Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Garnier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Garnier. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 maja 2020

Zakupowo! Urodzinowa Fiesta Rossmanna - przegląd łupów ;)

Nie lubię robić zakupów w maseczce, nie czuję się też komfortowo w gumowych rękawiczkach, a więc i emocje, towarzyszące tej, jakże wspaniałej czynności, są ... przygaszone. No ale wizja pustych kosmetyczek i szafek kosmetycznych świecących  pustkami jest jeszcze gorsza... Uzbrojona w maseczkę, rękawiczki i żel antybakteryjny wybrałam się na Urodzinową Fiestę Rossmanna :) Co upolowałam? Zapraszam na przegląd!

Choć staram się wychodzić z domu tylko przy absolutnej konieczności - takowa właśnie nastała. Rozważania o zakupach przez internet, po zbadaniu tematu wysyłek, terminów doręczenia, opóźnień w dostawie spowodowanych brakiem produktów, które na półkach stacjonarnych są, szybko się rozwiały. Ale wiecie co? Cieszę się, że pojechałam do Rossmanna, bowiem upolowałam produkty, które potrzebowałam, a przy okazji zrobiłam spory zapas ( bo nie wiem, kiedy tak naprawdę wrócimy do normalności ). Najbardziej jednak ucieszył mnie " komfort " zakupów - kilka osób na dość spory sklep, żadnego tłoku, popychania, sprzeczek, " macania " towaru ...  Zawsze unikałam Rossmannowych akcji i wyprzedaży jak ognia, okazało się, że Urodzinowa Fiesta Rossmanna w czasach korony jednak ma swoje plusy ;D

Obecnie najbardziej rozchwytywanym towarem jest ... mydło do rąk ;) Tych biedronkowych o zapachu Kokosa i Orchidei już mam dość, więc mydła do rąk były N1 na liście zakupowej ;) Kupiłam cudownie pachnące mydła Isana, w tym jedno w formie dużego zapasu - ulubione Mango Exotic. Bardzo przyjemnie pachnie i nie wysusza skóry, więc będzie cieszyć swoim egzotycznym, iście letnim aromatem w panującej obecnie jesiennej aurze ;) Dodatkowo postawiłam na delikatne mydła Isana Time to Relax oraz Breezy Ocean - brzmią tak kojąco i relaksująco... Wpadły mi do koszyczka również dwie wersje mydeł Green Pharmacy - Rumianek i Jaskółcze ziele. Liczę, że się nie zawiodę, kosmetyki tej marki całkiem fajnie się u mnie sprawdzały, ale mydeł nie znam... Dam znać w denku, jak się spisują ;)

Jak się często, nawet zbyt często, ręce myję, to też znacznie częściej po kremy do rak sięgam - idą teraz nie gorzej jak mydła ;) W tej kategorii postawiłam na ulubione od wielu lat produkty Kamill - wersję Klasyczną, w pudełku, oraz Intensive, w wygodnej tubie. Niezawodne i skuteczne, a dodatkowo w większej pojemności, niż zazwyczaj, i w bardzo atrakcyjnej cenie ;) Kremy do rąk Isana nie są mi jeszcze znane, skusiły ładnymi szatami, nie brałam ich za wiele, bo nie wiem, jak się sprawdzą na mojej skórze. Postawiłam na nawilżający Aloe Vera oraz mega odżywczy Almond Dream - liczę, że zaspokoją potrzeby moich dłoni ;)

Kosmetyków do ciała mam jeszcze sporo w zapasach, zwłaszcza żeli, więc nie planowałam nic kupować, ale... gdy zobaczyłam swoich ulubieńców, uległam ;) Kremowy żel Coconut Water z sokiem mango to prawdziwy rarytas, uwielbiam jego delikatność i cudny zapach. Z kolei Barnangen Midsommar Glow to rozpieszczający kosmetyk idealnie spisujący się zarówno pod prysznicem jak i w kąpieli. Zapachy to dla mnie priorytet pod prysznicem, formuły też spoko, bo nie wysuszają, ani nie podrażniają mojej skóry. Przyjemność stosowania gwarantowana :)

Do mycia i oczyszczania twarzy też wybrałam pewniaki. Płyn micelarny Garnier Czysta Skóra bardzo dobrze sprawdza się na mojej mieszanej, przetłuszczającej się w strefie T, skórze. Robi to, co do niego należy w doskonałym stylu, a do tego ta wielka butla - wystarcza naprawdę na długo! Żel do mycia twarzy Isana Seifenfreies również doskonale sobie razi z myciem i odświeżaniem mojej mieszanej skóry. Jeden już mam w użyciu, uwielbiam go, więc jak nadarzyła się okazja, dokupiłam jeszcze jedną tubkę. Z pewnością się nie zmarnuje, ani się nie przedawni :)

Domowa koloryzacja pozwala na eksperymenty z kolorami i odcieniami, a że jestem farbowaną blondynką, stawiam na różne tonacje blondów. Ostatnio " rozsmakowałam się " w farbach do włosów Syoss - niedrogie, szeroko dostępne, łatwe i przyjemne w aplikacji i, co najważniejsze, nie podrażniają mojej delikatnej skóry głowy! Na koniec wiosny i lato zazwyczaj wybieram dla siebie chłodne, platynowe odcienie - świetnie wyglądają w połączeniu z lekko opaloną skórą. A że mamy w tym roku słońca, jak na lekarstwo - opalenizny na razie brakuje... Na wszelki wypadek, jakby sytuacja pogodowa się nie poprawiła, kupiłam farbę Syoss SalonPlex w odcieniu Mroźnego perłowego blond`u. Wbrew nazwie, na moich włosach daje ona ciepły odcień, zbliżony do tego zaprezentowanego na pudełku. Gdy jednak słońce w końcu do nas zawita, sięgnę po którąś wersję z linii Syoss Intensive Blond - Chłodny Platynowy Blond lub Ultra Platynowy Blond. Na swoje włosy za łopatki jednorazowo zużywam dwa opakowania farby, toteż nabyłam każdej wersji x 2 :)

Po koloryzacji ważną rolę odgrywa pielęgnacja włosów. Od lat używam " fioletowych " kosmetyków,  jednymi z ulubionych są Joanna Ultra Color - szampon, odżywka i maska. Jest też spray do stosowania po myciu włosów, ale tego akurat mam dwie buteleczki w zapasach, więc kupiłam tylko myjącą pielęgnację. Kosmetyki Joanna do chłodnych odcieni blondu doskonale podbijają kolor farby, neutralizują żółte i pomarańczowe refleksy, często pojawiające się po farbowaniu ciemnych odrostów. Dodatkowo pięknie pachną, doskonale myją, pielęgnują i poprawiają kondycję moich włosów tuż po koloryzacji, jak i długo po niej. Blask, sypkość, świeżość i wigor w odcieniu blondu - to one.

Pomadki, sztyfty, masełka, peelingi... (na)ustna pielęgnacja jest moim nałogiem! Co prawda planowałam zakup peelingu i 2, góra 3-ech pomadek, ale gdy zobaczyłam, że produkty te są w promocji -55%, musiałam je mieć :D Do koszyczka wpadły pomadki Isana, których, o dziwo, nigdy nie stosowałam ;) Wybrałam dla siebie I Love You Deerly, Intensiv, Peach Love i Charcoal. Z ciekawości sięgnęłam po pomadkę ochronną z peelingiem AA #Kissme, ciekawa jestem, jak wypadnie w porównaniu z moją ulubioną Sylveco :) Pierwszy raz natrafiłam na naturalny balsam Laura Conti Botanical Goji i Aloe Vera chętnie sprawdzę ten kosmetyk, bo zapowiada się obiecująco! Do pełnego szczęścia dobrałam jeszcze dwie pomadki do ust Alterry - bezzapachową Sensitiv i Rumiankową. Po wypróbowaniu Granat`owej wersji pomadki Bee Natural, zapragnęłam poznać inne jej " smaki " - jak powiedziałam, tak zrobiłam - teraz mam w posiadaniu Kokos`ka i Mango. Dzięki tej nabytej " kolekcji " będę mieć czym się delektować przez kilka dobrych miesięcy :)

No i ostatnia kategoria, w której mam największe zapotrzebowanie - tusze do rzęs :) Obecnie, co prawda, nie maluje się za często, bo niby po co mi pełen makijaż w domu, ale po tusz sporadycznie sięgam. Jakoś tak od razu lepiej się czuję ;) A już o wyjściu na zakupy i nie wspomnę - usta i nos pod maską, ale oczka muszą być wyraziste, no nie :D Powiem szczerze - nie znam żadnej maskary z nabytego przeze mnie set`u :D Od lat sięgam po L`Oreal`owe, Maybelline`owe i Eveline`owe tusze, tym razem postawiłam na znane z internetów, i zbierające pozytywne opinie. W ten sposób wypróbuję tusze Vibo Boom Boom, Panoramic Lashes i No Limit Lashes ) oraz Lovely Curling Pump Up i Lashmania ). Mam nadzieję, że się nie zawiodę, zresztą... w promocji -55% kosztowały kilka złotych :)

No i dobrneliśmy do końca - za uwagę dziękuję ;)
Jestem bardzo ciekawa waszego zdania na temat powyższych produktów.
Znacie któreś z przedstawionych tu kosmetyków?
Jak je oceniacie, co o nich sądzicie? Które macie ochotę wypróbować?
Byliście na Rossmannowej Fieście? Co kupiliście?
Miłego!

                                                                    

piątek, 17 stycznia 2020

Kosmetyczne zużycia Grudnia - DENKO w mini recenzjach

Od denka, do denka... Tak, wiem, ostatnio blog świeci pustkami, co jest spowodowane wieloma czynnikami. Pierwszym z nich była świąteczna aura, która nie zachęcała mnie do żadnej aktywności, w tym blogowej. Jak postanowiłam, tak zrobiłam, święta i Sylwestra spędziłam na leniuchowaniu ( w końcu! ) w gronie rodziny i bliskich. I było pięknie!

