Jedwab, ze względu na proces " produkcji ", od zawsze był uznawany za surowiec luksusowy. Co ciekawe, zastosowanie znalazł nie tylko w branży odzieżowej, ale również farmaceutycznej i urodowej. Jedwab doskonale wzmacnia ochronną barierę skóry. Dogłębnie nawilża, a jednocześnie blokuje nadmierne odparowywanie wody przez naskórek, dzięki czemu jedwab jest uważany za naturalny " nawilżacz " skóry. Dodatkowo wyraźnie wygładza, uelastycznia, ujednolica fakturę skóry tworząc ją aksamitną, gładką, jedwabiście miękką!
Dzięki cennym walorom pielęgnacyjnym, jedwab stał się częstym " bywalcem " salonów kosmetycznych. Proteiny jedwabiu są stosowane w kosmetykach przeznaczonych do pielęgnacji twarzy, ciała i włosów, bowiem w każdej z tych kategorii sprawdza się fantastycznie. A wiesz, że Laboratorium Kosmetyczne Joanna posiada w swoim asortymencie sporo kosmetyków z jedwabiem do ciała i włosów? I to zarówno w liniach tradycyjnych, jak i profesjonalnych? Ja postawiłam na " jedwabistą pielęgnację " ciała z linią Joanna Sensual Proteiny Jedwabiu. Czy kosmetyki spełniają obietnice producenta? Czy zadowoliły moje ciało i zmysły? O tym dowiesz się w dalszej części wpisu :)
Kremowy żel pod prysznic Proteiny Jedwabiu Sensual - od producenta
Twoja skóra każdego dnia zasługuje na najlepszą pielęgnację. Kremowy żel pod prysznic z proteinami jedwabnymi stworzony został do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju skóry. Zawarte w żelu proteiny jedwabne mają zdolność tworzenia na powierzchni skóry ochronnego, wygładzającego filmu, który sprawia że skóra pozostaje trwale nawilżona i zabezpieczona. Sensual - poczuj to wszystkimi zmysłami!
Żel pod prysznic z proteinami jedwabiu wyznacza się nie tylko ładna szatą graficzną, ale również gęstą konsystencją o pastelowo różowym kolorze. Duża pojemność wcale nie odbija się na komforcie używania, bowiem butelka ma fajny kształt i dobrze dopasowany otwór dozujący pozwalający na łatwe dawkowanie. Gęsta, treściwa, kremowa konsystencja przekłada się na wysoką wydajność - niewiele go trzeba, aby umyć i odświeżyć całe ciało. Kremowy żel Sensual bardzo dobrze się pieni - wytwarzając białą, puszystą pianę otula nią całe ciało, delikatnie oczyszczając skórę i zapewniając jej długotrwałą świeżość. Przyjemny zapach wypełnia całą łazienkę i faktycznie pozytywnie wpływa na zmysły. Żel z łatwością się spłukuje, nie wysusza, nie podrażnia, nie wywołuje uczucia ściągnięcia skóry. Ciało jest dobrze oczyszczone, delikatne i przyjemne w dotyku, a dodatkowo otulone bardzo subtelnym aromatem. Dla większego komfortu skóry kilka razy w tygodniu sięgam po jedwabny balsam do ciała :)
Balsam do ciała Proteiny Jedwabiu Sensual - od producenta
Twoja skóra zasługuje na szczególne traktowanie - poczuj to wszystkimi zmysłami! Specjalnie skomponowana receptura balsamu Sensual do pielęgnacji skóry podkreślą naturalne piękno ciała i zapewnią fascynujące rezultaty. Poczuj prawdziwie zmysłowe doznania! Dzięki zawartości protein jedwabiu balsam do ciała widocznie wygładza Twoją skórę, zapewniając jej odpowiednią ochronę i piękny wygląd.
Balsam do ciała z proteinami jedwabiu ma gęstą, treściwą, a zarazem przyjemnie kremową konsystencję, która świetnie się sprawdza podczas aplikacji. Niewielka ilość kosmetyku jest w stanie zregenerować i zapewnić natychmiastowe ukojenie nawet przesuszonej skórze. Sprawnie się rozprowadza, świetnie się wtapia w skórę porządnie ją nawilżając oraz nadając jej jedwabistej miękkości. Balsam Sensual nie wchłania się błyskawicznie, przez krotki czas wyczuwam na powierzchni skóry wyraźny, wilgotny film. Wnika po kilku minutach, pozostawiając po sobie przyjemną, jedwabistą gładkość i niesamowity komfort, wyczuwalny również w głębszych warstwach skóry. Ukojenie, nawilżenie, gładkość i miękkość, które czuję na skórze, pozytywnie zaskakuje i pozwala rozkoszować się cudownym, orzeźwiającym zapachem otulającym ciało i pobudzającym zmysły. Ze względu na treściwą konsystencje, balsam mocno zyskuje na wydajności. Balsam z proteinami jedwabiu nie klei skóry, nie natłuszcza ani nie zapycha jej, oferuje jedwabistą gładkość, świeżość i ochronę na długo! Dopełnieniem tej linii jest nawilżająco-ochronny krem do rąk, po usługi którego regularnie sięgam.
Krem do rąk i paznokci Proteiny Jedwabiu Sensual - od producenta
Krem Sensual dzięki zawartości protein jedwabiu skutecznie nawilża i łagodzi spierzchnięte dłonie. Receptura została dodatkowo wzbogacona o olej migdałowy i prowitaminę B5, które skutecznie chronią, wygładzają i pielęgnują naskórek. Krem likwiduje uczucie suchości i ściągnięcia skóry, a Twoje paznokcie zyskują piękny, zdrowy wygląd. Lekka, nietłusta konsystencja sprawia, że krem doskonale się rozprowadza i szybko wchłania.
Krem do rąk z proteinami jedwabiu jest ulokowany w wygodnej, miękkiej i elastycznej tubce ułatwiającej dawkowanie. Kolorystyka i stylistyka opakowania bardzo mi się podoba, ładnie też pasuje do nocnej szafki, na której " pełni wartę " :) Kremy do rąk, to moje absolutne " must have ", sięgam po nie co najmniej 2 - 3 razy dziennie. Krem do rąk z jedwabiem ma zwartą, a jednocześnie lekką, przyjemnie miękką konsystencję, która z łatwością się rozprowadza po skórze i, co lubię najbardziej, błyskawicznie się wchłania. Nie natłuszcza, nie klei, nie obciąża - wmasowuję się aż " do suchości " :) Pozostawia skórę jedwabiście gładką, satynową, przyjemną w dotyku, a zarazem porządnie nawilżoną, odżywioną i wygładzoną. Przez regularne sięganie po kremy do rąk nie mam jakichś większych kłopotów z przesuszoną skórą. Określiłabym ją jako normalną, aczkolwiek podczas porządków, czy innych kontaktów z detergentami, potrafi wyschnąć " na wiór ". Krem wspaniale radzi sobie z pielęgnacją nawet mocno przesuszonej skóry. Wystarczy tylko sięgać po niego nieco częściej, aby szybciej ją zregenerować i przywrócić dawną świetność. Zresztą z motywacją nie powinno być kłopotu, bowiem, jak już wspomniałam, krem błyskawicznie się wchłania, nie blokując wykonywania zwyczajnych czynności. A do tego tak pięknie pachnie! Fantastyczny!
Cena: Kremowy żel pod prysznic - 8,34 zł / 500 ml; Balsam do ciała - 6,37 zł / 200 g; Krem do rąk - 5,46 zł / 100 g
Dostępność - e-sklep Joanna, markety, supermarkety, drogerie ...
Podsumowując...
Pielęgnacja ciała Sensual jest mi już znana, miałam przyjemność stosować inne wersje zapachowe takie jak Olejek Arganowy czy Kozie mleko. Proteiny Jedwabiu wyróżnia piękny, zmysłowy, pobudzający zmysły zapach i lekkie konsystencje. Jeśli chodzi o działanie, to powiem, że nie zawiodłam się. Kosmetyki w pełni sprostały moim oczekiwaniom - dobrze robią to, co do nich należy. Nie podrażniają, nie wysuszają, lecz przyjemnie nawilżają, wygładzają i zapewniają komfort po użyciu, a subtelny zapach na długo otula skórę i koi zmysły. W takiej cenie to prawdziwa gratka!
Znasz kosmetyki Joanna Sensual?
Jak u Ciebie się sprawdzają?
Którą wersję zapachową preferujesz najbardziej?
Miłego!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą balsam do ciała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą balsam do ciała. Pokaż wszystkie posty
środa, 18 grudnia 2019
Joanna Sensual Proteiny Jedwabiu - kosmetyki do pielęgnacji ciała
piątek, 24 maja 2019
Avon Encanto Irresistible - linia luksusowych kosmetyków do ciała
Bywają dni, kiedy prócz podstawowych czynności pielęgnacyjnych, pragniemy zaoferować sobie odrobinę luksusu, relaksu, ukojenia i odprężenia. Można oddać się wtedy w ręce specjalistów, w jakimś ekskluzywnym salonie piękności, a można też urządzić domowe SPA w zaciszu własnej łazienki :)
Wybierając drugą opcję, tak naprawdę będziemy potrzebować niewiele - kilka aromatycznych świec, muzykę w tle bądź interesującą książkę oraz zestaw luksusowych kosmetyków Avon Encanto Irresistible :) Rytuał zaczynamy od wonnej kąpieli, następnie sięgamy po zmysłowy balsam do pielęgnacji ciała, który kompleksowo zadba o komfort naszej skóry i ukojenie dla zmysłów. Potem już tylko pachnąca mgiełka, o właściwościach nawilżających oraz krem do rąk - bez niego ani rusz! Uwieńczeniem domowego SPA będzie lekka " woalka "z wody toaletowej, uwodzicielsko pachnącej malinami, kwiatami i bursztynem. Jeśli Ci się podoba taki plan, to koniecznie poznaj całą linię produktów Encanto Irresistible.
O linii Encanto Irresistible słów kilka...
Luksusowe kosmetyki do pielęgnacji ciała Avon Encanto Irresistible zostały wzbogacone perfumowanymi olejkami o niesamowicie pięknych zapachach! Produkty te pielęgnują skórę i otulają ją wspaniałym zapachem. Encanto, to luksusowa pielęgnacja stworzona we współpracy ze światowymi perfumiarzami. Linia Irresistible składa się 5 luksusowych kosmetyków zmieniających pielęgnację ciała w niezapomniane doznanie! Dzięki kompleksowi luksusowych olejków, produkty Encanto zapewnią nawilżenie do 48-godzin i chwile prawdziwej, zmysłowej przyjemności każdego dnia.
Wygładzający olejek do ciała Encanto Irresistible - od producenta
Zaoferuj sobie pielęgnację skóry i otul się zmysłowym aromatem Encanto Irresistible. Wygładzająco-odżywczy olejek będzie wyjątkowym dodatkiem do rozpieszczającej kąpieli, przynoszącym Twojej skórze długotrwałe nawilżenie i przyjemną miękkość. Olejek możesz również stosować bezpośrednio na skórę, a zawarte w jego formule luksusowe olejki ukoją ją, wygładzą i ochronią przed wysuszeniem. Kosmetyk jest lekki, nietłusty - szybko się wchłania otulając skórę połyskującymi drobinkami i zmysłowym aromatem. Używaj olejku jako dodatku do kąpieli lub do pielęgnacji - bezpośrednio na ciało - doskonale koi i nawilża suchą skórę nawet przez 48-godzin.
