Witajcie Słonka :)
W końcu się zmobilizowałam! Wszystkie puste buteleczki, słoiczki, opakowania o saszetki do jednej gromadki pozbierałam, w słoneczny dzionek - obfotografowałam no i przychodzę do Was z denkowym projektem :)
Mega duże denko, więc uzbrójcie się w cierpliwość :) Różnorodność marek, produktów, sposobów zastosowania - chyba muszę nieco przystopować!
Spora dziś ta pustakowa ekipa! W marcu nie udało mi się wygospodarować czasu, a więc dzisiejszy wpis przedstawia produkty zużyte w ciągu dwóch miesięcy. Marzec i kwiecień wypadły owocnie bardzo - jesteście ciekawe?
Każdy produkt, który był recenzowany na blogu, jest podlinkowany do właściwej notki :)
Garnier Color Sensation 111 Srebrny Superjasny Blond - 2 op., do tego Intensywnie trwałego kremu koloryzującego Garniera wracam co jakiś czas, bowiem całkiem fajnie sprawdza się na moich włosach. Co prawda nie jest trwały, kolor szybko traci swój chłodny odcień na moich włosach, tym nie mniej, jest to jedna z nielicznych farb, która nie podrażnia mi skóry głowy, nie piecze, nie szczypie... Łatwa zarówno w przygotowaniu jaki i do samodzielnej aplikacji, gęsta konsystencja na to pozwala. Przyjemna w użyciu - nie ocieka, szybko się zmywa, nie zabija zapachem... Dobra jest, może kiedyś o niej napiszę pełną recenzję.
Czy kupię ponownie - TAK
Joico K-PAK Color Therapy Restorative Styling Oil - 21,5 ml, jest to olejek do włosów farbowanych, kropla którego w mig potrafi poprawić wygląd włosów. Wystarczy rozetrzeć malutką ilość olejku w palcach i " przejechać " nimi po wybranych pasmach, końcówkach czy po całej długości włosów - połysk i piękny zapach gwarantowane! Wydajny bardzoooo!
Czy kupię ponownie - TAK!!!
Nivea Long Repair Odżywka regenerująca długie włosy - 200 ml, bardzo fajna odżywka, która, użyta w ilości minimalnej, potrafiła cudownie wygładzić, zmiękczyć i nadać blasku kosmykom. Bardzo gęsta konsystencja przekłada się na wysoką wydajność, natomiast przyjemny zapach i błyskawiczne działanie - uprzyjemniają stosowanie. Ułatwia rozczesywanie włosów, dyscyplinuje, uelastycznia, ładnie dociąża... Cena drogeryjna, produkt swoim działaniem nie ustępuje niejednemu profesjonalnemu specyfikowi :)
Czy kupię ponownie - TAK!!
Yves Rocher Purete Purifying Shampoo - Szampon oczyszczający do włosów przetłuszczających się - 300 ml, zużywał się całe wiekiiii! I to wcale nie dlatego, że był taki wydajny, o nie! :) Dobrze oczyszczał włosy i skórę głowy... koniec zalet. Strasznie plątał mi włosy, nawet odżywki i olejki nie zawsze radziły sobie z przywróceniem ich " normalności ". Dodatkowo matowił moje włosy, usztywniał je i sprawiał, że szybciej się przetłuszczały. Pachnie naturalnie, pokrzywą.
Czy kupię ponownie - NIE!
Garnier Fructis Gęste i Zachwycające - Szampon wzmacniający do włosów - 250 ml, bardzo wydajny szampon o przepięknym, uzależniającym zapachu. Nie pogrubiał, to tylko szampon, który stosowałam w połączeniu z maskami i olejkami innych firm. Delikatnie plącze włosy, ale świetnie oczyszczał i zapobiegał szybkiemu przetłuszczaniu się. Polubiłam!
Czy kupię ponownie - TAK!
BeBeauty Body Expertiv SPA Energetyzująca sól do kąpieli - Bursztyn - 600 g, powiem krótko, gdy mam pod ręką dobrą sól do kąpieli, po co płacić więcej? Pachnie świetnie, nie wysusza skóry, nie podrażnia, nie pieni się ( bo to sól! ) - relaksująca, uprzyjemniająca leżakowanie w wannie :)
Czy kupię ponownie - TAK
Joanna z Apteczki Babuni Kąpiel Solankowa jodowo-bromowa o zapachu Bzu - 700 ml, różana wersja tej kąpieli zaczęła mnie męczyć już " w połowie butelki ", natomiast bzowa była naprawdę fantastyczna! Zwłaszcza dla wielbicielek zapachu bzu polecam. Fajny produkt, który nie tylko uprzyjemnia kąpiel ładnym aromatem, ale też wygładza skórę, zmiękcza, a nawet delikatnie jakby nawilża. Wydajność ma wysoką, a cenę przyjemną.
Czy kupię ponownie - TAK!
Farmona Fresh&Beauty Rytualny Olejek Do Kąpieli zielona herbata i limonka - 500 ml, wcale olejkiem bym to nie nazwała - płyn do kąpieli o olejopodobnej konsystencji - tak. W każdym bądź razie jak zwał, tak zwał, ale spodobał mi się jego świeży, dobrze zrównoważony zapach, który podczas zażywania kąpieli - rozkoszuje i relaksuje zmysły. Dodatkowo mocno się pieni, co ucieszy fanki puszystej pianki :) Niedrogi, wydajny, przyjemny w użyciu. Nie wysusza skóry, ale użycie balsamu czy masełka, jest wskazane :)
Czy kupię ponownie - TAK
Ziaja Oliwkowa Naturalny oliwkowy płyn do higieny intymnej - 500 ml, nie wiem, dlaczego nazywany jest " naturalnym" - naturą nawet nie pachnie! Co nie zmienia faktu, że pachnie bardzo przyjemnie, i wcale nie oliwkowo :) Mimo zawartości SLSu, nie powoduje podrażnień, aczkolwiek nie jestem aż tak nadwrażliwa na ten składnik. Dobrze pieni się, myje, odświeża. Plus za wygodną butelkę z pompką - używanie płynu w tak dużej pojemności, dzięki niej, jest istną przyjemnością. Wydajność oceniam jako wysoką.
Czy kupię ponownie - MOŻE...
A-Derma Exomega Żel do mycia ciała na bazie wyciągu z owsa Rhealba - 500 ml, bardzo delikatny żel, który stosowałam głównie w okresie nadwrażliwości skóry. Koi podrażnienia i łagodzi zaczerwienienia, nie wysusza skóry, zapewnia jej delikatne oczyszczenie i orzeźwienie. Zapach ma bardzo delikatny, subtelny, ledwo wyczuwalny. Jedyną niedogodnością jest krótki termin ważności, tylko 6 miesięcy, co może spowodować, że nie zdążymy zużyć całości przy używaniu większej ilości kosmetyków myjących - nie lubię nudy.
Czy kupię ponownie - MOŻE...
Savon Liquide de Marseille huile essentialle de Lavender - 500 ml, certyfikowane mydło organiczne wyrabiane wedle długowiecznej tradycji na bazie naturalnych olejów oraz eterycznego olejku z lawendy. Uwielbiam mydła naturalne, te w płynnej postaci też, choć wiele Marsylskich zawiera EDTA, płynnych to nie dotyczy. Świetnie myło, w delikatny sposób oczyszczając skórę i wypełniając całą łazienkę naturalnym aromatem lawendy, którą wielbię, delikatnie się pieniło, nie podrażniało. Było wydajne i, dzięki pompce, wygodne w użyciu.
Czy kupię ponownie - TAK!
Alepia Savon Noir Premium Karmel Bio - 200 ml, jedno z najlepszych czarnych mydeł, które stosowałam. Marka Alepia ma świetne, bardzo gęste mydła, posiadające certyfikat Ecocert. Przyznam, że najbardziej jednak lubię ich tradycyjne Savon Noir, choć wersja karmelowa wyróżnia się łagodniejszym, przyjemniejszym zapachem. Jest sztywniejsze od tradycyjnego, gorzej się też rozprowadzało - gdy skóra schładzała się, nawet kessa nie pomagała równomiernie go rozprowadzić. Starałam się więc szybko aplikować na mocno rozgrzaną skórę. Efekty - nieskazitelnie gładka skóra ciała, delikatna i miękka w dotyku, cudownaaaa! Żaden kosmetyk oczyszczający nie oferuje tak nienagannego efektu jak savon noir! Żaden! Pełną recenzje znajdziecie na NaturalnaJa.
