Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeciwzmarszczkowe serum. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeciwzmarszczkowe serum. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 czerwca 2019

LANBENA 24K Gold Retinol Ampoule - Przeciwzmarszczkowe serum liftingująco-nawilżające

Retinol jest jednym z najskuteczniejszych składników wspomagających walkę z upływającym czasem. Wyznacza się silnymi właściwości odmładzającymi, przyśpiesza regenerację skóry i nadaje jej zdrowego kolorytu oraz młodzieńczego blasku. Jest niesamowicie skuteczny, a zarazem całkowicie bezpieczny. Również dla skóry delikatnej i wrażliwej. Aczkolwiek może je na początku kuracji delikatnie podrażnić, wywołując lekkie zaczerwienienie czy złuszczanie naskórka. Jednak już po kilku użyciach wszystko wraca do normy, a skóra, odzyskuje swoje piękno z dnia na dzień :)

LANBENA 24K Gold Retinol Ampoule - Przeciwzmarszczkowe serum liftingująco-nawilżające recenzja
LANBENA 24K Gold Retinol Ampoule - Przeciwzmarszczkowe serum w ampułkach
Uwielbiam retinol. Od lat po niego co jakiś czas sięgam - świetnie się sprawdza w pielęgnacji mojej mieszanej, dojrzałej cery. Sera, szczególnie te na bazie olejowej, należą do najbardziej lubianych, a to dlatego, że dają niemal natychmiastowe, a zarazem długotrwałe efekty. Tym razem postanowiłam wypróbować Retinolowe ampułki Lanbena, w których działanie retinolu dodatkowo zostało wzbogacone kwasem hialuronowym, witaminą E oraz złotymi płatkami. Ampułki " kupiły " mnie nie tylko swoim pięknym, kuszącym wyglądem, ale również bardzo dobrym składem. Jak się sprawdzają w mojej pielęgnacji? O tym już za chwilę :)

LANBENA 24K Gold Retinol Ampoule - Przeciwzmarszczkowe serum liftingujące recenzja
LANBENA 24K Gold Retinol Ampoule Serum liftingująco-nawilżające recenzja
LANBENA 24K Gold Retinol Ampoule Serum - od producenta 

Przeciwzmarszczkowe liftingująco-nawilżająceojedyncze ampułki zawierają świeżo zamkniętą, aktywnie działającą formułę o wysokim stężeniu retinolu. Serum doskonale nawilża, odżywia i ujędrnia skórę, poprawia odnowę komórkową oraz przyspiesza funkcje regeneracyjne skóry. Wygładza drobne linie mimiczne oraz zmarszczki, dodając skórze promiennego blasku. Serum jest odpowiednie dla wszystkich rodzajów skóry. W przypadku skóry wrażliwej należy najpierw wykonać test uczuleniowy na wewnętrznej stronie przedramienia. Jeśli po 24 godzinach nie pojawi się dyskomfort, można śmiało używać.

LANBENA 24K Gold Retinol Ampoule Serum liftingująco-nawilżające recenzja
Składniki: Retinol, Palmitoyl Tripeptide-1, Palmitoyl Tetrapeptide-7, Water, Glycerol, Hyaluronic Acid, Carbomer, Folic Acid, Butylene Glycol, Hydrogenated Castor Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, 1,2-Hexanediol, Hydrogenated Lecithin, Aminomethyl Propanol, Vitamin E Acetate, Bacillus/Soybean Ferment Extract, Phenoxyethanol, Retinyl Palmitate, Phytosteryl Oleate. 

Produkt nie jest testowany na zwierzętach.

