Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 marca 2018

Wesołego Alleluja! Życzenia świąteczne ♥

Wesołego Alleluja! Życzenia świąteczne ♥ ozdoby Wielkanocne
Kochani!
Z okazji świąt pragnę złożyć z serca płynące życzenia 💖💖💖
Życzę Wam zdrowych i pogodnych Świąt Wielkanocnych obfitujących w przyjemności!
Niech święta te będą pełne dobra, ciepła, nadziei, wiary i radości!
Niech nie zabraknie serdecznych spotkań w rodzinnym gronie przy wielkanocnym stole.
Smacznego święconego jajka, puszystych babeczek, słodkiego baranka i kolorowych pisanek. 
Radosnego, wiosennego nastroju, udanego świętowania i, oczywiście, mokrego Dyngusa!
Niech serca Wasze wypełni spokój, wiara, nadzieja i miłość 💚
Pogody ducha, dobra w sercu i uśmiechu na twarzy!
Wesołego Alleluja!
życzę ja, Tatiana - Dobre Dla Urody ;)

I coś na pobudzenie apetytu... :D 
Gniazdeczko? Częstuj się! W całości do zjedzenia :)
Wesołego Alleluja! Życzenia świąteczne ♥ i kruche ciastka gniazdeczka z jajkami
Radosnych świąt i udanego świętowania :*

                                                                         

sobota, 24 grudnia 2016

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia Kochani ♥

Witajcie Słoneczka :)
Świąteczny czas od zawsze kryje w sobie swoistą tajemnicę. To magia Świąt sprawia, że nasze serca wypełnia niesamowita radość i dobro, które dają nam chęć do działania i wiarę w lepszą przyszłość. Ostatnie przygotowania trwają - nasze domy lśnią czystością i pięknem choinkowych ozdób, wypełniają się nieziemskimi aromatami świątecznych potraw i kompotu z suszki :) Świętowania czas coraz bliżej, z tej okazji pragnę złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia!

Boże Narodzenie, to czas radości, serdeczności i bliskości, 
Z całego serca  życzę Wam dobra i rodzinnego ciepła,
Radości, pomyślności oraz spokoju, wielu pozytywnych chwil, nie tylko w Święta!
Aby na świątecznym stole niczego nie zabrakło, a domową atmosferę wypełniała radość!
Dobra w sercu i szczerego uśmiechu na twarzy,  
Spełnienia marzeń i upragnionych prezentów pod choinką :)
Radości, dobra, spokoju, szczęścia, zdrowia i dostatku!
Wesołych, zdrowych i szczęśliwych Świąt Kochani!

 Tatiana - Dobre Dla Urody :*

                                                                                                

piątek, 27 grudnia 2013

Święta, święta i po świętach... moje prezenty :)

Witajcie Słoneczka :)
Tyle było przygotowań, tyle pracy, tyle obowiązków związanych ze Świętami, a one tak szybko przeleciały ;)
Mam nadzieje, że Wy również zdążyliście odpocząć tak jak ja - w końcu wyspałam się porządnie, poczytałam, pooglądaliśmy filmy, o ucztach przy stolę już i nie wspomnę, oby poszło w... cycki :)


Choineczka cieszy oko, i będzie cieszyć jeszcze przed dłuższy czas, mimo iż sztuczna i bombki nietłukące się, bo tego wymagają okoliczności i dzieci małe ;)
Ale była też żywa choineczka, maluteńka, ale prawdziwa, a właściwie to prawdziwy, bo świerk - wyhodujemy w ogródku i będzie nam oczy cieszyć przez kolejne lata :)


Po ile prezenty pod tym maleństwem nie zmieściły by się, a i Mikołajki oraz bałwanki upodobały sobie jego towarzystwo, to Aniołek zostawił je pod dużą choineczką - chcecie dowiedzieć się czy byłam grzeczna? :)
Uwielbiam czytać i oglądać Wasze posty prezentowe, chętnie też podzielę się swoimi nowościami prosto z pod choinki ;)


Te z Was które zapoznały się z moją przedświąteczną wishlistą, wiedzą że bardzo chciałam mięciutkie i kudłate, milutkie kapcie, które będą grzać moje wiecznie marznące stopki - paczam, a tu...


Co prawda marzyły mi się trocha inne, ale te po rozpakowaniu totalnie mnie oczarowały - są nadzwyczajnie mięciutkie, milutkie w dotyku, przyjemne dla stopek, mają przeurocze pompony i antypoślizgową podeszwę - uwielbiam je nosić ;) Zeszłoroczne misiaki, które również znalazłam pod choinką, już przechodzą na emeryturę, wiernie mi służyły :)


Gdy pełna radości przymierzałam nowe kapciuszki, ktoś mi szepnął na ucho, że to jeszcze nie koniec niespodzianek, jakież było moje zdziwienie, gdy zauważyłam wśród gałązek choinki urocze, czerwone pudełeczko z napisem....


