wtorek, 22 stycznia 2019

Oczyszczanie z Lirene Dermoprogram - Migdałowy żel myjący, Miętowy żel peelingujący i Peeling drobnoziarnisty

Piękna skóra to czysta skóra! Od pielęgnacji oczyszczającej w dużej mierze zależy zarówno wygląd jak i kondycja naszej skóry. Zadbana, odpowiednie oczyszczona, pozbawiona martwego naskórka chłonie wszystkie składniki odżywcze z kosmetyków pielęgnacyjnych, które stosujemy. To z kolei wiąże się z lepszymi efektami płynącymi tej że pielęgnacji, a ostatecznie skutkuje pięknem absolutnym :)

Oczyszczanie z Lirene Dermoprogram - Migdałowy żel myjący, Miętowy żel peelingujący i Peeling drobnoziarnisty
Lirene Dermoprogram - Migdałowy żel myjący, Miętowy żel peelingujący i Peeling drobnoziarnisty
Płyny micelarne są fajne, ale ... nie ma to jak mycie! Jestem posiadaczką cery mieszanej i choć często sięgam po micele, oczyszczanie skóry najchętniej powierzam jednak kosmetykom myjącym. Micele są niezastąpione w czasie podróży,  w domowych warunkach doskonale wieńczą zabiegi oczyszczające. Coś w rodzaju testu " białej rękawiczki " - po myciu, demakijażu, maskach zmywalnych przecieram nim twarz, by sprawdzić efekt oczyszczania, a przy okazji usunąć ewentualne " niedociągnięcia " :) Ciepła woda, skuteczny kosmetyk myjący w zestawie ze złuszczającym wspomagaczem sprawiają, że skóra aż piszczy z tej czystości! Dziś przedstawię wam swoją oczyszczającą trójcę - migdałowy kremowy żel myjący, miętowy żel peelingujący oraz peeling drobnoziarnisty Lirene Dermoprogram. To właśnie oni od kilku miesięcy skutecznie troszczą się o czystość, piękno i zdrowie mojej skóry.

Lirene Migdałowy Kremowy żel myjący z D-Panthenolem recenzja
Migdałowy Kremowy żel myjący z D-Panthenolem - od producenta 

Kremowy żel myjący zawiera łagodzącą bio-formułę, która skutecznie i delikatnie oczyszcza skórę z makijażu oraz wszelkich zanieczyszczeń, pozostawiając ją jedwabiście gładką i miękką w dotyku. Naturalne składniki aktywne sprawiają, że pielęgnacja jest przyjemnością, a efekty stosowania są widoczne od pierwszego użycia. Odpowiedni dla każdego typu skóry, szczególnie wrażliwej, suchej i naczynkowej.

Udowodniona skuteczność*:
• Oczyszczenie z makijażu i zanieczyszczeń - 97%
• Odświeżenie - 100%
• Wygładzenie i nawilżenie - 87%

*Test IN VIVO - ocena w grupie kobiet z cerą suchą, wrażliwą i naczynkową po 1 tygodniu stosowania.

Lirene Migdałowy Kremowy żel myjący z D-Panthenolem recenzja
Składniki: Aqua ( Water ), Cocamidopropyl Betaine, Betaine, Glycerin, 1,2-Hexanediol, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Panthenol, Triethanolamine, Sodium Cocoyl Glutamate, Parfum ( Fragrance ), Hydroxyacetophenone, Laureth-2, PEG/PPG-120/10 Trimethylolpropane Trioleate, Glycol Distearate, Buteth-3, Coco-Glucoside, Disodium EDTA, Prunus Amygdalus Dulcis ( Sweet Almond ) Oil, Sodium Benzotriazolyl Butylphenol Sulfonate, Glyceryl Oleate, Glyceryl Stearate, Tributyl Citrate, Citric Acid, Benzoic Acid, CI 16035 ( FD&C Red No. 40 ), CI 17200 ( D&C Red No. 33 ).

Składniki aktywne:
Olej Migdałowy - bogaty w kwas oleinowy i linolenowy skutecznie wzmacnia barierę lipidową skóry chroniąc ją przed odrażnieniami oraz utratą nawilżenia. Intensywnie wygładza skórę, która odzyskuje świeżość i zdrowy wygląd.
D-Panthenol - koi i łagodzi podrażnienia skóry wywołane przez czynniki zewnętrzne. Pozostawia skórę delikatną i iękką w dotyku.
DuoMoist Complex - połączenie niezwykle skutecznych składników nawilżających, które wiążąc wodę w skórze, intensywnie i długotrwale ją nawilżają. Skóra staje się elastyczna, delikatna i świeża.

Lirene Migdałowy Kremowy żel myjący z D-Panthenolem recenzja
Migdałowy Kremowy żel myjący swoją nazwą daje do zrozumienia, że w środku czeka nas istna delikatność! I rzeczywiście tak jest :) Żel wyznacza się kremową, średniej gęstości konsystencją o mlezno-różowym zabarwieniu. Już niewielka ilość wystarczy, aby porządnie oczyścić i umyć twarz. Ze względu na treściwą konsystencję żel z łatwością się stosuje, bowiem nie ocieka, nie spływa z rąk, tylko ciągle się trzyma skóry :) Przy kontakcie z wodą żel delikatnie się pieni, co również jest komfortowe, bowiem obfita pianka lub jej całkowity brak potrafią przeszkadzać. Z pomocą kremowego żelu zmywam makijaż, nawet bez wstępnego demakijażu płynem czy micelem, bowiem doskonale radzi sobie z usuwaniem całej kolorówki. Tusz do rzęs, cienie, konturówka, podkład, puder, róż, rozświetlacz, szminka... Z beztroską łatwością usuwa wszystkie kosmetyki i to bez nadmiernego pocierania. Nawet makijaż oczu usuwa w kilka sekund, przy tym nie szczypiąc ani nie podrażniając ich. Kremowo-żelowa konsystencja sprawia, że oczyszczanie skóry wiąże się z przyjemnością i delikatnością. Z łatwością też się spłukuje. Kremowy żel myjący nie podrażnia mojej mieszanej skóry, nie wysusza jej, także w partiach wrażliwych i podatnych na przesuszenia ( policzki, okolice oczu ). Pozostawia skórę doskonale oczyszczoną, miękką i przyjemną w dotyku. Zapach żelu nie jest migdałowy, choć można byłoby tego oczekiwać sugerując się nazwą. Jego aromat określiłabym jako kwiatowy, trochę syntetyczny, ale przyjemny, otulający, nie męczący, delikatny, świeży i ulotny. Wygodna, miękka tuba z ulokowanym pod korkiem otworem dozującym usprawnia stosowanie i dawkowanie kosmetyku. Doskonale chroni też zawartość, co szczególnie ważne jest dla kosmetyków łazienkowych. Żel myjący stosuję codziennie, bardzo lubię po niego sięgać, bowiem w kilka chwil mogę cieszyć się perfekcyjnie świeżą, czystą i delikatną skórą. A gdy potrzebuję nieco mocniejszych wrażeń i silniejszego działania - sięgam po Miętowy żel peelingujący.