W Nowy Rok wkroczyłam z impetem, bo marzenia warto spełniać i, zamiast siedzieć i czekać na cud, pomóc nieco szczęściu dążąc do ich realizacji :) Działam więc, pełna nadziei i wiary w to, że mi się uda ;) A jak jest u Ciebie?
W grudniu zużyłam niewiele kosmetyków, bo przedświąteczny czas nie sprzyjał większej dbałości o siebie... Same wiecie jak jest. Większość kosmetyków rewelacyjnie się sprawdziła, ale są i takie, które nie zachwyciły jakoś specjalnie, ale o tym już za chwilę... Przypominam, że produkty zrecenzowane, są podlinkowane, a do oceny każdego kosmetyku posługuję się poniższymi oznakowaniami:
💙 - bardzo lubię!
👌 - całkiem spoko...
👎 - nie sprawdza się u mnie!
Zaczynamy od lewej :)
BasicLab Famillias Nawilżający krem do rąk 75 ml - przyjemnie pachnący rumiankiem krem do rąk w 98% składający się z naturalnych składników. Gęsta konsystencja przekłada się na wysoką wydajność kosmetyku, a lekka formuła sprawiała, że wchłaniał się całkowicie w kilka chwil. Bardzo dobrze nawilżał, wygładzał, regenerował skórę zapewniając jej długotrwałą ochronę. Prócz tego oferował jedwabistą miękkość, gładkość, elastyczność oraz natychmiastową ulgę, nawet przesuszonej skórze. 💙

PIXI Rose Tonic Różany Tonik nawilżający 100 ml - jeden z moich wielkich faworytów! Uwielbiam różane kosmetyki, a ten tonik tak cudownie pachnie! Dodatkowo fantastycznie nawilża, wygładza, odświeża i subtelnie rozjaśnia skórę. Naturalny tonik na bazie różanego hydrolatu wzbogacony wyciągiem z rumianku i kwiatów czarnego bzu. Wspaniale koi i łagodzi podrażnienia, poprawia samopoczucie i zapewnia skórze wyraźne uczucie komfortu. Stosowałam go bezpośrednio na skórę, jak esencję - wystarczył naprawdę na bardzo długo! 💙

GoCranberry Olejek do demakijażu twarzy i oczu 150 ml - nie zachwycił mnie niestety ten produkt, mimo iż od początku uwodzi zapachem i jest wygodny w stosowaniu, dzięki praktycznej pompce. Choć całkiem fajnie radził sobie z demakijażem, okazał się nieco za tłusty dla mojej mieszanej skóry. Każdorazowo zostawiał na jej powierzchni wyczuwalny film, który obciążał skórę. Choć " docelowo " się nie sprawdził, zużyłam w zupełnie innym wydaniu - jako olej do kąpieli - dla ciała jego tłustość pasowała mi w sam raz :) 👎

Miya myBEAUTYgel Pielęgnujący żel do mycia i oczyszczania twarzy, oczu, ust 140 ml - rewelacyjny żel, który w delikatny dla skóry sposób usuwał wszelkiego rodzaju zanieczyszczenia i makijaż. Aż 98,6 % składników pochodzenia naturalnego, cudowny, subtelny zapach, wygodna pompka ułatwiająca stosowanie produktu w połączeniu z bardzo zadowalającymi efektami - tworzy z niego produkt idealny! Bez reszty usuwa tusz oraz inne kosmetyki kolorowe, nie podrażnia skóry, ale zapewnia jej przyjemną miękkość i delikatność. Zostawia ją perfekcyjnie czystą i gotową do dalszych kroków pielęgnacyjnych. Jeden z najlepszych jaki miałam przyjemność stosować! 💙

Linda Kremowe mydło w płynie Guarana i Marakuja 500 ml - dobre, jak pozostałe mydła w płynie Lindy, ale ... Jego, początkowo piękny, intensywnie owocowy zapach po pewnym czasie zaczyna " zalatywać " kocimi sikami ( z opinii wszystkich domowników ) :D Naprawdę! Zapach był tak drażniący, że aż zniechęcał do używania tego mydła. Więcej u nas nie zagości... A szkoda, bo na wstępie jest moc! 👎

Ava Bio Repair Body Care Kreator sylwetki Reduktor tkanki tłuszczowej 150 ml - to już drugie opakowanie, które z przyjemnością zużyłam. Gęsty, treściwy kosmetyk o wyraźnych właściwościach wygładzających, delikatnie napinających i uelastyczniających. Przyjemnie się rozprowadza, dobrze wchłania, zapewnia ciału przyjemne uczucie ciepełka, które w chłodne dni bardzo sobie cenię. Przyjemny zapach uprzyjemnia stosowanie, a i efekty mi się podobają - mimo iż cellulitu nie usunął, przenosił w zupełnie inny wymiar " cielesnej " pielęgnacji :) Bardzo wydajny kosmetyk!  💙

La Corvette Mydło Prowansalskie Wanilia oraz Kozie Mleko 2 x 100 g - każde z tych mydeł świetnie się pieni, bardzo dobrze oczyszcza i myje skórę nie powodując jej przesuszenia. Jak wiecie, często sięgam po mydła tej marki, bowiem nie są drogie, mają fajny skład i wyznaczają się dużą różnorodnością. Waniliowe jakoś mnie nie zachwyciło swoim zapachem - słodki, smakowity aromat, ale trochę mdły... Kozie mleko - to zupełnie inna sprawa! Kojące, świeże, a zarazem otulające - bardzo mi się podoba to wydanie, więc chętnie do niego wrócę ;) 👌💙

Avon True 5in1 Lash Genius Mascara Tusz Do Rzęs 5w1 10 ml - jeden z najlepszych tuszy do rzęs, które miałam okazję poznać! A wypróbowałam ich naprawdę bardzo, bardzo dużo! Jestem pozytywnie zaskoczona Genius`em, bowiem to jeden z nielicznych tuszy, który oferuje wspaniałe efekty od pierwszego do ostatniego użycia. Rewelacyjna szczoteczka dociera do wszystkich, nawet najmniejszych rzęsek i ładnie je uwydatnia, wydłuża, pogrubia pokrywając czarnym, intensywnym tuszem. Rewelacyjny, wydajny, niezawodny! Muszę kupić kolejny :) 💙

Garnier Mineral Protection 6 Skin + Clothes 48h Non Stop 50 ml - antyperspirant który miał chronić przed przykrym zapachem i mokrymi plamami, tak naprawdę niewiele dawał. Nie wiem, czy tylko mi się tak wydaje, że czym więcej ładują w nie tych " super technologii ", tym gorsze jakościowo się stają. Przyjemnie pachnie tylko na początku, potem jest tylko powiew potu i wilgoć pod pachami. Długo wysycha, ciągle oferując kleistą warstewkę na skórze. A kiedyś antyperspiranty Garniera były dla mnie jednymi z najlepszych! Wielka szkoda... 👎

L`biotica Biovax 7 w 1 Beauty Benefit Bambus & Olej Avocado Odżywka do włosów 200 ml - polubiliśmy się! Fajnie wygładza, odżywia i regeneruje moje włosy. Gęsta konsystencja ułatwia aplikację i trzymanie odżywki na włosach. Łatwo się spłukuje i momentalnie zmiękcza oraz wygładza kosmyki ułatwiając ich rozczesywanie. Po wyschnięciu są ładnie błyszczące, odpowiednio dociążone, zdyscyplinowane - ładnie się układają, nie puszą ani nie elektryzują. Odżywka ma przyjemny, świeży, " bambusowy " zapach, który jest wyczuwalny nawet po myciu. 💙

Yope Mineralny Balsam do rąk i ciała 500 ml - niesamowicie wydajny produkt o naturalnym składzie i przyjemnym zapachu. Ma gęstą, acz nie obciążającą konsystencję, skutecznie nawilża, wygładza, regeneruje i odżywia skórę, zapewniając jej długotrwały komfort. Najczęściej stosowałam do rąk - szybko niwelował podrażnienia, przesuszenia i szorstkość. Przyjemny zapach długo pozostawał na skórze, czym uprzyjemniał " noszenie " kosmetyku. Pompka ułatwia aplikację, więc wszystko jest doskonale przemyślane i działa bez zarzutu! 💙

Joanna Sensual Kozie Mleko odżywczy krem do stóp 100 g - zaskoczył mnie swoimi właściwościami nawilżającymi, regenerującymi i odżywczymi. Porządnie troszczył się o skórę stóp zapewniając jej elastyczność i długotrwały komfort. Przy regularnym stosowaniu  zapobiega powstawaniu przesuszeń, na długo zapewnia miękkość, delikatność i porządną, długotrwałą ochronę. Wchłania się w stopy całkowicie nie pozostawiając na skórze żadnej tłustej, klejącej czy śliskiej warstewki. Dodatkowo przyjemnie i kojąco pachnie, co też nie jest bez znaczenia ;) 💙

I tak właśnie prezentuje się moje denko - niewielkie, ale różnorodne i w sumie niemal całkowicie udane ;)

Znasz któryś z opisanych tu kosmetyków?
Jak się u Ciebie sprawdził?
Które z tych produktów chciałabyś wypróbować?
Miłego!
                                                                    

piątek, 7 czerwca 2019

Kosmetyczne zużycia MAJA - DENKO 2019 w minirecenzjach :)

Czerwiec, to najpiękniejszy miesiąc lata! Dlaczego? Pojawiają się pierwsze owoce ( TRUSKAWKI! ) i młode warzywa, kwitną azalie, rododendrony i piwonie, zapach których kocham! Wszystko wokół nabiera kolorów i aromatów, a spacery, wycieczki rowerowe oraz inne aktywności na świeżym powietrzu sprawiają dodatkową frajdę :) Początek czerwca, to też idealna pora na ... majowe denko :) Zapraszam!