Guess! Oj tak, tak, Aniołek doskonale wiedział o mojej liście życzeń, ale nawet nie śmiałam podejrzewać, co kryje się we wnętrzu, choć już czułam, że rozczarowania raczej nie doświadczę ;)


Wymarzony!!! Jedną pozycję z listy już mogę śmiało odhaczyć, no dobra, dwie, bo kapciuchy też zaliczam, z pewnością w Nowym Roku następne mi już nie będą potrzebne ;)



Połączenie przezroczystego tworzywa z chromowanymi elementami bardo mi podoba się, idealnie pasuje do każdej stylizacji, od kiedy zobaczyłam ten zegarek, chciałam go mieć, w końcu upragniony Guess`ik będzie zdobić mój nadgarstek i ułatwiać codzienność ( i tak pewnie ciągle będę spóźniać się wszędzie, taki mam " defekt " :) ale przynajmniej mam teraz motywację do wypracowania precyzji i punktualności ;)


A kolejną niespodzianką były pędzelki Elite...



Ich również nie spodziewałam się znaleźć pod choinką, ale moje Kochane Aniołki zatroszczyły się o moje potrzeby :)
Już je wypróbowałam, dlatego są bez opakowań, jeden do pudru drugi do różu :)
Są wykonane ze sztucznego włosia, ten do pudru jest miękki i delikatny, dobrze i równomiernie rozprowadza puder, nie tworzy plam, pędzel do różu też wyznacza się precyzyjnością, jest twardszy, ale bardzo przyjemny i miły dla skóry, dopiero je poznaję, na razie jestem bardzo zadowolona, zobaczę jak spiszą się na dłuższą metę ;)


Nie mogło też zabraknąć moich ulubionych pralinek z likierem wiśniowym oraz mieszanki różnych wyszukanych smaków - uwielbiam praliny z alkoholem, zwłaszcza te w kształcie buteleczek z czarnej czekolady wypełnionych dobrymi trunkami :) to moje malutkie uzależnienie ;)

I właśnie dowiedziałam się, że jeszcze jeden prezent pod choinkę leci prosto z USA, prezent dla mnie i dla Was - szykujcie się na rozdanie, mam nadzieje że dotrze szybko :)

A Wy byliście grzeczne w tym roku?
Już kilka postów prezentowych czytałam, dajcie znać czy o swoich prezentach napisaliście, chętnie zobaczę czym Was obdarował Aniołek czy Mikołaj ;)
Znacie pędzle Elite? Jak się spisują u Was, czy są warte uwagi, czy też nie?
Miłego wieczorku :*

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Wesołych i zdrowych Świąt Kochani :*

Witajcie moje najdroższe Słoneczka
W ten magiczny, przedświąteczny czas, wpadłam na chwilkę, by złożyć Wam życzenia Świąteczne - jesteście dla mnie bardzo bliskie, i choć nie znamy się osobiście, doceniam bardzo naszą wirtualną przyjaźń, nie wyobrażam sobie bez Was codzienności, bo zapewniacie mi ogromną radość, rozwiewacie smutki, piszecie, komentujecie... JESTEŚCIE!
Za co bardzo, bardzo Wam dziękuję wszystkim razem i każdej/każdemu z osobna Kochani


Wesołych i zdrowych świąt Wam Kochani życzę!
Dużo radości, spokoju, zdrowia i rodzinnego ciepła!
Niech na Waszych świątecznych stołach niczego nie zabraknie!
Niech spełnią się wszystkie Wasze, nawet te skryte, marzenia,
A pod choinką niech czekają tylko udane, wyczekiwane, wyśnione prezenty :)
Dużo ciepła w serduszkach i uśmiechów na twarzach
Wesołych Świąt!

czwartek, 27 grudnia 2012

Włosowa metamorfoza na święta :)

Witajcie Skarbeczki :)
Bardzo, bardzo Wam dziękujemy za Wasze życzenia świąteczne, nie miałam dostępu do internetu w okresie świątecznym, a dziś otwieram pocztę, i widząc ile życzeń otrzymałam, mało nie popłakałam się ze szczęścia - dziękuję Wam wszystkim pięknie i każdej z osobna, jesteście wspaniali ♥♥♥
Dziś pokażę Wam jak zmieniłam wygląd swoich włosków, a i siebie też, przed samymi świętami, pisać wcześniej nie miałam czasu, bo obowiązków i pracy było co niemiara, święta, święta i po świętach, człowiek się urobi, by godnie je spędzić, a później kilka dni poleniuchuje i już koniec przyjemności, wracam więc do normalnego, codziennego życia :)


