Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PharmaCF. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PharmaCF. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 marca 2015

Pożegnane w lutym 2015 - denko w minirecenzjach :)

Witajcie Słoneczka :)
Nie chce się kolejny raz powtarzać, pisząc o braku czasu, nieterminowości denkowych postów i t.p. Na brak czasu " chorujemy " ostatnio wszyscy, więc z pewnością zrozumiecie tak znaczące opóźnienie - czas jak woda płynie, niczym rwący potok zmiata na swej drodze wszystkie, a przynajmniej pewną cześć, naszych planów. Nie poddaje się, staram się, dążę do ich realizacji, małymi krokami do celu - stres niewskazany moje Drogie :)

Lutowe denko niczym szczególnym nie wyróżnia się od tych z poprzednich miesięcy - naprodukowałam trocha TEGO, nie powiem :)
Systematyczność się opłaca, myślę że z czasem, a raczej z jego biegiem, to szczególnie się doceni, co nie zmienia faktu, iż przygotowywanie denkowych postów, nawet pisanych w minirecenzjach, zajmuje mi sporo czasu.

Ale dla Was - WSZYSTKO! Wiem, że niektóre z Was denkowe posty darzą szczególną uwagą, moje " prywatne ", najukochańsze denkowe maniaczki, nie pozwalają o tym zapomnieć, motywując do działania i... też cierpliwie czekając na publikację :)
Dziękuję, za tego kopa w d... enkową motywację :)
No to lecimy po kolei! Jak zawsze - zrecenzowane produkty są podlinkowane.

L`Oreal Récital Préférence Odżywka Upiększająca Kolor - 54 ml, to odżywka, która zachwyca tak samo za każdym razem, mimo iż o farbie tak powiedzieć nie mogę. Ta pojemność wystarcza naprawdę na bardzo długo, już mała jej ilość, w ciągu kilku sekund tworzy z poplątanych włosów miękkie, gładkie i elastyczne kosmyki. Zastanawiam się, czemu marka nie wypuści tej odżywki jako osobnego produktu, wiem że ma ona wiele zwolenniczek :) No chyba że obawiają się zmniejszenia sprzedaży samych farb, które ostatnio mnie rozczarowały... Odżywka, w ich przypadku, ratuje sprawę.
Czy kupię ponownie - MOŻE... kupię tą farbę :)

Nivea Men Pure Impact Szampon łagodny do włosów normalnych - 400 ml, wiem, wiem że męski, ale uwielbiałam jego zapach, pełen świeżości, czystości oraz energii. Podbierałam mężowi dosyć często, więc muszę o nim wspomnieć. Szampon, prócz wspaniałego zapachu, bardzo dobrze oczyszcza włosy oraz skórę głowy, zauważyłam, że męskie szampony są mocniej działające od tych " naszych ". Mocno się pieni, a więc zyskuje na wydajności, niewiele go trzeba na jedno użycie. Włosy po nim aż piszczą z czystości, a co za tym idzie w moim przypadku? Stają się też nieco poplątane, ale odżywka czy maska jest w stanie to naprawić w kilka sekund :)
Czy kupię ponownie - MOŻE... mąż :)

L'Oreal Professional Series Expert Absolut Repair Cellular with Lactic Acid - 150 ml doskonałej odżywki do spłukiwania, mającej na celu zregenerować i poprawić kondycje włosów uwrażliwionych. Co też czyniła. Niesamowicie wydajny produkt, który w kilka sekund przywracał przesuszonym włosom piękny wygląd i zdrowy blask. Po każdym użyciu wyglądały jak tuż po wyjściu od fryzjera :) Sypkie, gładkie, dobrze nawilżone, nabłyszczone, nie puszyły się, ani nie elektryzowały. Z całej serii, szampon, odżywka i maska, została mi jedynie jeszcze ta ostatnia :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!

Balea Brazil Mango żel pod prysznic - 300 ml mega pachnącego żelu, który podczas używania oferował niesamowite doznania! Uwielbiam żele Balei, ten zdecydowanie należy do szczególnych ulubieńców, i też w nich gościł. Świetnie się pieni, dobrze oczyszcza skórę, nie powoduje przesuszenia ani podrażnienia - moja skóra go lubiła!
Czy kupię ponownie TAK!!!! jeśli jeszcze znajdę :)

Elfa Green Pharmacy Pianka do kąpieli Lotos i Jaśmin - 1000 ml, którą uraczyła mnie Żan usmiechnięteoczy, chciałam wypróbować i wypróbowałam. Może i rewelacji nie było, ale całkiem przyjemny kosmetyk, o bardzo miłym zapachu jaśminu, który uwielbiam. Dobrze się pienił, nie wysuszał ciała, a może nawet lekko go nawilżał, a także zmiękczał i tworzył delikatnym w dotyku. Z pewnością wrócę do niego za jakiś czas, pewnie zimą, gdy jaśmin nie kwitnie, ale obecnie wolę poznać inne wersje tej pianki :)
Czy kupię ponownie TAK

BeBeauty Spa Regenerująca sól do kąpieli Morska - 600 g, o tych solach, z Biedronki, już wiele się powiedziało, są świetne, ładnie pachnące i tanie - czy trzeba mówić coś więcej? Kupuję co jakiś czas i bardzo lubię! Morska ma piękny, świeży zapach.
Czy kupię ponownie TAK! 

Abacosun Strawberry Exfoliating Shower Gel - Truskawkowy pilingujący żel pod prysznic - 240 ml, to mój pierwszy żel peelingujacy o tak gęstej konsystencji, bardziej przypominający treściwą maskę do ciała, niżeli żel. Oczywiście ze względu na treściwość i dobre pienienie, wyznaczał się wysoką wydajnością. Zapach mnie nieco rozczarował, spodziewałam się naturalnej truskawki, żel pachnie... taką trocha chemiczną. Pestki truskawek, tak są prawdziwe, delikatnie masują skórę podczas mycia, olejek Monoi przyczynia się do nawilżenia, ładnie wygładza i zmiękcza skórę, tworząc ją nadzwyczajnie delikatną w dotyku. Spodobał mi się, mimo nie do końca idealnego zapachu... ;)
Czy kupię ponownie MOŻE...

PharmaCF Lovena Balsam do ciała nawilżająco-ujędrniający dla skóry wrażliwej z olejkiem Macadamia i witaminą E - 400 ml, zaskoczył swoim pięknym, świeżym lekko słodkawym zapachem oraz bardzo fajnym składem, jak za taką cenę ( 6 zł / 400 ml ). Początek składu to woda, alkohol tłuszczowy, masło Shea, Olej kokosowy, Olej makadamia, witamina E, gliceryna, potem emulgatory i trocha parabenów na końcu. Jeśli chodzi o działanie - świetnie się wchłania, bez pozostawiania warstewki, nie klei ani nie natłuszcza skóry. Nawilża, wygładza, zapewnia komfort, o właściwościach ujędrniających nie powiem, bo nie stosowałam go regularnie, ale przyznam, że jest to świetny kosmetyk w w bardzo niskiej cenie!!!
Czy kupię ponownie TAK!!!!