Czy kupię ponownie - TAK!
AnuSpa Kesar Mydło szafranowe - 125 g, przyjemne mydełko, nie powiem, aczkolwiek, spodziewałam się szafranu na pierwszej pozycji składu. Moje pierwsze indyjskie mydło, podejrzewam, że nie ostatnie. Była przyjemna to znajomość w asyście miłego zapachu, puszystej pianki i gładkiego, doskonale oczyszczonego, lekko pachnącego ciałka :)
Czy kupię ponownie - TAK
Nivea Mint&White Tea Mydło w kostce - 90 g, dawno nie używałam mydeł drogeryjnych, ostatnie czasy to zmieniłam, by sprawdzić jak się zmieniły mydełka z perspektywy lat :) No i jest fajnie! Zapach mięty i białej herbaty nie jest tak prawdziwy, jak w mydłach naturalnych, ale przyjemny dla nosa ;) Mydełko nie wysusza, dobrze się pieni i... szybko się kończy :)
Czy kupię ponownie - TAK
Garnier Essentials Tonik witaminowy z różą do skóry suchej i wrażliwej - 200 ml, szczerze mówiąc, jestem mile zaskoczona jego świetnym działaniem. Przyjemnie pachnie, doskonale odświeża i tonizuje skórę. Koi zaczerwienienia, nie podrażnia, jest wydany, ma praktyczne opakowanie, ułatwiające stosowanie toniku, no i wiele nie kosztuje ;)
Czy kupię ponownie - TAK!
Bioderma Sebium H2O Antybakteryjny płyn micelarny do skóry tłustej i mieszanej - 250 ml, co tu dużo pisać - absolutny ulubieniec od lat! Pisałam o nim recenzję i nie raz denkowałam. Polecam! W sumie uwielbiam wszystkie rodzaje tych miceli, ale Sebium i Sensibio najczęściej u mnie goszczą :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!
Inveda Łagodzący żel do mycia twarzy Róża i Paczuli - 100 ml, całkiem fajny produkt do mycia twarzy, który solidnie oczyszcza skórę i wyznacza się ogromną wydajnością. Zapach przyjemny, ale nie jest naturalny, zresztą skład też nie, przy dłuższym stosowaniu zaczął mi nieco przeszkadzać swoją intensywnością, ale zużyłam do końca.
Czy kupię ponownie - MOŻE...
A-Derma Exomega Mousse Emolliente Krem w piance - 125 ml, pewnie zastanawiacie się, co krem robi w grupie " myjących kosmetyków"... Otóż, stosowałam go nie wedle przeznaczenia, tylko " po swojemu ". Krem miał być lekki, łatwo się wchłaniać, nie natłuszczać, być idealnym na lato... nic z tych rzeczy! Mimo iż stosowałam go jedynie w okresie nadwrażliwości skóry, natłuszczał, obciążał i zapychał skórę, może to wina parafiny ulokowanej na początku składu? W każdym bądź razie używałam go w proporcji 50 x 50 z myjącymi specyfikami do mycia twarzy :) W tej roli fajnie się sprawdzał, żel mył, a pianka... łagodziła, zmiękczała, wygładzała skórę. Ale nie takie było założenie.
Czy kupię ponownie - NIE!!!
Cleanic Chusteczki do demakijażu z Płynem Micelarnym - 25 szt, świetne chusteczki, które idealnie sprawdzają się podczas kilkudniowych wyjazdów. Porządnie oczyszczają skórę oraz zmywają makijaż, nie pozostawiając żadnych resztek. Dobrze nasączone, a więc wystarczy przyłożyć do skóry i po chwili ściągnąć - nie wymagają tarcia. Nie podrażniają, wygodne zamknięcie ułatwia stosowanie i przechowywanie, a przyjemny zapach umila demakijaż :)
Czy kupię ponownie - TAK!
Vichy Idealia Rozświetlający krem wygładzający do cery normalnej i mieszanej - 50 ml, świetny krem, który zużyłam z wielką przyjemnością. Uwielbiam jego orzeźwiający zapach, dobre nawilżenie, które oferował mojej skórze, oraz subtelny efekt rozjaśnionej skóry. Nie natłuszczał, szybko wchłaniał się, nie podrażniał - polubiłam bardzo!
Czy kupię ponownie - TAK!!!
BeeYes Bee Pure Bee Venom Serum Serum do twarzy na jadzie pszczelim - 30 ml, moje ulubione serum, które nie raz mogliście podziwiać w ulubieńcach. Złoto, zawarte w tym serum, wraz z jadem nowozelandzkich pszczół, dawały genialne efekty, za które każda skóra po 30-ce podziękuje :) Rozświetlało, nawilżało, wygładzało, ujędrniało... wymieniać można długo, poczytajcie recenzję :) Polecam!
Czy kupię ponownie - TAK!!!
Dr Irena Eris Sensigenic Hyperalergiczny krem wygładzający i redukujący cienie pod oczami - 15 ml, przyjemny, bardzo delikatny krem, który świetnie troszczył się o skórę wokół oczu. Nie zauważyłam redukcji cieni pod oczami, ale pozostałe funkcje pełnił nienagannie. Wygładzał, nawilżał, w minimalnym stopniu rozjaśniał skórę, zapewniał natychmiastowe uczucie komfortu, nie obciążał, ani nie podrażniał.
Czy kupię ponownie - MOŻE...
Creme Bar Visage Parfait Krem pod oczy - 10 ml, ciesze się, że ten krem był w lutowym ShinyBox`ie, mogłam wypróbować jego działanie na sobie. Marka kusiła od dawna, ale krem niczym nadzwyczajnym się nie wykazał, początkowo nawet szczypał skórę tuż po aplikacji, już miałam go wywalić, lecz po jakimś czasie to natrętne uczucie zniknęło. Dalej spisywał się fajnie, ale, tak jak i poprzednik, nie redukował cieni pod oczami ( jak obiecuje producent ). Nawilżał, wygładzał, nie obciążał delikatnej skóry wokół oczu.
Czy kupię ponownie - NIE
Swazi Secrets Lip Balm Marula&Shea Balsam do ust z olejem marula i masłem shea -13 g, nie jest to typowy balsam do ust. Po pierwsze ze względu na konsystencję - masło shea połączone z olejem Marula - przy kontakcie z ciepłą skórą ust stała konsystencja zmieniała się w płynną. Całkowicie naturalny produkt, przyjemny w użyciu, aczkolwiek czasem trzeba było się namęczyć z wydostaniem, szczególnie pod koniec. Choć nie zachwycał boskim zapachem, przyjemną miał woń, jak masło shea :) Stosowałam na usta, na paznokcie i miejscowo, na podrażnione partie skóry - działał niezawodnie! Druga tubka już za mną, recenzję możecie przeczytać na Naturalnaja, kiedyś o nim pisałam :)
Czy kupię ponownie - TAK!
BeautyFace Innowacyjne serum do twarzy Active Skin Concentrate Oxygen - 10 ml, świetne to serum! Zużyłam go naprawdę z wielką przyjemnością, choć, w porównaniu z innymi jest mało wydajne. Wygładzało, zmiękczało i delikatnie napinało skórę, nie natłuszczało, ani nie kleiło jej. Zapach delikatny i subtelny, przyjemny, nie przeszkadzający. Faktycznie przyczynia się do zmniejszenia wydzielania sebum, za co wielki plus.
Czy kupię ponownie - TAK!
Sylveco Odżywcza pomadka z peelingiem - 4,6 g, choć na początku mnie nieco drażniła zwiększoną ilością drobinek w jednym miejscu, po przekroczeniu tego miejsca... pokochałam! Świetny pomysł na peeling w pomadce, praktyczne i higieniczne stosowanie, zachwycające efekty, przyjemny zapach, miły smak, wysoka wydajność i niska cena :) Boska!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!