LANBENA 24K Gold Retinol Ampoule Serum liftingująco-nawilżające recenzja
LANBENA 24K Gold Retinol Ampoule Serum liftingująco-nawilżające recenzja
Retinolowe ampułki zostały podane w tekturowym pudełku i z założenia są przeznaczone na tygodniową kurację. Opakowanie zawiera 7 ampułek wykonanych z  przezroczystego tworzywa, do złudzenia przypominającego szkło, w pełnej okazałości ukazujące piękną postać zawartości. Przed użyciem serum należy zdecydowanym ruchem odłamać górną część ampułki. Ja zawsze do tego celu używam ręcznika papierowego lub cienkiej ściereczki, które dają mi " uczucie bezpieczeństwa " podczas pękania ampułki :D Jeśli serum znajduje się w górnej części ampułki, lekko " pstrykam " paznokciem w tę część, a po przemieszczeniu się kosmetyku do dolnej połówki - odłamuję, co przebiega bardzo sprawnie i nieinwazyjnie. Serum bez problemu wypływa na dłoń, w opakowaniu nie pozostaje ani jedna kropla. Już przy pierwszym użyciu okazało się, że tego serum, jak na jednorazową porcję, jest zdecydowanie za dużo dla mojej mieszanej skóry. Użyłam więc tylko połowę zawartości, nakładając na twarz i szyję. Na szczęście górną częścią ampułki ( tą odłamaną ) bez trudu da się szczelnie zamknąć otwór, aby serum nie " wywietrzało " i nie straciło swoich właściwości do kolejnego użycia. I tym oto sposobem 7-dniowa kuracja przeobraziła się w 14-dniową :)

LANBENA 24K Gold Retinol Ampoule Serum liftingująco-nawilżające recenzja
Ampułki ze złotem i retinolem Lanbena stosuję na noc, aczkolwiek, można je śmiało używać również na dzień. Retinol nie jest fotouczulający, nie powoduje negatywnych reakcji pod wpływem promieniowania UV. Jednak udowodniono, że jest  on bardzo wrażliwy na światło słoneczne, więc jego działanie podczas ekspozycji na słońcu, może być mniej skuteczne. Aczkolwiek nie dotyczy to preparatów, które prócz retinolu zawierają peptydy i liposomy, mające zdolność dostarczania zbawiennych składników odżywczych w głąb skóry. Ampułki Lanbena je w swoim składzie mają, a dzięki takiej pielęgnacji można w pełni czerpać wszystkie korzyści z dobrodziejstw retinolu zarówno podczas wieczorowej, jaki i dziennej pielęgnacji :) Serum 24K Gold Retinol ładnie nawilża, zmiękcza, regeneruje i koi skórę już po jednym użyciu. Po krótkim wmasowywaniu wchłania się całkowicie. Płatki złota, w trakcie wmasowywania kosmetyku, się tracą w subtelny sposób rozjaśniając skórę i nadając jej naturalnego blasku. Po kilku użyciach skóra jest wyraźnie ujędrniona, odżywiona, wygładzona, uelastyczniona i promienna. Staje się bardziej odporna na szkodliwe działanie czynników zewnętrznych. Serum nie natłuszcza, nie zapycha, nie podrażnia mojej skóry, lecz poprawia jej wygląd i kondycję w zadziwiająco szybkim tempie :) 

LANBENA 24K Gold Retinol Ampoule Serum liftingująco-nawilżające recenzja
Cena - 13,99 $ w sklepie oficjalnym, ale na AliExpress kupisz je za niecałe 4$ :)

Dostępność - e-sklep Lanbena oraz AliExpress Lanbena

Podsumowując... 

I tym razem retinolowa kuracja sprawdziła się u mnie fantastycznie! Serum Lanbena 24K Gold Retinol jest łatwe i przyjemne w użyciu, wyznacza się lekką, podatną na rozprowadzanie, konsystencją. Nie obciąża i nie zapycha skóry, nie klei, ani nie natłuszcza jej, a przy tym daje świetne, i natychmiastowe, efekty. Cudowny zapach, przywołujący na myśl subtelną woń wanilii, uprzyjemnia stosowanie i przez dłuższy czas otula swoją delikatnością skórę.  Bardzo przyjemny kosmetyk, który serdecznie Wam polecam!