AA Sensitive Nature SPA Energetyzujące masło do ciała Limonka - 200 ml, jakoś nie przypadło mi do gustu, mimo iż zapach miało dosyć fajny, za to mąż go polubił, więc zużył resztę z wielką przyjemnością. Skład jest krótki i przyjazny, cena już trocha mniej ( ok. 50 zł / 200 ml ). Dobrze się rozprowadzało i wchłaniało, nie wałkowało się na skórze, choć delikatnie natłuszczało, ale po pewnym czasie wnikało całkowicie. Nie obciążało skóry, ani nie kleiło jej. Wydajność nie jest zbyt wysoka.
Czy kupię ponownie - NIE

Fresh&Natural Malinowe masło do ciała - 150 ml, pachniało po prostu obłędnie! Bardzo gęste, treściwe, zwarte, ale wcale nie obciążające skóry, nie kleiło jej, jedynie delikatnie natłuszczało, ale po pewnym czasie warstewka wchłaniała się całkowicie, pozostawiając skórę zadbaną i pięknie pachnącą.
Czy kupię ponownie TAK!!!!!

Garnier Miracle Cream 40+ Krem przeciwzmarszczkowy na dzień - 50 ml, okazał się ciekawą propozycją dla mojej niewymajającej skóry. Był świetną alternatywą dla podkładu, taki swoisty BB czy też CC o właściwościach nawilżających i wygładzających :) Uwielbiałam jego zapach i formę - biały krem, który pod wpływem tarcia zmieniał się w krem tonujący. Ładnie wyrównywał koloryt, dobrze nawilżał, nie podrażniał, ale natłuszczał i osiadał się czasami w porach, co mi mocno przeszkadzało...
Czy kupię ponownie - NIE!

yNs Medspa Infusion 02 Peptydowy Krem pod oczy - 15 ml, który powalił swoją wydajnością! Miałam wrażenie, i nadal w sumie mam, że jest go co najmniej 30 ml - nie do zdarcia :) Stosowałam go naprawdę długo, a końca nie było widać. Treściwa konsystencja nie pozwalała na nadmierne dawkowanie, bo wtedy czułam lekkie obciążenie skóry wokół oczu. Krem wyróżniał się od wszystkich tych, które stosowałam dotychczas, tak mocnego nawilżenia nie zapewniał żaden inny krem - czasem miałam wrażenie, że skóra w okolicy oczu jest ... mokra :) Dotykam - nie, patrzę w lustro - nie! A uczucie nawilżenia, dogłębnego nawodnienia, utrzymuje się przez cały dzień! Wart każdej złotówki...
Czy kupię ponownie TAK!

Ahava Time To Hydrate Active Moisture Gel Cream - Intensywnie nawilżający krem-żel - 50 ml, cudowny nawilżacz, który zapewnia wyraźne uczucie intensywnego nawodnienia skóry. W dodatku miał świetną, kremowo-żelową konsystencje i piękny, świeży zapach. Zawiera wodę z Morza Martwego, skwalen, sok z liści aloesu, mocznik, hydrolat z kiwi, ekstrakt z nasion lnu... fajnie się rozprowadzał, ale czasami powodował świecenie się skóry. Nie wiem dlaczego tak się działo, ale ten efekt jest dla mnie niepożądany.
Czy kupię ponownie MOŻE...

Ahava Skoncentrowany Osmoter z Morza Martwego do pielęgnacji okolic oczu - 15 ml, prawdziwego szczęścia! Uwielbiam! Jest moim absolutnym faworytem, jeśli chodzi o pielęgnację skóry wokół oczu - lekki, nieobciążający, błyskawicznie wchłaniający się i bardzo skutecznie działający! Skoncentrowana formuła serum sprawia, że już mała kropla idealnie pielęgnuje, nawilża, wygładza, lekko napina i nadaje blasku skórze wokół oczu. Wydajność bardzo, bardzo wysoka!
Czy kupię ponownie TAK!!!!!

Organique Eternal Gold, Golden Sugar Peeling - Złoty peeling cukrowy - 200 ml, tą linię uwielbiam od lat, nie tylko ze względu na cudowny zapach, ale również skuteczne działanie. Peeling idealnie dorównuje całej reszcie - świetnie sprawdził się na mojej skórze. Fajnie, ale bezinwazyjnie oczyszczał skórę i złuszczał martwy naskórek, wygładzał, lekko natłuszczał, zapewniając porządną porcje nawilżenia i odżywienia. Po użyciu go, masło lub balsam były już zbędne. Idealny kosmetyk wielozadaniowy, który rozpieszcza i pielęgnuje ciało oraz koi zmysły swym pięknym zapachem :)
Czy kupię ponownie TAK!!!

Clinique Clarifying Lotion 2 Płyn złuszczający twarzy, szyi i dekoltu - cera mieszana - 200 ml, kiedyś mocno mnie rozczarował, teraz zadziałał idealnie, czym zachęcił do ponownego używania. Świetnie sprawdza się na mojej mieszanej skórze, nie podrażniał, regulował proces wydzielania sebum, zwężał pory oraz przyczyniał się do znacznie lepszego wyglądu cery.
Czy kupię ponownie TAK!!!

Garnier Essentials Odświeżający tonik witaminowy do skóry normalnej i mieszanej - 200 ml, już kiedyś stosowałam ten tonik, ale chyba w starszej wersji, teraz ponownie sięgnęłam, bo gdy zabrakło w zapasach niezbędnika, którym dla mnie jest tonik, to wiem, że kupię go wszędzie, nawet w warzywniaku :) Żart z tym warzywniakiem, ale prawda jest taka, że produkty Garniera są łatwo dostępne :) Tonik świeżo pachnie, fajnie orzeźwia i pobudza skórę, odświeża i rewelacyjnie oczyszcza ją z pozostałości makijażu, masek, zabrudzeń, sebum... Nie obciąża, nie klei skóry, nie pozostawia na niej żadnej wyczuwalnej warstewki. Idealnie przygotowuje skórę do dalszej pielęgnacji. Cena przyjemna, wydajność jak najbardziej wysoka - lubię! I już stosuję inną wersję - ciekawska jestem :)
Czy kupię ponownie TAK!

Lierac Demaquillant Douceur Płyn micelarny do demakijażu - 50 ml, zakochałam się w jego zapachu, uwiódł mnie w pierwszej kolejności. Działaniem również nie zawiódł, dobrze oczyszczał, odświeżał, nie pozostawiał klejącej warstewki... Chce pełnowymiarową wersję!
Czy kupię ponownie TAK!!!

Apis Natural Cosmetics Aksamitny Balsam odżywczy do rąk z minerałami z Morza Martwego i olejkiem migdałowym - 100 ml, fajny kosmetyk, o naturalnym składzie, który pielęgnuje skórę rąk, a jednocześnie zapewnia jej długotrwałą ochronę. Polubiłam się z nim, więc z pewnością jeszcze u mnie zagości nie raz ;)
Czy kupię ponownie TAK

Eveline Aksamitne Dłonie Wygładzająco-nawilżający eliksir do rąk i paznokci - 100 ml, działanie tego eliksiru jest warte uwagi, ponieważ świetnie regeneruje, wygładza i chroni delikatną skórę rąk. Ale zapachem wcale mnie nie porwał, dodatkowo wnerwia lekko klejący film, który ów eliksir oferuje. Więc raczej do niego nie wrócę, mimo iż jest łatwo dostępny i niedrogi.
Czy kupię ponownie - NIE!

