poniedziałek, 24 września 2018

Makijażowe ulubieńcy The ONE Oriflame - Tusz do rzęs Wonder Lash XXL, Kremowa pomadka Colour Stylist i Puder IlluSkin

Witajcie Słoneczka :)
Kosmetyki do makijażu u każdej z nas pełnią ważną rolę. Dzięki ulubionej kolorówce w kilka chwil poprawimy urodę, dodamy sobie pewności oraz podniesiemy poziom atrakcyjności. I nie chodzi mi wcale o nakładanie " tapety ", lecz podkreślenie atutów danych nam przez naturę lub zamaskowanie ewentualnych mankamentów.

Oriflame The ONE - Tusz do rzęs Wonder Lash XXL, Kremowa pomadka Colour Stylist i Puder IlluSkin
Po kosmetyki do makijażu sięgam codziennie lub prawie codziennie :) Moimi głównymi " konikami " zdecydowanie są korektory, pudry, szminki lub inne, kolorowe mazidła do ust i, oczywiście, tusze do rzęs. Dodatkowo korzystam z usług różów, cieni, rozświetlaczy i kosmetyków do makijażu brwi, w różnych postaciach. Od pewnego czasu wzięłam na tapetę kosmetyki The ONE Oriflame przez wielu wychwalanych. Postanowiłam wypróbować nowy tusz do rzęs Wonder Lash XXL, a także pomadkę Colour Stylist oraz puder IlluSkin - cała trójka zdobyła tytuł ulubieńców, a dlaczego? O tym przeczytacie w dzisiejszym wpisie ;)

Oriflame Puder The ONE IlluSkin
Puder The ONE IlluSkin - od producenta 

Lekki puder prasowany nadaje cerze naturalnie świeże, matowe wykończenie. Technologia HaloLight™ ją rozświetla, a ultra lekka, jedwabista konsystencja sprawia, że puder łączy się ze skórą, nie tworząc maski.

Oriflame Puder The ONE IlluSkin
Składniki: TALC, TITANIUM DIOXIDE, ZEA MAYS STARCH, DIMETHICONE, ZINC STEARATE, PENTAERYTHRITYL TETRAISOSTEARATE, SILICA, OCTYLDODECYL STEAROYL STEARATE, PHENOXYETHANOL, CAPRYLYL GLYCOL, SORBIC ACID, NYLON-12, HDI/TRIMETHYLOL HEXYLLACTONE CROSSPOLYMER, DIISOSTEARYL MALATE, DISODIUM EDTA, PARFUM, CI 77492, CI 77491, CI 77499

Oriflame Puder The ONE IlluSkin recenzja
Oriflame Puder The ONE IlluSkin recenzja
Puder The ONE IlluSkin otrzymujemy w prostej, acz eleganckiej kasetce w granatowego tworzywa przyozdobionej złoconymi napisami. Kasetka została wyposażona w niewielkie lusterko i mięciutką gąbeczkę, które umożliwiają dokonanie makijażowych poprawek w ciągu dnia. Puder jest miałko zmielony, delikatny, miękki w konsystencji, ani zbyt suchy, ani też wilgotny, lekko się pyli podczas nabierania pędzlem, ale nie tworzy " pudrowej mgły ". Moja wersja Light jest jasno beżowa, o lekko chłodnym, naturalnym odcieniu. Okazał się niezwykle twarzowy, mimo iż początkowo obawiałam się bielenia, na jeszcze lekko opalonej skórze - nic takiego się nie stało. Puder świetnie się rozprowadza, nie tworzy smug ani plam, nie zapycha, nie zbiera się w porach, zmarszczkach i załamaniach. Jest lekki jak mgiełka, mimo tego początkowo, przy kilku warstewkach, daje lekko matowe wykończenie, ale po kilkunastu minutach doskonale się stapia ze skórą - wygląda naturalnie. Uwielbiam efekt, który zapewnia na mojej skórze, a także to, że na długo niweluje jej świecenie się. Po 7-8 godzinach moja cera zaczyna nieco połyskiwać w " strefie T", ale i tak nie mam powodów do narzekania, bowiem jest to świetny wynik! Puder nie powoduje u mnie zaczerwienienia, podrażnienia, zapychania, ładnie, acz delikatnie kryje i wspaniale wyrównuje koloryt skóry, wyraźnie poprawiając wygląd twarzy w kilka sekund. Dodatkowo jest bardzo wydajny!

Oriflame Kremowa pomadka The ONE 5-w-1 Colour Stylist
Oriflame Kremowa pomadka The ONE 5-w-1 Colour Stylist recenzja
Kremowa pomadka The ONE 5-w-1 Colour Stylist - od producenta 

Wielofunkcyjna pomadka o bogatej, kremowej konsystencji. Zapewnia głęboką intensywność koloru i półmatowe wykończenie. Wzbogacona olejkiem jojoba i olejkiem z awokado oraz ekstraktem z jagód goji maksymalnie odżywia usta i zapewnia komfort noszenia.

Oriflame Kremowa pomadka The ONE 5-w-1 Colour Stylist recenzja
Składniki: OCTYLDODECANOL, RICINUS COMMUNIS SEED OIL, TRIISODECYL TRIMELLITATE, DIISOSTEARYL DIMER DILINOLEATE, POLYETHYLENE, SILICA, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, COPERNICIA CERIFERA CERA, MICA, CERA MICROCRISTALLINA, ISOPROPYL LANOLATE, HYDROGENATED VEGETABLE OIL, HELIANTHUS ANNUUS SEED CERA, PARAFFIN, PENTAERYTHRITYL TETRACAPRYLATE/TETRACAPRATE, TOCOPHERYL ACETATE, SIMMONDSIA CHINENSIS SEED OIL, PERSEA GRATISSIMA OIL, PARFUM, SHOREA ROBUSTA RESIN, RHUS VERNICIFLUA PEEL CERA, PROPYLPARABEN, ISOPROPYL MYRISTATE, BHT, TOCOPHEROL, LYCIUM CHINENSE FRUIT EXTRACT, ASCORBYL PALMITATE, CITRIC ACID, CI 77891, CI 15850, CI 77492, CI 19140, CI 45410, CI 77491, CI 77499, CI 42090