Kosmetyczne zużycia MAJA - DENKO 2019 w minirecenzjach
Kosmetyczne zużycia MAJA - DENKO 2019 w minirecenzjach
Majowe zużycia nie różnią się jakoś szczególnie od poprzednich. Nie zabrakło w tym denku kosmetyków do pielęgnacji i koloryzacji włosów, produktów myjących i, oczywiście, kremów do rąk oraz smarowidełek do ust, które zużywam w piorunującym tempie ;) Zapraszam do czytania i dzielenia się swoimi opiniami na temat pokazanych w tym wpisie kosmetyków :) Produkty, które były recenzowane na blogu, mają podlinkowane tytuły - klikaj i czytaj!
Do oceny kosmetyków posługuję się poniższymi oznakowaniami:
💙 bardzo lubię!
👌 całkiem spoko...
👎 nie sprawdza się u mnie!
To lecimy po kolei, zaczynając od lewej :)

Kosmetyczne zużycia MAJA - DENKO 2019 w minirecenzjach
Linda Kremowe mydło Frozen Berries z kolekcji Winter Time 500 ml - wiem, wiem, zima już dawno za nami, ale powiem, że cudowny zapach borówek, jeżyn i żurawiny, w " zmrożonej " wersji, doskonale pasuje również wiosną :) Mydło o gęstej, kremowej konsystencji dobrze oczyszczało i myło skórę rąk, nie wysuszając jej i nie podrażniając. Zapach dobrze wyczuwalny w trakcie mycia, natomiast po osuszeniu rąk - znikał dosyć szybko. Szkoda, bo był naprawdę piękny! Bardzo wydajny i komfortowy w używaniu produkt. Lubię i jak tylko się pojawi - kupię ponownie!  💙

Catrice Glam & Doll False Lashes Mascara Tusz z efektem sztucznych rzęs 9,5 ml - pokładałam na nim wielkie nadzieje, choć powiem szczerze, że nawet Lancome Hypnose w wersji " Doll Eyes " nie sprawdził się u mnie i bardzo słabo wypadł w porównaniu z klasycznym Hypnose :) No ale... marka marce nie równa, więc może Catrice zaskoczy efektem " rzęs jak u lalki "? Nic z tego! Tusz wypadł bardzo przeciętnie. Ciekawa szczoteczka, o włoskach różnej długości, pozwala na wygodną aplikację tuszu zarówno na dłuższe jak i na te króciutkie rzęsy, ale odbijała mi wypustki na powiekach, nie miałam do niej wyczucia... Tusz fajnie rozdzielał rzęsy, delikatnie wydłużał i pogrubiał, a nasycony odcień czerni nadawał wyrazistości spojrzeniu. Zwyczajny, niczym nie wyróżniający się tusz, oferujący zwyczajny, naturalny efekt - nic więcej. Bardzo szybko wysechł w tubce, mimo iż producent daje 6 miesięcy od otwarcia. 👎

Avon Encanto Irresistible Nawilżający krem do rąk 30 ml - baaardzo fajny produkt, szkoda tylko, że taki mały... Krem o lekkiej, szybko wnikającej w skórę konsystencji, która nie natłuszcza, nie obciąża ani nie klei skóry rąk, co sprawia, że idealnie nadaje się do pielęgnacji w ciągu dnia. Przepiękny, gustowny zapach na długo otula skórę i umila " noszenie " tego kremu, a mała tubka pozwala zabrać go nawet do małej torebki :) Ładnie wygładza, bardzo dobrze nawilża i delikatnie odżywia skórę rąk, sprawiając, że staje się miła i delikatna w dotyku. Cudny!  💙

Lirene Mineral Collection Alga Purpurowa Rozświetlająco-nawilżające mleczko do ciała 200 ml - świetne mleczko o dobrych właściwościach nawilżających i kojących dla skóry normalnej. Błyskawicznie się wchłania, wygładza, zmiękcza i pięknie nabłyszcza skórę otulając ją subtelną, złotą poświatą :) Zapach nie do końca mi się podoba, trochę chemiczny, ale działanie i formę aplikacji uwielbiam! Na lato będzie idealne!  👌

Joanna Szampon nawilżająco-wzmacniający do włosów delikatnych i uwrażliwionych 200 ml - bardzo fajna linia, którą polubiłam za zapach i działanie. Szampony zawsze kończą się u mnie szybciej, tak samo jest i tym razem :) Szampon świetnie oczyszczał i odświeżał skórę głowy i mył włosy, trochę je plącząc, ale nie wysuszał, nie podrażniał, ani nie tworzył szopy na głowie, więc jest ok :) Chętnie po niego sięgnę ponownie! Więcej przeczytasz w recenzji :) 👌 

Selfie Project Płyn micelarny dla skóry młodej z niedoskonałościami 250 ml - mimo iż dawno młodej cery nie mam, ale niedoskonałości, sebum czy wypryski mi się zdarzają, i to dość często :) Płyn ma przyjemny, świeży zapach, który umila stosowanie. Zawiera w swojej formule cynk, pantenol i sok z aloesu, które mają za zadanie oczyszczać, a przy okazji łagodzić skórę i poprawiać jej wygląd. Przy regularnym stosowaniu, dwa razy dziennie, stosunkowo dobrze radził sobie z normalizacją sebum, skóra mniej się świeciła w ciągu dnia. Nie podrażniał, nie uczulał, nie powodował na mojej mieszanej skórze uczucia ściągnięcia, ładnie za to ściągał pory i skutecznie usuwał lekki makijaż dzienny.  👌 

Bioteq After Bite Fast Relief Kojący sztyft po ukąszeniach owadów 6,2 g - jeden z najlepszych preparatów na ukąszenia, jakie miałam! Pięknie pachnie miętą i olejkiem eukaliptusowym, po aplikacji na " bąbel" zostawiony przez komara czy innego insekta, momentalnie zapewnia ulgę. Delikatnie chłodzi, łagodzi swędzenie i pieczenie, w krótkim czasie niweluje zaczerwienie i goi. Wystarczy jedna aplikacja i po kłopocie, na większe ugryzienia, 2-3 aplikacje. Wygodna forma sztyftu i wysoka wydajność, to dodatkowe atuty tego produktu. Fantastyczny! Musze sobie sprawić nowy, bo sezon na komary i meszki ruszył wraz z nadejściem upałów :)  💙

Oriflame Swedish Spa Tranquil Drops Relaksujący Olejek do kąpieli 200 ml - z tym olejkiem kąpiel to prawdziwa przyjemność i skuteczna pielęgnacja ciała przy okazji :) Lekka, oleista konsystencja jak tylko trafia do wody, przeobraża się w ... mleczko. Zmiękcza wodę, a co za tym idzie - ciało, wygładza, delikatnie nawilża i zapewnia całkowity komfort skórze. Subtelny zapach koi zmysły i przez dłuższy czas pozostaje na skórze, przypominając o sobie przy każdym poruszeniu się. To moje drugie opakowanie, ale z pewnością nie ostatnie :)  💙

Novaclear Atopis Intensive Cream Krem natłuszczający do twarzy i ciała 100 ml - krem ma lekką, ale treściwą konsystencję która doskonale pielęgnuje skórę suchą i podrażnioną. Jest zalecany również osobom z atopowym zapaleniem skóry, bowiem olej konopny oraz wyciąg z lukrecji w nim zawarte skutecznie niwelują wszystkie uporczywe dolegliwości. Stosowałam ten krem do pielęgnacji rąk ( na noc z użyciem rękawiczek ) - świetnie uelastycznia, regeneruje, odżywia i wygładza skórę, niwelując suchość i uczucie ściągnięcia. Dobrze radzi sobie ze skrajnią suchością na kolanach, stopach i łokciach. Taki SOS w sytuacjach przesuszenia i podrażnienia skóry.  💙

Lirene Mineral Collection Ultra-wygładzający krem do rąk z minerałami z Morza Martwego 75 ml - przyjemny, lekki w konsystencji krem o natychmiastowym działaniu. Błyskawicznie się wchłania, dobrze wygładza pozostawiając skórę przyjemną w dotyku. Nie klei, nie natłuszcza, nie obciąża, a więc jak najbardziej nadaje się do stosowania w ciągu dnia. Zapach syntetyczny, dosyć mocny podczas aplikacji, ale po niej szybko łagodnieje i jest ok. :)  👌 

Avon Care Hydrating Lip Balm Nawilżający balsam do ust 4,5 ml - nawet się nie spodziewałam,  że ten balsam ma aż tak fajne właściwości nawilżająco-odżywcze! Przyjemna, gładka konsystencja balsamu sprawia, że z łatwością sunie po ustach i równomiernie pokrywa je odżywczą, lekko połyskującą warstewką. Natychmiastowo zapewnia ustom gładkość, ukojenie, wygładzenie i komfort. Zawiera odżywcze masło Shea i olejek Migdałowy. Nie ściera się szybko, otula usta ochronnym filmem i zapobiega ich wysuszeniu oraz podrażnieniu. Jak na taką małą gramaturę, był bardzo wydajny!  💙

Pixi GLOW Glycolic Boost Maska do twarzy z kwasem glikolowym 1 szt - fantastyczna maska na tkaninie, w sumie najlepsza ze wszystkich, które dotychczas stosowałam, jeśli chodzi o całokształt. Cieniutka, precyzyjnie wycięta - idealnie dopasowuje się do kształtu twarzy. Porządnie nasączona, a więc nie wysycha po kilku minutach od aplikacji, lecz długo otula skórę kojącym dotykiem. Porządnie nawilża, odżywia, regeneruje, rozjaśnia skórę i ujednolica ją. Niweluje sebum, wygładza, minimalizuje pory... Co tu dużo pisać- zajrzyj do recenzji, a sama zobaczysz :)  💙

