszczający balsam do ciała Encanto Irresistible o jedwabistej formule został wzbogacony kompleksem luksusowych olejków i zmysłowym zapachem, stworzonym przez najlepszych, światowych perfumiarzy. Odkryj dla siebie luksusową pielęgnację skóry i otul się zmysłowym aromatem Encanto Irresistible. Ten pachnący balsam do ciała mile zaskoczy Cię aksamitną formułą i przyniesie Twojej skórze odżywienie oraz długotrwałe nawilżenie. Kompleks olejków zawarty w tym kosmetyku pomoże zabezpieczyć skórę przed wysuszeniem. Balsam szybko się wchłania i nie pozostawia po sobie śladów. Produkt jest odpowiedni do każdego rodzaju skóry - skutecznie odżywia i nawilża suchą skórę nawet przez 48-godzin.
Nuty zapachowe: maliny, świeża frezja, słodki heliotrop.

Avon  Encanto Irresistible - Nawilżający balsam do ciała recenzja
Avon  Encanto Irresistible - Nawilżający balsam do ciała recenzja
Nawilżający balsam do ciała Encanto już samym swym wyglądem zachęca do wypróbowania. Ładna, o tym że finezyjnym kształcie co olejek, butelka jest wykonana z przezroczystego, różowego tworzywa i wyposażona w wygodną, złotą pompkę - dla komfortu używania. Dozownik działa bez zarzutu, pozwalając na precyzyjne dawkowanie kosmetyku za jednym naciśnięciem. Balsam do ciała Encanto Irresistible jest biały, wyznacza się lekką, delikatną, " beztłuszczową, kremowo-żelową " konsystencją oraz cudownym, znanym już olejku, zapachem. Zapach jest utrzymany w tychże nutach, lecz w znacznie delikatniejszym wydaniu, mniej intensywnym, co, wliczając typ kosmetyku, jest dobrym rozwiązaniem. Nie wprawia on w ból głowy, nie męczy, ale koi zmysły i relaksuje w czasie, gdy balsam dba o ciało. Kosmetyk nie jest gęsty, ale lejący też nie, sprawnie się rozprowadza po skórze natychmiastowo ją nawilżając, wygładzając i zapewniając przyjemne orzeźwienie. Stosunkowo szybko się wchłania, nie pozostawiając po sobie klejącego filmu, jedynie jedwabistą miękkość i delikatność. Nie obciąża, ani nie zapycha skóry, wręcz odwrotnie, daje uczucie " orzeźwienia " i lekkości. Uwielbiam teksturę tego balsamu, a także swoje ciało po jego użyciu. Nie wiem tylko, czy osoby o skórze suchej, będą w pełni z niego zadowolone, bowiem nie natłuszcza, więc może być niewystarczająco odżywczy. Tym nie mniej, moja normalna skóra chłonie go jak gąbka, a potem na długo jest otulona komfortem i subtelnym aromatem ♥ Dla niewymagającej, normalnej skóry - genialny!

Avon  Encanto Irresistible - Pachnąca mgiełka do ciała  recenzja
Pachnąca mgiełka do ciała Encanto Irresistible - od producenta 

Poczuj niesamowicie przyjemne odświeżenie, nawilżenie i zmysłowy, luksusowy aromat Encanto Irresistible. Encanto to rozpieszczająca ciało i zmysły mgiełka, która pielęgnuje skórę dzięki kompleksowi luksusowych olejków i otula ją wyjątkowym zapachem, stworzonym przez światowej sławy perfumiarzy. Encanto Irresistible to zmysłowy zapach czystej, otulającej przyjemności. Jego wyjątkowe kobiece nuty przepięknie rozwijają się na skórze, przeplatając zmysłowo aromaty malin, świeżej frezji i słodkiego akcentu heliotropu.
Mgiełka Encanto Irresistible jest lżejszą wersją wody toaletowej, dzięki niej subtelnie podkreślisz swój ulubiony aromat w ciągu dnia. Możesz ją także zastosować zamiast klasycznej wersji perfum w gorące, letnie dni.

Avon  Encanto Irresistible - Pachnąca mgiełka do ciała  recenzja
Avon  Encanto Irresistible - Pachnąca mgiełka do ciała  recenzja
Mgiełka do ciała Encanto Irresistible jest ulokowana w identycznej buteleczce, jak olejek pod prysznic i do ciała, z tą różnicą, iż jest wyposażona w wygodny atomizer. Atomizer z niezwykłą precyzją  rozpyla aromatyczny płyn, przeobrażając go w delikatną mgiełkę. Zapach mgiełki jest niezwykle przyjemny, dobrze zrównoważony, oczywiście utrzymany w nutach linii, czyli różowy bukiet i bursztyn podbity soczystością oraz świeżością dojrzałych malin. Nie wiem dlaczego, ale ta mgiełka do złudzenia przypomina mi mgiełkę Mango Temptation Victoria's Secret. Jest, co prawda bardziej świeża, delikatniejsza, ale ogólnie - bardzo podobna. Pachnąca mgiełka Encanto prócz walorów zapachowych posiada również właściwości orzeźwiające i nawilżające. Rozpylona na skórze natychmiastowo ją schładza, koi, uspokaja oraz zapewnia przyjemne uczucie komfortu i otulenia. Zapach nie jest mocny, ani trwały, ale, jak na mgiełkę, dosyć dobrze się utrzymuje - u mnie to ok. 4 godzin. Chętnie po nią sięgam po kąpieli, pozwala nawilżyć i delikatnie naperfumować ciało. Na lato będzie wręcz idealna!