Torf Corporation Blanchette B. Natural Care Foot Cream - Wygładzający krem do stóp - 100 ml, zakupiony " przy okazji " w Kauflandzie. Producent kosmetyków Tołpa oferuje całkiem fajny, orzeźwiający krem za kilka złotych. Pachnie miętą, dobrze nawilża, wygładza, delikatnie koi zmęczone stopy. Nigdy wcześniej nie stosowałam, ale przy kolejnej okazji chętnie włożę do koszyczka ponownie - na ciepłe, letnie dni zaoferuje nutę orzeźwienia stopkom :)
Czy kupię ponownie TAK

Maybelline Volum Express Turbo Boost Tusz pogrubiający, wydłużający i podkręcający - 10 ml, nie miałam szczęścia nim się nacieszyć... Kupiłam w Rossmannie, na szybko, a w domu zauważyłam, że nie był " pierwszej świeżości :) Był już na pół wyschnięty, służył tylko przez dwa tygodnie i koniec... Nie wiem, co o nim myśleć, nie mogę w takiej sytuacji określić jego walorów czy też wad.
Czy kupię ponownie MOŻE...

Powrót do Natury 100% Naturalne mydło z borowiną - 100 g, dla mnie, wielbicielki naturalnych mydeł, okazało się świetnym odkryciem. Nigdy nie słyszałam o tej firmie, a po zużyciu tego okazu chcę pogłębić wiedzę :) Fajnie oczyszczało, delikatnie pachniało, nie podrażniało, wyróżniało się bardzo wysoką wydajnością - należy do gatunku twardych mydeł.
Czy kupię ponownie TAK

NIVEA Lemongrass & Oil creme soap - Kremowe mydło w kostce - 100 g, jakoś tak mnie naszło... ale powiem, że zapach tego mydła był obłędny! Uwielbiam orzeźwiające nuty, zwłaszcza trawy cytrynowej. Pięknie pieniło się, dając kremową, miękką piankę, myło, nie podrażniało, fajnie pachniało...
Czy kupię ponownie TAK

Cleanic chusteczki do higieny intymnej u mnie już raczej nie zagoszczą, natomiast po Płatki kosmetyczne w maxi rozmiarze bardzo chętnie sięgnę - idealne do zmywania masek lub resztek po nich.
Próbaski - nie będę opisywać, sami widzicie, co i jak, a od siebie powiem, że chciałabym zapoznać się z wersjami pełnowymiarowymi - odbiór pozytywny :)

I to wszystko moje Drogie :)
Znacie któreś z tych kosmetyków?
Lubicie, stosujecie, jak je oceniacie?
Miłego wieczoru Wam życzę :)

                                 

niedziela, 14 września 2014

Pożegnane w sierpniu - denko w minirecenzjach :)

Witajcie Słoneczka :)
Tak, wiem, wiem, jestem ostatnią osobą, która do tej pory jeszcze nie " rozliczyła się " z zużyć sierpniowych :) Mamy już prawie połowę wrześnie ( jak ten czas leci! ), a projekt denkowy jest ciągle przesuwany " na później ". No ale lepiej późno niż wcale - zabrałam się wczoraj za fotografowanie i oto jest! Zapraszam na denko sierpnia :)

Oto moja gromadka kosmetyków zużytych w sierpniu :)
Mimo iż publikacja zawsze wypada na kolejny miesiąc, data oczywiście też jest zmienna, kosmetyki które pokazuje w denkach spotkały swój koniec od 1 do końca minionego miesiąca, ani dnia później! :) Pakuję je do osobnego pudełka i grzecznie czekają na swój czas, a torba denkowa zapełnia się już nowymi pustakami.
Jeśli jesteście ciekawe, co zużyłam lub wyrzuciłam w sierpniu, zapraszam do oglądania i czytania :)

NIVEA Fresh Energy Szampon do Włosów Przetłuszczających się - 400 ml, prócz płynnej keratyny i ekstraktu z melisy zawiera oczywiście SLS`y, ale i tak uwielbiam wszystkie włosowe produkty tej marki, za dobre działanie i fajne zapachy. Szampon ma prerzoczystą, półpłynną konsystencję, bardzo mocno się pieni, skutecznie myje włosy i oczyszcza skórę głowy. Po użyciu go włosy aż piszczą z czystości, choć też są poplątane, używam więc odżywki, bo inaczej nie rozczesałabym.  Pachnie bardzo ładnie! Aromat melisy cytrynowej jest bardzo naturalny, uprzyjemniał mi stosowanie tego szamponu. Produkt nie uczulił ani nie podrażnił - lubię :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!

Joanna Color Naturia Farba do włosów - 212 Szlachetna perła - 2 szt. bardzo lubię farbować włosy tym odcieniem, czasami ją mieszam z innymi, w sierpniu użyłam solo i jestem zadowolona z efektów. Bezproblemowa w użyciu, nie uczula, nie podrażnia skóry głowy, nie wysusza moich włosów, a kolor wychodzi taki jak na wzorniku :) Co prawda stosunkowo szybko wypłukuje się, ale niewiele kosztuje, więc sięgam po nią raz w miesiącu. Nazwa podlinkowana, pisałam już o niej.
Czy kupię ponownie - TAK!

SVR Chronolys Contour Des Yeux - Krem do skóry wokół oczu Kontur oczu - 15 ml, nie przypadł mi do gustu. Może przez to, że miałam według niego zbyt wysokie wymagania? Ale jeśli jest taka obietnica, to musi ją spełniać! Krem ma za zadanie pielęgnować okolicy oczu,  ujędrniać, nadawać blasku, redukować cienie oraz worki pod oczami, a co robił? Właściwie nic nadzwyczajnego - dobrze nawilżał, nie obciążał, nie zapychał, ale w żadnym stopniu nie ujędrniał ani nie przyczyniał się zniwelowania cieni pod oczami, które są moim utrapieniem. Zapach dosyć specyficzny, nie każdej przypadnie do gustu. Przyjemny, ale tylko tyle :)
Czy kupię ponownie - NIE

Ahava Active Deadsea Minerals Time To Clear Facial Mud Exfoliator - 100 ml, peeling do twarzy z błotem morza martwego, który za każdym razem stawał na wysokości zadania. Niezależnie od tego, czy miałam skórę przetłuszczającą się, czy była ona przewrażliwiona - działał bez zarzutu. Zatopione w kremowej konsystencji ostre drobinki świetnie oczyszczały twarz, szyję i dekolt, zapewniając gładkość, miękkość i delikatność skórze. Przyjemny zapach uprzyjemniał stosowanie. Używałam jako peelingu i jako maski, odkryłam, że zostawiając go na 10 min. na twarzy, po tym jak wypeelinguję skórę, zapewnia jeszcze lepsze efekty - skóra staje się jędrniejsza i pełna zdrowego blasku. Wydajność bardzo wysoka, wart swojej ceny, bez dwóch zdań - uwielbiam! Link do recenzji w nazwie.
Czy kupię ponownie - TAK!!!

