Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SVR. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SVR. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 grudnia 2014

Pożegnane w... Denko października i listopada w minirecenzjach

Witajcie Słoneczka :)
Minione miesiące jakoś totalnie wykoleiły mnie z normalnego rytmu. Nic kompletnie mi się nie kleiło, a uciekający czas, sprawy nie ułatwiał. Zawaliłam z denkowym postem, najzwyczajniej nie dałam rady go napisać, zawsze jest ten pierwszy raz :) A to pracy za dużo, a to pogoda nie dopisywała przy robieniu zdjęć, a to jeszcze coś nieplanowanego wyskoczyło... i tak w kółko.

Ale już jest! Jak obiecałam, postanowiłam połączyć denko października z tym listopadowym - nadrabiam zaległości, a Was zapraszam do przeglądu zużytych kosmetyków oraz zapoznania się z minirecenzjami na ich temat.
Zdjęcia tym razem nie są pojedyncze lecz grupowe - sporo opakowań się nazbierało, nie będę Was zanudzać :)
Podzieliłam opakowania na grupy - Do mycia i kąpieli, Peelingi, Pielęgnacja twarzy, szyi i dekoltu, Pielęgnacja ciała, Specjalistyczna pielęgnacja :), Do rąk i stóp, Pielęgnacja włosów, Produkty do rzęs, Farba do włosów :)

BeBeauty Creme Hipoalergiczny płyn do kąpieli Algi i Goji - 1,5 L, całkiem przyjemny produkt o pięknym, świeżym zapachu i niskiej cenie. Oczywiście składu naturalnego nie ma, nie zabrakło w nim SLS`ów, przez co wytwarza puszystą, białą pianę. Na szczęście nie uczula ani nie podrażnia skóry i jest bardzo wydajny - lubię kąpiel w puszystej, pachnącej pianie, on mi ją daję :)
Czy kupię ponownie - TAK

L`Occitane en Provence Delice des Fruits Żel pod prysznic Citron & Clementine - 250 ml, cudownie myjący skórę żel o obłędnym zapachu kandyzowanych klementynek, jak L`Occitane to robi???. Coś niesamowitego! Prysznic z użyciem tego żelu rzeczywiście budził doznania nie z tej ziemi... Niestety już się nie nacieszę tym aromatem, bowiem pochodzi z wersji limitowanej, której już dawno nie ma w sprzedaży...
Czy kupię ponownie - niestety NIE jest to możliwe...

L`Occitane en Provence Olejek pod prysznic Migdał - 250 ml, świetnie pielęgnował, oczyszczał skórę, nawilżał i chronił, zapobiegając przesuszeniom i podrażnieniom skórnym. Zapach fantastycznie rozpieszczał zmysły, sprawiając, że zwyczajny prysznic nabierał zupełnie innego wymiaru :) Skóra po użyciu staje się miękka, gładka i nadzwyczajnie delikatna w dotyku, coś pięknego! Więcej o nim przeczytacie w recenzji ( link w tytule ).
Czy kupię ponownie - TAK!!!!

Farmona Fresh & Beautyv Kwiatowa sól do kąpieli - Róża i magnolia - 600 g, uwielbiam sole do kąpieli, ale kwiatowej już dawno nie miałam. Róża i Magnolia wydawała się idealnym połączeniem sprzyjającym relaksowi :) Sól zadziwiła mnie swoim zapachem, po odkręceniu korka wyraźnie pachniała... czerwonym winem :) Na szczęście dodana do wody zmieniała swój aromat, rzeczywiście bardzo przyjemnie pachniała różą i magnolią. Delikatnie się pieni i barwi wodę "na różowo". Zapach długo pozostaje na skórze, co według mnie jest zaletą.
Czy kupię ponownie - MOŻE...

Apis Peelingująca galaretka do ciała z arbuzem i drobinkami kokosa - 200 ml, niezwykle " smakowity " kosmetyk :) Delikatnie, ale skutecznie, złuszcza martwy naskórek, nie drapie, nie podrażnia skóry, obłędnie pachnie i jest bardzo wydajna! Cenowo - też bardzo pozytywnie wypada, ale o tym w pełnej recenzji przeczytacie ( link w tytule ).
Czy kupię ponownie - TAK!!!!

Fresh&Natural Cukrowy peeling do ciała Zielona Herbata - 250 g, to już mocniejszy zdzierak, ale niemniej smakowity - obłędnie pachnie hibiskusem, a zapach ten na długo pozostaje na skórze. Dzięki zawartości oleju, dobrze nawilża skórę i sprawia, że po peelingu nie ma konieczności stosowania balsamu - takie 2 w 1 - oczyszcza, złuszcza, wygładza, pielęgnuje...Boski jest! Więcej przeczytacie w recenzji ( link w tytule ).
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!

La Roche Posay Effaclar Duo [+] Krem eliminujący niedoskonałości - 40 ml, nie wiem, jak spisywała się starsza wersja tego kremu, ale Duo [+], o ulepszonej formule, sprawdził się u mnie fantastyczne. Działa nie tylko na na już istniejące niedoskonałości, ale również zapobiegał powstawaniu nowych, przy tym dobrze nawilżając i chroniąc skórę. Idealny pod makijaż i bardzo wydajny krem - polubiłam bardzo! Więcej o nim w recenzji ( lin w tytule ).
Czy kupię ponownie - TAK!!!!

BeBeauty Płyn micelarny Matujący - 400 ml, sprawdził się równie dobrze, jak ten dla wrażliwców. Nie podrażniał, nie ściągał, ani nie wysuszał skóry. Nie powodował pieczenia ani zaczerwienienia oczu, nie tworzył mgły, dobrze oczyszczał z makijażu, sebum oraz innych zanieczyszczeń. Zapach dosyć wyrazisty, ale przyjemny - wedle mnie, kosmetyk bez zarzutu w bardzo atrakcyjnej cenie.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!

Balneokosmetyki Malinowy Zdrój Biosiarczkowa maska oczyszczająco - wygładzająca do twarzy, szyi i dekoltu - 150 ml, do tej maski powracam co jakiś czas, ponieważ bardzo fajnie służy mojej mieszanej skórze, niewiele kosztuje i  jest bardzo wydajna! Pisałam o niej dawno temu, od tej pory nic się nie zmieniło - uwielbiam ( link do recenzji w tytule ).
Czy kupię ponownie - TAK!!!!

