Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vichy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vichy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 lipca 2016

Vichy Purete Thermale Płyn micelarny do demakijażu oczu i wrażliwej skóry twarzy 3 w 1

Witajcie Słoneczka,
Chyba nie ma wśród Was nikogo, kto nie stosowałby w swojej codziennej pielęgnacji płynu micelarnego. To kosmetyk wszechstronny, który potrafi zastąpić cały szereg innych produktów służących do oczyszczania twarzy i demakijażu. Doceniamy jego właściwości zarówno w domowych warunkach, jak i w szczególnych sytuacjach, podczas wyjazdu służbowego czy w podróży - jest niezastąpiony! Jedna buteleczka - wiele możliwości! Prawda że genialne?

Vichy Purete Thermale Płyn micelarny do demakijażu oczu i wrażliwej skóry twarzy 3 w 1Micel to kosmetyk niezbędny, zawsze mam kilka wersji po ręka i chętnie po nie sięgam. Nie wyobrażam swojej porannej czy wieczorowej pielęgnacji twarzy bez tego produktu, ale wiadomo, każdy produkt ma swoje walory, zalety czy też wady. 
Dziś chcę podzielić się z Wami opinią o swoim obecnym, i absolutnym, ulubieńcu w tej kategorii, a mianowicie o płynie micelarnym Purete Thermale 3 w 1 Vichy. PURETÉ THERMALE to linia produktów oczyszczających i tonizujących do codziennego stosowania, dedykowanych skórze wrażliwej. Co więcej, idealnie nadających się do demakijażu wrażliwych oczu. 

Vichy Purete Thermale Płyn micelarny do demakijażu oczu i wrażliwej skóry twarzy 3 w 1
Słów kilka od producenta 

Płyn micelarny PURETÉ THERMALE 3 w 1 łączy właściwości mleczka, toniku i płynu do demakijażu oczu. 
Delikatnie oczyszczona, wrażliwa skóra jest idealnie czysta bez dyskomfortu lub uczucia ściągnięcia. Zawiera Wodę Termalną z Vichy. Hypoalergiczny. Testowany na skórze wrażliwej. Produkowany według ścisłych norm przemysłu farmaceutycznego. Skuteczność potwierdzona pod kontrolą dermatologiczną.
Dokładnie usuwa wszelkie ślady makijażu zarówno z twarzy, jak i oczu, a zarazem tonizuje skórę.
Oczyszczenie i demakijaż dla skóry wrażliwej.
Rezultat - czysta, świeża i wyraźnie delikatniejsza skóra.

Vichy Purete Thermale Płyn micelarny do demakijażu oczu i wrażliwej skóry twarzy 3 w 1
Składniki: Aqua/Water, Hexylene Glycol, Glycerin, Poloxamer 184, Disodium Cocoamphodiacetate, Disodium Edta, Panthenol, Polyaminopropyl Biguanide, Parfum/Fragrance.

Odświeżający i łagodzący płyn micelarny do demakijażu, delikatnie, ale skutecznie usuwa makijaż i zanieczyszczenia.
Zawiera kojącą, wzmacniającą Wodę Termalną z Vichy.

Vichy Purete Thermale Płyn micelarny do demakijażu oczu i wrażliwej skóry twarzy 3 w 1
Płyn micelarny Vichy jest podany w pięknej, smukłej, nieco spłaszczonej butelce, o pojemności 200 ml, wykonanej z przezroczystego, elastycznego tworzywa. Biały, twardy korek z turkusową klapką jest solidnie zamykany " na klik ", dzięki czemu zawartość znajduje się pod doskonałą ochroną. Pod klapką kryje się otwór dozujący o idealnej wielkości, świetnie dopasowanej do konsystencji oraz rodzaju produktu. Dzięki szczelnemu zamykaniu, nie musimy się martwić, że płyn w czasie podróży nam się wyleje. Z kolei klapka świetnie zabezpiecza dozownik przed zabrudzeniami oraz bakteriami - dla naszej przyjemności oraz higieny stosowania. 
Ze względu na przezroczystość butelki, z łatwościom możemy kontrolować stopień zużywania kosmetyku, aby zdążyć na czas uzupełnić braki :) Na butelce znajdują się jedynie najważniejsze informacje o produkcie, ale w kilku językach, nie zabrakło też składu oraz terminu ważności, zarówno ogólnego jak i tego od momentu otwarcia - wynoszącego 6 miesięcy.

Vichy Purete Thermale Płyn micelarny do demakijażu oczu i wrażliwej skóry twarzy 3 w 1
Vichy Purete Thermale Płyn micelarny do demakijażu oczu i wrażliwej skóry twarzy 3 w 1
Purete Thermale 3 w 1, jak niemal każdy micel, ma płynną, wodnistą postać, jest całkowicie przezroczysty, powiedziałabym kryształowo czysty, bez żadnych " paprochów " i osadu. Kolejną jego zaletą jest przepiękny, świeży, kwiatowy zapach, który niesamowicie uprzyjemnia stosowanie i oferuje cudowne doznania. Przy każdym użyciu przywołuje na myśl białe kwiaty o czystym, subtelnym, nieco wodnym aromacie - lilia, piwonia, hortensja, lotos... Cudowny, kojący, odprężający aromat. W czasie gdy płyn troszczy się o naszą skórę, zapach skutecznie opiekuje się zmysłami, zapewniając przyjemne chwile spędzone na pielęgnacji. Uwielbiam go! Micel, prócz cudnego zapachu wyznacza się też " miękką ", bardzo delikatną konsystencją - przyjemnie się go stosuje. Zresztą właściwości oczyszczająco - kojąco - tonizujące zachęcają do częstego sięgania po niego. 

Vichy Purete Thermale Płyn micelarny do demakijażu oczu i wrażliwej skóry twarzy 3 w 1
Mimo iż nie mam typowo wrażliwej skóry, tylko mieszaną, z tendencją do przetłuszczania w strefie T oraz normalną i wrażliwą na pozostałych partiach twarzy, płyn micelarny świetnie się u mnie sprawdza. Dba o obszary wrażliwe, zapewniając komfort i ukojenie, jak również o strefę przetłuszczającą się - dokładnie ją oczyszczając z sebum oraz innych zanieczyszczeń dnia codziennego.
A jak Purete Thermale 3 w 1 radzi sobie z demakijażem? Wyśmienicie! Bez większego problemu usuwa makijaż zarówno z twarzy jak i oczu, i to bez pocierania i naciągania skóry, bez pieczenia, zamglenia, ściągnięcia - bez żadnego dyskomfortu. Co prawda nie używam wodoodpornych kosmetyków do makijażu, więc nie jestem w stanie powiedzieć jak ten płyn micelarny radzi sobie w ich przypadku, ale tradycyjne - usuwa w ciągu kilku chwil. Puder, róż, krem BB, rozświetlacz, cienie, tusz, wosk do brwi, szminka, błyszczyk - nie zostaje po nich ani śladu, a skóra aż promienieje czystością. 
Płyn nie powoduje u mnie podrażnień, wręcz odwrotnie, koi skórę, świetnie ją odświeża, oczyszcza, zmiękcza i wygładza, łagodzi zaczerwienienia, minimalizuje widoczność rozszerzonych naczynek. Nie podrażnia też oczu, nie wywołuje szczypania, łzawienia, zaczerwienienia ani tak zwanej " mgły ". Stosowanie go, to czysta przyjemność owita cudownym, relaksującym zapachem!

Vichy Purete Thermale Płyn micelarny do demakijażu oczu i wrażliwej skóry twarzy 3 w 1
Cena - ok. 40 zł / 200 ml

Dostępność - dobre apteki stacjonarne oraz internetowe

Podsumowując...

