Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Serum Hialuronowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Serum Hialuronowe. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 października 2013

Hyaluron Gel Premium Light - Serum hialuronowe z aloesem

Witajcie Słoneczka ;)
Jak samopoczucie? Zregenerowaliście swoje siły podczas weekendu? Dobry odpoczynek, ale krótki, tak sobie myślę każdego poniedziałku, kiedy to trzeba wracać do obowiązków i pracy, nie zawsze mogę się pozbierać i przestawić się na właściwy tor, wczoraj planowałam napisać notkę, ale poniedziałek przeleciał w mgnieniu oka... Dziś już jestem :)
Wykończyłam właśnie jednego ze swoich wielkich ulubieńców, Serum Hialuronowe PREMIUM light od Cosmaderm, z jego recenzją nie śpieszyłam się, ale to wcale nie dlatego, że nie widziałam efektów po jednym, dwóch czy trzech miesiącach stosowania, bo widziałam, ale chciałam sprawdzić go również na dłuższą metę i tak zrobiłam, teraz, po niemal 4 miesiącach regularnego stosowania, jestem w stanie opisać wszystkie jego pozytywne i negatywne " strony ".


Słów kilka od producenta

Serum Hialuronowe HYALURON-GEL PREMIUM - light***** wysoko- i niskomolekularny kwas hialuronowy z aloesem
Żel hialuronowy COSMADERM PREMIUM light zawiera ok. 60% mniej substancji czynnych niż żel hialuronowy COSMADERM PREMIUM i nadaje się szczególnie dla skóry powyżej 20 roku życia.
  • Pierwsza faza - Wysokomolekularne kwasy hialuronowe zamykają wilgoć w wierzchniej warstwie skóry, optycznie wypełniając widoczne linie i zmarszczki.
  • Druga faza - Średnio- i niskomolekularny kwas hialuronowy ma właściwości pozwalające na przeniknięcie do średnich i głębokich warstw skóry, by tam gromadzić wilgoć. Naskórek jest nawilżony. Skóra jest optycznie wypełniona.
  • Trzecia faza - Niskomolekularny kwas hialuronowy może wniknąć do głębokich warstw skóry. Wilgoć jest gromadzona. Skóra jest optycznie wypełniona. 


Żel hialuronowy COSMADERM PREMIUM należy nanieść rano i wieczorem ( lub w międzyczasie ) na oczyszczoną skórę i wmasować cienką warstwę preparatu. Po krótkim okresie ekspozycji można nanosić codzienne produkty pielęgnacyjne. 
Idealnym rozwiązaniem jest nanoszenie cienkiej warstwy żelu hialuronowego PREMIUM pomieszanego z innymi hialuronowymi produktami pielęgnacyjnymi COSMADERM ( lub z własnymi pielęgnacyjnymi produktami hialuronowymi ) o temperaturze ciała na wybrane partie ciała. 


Opis według mnie

Opakowanie serum to smukła, śliczna buteleczka, o pojemności 50 ml, wykonana z grubego szkła, wyposażona w bardzo precyzyjną, posrebrzaną pompkę z plastiku, która do złudzenia przypomina metalową, długa rurka sięgająca samego dna umożliwia całkowite zużycie kosmetyku. Pompka jest zamykana przezroczystym, plastikowym korkiem. Otwór dozujący jest świetnie dostosowany do konsystencji serum. 
Buteleczka jest oklejona etykietą, ale wzdłuż niej jest miejsce na którym widać stopień zużycia kosmetyku, dzięki czemu możemy go kontrolować, na etykiecie znajdziemy pełny skład, pojemność oraz termin ważności - 6 miesięcy od momentu otwarcia.
Buteleczka dodatkowo jest zapakowana w tekturowe pudełko zawierające podstawowe informacje, w tym skład, opis, sposób użycia oraz wskazówki w języku polskim, zamieszczone przez dystrybutora - Strefa Spa


Skład szczerze mówiąc mnie trocha rozczarował, niejonowy Surfaktant, pochodna oleju rycynowego, na samym początku nie cieszy, dalej mamy cudowne składniki - Aloes, Akację senegalską, Kwas Hialuronowy, Polisacharyd wytwarzany przez bakterie Rhizobian - 100% naturalny, dający natychmiastową poprawę, w szczególności na "kurzych łapkach", dalej figurują Stabilizatory emulsji, Emolient, Niejonowa substancja powierzchniowo czynna, Kwas cytrynowy, Substancje konserwujące, w tym parabeny. 


