Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mydło Alep. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mydło Alep. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 września 2014

Najel Savon D`Alep - Mydło Aleppo z Olejem z czarnuszki

Witajcie Słoneczka :)
Czy lubicie mydła z Aleppo? Jeśli naturalna pielęgnacja nie jest Wam obca, z pewnością wypróbowaliście to słynne mydło.
Ja uzależniłam się od niego już po kilku użyciach, bowiem jest to mydło, według mnie, absolutnie fantastyczne! Choć nie uwodzi zapachem, kryje w sobie prawdziwą moc! Nie tylko skutecznie oczyszcza skórę, ale jednocześnie ją pielęgnuje i leczy, pomagając uporać się w wieloma problemami skórnymi. Stosuje je od lat i jeszcze się nie zawiodłam.
Mydła Aleppo oczywiście różnią się między sobą zawartością oleju laurowego - 12%, 20%, 30%, 40% lub 50%. Ale też " dodatkami " które prócz oliwy z oliwek i oleju laurowego w sobie zawierają. Dziś chcę przedstawić Wam Mydło z Aleppo z Olejem z czarnuszki Najel, przeczytajcie uważnie, niech nic nie umknie Waszej uwadze :)

Słów kilka od producenta

Mydło Aleppo jest wytwarzane na bazie oliwy z oliwek z dodatkiem oleju laurowego, dlatego nie powoduje alergii, a używane regularnie łagodzi wysuszenia skóry i pozostawia ją dobrze nawilżoną. Nie jest perfumowane, naturalnie pachnie olejem laurowym i oliwą z oliwek.
  • Posiada właściwości antyseptyczne, zabliźniające i nawilżające, które odnawiają film hydrolipidowy
  • Nawilża skórę
  • Jest przeznaczone dla skór suchych, dotkniętych takimi chorobami jak łuszczyca, trądzik, swędzenia, egzema 
  • Jest hipoalergiczne
  • W 100% ulega biodegradacji
  • Nie zawiera sztucznych barwników, konserwantów, perfum ani innych substancji drażniących.
Olej z czarnuszki (Nigelle) zawiera kwasy tłuszczowe nienasycone i poly-nienasycone, witaminy E i A oraz sole mineralne. Jest to prawdziwy eliksir młodości o działaniu przeciwzmarszczkowym. Witamina E - zwana także „witaminą młodości” - dobrze wnika w skórę i odżywia ją, poprawia miękkość i elastyczność naskórka, działa nawilżająco. Zmniejsza wrażliwość skóry na promieniowanie UV.
  • Poprawia kondycję skóry, przede wszystkim suchej i dojrzałej
  • Opóźnia proces powstawania zmarszczek
  • Szczególnie polecany jest do skóry alergicznej ponieważ łagodzi stany zapalne
  • Polecany przy różnego rodzaju chorobach skórnych typu trądzik, grzybica czy zapalenia 
  • Działa łagodząco i ochronnie
  • Zmiękcza i wygładza skórę, nawilża i wzmacnia przesuszone oraz zniszczone włosy , a także łagodzi podrażnienia, również te wywołane nadmierną ekspozycją na słońce
  • Ma właściwości regenerujące.
Mydła Aleppo zazwyczaj są pakowane bardzo oszczędnie - folia, ewentualnie tekturowe pudełko, to wszystko. Nie mogę jednak zarzucić oszczędności w szatach mydła Najel :)
Zostało bardzo skrupulatnie zapakowane, otulone warstewkami folii, papieru, tektury, które chronią jego cenne walory przed szkodliwym działaniem środowiska.
Mydło zostało umieszczone w ślicznym, tekturowym pudełku utrzymanym w ładnych barwach. Na opakowaniu znajdziemy wszystkie niezbędne informacje dotyczące produktu: wagę - 100 g, termin ważności - 6 miesięcy od momentu otwarcia, miejsce produkcji - Aleppo/Syria, oraz skład - krótki, prosty, całkowicie naturalny.

Jest też krótki opis w polskim języku, o który zadbał dystrybutor, choć znacznie więcej informacji znajdziemy na stronie sklepu Eco Kraina. 
Mydło jest okrągłe, misternie przyodziane w papier, który tworzy na nim miłą dla oka ozdobę, jednak całe piękno kryje się w środku - możemy go ujrzeć tuż po rozpakowaniu. Ale to jeszcze nie koniec... Świeżości mydła pilnie strzeże folia, którą zostało szczelnie owinięte, dopiero gdy ją usuniemy, uwolnimy subtelny, oliwkowy aromat, delikatnie rozpieszczający zmysł węchu.