Płyn micelarny do demakijażu oczu i wrażliwej skóry twarzy 3 w 1 Vichy pierwszy raz u mnie zagościł, ale zdobył moje uznanie ( czytaj - zmysły, skórę, oczy, serce :) ) już od pierwszego użycia. Butelka jest już w połowie pusta, a ja coraz bardziej go uwielbiam! Bo nie tylko doskonale, a jednocześnie łagodnie, oczyszcza skórę i oczy z zanieczyszczeń, sebum, kosmetyków kolorowych, lecz jednocześnie koi, odświeża, tonizuje, a przy tym tak przyjemnie, relaksująco pachnie ♥ Będzie to trwały związek na lata - o TAK! 

Stosowaliście Płyn micelarny Purete Thermale Vichy?
Jakie wrażenia u Was wywołał?
Czy jesteście nim zachwycone tak jak ja?
Które produkty marki lubicie, stosujecie, do których zawsze wracacie i polecacie?
Miłego wieczoru :*
                                

niedziela, 31 maja 2015

Vichy Idéalia Skin Sleep - sposób na promienną skórę o poranku

Witajcie Słoneczka ;)
Kosmetyki pielęgnacyjne Vichy od wielu lat sobie cenię i z przyjemnością po nie sięgam. Wiadomo, nie wszystkie sprawdzają się idealnie, ale zazwyczaj jestem zadowolona, zarówno z tych twarzowych, jak i cielesnych :)
Mam swoich ulubieńców ale gdy marka wprowadza do swojego asortymentu nowości, chętnie po nie sięgam. Dziś przeczytacie o najnowszej propozycji VichyRegenerującym balsamie w żelu na noc Idéalia Skin Sleep, który testowałam w ramach ambasadorowania w Klubie Ekspertek Ofemin :)

Laboratoria Vichy odkryły kluczową fazę regeneracji skóry. Pomiędzy północą a pierwszą w nocy aktywują się najważniejsze mechanizmy jej odbudowy: regeneracja komórek, przyspieszenie mikrokrążenia, intensywne złuszczanie, odbudowa funkcji bariery ochronnej. Mechanizmy te mogą być zaburzone przez niewystarczającą ilość snu, lub jego złą jakość.
W efekcie twarz wygląda na zmęczoną, skóra staje się ziemista i traci swoją sprężystość. Dlatego też dobór odpowiedniej pielęgnacji na noc jest kluczowy dla jakości skóry po przebudzeniu i w ciągu dnia. W kremach na noc powinniśmy szukać skutecznych składników aktywnych, które wpłyną na procesy regeneracyjne skóry.

Słów kilka od producenta

Laboratoria Vichy stworzyły kompleks skutecznych składników aktywnych w pielęgnacji na noc, aby odtwarzać widoczne efekty regenerującego snu dla skóry.
  • KWAS HIALURONOWY - nawilżenie i poprawa sprężystości skóry 
  • KWAS GLICYRYZYNOWY - działa kojąco
  • KOFEINA - stymuluje mikrokrążenie, pomaga zmniejszać opuchnięcia
  • WITAMINA B3 - ma właściwości zwężające pory, redukuje zaczerwienienia
  • OLEJKI NAPRAWCZE - odbudowa funkcji bariery ochronnej skóry
  • ADENOZYNA - ma działanie przeciwzmarszczkowe i wygładzające.
Wyjątkowa konsystencja balsamu w żelu otula skórę delikatną i niewidoczną warstwą ochronną. Delikatne nuty zapachowe jaśminu i zielonej herbaty dla uczucia relaksu.

Składniki: Aqua (Water), Glycerin, Alcohol Denat, Prunus Armeniaca Kernel Oil (Apricot Kernel Oil), Isononyl Isononanoate, Polysorbate 20, Niacinamide, Dimethicone, Propanediol, Isopropyl Lauroyl Sarcosinate, Peg-20 Methyl Glucose Sesquistearate, Ammonium Acryloyldimethyltaurate, Bht, C13-14 Isoparaffin, CI 17200/Red 33, CI 15985 Yellow 6, Triethanolamine, Caffeine, Sodium Hyaluronate, Phenoxyethanol, Adenosine, Tocopheryl Acetate, Disodium Edta, Dipotassium Glycyrrhizate, Caprylyl Glycol, Capryloyl Salicylic Acid, Lareth-7, Hydroxypalmitoyl Sphinganine, Xanthan Gum, Polyacrylamide, Acrylates Copolymer, Parfum (Fragrance).

Produkt odpowiedni dla każdego typu skóry, nawet skóry wrażliwej.
Formuła hipoalergiczna, bez parabenu.
Zawiera kojącą i regenerującą Wodę Termalną z Vichy.

Balsam otrzymujemy w ładnym, solidnym, a zarazem ciężkim słoiczku wykonanym z grubego szkła, utrzymanym w kształcie charakterystycznym dla kremów z linii Idealia. Mimo iż słoiczek do lekkich nie należy i jest bardziej " wymagający " w trakcie używania, przewożenia czy przechowywania kosmetyku, osobiście bardziej lubię szklane opakowania, więc nie narzekam. Czasami piękno potrzebuje poświęceń :)

Szeroka," lustrzana " nakrętka chroni zawartość przed wylaniem. Jedyną niedogodnością, według mnie, jest brak ochronnej nakładki, tak zwanego " wieczka ", przez co krem, w trakcie przewożenia, migruje na korek i wbija się w gwint nakrętki. Niby szczegół, ale nie lubię " zabrudzonych " opakowań kosmetyków, zwłaszcza, że pozbycie się kremu z tych wyżłobień jest naprawdę trudne. I tak za każdym razem...
Dodatkowo słoiczek został zapakowany do tekturowego pudełka, zawierającego wszystkie niezbędne informacje dotyczące produktu. Znajdziemy na nim pełny opis, skład oraz terminy ważności, ogólny i ten od momentu otwarcia -12 miesięcy.

Idéalia Skin Sleep to rzeczywiście bardzo przyjemny w konsystencji balsam o lekkiej, żelowo kremowej teksturze. Nie jest tłusty, ciężki, zapychający, ani klejący, moja mieszana skóra jest zachwycona takim stanem rzeczy :)
Dodatkowo ma piękny różowo-mleczny kolor i obłędny zapach, który, wbrew obietnicom producenta o zielonej herbacie i jaśminie, przypomina mi aromat malinowego sorbetu :) Jest soczysty, orzeźwiający, delikatnie " zmrożony ", świeży... Nie jest zbyt mocny, ale dobrze wyczuwalny, niedokuczliwy, ale odprężający, pobudzający, w dobry nastrój wprowadzający. Uprzyjemnia aplikację i też przez dłuższy czas utrzymuje się na skórze, czym cieszy nos i zmysły.

Balsam w żelu świetnie rozprowadza się po skórze, zapewniając jej natychmiastowe uczucie orzeźwienia, miękkości, delikatności. Mimo iż ma lekką konsystencję, nie wchłania się tak szybko, jak mogłoby się wydawać. Zostawia na powierzchni skóry delikatny film ochronny, ale nie natłuszcza, nie obciąża, nie klei... Po pewnym czasie wnika całkowicie.
Wiem, że wielu z Was nie przepada za produktami " do każdego rodzaju skóry ", ale w przypadku mieszańców, taka forma jest właśnie bardzo fajna. Partie przetłuszczające się nie są obciążone, natłuszczone, błyszczące..., natomiast obszary wrażliwe, podatne na podrażnia i przesuszenia, są doskonale zadbane. Skóra twarzy jest otulona komfortem oraz delikatnością, bez uszczerbku na suchych jak również tłustych obszarach. Wiele oczywiście zależy od każdego, konkretnego produktu, jak i cery.