Nuty zapachowe: maliny, świeża frezja, słodki heliotrop
Wygładzający olejek Encanto Irresistible jest zamknięty w niewielkiej, finezyjnej buteleczce utrzymanej w czerwono-różowej kolorystyce, cechującą tę linię. Pod korkiem, zamykanym na zatrzask, kryje się niewielki, dobrze dostosowany do konsystencji produktu, otwór dozujący. Buteleczka jest mała, zawiera 100 ml produktu, ale jej zawartość jest bardzo wydajna, co pozytywnie odbija się na wydajności. Olejek Encanto Irresistible w pierwszej chwili po otwarciu uwodzi zapachem! Jest naprawdę fantastyczny - świeży, pobudzający, a zarazem wprawiający w błogie upojenie. Faktycznie czuć w nim maliny i nuty kwiatowe, ale też da się wychwycić subtelną nutkę bursztynu. W sumie, nie wiem dlaczego w opisie go nie ma, na buteleczce zapach jest określony jako " różowy bukiet i bursztyn ". Faktycznie coś w tym jest :)
Olejek ma lekką, lejącą się konsystencję, jest " miękki " i delikatnie tłusty, dlatego, stosowany bezpośrednio na ciało, z łatwością się rozprowadza i błyskawicznie wchłania. Zapewnia skórze przyjemne uczucie świeżości, otula ją niesamowicie pięknym i trwałym aromatem, a także fajnie nawilża, wygładza i odżywia. Nie pozostawia po sobie żadnej wyczuwalnej warstewki, jedynie zniewalający aromat i jedwabistą gładkość. Używany do kąpieli olejek wyraźnie zmiękcza wodę, ale nie natłuszcza jej, nie tworzy typowych dla olejów " oczek " na jej powierzchni. Ładnie aromatyzuje wodę, zapach pod wpływem ciepła staje się jeszcze bardziej wyczuwalny, wypełnia sobą całą łazienkę ( i długo po kąpieli w niej zostaje ). Na ciele aromat ten długo przypomina o swojej obecności, tyle że w bardzo subtelny sposób. Po kąpieli skóra staje się miękka i delikatna niczym jedwab. Nie jest jakoś wyraźnie nawilżona, ale wysuszona też nie jest - balsamowanie zdecydowanie można sobie odpuścić ;) Chętnie używam go w obydwóch opcjach - zarówno do kąpieli jak i do pielęgnacji ciała spisuje się doskonale!
Nawilżający balsam do ciała Encanto Irresistible - od producenta
Rozpieszczający balsam do ciała Encanto Irresistible o jedwabistej formule został wzbogacony kompleksem luksusowych olejków i zmysłowym zapachem, stworzonym przez najlepszych, światowych perfumiarzy. Odkryj dla siebie luksusową pielęgnację skóry i otul się zmysłowym aromatem Encanto Irresistible. Ten pachnący balsam do ciała mile zaskoczy Cię aksamitną formułą i przyniesie Twojej skórze odżywienie oraz długotrwałe nawilżenie. Kompleks olejków zawarty w tym kosmetyku pomoże zabezpieczyć skórę przed wysuszeniem. Balsam szybko się wchłania i nie pozostawia po sobie śladów. Produkt jest odpowiedni do każdego rodzaju skóry - skutecznie odżywia i nawilża suchą skórę nawet przez 48-godzin.
Nuty zapachowe: maliny, świeża frezja, słodki heliotrop.
Nawilżający balsam do ciała Encanto już samym swym wyglądem zachęca do wypróbowania. Ładna, o tym że finezyjnym kształcie co olejek, butelka jest wykonana z przezroczystego, różowego tworzywa i wyposażona w wygodną, złotą pompkę - dla komfortu używania. Dozownik działa bez zarzutu, pozwalając na precyzyjne dawkowanie kosmetyku za jednym naciśnięciem. Balsam do ciała Encanto Irresistible jest biały, wyznacza się lekką, delikatną, " beztłuszczową, kremowo-żelową " konsystencją oraz cudownym, znanym już olejku, zapachem. Zapach jest utrzymany w tychże nutach, lecz w znacznie delikatniejszym wydaniu, mniej intensywnym, co, wliczając typ kosmetyku, jest dobrym rozwiązaniem. Nie wprawia on w ból głowy, nie męczy, ale koi zmysły i relaksuje w czasie, gdy balsam dba o ciało. Kosmetyk nie jest gęsty, ale lejący też nie, sprawnie się rozprowadza po skórze natychmiastowo ją nawilżając, wygładzając i zapewniając przyjemne orzeźwienie. Stosunkowo szybko się wchłania, nie pozostawiając po sobie klejącego filmu, jedynie jedwabistą miękkość i delikatność. Nie obciąża, ani nie zapycha skóry, wręcz odwrotnie, daje uczucie " orzeźwienia " i lekkości. Uwielbiam teksturę tego balsamu, a także swoje ciało po jego użyciu. Nie wiem tylko, czy osoby o skórze suchej, będą w pełni z niego zadowolone, bowiem nie natłuszcza, więc może być niewystarczająco odżywczy. Tym nie mniej, moja normalna skóra chłonie go jak gąbka, a potem na długo jest otulona komfortem i subtelnym aromatem ♥ Dla niewymagającej, normalnej skóry - genialny!
Pachnąca mgiełka do ciała Encanto Irresistible - od producenta
Poczuj niesamowicie przyjemne odświeżenie, nawilżenie i zmysłowy, luksusowy aromat Encanto Irresistible. Encanto to rozpieszczająca ciało i zmysły mgiełka, która pielęgnuje skórę dzięki kompleksowi luksusowych olejków i otula ją wyjątkowym zapachem, stworzonym przez światowej sławy perfumiarzy. Encanto Irresistible to zmysłowy zapach czystej, otulającej przyjemności. Jego wyjątkowe kobiece nuty przepięknie rozwijają się na skórze, przeplatając zmysłowo aromaty malin, świeżej frezji i słodkiego akcentu heliotropu.
Mgiełka Encanto Irresistible jest lżejszą wersją wody toaletowej, dzięki niej subtelnie podkreślisz swój ulubiony aromat w ciągu dnia. Możesz ją także zastosować zamiast klasycznej wersji perfum w gorące, letnie dni.
Mgiełka do ciała Encanto Irresistible jest ulokowana w identycznej buteleczce, jak olejek pod prysznic i do ciała, z tą różnicą, iż jest wyposażona w wygodny atomizer. Atomizer z niezwykłą precyzją rozpyla aromatyczny płyn, przeobrażając go w delikatną mgiełkę. Zapach mgiełki jest niezwykle przyjemny, dobrze zrównoważony, oczywiście utrzymany w nutach linii, czyli różowy bukiet i bursztyn podbity soczystością oraz świeżością dojrzałych malin. Nie wiem dlaczego, ale ta mgiełka do złudzenia przypomina mi mgiełkę Mango Temptation Victoria's Secret. Jest, co prawda bardziej świeża, delikatniejsza, ale ogólnie - bardzo podobna. Pachnąca mgiełka Encanto prócz walorów zapachowych posiada również właściwości orzeźwiające i nawilżające. Rozpylona na skórze natychmiastowo ją schładza, koi, uspokaja oraz zapewnia przyjemne uczucie komfortu i otulenia. Zapach nie jest mocny, ani trwały, ale, jak na mgiełkę, dosyć dobrze się utrzymuje - u mnie to ok. 4 godzin. Chętnie po nią sięgam po kąpieli, pozwala nawilżyć i delikatnie naperfumować ciało. Na lato będzie wręcz idealna!
Nawilżający krem do rąk Encanto Irresistible - od producenta
Nawilżająco - odżywczy, pielęgnacyjny krem do rąk Encanto Irresistible o luksusowej formule, który intensywnie nawilża skórę, chroni ją przed wysuszeniem i otula zmysłowym zapachem. Zaoferuj swoim dłoniom luksusową pielęgnację i otul je zmysłowym aromatem Encanto Irresistible. Ten odżywczy krem szybko się wchłania i nie pozostawia filmu ochronnego, a starannie dobrane składniki dogłębnie nawilżają skórę rąk, nadając im jedwabistej gładkości. Będziesz mile zaskoczona ich miękkością i długotrwałą ochroną przed wysuszeniem.
Kosmetyk jest odpowiedni do każdego typu skóry. Skutecznie odżywia i nawilża suchą skórę, zapewniając długotrwałą miękkość i gładkość
Nuty zapachowe: maliny, świeża frezja, słodki heliotrop.

Krem do rąk Encanto Irresistible to urocze maleństwo, zamknięte w poręcznej tubce o " torebkowym " rozmiarze, czyli 30 ml :) " Śrubkowy " korek nie należy do moich ulubionych wersji, wolę wygodne tubki zamykane na klik, ale w sumie sprawnie się on zakręca, więc nie miałam z tym kłopotów :) Srebrna, miękka tubka pozwala na łatwe dawkowanie i wyciskanie zawartości, umożliwia też zużycie kremu do ostatniej porcji. Krem dodatkowo jest zapakowany do tekturowego pudełka, uważam to za zbędne, ale wygląda elegancko - to fakt! Krem jest biały, ma zwartą, ale jednocześnie lekką, beztłuszczową konsystencję, sprawnie rozprowadza się po skórze i szybko się wchłania, nie pozostawiając żadnej wyczuwalnej warstewki. Uwielbiam kremy, które porządnie zmiękczają, wygładzają, nawilżają i uelastyczniają skórę nie oferując jednocześnie tłustej warstwy - krem do rąk Encanto właśnie taki jest! Zakochałam się w nim od pierwszego użycia, szkoda, że taki mały, bo szybko się kończy :) Krem ten porządnie pielęgnuje skórę rąk nie obciążając ani nie klejąc jej, zapewnia ochronę i zapobiega przesuszeniom, a cudowny zapach na długo otula dłonie!
Woda toaletowa Encanto Irresistible - od producenta
Woda toaletowa Encanto Irresistible to zmysłowy, niezwykle kobiecy zapach czystej przyjemności, stworzony przez światowej sławy perfumiarzy. Jej wyjątkowe, rozpieszczające zmysły nuty przepięknie rozwijają się na skórze, przeplatając gustownie aromaty malin, świeżej frezji i słodkiego akcentu heliotropu. Zapach idealny na zmysłową randkę i zawsze wtedy, gdy tylko masz ochotę podkreślić swoją kuszącą, kobiecą naturę.
Kompozycja zapachowa: kwiatowo-owocowa
Wybierając drugą opcję, tak naprawdę będziemy potrzebować niewiele - kilka aromatycznych świec, muzykę w tle bądź interesującą książkę oraz zestaw luksusowych kosmetyków Avon Encanto Irresistible :) Rytuał zaczynamy od wonnej kąpieli, następnie sięgamy po zmysłowy balsam do pielęgnacji ciała, który kompleksowo zadba o komfort naszej skóry i ukojenie dla zmysłów. Potem już tylko pachnąca mgiełka, o właściwościach nawilżających oraz krem do rąk - bez niego ani rusz! Uwieńczeniem domowego SPA będzie lekka " woalka "z wody toaletowej, uwodzicielsko pachnącej malinami, kwiatami i bursztynem. Jeśli Ci się podoba taki plan, to koniecznie poznaj całą linię produktów Encanto Irresistible.
O linii Encanto Irresistible słów kilka...