Neutrogena Ochronny sztyft do warg SPF20 - 4,8 g, zaskoczył mnie swoją świetną konsystencją, wysoką trwałością, przyjemnym zapachem oraz długotrwałą ochroną. Po jej użyciu usta stawały się nadzwyczajnie gładkie, miękkie i elastyczne, nie groźne im były ani deszcz, ani wiatr, ani mróz ... zawsze idealnie zadbane, delikatne w dotyku, całuśne :)
Czy kupię ponownie - TAK!!
ŚWIT PHARMA Exclusive Cosmetics Spa Skarpetki dla stóp - 1 para, w sumie wszystko o nich napisałam w minirecenzji, ale powiem, że świetnie zmiękczają skórę stóp i mimo iż efekty nie utrzymują się długo, warto raz na jakiś czas sobie takie SPA zafundować :)
Czy kupię ponownie - TAK!!
CaronLab Bump eRaiser Cool Splash Preparat łagodzący po goleniu - 125 ml, nie jest może produktem niezbędnym, ale z pewnością bardzo przydatnym, przyjemnym w użyciu i skutecznym. Płyn ma za zadanie łagodzić skórę po goleniu i to z powodzeniem robił, cudowny zapach aż zachęcał do stosowania, a skóra, dzięki jego " usługom " nie była podrażniona ani zaczerwieniona. Choć czasami szczypał podczas aplikacji miejsca w szczególny sposób podrażnione przez maszynkę.
Czy kupię ponownie - TAK!
Lumene Angry Birds Blueberry Hand Cream Krem do rąk z ekstraktem z Arktycznej jagody - 75 ml, nieco mnie rozczarował... ale nie działaniem, nie :) Tak pięknie pachniał, ale natłuszczał mocno ręce, więc nadawał się jedynie do stosowania na noc, a chciałabym cały czas mieć go na rękach :) Konsystencja niby lekka, ale pozostawiał na powierzchni skóry tłusty film, uniemożliwiający dotykanie czegokolwiek, a w szczególności klawiatury komputera :) Fajnie odżywiał, wygładzał, nawilżał, zmiękczał dłonie i zapewniał skórze ochronę.
Czy kupię ponownie - TAK
Matrix Biolage Body Nawilżający krem do suchej skóry rąk - 100 ml, lekka, przyjemna konsystencja zapewniała skórze rąk natychmiastowe uczucie komfortu. Szybko się wchłaniał, rzeczywiście dobrze nawilżał, pozostawiał na powierzchni skóry delikatny film ochronny, który po pewnym czasie wnikał w nią całkowicie. Bardzo wyraźnie zmiękczał i wygładzał skórę, był też niesamowicie wydajny. Zapach specyficzny, ale całkiem przyjemny.
Czy kupię ponownie - TAK
SheFoot Krem przeciw zrogowaceniom z masłem shea - 75 ml, to już moje drugie opakowanie, trzecie już w użyciu :) Chyba nic więcej nie muszę mówić... Wkrótce będzie recenzja, ale powiem Wam, że tak cudownego zapachu nie miał żaden krem do stóp, który stosowałam, a stosowałam ich naprawdę dużooooo :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!
SYIS Serum kolagenowe do paznokci - 10 ml, zużyłam go z wielką przyjemnością, jeszcze w marcu, ale chętnie powtórzę kurację za jakiś czas. Serum faktycznie spełniło wszystkie obietnice producenta - zmiękczało i pielęgnowało skórki, tworząc je mniej widocznymi, uelastyczniało paznokcie, przyśpieszało ich porost, choć, w moim przypadku, nie wzmacniało płytek. Paznokcie były bardziej odporne na uszkodzenia, ale nie były twarde.
Czy kupię ponownie - TAK!!!
Lady Speed Stick Aloe Protect Sensitive 24h Protection - 45 g, powrót po wielu latach... był udany :) Skuteczny, a zarazem delikatny dla skóry antyperspirant, przypadł mi do gustu swoim działaniem, wygodną aplikacją oraz wspaniałym zapachem. Co prawda szybko się zużył, bo jest dosyć miękki, ale fortuny nie kosztuje, więc nie uważam tego za minus. Drażni mnie jedynie to, że się kruszy, gdy dostajemy się do plastikowej " kratki " - więc resztek sporo zostawiam.
Czy kupię ponownie - TAK
L'OCCITANE en Provence Arlesienne Mleczko do ciała - 250 ml, uwielbiam ♥ Dlatego tak długo go stosowałam, oferując wspaniałe, subtelne chwile przy wyjątkowych okazjach :) Lekkie, delikatne, wspaniale pachnące, szybko wnikające w skórę, a przy tym świetnie nawilżające mleczko, stosowanie którego nigdy się nie znudzi.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!
Bielenda Masło do ciała Soczysta Malina - 200 ml, nie tylko tak pięknie wygląda, ale też ma pastelową, mleczno- różową barwę i obłędnie pachnie słodkim kremem malinowym :) Mniam! Smakowita pielęgnacja :) Masełko jest gęste, ale nie ciężkie, nie tłuste, przy kontakcie ze skórą zmienia swoją konsystencję na bardziej lekką, z łatwością rozprowadza się, nie roluje się, nie zapycha, nie obciąża skóry. Ładnie wygładza ciało, dobrze nawilża i regeneruje, poprawia wygląd oraz nadaje aksamitnej miękkości. Otula skórę subtelnym, ale dobrze wyczuwalnym, pięknym zapachem - bardzo dobre!
Czy kupię ponownie - TAK!!
Pat&Rub Home Spa Bogate masło do ciała - 225 ml, uwielbiam go za cudowny zapach, który oferuje niesamowity relaks podczas stosowania. Za wspaniałą konsystencję, która pozwala na łatwe rozprowadzanie oraz za uczucie komfortu, które zapewnia mojej skórze. Już drugie opakowanie zużyłam, a dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że go nie zrecenzowałam :) Nic straconego, z pewnością to uczynię, bo wrócę do niego, jeszcze nie raz :) Prawdziwe SPA w domowym zaciszu :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!
Jardins De Provence Body Butter Apple&Cinnamon Masło do ciała z masłem Shea o witaminą E - 300 g, przypadkowo natrapiłam na niego w Biedronce, jak zobaczyłam masło Shea na drugiej pozycji, prócz tego całkiem fajny skład, kupiłam. Było świetne! Zapach niesamowicie naturalny, rozkoszny, obłędny - dojrzałe, słodkie jabłka posypane odrobiną cynamonu... tak pachniała po nim skóra ♥ Niesamowite! Dobrze nawilżało, nie kleiło, nie zapychało, nie obciążało, zapewniało skórze cudowną miękkość i komfort, a zapach utrzymywał się na ciele, ubraniach, piżamie... przez kilka dobrych dni - cena 10 zł!!!! Nie mogę znaleźć go w okolicznych Biedronkach, zrobię zapasy, jak tylko dorwę! Polecam!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!
Benefit POREfessional Baza pod makijaż zmniejszająca widoczność porów - 22 ml, nie zużyłam jej do końca, bo straciła swoją ważność, a była szalenie wydajna! Nie przepadam za bazami pod makijaż, bowiem nie mam większych problemów ze skórą, ale widoczne pory to moje utrapienie, więc po tę bazę sięgałam. Oczywiście nie zawsze, lecz co jakiś czas. Baza u mnie sprawdzała się... różnie, raz cera wyglądała po niej świetnie, innym razem zupełnie nie dawała żadnego efektu - nie wiem od czego był zależny ten wynik, ale często mnie to zniechęcało. Nie planuje powrotu, wolę inwestować w dobre kosmetyki pielęgnacyjne, zmniejszające widoczność porów, nie w silikonowe bazy maskujące je.
Czy kupię ponownie - NIE
L'Oréal Paris Glam Shine Diamant Lip Gloss 161 Amber Carat - 6 ml, mój ulubiony błyszczyk do ust, który nie tylko ładnie podkreślał i uwydatniał usta, ale również był bardzo przyjemny i łatwi w użyciu. Wygodny " serduszkowy " aplikator w kilka sekund pokrywał usta równomierną warstwą błyszczyka. Połysk cudowny! Do tego żadnej kleistej warstwy, rozmazywania, ociekania, zbierania się w załamaniach... tworzyły z niego błyszczyk idealny! I bardzo wydajny!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!
