Pokazywanie postów oznaczonych etykietą balsam do ust. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą balsam do ust. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 listopada 2019

Nuxe Reve de Miel - 25-lecie linii!!! Poznaj nowości Reve de Miel

Miodek każda z nas lubi. Z pewnością! Nawet jeśli w formie spożywczej sobie go nieco oszczędzamy, z uwagi na wysoką kaloryczność, tak w pielęgnacji zupełnie nie musimy go sobie odmawiać :) " Cud, miód ... " powiadają i to rzeczywiście prawda - miód jest prawdziwym cudem, a mianowicie darem, przyrody! Nie bez powodu cieszy się wielkim uznaniem od wieków, posiada cały szereg cennych właściwości leczniczych oraz pielęgnacyjnych. W formie kosmetyku był stosowany już w starożytnym Egipcie i Rzymie. Laboratorium NUXE również docenia walory miodu, w wyniku czego powstała linia Reve de Miel niezastąpioną do pielęgnacji skóry suchej i wrażliwej.

Nuxe Reve de Miel Nuxe - 25-lecie linii i nowości
25-lecie Reve de Miel Nuxe - nowości wzbogacające linię recenzja
O linii Reve de Miel słów kilka 

Gama preparatów do pielęgnacji ultrakomfortowej Reve de Miel odżywia, przynosi ukojenie i przywraca komfort wszystkim rodzajom skóry, w szczególności skórze suchej i wrażliwej.
Laboratorium NUXE stworzyło gamę Rêve de Miel® 25 lat temu!!! Jej charakterystyczny składnik - miód - to skarb urody, posiadający właściwości przywracające komfort, idealny dla skóry suchej! Linia Rêve de Miel® została opracowana z myślą o skórze suchej i przesuszonej, aby przynieść im jak największy komfort i i zachować barierę naskórkową dzięki drogocennym olejkom roślinnym o działaniu odżywczym oraz miodowi akacjowemu o działaniu kojącym.
Szlachetne działanie miodu w połączeniu z drogocennymi olejkami roślinnymi to zalety 7 skutecznych ultrakomfortowych preparatów pielęgnacyjnych dla skóry suchej i wrażliwej. 
Gama Rêve de Miel® to również unikatowa zmysłowość marki NUXE obecna w aksamitnych, miękkich, bogatych i kremowych konsystencjach oraz smakowitych, miodowych zapachach, które otulają skórę  i przynoszą jej komfort.

Rêve de Miel Olejkowy Balsam do ciała o jedwabistej konsystencji z miodem recenzja
Olejkowy Balsam do ciała o jedwabistej konsystencji z miodem - od producenta

Olejkowy balsam do ciała jest przeznaczony do skóry bardzo suchej. Intensywnie odżywia, regeneruje i łagodzi podrażnienia skóry suchej i wrażliwej.  
Otul swoją skórę regeneracyjnym działaniem miodu.
Olejkowy balsam do ciała o rozpływającej się konsystencji zawierający miód i cenne olejki roślinne, intensywnie odżywia, naprawia i łagodzi uczucie podrażnienia. Jego jedwabista konsystencja przekształca się w delikatny olejek do masażu, który otula skórę i zapewnia jej komfort, bez efektu lepkości. Każdego dnia skóra bardzo sucha i wrażliwa odzyskuje sprężystość i komfort.
Jedwabisty balsam po zastosowaniu zamienia się w olejek do masażu, aby otulić skórę i intensywnie ją odżywić. Konsystencja nie pozostawia na skórze lepkości.
Nakładaj codziennie na całe ciało, delikatnie masując aż do momentu uzyskania oleistej konsystencji.
Skoncentruj się na bardzo suchych obszarach ciała. 
Zapach miodu z białych, słonecznych kwiatów w połączeniu ze słodką wanilią relaksuje zmysły. 