The Body Shop Wild Argan Oil Masło do ciała - 50 ml, o tym masełku z pewnością już wiele czytaliście, u mnie też ( link do recenzji w nazwie ). Zużyłam go, ale nie było łatwo, ponieważ nie do końca u mnie sprawdza się. Konsystencja fajna, olej arganowy daleko w składzie, zapach też mogę przeboleć, ale rolowania na skórze - już nie, nie cierpię tego! Na stopach nie wałkowało się, dobrze odżywiało skórę i nawilżało. Znam wiele lepszych i o wiele tańszych odpowiedników.
Czy kupię ponownie - NIE

PharmaCF Cztery Pory Roku Masło do twarzy i ciała Owoce leśne & masło Shea - 150 ml, skusiło mnie piękną nazwą i owocową szatą graficzną, na szczęście zapach rzeczywiście w pełni oddaje to, co widzą nasze oczy. Pachnie obłędnie - owocami z delikatną nutą czegoś słodkiego. Gdyby ktoś mi dał go powąchać z zamkniętymi oczami, stwierdziłabym, że jest to aromat musu owocowego - ale cudny! Konsystencja masła nie jest zbyt gęsta, jest z rodzaju tych mniej zwartych, ale działanie jak najbardziej rewelacyjne. Doskonale rozprowadza się, szybko się wchłania, nie natłuszcza ani nie klei skóry, nie roluje się - używałam go jedynie na ciało. Świetnie nawilża, wygładza i aromatyzuje skórę, zapach pozostaje na niej przez dłuższy czas, a potem stopniowo ulatnia się. Masło zawiera glicerynę, olej winogronowy i masło shea, na początku składu, w połowie mamy naturalne ekstrakty owocowe ( malinowy, borówkowy, czereśniowy ), na końcu jednak nie zabrakło parabenów i EDTA. Masło nie spowodowało żadnych skutków " ubocznych ", poszukuję kolejnego opakowania, z pewnością zagości u mnie jeszcze nie raz!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!

Dr Beta Oliwka Ti Love do masażu ujędrniającego z olejkiem ylang-ylang i kolendrowym - 150 ml, którą bardzo lubię, o czym świadczy już trzecie opakowanie ;) Oczywiście nie używam go regularnie, ale na wieczór we dwoje połączony z masażem - jak najbardziej. Olejek bardzo ładnie pachnie, a jego zapach długo utrzymuje się na skórze, co mnie cieszy. Nie wnika w skórę błyskawicznie, co pozwala na długie chwile celebrowania się masażem, ale później wnika w skórę bez reszty, nie oferując tłustej ani klejącej warstewki. Absolutny ulubieniec chłodnych, długich wieczorów.
Jedyne zastrzeżenie mam do buteleczki - nie jest wygodna, olejek podczas użycia często po niej ocieka, i mimo czyszczenia po każdym stosowaniu, przy dłuższym użytkowaniu wygląda nieestetycznie. Na szczęście mają też butelkę o większej pojemności Z POMPKĄ! I to właśnie na nią poluję :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Ziaja Maziajki Mydło do kąpieli Bąbelkowa Cola - 500 ml, wiem, że wiek mam już dawnoooo nie dziecięcy, ale uwielbiam zapachy Maziajków i nic na to nie poradzę ;) Nawet sama chemia w składzie mnie nie odstrasza, dlatego dawkuję tą przyjemność bardzo oszczędnie, choć krzywdy skórze nie robi, nie wysusza ani nie uczula. Dzieciom czasami też pozwalam zanurzyć się w jej rozkosznym zapachu. Cola pachnie obłędnie, bardzo... colowo :) Mydło wytwarza dużo puszystej piany, co mnie wcale nie dziwi przy takim składzie, zmiękcza wodę i skórę też.
Czy kupię ponownie - TAK!

Abacosun Brazil Spa Antycellulitowy Żel Pod Prysznic - 250 ml, cudowny żel o pół gęstej konsystencji i miodowym kolorze. Świetnie rozprowadza się po skórze, zarówno dłońmi jak i za pomocą myjki. Dobrze się pieni, mimo iż nie zawiera SLS`ów, lecz delikatne substancje myjące i cały szereg naturalnych olejków i ekstraktów roślinnych. Zapach jest cudowny, wakacyjny, soczysty, owocowo słodki, przywołujący na myśl słoneczne wakacje na tropikalnych wyspach :) Niestety na skórze utrzymuje się krótko. Żel nie podrażnia, nie uczula, ani nie wysusza skóry, ładnie ją wygładza, pozostawiając świeżą i czystą. Wydajność wysoka!
Czy kupię ponownie - TAK!!!

MiloMill Black Orchid perfumowane mydło o zapachu Czarnej Orchidei - 100 g, to mydełko które mnie zachwyciło i spowodowało, że zapragnęłam poznać więcej jego odmian. Piękny zapach uprzyjemniał stosowanie i pobudzał zmysły, kremowa pianka cudownie oczyszczała skórę nie powodując przesuszenia, wydajnością też zaskakuje, a wygląda niczym dzieło sztuki - link do recenzji w nazwie.
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Organique Shea butter Salt peeling Bamboo Peeling solny do ciała - 200 g, który bardzo przypadł mi do gustu, mimo iż za solnymi peelingami nie przepadam. Bardzo dobrze złuszczał martwy naskórek, wygładzając i delikatnie ujędrniając skórę, a przy tym pozostawiał na jej powierzchni oleisty film, który zapewniał długotrwałą ochronę. Po użyciu tego peelingu nie musiałam używać żadnych mazideł do ciała, bowiem skóra była świetnie nawilżona, wygładzona, odżywiona i zregenerowana. Zapach świeży, energetyzujący, nieco męski, ale spodobał mi się - na długo, na bardzo długo pozostawał na skórze :) Więcej o nim przeczytacie w minirecenzji czerwcowego ShinyBox`a - link w nazwie.
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Dove Invisible Dry 100 Colours - 100 ml, pochodzący, jak powyższy peeling, z czerwcowego Shiny Box`a. Nie zaskoczył mnie czymś szczególnym, ani nie przebił ulubionych Garnier`ów. Taki sobie, jeśli chodzi o skuteczną ochronę - przy niższych temperaturach i " spokojnych " dniach działa wystarczająco dobrze, przy intensywnych - nie daje rady. Zapach ładny, delikatny, pudrowy, opakowanie też mi się spodobało, nie zostawia śladów na ubraniach, ale podsumowując to wszystko nie wiem, czy wrócę do niego...
Czy kupię ponownie - MOŻE...

