Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masło do ciała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masło do ciała. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 listopada 2015

Olivolio Botanics Masło do ciała z Organicznym Oślim mlekiem

Witajcie Słoneczka :)
Coraz zimniej... Wraz z nadchodzącym chłodem ubieramy się w cieplejsze ubrania, podkręcamy temperaturę na grzejnikach, piecach, rozpalamy kominki... Nikt nie lubi chłodu, nasza skóra też nie - ale gwałtowne zmiany temperatury, suche, gorące powietrze w zamkniętych pomieszczeniach przyczyniają się do jej przesuszenia, odwodnienia, wiotkości. Warto zwiększyć " poziom płynów " w organizmie pijąc dużo wody, herbat, soków, a skórze zafundować porządną porcję nawilżenia i odżywiania.

 Olivolio Botanics Masło do ciała z Organicznym Oślim mlekiem
Mocno nawilżające kosmetyki nie tylko zapewniają skórze odpowiedni poziom nawodnienia, ale również regenerują, koją, uelastyczniają i zapewniają długotrwałą ochronę. Pod taką opieką nasza skóra jest odporna na negatywne działanie czynników zewnętrznych, a gdy dobrze się czuje, to też pięknie wygląda!
O systematycznej pielęgnacji twarzy zazwyczaj wszyscy pamiętają, natomiast ciało często jest traktowane nieco po macoszemu. W młodym wieku czasem jeszcze można sobie na to pozwolić, ale z biegiem lat nie ma miejsca na błędy, a i zbawienne działanie " cielesnych smarowideł " docenia się coraz bardziej! Widzisz efekty, czujesz różnicę, pragniesz zachować młodość na dłużej - bądź systematyczna i sięgaj po najlepsze z najlepszych! Proste? Pewnie że tak!

 Olivolio Botanics Masło do ciała z Organicznym Oślim mlekiem
Dziś chce Wam przedstawić rewelacyjne mocno nawilżające masło do ciała z organicznym oślim mlekiem, pochodzącym z nowej linii greckich kosmetyków Olivolio Botanics. Markę znam od lat, co jakiś czas sięgam po ich kosmetyki, bowiem wyznaczają się wysoką jakością, dobrymi składami oraz przystępnymi, zdecydowanie adekwatnymi do jakości, cenami.
Donkey Milk jest najnowszym dzieckiem firmy - produkty te dopiero od kilku dni są dostępne w Polsce! Swój egzemplarz otrzymałam już jakiś czas temu, przedpremierowe testowanie było dla mnie prawdziwym zaszczytem, a zarazem radością, bo masło przeszło wszystkie moje oczekiwania! Ale o tym już za chwilę :)

 Olivolio Masło do ciała z Organicznym Oślim mlekiem
Słów kilka od producenta

Masło do ciała intensywnie nawilżające na bazie oślego mleka i innych aktywnych składników naturalnych, takich jak olej arganowy, oliwa z oliwek, olej migdałowy, masło shea, aloes, wosk pszczeli, alantoina oraz witamina E i prowitamina B5.
Masło stosowane regularnie, dzięki bogatemu składowi, doskonale nawilża, regeneruje i odbudowuję skórę.
Produkt bez parabenów, olei mineralnych, sztucznych alergizujących zapachów.
Zawiera 100% organiczne ośle mleko i 100% organiczną Grecka oliwę z oliwek Extra Virgin.
Produkt testowany dermatologicznie, nie testowany na zwierzętach.
Nie zawiera alergennych składników zapachowych.
Odpowiedni dla każdego typu skóry.
Składniki aktywne: Ośle mleko, Olej arganowy, Oliwa z oliwek, Masło kakaowe, Olej ze słodkich migdałów, Masło shea, Wosk pszczeli, Prowitamina B5, Alantoina, Aloes, Witamina E, Olej ze słonecznika.

 Olivolio Botanics Masło do ciała z Organicznym Oślim mlekiem
Składniki: Aqua, Cetearyl Alcohol, Octyl Stearate,Theobroma Cacao ( Cocoa ) Seed Butter*, Glycerin*, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Prunus Amygdalus Dulcis ( Sweet Almond ) Oil*, Butyrospermum Parkii ( Shea Butter )*, Sorbitan Stearate, Sorbitan Sesquioleate, Panthenol***, Cera Alba*, Caprylic/Capric Triglyceride, Ethylhexyl Hydroxystearate, Phenoxyethanol, Argania Spinosa ( Argan ) Kernel Oil**, Xanthan Gum, Olea Europaea Fruit Oil ( Olive Oil )**, Lac Asinae ( Donkey Milk )*, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder**, Tocopheryl Acetate***, Allantoin*, Tocopherol***, Glyceryl Caprylate, Hexyldecyl Laurate, Hexyldecanol, Parfum, Helianthus Annuus ( Sunflower ) Seed Oil*, Citric Acid, Sodium Phytate, Alcohol, Imidazolidinyl Urea, Sodium Dehydroacetate.

* Składniki naturalne
** Składniki pochodzące z upraw ekologicznych
*** Witaminy.