Skin Sleep stosuję regularnie od trzech tygodni i mogę już powiedzieć, że efekty są naprawdę dobrze widoczne. Początkowo oferował skórze dobrze nawilżenie, odżywienie, miękkość, gładkość, komfort oraz stosunkowo dobrą ochronę. Po przebudzeniu na marnie było szukać na twarzy zagnieceń, odciśniętej pościeli, " tatuaży " po koronkowej koszulce... Skóra była jędrna, gładka i przyjemna w dotyku, choć trocha świeciła mi się w strefie T.
Przy dłuższym stosowaniu balsamu skóra wyraźnie upiększyła się. Koloryt został wyrównany, zaczerwienienia, rozszerzone pory, drobne niedoskonałości zniknęły. Płytkie linie i zmarszczki mimiczne są jakby wyprasowane, wypełnione od środka... skóra wygląda młodziej, piękniej, promienniej!
Lekka konsystencja pozytywnie odbija się nie tylko na aplikacji, ale również na wydajności produktu - niewielka ilość wystarcza na wypielęgnowanie skóry twarzy, szyi i dekoltu.

Cena - w zależności od apteki - 84 - 112 zł / 50 ml

Dostępność - apteki stacjonarne oraz internetowe.

Podsumowując...

Vichy Idéalia Skin Sleep kolejny raz upewnił mnie w przekonaniu, że produkty pielęgnacyjne marki idealnie służą mojej skórze. Skin Sleep w 100% spełnia obietnice producenta, cera rzeczywiście jest doskonale nawilżona, odżywiona, wypoczęta, jednolita, pełna zdrowego blasku... Jest po prostu IDEALNA!
Po trzech tygodniach stosowania jestem z niego bardzo zadowolona, mam nadzieje, że to się nie zmieni aż do końca! Ale o tym opowiem podczas denkowego projektu, gdy już go zużyję ;)
Opinie Ekspertek o kremie Vichy Idéalia Skin Sleep możecie przeczytać na Ofemin.

Czy lubicie kosmetyki pielęgnacyjne Vichy?
Które linie należą do Waszych ulubionych?
Znacie Idealię?
Dzienny krem bardzo lubiłam, teraz zachwycam się nocnym - jest świetny!
Jeśli stosujecie, dajcie koniecznie znać, jakie są Wasze wrażenia :)
                                  

wtorek, 26 maja 2015

Pożegnane w marcu i kwietniu 2015 - denko w minirecenzjach

Witajcie Słonka :)
W końcu się zmobilizowałam! Wszystkie puste buteleczki, słoiczki, opakowania o saszetki do jednej gromadki pozbierałam, w słoneczny dzionek - obfotografowałam no i przychodzę do Was z denkowym projektem :)
Mega duże denko, więc uzbrójcie się w cierpliwość :) Różnorodność marek, produktów, sposobów zastosowania - chyba muszę nieco przystopować!

Spora dziś ta pustakowa ekipa! W marcu nie udało mi się wygospodarować czasu, a więc dzisiejszy wpis przedstawia produkty zużyte w ciągu dwóch miesięcy. Marzec i kwiecień wypadły owocnie bardzo - jesteście ciekawe?
Każdy produkt, który był recenzowany na blogu, jest podlinkowany do właściwej notki :)

Garnier Color Sensation 111 Srebrny Superjasny Blond - 2 op., do tego Intensywnie trwałego kremu koloryzującego Garniera wracam co jakiś czas, bowiem całkiem fajnie sprawdza się na moich włosach. Co prawda nie jest trwały, kolor szybko traci swój chłodny odcień na moich włosach, tym nie mniej, jest to jedna z nielicznych farb, która nie podrażnia mi skóry głowy, nie piecze, nie szczypie... Łatwa zarówno w przygotowaniu jaki i do samodzielnej aplikacji, gęsta konsystencja na to pozwala. Przyjemna w użyciu - nie ocieka, szybko się zmywa, nie zabija zapachem... Dobra jest, może kiedyś o niej napiszę pełną recenzję.
Czy kupię ponownie - TAK

Joico K-PAK Color Therapy Restorative Styling Oil - 21,5 ml, jest to olejek do włosów farbowanych, kropla którego w mig potrafi poprawić wygląd włosów. Wystarczy rozetrzeć malutką ilość olejku w palcach i " przejechać " nimi po wybranych pasmach, końcówkach czy po całej długości włosów - połysk i piękny zapach gwarantowane! Wydajny bardzoooo!
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Nivea Long Repair Odżywka regenerująca długie włosy - 200 ml, bardzo fajna odżywka, która, użyta w ilości minimalnej, potrafiła cudownie wygładzić, zmiękczyć i nadać blasku kosmykom. Bardzo gęsta konsystencja przekłada się na wysoką wydajność, natomiast przyjemny zapach i błyskawiczne działanie - uprzyjemniają stosowanie. Ułatwia rozczesywanie włosów, dyscyplinuje, uelastycznia, ładnie dociąża... Cena drogeryjna, produkt swoim działaniem nie ustępuje niejednemu profesjonalnemu specyfikowi :)
Czy kupię ponownie - TAK!!

Yves Rocher Purete Purifying Shampoo - Szampon oczyszczający do włosów przetłuszczających się - 300 ml, zużywał się całe wiekiiii! I to wcale nie dlatego, że był taki wydajny, o nie! :) Dobrze oczyszczał włosy i skórę głowy... koniec zalet. Strasznie plątał mi włosy, nawet odżywki i olejki nie zawsze radziły sobie z przywróceniem ich " normalności ". Dodatkowo matowił moje włosy, usztywniał je i sprawiał, że szybciej się przetłuszczały. Pachnie naturalnie, pokrzywą.
Czy kupię ponownie - NIE!

Garnier Fructis Gęste i Zachwycające - Szampon wzmacniający do włosów - 250 ml, bardzo wydajny szampon o przepięknym, uzależniającym zapachu. Nie pogrubiał, to tylko szampon, który stosowałam w połączeniu z maskami i olejkami innych firm. Delikatnie plącze włosy, ale świetnie oczyszczał i zapobiegał szybkiemu przetłuszczaniu się. Polubiłam!
Czy kupię ponownie - TAK!

BeBeauty Body Expertiv SPA Energetyzująca sól do kąpieli - Bursztyn - 600 g, powiem krótko, gdy mam pod ręką dobrą sól do kąpieli, po co płacić więcej? Pachnie świetnie, nie wysusza skóry, nie podrażnia, nie pieni się ( bo to sól! ) - relaksująca, uprzyjemniająca leżakowanie w wannie :)
Czy kupię ponownie - TAK

Joanna z Apteczki Babuni Kąpiel Solankowa jodowo-bromowa o zapachu Bzu - 700 ml, różana wersja tej kąpieli zaczęła mnie męczyć już " w połowie butelki ", natomiast bzowa była naprawdę fantastyczna! Zwłaszcza dla wielbicielek zapachu bzu polecam. Fajny produkt, który nie tylko uprzyjemnia kąpiel ładnym aromatem, ale też wygładza skórę, zmiękcza, a nawet delikatnie jakby nawilża. Wydajność ma wysoką, a cenę przyjemną.
Czy kupię ponownie - TAK!