Avon  Encanto Irresistible - Nawilżający krem do rąk recenzja
 Nawilżający krem do rąk Encanto Irresistible od producenta 

Nawilżająco - odżywczy, pielęgnacyjny krem do rąk Encanto Irresistible o luksusowej formule, który intensywnie nawilża skórę, chroni ją przed wysuszeniem i otula zmysłowym zapachem. Zaoferuj swoim dłoniom luksusową pielęgnację i otul je zmysłowym aromatem Encanto Irresistible. Ten odżywczy krem szybko się wchłania i nie pozostawia filmu ochronnego, a starannie dobrane składniki dogłębnie nawilżają skórę rąk, nadając im jedwabistej gładkości. Będziesz mile zaskoczona ich miękkością i długotrwałą ochroną przed wysuszeniem.
Kosmetyk jest odpowiedni do każdego typu skóry. Skutecznie odżywia i nawilża suchą skórę, zapewniając długotrwałą miękkość i gładkość
Nuty zapachowe: maliny, świeża frezja, słodki heliotrop.

Avon  Encanto Irresistible - Nawilżający krem do rąk  recenzja
Avon  Encanto Irresistible - Nawilżający krem do rąk recenzja
Krem do rąk Encanto Irresistible to urocze maleństwo, zamknięte w poręcznej tubce o " torebkowym " rozmiarze, czyli 30 ml :) " Śrubkowy " korek nie należy do moich ulubionych wersji, wolę wygodne tubki zamykane na klik, ale w sumie sprawnie się on zakręca, więc nie miałam z tym kłopotów :) Srebrna, miękka tubka pozwala na łatwe dawkowanie i wyciskanie zawartości, umożliwia też zużycie kremu do ostatniej porcji. Krem dodatkowo jest zapakowany do tekturowego pudełka, uważam to za zbędne, ale wygląda elegancko - to fakt! Krem jest biały, ma zwartą, ale jednocześnie lekką, beztłuszczową konsystencję, sprawnie rozprowadza się po skórze i szybko się wchłania, nie pozostawiając żadnej wyczuwalnej warstewki. Uwielbiam kremy, które porządnie zmiękczają, wygładzają, nawilżają i uelastyczniają skórę nie oferując jednocześnie tłustej warstwy - krem do rąk Encanto właśnie taki jest! Zakochałam się w nim od pierwszego użycia, szkoda, że taki mały, bo szybko się kończy :) Krem ten porządnie pielęgnuje skórę rąk nie obciążając ani nie klejąc jej, zapewnia ochronę i zapobiega przesuszeniom, a cudowny zapach na długo otula dłonie!

Woda toaletowa Avon Encanto Irresistible  recenzja
Woda toaletowa Encanto Irresistible - od producenta 

Woda toaletowa Encanto Irresistible to zmysłowy, niezwykle kobiecy zapach czystej przyjemności, stworzony przez światowej sławy perfumiarzy. Jej wyjątkowe, rozpieszczające zmysły nuty przepięknie rozwijają się na skórze, przeplatając gustownie aromaty malin, świeżej frezji i słodkiego akcentu heliotropu. Zapach idealny na zmysłową randkę i zawsze wtedy, gdy tylko masz ochotę podkreślić swoją kuszącą, kobiecą naturę.

Kompozycja zapachowa: kwiatowo-owocowa

Nuty zapachowe:
• Nuty głowy: maliny
• Nuty serca: świeża frezja
• Nuty bazy: słodki heliotrop.

Woda toaletowa Avon Encanto Irresistible  recenzja
Woda toaletowa Avon Encanto Irresistible  recenzja
Woda toaletowa Encanto Irresistible jest cudownym dopełnieniem pielęgnacji, a także niezależnym pachnidłem, które możemy używać zawsze wtedy, kiedy najdzie nas taka ochota :) Flakonik wody jest utrzymany w stylistyce linii - finezyjny kształt, piękny, różowo-czerwony kolor, złoty atomizer i napisy oraz wytłaczane logo Encanto sprawiają, że wygląda elegancko i bardzo kobieco. Zapach jest niezwykle finezyjny i to właśnie w nim wyczułam obecność wspominanej wcześniej frezji. Kwiatowa nuta jest wyraźnym wstępem, nie malina, lecz kwiatowa woń muska nozdrze tuż po rozpyleniu zapachu. Po chwili wylania się słodkawa, soczysta malinka, która swoją obecnością wprowadza w kompozycję fikuśną, zadziorną, a być może nieco infantylną nutkę :) Pudrowa słodycz heliotropu w połączeniu z subtelnym, bursztynowym aromatem ładnie zamykają całość, nadając zapachowi tajemniczej zmysłowości i elegancji. Mimo dużej zawartości " słodkich " komponentów, zapach wcale nie jest przesłodzony. Nuty zapachowe płynnie uzupełniając się tworzą ciekawą, a zarazem bardzo kobiecą kompozycję, idealnie spisującą się zarówno w ciągu dnia, jak i na wieczorowe wyjścia. Woda toaletowa Encanto Irresistible cechuje się dobrą trwałością, na skórze wyczuwam ją do 6 godzin, na ubraniach - 2 dni. Poleciłabym ją głównie młodym osobom, ale Panie, lubiące nutkę owocowo-kwiatowego szaleństwa podbitego wytrawną słodyczą bursztynu, też będą zadowolone ;) 

Avon  Encanto Irresistible - linia luksusowych kosmetyków do ciała
Cena: Woda toaletowa - ok. 45 zł; Mgiełka - ok. 20 zł;  Krem do rąk - ok. 12 zł; Balsam do ciała - ok. 18 zł;  Olejek do kąpieli - ok. 20 zł.