 Masło do ciała z Organicznym Oślim mlekiem Olivolio Botanics
Masło z oślim mlekiem zostało zamknięte w prześlicznym, charakterystycznym dla marki, słoiczku wykonanym z białego, twardego, solidnego tworzywa. Słoik mieści w sobie 250 ml masła, jest szczelnie zakręcany szerokim korkiem, dodatkowo kosmetyk jest chroniony przezroczystym, plastikowym wieczkiem. Opakowanie nie tylko świetnie się prezentuje, ale jednocześnie jest nadzwyczajnie przyjemne i wygodne podczas stosowania. Opływowe kształty i szeroka średnica słoika sprawiają, ze wybieranie masła, nawet z dna, jest nadzwyczajnie proste i bezproblemowe, a więc zużywamy kosmetyk do ostatniej kropli! Na słoiku znajdziemy pełny skład, termin ważności, wynoszący 12 miesięcy od momentu otwarcia, oraz ogólne informacje, w tym te dotyczące głównego składnika, czyli oślego mleka, które, jak wiecie, było sekretem piękna Kleopatry - kąpiele w tym mleku zapewniały jej piękny i młody wygląd przez wiele lat!
Na tekturce, otulającej słoik, znajdziemy te same informacje, wraz z opisem produktu w języku polskim, o to postarał się dystrybutor marki :)

 Masło do ciała z Organicznym Oślim mlekiem Olivolio
Masło ma bardzo gęstą, zbitą, ale jednocześnie delikatną, iście maślaną, konsystencję o lekko żółtawym odcieniu bieli. Wygląda mega smakowicie, dla skóry również jest prawdziwym rarytasem :)
Zapach swoją świetnością dorównuje konsystencji, i choć jest bardzo trudny do opisania, postaram się Wam go przybliżyć. Otóż w pierwszej kolejności wyczuwam subtelny aromat czystego, ciepłego powietrza, nagle lekki wiaterek swym powiewem przynosi zapach dojrzewających w słońcu oliwek oraz delikatną woń letnich kwiatów porastających okoliczne łąki, gdzieś daleko w tle wyczuwam mleczne nuty, takie, które pamiętam z dzieciństwa. Zapach nabiera wyrazistości stopniowo otwierając przed nami swoja tajemnicę, na ciele jest doskonale wyczuwalny, ale nie za mocny, nie męczący, nie drażniący... Cudowny, ciepły, otulający!

 Masło do ciała z Organicznym Oślim mlekiem Olivolio Botanics
Przy kontakcie ze skórą, gęsta, treściwa konsystencja nieco się zmienia, staje się miękka, podatna na rozprowadzenie - sunie po ciele niczym... masło :) Prócz łatwego rozprowadzenia, masło oferuje przyjemne uczucie delikatności. Równomiernie się rozsmarowuje, a pozostawione na ciele stosunkowo szybko wnika, choć pozwala też na dłuższe masowanie, bez naciągania skóry i dokładania kolejnej porcji kosmetyku. Ze względu na to mocno zyskuje na wydajności - niewielka ilość wystarcza na posmarowanie całego ciała.
Masło pozostawia na skórze delikatny, lekko tłustawy ochronny film, który wnika w nią dopiero po pewnym czasie, nie od razu. Tym nie mniej nie obciąża, nie klei, ani nie zapycha skóry - jest na niej zupełnie niewyczuwalny, dopiero przy dotyku czuć lekkie natłuszczenie. Gdy już się wchłonie całkowicie, na długo pozostaje na skórze, nawet po prysznicu czuć jego obecność.

Masło do ciała z Organicznym Oślim mlekiem
Masło fantastycznie nawilża ciało, wnikając w głębsze warstwy skóry, regeneruje, odżywia, koi i łagodzi podrażnienia, niweluje przesuszenia, nawet te mocne, i zapewnia długotrwałe uczucie komfortu. Po jego użyciu skóra jest doskonale wypielęgnowana, zadbana, wygładzona i przyjemna w dotyku. Lekka poświata, oferowana ochronną warstewką, sprawia, że ciało wygląda bardziej apetycznie i jest skutecznie chronione :) Masło nie roluje się, nie zapycha, nie klei, nie powoduje uczulenia, jest doskonale tolerowane przez moją skórę, a powiedziałabym nawet, że ona go po prostu uwielbia!
Ciało jest zadbane i otulone bardzo przyjemnym, subtelnym, ciepłym aromatem, który sprawia, że jesienne chłody przestają mieć dla nas znaczenie, bo oczami wyobraźni jesteśmy w słonecznej Grecji wypełnionej aromatem kwiatów, oliwek i świeżego, oślego mleka :) Chwilo trwaj!

Olivolio Botanics Masło do ciała z Organicznym Oślim mlekiem
Cena - 34,99 zł / 250 ml, ale obecnie możecie go kupić w promocji za 33,24 zł :)

Dostępność - Olivepharm.pl

Podsumowując...

Masło do ciała z Organicznym Oślim mlekiem będzie idealnym sprzymierzeńcem wszystkich tych, którzy cenią sobie kompleksową i skuteczną pielęgnację, które nie szczędzą swemu ciału rozkoszy w postaci masowania oraz lubią " się otulać " niebanalnymi, pobudzającymi zmysły oraz wyobraźnię aromatami. Masło wyznacza się wspaniałym składem, bardzo przyjemną konsystencją, mnóstwem walorów pielęgnacyjnych, długotrwałymi efektami i wysoką wydajnością. A to wszystko zamknięte w przyjemnym dla oka słoiczku, który można zabrać ze sobą dosłownie wszędzie! Gorąco polecam!