Znasz kosmetyki Lanbena?
Które produkty marki wypróbowałaś i możesz polecić?
Lubisz kosmetyki z retinolem? Stosujesz je w swojej pielęgnacji?
Miłego!
                                                                    

środa, 17 czerwca 2015

SkinChemists Bee Venom Przeciwzmarszczkowe serum z jadem pszczelim

Witajcie Słoneczka ;)
O właściwościach pszczelego jadu, inaczej zwanym apitoksyną, w ostatnich czasach wiele się mówi. Można przeczytać dużo artykułów, posłuchać wywiadów udowadniających cudowną moc tego naturalnego składnika. W medycynie alternatywnej jad pszczeli był wykorzystywany od tysiącleci, teraz na dobre wkroczył w przemysł kosmetyczny. Odkryto bowiem, że działa niczym panaceum nie tylko na schorzenia reumatyczne, ale również pomaga zachować piękny i młody wygląd skóry na długo.

Działanie jadu pszczelego jest porównywalne do botoksu, z jedyną tylko różnicą - jest bezinwazyjne :) Która z nas wolałaby wybrać igłę, ryzyko związane z przebiegiem zabiegu czy też wątpliwe umiejętności " specjalisty " mając pod ręką wersję całkowicie bezpieczną? Ja nie! I z pewnością nie tylko ja :)
Z kosmetykami zawierającym apitoksynę spotkałam się po raz pierwszy ponad rok temu, nie powiem, rzeczywiście działanie nadzwyczajnie skuteczne i ani trocha nie przesadzone. Wartość - adekwatna w stosunku do jakości. W sumie nie ma co się dziwić, na rynkach światowych gram jadu pszczelego, pochodzącego z Nowej Zelandii jest ponad osiem razy droższy od złota - na cenę kosmetyków ten fakt również się przekłada :)

Bee Venom Facial Serum, brytyjskiej marki produktów z najwyższej światowej półki SkinChemists, to moje wspaniałe odkrycie, a zarazem kolejny dowód na skuteczne działanie jadu pszczelego w kosmetykach.
Sera stosuję od wielu lat. Początkowo były tylko wspomagaczem, zastrzykiem energii, a nawet swoistym ratunkiem dla skóry w nagłych potrzebach. Po trzydziestce stały się one wręcz niezbędnym produktem w mojej codziennej pielęgnacji.
Serum uzupełnia i wspiera działanie kremów, pomaga uporać się z wieloma skórnymi kłopotami, a także przyczynia się do przedłużenia młodości skóry.
Serum Bee Venom SkinChemists dzielnie towarzyszy mi od miesiąca, a po ile jest to kosmetyk o działaniu niemal natychmiastowym, mam nieodpartą ochotę już dziś Wam o nim opowiedzieć :)

Słów kilka od producenta

Bee Venom Facial Serum - Przeciwzmarszczkowe serum z jadem pszczelim zostało stworzone specjalnie dla kobiet pragnących widocznego odmłodzenia skóry twarzy, by znów mogła ona wyglądać promiennie i zachwycająco. Zupełnie tak, jak kiedyś...
Odwieczne poszukiwania specyfiku, który byłby w stanie odmłodzić naszą skórę, wreszcie można uznać za zakończone. Klucz do odzyskania jędrności i gładkości posiadają bowiem… maleńkie pszczoły.
Spektakularne efekty - według testu samooceny przeprowadzonego przez Aspen Clinical Research Institute na grupie 100 kobiet, które zauważyły poprawę po 28 dniach stosowania:

 • 100% kobiet zauważyło, że Bee Venom Serum działa na skórę odmładzająco.
 • 100% kobiet stwierdziło, że produkt ten jest dobry lub doskonały.
 • 100% kobiet uważa, że skóra stała się bardziej nawilżona.
 • 99% kobiet zadeklarowało zmianę dotychczas stosowanego specyfiku na Bee Venom Serum.
 • 99% kobiet zauważyło różnicę w wyglądzie skóry
 • 99% kobiet stwierdziło, że skóra stała się bardziej delikatna i miękka
 • 74% kobiet uznało, że drobne linie i zmarszczki uległy spłyceniu.