Dostępność - sprzedaż bezpośrednia.

Podsumowując... 

Powiem szczerze, że jak nie przepadam zbytnio za pielęgnacją Avon tak ta linia wypadła u mnie perfekcyjnie! Każdy z kosmetyków sprawdza się fantastycznie, wielkim plusem są lekkie, bardzo przyjemne i nieobciążające konsystencje. Zapach - cudny, ale akurat w zapachach Avon`u gustuję, więc nie byłam zaskoczona :) Balsam i olejek są mega rozpieszczające, a dodatkowo skutecznie pielęgnują ciało i zapewniają mu komfort oraz długotrwałą ochronę. Krem do rąk - przyjemniaczek jakich mało, sprawia, że dłonie stają się delikatne i jedwabiście miękkie :) Mgiełka i woda toaletowa, to są absolutne " must have "! Nie wiem tylko dlaczego od wczoraj produkty te nie są już dostępne w e-sklepie? Przecież do dobrych kosmetyków zawsze chce się wracać... 

Znasz kosmetyki Encanto Irresistible?
Które kosmetyki stosujesz i jak u Ciebie się sprawdzają?
Lubisz pielęgnację czarującą zapachami czy wolisz neutralne wonie?
Miłego weekendu życzę :*
                                                                    

piątek, 18 października 2013

Balea Summer Glam - gdzie te tropiki???

Witajcie Słoneczka :)
Piątek, piątunio, uwielbiam weekendy, i choć u mnie za oknem prawdziwa ulewa, nie smucę się, bo czuje smak relaksu, wyśpię się w końcu i trocha odpocznę, na dworze zimno, ponuro, a u mnie prawdziwe tropiki w domu, i to nie tylko ze względu na gorące kaloryfery, ale także dzięki Tropikalnemu balsamowi Summer Glam od Balei :) A tak na serio, pozory mylą... jeśli jesteście ciekawe tego cudaka, to zapraszam do czytania.


Słów kilka od producenta

Poczuj prawdziwy wakacyjny klimat z rozświetlającym tropikalnym balsamem do ciała Balea.
Letni, tropikalny zapach soczystych owoców pobudzi Twoje zmysły, a złote, rozświetlające drobinki, nadadzą Twojej skórze niesamowitego wyglądu. Lekka formuła balsamu sprawia, że szybko się wchłania, pozostawiając skórę świeżą i gładką, zapewnią jej miękkość i delikatność, a także długotrwałą ochronę przed wysychaniem.
Przeznaczony do każdego rodzaju skóry.
Utrzymuje prawidłowe pH.
Przebadany dermatologicznie.


Opis według mnie

Opakowanie balsamu, to wygodna w użyciu, bardzo miękka tubka, o pojemności 200 ml, wykonana z tworzywa, zamykana twardym, solidnym, delikatnie wyprofilowanym korkiem, na którym stoi, ubrana w bardzo piękną, barwną, tropikalną szatę, która nieźle działa na wyobraźnię, w wyniku czego można " poczuć " aromat kosmetyku, ale to tylko złudzenie...
Na tubce znajduje się opis kosmetyku oraz inne ważne informacje w niemieckim języku, zamieszczony pełny jego skład oraz dane producenta.


Skład AQUA · GLYCERIN · ETHYLHEXYL STEARATE · HELIANTHUS ANNUUS HYBRID OIL · ISOPROPYL PALMITATE · CETEARYL ALCOHOL · PENTAERYTHRITYL DISTEARATE · THEOBROMA CACAO SEED BUTTER · PHENOXYETHANOL · DIMETHICONE · GLYCERYL STEARATE · PARFUM · MICA · BENZYL ALCOHOL · SODIUM STEAROYL GLUTAMATE · CARBOMER · CARAMEL · XANTHAN GUM · CI 77891 · CI 77491 · SODIUM HYDROXIDE.


Balsam ma lekką, delikatną, półpłynną konsystencję i lekko beżowy kolor, zawiera mnóstwo drobniuteńkich, mikroskopijnych " błyskotek " w złotym kolorze.
Zapach jest... inny niżeli spodziewałam się, patrząc na opakowanie i czytając opis oczekiwałam tropikalnej, owocowej, soczystej eksplozji aromatu, a po otwarciu tubki poczułam... masło kakaowe od Ziaji.
Aplikacja jest łatwa i błyskawiczna, ze względu na konsystencje balsam świetnie rozprowadza się i szybko wchłania się.
Działanie wygładzające, aromatyzujące i upiększające, jest wyczuwalne, i widzialne, tuż po aplikacji.
Efekty niezbyt zadowalające, skóra staje się miękka i delikatna w dotyku, ale niedostatecznie nawilżona, drobinki subtelnie połyskują w promieniach słońca lub w sztucznym oświetleniu, delikatnie rozświetlając skórę, przy normalnym oświetleniu są niemal niewidoczne.
Wydajność wysoka.