Glazel Diamond Cocktail Błyszczyk do ust z diamentowym połyskiem - 6 ml, jak widzicie, kręcą mnie diamenty :) Kolejny mega ulubieniec! Piękny połysk, miękkość, gładkość ust i równomierny kolor bez klejącej warstwy - cudownyyyy! Dosyć długo utrzymywał się na ustach i był bardzo wydajny!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!
No i na koniec tego megastycznego denka garść próbasków, płatki bawełniane Carea Soft Touch z Biedronki, które uwielbiam, domowy manicure Dax Cosmetics Perfecta - maska-serum i szafirowy peeling do rąk - które fantastycznie sprawdziły się u mnie, a także 80 kapsułek Skrzypu Optima VitalsssPlus - które jakoś specjalnych efektów nie zapewniły, wróciłam do SkrzypoVity :)
Koniec...
Czy znacie któreś produkty z mojego denka?
Jakie macie zdanie na ich temat?
Co chcielibyście wypróbować?
Mam nadzieje, że moje minirecenzje pomogą Wam dokonać właściwych kosmetycznych wyborów :)
Miłego wieczoru :*
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą A-Derma. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą A-Derma. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 26 maja 2015
Pożegnane w marcu i kwietniu 2015 - denko w minirecenzjach
Etykiety:
A-Derma,
Alepia,
AnuSpa,
BeautyFace,
BeBeauty,
Bioderma,
Dr Irena Eris,
Farmona,
Garnier,
Joanna,
Joico,
Lumene,
Neutrogena,
Nivea,
Shefoot,
Swit Pharma,
Sylveco,
Vichy,
Yves Rocher,
Ziaja
sobota, 21 lutego 2015
Pożegnane w styczniu - pierwsze denko 2015 w minirecenzjach :)
Witajcie Słoneczka :)
W końcu się zmotywowałam - nie zrozumcie mnie źle, uwielbiam pisać, denkowe posty też, ale ze względu na ilość zużyć oraz sposób, w który je prezentuję, opracowanie notki zajmuje mi sporo czasu.
W mojej pielęgnacji w sumie nie zmieniło się wiele, zmieniło się tylko podejście do niej, odkąd skończyłam 35 lat - nie ma zmiłuj się :) Systematyczność stała się głównym celem - regularnie stosowane kosmetyki zapewniają znacznie lepsze efekty, oczywiście wiele też zależy od kosmetyku :)
Systematyczność i dążenie do zachowania młodości na dłużej sprawiają, że denkowe posty znacznie się wydłużyły. Ale to w sumie nie jest złe, gorzej gdyby było odwrotnie :)
I tak... co my tutaj mamy?
Przypominam, że produkty, które były już recenzowane na blogu są podlinkowane - chcesz wiedzieć ( i widzieć ) więcej - klikaj w tytuł danego produktu :)
Biały Jeleń Hipoalergiczny płyn micelarny - 200 ml, zaskoczył pozytywnie! Świetny produkt, który zużyłam z prawdziwą przyjemnością. Robił to co do niego należy w sposób skuteczny i dla skóry bezpieczny. Oczyszczał, nawilżał, nie ściągał ani nie kleił skóry, a przy tym pięknie i świeżo pachniał oraz zapewniał jej uczucie czystości i delikatności. Wydajność mogę określić jako wysoką, a cenę ma całkiem fajną i dla wszystkich przystępną :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!
A-Derma Sensiphase AR Żel micelarny redukujący zaczerwienienia - 200 ml, to micel w postaci półpłynnego żelu, który jest przeznaczony do oczyszczania skóry naczyniowej. Ze względu na naczynka, które "zdobią" moje policzki, stosuję też tego typu produkty. O ile kremy zazwyczaj są dla mnie zbyt ciężkie ( bo mam cerę naczyniową i przetłuszczającą się ), to produkty myjące czy oczyszczające dobrze się sprawdzają. Żel micelarny stosuje się tak samo, jak tradycyjny micel, tyle że można, choć nie zawsze trzeba, go zmywać. Miał neutralny zapach, całkiem fajnie, ale delikatnie oczyszczał skórę i rzeczywiście nieco łagodził zaczerwienienia. Niemal zawsze go spłukiwałam, bo zostawiał wyczuwalną warstewkę, która mi nie odpowiadała.
Czy kupię ponownie - MOŻE...
Cleanic Chusteczki do demakijażu do skóry suchej i wrażliwej - 10 szt, pasują mojej skórze chyba najlepiej, wersja z płynem micelarnym w sumie też :) Dlatego po nie sięgam w razie potrzeby, zazwyczaj poza domem - niezastąpione! Są dosyć dusze, dobrze nasączone, chłonne, choć nie są aż tak bardzo wydajne. W sumie wiele też zależy od makijażu czy też jego braku - zazwyczaj zużywam 1-3 chusteczki na jedno oczyszczanie twarzy i szyi. Przyjemnie pachną, dobrze zmywają makijaż, oczyszczają skórę z sebum i zanieczyszczeń, nie podrażniają ani nie powodują zaczerwienienia czy przesuszenia skóry.
Czy kupię ponownie - TAK!
Abacosun Ocean Spa Anticellulite Balsam antycellulitowy - 250 ml, od dawna kusił moją ciekawość. Lubię kosmetyki tej marki, choć składy mają nie najlepsze, działanie mi się podoba. W przypadku tego balsamu, niestety nie mogę tego powiedzieć. To ładnie pachnący, bardzo gęsty i lekko klejący lotion, który długo wchłania się w skórę, a co gorsze... okropnie roluje się na niej :( Po pierwszym użyciu miałam wrażenie, że skóra ze mnie się złuszcza... Nie miałam ochoty na więcej i poleciałby do kosza niemal w całości, ale znalazłam sposób na niego - używałam wraz z bezzapachowym żelem A-Dermy, w proporcji 1:1, pod prysznicem :) Ciało jest świetnie oczyszczone, a jednocześnie bardzo fajnie nawilżone, pachnące, delikatne i gładziutkie w dotyku.
Czy kupię ponownie - NIE
Abacosun Ocean Spa Anticellulite Serum antycellulitowe - 250 ml, wydawało się być lepsze. Jak na serum miało dosyć treściwą konsystencje ( niczym balsam ), przez co zyskało na wysokiej wydajności. Zapach również piękny - świeży, morski, czysty, bardzo uprzyjemniał stosowanie. Serum na szczęście nie rolowało się ... aż tak mocno - jedynie na udach i pośladkach. Na skórze zostawia wyczuwalną, lekko klejącą warstewkę, która mi przeszkadzała. Miałam wrażenie, że skóra nie oddycha. Po kilku użyciach skończył jak poprzednik - w tym celu również fajnie się spisywał.
Czy kupię ponownie - NIE
Vaseline Intensive Care™ Balsam do ciała Essential Healing - 200 ml, to pierwszy produkt tej marki, który wypróbowałam i... przepadłam. Balsam sprawdził się perfekcyjnie, a po zużyciu zawartości, mam ochotę do niego powrócić! Konsystencja lekka, przyjemna, nietłusta, zapach delikatny, słodkawo-kremowy i otulający. Balsam świetnie się rozprowadza, szybko wchłania się, nie pozostawiając żadnej tłustej ani klejącej warstewki, jest niewyczuwalny na skórze, ale jednocześnie zapewnia jej długotrwałą ochronę i komfort. Uwielbiam ten efekt!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!
Verona Natural Line Spa Silk & Wild Rose Nawilżający krem do ciała i twarzy - 175 ml, który, mimo iż wyglądem nie powala, fajnie pielęgnuje skórę! Krem rzeczywiście zawiera proteiny jedwabiu i ekstrakt z dzikiej róży, ale prócz tego parabeny :) Stosowałam tylko do ciała, przyznam, że działanie ma natychmiastowe - zapewnia skórze odpowiedni poziom nawilżenia, koi, łagodzi podrażnienia. Jest gęsty, ale dobrze się wchłania, nie klei ani nie natłuszcza skóry, nie powoduje podrażnień i wyznacza się wysoką wydajnością. Cenowo bardzo przystępny.