Farmona Fresh&Beauty Rytualny Olejek Do Kąpieli zielona herbata i limonka - 500 ml, wcale olejkiem bym to nie nazwała - płyn do kąpieli o olejopodobnej konsystencji - tak. W każdym bądź razie jak zwał, tak zwał, ale spodobał mi się jego świeży, dobrze zrównoważony zapach, który podczas zażywania kąpieli - rozkoszuje i relaksuje zmysły. Dodatkowo mocno się pieni, co ucieszy fanki puszystej pianki :) Niedrogi, wydajny, przyjemny w użyciu. Nie wysusza skóry, ale użycie balsamu czy masełka, jest wskazane :)
Czy kupię ponownie - TAK

Ziaja Oliwkowa Naturalny oliwkowy płyn do higieny intymnej - 500 ml, nie wiem, dlaczego nazywany jest " naturalnym" - naturą nawet nie pachnie! Co nie zmienia faktu, że pachnie bardzo przyjemnie, i wcale nie oliwkowo :) Mimo zawartości SLSu, nie powoduje podrażnień, aczkolwiek nie jestem aż tak nadwrażliwa na ten składnik. Dobrze pieni się, myje, odświeża. Plus za wygodną butelkę z pompką - używanie płynu w tak dużej pojemności, dzięki niej, jest istną przyjemnością. Wydajność oceniam jako wysoką.
Czy kupię ponownie - MOŻE...

A-Derma Exomega Żel do mycia ciała na bazie wyciągu z owsa Rhealba - 500 ml, bardzo delikatny żel, który stosowałam głównie w okresie nadwrażliwości skóry. Koi podrażnienia i łagodzi zaczerwienienia, nie wysusza skóry, zapewnia jej delikatne oczyszczenie i orzeźwienie. Zapach ma bardzo delikatny, subtelny, ledwo wyczuwalny. Jedyną niedogodnością jest krótki termin ważności, tylko 6 miesięcy, co może spowodować, że nie zdążymy zużyć całości przy używaniu większej ilości kosmetyków myjących - nie lubię nudy.
Czy kupię ponownie - MOŻE...

Savon Liquide de Marseille huile essentialle de Lavender - 500 ml, certyfikowane mydło organiczne wyrabiane wedle długowiecznej tradycji na bazie naturalnych olejów oraz eterycznego olejku z lawendy. Uwielbiam mydła naturalne, te w płynnej postaci też, choć wiele Marsylskich zawiera EDTA, płynnych to nie dotyczy. Świetnie myło, w delikatny sposób oczyszczając skórę i wypełniając całą łazienkę naturalnym aromatem lawendy, którą wielbię, delikatnie się pieniło, nie podrażniało. Było wydajne i, dzięki pompce, wygodne w użyciu.
Czy kupię ponownie - TAK!

Alepia Savon Noir Premium Karmel Bio - 200 ml, jedno z najlepszych czarnych mydeł, które stosowałam. Marka Alepia ma świetne, bardzo gęste mydła, posiadające certyfikat Ecocert. Przyznam, że najbardziej jednak lubię ich tradycyjne Savon Noir, choć wersja karmelowa wyróżnia się łagodniejszym, przyjemniejszym zapachem. Jest sztywniejsze od tradycyjnego, gorzej się też rozprowadzało - gdy skóra schładzała się, nawet kessa nie pomagała równomiernie go rozprowadzić. Starałam się więc szybko aplikować na mocno rozgrzaną skórę. Efekty - nieskazitelnie gładka skóra ciała, delikatna i miękka w dotyku, cudownaaaa! Żaden kosmetyk oczyszczający nie oferuje tak nienagannego efektu jak savon noir! Żaden! Pełną recenzje znajdziecie na NaturalnaJa.
Czy kupię ponownie - TAK!

AnuSpa Kesar Mydło szafranowe - 125 g, przyjemne mydełko, nie powiem, aczkolwiek, spodziewałam się szafranu na pierwszej pozycji składu. Moje pierwsze indyjskie mydło, podejrzewam, że nie ostatnie. Była przyjemna to znajomość w asyście miłego zapachu, puszystej pianki i gładkiego, doskonale oczyszczonego, lekko pachnącego ciałka :)
Czy kupię ponownie - TAK

Nivea Mint&White Tea Mydło w kostce - 90 g, dawno nie używałam mydeł drogeryjnych, ostatnie czasy to zmieniłam, by sprawdzić jak się zmieniły mydełka z perspektywy lat :) No i jest fajnie! Zapach mięty i białej herbaty nie jest tak prawdziwy, jak w mydłach naturalnych, ale przyjemny dla nosa ;) Mydełko nie wysusza, dobrze się pieni i... szybko się kończy :)
Czy kupię ponownie - TAK 

Garnier Essentials Tonik witaminowy z różą do skóry suchej i wrażliwej - 200 ml, szczerze mówiąc, jestem mile zaskoczona jego świetnym działaniem. Przyjemnie pachnie, doskonale odświeża i tonizuje skórę. Koi zaczerwienienia, nie podrażnia, jest wydany, ma praktyczne opakowanie, ułatwiające stosowanie toniku, no i wiele nie kosztuje ;)
Czy kupię ponownie - TAK!

Bioderma Sebium H2O Antybakteryjny płyn micelarny do skóry tłustej i mieszanej - 250 ml, co tu dużo pisać - absolutny ulubieniec od lat! Pisałam o nim recenzję i nie raz denkowałam. Polecam! W sumie uwielbiam wszystkie rodzaje tych miceli, ale Sebium i Sensibio najczęściej u mnie goszczą :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!

Inveda Łagodzący żel do mycia twarzy Róża i Paczuli - 100 ml, całkiem fajny produkt do mycia twarzy, który solidnie oczyszcza skórę i wyznacza się ogromną wydajnością. Zapach przyjemny, ale nie jest naturalny, zresztą skład też nie, przy dłuższym stosowaniu zaczął mi nieco przeszkadzać swoją intensywnością, ale zużyłam do końca.
Czy kupię ponownie - MOŻE...

A-Derma Exomega Mousse Emolliente Krem w piance - 125 ml, pewnie zastanawiacie się, co krem robi w grupie " myjących kosmetyków"... Otóż, stosowałam go nie wedle przeznaczenia, tylko " po swojemu ". Krem miał być lekki, łatwo się wchłaniać, nie natłuszczać, być idealnym na lato... nic z tych rzeczy! Mimo iż stosowałam go jedynie w okresie nadwrażliwości skóry, natłuszczał, obciążał i zapychał skórę, może to wina parafiny ulokowanej na początku składu? W każdym bądź razie używałam go w proporcji 50 x 50 z myjącymi specyfikami do mycia twarzy :) W tej roli fajnie się sprawdzał, żel mył, a pianka... łagodziła, zmiękczała, wygładzała skórę. Ale nie takie było założenie.
Czy kupię ponownie - NIE!!!

Cleanic Chusteczki do demakijażu z Płynem Micelarnym - 25 szt, świetne chusteczki, które idealnie sprawdzają się podczas kilkudniowych wyjazdów. Porządnie oczyszczają skórę oraz zmywają makijaż, nie pozostawiając żadnych resztek. Dobrze nasączone, a więc wystarczy przyłożyć do skóry i po chwili ściągnąć - nie wymagają tarcia. Nie podrażniają, wygodne zamknięcie ułatwia stosowanie i przechowywanie, a przyjemny zapach umila demakijaż :)
Czy kupię ponownie - TAK!

Vichy Idealia Rozświetlający krem wygładzający do cery normalnej i mieszanej - 50 ml, świetny krem, który zużyłam z wielką przyjemnością. Uwielbiam jego orzeźwiający zapach, dobre nawilżenie, które oferował mojej skórze, oraz subtelny efekt rozjaśnionej skóry. Nie natłuszczał, szybko wchłaniał się, nie podrażniał - polubiłam bardzo!
Czy kupię ponownie - TAK!!!