Znacie greckie kosmetyki Olivolio?
Jakie produkty marki podbiły Wasze serce?
Stosowaliście kosmetyki z oślim mlekiem? Jeśli jeszcze nie, to zachęcam do wypróbowania :)
Miłego wieczoru Wam życzę :*
                                 

sobota, 4 lipca 2015

Masło do ciała Olivolio z organiczną oliwą z oliwek prosto z Grecji!

Witajcie Słoneczka :)
Czas wakacji i urlopów trwa na dobre, dylematów na temat miejsca na spędzenie tego, jakże beztroskiego, czasu, z pewnością też nie brakuje. Ja takowych dylematów nie mam, bowiem wakacje spędzam w Polsce, ale... Na pocieszenie mam pod ręką małą namiastkę Grecji - greckie kosmetyki :) Dziś opowiem Wam o maśle do ciała Olivolio cudownie rozpieszczającym ciało.

Z produktami tej greckiej marki pierwszy raz się spotkałam lata temu. Pierwszym moim kosmetykiem była Odżywki do suchych i zniszczonych włosów, którą bardzo miło wspominam. Nie poprzestałam na niej i postanowiłam sprawdzić też kilka innych produktów, w tym masło z oliwą z oliwek, od miesiąca dzielnie pielęgnującego moją, i mężową, skórę.

Słów kilka od producenta 

Wyjątkowe masło do ciała z oliwą z oliwek extra virgin przeznaczone jest do pielęgnacji całego ciała. Zawiera niezwykle przyjazną dla skóry, naturalną kompozycję; organiczną oliwę z oliwek* extra virgin, olej z pestek słonecznika*, olej ze słodkich migdałów*, masło shea**, masło kakaowe**, wosk pszczeli**, pro-witaminę B5.
Bogactwo naturalnych składników zapewnia głębokie nawilżanie skóry, uczucie świeżości, wygładzanie oraz odmładzanie i przeciwdziałanie starzeniu się skóry. Masło posiada delikatny, oliwkowy zapach.
  • Testowane dermatologicznie
  • Nie testowane na zwierzętach
  • Bez parabenów
  • Bez olei mineralnych
  • Składniki z upraw ekologicznych.
Składniki: Aqua, Cetearyl Alcohol, Ethylhexyl Stearate, Theobroma Cacao ( Cocoa ) Butter*, Glycerin*, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Prunus Amygdalus Dulcis ( Almond ) Oil*, Butyrospermum Parkii ( Shea ) Butter*, Sorbitan Stearate, Sorbitan Sesquioleate, Cera Alba ( Bees Wax )*, Caprylic/Capric Triglyceride, Phenoxyethanol, Ethylhexyl Hydroxystearate, Glyceryl Caprylate*, Hexyldecanol, Hexyldecyl Laurate, Panthenol***, Olea Europaea ( Olive ) Oil**, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Tocopherol***, Tocopheryl Acetate***, Allantoin*, Parfum, Hexyl Cinnamal, Linalool, Alpha-Isomethyl Ionone, Hydroxycitronellal, Geraniol, D-Limonene, Citronellol, Butylphenyl Methylpropional, Coumarin, Xanthan Gum, Sodium Dehydroacetate, Imidazolidinyl Urea, Sodium Phytate*, Alcohol, Citric Acid.

* Składniki naturalne
** Składniki pochodzące z upraw ekologicznych
*** Witaminy.
Produkt przeznaczony dla każdego rodzaju skóry.

Masło do ciała zostało zamknięte w szerokim słoiku, o pojemności 250 ml, wykonanym z bardzo twardego, ale lekkiego tworzywa. Podoba mi się zarówno kolorystyka, jak i forma słoika - zdecydowanie wyróżnia się on od bardziej tradycyjnych opakowań produktów z tej kategorii :)
Tekturowe pudełko, w które słoik został zapakowany, mieści na sobie wszystkie niezbędne informacje, w tym skład oraz opis w języku polskim, umieszczonym przez dystrybutora marki w Polsce - SODDISFARE.

Masło jest zabezpieczone plastikowym wieczkiem, które zapewnia zawartości dodatkową ochronę oraz uniemożliwia przedostaniu się jej na pokrywkę. To szczególnie się docenia podczas podróży, gdy to słoiczek przybiera różne pozycje podczas transportu :) Masło zawsze zostaje " na swoim miejscu ", a słoik wygląda schłudnie. Szeroka, zakręcana pokrywka zapewnia solidną ochronę. Na słoiku znajdziemy pełny skład, info o tym, iż produkt nie był testowany na zwierzętach oraz termin ważności, wynoszący 12 miesięcy od momentu otwarcia.
Lubię gdy termin ważności jest umieszczony na opakowaniu kosmetyku, tekturowe pudełka wyrzucam, a nie zawsze pamiętam ile czasu mam na zużycie tego czy innego produktu. Ot, takie rozmyślenie... Ostatnio miałam w tym zakresie dylemat, podczas planowania swojej pielęgnacji :) A jak Wy uważacie, czy termin jest przydatny na słoiczku/tubce czy nie robi to dla Was różnicy?