Basil Element Szampon wzmacniający przeciw wypadaniu włosów 75 ml - wersja podróżna w zupełności wystarczyła, aby wyrobić sobie o nim zdanie. Jest bardzo fajnym produktem, który robi wszystko to, co do niego należy, a przy okazji nie wysusza, ani nie plącze włosów. Średniej gęstości konsystencja w połączeniu z wodą przeobraża się w gęstą, puszystą pianę. Dobrze oczyszcza skórę głowy, myje włosy i na długo je odświeża. Wydajny i fajny, a dodatkowo wyznacza się pięknym, orzeźwiającym zapachem. Muszę sobie nabyć wersję pełnowymiarową :) 💙

Isana Delikatne mydło w płynie Święto kwiatów z ekstraktem Ylang-Ylang 500 ml - kupiłam go ze względu na zawartość ylang-ylangu, zapach którego w kosmetykach bardzo lubię. Nie zawiodłam się, bowiem mydło przepięknie nim pachnie - bogaty, esencjonalny aromat przywołuje na myśl dobre perfumy, szkoda tylko, że znika wraz ze spłukiwaną pianką :) Mydło ma różowe zabarwienie i dosyć rzadką konsystencję, ale dawkowane w małych porcjach, nie ocieka z rąk i nie skapuje. Dobrze myje zwyczajne zabrudzenia i odświeża skórę, niwelując nieprzyjemne zapachy po cebuli czy rybie, nie wysusza ani nie podrażnia. Szkoda tylko, że ten cudowny zapach jest tak ulotny...  👌 

Schwarzkopf Schauma Nature Moments Indonesian Coconut Water & Lotus Flower 400 ml - przyjemnie zaskoczył zapachem, świeżym, przypominającym wodę kokosową :) Fajna, średniej gęstości konsystencja dobrze się rozprowadzała po włosach, szampon świetnie się pienił i dobrze mył włosy oraz skórę głowy, niestety moje kosmyki po jego użyciu były szorstkie i matowe. Bez użycia odżywki, maski, olejku czy innego " wygladzacza " nie dałabym rady je rozczesać. Używały go również moje córki, zauważyłam, że na naturalnych, niefarbowanych włosach dziewczynek sprawdzał się doskonale! Młodsza c,orka ma włosy aż za pas - żadnej plątaniny nie było! Ładnie nabłyszczał włoski dziewczynek i sprawiał, że były one sypkie, dobrze dociążone i nawilżone. 👌 

It`s Skin Cookie & Hand Cream Mint Krem do rąk o zapachu Maślanych Ciasteczek z Miętą 80 ml - jedyny i niepowtarzalny w swoim rodzaju, od opakowania zaczynając na zapachu i konsystencji kończąc :) Wyglądał jak smakowity, miętowy deser z oreo ( zdjęcia i opinię przeczytasz w recenzji ). Cudownie pachniał, świetnie pielęgnował skórę dłoni, nawet gdy była przesuszona, a dodatkowo wyznaczał się wysoką wydajnością :) Cudny!  💙 

La Corvette Marseille Mydło Marsylskie Malina 2 x 100 g - jak widzicie w kwietniu rządziła malinka :) Uwielbiam te mydła marsylskie, są bardzo delikatne dla skóry i przyjemnie pachnące. Wybór zapachów jest niezwykle bogaty, a malinka pachnie świeżo i kojąco. Zapach jest dobrze wyczuwalny podczas mycia, po spłukaniu skóry zostaje jedynie subtelny aromat. Ale i tak chętnie po nie sięgam, bo nie wysuszają skóry, delikatnie się pienią, dobrze myją i odświeżają.  💙 

Oriflame Tusz do rzęs The ONE 5 w 1 Wonder Lash Luminescence 8 ml - pisałam o nim, więc chętnych całej opinii i konkretnych szczegółów zapraszam do czytania. W skrócie powiem, że mimo wielu pozytywnych recenzji i zachwytów, u mnie ten tusz nie zdał egzaminu. Na ile lubię tusze Oriflame, ( Wonder Lash XXL był fenomenalny! Giordani też! ) tak ta wersja absolutnie mi nie pasuje, jak widać, nie wszystko wszystkim idealnie pasuje. Wykończyłam go, ale do końca się męczyłam ze szczoteczką, więc wcale nie żałuje, że to limitka...  👎

Garnier Olia 9.1 Popielaty Bardzo Jasny Blond 1 opakowanie -  po tę farbę sięgam od wielu lat, co jakiś czas oczywiście, ale przyznam, że należy do jednych z moich ulubionych. Nie ma przykrego zapachu, wręcz odwrotnie - przyjemnie pachnie, jest łatwa w " przyrządzaniu " i przyjemna w stosowaniu. Nie ocieka, nie skapuje, cały czas trzyma się włosów, a dodatkowo nie oferuje mojej delikatnej skórze głowy szczypania, pieczenia, podrażnienia... Kolor wychodzi całkiem zbliżony do wzornika, jeśli oczywiście stosujemy metodę doboru koloru sugerując się wyjściowym kolorem naszych włosów :) Nie wysusza skóry głowy ani włosów, po farbowaniu są one sypkie i błyszczące, zasługą tego jest również odżywka dołączona do tej farby, która po koloryzacji wystarcza na kilka użyć. Ogólnie jestem z niej zadowolona, zawsze kupuję jak jest w promocji :)  💙

Joanna Peeling gruboziarnisty myjący Malina 100 g - uwielbiam te nowe peelingi Joanny z naturalnymi granulkami złuszczającymi. Wersja malinowa jest zdecydowanym moim faworytem - pięknie pachnie malinami i ... krzakami malinowymi :) Zapach jest bardzo naturalny, bez nut chemicznych, co mnie bardzo cieszy. Dobrze myje, skutecznie złuszcza martwy naskórek i ładnie wygładza ciało nie wysuszając ani nie podrażniając skóry, Po użyciu peelingu czuć jeszcze przez chwilę subtelny malinowy aromat, który po pewnym czasie zanika całkowicie. Fajny, wydajny, przyjemny w użyciu, a mała pojemność pozwala na zabieranie go ze sobą nawet podczas wyjazdów :)  💙

Kosmetyczne zużycia MAJA - DENKO 2019 w minirecenzjach
Znasz kosmetyki, które pokazałam w swoim denku?
Miałaś przyjemność je stosować? Jak się u Ciebie sprawdzają?
Udanego weekendu życzę :*
                                                                    

środa, 14 marca 2018

Kosmetyczne pożegnania... DENKO Luty 2018 w minirecenzjach :)

Witajcie Słoneczka :)
Luty już na dobre nas opuścił, nawet pod względem pogody mamy prawdziwą wiosnę. Marzec w rozkwicie, a to znaczy, że czas pożegnać i rozliczyć wszystkie lutowe, kosmetyczne zużycia. Jeśli jesteś ciekawa, jakie produkty opuszczają " moje tereny ", czy powrócą ponownie, czy na zawsze się z nimi pożegnam - zapraszam na denko lutego w minirecenzjach!

Kosmetyczne pożegnania... DENKO Luty 2018 w minirecenzjach
Kosmetyczne pożegnania... DENKO Luty 2018 w minirecenzjach
Pod względem kosmetycznym, zresztą patrząc na puste buteleczki nie da się ukryć, że luty spędziłam głównie w łazience :D Produkty kąpielowe w zimowych miesiącach zawsze najlepiej schodzą, nie ma nic lepszego, niż aromatyczna kąpiel po chłodnym dniu :) Tym razem wykończyłam kilka kąpielowych umilaczy, nie zabrakło też kosmetyków do pielęgnacji i mycia twarzy, ciała i rąk, a także podstawowych produktów higienicznych.
Wszystkie recenzowane produkty są podlinkowane, nierecenzowane - opiszę najlepiej jak potrafię, aby było krótko i na temat :) Do oceny każdego produktu posługuję się następującymi oznakowaniami:
💙 bardzo lubię!
👌 całkiem spoko...
👎 nie sprawdza się u mnie!
No to lecimy po kolei - zaczynając od lewej :) 

Kosmetyczne pożegnania... DENKO Luty 2018 w minirecenzjach
Dermedic Hydrain 3 Hialuro Płyn micelarny H2O 400 ml - jeden z moich najbardziej lubianych płynów micelarnych. Świetnie oczyszcza skórę z makijażu, zanieczyszczeń i sebum, nie podrażnia, nie uczula, nie wywołuje zaczerwienienia. Przy okazji fajnie odświeża i zapewnia uczucie " czystej skóry ", na co się przekłada nie tylko działanie, ale również piękny, świeży, wodny zapach. To już moja trzecia, czy czwarta buteleczka, co przy ogromnej ilości płynów micelarnych, dostępnych na rynku, jest naprawdę świetnym wynikiem - oczywiście kolejne opakowanie mam już w planach :) 💙

Garnier Mineral Protection 5 Skin + Clothes 48h Antyperspirant w kulce 50 ml - na ile lubię antyperspiranty Garniera, tak ten zupełnie mnie rozczarował. Po pierwsze zapach, oczywiście kupowałam w ciemno, nie otwieram kosmetyków w sklepie. Początkowo przyjemny, pudrowo-kwiatowy, nieco wieczorowy, przy regularnym stosowaniu staje się męczący i duszący. Dodając do tego woń potu, która pojawiała się już po 4-6 godzinach od aplikacji - stawał się po prostu nie do zniesienia! Właściwości antyperspiracyjne tej wersji - do niczego, szkoda, bo dotychczas zawsze byłam zadowolona. Wracam do sprawdzonych antyperspirantów. 👎