BeeYes Bee Pure Bee Venom Serum Serum do twarzy na jadzie pszczelim - 30 ml, moje ulubione serum, które nie raz mogliście podziwiać w ulubieńcach. Złoto, zawarte w tym serum, wraz z jadem nowozelandzkich pszczół, dawały genialne efekty, za które każda skóra po 30-ce podziękuje :) Rozświetlało, nawilżało, wygładzało, ujędrniało... wymieniać można długo, poczytajcie recenzję :) Polecam!
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Dr Irena Eris Sensigenic Hyperalergiczny krem wygładzający i redukujący cienie pod oczami - 15 ml, przyjemny, bardzo delikatny krem, który świetnie troszczył się o skórę wokół oczu. Nie zauważyłam redukcji cieni pod oczami, ale pozostałe funkcje pełnił nienagannie. Wygładzał, nawilżał, w minimalnym stopniu rozjaśniał skórę, zapewniał natychmiastowe uczucie komfortu, nie obciążał, ani nie podrażniał.
Czy kupię ponownie - MOŻE...

Creme Bar Visage Parfait Krem pod oczy - 10 ml, ciesze się, że ten krem był w lutowym ShinyBox`ie, mogłam wypróbować jego działanie na sobie. Marka kusiła od dawna, ale krem niczym nadzwyczajnym się nie wykazał, początkowo nawet szczypał skórę tuż po aplikacji, już miałam go wywalić, lecz po jakimś czasie to natrętne uczucie zniknęło. Dalej spisywał się fajnie, ale, tak jak i poprzednik, nie redukował cieni pod oczami ( jak obiecuje producent ). Nawilżał, wygładzał, nie obciążał delikatnej skóry wokół oczu.
Czy kupię ponownie - NIE

Swazi Secrets Lip Balm Marula&Shea Balsam do ust z olejem marula i masłem shea -13 g, nie jest to typowy balsam do ust. Po pierwsze ze względu na konsystencję - masło shea połączone z olejem Marula - przy kontakcie z ciepłą skórą ust stała konsystencja zmieniała się w płynną. Całkowicie naturalny produkt, przyjemny w użyciu, aczkolwiek czasem trzeba było się namęczyć z wydostaniem, szczególnie pod koniec. Choć nie zachwycał boskim zapachem, przyjemną miał woń, jak masło shea :) Stosowałam na usta, na paznokcie i miejscowo, na podrażnione partie skóry - działał niezawodnie! Druga tubka już za mną, recenzję możecie przeczytać na Naturalnaja, kiedyś o nim pisałam :)
Czy kupię ponownie - TAK!

BeautyFace Innowacyjne serum do twarzy Active Skin Concentrate Oxygen - 10 ml, świetne to serum! Zużyłam go naprawdę z wielką przyjemnością, choć, w porównaniu z innymi jest mało wydajne. Wygładzało, zmiękczało i delikatnie napinało skórę, nie natłuszczało, ani nie kleiło jej. Zapach delikatny i subtelny, przyjemny, nie przeszkadzający. Faktycznie przyczynia się do zmniejszenia wydzielania sebum, za co wielki plus.
Czy kupię ponownie - TAK!

Sylveco Odżywcza pomadka z peelingiem - 4,6 g, choć na początku mnie nieco drażniła zwiększoną ilością drobinek w jednym miejscu, po przekroczeniu tego miejsca... pokochałam! Świetny pomysł na peeling w pomadce, praktyczne i higieniczne stosowanie, zachwycające efekty, przyjemny zapach, miły smak, wysoka wydajność i niska cena :) Boska!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!

Neutrogena Ochronny sztyft do warg SPF20 - 4,8 g, zaskoczył mnie swoją świetną konsystencją, wysoką trwałością, przyjemnym zapachem oraz długotrwałą ochroną. Po jej użyciu usta stawały się nadzwyczajnie gładkie, miękkie i elastyczne, nie groźne im były ani deszcz, ani wiatr, ani mróz ... zawsze idealnie zadbane, delikatne w dotyku, całuśne :)
Czy kupię ponownie - TAK!!

ŚWIT PHARMA Exclusive Cosmetics Spa Skarpetki dla stóp - 1 para, w sumie wszystko o nich napisałam w minirecenzji, ale powiem, że świetnie zmiękczają skórę stóp i mimo iż efekty nie utrzymują się długo, warto raz na jakiś czas sobie takie SPA zafundować :)
Czy kupię ponownie - TAK!!

CaronLab Bump eRaiser Cool Splash Preparat łagodzący po goleniu - 125 ml, nie jest może produktem niezbędnym, ale z pewnością bardzo przydatnym, przyjemnym w użyciu i skutecznym. Płyn ma za zadanie łagodzić skórę po goleniu i to z powodzeniem robił, cudowny zapach aż zachęcał do stosowania, a skóra, dzięki jego " usługom " nie była podrażniona ani zaczerwieniona. Choć czasami szczypał podczas aplikacji miejsca w szczególny sposób podrażnione przez maszynkę.
Czy kupię ponownie - TAK!

Lumene Angry Birds Blueberry Hand Cream Krem do rąk z ekstraktem z Arktycznej jagody - 75 ml, nieco mnie rozczarował... ale nie działaniem, nie :) Tak pięknie pachniał, ale natłuszczał mocno ręce, więc nadawał się jedynie do stosowania na noc, a chciałabym cały czas mieć go na rękach :) Konsystencja niby lekka, ale pozostawiał na powierzchni skóry tłusty film, uniemożliwiający dotykanie czegokolwiek, a w szczególności klawiatury komputera :) Fajnie odżywiał, wygładzał, nawilżał, zmiękczał dłonie i zapewniał skórze ochronę.
Czy kupię ponownie - TAK

Matrix Biolage Body Nawilżający krem do suchej skóry rąk - 100 ml, lekka, przyjemna konsystencja zapewniała skórze rąk natychmiastowe uczucie komfortu. Szybko się wchłaniał, rzeczywiście dobrze nawilżał, pozostawiał na powierzchni skóry delikatny film ochronny, który po pewnym czasie wnikał w nią całkowicie. Bardzo wyraźnie zmiękczał i wygładzał skórę, był też niesamowicie wydajny. Zapach specyficzny, ale całkiem przyjemny.
Czy kupię ponownie - TAK

SheFoot Krem przeciw zrogowaceniom z masłem shea - 75 ml, to już moje drugie opakowanie, trzecie już w użyciu :) Chyba nic więcej nie muszę mówić... Wkrótce będzie recenzja, ale powiem Wam, że tak cudownego zapachu nie miał żaden krem do stóp, który stosowałam, a stosowałam ich naprawdę dużooooo :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!

SYIS Serum kolagenowe do paznokci - 10 ml, zużyłam go z wielką przyjemnością, jeszcze w marcu, ale chętnie powtórzę kurację za jakiś czas. Serum faktycznie spełniło wszystkie obietnice producenta - zmiękczało i pielęgnowało skórki, tworząc je mniej widocznymi, uelastyczniało paznokcie, przyśpieszało ich porost, choć, w moim przypadku, nie wzmacniało płytek. Paznokcie były bardziej odporne na uszkodzenia, ale nie były twarde.
Czy kupię ponownie - TAK!!!

Lady Speed Stick Aloe Protect Sensitive 24h Protection - 45 g, powrót po wielu latach... był udany :) Skuteczny, a zarazem delikatny dla skóry antyperspirant, przypadł mi do gustu swoim działaniem, wygodną aplikacją oraz wspaniałym zapachem. Co prawda szybko się zużył, bo jest dosyć miękki, ale fortuny nie kosztuje, więc nie uważam tego za minus. Drażni mnie jedynie to, że się kruszy, gdy dostajemy się do plastikowej " kratki " - więc resztek sporo zostawiam.
Czy kupię ponownie - TAK

L'OCCITANE en Provence Arlesienne Mleczko do ciała - 250 ml, uwielbiam ♥ Dlatego tak długo go stosowałam, oferując wspaniałe, subtelne chwile przy wyjątkowych okazjach :) Lekkie, delikatne, wspaniale pachnące, szybko wnikające w skórę, a przy tym świetnie nawilżające mleczko, stosowanie którego nigdy się nie znudzi.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!