Oriflame Kremowa pomadka The ONE 5-w-1 Colour Stylist recenzja
Oriflame Kremowa pomadka The ONE 5-w-1 Colour Stylist recenzja
Uwielbiam kremowe formuły w szminkach! Kremowa pomadka The ONE 5-w-1 Colour Stylist wyznacza się twardą konsystencją, która przy kontakcie ze skórą przeobraża się w kremową. Równomiernie się układa, wypełniając usta intensywnym kolorem, nie klejąc ani nie natłuszczając je. Nie zbiera się w załamaniach, nie migruje do kącików, na długo otula wargi delikatną warstewką ochronną! Dla siebie wybrałam pomadkę w odcieniu Succulent Pink - to stonowany, piękny kolor łączący w sobie delikatność brudnego różu z subtelnym bordo. W rzeczywistości kolor odrobinę różni się od tego produktowego, ze sklepu, drugą, ważną kwestią, jest oświetlenie, zarówno naturalne, jak i sztuczne, które sprawia, że pomadka nieco zmienia swoją tonację. Polubiłam się z tym odcieniem od pierwszego użycia! Mimo intensywności i doskonałej pigmentacji pomadka nie jest wyzywająca, nawet do noszenia w ciągu dnia, na wieczorowe wyjścia też idealna. Już jedna, cienka warstwa zapewnia świetną intensywność koloru, dla wielbicielek bardziej wyrazistego makijażu - wystarczy podwójna warstwa, a usta natychmiastowo zyskują zupełnie innego wymiaru! Półmatowe wykończenie ładnie uzupełnia codzienny makijaż, przekłada się też na trwałość pomadki. Ściera się równomiernie, dzięki czemu usta zawsze wyglądają naturalnie i pięknie, a ze względu na zawartość składników odżywczych w jej formule, są też zadbane, nawilżone i gładkie. Pomadka cudownie pachnie, taką " maminą szminką ", którą podkradałam w dzieciństwie - sentymentyyyyy :) Tak, od małego miałam zamiłowanie do kosmetyków :)

Oriflame Tusz do rzęs The ONE 5w1 Wonder Lash XXL recenzja
Oriflame Tusz do rzęs The ONE 5w1 Wonder Lash XXL recenzja
Tusz do rzęs The ONE 5w1 Wonder Lash XXL - od producenta 

Marka The ONE od Oriflame przedstawia Twoją ulubioną maskarę Wonder Lash w nowej, pełnej mocy formule! Dzięki dostępnej tylko w Oriflame szczoteczce Wonder Brush z opatentowaną technologią Dual Core o podwójnym działaniu, maskara zapewnia efekt wyrazistych rzęs oraz zwiększa ich objętość o 49%.
Dlaczego tusz do rzęs The ONE Wonder Lash XXL to wybór?

Oriflame Tusz do rzęs The ONE 5w1 Wonder Lash XXL recenzja
Oryginalna, dostępna tylko w Oriflame szczoteczka Wonder Brush z opatentowaną technologią Dual Core zapewnia:
• niesamowity efekt wyrazistych rzęs oraz zwiększającą ich objętość
• formuła umożliwiająca stopniowanie pokrycia - łatwe nakładanie kolejnych, pogrubiających rzęsy warstw
• technologia Pro Lash odżywia rzęsy od środka i stymuluje ich wzrost
• kultowa, teraz udoskonalona formuła Wonder Lash 5-w-1: długość, objętość, rozdzielenie, podkręcenie i pielęgnacja.

Oriflame Tusz do rzęs The ONE 5w1 Wonder Lash XXL recenzja
Nie znam klasycznej wersji tego tuszu, ale wiem, że ma szereg wielbicielek. Postanowiłam wypróbować The ONE 5w1 Wonder Lash XXL ze względu na fakt, iż jest to nowość. Ładna szata graficzna i kolorystyka są przyjazne dla oczu. Zachwyca też szczoteczka, bo tak naprawdę, to właśnie ona jest decydującym ogniwem, oferującym upragnione efekty. Ja gustuję w wyrazistym podkreśleniu, wydłużeniu i zagęszczeniu rzęs, dlatego najchętniej sięgam po gęste szczoteczki, obojętnie czy są silikonowe czy tradycyjne. W Wonder Lash XXL mamy silikonową, gęstą szczoteczkę usianą mnóstwem krótkich wypustek. Na korzyść służy też wygięty kształt szczoteczki, który sprawia, że bardzo precyzyjnie pokrywa ona tuszem nawet najmniejsze, niewidoczne gołym okiem rzęsy. Tusz ma gładką, kremową konsystencję średniej gęstości, idealnie się sprawuje nawet tuż po otwarciu. Z czasem, po upływie 2 tygodni, odrobinę gęstnieje, co pozytywnie odbija się na aplikacji. Dla naturalnego, acz wyrazistego efektu wystarcza mi jedna warstwa tuszu, podwójna oferuje jeszcze mocniejsze podkreślenie oprawy oczu. Świetna formuła tuszu w połączeniu z genialną szczoteczką sprawiają, że " wyciągam " swoje niemal niewidoczne rzęsy od nasady aż po końce, tworząc prawdziwy wachlarz :) Tusz się nie rozmazuje, nie odbija się na powiekach, nie tworzy grudek anie nie obsypuje. Delikatnie podwija moje rzęsy, ładnie je rozdziela, wydłuża i subtelnie pogrubia. Intensywny, czarny kolor nadaje spojrzeniu wyrazistości, tak jak lubię najbardziej :) Jestem z niego bardzo, ale to bardzo, zadowolona!

Makijażowe ulubieńcy The ONE Oriflame - Tusz do rzęs Wonder Lash XXL, Kremowa pomadka Colour Stylist i Puder IlluSkin
Makijażowe ulubieńcy The ONE Oriflame - Tusz do rzęs Wonder Lash XXL, Kremowa pomadka Colour Stylist i Puder IlluSkin
Cena: Tusz do rzęs Wonder Lash XXL  39,90 zł / 8 ml ( obecnie za 19,99 zł ); Kremowa pomadka Colour Stylist - 37,90 zł / 4 ml;  Puder IlluSkin - 44,90 zł / 8 g.

Dostępność - e-sklep Oriflame i sprzedaż bezpośrednia.

Podsumowując...