Farmona Herbal Care Maseczka Odżywcza Olejek Arganowy 5 ml - uwielbiam saszetkowe maski Farmony, a wersja z olejem arganowym świetnie się sprawdza na skórze przesuszonej, zmęczonej i pozbawionej blasku. Wyraźnie regeneruje, odżywia, delikatnie natłuszcza, wygładza, ujędrnia i koi podrażnienia, niwelując przy tym suchość. Po użyciu tej maski moja skóra aż promienieje zdrowiem, pięknem i młodością. Fajny i szybki sposób na poprawę wyglądu skóry. 💙

Nacomi Natural Sugar Peeling Coffe & Macadamia Oil Naturralny Peeling do ciała z masłem Shea 100 ml - absolutnie uwielbiam! Wiem, że peeling kawowy z łatwością można zrobić w domu, czasami nawet tak czynię, ale ten gagatek jest tak wspaniały, że nie mogę mu się oprzeć. Od momentu poznania go zużyłam już drugie pudełko, trzecie ( i kolejne ) mam w planach. Ten boski zapach, świetna, gęsta konsystencja, przyjemność używania i efekty, jakie gwarantuje - są rewelacyjne ;) Bardzo dobrze złuszcza martwy naskórek, wygładza ciało, ujędrnia go, pobudza, zapewnia delikatną warstwę ochronną, która nawilża, odżywia i zapewnia  skórze ochronę. Po jego użyciu nie muszę już sięgać po dodatkową pielęgnację - skóra jest aksamitna, delikatna, miękka i perfekcyjnie gładka. To wszystko razem wzięte sprawia, że działa na mnie uzależniająco! 💙

Avon Planet Spa Relaxing Provence SPA  Jedwabisty mus do ciała Prowansalska lawenda i jaśmin 200 ml - cudownie pachnący lawendą krem-mus do ciała o nadzwyczajnie przyjemnej konsystencji. Polubiłam jak nie wiem co! Świetnie się sprawdzał do pielęgnacji skóry suchej, wspaniale nawilżał, wygładzał i uelastyczniał, nie powodując przy tym obciążenia. Subtelny, naturalny aromat lawendy z nutą słodyczy jaśminu wprawiał w stan relaksu i ukojenia. Bardzo chętnie do niego powrócę. 💙

Biologique Recherche Shampooing Traitant VIP O2 Szampon Dotleniający do włosów zniszczonych 30 ml - urocza miniaturka o fajnej zawartości i dobrym działaniu oczyszczającym. Doskonale oczyszczał włosy i skórę głowy, nie podrażniając jej, trochę plątał moje kosmyki, ale nie usztywniał ani nie wysuszał ich. Mała porcja odżywki przywracała im gładkość i ułatwiała rozczesywanie. Jak na taką pojemność - bardzo wydajny, wystarczył mi na 6 myć. 👌

BeBeauty Odprężająca Sól do kąpieli Kaszmir z ekstraktem Róży 600 g - przyjemnie pachnąca sól z Biedronki, która umilała mi chłodne wieczory :) Zapach bardzo ciekawy, kojący, relaksujący, faktycznie czuć subtelną woń róży otulonej czymś pudrowym, ciepłym, relaksującym. Nie pieniła się, lekko zabarwiała na różowo wodę, nie powodowała uczulenia, przesuszenia ani innych, nieprzyjemnych objawów. Nowe, minimalistyczne opakowanie bardzo mi się podoba. 👌

Linda Kremowe mydło w płynie Mleko i Miód 500 ml - o cudownym, przyjemnym, słodkawym zapachu mleka z miodem, takiego kosmetycznego :) Kremowa, gęsta konsystencja mydła pozytywnie odbijała się na jego wydajności jak i przyjemności stosowania. Wygodna pompka ułatwiała dawkowanie, a mydełko świetnie myło ręce, pozbawiając nieprzyjemnych zapachów, nie wysuszało i nie podrażniało. Jest świetne, tylko szkoda, że zapach był wyczuwalny jedynie podczas mycia, po nim szybko się ulatniał. W sumie, za taką cenę...  :) 👌

Farmona Świąteczny płyn do kąpieli Guma Balonowa 500 ml - kupiliśmy go z myślą o naszych pociechach, ale ostatecznie również korzystaliśmy z uroków bąbelkowego szaleństwa :) Uroczy bałwanek na opakowaniu, a w środku bardzo przyjemny, średniej gęstości płyn o zapachu... soczystej żurawiny z nutą słodyczy owocowych landrynek! Mmmm, piękny! I wcale nie przypomina chemicznej woni " gumy balonowej ", znanej z niektórych " dzieciowych " kosmetyków. Płyn dobrze się pienił, oferując puszystą, gęstą, biała piankę, ładnie aromatyzował wodę. Składem nie zachwyca, ale krzywdy nie zrobił, ani nam, ani dzieciom. Skóry też nie wysuszał, jest spoko :) 👌

Organique Sea Essence Terapia detoksykująca Krem do ciała 200 ml - cała linia jest bardzo udana, uwielbiam dosłownie każdy kosmetyk, który w sobie łączy. Jeśli chodzi o krem, to zachwyca lekką, a zarazem bogatą konsystencją. Ma postać gęstego, białego balsamu w którym zostały zatopione niebieskie mini kuleczki. Kryją w sobie witaminę E, w trakcie masowania ciała pękają, uwalniając jej moc, a skóra na tym tylko korzysta. Moc nawilżenia, odżywienia, orzeźwienia i wygładzenia gwarantowana w trybie natychmiastowym. Zapach, to rozkosz dla wszystkich zmysłów - po prostu boski! Musicie go poznać, aby docenić :) Na lato wręcz idealne! Sprawię sobie kolejne opakowanie - obowiązkowo! 💙

d’Alchemy Intense Skin Repair Oil Intensywnie Regenerujący Olejek do twarzy 5 ml - urocze maleństwo o wielkim wnętrzu. Naturalny produkt o pięknym, bogatym składzie, lekkiej, mimo iż oleistej, konsystencji i skutecznym działaniu. Co więcej, działa na skórę błyskawicznie, zapewniając jej nie tylko podstawowy komfort, nawilżenie i odżywianie, ale również uelastycznienie, wygładzenie oraz poprawę kolorytu. Polubiłam go bardzo, więc z pewnością skusze się na pełnowymiarowe opakowanie. Choć przyznam, że nawet ta, podróżna pojemność, okazała się niezwykle wydajna ;) 💙

Organique Rytuał Shiny edycja limitowana Luksusowy krem do rąk z masłem Shea 70 ml - ten zapach, to prawdziwe mistrzostwo! Wiem, że nie tylko on się liczy, ale uwierzcie, po otwarciu tubki uwalnia się tak boski aromat, że najzwyczajniej zapominasz o całym świece. Nie wiem, jak Organique to robi, ale zapachy ich kosmetyków są naprawdę bajeczne. Ten krem, prócz obłędnego i bardzo trwałego zapachu oferował miękkość, gładkość i elastyczność moim rękom. Bardzo dobrze nawilżał, wygładzał, odżywiał, niwelował przesuszenia i szorstkość, o które zimą nie trudno. Zapewniał długotrwałą ochronę i nie zostawiał tłustej warstewki na skórze, dzięki czemu, mogłam go stosować o każdej porze dnia i nocy. Jednak wolałam na noc - uwielbiałam zasypiać w " objęciach " jego zapachu. Coś niesamowitego! 💙

Elfa Pharm O'Herbal Balsam do ciała Orzeźwiający Werbena 500 ml - już nieraz podczas denek pisałam, że uwielbiam balsamy tej marki, Werbena nie jest wyjątkiem. A nie! Jednak jest... pod względem zapachu - OBŁĘDNY! Nie umiem przekazać tej mocy, tej energii, którą obdarza ciało i zmysły. Niezwykle autentyczny, naturalny, pobudzający, orzeźwiający... Najlepiej " smakuje " latem, przy wysokich temperaturach zapewni prawdziwe ukojenie rozgrzanej skórze, ale i w chłodne, zimowe wieczory darował odrobinę lata. Doskonale nawilżał, wygładzał, uelastyczniał, zmiękczał i regenerował skórę, zapewniając jej uczucie świeżości. Nie obciążał, nie natłuszczał, ani nie kleił - wchłaniał się " do suchości " na długo oferując komfort. Latem znów u mnie zagości, to pewne! Jest uzależniający, pod każdym względem! 💙

Alfaparf Il Salone Milano The Legendary Collection Profesjonalny Krem wzmacniający kolor Vanilla Blonde 150 ml - bardzo ciekawy produkt, o fajnej, kremowej konsystencji, pięknym, " atramentowym " kolorze fioletu i cudownym, miodowo-waniliowym aromacie. Na tym zalety się kończą, bowiem jeśli chodzi o zadanie docelowe, czyli wzmocnienie koloru i niwelowanie żółtych refleksów, nie robił nic! A szkoda... Tym nie mniej, jako odżywka sprawdzał się świetnie - dobrze wygładzał i uelastyczniał włosy, nawet mocno poplątane po naturalnym szamponie, ułatwiał rozczesywanie. Dodatkowo pięknie nabłyszczał, sprawiał, że były bardziej podatne na układanie, nie puszyły się, ani nie elektryzowały. No i ładnie, bardzo ładnie pachniały, przez dług czas! Choć z głównym zadaniem sobie nie poradził, polubiłam go w roli dobrej, niezawodnej odżywki do włosów. 👌