L`Occitane en Provence Kremy do rąk Czerwona WiśniaDzienny Kwiat Vitória-Régia oraz Delice des Fruits - po 30 ml każdy. Moje cudowne rarytaski, które nie tylko dobrze pielęgnowały skórę, ale także bosko pachniały. Każdy jest fajny na swój sposób. Wiśniowy traktowałam jako " biżuteryjny " - lekki, nietłusty, a drobinki w nim zawarte pięknie rozświetlały skórę, Vitoria świeżo pachniał i dobrze nawilżał, na długo pozostawiając uczucie komfortu, natomiast Delice był bardziej treściwy, doskonale regenerował, nawilżam i odżywiał skórę, a przy tym czarował zapachem wprost z prowansalskiej cukierni - mmm, cudooo. Każda nazwa, prócz Delice, podlinkowana - klikać i czytać!
Czy kupię ponownie - TAK - Wiśnia/Vitoria /NIE - Delice -limitówka

Shefoot Krem odżywczy do paznokci i suchej skóry stóp - 75 ml, jest zupełnie inny niż te, do których przyzwyczaiłam się :) Gęsta, kremowa konsystencja z pewnością wyróżnia go z tłumu produktów do stóp, które zazwyczaj mają lekkie konsystencje. Ładny, przyjemnie słodkawy zapach również jest pozytywną cechą tego produktu, uprzyjemnia stosowanie i na długo pozostaje na stopach. Choć może powiecie, kto by tam je wąchał... ale jednak! Przyjemnie jest czuć piękny zapach na wszystkich częściach swojego ciała, a także w powietrzu :) Działanie jak najbardziej mi odpowiada, krem dobrze nawilża, zmiękcza i wygładza skórę stóp, na długo zapewniając im komfort. Czuję jego działanie nawet na drugi dzień. Szybko wnika, pozostawiając na stopach lekki ( nietłusty!) film ochronny. Oddziaływania na paznokcie jakiegoś szczególnego nie zauważyłam, ale z pewnością przyczynia się do ich dobrej kondycji. Ciesze się, że zaopatrzyłam się w całą linię, przede mną kolejne cudowności do odkrycia :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Seche Vite Dry Fast Top Coat Utwardzacz do lakieru - 3,6 ml, i taka pojemność u mnie sprawdza się najlepiej :) Zawsze zdążę zużyć przed tym jak zgęstnieje, po co inwestować w rozcieńczacz, który podobno pogarsza nieco jakość utwardzacza, wnioskuję z tego co czytałam na blogach. Seche Vite uwielbiam za wspaniały, żelowy efekt na paznokciach - każdy lakier pod nim wygląda bajecznie! Seche Vite nie lubię za kaprysy, potrafi bowiem w kilka sekund spaprać manicure ściągając lakier i... wszystko trzeba powtarzać od nowa. Nie zawsze i nie ze wszystkimi lakierami współpracuje, ale jak już się uda, to paznokcie wyglądają bosko i perfekcyjnie przez dłuższy czas. Taki cudak :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Avon Ultra Colour lip crayon Sweetly Pink - 3 g, totalna porażka, różowy koszmar, najgorszy kosmetyk wszech czasów! Próbowałam różnych opcji miksowania, niestety nie współpracuje z żadnym naustnym mazidełkiem, nie da się jej zużyć i już, więc wyrzucam... Link do recenzji w tytule - tam więcej żali :)
Malibu Lime - też jakiś taki potworek, nie wiem skąd ją mam, chyba z rozdania, ale nie jestem pewna, w każdym bądź razie pachnie sztucznie, nieco limonkowo, przypomina wazelinę, ale nic ustom, prócz klejącej warstewki, nie oferuje - do kosza!
Essence Stay Matte Lip Cream 01 Velvet rose - 6 ml, lubiłam ją bardzo, fajnie zachowywała się na ustach, nadając delikatnego koloru, nie wysuszała, nie rolowała się, nie zbierała w liniach i kącikach ust i pięknie pachniała :) Niestety termin ważności jest krótki, nie jestem w stanie zużyć tego produktu w 6 miesięcy, nawet używając jedynie jej, a później już się nie nadaje - ściąga usta, wysusza, roluje się... działanie odwrotne - błeeee ;)
Czy kupię ponownie - 3 x NIE!

Dax Cosmetics, Cashmere, Eyeshadow Base Utrwalająca baza pod cienie do powiek - 7 g, całkiem fajna, ale niczym nie wyróżniająca się wśród reszty, miała dosyć oporną konsystencje, choć cienie utrzymywała bez zarzutu - przeterminowała się, czas do kosza.
Odżywka Upiększająca Kolor L`Oreal Preference - dodatek do farby, ale wystarcza jej nawet na 8, a nie 6 zastosowań. Absolutnie fantastyczna, już mała porcja nadaje włosom sypkość, blask i sprawia, że rozczesują się w sekundę - szczotka sunie jak po masłu. Ale jest dostępna tylko z farbą - recenzja w nazwie.
Czy kupię ponownie - NIE

Garść miniaturek różnej maści :) 
SVR kremy do twarzy chyba byłyby dobre dla mojej skóry, ale nie udało mi się stwierdzić tego w 100% po takiej ilości, może zaryzykuję i wypróbuję w pełnej pojemności.
Bioderma Photoderm Max natłuszcza moją mieszaną skórę, więc odpada na dłuższą metę, w sumie to wszystkie wysokie filtry mnie natłuszczają, szukam ideału :)
Etre Belle maska kolagenowa dobrze się sprawdziła, ale nie zachwyciła, za tak wysoką cenę zdecydowanie wolę lepszy i bardziej przyjazny składowo produkt, ta nie rozpieszcza skóry.
YSL Teint Radiance podkład początkowo zapowiadał się świetnie, lekki, przyjemny w aplikacji, megaaaa wydajny! nie mogłam tego maleństwa zużyć nawet w 2 tygodnie! ale niestety po 2-3 godzinach moja skóra ocieka sebum i świeciła się tak, że nawet puder nie był w stanie ujarzmić tego " olśniewającego "efektu.
Madara Cosmetics Deco Face fluid tonujący którego nie byłam w stanie nawet wypróbować, bo... był przeterminowany.
Sekret Piękna Khalida perfumy w kremie spodobały mi się ze względu na zapach, ale konsystencją już nie, ponieważ bazą jest gęste masło shea, nie uczula skóry, ale delikatnie ją natłuszcza, zapach dzięki temu utrzymuje się bardzo długo. Jednak wolę tradycyjne perfumy :)
Czy kupię ponownie - SVR MOŻE... i 5 x NIE

Garść różności i próbek
Lagenko Pure Gold Mask - Maska kolagenowa z nanozłotem - uwielbiam te maski! Są fantastyczne, mimo iż obchodzić się z nimi trzeba bardzo delikatnie, szczególnie są wrażliwe na ostre paznokcie - pękają. Ostatnia sztuka pożegnana ze smutkiem, ale z pewnością do niej jeszcze wrócę. Link do recenzji w nazwie. TAK!!!!
Jardins de Provence Fizzing Bath Bomb Musująca kula do kąpieli Herbaciana - przyjemna, pięknie pachnąca i z pływającymi liśćmi herbaty w wannie :) Nie przeszkadzało mi to, bo doznania oferowała wspaniałe ;) TAK!
Organique Glicerynowe mydło Beżowy Motyl - pachnące miodem i mlekiem, delikatnie pieniło się i dobrze myło skórę ciała, nie oferując przesuszenia. TAK!
Carea Bawełniane płatki kosmetyczne - delikatne, miękkie, średnio chłonne, ale nie rozwarstwiające się - tanie i dobre :) TAK!
Próbaski: SVR Hydracid C20 - jakieś nieporozumienie! Bardzo płynna ciecz o niezidentyfikowanym zapachu, przelewająca się przez palce i trudna do zaaplikowania na skórę, zastanawiałam się nad zakupem pełnowymiarowego, ale zdecydowanie nie dla mnie. Jak dobzre że są próbki, dzięki nim można oszczędzić nerwy i kasę - naprawdę! NIE
Sibel Argan Fluid - sporo miałam jego próbek, to już ostatnia, ale wiem, że zakupię pełnowymiarowe opakowanie tego cuda. Serum do włosów o pięknym zapachu i lekkiej, nieobciążającej konsystencji, które nadaje blasku, odżywia i pielęgnuje kosmyki. Sądząc po próbkach, zużywa się bardzo powoli, a więc pełnowymiarowa buteleczka ( z pompką )  wystarczy na długo! TAK!!!
Proto - col Microdermabrasion - niestety do kosza, uszkodzona, a więc nie do użycia.

