Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maskara. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maskara. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 marca 2019

Mark Big & Phenomenal Volume Mascara - Pogrubiający tusz do rzęs od Avon

Gęste, pogrubione, wydłużone i doskonale rozdzielone rzęsy - czyż nie tego właśnie poszukujemy w tuszach do rzęs? Wraz z każdą, kolejną nowością oczekujemy coraz lepszych efektów połączonych z komfortem stosowania i noszenia. Niestety, nie zawsze nasze oczekiwania zostają spełnione przez producentów, ale się nie zniechęcamy, nie poddajemy, dalej szukamy, aż znajdziemy tę idealną dla naszych rzęsek maskarę ;)

Mark Big & Phenomenal Volume Mascara - Pogrubiający tusz do rzęs od Avon recenzja
Mark Big & Phenomenal Volume Mascara - Pogrubiający tusz do rzęs od Avon recenzja
Mark Big&Phenomenal Volume to najnowszy, pogrubiający tusz Avon`a z ekstraktem węgla, który nie tak dawno pojawił się na naszym rynku. Zachwyca nie tylko swą wyjątkową, neonową barwą ale i daleko idącymi obietnicami. " Fenomenalna objętość rzęs w 1 ruchu ", " Zrób niezapomniane wrażenie zabójczym spojrzeniem! ", " Nawet do 200% więcej objętości! " ... Robi wrażenie prawda? Ponieważ ciągle poszukuję ideału, jak również lubię poznawać nowe propozycje, z wielką chęcią zabrałam się za testowanie Big&Phenomenal Volume. A o tym, jak się u mnie sprawdził ten tusz, czy zaspokoił moje potrzeby, jakie ma plusy i minusy - przeczytasz niżej :)

Mark Big & Phenomenal Volume Mascara - Pogrubiający tusz do rzęs od Avon recenzja
Mark Big & Phenomenal Volume Mascara - od producenta 

Nareszcie jest - rewolucyjna szczoteczka, która w połączeniu z naszym najnowszym, pogrubiającym tuszem doda Twojemu spojrzeniu zabójczej mocy!
Już w jednej warstwie zwiększy objętość rzęs dzięki głębokim przestrzeniom między włoskami. Ich zwiększona elastyczność precyzyjniej rozdziela rzęsy i równomiernie pokrywa je tuszem od nasady aż po końce. Dodatkowo, specjalna końcówka szczoteczki dociera do dolnych rzęs, zapewniając dokładną aplikację. Tusz nie skleja się i nie pozostawia grudek. Wybierz jeden z dwóch dostępnych odcieni i ciesz się fenomenalną objętością swoich rzęs!

Mark Big & Phenomenal Volume Mascara - Pogrubiający tusz do rzęs od Avon
Tusz do rzęs Big&Phenomenal Volume:

Fenomenalna objętość i laserowa precyzja - przygotuj się na swoje zabójcze spojrzenie!

• Pogrubiający tusz z rewolucyjną szczoteczką 3 w 1
• Fenomenalna objętość już w jednej warstwie
• Bez sklejania i grudek
• Dokładna aplikacja również na dolnych rzęsach
• Dostępna w dwóch odcieniach do wyboru

Formuła z ekstraktem z węgla dla intensywnego, ultraczarnego koloru i zniewalającego efektu.

Mark Big & Phenomenal Volume Mascara - Pogrubiający tusz do rzęs od Avon recenzja
Składniki: Water / Aqua,  Paraffin,  Acrylates/Ethylhexyl Acrylate Copolymer,  Sorbeth-20 Beeswax,  Copernicia Cerifera ( Carnauba ) Cera,  Bis-PEG-12 Dimethicone Beeswax,  Stearic Acid,  Triethanolamine,  Dimethicone,  Cetyl Alcohol,  Polyisobutene,  Bis-Diglyceryl Polyacyladipate-2,  Polyamide-8 ,  Polysorbate 20  Hydrogenated Coco-Glycerides,  Hydroxyethylcellulose,  Phenoxyethanol,  Sodium Hydroxide,  Disodium EDTA,  PVP,  PEG-40 Hydrogenated Castor Oil,  Galactoarabinan,  Laureth-21,  Sorbitan Stearate,  PEG-40 Stearate,  Silica,  Pentaerythrityl Tetra DI-T-Butyl Hydroxyhydrocinnamate,  Methylparaben,  Ethylparaben,  CI 77491,  CI 77492,  CI 77499,  Ultramarines,  Black 2 / CI 77266 ( Nano ).  

Mark Big & Phenomenal Volume Mascara - Pogrubiający tusz do rzęs od Avon recenzja
Mark Big & Phenomenal Volume Mascara - Pogrubiający tusz do rzęs od Avon recenzja
Tusz do rzęs Mark Big & Phenomenal Volume jest podany w tradycyjnej dla marki, pękatej tubce, z tą różnicą iż jej jaskrawa szata wyraźnie rzuca się w oczy nie dając przejść obojętnie. Wyrazista, piękna barwa w połączeniu ze stylową czcionką tworzy naprawdę zgrany duet. Wizualnie - ekstra! Włącznie z tekturowym pudełkiem, w które tusz jest zapakowany. Na szczególną uwagę zasługuje świetnie wyprofilowana, silikonowa szczoteczka w średniej wielkości - nie jest za duża, ani za mała - idealna, w sam raz! Szczoteczka jest twarda, usiana mnóstwem miękkich " igiełek ", które sprawnie nabierają odpowiednią ilość tuszu, a następnie precyzyjnie go rozprowadzają po rzęsach. Zapach słaby, niemal neutralny, bardzo delikatnie wyczuwalny jedynie na początku używania.
Tusz wyznacza się średniej gęstości, kremową konsystencją, która tuż po otwarciu jest od razu gotowa do użycia. Jest dostępny w dwóch wariantach kolorystycznych: Brown Black oraz Blackest Black - mój jest ten drugi, kruczoczarny.

Mark Big & Phenomenal Volume Mascara - Pogrubiający tusz do rzęs od Avon
Tusz równomiernie się rozprowadza, ładnie się układa na rzęsach, nie tworzy grudek, nie rozmazuje się, nie odbija na powiekach. Dzięki świetnej szczoteczce usianej delikatnymi włoskami, również na czubku, pokrywam tuszem nawet te najmniejsze, niewidoczne gołym okiem rzęski, także te w wewnętrznym kąciku. Big & Phenomenal natychmiastowo uwydatnia moje jasne, cienkie rzęsy, sprawiając, że stają się wyraźnie wydłużone, ładnie rozdzielone i mega czarne! Jest pięknie... na chwilę... Otóż ta kremowa formuła, która tak zachwyciła mnie na początku, sprawia, że tusz tak naprawdę nie wysycha w 100%, przez co już po kilku minutach ( i kilkudziesięciu mrugnięciach ) rzęski się lekko ze sobą sklejają. Efekt towarzyszy jednej warstwie, druga go jeszcze bardziej pogłębia, co mi osobiście nie za bardzo pasuje, bowiem nie jestem fanką " firanek " nad oczami, w dosłownym tego słowa znaczeniu. Nawet po całym dniu tusz pozostaje miękki - rzęsy se elastyczne w dotyku i, wbrew pozorom, wcale nie tracą na wyglądzie. Tusz, mimo swej formuły, nie rozmazuje się, nawet przy nadmiernej wilgotności, nie kruszy, nie obsypuje, u mnie pozostaje na rzęsach przez cały dzień. Jeśli chodzi o demakijaż, również lekko zaskakuje, bowiem wcale nie schodzi po jednym pociągnięciu, jak można byłoby się spodziewać, lecz trzyma się jak niejeden wodoodporny, nadal zachowując miękkość :) Dziwak :) Po demakijażu " wodnym " z użyciem żelu, usuwam pozostałości płynem micelarnym - twardy z niego zawodnik :) Wydajnością, niestety, też się nie popisał. Używam go dzień w dzień od początku lutego, właśnie skończył swój żywot - nie wysechł, tylko zrobił się mega klejący i gęsty, jak smoła, nie nadaje się rozprowadzić. Koniec marny...