Serum jest przezroczyste, ma lekko żelowatą, płynną konsystencję, nie klejące, choć początkowo może takim się wydawać.
Zapach specyficzny, na szczęście ledwo wyczuwalny podczas aplikacji, niemal neutralny, trzeba nieźle się wysilić, by go wyniuchać, po zastosowaniu, na skórze, niewyczuwalny wcale.
Aplikacja przyjemna, aplikuję wpierw serum na dłoń, a następnie rozprowadzam po całej twarzy, szyi i dekolcie - szybko, sprawnie i błyskawicznie.
Działanie jest bardzo skuteczne, uczucie komfortu, ukojenia i nawilżenia jest wyczuwalne natychmiastowo, przy regularnym stosowaniu okazuje swoją prawdziwą moc!
Efekty, już po ok. 4 tygodniach regularnego stosowania, są niesamowite, skóra staje się gładka, jędrna, promienna, drobne zmarszczki zostają spłycone, przez co mniej widoczne, koloryt wyrównany.
Wydajność bardzo wysoka.


Moja opinia

Serum to kosmetyk, który zaliczam do swoich wielkich ulubieńców, potrafi zadziałać cuda, a ja już o tym wiem, dlatego tak chętnie po nie sięgam co jakiś czas, okresowo. Skuteczność serum PREMIUM light mnie zadziwiła już po pierwszym tygodniu stosowania, zauważyłam bardzo widoczną poprawę kondycji swoje skóry, zwłaszcza, że zaczęłam używać go latem, w lipcu, gdy moja skóra była przesuszona i zmęczona, przez co mimiczne zmarszczki i linie były bardziej widoczne, a to, jak każda z nas wie, urody nie dodaje ;)
Serum ma bardzo przyjemną i miłą konsystencję, choć jest oryginalnie zwane żelem, wcale takowym nie jest, błyskawicznie rozprowadzało się go po skórze i w takim samym tempie wchłaniało się, nie pozostawiając na skórze żadnej klejącej warstewki - " do sucha ".
Uczucie dogłębnego nawilżenia, ukojenie, gładkość i aksamitna miękkość skóry po użyciu serum jeszcze bardziej zachęcały do sięgania po niego regularnie. Początkowo używałam go dwa razy dziennie - rano i wieczorem, pod krem oczywiście, nakładając na skórę twarzy, szyi i dekoltu oraz w okolicę oczu, po dwóch miesiącach stosowałam go jedynie na dzień, na noc przyszły oleje :)


Wygodna buteleczka z precyzyjną pompką również zachęcała do stosowania, jedynie po kilku miesiącach miejsce zamykania korka odrobinkę wyłuszczyło się z jednej strony, ale nie było to dla mnie problemem, zwłaszcza że ten " defekt " był widoczny jedynie przy otwieraniu kosmetyku.
Pompka początkowo dosyć intensywnie " wypluwała " serum, ale gdy już wyrobiła się, ten problem zniknął, umożliwiła więc dawkowanie nawet maluteńkiej porcji serum.
Po dwóch miesiącach stosowania moja skóra stała się wyraźnie młodszą, linie i kurze łapki wokół oczu spłyciły się, zostały jakby wypchane na zewnątrz, lwie są u mnie dosyć utrwalone, poprzez mimikę i bieg czasu, ale i tak widać różnicę z przed i po stosowaniu - bardzo zadowalające efekty! Prócz tego serum poprawiło elastyczność skóry, jej stopień nawodnienia oraz koloryt.
Serum, mimo niezbyt ciekawego składu, nie spowodowało u mnie żadnych skutków ubocznych, nie przyczyniło się do powstawania niedoskonałości, wysypu, pryszczy, zaczerwienienia, nadwrażliwości - było doskonale tolerowane przez moją skórę, która czerpała z niego same korzyści, wynikiem czego są świetne efekty widoczne gołym okiem!


Cena - 157,05 zł / 50 ml

Ocena - 5/5

Dostępność - sklep Strefa Spa, gabinety kosmetyczne, wellnes&spa.