Masło jest białe, o bardzo gęstej, zwartej, nawet powiedziałabym zbitej konsystencji. Jednak, po zetknięciu z ciepłą skórą szybko " topnieje ", zmieniając swoją teksturę niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki :)
Zapach masła bardzo uprzyjemnia jego stosowanie. Subtelny, lekki aromat, który wydobywa się tuż po otwarciu słoiczka, znacznie się wzmaga, ujawniając swoją prawdziwa, czarującą moc podczas masowania ciała. Cudowna, naturalna, lekko słodkawa woń otula skórę, zapewniając jej świeżość i orzeźwienie na dłuższą chwilę. Rozpieszcza też zmysły, wprawiając nas w błogi stan beztroski, relaksu i ukojenia.

Oliwkowe masło nie tylko samym swoim zapachem zachęca do stosowania, ale najlepszym jest moment zanurzenia paluchów w jego mega maślanej, cudownej, gęstej konsystencji :)
Z uwagi na jego treściwość, nakładanie małymi porcjami jest wręcz wskazane, bowiem na skórze masło szybko topnieje, łatwo się rozprowadza, delikatnie ślizgając się po skórze, oraz stosunkowo szybko wnika. Nie roluje się, nie bieli skóry, nie natłuszcza ani nie klei jej. W trakcie masowania wnika w skórę całkowicie, nie pozostawiając żadnej wyczuwalnej warstewki na jej powierzchni.

Aplikacja masła zapewnia skórze natychmiastowe uczucie nawilżenia i odżywienia, co ważne, efekty te na mojej normalnej skórze utrzymują się dosyć długo, nie mam więc konieczności powtarzania czynność częściej jak raz na dobę. Nawet po porannym prysznicu skóra nie jest ściągnięta czy przesuszona.
Masło nie podrażnia mojej skóry, nie zapycha ani nie obciąża jej. Po wniknięciu sprawia, że staje się ona miękka, gładka, delikatna i bardzo przyjemna w dotyku.
Treściwa konsystencja oraz długotrwałe działanie to cechy, które znacząco przyczyniają się do wysokiej wydajności produktu. Niewielka ilość jest w stanie zapewnić oczekiwane efekty, więc nie ma potrzeby przesadzać. Nie wiem jak sprawdzi się na bardzo suchej skórze, ale dla normalnej, z miejscowymi przesuszeniami ( łokcie, kolana ) śmiało polecam.

Cena - 35 zł / 250 ml

Dostępność - Olivepharm oraz Drogerie Natura.

Podsumowując...

Gdy moja skóra potrzebuje porządnej porcji odżywienia, regeneracji, ukojenia i nawilżenia, sięgam po masło do ciała Olivolio z organiczną oliwą z oliwek, ponieważ wiem, że sprosta moim oczekiwaniom oraz zaspokoi potrzeby mojego ciała :)
Masło doskonale pielęgnuje skórę zapewniając jej komfort, świetnie pachnie, wyznacza się wysoką wydajnością oraz przyjemnością podczas stosowania. Dodatkowo ma bardzo przyjemny skład i, jak na taki szereg zalet, naprawdę niewiele kosztuje. Grecka przyjemność na wyciągnięciu ręki - nic tylko korzystać!

Czy słyszałyście o kosmetykach Olivolio?
Jakie produkty marki stosowaliście i polecacie?
Jeśli jeszcze nie znacie, gorąco zachęcam do zapoznania się z nimi :)
Udanego weekendu Wam życzę!
                              

czwartek, 31 lipca 2014

Wild Argan Oil masło do ciała od The Body Shop

Witajcie Słoneczka :)
Masła do ciała uwielbiam stosować, szczególnie gdy moja skóra staje się nieco przesuszona i woła o dodatkową porcję odżywienia, nawilżenia, wygładzenia i regeneracji, upały, które ostatnimi czasy nas nie oszczędzały, przyczyniły się też do gorszej kondycji mojej skóry, a więc miałam wspaniałą okazję do wypróbowania masła Wild Argan Oil od The Body Shop, tak, tak, wiem, że pewnie już macie dość czytania recenzji tego samego kosmetyku na wielu blogach, ale każda z nas ma inne preferencje, upodobania, wymagania... a więc i opinie są różne, jeśli interesuje Was moje zdanie na jego temat - zapraszam do czytania :)

Słów kilka od producenta...

Rozkoszuj się najbardziej luksusowym rytuałem piękności dla twojego ciała, bogate masło nawilżające do skóry suchej zostało wzbogacone olejem Arganowym z Maroka, pozyskiwanym w ramach Sprawiedliwego Handlu ( Fair Trade ).
- 24 godzinne nawilżenie
- skóra staje się miękka i gładka
- maślana tekstura.
Nasze szlachetne orzechy arganowe pochodzą z odległych gór Atlasu z Maroka, są ręcznie zbierane i łupane, a następnie poddawane procesowi tłoczenia, dzięki któremu otrzymujemy najwyższej jakości olej arganowy.

Opakowanie masła to mały zakręcany, płaski słoiczek, o pojemności 50 ml, wykonany z twardego, połyskującego tworzywa w kolorze brudnego złota. Podejrzewam, że założeniem firmy, podczas tworzenia opakowania było nawiązanie do nazwy linii Wild Argan, jak i samego oleju Arganowego, wszyscy wiemy, że olej ten jest nazywany Złotem Maroka - przemyślane i ładne rozwiązanie. I choć opakowanie szczególną urodą nie grzeszy, jest poręczne, malutkie ( wersja testowa ), bez problemu zmieści się w podróżnej kosmetyczce, i też praktyczne - nie grozi mu roztłuczenie, czy niekontrolowane wydostanie się zawartości - zamykane szczelnie!