Luksusowe kosmetyki do pielęgnacji ciała Avon Encanto Irresistible zostały wzbogacone perfumowanymi olejkami o niesamowicie pięknych zapachach! Produkty te pielęgnują skórę i otulają ją wspaniałym zapachem. Encanto, to luksusowa pielęgnacja stworzona we współpracy ze światowymi perfumiarzami. Linia Irresistible składa się 5 luksusowych kosmetyków zmieniających pielęgnację ciała w niezapomniane doznanie! Dzięki kompleksowi luksusowych olejków, produkty Encanto zapewnią nawilżenie do 48-godzin i chwile prawdziwej, zmysłowej przyjemności każdego dnia.
W skład linii wchodzą:
• Wygładzający olejek do ciała Encanto 100 ml
• Nawilżający balsam do ciała Encanto 250 ml
• Pachnąca mgiełka do ciała Encanto 100 ml
• Woda toaletowa Encanto 50 ml
• Nawilżający krem do rąk Encanto 30 ml.
Wygładzający olejek do ciała Encanto Irresistible - od producenta
Zaoferuj sobie pielęgnację skóry i otul się zmysłowym aromatem Encanto Irresistible. Wygładzająco-odżywczy olejek będzie wyjątkowym dodatkiem do rozpieszczającej kąpieli, przynoszącym Twojej skórze długotrwałe nawilżenie i przyjemną miękkość. Olejek możesz również stosować bezpośrednio na skórę, a zawarte w jego formule luksusowe olejki ukoją ją, wygładzą i ochronią przed wysuszeniem. Kosmetyk jest lekki, nietłusty - szybko się wchłania otulając skórę połyskującymi drobinkami i zmysłowym aromatem. Używaj olejku jako dodatku do kąpieli lub do pielęgnacji - bezpośrednio na ciało - doskonale koi i nawilża suchą skórę nawet przez 48-godzin.
Nuty zapachowe: maliny, świeża frezja, słodki heliotrop
Wygładzający olejek Encanto Irresistible jest zamknięty w niewielkiej, finezyjnej buteleczce utrzymanej w czerwono-różowej kolorystyce, cechującą tę linię. Pod korkiem, zamykanym na zatrzask, kryje się niewielki, dobrze dostosowany do konsystencji produktu, otwór dozujący. Buteleczka jest mała, zawiera 100 ml produktu, ale jej zawartość jest bardzo wydajna, co pozytywnie odbija się na wydajności. Olejek Encanto Irresistible w pierwszej chwili po otwarciu uwodzi zapachem! Jest naprawdę fantastyczny - świeży, pobudzający, a zarazem wprawiający w błogie upojenie. Faktycznie czuć w nim maliny i nuty kwiatowe, ale też da się wychwycić subtelną nutkę bursztynu. W sumie, nie wiem dlaczego w opisie go nie ma, na buteleczce zapach jest określony jako " różowy bukiet i bursztyn ". Faktycznie coś w tym jest :)
Olejek ma lekką, lejącą się konsystencję, jest " miękki " i delikatnie tłusty, dlatego, stosowany bezpośrednio na ciało, z łatwością się rozprowadza i błyskawicznie wchłania. Zapewnia skórze przyjemne uczucie świeżości, otula ją niesamowicie pięknym i trwałym aromatem, a także fajnie nawilża, wygładza i odżywia. Nie pozostawia po sobie żadnej wyczuwalnej warstewki, jedynie zniewalający aromat i jedwabistą gładkość. Używany do kąpieli olejek wyraźnie zmiękcza wodę, ale nie natłuszcza jej, nie tworzy typowych dla olejów " oczek " na jej powierzchni. Ładnie aromatyzuje wodę, zapach pod wpływem ciepła staje się jeszcze bardziej wyczuwalny, wypełnia sobą całą łazienkę ( i długo po kąpieli w niej zostaje ). Na ciele aromat ten długo przypomina o swojej obecności, tyle że w bardzo subtelny sposób. Po kąpieli skóra staje się miękka i delikatna niczym jedwab. Nie jest jakoś wyraźnie nawilżona, ale wysuszona też nie jest - balsamowanie zdecydowanie można sobie odpuścić ;) Chętnie używam go w obydwóch opcjach - zarówno do kąpieli jak i do pielęgnacji ciała spisuje się doskonale!
Nawilżający balsam do ciała Encanto Irresistible - od producenta
Rozpieszczający balsam do ciała Encanto Irresistible o jedwabistej formule został wzbogacony kompleksem luksusowych olejków i zmysłowym zapachem, stworzonym przez najlepszych, światowych perfumiarzy. Odkryj dla siebie luksusową pielęgnację skóry i otul się zmysłowym aromatem Encanto Irresistible. Ten pachnący balsam do ciała mile zaskoczy Cię aksamitną formułą i przyniesie Twojej skórze odżywienie oraz długotrwałe nawilżenie. Kompleks olejków zawarty w tym kosmetyku pomoże zabezpieczyć skórę przed wysuszeniem. Balsam szybko się wchłania i nie pozostawia po sobie śladów. Produkt jest odpowiedni do każdego rodzaju skóry - skutecznie odżywia i nawilża suchą skórę nawet przez 48-godzin.
Nuty zapachowe: maliny, świeża frezja, słodki heliotrop.
Nawilżający balsam do ciała Encanto już samym swym wyglądem zachęca do wypróbowania. Ładna, o tym że finezyjnym kształcie co olejek, butelka jest wykonana z przezroczystego, różowego tworzywa i wyposażona w wygodną, złotą pompkę - dla komfortu używania. Dozownik działa bez zarzutu, pozwalając na precyzyjne dawkowanie kosmetyku za jednym naciśnięciem. Balsam do ciała Encanto Irresistible jest biały, wyznacza się lekką, delikatną, " beztłuszczową, kremowo-żelową " konsystencją oraz cudownym, znanym już olejku, zapachem. Zapach jest utrzymany w tychże nutach, lecz w znacznie delikatniejszym wydaniu, mniej intensywnym, co, wliczając typ kosmetyku, jest dobrym rozwiązaniem. Nie wprawia on w ból głowy, nie męczy, ale koi zmysły i relaksuje w czasie, gdy balsam dba o ciało. Kosmetyk nie jest gęsty, ale lejący też nie, sprawnie się rozprowadza po skórze natychmiastowo ją nawilżając, wygładzając i zapewniając przyjemne orzeźwienie. Stosunkowo szybko się wchłania, nie pozostawiając po sobie klejącego filmu, jedynie jedwabistą miękkość i delikatność. Nie obciąża, ani nie zapycha skóry, wręcz odwrotnie, daje uczucie " orzeźwienia " i lekkości. Uwielbiam teksturę tego balsamu, a także swoje ciało po jego użyciu. Nie wiem tylko, czy osoby o skórze suchej, będą w pełni z niego zadowolone, bowiem nie natłuszcza, więc może być niewystarczająco odżywczy. Tym nie mniej, moja normalna skóra chłonie go jak gąbka, a potem na długo jest otulona komfortem i subtelnym aromatem ♥ Dla niewymagającej, normalnej skóry - genialny!
Pachnąca mgiełka do ciała Encanto Irresistible - od producenta
Poczuj niesamowicie przyjemne odświeżenie, nawilżenie i zmysłowy, luksusowy aromat Encanto Irresistible. Encanto to rozpieszczająca ciało i zmysły mgiełka, która pielęgnuje skórę dzięki kompleksowi luksusowych olejków i otula ją wyjątkowym zapachem, stworzonym przez światowej sławy perfumiarzy. Encanto Irresistible to zmysłowy zapach czystej, otulającej przyjemności. Jego wyjątkowe kobiece nuty przepięknie rozwijają się na skórze, przeplatając zmysłowo aromaty malin, świeżej frezji i słodkiego akcentu heliotropu.
Mgiełka Encanto Irresistible jest lżejszą wersją wody toaletowej, dzięki niej subtelnie podkreślisz swój ulubiony aromat w ciągu dnia. Możesz ją także zastosować zamiast klasycznej wersji perfum w gorące, letnie dni.
Mgiełka do ciała Encanto Irresistible jest ulokowana w identycznej buteleczce, jak olejek pod prysznic i do ciała, z tą różnicą, iż jest wyposażona w wygodny atomizer. Atomizer z niezwykłą precyzją rozpyla aromatyczny płyn, przeobrażając go w delikatną mgiełkę. Zapach mgiełki jest niezwykle przyjemny, dobrze zrównoważony, oczywiście utrzymany w nutach linii, czyli różowy bukiet i bursztyn podbity soczystością oraz świeżością dojrzałych malin. Nie wiem dlaczego, ale ta mgiełka do złudzenia przypomina mi mgiełkę Mango Temptation Victoria's Secret. Jest, co prawda bardziej świeża, delikatniejsza, ale ogólnie - bardzo podobna. Pachnąca mgiełka Encanto prócz walorów zapachowych posiada również właściwości orzeźwiające i nawilżające. Rozpylona na skórze natychmiastowo ją schładza, koi, uspokaja oraz zapewnia przyjemne uczucie komfortu i otulenia. Zapach nie jest mocny, ani trwały, ale, jak na mgiełkę, dosyć dobrze się utrzymuje - u mnie to ok. 4 godzin. Chętnie po nią sięgam po kąpieli, pozwala nawilżyć i delikatnie naperfumować ciało. Na lato będzie wręcz idealna!
Nawilżający krem do rąk Encanto Irresistible - od producenta
Nawilżająco - odżywczy, pielęgnacyjny krem do rąk Encanto Irresistible o luksusowej formule, który intensywnie nawilża skórę, chroni ją przed wysuszeniem i otula zmysłowym zapachem. Zaoferuj swoim dłoniom luksusową pielęgnację i otul je zmysłowym aromatem Encanto Irresistible. Ten odżywczy krem szybko się wchłania i nie pozostawia filmu ochronnego, a starannie dobrane składniki dogłębnie nawilżają skórę rąk, nadając im jedwabistej gładkości. Będziesz mile zaskoczona ich miękkością i długotrwałą ochroną przed wysuszeniem.
Kosmetyk jest odpowiedni do każdego typu skóry. Skutecznie odżywia i nawilża suchą skórę, zapewniając długotrwałą miękkość i gładkość
Nuty zapachowe: maliny, świeża frezja, słodki heliotrop.
Krem do rąk Encanto Irresistible to urocze maleństwo, zamknięte w poręcznej tubce o " torebkowym " rozmiarze, czyli 30 ml :) " Śrubkowy " korek nie należy do moich ulubionych wersji, wolę wygodne tubki zamykane na klik, ale w sumie sprawnie się on zakręca, więc nie miałam z tym kłopotów :) Srebrna, miękka tubka pozwala na łatwe dawkowanie i wyciskanie zawartości, umożliwia też zużycie kremu do ostatniej porcji. Krem dodatkowo jest zapakowany do tekturowego pudełka, uważam to za zbędne, ale wygląda elegancko - to fakt! Krem jest biały, ma zwartą, ale jednocześnie lekką, beztłuszczową konsystencję, sprawnie rozprowadza się po skórze i szybko się wchłania, nie pozostawiając żadnej wyczuwalnej warstewki. Uwielbiam kremy, które porządnie zmiękczają, wygładzają, nawilżają i uelastyczniają skórę nie oferując jednocześnie tłustej warstwy - krem do rąk Encanto właśnie taki jest! Zakochałam się w nim od pierwszego użycia, szkoda, że taki mały, bo szybko się kończy :) Krem ten porządnie pielęgnuje skórę rąk nie obciążając ani nie klejąc jej, zapewnia ochronę i zapobiega przesuszeniom, a cudowny zapach na długo otula dłonie!