Moja opinia

Tym balsamem byłam bardzo, ale to bardzo zainteresowana, kusił mnie od dłuższego czasu, ale gdy go wypróbowałam, jakoś nie zachwycił mnie szczególnie.
Pierwszym małym rozczarowaniem był zapach, i nie to że nie lubię aromatu kakao, bo lubię bardzo, tylko producent obiecuje " tropikalny zapach soczystych owoców ", a po otwarciu tubki poczułam słodki aromat, żadnych owoców, żadnej soczystości, tropikalny już tak, jakby nie patrzeć kakao do takowych należy.
Zapach jest ciepły i przyjemny dla nosa, do złudzenia przypominający wspomniane wyżej masło kakaowe Ziaji. Nie zużyłam tego balsamu latem, teraz więc raduje moje zmysły, na chłodne dni jego aromat jest dla mnie bardziej odpowiedni - śliczny.


W kwestii nawilżania Summer Glam, niestety, nie spisuje się idealnie, nie był dla mojej skóry najlepszym wyborem, a wcale wymagającej czy przesuszonej nie mam, mam normalną. Tuż po aplikacji delikatne nawilżenie jest wyczuwalne, ale po krótkim czasie odchodzi w niepamięć. Balsam dobrze zmiękcza i wygładza skórę, to jego zaleta, ale należy uważać, by go nie przedawkować, bo w tym przypadku tworzy na skórze delikatnie klejący film, powodujący uczucie zapychania skóry.
Jako rozświetlacz spisuje się świetnie, ilość drobinek jest ogromna, wystarczy cieniutka warstwa by ładnie rozświetlić skórę, nadać jej " apetycznego " wyglądu. Na opalonej prezentuje się bardzo ładnie, podkreśla opaleniznę, w piękny sposób ją eksponując.
Przyjemny w użyciu, lekki i wydajny, ale z braku walorów pielęgnacyjnych u mnie znajduje zastosowanie tylko przy specjalnych okazjach, jako upiększacz, rozświetla skórę, lekko ją aromatyzuje, zapach jest trwały, więc przed dłuższy czas wyczuwalny, nawet po zastosowaniu perfum - o taki dziwak ;)


Cena - ok. 11 zł / 200 ml

Ocena - 3/5

Dostępność - był w DMie, ale to limitówka, więc nie wiem czy jeszcze jest dostępny, można znaleźć na allegro oraz w sklepach internetowych z kosmetykami niemieckimi, w tym na abc-uroda.com.

Podsumowanie

Jako balsam pielęgnacyjny Summer Glam Balei nie spisuje się najlepiej, a nawet mogę powiedzieć niemal że wcale, ale jako rozświetlający specyfik do ciała, zdecydowanie zdaje egzamin, ot tak nawilżyć porządnie skórę ulubionym balsamem nawilżającym, a następnie zaaplikować odrobinę Summer Glam`a - skóra prześlicznie wygląda w niego " ubrana ".
Niewłaściwy zapach mogę mu odpuścić, bo jednak pachnie przyjemnie, słodkawo, relaksująco...

Co sądzicie o tym balsamie? Mieliście, stosowaliście?
Jak u Was sprawował się w tych najważniejszych kwestiach?
Miłego weekendu Wam życzę ;****

wtorek, 1 października 2013

Peeling z błotem i minerałami Morza Martwego od Ahavy

Witajcie Słoneczka :)
O tym że peelingi do twarzy pełnią bardzo ważną rolę w zachowaniu pięknego wyglądu skóry, nie jest tajemnicą dla nikogo - doskonale dbają o jej wygląd, kondycję i zdrowie, ponieważ oczyszczona skóra, pozbawiona zanieczyszczeń, martwego naskórka, sebum... promienieje.
Posiadaczki mieszanej skóry wiedzą, jak czasem trudno dobrać peeling właściwy, raz potrzebujemy mocnego " starcia ", innym razem skóra pragnie delikatnego traktowania, a my musimy jej zaoferować to, czego aktualnie potrzebuje najbardziej.
Na mojej półce łazienkowej zawsze goszczą dwa, trzy peelingi, które stosuję w zależności od stanu skóry, gruboziarnisty, drobnoziarnisty lub/i enzymatyczny, jednak już jakiś czas temu odkryłam dla siebie Peeling do twarzy z błotem morza martwego firmy AHAVA - dla czego sięgam po niego najczęściej? Poczytajcie :)


Słów kilka od producenta 

Delikatny peeling zawierający nylonowe idealnie równe granulki stanowi połączenie naturalnego błota Morza Martwego (absorbuje sebum, nawilża skórę), oraz minerałów. Doskonale oczyszcza skórę, chroni przed powstawaniem zaskórników. Sprawia, że staje się ona jedwabista i odzyskuje promienny wygląd. Przygotowuje skórę do nałożenia maseczki, kremu.