SVR Chronolys Creme Bonne Mine SPF 15 Krem na pierwsze zmarszczki - 30 ml, to dla mnie totalny niewypał! Krem natłuszczał moją skórę, powodował, że świeciła się już po aplikacji, w ciągu dnia wcale lepiej nie było. Kleił, obciążał, zapychał... Stosowałam go głównie w okresie przesuszenia i nadwrażliwości skóry, mimo tego, nie sprostał moim oczekiwaniom w żadnym stopniu... Zużyłam do pielęgnacji rąk :)
Czy kupię ponownie - NIE!

N&B 100% Oleju z pestek śliwek - 50 ml, uzależniłam się od niego absolutnie :) Pierwszy raz wypróbowałam ponad rok temu, urzekł od pierwszego użycia i już tak zostało... To już moja druga buteleczka, ale z pewnością nie ostatnia. Obłędnie pachnie marcepanem, świetnie się wchłania, po krótkiej chwili od aplikacji, nie zostawia tłustej warstwy na skórze,  jest bardzo, bardzo wydajny i kosztuje niewiele :) Pisałam o nim kiedyś na NaturalnaJa, link do recenzji w tytule :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!

Barbra Pro Skin Care Expert Płyn micelarny do demakijażu oczu i twarzy - 125 ml, z tą marką pierwszy raz miałam do czynienia, ale przyznam, że płyn wypadł bardzo fajnie. Zauroczył mnie jego zapach - pachnie jak świeży, wiosenny ogórek - niewiarygodnie autentyczny i naturalny aromat. Dobrze radził sobie z demakijażem oczu i twarzy, usuwał zanieczyszczenia, doskonale orzeźwiał i odświeżał skórę. Nie wywołał podrażnienia, ani innych niepożądanych skutków. Chcę więcej, w większej pojemności :)
Czy kupię ponownie - TAK!!

SVR Xerialine Fluide Balsam do ciała z mocznikiem - 500 ml, nie wiem co jest, ale mimo wielkich chęci, produkty tej marki bardzo przeciętnie u mnie wypadają. Balsam nie jest wyjątkiem. Choć dobrze nawilża, delikatnie natłuszcza skórę, bardzo przyjemnie, świeżo pachnie... roluje się podczas aplikacji, a to zdecydowanie nie jest pozytywna cecha! Pierwszy raz spotkałam się z takim działaniem balsamu, zazwyczaj to masła mają taką tendencję... Wielka szkoda, ale przez to nie mogę go używać, odstawiałam od konta, do konta... dosyć, leci do kosza, bez skrupułów! Kasy tylko szkoda, bo kosztuje krocie.
Czy kupię ponownie -  NIE!

L`Occitane en Provence Puszysty krem do ciała Masło Shea - 125 ml, cóż za rozkosz... Używanie go wiązało się z niesamowitą przyjemnością! Konsystencja niczym pianka z ptasiego mleczka, pięknie się rozprowadzał, szybko się wchłaniał, pięknie i subtelnie pachniał...Miał tylko jedną negatywną cechę - błyskawicznie się skończył! Rozciągałam przyjemność tak długo, na ile się dało :) Link do recenzji i zdjęć, w tytule :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!

Bath&Body Works Moonlight Path Body Lotion - 236 ml, rewelacyjne mleczko do ciała o dosyć treściwej, jak na mleczko, konsystencji i fajnym działaniu. Równomiernie się rozprowadzało, błyskawicznie wchłaniało, zapewniając natychmiastowe uczucie nawilżenia. Po użyciu nadawało gładkości i miękkości skórze, pięknie otulało ją ciekawym, "wieczorowym" aromatem, który wyróżniał się nadzwyczajnie wysoką trwałością! Wydajnością też grzeszyło, dzięki czemu wystarczyło na bardzo długo :) Polubiłam!
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Balea Summer Glam Rozświetlający balsam do ciała - 200 ml, to pierwszy kosmetyk uwielbianej Balei, który zużyty do połowy, leci do kosza... Wielki niewypał! Nie pielęgnuje, zupełnie! Przyjemnie pachnie karmelem czy też krówką, bardzo smakowicie - choć oczekiwałam owocowej rozkoszy, ale mimo wszystko - bosko :) Subtelnie, delikatnie rozświetla, nawet całkiem ładnie rozświetla, czemu więc nie zużyję go do tego celu? Ponieważ nie mogę znieść klejącego filmu, który po sobie zostawia. Skóra się dusi, zupełnie nie oddycha, ciągle się klei... Nie, no tego już za wiele! Więcej o nim przeczytacie w recenzji - link w tytule.
Czy kupię ponownie -  NIE!!!

Garnier Mineral Antyperspirant Roll On Invisi Cool Freshness 48h non stop - 50 ml, bardzo lubię antyperspiranty Garniera, w każdej formie, świetnie u mnie się spisują. Kulkowy Invisi Cool nie jest wyjątkiem - ładnie, świeżo pachnie, wystarczająco długo chroni, zapobiega powstawaniu mokrych plam pod pachami, nie tworzy plam na ubraniach, szybko wysycha na skórze i nie podrażnia jej, nawet przy regularnym stosowaniu. Wystarcza na długo, a cenę ma bardzo przyjazną dla portfela, szczególnie na promocjach, których nie brakuje :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!

L`Occitane en Provence Aromakologia Relaksującą mgiełka do poduszki - 15 ml, zużyłam z wielką przyjemnością, choć nie jest to produkt konieczny, daruje wiele pozytywnych wrażeń i kolorowych, lawendą pachnących snów :) Zaskakująco wydajna okazała się ta mgiełka, esencjonalny zapach sprawiał, że wystarczył jeden mały psik, a cały pokój, nie tylko poduszka, wypełniał niebiański aromat o właściwościach relaksujących, kojących, wyciszających... Pisałam o nim, link do recenzji w tytule.
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Eveline Slim Extreme 4D Diamentowe serum wyszczuplające Antycellulit - 250 ml, produkty wyszczuplające Eveline, według mnie, są rewelacyjne! Uwielbiam i od lat po nie sięgam. Niedrogie, przyjemnie pachnące i skutecznie działające. Ostatnimi czasy wspomagałam się diamentowym 4D :) Nie dość ze ładnie napina, wygładza skórę, to jeszcze ją nawilża i subtelnie nabłyszcza - cellulit jest " prawie " niewidoczny - bo ciało po tym serum wygląda bardzo kusząco :) Bardzo lubię! Pisałam o nim już jakiś czas temu, link do recenzji w tytule :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!! 