Woda toaletowa Encanto Irresistible - od producenta
Woda toaletowa Encanto Irresistible to zmysłowy, niezwykle kobiecy zapach czystej przyjemności, stworzony przez światowej sławy perfumiarzy. Jej wyjątkowe, rozpieszczające zmysły nuty przepięknie rozwijają się na skórze, przeplatając gustownie aromaty malin, świeżej frezji i słodkiego akcentu heliotropu. Zapach idealny na zmysłową randkę i zawsze wtedy, gdy tylko masz ochotę podkreślić swoją kuszącą, kobiecą naturę.
Kompozycja zapachowa: kwiatowo-owocowa
Nuty zapachowe:
• Nuty głowy: maliny
• Nuty serca: świeża frezja
• Nuty bazy: słodki heliotrop.
Woda toaletowa Encanto Irresistible jest cudownym dopełnieniem pielęgnacji, a także niezależnym pachnidłem, które możemy używać zawsze wtedy, kiedy najdzie nas taka ochota :) Flakonik wody jest utrzymany w stylistyce linii - finezyjny kształt, piękny, różowo-czerwony kolor, złoty atomizer i napisy oraz wytłaczane logo Encanto sprawiają, że wygląda elegancko i bardzo kobieco. Zapach jest niezwykle finezyjny i to właśnie w nim wyczułam obecność wspominanej wcześniej frezji. Kwiatowa nuta jest wyraźnym wstępem, nie malina, lecz kwiatowa woń muska nozdrze tuż po rozpyleniu zapachu. Po chwili wylania się słodkawa, soczysta malinka, która swoją obecnością wprowadza w kompozycję fikuśną, zadziorną, a być może nieco infantylną nutkę :) Pudrowa słodycz heliotropu w połączeniu z subtelnym, bursztynowym aromatem ładnie zamykają całość, nadając zapachowi tajemniczej zmysłowości i elegancji. Mimo dużej zawartości " słodkich " komponentów, zapach wcale nie jest przesłodzony. Nuty zapachowe płynnie uzupełniając się tworzą ciekawą, a zarazem bardzo kobiecą kompozycję, idealnie spisującą się zarówno w ciągu dnia, jak i na wieczorowe wyjścia. Woda toaletowa Encanto Irresistible cechuje się dobrą trwałością, na skórze wyczuwam ją do 6 godzin, na ubraniach - 2 dni. Poleciłabym ją głównie młodym osobom, ale Panie, lubiące nutkę owocowo-kwiatowego szaleństwa podbitego wytrawną słodyczą bursztynu, też będą zadowolone ;)
Cena: Woda toaletowa - ok. 45 zł; Mgiełka - ok. 20 zł; Krem do rąk - ok. 12 zł; Balsam do ciała - ok. 18 zł; Olejek do kąpieli - ok. 20 zł.
Dostępność - sprzedaż bezpośrednia.
Podsumowując...
Powiem szczerze, że jak nie przepadam zbytnio za pielęgnacją Avon tak ta linia wypadła u mnie perfekcyjnie! Każdy z kosmetyków sprawdza się fantastycznie, wielkim plusem są lekkie, bardzo przyjemne i nieobciążające konsystencje. Zapach - cudny, ale akurat w zapachach Avon`u gustuję, więc nie byłam zaskoczona :) Balsam i olejek są mega rozpieszczające, a dodatkowo skutecznie pielęgnują ciało i zapewniają mu komfort oraz długotrwałą ochronę. Krem do rąk - przyjemniaczek jakich mało, sprawia, że dłonie stają się delikatne i jedwabiście miękkie :) Mgiełka i woda toaletowa, to są absolutne " must have "! Nie wiem tylko dlaczego od wczoraj produkty te nie są już dostępne w e-sklepie? Przecież do dobrych kosmetyków zawsze chce się wracać...
Znasz kosmetyki Encanto Irresistible?
Które kosmetyki stosujesz i jak u Ciebie się sprawdzają?
Lubisz pielęgnację czarującą zapachami czy wolisz neutralne wonie?
Miłego weekendu życzę :*
piątek, 23 listopada 2018
Joanna Botanicals for Home Spa Black Rose - kosmetyki do pielęgnacji ciała z ekstraktem z Czarnej Róży
Jesienna aura, nieprzyjazne warunki pogodowe, nadejście chłodów, skłania nas do umilania sobie każdej możliwej chwili. W tym okresie szczególnie lubimy być rozpieszczane - zapalamy aromatyczne świece, otulamy się ulubionymi perfumami, otaczamy ciepłymi, miękkimi, puchatymi rzeczami... Pielęgnacja ciała też ulega zmianie - lekkie, delikatne, wodniste konsystencje ustępują miejsce tym bogatym, odżywczym formułom. Pielęgnują, otulają komfortem, chronią, a gdy pięknie pachną - dodatkowo pobudzają zmysły.
Jeśli chodzi o pielęgnację... Kosmetyki z linii Botanicals for Home SPA Black Rose od Laboratorium Kosmetyczne Joanna działają na każdej możliwej płaszczyźnie. To połączenie pięknych opakowań, które jako pierwsze zwracają naszą uwagę, ze świetnymi konsystencjami, skutecznym działaniem i przepięknym zapachem. Poznałam linię Botanicals for Home SPA z Mleczkiem Owsianym oraz Botanicals for Home SPA z Ekstraktem z Konopi które polubiłam w większym bądź mniejszym stopniu. Na koniec zostawiłam sobie Czarną Różę - wręcz idealnie pasującą na obecną porę roku, stan ducha i ciała :)
Słów kilka o linii Botanicals for Home Spa Black Rose Joanny
Botanicals for Home Spa to seria produktów do kompleksowej pielęgnacji ciała z wyselekcjonowanymi ekstraktami roślinnymi, które mają dobroczynny wpływ na skórę. Laboratorium Kosmetyczne Joanna stworzyło nową linię BLACK ROSE - kosmetyki z ekstraktem z czarnej róży pozwalające na dłużej zachować młodość i poprawić kondycję skóry. Kosmetyki są szczególnie polecane dla skóry delikatnej, suchej, wrażliwej, a także dojrzałej. Ekstrakt z czarnej róży wyznacza się walorami antyseptycznymi, odmładzającymi i przeciwzapalnymi. Posiada też silne właściwości antyoksydacyjne, a więc skutecznie walczy z wolnymi rodnikami, przez co jest niezwykle korzystny dla skóry. Doskonale łagodzi stany zapalne, koi skórę, wzmacnia naczynia krwionośne oraz niweluje podrażnienia. Dodatkowo działa tonizująco, antybakteryjnie i ściągająco. Wyznacza się również właściwościami odmładzającymi, regenerującymi i przeciwzmarszczkowymi. Botanicals for Home Spa Black Rose to patent na piękną, zadbaną skórę.
Kremowy żel pod prysznic z ekstraktem z Czarnej Róży - od producenta
Kremowa formuła tego pielęgnującego żelu polecana jest szczególnie do mycia skóry suchej. Regenerujący ekstrakt z czarnej róży połączony z uwodnioną lanoliną przywracają skórze odpowiedni poziom nawilżenia i dają uczucie elastycznej miękkości.
Używać do codziennej kąpieli pod prysznicem. Dla pełnego efektu pielęgnacji polecamy stosowanie peelingu i balsamu z tej linii.
Żel pod prysznic. Bez tego kosmetyku chyba żadna z nas nie wyobraża sobie codzienności :) A która cecha jest dla Ciebie decydującą podczas wyboru żelu pod prysznic? Ja przede wszystkim stawiam na przyjemny zapach oraz nielejącą się konsystencję. Żel pod prysznic z ekstraktem z czarnej róży właśnie taki jest. Od samego otwarcia uwodzi przyjemnym, otulającym, a zarazem świeżym zapachem. Co prawda oczekiwałam różanej woni, fanką której jestem, zresztą nazwa zobowiązuje, ale nie poczułam się rozczarowana, bowiem aromat tego żelu bardzo cudownie oddziałuje na moje zmysły ;) Zapach to nie jedyna jego zaleta. Żel Black Rose wyznacza się kremową, stosunkowo gęstą konsystencją oraz białym, mlecznym zabarwieniem. Prz kontakcie z mokrą skórą czy gąbką ładnie się pieni, wytwarzając puszystą pianę. Siateczkowa gąbka, której najczęściej używam, znacznie potęguje pienienie się, a wtedy piana jest nie tylko puszysta, ale i mega delikatna oraz kremowa! Cudownie otula ciało, delikatnie go aromatyzując. Żel dobrze oczyszcza i myje skórę, na długo ją odświeża, nie podrażnia, nie wysusza jej, nie powoduje uczucia ściągnięcia. Po osuszeniu ręcznikiem skóra jest miękka, delikatna, gładka i przyjemna w dotyku. Dzięki gęstej konsystencji żel mocno zyskuje na wydajności! A jako oczyszczająco - myjące uzupełnienie używam peelingu z ekstraktem z czarnej róży :)
Peeling do ciała z ekstraktem z Czarnej Róży - od producenta
Drobnoziarnisty peeling do ciała z ekstraktem z czarnej róży polecany jest szczególnie do pielęgnacji skóry suchej. Naturalne drobinki delikatnie złuszczają martwy naskórek oczyszczając skórę i poprawiając jej koloryt. Ekstrakt z czarnej róży działa przeciwstarzeniowo i regenerująco.
Produkt nie barwi skóry.
Peeling do ciała z ekstraktem z czarnej róży również uwodzi niezwykle przyjemnym zapachem tuż po otwarciu buteleczki. Jednak nie mniej zaskakujący jest też jego czarny kolor ( tak,tak, to co widzicie przez tubkę - to peeling, tuba jest przezroczysta, więc w pełni oddaje wizualizację swojego wnętrza ). Czarna, półpłynna, żelowa konsystencja wypełniona brązowymi drobinami o nieregularnych kształtach i o różnej wielkości. Drobiny są dosyć ostre, dlatego skutecznie i precyzyjnie złuszczają martwy naskórek oraz wygładzają ciało. Dzięki niewielkim rozmiarom drobin oraz żelowej bazie peeling jest bardzo przyjemny w użyciu. Przy kontakcie z wilgotną skórą sprawnie się ślizga po ciele, równomiernie złuszczając, masując i oczyszczając skórę ciała. Intensywny masaż ( nie oszczędzam się, szczególnie w miejscach zagrożonych ) sprawia, że ciało nabiera lekkiego " rumieniu ", jest pobudzone, wspaniale odświeżone, a jednocześnie jedwabiście gładkie i delikatne. Peeling z łatwością się spłukuje, pozostawiając po sobie delikatnie wyczuwalną warstewkę. Po osuszeniu ręcznikiem pod dłońmi wyczuwam jedwabistą miękkość i delikatność. Skóra jest tak perfekcyjnie gładka, że aż trudno uwierzyć w jej natychmiastową przemianę. Peeling Black Rose nie wysusza ani nie podrażnia mojej skóry, a zaczerwienienie, wywołane intensywnym masażem, znika po kilku minutach. Ciało jest perfekcyjnie gładkie, czyste, świeże i otulone subtelnym zapachem - idealnie przygotowane do dalszej pielęgnacji. Co prawda skóra nie jest przesuszona, ale dla całkowitego komfortu, dodatkowej przyjemności oraz jeszcze lepszych efektów pielęgnacyjnych, sięgam po balsam do ciała Black Rose.
Regenerujący balsam do ciała z ekstraktem z Czarnej Róży - od producenta
Intensywna formuła tego regenerującego balsamu polecana jest do pielęgnacji skóry suchej z tendencją do okresowego lub miejscowego przesuszania się. Ekstrakt z czarnej róży o działaniu wzmacniającym i przeciwdziałającym starzeniu się skóry połączony z 10% masła shea wpływa na wyraźną poprawę kondycji skóry.