Podsumowanie

Serum Hialuronowe PREMIUM light zdecydowanie zostaje moim ulubieńcem, po niemal czterech miesiącach stosowania widzę jak genialne zmiany wprowadziło na mojej skórze.
Już od pierwszej aplikacji rozpieszcza, pozwala skórze oddychać, dobrze ją nawilża, a z każdym kolejnym dniem, miesiącem, pokazuje co tak naprawdę potrafi - ja jestem bardzo zadowolona z efektów, stosowanie go było czystą przyjemnością, a skuteczność, w postaci widocznych efektów oraz bardzo wysoka wydajność sprawiły, że chętnie po niego będę sięgać co jakiś czas - polecam bardzo!

Znacie kosmetyki Cosmaderm? Które stosowaliście i polecacie?
Lubcie sera, czy raczej unikacie ich?
Miłego wieczorku Skarbeczki ;*

niedziela, 5 maja 2013

Pożegnane w kwietniu - denko w mini recenzjach ;)

Witajcie Słoneczka ;)
Jak Wam mija długi weekend? Muszę przyznać, że jestem zawiedziona tą pogodą, miało być tak ciepło i słonecznie, a co jest?
Deszcz na okrągło, chłodno na dworze, palenie w kominku i zero opalania, nawet na spacer wychodzi się nie zbyt chętnie, choć dzieciom deszcz akurat wcale nie przeszkadza ;)
No ale jest też pozytywna strona deszczowej i chłodnej majówki - zadziałała bardzo motywująco, zamiast błogiego leniuchowania, postawiałam na " aktywność " , w wyniku czego wszystkie zaległe czynności domowe, porządki w garderobie, sprzątanie w ogródku w końcu doczekały się swojego czasu, a ja kolejny raz przekonałam się, że nie umiem odpoczywać, przynajmniej w domu, zawsze coś jest do zrobienia, a na wyjazd na razie nie mam możliwości ;)
A teraz pokażę Wam produkty z którymi pożegnałam się w kwietniu.


Myślałam, że w kwietniu będzie to denko małe, ale tak odkładałam, odkładałam puste opakowania i sama się zdziwiłam gdy sięgnęłam po nie w celu zrobienia zdjęć - jednak nie wypadłam z formy ;)
No to przybliżam Wam każdy z tych produktów, opiszę wszystko, co najważniejsze, może posłuży moja opinia.


Marc Anthony Oil Of Morocco Argan Oil Szampon 250 ml, szampon który mnie nie zachwycił, ale szkody też nie zrobił, opisywałam go w recenzji - TU, fajny i wygodny w stosowaniu, ale takich wiele, dobrze pieni się, jest bardzo wydajny, miał przyjemny zapach, dobrze oczyszczał, ale pod sam koniec stosowania, czemuś wywoływał u mnie swędzenie skóry głowy, zauważyłam to tuż przy wykończeniu go, na początku nic takiego nie miało miejsca, natomiast ostatki sprawiły mi wiele niedogodności z tym związanych, umyte włosy, a skóra tak swędziała, że nie mogłam powstrzymać się od drapania, wyglądało to bynajmniej komicznie, na szczęście swędzenie nie utrzymywało się długo, po kilku godzinach zanikało, dziwna sprawa...
Czy kupię ponownie - NIE!


Colgate Total Advanced Pasta do zębów 100 ml, to już nie jest " kosmetyk " ale postanowiłam ją pokazać i opisać, ponieważ jest bardzo dobra w swoim działaniu, zwłaszcza dla osób, których tak jak i mnie, dotyka problem nadwrażliwości zębów. Pasta ma za zadanie przez 12 godzin chronić przed bakteriami i zapewniać długotrwałą ochronę przed najczęstszymi problemami stomatologicznymi takimi jak ubytki, problemy dziąseł, płytek, niwelowanie kamienia nazębnego, przebarwień, nieświeżego oddechu, a także zapewniać ochronę zębom wrażliwym. W pełni wywiązuje się ze wszystkich zadań, świetnie działa, skutecznie chroni, niweluje objawy nadwrażliwości, dzięki czemu mogłam bez obaw spożywać zimne oraz gorące potrawy i napoje bez bólu zębów. Dobrze oczyszcza, przywraca naturalną biel zębom, jest łagodna, a przy tym skuteczna, zapobiega też powstawaniu kamienia, co zauważyła nawet Pani stomatolog, a przy tym jest bardzo, bardzo wydajna i " smaczna " - łagodna mięta ;)
Czy kupię ponownie - TAK!!!!