Czy kupię ponownie - TAK!
Dax Cosmetics Perfecta SPA Masło do ciała wygładzające Marcepanowe - 225 ml, też miło będę wspominać, a nawet kupię, jeśli znajdę na sklepowych półkach. Składowo szału nie robi, choć ma w sobie olejek z Krokosza barwierskiego, olejek ze słodkich migdałów, witaminę E i ekstrakt z róży, zawiera parafinę na drugiej pozycji, ale, o dziwo!, nie zapycha, nie klei, nie natłuszcza, ani ni pozostawia specyficznej warstewki na skórze. Przyjemnie pachnie, szybko się wchłania, długotrwale chroni skórę, nie uczula, nie podrażnia, ani nie powoduje żadnych innych nieprzyjemnych objawów.
Czy kupię ponownie - TAK
Olivolio odżywka do włosów suchych i zniszczonych - 200 ml, całkiem fajnego produktu, który w szybkim tempie odżywiał i wygładzał włosy. Odżywka jest bardzo gęsta i skoncentrowana, już mała jej ilość wystarcza, aby w pełni zatroszczyć się o moje włosy. Natychmiastowo je zmiękcza, łatwo się spłukuje, ułatwia rozczesywanie, nabłyszcza i uelastycznia kosmyki. Miała bardzo przyjemny zapach, dzięki czemu stosowanie jej było przyjemnością i przez dłuższą chwilę utrzymywał się na włosach.
Czy kupię ponownie - TAK
Argile Provence Naturado Essential Szampon dla włosów blond - 250 ml, to naturalny szampon na bazie białej glinki, rumianku i cytryny. Jak już nieraz wspomniałam, naturalne produkty rzadko kiedy służą moim włosom, ten szampon jednak mogę zaliczyć do dosyć udanych zakupów. Nie zauważyłam aby przyczyniał się w jakimkolwiek stopniu do przedłużenia trwałości farby na włosach, czy rozjaśnienia ich ( to raczej opcja dla naturalnych blondynek, a nie farbowanych :) ), ale świetnie mył włosy i znacząco zwiększał ich objętość. Nie podrażniał skóry głowy, nie wysuszał włosów, choć, podczas mycia, plątał je strasznie, a więc użycie odżywki czy maski było koniecznością.
Czy kupię ponownie - MOŻE...
Pervoe Reshenie Bania Agafii Balsam do włosów odżywczo-regeneracyjny - 100 ml, i dobrze że tylko tyle... Balsam, mimo iż ma wspaniały, całkowicie naturalny skład, na moich włosach nie robił zupełnie nic. No może w delikatnym stopniu je nabłyszczał, ale wcale nie odżywiał, ani nie ułatwiał rozczesywania - które przez to trwało całe wieki!
Czy kupię ponownie - NIE
Bielenda Happy End Krem do stóp i pięt z mocznikiem - 125 ml, kupiony całkiem przypadkowo, ale po kilku użyciach dokupiłam dwa kolejne :) Przyjemnie pachnie, co zazwyczaj dla kremów do stóp nie jest oczywiste. Bardzo dobrze nawilża, zmiękcza i wygładza, nawet przesuszoną skórę stóp, oferując natychmiastowe uczucie komfortu. Przy regularnym stosowaniu, raz dziennie, zapobiega przesuszeniom i rogowaceniu skóry na stopach. Sprawia, że stają się one zadbane, gładkie i delikatne w dotyku.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!
Bielenda Florina Bouquet Nature Kremożel do rąk i stóp z kozim mlekiem - 100 ml, przykuł moją uwagę swoim opakowaniem i niską ceną, kupiłam więc. Jakież było moje zaskoczenie, gdy w domu przeczytałam, że jest to produkt Bielendy! W niecie wyszukałam nazwę i okazało się, że Florina Bouquet Nature, to cała linia kosmetyków zarówno do ciała, pielęgnacja, kąpiel, jak i twarzy! Nigdzie wcześniej tej linii nie widziałam, a sklepik w którym kupowałam kremożel, już został zlikwidowany. Kremożel stosowałam do pielęgnacji rąk, miał świetną, lekką konsystencję i szybko się wchłaniał, co lubię, idealnie nadawał się na dzień :) Uelastyczniał, nawilżał, zmiękczał i wygładzał skórę, a efekty utrzymywały się dosyć długo. Konsystencją przypominał lekki balsam, a nie żel.
Czy kupię ponownie - TAK!
Norel Body Care Żel ujędrniający biust, szyja, dekolt - 75 ml, od pierwszego stosowania i aż do ostatniej kropli sprawiał przyjemność. Lekka konsystencja w połączeniu ze skutecznym działaniem i wysoką wydajnością zachęcają do ponownego zakupu. Nie nazwałabym ten produkt żelem, jest to balsam o pięknym zapachu, który przy regularnym stosowaniu doskonale uelastycznia skórę, poprawia jej napięcie, wygładza i upiększa.
Czy kupię ponownie - TAK!
Garnier NEO Soft Cotton Dezodorant antyperspiracyjny w suchym kremie - 40 ml, to zupełna nowość na naszym rynku. Od kiedy zobaczyłam go na blogach i przeczytałam wiele pozytywnych opinii, pragnęłam wypróbować. Dodam, że antyperspiranty Garniera idealnie sprawdzają się na mojej skórze - to jedna z nielicznych marek, produkty której, szczególnie antyperspiranty, najczęściej kupuję. Te w sprayu bardzo lubię, kulkowe - wręcz uwielbiam!, a jak się sprawdził suchy krem? Całkiem fajnie! Nie mam problemu z nadmiernym poceniem, proces ten u mnie przebiega dosyć spokojnie, wzmaga się jedynie latem, przy konkretnych upałach :) Dezodorant ładnie pachniał czystością, szybko wysychał na skórze, dzięki czemu nie musiałam biegać o poranku z uniesionymi ramionami :) Nie pozostawiał żadnych plam, nie podrażniał, nie zapychał, nie uczulał, doskonale chronił.
Czy kupię ponownie - TAK!
Le`Maadr Laboratoires Glikolowy 15% peeling - 40 ml, nieźle mnie " poszczypał " :) 12% peeling nawet w połowie nie oferował takiego uczucia dyskomfortu podczas aplikacji, jak ten, 15% gagatek. Przy każdym użyciu trzymałam go na skórze krótko, nie wytrzymywałam dłużej jak 10 minut, ale i tak zapewnił niesamowite efekty - skóra jak u dzidziusia? Tak, z nim to możliwe!
Czy kupię ponownie - TAK!
L`Occitane en Provence Krem do rąk Arlésienne - 30 ml, prawdziwej rozkoszy! Krem nie tylko przepięknie pachniał, ale również dobrze nawilżał i odżywiał skórę. Należał do gatunku tych bardziej treściwych, zostawiał delikatną, ochronną warstewkę na skórze, przez co stosowałam go najchętniej na noc. Wydajność wysoka!
Czy kupię ponownie - TAK!!!! jeśli będzie dostępny.
Luksja Creamy Mydło Kremowe Nawilżające mleczko Bawełniane i Prowitamina B5 oraz Luksja Creamy Mydło Kremowe Nawilżające płatki Róży i Proteiny Mleka - po 95 g każde, tak w styczniu miałam mydełkowy miesiąc :) Zużywałam te wszystkie mydełka oczywiście nie sama, ale z całą rodzinką. Mydła Luksja przywołują u mnie nostalgię, pachną dosłownie tak samo, jak pamiętam je z przed wielu, wielu lat! Creamy to nowa linia, ale zapachy są niezmiennie przyjemne, otulające, kremowe... :) Delikatnie myją, nie wysuszają skóry, dobrze się pienią, wytwarzając emulsjopodobną piankę i bardzo szybko się zmydlają... Ale cena jest niska, więc nie szkoda :) Dawno już nie stosowałam drogeryjnych mydeł, a teraz poczułam chęć zmiany, zwłaszcza, że skórze mojej krzywdy nie robią.