Lirene Miętowy żel peelingujący z Węglem z Bambusa recenzja
Miętowy żel peelingujący z Węglem z Bambusa - od producenta 

Głęboko oczyszczający żel peelingujący skutecznie usuwa zanieczyszczenia, makijaż oraz nadmiar sebum, pozostawiając skórę intensywnie i głęboko oczyszczoną, dając jednocześnie przyjemne uczucie chłodzenia. Ekstrakt z mięty zapewnia poczucie świeżości i czystości na dłużej. Naturalne składniki aktywne normalizują pracę gruczołów łojowych, zwężając i oczyszczając pory oraz zmniejszają przetłuszczanie i błyszczenie skóry. Odpowiedni dla każdego typu skóry, szczególnie mieszanej i tłustej.

Udowodniona skuteczność*:
• Usunięcie martwego naskórka - 96%
• Redukcja nadmiaru sebum - 93%
• Oczyszczenie porów - 82%

*Test IN VIVO - ocena w grupie kobiet z cerą mieszaną i tłustą po 2 tygodniach stosowania.

Lirene Miętowy żel peelingujący z Węglem z Bambusa recenzja
Składniki: Aqua ( Water ), Synthetic Wax, Cocamidopropyl Betaine, Butylene Glycol, Coco-Glucoside, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Parfum ( Fragrance ), PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Sodium Cocoamphoacetate, Glycerin, Hydroxyacetophenone, Lauryl Glucoside, Disodium EDTA, Microcrystalline Cellulose, Cellulose, Sodium Cocoyl Glutamate, Sodium Lauryl Glucose Carboxylate, Buteth-3, Menthyl Lactate, Propylene Glycol, Sodium Benzotriazolyl Butylphenol Sulfonate, Laureth-2, PEG/PPG-120/10 Trimethylolpropane Trioleate, Charcoal Powder, Hydrogenated Starch Hydrolysate, Pentylene Glycol, Mentha Piperita ( Peppermint ) Leaf Extract, Tributyl Citrate, Panthenol, Bambusa Vulgaris ( Bamboo ) Shoot Extract, Nelumbo Nucifera Flower Extract, Nymphaea Alba ( Water Lily ) Root Extract, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Hexyl Cinnamal, Linalool, Geraniol, Alpha-Isomethyl Ionone, CI 19140 ( FD&C Yellow No. 5 ), CI 42090 ( FD&C Blue No. 1 ).

Składniki aktywne:
Węgiel z Bambusa - usuwa nadmiar martwego naskórka zmniejszając widoczność porów oraz zaskórników. Pochłania zanieczyszczenia i nadmiar sebum pozostawiając skórę nieskazitelnie gładką i głęboko oczyszczoną.
Wyciągi z Bambusa, Lotosu i Lilii Wodnej - bogate w krzemionkę, normalizują wydzielanie sebum, regenerują i nawilżają.
Ekstrakt z Mięty - intensywnie odświeża skórę, przynosząc ukojenie. Dzięki zawartości flawonoidów, skóra jest pełna witalności.

Lirene Miętowy żel peelingujący z Węglem z Bambusa recenzja
Miętowy żel peelingujący z węglem z bambusa również jest zamknięty w poręcznej, mięciutkiej tubie ze stabilnym, szerokim korkiem. Korek umożliwia stanie do góry zgrzewem, dzięki czemu kosmetyk ciągle spływa do otworu dozującego, ulokowanego pod klapką. Solidne zamykany, z łatwością otwierany, dzięki odpowiedniemu wyżłobieniu. Dzięki praktycznemu opakowaniu używanie kosmetyku wiąże się z większą przyjemnością i precyzją dawkowania - nic się nie marnuje. Miętowy żel peelingujący w środku zimy? O nie, nie, spokojnie! Nie lubię zimna i nie narażam się na dodatkowe chłodzenie w zaciszu domowej łazienki o tej porze roku - wystarczają mi zimowe klimaty i mroźna aura na dworze :) Tak naprawdę żel jest bardzo, ale to bardzo delikatny pod względem chłodzenia. Określiłabym jego działanie jako orzeźwiające - jest delikatny, świeży, pięknie pachnący i subtelnie pobudzający zarówno skórę jak i zmysły. Zapach, choć jest nieco syntetyczny, bardzo mi się podoba. Znowuż nie czuję w nim głównego składnika z nazewnictwa, czyli mięty, raczej lilię wodną i listki zielonej herbaty, ale może to i dobrze :) Żel peelingujący ma półpłynną, lekko zwartą konsystencję oraz zielonkawe zabarwienie. Jest przezroczysty, a więc doskonale uwydatnia wszystkie drobiny, które w sobie kryje. Są to drobne, białe kryształki, dosyć ostre, oraz ciemne drobiny o nieregularnych kształtach - znacznie delikatniejsze od białych. Żel bardzo delikatnie się pieni, dobrze oczyszcza skórę zarówno z makijażu jak i sebum, ładnie ją wygładza i złuszcza martwy naskórek. Podczas stosowania go omijam okolicę oczu w obawie o podrażnienia - wstępnie oczyszczam ją płynem dwufazowym, a potem tylko spłukuję wodą. Żel po lekkim masażu spłukuję, wyczuwam pod palcami jedwabistą gładkość i wyraźne uczucie świeżości, czystości, doskonałości.  Nie podrażnia, nie uczula, nie wysusza skóry, ale doskonale ją wygładza. Przy regularnym stosowaniu, ja używam 3 razy w tygodniu, przyczynia się do normalizacji wydzielania sebum, minimalizuje też widoczność porów. Skóra jest piękna, gładka, jednolita i zadbana, otulona komfortem i świeżością. W celu uzupełnienia pielęgnacji oczyszczającej, oraz dla uzyskania jeszcze lepszych efektów, raz w tygodniu sięgam po peeling drobnoziarnisty.

Lirene Peeling drobnoziarnisty z Olejkiem z Czarnej porzeczki recenzja
Peeling drobnoziarnisty z Olejkiem z Czarnej porzeczki - od producenta 

Peeling drobnoziarnisty skutecznie usuwa martwe komórki naskórka zapewniając błyskawiczne wygładzenie skóry. Poprawia mikrokrążenie oraz intensywnie nawilża, dzięki czemu skóra wygląda świeżo i młodo, a twarz jest doskonale przygotowana do kolejnych kroków pielęgnacyjnych. Naturalne składniki aktywne sprawiają, że pielęgnacja jest przyjemnością, a efekty stosowania są widoczne od pierwszego użycia. Odpowiedni dla każdego typu skóry.