Rêve de Miel Olejkowy Balsam do ciała o jedwabistej konsystencji z miodem recenzja
Składniki: AQUA/WATER, DICAPRYLYL ETHER, COCO-CAPRYLATE/CAPRATE, ALCOHOL DENAT., GLYCERIN, BEHENETH-25, BEHENYL ALCOHOL, HELIANTHUS ANNUUS ( SUNFLOWER ) SEED OIL, ARGANIA SPINOSA KERNEL OIL, BORAGO OFFICINALIS SEED OIL, HELIANTHUS ANNUUS ( SUNFLOWER ) SEED OIL UNSAPONIFIABLES, MEL/HONEY, PARFUM/FRAGRANCE, TOCOPHEROL, ACRYLATES/C10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, PHENOXYETHANOL, ETHYLHEXYLGLYCERIN, SODIUM GLUCONATE, XANTHAN GUM, SODIUM HYDROXIDE, GLYCINE SOJA ( SOYBEAN ) OIL, SOLANUM LYCOPERSICUM ( TOMATO ) FRUIT EXTRACT, BETA-CAROTENE, DAUCUS CAROTA SATIVA ( CARROT ) ROOT EXTRACT. 

Główne składniki aktywne pochodzenia naturalnego: Miód, cenne olejki roślinne ( argan, ogórecznik ).

Rêve de Miel Olejkowy Balsam do ciała o jedwabistej konsystencji z miodem recenzja
Rêve de Miel Olejkowy Balsam do ciała o jedwabistej konsystencji z miodem recenzja
Uwielbiam kosmetyki do pielęgnacji ciała od Nuxe nie tylko za to, że są niezwykle skutecznie, ale również za cudowne zapachy, wprawiające w stan relaksu i ukojenia. Olejkowy balsam do ciała Reve de Miel to prawdziwa uczta zarówno dla ciała jak i dla zmysłów! Gęsta, kremowa konsystencja w żółtym kolorze i o niesamowicie przyjemnym, kojącym, miodowym zapachu. Mimo swojej treściwości, balsam wcale nie jest ciężki, klejący czy natłuszczający. Jak tylko trafia na skórę, pod wpływem jej ciepła, staje się niezwykle miękki i delikatny. Rozpuszcza się pod palcami, przeobrażając się w delikatny olejek. Masowanie ciała z użyciem tego olejkowego balsamu to bardzo przyjemne doznanie, które niesie jednocześnie liczne korzyści dla skóry :)
Po użyciu miodowego balsamu Reve de Miel skóra natychmiastowo odzyskuje doskonałą kondycję. Staje się bardzo gładka, miękka, dobrze nawilżona, zregenerowana i odżywiona. Balsam, mimo olejkowej formy, nie natłuszcza ciała zbytnio, nie klei, ani nie obciąża. Początkowo jest wyczuwalny lekki film ochronny, ale po kilkunastu minutach od aplikacji wchłania się całkowicie pozostawiając skórę jedwabiście gładką. Cudowny zapach uprzyjemnia stosowanie kosmetyku, a potem ciągle jest wyczuwalny na skórze. Nie jest mocny, więc nie przeszkadza ani nie męczy, tylko wprawia w dobre samopoczucie i zapewnia przyjemne otulenie :)
Olejkowy balsam do ciała Reve de Miel jest bardzo wydajny - niewielka ilość wystarcza, aby w pełni zadbać o piękno i komfort ciała. Co więcej, jego działanie jest długotrwałe, a więc przy swojej skórze normalnej, nie muszę stosować go każdego wieczoru - wystarczy 2 - 3 razy w tygodniu. Najchętniej sięgam po niego po wieczorowym prysznicu - otula moje ciało zmysłowym aromatem, miękkością i lekkością. Uwielbiam to uczucie ♥

Rêve de Miel Ultra-komfortowy krem do twarzy recenzja
Ultra-komfortowy krem do twarzy Rêve de Miel - od producenta 

Ultra-komfortowy krem do twarzy doskonale odżywia, koi i regeneruje skórę suchą i wrażliwą.
Otul swoją skórę regenerującym działaniem miodu. Ultrakomfortowykrem do twarzy z miodem, propolisem i cennymi olejkami intensywnie odżywia, koi i regeneruje skórę, chroniąc ją jednocześnie przed czynnikami zewnętrznymi ( wiatr, zimno ). Skóra odzyskuje elastyczność i długotrwały komfort. Krem zmniejsza szorstkość, zaczerwienienia, uczucie podrażnienia i ściągnięcia skóry.
Ultra kremowa konsystencja działa regenerująco. Nakładaj ultra-komfortowy krem do twarzy Rêve de Miel rano i/lub wieczorem na oczyszczoną skórę twarzy i szyi. Krem sprawdzi się do całorocznego stosowania w przypadku cery suchej i wrażliwej lub do pielęgnacji cery normalnej w ekstremalnych warunkach atmosferycznych.
Słodki zapach, bazą którego jest miód i wanilia, wzbogacony nutami mimozy i heliotropu.