Balsam stosowany regularnie regeneruje, uelastycznia i wzmacnia funkcje barierowe naskórka, tworząc na skórze delikatny film ochronny.
Balsamy do ciała w okresie jesienno-zimowym, a takze wiosennym, stanowią dla skóry dodatkowe wsparcie. Po ile latem wolę sięgać po lekkie, delikatne, wodniste konsystencje, wraz z nadejściem chłodniejszych dni oraz cieplejszych ubrań chętniej stawiam na treściwsze konsystencje. Balsam do ciała z ekstraktem z czarnej róży jest biały, ma przyjemną, gęstą, kremowo-żelową konsystencję o miłym, otulającym aromacie. Zapach balsamu nieco odróżnia się od tego, znanego z kosmetyków myjących, ale wliczając jego przeznaczenie oraz czas " przebywania " na skórze, to nawet dobrze. Zdecydowanie wolę subtelną woń, od tej intensywnej - na dłuższą metę nie męczy, nie prześladuje, idealnie się dostosowuje do naturalnego zapachu ciała. Podczas aplikacji jest bardziej wyczuwalny, ale tuż po niej staje się niemal nieuchwytny - jest komfortowo, kojąco, relaksująco i miło. Balsam przy kontakcie ze skórą staje się bardziej gładki, bardziej miękki i podatny na rozprowadzanie. Równomiernie się rozsmarowuje, zapewniając skórze natychmiastowe uczucie nawilżenia, ukojenia i komfortu. Wchłania się w moją normalną skórę stosunkowo szybko, aczkolwiek pozwala na dłuższe masowanie. Po tym jak się zostawi go w spokoju - wnika w skórę pozostawiając po sobie delikatny, ochronny film. Nie natłuszcza wyraźnie, nie obciąża, nie klei ani nie zapycha skóry. Balsam Black Rose zapewnia skórze długotrwały komfort, porządną porcję nawilżenia, odżywienia i regeneracji, ładnie wygładza i uelastycznia. Warstewka ochronna po pewnym czasie wnika w skórę całkowicie, a efekty tej pielęgnacji utrzymuje się na moim ciele przez kilka dni. Długotrwałe uczucie komfortu i ukojenia w chłodne dni jest niesamowicie przyjemne! Do pełnego szczęścia i całkowitej satysfakcji potrzeba już niewiele... jedynie dobry krem do rąk :) Powiem, że krem do rąk z ekstraktem z czarnej róży świetnie zaspokaja potrzeby moich dłoni.
Regenerujący krem do rąk z ekstraktem z Czarnej Róży - od producenta
Kompozycja starannie dobranych składników sprzyja regeneracji dojrzałej skóry dłoni. Zawarty w kremie ekstrakt z czarnej róży znany jest ze swoich właściwości wygładzających, wzmacniających i przeciwdziałających starzeniu się skóry. Masło shea i trójglicerydy kwasu kaprylowego i kaprynowego wspomagają regenerujące działanie kremu.
Kremy do rąk, to absolutny " must have " w mojej codzienności. Zazwyczaj przewija się wokół mnie 2 - 4 tubki, które są w regularnym użyciu. Każdy z nich ma swoje miejsce, swoje zadanie do zrealizowania i swoje zalety, decydujące na jakiej pozycji uwielbienia zasiądą :) Na chwilę obecną najważniejsze miejsce, czyli nocną szafkę przy łóżku, zajmuje krem do rąk Black Rose. To właśnie po niego regularnie sięgam. Na odmianę od wersji torebkowej, łazienkowej czy biurkowej jest " krokiem koniecznym " wieńczącym każdy dzień. Czym sobie zasłużył na te honorowe miejsce? Krem do rąk z ekstraktem z czarnej róży ma lekką, a jednocześnie treściwą konsystencję, niezwykle miękką i przyjemną w dotyku. Jak tylko nakładam go na dłonie, szybko i sprawnie się rozprowadza, otulając skórę przyjemną, kojąco-regenerującą warstewką. Nie natłuszcza jakoś specjalnie, ale pozostawia na dłoniach lekko połyskujący film. Przed snem mi on zupełnie nie przeszkadza, zwłaszcza, że o poranku budzę się z miękkimi, delikatnymi i zadbanymi dłońmi. W czasie gdy ja sobie słodko śpię, on zajmuje się kompletną regeneracją mojej skóry. Niweluje przesuszenia, wszelkiego rodzaju podrażnienia i zaczerwienienia, w kilka sekund otula dłonie niesamowitym komfortem, ukojeniem i pięknym, wyraźnym, ale dobrze stonowanym zapachem. Zasypianie w jego towarzystwie to prawdziwa przyjemność, a efekty z każdym kolejnym dniem cieszą coraz bardziej. Skóra dłoni, przy regularnym stosowaniu kremu, szybko odzyskuje swoją świetność. Krem nie tylko pielęgnuje, ale również zapewnia długotrwałą ochronę delikatnej skórze rąk. Jest bardzo wydajny, a miękka, elastyczna tubka, zamykana na klik, usprawnia dawkowanie i uprzyjemnia stosowanie kosmetyku :) Ulubieniec!

Cena: Balsam do ciała - 12,13 zł / 240 g; Żel pod prysznic - 8,34 zł / 240 ml; Krem do rąk - 6,44 zł / 75 g; Peeling do ciała - 12,13 zł / 200 g
Dostępność - e-sklep Joanna, markety, supermarkety, drogerie, w tym internetowe.
Podsumowując...
Rozsmakowałam się w trochę ( za )słodkim aromacie i odżywczym działaniu Mleczka Owsianego. Bardzo się polubiłam z lekkimi, a zarazem mocno nawilżającymi kosmetykami z Ekstraktem z Konopi. Natomiast na chwilę obecną to właśnie Czarna Róża skradła moje zmysły i... ciało :) Kosmetyki Botanicals for Home Spa Black Rose cechują się mocnym działaniem łagodzącym, odżywczym i regenerującym. Każda chwila spędzona na ich używaniu przeobraża się w prawdziwą rozkosz dla skóry i ukojenie dla zmysłów, a cudowny, odprężający zapach na długo otula skórę.
Znasz kosmetyki Joanna Botanicals for Home Spa?
Którą linię bądź jakie produkty poznałaś i jak się u Ciebie sprawdzają?
Jak oceniasz działanie kosmetyków z czarną różą?
Miłego weekendu życzę!
Jeśli chodzi o pielęgnację... Kosmetyki z linii Botanicals for Home SPA Black Rose od Laboratorium Kosmetyczne Joanna działają na każdej możliwej płaszczyźnie. To połączenie pięknych opakowań, które jako pierwsze zwracają naszą uwagę, ze świetnymi konsystencjami, skutecznym działaniem i przepięknym zapachem. Poznałam linię Botanicals for Home SPA z Mleczkiem Owsianym oraz Botanicals for Home SPA z Ekstraktem z Konopi które polubiłam w większym bądź mniejszym stopniu. Na koniec zostawiłam sobie Czarną Różę - wręcz idealnie pasującą na obecną porę roku, stan ducha i ciała :)
Słów kilka o linii Botanicals for Home Spa Black Rose Joanny
Botanicals for Home Spa to seria produktów do kompleksowej pielęgnacji ciała z wyselekcjonowanymi ekstraktami roślinnymi, które mają dobroczynny wpływ na skórę. Laboratorium Kosmetyczne Joanna stworzyło nową linię BLACK ROSE - kosmetyki z ekstraktem z czarnej róży pozwalające na dłużej zachować młodość i poprawić kondycję skóry. Kosmetyki są szczególnie polecane dla skóry delikatnej, suchej, wrażliwej, a także dojrzałej. Ekstrakt z czarnej róży wyznacza się walorami antyseptycznymi, odmładzającymi i przeciwzapalnymi. Posiada też silne właściwości antyoksydacyjne, a więc skutecznie walczy z wolnymi rodnikami, przez co jest niezwykle korzystny dla skóry. Doskonale łagodzi stany zapalne, koi skórę, wzmacnia naczynia krwionośne oraz niweluje podrażnienia. Dodatkowo działa tonizująco, antybakteryjnie i ściągająco. Wyznacza się również właściwościami odmładzającymi, regenerującymi i przeciwzmarszczkowymi. Botanicals for Home Spa Black Rose to patent na piękną, zadbaną skórę.
Kremowy żel pod prysznic z ekstraktem z Czarnej Róży - od producenta
Kremowa formuła tego pielęgnującego żelu polecana jest szczególnie do mycia skóry suchej. Regenerujący ekstrakt z czarnej róży połączony z uwodnioną lanoliną przywracają skórze odpowiedni poziom nawilżenia i dają uczucie elastycznej miękkości.
Używać do codziennej kąpieli pod prysznicem. Dla pełnego efektu pielęgnacji polecamy stosowanie peelingu i balsamu z tej linii.
Żel pod prysznic. Bez tego kosmetyku chyba żadna z nas nie wyobraża sobie codzienności :) A która cecha jest dla Ciebie decydującą podczas wyboru żelu pod prysznic? Ja przede wszystkim stawiam na przyjemny zapach oraz nielejącą się konsystencję. Żel pod prysznic z ekstraktem z czarnej róży właśnie taki jest. Od samego otwarcia uwodzi przyjemnym, otulającym, a zarazem świeżym zapachem. Co prawda oczekiwałam różanej woni, fanką której jestem, zresztą nazwa zobowiązuje, ale nie poczułam się rozczarowana, bowiem aromat tego żelu bardzo cudownie oddziałuje na moje zmysły ;) Zapach to nie jedyna jego zaleta. Żel Black Rose wyznacza się kremową, stosunkowo gęstą konsystencją oraz białym, mlecznym zabarwieniem. Prz kontakcie z mokrą skórą czy gąbką ładnie się pieni, wytwarzając puszystą pianę. Siateczkowa gąbka, której najczęściej używam, znacznie potęguje pienienie się, a wtedy piana jest nie tylko puszysta, ale i mega delikatna oraz kremowa! Cudownie otula ciało, delikatnie go aromatyzując. Żel dobrze oczyszcza i myje skórę, na długo ją odświeża, nie podrażnia, nie wysusza jej, nie powoduje uczucia ściągnięcia. Po osuszeniu ręcznikiem skóra jest miękka, delikatna, gładka i przyjemna w dotyku. Dzięki gęstej konsystencji żel mocno zyskuje na wydajności! A jako oczyszczająco - myjące uzupełnienie używam peelingu z ekstraktem z czarnej róży :)
Peeling do ciała z ekstraktem z Czarnej Róży - od producenta
Drobnoziarnisty peeling do ciała z ekstraktem z czarnej róży polecany jest szczególnie do pielęgnacji skóry suchej. Naturalne drobinki delikatnie złuszczają martwy naskórek oczyszczając skórę i poprawiając jej koloryt. Ekstrakt z czarnej róży działa przeciwstarzeniowo i regenerująco.
Produkt nie barwi skóry.