Bielenda Masło do ciała Soczysta Malina - 200 ml, nie tylko tak pięknie wygląda, ale też ma pastelową, mleczno- różową barwę i obłędnie pachnie słodkim kremem malinowym :) Mniam! Smakowita pielęgnacja :) Masełko jest gęste, ale nie ciężkie, nie tłuste, przy kontakcie ze skórą zmienia swoją konsystencję na bardziej lekką, z łatwością rozprowadza się, nie roluje się, nie zapycha, nie obciąża skóry. Ładnie wygładza ciało, dobrze nawilża i regeneruje, poprawia wygląd oraz nadaje aksamitnej miękkości. Otula skórę subtelnym, ale dobrze wyczuwalnym, pięknym zapachem - bardzo dobre!
Czy kupię ponownie - TAK!!

Pat&Rub Home Spa Bogate masło do ciała - 225 ml, uwielbiam go za cudowny zapach, który oferuje niesamowity relaks podczas stosowania. Za wspaniałą konsystencję, która pozwala na łatwe rozprowadzanie oraz za uczucie komfortu, które zapewnia mojej skórze. Już drugie opakowanie zużyłam, a dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że go nie zrecenzowałam :) Nic straconego, z pewnością to uczynię, bo wrócę do niego, jeszcze nie raz :) Prawdziwe SPA w domowym zaciszu :)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!

Jardins De Provence Body Butter Apple&Cinnamon Masło do ciała z masłem Shea o witaminą E - 300 g, przypadkowo natrapiłam na niego w Biedronce, jak zobaczyłam masło Shea na drugiej pozycji, prócz tego całkiem fajny skład, kupiłam. Było świetne! Zapach niesamowicie naturalny, rozkoszny, obłędny - dojrzałe, słodkie jabłka posypane odrobiną cynamonu... tak pachniała po nim skóra ♥ Niesamowite! Dobrze nawilżało, nie kleiło, nie zapychało, nie obciążało, zapewniało skórze cudowną miękkość i komfort, a zapach utrzymywał się na ciele, ubraniach, piżamie... przez kilka dobrych dni - cena 10 zł!!!! Nie mogę znaleźć go w okolicznych Biedronkach, zrobię zapasy, jak tylko dorwę! Polecam!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!

Benefit POREfessional Baza pod makijaż zmniejszająca widoczność porów - 22 ml, nie zużyłam jej do końca, bo straciła swoją ważność, a była szalenie wydajna! Nie przepadam za bazami pod makijaż, bowiem nie mam większych problemów ze skórą, ale widoczne pory to moje utrapienie, więc po tę bazę sięgałam. Oczywiście nie zawsze, lecz co jakiś czas. Baza u mnie sprawdzała się... różnie, raz cera wyglądała po niej świetnie, innym razem zupełnie nie dawała żadnego efektu - nie wiem od czego był zależny ten wynik, ale często mnie to zniechęcało. Nie planuje powrotu, wolę inwestować w dobre kosmetyki pielęgnacyjne, zmniejszające widoczność porów, nie w silikonowe bazy maskujące je.
Czy kupię ponownie - NIE

L'Oréal Paris Glam Shine Diamant Lip Gloss 161 Amber Carat - 6 ml, mój ulubiony błyszczyk do ust, który nie tylko ładnie podkreślał i uwydatniał usta, ale również był bardzo przyjemny i łatwi w użyciu. Wygodny " serduszkowy " aplikator w kilka sekund pokrywał usta równomierną warstwą błyszczyka. Połysk cudowny! Do tego żadnej kleistej warstwy, rozmazywania, ociekania, zbierania się w załamaniach... tworzyły z niego błyszczyk idealny! I bardzo wydajny!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!

Glazel Diamond Cocktail Błyszczyk do ust z diamentowym połyskiem - 6 ml, jak widzicie, kręcą mnie diamenty :) Kolejny mega ulubieniec! Piękny połysk, miękkość, gładkość ust i równomierny kolor bez klejącej warstwy - cudownyyyy! Dosyć długo utrzymywał się na ustach i był bardzo wydajny!
Czy kupię ponownie - TAK!!!!

No i na koniec tego megastycznego denka garść próbasków, płatki bawełniane Carea Soft Touch z Biedronki, które uwielbiam, domowy manicure Dax Cosmetics Perfecta - maska-serum i szafirowy peeling do rąk - które fantastycznie sprawdziły się u mnie, a także 80 kapsułek Skrzypu Optima VitalsssPlus - które jakoś specjalnych efektów nie zapewniły, wróciłam do SkrzypoVity :)

Koniec...
Czy znacie któreś produkty z mojego denka?
Jakie macie zdanie na ich temat?
Co chcielibyście wypróbować?
Mam nadzieje, że moje minirecenzje pomogą Wam dokonać właściwych kosmetycznych wyborów :)
Miłego wieczoru :*
                                     

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Vichy Idealia - krem rozświetlający do cery normalnej i mieszanej

Witajcie Słoneczka :)
Kosmetyki pielęgnacyjne Vichy są wszystkim doskonale znane, sama sięgam po nie od wielu lat. Nie raz pomogły mi uporać się z wieloma problemami skórnymi - skuteczne, bezpieczne i niezawodne!
Idealia, to linia produktów, które mają za zadanie nadać skórze idealnego wyglądu w trybie natychmiastowym. Ta obietnica brzmi nadzwyczajnie kusząco - ciągle mi brakuje czasu na wszystko, a pośpiech, jak wiadomo, urodzie nie służy.

Jestem posiadaczką skóry mieszanej, która także w pielęgnacji wymaga szczególnego podejścia. Strefa T, a czasami też niewielki obszar na kościach policzkowych, obfitują w nadmierną ilość sebum. Nieraz te partie zaczynają " się świecić " tuż po aplikacji kremu nawilżającego ( tłuste omijam szerokim łukiem ). Nie brakuje też miejsc wrażliwych, szczególnie na skrzydełkach nosa i policzkach, które są podatne na przesuszenia i podrażnienia.
Aby czuć się komfortowo i pewnie, staram się skrupulatnie dobierać kosmetyki do swojego typu cery, tym razem postawiłam na Idealia - krem do skóry mieszanej.

Słów kilka od producenta

Idealna skóra przestała być marzeniem! Idealia dzięki substancjom aktywnym, ujednolica strukturę skóry, nadaje jej równomierny koloryt i wygładza zmarszczki.
Kombucha - wyjątkowy składnik aktywny, który odmienia jakość skóry - w doskonałej fakturze.
Idealia rozświetlający krem wygładzający dla osób ze skórą normalną i mieszaną, z widocznymi pierwszymi oznakami starzenia, stresu oraz zmęczenia, to więcej niż krem ​​przeciwzmarszczkowy. Jest to pierwsza kuracja, która nadaje skórze idealny wygląd.
Widocznie wygładza pierwsze zmarszczki*.
Skóra staje się wypełniona i delikatna w dotyku.
Przywraca skórze naturalny blask.

Składniki: Aqua, Glycerin, Dimethicone, Alcohol Denat, Pentaerythrityl Tetraethylhexanoate, Saccharomyces/Xylinum Black Tea Ferment, Myreth-3 Myristate, Isopropyl Palmitate, Pentylene Glycol, Cetyl Alcohol, Octyldodecanol, Synthetic Wax, PEG-100 Stearate, CI 17200, CI 15985, CI 77891, Stearyl Alcohol, Mica, Carbomer, Glyceryl Stearate, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Dimethicone Crosspolymer, Methylmethacrylate Crosspolymer, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Adenosine, Tocopheryl Acetate, Caprylyl Glycol, Capryloyl Salicylic Acid, Fragance.