Opakowanie zdobi jaskrawa etykieta w kolorze niebieskim, która, moim skromnym zdaniem, nie zupełnie pasuje do całokształtu, złota szata z pewnością nadałaby luksusowego charakteru, o którym zresztą producent wspomina.
Na spodzie słoiczka znajdziemy kolejną etykietę z której wyczytamy pełny skład, niezły, ale czemu ten olej Arganowy jest tak nisko w składzie? Ze względu na nazwę linii spodziewałam się go przynajmniej na 3 pozycji, no dobrze, w opisie przeczytamy iż masło " zostało wzbogacone olejem Arganowym " - więc nikt nas w błąd nie wprowadza, nie czuje się oszukana.
Znajdziemy również termin ważności - 12 miesięcy od momentu otwarcia, oraz dane producenta.

Masło ma jasno brzoskwiniową barwę i gęstą, mocno maślaną, zbitą konsystencję, lubię te dziubki w ich masełkach - przyznajcie, że wyglądają jak beziki :)
Co do zapachu - mam bardzo mieszane uczucia, po otwarciu w pierwszej kolejności wyczuwam sztuczną słodycz, ciężko mi ją określić, trudno porównać do czegokolwiek konkretnego, kojarzy mi się z wanilią wymieszaną z orzechami i szczyptą słodkiego kakao - coś w tym stylu. Jednak na mojej skórze zapach ten ulega niesamowitej przemianie - staje się delikatny, otulający, subtelny, przyjemny... Takie dziwactwo, ale lubię jego aromat na skórze.

A co z działaniem?
Jak już wspomniałam, uwielbiam masła, ale Wild Argan Oil nie do końca spełniło moje oczekiwania, ale zacznę po kolei, masło bardzo opornie nabiera się, wiem, że kosmetyki tego typu mają być treściwe, ale to jest do przesady gęste, dodam, że temperatura, w której go stosujemy też ma znaczenie, ja jednak swoje dobrze chroniłam przed negatywnym wpływem promieni słonecznych i wysokimi temperaturami.
Gdy już masełko wydostałam i zaaplikowałam na skórę, pod wpływem ciepła ciała zmieniało swoją konsystencję na lżejszą, z łatwością rozprowadzało się po skórze i szybko, aż zbyt szybko, wchłaniało się, pozostawiając na niej wyczuwalną, ale niewidzialną, warstewkę ochronną.

Przy dłuższym wmasowywaniu go w ciało, zaczyna wałkować się, czego nie lubię, ba, nie cierpię w masłach, dlatego też przy kolejnych aplikacjach przeprowadzałam szybką akcję - nałożyłam, wsmarowałam, zostawiłam do całkowitego wchłonięcia i... problem zniknął - czyli rozkoszny wieczorowy masaż ciała z użyciem tego masła odpada.
Warstewkę ochronną na skórze wyczuwam bardzo długo, nie jest ona tłusta, ani klejąca, ani świecąca...nic z tych rzeczy, po prostu czuję, że mam go na ciele i już.
Obietnica nawilżenia przez 24 godziny u mnie nie sprawdziła się, masło odżywia skórę, zmiękcza ją, ładnie wygładza i koi podrażnione miejsca, ale dostatecznego nawilżenia mi brakuje, dodam, że nie mam mocno przesuszonej skóry. Masło działa powierzchniowo, otulając skórę zapachem i zapewniając jej długotrwałą ochronę - nawet na drugi dzień, podczas wieczorowego mycia ciała czuję jak spłukuje się ze skóry.
Zapach jest dobrze wyczuwalny na mojej skórze jedynie tuż po aplikacji, po krótkim czasie łagodnieje, ale na pościeli wyczuwam aromat masełka nawet na drugi dzień :)
Wydajność dosyć wysoka, to maleństwo wystarczyło mi na 4 aplikacje, nakładałam oszczędnie, by nie obciążyć skóry.

Cena - 69 zł / 200 ml

Dostępność - sklepy The Body Shop.

Podsumowując... 

Masło Wild Argan Oil nie porwało mnie zupełnie, nie znam oferty firmy, więc nie mam porównania, nie wiem jak to masło wypada na tle innych, ale już miałam okazję testować miodowe masło i miło go wspominam, natomiast Arganowe nie do końca sprostało moim oczekiwaniom i potrzebom mojej skóry, nie wrócę do niego ponownie, bo znam wiele lepszych i o wiele tańszych odpowiedników.
Tym nie mniej, linia Wild Argan Oil to nie tylko masło, znajdziemy w niej Olej rozświetlający, Płyn do kąpieli, Peeling gruboziarnisty, Balsam do ciała, Żel pod prysznic, Mydło do masażu, Skoncentrowany Cudowny olej oraz Skoncentrowany Balsam do ust - wiele propozycji wzbudza we mnie ciekawość...