Rêve de Miel Ultra-komfortowy krem do twarzy recenzja
Składniki: AQUA/WATER, BEHENYL ALCOHOL, GLYCERIN, CERA ALBA/BEESWAX, COCOS NUCIFERA ( COCONUT ) OIL, MACADAMIA INTEGRIFOLIA SEED OIL, ORYZA SATIVA ( RICE ) BRAN OIL, BUTYLENE GLYCOL, BUTYROSPERMUM PARKII ( SHEA ) BUTTER EXTRACT, HELIANTHUS ANNUUS ( SUNFLOWER ) SEED OIL UNSAPONIFIABLES, HYDROXYSTEARIC/LINOLENIC/OLEIC POLYGLYCERIDES, CETEARYL ALCOHOL, COCO-CAPRYLATE/CAPRATE, ARACHIDYL ALCOHOL, DIMETHICONE, COCO-GLUCOSIDE, MEL/HONEY, PARFUM/FRAGRANCE, TOCOPHEROL, ARGANIA SPINOSA KERNEL OIL, CAPRYLOYL GLYCINE, SAFFLOWER OIL/PALM OIL AMINOPROPANEDIOL ESTERS, SODIUM STEAROYL GLUTAMATE, TOCOPHERYL ACETATE, ARACHIDYL GLUCOSIDE, HYDROXYETHYL ACRYLATE/SODIUM ACRYLOYLDIMETHYL TAURATE COPOLYMER, SODIUM HYDROXIDE, CITRIC ACID, ETHYLHEXYLGLYCERIN, DIMETHICONE CROSSPOLYMER, HORDEUM VULGARE CERA/SPENT GRAIN WAX, CARBOMER, DEHYDROACETIC ACID, SODIUM GLUCONATE, HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL, GLYCINE SOJA ( SOYBEAN ) OIL, PROPOLIS EXTRACT, HYDROLYZED LUPINE PROTEIN, 10-HYDROXYDECANOIC ACID, SEBACIC ACID, 1,10-DECANEDIOL, POLYSORBATE 60, SORBITAN ISOSTEARATE, SODIUM BENZOATE, SOLANUM LYCOPERSICUM ( TOMATO ) FRUIT EXTRACT, BETA-CAROTENE, DAUCUS CAROTA SATIVA ( CARROT ) ROOT EXTRACT, LINALOOL, LIMONENE, BENZYL SALICYLATE, CITRONELLOL, FARNESOL, COUMARIN, CITRAL.

Główne składniki aktywne pochodzenia naturalnego:
Miód, propolis, cenne olejki roślinne ( argan, otręby ryżowe, makadamia ), masło Shea, ekstrakt z jęczmienia.