Udowodniona skuteczność*:
• Miękka i delikatna skóra - 100%
• Dokładne oczyszczenie - 93%
• Usunięcie martwego naskórka - 97%

*Test IN VIVO - ocena w grupie kobiet z różnymi typami skóry po 2 tygodniach stosowania.

Lirene Peeling drobnoziarnisty z Olejkiem z Czarnej porzeczki recenzja
Składniki: Aqua ( Water ), Synthetic Wax, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Coco-Glucoside, Triethanolamine, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Methyl Gluceth-20, Polysorbate 20, Parfum ( Fragrance ), Hydroxyacetophenone, Disodium EDTA, Ribes Nigrum ( Black Currant ) Seed Oil, Styrene/Acrylates Copolymer, Laureth-2, PEG/PPG-120/10 Trimethylolpropane Trioleate, Caprylic/Capric Triglyceride, Sodium Hyaluronate, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Benzyl Alcohol, CI 42090:2 ( FD&C Blue No. 1 Lake ), CI 60730 ( Ext. D&C Violet No. 2 ), CI 14720:1, CI 16035 ( FD&C Red No. 40 ). 

Składniki aktywne:
Olej z Czarnej Porzeczki - przywraca hydro-równowagę oraz długotrwale chroni przed utratą wody pozostawiając skórę dogłębnie nawilżoną.
Kompleks Hialuronowy - odpowiada za intensywne i długotrwałe działanie nawilżające oraz tworzy na skórze film ochronny zabezpieczający przed utratą wody.
Mikro-drobiny peelingujące - idealnie dobrane molekuły złuszczające, skutecznie pozbywają się martwego naskórka, odsłaniając piękną, zdrową i zadbaną skórę.

Lirene Peeling drobnoziarnisty z Olejkiem z Czarnej porzeczki recenzja
Peeling drobnoziarnisty z Olejkiem z Czarnej porzeczki jest podany w małej, poręcznej, miękkiej tubce zamykanej twardym korkiem na " klik ". Dzięki komfortowemu opakowaniu dawkowanie produktu jest bezproblemowe. Tubka mieści na sobie wszystkie niezbędne informacje dotyczace produktu, w tym pełny skład oraz sposób użycia. Peeling wyznacza się pięknym, pastelowo-lawendowym kolorem oraz zwartą, lekką konsystencją usianą mnóstwem ostrych, białym mikro-drobinek. Dodatkowo wzbogacony pestkami czarnej porzeczki, lub czymś innym, do złudzenia je przypominającym :) Peeling, dzięki żelowej bazie, sprawnie się rozprowadza po skórze i... momentalnie działa! Choć początkowo wygląda niegroźnie, podczas masowania skóry ujawnia swoja " ukrytą " moc. Ostre, maluteńkie drobinki intensywnie " ścierają " skórę, nie oszczędzając ani milimetra twarzy. Oczywiście intensywność złuszczania dostosowujemy za pomocą nacisku, osobiście decydując czy peeling ma być " na ostro " czy łagodny :)  Zabieg złuszczania uprzyjemnia zapach, który w tym przypadku absolutnie się pokrywa z nazwą. Nie wiem, co prawda, jak pachnie olejek z czarnej porzeczki, ale wyraźnie czuję w nim aromat świeżych, soczystych owoców prosto z krzaka podbity nieco specyficzną, ale przyjemną, syntetyczną nutką. Po złuszczaniu spłukuję peeling, co przychodzi z łatwością, i czuję pod palcami idealnie gładką, miękką, jedwabistą skórę. Nie wyczuwam żadnego filmu ochronnego, nie wiem też, czy peeling z olejkiem z czarnej porzeczki nawilża skórę, bo po nim, na tak doskonale oczyszczoną twarz, zawsze stosuję maskę. Ale z pewnością nie podrażnia ani nie wysusza mojej skóry, idealnie ją wygładza, ujednolica, przygotowuje do czerpania korzyści z dalszej pielęgnacji. Mimo dość niepokaźnych rozmiarów, peeling wyznacza się wysoką wydajnością - dzięki dużej ilości mikro-drobinek już niewielka ilość wystarcza na dokładne złuszczenie i oczyszczenie twarzy, szyi i dekoltu. Spryciarz z niego :)

Lirene Dermoprogram - Migdałowy żel myjący, Miętowy żel peelingujący i Peeling drobnoziarnisty recenzja
Lirene Dermoprogram - Migdałowy żel myjący, Miętowy żel peelingujący i Peeling drobnoziarnisty recenzja
Cena: Migdałowy żel myjący - 15,99 zł / 150 ml;  Miętowy żel peelingujący - 16,99 zł / 150 ml;  Peeling drobnoziarnisty - 16,99 zł / 75 ml

Dostępność - e-sklep Lirene, drogerie stacjonarne oraz internetowe, markety, supermarkety. 

Podsumowując... 

Produkty oczyszczające Lirene pierwszy raz zagościły w mojej łazience, z czego niezmiernie się cieszę. Poznałam trzy zupełnie inne kosmetyki, celem których jest skuteczne oczyszczanie twarzy i zapewnienie skórze świeżości oraz komfortu. Choć nie zachwycają zjawiskowymi zapachami, ale za to świetnie spełniają swoje zadanie. Oczyszczają, pielęgnują i przyjemność podczas używania darują, no i mają wygodne, miłe dla oczu opakowania. Dodatkowo są łatwo dostępne i cenowo przystępne, a wydajnością i skutecznością zadziwiają! Warto wypróbować ;)

Znasz kosmetyki oczyszczające Lirene?
Stosowałaś któryś z powyższych produktów? Jak się sprawdziły?
A może masz innych faworytów wśród asortymentu marki?
Miłego wieczoru życzę :*

                                                                       

piątek, 18 stycznia 2019

NUXE Creme Prodigieuse Boost - maksymalne odżywienie i zastrzyk energii dla Twojej skóry

Nie jest sztuką utrzymać piękno skóry za młodu lecz zatrzymać upływający czas, choć na chwilę, jest prawdziwym wyzwaniem. Każda kobieta po 30-tce zauważa skutki mijającego czasu. Nie jest to jednak tylko kwestia wieku ani genów, lecz przede wszystkim trybu życia. Zanieczyszczenia, stres, brak snu, używki, zła dieta, brak aktywności lub jej nadmiar, w końcu niewłaściwa pielęgnacja ( czy jej brak ) pozostawiają po sobie ślad na naszej skórze.