Bielenda Sexy Look Jędrny Biust Intensywne serum przeciw rozstępom i wiotczeniu skóry na biuście - 125 ml, kolejna świetna marka, jeśli chodzi o pielęgnację specjalistyczną. Ich produkty do pielęgnacji biustu należą do moich ulubieńców. Tym razem postawiłam na serum i ... wcale się nie zawiodłam. Świetnie pielęgnuje, ładnie wygładza, delikatnie napina, nie zostawia klejącej warstwy na skórze, całkowicie wchłania się i, regularnie stosowane, rzeczywiście zapobiega wiotczeniu skóry. Bardzo fajny, pięknie pachnący i nadzwyczajnie wydajny produkt w niskiej cenie.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!! 

L`Occitane en Provence Puszysty krem do rąk Masło Shea - 30 ml, również, jak krem do ciała, wyznacza się niesamowicie lekką konsystencją i błyskawicznym " trybem zużycia ". Szkoda, że wszystko co dobre, szybko się kończy :) Krem fajnie nawilżał, delikatnie natłuszczał skórę rąk, dlatego stosowałam go głównie na noc. Zapach cudownyyyy. Więcej o nim przeczytacie w recenzji - link w tytule.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!

Marks&Spencer Essential Extracts Grapefruit Hand &Nail cream - 100 ml, całkiem przeciętny krem, który nie zachwycił mnie niczym szczególnym, prócz zapachu. Pachnie lekko, cytrusowo, nie powiem że naturalnie, ale jest to całkiem przyjemny aromat. Lekka konsystencja pozwalała na szybkie wchłanianie, ale efekty też nie były długotrwałe - na dzień całkiem dobry, bo nie natłuszczał rąk - tyle z zalet :)
Czy kupię ponownie - NIE

BeBeauty Odmładzający krem do rąk - 125 ml, nie moja bajka te kremy, zupełnie... Zapach Odmłodzenia mnie bardzo drażnił, co gorsza, dosyć długo utrzymuje się na skórze. Walory pielęgnacyjne - takie sobie, nie powiem że złe, lepsze od powyższego okazu, ale zdecydowanie dla mnie za słabe. Wydajność bardzoooo duża, na szczęście dobrze troszczy się też o stopy :)
Czy kupię ponownie - NIE 

Bath & Body Works Fresh Picked Heirloom Pear Hand Soap -  236 ml szczęścia! Tak moje Drogie - czyste szczęście z mikrogranulkami, które w subtelny sposób złuszczały martwy naskórek, wygładzając ręce. Pozbycie się nieprzyjemnego zapachu z rąk ( ryba, ocet, cebula...) z jego pomocą zajmowało kilka sekund. Zapach nie dość że obłędny i mocny, to jeszcze wyznaczał się niesamowitą trwałością - pachniała cała łazienka, ręce i ręczniki :) Boskie!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!

BeBeauty Żel do stóp Dezodorująco - antyperspiracyjny - 75 ml, nie spodobał mi się ani swoim działaniem, ani zapachem. Stosowałam go głownie latem, nie zapewniał jednak odprężenia zmęczonym stopom, ani nie przyczyniał się do ich pięknego zapachu :) No dobra, nie chronił przeciw poceniu, ani nie zapobiegał powstawaniu nieprzyjemnego zapachu. Zawieruszył się, teraz mi zdecydowanie nie jest potrzebny, ponieważ żadnych właściwości pielęgnacyjnych nie ma, lekko nawilża, ale to wszystko - o wiele za mało do pielęgnacji przesuszonej skóry stóp - do kosza!
Czy kupię ponownie - NIE

Ciel D'Azur Masque capillaire au Rhassoul Maska do włosów z glinką Rhassoul - 280 ml, to całkowicie naturalna maska do włosów w postaci gęstej papki. Moje kosmyki nie przepadają za naturalnymi kosmetykami, ale bywają wyjątki. Cóż, maska nie była rewelacyjna, bo nie pełniła podstawowej dla mnie funkcji - nie ułatwiała rozczesywania włosów. Ale jeśli chodzi o pielęgnację - działa cuda, dlatego męczyłam się z rozczesywaniem. Sprawiała, że włosy po jej użyciu były mocne, elastyczne, miękkie, gładkie i pełne objętości. Nie tworzyła mi jakiejś szopy na głowie, ale w dotyku czułam, że mam dwa razy więcej włosów, ułatwiała też układanie włosów ;) Taki cudak... nie wrócę do niej, ale było miło poznać :)
Czy kupię ponownie - NIE

Chantal Prosalon Med Szampon wzmacniający do włosów cienkich, łamliwych i zniszczonych - 275 g, szampon który skutecznie wzmacnia włosy, choć jednocześnie je plącze. W sumie nie znam wielu szamponów, które tego nie robią, a więc uważam, że jest całkiem fajny. Nie wiem jednak, czy do niego jeszcze wrócę... Pełna recenzja w tytule.
Czy kupię ponownie - MOŻE...

Balneokosmetyki Malinowy Zdrój Biosiarczkowy Szampon przeciwłojotokowy i przeciwłupieżowy do włosów tłustych - 50 ml, spodobał mi się ze względu na zapach i dobre oczyszczanie. Odświeża skórę głowy, zapobiega przetłuszczaniu się, ale plącze włosy... Pisałam o nim przy okazji recenzowania ShinyBox`a - link w tytule.
Czy kupię ponownie - MOŻE...

Balneokosmetyki Malinowy Zdrój Biosiarczkowy Żel peelingujący do mycia ciała - 50 ml, niby żel, dosyć rzadki, ale ma w sobie fajne drobiny, które w wyraźny sposób oczyszczają, złuszczają i wygładzają skórę. Mycie i peelingowanie, takie 2w1, całkiem fajny produkt, więc nie wykluczam powrotu - link do minirecenzji w tytule.
Czy kupię ponownie - MOŻE...