Rêve de Miel Ultra-komfortowy krem do twarzy recenzja
Rêve de Miel Ultra-komfortowy krem do twarzy recenzja
Początkowo nieco się obawiałam tego kremu, a mianowicie jego gęstej, zwartej, kremowej konsystencji. Lecz już po pierwszym użyciu wiedziałam, że Ultra-komfortowy krem do twarzy Rêve de Miel genialnie się sprawdza również na skórze mieszanej :) Jego " masełkowa " tekstura jest tak przyjemna, że zarówno nabieranie kremu jak i jego rozprowadzanie, wiąże się wyłącznie z pozytywnymi emocjami. Sprawnie sunie po skórze, równomiernie się wchłania pozostawiając po sobie delikatną, ochronną warstewkę. Nie jest ona wyraźnie tłusta, ale daje na mojej skórze lekką " promienną " poświatę, a więc używam kremu wyłącznie podczas wieczorowej pielęgnacji. Miodowy krem do twarzy natychmiastowo koi skórę, łagodzi wszelkie podrażnienia i zaczerwienienia. Fantastycznie odżywia, dogłębnie nawilża i regeneruje, czym zapewnia natychmiastowe uczucie komfortu. Nie obciąża, nie zapycha porów, nie klei skóry - wygładza i kompleksowo się o nią troszczy. Połyskująca warstewka wchłania się po kilkunastu minutach, a twarz wygląda pięknie, zdrowo i promiennie. Dodam że stosując krem na szyję oraz dekolt zauważyłam, że w tych, bardziej wymagających, przesuszonych partiach ciała, wchłania się błyskawicznie, bez pozostawiania warstewki. Krem, przy systematycznym stosowaniu, wyraźnie uelastycznia i ujednolica skórę, poprawiając jej kondycję i fakturę. Krem Rêve de Miel zachwyca nie tylko konsystencją i działaniem, na szczególną pochwałę zasługuje też jego zmysłowy zapach. Wyczuwalna nutka akacjowego miodu połączona z kwiatowymi akcentami - tworzy niezwykle zgraną kompozycję! Zmysły, podczas pielęgnacji, mają prawdziwy odlot :) Coś niesamowitego! 

Rêve de Miel Ultraodżywczy i regenerujący balsam do ust z miodem - recenzja
Ultra-odżywczy i regenerujący balsam do ust z miodem Rêve de Miel - od producenta

Nawilżająco-odżywczy balsam łagodzi, odżywia i naprawia delikatną, bardzo suchą lub uszkodzoną skórę ust. Otocz skórę ust odżywczą siłą miodu! Ten balsam regenerujący do ust to koncentrat dobroczynnych składników. Łączy w sobie miód, olejki roślinne oraz propolis, rzadki i drogocenny składnik wytwarzany przez pszczoły, który natychmiastowo koi, intensywnie odżywia oraz regeneruje bardzo suche i spierzchnięte usta. Kremowa konsystencja balsamu nawilżającego do ust oraz jego zapach o subtelnej i odświeżającej nucie grejpfruta sprawiają, że jest to kosmetyk z kategorii „ Must-Have ”, który będziesz wszędzie nosić ze sobą.
Stosuj Ultraodżywczy i regenerujący balsam do ust z miodem na suche wargi oraz okolicę ust.Wieczorem nakładaj obfitą warstwę balsamu, aby zapewnić intensywne działanie regenerujące nocą. Cudowny zapach miodu i cytrusów otula usta wygładzając skórę i relaksując zmysły.

Rêve de Miel Ultraodżywczy i regenerujący balsam do ust z miodem - recenzja
Składniki: CERA ALBA/BEESWAX, BUTYROSPERMUM PARKII ( SHEA ) BUTTER, OLUS OIL/VEGETABLE OIL, LECITHIN, BEHENOXY DIMETHICONE, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS ( SWEET ALMOND ) OIL, MEL/HONEY, DIMETHICONE, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, CITRUS GRANDIS ( GRAPEFRUIT ) PEEL OIL, HYDROGENATED VEGETABLE OIL, ROSA MOSCHATA SEED OIL, TOCOPHERYL ACETATE, TOCOPHEROL, CITRUS LIMON ( LEMON ) PEEL OIL, GLYCERYL CAPRYLATE, ALLANTOIN, CALENDULA OFFICINALIS FLOWER EXTRACT, HELIANTHUS ANNUUS ( SUNFLOWER ) SEED OIL, PROPOLIS EXTRACT, CITRIC ACID, LIMONENE, CITRAL, LINALOOL, GERANIOL.

Główne substancje aktywne pochodzenia naturalnego: Miód, kompleks Oléoactif® z propolisu, drogocenne olejki roślinne ( ze słodkiego migdała i róży piżmowej ), masło Shea i wosk pszczeli.