Zawsze, ale to zawsze podziwiam tłoczenia, które zdobią mydła Aleppo, mają w sobie coś magicznego, tajemniczego i zarazem ekscytującego, tutaj są one wyraziste, dobrze widoczne i wyczuwalne. 
Dzięki swojej formie mydło jest bardzo wygodne podczas użycia. Prostokątne i kwadratowe kostki nie stwarzają mi szczególnego problemu, ale jednak okrągłe, niewielkie mydło idealnie układa się w dłoni - nie wyślizguje się podczas mycia.

Mydło jest twarde, ale pod wpływem ciepłej wody staje się nadzwyczajnie przyjemne dla skóry. Nie pieni się mocno, co jest zrozumiałe, nie zawiera przecież żadnych detergentów. Mydło wytwarza delikatną, emulsjopodobną piankę, która dobrze rozprowadza się po skórze, skutecznie oczyszcza, nie podrażniając, ani nie wysuszając jej. Nie powoduje u mnie uczucia ściągnięcia, choć ciało po umyciu aż piszczy z czystości, ale jednocześnie jest przyjemne i delikatne w dotyku.
Początkowo mydło ma beżową barwę, natomiast w środku jest zielone, co można zaobserwować przy regularnym stosowaniu, gdy zmydli się do połowy. Po użyciu szybko wysycha, nie tworzy glutków, ale musi być właściwie przechowywane, nawet między użyciami - na suchej mydelniczce, bez resztek wody.
Jeśli chodzi o wydajność - wielki plus! Mydło wystarcza naprawdę na długo!
Mydło zawiera 12% oleju laurowego, jest bardzo delikatne, nawet dla wrażliwej skóry dzieci. Używałam go do mycia ciała, jak również twarzy, choć znacznie rzadziej - nie powodowało przesuszenia, wręcz odwrotnie - koiło podrażnioną skórę, zmniejszało zaczerwienienia, zmiękczało skórę. Czysta przyjemność - mówię Wam!

Cena - 16, 50 zł

Dostępność - Eco Kraina

Podsumowując...

Cudowne i niezawodne mydło Aleppo w wydaniu Najel bardzo mi się spodobało. Jest nie tylko skuteczne i delikatne, ale również, dzięki swojej formie, przyjemne i łatwe w użyciu - od samego początku i do końca. Oczyszcza, troszczy się o piękno i zdrowie skóry, pomaga zniwelować podrażnienia i przesuszenia. 
Polecam bardzo!

Dla czytelniczek bloga w sklepie Eco Kraina jest przewidziany specjalny RABAT w wysokości 10% przy zamówieniu od 50 zł - HASŁO: dobre 

Zachęcam do skorzystania Kochane, w Eco Krainie znajdziecie mnóstwo ciekawych produktów i marek z całego świata!  

Lubicie mydła Aleppo?
Znacie produkty marki Najel?
Co polecacie?
Miłego wieczoru :)
                                                                                         

wtorek, 11 czerwca 2013

Pożegnane w maju - denko w mini recenzjach ;)

Witajcie Słoneczka ;)
Chyba lato oszalało, raz słońce praży do niemożliwości, a za godzinę, dwie ulewa taka, że świata nie widać...
Czy u Was również jest taka dziwaczna pogoda? Ale już trocha słoneczka złapałam, w niedzielę, moje majowe denko też - pogoda dopisywała, więc zrobiłam " sesję " na dworze - prawdziwe majowe denko ;)


A teraz zapraszam do przeglądu " okazów " które udało mi się zużyć w maju, oraz zapoznania się z moimi wrażeniami dotyczącymi każdego z nich w mini recenzjach - stare żegnam, a witam nowości, ale o nich będzie na dniach osobny post ;)


Joanna Naturia Color Szlachetna Perła 212 80 g x 2, farba do włosów którą ostatnio stosuję do koloryzacji dosyć często, bardzo dobrze pokrywa włosy, nadaje fajnego koloru, nie spłukuje się szybko, nie powoduje na skórze głowy żadnych podrażnień, nie szczypie, nie piecze, łatwa i wygodna w użyciu oraz nadzwyczajnie... tania ;) Na promocji można kupić dosłownie za kilka złotych, a efekty koloryzacyjne są bardzo zadowalające. Tym razem nie robiłam dwutonowej mieszanki, skorzystałam z jednego odcienia.
Recenzje możecie przeczytać TU, opisywałam koloryzację mieszanką dwóch różnych odcieni.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!