Swoje działanie zawdzięcza kompleksowi Osmoter®, obecnemu jedynie w produktach AHAVY. Jest to unikalne połączenie minerałów, których źródłem są niezwykłe wody Morza Martwego.
Należy stosować peeling 2-3 razy w tygodniu na twarz ( zwłaszcza w miejscach gdzie pojawiają się zaskórniki ), szyję. Delikatnie wmasować preparat  w wilgotną skórę, po czym spłukać wodą.
  • Przeznaczony również do skóry wrażliwej 
  • Przebadany alergologicznie 
  • Nie zawiera SLS/SLES 
  • Nie zawiera parabenów


Opis według mnie 

Opakowanie peelingu to poręczna, miękka, elastyczna tubka, o pojemności 100 ml, wykonana z tworzywa, zamykana twardym korkiem " na klik ", na którym tubka stoi, na korku jest lekkie wgłębienie ułatwiające otwieranie, mały otwór doskonale dostosowany do konsystencji kosmetyku, dzięki czemu z łatwością go dawkuje się. Korek początkowo jest zabezpieczony folią, dzięki czemu możemy być przekonane iż kosmetyku przed nami nikt nie otwierał.
Tubka jest zapakowana w tekturowe pudełko na którym znajdziemy wszystkie niezbędne informacje w języku polskim, to już zasługa dystrybutora, firmy InfoPlus24.pl, pełny skład, termin ważności - 12 miesięcy od momentu otwarcia, zaznaczono iż kosmetyk nie zawiera parabenów i jest testowany alergologicznie.
Całość utrzymana w minimalistycznym stylu, który dodaje uroku.


Skład rozpoczyna Woda ze źródeł mineralnych, następnie znajduje się Substancja powierzchniowo czynna pozyskiwana z kwasów tłuszczowych oleju kokosowego, Konserwant, Chlorek sodu ( sól kuchenna ) źródło mikroelementów w scrubach pełni rolę składnika peelingującego, dwie Substancje powierzchniowo czynne, Woda, Emulgator pozyskiwany z oleju kokosowego, Trigliceryd kaprylowo kaprynowy - emolient pozyskiwany z naturalnego kwasu tłuszczowego oleju kokosowego i glicerydu, dalej ponownie mamy dwie Substancje powierzchniowo czynne, Środek rozpuszczający, Polimer, Emulgator otrzymywany z kukurydzy, Błoto z Morza Martwego, dalej mamy dużo Emolientów, Zagęstniki - Krzemian magnezowo-aluminiowy i Hydroksyetyloceluloza, Kwas mlekowy, dwa Konserwanty, Witamina E, Sól z Morza Martwego.
Jeśli jesteście uczuleni na którykolwiek ze składników - należy unikać tego peelingu.


Peeling ma białe zabarwienie, kremową, gęstą konsystencję, drobinki nie są widoczne, za to są świetnie wyczuwalne podczas aplikacji.
Zapach właściwie to niemal niewyczuwalny, neutralny, ale jak przywąchać się to można wyczuć bardzo delikatny, przyjemny, " morski " aromat.
Aplikacja jest bardzo wygodna i przyjemna, gęsta konsystencja peelingu po zetknięciu ze skórą zmienia się na delikatną, półpłynną, błyskawicznie rozprowadza się.
Działanie peelingu jest bardzo przyjemne, a jednocześnie skuteczne, malutkie drobinki delikatnie masują skórę doskonale ją masując, złuszczając i oczyszczając.
Efekty wyczuwalne natychmiastowo - peeling zapewnia skórze gładkość, miękkość, doskonale ją oczyszcza, zwęża pory i matuje, przygotowuje do dalszej pielęgnacji.
Wydajność bardzo wysoka.


Moja opinia

Błotny peeling Ahavy początkowo mnie zmylił, wygląda jak enzymatyczny, kremowa konsystencja i brak widocznych drobinek to tylko złudzenie, dopiero po zetknięciu ze skórą wyczułam dużo drobniutkich kryształków przypominających, mniej więcej, miałką sól kuchenną. Gdy uważnie przyglądnąć się, można je zauważyć, są przezroczyste, przez co niemal niewidoczne, ale swoje robią i to bardzo skutecznie.
Drobinki, przez swoją wielkość i nieinwazyjną formę malutkich kuleczek, nie podrażniają skóry, nie powodują zaczerwienienia ani uczucia dyskomfortu, dla tego peeling mogę polecić nawet osobom o wrażliwej skórze, drobinki bardzo delikatnie ją masują jednocześnie oczyszczając z martwego naskórka, zanieczyszczeń, sebum.


Peeling, mimo iż pod wpływem ciepła, przy kontakcie z wilgotną skórą zmienia swoją gęstą konsystencję na lekką, półpłynną, nie spływa, cały czas trzyma się na skórze, aż do momentu spłukania.
Bardzo mi podoba się to, że intensywność peelingowania można kontrolować, mocniej lub łagodniej masując skórę, a także możemy zwiększać " doznania " dokładając kolejną porcję kosmetyku, a wraz z nim więcej drobinek peelingujących - czasem stosuję tą metodę nakładając więcej na przetłuszczające się partie mojej mieszanej skóry ( nos, czoło, broda ) w efekcie czego podczas jednego zabiegu oferuję bardziej intensywne oczyszczanie problematycznym partiom skóry, a na tych wrażliwych - delikatne.
Zapach ma neutralny, choć jeśli dobrze powąchać, to można wyczuć bardzo delikatny aromat... morza i błotka :)