Rêve de Miel Ultraodżywczy i regenerujący balsam do ust z miodem recenzja
Rêve de Miel Ultraodżywczy i regenerujący balsam do ust z miodem recenzja
Ultra-odżywczy, regenerujący balsam do ust z miodem Reve de Miel nie jest nowością. To kosmetyk, który zyskał już miano bestsellerowego, bowiem jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych i najczęściej kupowanych produktów Nuxe ;) Ta wersja, w ciemnym, szklanym słoiczku, jest edycją limitowaną z okazji 25-lecia linii. Wygląda bardzo gustownie i ... inaczej, ale zawartość nadal ta sama :) Cudowna!!! Balsam do ust Reve de Miel ma bardzo gęstą, zbitą konsystencję i żółty kolor - do złudzenia przypomina prawdziwy miód. I jest cud-miodem :) Wystarczy odrobinka kosmetyku, aby przywrócić przesuszonym i spierzchniętym ustom elastyczność, gładkość i miękkość. Zapewnia komfort, nawilżenie i odżywienie już kilka sekund od nałożenia! Idealnie się wtapia w usta, delikatnie je natłuszczając, wygładzając i upiększając. Nałożony na noc grubszą warstwą delikatnie klei, ale za to o poranku usta wyglądają zjawiskowo! Ultra-odżywczy balsam nie ma smaku, ale ten miodowo-pomarańczowy zapach jest tak wyrazisty, że czuję go nawet ustami :) Przyjemne to uczucie, które bardzo lubię! Ze względu na małą pojemność balsam do ust można zawsze ze sobą zabierać - do torebki  w sam raz, do kopertówki już nie za bardzo :)  
Jest to jeden z kosmetyków, który towarzyszy mi od lat, ale powiem szczerze, że taki słoiczek wystarcza naprawdę na baaaardzooooo długo! Jest tak treściwy i skuteczny, że zużywanie go, mimo iż wiąże się z przyjemnością, ciągnie się w nieskończoność :) Jeśli dbanie o usta jest twoją fobią ( ja tak mam :D ), to produkt ten idealnie wpisze się w Twoje preferencje i potrzeby :) Piękne, całuśne usteczka, delikatne niczym płatki róż i słodkie niczym miód z ultra-odżywczym balsamem Reve de Miel nie będą już marzeniem, tylko rzeczywistością :) Sama spróbuj! Ale uważaj - uzależnia :)

Nuxe Reve de Miel - nowości, miodowe kosmetyki - recenzja
Nuxe Reve de Miel - nowości, miodowe kosmetyki
Cena: Olejkowy balsam do ciała - ok. 58 zł / 200 ml;  Ultrakofortowy krem do twarzy - ok. 68 zł / 50 ml;  Ultraodżywczy balsam do ust - ok. 30 zł / 15 g.

Dostępność - apteki stacjonarne oraz internetowe.

Podsumowując... 

25 lat to niesamowity wynik, który świadczy tylko o jednym - linia Reve de Miel nadal zachwyca swoimi formułami, konsystencjami, zapachami i działaniem. Dlaczego klientki tak chętnie sięgają po miodowe kosmetyki Nuxe? Bo zapewniają im wszystko to, czego skóra potrzebuje i to w najlepszym wydaniu! Sama jestem wielbicielką linii od wielu lat. Regularnie sięgam po ultra-odżywczy balsam do ust, ale z wielką przyjemnością stosuję też inne kosmetyki. Teraz poznałam dwa nowe produkty, które również mnie zachwyciły. Olejkowy balsam do ciała jest po prostu idealnym wyborem przy obecnej porze roku - daruje skórze wspaniałe uczucie komfortu na długi czas! Ultra-komfortowy krem do twarzy - absolutne mistrzostwo, jeśli chodzi o porządną porcję odżywienia, regeneracji i nawilżenia. Zdecydowanie warte wypróbowania!

Znasz kosmetyki marki Nuxe?
Czy ta miodowa linia jest w gronie twoich faworytów?
Które kosmetyki Reve de Miel lubisz najbardziej?
Miłego!
                                                                    

środa, 30 stycznia 2019

Oriflame limitowany Tusz do rzęs The ONE 5w1 Wonder Lash Luminescence i Balsam do ust The ONE BB

Od kiedy poznałam tusze do rzęs Oriflame, nie wyobrażam sobie nie mieć chociaż jednego w użyciu. Wyznaczają się świetną trwałością, konsystencją, gotową do użycia od pierwszego otwarcia, nasyconą czernią i oczywiście świetnymi efektami. Dodajmy do tego perfekcyjnie zaprojektowane szczoteczki, wyznaczające się precyzją w aplikacji i ułatwiające szybki makijaż, oraz niesamowitą wydajność, zazwyczaj służą mi ok. 5 miesięcy!!! Cud miód!