Składniki: Aqua (Water), Alcohol Denat, Butylene Glycol, 1-Methylhydantoine-2-imide, Mel (Honey), PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Phenoxyethanol, Carbomer, Equisetum Arvense (Horsetail) Extract, Nasturtium Officinale (Watercress) Extract, Urtica Dioica (Nettle) Extract, Maltodextrin, Bee Venom, Benzyl Alcohol, Parfum (Fragrance), Ethylhexylglycerin Sodium Hyaluronate, Sodium Hydroxide, Disodium EDTA, Dehydroacetic Acid

Składniki aktywne
  • Jad pszczeli - pobudza mikrokrążenie, wygładza zmarszczki i napina skórę, stanowiąc absolutnie naturalną alternatywę dla botoksu. Ułatwia także wchłanianie się składników odżywczych.
  • Miód Manuka - dogłębnie odżywia i nawilża skórę, pozostawiając ją miękką i pełną świeżości. Poprawia jej strukturę i zapewnia młodzieńczy wygląd.
  • Kwas hialuronowy - nawilża skórę.
  • Tego® Cosmo C250 - eliminuje oznaki starości i redukuje wszelkie niedoskonałości, rozświetlając skórę i nadając jej zdrowego blasku.
Już samym swoim opakowaniem serum SkinChemists zachęca do sięgania po niego. Piękna buteleczka, o pojemności 30 ml, została wykonana w technologii airless. Połączenie tworzywa, imitującego matowe szkło, metalu i plastiku tworzy ją nadzwyczajnie praktyczną, łatwą w użyciu i bezpieczną, i to bez uszczerbku na urodzie :)
Przyjemna dla oka, idealnie prezentuje się zarówno na toaletce i łazienkowej półce, oraz wygodna w użyciu, co sprawia, że serum staje się niezastąpione w podróży - lifting o każdej porze dnia i nocy, w każdym zakątku świata!

Pompka działa sprawnie, lekko i płynnie, choć początkowo, przez kilka aplikacji, musiała się delikatnie " wyrobić " aby jeszcze bardziej precyzyjnie dawkować kosmetyk. Otwór dozujący jest świetnie dostosowany do konsystencji oraz typu produktu. Korek zapewnia sowitą ochronę i zapobiega niechcianemu wydostaniu się serum, np. w czasie podróży.
Butelka dodatkowo jest zapakowana do tekturowego pudełka o pięknej, minimalistycznej szacie, opatrzonego wszystkimi niezbędnymi informacjami dotyczącymi produktu.

Serum Bee Venom jest niemal przezroczyste, lekko mętne, ma żelopodobną, gęstą konsystencję która przy zetknięciu ze skórą zmienia swoją teksturę przeobrażając się w nadzwyczajnie lekkie, przyjemne w dotyku serum.
Z łatwością rozprowadza się po skórze, wnika w nią stosunkowo szybko, ale nie na tyle błyskawicznie, aby nie móc równomiernie go zaaplikować, co mi osobiście bardzo odpowiada. Ni lubię " naciągać " skóry :) Po wchłonięciu wyczuwalny jest delikatny film, który w ciągu kilku sekund całkowicie wnika, pozostawiając jedynie aksamitną w dotyku, gładką i delikatną skórę.