Lubicie masła do ciała The Body Shop?
Które szczególnie polecacie?
Co sądzicie o masełku Wild Argan? Próbowaliście?
Miłego wieczoru Wam życzę :)
                                                                                         

czwartek, 19 czerwca 2014

Rozkosz dla skóry - Pink Vanilla Joico edycja limitowana

Witajcie Słoneczka,
Świąteczny dzień powitał nas pięknym słońcem, jak dobrze, że można go było spędzić na świeżym powietrzu, rozkoszując się ciepłem i robiąc to, na co od dawna ciągle brakowało czasu - odpoczywać :)
Jednak leniuchować, tak w 100% nie potrafię, mam wyrzuty sumienia, że czas się marnuje, że można go wykorzystać na coś bardziej praktycznego, postanowiłam połączyć przyjemne z pożytecznym i napisać dla Was dziś recenzję produktu, który oferował mi tak wiele przyjemności, oferował bo... wszystko co dobre, szybko się kończy - masełko już pożegnane.
Zapraszam na recenzję Masła do ciała Pink Vanilla od Joico.

Słów kilka od producenta

Pink Vanilla to nawilżające masło do ciała z limitowanej edycji.
Piękna, odżywiona skóra jest możliwa tylko odpowiedniej pielęgnacji. Masło do ciała JOICO z limitowanej edycji Pink Vanilla troszczy się o skórę każdego dnia.
Jego lekka, kremowa konsystencja pozostawia skórę miękką i delikatną. Nietłusta, ale bogata w witaminy i mnóstwo składników odżywczych odpowiadających potrzebom nawet najbardziej suchej skóry formuła zapewnia dokładne i długotrwałe nawilżenie.

Ekstrakt z owoców wanilii, oliwy z oliwek, oleju kwiatu słonecznika i aloesu oraz krokosza barwierskiego pielęgnują skórę dzień po dniu.
Ekstrakt z owoców wanilii zawiera przeciwutleniacze, które chronią, wygładzają i pielęgnują skórę, oliwa z oliwek przywraca utracone lipidy, pozostawiając skórę miękką i jedwabistą, olej z krokosza barwierskiego uzupełnia poziom nawilżenia, a ekstrakt z aloesu łagodzi podrażnienia.
Masło do ciała jest idealne do codziennego użycia. Pozostawia skórę pachnącą, nawilżoną i odżywioną oraz niweluje jej szorstkość i drobne urazy.

Marka Joico kojarzy mi się głównie z profesjonalnymi kosmetykami do pielęgnacji i stylizacji włosów, i tak w sumie do tej pory było, ale.. jak już Wam pisałam, marka Joico należy do Grupy Shiseido dla której piękno nie oznacza tylko dobry wygląd, ale również zaangażowanie na rzecz szeroko rozumianego dobrego samopoczucia, marka nie stoi w miejscu i postanowiła zaskoczyć swoich wiernych klientów, do grona których również należę, kosmetykiem do pielęgnacji ciała - szczerze mówiąc już tak po kryjomu czekałam na ten krok od dłuższego czasu :)
Jak sprawdza się masełko i czy naprawdę jest takie dobre, jak obiecuje producent?
O tym dowiecie się już za chwilę.

Masło Pink Vanilla jest zamknięte w szerokim, szczelnie zakręcanym pojemniku, o pojemności 200 ml, wykonanym z twardego, białego tworzywa. Opakowanie jest opatrzone etykietą z nazwą produktu, logiem marki oraz oznaczoną pojemnością. Na spodzie również znajduje się etykieta na której znajdziemy pełny skład, dane producenta oraz termin ważności - 9 miesięcy od momentu otwarcia.
Jak na Joico opakowanie jest dosyć zwyczajne, niczym szczególnym nie wyróżniające się od produktów innych firm, trocha nie pasuje do reszty produktów tej marki, charakteryzujących się dopracowanymi wszystkimi szczegółami i skrupulatnie wymuskanymi szatami graficznymi, ale patrząc z drugiej strony - jest solidne, lekkie i bezpieczne, co szczególnie docenia się w czasie podróży.
Jak na pierwszy raz, przymykam na to oko :)

Masła, powiem Wam szczerze, nie pożałowali, w pojemniczku było go bardzo dużo, aż pod samą zakrętkę :) co też nie do końca mi się podoba, ponieważ lubię perfekcję w każdym szczególe, kosmetyki utrzymuję w nienagannej czystości, natomiast zamykając masełko po pierwszym użyciu nieco wydostało mi się ono za brzegi i ulokowało się w gwincie pojemnika i pod zakrętką - musiałam nieźle się namęczyć, by porządnie je wyczyścić, bo wyglądało to niezbyt nieestetycznie.
Przy kolejnych użyciach nic takiego już się nie działo - początkowo ilość masła nieco przerosła pojemność opakowania :)

Masło ma pastelowo różową barwę i gęstą, treściwą, nieco zbitą konsystencję, nie jest idealnie gładkie, można zobaczyć w nim dużo mikro grudek, które wcale nie przeszkadzają w trakcie stosowania, ani nie odbijają się na jakości masełka.
Mimo tak gęstej konsystencji pod wpływem ciepła dłoni i ciała masło staje się delikatne i " miękkie ", a grudki rozpuszczają się całkowicie, nie pozostawiając po sobie żadnego śladu.
Zapach masła jest bardzo przyjemny, lekko kwiatowy, subtelny, słodkawy, delikatnie wyczuwalny po otwarciu pojemniczka, natomiast na ciele pachnie zupełnie inaczej, aromat pięknie się rozwija oferując nieziemskie doznania!