Peeling do ciała z ekstraktem z czarnej róży również uwodzi niezwykle przyjemnym zapachem tuż po otwarciu buteleczki. Jednak nie mniej zaskakujący jest też jego czarny kolor ( tak,tak, to co widzicie przez tubkę - to peeling, tuba jest przezroczysta, więc w pełni oddaje wizualizację swojego wnętrza ). Czarna, półpłynna, żelowa konsystencja wypełniona brązowymi drobinami o nieregularnych kształtach i o różnej wielkości. Drobiny są dosyć ostre, dlatego skutecznie i precyzyjnie złuszczają martwy naskórek oraz wygładzają ciało. Dzięki niewielkim rozmiarom drobin oraz żelowej bazie peeling jest bardzo przyjemny w użyciu. Przy kontakcie z wilgotną skórą sprawnie się ślizga po ciele, równomiernie złuszczając, masując i oczyszczając skórę ciała. Intensywny masaż ( nie oszczędzam się, szczególnie w miejscach zagrożonych ) sprawia, że ciało nabiera lekkiego " rumieniu ", jest pobudzone, wspaniale odświeżone, a jednocześnie jedwabiście gładkie i delikatne. Peeling z łatwością się spłukuje, pozostawiając po sobie delikatnie wyczuwalną warstewkę. Po osuszeniu ręcznikiem pod dłońmi wyczuwam jedwabistą miękkość i delikatność. Skóra jest tak perfekcyjnie gładka, że aż trudno uwierzyć w jej natychmiastową przemianę. Peeling Black Rose nie wysusza ani nie podrażnia mojej skóry, a zaczerwienienie, wywołane intensywnym masażem, znika po kilku minutach. Ciało jest perfekcyjnie gładkie, czyste, świeże i otulone subtelnym zapachem - idealnie przygotowane do dalszej pielęgnacji. Co prawda skóra nie jest przesuszona, ale dla całkowitego komfortu, dodatkowej przyjemności oraz jeszcze lepszych efektów pielęgnacyjnych, sięgam po balsam do ciała Black Rose.
Regenerujący balsam do ciała z ekstraktem z Czarnej Róży - od producenta
Intensywna formuła tego regenerującego balsamu polecana jest do pielęgnacji skóry suchej z tendencją do okresowego lub miejscowego przesuszania się. Ekstrakt z czarnej róży o działaniu wzmacniającym i przeciwdziałającym starzeniu się skóry połączony z 10% masła shea wpływa na wyraźną poprawę kondycji skóry.
Balsam stosowany regularnie regeneruje, uelastycznia i wzmacnia funkcje barierowe naskórka, tworząc na skórze delikatny film ochronny.
Balsamy do ciała w okresie jesienno-zimowym, a takze wiosennym, stanowią dla skóry dodatkowe wsparcie. Po ile latem wolę sięgać po lekkie, delikatne, wodniste konsystencje, wraz z nadejściem chłodniejszych dni oraz cieplejszych ubrań chętniej stawiam na treściwsze konsystencje. Balsam do ciała z ekstraktem z czarnej róży jest biały, ma przyjemną, gęstą, kremowo-żelową konsystencję o miłym, otulającym aromacie. Zapach balsamu nieco odróżnia się od tego, znanego z kosmetyków myjących, ale wliczając jego przeznaczenie oraz czas " przebywania " na skórze, to nawet dobrze. Zdecydowanie wolę subtelną woń, od tej intensywnej - na dłuższą metę nie męczy, nie prześladuje, idealnie się dostosowuje do naturalnego zapachu ciała. Podczas aplikacji jest bardziej wyczuwalny, ale tuż po niej staje się niemal nieuchwytny - jest komfortowo, kojąco, relaksująco i miło. Balsam przy kontakcie ze skórą staje się bardziej gładki, bardziej miękki i podatny na rozprowadzanie. Równomiernie się rozsmarowuje, zapewniając skórze natychmiastowe uczucie nawilżenia, ukojenia i komfortu. Wchłania się w moją normalną skórę stosunkowo szybko, aczkolwiek pozwala na dłuższe masowanie. Po tym jak się zostawi go w spokoju - wnika w skórę pozostawiając po sobie delikatny, ochronny film. Nie natłuszcza wyraźnie, nie obciąża, nie klei ani nie zapycha skóry. Balsam Black Rose zapewnia skórze długotrwały komfort, porządną porcję nawilżenia, odżywienia i regeneracji, ładnie wygładza i uelastycznia. Warstewka ochronna po pewnym czasie wnika w skórę całkowicie, a efekty tej pielęgnacji utrzymuje się na moim ciele przez kilka dni. Długotrwałe uczucie komfortu i ukojenia w chłodne dni jest niesamowicie przyjemne! Do pełnego szczęścia i całkowitej satysfakcji potrzeba już niewiele... jedynie dobry krem do rąk :) Powiem, że krem do rąk z ekstraktem z czarnej róży świetnie zaspokaja potrzeby moich dłoni.
Kompozycja starannie dobranych składników sprzyja regeneracji dojrzałej skóry dłoni. Zawarty w kremie ekstrakt z czarnej róży znany jest ze swoich właściwości wygładzających, wzmacniających i przeciwdziałających starzeniu się skóry. Masło shea i trójglicerydy kwasu kaprylowego i kaprynowego wspomagają regenerujące działanie kremu.
Kremy do rąk, to absolutny " must have " w mojej codzienności. Zazwyczaj przewija się wokół mnie 2 - 4 tubki, które są w regularnym użyciu. Każdy z nich ma swoje miejsce, swoje zadanie do zrealizowania i swoje zalety, decydujące na jakiej pozycji uwielbienia zasiądą :) Na chwilę obecną najważniejsze miejsce, czyli nocną szafkę przy łóżku, zajmuje krem do rąk Black Rose. To właśnie po niego regularnie sięgam. Na odmianę od wersji torebkowej, łazienkowej czy biurkowej jest " krokiem koniecznym " wieńczącym każdy dzień. Czym sobie zasłużył na te honorowe miejsce? Krem do rąk z ekstraktem z czarnej róży ma lekką, a jednocześnie treściwą konsystencję, niezwykle miękką i przyjemną w dotyku. Jak tylko nakładam go na dłonie, szybko i sprawnie się rozprowadza, otulając skórę przyjemną, kojąco-regenerującą warstewką. Nie natłuszcza jakoś specjalnie, ale pozostawia na dłoniach lekko połyskujący film. Przed snem mi on zupełnie nie przeszkadza, zwłaszcza, że o poranku budzę się z miękkimi, delikatnymi i zadbanymi dłońmi. W czasie gdy ja sobie słodko śpię, on zajmuje się kompletną regeneracją mojej skóry. Niweluje przesuszenia, wszelkiego rodzaju podrażnienia i zaczerwienienia, w kilka sekund otula dłonie niesamowitym komfortem, ukojeniem i pięknym, wyraźnym, ale dobrze stonowanym zapachem. Zasypianie w jego towarzystwie to prawdziwa przyjemność, a efekty z każdym kolejnym dniem cieszą coraz bardziej. Skóra dłoni, przy regularnym stosowaniu kremu, szybko odzyskuje swoją świetność. Krem nie tylko pielęgnuje, ale również zapewnia długotrwałą ochronę delikatnej skórze rąk. Jest bardzo wydajny, a miękka, elastyczna tubka, zamykana na klik, usprawnia dawkowanie i uprzyjemnia stosowanie kosmetyku :) Ulubieniec!
Cena: Balsam do ciała - 12,13 zł / 240 g; Żel pod prysznic - 8,34 zł / 240 ml; Krem do rąk - 6,44 zł / 75 g; Peeling do ciała - 12,13 zł / 200 g
Dostępność - e-sklep Joanna, markety, supermarkety, drogerie, w tym internetowe.
Podsumowując...
Rozsmakowałam się w trochę ( za )słodkim aromacie i odżywczym działaniu Mleczka Owsianego. Bardzo się polubiłam z lekkimi, a zarazem mocno nawilżającymi kosmetykami z Ekstraktem z Konopi. Natomiast na chwilę obecną to właśnie Czarna Róża skradła moje zmysły i... ciało :) Kosmetyki Botanicals for Home Spa Black Rose cechują się mocnym działaniem łagodzącym, odżywczym i regenerującym. Każda chwila spędzona na ich używaniu przeobraża się w prawdziwą rozkosz dla skóry i ukojenie dla zmysłów, a cudowny, odprężający zapach na długo otula skórę.
Znasz kosmetyki Joanna Botanicals for Home Spa?
Którą linię bądź jakie produkty poznałaś i jak się u Ciebie sprawdzają?
Jak oceniasz działanie kosmetyków z czarną różą?
Miłego weekendu życzę!
środa, 3 października 2018
Joanna Botanicals for Home Spa Oat Milk - linia kosmetyków do ciała z Mleczkiem Owsianym
Witajcie Słoneczka :)
Ostatnimi czasy o nowościach Laboratorium Joanna, a mianowicie o Botanicals for Home Spa, zrobiło się głośno! Wcale mnie to nie dziwi, bowiem kosmetyki te wyznaczają się świetnymi, przyciągającymi wzrok opakowaniami, co więcej kuszą niską ceną, a dodatkowo zachwycają działaniem, efektami i zapachami :) Dotychczas miałam okazję poznać dwie linie, pierwsza z Ekstraktem z Konopi, o której pisałam TU, drugą jest Mleczko Owsiane, o której dziś właśnie piszę :)
Niby taki zwyczajny, pospolity owies, a tak naprawdę wyznacza się niezwykle silnymi właściwościami energetyzującymi. Zawiera mnóstwo cennych substancji odżywczych, regenerujących i nawilżających, między innymi związki mineralne oraz witaminy A, B1, B2, B6, B12, K, PP i E. Mleczko owsiane, to nic innego jak emulsja, składająca się z ekstraktu ziaren owsa, która skutecznie wzmacnia warstwę lipidową naskórka, chroni ją i zapobiega utracie wody. Mleczko owsiane poprawia gładkość i elastyczność skóry, regeneruję oraz łagodzi podrażnienia, szczególnie polecane jest dla skóry suchej. Jak się sprawdzają u mnie kosmetyki z Mleczkiem Owsianym Botanicals for Home Spa? Czym się odróżniają od Konopi? Dowiesz się z dzisiejszego wpisu :)
O linii Botanicals for Home Spa Oat Milk słów kilka...
Botanicals for Home Spa to seria produktów do kompleksowej pielęgnacji ciała z wyselekcjonowanymi ekstraktami roślinnymi, które mają dobroczynny wpływ na skórę. Serię tworzą trzy linie zapachowe, każda z innym składnikiem aktywnym: czarną różą, mleczkiem owsianym i konopiami. Każda z linii zapewnia kompleksową pielęgnację ciała, oferując: żel pod prysznic, peeling, balsam oraz krem do rąk. Linia z Mleczkiem Owsianym o działaniu odżywczym i nawilżającym pomagają przywrócić zmęczonej skórze zdrowy blask i energię, przywracając jednocześnie odpowiedni poziom nawilżenia.
Peeling do ciała z Mleczkiem Owsianym - od producenta
Gruboziarnisty peeling do ciała z mleczkiem owsianym polecany jest do pielęgnacji każdego rodzaju skóry, a szczególnie skóry zmęczonej, szarej i pozbawionej zdrowego blasku. Naturalne drobinki skutecznie złuszczają martwy naskórek oczyszczając skórę i poprawiając jej koloryt. Mleczko owsiane odżywia i nawilża skórę.