Mark Big & Phenomenal Volume Mascara - Pogrubiający tusz do rzęs od Avon recenzja
Cena - 39,00 zł  ( rekomendowana cena regularna ) obecnie 21,99 zł

Dostępność - e-sklep Avon oraz sprzedaż bezpośrednia. 

Podsumowując... 

Tusz Mark Big & Phenomenal Volume swą premierę odbył głośnym echem, i choć podoba mi się w nim wiele cech, na moich cienkich, delikatnych i rzadkich rzęsach nie sprawdził się nawet w 100%, już o 200% i nie wspomnę. Świetne opakowanie, fenomenalna szczoteczka, przyjemna, kremowa konsystencja, nasycona czerń, komfort aplikacji i noszenia ( nie czułam że mam go na rzęsach! ) oraz wysoka trwałość zostały przekreślone efektem sklejenia i niską wydajnością. Producent obiecuje 3 miesiące, mój egzemplarz przetrwał połowę terminu i już do użytku się nie nadaje. Z recenzji i opinii w sieci wiem, że tusz wielu osobom świetnie służy, u mnie niestety nie zostanie ideałem. Szukam dalej...

A Ty masz już swój ideał wśród tuszy do rzęs?
Stosowałaś Mark Big & Phenomenal Volume? Jak się u Ciebie spisuje?
Lubisz tusze dodające objętości i nasyconej barwy?
Miłego wieczoru życzę :*
                                                                       

czwartek, 19 kwietnia 2018

Czy #AvonSięSprawdza? Avon True Ultra Volume Lash Magnify Mascara - Tusz do rzęs ULTRAobjętość + podgrzewana zalotka

Witajcie Słoneczka ;)
Maskara dla wielu z nas jest kosmetykiem niezbędnym! Zużywamy więc na potęgę - szybko tuszując rzęsy o poranku, skrupulatnie i powoli nakładając warstwę po warstwie szykując się na randkę, rodzinne spotkanie, imprezę. Nieważne gdzie, z kim i po co - rzęsy muszą być piękne, pełne objętości i czaru. To przecież oczy skupiają całą uwagę, więc warto przyszykować im solidną i piękną oprawę :)

Avon True Ultra Volume Lash Magnify Mascara - Tusz do rzęs ULTRAobjętość + podgrzewana zalotka
 Avon True Ultra Volume Lash Magnify Mascara - Tusz do rzęs ULTRAobjętość + podgrzewana zalotka
Ostatnimi czasy, w ramach akcji #AvonSięSprawdza namiętnie testowałam Tusz do rzęs ULTRAobjętość Avon True. Trochę czasu minęło, nim w pełni ją sprawdziłam, poznałam, opanowałam, bowiem nie lubię wystawiać opinii opartej jedynie na pierwszym wrażeniu. Opinie na temat tej maskary są mocno podzielone, od wychwalania pod niebiosa po mieszanie z przysłowiowym błotem. Nic w tym dziwnego, każda z nas ma inne rzęsy, inne oczekiwania, preferencje, technikę nakładania... Czy się u mnie sprawdziła, czy rozczarowała? O tym dowiecie się już po chwili :) Ciekawym dodatkiem do tuszu okazała się podgrzewana zalotka do rzęs Avon, o niej też wspomnę :)

#AvonSięSprawdza Avon True Ultra Volume Lash Magnify Mascara - Tusz do rzęs ULTRAobjętość recenzja
Avon True Tusz do rzęs ULTRAobjętość - od producenta

Dzięki technologii Smartfibre i zawartych w produkcie mikrowłóknach o różnych kształtach, tusz otula rzęsy, skutecznie je pogrubiając i wydłużając. Wygodna, wyprofilowana szczoteczka dobrze łapie włoski i pokrywa je produktem od samej nasady. Dzięki temu wypełnia luki i sprawia, że rzęsy stają się grubsze i jest ich więcej - daje efekt 100% większej gęstości.
Ultra objętość - mikrowłókna o różnych kształtach otulają każdą rzęsę dla efektu pogrubienia i wydłużenia przez cały dzień.
Ultra zwielokrotnienie - formuła błyskawicznie wypełnia luki, dzięki czemu rzęs wydaje się więcej,
Ultra zagęszczenie - tusz daje efekt 100% większej gęstości rzęs, a wyprofilowana szczoteczka unosi je, nakładając formułę już od samej nasady.
ULTRA objętość, zwielokrotnienie i zagęszczenie, głęboka czerń i trwałość przez cały dzień! Bez rozmazywania, osypywania i grudek, wodoodporna formuła. Zniewalająca objętość potwierdzona przez 85% badanych kobiet.

#AvonSięSprawdza Avon True Ultra Volume Lash Magnify Mascara - Tusz do rzęs ULTRAobjętość + podgrzewana zalotka recenzja
Maskarę Ultra Volume otrzymujemy w dosyć dużej tubce, aż 10 ml!, utrzymanej w ładnej, czarno-złotej stylistyce. Złote napisy w trakcie stosowania nie ścierają się, a więc opakowanie ciągle wygląda jak nowe, swoją używam od ponad miesiąca. Podoba mi się zarówno szata graficzna jak i kształt tubki, prezentuje się bardzo luksusowo, a dodatkowo jest wygodna w trzymaniu podczas malowania rzęs. Na szczególną uwagę zasługuje szczoteczka - jest dosyć duża, co osobiście lubię, ma fajny kształt i sporo włosków, ciasno obok siebie umiejscowionych. Dzięki tej formie chwyta nawet najmniejsze rzęski, nie mam też kłopotu z dotarciem do rzęs umiejscowionych w wewnętrznym kąciku oka. Konsystencja tuszu początkowo jest dosyć płynna, przez co delikatnie sklejał on rzęsy, więc rozczesywanie było czynnością konieczną. Na pochwałę zasługuje kruczoczarna barwa, która nawet przy jednej cienkiej warstwie ładnie podkreśla oprawę oczu. Zapach specyficzny, aczkolwiek nie przeszkadzający - bardzo słabo wyczuwalny.