Alepia mydło Alep Premium z Kofeiną 125 g, mydło z Aleppo które mi pozwoliło odkryć zupełnie inny wymiar tych mydeł, te z Was, które stosowały mydła Alep wiedzą, że nie grzeszą one piękną wonią, aby przyzwyczaić się do ich zapachu, potrzebujemy czasu, ktoś więcej, ktoś mniej, ale jednak... Ja przyzwyczaiłam się bardzo szybko, zaczęły mi nawet pachnieć :) tym bardziej, że walory pielęgnacyjne oraz oddziaływanie tych mydeł na skórę są bardzo cudowne, tym nie mniej nie poprzestaję na jednym gatunku, próbuję za każdym razem innych, to, z Kofeiną, zaskoczyło mnie bardzo, co zresztą widać po tempie zużycia, 5 miesięcy, ale nie stosowałam go non stop, najpierw regularnie, później już sporadycznie, podczas gdy 100% oliwkowe i 40% z olejem Laurowym mam już ponad rok - mydła te mają wysoką wydajność i termin ważności też. Alep z Kofeiną pachnie bardzo fajnie i subtelnie, zupełnie inaczej jak te tradycyjne, wspaniale oczyszcza, nie podrażnia, nie wysusza, niweluje podrażnienia skórne, wygładza i poprawia jędrność, zużyłam go z ogromną przyjemnością do ciała i do mycia twarzy. Pełna recenzja TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!!!!!!



BeBeauty Body Expert SPA Oliwka 600 g, sól do kąpieli Nawilżająca z ekstraktem z oliwek pochodząca z Biedronki, dobra sól, która faktycznie ten oliwkowy ekstrakt w sobie ma, prócz tego fajnie pachnie, czym zapewnia relaks w kąpieli, i choć zawiera SLS nie pieni się, nie wiem tak do końca po co ten detergent tam jest, nie oczekuję po soli piany, tylko dobrego zapachu i dobroczynnego działania na skórę które sól zapewnia, ale dobrze że nie podrażnia, nie powoduje zaczerwienień skóry, nie uczula, zmiękcza, wygładza i nawilża ją, lub po prostu tworzy taką aluzję ;) Kosztuje kilka złotych, lubię ją i kupuję wszystkie możliwe warianty zapachowe ;)
Czy kupię ponownie - TAK!



Olimp Labs Vita - min Plus Dla Kobiet 30 kapsułek - 34,5 g, kompleks witamin i chelatowanych minerałów z izoflawonami, chelatowanie minerałów to bardzo ważny proces który umożliwia dobre wchłanianie pierwiastków z przewodu pokarmowego oraz dostarczanie do przebiegających z ich udziałem procesów życiowych, w tej formie biopierwiastki pozostają całkowicie bezpieczne w dawkowaniu, nie podrażniają żołądka i nie utrudniają wchłaniania innych minerałów. Przyjemny suplement w postaci niewielkich kapsułek, które z łatwością połyka się, o efektach mówić nie będę, ponieważ jedno opakowanie to zdecydowanie za mało, aby takowe zauważyć, ale suplement nie spowodował żadnych dolegliwości, nie wywołał żadnych reakcji, lekki i bezpieczny, a składniki są bardzo fajne, spis głównych widać na zdjęciu, prócz tego zawiera dużo witamin ( A, D, E, C, B1, B2, B6, B12, Niacynę, Kwas foliowy, Biotynę, Kwas pantotenowy ) oraz minerałów ( Wapń, Magnez, Potas, Cynk, Żelazo, Mangan, Miedź, Jod, Chrom, Selen ) - mam ochotę na pełną kurację.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!



Farmona Sweet Secret Korzenne pierniczki z lukrem - Piernikowy balsam do ciała 225 ml, balsam który obłędnie, i bardzo autentycznie, pachnie pierniczkami, szkoda że barwi ubrania i nie poprawia kolorytu skóry tak, jak by się chciało, pacząc na jego barwę ;) Nawilża dosyć lekko, może być dobry jedynie dla osób z normalną skórą, niewymagających i mających warunki do chodzenia przez jakiś czas po aplikacji tego cudeńka nago, w oczekiwaniu na jego całkowite wchłonięcie, bo to jedyny sposób by ochronić ubrania, zwłaszcza jasne, przed nieestetycznymi plamami i zabrudzeniami, ale zapach świetny, słodki, korzenny, pierniczkowy... idealny na chłodne i ponure dni, poprawia nastrój w mig - pełna recenzja TU.
Czy kupię ponownie - NIE



Farmona Sweet Secret Mufinki Orzechowe z Karmelem - Orzechowy scrub do mycia ciała 225 ml, scrub z którym bardzo polubiłam się, piękny zapach bardzo uprzyjemniał stosowanie, nie jest mdły, ani przesłodzony, cudownie pachnie mielonymi orzechami i tak wygląda, jak mielone orzechy :) Nie jest to scrub myjący, w żadnym razie, jest to po prostu bardzo dobry scrub, który idealnie oczyszcza skórę, zmiękcza, wygładza i ujędrnia ją, do tego wyznacza się wysoką wydajnością, bo niewielka jego ilość wystarcza na jedno porządne oczyszczanie całego ciała, zużyłam z wielką przyjemnością - pełna recenzja tego smakołyku TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!