Oriflame Tusz do rzęs The ONE 5w1 Wonder Lash Luminescence i Balsam do ust The ONE BB recenzja
Dotychczas poznałam tusz do rzęs Wonder Lash XXL i Giordani Gold Incredible Length Black, ale jak tylko widzę, że dobijają dna, szukam godnego następcy :) Na razie nie sięgam po już sprawdzone tusze, które świetnie się u mnie spisują, lecz wypatruję kolejnych perełek, głownie nowości. Nic więc dziwnego, że tym razem postawiłam na Tusz do rzęs The ONE 5w1 Wonder Lash Luminescence Blackout Black bowiem pochodzi z edycji limitowanej. Musiałam go wypróbować, zanim zniknie ( a być może i nie ... ) z oferty marki. A jak już tusz uwodzi obietnicą głębokiej czerni, do ust wybrałam coś delikatnego - Balsam do ust The ONE BB, który upiększa i pielęgnuje :) Jak się sprawdzają u mnie te kosmetyki? Czy sprostały oczekiwaniom? Dowiesz się z dalszej części notki :)

Oriflame Tusz do rzęs The ONE 5w1 Wonder Lash Luminescence recenzja
Oriflame Tusz do rzęs The ONE 5w1 Wonder Lash Luminescence recenzja
Tusz do rzęs The ONE 5 w 1 Wonder Lash Luminescence Blackout Black - od producenta

Wyraź siebie dużymi oczami i podkreślonymi rzęsami, dodaj zalotności spojrzeniu dzięki efektowi ekstra długich rzęs. Nasyć swoje rzęsy wyjątkowo intensywną czernią! Limitowana edycja naszego kultowego tuszu Wonder Lash nadaje rzęsom głęboki odcień czerni. Technologia Lash Blackout z mikrosferami pomaga definiować, rozdzielać, wydłużać rzęsy oraz zapewniać im oszałamiającą objętość i podkręcenie.
Rzęsy stają się prowokująco śmiałe i ciemne niczym noc.

Oriflame Tusz do rzęs The ONE 5w1 Wonder Lash Luminescence recenzja
Składniki: AQUA, HYDROGENATED OLIVE OIL CETYL ESTERS, ORYZA SATIVA CERA, STEARIC ACID, PALMITIC ACID, METHYLGLUCAMINE, BUTYLENE GLYCOL, COPERNICIA CERIFERA CERA, HELIANTHUS ANNUUS SEED CERA, ACACIA SENEGAL GUM, PVP, CYCLOPENTASILOXANE, VP/EICOSENE COPOLYMER, SILICA, CYCLOHEXASILOXANE, CETEARETH-20, CERA ALBA, SYNTHETIC WAX, SHOREA ROBUSTA RESIN, IMIDAZOLIDINYL UREA, DIMETHICONE, RHUS VERNICIFLUA PEEL CERA, HYDROXYETHYLCELLULOSE, METHYLPARABEN, DISODIUM EDTA, HYDROGENATED OLIVE OIL MYRISTYL ESTERS, PANTHENOL, TOCOPHERYL ACETATE, STYRENE/ACRYLATES COPOLYMER, PROPYLENE GLYCOL, ARACHIDIC ACID, LAURIC ACID, MYRISTIC ACID, PROPYLPARABEN, PHENOXYETHANOL, LECITHIN, BHT, PEG-12 DIMETHICONE, ETHYLPARABEN, ASCORBYL PALMITATE, TOCOPHEROL, CI 77499, CI 77266.