#AvonSięSprawdza Avon True Ultra Volume Lash Magnify Mascara - Tusz do rzęs ULTRAobjętość + podgrzewana zalotka recenzja
#AvonSięSprawdza Avon True Ultra Volume Lash Magnify Mascara - Tusz do rzęs ULTRAobjętość + podgrzewana zalotka recenzja
Jeśli chodzi o efekty, obecnie jestem z nich zadowolona. Początkowo konsystencja była dla mnie nieco za mokrą, ograniczyłam więc kontakt z nią do minimum. Jedna warstwa zdecydowanie wystarczała, podwójna kleiła rzęsy. Po ok. 3 tygodniach od otwarcia zaczęła gęstnieć, to z kolei pozytywnie się odbiło na aplikacji i efektach. Tusz dobrze się dawkuje, po jednym zanurzeniu wydobywa idealną porcję na " jedno oko " :) Równomiernie się rozprowadza i natychmiastowo wysycha na rzęsach, w minimalnym stopniu je usztywniając. Nie odbija się na powiekach, nie rozmazuje, nie obsypuje, nie kruszy, ani nie tworzy nieestetycznych grudek. Konsystencja jest gładka i jednolita, ładnie wydłuża i w widoczny sposób pogrubia moje rzęsy. Jedna warstwa daje fajny, ale całkowicie naturalny efekt, po dwóch warstwach tworzy się przysłowiowa " firanka " - co zobaczyć możecie na końcowym zdjęciu.  Tusz, przy dwóch warstwach rzeczywiście nadaje rzęsom fajnej objętości. Głęboka czerń uwydatnia nawet najdrobniejsze rzęsy i tworzy ładną oprawę oczu, nadając spojrzeniu wyrazistości. Trwałość, według mnie, bardzo zadowalająca, bez obsypywania i efektu " pandy " wytrzymuje cały dzień! Termin przydatności jest określony na 3 miesiące, zobaczę ile pociągnie, na razie czerpię przyjemność z tuszowania rzęs i wyrazistości spojrzenia, które mi nadaje :) Nie lubię swoich jasnych, niewidocznych rzęsek...  bez tuszu czuje się naga :) Ach, byłabym zapomniała...  Przed aplikacją maskary używam podgrzewanej zalotki do rzęs, która ma za zadanie ładnie je podwijać. Czy radzi sobie z tą powinnością?

#AvonSięSprawdza? Avon True Ultra Volume Lash Magnify Mascara - Tusz do rzęs ULTRAobjętość + podgrzewana zalotka
#AvonSięSprawdza Avon True Ultra Volume Lash Magnify Mascara - Tusz do rzęs ULTRAobjętość + podgrzewana zalotka
Podgrzewana zalotka do rzęs - od producenta

Podgrzewana zalotka do rzęs AVON to prosty sposób na mocno i długotrwale podkręcone rzęsy.
Zalotka fantastycznie podkręci Twoje rzęsy, a efekt jej działania utrzyma się przez wiele godzin. Bardzo szybko się nagrzewa i jest niezwykle łatwa w użyciu. Dzięki zasilaniu bateryjnemu i niewielkim rozmiarom możesz ją wrzucić do kosmetyczki i mieć zawsze przy sobie. W trosce o Twoje bezpieczeństwo wyposażyliśmy ją w czujnik temperatury.

Walory produktu:
• Bezpieczna dla rzęs dzięki czujnikowi temperatury
• Łatwa w użyciu, zasilana bateryjnie (1 x AA)
• Szybki czas nagrzewania - 15 sekund
• Idealna do trwałego podkręcania rzęs.

#AvonSięSprawdza Avon True Ultra Volume Lash Magnify Mascara - Tusz do rzęs ULTRAobjętość + podgrzewana zalotka
Podgrzewana zalotka do rzęs z pewnością jest ciekawym gadżetem, ale jeśli liczysz na spektakularne efekty, na marne ich się spodziewać. Owszem, delikatnie podwija rzęsy, ale żadnej rewelacji z nich nie tworzy, co po pewnym czasie może zniechęcić do dalszego sięgania po nią. Poręczna, wyposażona w część " grzewczą " z jednej i grzebyk do rozczesywania z drugiej strony. Wystarczy włączyć przycisk, a niebieska lampka LED zaczyna się świecić na zielono. Wedle producenta, po nagrzaniu do właściwej temperatury lampka staje się bezbarwna - na mojej zalotce nic takiego się nie dzieje, w aktywnym trybie ciągle się świeci, gaśnie dopiero po wyłączeniu przycisku. Tym nie mniej, w żadnym stopniu nie przekłada się to na dyskomfort podczas jej stosowania. Po nagrzaniu należy przyłożyć część grzewczą do nasady rzęs, czuję lekkie ciepełko, a następnie, delikatnie unosząc podkręcać rzęsy do góry. Cała czynność trwa dosłownie kilka sekund, powtarzam ją na całej linii rzęs, po czym pokrywam rzęsy tuszem. Po użyciu zalotki rzęsy są bardzo delikatnie podkręcone, ale efekt, na moich prostych jak druty rzęsach, jest zauważalny, nie powiem. Nie mam doświadczenia z zalotkami tradycyjnymi, więc nie wypowiem się w kwestii porównawczej. Zalotka jest poręczna, łatwa i przyjemna w użyciu, ale czy niezbędna? Musisz zdecydować sama :)

#AvonSięSprawdza  Avon True Ultra Volume Lash Magnify Mascara recenzja
#AvonSięSprawdza Avon True Ultra Volume Lash Magnify Mascara - Tusz do rzęs ULTRAobjętość + podgrzewana zalotka
Cena: Tusz do rzęs ULTRAobjętość - 36 zł / 10 ml, obecnie w promocji za 17,99 złPodgrzewana zalotka - 50 zł.

Dostępność - e-sklep Avon i sprzedaż bezpośrednia.

Podsumowując...

Śmiało mogę powiedzieć, #AvonSięSprawdza, bowiem tusz  Avon True Ultra Volume jak najbardziej wpisuje się w moje preferencje i spełnia oczekiwania. Tuszowanie rzęs trwa dosłownie kilka sekund, po czym spogladam w lustro, i na świat, pełnym siebie spojrzeniem. Moje jasne, niewidoczne rzęski dostają " nowe wdzianko " i niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki stają się gęste, czarne, wyraziste. Komfort noszenia i długotrwałość efektu zachęcają do sięgania po nią, a demakijaż jest szybki i " bezbolesny " - czego chcieć więcej? Tusz nie uczula, nie podrażnia, nie wywołuje swędzenia, ani zaczerwienienia - wszystko w jak najlepszym porządku. Z zalotką szału nie ma, ale w duecie z maskarą daje całkiem fajny, acz delikatny efekt.

Lubisz tusze dodające objętości czy szukasz innego efektu?
Stosowałaś tusz do rzęs ULTRAobjętość Avonu?
Jak u Ciebie się sprawdza? Jesteś zadowolona z efektu?
Używasz zalotki? Tradycyjnej czy podgrzewanej? Które polecasz?
Miłego dnia życzę!
                                                                         

czwartek, 12 grudnia 2013

Pożegnane w listopadzie - denko w minirecenzjach :)

Witajcie Słoneczka :)
Już za niedługo święta, jak ten czas szybko leci... Jak tam Wasze przygotowania przedświąteczne?
Porządki zrobione, mieszkanka udekorowane, choinki przystrojone, pierniczki upieczone?
Ja zawsze odkładam te czynności na ostatni tydzień przed świętami, praca wrze pełną parą, a potem relaks, ale w kosmetykach porządki zrobiłam - co do użycia odłożyłam, a z pustaków denko stworzyłam :)


Trocha mi się tego uzbierało, nie powiem, niektóre kosmetyki przez długi czas stosowałam, ale zużyłam do końca, nie mam żadnego przeterminowanego ani nielubianego okazu w tym miesiącu.
Jesteście ciekawe jak sprawdzały się powyższe kosmetyki?
W takim razie zapraszam do zapoznania się z minirecenzjami na ich temat :)