Organique Luksusowe masło do ciała Shiny Ritual 150 ml - też pochodzące ze świątecznej limitki masełko o bardzo przyjemnym, waniliowo-korzennym, z nutką świeżości, zapachu. Gęsta, treściwa konsystencja przypominała masę kajmakową, kolorystycznie zresztą też do niej nawiązywała :) Walory pielęgnacyjne - na najwyższym poziomie. Natychmiastowo zapewnia ciału dogłębne nawilżenie, odżywienie i ukojenie, a przy tym nie obciąża, nie zapycha, ani nie klei skóry. Otula ją delikatną warstewką, która po pewnym czasie wnika całkowicie, zapewniając długotrwałą ochronę i delikatność. Zapach też był bardzo długo wyczuwalny! 💙

Yves Rocher Balsam do ust Kokos 4,8 g - od zawsze lubiłam te Rocher`owskie balsamy do ust, od wielu lat gościły w mojej kosmetyczce. Po dłuższej przerwie nabyłam wersję kokosową, w nowym już opakowaniu ( kiedyś były mniejsze ). Niestety, prócz delikatnego natłuszczenia i boskiego zapachu kokosa - mmmm, nie dawał mi tak fajnego ukojenia, nawilżenia i regeneracji. Czułam, jakby ciągle było go mało, szybko się wchłaniał, czy też zjadał, i znów usta wołały o porcję odżywienia. Zużyłam co prawda do cna, ale nie byłam aż tak bardzo zadowolona, na szczęście kolejna wersja ( nie kokosowa ) przywróciła równowagę moim ustom i upewniła, że nic w formule balsamu się nie zmieniło. No cóż... widocznie kokosek nie do końca mojowy :) 👌

Thalgo Lifting Correcting Eye Cream Liftingujaco-Modelujacy Krem na okolice oczu 3 ml - dobrze mieć czasem próbkę pod ręką i " na oku " :) Przyznam, że ten krem pod oczy oczarował mnie od pierwszego użycia. Zapach mentolowy, subtelny, świeży, z nutą morskiej bryzy. Działanie - natychmiastowe uczucie ukojenia, odświeżenia, pobudzenia nawet w głębszych warstwach skóry. Efekty - nawilżona, wygładzona, ujędrniona skóra wokół oczu, która aż promieniała zdrowiem. Lekka konsystencja szybko się wchłaniała, nie obciążała, nie kleiła, nie zostawiała żadnego wyczuwalnego filmu, tylko spojrzenie pełne blasku. Chętnie się zaopatrzę w pełnowymiarową wersję, to maleństwo wystarczyło mi na prawie 2 tygodnie stosowania raz dziennie. 💙

Lactacyd Precious Oil Delikatny Olejek do higieny intymnej 200 ml - a to bardzo miła odmiana w higienie intymnej. I skuteczna, i przyjemna również. Produkt inny niż inne, ale, nie ukrywam, spodobał mi się zarówno pod względem formuły, jak i działania oraz zapachu. Nadzwyczajnie delikatnie mył, nie podrażniając, nie wysuszając, nie powodując podrażnień wrażliwych miejsc. Dobrze oczyszczał, odświeżał, koił, a przy okazji nawilżał i zmiękczał. Pod względem wydajności też bardzo dobrze wypada - wystarcza na długo! Następne opakowanie już czeka w kolejce :) 💙

Delia Cosmetics Dermo System Olejek Hydrofilowy do mycia i oczyszczania twarzy i okolic oczu 150 ml - ten olejek był jednym z moich ulubionych produktów tej linii! Pięknie, delikatnie i bardzo kusząco pachniał. Świetnie oczyszczał skórę zarówno " na sucho ", jak i " na mokro " - ostatecznie stosowałam go do mycia właśnie. Bez problemu usuwał makijaż, nie pozostawiając nawet śladu po tuszu, a także zanieczyszczenia i sebum. Nie podrażniał, nie wysuszał, wręcz odwrotnie - po użyciu go i osuszeniu twarzy skóra była czysta, delikatna, miękka i gładka. Niestety po pewnym czasie, i tylko w połowie zużyty, stał się mętny, a na dnie pojawił się jakiś dziwny osad... To był znak, że dziej się coś niedobrego, nigdy takiej reakcji w olejkach ( w tym myjących ) nie zaobserwowałam. Muszę wywalić... Szkoda... 👌

Nuxe Serum Crème Fraiche de Beaute 24-godzinne Serum Nawilżająco-Kojące 30 ml - absolutny ulubieniec ostatnich kilku miesięcy! Cudowny zapach, lekka, delikatna, szybko wnikająca w skórę konsystencja oraz potężne działanie. Bardzo dobrze nawilżało skórę, nie tylko powierzchownie, ale także w głębszych jej warstwach, co było czuć tuż po aplikacji. Zapewniało natychmiastowe uczucie ulgi, ukojenia, odżywienia, a potem efekt jedwabiście gładkiej, delikatnej skóry. W dodatku wyznaczało się wysoką wydajnością i przyjemnym, świeżym, ziołowym aromatem. Boskie! Do kupienia ponownie, być może nawet latem - jestem pewna, że niezawodnie zapewni skórze komfort i ukojenie w upalne dni :) 💙

Kosmetyczne pożegnania... DENKO Luty 2018 w minirecenzjach
I to byłoby na tyle Kochane :) Jak się mają Wasze denka?
Sukcesywnie zużywacie otwarte kosmetyki czy zapominacie o niektórych okazach po pewnym czasie i otwieracie kolejne?
Które produkty z mojego denka są Ci znane? Jakie masz o nich zdanie?
Miłego wieczoru życzę :)
                                                                         

piątek, 9 lutego 2018

Kosmetyczne pożegnania - DENKO Grudzień 2017- Styczeń 2018 w minirecenzjach :)

Witajcie Słoneczka ;)
Zegnamy stare, witamy nowe i tak w kółko :) Ale w sumie lubię tę swoistą rutynę, lubię poukładane życie, stabilność, przestrzeń i porządek wokół. Planowanie, na krótką metę też lubię, na dłuższą już nie za bardzo, bo zazwyczaj plany życie krzyżuje, a ja nie lubię rozczarowań :) To samo dotyczy strefy urodowej - pilnuję terminów kosmetyków, sukcesywnie zużywając to, co rozpoczęłam, z wielkim zainteresowaniem i zapałem poznaje nowości, wprowadzam je do swojej pielęgnacji, zużywam i ... tak powstają denka Dobre Dla Urody :)

DENKO Grudzień 2017- Styczeń 2018 recenzje
DENKO Grudzień 2017- Styczeń 2018 w minirecenzjach
Dziś przyszła pora na zaległości grudnia i... wychodząc na prostą - pierwsze zużycia nowego, 2018 roku, czyli styczniowe denko :) Dwa miesiące - spora gromadka, ale uprzedzam, nie są to kosmetyki rozpoczęte w danych miesiącach, lecz w trakcie ich trwania zużyte - dlatego tutaj są! W zimowych miesiącach rządzili głównie kosmetyki do pielęgnacji i oczyszczania ciała oraz twarzy, choć nie zabrakło też kilka produktów do makijażu. Włosowe stoją - mnóstwo otwartych tubek równa się zero zużywania :)
Zapraszam do zapoznania się z produktami, które pożegnałam w grudniu i styczniu - recenzowane są podlinkowane, nierecenzowane - opiszę najlepiej jak potrafię, krótko i na temat. Do oceny każdego produktu posługuję się następującymi oznakowaniami:
💙 bardzo lubię!
👌 całkiem spoko...
👎 nie sprawdza się u mnie!

DENKO Grudzień 2017- Styczeń 2018 w minirecenzjach :)
Dr Irena Eris VitaCeric 30+ Matująco-wygładzające Serum do twarzy na dzień 30 ml - bardzo miło go wspominam, bowiem zawładnęło nie tylko moją skórą, ale i zmysłami! Piękny, cytrusowy zapach w połączeniu z lekką konsystencją i właściwościami nawilżająco-matującymi idealnie wpisywało się w potrzeby mojej mieszanej cery. Co ciekawe, prócz matowienia i zwężenia porów oferowało subtelne rozświetlenie, dające efekt wypoczętej, promiennej ( nie tłustej! ) skóry.  💙

Krynickie Spa Pro Red Care Rozświetlający krem pod oczy 30 ml - znalazłam go w kwietniowym ShinyBox`ie i z przyjemnością zużyłam, do ostatniej kropli. Krem o niemal niewyczuwalnym zapachu, zawierający naturalną wodę mineralną, wyciąg z yerba mate, arniki, oczaru, skrzypu polnego, miłorzębu japońskiego oraz kasztanowca. Dodatkowo został wzbogacony kwasem hialuronowym, olejem jojoba i witaminami A, E, F. Dobrze spełniał swoje zadanie, świetnie nawilżał, odżywiał, wygładzał i uelastyczniał skórę w okolicy oczu, nie obciążając ani nie natłuszczając jej. Przy systematycznym stosowaniu zmniejszał podkówki pod oczami, przyczyniał się do spłycenia mimicznych zmarszczek i subtelnie rozjaśniał skórę, nadając spojrzeniu blasku. A to wszystko zaledwie za kilkanaście złotych, przy takiej pojemności i działaniu aż trudno uwierzyć :) 💙

Femina Intimea Emulsja ochronna do higieny intymnej z Kwasem Mlekowym i Ekstraktem z Rumianku 400 ml - składem nie powala, daleko jej do naturalności, ale rzeczywiście zawiera kwas mlekowy i rumianek, które zapobiegają podrażnieniom. Kremowa konsystencja o białym zabarwieniu przy kontakcie z wodą wytwarzała delikatną piankę, która dobrze oczyszczała i zapewniała uczucie świeżości. Emulsja wyznacza się przyjemnym, ziołowym, z nutą świeżości, aromatem, uprzyjemniającym stosowanie. Nie doświadczyłam przesuszenia, podrażnienia, zaczerwienienia - nic złego po jej użyciu się nie działo. Wygodna pompka ułatwia dawkowanie i stosowanie, a sama emulsja jest bardzo wydajna! Chętnie sięgnę po nią znowu. 👌