Jak pamiętacie, przed świętami byłam blondynką :)
Dla czego byłam?
Bo już nie zupełnie nią jestem :) A raczej nie jestem :)
A zaczęło się wszystko od chęci zmiany swojego obecnego koloru i w ogóle wizerunku, prawie zawsze farbuję się na blond, wybieram ciemniejsze i jaśniejsze odcienie, paleta jest ogromna, więc czasami eksperymentuję, ale nie wychodziłam za granice naturalnego, ciemnego blondu.
Kiedyś, kilka lat temu, zaszalałam i przemalowałam się na  " wściekłą wiśnię ", ale nie jest to dla mnie i powoli wróciłam do blondu.


Moja fryzjerka nie zaleca myć włosów przed farbowaniem, więc przyszłam do salonu z tłustymi, klapłam na fotel i zaczął się dylemat, co robimy z włosami, jaki kolor, jaka fryzura?
Po długich obradach i namysłach wybrałam dwa zupełnie kontrastujące ze sobą odcienie, popielaty blond oraz intensywny brąz.
Farby, które używa fryzjerka, są włoskiej marki, już nie pamiętam dokładnie nazwy, ale wiem, że są niesamowite, pięknie pachną i są trwałe, nie zawierają tez amoniaku, już nie raz farbowała mnie nimi, zawsze wybieraliśmy mieszankę dwóch, trzech odcieni blondu, wtedy efekty są niesamowite, kolor nie jest " płaski " jednolity, tylko jest gra odcieni, co sprawia, ze fryzura wygląda świeżo i naturalnie, za każdym razem te efekty zadziwiały, tym razem też wybrałam mieszankę, ale kontrastową :)
Co z tego wyszło?


A wyszła prawdziwa gra kolorów i ciekawych refleksów świetlnych :)
Farba na włosach za każdym razem, w zależności od oświetlenia, wygląda inaczej, od fioletu, po brąz i karmelowy blond - efektem końcowym byłam zaskoczona, ale pozytywnie :)
Tak wyglądały moje włosy od razu po ufarbowaniu, z tyłu, jak widać, mocno je skróciliśmy, ale odrosną, końcówki już wymagały " usunięcia " :)


A tak już wyglądały z przodu, dodam że kolor jest identyczny, jak z tyłu, tak i z przodu, ale w zależności od padającego oświetlenia, kolor zmienia się jak kameleon :)
Moja fryzjerka do stylizacji używa kosmetyków Artego i Montibello, które bardzo lubię, mam na włosach olejek wygładzający i nabłyszczający Artego, już jedna kropla działa cuda!


A to już z przodu :)
Jak widzicie, na każdym zdjęciu, które są wykonywane jedno po drugim, moje włosy wyglądają inaczej - ale frajda! Mi się bardzo spodobał kolorek, nawet moja fryzjerka była zaskoczona takim efektem, bo mieszankę robiła ona, ale kolory do jej przyrządzenia wybierałam ja, z paletki kosmyków :)
Więc do domu wróciłam zupełnie inna, Wojtas był... zszokowany i zaskoczony, powiedział, że musi do mnie " przywyknąć " :) Nie trwało to " przywykanie " długo, bo wkrótce, po dokładnym przyglądnięciu się, stwierdził, że bardzo ładnie jest :)
Kolorek jeszcze zmieniał swoją barwę, o to też mi chodziło, po trzech, czterech myciach, farba odrobinę blaknie, tak zawsze jest, ale lubię swoje " nowe " włoski :)


Prócz nowej fryzury z salonu przyniosłam nową maskę, mega dużą, o pojemności 1000 ml, o niesamowitym zapachu karmelu, toffi i jeszcze czegoś bardzo słodkiego i smakowitego - pachnie niczym krem do tortu!!! Taki sobie prezent zrobiłam pod choinkę :)
Marki tej nie znam, ale skusiłam się zapachem i dobrą ceną, bo jedynie 35 zł za nią zapłaciłam - a stosowania, co nie miara, jak już ją " zbadam " to Wam opisze :)
Jak Wam podoba się moja włosowa zmiana???
Ale szczerze!!!
Opowiadajcie, jak Wam minęły święta :)
U nas miło, spokojnie i bardzo smacznie, ciepło i rodzinnie, tak lubimy najbardziej!
Miłego dnia i buziaki dla Was ;*