Garnier Youth Radiance Anti-ageing 25+ krem na dzień i krem na noc po 50 ml każdy, razem je zaczęłam stosować i tak samo razem mi się skończyły, dobre kremy, które robiły to, co do nich należy, czyli nawilżały, wygładzały i koiły skórę, nie spowodowały wysypów niespodzianek, nie zapychały mojej skóry. Bardzo podobał mi się ich zapach, świeży, orzeźwiający, oraz przyjemne uczucie delikatnego chłodzenia po aplikacji. Więcej o tym duecie przeczytacie w recenzji - TU.
Czy kupię ponownie - MOŻE... gdy zużyję to, co mam do zużycia ;)


Argile Prowence Organiczna Zielona Glinka z Aloe Vera Bio 300 g, to już moje trzecie opakowanie i z pewnością nie ostatnie. Uwielbiam glinki, zielona montmorillonite mojej skórze bardzo służy, nie przepadam zbytnio za sproszkowaną postacią glinek, wybieram więc gotowe rozwiązania, ta prócz francuskiej glinki zielonej zawiera też ekstrakt z aloesu i organiczny hydrolat z czarnej porzeczki. Pozytywnie zaskoczyła mnie już przy pierwszym użyciu, po zużyciu trzeciego opakowania to się nie zmieniło, mam ją pod ręką niemal zawsze. Glinka idealnie sprawdza się nie tylko jako maseczka do twarzy i ciała, ale także przynosi ulgę zmęczonym stopom, obolałym kolanom, niweluje skutki alergii ( opuchlizna, uczucie gorąca i swędzenie znikają w mig ) - do tego jest bardzo wydajna i przyjemnie pachnie :) Więcej o niej w recenzji TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!!!!!!!!!!



Eveline Slim Extreme 4D Diamentowy peeling-masaż myjący 250 ml, fajny produkt za niewielkie pieniądze, świetnie oczyszcza ciało, peelingujące drobinki nie są ostre, ale jest ich dużo, skóra po użyciu jest wygładzona, delikatna i lekko napięta, czy to od chłodku, który zapewnia czy to od masażu drobinami... nie wiem, ale lubiłam go stosować, nie ściągał ani nie przesuszał skóry, a orzeźwiający zapach dodatkowo umilał stosowanie, a i jeszcze ładnie perfumował skórę. Więcej o peelingu przeczytacie w recenzji TU.
Czy kupię ponownie - TAK!



Nivea Invisible for black & white Pure antyperspirant w kulce 50 ml, po niveikowe antyperspiranty w kulkach sięgam dosyć często, lubię ich zapachy i działanie również mi odpowiada. Antyperspirant ma ładny zapach - świeży, zdecydowany, przypominający męskie perfumy, wystarczająco dobrze chronił skórę, choć nie najlepiej, nie powodował żadnych reakcji alergicznych, nie uczulał, nie zostawiał też śladów po sobie na ubraniach - przyjemny i łatwy w użyciu, kuleczka śmigała bez zacinania się, szklane opakowanie, mimo iż jest fajne, jest nie do końca praktyczne, przy upadku może się potłuc, moje przetrwało nie raz, ale przy ostatnim wypadku pękło, dobrze że wydarzyło się to tuż przed wykończeniem. Ogólnie jestem z niego zadowolona, więc pewnie jeszcze zagości na mojej łazienkowej półeczce i pod pachami ;)
Czy kupię ponownie - TAK



Oversa Nagellackentferner Rose Jasmin bezacetonowy zmywacz do paznokci 200 ml, przywieziony przez teścówkę z Niemiec, zawiera olejek różany i jaśminowy i jest przeznaczony do delikatnych paznokci. Faktycznie nieźle działał, bez problemu usuwał nawet ciemne i czerwone lakiery, nieźle radził sobie z brokatem, nie przesuszał paznokci ani skórek, wyznaczał się wysoką wydajnością - wiele go nie trzeba było, czerwienie usuwałam dwoma nasączonymi  nim płatkami kosmetycznymi, do czysta! Zapach ma taki, jak większość zmywaczy, ale po kilku chwilach zmienia się on w kwiatowy, trocha mdły, ale nie najgorszy ;)
Czy kupię ponownie - TAK 




Elmex Sensitive Plus Płyn do płukania jamy ustnej 400 ml, ze względu na nadwrażliwość zębów często sięgam po produkty Elmex`a, płyn już nie raz mi pomagał zniwelować nadwrażliwość zębów, dodatkowo dobrze odświeża jamę ustną, ma przyjemny, choć trocha ostry, smak mięty. Nie stosuję go regularnie, na co dzień używam innego płynu, jedynie w okresach intensywnej wrażliwości zębów, działa skutecznie i szybko, zapewnia natychmiastową ulgę i za to go cenię.
Czy kupię ponownie - TAK!!!



Rosa Mydło w płynie antybakteryjne 500 ml, dosyć przyjemne mydełko przeznaczone do mycia rąk i ciała, używaliśmy go jedynie do rąk, skład ma ... chemiczny, ale glicerynę faktycznie zawiera, kosztuje niecałe 2 zł :) i zdecydowanie pachnie oraz działa o wieeeele lepiej, jak to z Tesco za 12 zł, które Wam nie tak dawno pokazywałam. Zapach mydełko miało przyjemny, gęsta konsystencja tworzyła go wydajnym, nie przesuszało dłoni, nie uczulało, pozostawiało skórę miękką i delikatną, dzięki czemu nie musiałam po każdym myciu sięgać po krem do rąk. Butelka jest solidnie wykonana, po zużyciu mydła służyła jeszcze przez kilka miesięcy jako dozownik do Biedronkowego mydła w płynie kupionego w saszetce.
Czy kupię ponownie - MOŻE....


Linda Mydło w płynie kremowe o zapachu aloesu i lotosu 1 l, tanie mydełko o niezłym składzie, faktycznie, prócz SLS, PEGów,DEA i EDTA, zawiera witaminy A, E i F, a także glicerynę, kwas linolowy i cytrynowy, czy nawilżające, to nie wiem, ale z pewnością nie uczulające. Dobrze oczyszczało skórę rąk z każdego rodzaju zabrudzeń, usuwało nieprzyjemne zapachy po rybie czy cebuli, nie podrażniało ani nie przesuszało. Zapach mi nie przypomina ani lotosu, ani aloesu, jest chemiczny, ale nie duszący, dosyć przyjemny, nie trwały :)
Czy kupię ponownie - MOŻE...



Bochnia Sól Bocheńska Floris Brzoskwinia 600 g, jodowo - bromowa sól do kąpieli o przyjemnym zapachu, bardziej mi podoba się od morskiej wersji, którą już w denku pokazywałam, ma lekko owocowy, naturalny aromat, intensywnie pachnie w pudełku, w wodzie staje się delikatniejsza. Sól doskonale relaksuje, odpręża, nie pieni się ale zmiękcza wodę i skórę też, tworząc ją mega przyjemną w dotyku, jest drobniutka, a więc szybko i całkowicie rozpuszcza się, nie czuć kryształków pod pupą ;) Nie spowodowała podrażnienia, nie wysusza skóry, choć zawiera SLS, wręcz odwrotnie, po kąpieli w niej nie czułam potrzeby stosowania balsamu. Opakowanie wystarcza na 2 kąpieli, kosztuje 6 zł.
Czy kupię ponownie - TAK!