Zapach tego serum dodatkowo zachęca do sięgania po niego - uprzyjemnia stosowanie swoim czystym, orzeźwiającym, owocowo - morskim aromatem. Byłam zaskoczona, bowiem, wiele kosmetyków tego typu są bezzapachowe. Jak już wiecie, jestem maniaczką pachnącej pielęgnacji, więc fakt ten mnie ogromnie uszczęśliwił. W dodatku jego zapach... Ach jest tak obłędny, że oczy same zamykają się z przyjemności, a ja aż mruczę z zadowolenia...
Szkoda że za chwileczkę trzeba będzie nakładać krem :) Choć nie. Nie! Nie zawsze... Serum stosowane solo też idealnie daje radę! Zapach jest dosyć trwały, gdy stosuję serum w pojedynku, mogę przez dłuższą chwilę celebrować wibrujący, musujący, obłędnie przyjemny aromat.

Oczywiście ładne opakowanie i przepiękny zapach są bardzo znaczące, lecz najważniejszą kwestią jest działanie. Producent, dla uzyskania rewelacyjnych efektów, zaleca regularne stosowanie serum co najmniej przez 28 dni. Mam je już za sobą, ale i tak zaskoczyło mnie już po pierwszej aplikacji, i nie mówię tu tylko o zapachu...
Serum w wyraźnie wyczuwalny sposób nawilża, i to dogłębnie!, skórę, już przy pierwszym użyciu. Dodatkowo ją odżywia, uelastycznia, wygładza, lekko napina, bez uczucia dyskomfortu, tworzy nadzwyczajnie delikatną i miłą w dotyku - WoW! Nie mogłam przestać jej dotykać!
Wnika całkowicie, nie pozostawiając żadnej tłustej czy klejącej warstewki, jedynie niewidoczną oraz niewyczuwalną " woalkę " zapewniającą natychmiastowy komfort oraz długotrwałą ochronę.
Przy regularnym stosowaniu serum zapobiega wysuszeniu skóry oraz utracie jej elastyczności. W wyraźny sposób poprawia koloryt, ujędrnia, spłyca drobne linie mimiczne i zmniejsza widoczność wyraźnie zarysowanych zmarszczek.
Dodatkowo pomaga zwalczyć niedoskonałości skóry, minimalizuje widoczność naczynek, zwęża pory, niweluje zaczerwienienia, wypryski oraz zmiany skórne. Pomaga uregulować proces przetłuszczania skóry, co mnie szczególnie cieszy :)
Po nałożeniu serum z jadem pszczelim początkowo pojawiało się u mnie delikatne mrowienie, które po kilku sekundach znikało, po jakimś czasie przestałam go wyczuwać :) Czuję jedynie przyjemność, szczególnie gdy widzę tak wspaniałe efekty!

Cena - 349,99 zł / 30 ml

Dostępność - Skin Chemists Poland

Podsumowując... 

Przeciwzmarszczkowe serum z jadem pszczelim przypadło mojej skórze do gustu od pierwszego użycia. Świetnie poprawia poziom nawodnienia skóry, ujędrnia i odżywia, dzięki czemu nabiera ona promienności. Skóra jest w doskonałej kondycji, ładnie wygląda i jest... zdrowa i młoda!
Jeśli nie jesteście uczulone na jad pszczeli, który jest silnym alergenem, koniecznie go wypróbujcie!
Dodam, że wbrew różnym pogawędkom, pozyskiwanie jadu jest dla pszczółek bezpieczne. Do tego celu używa się " ramek do kolekcjonowania jadu " wykonanych ze szkła i przewodów elektrycznych. Pszczoły przy kontakcie z ramkami są delikatnie porażane prądem, ale do uli wracają w nienaruszonym stanie - zdrowotnym i umysłowym :)

P.S. Kinga pyta jak się pozyskuje jad - zobaczcie krótki filmik, który pokazuje proces pozyskiwania jadu pszczelego o którym pisałam :)
Czy mieliście przyjemność stosować kosmetyki z jadem pszczelim?
Jak sprawdzają się na Waszej skórze?
Znacie markę SkinChemists?
Koniecznie zajrzyjcie na stronę marki, maja tam tyle cudeniek!
Miłego wieczoru Kochane :)