Bioderma Sebium H2O 250 ml, płyn micelarny, który często u mnie gości, lubię wszystkie płyny Biodermy, ale do tego wracam najczęściej, moja mieszana skóra z tendencją do przetłuszczania się i świecenia po prostu go uwielbia, a ja uwielbiam jej wygląd podczas stosowania tego płynu - matuje, reguluje proces wydzielania sebum, doskonale oczyszcza, nawilża, nie podrażnia, nie wysusza, ładnie, świeżo pachnie, superowo odświeża i poprawia wygląd skóry, zapobiega również powstawaniu niedoskonałości na mojej skórze, zwęża pory, czym zmniejsza ich widoczność - uwielbiam! Pełna recenzja była już dawno temu, TU, nic jednak nie zmieniło się, nadal kupuję i tak już zostanie.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!!!!



Genactiv Colostrigen Innovatio Maseczka odżywczo - rewitalizująca 4 x 6 g, bardzo fajna maseczka stworzona na bazie Bioaktywnego colostrum bovinum i mleka klaczy, przeznaczona do każdego rodzaju skóry, jednak dla mojej mieszanej, przetłuszczającej się w strefie T skóry, była ciut za ciężka, ale efekty bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły. Maseczka do stosowania na noc, czego również nie czyniłam tak jak należy do końca, ale o tym możecie przeczytać w niedawnej recenzji TU, więc nie będę się rozpisywać.
Czy kupię ponownie - MOŻE...



Lirene Dermo Program Krem silnie nawilżający - skóra sucha 75 ml + 25 ml gratis, ten krem Lirene sprawdził się o wiele lepiej jak zdenkowany w kwietniu odżywczy, ma przyjemny zapach, taki trocha pudrowy, ale nie jest uciążliwy ani zbyt trwały, krem zawiera 10% urea i tutaj były one odczuwalne - stopy po aplikacji kremu stają się miękkie, gładkie, nawilżone, dobrze radził sobie z przesuszoną skórą stóp, jednak pozostawiał na powierzchni skóry cienką, śliską warstewkę, bez bawełnianych skarpetek nie dała bym rady go " nosić ", dla tego stosowałam go na noc w połączeniu ze skarpetami ;) Krem jest wydajny, więc w porównaniu z niemałą ceną, którą trzeba zapłacić za niego w aptece, zakup można uznać za udany.
Czy kupię ponownie - TAK!



Lavera Body SPA Lemon Fresh balsam do ciała owoce cytrusowe 150 ml, balsam o bardzo lekkiej konsystencji, ale bogatym składzie, zawiera wyciąg z melisy, olej sojowy, trójglicerydy, glicerynę roślinną, tłuszcz kokosowy, olej migdałowy, masło shea, estry kwasu glicerynowego, lecytynę, ksantan, witaminę E, sterole roślinne, hydrolat z mięty pieprzowej, hydrolat z oczaru wirginijskiego, witaminę C oraz olejki eteryczne, bajka! szkoda tylko że działanie, prócz relaksującego, jest marne, na mojej normalnej skórze uczucie nawilżenia było znikome, może na lato był by fajniejszy, bo dodatkowo zapewnia mega świeżość cytrusowych owoców, ale w okresie wiosennym, gdy moja skóra po zimie była dość przesuszona i potrzebowała porządnego nawilżenia, nie poradził sobie z tym podstawowym zadaniem - uczucie nawilżenia i komfortu znikało po pół godziny od aplikacji, ale zapach cudowny!!!!
Czy kupię ponownie - MOŻE...



Planta Naturell Warme Creme - krem rozgrzewający do stóp 250 ml, zakupiony już jakieś trzy miesiące temu w Netto na próbę, za niecałe 5 zł i... już mam kolejne, nowiutkie i pełniutkie opakowanie ;) Krem ma za zadanie pielęgnować marznące stopy, posiadaczką których jestem, podobno ma rozgrzewać, ale tego nie robi, efekt rozgrzewający jest bardzo, bardzo delikatny, prawie niewyczuwalny, ale poza tym krem idealnie sprawdza się! Dobrze nawilża i odświeża skórę, wygładza natychmiastowo, uelastycznia, zapobiega tworzeniu się zgrubiałej skóry oraz przesuszeniu i co najważniejsze dla mnie, nie natłuszcza, nie pozostawia żadnej klejącej warstewki, wchłania się " do sucha " pozostawiając na stopkach uczucie komfortu, miękkości i delikatności - wielkie zaskoczenie!!! Krem za kilka złotych! Pachnie trocha dziwnie, bo jak, znienawidzona przeze mnie w dzieciństwie maść żmijowa :) ale nie jest źle, bo zapach ten, na szczęście, nie jest zbyt intensywny i szybko ulatnia się, ale za to zapewnia świeżość i orzeźwienie stopkom ;)
Czy kupię ponownie - TAK!!!! 