Etre Belle Lash - Xpress & Hyaluronic Mascara - 8,5 ml, byłam z niej zadowolona, ale nie powiem, że czymś nadzwyczajnym mnie zachwyciła. Podoba mi się jej opakowanie i szczoteczka, która w precyzyjny sposób rozprowadza tusz po rzęsach i jednocześnie je ładnie rozczesywała, ale czy tyle wystarczy, by płacić za maskarę 100 zł?  Same decydujcie - link w tytule :)
Czy kupię ponownie - NIE

Magiclash Serum stymulujące wzrost rzęs - 5 ml, niestety, mimo regularnego stosowania, aplikowałam go dwa razy dziennie, rano i wieczorem, nie zrobił z moimi rzęsami kompletnie nic... Trzy miesiące smarowania, bez żadnych efektów. Nigdy nie stosowałam żadnej odżywki do rzęs, to moja pierwsza, ale naczytałam się tyle pięknych recenzji, pokazujących spektakularne efekty i rzęsy, które po użyciu odżywek, urosły aż do nieba... A u mnie nic! Zawiodłam się po pełnej linii, ale nie chcę Was zniechęcać, może u mnie nie działa, a u Was będą rzęsy " do nieba " :)
Czy kupię ponownie - NIE

Garnier Color Sensation Intensywny Trwały Krem Koloryzujący Srebrny Superjasny Blond 111 - 1 op., kupiłam ją na tak zwaną próbę :) Dawno nie stosowałam farb Garniera, nie chciałam więc szaleć. Ale muszę przyznać, że świetnie pokryła ciemne odrosty i na całej długości włosów dała ładny odcień. Te z Was, które obserwują profil bloga na facebooku, mogły zobaczyć efekty tej koloryzacji - na pewno jeszcze ją zrecenzuję i pokażę na blogu :)
Czy kupię ponownie - TAK!

I w końcu dobrnęliśmy do końca moje Drogie... zmęczyłam się, a wy? :) Postaram się już nigdy nie zwlekać z denkiem, bo podwójne jest naprawdę wyczerpujące :)
Znacie któreś z powyższych kosmetyków?
Macie o nich takie samo zdanie, czy zupełnie inne?
Miłego wieczoru Wam życzę :)

P.S. Kochane, zapraszam na rozdanie - piękny zapach YR do wygrania - klik w banerek :)
 Zapraszam - Klik :)
                                                                                         

wtorek, 12 listopada 2013

Pożegnane w październiku - denko w minirecenzjach :)

Witajcie Słoneczka :)
Październik już dawno za nami, długi weekend, niestety, też, ale po porządnym odpoczynku o wiele lepiej wraca się do pracy, a i cieszy fakt, że zostało tylko trzy dni do kolejnego :)
Post denkowy nieco się przesunął, ale o nim nie zapomniałam, nie, tylko trocha leniuchowałam ;)


Październik był dla mnie dobrym miesiącem, udało mi się wykończyć trocha kosmetyków, a także... lustrzankę :), a to dobrym już wcale nie jest, po niespełna roku " działalności " odmówiła mi posłuszeństwa, co prawda wycisk miała niesamowity, ale zdecydowanie za wczas się zbuntowała, już 4 tydzień jest w serwisie, a ja wróciłam do niezawodnej, starej cyfrówki, stąd te trocha niewyraźne zdjęcia...
No dobra, czas na podsumowanie zużyć, powyżej widzicie całą gromadkę, a teraz zapraszam na kilka słów o każdym z nich.


Douce Nature Żel do Higieny Intymnej Bio 400 ml, fajny produkt, który wyróżniał się niesamowitą wydajnością, stosowałam go niemal 6 miesięcy!, miał gęstą, treściwą konsystencją, lekko ziołowy, nagietkowy aromat, zawiera ekstrakt z nagietka i olejek eteryczny z geranium, nie spowodował nigdy żadnego uczulenia mimo że ma w sobie ALS, więc nie jest tak do końca bio, ale sądząc po certyfikacie widniejącym na etykiecie, Cosmebio logo Zielone, przechodzi próbę, pozostałe składniki są pochodzenia naturalnego.
Czy kupię ponownie - TAK!



Neutrogena Deep Moisture Body Lotion Sensitive 250 ml, jest to głęboko nawilżająca emulsja do skóry suchej która miała za zadanie nawilżać skórę przez 24 godziny, nie wiem czy 24 h działała, takiej próby nie przeprowadzałam, ale przez 12 h sprawdzała się bardzo dobrze! Podobała mi się jej konsystencja, zwarta, ale beztłuszczowa i wysoka wydajność, zapach już nie bardzo przypadł do gustu, nie jest zły, ale określam go jako trocha męczący. Skóra po użyciu była wygładzona, nawilżona, chroniona, zostawiał delikatną, niemal niewyczuwalną warstewką na skórze.
Czy kupię ponownie - MOŻE...



Joanna, Naturia, Szampon z odżywką do włosów farbowanych z wiśnią 500 ml, ogólnie nie przepadam za produktami typy 2, 3,5,8 w jednym, ale skusiłam się na niego ze względu na przepiękny, wiśniowy zapach i niską cenę, co mogę o nim powiedzieć? Dosyć fajny i wydajny produkt, który pełnił, tylko i wyłącznie, rolę szamponu, bez użycia odżywki, nie mogłam po nim rozczesać włosów, natomiast jako szampon sprawował się świetnie - dobrze oczyszczał włosy, nie podrażniał skóry głowy,  pozostawiał włosy miękkimi, gładkimi i pachnącymi, przebijał swoim aromatem niemal wszystkie odżywki po nim nakładane ;) Nie przyczynił się do ochrony koloru włosów farbowanych, ani nie przedłużał jego trwałości, ale też nadmiernie nie wypłukiwał farby.
Czy kupię ponownie - MOŻE...