Kosmetyki The ONE świetnie sprawdzają się u mnie na co dzień jak i od święta. Dzięki swoim formułom, nie tylko upiększają, darując przyjemność ze stosowania, ale również pielęgnują, zapewniając tym samym komfort noszenia. Szminka zachwyca intensywnością koloru i miękkością konsystencji popartej dosyć wysoką trwałością. Puder subtelnie rozjaśnia, a zarazem matuje skórę, trzyma sebum pod kontrola, przez co makijaż utrzymuje się bez szwanku przez dłuższy czas! Tusz do rzęs to moje odkrycie! Od pierwszego użycia idealny, a z każdym kolejnym zapewnia jeszcze więcej frajdy, zarówno z aplikacji jak i z efektów :) Serdecznie polecam to zacne trio ;)

Stosujesz kosmetyki do makijażu Oriflame?
Znasz linię kolorówki The ONE?
Jakie makijażowe kosmetyki są twoimi niezbędnikami?
Miłego wieczoru życzę :*
                                                                        

środa, 19 września 2018

Dla piękna ciała AVON Works - kosmetyki inspirowane krioterapią, mezoterapią i laseroterapią.

Witajcie Słoneczka :)
To prawda, lato mamy już za sobą! Ale to wcale nie znaczy, że wraz z nadejściem chłodnych dni oraz zmianą garderoby na jesienną, mamy zapomnieć o cellulicie, rozstępach, braku jędrności... Co prawda da się je skutecznie ukryć, zamaskować, schować pod ciepłymi ubraniami, ale... Nie tędy droga! Systematyczne używanie specjalistycznych produktów, przeznaczonych do walki z tymi problemami, pomoże zachować, a nawet odzyskać, piękno ciała nie tylko do kolejnego " sezonu bikini " :)

AVON Works - kosmetyki recenzja
Zresztą tą systematycznością same sobie pomagamy. To tak jak ze zdrowym odżywianiem i aktywnością fizyczną - nie przestajemy tuż po zakończeniu lata, tylko przestawiamy się na nieco inne ich formy.  Zaniedbywanie i maskowanie " problemów cielesnych " na korzyść nie działa. I choć pewnie nie ma produktów w 100% niwelujących te " mankamenty ", w połączeniu z ćwiczeniami, zbilansowaną dietą i regularną pielęgnacją - z pewnością osiągniemy satysfakcjonujące efekty. Od kilku dobrych miesięcy stosuję produkty AVON Works mające na celu poprawić wygląd ciała, a tym samym dodać pewności siebie. Jak się u mnie sprawdzają, czym się wyróżniają, co oferują i czy warte są uwagi? O tym w dzisiejszym wpisie :)

AVON Works - kosmetyki do ciała i biustu recenzja
O linii Avon Works słów kilka ... 

AVON Works linia innowacyjnych produktów inspirowanych krioterapią, mezoterapią i laseroterapią. Kosmetyki i akcesoria są przeznaczone do walki z cellulitem, rozstępami i brakiem jędrności, które spędzają niejednej z nas sen z powiek. Wypróbuj chłodzące serum wyszczuplająco-antycellulitowe, zaawansowane serum na rozstępy czy krem liftingująco-modelujący do biustu.Olbrzymie znaczenie w walce z cellulitem ma również masaż, który wzmacnia działanie kosmetyków. Teraz taki zabieg możesz wykonać sama w domu, dzięki wygodnemu urządzeniu od AVON.

AVON Works Krio-serum wyszczuplająco-antycellulitowe recenzja
Krio-serum wyszczuplająco-antycellulitowe - od producenta 

Zainspirowani skutecznością zabiegów krioterapii, stworzyliśmy chłodzące serum, które pomoże wyraźnie zmniejszyć widoczność nawet bardzo zaawansowanego cellulitu. Jego specjalna formuła, wzbogacona kompleksem Cooling Burn, zapewni Twoim udom, biodrom i pośladkom efekt wyszczuplenia. Przy regularnym stosowaniu nie tylko zmniejszy objętość tkanki tłuszczowej, ale też sprawi, że skóra stanie się gładsza i bardziej napięta. Aż 98% kobiet potwierdza skuteczność naszego serum w walce z cellulitem.

• Redukuje widoczność nawet zaawansowanego cellulitu
• Zapewnia efekt wyszczuplenia
• Napina i wygładza skórę
• Natychmiastowy efekt chłodząco-odświeżający
• Wzbogacone kompleksem Cooling Burn.

Dzięki efektowi chłodzenia serum wspomaga rozkład komórek tłuszczowych, sprawiając, że łatwiej je usunąć z organizmu.

AVON Works Krio-serum wyszczuplająco-antycellulitowe recenzja
AVON Works Krio-serum wyszczuplająco-antycellulitowe recenzja
Szczerze mówiąc, tego produktu obawiałam się najbardziej. Nie przepadam za kosmetykami o efektach chłodzących, rozgrzewających w sumie też nie, a inspiracja krioterapią na wstępie nie wróżyła nic... ciepłego :) Tym nie mniej - odważyłam się, myśląc: " W razie czego posłuży do ukojenia zmęczonych nóg. " Krio-serum świeżo pachnie, ma postać gęstego, przezroczystego żelu o miękkiej, kremowej konsystencji, którą odkrywam podczas rozprowadzenia kosmetyku po ciele. O dziwo, w trakcie masowania nie czuję wyraźnego chłodu, co już na wstępie mnie cieszy. Serum, dzięki swojej lekkiej formule, błyskawicznie się wchłania zapewniając skórze gładkość, miękkość i delikatność. Staje się ona niezwykle przyjemna, jedwabista w dotyku, bez uczucia ściągnięcia, lepkości, obciążenia ( jak to czasem przy żelach bywa ). Nie pozostawia po sobie absolutnie żadnej, wyczuwalnej warstewki, oczywiście nie nakładam go dużo, umiar musi być. A co z tym chłodzeniem? No właśnie! Pojawia się ono dopiero po zaprzestaniu masowania skóry. Nie jest wyraziste, ani mocne, ani w żaden sposób uporczywe lecz delikatne, przyjemne i otulające, jak powiew " klimy " w upalny dzień :) Pierwszy raz byłam zaskoczona tą subtelnością, a jeszcze bardziej trwałością efektu. W większości chłodzących kosmetyków, które stosowałam, efekt chłodu był mocny, drażniący, ale krótkotrwały, w krio-serum Avon Works efekt ten ... daruje przyjemne, długotrwałe doznania. Szczególnie, gdy po jego aplikacji wybierałam się na rower - słońce grzeje na potęgę, a moja skóra, pod wpływem serum, jest ciągle " schładzana " :) "Mobilna klimatyzacja " :) I ulga! Jeśli chodzi o redukcję cellulitu, nie zauważyłam wyraźnego działania, ale w sumie nie wierzę, aby kosmetyki, bez treningów i diety, robiły takie cuda. Cudów nie ma! A że lato spędziłam na aktywnie, dodatkowo w miarę regularnie trenowałam, po ćwiczeniach ciałko smarowałam ( czasami każdy jego kawałek innym kosmetykiem :) ) po dwóch miesiącach efekt wygładzenia i ujędrnienia dało się wypatrzeć gołym okiem :) Cellulit nie został całkowicie zredukowany, ale wyraźnie mniej widoczny - i owszem!