Savonnerie Mydło Marsylskie dwustronne z Aloe Vera i Opuncja Figowa ze świeżym Oślim mlekiem Bio 125 g, dłuuuugaśna nazwa prawda :) Cudowne mydełko dwustronne, które mnie zachwyciło, stosowałam już kilka różnych rodzajów i każde na swój sposób jest genialne. Mydełko składa się z dwóch części sklejonych w jedną kostkę - z jednej strony jest całkowicie gładkie z drugiej strony peelingujące, to zawierało drobne nasiona opuncji figowej zatopione w mydle - świetnie oczyszcza skórę i pięknie pachnie, z drugiej strony mamy nie tylko gładką teksturę, ale też inny zapach mydełka :) Za każdym razem stosując to mydło możemy wybierać na co dziś mamy ochotę, na peeling z myciem czy tylko na same mycie :) Rewelacyjny pomysł, uwielbiam i Wam polecam, mydło mojej skórze bardzo odpowiadało, nie ściągało jej i nie podrażniało, zmiękczało, lekko perfumowało - dodam że wszystkie dwustronne mydła Savonnerie pachną obłędnie ;) Możecie zobaczyć jak mniej więcej wyglądało to mydełko w recenzji jednego z nich Opuncja Figowa i Ośle mleko TU, Aloe Vera/Opuncja i Ośle mleko różniło się jedynie kolorem, bo w dwóch odcieniach zieleni ;)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!



Uroda Melisa tonik bezalkoholowy 200 ml, jest przeznaczony co cery delikatnej, moja jest mieszana, ale również delikatna ;) Co mogę powiedzieć na jego temat... jest świetny! Podobało mi się w nim wszystko - wygodna i śliczna buteleczka, lekko ziołowy zapach, działanie, efekty po stosowaniu. Tonik doskonale orzeźwiał skórę, oczyszczał ją z pozostałości po makijażu, tonizował, łagodził podrażnienia, zapewniał komfort skórze i przyjemnie otulał ją swoim zapachem. Stosowałam go "z lodówki" i też tradycyjnie, schłodzony odświeża z jeszcze większą siłą - zaaplikowany na skórę o poranku dawał jej niezłego kopa energetycznego :) I to wszystko otrzymujemy w cenie ok. 7 zł!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!!!!!



Alverde Naturkosmetik Glanz Shampoo Cytryna i Morela 200 ml, szampon mający na celu dodać włosom blasku, i tak też było, świetnie nabłyszczał moje włosy, prócz tego doskonale je oczyszczał i nie plątał, bez problemu mogłam rozczesać włosy nawet nie stosując odżywki! Zapach ma cytrusowy, ale bardzo wyrazisty, bardziej przypominający limonkę niżeli cytrynę, morela jest tu bardzo delikatnie wyczuwalna w postaci nutki słodyczy gdzieś tam w tle, podobał mi się, ale z biegiem czasu stał się męczący, podczas mycia drażnił, ale na włosach pachniał fajnie, delikatnie. Nie podrażniał skóry głowy, nie powodował swędzenia, ani przesuszenia włosów - przyjemniaczek. Pełną recenzję przeczytacie TU.
Czy kupię ponownie - TAK!



Dr Irena Eris Cleanology Płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu 50 ml, otrzymałam go jako gratis do zakupów, jest przeznaczony do wszystkich rodzajów cery, na mojej mieszanej również dobrze się sprawdził, niby to tylko miniatura, a jednak da się poczuć działanie. Doskonale radził sobie z usuwaniem makijażu oraz zanieczyszczeń i sebum ze skóry, nie podrażniał, nie szczypał w oczy, nie ściągał skóry, zapewniał jej ukojenie i tak zwaną jedwabistą gładkość. Zapach miał prześliczny, ciężki do określenia, nie to owocowy, nie to drzewny, kojarzył mi się z aromatem dobrych perfum, mam ochotę na pełnowymiarowy okaz ;)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!



Alepia Szampon Alep Oryginal z Olejem Nigella 250 ml, szampon jest całkowicie naturalny, skład ma krótki, bo tylko pięć składników, i to głównie są składniki z których tworzy się mydło Alep, plus do tego olej Nigella, i właśnie nie chciały moje włosy tej natury... były posklejane, przetłuszczone, przyklapnięte, próbowałam go stosować na wiele sposobów, ale jedynie glinka Bieloun nałożona po myciu poprawiała sytuację, aż w końcu oddałam go mężowi i dzieciom - u niech na włosach ( naturalnych ) działał cuda - córeczkom włosy przestały wypadać, wzmocniły się i jak pięknie błyszczały! Z rozczesywaniem też nie było kłopotów, szło jak po masłu... a raczej jak po oleju :) Pełną recenzje tego szamponu przeczytacie TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!! ale nie dla siebie :)


Nivea wygładzająco-odżywczy krem do rąk 75 ml, przeznaczony do skóry suchej, zawiera olejek z orzechów Makadamia, ma w składzie, jeszcze przed tym olejem, parafinę, więc wiadomo że wygładza i zatrzymuje wilgoć w skórze. Nieźle działał, ale jakoś mnie nie porwał, jest trocha tłusty, ciężki, nadawał się tylko i wyłącznie na noc. Zapach ma tradycyjny niveikowy, oryginalny, przyjemny. Był dosyć wydajny, mała ilość wystarczała na jedną aplikację, nie lubię jednak tej warstewki, którą oferuje, więc raczej się nie skuszę ponownie, chociaż, kto wie...
Czy kupię ponownie - MOŻE...



ZAO Organiczna pogrubiająca maskara do rzęs Heban 9 ml, bardzo z nią polubiłam się, świetna maskara delikatna dla oczu i oferująca doskonałe efekty, dobrze rozdzielała rzęsy, trocha je pogrubiała, jak na tusz organiczny efekt mogę nazwać bardzo dobrym, uwielbiałam jej szczoteczkę, oraz kolor intensywnej czerni. Szybko wysychała na rzęsach, nie odbijała się na powiekach, nie rozmazywała ani nie kruszyła się aż do końca, wystarczyło mi jej na 5 miesięcy regularnego stosowania - wynik zaskakujący! Więcej o niej przeczytacie w recenzji TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!!!!!!!

I tak oto prezentują się moje zużycia listopadowe :)
Coś Was zaciekawiło? A może znacie, stosujecie bądź stosowaliście któreś z powyższych kosmetyków?
A jak u Was poszło z zużyciami w listopadzie?
Miłego wieczoru Wam życzę :*

czwartek, 5 września 2013

Maskara Volume Million Lashes Excess NOIR moim okiem

Witajcie Słoneczka ;)
Maskara idealna - czy ona istnieje? Powiedzcie mi proszę, bo ja, szczerze mówiąc, mimo swoich intensywnych poszukiwań jeszcze na takową nie trafiłam, owszem nie raz stosowałam bardzo fajne okazy, które są warte uwagi oraz wydanych na  nie pieniędzy, ale czasem efekty są wręcz opłakane, i to nie tylko przenośnie.
Maskara to kosmetyk, który jest dla mnie absolutnym niezbędnikiem, bez niej czuje się nieumalowana i taka ... niewyraźna ;) Szukam więc, próbuję, testuję, gdy otrzymałam propozycję wypróbowania najnowszej maskary L`Oreal`a Volume Million Lashes Excess NOIR z przyjemnością się zgodziłam - byłam bardzo ciekawa efektów które zapewnia, pokładałam na niej nadzieję: " A może to właśnie ona będzie moim ideałem"?