Tołpa body pro Nocny Eliminator Cellulitu Drenujący super-koncentrat wyszczuplający na noc 200 ml, jeszcze w starszej wersji opakowaniu, bo mam go już od roku, stosowałam sporadycznie, nie mogłam się zmusić do systematyczności, jakoś płynna forma do mnie nie przemówiła, nie podobał mi się też jego intensywny ziołowo-leczniczy zapach, oczywiście przy moim podejściu nie mogę nic powiedzieć o jego skuteczności, bo należy stosować codziennie na noc przez 4 - 8 tygodni, ja wytrzymałam 2, a potem to już raz na jakiś czas go wcierałam, aż się przeterminował...
Czy kupię ponownie - NIE



Be Beauty Spa Relaksująca sól do kąpieli - Lawenda 600 g, na ile lubię te sole z Biedronki, to ta mi wcale się nie spodobała, stała więc na półce łazienkowej, i stała, w tym czasie gdy obok niej " przewijały się " koleżanki po fachu, a ta nadal stała... i żal było wyrzucić, stosowałam ją sporadycznie tylko do moczenia stóp, aż córa mnie od niej uwolniła, zalewając pół słoika soli wodą :), i też zadziwiła: A co to za płyn w tak brzydkim kolorze brudnego fioletu u nas zagościł? - paczam, a to sól kolor taki brzydki puściła - okropieństwo! :)
Czy kupię ponownie - NIE!



Cosmaderm Hyaluron Gel Premium Ligh 50 ml, doskonałe serum z kwasem hialuronowym i aloesem, które mojej skórze bardzo dobrze służyło, i długo, bo było mega wydajne!
Zbytnio nie rozpisuje się na jego temat, zainteresowanych odsyłam do recenzji tego serum - TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!!



Equavie Krem do Demakijażu Spring Fresh 150 ml, genialny krem o rewelacyjnym, naturalnym składzie, który służył do demakijażu skóry twarzy, odrobina wystarczyła by usunąć makijaż i wszelkie inne zanieczyszczenia. Przez swoją gęstą konsystencję i skutecznie działanie był bardzo wydajny, po użyciu tego kosmetyku, wystarczyło spłukać skórę wodą i gotowe, wacik i micel nie miały już po nim co robić ;) Perfekcyjna czystość, skóra świeża, promienna, czysta, bez żadnych niespodzianek, a przyjemny, świeży zapach bardzo uprzyjemniał stosowanie, do tanich nie należy, ale wart każdej złotówki!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!!!!!



Dr.Taffi Krem do stóp I MACCHIAIOLI 150 ml, już za nim tęsknię... skutecznie działanie tego kremu sprawiało, że moje stopy były ciągle w doskonałej kondycji, lekkie, miękkie, gładkie, przyjemny zapach zachęcał do stosowania, a wysoka wydajność pozwoliła długo cieszyć się zadbanymi stopkami ;)
Więcej o nim przeczytacie w recenzji - TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!



Yves Rocher Jardins du Monde Vetiver d`Haiti Antyperspirant w kulce Wetiwer 50 ml, w sumie to kupiłam go dla Wojtasa, ale po kilku użyciach stwierdził, że jest dla niego zbyt łagodny, przejęłam więc go ja, ale jakoś szału nie było, dosyć słabo chronił, bardzo długo wysycha pod pachami, zapach miał śliczny, wetierowy, nie intensywny, i choć w opisie podano iż produkt ten zawiera olejek eteryczny z wetiweru, w składzie o nim nie ma żadnej wzmianki ;) Zawiera Hydrat chlorku aluminium.
Czy kupię ponownie - NIE



Kneipp Olejek do kąpieli Jaśmin 20 ml, przyjemny olejek który umilił mi nie jedna kąpiel lecz trzy :), jest gęsty, przyjemnie pachnący naturalnym jaśminem, lekko słodkawy, intrygujący, intensywny, w wodzie aromat stawał się łagodny, subtelny, olejek zapełniał nie tylko relaks i odprężenie, ale i delikatną piankę oraz komfort dla skóry, polubiłam go bardzo!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!



Venita Arctic Pomadka do ust z filtrem ochronnym SPF 6 4 g, nie powiem, dawno nie stosowałam produktów Venity, a jednak pomadka przypomniała mi jaka to fajna firma :) Pomadka była w białym kolorze, ale na ustach zapewniała transparentny efekt lekko nawilżonych ust, świetnie rozprowadzała się, dobrze chroniła delikatną skórę, smaku nie miała żadnego, natomiast zapach był trocha nudnawy, chemiczny, nie spodobał mi się, ale na szczęście szybko ulatniał się. Podstawowe funkcje spełniała bardzo dobrze, wyznaczała się też wysoką trwałością, nie schodziła z ust w szybkim tempie.
Czy kupię ponownie - MOŻE...



Genoscope Serum2h Krem Colostrum z czynnikami wzrostu 10 ml, polubiłam ten krem już po pierwszej tubce, zapewnia mojej skórze świetne efekty, więc co jakiś czas funduję jej porcję tego cudeńka, to moja 4 tubka, 10 ml wystarcza na 10 - 12 dni codziennego stosowania, zawiera czynniki wzrostu z Colostrum, Kolagen, Kwas Hialuronow i Proteiny Jedwabiu, jak widzicie miks doskonałych składników :) Świetnie regeneruje skórę, wygładza, minimalizuje zmarszczki i zapobiega powstawaniu nowych, a jego zapach wręcz uwielbiam - taki zastrzyk energii dla cery ;)
Więcej o tym cudeńku przeczytacie w recenzji którą pisałam już dawno temu TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!



Lancome Hypnose Doll Eyes Mascara 6,5 ml, to maskara, która ciągle we mnie budziła wątpliwości, świetnie wydłuża, dodaje też trocha objętości, ale nie mogę powiedzieć że zapewnia " rzęsy jak u lalki ", może mam inne wyobrażenie tego określenia, ale liczyłam na bardziej spektakularne efekty, a ich nie było. Tym nie mniej szczoteczkę ma genialną, bardzo łatwo nią pokrywa się nawet maluteńkie rzęski, głęboka czerń nadawała oczom głębi, a zapach... bardzo czarujący aromat róży w maskarze mnie zaskoczył, bardzo przyjemnie! Nie byłam nią rozczarowana, nie, ale też nie porwała mnie nadzwyczajnie, ach ta reklama, gdyby nie te obietnice, miała by u mnie bardzo wysoką notę :)
Czy kupię ponownie - MOŻE...