AVON Works Zaawansowane serum antycellulitowe recenzja
Zaawansowane serum antycellulitowe - od producenta

Zyskaj ujędrnioną i bardziej napiętą skórę, z widoczną redukcją cellulitu już w 4 tygodnie!

• Skutecznie ujędrnia dzięki kompleksowi MultiActive
• Redukuje widoczność zaawansowanego cellulitu
• Zapobiega powstawaniu nowego cellulitu
• Pomaga spalać tłuszcz 3 x szybciej
• Dla lepiej napiętej skóry.

Serum antycellulitowe zostało zainspirowane zabiegiem mezoterapii, którego zadaniem jest wygładzenie i odmłodzenie skóry. Teraz możesz przywrócić młodzieńczy i jędrniejszy wygląd swojego ciała samodzielnie, bez kosztownej wizyty w salonie. Dzięki innowacyjnej formule, wspartej kompleksem MultiActive, kosmetyk pomaga znacząco zmniejszyć cellulit i zapobiega powstawaniu nowego. Unikalna receptura serum 3-krotnie przyspiesza spalanie tłuszczu. W efekcie jego działania skóra staje się bardziej napięta i widocznie ujędrniona.

AVON Works Zaawansowane serum antycellulitowe recenzja
AVON Works Zaawansowane serum antycellulitowe recenzja
Serum antycellulitowe z założenia ma podobne działanie jak krio-serum, z tą różnicą, że ( z założenia! ) ma zdolność zapobiegać powstawaniu cellulitu. Z pewnością świetnie się sprawdzi jako środek zapobiegawczy, szczególnie u dziewczyn młodych - lepiej nie dopuszczać do powstawania cellulitu, niż potem z nim walczyć. Zwłaszcza, że lekkim przeciwnikiem nie jest :) Serum antycellulitowe ma kremową, średniej gęstości konsystencje i wyznacza się przyjemnym zapachem, który mi osobiście przywodzi na myśl aromat kwitnących słoneczników. Kremowa formuła sprawia, że serum z łatwością się rozprowadza, dobrze się wchłania, choć dopiero po zaprzestaniu masowania. W trakcie - daje fajny poślizg, pozwalając na długi masaż połączony z " rozbijaniem " tkanki tłuszczowej. Jak tylko pozostawiam go w spokoju, wchłania się " do suchości " w ciągu kilku minut. Nie obciąża, nie zapycha ani nie klei skóry, aczkolwiek da się wyczuć na niej swoistą gładkość, zdradzającą jego obecność. Antycellulitowe serum też w delikatny, a mianowicie subtelny, sposób chłodzi skórę, nie przeszkadzając, lecz delikatnie orzeźwiając ją. Jeśli chodzi o działanie, to nie będę się powtarzać, powiem krótko - działa przy systematycznym stosowaniu, każdego dnia, przez dłuższy okres. Pełni rolę wspomagacza - wspierany masażem, aktywnością fizyczną, zbilansowaną dietą zrobi to, co do niego należy. Podejrzewam, że leżąc na kanapie nie uzyskamy efektów, nawet gdy obficie się nim posmarujemy. Choć przyznam, że nie sprawdziłam tego - czasu na leżenie zawsze mi brakuje :)

AVON Works Zaawansowane serum na rozstępy recenzja
Zaawansowane serum na rozstępy - od producenta

Odkryj skuteczne serum na rozstępy, które znacząco zredukuje ich widoczność już w 2 tygodnie.

• Skuteczne serum przeciwko rozstępom
• Zmniejsza widoczność istniejących rozstępów i zapobiega powstawaniu kolejnych
• Uelastycznia skórę i poprawia jej strukturę
• Długotrwale nawilża i odżywia
• Zawiera kompleks Elastin Boost.

Inspiracją do stworzenia serum na rozstępy była wysoka skuteczność przeprowadzania zabiegów laserowych. Zaawansowana formuła serum przyczynia się do znacznej redukcji widoczności rozstępów już po dwóch tygodniach stosowania. Aż 67% kobiet potwierdza skuteczność kosmetyku w tak krótkim czasie. Składniki serum głęboko nawilżą i odżywią Twoją skórę, przywracając jej elastyczność. Widoczne rozstępy zostaną skutecznie wygładzone, a powstawanie nowych zatrzymane. Zaawansowane serum Avon poprawi strukturę Twojej skóry, zapewniając jej aksamitną gładkość i jędrny, zdrowy wygląd.

AVON Works Zaawansowane serum na rozstępy recenzja
AVON Works Zaawansowane serum na rozstępy recenzja
Serum na rozstępy służy u mnie wyłącznie do celów zapobiegawczych. Na szczęście, dzięki systematycznej, właściwie dobranej pielęgnacji w czasie ciąż, rozstępów się nie nabawiłam. Tym nie mniej kosmetyki wzmacniające i uelastyczniające skórę, zapobiegające powstawaniu rozstępów, co jakiś czas stosuję. Zmiany hormonalne, wahania masy ciała, w końcu wiek - swoje robią, a jak wszyscy dobrze wiemy: " Lepiej zapobiegać.. ". Tak też czynię. Serum na rozstępy stosuję na zagrożone partie ciała i wiąże się to z przyjemnością. Jego delikatna, niemal półpłynna konsystencja o białym zabarwieniu przypomina lekkie mleczko do ciała. Błyskawicznie się rozprowadza, natychmiastowo nawilżając i wyraźnie uelastyczniając skórę. Pozostawia po sobie " wilgotny ", lekki film i chłodzącą woalkę otulającą skórę. Na szczególną uwagę zasługuje zapach - przepiękny, kwiatowy, orzeźwiający, trwały, ale nie męczący. Produkt, ze względu na konsystencje, działanie i niezbyt wielkie pole zastosowania, w moim przypadku, zyskuje niesamowicie wysoką wydajność. Bardzo lubię po niego sięgać, gdyby nie cena, mogłabym stosować go na całe ciało - z wielką ochotą i przyjemnością, bowiem dobrze też nawilża i koi skórę, zapewniając jej jedwabistą gładkość oraz komfort.