NUXE Creme Prodigieuse Boost recenzja
W obecnych czasach, czasach w których kult ciała ma ogromne znaczenie, również społeczne, pragniemy zachwycać urodą, dobrą formą i klasą, niezależnie od wieku. Dbanie o siebie stało się codzienną, wieloetapową rutyną - zwyczajną czynnością. Choć przyznać trzeba, że dzięki świetnym kosmetykom pielęgnacja potrafi być nie tyle powinnością, co niezwykle przyjemnym rytuałem :) Kolekcja Creme Prodigieuse Boost NUXE jest " żywym " na to dowodem! Kosmetyki te wyznaczają się wszechstronnym działaniem korygującym, które dodaje energii i młodości skórze nawet przy intensywnym trybie życia. Moje tubki i słoiczki od dłuższego czasu są w użyciu, zawartość dobija dna, a więc najwyższy czas podzielić się z wami swoimi wrażeniami na ich temat.

NUXE Creme Prodigieuse Boost - recenzja
O kolekcji NUXE Creme Prodigieuse Boost słów kilka...

Nuxe Creme Prodigieuse Boost to nowa generacja produktów kompleksowo korygujących pierwsze oznaki starzenia. To kosmetyki naprawcze dodające skórze energii i dbające o jej naturalną równowagę. Creme Prodigieuse Boost to młodość, rozświetlenie i świeżość - prawdziwy zastrzyk energii dla Twojej skóry i maksymalne odżywienie.
Efekt? Świeża, ujędrniona, promienista skóra, nawet przy szybkim, aktywnym trybie życia!
Linia Crème Prodigieuse® Boost składa się z Energetyzującego Koncentratu przygotowującego skórę do dalszej pielęgnacji, Aksamitnego kremu naprawczego do twarzy, Żelowego balsamu naprawczego do skóry wokół oczu oraz Przywracającego energię olejkowego balsamu na noc.
Gama działa wielopoziomowo dzięki kompleksowi antyoksydacyjnemu z kwiatu jaśminu, redukując negatywne skutki intensywnego trybu życia osób w wieku 25-39 lat i wpływu środowiska miejskiego. Połączenie kompleksu przeciwutleniającego z kwiatu jaśminu z działaniem wygładzającym naturalnego kwasu hialuronowego to codzienne wzmocnienie efektu obudzonej, świeżej, promiennej cery, bez naruszania naturalnej równowagi skóry.
Kolekcja od nowa komponuje swój wyjątkowy zapachowy obraz. Zawiera zmysłowy bajeczny aromat, któremu świeżości dodaje orzeźwiający i musujący akcent łączący kwiat jaśminu, delikatnie kwaskowate nuty różowego litchi i zmysłowa baza piżma.

Nuxe Koncentrat przygotowujący skórę i dodający energii recenzja
Koncentrat przygotowujący skórę i dodający energii - od producenta

Energetyzujący płyn przygotowujący skórę czerpie inspirację z koreańskiego rytuału pielęgnacyjnego. Zawiera kompleks antyoksydacyjny, w którego skład wchodzą kwiat jaśminu i witamina C, niweluje oznaki zmęczenia, dodaje skórze jędrności i świeżości. Skóra jest pełna energii i gotowa na dobroczynne działanie kremu. Koncentrat przeznaczony do każdego rodzaju skóry. Stosować rano i/lub wieczorem na skórę twarzy, szyi i dekoltu przed nałożeniem kremu. Delikatnie wklepać by wzmocnić wchłanianie. Dzięki lekko zagęszczonej konsystencji płyn można nakładać bezpośrednio palcami.

Nuxe Koncentrat przygotowujący skórę i dodający energii recenzja
Składniki: AQUA/WATER, GLYCERIN, ALCOHOL DENAT., PPG-26-BUTETH-26, PHENOXYETHANOL, RIBOSE, PEG-40 HYDROGENATED CASTOR OIL*, ETHYLHEXYLGLYCERIN, XANTHAN GUM, CHONDRUS CRISPUS/CARRAGEENAN, ASCORBYL GLUCOSIDE, SODIUM GLUCONATE, GELLAN GUM, PARFUM/FRAGRANCE, BUTYLENE GLYCOL, HYDROLYZED HYALURONIC ACID, SODIUM HYALURONATE, PENTYLENE GLYCOL, CITRIC ACID, JASMINUM OFFICINALE ( JASMINE ) FLOWER EXTRACT, ARGININE, SODIUM HYDROXIDE, MICA, CI 77491/IRON OXIDES, CALENDULA OFFICINALIS FLOWER EXTRACT, FAEX EXTRACT/YEAST EXTRACT, TOCOPHEROL, BENZYL SALICYLATE, LINALOOL, CITRONELLOL, ALPHA-ISOMETHYL IONONE.

Główne substancje aktywne pochodzenia naturalnego: kwiat jaśminu, nagietek, cukier komórkowy, witamina C, kwas hialuronowy.

Nuxe Koncentrat przygotowujący skórę i dodający energii recenzja
Koncentrat przygotowujący skórę i dodający energii to nie chwyt marketingowy, ani nazwa " bez pokrycia ". Przekonuję się o tym już podczas pierwszego użycia. Lekka, półpłynna, żelowa konsystencja o subtelnym, różowo-perłowym zabarwieniu, zapewnia niesamowite doznania zarówno skórze jak i zmysłom. Poręczna, smukła butelka z pompką typu airless idealnie leży w dłoni i ułatwia dawkowanie produktu. Aplikuję go na skórę za pomocą dłoni - trzy pompki wystarcza mi na równomierne pokrycie twarzy, szyi i dekoltu. Uczucie orzeźwienia, świeżości i energii ogarnia skórę już w czasie aplikacji. Żelowa formuła sprawia, że koncentrat błyskawicznie się wchłania, zapewniając skórze idealną gładkość i delikatność. Nie oferuje klejącej czy obciążającej warstewki - wnika w skórę niczym tonik, całkowicie. Po użyciu koncentratu Creme Prodigieuse Boost skóra zyskuje aksamitną miękkość. Obłędny zapach, w którym wyraźnie czuć aromat jaśminu i nuty piżma, umila chwile spędzone na pielęgnacji. Skóra jest pobudzona, nawilżona, wygładzona, pachnąca - jednym słowem idealnie przygotowana do dalszych kroków pielęgnacyjnych.
Po zastosowaniu koncentratu w pierwszej kolejności sięgam po naprawczy balsam-żel  pod oczy - okolica ta musi być solidnie " zabezpieczona " przed negatywnym działaniem czynników zewnętrznych.