Hipoalergiczna formuła. Testowana dermatologicznie.
Zawiera łagodzącą i regenerującą Wodę Termalną z Vichy.
Bez parabenu.

Uwielbiam opakowanie tego kremu
Już patrząc na tekturowe pudełko, które otula słoiczek z kremem, mieniące się różnymi kolorami tęczy - chce się go mieć. Czytając opis produktu oraz składników aktywnych - pożądanie jeszcze bardziej się wzmaga.
Skład, według mnie, w jak najlepszym porządku, został precyzyjnie skomponowany, by kompleksowo zadbać o skórę mieszaną. Nie boję się alkoholu w składzie - ma bowiem doskonałe działanie na moją skórę, pomaga ujarzmić nadmierny łojotok bez wyrządzenia szkód w strefie wrażliwej. Lubię kosmetyki z jego zawartością, już czuję, że z Idealii będę zadowolona...
Ale muszę się upewnić!

Słoiczek zachwyca swoją piękną, niepowtarzalną formą, precyzją wykonania i wygodnym kształtem, idealnie pasującym do ręki.
Jest niczym klejnot, który ozdobi każdą toaletkę, półkę, szafkę... Swoje waży, ponieważ został wykonany nie ze szkła, lecz z ceramiki - lubię otaczać się pięknymi rzeczami, więc mi to odpowiada, tym bardziej że jest poręczny.
Słoiczek mieści 50 ml kremu, oraz kilka najważniejszych informacji. Lustrzana, srebrna nakrętka, która z powodzeniem może zastąpić tradycyjne lusterko, wieńczy dzieło elegancko dopełniając całość.

Po otwarciu słoiczka oczom okazuje się krem o pastelowo-różowej barwie z wyraźnym połyskiem.
Zapach, który bardzo dobrze jest wyczuwalny, przyjemnie rozpieszcza zmysły - jest delikatny, świeży, kwiatowo-owocowy, energetyzujący, luksusowy... Bardzo go lubię, uprzyjemnia stosowanie kremu i przez dłuższą chwilę pozostaje wyczuwalny na skórze.
Nie ukrywam, że zapach, także w kosmetykach pielęgnacyjnych, ma dla mnie wielkie znaczenie - lubię przyjemne, otulające aromaty, a ten właśnie taki jest.
Krem ma lekką, delikatną, kremowo - żelową konsystencję, wręcz ślizga się po skórze, z łatwością rozprowadza się i szybko wchłania się.

Krem rozświetlający Vichy tak naprawdę wcale nie ma w sobie żadnych rozświetlających drobinek, ale mimo ich nieobecności, rzeczywiście dodaje skórze subtelnego blasku - tego "zdrowego" blasku.
O tym, że jest bardzo przyjemny w aplikacji już wspomniałam, jeśli chodzi o działanie - jestem z niego również zadowolona, aczkolwiek jeszcze na tyle długo go nie stosuję, by odnotować spektakularne efekty. Krem dobrze nawilża moją skórę, zapewnia delikatne uczucie orzeźwienia, które czuję nawet w głębszych warstwach skóry, nie tylko powierzchniowo. Dobrze wygładza i delikatnie napina, dzięki czemu skóra staje się perfekcyjnym " płótnem ". Dodam, że krem idealnie sprawuje się w roli bazy pod makijaż - nie roluje się, nie wałkuje, nie zapycha, ani nie obciąża skóry, nie klei, ale ładnie ją wyrównuje.
Nie zauważyłam, aby minimalizował pory, ale doskonale sobie radzi z ujarzmieniem łojotoku - skóra po jego użyciu jest promienna, świeża, wypoczęta, nie błyszczy się przez 5-6 godzin. Może z czasem ten okres się wydłuży, ale na chwilę obecną jestem bardzo zadowolona z takiego wyniku!
Krem nie wywołuje u mnie podrażnień, uczulenia, zaczerwienienia, w żadnym stopniu nie wysusza skóry.

Cena - ok. 100 zł / 50 ml

Dostępność - dobre apteki, stacjonarne oraz internetowe

Podsumowując...

Krem rozświetlający Vichy choć nie do końca spełnił moje marzenie o idealnej cerze, z pewnością całkiem przyzwoicie ją pielęgnuje, zapewnia przyjemność podczas stosowania i komfort w trakcie " noszenia ". Dobrze nawilża, poprawia gładkość, normalizuje proces wydzielania sebum i dodaje promienności, dzięki czemu skóra wygląda na piękną, zadbaną i młodszą. 
Cudowny zapach subtelnie otula skórę oferując przyjemne doznania.
Prócz tego krem świetnie nadaje się pod makijaż i dodatkowo przedłuża jego trwałość - makijaż nie spływa z mojej twarzy, gdyż skóra mniej się przetłuszcza - kryje w sobie prawdziwą moc! 

Stosowaliście Idealię do cery mieszanej? 
Jesteście zadowolone z jego działania i efektów?
Lubicie ładne zapachy w kremach do twarzy, czy wolicie bezzapachowe?
Miłego dnia ;)

                                                                                         

niedziela, 7 grudnia 2014

Vichy Teint Ideal - podkład rozświetlający do skóry normalnej i mieszanej

Witajcie Słoneczka :)
Swoją przygodę z podkładami rozpoczęłam nie tak dawno, sięgam po nie dopiero od dwóch lat. Moja cera nie jest zbyt wymagająca, ani problematyczna, dlatego wcześniej nie miałam konieczności ich używać.
Jednak czas nie stoi w miejscu, z biegiem lat skóra powoli zaczyna tracić na atrakcyjności, mimo systematycznej, dobrze dobranej pielęgnacji, nieraz wymaga natychmiastowego, skutecznego wsparcia. Podkład jest niezawodnym, niezastąpionym sprzymierzeńcem w tej dziedzinie.

Dobry podkład, jak wielu z Was wie, jest na wagę złota - każda z nas pragnie zachwycać wszystkich wokół nieskazitelną cerą, prawda?
Według mnie, dobry podkład musi idealnie dostosowywać się do skóry, upiększać ją, poprawiać wygląd, a jednocześnie być niewidocznym dla oka, a szczególnie dla oczu innych :) Bo przecież bycie piękną leży w naszej naturze :)
Gdy pierwszy raz użyłam podkładu rozświetlającego Vichy Teint Ideal, już nie miałam wątpliwości, że to właśnie on stanie się moim ideałem! Na szczęście nie zawiodłam się... on mnie nie zawiódł.

Słów kilka od producenta

Podkład rozświetlający, który wydobywa idealny koloryt skóry oraz poprawia jakość skóry. Lekka i nietłusta konsystencja fluidu przeznaczona do skóry normalnej i mieszanej. Łatwa aplikacja opuszkami palców lub za pomocą pędzla do makijażu.
Ujednolica koloryt skóry i koryguje jej wygląd. Zapewnia naturalny efekt i trwałość do 12 h.
Technologia płynnego światła, aby idealnie rozpraszać światło -  każdy milimetr Twojej skóry jest rozświetlony.
Kompleks korygujący , aby dzień po dniu poprawiać jakość skóry, zawiera witaminę C i E oraz składnik witalizujący dla skóry ujednoliconej, zdrowszej i lepiej chronionej przed czynnikami zewnętrznymi.
Lekka konsystencja fluidu idealna dla skóry normalnej i mieszanej.