Matis Reponse Yeux Lift Effect Gel - wygładzający krem - żel  pod oczy 15 ml, zdecydowanie mój KWC! Jest po prostu cudowny, przeznaczony dla cery po 25 roku życia i ma za zadanie wygładzać i ujędrniać delikatną skórę wokół oczu, ma działanie liftingujące oraz ładnie podnosi kontur oczu. Nie wiem jak się stało tak, że straciły mi się zdjęcia, które były niezbędne do napisania pełnej jego recenzji, zostało kilka i to w fatalnej jakości, pudełko dawno wyrzuciłam, co też do mnie nie podobne, byłam pewna że skład i zdjęcia mam, no ale z pewnością jeszcze o nim napisze, jak tylko zakupię kolejne opakowanie.
Dziś będzie w skrócie, to co najważniejsze, otóż krem - żel o subtelnym, lekkim zapachu, świetnie redukuje widoczność cieni pod oczami, ma lekką, kremopodobną konsystencje, jest perłowy, z mnóstwem maluteńkich drobinek, które natychmiastowo niwelują oznaki zmęczenia, ciemne kółka i obrzęki pod oczami, ładnie rozświetlają oczy, ale w sposób subtelny, jednak wizualny efekt, to nie wszystko, krem - żel rewelacyjnie nawilża i wygładza delikatną skórę, przy regularnym stosowaniu ładnie wypełnia zmarszczki, dzięki czemu stają się mniej widoczne, dodatkowym atutem jest jego wydajność, bardzo wysoka, co z kolei, wraz z rewelacyjnymi efektami działania, usprawiedliwia wysoką cenę. Stosować go można na dwa sposoby, pierwszy to jako kompres, nakładać na waciki i pozostawiając na 5 minut na powiekach, a drugi to tradycyjny, delikatnie wklepując, ja, z powodów oczywistych, stosowałam go jedynie bezpośrednio na skórę.
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!!


Yves Rocher Jardins du Monde Gel Douche Ylang-Ylang des Comores - żel pod prysznic 200 ml, jeden z moich ulubieńców, uwielbiam prawie wszystkie żele pod prysznic YR, świetne są, Ylang - Ylang zachwyca nie tylko swoim działaniem: fajnie oczyszcza skórę, nie podrażnia, nie przesusza, nie powoduje dyskomfortu, świetnie pieni się i jest bardzo wydajny, jego zapach jest po prostu obłędny, dodam że ylang - ylang uwielbiam od lat, w tym żelu jest fajnie wyczuwalny, ale nie zbyt nasycony, nie natrętny. Żel bardzo uprzyjemnia mycie, pobudza ciało i zmysły, relaksuje, odpręża i lekko perfumuje ciało, otulając go subtelnym aromatem, skóra miękka, delikatna i pachnąca - rozkosz!
Czy kupię ponownie - TAK!!!


Bourjois Micellar Cleansing Water - płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu 250 ml, bardzo lubiany micelek, miałam go dosyć długo, stosowałam na przemian kilka produktów tego typu, jednak gdy cera zaczynała się buntować, sięgałam właśnie po niego - skutecznie usuwa makijaż, czasami jednak używałam go już po wcześniejszym myciu skóry żelem do twarzy, potrafił wychwycić pozostałości makijażu po kosmetyku myjącym, oczyszcza skórę z sebum, świetnie odświeża, koi podrażnienia i zaczerwienienia, spełniał wszystkie wymagania mojej cery, ma neutralny, ledwo wyczuwalny zapach, wyznacza się wysoką wydajnością.
Czy kupię ponownie - TAK!


Nailty zmywacz do paznokci 200 ml, bezacetonowy zmywacz do paznokci, zawierający pielęgnacyjne składniki aktywne: kompleks witamin A,E,F,H oraz ekstrakty z kasztanowca i alg zakupiony, już niejednorazowo, w Biedronce, nie jest najlepszy, ale też do najgorszych nie należy, u mnie sprawdza się nieźle, dobrze zmywa lakiery, z ciemnymi i mocno napigmentowanymi radzi sobie gorzej, nie zauważyłam aby chronił płytki czy skórki, matowi je i wysusza, ale nie barwi, zapach w buteleczce ma tradycyjny, jak wiele zmywaczy, ale w trakcie stosowania zmienia go na bardzo przyjemny.
Czy kupię ponownie - MOŻE....