Na skórze masło natychmiastowo nabiera całkowicie jednolitej postaci, z łatwością rozprowadza się i szybko wnika w skórę, nie pozostawiając po sobie żadnej warstewki, wchłania się całkowicie.
Nie zauważyłam też aby wałkowało się, nie obciąża skóry, nie zapycha, jest na niej zupełnie niewyczuwalne, ale jeśli chodzi o nawilżenie i odżywienie - są odczuwalne tuż po aplikacji, nawet przesuszone partie ciała, takie jak łokcie czy kolana, stają się po nim aksamitnie gładkie, suchość i szorstkość odchodzą w zapomnienie. Dodatkowo masło w bardzo skuteczny sposób koi wszelkiego rodzaju podrażnienia zapewniając skórze natychmiastową ulgę i komfort.
Piękny zapach utrzymuje się na ciele bardzo długo, ale nie męczy, nie jest mocny, lecz stonowany, dobrze zrównoważony, natomiast na pościeli czy ubraniach aromat utrzymuje się przez kilka dni! Jest fantastyczny!
Wydajność oceniam jako bardzo wysoką, niewiele kosmetyku trzeba użyć, by zapewnić skórze miękkość, gładkość, nawilżenie i odżywienie.

 Cena - 75 zł / 200 ml

Dostępność - UWAGA! W związku z licznymi pytaniami na temat dostępności masełka - odpowiadam:
Masło do ciała Pink Vanilla możecie kupić TYLKO I WYŁĄCZNIE w wybranych salonach, adresy których znajdziecie na stronie PERFECT SALON!!! 
Jeśli nawet salon obecnie nie posiada masła, może sprowadzić go na Wasze zamówienie - można kontaktować się telefonicznie.

Podsumowując...

Masło do ciała Pink Vanilla może i nie zachwyca pięknem opakowania, jest dosyć minimalistyczne, choć muszę przyznać, że pod względem praktycznym jest świetne, ale zawartością bardzo miło zaskakuje. Od tego typu kosmetyków oczekuję skutecznego działania i pięknego zapachu, do którego przywiązuję ogromne znaczenie - pielęgnacja musi być przyjemną czynnością, a Pink Vanilla pod tymi względami sprawdziło się rewelacyjnie!
Zapach pokochałam, działanie również zachwyca, już po jednej aplikacji skóra staje się jedwabiście gładka, miękka, delikatna w dotyku, a piękny aromat długo na niej pozostaje, czym sprawia wiele przyjemności - przyjemnie z nim zasypiać i budzić się o poranku :)
Świetne jest! Czekam na więcej Joico!

Podoba się Wam to masełko?
Jakie zapachy lubicie w produktach do pielęgnacji ciała?
Czy może wolicie te bezzapachowe?
Ja jutro już do pracy, a Wam miłego odpoczynku życzę :*
                                                                                       

środa, 28 sierpnia 2013

Masełko z miodem Honeymania™ - pszczółka lubi! A ja?

Witajcie Słoneczka :)
Chyba zbytecznie nie trzeba Wam opowiadać  o akcji testowania przeprowadzanej przez The Body Shop na swoim profilu facebookowym - Honeymania ogarnęła wszystkich! No prawie wszystkich :)
Ja się zgłosiłam, pokusa wypróbowania cudownego, miodowego masełka zawładnęła moimi zmysłami, przeczytałam też regulamin, wiedziałam że będzie to maleństwo, ale co tam... ciekawość mnie zżerała.
Udało się, masełko przyjechało błyskawicznie, lecz nie zabrałam się od razu za smarowanie, nie, najpierw, przez kilka dni, ciszyłam swoje zmysły jego zapachem, boleśnie odczuwając szybki koniec przyjemności.
Ale czy była to aż taka przyjemność, co oferuje miodowe masło prócz wspaniałego zapachu?


Słów kilka od producenta

Linia Honeymania™ to odżywcze formuły, luksusowe konsystencje i niebiański zapach - prawdziwa uczta dla kobiecych zmysłów! Odkryj linię nawilżających produktów o bogatych konsystencjach w złotym kolorze, które nie pozostawiają tłustej warstwy. Doświadcz delikatnego zapachu wzbogaconego o nuty zapachowe słodkiego miodu oraz egzotycznych kwiatów, z których pszczoły zbierają nektar. Doświadcz 24-godzinnego, słodkiego nawilżenia, dzięki maśle do ciała, które natychmiastowo wtapia się w skórę i nie pozostawia tłustej warstwy.


Miodowe masło do ciała ma niezwykle bogatą konsystencję i zapewnia 24-godzinne nawilżenie. Pozostawia skórę miękką, gładką i delikatnie pachnącą miodową rozkoszą. Każde opakowanie zawiera miód z nektaru z tysięcy egzotycznych kwiatów, rosnących w etiopskich lasach deszczowych.
Miodowe masło do ciała Honeymania™ zawiera miód z Etiopii, pozyskiwany w ramach programu Wspólnota Uczciwego Handlu. Ten dziki, kwiatowy miód wspaniale pielęgnuje skórę, a jego pozyskiwanie odbywa się w zgodzie z naturą. Dla nas to prawdziwe złoto w płynie!


