Weekend już za nami i choć pogoda wcale nie rozpieszczała, udało mi się w sobotę złapać trocha słoneczka, dzięki czemu w końcu mogłam zabrać się za fotografowanie denka ;)
Nigdy nie liczę ile pustych opakowań do " denkowej torby " wkładam, ale gdy widzę, jak się wypełnia, cieszy mnie to, bo nie lubię wyrzucać kosmetyków, a każde zużyte opakowanie tworzy miejsce dla kolejnych nowości czy ulubieńców :)
W kwietniu doliczyłam się aż piętnaście pustych opakowań po pełnowymiarowych kosmetykach!
To niezły wynik, choć denka u mnie zazwyczaj zawsze są pokaźne, jednak jeszcze takiej ilości chyba nie zużyłam - progres!
... i zielone światło na szaleństwo zakupowe ;)
Przecież trzeba wypełnić puste miejsca ;)
Zapraszam do oglądania i czytania - produkty już zrecenzowane są podlinkowane.
Alta Moda Kuracja Dyscyplinująca z olejkiem Arganowym - to jedyny produkt, który tak naprawdę był zużyty w marcu, ale zapomniałam o pudełku, więc pokazuję teraz :)
Świetny produkt, który był dla mnie absolutną nowością, nie mogłam uwierzyć, że " coś " jest w stanie na tak długo ujarzmić i wygładzić moje włosy, a jednak... Kuracja zapewnia efekt porównywalny do tego uzyskanego prostownicą, tyle że wystarczy jedno opakowanie, aby przez 4 tygodnie cieszyć się pięknymi, wygładzonymi włosami - bez codziennego prostowania :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!
L`Oreal Recital Preference 010 Scandinavie - pierwsze opakowanie tej farby, użyte po latach przerwy, mnie trocha rozczarowało, z drugim było już całkiem dobrze, muszę zapolować na te farby w promocji i kupić swoje ulubione odcienie - Viking i Stockholm, a podejrzewam, że wszystko wróci do normy z przed lat ;)
Niedawno o niej pisałam, ale jak ktoś nie czytał, nie widział, to klikajcie - nazwa podlinkowana.
Czy kupię ponownie - TAK
Vellie Cosmetics PROFI SILK Volume Push-Up 200 ml, spray do modelowania włosów z proteinami jedwabiu, nawet nie wiem tak naprawdę skąd go mam, ale nie służył mi zupełnie, miał drażniący dla mnie zapach, efekty były słabe i tylko z użyciem suszarki, której zazwyczaj unikam. Zużyła go moja sunia Nela, shih tzu mają włosy zamiast sierści, więc używają " ludzkich " kosmetyki do mycia :) Jej służył, nie powiem, włoski po użyciu były mięciutkie, objętości też dodawał - wyglądała jak puchaty misiaczek ;)
Czy kupię ponownie - NIE dla siebie :)
L'Oreal Professionnel Serie Expert Intense Repair 250 ml, szampon z witaminą B6, proteinami i ceramidami, przeznaczony do pielęgnacji włosów suchych i zniszczonych, świetnie sobie radził z moimi kosmykami, uwielbiam kosmetyki L`Oreala, zwłaszcza te z linii profesjonalnej, ten również mnie nie zawiódł, skutecznie oczyszczał i chronił włosy przed uszkodzeniami, był strasznie wydajny, świetnie się pienił, choć plątał moje kosmyki, na szczęście maseczka, z tejże linii, w kilka minut robiła z nimi porządek ;)
Zapach bardzo świeży, energetyzujący, pobudzający - uwielbiam go!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!
Choisee Żel do mycia twarzy Lawenda & Ylang ylang 150 ml, w sumie to kupiłam go dla męża, już dawnoooo, dawnoooo temu, figurował w kategorii kosmetyków męskich, ale on po kilku razach zrezygnował z używania, chętnie przejęłam sztafetę, bo zarówno zapach lawendy jak i ylang ylang`a uwielbiam, ale... nie w tym przypadku!
To jakiś koszmar zapachowy! Jeślibym nie miała porównania i trafiła pierwszy raz na taki " lawendy "zapach - znienawidziłabym ją na całe życie! Strasznie intensywny, ciężki, mdlący... obok lawendy, ani ylangu, nawet nie leżał! Oczyszczał skórę nieźle, ale zapach uniemożliwiał jego używanie w tym celu - nie potrafię wstrzymać oddech na czas mycia twarzy ;) Zużyłam do moczenia stóp.
Czy kupię ponownie - NIE!!!!
Dr Irena Eris Sensigenic Hypoalergiczny krem przeciwzmarszczkowy na dzień i na noc 50 ml, bardzo przypadł do gustu mojej podrażnionej i przesuszonej skórze, dobrze nawilżał, odżywiał i niwelował zaczerwienienia, koił i łagodził podrażnienia, trocha natłuszczał, dlatego stosowałam go głównie na noc, ładnie pachniał i wyróżniał się wysoką wydajnością.
Pisałam o nim, więc możecie przeczytać pełną recenzję klikając na nazwę.
Czy kupię ponownie - TAK!!!
Le`Maadr Łagodząca woda micelarna 500 ml, bardzo dobrze sprawdzała się na mojej skórze niezależnie od jej stanu, raz ociekała sebum, kolejnym razem była nadwrażliwa i zaczerwieniona - w każdej sytuacji doskonale sobie radziła z jej oczyszczaniem i ukojeniem, dobrze zmywała makijaż i zostawiała uczucie nawilżenia - wydajność dosyć dobra i cenowo korzystna, zwłaszcza podczas promocji.
Czy kupię ponownie - TAK!!!