Alterra Massageöl Mandel & Papaya - olejek do masażu migdały i papaja 100 ml, zachwycił mnie swoim wspaniałym, lekkim, owocowo - migdałowym aromatem, stosowałam go jedynie do masażu, sprawdza się genialnie. Z łatwością rozprowadza się, nie wchłania się szybko, co ułatwia poślizg i uprzyjemnia cały zabieg, ciało po użyciu go jest doskonale nawilżone, wygładzone, miękkie, delikatne i pachnące, zostawia jednak na skórze tłustą powłoczkę, która jest wyczuwalna, a za tym nie specjalnie przepadam, nie brudzi, nie zapycha, nie podrażnia, nie klei skóry. Buteleczka nie jest zbyt wygodna w stosowaniu, nie da się uniknąć wylewania się olejku na nią, przez co trzeba bardzo uważać, by nie wyślizgnęła się z dłoni, tym bardziej że jest wykonana ze szkła! Wydajność ma słabą, w porównaniu do innych, stosowanych przeze mnie olejków do masażu, cena dosyć przystępna, ale warto polować na promocje.
Czy kupię ponownie - MOŻE....


Lirene Dermoprogram Krem odżywczy do stóp dla skóry szorstkiej 75 ml + 25 ml gratis, krem ma wysoką zawartość mocznika i fajny opis producenta, choć skóry nie mam mocno przesuszonej, wiadomo, lepiej zapobiegać, mąż już bardziej na niego polegał, a jak się spisał krem? No nie wiem, mam mieszane uczucia, niby fajnie działa, na moich stopach, u Wojtasa już gorzej, a on właśnie miał skórę szorstką, do której krem jest przeznaczony. Stosowany regularnie, co najmniej raz na dobę, poprawia trocha kondycje stóp przesuszonych, jednak przy tym zostawia nieprzyjemną śliską powłoczkę na skórze, więc ślady na podłodze po całym domu murowane! Powiecie, to trzeba założyć kapcie! O tak, ale w nich stopy ślizgają się niemiłosiernie, a co ze skarpetami bawełnianymi? Ja mam, zakładałam, ale czułam się jakbym miała dwie pary skarpet na stopie, powłoczka jest wyczuwalna, nawet na drugi dzień, czułam się niekomfortowo. Krem ma też bardzo nieprzyjemny zapach, przez co nie zbyt chętnie po niego sięgałam, sięgaliśmy - odraża do siebie, a i działaniem się nie szczyci...
Czy kupię ponownie - NIE!


Greenland Bath Oil Papaya - Lemon - Olejek do kąpieli 250 ml, wspaniały produkt jak dla ciała, tak i dla zmysłów, ma wspaniały, naturalny zapach papai, bardzo przyjazny skład: zawiera olejek sojowy, Laureth-2, ekstrakt z papai, olejek ze skórki cytryny, perfumy, witaminę E, olej słonecznikowy, citral i limonene - czysta przyjemność dla skóry, i relaks niesamowity, zapach bardzo uprzyjemnia kąpiel, olejek zmiękcza wodę, lekko natłuszcza ciało, ale po osuszeniu ręcznikiem tłusta powłoczka znikała, a skóra była nawilżona, miękka i gładka, dzięki czemu po kąpieli stosowanie kosmetyków nawilżających do ciała było już zbędne. Z wanny łatwo się zmywa, nie ma konieczności szorowania jej, wystarczy spłukać gorącą wodą - już na nim tęsknie...
Czy kupię ponownie - TAK!!!!


Nina Ricci Ricci Ricci perfumy w sprayu 50 ml, no i już je żegnam ;( I już za nimi tęsknię... Cudowny zapach pobudzający zmysły, poprawiający samopoczucie, dodający energii i pewności siebie, perfumy, które dostosowują się do pory doby, idealne na dzień, doskonałe na wieczorowe wyjścia, a za każdym razem pachnące inaczej, rozwijające się na skórze niczym magiczny, niezwykły kwiat  belle de nuit - użyty do stworzenia tego zapachu, który to otwiera swe płatki  pod wieczór i kwitnie przez całą noc, perfumy Ricci Ricci potrafią zachwycić, a nawet zadziwić... Pełna recenzja TU
Czy kupię ponownie - TAK!!!!!!!!!