Glazel Long Lash mascara 10 ml, klasyczna mascara mająca na celu zapewnienie długotrwałego naturalnego efektu rzęsom, podobno nie zasycha, nie tworzy grudek, ładnie rozdziela rzęski... Nić z tych rzeczy, to jest najgorsza maskara, jaką w życiu miałam, po pierwsze opakowanie, już po kilku użyciach piękne " złocone " napisy znikają z tubki, przez co wygląda ona tandetnie, po drugie tusz, owszem, na początku jest półpłynny, niby dobrze rozprowadza się, szczoteczka wygodna, fajnie nią operuje się, ale po 3 tygodniach maskara tak zgęstniała, że z tubki wyjmowałam na pół suchą maź, w dodatku tworzyła grudki już w opakowaniu, a potem za pomocą szczoteczki przenosiły się one na rzęsy... po trzecie efekty, na początku efekt jest taki, że go niema, rzęsy stają się jedynie czarne, stosowałam nie raz tusze organiczne, które zapewniają " naturalny efekt " i uwierzcie, wypadały znakomicie w porównaniu do tej maskary, natomiast gdy zaczęła wysychać w tubce, aplikacja kończyła się grudkami i sklejonymi rzęsami, po miesiącu, od momentu otwarcia, maskara wygląda jak na powyższym zdjęciu ... nie da się jej po prostu używać, żaden tusz nie był jeszcze u mnie w tak fatalnym stanie nawet po używaniu go przez 3 miesiące... A te wszystkie atrakcje otrzymujemy za 25 zł.
Czy kupię ponownie - NIE!!!!!



Nougat London Fragrance Diffuser Peony 200 ml, wspaniały perfumowany dyfuzor o rewelacyjnym, luksusowym zapachu, przyjemny dla zmysłów, bardzo trwały, cudownie rozpraszający zapach - recenzję możecie przeczytać TU, zapomniałam go dodać do " grupy " zużyć, bo obecnie jest zajęty zawartością - pokombinowałam trocha, pobawiłam się i stworzyłam swój " domowy " aromatyczny płyn do dyfuzora na bazie kwiatów bzu ( dyfuzor  mi już ponad trzy tygodnie pachnie, ale mogą to być również płatki kwiatów sezonowych.. ) i kilku innych " tajemniczych składników " - ale pachnie fajnie, choć pałeczki trzeba tym razem obracać co jakiś czas ;)
Czy kupię ponownie - MOŻE...



Mój dyfuzor " domowej roboty " prezentuje się tak, buteleczka świetna, więc postanowiłam ją wykorzystać,  a ponieważ co roku robię dla siebie wody kwiatowe z naparu płatków, które dobrze robią mojej skórze, pomyślałam że taki napar będzie dobrą bazą do aromatycznego płynu, kombinować ze składnikami można do woli i w zależności od tego co mamy pod ręką i też uwzględniając swoje preferencje zapachowe - takie moje DIY. Płyn początkowo miał nasycony kolor, jak na zdjęciu, ale teraz trocha zbladł, trzymam go na oknie przy biurku, tym nie mniej pachnie ślicznie i wyczuwalnie :) Jeśli jesteście zainteresowane, mogę zrobić o tym notkę :)

To by było na tyle Kochane, jak Wam poszły zużycia w zeszłym miesiącu, zadowoleni jesteście?
Stare żegnamy, witamy nowe, to lubię najbardziej, wkrótce pokażę Wam moje nowości, wygrane i zakupy - uzupełniłam braki ;)
Miłego wieczoru, buziaki ;*

piątek, 8 marca 2013

Pożegnane w lutym - denko w mini recenzjach ;)

Witajcie Kochane ;)
Przede wszystkim ślę Wam najserdeczniejsze życzenia z okazji Dnia Kobiet - wszystkiego najlepszego życzę, spełnienia marzeń i wiele radości w serduszkach oraz uśmiechów na twarzach, nie tylko " od święta " ;) No i oczywiście, wspaniałych prezentów, tych wymarzonych i upragnionych
Jak samopoczucie? U mnie czas na wyrzucenie pustych opakowań po kosmetykach i bardzo przyjemne popełnienie " w kosmetycznej rodzince " dzięki blogowym koleżankom, ale o tym postaram się napisać w weekend ;)
A więc przechodzę do głównego tematu - okazy które już skończyły swój żywot w lutym, choć niektóre trwały przy mnie od dłuższego czasu ;)