Nuxe Balsam-żel Naprawczy pod oczy - recenzja
Balsam-żel Naprawczy pod oczy - od producenta

Ten balsam-żel pod oczy z kofeiną roślinną i kompleksem przeciwoksydacyjnym zawierającym kwiat jaśminu koryguje oznaki utraty młodości na skórze wokół oczu ( worki, cienie ). Pomaga chronić wrażliwą skórę wokół oczu przed niekorzystnymi warunkami zewnętrznymi. Balsam-żel posiada aksamitną i odświeżającą konsystencję, wygładza skórę wokół oczu, tuszuje cienie i obrzęki. Odpowiedni do każdego rodzaju skóry.
Stosować rano i/lub wieczorem na skórę wokół oczu.

Nuxe Balsam-żel Naprawczy pod oczy - recenzja
Składniki: AQUA/WATER, ALCOHOL DENAT., DIMETHICONE, GLYCERIN, SODIUM ACRYLATES COPOLYMER, CORYLUS AVELLANA ( HAZEL ) SEED OIL, OCTYLDODECANOL, LECITHIN, PARFUM/FRAGRANCE, PHENOXYETHANOL, DIMETHICONOL, TOCOPHEROL, ETHYLHEXYLGLYCERIN, CAFFEINE, RIBOSE, SODIUM GLUCONATE, DIMETHICONE CROSSPOLYMER, ACRYLATES/C10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, BUTYLENE GLYCOL, SODIUM HYALURONATE, PENTYLENE GLYCOL, JASMINUM OFFICINALE ( JASMINE ) FLOWER EXTRACT, SODIUM HYDROXIDE, MICA, CI 77491/IRON OXIDES, CALENDULA OFFICINALIS FLOWER EXTRACT, FAEX EXTRACT/YEAST EXTRACT.

Główne substancje aktywne pochodzenia naturalnego: kwiat jaśminu, nagietek, cukier komórkowy, kofeina roślinna, olejek z orzechów laskowych.

Nuxe Balsam-żel Naprawczy pod oczy - recenzja
Balsam-żel naprawczy pod oczy otrzymujemy w małej, elastycznej tubce o tradycyjnej dla tego typu produktów pojemności 15 ml. Dla komfortu używania tubka została dodatkowo wyposażona w pompkę, która pomaga precyzyjnie odmierzyć potrzebną porcję kosmetyku. Twardy, solidnie osadzony korek skutecznie chroni aplikator przed zanieczyszczeniami i wysychaniem, a także przed niechcianym wydostaniem się balsamu w czasie podróży. Balsam-żel Creme Prodigieuse Boost to bardzo autentyczna nazwa tego kosmetyku, bowiem konsystencja jest lekka, a zrazem odżywcza. Błyskawicznie się rozprowadza, przy kontakcie z ciepłą skórą momentalnie przeobrażając się w ... mleczko. Po krótkim masażu, który wykonuję opuszkami palców, wnika w skórę całkowicie, pozostawiając po sobie gładkość i delikatność. Skóra w okolicy oczu jest ładnie wygładzona, odżywiona, dogłębnie nawilżona, a przy tym zupełnie nie obciążona. Zadbana pod każdym względem. Balsam-żel nie pozostawia po sobie wyczuwalnej powłoczki, nie klei ani nie natłuszcza skóry, powoduje, że jest bardzo miła, aksamitna w dotyku. Nie zauważyłam, aby wyraźnie zmniejszał worki pod oczami, ale " podkówki ", przy regularnym stosowaniu, trochę rozjaśnia. Krem przyczynia się do całkowitego komfortu w okolicy oczu - nawilża, wygładza, dodaje promienności spojrzeniu. Stosuję go na dzień, bowiem idealnie nadaje się pod makijaż - wygładza, delikatnie ujędrnia skórę, zapewnia jej długotrwałą ochronę. Nie natłuszcza jej, a więc kosmetyki kolorowe nie zbierają się w załamaniach i zmarszczkach mimicznych :) Na dzień jest dla mnie idealny, na noc zazwyczaj sięgam po nieco treściwsze konsystencje. Zapach kremu jest utrzymany w tychże nutach, co koncentrat, z tą różnicą, iż jest on niezwykle delikatny i mniej intensywny.
Gdy okolica oczu jest otulona komfortem i sowitą ochroną, czas zadbać o skórę twarzy i szyi, a więc sięgam po aksamitny krem naprawczy.

Nuxe Aksamitny Krem Naprawczy - recenzja
Aksamitny Krem Naprawczy - od producenta

Ten aksamitny krem na pierwsze zmarszczki o wielorakim działaniu korygującym zawiera kompleks antyoksydacyjny z kwiatem jaśminu, który walczy ze szkodliwymi skutkami współczesnego stylu życia ( stres, zmęczenie, zanieczyszczenia...) nie naruszając naturalnej równowagi Twojej skóry. Z każdym dniem skóra jest bardziej świeża i promienista, a pierwsze oznaki starzenia są zniwelowane. Skóra jest wygładzona, bardziej jędrna, a zmarszczki wypełnione. Aksamitna konsystencja kremu przynosi skórze suchej i normalnej komfort i łagodną pielęgnację. Krem przeznaczony dla skóry normalnej i suchej.
Stosuj rano na skórę twarzy, szyi i dekoltu, po zastosowaniu Koncentratu przygotowującego skórę i dodającego energii.

Nuxe Aksamitny Krem Naprawczy - recenzja
Składniki: AQUA/WATER, SQUALANE, ALCOHOL DENAT., GLYCERIN, HYDROGENATED COCONUT OIL, TRIBEHENIN, MACADAMIA INTEGRIFOLIA SEED OIL, DICAPRYLYL ETHER, DIMETHICONE, C20-22 ALKYL PHOSPHATE, C20-22 ALCOHOLS, HYDROGENATED COCO-GLYCERIDES, TOCOPHEROL, PARFUM/FRAGRANCE, PHENOXYETHANOL, CARBOMER, ETHYLHEXYLGLYCERIN, SODIUM STEAROYL GLUTAMATE, RIBOSE, SODIUM GLUCONATE, SODIUM HYDROXIDE, BUTYLENE GLYCOL, GELLAN GUM, PENTYLENE GLYCOL, JASMINUM OFFICINALE ( JASMINE ) FLOWER EXTRACT, SODIUM HYALURONATE, FAEX EXTRACT/YEAST EXTRACT, MICA, CI 77491/IRON OXIDES, CALENDULA OFFICINALIS FLOWER EXTRACT, BENZYL SALICYLATE, LINALOOL, CITRONELLOL, GERANIOL, ALPHA-ISOMETHYL IONONE

Główne substancje aktywne pochodzenia naturalnego: kwiat jaśminu, nagietek, cukier komórkowy, kwas hialuronowy pochodzenia naturalnego, olejek z orzechów makadamia.