Składniki: dAQUA / WATER • CYCLOPENTASILOXANE • ALCOHOL DENAT. • BUTYLENE GLYCOL • ETHYLHEXYL METHOXYCINNAMÄTE • PEG-10 OIMETHICONE • PHENYL TRIMETHICONE • SQUALANE • BIS-PEG/PPG-14/14 DIMETHICONE • SORBITOL • TALC • ALUMINUM HYDROXIDE • MAGNESIUM SULFATE • NYLON-12 • DISODIUM STEAROYL GLUTAMATE • TOCOPHERYL ACETATE • ASCORBYL GLUCOSIDE • MALTTTOL • LACTOBACILLUS FERMENT [+/- MAY CONTAIN Cl 77891 / TITANIUM DIOXIDE • CI 77491 • CI 77492 • CI 77499 / IRON OXIDES • CI 77163 / BISMUTH OXYCHLORIDE]

Hipoalergiczna formuła fluidu rozświetlającego zawiera Wodę Termalną z Vichy. 
Testowany na skórze wrażliwej. Nie zawiera parabenu.

Teint Ideal został zamknięty w prześlicznej, smukłej buteleczce z grubego szkła, uwieńczonej posrebrzanymi elementami. Dozownik działa bez zarzutu, płynnie się porusza, nie zacina, pozwala na precyzyjne dawkowanie, nawet malutkiej porcji podkładu.
Przezroczysty korek zabezpiecza dozownik przed zanieczyszczeniami oraz zapobiega niechcianemu wydostaniu się produktu. Korek szczelnie przylega, ale z łatwością otwiera się.
Na buteleczce znajdziemy wszystkie najważniejsze informacje dotyczące produktu - numer odcienia, termin ważności - 12 miesięcy od moment otwarcia, pojemność - 30 ml.
Buteleczka dodatkowo jest zapakowana w " rozświetlające" tekturowe pudełko - ładnie prezentuje się i mieści na sobie bardziej obszerne informacje o podkładzie.

Wybrałam dla siebie fluid w odcieniu 25 Moyen, to ciepły, beżowy odcień z żółto-pomarańczowymi tonami. Powyżej pokazałam podkład w słońcu, gdzie te tony widać szczególnie intensywnie, jak i przy normalnym, dziennym oświetleniu.
Zazwyczaj zawsze wybieram taką kolorystykę, ponieważ dobrze tuszuje zaczerwienienia, z którymi mam problem, oraz ociepla nieco moją jasno-szarą karnację :) Wyjątkiem jest lato, gdy cera jest opalona, wtedy stawiam na nieco ciemniejsze odcienie lub... nie stosuję podkładów.

Podkład ma lekką, niemal płynną konsystencję, dlatego należy uważać podczas aplikacji, małe porcje pozwalają na bezproblemowe stosowanie. Teint Ideal jest nadzwyczajnie lekki, beztłuszczowy, ale bardzo przyjemny " w dotyku ". Świetnie rozprowadza się, równomiernie układając się na skórze, dosyć szybko wchłania się pozostawiając satynowe wykończenie.
Nie obciąża skóry, nie zapycha jej, nie tworzy nieestetycznych plam ani nie osiada się w porach czy zmarszczkach - jest rzeczywiście niewidoczny (  i zupełnie niewyczuwalny! ) na skórze.

Podkład nie jest mocno kryjący, krycie oceniłabym jako średnie, ale dzięki temu nie oferuje też efektu maski, lecz świeży, bardzo naturalny wygląd. Dla mojej skóry takie krycie jest wystarczające. Świetnie  tuszuje zaczerwienienia oraz drobne przebarwienia, ujednolica koloryt - co możecie zaobserwować na powyższym zdjęciu.
Podkład nie matuje, ale dodaje skórze naturalnego blasku, zauważyłam też, że reguluje proces wydzielania sebum, co w moim przypadku jest bardzo pożądaną cechą.
Podkład nie zawiera żadnych drobinek, co mnie osobiście cieszy. Rozświetla w sposób subtelny - nie chodzi tu o jarmarkowy połysk na twarzy, lecz o nadanie jej zdrowego blasku. Podkład rzeczywiście sprawia, że skóra się nie błyszczy, ale jest promienna i ładnie rozświetlona!

Gdy są " dobre dni ", Teint Ideal w wersji solo, w zupełności mi wystarcza, przy tych gorszych - dodatkowo wspomagam się odrobina korektora, szczególnie pod oczami i bezpośrednio na niedoskonałości, oraz pudrem w kamieniu. Makijaż, w nienaruszonym stanie, utrzymuje się przez 5-7 godzin.
Podkład nie roluje się, nie wałkuje, nie zmienia swojego koloru w ciągu dnia. Bardzo dobrze utrzymuje się na mojej mieszanej skórze, nie "spływa " z niej, choć w minimalnym stopniu ściera się, ale równomiernie, dzięki czemu makijaż nie potrzebuje jakichś znaczących poprawek.

Prócz walorów upiększających podkład dobrze wygładza i zmiękcza skórę, doskonale ją nawilża, nie podkreśla suchych skórek ani nie zbiera się w zmarszczkach. Uwielbiam uczucie delikatności jakie daje skórze. Nie klei jej ani nie natłuszcza, otula subtelną satynową woalką, która w widoczny sposób upiększa skórę, sprawiając, że wygląda na wypoczętą ( nawet gdy tak nie jest ) i znacznie młodszą - olśniewająco piękną!
Dla mnie podkład rozświetlający Vichy jest prawdziwym odkryciem, wspaniałym produktem, który w 100% spełnia moje oczekiwania i sprostuje wymaganiom mojej skóry.

Cena - ok. 85 zł / 30 ml

Dostępność - dobre apteki, stacjonarne oraz internetowe

Podsumowując...

Moja skóra ostatnimi czasy przetłuszcza się niemiłosiernie, czym sprawia mi wiele kłopotów, nie ukrywam, że pokładałam wielkie nadzieje na fluidzie Vichy Teint Ideal. Już po pierwszym użyciu bardzo go polubiłam, a przy każdym kolejnym moje zamiłowanie do niego rośnie coraz bardziej. Skóra nie tylko perfekcyjnie wygląda, ale również jest dobrze nawilżona, nadzwyczajnie miła i przyjemna w dotyku.
Jeśli macie niezbyt wymagającą skórę i poszukujecie dobrego podkładu, który nie zapewnia efektu maski, tylko upiększa i oferuje uczucie komfortu - to gorąco zachęcam do wypróbowania Teint Ideal od Vichy!

Znacie podkład Vichy Teint Ideal?
Jak się sprawdza na Waszej skórze>
Jakich podkładów używacie - kryjących czy lekkich?
Miłej niedzieli :)

                                                                                         

czwartek, 14 marca 2013

Wielkie testowanie kremów Vichy - skusicie się?

Witajcie Słoneczka ;)
Dziś króciutka notka informacyjna dla tych, kto jeszcze nie wie - VICHY organizuje wielką akcje testowania swoich kremów, więc jeśli jesteście zainteresowane to...



śpieszcie się do aptek, w wybranych aptekach, listę których możecie odnaleźć TU, czekają darmowe zestawy z miniproduktami Vichy!!!
Właśnie odnalazłam pod czas przeglądu otrzymanej poczty gorącą informację i spieszę się Was poinformować :)



Jesteście zainteresowane?
Lubicie kosmetyki tej firmy, które są Waszymi ulubieńcami ?
Skorzystacie z propozycji?
Miłego wieczorku Skarby, w weekend Was wszystkich poodwiedzam, obiecuje!!!, bo pracy nawał, nic nie nadążam Słonka, a jeszcze tyle na głowie prócz pracy...  Czas leci dla mnie błyskawicą ;(
Buziaki ;*