Tubka jest bardzo poręczna i wygodna w użyciu, nie jest śliska, ma matową powierzchnię, nie ślizga się więc nawet w mokrych rękach, z łatwością otwiera się i solidnie zamyka, chroniąc kosmetyk przed dostaniem się wody.
Taka forma dozowania kosmetyku jest wygodna i higieniczna, wystarczy wycisnąć odpowiednią ilość peelingu i zamknąć - kosmetyk nie rozpływa się, nie brudzi korka, nie zapycha otworu.
Nie stosuję peelingu tak, jak zaleca producent 2-3 razy w tygodniu, tylko raz, czasem dwa razy, w tygodniu nakładając na twarz i szyję, dla mnie działa wystarczająco skutecznie - skóra po jego użyciu jest doskonale oczyszczona, zmatowiona,  nawilżona, miękka i gładka w dotyku, a efekty te utrzymują się dosyć długo.
Peeling doskonale oczyszcza pory, nie zapycha, po spłukaniu nie pozostawia na skórze żadnej klejącej czy tłustej warstewki, nie oferuje nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia, nie powoduje podrażnień ani zaczerwienienia, jest łagodny nawet dla naczynek, które po jego użyciu pozostają w nienaruszonym stanie.
Peeling doskonale przygotowuje skórę do dalszej pielęgnacji, a kosmetyki pielęgnacyjne wchłaniają się jeszcze lepiej.
Przy regularnym stosowaniu, 1-2 razy w tygodniu przez ponad miesiąc, zużyłam 1/4 opakowania, tubka nie jest przezroczysta, ale pod słońce widać postępy w zużyciu, uważam więc że jest bardzo wydajny i wystarczy naprawdę na długo!


Cena - 99,00 zł / 100 ml

Ocena - 4+/5

Dostępność - sieć Super-Pharm.

Podsumowanie

Peeling z błotem i minerałami Morza Martwego AHAVA w pełni zadowala potrzeby mojej skóry, odpowiada mi pod każdym względem, jest bardzo przyjemny i miły w użyciu, opakowanie świetne nie tylko dla oka, ale również bardzo praktyczne w trakcie używania, działanie skuteczne, efekty trwałe - Ideał???
Mógł by nim być, ale cena... tworzy go niedostępnym dla wielu kobiet, a szkoda, bo jest wart uwagi, i jeśli będziecie mieć taką możliwość, wypróbujcie go, a same o tym przekonacie się :)

A może już go stosowaliście, jak u Was spisał się?
Lubicie kosmetyki z minerałami, solą, błotem Morza Martwego?
Które produkty Ahavy stosowaliście i polecacie?
Mam ochotę na więcej więc chętnie poznam Wasze opinie :)
Miłego wieczoru :*

poniedziałek, 9 września 2013

Pożegnane w sierpniu - denko w miniRecenzjach

Witajcie Słoneczka ;)
Jak Wam minął weekend?
Pogoda była iście letnia, choć w powietrzu czuć już nadejście jesieni, a i widoki dookoła okazują jej obecność, trocha smutno, bo lato przeleciało w okamgnieniu, no ale pogodną, złotą jesień bardzo lubię, gorzej znoszę pluchę i brak słonecznego światła, no ale cóż, to jest nieuniknione, dobrze że jest wiele sposobów na poprawę samopoczucia :)
Po weekendowym leniuchowaniu - świętowaniu wracam do Was, poniedziałek rozpoczynam sierpniowym denkiem, jak mi poszło?
A oto wynik :)


Tym razem moje denko " wybrało się " na skalniak, w którym pięknie kwitną wrzosy :)
Sierpień mogę zaliczyć do bardzo udanego miesiąca kosmetycznego, zużyłam trocha kosmetyków, stosowanie których wiązało się z przyjemnością, choć niektóre z nich mają kilka " ale ", tym nie mniej widzę że bardziej skrupulatny i świadomy dobór produktów pielęgnacyjnych skutkuje brakiem tak zwanych " bubli " w moim posiadaniu. Na szczęście nie mam jakichś specjalnych kłopotów z cerą, ze skórą ani z włosami, żadne z nich nie potrzebuje specjalnej troski :)
Zapraszam do bliższego zapoznania się z moim denkiem:


Apart Natural preBIOtic hipoalergiczne Mydło w płynie Jedwab i Noni 400 ml, bardzo przyjemne mydło, które stosowaliśmy całą rodzinką do mycia rąk, nie wysusza skóry, nie podrażnia, ma bardzo piękny, świeżo - słodki zapach, który zachęca do stosowania oraz długo utrzymuje się na skórze, mydło skutecznie usuwa wszystkie nieprzyjemne zapachy ( cebula, czosnek, ryba... ), dobrze oczyszcza skórę rąk, świetnie pieni się i jest dla niej łagodne. Wygodne opakowanie z pompką ułatwia stosowanie, a mydło to wyznacza się wysoką wydajnością, ma półpłynną, białą, kremową konsystencję, skóra rąk po jego użyciu jest miękka, gładka i pachnąca.
Czy kupię ponownie - TAK!!!