Oriflame Tusz do rzęs The ONE 5w1 Wonder Lash Luminescence
Oriflame Tusz do rzęs The ONE 5w1 Wonder Lash Luminescence
Tusz do rzęs The ONE 5 w 1 Wonder Lash Luminescence otrzymujemy w czarnym jak noc opakowaniu przyozdobionym błyszczącymi napisami w fioletowym kolorze - wygląda pięknie i zachęcająco. Tusz jest wyposażony w sylikonową szczoteczkę z różnej długości wypustkami ( włoskami ). Po jednej stronie są bardzo krótkie, po drugiej - długie, mają za zadanie ładnie " wyciągać " rzęsy i delikatni je podkręcać. Szczoteczka nabiera idealną na jedną aplikację porcję tuszu, nie trzeba więc usuwać jego nadmiar. Tusz ma dosyć " mokrą " konsystencję i wyznacza się ładnym, kruczoczarnym kolorem. Po jednym pociągnięciu nadaje rzęsom wyrazistości, pięknie je rozdziela i uwydatnia, kolejna warstwa daje jeszcze ładniejszy efekt. Wonder Lash Luminescence nie tworzy grudek, nie obsypuje się, nie usztywnia moich rzęs, ładnie je otula, uelastycznia, wydłuża i delikatnie podkręca. Nie obsypuje się w ciągu dnia, nie rozmazuje, nie kruszy, a przy tym z łatwością się zmywa, zarówno kosmetykami myjącymi, jak i micelem. Można pomyśleć - IDEAŁ! Niestety, nie dogaduję się ze szczoteczką. Sprawa w tym, że każdorazowo, czy to używana od strony krótkich włosków, czy długich, budzi mi powieki. Szczególnie rano, gdy mam bardzo ograniczony czas na wykonanie makijażu, wiecznie się " upapram " :) Czyszczenie zajmuje dodatkowy czas i przez to ciągle się spóźniam. Myślałam, że to początkowy defekt, gdy tusz " dojrzeje " nieco zgęstnieje, to będzie lepiej... Nic z tych rzeczy! Nie zgęstniał, ale już wiem, że tak naprawdę winowajcą jest szczoteczka, nie tusz. Aplikując go inną szczoteczką, z już zużytej Wonder Lash XXL, nie mam tego problemu. Nie będę żałować, gdy ta limitka zniknie z oferty, mimo wielu pozytywnych opinii, ja nie jestem z niej w 100% zadowolona, aczkolwiek efekt końcowy mi się bardzo podoba. Szkoda że taka kapryśna ta szczoteczka dla moich rzęs...
Na szczęście Balsam do ust The ONE BB pozytywnie mnie zaskoczył działaniem i efektem, który zapewnia na ustach :*

Oriflame Balsam do ust The ONE BB recenzja
Oriflame Balsam do ust The ONE BB recenzja
Balsam do ust The ONE BB - od producenta 

Upiększający balsam do ust BB zadba o wszystkie ich potrzeby: rozświetla, koi i chroni delikatną skórę warg. Zapewnia długotrwałe nawilżenie, do 24H**. Wzbogacony olejkiem z zarodków pszenicy i aloesem, by w pełni odżywiać i chronić usta. Zmniejsza oznaki suchości ust i zdrobne zmarszczki spowodowane przesuszeniem.

Oriflame Balsam do ust The ONE BB recenzja
Składniki: RICINUS COMMUNIS SEED OIL, OCTYLDODECANOL, BIS-DIGLYCERYL POLYACYLADIPATE-2, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, CANDELILLA CERA, PENTAERYTHRITYL TETRAISOSTEARATE, HYDROGENATED POLYISOBUTENE, POLYBUTENE, ETHYLHEXYL METHOXYCINNAMATE, PARAFFIN, POLYETHYLENE, MICA, CERA MICROCRISTALLINA, SYNTHETIC FLUORPHLOGOPITE, COPERNICIA CERIFERA CERA, BUTYL METHOXYDIBENZOYLMETHANE, TOCOPHERYL ACETATE, PARFUM, TRITICUM VULGARE GERM OIL, GLYCINE SOJA OIL, PROPYLPARABEN, BHT, ALOE BARBADENSIS LEAF EXTRACT, TOCOPHEROL, BUTYLENE GLYCOL, SILICA DIMETHYL SILYLATE, ACACIA SENEGAL GUM, BENZYL ALCOHOL, METHYLPARABEN, CI 77891, CI 19140, CI 15850.