Tadam! Tak patrzę, i myślę, że zbiera mi się " tego " za dużo ;)
No ale dzięki " Projektowi Denko " nic mi się nie marnuje, szukam w swoich zbiorach " zaległości " i je wykańczam, a tak by leżały i się marnowały :)


Apart Natural preBIOtic hipoalergiczny Płyn Do Kąpieli Oliwka i Buriti 750 ml, jak już Wam pisałam, płyny do kąpieli z tej linii bardzo lubimy i stosujemy, ten płyn pięknie pieni się, tworząc delikatną, jedwabistą piankę, ślicznie pachnie - świeżo i orzeźwiająco, bardzo naturalne, bez nuty chemii, zmiękcza wodę, dzięki czemu nie mam podrażnień po relaksie w kąpieli. Ciało po kąpieli pachnie delikatnie i bardzo przyjemnie, skóra jest miękka i gładka, płyn nie wywołuje podrażnień ani nie ściąga skóry, nawet u dzieci - świetny po prostu!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!



Ziaja Masło Kakaowe mleczko do ciała poprawiające koloryt skóry, 400 ml, fajny i bardzo przyjemny kosmetyk, aczkolwiek, natłuszcza delikatnie skórę, za czym nie przepadam, tym nie mniej polubiłam go.
Nadała bym mu miano balsamu, ponieważ jak na mleczko jest zbyt treściwe, ale z łatwością rozprowadza się, dobrze wchłania, pozostawiając warstewkę na skórę, po aplikacji byłam zmuszona do spacerowaniu po domu nago, dopóki całkowicie się nie wchłonęło, nie cierpię, gdy ubrania czy haleczki przyklejają się mi do skóry, a z nim właśnie tak było. Za to zapach ma obłędny, słodki i bardzo smakowity, po aplikacji i w trakcie jego obecności na skórze, nie miałam ochoty na słodycze wcale - dobry na czas diety lub odstawienia słodkości - gwarancja nietykalności dla łakoci ;)
Dobrze nawilża i regeneruje, koi podrażnienia, kolorytu mi nie poprawił, ale po nim ciało wygląda kusząco i ponętnie ;)
Czy kupię ponownie - Może...



Joanna Sensual Żel do golenia z ekstraktem z miodowego melona 200 ml, jeden z moich ulubionych żeli do depilacji, wszystkich miejsc ;)
Świetna konsystencja, jest gęsty, po przez co nadzwyczajnie wydajny i przyjemny w stosowaniu, wytwarza puszystą, gęstą pianę ułatwiającą ślizganie się maszynki. Zapach również posiada przyjemny, co jest znaczące pod czas zabiegu depilacji. Dzięki użyciu tego żelu, skóra po depilacji nie jest podrażniona ani zaczerwieniona, jest miękka i gładka, lekko orzeźwiona, zapewnia delikatny efekt chłodzenia.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!



Tahe Botanic Keratin Gold Shampoo TNS, System Termo-Nawilżenia 300 ml, mój ulubiony szampon tej marki, świetnie oczyszcza włosy, nawet bez użycia odżywki, pozwala na rozczesywanie w miarę bezinwazyjne, jest wydajny i ładnie pachnie, czyli, posiada wszystkie cechy dobrego szamponu, nie rozpisuję się zbytnio, bo więcej o nim, oraz o dwóch pozostałych produktach tej linii, możecie przeczytać TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!



Joanna Naturia Color Farby do Włosów - 211 Złoty Piasek i  212 Szlachetna Perła 2 opakowania po 80 g, dobrze farbują, mało kosztują, łatwe i przyjemne w aplikacji, nie podrażniają skóry głowy ani nie przesuszają włosów po koloryzacji - krótko i w temacie, a pełny wykład o " tych dwóch " przeczytacie i zobaczycie TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!



Eveline, Fresh & Soft, Oczyszczający płyn micelarny do skóry wrażliwej 3 w 1 200 ml, dobrej jakości płyn micelarny, który, mimo iż jest przeznaczony do skóry wrażliwej, idealnie u mnie sprawdził się, a mam skórę mieszana. Nie szczypie, nie podrażnia, dokładnie oczyszcza, zapach też nawet niezły posiada, jedyne co mi bardzo przeszkadzało w jego stosowaniu, a nawet zniechęcało do sięgnięcia po niego, to opakowanie, a mianowicie jego wydostanie z buteleczki na wacik - wylewał się za każdym razem, choć próbowałam wiele sposobów, nic to nie zmieniło. Więcej o nim przeczytacie TU.
Czy kupię ponownie - Może... tylko nie w tym opakowaniu!