Jak Wam podoba się moje denko?
Znacie któreś z tych produktów?
Jakie macie zdanie na ich temat?
Miłej niedzieli Kochane :)
                                                                                         

czwartek, 14 sierpnia 2014

Pożegnane w lipcu - denko w minirecenzjach :)

Witajcie Słoneczka,
Uwielbiam długie weekendy, i to bardzo, bo te dwa wolne dni zazwyczaj mi nie wystarczają by odpocząć i porządnie wyspać się, a szczególnie gdy sobota jest wypełniona sprzątaniem oraz innymi obowiązkami domowymi - trzy dni to już coś!
Już na wstępie życzę Wam udanego odpoczynku i słonecznej pogody ;)
Dziś w końcu zabrałam się za zdjęcia denka, czas leci, a lipiec jeszcze nie został rozliczony z zużytych kosmetyków - nieporządek!

Torba denkowa była wypełniona po brzegi, wiele kosmetyków, które stosowałam już od dłuższego czasu znalazły sobie w niej miejsce, a także te, które zużyłam w ekspresowym tempie - czasem bowiem lubię " degustować się " produktami, które bardzo lubię, czasami jednak działa to odwrotnie - kosmetyk jest świetny, zużywam więc w szybkim tempie - a jak jest u Was?
No to lecimy po kolei - szkoda czasu na gadanie, relaks czeka, przypomnę tylko, że recenzowane produkty mają podlinkowane nazwy, więc jeśli któryś z nich zaciekawi Was szczególnie - klikajcie i czytajcie ;)

Estee Lauder Idealist Even Skintone Illuminator - 50 ml, to bardzo dziwny kosmetyk, który raz mnie zachwycał, a po kilku tygodniach sprawiał, że nie chciało mi się po niego sięgać, odstawiałam więc, i tak dotrwaliśmy do samego końca, pisałam o nim, więc nie będę się powtarzać, ale nie będzie z tego miłości... wysoka cena, własne " humory " i silikon na początku składu skreślają go z mojej listy niezbędników, opakowanie przepiękne, ale nie o niego tutaj chodzi :)
Czy kupię ponownie - NIE!

Max Factor Podkład Facefinity All Day Flawless 3 in 1 - 30 ml, zapodział mi się gdzieś ten gagatek, już przeterminowany, ale na szczęście zostało go niewiele w buteleczce, lubiłam po niego sięgać, choć nie był ideałem, świetnie dopasowywał się do moje cery, wystarczająco dobrze krył niedoskonałości i zaczerwienienia, nie tworzył maski, nie zapychał - całkiem przyzwoity, więc nie wykluczam powrotu do niego :)
Czy kupię ponownie - MOŻE...

Dax Cosmetics, Perfecta No Problem, Antybakteryjny tonik matujący - 200 ml, wiem, że wiekowo to nie moja ranga, ale wygrałam go w rozdaniu blogowym, a takich kosmetyków nikomu nie oddaję :) stosuję sama, tak było i z tym tonikiem, zawiera on ekologiczny wyciąg z mango i kwasy salicylowe, ma za zadanie matować i oczyszczać skórę, odblokowywać pory oraz zapobiegać powstawaniu niedoskonałości, no cóż - typ skóry mój, ale nie zauważyłam by matował czy minimalizował widoczność porów, nic z tych rzeczy, tym nie mniej dobrze tonizował skórę i przygotowywał ja do dalszej pielęgnacji, zapach miał dosyć specyficzny, ale nie nieprzyjemny, wydajność wysoka, taki sobie, może na młodej skórze sprawdzi się o wiele lepiej, nie wiem... ;)
Czy kupię ponownie - NIE

Douglas XSmall Any Size Any Time Soft Cleansing Foam - 50 ml, delikatna pianka do mycia twarzy przeznaczona dla każdego rodzaju skóry przypadła mi do gustu, choć w piankach nie miłuję się, mam wrażenie niedomytej skóry po ich użyciu, ale nie tym razem, dobrze oczyszczała, przyjemnie pachniała i była szalenie wydajna, końca jej nie było :) Nie podrażniała skóry ani oczu, zmywałam nią także makijaż.
Yasumi Facial Toner - 50 ml, pisałam o nim w ostatnich ulubieńcach, zachwycił mnie swoim zapachem i działanie jak najbardziej mi odpowiada, był dosyć wydajny, bo ta pojemność wystarczyła mi na 3 tygodnie, planuje powrót, ale do pełnowymiarowego :)
Czy kupię ponownie - TAK!!! obydwa 

Torf Corporation Lovena Delikatny kremowy żel do mycia twarzy - 150 ml, przeznaczony do skóry suchej i wrażliwej, zawiera delikatny środek powierzchniowo czynny, a także ekstrakt z piwonii i d-pantenol, skład całkiem przyjemny, lecz na końcu nie zabrakło parabenów, ale nie spowodował u mnie żadnego uczulenia ani podrażnień, nie wysuszał skóry, dobrze pełnił swoją rolę i pięknie pachniał, wydajność średnia, ale cenowo jest bardzo przyjazny dla portfela ;)
Czy kupię ponownie - TAK!

L`Occitane en Provence Mydło perfumowane Neroli & Orchidea - 125 g, zużyłam z ogromną przyjemnością! Cudowny zapach, delikatna pianka, przyjemnie miękka i gładka skóra po użyciu subtelnie otulona jego aromatem... cud, miód! Wrócę do niego z pewnością jeszcze nie raz, w chłodne dni jego aromat pozytywnie wpłynie na samopoczucie :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!

Balea Young Nasch Katze - 250 ml, żel pod prysznic o pięknym, wiśniowym aromacie, producent zapach określa się jako " wiśniowy sad " mi osobiście pachnie bardziej wiśniowym słodkim jogurtem - przyjemniaczek, który darował prawdziwy relaks pod prysznicem, a przy tym dobrze oczyszczał skórę, nie podrażniał, nie wysuszał, niestety zapach nie utrzymywał się długo, jak to w żelach Balei, a szkoda... chcę więcej :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Joanna Naturia Body Nawilżający balsam do ciała z Algami morskimi - 500 g, duża butla przyjemności, jeśli chodzi o zapach - bardzo przypadł mi do gustu, jest świeży, lekki, morski, działaniem również nie zawiódł, dobrze nawilżał, wygładzał i uelastyczniał skórę, nie pozostawiał tłustej, ani klejącej warstewki, szybko wchłaniał się, nie podrażniał skóry, zawiera w swoim składzie mocznik, masło Shea i olej ze słodkich migdałów, ekstraktu z alg też oczywiście nie zabrakło. Efekt nawilżenia utrzymywał się dosyć długo, a cena, jak to u Joasi, tanio, a dobrze :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Pharmaceris S Sun Body Protect Hydrolipidowy łagodzący balsam ochronny do ciała SPF 50+ - 150 ml, towarzyszył mi od zeszłego lata, z wielką przyjemnością po niego sięgałam bo dobrze się rozprowadza, nie bieli skóry, wystarczająco szybko wchłania się nie pozostawiając tłustego filmu na skórze, ochronę zapewnia w 100%, nawet w ostrym słońcu, zapobiega uczuleniom słonecznym, powstawaniu przebarwień czy poparzeniom skóry i wydajność ma wysoką - bardzo polubiliśmy się :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!