Peeling do ciała z mleczkiem owsianym to połączenie myjącego balsamu, o kremowej teksturze, z mnóstwem drobin w brązowo-żółtej tonacji. Drobiny mają nieregularne kształty i są dosyć ostre, co pozytywnie odbija się na efektach złuszczania. Dzięki kremowej bazie proces peelingowania jest bardzo przyjemnym zabiegiem, oferującym jedynie pozytywne doznania. Podczas gdy drobiny złuszczają martwy naskórek, kremowy " balsam " pielęgnuje, nawilża i zmiękcza skórę, amortyzując przy okazji ostre drobiny. Peeling świetnie wygładza skórę, wyrównuje jej fakturę, delikatnie ujędrnia, a przy tym wcale nie podrażnia, nawet na obszarach delikatnych. Słodkawy, otulający zapach nie do końca jest w moim guście, ale brzydki też nie jest - w chłodne dni " smakuje " lepiej, rozgrzewa zmysły :) Po spłukaniu peelingu, co przychodzi z łatwością, czuję delikatność ciała, ale jeszcze bardziej spotęgowany efekt odkrywam po wysuszeniu skóry. Jest ona tak jedwabista, delikatna i gładka, że aż trudno przestać ją dotykać! Wygodne opakowanie, znane z peelingów Joanny, ułatwia dawkowanie produktu, a ładna szata graficzna i kolorystyka cieszą oko :) Peeling z mleczkiem owsianym doskonale się u mnie sprawdza, pokochałam go od pierwszego użycia! Nie podrażnia skóry, nie obciąża jej, nie pozostawia żadnej warstwy, jedynie perfekcyjną gładkość, delikatność i komfort, na długo!
Kremowy żel pod prysznic z Mleczkiem Owsianym - od producenta
Kremowa formuła tego pielęgnującego żelu polecana jest do mycia każdego rodzaju skóry, a szczególnie zmęczonej i pozbawionej witalności. Mleczko owsiane o działaniu nawilżająco-odżywczym przywraca skórze zdrowy blask i energię, a uwodniona lanolina uzupełnia pielęgnacyjne działanie żelu.
Używać do codziennej kąpieli pod prysznicem. Dla pełnego efektu pielęgnacji polecamy stosowanie peelingu i balsamu z tej linii.
Żel pod prysznic z mleczkiem owsianym jest podany w smukłej, prostej butelce, którą bez problemu obsłużysz nawet jedną, w dodatku mokrą, ręką :) Górę korka wieńczy klapka, pod którą kryje się otwór dozujący - wystarczy przechylić i wycisnąć odpowiednią porcję kosmetyku. Elastyczna butelka, podatna na naciskanie, ułatwia tę czynność, co zapewnia wygodę stosowania. Żel z mleczkiem owsianym wyznacza się kremową, średniej gęstości konsystencją i słodkawym, powiedziałabym nawet ciasteczkowym, zapachem :) Na krótką metę mi nie przeszkadza, ale jeśli miałabym porównywać go z wersją konopną, to zdecydowanie konopie rządzi - bez dwóch zdań! Pomijając nie do końca mojowy zapach, z działania tego żelu jestem jak najbardziej zadowolona! Podczas mycia, stosuję go w połączeniu z siateczkową gąbką, żel mocno się pieni, wytwarzając puszystą, białą pianę. Nie tylko doskonale oczyszcza i myje skórę, ale jednocześnie ją odświeża i ... pielęgnuje. Tak, tak - jest niczym balsam do mycia. Po spłukaniu piany skóra jest gładka, miękka i bardzo delikatna w dotyku, po osuszeniu ręcznikiem jeszcze bardziej się upewniam w skuteczności jego walorów pielęgnacyjnych. Rzeczywiście skóra nie jest ściągnięta, przesuszona, zaczerwieniona, tylko otulona komfortem, miękkością i subtelną słodyczą. Zapach, na szczęście dla mnie, długo się nie utrzymuje, więc po chwili zapominam o jego obecności, ale delikatność skóry pozostaje na długo!
Odżywczy balsam do ciała z Mleczkiem Owsianym - od producenta
Bogata i szybko wchłaniająca się formuła tego odżywczego balsamu polecana jest szczególnie do pielęgnacji skóry zmęczonej, pozbawionej witalności i wymagającej odżywienia. Mleczko owsiane o działaniu odżywczym i nawilżającym połączone z odżywczymi emolientami pomagają przywrócić zmęczonej skórze zdrowy blask i energię.
Balsam stosowany regularnie wyraźnie poprawia elastyczność skóry, odżywia ją i pielęgnuje pozostawiając lekką ochronną warstwę.
Balsam do ciała z mleczkiem owsianym trochę czekał na swój pierwszy raz, po zapoznaniu się z peelingiem i żelem, a potem kremem do rąk, nieco obawiałam się jego zapachu. Jednak, jak się okazało już po pierwszym użyciu, byłam w błędzie. Otóż ten cudownie delikatny, kremowy i gęsty specyfik, o kremowo-żelowej konsystencji, bardziej przypominający krem do ciała, niżeli balsam, pachnie niemal neutralnie! Owszem, da się wyczuć w nim " owsianą słodycz ", ale jest ona tak subtelna, że chce się nią otulić i pozostać w tym " kokonie " na długo :) Balsam, mimo bogatej tekstury, cudownie się rozprowadza po skórze, pod wpływem jej ciepła staje się niezwykle delikatny i chłonny. Wnika w skórę błyskawicznie, i tak samo błyskawicznie ją nawilża, wygładza i koi. Podczas aplikacji zapewnia mojej skórze subtelne uczucie świeżości i orzeźwienia, nie chłodzi, ale zdradza, iż działanie jego jest dogłębne :) Skóra po użyciu balsamu rzeczywiście odzyskuje energię i witalność. Staje się mega gładka, delikatna i miła w dotyku. Nie pozostawia na moim ciele żadnej wyczuwalnej warstewki, wchłania się całkowicie, wyraźnie nawilżając, odżywiając i zapewniając przyjemne uczucie ulgi, szczególnie na przesuszonych partiach ciała. Balsam natychmiastowo poprawia wygląd i kondycję skóry. Nie wiem jak radzi sobie z ujędrnieniem, bo aż tak systematyczna w balsamowaniu ciała nie jestem, ale owszem, ładnie wygładza ciało, nadając mu jedwabistości, przez co staje się mega kuszące! Przez swoją treściwość, balsam mocno zyskuje na wydajności, niewiele go trzeba, aby zapewnić ciału komfort i piękno!
Odżywczy krem do rąk z Mleczkiem Owsianym - od producenta
Bogata, szybko wchłaniająca się formuła tego odżywczego kremu polecana jest szczególnie do pielęgnacji zniszczonej skóry dłoni. Zawarte w kremie mleczko owsiane znane jest ze swojego działania nawilżająco-pielęgnującego, a 10% masła shea wzmacnia odżywcze działanie kremu.
Krem do rąk z mleczkiem owsianym wręcz zachwyca swoją minimalistyczną, a zarazem bardzo gustowną, szatą graficzną. Przepięknie prezentuje się zarówno na szafce nocnej, jak i w torebce czy ... w dłoniach :) Wygodny korek, zamykany na klik, mieści pod klapką otwór dozujący, a miękka, elastyczna tubka usprawnia dawkowanie i wydobywanie kremu. Krem do rąk, na pierwszy rzut oka, ma lekką, kremowo-żelową konsystencję, dopiero gdy zaczynam rozprowadzać go po skórze, czuję treściwość i bogactwo formuły. Po krótkim wmasowywaniu krem wchłania się w skórę pozostawiając na jej powierzchni delikatny, wilgotny film. Nie natłuszcza, ani nie klei skóry jakoś wyraźnie, ale zostawia po sobie ślad na dotykanych dłońmi czy palcami powierzchniach. Dlatego też krem służy mi wyłącznie do nocnej regeneracji dłoni, a z tym zadaniem radzi sobie doskonale! Krem bardzo dobrze nawilża i odżywia skórę, nawet mocno przesuszoną, wygładza ją, uelastycznia i otula ochronną warstewką. Zapach nie jest wyraźny, ani mocny, jak w przypadku żelu czy peelingu, co mnie osobiście cieszy. Lekko wyczuwalne, słodkawe nuty nie przeszkadzają mi w zasypianiu, choć, przyznam, że trwałością zadziwiają - nawet o poranku czuję nutkę kremu na skórze. W czasie gdy ja śpię, on naprawia wszystkie szkody i usuwa negatywne skutki dnia poprzedniego, a wtem, o poranku, budzę się z wygładzonymi i delikatnymi w dotyku dłońmi. Przesuszenia, podrażnienia, szorstkość są zniwelowane, a ja mogę się cieszyć zadbaną, piękną skórą.
Cena: Peeling do ciała - 12,13 zł / 200 g; Żel pod prysznic - 8,34 zł / 240 ml; Balsam do ciała - 12,13 zł / 240 g; Krem do rąk - 6,44 zł / 75 g.
Dostępność - e-sklep Joanna, drogerie, w tym internetowe, markety, supermarkety.
Podsumowując...
Kosmetyki do ciała z Mleczkiem Owsianym Botanicals for Home Spa bardzo przypadły mi do gustu. Pod względem pielęgnacyjnym, według mnie, radzą sobie odrobinę lepiej od konopi. Balsam do ciała i krem do rąk wpisują się w moje preferencje idealnie, błyskawicznie się wchłaniają i nie zapychają skóry. Balsam do ciała nie zostawia po sobie żadnej wyczuwalnej warstewki - za co go uwielbiam! Dodatkowo intensywnie pielęgnują, nawilżają i odżywiają skórę, darując jej komfort na długo! Żel pod prysznic znacząco zmiękcza skórę, co jest wyczuwalne po każdym jego użyciu - jest niczym balsam pod prysznic. Z kolei peeling to absolutny mistrz wygładzenia - ciało po złuszczaniu jest delikatne, gładkie i miękkie niczym jedwab, a dodatkowo dobrze nawilżone i otulone komfortem! Zapachem kosmetyki z mleczkiem owsianym nie do końca mnie cieszą... Owszem, jest on przyjemny, kojący, otulający, ale nieco za słodki, może zimą będzie lepiej pasować, teraz bezkonkurencyjnie przegrywa z konopiem, który uwielbiam :)
Miałaś już okazję poznać te nowości Joanny?
Stosowałaś Mleczko Owsiane? Jak Ci się podoba działanie i jak oceniasz zapach?
Która linia Botanicals for Home Spa najbardziej Cię kusi?
Miłego wieczoru Ci życzę :*
Ostatnimi czasy o nowościach Laboratorium Joanna, a mianowicie o Botanicals for Home Spa, zrobiło się głośno! Wcale mnie to nie dziwi, bowiem kosmetyki te wyznaczają się świetnymi, przyciągającymi wzrok opakowaniami, co więcej kuszą niską ceną, a dodatkowo zachwycają działaniem, efektami i zapachami :) Dotychczas miałam okazję poznać dwie linie, pierwsza z Ekstraktem z Konopi, o której pisałam TU, drugą jest Mleczko Owsiane, o której dziś właśnie piszę :)
Niby taki zwyczajny, pospolity owies, a tak naprawdę wyznacza się niezwykle silnymi właściwościami energetyzującymi. Zawiera mnóstwo cennych substancji odżywczych, regenerujących i nawilżających, między innymi związki mineralne oraz witaminy A, B1, B2, B6, B12, K, PP i E. Mleczko owsiane, to nic innego jak emulsja, składająca się z ekstraktu ziaren owsa, która skutecznie wzmacnia warstwę lipidową naskórka, chroni ją i zapobiega utracie wody. Mleczko owsiane poprawia gładkość i elastyczność skóry, regeneruję oraz łagodzi podrażnienia, szczególnie polecane jest dla skóry suchej. Jak się sprawdzają u mnie kosmetyki z Mleczkiem Owsianym Botanicals for Home Spa? Czym się odróżniają od Konopi? Dowiesz się z dzisiejszego wpisu :)
O linii Botanicals for Home Spa Oat Milk słów kilka...