AVON Works Krem liftingująco-modelujący do biustu recenzja
Krem liftingująco-modelujący do biustu - od producenta 

Poznaj skuteczny sposób na młodszy i jędrniejszy wygląd biustu i dekoltu.

• Liftingujący krem do biustu
• Wzmacnia i uelastycznia skórę piersi, widocznie poprawia ich kontur
• Wspomaga naturalną produkcję kolagenu
• Krem redukujący zmarszczki na dekolcie
• Zapewnia ochronę antyoksydacyjną

Zainspirowani profesjonalnym zabiegiem liftingu, stworzyliśmy krem, który wzmocni skórę dekoltu i poprawi kontur piersi. Jego receptura opiera się na aktywnym kompleksie argininowym, wzbogaconym witaminami A, C i E. Starannie dobrane składniki kremu pomagają odbudować kolagen zawarty w skórze, wzmacniając jej napięcie i przywracając jędrny wygląd. Jednocześnie kosmetyk przyczynia się do nadania pożądanego konturu piersiom i redukuje widoczność zmarszczek na dekolcie. Zapewnia również ochronę antyoksydacyjną, opóźniając procesy starzenia się skóry.

AVON Works Krem liftingująco-modelujący do biustu recenzja
AVON Works Krem liftingująco-modelujący do biustu recenzja
Kosmetyki do pielęgnacji biustu po 35 roku życia stały się u mnie normą - naturze trzeba pomagać :) Wystarczy kilka chwil dziennie, aby móc się cieszyć zadbaną, jędrną skórą. A na biuście jest ona niezwykle cienka, delikatna i podatna na ... rozciąganie ;) Avon`owy krem do biustu ma gęstą, kremowo-żelową konsystencje, przypominającą grecki jogurt. Pod wpływem ciepła rąk krem z łatwością się nabiera i przyjemnie się rozprowadza, ciągle oferując dłoniom poślizg, a piersiom - komfort. Krem również, jak poprzednicy, subtelnie orzeźwia skórę i zapewnia jej uczucie dogłębnego nawilżenia. Po jego aplikacji każdorazowo mam uczucie, że skóra nabrała jędrności w trybie natychmiastowym. To wcale nie jest nic nowego, sporo produktów do biustu tak robi, co nie zmienia faktu, iż lubię ten efekt - jest u mnie wręcz pożądany :) Krem do biustu dobrze wygładza, wypełnia skórę i oferuje delikatnie wyczuwalny film ochronny. Nie jest on tłusty ani klejący, ale w upalny dzień szczególnie wyczuwalny, dlatego wolę używać ten krem na noc. Po pewnym czasie ta warstewka znika, wnika w skórę czy też wchłania się w biustonosz bądź piżamę... nie wiem :) Z efektów pielęgnacji jestem zadowolona, użyty raz dziennie krem daje skórze piersi i dekoltu porządne wsparcie. Uelastycznia, delikatnie ujędrnia, nawilża, wygładza. Czy niweluje zmarszczki na dekolcie? Nie wiem, stosuję tego typu kosmetyki profilaktycznie od lat, zmarszczek w tych miejscach jeszcze nie mam :) Nie do końca podoba mi się chemiczny zapach tego kremu, nie jest zły, ale według mnie jest nieco za mocny i dosyć trwały, co po pewnym czasie, szczególnie w upalne dni, bywa męczące. Wydajnością powala! Naprawdę na długo go wystarcza!

AVON Masażer do ciała na baterie  recenzja
Masażer do ciała na baterie - od producenta

Wzmocnij działanie kuracji antycellulitowej przyjemnym masażem skóry.

• Masażer zasilany bateryjnie
• Z wypustkami poprawiającymi wygląd skóry
• Zainspirowany masażem limfatycznym
• Znakomite uzupełnienie kuracji antycellulitowej

Przedstawiamy masażer, dzięki któremu możesz samodzielnie poprawić wygląd swojej skóry i zwiększyć skuteczność kuracji antycellulitowej. Specjalnie wyprofilowane wypustki poprawią mikrokrążenie skóry, ujędrnią ją i pomogą pozbyć się cellulitu. Masażer nie wymaga od Ciebie wiele wysiłku - jest zasilany bateryjnie. Dzięki odpowiedniemu wyprofilowaniu pewnie trzyma się dłoni i nie wyślizguje się z niej podczas masażu.
Masażer wykonaliśmy z trwałego tworzywa ABS.
Wymiary: 128 x 175 x 80 mm

AVON Masażer do ciała na baterie  recenzja
Nooo rzeczywiście nieźle wibruje! Zdecydowanie, mocno, wyraziście - niezła " maszyna "! Ale akurat to w nim mnie drażni. Po stronie masującej ( gdy wypustki jeżdżą po moim cellulicie ) jest świetnie, ale od strony uchwytu... ręka potem długo do siebie dochodzi. Szczególnie po dłuższym " rozbijaniu " tkanki tłuszczowej :) Masażer ma dosyć pokaźne rozmiary, co możecie zobaczyć na zdjęciu " z ręką ", jest świetnie wyprofilowany, co pozwala na skuteczne masowanie nawet " grubszych udek " :) Fajnie przylega do ciała, a miękkie, elastyczne i dosyć duże wypustki ułatwiają rozbijanie, masowanie, wyszczuplanie. Nie jest to gadżet obowiązkowy, i tak zawsze wybiorę masaż dłońmi niż sprzętem, ale bez dwóch zdań jest dobrym uzupełniaczem kuracji wyszczuplającej.

AVON Works - kosmetyki recenzja
AVON Works - kosmetyki inspirowane krioterapią, mezoterapią i laseroterapią.
Cena: Krem do biustu - 15,99 zł/150 ml;  Masażer do ciała - 69,99 zł;  Serum antycellulitowe - 19,99 zł/150 ml;  Krio-serum - 39,00 zł/150 ml;  Serum na rozstępy - 19,99 zł/150 ml.