 Słów kilka od producenta

Objętość bez umiaru. Czerń bez umiaru. Rzęsy którym nie można się oprzeć.
Odkryj najnowszą maskarę Volume Million Lashes Excess Noir, która łączy zniewalającą głębie czerni z:
  • Legendarnym efektem miliona rzęs 
  • Wyjątkowym podkreśleniem spojrzenia 
  • Objętością bez umiaru
Zniewalająca głębia czerni dzięki pigmentom „ neo-black ”.
- INTENSYWNA CZERŃ
Dla najbardziej wyrazistego spojrzenia
- ELEKTRYZUJĄCA OBJĘTOŚĆ
Legendarna szczoteczka dla efektu miliona rzęs
- PRECYZYJNIE ROZDZIELONE RZĘSY
Optymalna doza tuszu.


Opis według mnie 

Opakowanie tuszu prezentuje się luksusowo, dzięki połyskującej, lustrzanej złoto - czerwonej powłoce wygląda niczym metalowe, choć jest wykonane z plastiku. Opakowanie dodatkowo zdobią czarno - złote napisy, znajdziemy na nim również logo marki, rysunek okazujący szczoteczkę która to nie skleja rzęs, ponieważ podczas wyjmowania jej z tubki nadmiar tuszy jest usuwany, nalepkę zawierającą pełny skład produktu, termin przydatności - 6 miesięcy od momentu otwarcia oraz określoną pojemność - 10 ml.


Skład szczegółowo pokazuje co nakładamy na rzęsy.
Szczoteczka jest sylikonowa, dosyć duża, elastyczna, giętka, delikatnie wyprofilowana ledwo widocznym wcięciem, ma dużo sylikonowych wypustek o różnej długości, końcówka jednak jest gruba, nie ma spiczastego zakończenia ułatwiającego aplikację tuszu na rzęsy w kącikach oczu ani " włosków " na nim, moim zdaniem trocha niedopracowana została ta kwestia.


Tusz do rzęs ma piękny, głęboki, nasycony kolor czerni, który lubię najbardziej, początkowo ma dość rzadką, płynną konsystencję, w trakcie używania gęstnieje, po 3 tygodniach stała się, według mnie, idealną.
Zapach początkowo jest dobrze wyczuwalny, po chwili łagodnieje, jest trocha specyficzny, ale przyjemny, bardzo delikatny, lekko wyczuwalny podczas stosowania maskary.
Aplikacja mogła by być idealna, gdyby nie to tępe zakończenie szczoteczki, szczoteczka fajnie rozprowadza tusz i jednocześnie rozczesuje rzęski, początkowo trocha sklejała je ale nie było tak źle.
Działanie upiększające, tusz nie posiada walorów odżywczych, za to nadaje rzęsom ładnego koloru czerni, wydłuża je i delikatnie pogrubia.
Efekty utrzymuję się przez cały dzień, tusz nie obsypuje się, nie kruszy, nie rozmazuje, nie odbija się na powiekach, nadaje pięknego wyglądu i wyrazistości oczom.
Wydajność po ponad miesiącu stosowania ciężko określić, na razie ma się dobrze, po wykończeniu tuszu uzupełnię ten dział ;)


Moja opinia 

Makijaż oczu bez użycia maskary jest dla mnie niewykończonym makijażem, mam dosyć krótkie, cienkie i jasne rzęsy, więc gdy ich nie pokryję tuszem wyglądam... nijako :) Dla tego tusze do rzęs są moimi sprzymierzeńcami od lat, inne kosmetyki pomijałam, nie zawsze miałam ochotę na cienie czy kreskę na oku, o pudrach i podkładach już i nie wspomnę, ale tusz musiał być!
Maskara Excess NOIR podoba mi się swoim wyglądem, lubię rzeczy piękne, a jej opakowanie właśnie do takich zaliczam - nie tandetne, świetnie dopracowane, wygodne w użyciu i miłe dla oka.


Szczoteczka początkowo przeraziła mnie ciutkę, jest naprawdę duża, usiana mnóstwem sylikonowych wypustek, ale w obsłudze bardzo przyjemna, jednym pociągnięciem można pomalować połowę rzęs na oku :) Drażni mnie jedynie ten tępy koniec, by pokryć moje krótkie rzęski w wewnętrznym kąciku oka muszę się postarać aby nie pomalować sobie przy okazji powieki tuż nad nimi, początkowo, gdy tusz był rzadki, ciągle mi to zdarzało się, jednak gdy zgęstniał, a i ja bardziej nabrałam wprawy w posługiwaniu się nią, ten problem zniknął - nawet najmniejsze rzęski ładnie są pokryte tuszem.


Sam tusz mi przypadł do gustu od samego początku, trocha drażniła mnie jego płynna konsystencja, ale wiele tuszy tak ma, więc czekałam cierpliwie aż zgęstnieje, a on z każdą porcją wtłaczanego powietrza stawał się coraz lepszy, po dwóch tygodniach już był świetny.
Moich rzęs nie sklejała jakoś specjalnie, czasem to się zdarza, czasem nie - nie mam pojęcia od czego to zależy, może przez to, że mam ich nie wiele, a może też ze względu na ich " rozstaw ":) Maskara świetnie rozprowadza się, bardzo ładnie rozdziela i rozczesuje rzęsy, otulając każdą z nich porcją tuszu, już pierwsza warstwa zapewnia śliczny i widoczny efekt, rzęsy nabierają intensywnego koloru czerni, stają się dłuższe, lekko pogrubione i podkręcone, oko nabiera wyrazistości, kolejna warstwa jeszcze bardziej wydłuża, pogrubia i zagęszcza rzęsy, tworząc z nich tak zwaną " firankę " - milion rzęs to nie jest, ani nawet sto, ale efekt mi się podoba.


Postanowiłam wypróbować działanie maskary na maksa, i choć nie mam zwyczaju nakładać więcej jak dwóch warstw tuszu na rzęsy, tym razem nałożyłam też trzecią - efekt zobaczcie i oceńcie sami. Więcej tego nie robiłam, zadowalam się jedną lub dwoma warstwami tej maskary :)
Maskara szybko wysycha na rzęsach, nie odbija się na powiekach, nie rozmazuje się ani nie obsypuje, dzielnie trzyma się przez cały dzień tam, gdzie powinna, czyli na rzęsach. Bezproblemowo też zmywa się, zarówno za pomocą wody z kosmetykiem do mycia twarzy, jak i płynami do demakijażu czy micelami, a nawet chusteczkami do demakijażu - w kilka chwil znika bez śladu!
Maskara nie spowodowała u mnie żadnego podrażnienia ani uczulenia.

Cena - ok. 50 zł / 10 ml

Ocena 4/5

Dostępność - drogerie, sklepy internetowe

Podsumowanie

Maskara Volume Million Lashes Excess NOIR od L`Oreal`a sprawdza się u mnie dosyć dobrze, ideału w niej nie znalazłam, niestety, ale uważam że jest dosyć dobrym produktem - wyznacza się świetnym kolorem czerni, doskonałą trwałością, dosyć zadowalającymi efektami i łatwością zmywania, jednak ma też niezbyt dopracowaną szczoteczkę, utrudniającą malowanie malutkich rzęs w wewnętrznych kącikach oczu oraz tendencje do sklejenia rzęs, co nie do końca mi odpowiada - nie liczę na milion rzęs, ale na swoje ładnie podkreślone, wydłużone, pogrubione i rozdzielone.