Czy kupię ponownie - TAK!
Nivea Mydło w kostce Aloe Vera & Flowers - 90 g, kolejne mydełko drogeryjne, które uwiodło zapachem :) Czy ja tak dawno nie stosowałam mydeł drogeryjnych, czy nie pamiętam dokładnie... ale wydaje mi się, że mydła miały po 100 g wagi? Teraz widzę że nieco je uszczupliły :) Mydełko świetnie pieni się, dobrze oczyszcza skórę, nie podrażnia, nie ściąga, nie wysusza mojej skóry. Tak samo, jak w przypadku poprzedników, strasznie szybko się kończy - naturalne mydła na bazie olejów jednak wystarczają na wieki!:) Ale cenowo jest tanio - coś za coś :)
Czy kupię ponownie - TAK!
Organique Cynamonowe mydło glicerynowe - 50 g, to już kompletnie maleństwo! Ale jakże cudownie pachnące cynamonem! Piękny zapach pod działaniem gorącej wody wypełniał całą łazienkę i wtedy zwyczajny prysznic zamieniał się w prawdziwy rytuał oczyszczająco-relaksujący :) Mydełko fajnie się pieniło, równie doskonale oczyszczało skórę, nie powodując żadnych nieprzyjemnych skutków. Niestety błyskawicznie się skończyło... ech!
Czy kupię ponownie - TAK!!!
I na koniec garść próbasków, które w słabym tempie, ale zużywam :) A wśród nich:
Biologique Recherche Creme PIGM 400 - chce więcej!
Vichy Purete Thermale Płyn micelarny 3 w 1- bardzo lubię ten micel.
Arbonne RE9 Advanced - nic specjalnego, zapach fatalnyyyy!
Tata Harper Regenerating Cleanser - regenerujący preparat oczyszczający - mam ochotę go poznać!
Biotherm Eau de Paradis Owocowa mgiełka do ciała - ulubiona mgiełka na lato... i nie tylko :)
Carea Płatki Kosmetyczne - niezawodne! Zawsze pod ręką :)
Byothea Nawilżający krem na dzień & na noc - całkiem ciekawie się zapowiadają...
Bielenda Professional Formula Peeling drobnoziarnisty - moja 3 saszetka, chcę pełnowymiarowy!
Sekret Piękna Balsam do rąk - bogaty, tłusty, przypominający masło shea, bosko pachnący - chcę!
Jak Wam się podobają moje zużycia?
Znacie któreś z powyższych produktów?
Jakie są Wasze opinie na ich temat?
Który z nich macie ochotę wypróbować?
Miłego weekendu Kochane ♥
W końcu się zmotywowałam - nie zrozumcie mnie źle, uwielbiam pisać, denkowe posty też, ale ze względu na ilość zużyć oraz sposób, w który je prezentuję, opracowanie notki zajmuje mi sporo czasu.
W mojej pielęgnacji w sumie nie zmieniło się wiele, zmieniło się tylko podejście do niej, odkąd skończyłam 35 lat - nie ma zmiłuj się :) Systematyczność stała się głównym celem - regularnie stosowane kosmetyki zapewniają znacznie lepsze efekty, oczywiście wiele też zależy od kosmetyku :)
Systematyczność i dążenie do zachowania młodości na dłużej sprawiają, że denkowe posty znacznie się wydłużyły. Ale to w sumie nie jest złe, gorzej gdyby było odwrotnie :)
I tak... co my tutaj mamy?
Przypominam, że produkty, które były już recenzowane na blogu są podlinkowane - chcesz wiedzieć ( i widzieć ) więcej - klikaj w tytuł danego produktu :)
Biały Jeleń Hipoalergiczny płyn micelarny - 200 ml, zaskoczył pozytywnie! Świetny produkt, który zużyłam z prawdziwą przyjemnością. Robił to co do niego należy w sposób skuteczny i dla skóry bezpieczny. Oczyszczał, nawilżał, nie ściągał ani nie kleił skóry, a przy tym pięknie i świeżo pachniał oraz zapewniał jej uczucie czystości i delikatności. Wydajność mogę określić jako wysoką, a cenę ma całkiem fajną i dla wszystkich przystępną :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!
A-Derma Sensiphase AR Żel micelarny redukujący zaczerwienienia - 200 ml, to micel w postaci półpłynnego żelu, który jest przeznaczony do oczyszczania skóry naczyniowej. Ze względu na naczynka, które "zdobią" moje policzki, stosuję też tego typu produkty. O ile kremy zazwyczaj są dla mnie zbyt ciężkie ( bo mam cerę naczyniową i przetłuszczającą się ), to produkty myjące czy oczyszczające dobrze się sprawdzają. Żel micelarny stosuje się tak samo, jak tradycyjny micel, tyle że można, choć nie zawsze trzeba, go zmywać. Miał neutralny zapach, całkiem fajnie, ale delikatnie oczyszczał skórę i rzeczywiście nieco łagodził zaczerwienienia. Niemal zawsze go spłukiwałam, bo zostawiał wyczuwalną warstewkę, która mi nie odpowiadała.
Czy kupię ponownie - MOŻE...
Cleanic Chusteczki do demakijażu do skóry suchej i wrażliwej - 10 szt, pasują mojej skórze chyba najlepiej, wersja z płynem micelarnym w sumie też :) Dlatego po nie sięgam w razie potrzeby, zazwyczaj poza domem - niezastąpione! Są dosyć dusze, dobrze nasączone, chłonne, choć nie są aż tak bardzo wydajne. W sumie wiele też zależy od makijażu czy też jego braku - zazwyczaj zużywam 1-3 chusteczki na jedno oczyszczanie twarzy i szyi. Przyjemnie pachną, dobrze zmywają makijaż, oczyszczają skórę z sebum i zanieczyszczeń, nie podrażniają ani nie powodują zaczerwienienia czy przesuszenia skóry.
Czy kupię ponownie - TAK!
Abacosun Ocean Spa Anticellulite Balsam antycellulitowy - 250 ml, od dawna kusił moją ciekawość. Lubię kosmetyki tej marki, choć składy mają nie najlepsze, działanie mi się podoba. W przypadku tego balsamu, niestety nie mogę tego powiedzieć. To ładnie pachnący, bardzo gęsty i lekko klejący lotion, który długo wchłania się w skórę, a co gorsze... okropnie roluje się na niej :( Po pierwszym użyciu miałam wrażenie, że skóra ze mnie się złuszcza... Nie miałam ochoty na więcej i poleciałby do kosza niemal w całości, ale znalazłam sposób na niego - używałam wraz z bezzapachowym żelem A-Dermy, w proporcji 1:1, pod prysznicem :) Ciało jest świetnie oczyszczone, a jednocześnie bardzo fajnie nawilżone, pachnące, delikatne i gładziutkie w dotyku.
Czy kupię ponownie - NIE
Abacosun Ocean Spa Anticellulite Serum antycellulitowe - 250 ml, wydawało się być lepsze. Jak na serum miało dosyć treściwą konsystencje ( niczym balsam ), przez co zyskało na wysokiej wydajności. Zapach również piękny - świeży, morski, czysty, bardzo uprzyjemniał stosowanie. Serum na szczęście nie rolowało się ... aż tak mocno - jedynie na udach i pośladkach. Na skórze zostawia wyczuwalną, lekko klejącą warstewkę, która mi przeszkadzała. Miałam wrażenie, że skóra nie oddycha. Po kilku użyciach skończył jak poprzednik - w tym celu również fajnie się spisywał.
Czy kupię ponownie - NIE
Vaseline Intensive Care™ Balsam do ciała Essential Healing - 200 ml, to pierwszy produkt tej marki, który wypróbowałam i... przepadłam. Balsam sprawdził się perfekcyjnie, a po zużyciu zawartości, mam ochotę do niego powrócić! Konsystencja lekka, przyjemna, nietłusta, zapach delikatny, słodkawo-kremowy i otulający. Balsam świetnie się rozprowadza, szybko wchłania się, nie pozostawiając żadnej tłustej ani klejącej warstewki, jest niewyczuwalny na skórze, ale jednocześnie zapewnia jej długotrwałą ochronę i komfort. Uwielbiam ten efekt!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!