Dostępność - e-sklep Avon Polska oraz sprzedaż bezpośrednia.

Podsumowując... 

Trochę rękami, trochę masażerem, z użyciem serów oraz kremów AVON Works i w asyście ćwiczeń - cellulit, po dwóch miesiącach, został wyraźnie zminimalizowany! Liczę, że po kolejnych dwóch - ślad po nim zaginie ;) Potem to już tylko w celach uzupełniających warto po antycellulity sięgać. Ujędrniające kosmetyki u progu 40-tki są potrzebne nie tylko na twarz, ale i na ciało - regularnie! Dobrze że są takie wspomagacze, dzięki nim pielęgnacja jest nie tylko skuteczna, ale również przyjemna!

Znasz kosmetyki ujędrniająco-cellulitowe AVON Works?
Sięgasz po tego typu produkty, czy na razie zaspokajasz się tradycyjnymi ujędrniaczami?
Wiesz co to cellulit, czy jeszcze masz z nim święty spokój? ( I obyś nie wiedziała ;P )
Miłego wieczoru życzę :*
                                                                        

piątek, 14 września 2018

Kosmetyczne pożegnania... Denko Sierpnia 2018 w minirecenzjach :)

Witajcie Słoneczka :)
Wpadłam w jesienny szał obowiązków, związanych z rozpoczęciem roku szkolnego. Dzieci już na dobre " się wkręciły "w nowy tryb, co po wakacjach wydawało się nieco nierealne, a ja w końcu mogę zająć się swoimi sprawami. Gorący temat na już - oczywiście denko sierpnia :)

Denko Sierpnia 2018 w minirecenzjach - zużycia kosmetyczne
Denko Sierpnia 2018 w minirecenzjach - zużycia kosmetyczne
Co udało mi się zużyć w ostatnim miesiącu wakacji? Nic nowego... Pielęgnacja, pielęgnacja i jeszcze raz - pielęgnacja :) W tym roku wakacje spędziliśmy w okolicy, głównie " na aktywnie ", ale kosmetyków przeciwsłonecznych nie udało mi się zużyć nawet w połowie. Na szczęście terminy ważności pozwalają na przechowywanie ich do następnego sezonu - wystarczy wyjazd nad morze, a pozbędę się zaległości :D Dziś chcę podzielić się ostateczną opinią na temat produktów o których już pisałam lub takich, o których jeszcze nie zdążyłam wspomnieć. Do oceny każdego kosmetyku, tradycyjnie już, posługuję się oznakowaniami:
💙 bardzo lubię!
👌 całkiem spoko...
👎 nie sprawdza się u mnie!
Zaczynamy, też już tradycyjnie, od lewej :)

Denko Sierpnia 2018 w minirecenzjach - zużycia kosmetyczne
Oriflame Perfumowany krem do ciała Giordani Gold Essenza 250 ml - perfumowane kosmetyki do ciała, które często stanowią uzupełniający " dodatek " do ulubionych perfum czy wody toaletowej, nie zawsze się cechują właściwościami pielęgnacyjnymi. Na ten krem do ciała początkowo nie pokładałam większych nadziei, pomyślałam, że będzie fajnym " podkładem " do przedłużenia trwałości ( i tak mega trwałych ) perfum. Jednak się myliłam! Krem świetnie nawilża i koi skórę, jest lekki, szybko więc się wchłaniał i nie pozostawiał klejącej warstewki. Dodatkowo przepięknie pachniał! Bardzo przyjemny produkt do stosowania solo. 💙

Nuxe Nuxellence krem przeciwzmarszczkowy pod oczy 15 ml - świetny kosmetyk, który natychmiastowo wygładza, nawilża, poprawia koloryt i maskuje ciemne podkówki pod oczami. Po aplikacji zostawia po sobie miękki, jakby silikonowy film wygładzający oraz przyjemny, słodkawy zapach. Na dodatkową pochwałę zasługuje aplikator - " żelazko ", masując nim okolicę wokół oczu, szczególnie tuż po przebudzeniu, niwelowałam lekki obrzęk, przywracałam spojrzeniu świeżość i blask w kilka chwil. Delikatne chłodzenie spędzało " sen z powiek " - dosłownie :) Co więcej - krem okazał się szalenie wydajnym kosmetykiem! 💙

Nuxe Delikatnie złuszczający żelowy peeling z Płatkami Róży 75 ml - linia z płatkami róży bez wątpienia należy do mojej ulubionej, i to nie tylko ze względu na subtelną różaną woń, ale też działanie na moją skórę. Peeling stosowałam nie tylko jako peeling, pełnił też rolę maseczki - po aplikacji na twarz masowałam delikatnie skórę po czym pozostawiałam go na 10 - 15 minut. Po spłukaniu skóra była nieskazitelnie czysta, gładka i promienna! Oferował efekt WOW z prawdziwego zdarzenia! Dodatkową zaletą, prócz zapachu, jest wysoka wydajność. Z pewnością do niego wrócę! 💙

Bell Royal MAXXX! Grand Volume Dimension Mascara 4D Pogrubiający tusz do rzęs 9 g - znacie to uczucie, kiedy sięgasz do " zapasów " z tuszem do rzęs ( u mnie od zawsze był uzupełniany na bieżąco - bez tuszu ani rusz! ), a tam... pustka! Paniki nie ma, bo mimo iż akurat jest późny, sobotni wieczór i drogerie dawno są pozamykane, jadę do Biedronki na zakupy, przy okazji kupię tusz - no nie :) Szafa Bell kusi piękną witryną. Mnóstwo rodzai, z prezentacją szczoteczek na " wzorniku ". Ta " kudłata " skusiła mnie najbardziej - myślę, duża, ale na moje cieniasy sprawdzi się idealnie. To był błąd! Nie mówię o szczoteczce, bo rzeczywiście fajnie mi się nią operuje, otula wszystkie, nawet te najdrobniejsze rzęski, tyle że tusz w ogóle nie jest widoczny, ani wyczuwalny! Pierwszy raz w życiu coś takiego mi się przytrafiło - tusz-widmo, niby jest, a na rzęsach niewidoczny nawet po 4 warstwach! Chyba że to opcja z fantazjowaniem - patrzysz na swoje jasne, " łyse rzęsy " i wmawiasz sobie: " ależ mam czarne, długie i grube, ładnie rozdzielone rzęsy... " Nawet miesiące leżakowania tuszu nic nie zmieniły, formuła płynna, efektu zero, koloru też zero - nie wiem co to ma być... 👎