Co sądzicie o tej maskarze? Podoba się Wam efekt z jej pomocą uzyskany na moich rzęsach?
Jak sprawdziła się u Was? Podbiła Wasze " oczy " czy nie za bardzo?
Lecę pichcić Kochane, mam jutro... ale o tym jutro :) Dodam że będzie dla Was niespodzianka ;)
Buziaki ;*

piątek, 8 marca 2013

Pożegnane w lutym - denko w mini recenzjach ;)

Witajcie Kochane ;)
Przede wszystkim ślę Wam najserdeczniejsze życzenia z okazji Dnia Kobiet - wszystkiego najlepszego życzę, spełnienia marzeń i wiele radości w serduszkach oraz uśmiechów na twarzach, nie tylko " od święta " ;) No i oczywiście, wspaniałych prezentów, tych wymarzonych i upragnionych
Jak samopoczucie? U mnie czas na wyrzucenie pustych opakowań po kosmetykach i bardzo przyjemne popełnienie " w kosmetycznej rodzince " dzięki blogowym koleżankom, ale o tym postaram się napisać w weekend ;)
A więc przechodzę do głównego tematu - okazy które już skończyły swój żywot w lutym, choć niektóre trwały przy mnie od dłuższego czasu ;)


Tadam! Tak patrzę, i myślę, że zbiera mi się " tego " za dużo ;)
No ale dzięki " Projektowi Denko " nic mi się nie marnuje, szukam w swoich zbiorach " zaległości " i je wykańczam, a tak by leżały i się marnowały :)


Apart Natural preBIOtic hipoalergiczny Płyn Do Kąpieli Oliwka i Buriti 750 ml, jak już Wam pisałam, płyny do kąpieli z tej linii bardzo lubimy i stosujemy, ten płyn pięknie pieni się, tworząc delikatną, jedwabistą piankę, ślicznie pachnie - świeżo i orzeźwiająco, bardzo naturalne, bez nuty chemii, zmiękcza wodę, dzięki czemu nie mam podrażnień po relaksie w kąpieli. Ciało po kąpieli pachnie delikatnie i bardzo przyjemnie, skóra jest miękka i gładka, płyn nie wywołuje podrażnień ani nie ściąga skóry, nawet u dzieci - świetny po prostu!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!



Ziaja Masło Kakaowe mleczko do ciała poprawiające koloryt skóry, 400 ml, fajny i bardzo przyjemny kosmetyk, aczkolwiek, natłuszcza delikatnie skórę, za czym nie przepadam, tym nie mniej polubiłam go.
Nadała bym mu miano balsamu, ponieważ jak na mleczko jest zbyt treściwe, ale z łatwością rozprowadza się, dobrze wchłania, pozostawiając warstewkę na skórę, po aplikacji byłam zmuszona do spacerowaniu po domu nago, dopóki całkowicie się nie wchłonęło, nie cierpię, gdy ubrania czy haleczki przyklejają się mi do skóry, a z nim właśnie tak było. Za to zapach ma obłędny, słodki i bardzo smakowity, po aplikacji i w trakcie jego obecności na skórze, nie miałam ochoty na słodycze wcale - dobry na czas diety lub odstawienia słodkości - gwarancja nietykalności dla łakoci ;)
Dobrze nawilża i regeneruje, koi podrażnienia, kolorytu mi nie poprawił, ale po nim ciało wygląda kusząco i ponętnie ;)
Czy kupię ponownie - Może...



Joanna Sensual Żel do golenia z ekstraktem z miodowego melona 200 ml, jeden z moich ulubionych żeli do depilacji, wszystkich miejsc ;)
Świetna konsystencja, jest gęsty, po przez co nadzwyczajnie wydajny i przyjemny w stosowaniu, wytwarza puszystą, gęstą pianę ułatwiającą ślizganie się maszynki. Zapach również posiada przyjemny, co jest znaczące pod czas zabiegu depilacji. Dzięki użyciu tego żelu, skóra po depilacji nie jest podrażniona ani zaczerwieniona, jest miękka i gładka, lekko orzeźwiona, zapewnia delikatny efekt chłodzenia.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!



Tahe Botanic Keratin Gold Shampoo TNS, System Termo-Nawilżenia 300 ml, mój ulubiony szampon tej marki, świetnie oczyszcza włosy, nawet bez użycia odżywki, pozwala na rozczesywanie w miarę bezinwazyjne, jest wydajny i ładnie pachnie, czyli, posiada wszystkie cechy dobrego szamponu, nie rozpisuję się zbytnio, bo więcej o nim, oraz o dwóch pozostałych produktach tej linii, możecie przeczytać TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!



Joanna Naturia Color Farby do Włosów - 211 Złoty Piasek i  212 Szlachetna Perła 2 opakowania po 80 g, dobrze farbują, mało kosztują, łatwe i przyjemne w aplikacji, nie podrażniają skóry głowy ani nie przesuszają włosów po koloryzacji - krótko i w temacie, a pełny wykład o " tych dwóch " przeczytacie i zobaczycie TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!



Eveline, Fresh & Soft, Oczyszczający płyn micelarny do skóry wrażliwej 3 w 1 200 ml, dobrej jakości płyn micelarny, który, mimo iż jest przeznaczony do skóry wrażliwej, idealnie u mnie sprawdził się, a mam skórę mieszana. Nie szczypie, nie podrażnia, dokładnie oczyszcza, zapach też nawet niezły posiada, jedyne co mi bardzo przeszkadzało w jego stosowaniu, a nawet zniechęcało do sięgnięcia po niego, to opakowanie, a mianowicie jego wydostanie z buteleczki na wacik - wylewał się za każdym razem, choć próbowałam wiele sposobów, nic to nie zmieniło. Więcej o nim przeczytacie TU.
Czy kupię ponownie - Może... tylko nie w tym opakowaniu!


BeBeauty Massage Effect Nawilżający żel do mycia twarzy dla skóry normalnej i mieszanej, 150 ml, zaskoczył mnie swoim działaniem, zawierał malutkie niebieskie drobineczki masujące, choć ich nie wyczuwa się w trakcie mycia, oraz ekstrakt z lotosu. Żel ma dosyć gęstą konsystencje, jest wydajny, bo używa się go mało, nie pieni się, ale świetnie oczyszcza skórę z makijażu, zanieczyszczeń, sebum, pozostawia ją miękką i delikatną w dotyku, nie podrażnia, nie ściąga skóry, nie szczypie w oczy, zmywałam nim nawet tusz, i nie pozostawia pozostałości po makijażu na skórze, wacik nasączony płynem micelarnym, po umyciu tym żelem, był idealnie czysty! Nie spodziewałam się takiego efektu za tak śmieszną cenę, jednak jest coś, co mnie zniechęcało do niego - zapach. Jest dla mnie bardzo nieprzyjemny, strasznie mocny i sztuczny, z pewnością nie jest to zapach ekstraktu z lotosu, który faktycznie w składzie jest, lecz jego chemiczna podobizna.
Bardzo szkoda, bo nie mam na niego już chęci, ledwo dałam rade go zużyć, bo szkoda było wyrzucić to " dobre działanie ", ale zapach jest dla mnie ważny, lub w ogóle ma go nie być, lub musi pachnieć przyjemnie.
Czy kupie ponownie - NIE!



Madame Lambre Aquatique Night Cream odżywczy krem na noc 50 ml, którego zużyłam z przyjemnością! Miło było popatrzeć na piękne opakowanie, choć odkręcanie i zakręcanie go na początku było stresujące, i ciężar, w porównaniu z tradycyjnymi słoiczkami, wyczuwalny, później już przyzwyczaiłam się i było ok :) Krem o świetnej konsystencji, przyjemnym, świeżym zapachu i skutecznym działaniu, wielki plus za mega wydajność, był nie do wykończenia ;) Więcej o tym cacku przeczytacie TU.
Czy kupię  ponownie - TAK!!!