Botanicals for Home Spa to seria produktów do kompleksowej pielęgnacji ciała z wyselekcjonowanymi ekstraktami roślinnymi, które mają dobroczynny wpływ na skórę. Serię tworzą trzy linie zapachowe, każda z innym składnikiem aktywnym: czarną różą, mleczkiem owsianym i konopiami. Każda z linii zapewnia kompleksową pielęgnację ciała, oferując: żel pod prysznic, peeling, balsam oraz krem do rąk. Linia z Mleczkiem Owsianym o działaniu odżywczym i nawilżającym pomagają przywrócić zmęczonej skórze zdrowy blask i energię, przywracając jednocześnie odpowiedni poziom nawilżenia.
Peeling do ciała z Mleczkiem Owsianym - od producenta
Gruboziarnisty peeling do ciała z mleczkiem owsianym polecany jest do pielęgnacji każdego rodzaju skóry, a szczególnie skóry zmęczonej, szarej i pozbawionej zdrowego blasku. Naturalne drobinki skutecznie złuszczają martwy naskórek oczyszczając skórę i poprawiając jej koloryt. Mleczko owsiane odżywia i nawilża skórę.
Peeling do ciała z mleczkiem owsianym to połączenie myjącego balsamu, o kremowej teksturze, z mnóstwem drobin w brązowo-żółtej tonacji. Drobiny mają nieregularne kształty i są dosyć ostre, co pozytywnie odbija się na efektach złuszczania. Dzięki kremowej bazie proces peelingowania jest bardzo przyjemnym zabiegiem, oferującym jedynie pozytywne doznania. Podczas gdy drobiny złuszczają martwy naskórek, kremowy " balsam " pielęgnuje, nawilża i zmiękcza skórę, amortyzując przy okazji ostre drobiny. Peeling świetnie wygładza skórę, wyrównuje jej fakturę, delikatnie ujędrnia, a przy tym wcale nie podrażnia, nawet na obszarach delikatnych. Słodkawy, otulający zapach nie do końca jest w moim guście, ale brzydki też nie jest - w chłodne dni " smakuje " lepiej, rozgrzewa zmysły :) Po spłukaniu peelingu, co przychodzi z łatwością, czuję delikatność ciała, ale jeszcze bardziej spotęgowany efekt odkrywam po wysuszeniu skóry. Jest ona tak jedwabista, delikatna i gładka, że aż trudno przestać ją dotykać! Wygodne opakowanie, znane z peelingów Joanny, ułatwia dawkowanie produktu, a ładna szata graficzna i kolorystyka cieszą oko :) Peeling z mleczkiem owsianym doskonale się u mnie sprawdza, pokochałam go od pierwszego użycia! Nie podrażnia skóry, nie obciąża jej, nie pozostawia żadnej warstwy, jedynie perfekcyjną gładkość, delikatność i komfort, na długo!
Kremowy żel pod prysznic z Mleczkiem Owsianym - od producenta
Kremowa formuła tego pielęgnującego żelu polecana jest do mycia każdego rodzaju skóry, a szczególnie zmęczonej i pozbawionej witalności. Mleczko owsiane o działaniu nawilżająco-odżywczym przywraca skórze zdrowy blask i energię, a uwodniona lanolina uzupełnia pielęgnacyjne działanie żelu.
Używać do codziennej kąpieli pod prysznicem. Dla pełnego efektu pielęgnacji polecamy stosowanie peelingu i balsamu z tej linii.
Żel pod prysznic z mleczkiem owsianym jest podany w smukłej, prostej butelce, którą bez problemu obsłużysz nawet jedną, w dodatku mokrą, ręką :) Górę korka wieńczy klapka, pod którą kryje się otwór dozujący - wystarczy przechylić i wycisnąć odpowiednią porcję kosmetyku. Elastyczna butelka, podatna na naciskanie, ułatwia tę czynność, co zapewnia wygodę stosowania. Żel z mleczkiem owsianym wyznacza się kremową, średniej gęstości konsystencją i słodkawym, powiedziałabym nawet ciasteczkowym, zapachem :) Na krótką metę mi nie przeszkadza, ale jeśli miałabym porównywać go z wersją konopną, to zdecydowanie konopie rządzi - bez dwóch zdań! Pomijając nie do końca mojowy zapach, z działania tego żelu jestem jak najbardziej zadowolona! Podczas mycia, stosuję go w połączeniu z siateczkową gąbką, żel mocno się pieni, wytwarzając puszystą, białą pianę. Nie tylko doskonale oczyszcza i myje skórę, ale jednocześnie ją odświeża i ... pielęgnuje. Tak, tak - jest niczym balsam do mycia. Po spłukaniu piany skóra jest gładka, miękka i bardzo delikatna w dotyku, po osuszeniu ręcznikiem jeszcze bardziej się upewniam w skuteczności jego walorów pielęgnacyjnych. Rzeczywiście skóra nie jest ściągnięta, przesuszona, zaczerwieniona, tylko otulona komfortem, miękkością i subtelną słodyczą. Zapach, na szczęście dla mnie, długo się nie utrzymuje, więc po chwili zapominam o jego obecności, ale delikatność skóry pozostaje na długo!
Odżywczy balsam do ciała z Mleczkiem Owsianym - od producenta
Bogata i szybko wchłaniająca się formuła tego odżywczego balsamu polecana jest szczególnie do pielęgnacji skóry zmęczonej, pozbawionej witalności i wymagającej odżywienia. Mleczko owsiane o działaniu odżywczym i nawilżającym połączone z odżywczymi emolientami pomagają przywrócić zmęczonej skórze zdrowy blask i energię.
Balsam stosowany regularnie wyraźnie poprawia elastyczność skóry, odżywia ją i pielęgnuje pozostawiając lekką ochronną warstwę.
Balsam do ciała z mleczkiem owsianym trochę czekał na swój pierwszy raz, po zapoznaniu się z peelingiem i żelem, a potem kremem do rąk, nieco obawiałam się jego zapachu. Jednak, jak się okazało już po pierwszym użyciu, byłam w błędzie. Otóż ten cudownie delikatny, kremowy i gęsty specyfik, o kremowo-żelowej konsystencji, bardziej przypominający krem do ciała, niżeli balsam, pachnie niemal neutralnie! Owszem, da się wyczuć w nim " owsianą słodycz ", ale jest ona tak subtelna, że chce się nią otulić i pozostać w tym " kokonie " na długo :) Balsam, mimo bogatej tekstury, cudownie się rozprowadza po skórze, pod wpływem jej ciepła staje się niezwykle delikatny i chłonny. Wnika w skórę błyskawicznie, i tak samo błyskawicznie ją nawilża, wygładza i koi. Podczas aplikacji zapewnia mojej skórze subtelne uczucie świeżości i orzeźwienia, nie chłodzi, ale zdradza, iż działanie jego jest dogłębne :) Skóra po użyciu balsamu rzeczywiście odzyskuje energię i witalność. Staje się mega gładka, delikatna i miła w dotyku. Nie pozostawia na moim ciele żadnej wyczuwalnej warstewki, wchłania się całkowicie, wyraźnie nawilżając, odżywiając i zapewniając przyjemne uczucie ulgi, szczególnie na przesuszonych partiach ciała. Balsam natychmiastowo poprawia wygląd i kondycję skóry. Nie wiem jak radzi sobie z ujędrnieniem, bo aż tak systematyczna w balsamowaniu ciała nie jestem, ale owszem, ładnie wygładza ciało, nadając mu jedwabistości, przez co staje się mega kuszące! Przez swoją treściwość, balsam mocno zyskuje na wydajności, niewiele go trzeba, aby zapewnić ciału komfort i piękno!
Odżywczy krem do rąk z Mleczkiem Owsianym - od producenta
Bogata, szybko wchłaniająca się formuła tego odżywczego kremu polecana jest szczególnie do pielęgnacji zniszczonej skóry dłoni. Zawarte w kremie mleczko owsiane znane jest ze swojego działania nawilżająco-pielęgnującego, a 10% masła shea wzmacnia odżywcze działanie kremu.
Krem do rąk z mleczkiem owsianym wręcz zachwyca swoją minimalistyczną, a zarazem bardzo gustowną, szatą graficzną. Przepięknie prezentuje się zarówno na szafce nocnej, jak i w torebce czy ... w dłoniach :) Wygodny korek, zamykany na klik, mieści pod klapką otwór dozujący, a miękka, elastyczna tubka usprawnia dawkowanie i wydobywanie kremu. Krem do rąk, na pierwszy rzut oka, ma lekką, kremowo-żelową konsystencję, dopiero gdy zaczynam rozprowadzać go po skórze, czuję treściwość i bogactwo formuły. Po krótkim wmasowywaniu krem wchłania się w skórę pozostawiając na jej powierzchni delikatny, wilgotny film. Nie natłuszcza, ani nie klei skóry jakoś wyraźnie, ale zostawia po sobie ślad na dotykanych dłońmi czy palcami powierzchniach. Dlatego też krem służy mi wyłącznie do nocnej regeneracji dłoni, a z tym zadaniem radzi sobie doskonale! Krem bardzo dobrze nawilża i odżywia skórę, nawet mocno przesuszoną, wygładza ją, uelastycznia i otula ochronną warstewką. Zapach nie jest wyraźny, ani mocny, jak w przypadku żelu czy peelingu, co mnie osobiście cieszy. Lekko wyczuwalne, słodkawe nuty nie przeszkadzają mi w zasypianiu, choć, przyznam, że trwałością zadziwiają - nawet o poranku czuję nutkę kremu na skórze. W czasie gdy ja śpię, on naprawia wszystkie szkody i usuwa negatywne skutki dnia poprzedniego, a wtem, o poranku, budzę się z wygładzonymi i delikatnymi w dotyku dłońmi. Przesuszenia, podrażnienia, szorstkość są zniwelowane, a ja mogę się cieszyć zadbaną, piękną skórą.
Cena: Peeling do ciała - 12,13 zł / 200 g; Żel pod prysznic - 8,34 zł / 240 ml; Balsam do ciała - 12,13 zł / 240 g; Krem do rąk - 6,44 zł / 75 g.
Dostępność - e-sklep Joanna, drogerie, w tym internetowe, markety, supermarkety.
Podsumowując...
Kosmetyki do ciała z Mleczkiem Owsianym Botanicals for Home Spa bardzo przypadły mi do gustu. Pod względem pielęgnacyjnym, według mnie, radzą sobie odrobinę lepiej od konopi. Balsam do ciała i krem do rąk wpisują się w moje preferencje idealnie, błyskawicznie się wchłaniają i nie zapychają skóry. Balsam do ciała nie zostawia po sobie żadnej wyczuwalnej warstewki - za co go uwielbiam! Dodatkowo intensywnie pielęgnują, nawilżają i odżywiają skórę, darując jej komfort na długo! Żel pod prysznic znacząco zmiękcza skórę, co jest wyczuwalne po każdym jego użyciu - jest niczym balsam pod prysznic. Z kolei peeling to absolutny mistrz wygładzenia - ciało po złuszczaniu jest delikatne, gładkie i miękkie niczym jedwab, a dodatkowo dobrze nawilżone i otulone komfortem! Zapachem kosmetyki z mleczkiem owsianym nie do końca mnie cieszą... Owszem, jest on przyjemny, kojący, otulający, ale nieco za słodki, może zimą będzie lepiej pasować, teraz bezkonkurencyjnie przegrywa z konopiem, który uwielbiam :)
Miałaś już okazję poznać te nowości Joanny?
Stosowałaś Mleczko Owsiane? Jak Ci się podoba działanie i jak oceniasz zapach?
Która linia Botanicals for Home Spa najbardziej Cię kusi?
Miłego wieczoru Ci życzę :*
Subskrybuj:
Posty (Atom)