Nuxe Aksamitny Krem Naprawczy - recenzja
Aksamitny krem naprawczy jest przeznaczony do skóry suchej i normalnej, moja jest mieszana, dlatego nieco się obawiałam jego " aksamitności " i tłustości. Po pierwszym użyciu wiedziałam, że moje obawy są bezpodstawne, bowiem mimo właściwości odżywczych i korygujących krem jest bardzo lekki. Przyjemna, przypominająca gęsty balsam, konsystencja sprawia, że krem z łatwością ( i poślizgiem ) rozprowadza się po skórze, szybko w nią wnikając. Nie wchłania się co prawda do suchości, pozostawia na powierzchni skóry delikatnie wyczuwalny, wilgotny film, który po kilku minutach, pozostawiony sam sobie, wnika całkowicie. Nie obciąża, nie zapycha, nie prowadzi do powstawania niedoskonałości. Ładnie rozjaśnia, ujednolica, wygładza skórę, poprawia jej koloryt, fakturę i kondycję, delikatnie ujędrnia i zmniejsza widoczność porów. Na długo otula ją komfortem, koi podrażnienia, niweluje zaczerwienienia, o które przy obecnych warunkach atmosferycznych, nie trudno. Dzięki silnym właściwościom odżywczym i regenerującym aksamitny krem Creme Prodigieuse Boost sprawia, że twarz wygląda ładnie i promiennie, a skóra, nawet w niesprzyjających warunkach, jest zadbana i chroniona. Przyjemny, dobrze wyczuwalny zapach, znany z poprzedników, uprzyjemnia pielęgnację i przez jakiś czas jest wyczuwalny na skórze. Nie jest mocny, ale bardzo piękny, otulająco-kojący, więc mi nie przeszkadza swą obecnością. Wygodna tubka, identyczna jak w balsamie pod oczy, tylko w większej pojemności, ułatwia dawkowanie i umożliwia zabieranie kosmetyku ze sobą na każdy wyjazd :)
A po całym dniu pełnym wyzwań i doznań, należy zaoferować skórze coś wyjątkowego, kojącego, relaksującego... Czas na balsam-olejek na noc przywracający energię.

Nuxe Balsam-olejek na noc przywracający energię  recenzja
Balsam-olejek na noc przywracający energię - od producenta

Ten balsam do twarzy zawierający kompleks antyoksydacyjny z kwiatem jaśminu walczy ze szkodliwymi skutkami współczesnego stylu życia (stres, zmęczenie, zanieczyszczenia...) nie naruszając naturalnej równowagi Twojej skóry. Konsystencja „ cocooning ” zawiera olejek z orzechów makadamia i otula skórę delikatnym kokonem, nie pozostawiając tłustej warstwy. Po obudzeniu, rysy są wypoczęte, a cera świeża. Skóra odzyskuje pełnię energii i jest gotowa na nowy dzień. Balsam-olejek na noc przywracający energię jest odpowiedni do każdego rodzaju skóry.
Stosuj wieczorem na skórę twarzy, szyi i dekoltu, po zastosowaniu Koncentratu przygotowującego skórę i dodającego energii.

Nuxe Balsam-olejek na noc przywracający energię  recenzja
Składniki: AQUA/WATER, DICAPRYLYL ETHER, ALCOHOL DENAT., GLYCERIN, SQUALANE, DIMETHICONE, MACADAMIA INTEGRIFOLIA SEED OIL, HYDROXYETHYL ACRYLATE/SODIUM ACRYLOYLDIMETHYL TAURATE COPOLYMER, OCTYLDODECANOL, PARFUM/FRAGRANCE, PHENOXYETHANOL, TOCOPHEROL, ETHYLHEXYLGLYCERIN, ACRYLATES/C10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, RIBOSE, SODIUM GLUCONATE, OPUNTIA COCCINELLIFERA FLOWER EXTRACT, BUTYLENE GLYCOL, SODIUM STEAROYL GLUTAMATE, XANTHAN GUM, POLYSORBATE 60, SORBITAN ISOSTEARATE, PENTYLENE GLYCOL, JASMINUM OFFICINALE (JASMINE) FLOWER EXTRACT, FAEX EXTRACT/YEAST EXTRACT, SODIUM HYDROXIDE, BIOSACCHARIDE GUM-1, MICA, CI 77491/IRON OXIDES, CALENDULA OFFICINALIS FLOWER EXTRACT, BENZYL SALICYLATE, LINALOOL, CITRONELLOL, ALPHA-ISOMETHYL IONONE, GERANIOL. 

Główne substancje aktywne pochodzenia naturalnego: kwiat jaśminu, nagietek, cukier komórkowy, olejek z orzechów makadamia, wyciąg z kwiatu opuncji figowej.

Nuxe Balsam-olejek na noc przywracający energię  recenzja
Balsam-olejek na noc przywracający energię jest cudownym uwieńczeniem całej pielęgnacyjnej kolekcji Creme Prodigieuse Boost oferującym skórze prawdziwą rozkosz po całym dniu. Nocne kremy w mojej pielęgnacji zazwyczaj są treściwe, stosuję je na przemian z olejami naturalnymi, oferującymi mojej skórze porządną regenerację. Balsam-olejek to dla mnie coś zupełnie nowego w pielęgnacji twarzy, ale muszę przyznać, że polubiliśmy się od pierwszego kontaktu :) Kosmetyk ma niesamowicie delikatną, balsamowo-olejową konsystencję, która już podczas nabierania zachwyca lekkością. Po nałożeniu na twarz, szyję i dekolt, niemal natychmiastowo wtapia się w skórę, ale nie wnika w nią do sucha, lecz pozostawia delikatny, oleisty film pozwalający na dłuższe masowanie. Cudowny, jaśminowo-piżmowy aromat, znany z całej linii, w tym balsamie ma pudrowo-otulającą postać - koi, relaksuje i odpręża zmysły. Tak samo działa na skórę masaż, który wykonuję podczas aplikacji " olejkobalsamu " pozwalając czerpać przyjemność z wieczorowej pielęgnacji. Balsam-olejek ostatecznie wnika w skórę całkowicie, jego aromat jeszcze przez jakiś czas utrzymuje się na skórze, a potem stopniowo zanika. Balsam-olejek Creme Prodigieuse Boost dobrze nawilża, wygładza i zmiękcza skórę, sprawiając, że staje się w dotyku jedwabiście gładka. Nie obciąża, ani nie zapycha, jest na skórze zupełnie niewyczuwalny. Po miesiącu regularnego stosowania wyraźnie upiększa skórę, zmniejsza widoczność dronych przebarwień, wyrównuje koloryt i poprawia fakturę skóry. Pory są ładnie zminimalizowane, zmarszczki mimiczne spłycone, a twarz nabiera promiennego blasku.
Kompleksowe działanie, po etapowa pielęgnacja zawsze dają najlepsze efekty. Kosmetyki Creme Prodigieuse Boost świetnie się uzupełniają w swym działaniu, co widać już po miesiącu systematycznego stosowania - efekty są widoczne i namacalne, są na twarzy :)

NUXE Creme Prodigieuse Boost recenzja
NUXE Creme Prodigieuse Boost recenzja
Cena: Koncentrat przygotowujący skórę - 115 zł/100 ml;  Aksamitny krem do twarzy - 139 zł/40 ml;  Balsam-żel do skóry wokół oczu - 109 zł/15 ml;  Olejkowy balsam na noc - 149 zł/50 ml.