Alepia Savon Noir Mydło Czarne 200 ml, mój KWC!!! Uwielbiam, uwielbiam, po prostu bez niego teraz nie widzę swojego Dnia Urody ;)
Tradycyjne czarne mydło o doskonałym składzie - sól i oliwki, nic poza tym, świetnie oczyszcza skórę, choć nie posiada drobinek, używam go z rękawicą kessą, skóra po nim jest tak gładka, jak u niemowlęcia ;) Jest najważniejszą częścią mojego Rytuału Hammam w domowym zaciszu.
Spróbowałam go pierwszy raz ponad rok temu, i tak mi już zostało, to moje 3 opakowanie. Mydło jest mega wydajne i stosuje się go raz w tygodniu, w zupełności wystarcza!!! Więcej o moim rytuale z Savon Noirem przeczytacie TU
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!!!!




Elmex Sensitive Plus Profilaktyczna pasta do zębów z aminofluorkiem 0,14%F, 75 ml, najlepsza pasta do zębów wrażliwych, które właśnie posiadam, delikatnie, ale skutecznie oczyszcza, nie podrażnia szyjek zębów, zapobiega nadwrażliwości zębów na gorące i zimne. Ma przyjemny, delikatny smak mięty, nie jest zbyt ostra, ani łagodna, dla mnie w sam raz. Wydajna, choć konsystencję ma półrzadką, nie taką zbitą jak większość tradycyjnych past. Wystarcza na długo, choć cena wysoka, jak na pastę, ale najbardziej liczy sie skuteczność, a ta pasta z pewnością do takich należy, stosuję od lat, ale nie ciągle, profilaktycznie raz na kilka miesięcy.
Czy kupię ponownie - TAK!!!



ADAMED Oeparol Balance Krem do rąk 75 ml, z olejem z nasion wiesiołka, fajny krem, o delikatnym zapachu i skutecznym działaniu, ma gęstą konsystencję i, niestety, jest tłusty, co u mnie wyklucza go z kategorii stosowanych w ciągu dnia, ale na noc był idealny, zwłaszcza gdy stosowałam go w połączeniu z bawełnianymi rękawiczkami, rano dłonie były w doskonałej kondycji, piękne, odżywione, wygładzone, miękkie i delikatne w dotyku - cudny! Wydajność ma wysoką, dzięki treściwej konsystencji, za wiele go nakładać nie trzeba, bardzo przyjemny, wygodny w użyciu - jako krem na noc, regenerująco - nawilżający sprawdza się idealnie!
Czy kupię ponownie - TAK!



Dermedic Hydrain3 Hialuro Serum nawadniające twarz, szyję i dekolt 30 ml, przeznaczone do cery suchej, bardzo suchej i odwodnionej, świetny produkt, do którego wracam, to już druga buteleczka, ale z pewnością nie ostatnia, bo moja skóra go bardzo polubiła, jakość wysoka, cena przystępna, stosowanie - sama przyjemność i efekty zapewnia świetne. Ale więcej o nim przeczytacie w recenzji pierwszej buteleczki TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!



Maybelline One by One Satin Black Express Mascara 9,6 ml, dosyć fajny tusz, aczkolwiek nie tak dobry jak Colossal, przynajmniej dla mnie. Szczoteczka, sylikonowa, nie zbyt mi odpowiada, jest gruba i nie wygodnie nią mi się malowało, na bardzo dobre krycie i bardziej wyraziste rzęsy trzeba było nakładać nawet trzy warstwy. Ale fajnie rozdziela rzęski, nie skleja, delikatnie wydłuża, pogrubienia nie zauważyłam u siebie w ogóle, ma kolor intensywnej czerni, co mi odpowiada. Trwałość nawet niezła, ale i nie najlepsza, nie całe 3 mies. mi służył, na rzęsach szybko wysycha i w opakowaniu, niestety, też, plus za przyjemny zapach. Nic mnie w tym tuszu nie zachwyciło, przeciętny, jakich wiele, a są tańsze odpowiedniki o rewelacyjnym działaniu i efektach.
Czy kupię ponownie - NIE



Eckes Edelkirsch Nur Küsse Pomadka do ust 4,8 g, cudowny smakołyk który był dodatkiem do mojego ulubionego niemieckiego likieru o tej że nazwie i smaku wiśni ;) Likier smakuje bosko, a marka często do niego dołącza kobiece gadżety, mam więc już urocze kieszonkowe lusterko i teraz zużyłam pomadkę, która smakowała cudownie, obłędnie pachniała wiśniami, a raczej likierem o smaku wiśni, pielęgnowała usta skutecznie, fajnie nawilżała i zmiękczała, zapewniała im ochronę i delikatnie je upiększała naturalnym różowym kolorem ;)
Czy kupię ponownie -TAK! jeśli dorwę :)



Loccitane en Provence Delice des Fruits kula do kąpieli z edycji limitowanej, o przepięknym zapachu soczystych, słodkich klementynek w cukrowym syropie ;) Kula prócz pięknego zapachu, który relaksuje i odpręża nie tylko ciało, ale i zmysły, lekko zabarwia wodę na pomarańczowy kolor, nie wysusza skóry, nie natłuszcza, co jest bardzo fajne. Taki mały " smakołyk " do rozpieszczania, niestety już nie jest dostępna, uroki limitówek...
Czy kupię ponownie - NIE



Alepia Mydło Alep Excellence Oliwkowe 100% Bio 190 gr, cudowne mydło Alep, nadzwyczajnie delikatne dla skóry o subtelnym oliwkowym zapachu, różniącym się od tradycyjnego Alep z olejkiem laurowym, który jest bardziej wyrazisty i specyficzny, to mydło jest zupełnie inne! Pielęgnuje, myje, nawilża, nawet dla dziecięcej skóry i włosów jest bardzo odpowiednie. Wyznacza się bardzo, bardzo wysoką wydajnością, co cieszy, zresztą wszystkie Alepowe mydła tak mają. Więcej na jego temat przeczytacie TU.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!!



Burberry Body Woda perfumowana dla Niej próbka 2 ml, która przyjechała do mnie prosto od producenta ;) Leżała, czekała i się doczekała, zapach jest niesamowicie piękny i bardzo, bardzo trwały, używałam tej wody na noc, dosłownie kropelkę, to o poranku jeszcze była wyczuwalna nawet przeze mnie, co rzadko się zdarza, z reguły nie czuję swojego zapachu, a ta woda zostawiała za mną aromatyczny " ślad ", a wokół mnie tworzyła aurę tajemniczości.
nuta głowy: brzoskwinia, frezja, zielony absynt
nuta serca: róża, irys
nuta głębi: drzewo sandałowe, piżmo, ambra, wanilia.
Piękny, elegancki, kobiecy, zmysłowy zapach który doskonale podkreśli niepowtarzalność i pozostawi po nas wspaniałe wspomnienia, wszędzie ;)


I na tej aromatycznej nucie kończę dzisiejszy poscik denkowy, kto dotrwał do końca, dziękuję, może Wam te informacje będą przydatne, to niezmiernie mnie ucieszy, bo piszę Kochani dla Was ;*
Miłego świętowania Drogie Kobitki, wielu pięknych chwil w życiu i uśmiechu na Waszych pięknych twarzyczkach ;)
Buziaki ;*