BeBeauty Massage Effect Nawilżający żel do mycia twarzy dla skóry normalnej i mieszanej, 150 ml, zaskoczył mnie swoim działaniem, zawierał malutkie niebieskie drobineczki masujące, choć ich nie wyczuwa się w trakcie mycia, oraz ekstrakt z lotosu. Żel ma dosyć gęstą konsystencje, jest wydajny, bo używa się go mało, nie pieni się, ale świetnie oczyszcza skórę z makijażu, zanieczyszczeń, sebum, pozostawia ją miękką i delikatną w dotyku, nie podrażnia, nie ściąga skóry, nie szczypie w oczy, zmywałam nim nawet tusz, i nie pozostawia pozostałości po makijażu na skórze, wacik nasączony płynem micelarnym, po umyciu tym żelem, był idealnie czysty! Nie spodziewałam się takiego efektu za tak śmieszną cenę, jednak jest coś, co mnie zniechęcało do niego - zapach. Jest dla mnie bardzo nieprzyjemny, strasznie mocny i sztuczny, z pewnością nie jest to zapach ekstraktu z lotosu, który faktycznie w składzie jest, lecz jego chemiczna podobizna.
Bardzo szkoda, bo nie mam na niego już chęci, ledwo dałam rade go zużyć, bo szkoda było wyrzucić to " dobre działanie ", ale zapach jest dla mnie ważny, lub w ogóle ma go nie być, lub musi pachnieć przyjemnie.
Czy kupie ponownie - NIE!



Madame Lambre Aquatique Night Cream odżywczy krem na noc 50 ml, którego zużyłam z przyjemnością! Miło było popatrzeć na piękne opakowanie, choć odkręcanie i zakręcanie go na początku było stresujące, i ciężar, w porównaniu z tradycyjnymi słoiczkami, wyczuwalny, później już przyzwyczaiłam się i było ok :) Krem o świetnej konsystencji, przyjemnym, świeżym zapachu i skutecznym działaniu, wielki plus za mega wydajność, był nie do wykończenia ;) Więcej o tym cacku przeczytacie TU.
Czy kupię  ponownie - TAK!!!


Alepia Savon Noir Mydło Czarne 200 ml, mój KWC!!! Uwielbiam, uwielbiam, po prostu bez niego teraz nie widzę swojego Dnia Urody ;)
Tradycyjne czarne mydło o doskonałym składzie - sól i oliwki, nic poza tym, świetnie oczyszcza skórę, choć nie posiada drobinek, używam go z rękawicą kessą, skóra po nim jest tak gładka, jak u niemowlęcia ;) Jest najważniejszą częścią mojego Rytuału Hammam w domowym zaciszu.
Spróbowałam go pierwszy raz ponad rok temu, i tak mi już zostało, to moje 3 opakowanie. Mydło jest mega wydajne i stosuje się go raz w tygodniu, w zupełności wystarcza!!! Więcej o moim rytuale z Savon Noirem przeczytacie TU
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!!!!




Elmex Sensitive Plus Profilaktyczna pasta do zębów z aminofluorkiem 0,14%F, 75 ml, najlepsza pasta do zębów wrażliwych, które właśnie posiadam, delikatnie, ale skutecznie oczyszcza, nie podrażnia szyjek zębów, zapobiega nadwrażliwości zębów na gorące i zimne. Ma przyjemny, delikatny smak mięty, nie jest zbyt ostra, ani łagodna, dla mnie w sam raz. Wydajna, choć konsystencję ma półrzadką, nie taką zbitą jak większość tradycyjnych past. Wystarcza na długo, choć cena wysoka, jak na pastę, ale najbardziej liczy sie skuteczność, a ta pasta z pewnością do takich należy, stosuję od lat, ale nie ciągle, profilaktycznie raz na kilka miesięcy.
Czy kupię ponownie - TAK!!!



ADAMED Oeparol Balance Krem do rąk 75 ml, z olejem z nasion wiesiołka, fajny krem, o delikatnym zapachu i skutecznym działaniu, ma gęstą konsystencję i, niestety, jest tłusty, co u mnie wyklucza go z kategorii stosowanych w ciągu dnia, ale na noc był idealny, zwłaszcza gdy stosowałam go w połączeniu z bawełnianymi rękawiczkami, rano dłonie były w doskonałej kondycji, piękne, odżywione, wygładzone, miękkie i delikatne w dotyku - cudny! Wydajność ma wysoką, dzięki treściwej konsystencji, za wiele go nakładać nie trzeba, bardzo przyjemny, wygodny w użyciu - jako krem na noc, regenerująco - nawilżający sprawdza się idealnie!
Czy kupię ponownie - TAK!