Sibel Argan Fluid olejek do pielęgnacji i stylizacji włosów 3 ml, moja trzecia próbka tego produktu, po której stwierdzam, że muszę zakupić pełnowymiarowe opakowanie, niezmiernie służy moim włosom, uwielbiam efekty które im zapewnia, niby co można wywnioskować z próbeczki, a jednak, 9 ml produktu ( z 3 próbek ) pozwoliły mi na wypróbowanie go w kilku sposobach, otóż nakładałam go na umyte szamponem włosy, dosłownie kilka kropel, zamiast odżywki - włosy rozczesują się błyskawicznie, do tego po wysuszeniu są miękkie, gładkie, ujarzmione i błyszczące,stosowałam go także na suche włosy, rewelacyjnie nabłyszcza i zapewnia świetliste refleksy, stosowałam go także na same końcówki - efekt natychmiastowy - suche końcówki nabierają zdrowego blasku i wyglądają zdrowo. Skład, który jest umieszczony na każdej saszetce, również bardzo mi podoba się, na początku jest dwa emolienty, w tym jeden to związek krzemu, potem trzy oleje - arganowy, z kwiatów Meadowfoam ( Limnanthes Alba ) i  lniany, dalej ciekły wosk, alkohol cynamonowy, który może uczulać, i trocha substancji zapachowych na samym końcu. Zapach ma luksusowy, pachnie słodkawo, z nutą pudrową, długo utrzymuje sie na włosach, ale nie jest duszący, muszę go mieć.
Czy kupie ponownie - TAK!!!


Proto-Col Moisturising Facial Gel - kolagenowy żel do twarzy 2 ml, próbka luksusowego żelu do pielęgnacji twarzy na bazie kolagenu roślinnego, prócz tego żel zawiera wiele wspaniałych składników takich jak mleczko pszczele, aloes, witaminy: E,A,D,C, koral, hydrolizowane białka jedwabiu, jest przeznaczony do codziennego stosowania, cena trocha wysoka, ale bardzo mnie kusi ten żel. Próbka wystarczyła na dwa użycia, skóra po nałożeniu go staje się świeża, cudownie zmatowiona, a efekt ten utrzymuje się przez cały dzień!, zapewnia natychmiastowe orzeźwienie i lekki efekt chłodzenia, przenikający aż wgłąb skóry - niesamowicie mi podobało się jego działanie, nie wiem jak sprawdzi się na dłuższą metę, ale już go wpisuję na listę swoich chciejstw ;)
Czy kupię ponownie - TAK!!!


ARGILE PROVENCE Serum HA Kwas Hialuronowy Rosalia Bio 1 ml, próbeczka z Biolandera, którą zawsze dołączają do zamówienia w sklepie, uwielbiam to serum, zużyłam jak na razie jedno pełnowymiarowe opakowanie, 30 ml, recenzja TU,  i chętnie stosuje go czas od czasu z próbeczek - działa natychmiastowo, świetnie wygładza skórę i rozjaśnia ją, nadaje promienności. Serum jest mega wydajne i odpowiednie dla każdego rodzaju skóry, moje koleżanki również są nim zachwycone. Serum ma bardzo prosty i krótki skład, zawiera wodę, *Ribes Nigrum (wodę kwiatowa z Czarnej Porzeczki), * Alkohol, Sodium Hyaluronate, Parfum, Citronellol, Geraniol, D-Limonene, Linallol - zaznaczone " * " składniki pochodzą z upraw biologicznych.
Czy kupię ponownie - TAK!!!

I to Kochane było by na tyle, miejsce zużytych  produktów zajmują nowości, lubię ten " proces " ;)
Co najbardziej Was zainteresowało? Jeśli macie jakieś pytania dotyczące powyższych produktów, piszcie ;)
Jak u Was w tym miesiącu z zużyciami?
Miłej niedzieli Skarbeczki i udanego początku tygodnia życzę ;)