Verona Natural Line Spa Silk & Wild Rose Nawilżający krem do ciała i twarzy - 175 ml, który, mimo iż wyglądem nie powala, fajnie pielęgnuje skórę! Krem rzeczywiście zawiera proteiny jedwabiu i ekstrakt z dzikiej róży, ale prócz tego parabeny :) Stosowałam tylko do ciała, przyznam, że działanie ma natychmiastowe - zapewnia skórze odpowiedni poziom nawilżenia, koi, łagodzi podrażnienia. Jest gęsty, ale dobrze się wchłania, nie klei ani nie natłuszcza skóry, nie powoduje podrażnień i wyznacza się wysoką wydajnością. Cenowo bardzo przystępny.
Czy kupię ponownie - TAK!
Dax Cosmetics Perfecta SPA Masło do ciała wygładzające Marcepanowe - 225 ml, też miło będę wspominać, a nawet kupię, jeśli znajdę na sklepowych półkach. Składowo szału nie robi, choć ma w sobie olejek z Krokosza barwierskiego, olejek ze słodkich migdałów, witaminę E i ekstrakt z róży, zawiera parafinę na drugiej pozycji, ale, o dziwo!, nie zapycha, nie klei, nie natłuszcza, ani ni pozostawia specyficznej warstewki na skórze. Przyjemnie pachnie, szybko się wchłania, długotrwale chroni skórę, nie uczula, nie podrażnia, ani nie powoduje żadnych innych nieprzyjemnych objawów.
Czy kupię ponownie - TAK
Olivolio odżywka do włosów suchych i zniszczonych - 200 ml, całkiem fajnego produktu, który w szybkim tempie odżywiał i wygładzał włosy. Odżywka jest bardzo gęsta i skoncentrowana, już mała jej ilość wystarcza, aby w pełni zatroszczyć się o moje włosy. Natychmiastowo je zmiękcza, łatwo się spłukuje, ułatwia rozczesywanie, nabłyszcza i uelastycznia kosmyki. Miała bardzo przyjemny zapach, dzięki czemu stosowanie jej było przyjemnością i przez dłuższą chwilę utrzymywał się na włosach.
Czy kupię ponownie - TAK
Argile Provence Naturado Essential Szampon dla włosów blond - 250 ml, to naturalny szampon na bazie białej glinki, rumianku i cytryny. Jak już nieraz wspomniałam, naturalne produkty rzadko kiedy służą moim włosom, ten szampon jednak mogę zaliczyć do dosyć udanych zakupów. Nie zauważyłam aby przyczyniał się w jakimkolwiek stopniu do przedłużenia trwałości farby na włosach, czy rozjaśnienia ich ( to raczej opcja dla naturalnych blondynek, a nie farbowanych :) ), ale świetnie mył włosy i znacząco zwiększał ich objętość. Nie podrażniał skóry głowy, nie wysuszał włosów, choć, podczas mycia, plątał je strasznie, a więc użycie odżywki czy maski było koniecznością.
Czy kupię ponownie - MOŻE...
Pervoe Reshenie Bania Agafii Balsam do włosów odżywczo-regeneracyjny - 100 ml, i dobrze że tylko tyle... Balsam, mimo iż ma wspaniały, całkowicie naturalny skład, na moich włosach nie robił zupełnie nic. No może w delikatnym stopniu je nabłyszczał, ale wcale nie odżywiał, ani nie ułatwiał rozczesywania - które przez to trwało całe wieki!
Czy kupię ponownie - NIE
Bielenda Happy End Krem do stóp i pięt z mocznikiem - 125 ml, kupiony całkiem przypadkowo, ale po kilku użyciach dokupiłam dwa kolejne :) Przyjemnie pachnie, co zazwyczaj dla kremów do stóp nie jest oczywiste. Bardzo dobrze nawilża, zmiękcza i wygładza, nawet przesuszoną skórę stóp, oferując natychmiastowe uczucie komfortu. Przy regularnym stosowaniu, raz dziennie, zapobiega przesuszeniom i rogowaceniu skóry na stopach. Sprawia, że stają się one zadbane, gładkie i delikatne w dotyku.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!
Bielenda Florina Bouquet Nature Kremożel do rąk i stóp z kozim mlekiem - 100 ml, przykuł moją uwagę swoim opakowaniem i niską ceną, kupiłam więc. Jakież było moje zaskoczenie, gdy w domu przeczytałam, że jest to produkt Bielendy! W niecie wyszukałam nazwę i okazało się, że Florina Bouquet Nature, to cała linia kosmetyków zarówno do ciała, pielęgnacja, kąpiel, jak i twarzy! Nigdzie wcześniej tej linii nie widziałam, a sklepik w którym kupowałam kremożel, już został zlikwidowany. Kremożel stosowałam do pielęgnacji rąk, miał świetną, lekką konsystencję i szybko się wchłaniał, co lubię, idealnie nadawał się na dzień :) Uelastyczniał, nawilżał, zmiękczał i wygładzał skórę, a efekty utrzymywały się dosyć długo. Konsystencją przypominał lekki balsam, a nie żel.
Czy kupię ponownie - TAK!
Norel Body Care Żel ujędrniający biust, szyja, dekolt - 75 ml, od pierwszego stosowania i aż do ostatniej kropli sprawiał przyjemność. Lekka konsystencja w połączeniu ze skutecznym działaniem i wysoką wydajnością zachęcają do ponownego zakupu. Nie nazwałabym ten produkt żelem, jest to balsam o pięknym zapachu, który przy regularnym stosowaniu doskonale uelastycznia skórę, poprawia jej napięcie, wygładza i upiększa.
Czy kupię ponownie - TAK!
Garnier NEO Soft Cotton Dezodorant antyperspiracyjny w suchym kremie - 40 ml, to zupełna nowość na naszym rynku. Od kiedy zobaczyłam go na blogach i przeczytałam wiele pozytywnych opinii, pragnęłam wypróbować. Dodam, że antyperspiranty Garniera idealnie sprawdzają się na mojej skórze - to jedna z nielicznych marek, produkty której, szczególnie antyperspiranty, najczęściej kupuję. Te w sprayu bardzo lubię, kulkowe - wręcz uwielbiam!, a jak się sprawdził suchy krem? Całkiem fajnie! Nie mam problemu z nadmiernym poceniem, proces ten u mnie przebiega dosyć spokojnie, wzmaga się jedynie latem, przy konkretnych upałach :) Dezodorant ładnie pachniał czystością, szybko wysychał na skórze, dzięki czemu nie musiałam biegać o poranku z uniesionymi ramionami :) Nie pozostawiał żadnych plam, nie podrażniał, nie zapychał, nie uczulał, doskonale chronił.
Czy kupię ponownie - TAK!
Le`Maadr Laboratoires Glikolowy 15% peeling - 40 ml, nieźle mnie " poszczypał " :) 12% peeling nawet w połowie nie oferował takiego uczucia dyskomfortu podczas aplikacji, jak ten, 15% gagatek. Przy każdym użyciu trzymałam go na skórze krótko, nie wytrzymywałam dłużej jak 10 minut, ale i tak zapewnił niesamowite efekty - skóra jak u dzidziusia? Tak, z nim to możliwe!
Czy kupię ponownie - TAK!
L`Occitane en Provence Krem do rąk Arlésienne - 30 ml, prawdziwej rozkoszy! Krem nie tylko przepięknie pachniał, ale również dobrze nawilżał i odżywiał skórę. Należał do gatunku tych bardziej treściwych, zostawiał delikatną, ochronną warstewkę na skórze, przez co stosowałam go najchętniej na noc. Wydajność wysoka!
Czy kupię ponownie - TAK!!!! jeśli będzie dostępny.