Opis według mnie

Opakowanie masełka to mały, szeroki, zakręcany słoiczek o pojemności 48 g wykonany z tworzywa, zamieszczone na niem nalepki zawierają informację o nazwie produktu, terminie ważności, miejscu produkcji  oraz pełnym składzie kosmetyku.


Skład otwierają, pomijając wodę, dwa wspaniałe masła - Kakaowe i Shea, potem mamy Glicerynę, mieszaninę Alkoholi tłuszczowych, Emulgatory, Emolienty, Wosk pszczeli, Olej Sezamowy, Perfumy, Olej z Orzechów Brazylijskich, związek Krzemu ( emolient ), Miód, ponownie Emolient, Konserwant, Guma ksantanowa, Substancja zapachowa pochodząca z olejku cynamonowego i rumiankowego, Składnik kompozycji zapachowej - potencjalny alergen, Konserwant, Tokoferol ( witamina E otrzymywana z olejów roślinnych ), Substancja zapachowa pochodząca z olejków eterycznych, Regulator pH, Substancje zapachowe i na samym końcu Kwas cytrynowy oraz żółte barwniki ( to nie miodek! )


Masło gęste, zwarte, o mega kremowej konsystencji, w delikatnym, miodowym kolorze z lekkim połyskiem.
Zapach jest... obłędny! Mi wyjątkowo przypadł do gustu, choć tradycyjnym miodkiem nie pachnie, wyczuwam jego delikatne, słodkie nuty, dominuje jednak zapach kwiatowy, całość - bardzo udana!
Aplikacja przyjemna, ponieważ masełko bardzo łatwo rozprowadza się i szybko wchłania się.
Działanie wyczuwalne natychmiastowo, masło nawilża i zapewnia komfort suchej skórze, a przyjemny zapach relaksuje.
Efekty utrzymują się bardzo długo, skóra jest zadbana, miękka, gładka i delikatna w dotyku.
Wydajność dobra.


Moja opinia

Pierwsze, co zachwyciło mnie po odkręceniu słoiczka, to śliczny, słodkawy zapach, co prawda masełko nie ma typowego zapachu miodu, ale gdzieś tam, w tle, można go wychwycić, owszem, jednak kwiatowe nuty dominują i to bardzo! Tym nie mniej mi bardzo odpowiada, jest ciekawy, nie duszący, ani nie mdły, choć bardzo intensywny, dobrze wyczuwalny na skórze po aplikacji, z czasem łagodnieje, staje się bardziej subtelny, delikatny, przenika nawet w ubrania, piżamkę i pościel, co bardzo wyczuwa się dnia następnego.
Zapach, zdecydowanie jest dla mnie zaletą, a jak z działaniem?


Masełko jest bardzo treściwe, gęste, " maślane " :), ale w żadnym wypadku nie tłuste, nie ciężkie, przy kontakcie ze skórą z łatwością rozprowadza się, fajnie wchłania się, bez nadmiernego wcierania, staje się lekkie, ślizga się po skórze, nie natłuszcza jej, ale zostawia lekki film otulająco-nabłyszczający - skóra po jego użyciu wygląda kusząco, nabiera blasku, gładkości i miękkości.
Miodowe masło nie klei skóry ani ubrań, nie zapycha, nie obciąża - dobrze nawilża i regeneruje, niweluje suchość w trybie natychmiastowym, ale na mniej przesuszonych partiach ciała u mnie lekko wałkował się..., czego bardzo nie lubię, i to zarówno na skórze tuż po peelingu, nie przesadzałam też z ilością.
Efekty pielęgnacyjne utrzymują się długo, co cieszy, skóra jest pod doskonałą ochroną, co pozwala czuć się komfortowo, nawet po prysznicu nie jest przesuszona, ale masełko nakładałam codziennie, bo sprawiało mi to przyjemność, i nie tylko mi...
Ta pojemność wystarczyła mi na 4 pełne aplikacje od stóp do... szyi ;) i  jeszcze Wojtas załapał się, no to już musiałam dać mu " skosztować tego miodku " :) Ogólnie wystarczyło nam na prawie 6 aplikacji.
Masełko szybko skończyło się, a pudełeczko porwała pszczółka - pacnie nadal, choć już jest puste, a niech się cieszy :)

Cena - 20,00 zł / 50 ml

Ocena - 4+/5

Podsumowanie

Masło do ciała Honeymania™ zapowiada się bardzo fajnie, denerwuje mnie trocha to rolowanie, ale po ile jest to jedyne miejsce na moim ciele na którym takie rzeczy z miodowym masełkiem się dzieją, odejmuję pół punktu, u Wojtasa ta " przypadłość " nie została odnotowana, więc pewnie ja mam na udkach za dużo tłuszczyku i bez masełkowania :)
Zapach dla mnie jest świetny, uwielbiam go bardzo, czuje się zrelaksowana, ukojona i uspokojona gdy otula me ciałko, łaskocze zmysły, uprzyjemnia aplikację, na chłodne dni będzie idealnym panaceum na różnorodne " jesienne smutki " ;)

Stosowaliście to masełko, testowaliście? Jak go oceniacie, jak sprawdziło się u Was?
Miłego wieczoru :)