Avon Planet SPA Olejek do kąpieli i pod prysznic Relaxing Thailand z mleczkiem kokosowym i sandałowcem 150 ml - uwielbiam jego zapach! W ogóle uwielbiam produkty pielęgnacyjne Avon Planet SPA, bowiem zazwyczaj świetnie się u mnie sprawdzają. Kuszą zapachami. Olejek stosowałam głównie do kąpieli - pod wpływem ciepła i pary jego aromat jeszcze lepiej się rozwijał, wypełniając całą łazienkę, relaksował zmysły i wprawiał w stan odprężenia. Nie oferował tłustych oczek na wodzie, ale świetnie ją zmiękczał, delikatnie natłuszczał i aromatyzował. Skóra po kąpieli była ładnie wygładzona, nawilżona, delikatnie odżywiona - jedwabiście miękka w dotyku. Żadnego obciążenia, natłuszczenia, lepkości - nie odnotowałam. Relaks pełną gębą :D 💙

Senelle Inspired by Spring Wygładzający krem do twarzy 50 ml - wygładzający bez wątpienia! Mimo iż krem wyznacza się naturalnym składem i lekką, kremowo-żelową konsystencją, jednocześnie jest dosyć treściwy. Bardzo dobrze nawilża, odżywia, regeneruje i uelastycznia skórę. Obecność olejów: abisyńskiego, chia i z kiełków pszenicy, od razu jest widoczna na mojej mieszanej skórze. Dlatego najchętniej używałam go na noc - o poranku skóra była niesamowicie gładka, promienna i jędrna. Nie zapychał, nie obciążał, lekko natłuszczał, ale efekt był tego zdecydowanie wart! Wydajność bardzo wysoka! 💙 

Oriflame Odżywczy krem do rąk Loving Care 150 ml - zawiera naturalne mleko migdałowe oraz olejek ze słodkich migdałów. Ma przyjemną, kremową, gładką konsystencję, treściwą, ale nie obciążającą delikatnej skóry rąk. Używałam go głównie na noc, ze względu na lekki film ochronny i przyjemny, kojący zapach, ułatwiający zasypianie. Bardzo dobrze nawilżał, wygładzał i odżywiał skórę rąk, radził sobie nawet z mocno przesuszoną, szorstką i podrażnioną skórą. Zapewniał dłoniom elastyczność, miękkość i komfort. 💙 

Evree Max Repair Regenerujące serum do paznokci 8 ml - to już moje drugie opakowanie, ale z pewnością nie ostatnie! Serum składające się głównie z olejów, a mianowicie oliwkowego, winogronowego, makadamia, ostropestowego, avocado, abisyńskiego, arganowego i jojoba. Ma lekko tłustą konsystencje i bardzo wygodny aplikator, w postaci pędzelka - z łatwością się go nakłada, elastyczna tubka to jeszcze bardziej uprzyjemnia. Regularnie stosowany wyraźnie poprawia zarówno wygląd jak i kondycje płytek. Nawet po jednorazowej aplikacji paznokcie i skórki wyglądają na zadbane i zdrowe. Wydajność bardzo wysoka, cena niska - nic tylko brać! 💙 

Oriflame Delights from Nature Zestaw mini kremów do rąk 30 ml x 3 - Idealna wersja do torebki, a nawet kopertówki :) To trzy urocze kremy, o lekkiej konsystencji, dobrych, acz nie jakichś wybitnych, właściwościach odżywczych, choć jeśli chodzi o skórę normalną - w zupełności wystarczających. Różnią się zapachami, każda wersja ma swój urok, aczkolwiek ja byłam zachwycona Wiśnią, na drugim miejscu Orzechy brazylijskie i Oliwa z oliwek na końcu. Fajnie nawilżają, całkowicie się wchłaniają, nie obciążają, nie natłuszczają ani nie kleją skóry - na dzień w sam raz. 👌 

Herla Gold Supreme 24k Złoto Odmładzająca Maska do twarzy z płatkami złota 3 ml - akurat na jedno użycie. Całkiem przyjemne wrażenie na mnie wywarła i choć ciężko oceniać kosmetyk po jednym użyciu, pierwsze efekty były odczuwalne i widoczne. Po nałożeniu maski miałam uczucie natychmiastowego nawilżenia, skóra błyskawicznie czuje ulgę i przyjemne ukojenie. Gdy maska już się wchłonęła, po ok. 20 minutach, spłukałam wyczuwalną warstewkę - twarz wyglądała na wypoczętą, była świeża i promienna. Jest potencjał! Muszę wypróbować pełnowymiarową, aby wyrobić zdanie. 👌

AA Efekt Matujący Maseczka Normalizująco-Regenerujący 5 ml x 2 - zużyłam w sierpniu dwie saszetki i powiem, że u mnie ta maska naprawdę świetnie się sprawdziła! Ma przyjemny zapach, kremową konsystencje, przyjemnie się nakłada i rozprowadza. Początkowo, tuż po aplikacji, zapewnia uczucie komfortu i otulenia. Po spłukaniu, mimo iż producent zaleca usuwanie pozostałości płatkiem kosmetycznym, ja spłukuję - skóra była świetnie zmatowiona, a jednocześnie odżywiona i subtelnie rozjaśniona. Wyraźnie minimalizuje pory, ujednolica koloryt, koi zaczerwienienia - moja skóra po jej użyciu wygląda zdrowo i świeżo. 💙

Tołpa Green Naczynka Regenerująca maska na naczynka 6 ml x 2 - nawet nie wiem, co mam o niej myśleć... Jest dosyć przyjemna pod względem konsystencji i zapachu, które bardzo mi się spodobały, ale przeciętna w działaniu. Łatwo się nakłada, nie podrażnia, nie szczypie, nie grzeje, szybko się spłukuje. Ładnie odświeża twarz, ale po za tym czuję niedosyt w kwestii nawilżenia, odżywienia i ukojenia. Może dla młodych cer będzie odpowiednia, ale moja dojrzała skóra od masek potrzebuję znacznie więcej 👎