Dostępność - apteki stacjonarne oraz internetowe.


Podsumowując...

Cieszę się, że bezpowrotnie minęły czasy, w których kosmetyki przeciwzmarszczkowe były treściwe, tłuste, ciężkie. Linia kosmetyków odmładzających Creme Prodigieuse Boost jest dowodem na to, że skuteczna pielęgnacja może być lekka jak piórko! Kosmetyki Creme Prodigieuse Boost wyznaczają się niezwykle delikatną konsystencją, bardzo przyjemnym zapachem i świetnym działaniem. Dlatego też stosowanie ich wiąże się z ogromną przyjemnością, relaksem i ukojeniem zarówno dla skóry jak i dla zmysłów. Pielęgnacja Nuxe Creme Prodigieuse Boost niezawodnie troszczy się o piękno i młodość skóry oferując porcję energii, świeżości i młodzieńczego blasku każdego dnia!

Stosujesz kosmetyki odmładzające?
Słyszałaś o linii NUXE Creme Prodigieuse Boost?
Znasz te produkty? Który z kosmetyków najchętniej byś przetestowała?
Spokojnego weekendu życzę :*
                                                                       

wtorek, 15 stycznia 2019

Metaliczne szminki i rozświetlacz do twarzy Avon - (za)błyśnij w karnawale!

Nowy rok, to nie tylko nowe postanowienia, nowe wyzwania, nowe oczekiwania i nadzieje, ale również nowe trendy w modzie i makijażu. Oczywiście nie znaczy to, że trzeba ślepo podążać za nowym stylem, czy drastycznie zmieniać swój makijażowy look, ale wprowadzenie kilku " świeżych " elementów każdej z nas dobrze zrobi.

Szminki Luminous Velvet Avon i Rozświetlacz do twarzy Magical Highlighte recenzja
Szminki Luminous Velvet Avon - Garnet Flare Luminous Nude Rosy Glow -  recenzja
Avon Rozświetlacz do twarzy Magical Highlighte recenzja
Od kilku sezonów w makijażu rządzą matowe usta. I choć osobiście jestem zwolenniczką kremowych tekstur i " wilgotnego " wykończenia, wzbogaciłam swoją kosmetyczkę w kilka matowych szminek :) Co więcej, nawet bardzo się z nimi polubiłam :) Nowy sezon, wiosna-lato 2019, dyktuje nowe trendy - w makijażu rządzi metaliczny połysk, niezależnie od pory roku, dnia czy okazji. Oczywiście maty są nadal na fali, ale na światowych wybiegach, między innymi, króluje błysk! Rozświetlacze i metaliczne usta w różnorodnych odcieniach wiodą prym! W swojej nowej kolekcji ma je również Avon, tworzący kosmetyki według najnowszych trendów. Dziś przedstawię wam trzy szminki z najnowszej kolekcji Avon Luminous Velvet oraz rozświetlacz do twarzy Mark Magical Highlighter.

Szminki Luminous Velvet Avon - Garnet Flare Luminous Nude Rosy Glow -  recenzja
Szminki Luminous Velvet Avon - Garnet Flare Luminous Nude Rosy Glow -  recenzja
Szminka Luminous Velvet - od producenta 

Stworzyliśmy szminkę o idealnej kombinacji matowych i świetlistych pigmentów, która zapewni Twoim ustom modny, wielowymiarowy kolor. Wybierz swoją ulubioną barwę i ciesz się efektem SoftGlow - matu z metalicznym połyskiem. Szminka mile zaskoczy Cię swoją kremową, aksamitną formułą i wyjątkowo łatwą aplikacją. Dzięki starannie dobranym składnikom kosmetyk nie rozwarstwia się i nie rozmazuje.

Spraw sobie szminkę Luminous Velvet z modnym, metalicznym połyskiem:
• Kremowa szminka o wielowymiarowym kolorze
• Matowa, z metalicznym połyskiem Soft Glow
• Aksamitna formuła zapewnia uczucie komfortu na ustach
• Nie rozmazuje się i nie rozwarstwia
• Bogaty wybór odcieni.

Szminka Luminous Velvet Avon - Luminous Nude  recenzja
Szminka Luminous Velvet Avon - Rosy Glow  recenzja
Szminka Luminous Velvet Avon - Garnet Flare recenzja
Szminki z kolekcji Luminous Velvet w pierwszej kolejności przykuwają uwagę swoim minimalistycznym, a zarazem eleganckim wyglądem. Połączenie czerni, o matowym wykończeniu, z metaliczną " wstawką " w kolorze różowego złota prezentuje się niezwykle gustownie, a nawet powiedziałabym luksusowo. Mechanizm działa bez zarzutu, a więc wykręcanie i zakręcanie szminek przychodzi z łatwością i wiąże się z przyjemnością. Także z nie mniejszą przyjemnością aplikuje się te szminki, bowiem ich formuła sprawia, że suną po ustach nie gorzej od kremowych " koleżanek po fachu ", tak przeze mnie uwielbianych :) Twardy, acz delikatny, przyjemny w dotyku sztyft z łatwością się przemieszcza, równomiernie rozprowadzając szminkę po ustach. Pokrywa je nasyconą barwą już po jednym pociągnięciu! Dla bardziej spektakularnego efektu i mocno nasyconego koloru, wystarczy, po wstępnym odciśnięciu ust w chusteczkę, nałożyć kolejną warstwę. Ten trick pozwala też przedłużyć trwałość makijażu ust, aczkolwiek szminki Luminous Velvet i bez niego wyznaczają się świetną jakością i bardzo wysoką trwałością. Nie zmieniają swojej barwy, nie migrują, nie rozmazują, ciągle pozostają na swoim miejscu. Ścierają się powoli i równomiernie, co sprawia, że usta nawet po jedzeniu i piciu wyglądają seksi bez żadnych poprawek :)
Szminki formułą przypominają matowe z tą różnicą iż zamiast matu oferują efekt metalicznej, mieniącej się tafli na ustach. Żadnej perłowej czy brokatowej poświaty! Zaletą tych szminek, prócz komfortowej aplikacji i przyjemnej, kremowej formuły, jest łatwość aplikacji, nawet w przypadku drobnych niedociągnięć, nie będą one tak drastycznie widoczne, jak w przypadku matów. Szminka dostępna jest aż w 15 odcieniach!!! Moje to brązowa Luminous Nude, fuksowa Garnet Flare oraz Rosy Glow w odcieniu brudnego różu, którą z całej trójki uwielbiam najbardziej! Oczywiście podstawą dobrego makijażu są zadbane, wypielęgnowane usta - nawilżanie, odżywianie, wygładzanie zalecane! Nawet metalik na spierzchniętych ustach będzie wyglądać tragicznie :) Dodatkowym atutem szminek, według mnie, jest przyjemny, subtelny, słodkawy zapach, przywołujący na myśl owocową gumę rozpuszczalną - mmmm, pycha! Szkoda że smaku nie mają, choć przez ten " defekt " akurat wolniej się zjadają :)
Czym by był blask na ustach, bez subtelnego podkreślenia, uwydatnienia kości policzkowych oraz innych obszarów twarzy? I tu z pomocą przychodzi nowy rozświetlacz do twarzy Magical Highlighte.