I trocha drobniaków na zakończenie - Carea patyczki higieniczne oraz Płatki kosmetyczne kupuję niemal zawsze, lubię je, choć płatki mogły by być ciut grubsze i miększe.
Próbka SVR Hydracid C20 kremu z wysoką zawartością witaminy C ( 20% ), kusiło mnie pełnowymiarowe opakowanie, bo krem zapowiada się z opisu genialnie, rozjaśnia, odmładza, niweluje zmarszczki... ale zapach i lejąca konsystencja mnie trocha odstraszają, nie wiem, muszę jeszcze kilka próbasków zużyć, może się przekonam.
Odżywka Garniera z farby Olia - była niekończąca się ;), jeszcze jedną mam - świetnie działa.

Jak Wasze denka październikowe się mają? Zadowoleni jesteście ze swoich zużyć?
Znacie któreś z powyższych kosmetyków, jakie jest Wasze zdanie na ich temat?
Miłego wieczorku Kochane :*

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Kosmetyki moje nowe ;)

Witajcie Słoneczka,
Dawnieńko mnie tu nie było, ale bardzo za Wami tęskniłam, po tygodniu nieporozumień ze strony dostawcy internetu, czuje się trocha nieswojo, wiem, że mam mnóstwo zaległości na Waszych blogach, mam nadzieje, że już net będzie " chodzić " jak należy, a ja zamiast denerwowania się na brak zasięgu, będę czerpać przyjemność z czytania Waszych notek,Wasze komentarze są dla mnie wielką nagrodą, dziękuje że jesteście, odwiedzacie i komentujecie ;*
Dziś pokażę Wam co nowego zagościło ostatnio w mojej " kosmetyczce ".


Poczyniłam małe zakupy, omijałam Rossmanna i Sephore z ich promocjami, bo zawsze udaje mi się kupić mnóstwo rzeczy, których nawet nie potrzebuje, zaniżone ceny działają na mnie niekorzystnie :), ale, by pocieszyć siebie i uzupełnić braki kosmetyczne, zaopatrzyłam się w pobliskiej aptece w niezbędniki - zestaw Pizz Buin przez ostatnie lata ratuje moją skórę przed oparzeniami i wysypką spowodowaną promieniami słonecznymi, Allergy to mleczko do opalania zapobiegające alergiom słonecznym, uwielbiam go za skuteczność, After Sun to mleczko po opalaniu, równie wspaniałe, koi nawet mocno draśniętą słońcem skórę, różnie czasami bywa ;) Dodatkowo skusiłam się na Bikini Bioeco od Bielendy z niższym filtrem, również stosuję od lat i fajnie u mnie sprawdzają się produkty z tej linii.
Pod oczęta wybrałam dla siebie SVR CHRONOLYS Kontur oczu który ma za zadanie zapobiegać i redukować powstawanie worków i cieni pod oczami, regulując mikrokrążenie, a dodatkowo ujędrnia delikatną skórę, zobaczę jak zadziała u mnie, jako gratis do zakupów dostałam Sun Body Protect 50+ marki Pharmaceris, zawsze miło otrzymać prezent za zakupy, a w mojej aptece to zawsze czynią ;)


Pani Justynka z a.i.Polska pomaga mi poprawić kondycję pazurków za pomocą zestawu Nail Tek II do paznokci cienkich, miękkich lub rozdwajających się :) Wybrałam początkowo 3, ale Pani Justyna doradziła jednak 2, no to już tydzień maziam, zobaczę czy moje paznokcie wzmocnią się.
Dodatkowo, jako niespodziankę, otrzymałam śliczny lakierek Nail Tek Hydration Therapy Color w odcieniu Luvy Dovy.


Od swojej fryzjerki wróciłam z fluidem do regeneracji końcówek włosów BC Bonacure Hairtherapy Repair Rescue Sealed Ends który już od dawna mnie kusił, mam zamiar dokupić też szampon z tej linii, ale muszę najpierw zużyć obecne. Ma fajną konsystencje i niezły zapach, co do efektów... na razie stosuję zbyt krótko, by wypowiadać się, jak dowiem się coś więcej, to opowiem ;)


Po mojej recenzji mgiełki do ciała Brazil Mango wygranej w konkursie na blogu ABC - Uroda, Pani Monika zaproponowała abym wybrała do przetestowania kilka produktów Balei z ich sklepu, no i wybrałam... 3 ;) Gdy otrzymałam paczkę, myślałam, że to pomyłka, ale okazało się, że jednak niespodzianka - moc, energia i mega zapachy Balea teraz są w moim posiadaniu!


Nagroda z blogowego rozdania u Aneni z bloga Anenia w świecie kosmetyków zrobiła na mnie mnie mega wrażenie, same fajne kosmetyki, których jeszcze nie miałam przyjemności stosować - dziękuję Aneniu ;* 


A to prezent od mojej kuzynki, która zajmuje się tworzeniem naturalnych mazidełek, ależ to wszystko pięknie pachnie!!! Podarowała mi krem na dzień, na noc, maseczkę do włosów, na ich porost i wzmocnienie, i balsam do ust z masełkiem Shea... już od niego uzależniłam się, czeka mnie bardzo przyjemna pielęgnacja darami natury w kosmetykach według domowej receptury ;)


I na koniec uchylam rąbek tajemnicy ;) Zakupy z Biolandera gdzie od miesiąca panują super promocje, ale tu już Wam nie opisuję zawartości, bo o tym przeczytacie na NaturalnaJa - zajrzycie, wkrótce czekają tam na Was niespodzianki, a Wy decydujecie o... ;)

To by było na tyle Kochane :)
Życzę Wam miłego wieczorka idę odrabiać powoli zaległości, a jest ich sporo...
Buziaki ;*

niedziela, 7 kwietnia 2013

Pożegnane w marcu - denko w mini recenzjach ;) Nowości i... powiększenie rodzinki ;)

Witajcie Słoneczka ;)
Zużycia marcowe już tak nie obfitują ilością jak poprzednimi miesiącami, choroba, która mnie męczyła ponad trzy tygodnie, sprawiła, że pielęgnację i makijaż ograniczyłam do podstawowego minimum, złe samopoczucie i ciągły ból odbierały mi ochotę na kosmetyczne rytuały, co to z kolei przedłużyło żywotność moich " kosmetycznych zasobów " ;)
No ale pokaże Wam, co zużyć, dokończyć i pożegnać mi się udało w zeszłym miesiącu, a także co nowego zagościło w mojej kosmetyczce oraz co wprowadzam do swojej codziennej pielęgnacji ;)