COLWAY Ultranawilżający balsam kolagenowy do ciała 300 ml, świetny balsam, który zużyłam z wielką przyjemnością, rewelacyjny skład i bardzo skuteczne działanie pozwalają zaliczyć go do moich ulubieńców, chętnie bym wprowadziła go do moich kosmetycznych niezbędników regularnie stosowanych, ale niestety jego cena mi na to nie pozwala, więc będę wracać do niego sporadycznie. Pełną recenzje znajdziecie TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!( gdy tylko będę miała taką możliwość )


Balea Hawaii Pineapple żel pod prysznic 300 ml, stosowanie go było czystą, dosłownie i  w przenośni, przyjemnością, zapewniał świetne efekty, doskonale oczyszczał skórę, dobrze pienił się, rozpieszczał swoim fantastycznym zapachem, a przy tym nie podrażnił skóry, nie powodował jej przesuszenia ani podrażnienia, był też bardzo wydajnym żelem, a przy tym kosztuje niewiele - nic tylko brać! Chociaż jest to edycja limitowana, można jeszcze go kupić w sklepach internetowych i w DMie, więcej zachwytów przeczytacie TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!!!!!


Olimp Labs Hialumax Duo Suplement diety 30 kapsułek, suplement, który uzupełnia codzienną dietę w kwas hialuronowy, szczególnie zalecany dla kobiet po 30-ce, a także dla wszystkich osób narażonych na wysuszenie skóry. Skład bardzo fajny, sposób zażywania też, bo tylko jedna kapsułka dziennie, co lubię, nie przepadam za suplementami, które trzeba zażywać kilka razy dziennie, kapsułki są przyjemne do połykania bo nie są duże. To już drugie moje opakowanie, nie wiem do końca czy pomaga, bo efekty suplementacji widać z reguły po 3 miesiącach regularnego stosowania, ale z pewnością nie szkodzi.
Czy kupię ponownie - TAK!


Pollena-Ostrzeszów, Biały Jeleń, Hipoalergiczny żel do mycia twarzy z aloesem i ogórkiem 200 ml, jest przeznaczony do cery normalnej i mieszanej, kupiłam go z czystej ciekawości, kosztował kilka złotych, uwielbiam też zapach ogórka w kosmetykach oraz uczucie świeżości, które żel miałby oferować, wedle opisu na opakowaniu, niestety ogórka nie wyczułam, odświeżenia i orzeźwienia również nie, co nie zmienia faktu, że żel dobrze oczyszcza skórę twarzy, makijaż także usuwa bez śladu, nawet zbyt mocno nie pieni się, co w tym rodzaju kosmetyków akurat lubię, choć zawiera SLS na pierwszej pozycji. Zapach przyjemny, nie powiem, lekki, ale trocha nienaturalny. Żel jest zbyt płynny, więc wydajność jego jest niska.
Czy kupię ponownie - NIE


Farmona Sweet Secret Szarlotkowe masło do ciała 225 ml, moje ulubione, i tego zdania nie zmienię, świetny, naturalny zapach mnie oczarował, właściwości pielęgnacyjne są przecudowne, nie roluje się, bardzo fajnie wchłania się, długo pachnie na skórze, zapewniając uczucie rozkoszy, na niepogodne dni będzie doskonałym panaceum - wystarczy użyć go, a humor poprawi się w mig ;) Więcej o nim przeczytacie TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Receptury Бабушки Агафьи Oczyszczające mleczko do twarzy Przedłużenie Młodości 150 ml, genialne, rewelacyjne, przyjemne, skuteczne, o niesamowitym, naturalnym składzie i w niskiej cenie, nic tylko stosować! Oczyszcza skórę z makijażu w kilka chwil, nie podrażnia skóry, pielęgnuje i nawilża ją , świetnie pachnie... i mogę tak wymieniać jeszcze w nieskończoność, ale wolę Wam go z całego serca polecić, genialny produkt, a więcej o nim przeczytacie TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Pat&Rub Relaksujący Balsam do rąk Trawa Cytrynowa, Kokos 50 ml, strasznie zwlekałam z jego zużyciem, traktowałam ten balsam nie tylko jako kosmetyk skutecznie nawilżający skórę dłoni, ale także jako wspaniały sposób na poprawę nastroju, aromaterapia powiązana z korzyściami dla skóry - o :) Cudowne działanie, wysoka wydajność, trwałe efekty... więcej o nim przeczytacie TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!!!!!!!


Genactiv Colostrigen Innovatio S regenerującego kremu  dla skóry suchej i normalnej 50 ml, to krem, którego obawiałam się, bo nie jest przeznaczony do cery mieszanej, którą posiadam, ale okazał się rewelacyjnym kosmetykiem, zużyłam więc go z wielką przyjemnością, zapewniał bardzo fajne efekty, nie podrażniał, nie wysuszał skóry, ani jej nie natłuszczał, ma fajny skład, ale cenowo trocha niedostępny, a szkoda... Więcej o nim przeczytacie TU.
Czy kupię ponownie - MOŻE jak cena będzie bardziej przystępna


Kerastase Resistance Bain de Force Vita-Ciment TOPSEAL 80 ml, kąpiel wzmacniająca do włosów, którą otrzymałam już jakiś czas temu od swojej fryzjerki po koloryzacji włosów, bardzo przypadł mi do gustu ten szampon, skuteczny w swoim działaniu, fajnie oczyszcza i nawilża włosy, nadaje im połysku, sypkości i witalności, a prócz tego był bardzo wydajny, ta miniatura wystarczyła mi na ponad 10 myć włosów! Zapach bardzo mi podoba się, przyjemny dla noska i długo utrzymuje się na włoskach - chcę więcej!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!