Avon Mark Rozświetlacz do twarzy Magical Highlighte recenzja
Avon Mark Rozświetlacz do twarzy Magical Highlighte recenzja
Rozświetlacz do twarzy Mark Magical Highlighter - od producenta 

Przedstawiamy innowację w rozświetlaniu twarzy - 5 tęczowych barw do łączenia razem. Gdy zastosujesz je wszystkie, nadasz swojej skórze opalizujący blask, który mieni się kolorami w zależności od światła. Nasz rozświetlacz sprawi, że Twoja cera będzie wyglądała zdrowo i świeżo. Mile zaskoczy Cię łatwość aplikacji kosmetyku i możesz być pewna, że będzie odpowiedni dla Twojej karnacji.

Odkryj innowacyjny sposób na rozświetlenie twarzy z Mark Magical Highlighter:

• Rozświetlacz z holograficzną poświatą
• Nadaje skórze opalizujący blask
• Mieni się kolorami w zależności od światła
• 5 unikalnych odcieni do zmieszania razem
• Pasuje do każdego typu urody.

Avon Mark Rozświetlacz do twarzy Magical Highlighte recenzja
Avon Mark Rozświetlacz do twarzy Magical Highlighte recenzja
Rozświetlacz do twarzy Magical Highlighte jest podany w prostej kasetce z przezroczystym wieczkiem przyozdobionym nazwą produktu. Czcionka ładnie współgra z pasiastym wnętrzem i kolorystyką produktu, nawiązując do jakiejś takiej beztroskiej radości. Rozświetlacz początkowo ma chropowatą, nieco matową powierzchnię, która w trakcie zużywania trochę się wygładza i nabiera większego połysku. Kolorystyka utrzymana w ciepło-chłodnej tonacji, dzięki czemu pasuje do każdej karnacji ( i się zrymowało :) ) Jest bardzo, ale to bardzo miałko zmielony, na szczęście nie jest zbyt suchy, a więc się nie pyli. Z łatwością się nabiera na pędzel i od razu, po jednym pociągnięciu, daje ładny, naturalny efekt rozświetlonej ( nie świecącej się! ) skóry. Stopień " nabłyszczenia " jak i jego intensywność, można z łatwością budować poprzez dodawanie kolejnych warstw. Kolorystykę też można zmieniać wedle upodobania czy zapotrzebowania, ale mi najbardziej się podoba mieszanka tych 5-ciu barw, więc tak go właśnie zużywam. Na skórze ładnie się mieni wszystkimi odcieniami, w zależności od światła, aczkolwiek trudno ten efekt uchwycić na zdjęciach, nad czym ubolewam.
Gdy rozświetlacz jest dłużej używany, fakturą przypomina wypiekany, nie wiem czym spowodowany jest ten efekt, ale wygląda bardzo ciekawie i... olśniewająco! Sięgam po niego na co dzień, bowiem, jak już wspomniałam, nadaje twarzy promienności i ładnie ją rozjaśnia. Dodatkowo podkreśla delikatnie kości policzkowe, nałożony pod łuk brwiowy - uwydatnia oczy, zaaplikowany na skroniach i grzbiecie nosa - wysmukla twarz. Opcji " modelowania " rysów twarzy jest wiele, oferta rozświetlaczy, dostępnych na rynku, jest ogromna, lecz jeśli nie lubisz " rzucać się w oczy ", ale pragniesz emanować naturalnym " blaskiem " - Rozświetlacz do twarzy  Mark Magical Highlighte przypadnie Ci do gustu :)
Szminki Luminous Velvet Avon - Garnet Flare, Luminous Nude Rosy Glow
Rozświetlacz do twarzy Magical Highlighte i Szminka Luminous Velvet Garnet Flare Avon
Cena: Szminka Luminous Velvet - 30 zł / 36 g ( teraz kupisz za 15,99 zł);  Rozświetlacz Magical Highlighter - 50,00 zł / 2,8 g ( teraz - 39,99 zł ).

Dostępność - e-sklep AvonPolska oraz sprzedaż bezpośrednia. 

Podsumowując...

Początkowo miałam lekkie opory do nałożenia na usta metalicznej szminki, ale już po pierwszym kontakcie z Luminous Velvet odkryłam, że są one nie tylko ładne, ale i niezwykle komfortowe i praktyczne ( można pominąć idealną perfekcję, a i tak wyglądają mega :D ). Komfort noszenia, brak wysuszenia i wysoka trwałość zachęciły mnie jeszcze bardziej i tak... zapomniałam o swoich uprzedzeniach na dobre :) Są fantastyczne! Jeśli chodzi o rozświetlacz do twarzy, staram się dawkować wysoki połysk, bowiem moja przetłuszczająca się skóra i tak oferuje go w nadmiarze. Na szczęście ( dla mnie ) Mark Magical Highlighter jest dosyć " powściągliwy " :D Delikatnie rozświetla skórę, nie powodując wyraźnego efekty " holo ". Dodaje twarzy subtelny, naturalny blask, który mi osobiście pasuje, szczególnie o tej porze roku :)

A ty jakie masz nastawienie do szminek z metalicznym połyskiem?
Podążasz za nowymi trendami w makijażu, czy trzymasz się swoich ulubieńców?
Poznałaś już nowe szminki Luminous Velvet Avonu?
A rozświetlacz Magical Highlighter znasz? Lubisz? Stosujesz?
Miłego wieczoru życzę :*