Dermedic Hydrain3 Hialuro Serum nawadniające twarz, szyję i dekolt 30 ml, przeznaczone do cery suchej, bardzo suchej i odwodnionej, świetny produkt, do którego wracam, to już druga buteleczka, ale z pewnością nie ostatnia, bo moja skóra go bardzo polubiła, jakość wysoka, cena przystępna, stosowanie - sama przyjemność i efekty zapewnia świetne. Ale więcej o nim przeczytacie w recenzji pierwszej buteleczki TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!



Maybelline One by One Satin Black Express Mascara 9,6 ml, dosyć fajny tusz, aczkolwiek nie tak dobry jak Colossal, przynajmniej dla mnie. Szczoteczka, sylikonowa, nie zbyt mi odpowiada, jest gruba i nie wygodnie nią mi się malowało, na bardzo dobre krycie i bardziej wyraziste rzęsy trzeba było nakładać nawet trzy warstwy. Ale fajnie rozdziela rzęski, nie skleja, delikatnie wydłuża, pogrubienia nie zauważyłam u siebie w ogóle, ma kolor intensywnej czerni, co mi odpowiada. Trwałość nawet niezła, ale i nie najlepsza, nie całe 3 mies. mi służył, na rzęsach szybko wysycha i w opakowaniu, niestety, też, plus za przyjemny zapach. Nic mnie w tym tuszu nie zachwyciło, przeciętny, jakich wiele, a są tańsze odpowiedniki o rewelacyjnym działaniu i efektach.
Czy kupię ponownie - NIE



Eckes Edelkirsch Nur Küsse Pomadka do ust 4,8 g, cudowny smakołyk który był dodatkiem do mojego ulubionego niemieckiego likieru o tej że nazwie i smaku wiśni ;) Likier smakuje bosko, a marka często do niego dołącza kobiece gadżety, mam więc już urocze kieszonkowe lusterko i teraz zużyłam pomadkę, która smakowała cudownie, obłędnie pachniała wiśniami, a raczej likierem o smaku wiśni, pielęgnowała usta skutecznie, fajnie nawilżała i zmiękczała, zapewniała im ochronę i delikatnie je upiększała naturalnym różowym kolorem ;)
Czy kupię ponownie -TAK! jeśli dorwę :)



Loccitane en Provence Delice des Fruits kula do kąpieli z edycji limitowanej, o przepięknym zapachu soczystych, słodkich klementynek w cukrowym syropie ;) Kula prócz pięknego zapachu, który relaksuje i odpręża nie tylko ciało, ale i zmysły, lekko zabarwia wodę na pomarańczowy kolor, nie wysusza skóry, nie natłuszcza, co jest bardzo fajne. Taki mały " smakołyk " do rozpieszczania, niestety już nie jest dostępna, uroki limitówek...
Czy kupię ponownie - NIE



Alepia Mydło Alep Excellence Oliwkowe 100% Bio 190 gr, cudowne mydło Alep, nadzwyczajnie delikatne dla skóry o subtelnym oliwkowym zapachu, różniącym się od tradycyjnego Alep z olejkiem laurowym, który jest bardziej wyrazisty i specyficzny, to mydło jest zupełnie inne! Pielęgnuje, myje, nawilża, nawet dla dziecięcej skóry i włosów jest bardzo odpowiednie. Wyznacza się bardzo, bardzo wysoką wydajnością, co cieszy, zresztą wszystkie Alepowe mydła tak mają. Więcej na jego temat przeczytacie TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!!



Burberry Body Woda perfumowana dla Niej próbka 2 ml, która przyjechała do mnie prosto od producenta ;) Leżała, czekała i się doczekała, zapach jest niesamowicie piękny i bardzo, bardzo trwały, używałam tej wody na noc, dosłownie kropelkę, to o poranku jeszcze była wyczuwalna nawet przeze mnie, co rzadko się zdarza, z reguły nie czuję swojego zapachu, a ta woda zostawiała za mną aromatyczny " ślad ", a wokół mnie tworzyła aurę tajemniczości.
nuta głowy: brzoskwinia, frezja, zielony absynt
nuta serca: róża, irys
nuta głębi: drzewo sandałowe, piżmo, ambra, wanilia.
Piękny, elegancki, kobiecy, zmysłowy zapach który doskonale podkreśli niepowtarzalność i pozostawi po nas wspaniałe wspomnienia, wszędzie ;)


I na tej aromatycznej nucie kończę dzisiejszy poscik denkowy, kto dotrwał do końca, dziękuję, może Wam te informacje będą przydatne, to niezmiernie mnie ucieszy, bo piszę Kochani dla Was ;*
Miłego świętowania Drogie Kobitki, wielu pięknych chwil w życiu i uśmiechu na Waszych pięknych twarzyczkach ;)
Buziaki ;*