Marina De Bourbon Paradise LYS woda perfumowana 50 ml, zużyłam już tą wodę do samego końca, do ostatniej kropli, bo jak widzicie na zdjęciu, rureczka jest umieszczona w najbardziej oddalonym rogu flakonu - dbałość o szczegóły doceniam, szkoda że z tym flakonem trocha zbyt postarali się, jest niewygodny, zniechęcał mnie do sięgania po niego, a tym bardziej do zabierania ze sobą, do torebki, co nie zmienia faktu, iż zapach jest wart uwagi, a nawet takiego " poświęcenia " :) Trwały, piękny, głęboki, cudowny... Więcej o tej wodzie przeczytacie TU.
Czy kupię ponownie - NIE flakon mnie zniechęca do tego


The Body Shop Honeymania Masło do ciała o zapachu miodu 50 ml, fajne masełko, które oczarowało mnie swoim zapachem, działaniem również fajnie popisało się, ale odrobinę wałkowało się na udach, nie lubię tego, lecz dla zapachu mu to wybaczyłam, i chętnie bym zapoznałam się z resztą " kolekcji " oraz skusiłam się na pełnowymiarowe opakowanie tegoż masła, ale jeszcze do końca nie jestem przekonana... Więcej o nim przeczytacie TU.
Czy kupię ponownie - MOŻE...


Zao Make-Up Organic Matujący Puder w kompakcie Brązowy Beż n°303 Bio 9 g, tak mi przypadł do gustu i do cery, że go używałam non stop, był bardzo wydajny i równie skuteczny, świetny, beżowy odcień ocieplał moją karnację, na opalonej skórze prezentował się jeszcze lepiej, naturalny, nie zapychał skóry, nie tworzył plam ani smug, dobrze matował, ma również opcję wymiennego wkładu, więc teraz nie kupuję całej kasetki tylko sam wkład, który kosztuje o wiele mniej - uwielbiam i Wam polecam! Więcej o nim znajdziecie TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!!!!!!!!


Rossmann tarka peelingująca do stóp ciekawy " przyrząd " który nawet nieźle spisywał się, tarka miała drobniutkie kryształki które fajnie ścierały martwy naskórek, nie uszkadzając skóry, uchwyt wygodny i solidny, przyjemnie więc używało się tej tareczki, niestety kryształki wykruszyły się z czasem i już jest bezużyteczna :)
Czy kupię ponownie - MOŻE... 


COSMADERM Skin Care Hialuron Balm + 25% Aloe Vera Q10 50 ml, balsam hialuronowy w wersji miniaturowej zawojował moją skórę - był lekki jak śmietanka, skuteczny, niczym bogate masło do ciała ale nie zostawia absolutnie żadnej warstewki, jedynie głęboko nawilżone, pięknie pachnące ciało! Chcę więcej! Przeczytacie o nim TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!!!!!!!!!!!


COSMADERM Hair & Skin Care Hialuron Handcreme + 25% Sheabutter 30 ml, krem do rąk " na bogato ", natłuszczał skórę rąk, ale jest przeznaczony do stosowania na noc, więc tą kwestię uważam za normalną, gorzej z takim działaniem w dziennych kremach, dobrze odżywiał i wygładzał skórę dłoni i paznokcie, przyjemnie, karmelowo pachniał. Więcej o nim przeczytacie TU.
Czy kupię ponownie - MOŻE...


Argile Provence Naturado MakeUp błyszczyk do ust Granat Orientu 10 ml, organiczny błyszczyk do ust o bardzo pięknym, nasyconym, głębokim kolorze, nie tylko upiększał usta, ale jednocześnie doskonale je nawilżał i odżywiał, bardzo wydajny, przyjemny w aplikacji i nie klejący usta - rewelacyjny! Więcej o nim przeczytacie TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!!!!


Proto-col Collagen Technology Collagen facemask 2 ml, ta kolagenowa maseczka wystarczyła mi na jedno zastosowanie, przyjemnie pachniała i świetnie zadziałała na moją skórę - stała się odświeżona, lekko napięta, miękka i  gładziutka w dotyku, chętnie bym przyglądnęła się jej bliżej, ale cena regularna jest dosyć wysoka, może kiedyś się skusze...
Czy kupię ponownie - MOŻE...


Serge Lutens Eye Makeup Remover 1 szt, chusteczka do demakijażu oczu od Lutensa szczerze mówiąc mnie częściowo zaskoczyła, a częściowo rozczarowała. Zaskoczyła bardzo skutecznym działaniem, jest nasączona olejkiem o pięknym aromacie, świetnie usunęła makijaż, niemal do czysta, niemal... ponieważ jest wręcz miniaturowa, uważam że jej wielkość powinna być podwojona, jak nic, a był by to produkt genialny! Byłby, ale nie jest, jest zbyt maniutka...
Czy kupię ponownie - NIE

I w końcu koniec końców ;)
Dziękuję za uwagę i gratuluję przetrwania ;)
Jak Wam podoba się moje denko? Znacie któreś z powyższych kosmetyków, lubicie, stosujecie, jakie o nich macie zdanie?

Przypominam o konkursie który trwa do końca tygodnia, możecie zgarnąć śliczne nowości makijażowe od Avon`a i cienie słynnej marki Glazel - zapraszam do zabawy :*


Buziaki przesyłam i lecę odwiedzać Wasze blogaski ;)
Miłego wieczoru :*