Miraculum Ultra Slim Serum ujędrniająco - wypełniające do biustu - 150 ml, to jeden z najlepszych produktów tego typu, który stosowałam, bardzo przyjemnie pachnie, delikatnie perfumowane, świeże, kwiatowe, i nieźle działa, systematyczności w używaniu serum mi zabrakło, kiedy przypomniałam, wtedy stosowałam, ale i w ten sposób można było dostrzec, że skóra stała się bardziej elastyczna, gładsza, delikatnie ujędrniona, słowo " rzeźbi " to raczej chwyt marketingowy, bo już jak mamy takie piersi, a nie inne, nic nam je nie wyrzeźbi prócz chirurga plastycznego :) ale z pozostałymi pozycjami zgadzam się - tak właśnie jest, szczególnie przy systematycznym stosowaniu.
Czy kupię ponownie - TAK!!!

PharmaCF Lovena Emulsja do higieny intymnej z ekstraktem z Zielonej herbaty i prebiotykami - 500 ml, kupiłam ją bardziej z ciekawości, ostatnio produkty Lovena wzbudziły moją ciekawość estetyką opakowań oraz niedługimi i dosyć przyzwoitymi składami, w tej emulsji cudów nie ma, zawiera SLS, ale również ekstrakt z zielonej herbaty, prebiotyki, kwas mlekowy, glicerynę, xylitol i alantoinę - nie spowodowała podrażnienia, nie wysuszała, wręcz odwrotnie, zapewniała ukojenie i komfort, długotrwale odświeżała, dodam że zapach jest przyjemny, czuć w nim świeżość zielonej herbaty i delikatne nuty morskie. Opakowanie na plus, pompka bardzo ułatwiała stosowanie, a wydajność bardzo wysoka, to wszystko w cenie kilku złotych, nie pamiętam dokładnie, ale chyba ok. 6 zł :)
Czy kupię ponownie - TAK!

Yves Rocher Krem do rąk Czekolada & Pomarańcza- 75 ml, cudownie pachnący przyjemniaczek, który jednocześnie dobrze nawilżał i nie natłuszczał skóry, szybko wchłaniał się i zapewniał długotrwałe efekty. Chętnie po niego sięgnę, jeśli tylko jeszcze będzie dostępny w ofercie firmy, bo pochodzi z kolekcji limitowanej, na jesień taki zapach będzie idealnym umilaczem - mniam!
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Farmona system Professional Egzotyczny Pedicure SPA - Grejpfrutowy krem regenerujący do stóp - 500 ml, przeznaczony do salonów, ale w domowej pielęgnacji też sprawdza się fantastycznie, opakowanie, co prawda, wystarcza na wieki, ale dzięki wspaniałemu zapachowi oraz skutecznemu działaniu, wcale się nie nudzi, zresztą termin ważności ma bardzo długi, więc zawsze można go zastępować innymi produktami dla urozmaicenia - zużyliśmy z przyjemnością i chętnie zakupię taki krem, tylko w innym zapachu :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Nivea Hydro Care Nawilżający szampon do włosów z Ekstraktem z lilii wodnej i aloesem - 400 ml, Niveikowe szampony i odżywki są moimi ulubieńcami z drogeryjnych półek, każdy produkt, który stosowałam, świetnie się sprawdził, tak samo było i z tym szamponem. Delikatnie, ale porządnie oczyszcza skórę głowy i włosy, nie wysusza ich, nie powoduje swędzenia ani nie podrażnia, delikatnie wygładza kosmyki i ładnie je nabłyszcza. Dobrze pieni się, ale z łatwością spłukuje, zapach cudownie świeży, przyjemny, orzeźwiający - uprzyjemnia stosowanie.
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Noble Medica Pure Collagen - 2 opakowania po 100 tabletek, całkowicie naturalny suplement z największą dawką kolagenu z ryb morskich dodatkowo wzbogacony elastyną i antyoksydantami, kuracja trwała 50 dni, bo zalecana dawka dzienna to 4 tabletki, ale denkuję całą kurację, a w lipcu właśnie ją zakończyłam. Efekty bardzo mnie zadowoliły, niestety zapach nie należy do przyjemnych, ale da się wytrzymać, dla urody warto :)
Czy kupię ponownie - TAK

Bonne Bell Lip Smacker Fanta - 4 g, to moja najulubieńsza wersja, początkowo stosowałam nagminnie, potem już tylko " dla smaku ", bo nie mogłam w Biedronce dokupić, nie było ;( Wspaniale lekka, delikatna, pięknie nabłyszczała usta i delikatnie je nawilżała, efekt dosyć krótkotrwały, ale po taki smakołyk aż chce się sięgać jak najczęściej - smakuje jak fanta, nawet delikatnie musująco - serio! nie wiem jak one to robią... :) Opakowanie bardzo gadżeciarskie, przyjemne dla oka i wygodne w użyciu, małe, więc zmieści się nawet w kieszeni rurek - taki smakołyk warto mieć zawsze pod ręką :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!!
Sephora oraz winylowy Dor lakiery do paznokci - rozwarstwiły się, a więc czas do kosza, miętę Dor`a lubiłam, ładnie wyglądała na płytkach, choć nie był to lakier idealny, pisałam o nim, więc możecie zobaczyć, ale szybko mi się rozwarstwił, natomiast Sephorowy przetrwał kilka lat, kolor dziwaczny, więc sięgałam po niego bardzo rzadko - nie szkoda...
Czy kupię ponownie - NIE

I garść drobności - rozmaitości na koniec :)
Sekret Piękna Maseczka do cery problematycznej - dwie porcje, na dwa użycia, naturalna maska na bazie glinki i olei, fajnie działa, ale gorzej z aplikacją, przy pierwszej namęczyłam się, drugą nakładał mi Wojtas, nie szło to najlepiej, zwilżył więc dłonie i... bingo! poszło jak po maśle :) - TAK!
Sylveco próbki z ShinyBox - szczegóły w linku, nie przepadły mi do gustu kremy do twarzy, ale na ten do okolicy oczu mam ochotę, szampon też nieźle się spisał, może wypróbuję - NIE/TAK/MOŻE...
L`Occitane en Provence Mini kremy do rąk Migdał - uwielbiam je za zapach, za lekką konsystencje, za brak tłustej warstwy i dobre nawilżenie - TAK!!!
Klorane Pivoine de Chine kojący szampon  do wrażliwej skóry głowy - ma piękny zapach, delikatnie pieni się, dobrze oczyszcza skórę głowy i włosy, ale moje plącze, więc bez odżywki ani rusz, 4 mycia to za mało, by wystawiać werdykt, musiałabym poużywać na dłuższą metę - MOŻE..
SVR Lysalpha Woda micelarna - chętnie wypróbuję, ale z tej ilości nie udało mi się nic wywnioskować na jej temat - MOŻE...
Cashmir Beauty płatki kosmetyczne - takie sobie, miękkie, ale rozwarstwiają się, kupuję przy konieczności, bo mam do nich najbliżej ( w sklepie naprzeciwko ) :) - MOŻE...