Calvin Klein Encounter balsam po goleniu 100 ml - nie, nie, to nie jest kosmetyk męża, dodaje wyłącznie swoje zużycia, ale męski jest - to fakt! Kupiłam mężowi w zestawie z wodą toaletową, ale jak tylko wypróbowałam jego moc po goleniu - zarezerwowałam wyłącznie dla siebie :) Fenomenalnie koi i łagodzi skórę po użyciu maszynki, niweluje świąd i nieprzyjemne uczucie podczas odrastania " igiełek " i to dosłownie w kilka sekund! Wystarczy malutka porcja balsamu, aby zapomnieć o wszystkich dolegliwościach związanych z goleniem. Do tego świetna, lekka, nietłusta konsystencja i bardzo przyjemny, choć męski, świeży, mroźny zapach. Cudny! Miałam go bardzo, bardzo długo! Kolejny raz się przekonałam, że męskie produkty po goleniu są o wiele lepsze pod względem działania od typowo damskich :) 💙

Montibello Smart Touch Treatment Odżywka do włosów w sprayu 12 w 1 50 ml - kolejny ciekawy i bardzo skuteczny produkt, który znalazłam w ShinyBox`ie. Produkty Mantibello znam jedynie z salonu fryzjerskiego, fryzjerka na nich pracuje, teraz miałam okazje poużywać czegoś " od nich " na dłuższą metę. Odżywka miała postać lekkiego mleczka, które należało rozpylać na włosy. Ja jednak wolałam aplikację na rękę, a następnie rozprowadzałam odmierzoną ilość po włosach. Pomagało to kontrolować zużycie i zapobiegało obciążeniu włosów. Produkt był bardzo wydajny i radził sobie z wieloma zadaniami. Doskonale wygładzał, odżywiał i nawilżał włosy, nawet po użyciu naturalnych szamponów, po których moje włosy zazwyczaj wyglądają jak siano, ułatwiał ich rozczesywanie w jedną chwilę! Przyjemnie i długo pachniał, pięknie nabłyszczał moje kosmyki oraz zapobiegał ich elektryzowaniu się. 💙

Senelle Cosmetics Rewitalizujące serum olejowe do twarzy Summer 30 ml - przepiękny naturalny skład i subtelny, otulający zapach, to nie jedyne jego zalety. Olejowe serum łatwo i przyjemnie się rozprowadzało, nie zapychało ani nie natłuszczało jakoś specjalnie skóry, a po kilku minutach wchłaniało się całkowicie. Zapewniało mojej twarzy i szyi jedwabistą gładkość, delikatność, jędrność i jednolity koloryt. Nawilżało, odżywiało i kiło wszelkie podrażnienia. Bardzo przyjemny i wydajny kosmetyk, do którego z chęcią wrócę, jak tylko zużyje zapasy olejowe :)  💙

Klairs Supple Preparation Facial Toner Nawilżający Tonik to twarzy 180 ml - to najbardziej wydajny tonik jaki w życiu miałam!!! Półpłynna, lekko żelowa konsystencja pozwalała na stosowanie go bez wacika, dlatego też tak czyniłam, po co marnować produkt :) Odrobina kosmetyku, rozprowadzona po skórze twarzy i szyi, nie tylko tonizowała, ale i zapewniała odpowiednią porcję nawilżenia i komfortu. Zmiękczał, wygładzał i koił skórę, przy regularnym stosowaniu wyraźnie minimalizował pory. Fantastyczny! 💙

Herbal Care Kąpiel Odprężająca Lawenda z mleczkiem Waniliowym 500 ml - kąpieli z użyciem tego płynu była naprawdę nadzwyczajnie przyjemnym i relaksującym przeżyciem :) Uwielbiam zapach lawendy, a połączenie jej surowości ze słodyczą mleczka waniliowego, to strzał w 10! Cudowny zapach, który przyjemnie koił poszargane nerwy i uspokajał - w asyście gorącej wody i puszystej, białej pianki dawał relaks nie z tej ziemi. Do ponownego kupienie jak nic!  💙

CleanHands Odświeżające Mydło do rąk o działaniu antybakteryjnym Owoce Tropikalne 250 ml - całkiem przyjemne mydło, choć niczym specjalnym się nie wyróżnia wśród innych. Zapach przyjemny, ale bardzo ulotny, lekko wyczuwalny podczas stosowania, szybko znikający tuż po nim. Nie wysuszało skóry rąk, nie podrażniało, ale też nie nawilżało - delikatnie się pieniło, łatwo się spłukiwało, nie oferując żadnej wyczuwalnej warstewki. Ręce po użyciu tego mydła były dobrze oczyszczone i odświeżone, pozbawione nieprzyjemnych zapachów. Poprawne, niedrogie, dosyć wydajne, co więcej, można kupić go w uzupełniaczu, w jeszcze lepszej ofercie cenowej 👌

SKIN79 Hot Pink Collection, Super Plus BB Cream Triple Functions 3-funkcjonalny krem na dzień 40 g - to moje drugie opakowanie, ale z pewnością nie ostatnie! Uwielbiam jego tonację, efekt, który oferuje mojej skórze, a jednocześnie działanie. Upiększa i pielęgnuje, wyrównuje koloryt, kryjąc drobne niedoskonałości i zaczerwienienia. Dodatkowo świetnie nawilża, ujędrnia, minimalizuje widoczność porów, wygładza i daje efekt " świetlistej cery ". Właśnie dzięki takim produktom jak on, nie muszę używać podkładów :) Jest bardzo, bardzo wydajny! No i piękny!  💙

Tołpa GREEN Regeneracja Krem nawilżający do stóp 75 ml  - pięknie pachnący krem do stóp na bazie ekstraktu z nasion lnu, ekstraktu z kwiatów jaśminu i gliceryny. Ma lekką aczkolwiek odżywczą konsystencje, nie jest wodnisty, ani zbyt gęsty. Przyjemnie się rozprowadza i natychmiastowo się wchłania, wyraźnie wygładza, zmiękcza i uelastycznia skórę stóp. Skutecznie niweluje suchość, szorstkość i uczucie zmęczenia. Po wchłonięciu nie pozostawia po sobie żadnej wyczuwalnej warstewki, nie klei ani nie natłuszcza. Jak na taką pojemność - całkiem wydajny. Polubiłam go bardzo! 💙

La Roche-Posay Iso-Urea Wygładzająco-nawilżające Mleczko do ciała z Wodą Termalną 400 ml - jeden z najlepszych produktów typu SOS dla skóry jaki znam! Dlatego, gdy kończy się jedno opakowanie, od razu kupuję kolejne, bowiem niezawodnie koi i łagodzi skórne podrażnienia, niweluje suchość, świąd, nieprzyjemne uczucie ściągnięcia. Gdy moja skóra potrzebuje głębokiej regeneracji i długotrwałej ochrony, sięgam po to właśnie " mleczko ". Mimo nazwy ( i lekkości ) jest bardzo odżywcze, działa szybko i stanowczo, niwelując wszelkie skórne " dolegliwości ". Subtelny, świeży aromat uprzyjemnia stosowanie i przez dłuższy czas utrzymuje się na ciele. 💙

Organique Calming Therapy Terapia Łagodząca z ekstraktem Aloesu Krem do twarzy 50 ml - lekki, naturalny krem o bogatym " wnętrzu ", kryjący w sobie między innymi ekstrakt z aloesu i borówki amerykańskiej, a także oleje naturalne. Pielęgnuje, nawilża, uelastycznia skórę, bardzo dobrze regeneruje i chroni ją. Zużyłam jedno opakowanie, a gdy jechaliśmy nad morze, postanowiłam uzupełnić kosmetyczkę w ten właśnie krem. Po słonecznych dniach spędzonych na plaży darował skórze niesamowite ukojenie i komfort nie z tej ziemi! Ostatki zużyłam w styczniu, a już tęsknie za jego działaniem i cudownym, świeżym, a zarazem otulającym zapachem. 💙

Nuori Ekskluzywny Odżywczy krem z Kwiatem białej herbaty 300 ml - najdroższy, a jednocześnie jeden z najlepszych produktów do pielęgnacji rąk jaki stosowałam! I najbardziej wydajny :) Tak duża pojemność i skuteczne działanie pozwalają cieszyć się pielęgnacją przez bardzo długi czas. Nie nudzi się, o nie! Piękny, naturalny, orzeźwiający zapach, przyjemna konsystencja i efekty, które oferuje, nie zostawiają miejsca na nude! Jest radość z każdej porcji kosmetyku. 💙

Biały Jeleń Hipoalergiczny Kremowy żel pod prysznic 250 ml - odnaleziony w ShinyBox`ie i zużyty z przyjemnością do samego dna. Wyznaczał się bardzo wysoką wydajnością, gęstą i kremową konsystencją oraz pięknym świeżym, orzeźwiającym zapachem. Delikatnie ale skutecznie mył skórę, nie powodował jej przesuszenia ani nie wywoływał podrażnień. Podczas stosowania wypełniał aromatem całą łazienkę, przez dłuższy czas pozostawał też na skórze. Skóra po użyciu tego żelu była miękka i delikatna w dotyku, lubię taki efekt. Niedrogi, przyjemny w stosowaniu, nie do zdarcia w zużywaniu - warto wypróbować, jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś :) 💙