Luksja Creamy Mydło Kremowe Nawilżające mleczko Bawełniane i Prowitamina B5 oraz Luksja Creamy Mydło Kremowe Nawilżające płatki Róży i Proteiny Mleka - po 95 g każde, tak w styczniu miałam mydełkowy miesiąc :) Zużywałam te wszystkie mydełka oczywiście nie sama, ale z całą rodzinką. Mydła Luksja przywołują u mnie nostalgię, pachną dosłownie tak samo, jak pamiętam je z przed wielu, wielu lat! Creamy to nowa linia, ale zapachy są niezmiennie przyjemne, otulające, kremowe... :) Delikatnie myją, nie wysuszają skóry, dobrze się pienią, wytwarzając emulsjopodobną piankę i bardzo szybko się zmydlają... Ale cena jest niska, więc nie szkoda :) Dawno już nie stosowałam drogeryjnych mydeł, a teraz poczułam chęć zmiany, zwłaszcza, że skórze mojej krzywdy nie robią.
Czy kupię ponownie - TAK!
Nivea Mydło w kostce Aloe Vera & Flowers - 90 g, kolejne mydełko drogeryjne, które uwiodło zapachem :) Czy ja tak dawno nie stosowałam mydeł drogeryjnych, czy nie pamiętam dokładnie... ale wydaje mi się, że mydła miały po 100 g wagi? Teraz widzę że nieco je uszczupliły :) Mydełko świetnie pieni się, dobrze oczyszcza skórę, nie podrażnia, nie ściąga, nie wysusza mojej skóry. Tak samo, jak w przypadku poprzedników, strasznie szybko się kończy - naturalne mydła na bazie olejów jednak wystarczają na wieki!:) Ale cenowo jest tanio - coś za coś :)
Czy kupię ponownie - TAK!
Organique Cynamonowe mydło glicerynowe - 50 g, to już kompletnie maleństwo! Ale jakże cudownie pachnące cynamonem! Piękny zapach pod działaniem gorącej wody wypełniał całą łazienkę i wtedy zwyczajny prysznic zamieniał się w prawdziwy rytuał oczyszczająco-relaksujący :) Mydełko fajnie się pieniło, równie doskonale oczyszczało skórę, nie powodując żadnych nieprzyjemnych skutków. Niestety błyskawicznie się skończyło... ech!
Czy kupię ponownie - TAK!!!
Joanna Z Apteczki Babuni Kąpiel solankowa jodowo-bromowa o zapachu Róży - 700 ml, przez bardzo długi czas umilała nasze kąpiele. I to nie tylko dlatego, że jest bardzo wydajna, ale też dlatego, że jej zapach, który początkowo bardzo mi się podobał, zaczął przeszkadzać. Specyficzny zapach solanki w połączeniu z różaną wonią tworzył mdłe i duszące połączenie. Gorąca woda jeszcze bardziej ten zapach potęgowała. Ale robiąc znaczące odstępy między kąpielami, dało się wytrzymać :) W sumie produkt nie jest zły, delikatnie pieni się, zmiękcza wodę i skórę, tworząc ją aksamitnie gładką i... pachnącą różą i solanką ;)
Czy kupię ponownie - NIE tą wersję zapachową.
Garnier Color Sensation 110 - Diamentowy Superjasny Blond - 2 szt, intensywnie trwały krem koloryzujący, zapewniający włosom fajny, chłodny odcień blondu. Kupiłam ją pierwszy raz i byłam pozytywnie zaskoczona efektami, które zapewniła na moich włosach. Świetnie pokryła ciemne odrosty, nie podrażniła skóry, nie szczypała, ani nie piekła podczas farbowania. Łatwa i przyjemna w użyciu - idealna do domowej, samodzielnej koloryzacji.
Czy kupię ponownie - TAK!!!
Skrzypovita 1 x dziennie Biotyna Complex - 42 + 14 tabletek gratis, to suplement diety mający na celu poprawić wygląd włosów, skóry i paznokci. 1 tabletka zawiera: - witamina C 60mg - Kwas pantotenowy 6 mg - Witamina B6 2 mg - Ryboflawina 1,6 mg - Tiamina 1,4 mg - Witamina A 800 mcg - Biotyna 150 mcg - Cynk 7,5 - Ekstrakt ze skrzypu polnego 50mg - Ekstrakt z ziela pokrzywy 20mg - PABA 20mg - L-metionina 10mg. Zażywa się tylko jedną tabletkę dziennie, co najważniejsze, że już po 2 tygodniach stosowania widać efekty - skóra staje się piękniejsza, włosy mniej mi wypadały, a paznokcie nawet trocha urosły... Niestety efekty nie utrzymują się długo, bo już od 3 tygodni nie zażywam żadnych suplementów i zauważyłam, że wszystko " wraca do normy " :) Muszę kupić kolejne opakowanie - niedrogi, a skuteczny suplement.
Czy kupię ponownie - TAK!
Maybelline Dream Lumi Touch Highlighting Concealer - Korektor rozświetlający Ivory - 1 szt, mój ulubiony produkt, jeśli chodzi o korektory pod oczy. Odcień, który posiadałam, jest jasny, idealnie dopasowuje się do skóry, ładnie rozświetla oko, kryje zaczerwienienia, niedoskonałości, ciemne kółka pod oczami i zmęczenie. Nie obciąża skóry, doskonale współpracuje z rożnymi kremami, nie ściera się, nie wałkuje, nie zbiera się w załamaniach skóry, porach i zmarszczkach. Jest niewyczuwalny i niewidzialny na skórze, ale efekty zapewnia rewelacyjne! Zdecydowany ulubieniec!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!
Nail Tek Intensive Therapy II Odżywka ochronna - 15 ml, wystarczyła mi naprawdę na bardzo długo! Odżywki Nail Tek idealnie służyły moim paznokciom, ale chyba w ostatnich miesiącach one się przyzwyczaiły i przestały reagować na te odżywki. Ochronna odżywka ma wiele sposobów zastosowania, można ją używać samodzielnie, nakładać pod lakier, a także jako top coat. Z każdym z tych zadań radziła sobie doskonale! Wydajność ma strasznie wysoką! Polecam!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!
Sephora Rouge Pomadka do ust - 3,5 g, bardzo ciemnego koloru, który zupełnie do mnie nie pasował. Nawet nie wiem, skąd mam tą pomadkę, chyba z rozdania. Ale nie służyła mi tak, jak należy. Fajną ma konsystencję, ale kolor nie nadawał się do samoistnego noszenia. Wojtas mówił, że wyglądam jak " śmierć w zalotach " :) Miksowałam ją wieloma jasnymi pomadkami, błyszczykami, szminkami ... zużyłam ponad połowę i mam dosyć :)
Czy kupię ponownie - NIE w tym kolorze!I na koniec garść próbasków, które w słabym tempie, ale zużywam :) A wśród nich:
Biologique Recherche Creme PIGM 400 - chce więcej!
Vichy Purete Thermale Płyn micelarny 3 w 1- bardzo lubię ten micel.
Arbonne RE9 Advanced - nic specjalnego, zapach fatalnyyyy!
Tata Harper Regenerating Cleanser - regenerujący preparat oczyszczający - mam ochotę go poznać!
Biotherm Eau de Paradis Owocowa mgiełka do ciała - ulubiona mgiełka na lato... i nie tylko :)
Carea Płatki Kosmetyczne - niezawodne! Zawsze pod ręką :)
Byothea Nawilżający krem na dzień & na noc - całkiem ciekawie się zapowiadają...
Bielenda Professional Formula Peeling drobnoziarnisty - moja 3 saszetka, chcę pełnowymiarowy!
Sekret Piękna Balsam do rąk - bogaty, tłusty, przypominający masło shea, bosko pachnący - chcę!
Jak Wam się podobają moje zużycia?
Znacie któreś z powyższych produktów?
Jakie są Wasze opinie na ich temat?
Który z nich macie ochotę wypróbować?
Miłego weekendu Kochane ♥
Etykiety:
A-Derma,
Abacosun,
Biały Jeleń,
Bielenda,
Cleanic,
Dax Cosmetics,
denko,
Garnier,
Joanna,
L`Occitane en Provence,
Le`Maadr,
Luksja,
Maybelline,
Nail Tek,
Nivea,
Norel,
OLIVOLIO,
Organique,
Vaseline,
Verona
Subskrybuj:
Posty (Atom)