Tak prezentuje się moje marcowe denko, nie dużo, ale dobre, same dobre produkty, które naprawdę z wielką przyjemnością używałam i ze smutkiem żegnam, ale to będzie wspaniałym pretekstem na uzupełnienie " braków " i poznanie nowości ;)


Bema Cosmetici BemabioBody Breast Plus Intensive profesjonalny zestaw do zabiegu błyskawicznego uniesienia, wypełnienia i ujędrnienia piersi, którego działania byłam bardzo ciekawa, otrzymałam kuracje od blogowej koleżanki Marty - Marta Figluje w prezencie, po moich zachwytach jej efektami, postanowiła sprawić mi niespodziankę - dziękuję Kochana :) Była to seria 4 zabiegów które trzeba było wykonywać w tygodniowych odstępach czasu, zestaw wystarcza na miesięczną kurację ( raz w tygodniu zabieg ). Kuracja już za mną, dziś jej nie opisuje, pełna recenzja okaże się na dniach, uwierzcie - jest o czym pisać!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!


Argile Provence Organiczne Czarne Mydło w płynie Savon Noir Eukaliptus 500 ml, wspaniała alternatywa dla tradycyjnego czarnego mydła, powiem szczerze bardzo udana. Savon Noir u mnie w domu jest non stop, od kiedy spróbowałam pierwszy raz tego specyfiku, to już bez niego nie wyobrażam swojego rytuału oczyszczania. To w płynie również idealnie działa, jest rzadsze, ale nie mniej wydajne, taka butla wystarcza mi średnio na 4 miesiące, to już druga, którą zużyłam. Stosuję go raz w tygodniu, czasami na przemian z tradycyjnym, w paście. Podoba mi się jego higieniczny sposób " podania ", zapach ma bardzo świeży, eukaliptusowo - oliwkowy, a efekty są rewelacyjne! Pełną recenzje możecie przeczytać TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!



Joanna Z Apteczki Babuni Peeling wygładzający z miodem i mlekiem 300 g, peeling ten był ze mną chyba najdłużej ze wszystkich peelingów które posiadałam, bardzo fajnie oczyszczał, wygładzał i ujędrniał skórę, ostre drobinki świetnie masowały ciało, peeligów jednak mam wiele, więc konkurencja spora dla niego, tym nie mniej lubiłam go używać, mam jednak teraz ochotę na inną odmianę zapachową. Pełna recenzja TU.
Czy kupię ponownie - TAK!



Nivea Calm&Care Anti -Perspirant w kulce 50 ml, mający na celu chronić przed poceniem i jednocześnie regenerować skórę podrażnioną po goleniu. Ogólnie bardzo lubię te kulkowe antyperspiranty Nivei, wypróbowuję za każdym razem inny, ten bardzo przypadł mi do gustu, po pierwsze za zapach - wspaniały, delikatny, świeży, bardzo przyjemny, po drugie za skuteczną ochronę, po trzecie za delikatność, faktycznie koi i łagodzi skórę po goleniu, nie wywołał podrażnień, nie zostawia białych śladów, szybko wysycha i zapewnia uczucie komfortu na długi czas, nie wiem czy 24h, bo tyle bez wody nie byłam, stosowałam go jedynie na dzień, w zupełności wystarczał ;) Wyznacza się też wysoką wydajnością, polubiłam go bardzo!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!



Body Club Fizzing Bath Bombs musujące kule do kąpieli 3 x 100 g, kupione w Biedronce, miałam je zrecenzować w notce osobnej, ale nie zdążyłam zrobić zdjęć, zużyły się błyskawicznie, co znaczy że... są fantastyczne! Dla mnie wielkie zaskoczenie, po tych pojedynczych kulach, które można było kupić w Biedronce, nie spodziewałam się aż tak fajnej odmiany, sprawa w tym, że poprzednia wersja, kule pojedyncze, nie spodobała mi się, żadna z kul nie zachwyciła, ani zapachem, ani działaniem, ani barwą wody, te są zupełnie inne. Producent zapewnia że te kule są wyjątkowe, dla najbardziej wymagających, że zostały stworzone z naturalnych sprawdzonych składników, zawierają naturalne olejki z awokado oraz winogron, i faktyczne są, owocowe trio pachnie obłędnie, każda kula inny zapach i barwa: owoce egzotyczne , mango i mandarynka oraz owoce leśne - najbardziej zapachowo spodobała mi się mango i mandarynka, choć pozostałe też są świetne, dobrze barwią wodę, ale nie skórę, pięknie pachną, bardzo naturalnie, nie chemicznie, zmiękczają i delikatnie natłuszczają wodę, skóra pod czas kąpieli i po niej jest miękka, gładka, delikatna, bardzo miła w dotyku, delikatnie pachnąca. Kule nie podrażniły skóry, cudownie zrelaksowały, dobrze nawilżyły ją - super!
Czy kupię ponownie - TAK!!



ZAO MAKE-UP ORGANIC Organiczny Tusz do rzęs 9 ml, to tusz, który zupełnie odmienił moje podejście do tuszy naturalnych, które z reguły dają bardzo delikatny efekt na rzęsach, w tym przypadku spotkałam się z intensywnym kolorem czerni, doskonałym kryciem i rozdzielaniem każdej, nawet najmniejszej rzęski, fajnym wydłużeniem i uwydatnieniem rzęs. Skład jest niesamowity, działanie świetne, efekty bardzo zadowalające i plus bardzo wysoka wydajność - wystarczył mi na 4 miesiące! Nie zasycha w tubce, jest na początku trocha mokry, ale nie skleja rzęs, z czasem jednak staje się gęstszy i taki jest aż do samego końca - uwielbiam go! Szczegółowa recenzja TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!!!!!