Gold Water Blue Gen Factor No 02 Bioaktywny krem regeneracyjny 40 ml, to krem, który zastępował wiele kosmetyków i preparatów leczniczych, jeśli chodzi o skórę. Pielęgnował, a jednocześnie leczył, pomagał przy różnorodnych problemach skórnych, a także łagodził ukąszenia owadów, niwelował poparzenia, w tym słoneczne, przyśpieszał gojenie, dobrze nawilżał, regenerował, wzmacniał skórę, stosowałam go głównie w celach " leczniczych ", jedyny problem, to jego termin ważności, 3 miesiące od otwarcia - strasznie mało, dlatego odrobinę wyrzucam, nie zdążyłam zużyć do końca, a po terminie zmienił nieco swój zapach i konsystencję.
Czy kupię ponownie - TAK!!!
Farmona Tutti Frutti Musy do ciała Melon & Arbuz oraz Brzoskwinia & Mango po 275 ml każdy, rewelacyjne musy, które bardziej przypominają balsamy, ale tym nie mniej świetnie, i bardzo długo!, pachną, doskonale rozprowadzają się, nie natłuszczają, ani nie obciążają skóry, dobrze ją nawilżają, wygładzają, zapewniają długotrwałą ochronę, ukojenie i komfort nawet przesuszonej skórze, wydajnością również popisały się - uwielbiam!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!
Farmona Tutti Frutti Olejek do kąpieli Liczi & Rambutan 500 ml, jak widzicie, kosmetyki z linii Tutti Frutti należą do moich ulubieńców - nie jestem w stanie oprzeć się tym spaniałym zapachom! " Olejek " wcale olejkiem nie jest, tylko opalizującym płynem do kąpieli o zniewalającym, nadzwyczajnie przyjemnym zapachu, który nie tylko podczas kąpieli rozpieszcza zmysły, ale również na ciele utrzymuje się bardzo długo :) Jakichś szczególnych walorów pielęgnacyjnych nie dostrzegłam, ale nie przesuszał skóry, nie podrażniał, nie powodował ściągnięcia, mogłam po nim nie używać balsamu i nic się złego nie działo - rozkoszny!
Czy kupię ponownie - TAK!!!
Garnier Mineral Invisible 48h Spray Colors Fresh 150 ml, zdobył moje uznanie i zamiłowanie, z wielką przyjemnością go używałam, doskonale chronił przed poceniem, nie pozostawiał żadnych plam na ubraniach, pięknie i trwale pachniał i bardzo przyjemnie, drobniutko rozpylał się. Blokada stanowi dobre zabezpieczenie przed ciekawskimi rączkami dzieci, i w czasie podróży może okazać się przydatna ;)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!
BeBeauty Balsam do stóp intensywnie nawilżający 75 ml, nie porwał mnie, choć zapowiadał się ciekawie, kwasy AHA, szałwia, alantoina... parafina na samym początku składu chyba " zabiła " wszystkie dobroczynne właściwości tych składników, znajdujących się w dalszej części składu, i oferowała na stopach śliską powłokę, zostawiającą ślady na każdej nawierzchni ;) Musiałam po każdej aplikacji zakładać skarpetki, bo przez tą " niestabilność " stóp, mogło dojść do upadku :)
Zapach specyficzny, nieprzyjemny, zużyłam go z wielkim trudem...
Czy kupię ponownie - NIE!!
BeBeauty Zmywacz do paznokci z lanoliną i gliceryną 150 ml, bezacetonowy zmywacz do sztucznych i naturalnych paznokci, uwiódł mnie obietnicą - " nie wysusza paznokci, natłuszcza i chroni skórki " oraz opakowaniem z pompką. Obietnica nie sprawdziła się na moich płytkach - wysuszał zarówno paznokcie jak i skórki, które stawały się twarde i bardziej podatne na powstawanie zadziorów, pompka lubiła się zacinać co jakiś czas, nie była też precyzyjna, natomiast mocowania otwieranej pokrywki ułamały się już przy drugim użyciu, prze co zamykanie zmywacza było kłopotliwe.
Zapach niezły, ale dla mnie trocha drażniący i mdły, długo utrzymywał się na paznokciach i w powietrzu.
Czy kupię ponownie - NIE!
L`Occitane Delice des Fruits Perfumowane mydełko 50 g, z limitowanej edycji z przed dwóch lat :) To mydełko było inspirowane jednym z najsłynniejszych prowansalskich cukierków – calisson, pachniało obłędnie, lekko słodko, trocha soczyście, świeżo i kusząco, dobrze pieniło się, świetnie myło skórę i nawilżało ją, żadnego przesuszenia, ani podrażnienia - czysta przyjemność i rozkosz dla zmysłów. Dobrze że mam jeszcze żel i krem do rąk z tej kolekcji - cudowności, mówię Wam :)
Czy kupię ponownie - CHĘTNIE, ale nie ma...
Acca Kappa Glicine woda kolońska 2 ml, cudowny, czysty, nadzwyczajnie kobiecy zapach, który swoją świeżością jest w stanie porwać i wprowadzić w stan zapomnienia. W składzie znajdziemy doskonale skomponowane nuty drzewa sandałowego, cytrusów, wanilii, egzotycznych owoców i wisterii - boskie, choć trwałość słaba.
Czy kupię ponownie - TAK!!!
I trocha rozmaitości na koniec - Mydełko z płatkami dzikiej Róży, Kula do kąpieli o zapachu Miodu, próbki Koncentratu do ciała Migdał, Odżywka Olia i Płatki kosmetyczne Carea 3 warstwowe.
Czy kupię ponownie - TAK!
I dobrneliśmy do końca Kochane ;)
Znacie któreś z powyższych kosmetyków?
Czy Wasze kwietniowe denko było udane?
Miłego wieczoru życzę :*










