Sylveco Rokitnikowa Pomadka ochronna o zapachu Cynamonu 4,4 g - niejednokrotnie pojawiła się w moich denkach. Lubię ją, choć szczerze mówiąc nie najlepiej radzi sobie z nawilżeniem. Za to świetnie chroni moje usta, zapobiegając ich przesuszeniu i powstawaniu nieestetycznych, suchych skórek. Delikatnie natłuszcza usta, nadając im ładnego, połyskującego, naturalnego efektu - uwielbiam go. Zapach cynamonu latem mi nie do końca pasował, zdecydowanie wolę go w chłodniejsze pory roku - rozgrzewa zmysły :) 👌  

Lactacyd Precious Oil Delikatny Olejek do higieny intymnej 200 ml - druga buteleczka utwierdziła mnie w przekonaniu, że jest on świetną alternatywą dla tradycyjnych, intymnych produktów myjących. Wyznacza się niezwykle delikatną, oleistą i lekką konsystencją, przyjemnym zapachem i wysoką wydajnością. Bardzo fajnie myje, doskonale oczyszczając i nie podrażniając delikatnych miejsc. Odświeża, nawilża i koi, a dodatkowo jest bardzo wydajny! 💙

Naobay Renewal Antiox Eye Contour Cream Odbudowujący krem pod oczy 20 ml - naturalny produkt z certyfikatem Ecocert o silnych właściwościach nawilżających. Właśnie tak miałby się nazywać i wszystko byłoby klarowne ;) Odbudowy, regeneracji i działania antyoksydacyjnego nie zauważyłam nawet po zużyciu całej tubki. Krem nie minimalizował też zmarszczek, nie wygładzał ich tak dobrze, jak robią to bardziej " treściwe koledzy po fachu ". Ale... jest mega lekki, błyskawicznie się wchłaniał, nie natłuszczał, nie obciążał, dogłębnie nawilżał i zapewniał uczucie komfortu - co latem było prawdziwą zaletą! Tubka, bardzo praktyczna, mięciutka z wygodnym " dziubkiem "  pozwalała łatwo dawkować krem. Szału nie zrobił, ale przyjemny był, nie powiem. Polecam szczególnie dla młodych dziewczyn :) 👌

Oriflame Krem do rąk i ciała Milk & Honey Gold Festive Orchid 250 ml - pobudzający, uwodzicielski zapach w zestawieniu z dobrymi walorami odżywczymi - to on! Kolejny produkt do pielęgnacji ciała Oriflame, który zapewniał komfort skórze i przyjemne doznania zmysłom. Lekka konsystencja, żadnej warstwy ochronnej, szybkie wchłanianie - to lubię ;) Po dniu spędzonym na słońcu oferował skórze porządną porcje nawilżenia i odżywienia, a przy okazji ładnie ją wygładzał, zmiękczał i delikatnie perfumował. Letnie wieczory w jego towarzystwie wiążą się z przyjemnymi wspomnieniami :) 💙

Farmona Herbal Care Masło do ciała Dzika róża z olejkiem Perilla 200 ml - uwielbiam różaną linię Farmony. To masło też uwielbiam, zużyłam już drugie opakowanie, ale z pewnością zaopatrzę się w kolejne, jak tylko zajdzie taka potrzeba. Jest gęste, treściwe, a jednocześnie lekkie, bowiem jak tylko trafi na skórę z łatwością się rozprowadza, zapewniając natychmiastowe ukojenie. Idealnie się sprawdza na suchej skórze, nie obciąża, nie klei, nie natłuszcza, wchłania się całkowicie, pozostawiając po sobie miękkość, gładkość i boski, naturalny, różany zapach. Uwielbiam! 💙

Aube Procollagen+ Synthesis Wypełniacz zmarszczek mimicznych 10 ml - zdecydowanie jeden z najciekawszych kosmetyków jakie miałam przyjemność stosować. Forma strzykawki nie tylko robi wrażenie, ale, jak się okazuje, jest niezwykle praktyczna w użyciu. Precyzyjnie odmierza każdą porcyjkę kosmetyku, zwłaszcza, że niewiele go trzeba na jedno "podanie " :) Serum bazuje na silikonie, ma przyjemną, gładką i miękką konsystencje. Stosuje się go w miejscach " docelowych " - czyli bezpośrednio na zmarszczki. Bardzo ładnie wygładza skórę, wypełnia zmarszczki ( lwie, kurze i wszystkie pozostałe :) ), dzięki czemu stają się niemal niewidoczne. Stosowałam go głównie pod makijaż - idealnie się sprawdza! 💙

BioOleo Cosmetics Olej Jojoba 50 ml - olej jojoba jest  jednym z najbardziej lubianych przez moją skórę olejów. Mimo iż jest tłusty - nie natłuszcza wyraźnie, ładnie się wchłania, świetnie nawilża, odżywia i uelastycznia. Po kilku minutach od aplikacji wnika w skórę niemal całkowicie. Przyjemna forma podania sprawia, że chętnie sięgnę po olej własnie tej marki. Świetna, mięciutka, gumowa wypustka wyposażona w szklana rurkę tworzą pipetę precyzyjną i łatwą w użyciu. Olej zużyłam do twarzy, a także do mycia ciała - dodaję pipetę oleju do porcji żelu na gąbce i w ten sposób powstaje odżywczo-nawilżający żel pod prysznic :)  💙

Lovena Oriental Kremowe mydło w płynie 500 ml - nooo, zdradziłam Biedronkowe i Yope, ale nie popłaciło się ;) Byłam ciekawa, zaspokoiłam tę ciekawość, nie mogąc się doczekać, aż to mydło się skończy :) Gdybym powąchała go w sklepie - odstawiłabym z powrotem, a że takich praktyk nie prowadzę, nie uczyniłam tak. Już po pierwszym użyciu czułam, że nigdy nie zaakceptuję tego wstrętnego, chemicznego zapachu... Ale pomijając zapach - mydło dobrze myje, oczyszcza i, ci najważniejsze, nie podrażnia skóry - zawiera oliwę z oliwek, mocznik, ekstrakty z granatu i owsa. Pozostawia dłonie czyste, przyjemne w dotyku, ale nie powiem że pachnące :) Zapach niestety go dyskwalifikuje - nie kupię ponownie! 👎

Denko Sierpnia 2018 w minirecenzjach - zużycia kosmetyczne
I tak denko dobiegło końca ;) 
Które kosmetyki znasz, stosujesz lub stosowałaś i co o nich sądzisz?
Które produkty chętnie wypróbujesz?
Miłego weekendu życzę :*