SVR Xerial 10 krem do stóp 100 ml, dosyć przyzwoity krem, zwierający 10% czystego mocznika,  masło karite oraz alantoinę, prócz tego w składzie znajduje się gliceryna, parafina, kwas cytrynowy i jeszcze trocha  emolientów, dużo emolientów, oraz enzym otrzymany w wyniku fermentacji mikroorganizmu Bacillus Subtilis, który przyśpiesza proces odnawiania naskórka - skład przyjemny i mający na celu nawilżanie, wygładzanie, regenerowanie i zapewnianie gładkości suchym stopom,  ja nie mam zbyt suchej skóry na stopach, u mnie sprawdził się fajnie, u męża, średnio zadowalająco działał, nawilżał, wygładzał, zapełniał gładkość, nie natłuszczał skóry i przy regularnym stosowaniu zapobiegał jej przesuszeniu i rogowaceniu. Wydajność dosyć fajna, ale aby jakoś szczególnie wyróżniał się wśród innych, nawet tych o wiele tańszych kosmetyków, to nie zauważyłam, cena prawie 50 zł jest zdecydowanie zbyt wygórowana.
Czy kupię ponownie - NIE



Revitacell Stem Cells Regenerating & Nourishing Cream - Serum na noc 30 ml, kremoserum, które w pełni spełniło zapewnienia producenta, a moje oczekiwania wręcz przewyższyło, uwielbiałam go stosować i podziwiałam efekty tego stosowania każdego dnia, przy regularnym stosowaniu działa niesamowicie, jest wydajne, bardzo przyjemnie pachnie i zdecydowanie jest warte swojej ceny! Pełna recenzja TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!



Lady`s Nails Cosmetics SPA Hand & Body Lotion Raspberry 30 g, balsam o zapachu maliny z bitą śmietaną o szerokim zastosowaniu, można go używać na twarz, szyję, dekolt, ciało oraz dłonie, ja stosowałam wyłącznie na dłonie, świetnie nawilża normalną skórę, z mocno przesuszoną radzi sobie gorzej, jest bardzo lekki, beztłuszczowy, wydajny, zużyła bym go dawno temu, ale zniknął mi z łazienki, dopiero przed świętami, pod czas generalnych porządków, odnalazłam go za pralką, z przyjemnością zużyłam ostatki - fajny produkt profesjonalny w cenie przyzwoitej ;) Pełna recenzja tego balsamu TU.
Czy kupię ponownie - MOŻE...



Clarena Anti Age De Lux Line Diamond & Caviar Micellar Lotion 200 ml, tonik micelarny z linii profesjonalnej  wzbogacony pyłem diamentowym, ekstraktem z kawioru i kompleksem Revitalin - BT, mój zdecydowany faworyt, zresztą cała ta linia i choć jest przeznaczona do cery dojrzałej, uwielbiam ją, uważam że wato zapobiegać, dla tego znaczniki wiekowe na kosmetykach dla mnie nie grają szczególnej roli, zwracam uwagę na skład, opis działania, kieruje się potrzebami swojej skóry, nie jej wiekiem, czasami wystarcza tylko lekkie serum, czasami kuracja anty aging, więc daje skórze to, czego aktualnie pragnie.
Tonik świetnie oczyszcza skórę, delikatnie ale skutecznie, nie podrażnia, nie zapewnia uczucia ściągnięcia, najlepsze jednak w nim jest to, że rewelacyjnie rozjaśnia skórę, ma w sobie mnóstwo mikroskopijnego pyłu diamentowego, jest widoczny na waciku i też na skórze, po użyciu toniku, sprawia, że skóra wygląda olśniewająco ;) Producent zapewnia że kosmetyk cofa zegar biologiczny komórek o 10 lat, czy aż tak odmłodniałam, to nie wiem, ale faktycznie w połączeniu z kremem na dzień i esencją na noc tonik działa o wiele lepiej, a do tego świetnie pachnie i jest bardzo wydajny.
Czy kupię ponownie - TAK!!!

No i na tyle by było Kochani tego denka, jedne kosmetyki wykończyłam, a ich miejsce zajęły nowe, mam nadzieje równie wspaniałe, a przynajmniej bardzo dla mnie ciekawe...


Rosyjskie kosmetyki z serii Рецепты Бабушки Агафьи, które od dawna tak bardzo mnie kusiły otrzymałam od Hexx anny w ramach projektu HexxBOX za co bardzo Ci, Kochana, dziękuję. Idealne trafienie Hex, wyczułaś moje zachcianki, choć nawet o niech nie mówiłam ;)
I tak, strażnikiem dobrej kondycji mojej skóry pod czas snu obecnie jest Krem na noc z serii Przedłużenie Młodości przeznaczony dla skóry 35 - 50 lat, jak już wspominałam, nie zwracam uwagi na te oznaczenia, do 35 jeszcze mam kilka lat, ale skład jest obłędny, a opis działania zachwyca, natomiast Emulsja do twarzy, z tej że serii, na bazie wody jaśminowej troszczy się od kilku dni o doskonałe oczyszczanie, nawilżanie i komfort mojej skóry - skład równie wspaniały, po ile rosyjski jest mi bardzo bliski, opiszę Wam wszystkie informacje zamieszczone na opakowaniach, bo w sklepach opisy te są bardzo oszczędne ;)
Na razie zaczęłam stosowanie, więc po dokładnym zapoznaniu się z nimi, wszystko Wam opiszę ;)


A to moja wygrana w rozdaniu u Kraina testów ... - dziękuję Kochana, produkty marki Venita które przyjechały do mnie na początku marca, pomadkę już stosuję, fajna jest, lakier jeszcze nie poddałam próbie, na razie testuję, ostro! lakiery i odżywki Seche, ale wypróbuję koniecznie, kolorek świetny, odżywka też czeka na swój czas, stosuje obecnie Bell :)

A na koniec chce z Wami podzielić się radosną nowiną, mamy powiększenie rodzinki :)


Nasza sunia Nela rasy shih tzu nie cały tydzień temu urodziła piękne szczeniaczki ;)
Maluchy mają 6 dni, ale są przesłodkie, hałasują jak najęci i kłócą się o cycusia, ale gdy są najedzeni to....


słodziutko sobie śpią w gromadce ;)
Mamy dwie dziewczynki i trzech chłopczyków, zapowiada się wesoło, gdy zaczną biegać po mieszkaniu ;)
Miłego wieczoru Wam Kochani życzę, co u Was nowego słychać?
Buziaki ;*