Biały Jeleń Hipoalergiczny żel pod prysznic z Ekstraktem z Dziewanny i Rokitnika 250 ml - z tegoż samego źródła pochodzenia, czyli znaleziony w pudełku Shiny. Równie ciekawy pod względem zapachowym i fajny w działaniu, choć nie pobił delikatności Kremowego żelu, ale jako orzeźwiający, szczególnie po treningach, sprawdzał się fajnie ;) Żel o pomarańczowej, półpłynnej konsystencji  i zapachu orzeźwiających ziół. Dobrze się pienił, łatwo spłukiwał, nie wysuszał skóry. 👌

Mincer Pharma Vita-C Infusion N°625 Krem nawilżający do rąk 100 ml - jeden z najlepszych kremów, jakie stosowałam! Druga tubka zużyta, a opinia o jego właściwościach tylko się polepszyła. Fantastyczna konsystencja, cudowny, cytrusowy zapach, skuteczne i długotrwałe działanie plus wysoka wydajność. Pomaga zachować prawidłowy poziom nawilżenia moich rąk, zapobiegając ich wysuszeniu, zmniejsza podatność na podrażnienia, o co mi nie trudno, oraz zapewnia ogólny komfort, skórze i zmysłom - uwielbiam jego zapach! 💙

Evolve Organic Beauty Luksusowy Balsam do dłoni i ciała z Afrykańska Pomarańczą i Drewnem Cedrowym 250 ml - kosmetyk o przepięknym składzie, bardzo przyjemnym, pomarańczowo-cedrowym aromacie i skutecznym działaniu. Stosowałam do ciała i do pielęgnacji rąk, świetnie sobie radził z przesuszeniami, bardzo dobrze i wyraźnie nawilżał, regenerował i odżywiał skórę. Nie natłuszczał, nie kleił ani ni obciążał, lecz oferował skórze ukojenie, rozkoszne upojenie i komfort. Zapach balsamu na ciele długo o sobie przypominał, co w jego przypadku jest ogromnym atutem - uwielbiałam z nim zasypiać!  💙

Dr Irena Eris SPA Resort Fiji Odżywczy Balsam-nektar 200 ml - to była bardzo pachnąca, smakowita, egzotyczna pielęgnacja, której nigdy nie miałam za dość ;) Kosmetyk świetnie się rozprowadzał po skórze, dobrze się wchłaniał, choć nie od razu. Pozostawiał na skórze lekki ochronny film, który po pewnym czasie wnikał całkowicie. Ale nie kleił, nie natłuszczał, nie zapychał - dobrze pełnił rolę pielęgnacyjną i aromaterapeutyczną - zapach raju :) 💙

Sylveco Odżywcza pomadka z peelingiem 4,6 g - pojawiała się w denkach już nie raz i na tej oczywiście nie poprzestanę ;) Jest moją absolutną faworytką, jeśli chodzi o peeling(nację) ust :) Wyraźnie ostre, niewielkie, słodkie kryształki pozwalają na precyzyjne złuszczenie martwego naskórka, fajnie masują usta, czym poprawiają nie tylko ich wygląd, ale i ukrwawienie. Wtedy usta nabierają ładnego, różowego koloru, są miękkie, gładziutkie, odżywione, lekko powiększone. Prócz peelingu pomadka oferuje porządne nawilżenie, odżywienie i uelastycznienie skóry ust. Między innymi dzięki niej już nie pamiętam kiedy miałam spierzchnięte usta :) 💙

Garnier Mineral Invisible Black White Color Antyperspirant w kulce 50 ml - mimo zamiłowania do antyperspirantów Garniera`a, ta wersja zupełnie u mnie się nie sprawdziła. Owszem, ładnie pachnie, nie zostawia śladów na ubraniach, zapobiega powstawaniu plam po pocie, ale ... wcale nie zapełniał mi " suchych pach ", czułam wilgotność po każdym, nawet nieznacznym wysiłku. Co więcej, zupełnie nie oferował ochrony przed nieprzyjemnym zapachem potu, przy umiarkowanym wysiłku już " siebie czułam " - oł noł! Powtarzałam aplikacje dwu, a nawet trzykrotnie w ciągu dnia. Już mi się go odechciało... 👎

Dr. Pawpaw Original Balm Uniwersalny Balsam 25 ml - uniwersalny, to i był stosowany do wielu różnych zadań. Jak mąż mówi: " na pryszcze, rozstępy i popękane pięty " - rzeczywiście coś w tym jest :) Bezzapachowy, tłuściutki, tworzył swoistą ochronną powłoczkę, zapobiegającą przesuszeniu zarówno na skórze, jak i na końcówkach włosów. Nie stosowałam go w roli bazy pod makijaż ale w pielęgnacji ust, suchych miejsc ( łokcie, kolana ) i podrażnień na skórze był niezawodny! Do porządkowania brwi też fajnie się nadawał, ale moje już potrzebują " zagęszczenia ", dlatego polecam w tej opcji dziewczynom o gęstych, ciemnych brwiach  :) 💙

Dr Irena Eris Extreme Volume Mascara Tusz do rzęs Pogrubiający 10 ml - piękna szata, przyjemny zapach, zachwycająca szczoteczka i kruczoczarny tusz - wrażenie zrobiła na mnie niesamowite. Początkowo była trochę rzadka, dawała bardzo delikatny, naturalny efekt, ale nie sklejała rzęs. Gdy po dwóch tygodniach zaczęła gęstnieć, właściwości pogrubiające i wydłużające były już wyraźnie widoczne. Nie żeby spektakularne, ale ładne, poprawne. Nie kruszyła się, nie odbijała na powiekach, nie rozmazywała, mimo iż wodoodporną nie jest. Nie usztywniała rzęs, ale dawała piękną i wyraźną oprawę oczom, niestety dosyć krótkotrwale, po niespełna 2 miesiącach wychla, pozbawiając mnie radości... Szkoda. 👌

Farmona Tutti Frutti Brzoskwinia&Mango Rozświetlająca Mgiełka do ciała 200 ml - uwielbiam tę mgiełkę, dlatego przed wyjazdem nad morze nabyłam ponownie, aby móc się cieszyć subtelnie rozświetloną skórą. Zapach - marzenie, działanie - całkiem dobrze nawilża i zapewnia mojej normalnej skórze ochronę. Aplikacja - to tylko chwila, po spędzonym na plaży dniu pięknie uwydatniała opaleniznę, a przy okazji nie obciążała skóry. Kosztuje kilka złotych, a oferuje wiele przyjemności. Żegnam... do lata :) 💙

Purles 110 Soothing Elixir SensiSkin Garden Ceremony Łagodzący Eliksir do twarzy 30 ml - mój wielki faworyt od pierwszego i do ostatniego użycia! Bogata w cenne składniki odżywcze i nawilżające formuła kosmetyku zapewniała skuteczne działanie, nie obciążając, ani nie natłuszczając przy tym skóry. Wchłaniał się błyskawicznie, na długo zapewniając uczucie dogłębnego nawodnienia, odżywienia i komfortu. Przyjemny, subtelny zapach uprzyjemniał pielęgnacje, a wysoka wydajność sprawiła, że mogłam długo się nim cieszyć! 💙

Linda Mydło z ekstraktem z owoców Melon i Karambola oraz Pistacja i Kokos 100 g każde - skusiłam się na te piękne nazwy - czy można obok nich przejść obojętnie? W środku już ni było tak pięknie, aczkolwiek kolorowo :) Mydło jak mydło, ze śladową ilością zapachu, których nazwy " noszą ". Nie, nie, nie dla mnie! Już wolę tradycyjne, kremowe mydła Lindy :) 👎

Avon Mark Big & Style Pogrubiająco-modelujący Tusz do rzęs 10 ml - a z tym gagatkiem polubiłam się, świetnie u mnie się sprawdził. Początkowo był rzadki, nie powalał efektem, ale zapewniał widoczną obecność tuszu - wydłużał, nadawał czerni rzęsom, nie sklejał ich. Po tygodniu czy dwóch, gdy zaczął gęstnieć, było już tylko lepiej! I tak już pozostało. Szczoteczkę ma fajną, pokrywa tuszem nawet najdrobniejsze rzęsy. Długo mi służył - chętnie kupię ponownie :) 💙

AA Beauty Bar Maska Węglowa Oczyszczająca 8 ml - pierwszy raz używałam tej maseczki, ale powiem, że mi zaimponowała działaniem, dlatego chętnie sięgnę po nią znowu, Ma gęstą, kremowo-glinkową konsystencję, łatwo i równomiernie się rozprowadza, nie zasycha na skórze. Po aplikacji należy zostawić ją na skórze na 10 minut, po czym wmasować w skórę. To swoista maska i peeling w jednym, bowiem po spłukaniu jej cera jest tak gładka, czysta i promienna, niczym skóra dziecka! Świeży, przyjemny zapach dodatkowo uprzyjemnia zabieg maseczkowania - chcę więcej! 💙

L'Occitane Krem do rąk Pivoine Flora 30 ml - kremy do rąk, i nie tylko, L`Occitane uwielbiam za piękne zapachy, lekką konsystencję i dobre działanie. Ta wersja trafiła do mnie pierwszy raz, ale nie przypadła mi do gustu ze względu na dosyć specyficzny, sztuczny zapach. Działanie i efekty pielęgnacyjne są całkiem dobre, krem świetnie radzi sobie z ukojeniem i nawilżeniem mojej normalnej skóry, z przesuszoną jest gorzej, ale miewam ją w takim stanie naprawdę bardzo rzadko :)  👌

DENKO Grudzień 2017- Styczeń 2018 w minirecenzjach :)
No i dobrneliśmy do finiszu :) Zaległe zużycia rozliczone, teraz " zbieram " lutowe :)
Który z przedstawionych kosmetyków znasz, lubisz, stosujesz?
Miłego weekendu życzę :*