I to już koniec moje Drogie :)
Znacie któryś z powyższych produktów?
Jakie macie o nich zdanie?
Udanego i pogodnego weekendu Wam życzę :)
                                                                                         

sobota, 10 maja 2014

Nowości kosmetyczne - kwiecień :)

Witajcie Słoneczka :)
A tak liczyłam, że weekend będzie pogodny... Rano obudziły mnie promienie słoneczne, ucieszyłam się - w końcu jest pogoda! Denko niesfotografowane, warunki do zdjęć nieprzyjazne, każdego dnia szaruga, dzisiejsze plany zdjęciowe też poszły do lamusa. Może jutro...
Dziś będzie zakupowo, pokażę Wam, co zakupiłam/otrzymałam w kwietniu, jesteście ciekawe moich " zdobyczy "?
Zapraszam :)


Kwiecień był miesiącem obfitym w promocje i kuszące oferty, ze wszystkich stron, jednak nie skorzystam z wszystkich darów losu, ani z promocji, bo wypełniam swoje półki i kosmetyczki tylko tym, na co mam zapotrzebowanie, obecnie jest to głównie pielęgnacja.
Nie lubię Akcji promocyjnych w sklepach, a zwłaszcza w Rossmannie, powodów jest wiele, głownie brak kontroli ze strony obsługi, co z kolei wiąże się z chamskim zachowaniem klientek/klientów - nie cierpię macanych kosmetyków, więc wolę korzystać z promocji w sklepach internetowych, nawet jak coś będzie nie tak z otrzymanym produktem, zwrócę go :)
W kwietniu kupowałam głównie w lubianych przeze mnie dyskontach - Biedronka i Netto żądzą :)


Balsamy i mleczko do ciała Lovena firmy PharmaCF, kojarzonej głównie z produktami Missy, Cztery Pory Roku, Venus, N 36 do stóp, kupione w Netto, ostatnio pielęgnacji ciała poświęcam znacznie więcej uwagi, skóra po zimie straciła swoją gładkość, jest przesuszona, podrażniona, poszarzała, te produkty zaciekawiły mnie swoim minimalistycznym, ale ładnym wyglądem, zapachem - każdy pachnie prześlicznie, i składem - masło Shea i olej Kokosowy na 3 i 4 pozycji składu, tuż po wodzie i emoliencie - ciekawa jestem działania ;)
Cenowo bardzo korzystny zakup - 5,99 zł / 400 ml


Masła do ciała Perfecta SPA od Dax Cosmetics jeszcze nigdy nie były w moim posiadaniu, znalezione w Netto Pomarańcza Antycellulitowe i Wygładzające Marcepan od razu wylądowały w naszym koszyczku :)
Marcepan już stosowałam kilka razy, niby fajne, ale roluje się - nie lubię, mam nadzieje, że Pomarańcza będzie lepsza :)
Opakowania oszukańcze, bo wyglądają na większe, niżeli w rzeczywistości są, z dołu dopiero można zauważyć, jakie są luki między otoczką z plastiku, a miejscem wypełnionym kosmetykiem, ale i tak cenowo się opłacało - 9,99 zł / 225 ml :)


Masło do twarzy i ciała Cztery Pory Roku, również od PharmaCF z Netto, przykuło moją uwagę swoim smakowicie wyglądającym opakowaniem - nie byłam w stanie się oprzeć :)
Oczywiście nie muszę mówić, że poszło w użycie jako pierwsze :)
Zapach cudowny, bardzo naturalny i przyjemny, działanie superowe, skład niezły, napiszę o nim recenzję, z pewnością :)
Opakowanie ma również "oszukańcze ", ale to w sumie nie ma znaczenia, bo sprawdziłam go przed zakupem - widziały gały co brały - 5, 49 zł / 150 ml.


Kremy do twarzy i ciała Natural Line SPA marki Verona też znalezione w Netto, skusiłam się na Kozie mleko & Wanilia oraz na Jedwab & Dzika Róża - jeszcze ich nie stosowałam, czekają w kolejce, mam nadzieje, że popiszą się, ale nawet jak nie, to nic straconego bowiem zapłaciłam za każde - 5,99 zł / 175 ml :)


Świece zapachowe LaRissa zawsze kupuję w Biedronce, i choć obecnie zapas domowy jest spory, gdy zobaczyłam je na promocji, " Wyprzedaż ostatnich sztuk ", kupiłam dwie w swoich ulubionych zapachach - Owoce Cytrusowe i  Owoce Leśne, oszczędzając przy tym 2 zł - zazwyczaj cena 5 zł, teraz były po 4 :)


Żel do golenia BIC Soleil Lady to mój ulubieniec od lat, Wojtas gdzieś go dorwał, więc źródła i ceny nie podam, bo nie wiem.
Świetnie się pieni, jest mega wydajny i pięknie pachnie :)


Gdy zobaczyłam w ofercie wysyłkowej Yves Rocher zapach Cherry Bloom, nie zastanawiałam się ani chwili, zapach z próbki mnie oczarował, więc czekałam na jego obecność w Polsce, i właśnie się zjawił!
Jest cudowny! Zamówiłam też żel pod prysznic Jardins du Monde Grapefruit , ale to do zestawu rozdaniowego, planuje zorganizować wkrótce takowe na Facebooku ;) W prezencie do zamówienia można było wybrać dowolny krem pod oczy z trzech propozycji, ja wybrałam krem pod oczy Riche Creme, otrzymałam także apaszkę i naszyjnik, dla moich małych dam idealne :)
I tak, za całe zamówienie zapłaciłam ... uwaga!... 63 zł ( razem z przesyłką! ) :)
Wodę toaletową kupiłam z rabatem - 50% - za 47 zł, żel -7, cena Gratisowego kremu - 92 zł - jak można nie kupować u nich??? :)


W ramach współpracy z firmą FUTOROSA wybrałam dla siebie zapach L`Eau Odyssey, oferowali co prawda, kolorówkę, ale nie jestem makijażystką, więc użytku z niej nie zrobiłabym należnego, marka zgodziła się na małe odstępstwo i tak perfumy od trzech tygodni umilają moje dni, wkrótce o nich napiszę ;)


A to mały bonusik - niekosmetyczny zakup, moja wymarzona latarenka, właśnie o takim stylu wykonania marzyłam, a przy okazji wiosennych porządków w ogródku były zakupy w Castoramie i jakże się zdziwiłam, gdy ją tam ujrzałam w otoczeniu metalowych " koleżanek " :)
Jest wykonana z drewna, " postarzana ", solidna i mocna, idealna dla dużych i szerokich świec, jak zarówno do malutkich podgrzewaczy :)
Pięknie prezentuje się w domu, służy też podczas biesiadowania na świeżym powietrzu - szeroka i dwie wąskie szybki piękne oddają światło - cudowna!
Muszę nabyć jeszcze kilka w tym stylu, ale mniejszych :)

I to by było na tyle Kochane :)
Coś znacie, lubicie, stosujecie?
Co u Was nowego przybyło w kwietniu?
Miłego weekendu Wam życzę i pogody, pogody słonecznej :***