Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nuty wodne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nuty wodne. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 maja 2014

Woda perfumowana L`Eau Odyssey Carlo Bossi - ciekawe odkrycie

Witajcie Słoneczka :)
Jak Wam mija upalny tydzień? Ja mam wrażenie, że lato już w pełni, wysokie temperatury sprzyjają leniuchowaniu i czerpaniu przyjemności z bycia poza domem, ale praca sama się nie zrobi, a tej akurat, w ostatnim czasie, jest aż w nadmiarze, dodatkowo mam wrażenie, że czas ostro przyśpieszył - u mnie leci błyskawicznie :)
Dziś podzielę się z Wami opinią o wodzie perfumowanej L`Eau Odyssey Carlo Bossi, którą wybrałam do testowania w ramach współpracy ze sklepem FUTUROSA.


Jak już pewnie wiecie, FUTOROSA każdego miesiąca wybiera blogerki do testowania swoich produktów, w marcu zostałam uhonorowana tym zaszczytem i mogłam wybrać dla siebie sporą ilość kolorówki i pędzli z ich oferty, nie jestem jednak na tyle dobra w makijażu, jak wielu z Was - patrząc na magiczne makijaże które tworzycie, uznałam, że nie podejmę się tego wyzwania, więc podziękowałam.
Jednak czekała mnie miła niespodzianka, mogłam wybrać dowolną wodę perfumowaną z oferty sklepu :)


O zapachach Carlo Bossi nigdy nie słyszałam, nie spotkałam się z ich recenzjami i opiniami, każda woda perfumowana tej firmy zapachowo jest zbliżona do znanych, drogich perfum - Dior, Cacharel, Armani...
Ciekawość moja wzięła górę i po dłuższych namysłach zdecydowałam się na L`Eau Odyssey, która, wedle producenta, jest zbliżona do zapachu L'Eau d'Issey Miyake - zapach ten miałam kilka lat temu, bardzo go lubiłam za świeżość, lekkość i niesamowitą trwałość.
Postanowiłam sprawdzić, czy te perfumy rzeczywiście mają ze sobą coś wspólnego?


W przypadku L`Eau Odyssey na próżno szukać wymyślnego opisu, na stronie sklepu znajdziemy to, co najważniejsze w zapachach - czyli nuty zapachowe i rodzaj zapachu.

Typ: Owocowo - Kwiatowy

Nuty zapachowe:
  • Nuta głowy: melon, fiołek, morskie nuty
  • Nuta serca: jaśmin, róża, konwalia
  • Nuta bazy: drewno, piżmo, korzenne akordy
Nuty zapachowe rzeczywiście są nieco zbliżone do Miyake, tyle że w tamtych przeważają nuty wodne, a w L`Eau Odyssey - nuty kwiatowe.



Przy wyborze perfum kieruje się nie tylko nutami zapachowymi, ale również szczegółową uwagę zwracam na flakon - uważam, że perfumy mają nie tylko ładnie pachnieć, lecz także cieszyć oko.
Woda perfumowana L`Eau Odyssey jest zamknięta w ślicznym, smukłym, prostokątnym flakonie, o pojemności 100 ml, wykonanym z grubego, matowego, lekko oszronionego szkła.
Subtelne, lekko posrebrzane napisy na flakonie dodają mu uroku i sprawiają, że wpada w oko :)
Na spodzie flakonu nie ma tłoczeń, lecz nalepka zawierająca wszystkie niezbędne, dla tego typu produktu, informacje - zawartość alkoholu, pojemność, termin ważności...


Flakon jest wykończony metalicznym atomizerem ze stali nierdzewnej - perfekcyjnie i solidnie wykonanym, otwór jest bardzo malutki, precyzyjnie rozpyla wodę, tworząc z niej delikatną mgiełkę, nie " pluje " kropelkami, nie zapycha się - zawsze wygląda nienagannie. Atomizer chodzi bez zarzutu, nie zacina się, cieniutka, długa rurka sięga aż do samego dna, nie będzie więc kłopotu z wydostaniem zapachu aż do ostatniej kropli :)
Metaliczny korek ładnie dopełnia całość, od wewnątrz jest wykończony plastikiem, dzięki czemu szczelnie przylega do flakonu, nie luzuje się w trakcie używania, solidnie chroni atomizer i też flakon przed potłuczeniem, lubię czasem chwytać perfumy za korek, niedobry nawyk, który nieraz niemal nie wprawił mnie o zawał serca :)
Woda jest zapakowana w tekturowe pudełko opatrzone hologramem, dodatkowo jest ono zafoliowane - dopracowane są wszystkie, nawet najdrobniejsze szczegóły.


Zapach, na pierwsze wrażenie, jest dosyć intensywny, ale wcale nie wyczuwa się w nim alkoholu!
Początkowo, tuż po rozpyleniu mgiełki, wybijają się kwiatowe nuty, wcale mi to nie przeszkadza, bo zostały bardzo ładnie skomponowane - fiołek, jaśmin, róża, konwalia... to nuty kwiatowe, które bardzo lubię w perfumach,  tutaj tworzą one spójny bukiet.
Po krótkiej chwili, gdy zapach nieco łagodnieje, wyłaniają się morskie, świeże nuty, kwiatowa woń nieco słabnie, najbardziej wyczuwam aromat konwalii, subtelny, delikatny, wiosenny - zapach nabiera zupełnie innego wymiaru i faktycznie zaczyna nieco przypominać L'Eau d'Issey Miyake.
Nuty drzewne, jak i melona, w bardzo delikatnym wydaniu, wyczuwam dopiero po ułożeniu się zapachu na skórze - tworzą świetne wykończenie i nadają aromatowi szlachetności.
Aromat L`Eau Odyssey na mojej skórze utrzymuje się dosyć dobrze, co prawda po kilku godzinach przestaję go wyczuwać, ale osoby z mojego bliskiego otoczenia mówią, że czują zapach - to dobra cecha :)
Woda toaletowa, mimo wysokiej zawartości alkoholu, nie powoduje u mnie podrażnienia, ani innych skórnych objawów niepożądanych.


Cena - 59,70 zł / 100 ml

Dostępność sklep FUTUROSA

Podsumowując...

Zapach L`Eau Odyssey bardzo mile mnie zaskoczył, nie podejrzewałam, że woda perfumowana z tego przedziału cenowego, może być tak wspaniała!
Lubię perfumy, wręcz jestem od nich uzależniona, często poszukuję nowych zapachów, które oferować mi będą wspaniałe doznania i doskonałe samopoczucie otulając swym cudownym zapachem, te z pewnością mogę zaliczyć do udanych.
Zapach tej wody jest naprawdę bardzo ładny i szlachetny, trwałość oceniam jako średnią, natomiast wydajność - ogromna! Flakon pięknie prezentuje się i nie sprawia kłopotów podczas stosowania - buteleczka nie ślizga się w rękach, korek solidnie przylega.
Jeśli poszukujecie ciekawych zapachów w niskich cenach, koniecznie zwróćcie uwagę na tą markę, a będziecie mile zaskoczeni, nie wiem jak sprawdzają się pozostałe aromaty, ale przyznam, że mam ochotę wypróbować kilka innych okazów ;)

Znacie zapachy Carlo Bossi?
Może polecicie mi swój ulubiony?
Udanego weekendu Wam życzę :*