Oriflame Balsam do ust The ONE BB recenzja
Oriflame Balsam do ust The ONE BB recenzja
W białej obudowie, opatrzonej srebrnymi napisami i metalową wstawką w kolorze różowego złota, kryje się on - Balsam do ust The ONE BB. Wizualnie świetnie się prezentuje! I nie mówię tylko o obudowie. Kolor balsamu jest niezwykle delikatny i przyjemny dla oka. Jasna, łososiowa barwa na ustach daje bardzo subtelny efekt - nie koloryzuje ich, ale pięknie rozjaśnia i ujednolica. Twarda konsystencja przy zetknięciu z ustami okazuje się bardzo przyjemną i podatną na rozprowadzenie. Sprawnie sunie po ustach pokrywając je jednolitym ... blaskiem. Każda kolejna warstwa zapewnia bardziej wyrazisty, połyskujący " mokrą taflą " efekt. Balsam bardzo dobrze wygładza, odżywia i nawilża usta zapewniając im natychmiastowy komfort. Nie mam pojęcia jak się sprawdza na przesuszonych ustach, ja swoje staram się nie dopuszczać do takiego stanu, póki co skutecznie, ale na normalnych - działa świetnie! Nie tylko pielęgnuje i upiększa, ale również zapewnia dobrą ochronę przed negatywnym działaniem czynników zewnętrznych. Daje delikatnej skórze ust solidne wsparcie podczas  mrozów oraz w klimatyzowanych, ogrzewanych pomieszczeniach. Zapobiega przesuszeniom, pękaniu, pierzchnięciu. Uelastycznia i wygładza, przez co służy zarówno do samodzielnego stosowania jak i pełni rolę bazy pod szminki. Przyjemny zapach bardzo uprzyjemnia stosowanie oraz " noszenie " balsamu. Dodatkowym jego atutem jest wydajność, bardzo powoli się zużywa, a przy tym nie traci na jakości :) Świetny!

Oriflame Tusz do rzęs The ONE 5w1 Wonder Lash Luminescence i Balsam do ust The ONE BB recenzja makijaż
Cena: Tusz The ONE 5w1 Wonder Lash Luminescence - 39,90 zł / 8 g;   Balsam do ust The ONE BB - 27,90 zł / 4 g

Dostępność - e-sklep Oriflame oraz sprzedaż bezpośrednia. 

Podsumowując...

No cóż mogę powiedzieć, Tusz do rzęs The ONE 5w1 Wonder Lash Luminescence nie do końca u mnie się sprawdził, szczególnie w porównaniu z innymi tuszami Oriflame, które stosowałam. Owszem ma nasycony odcień czerni, ładnie wydłuża i lekko podkręca moje rzęsy, ale nie nadaje im żadnej objętości, już o oszałamiającej i nie wspomnę. Zbiera on mnóstwo pozytywnych opinii w sieci, ale u mnie wypadł " blado ". Po miesiącu stosowania konsystencja nadal rzadka... Lecz największym utrapieniem jest kształt szczoteczki, który mi osobiście nie odpowiada - każdorazowo odbija tusz na powiekach. Na szczęście, dla osłody, mam cudowny Balsam do ust The ONE BB. Doskonale pielęgnuje, odżywia, nawilża, wygładza, rozświetla usta i je skutecznie chroni. Lubię nosić go solo, przy mocniejszym makijażu oczu, a także jako bazę pod kolorowe szminki - zapobiega wysuszeniu ust. Świetnie się sprawdza w każdej sytuacji!

Znasz limitowany tusz The ONE 5w1 Wonder Lash Luminescence?
A może stosowałaś Balsam BB The ONE?
Jak u Ciebie się sprawdzają te produkty Oriflame?
Miłego wieczoru życzę :*
                                                                         

piątek, 15 maja 2015

Catrice Tinted Lip Glow Balm - magiczny, pielęgnacyjny balsam do ust :)

Witajcie Słoneczka ;)
No i mamy weekend! W dodatku pogoda zaczyna nieco się klarować - w zastępstwo ociężałych, ciemnych chmur wkroczyło słońce! Oby tak już zostało... mamy już połowę maja, a ciepełka, takiego konkretnego, nadal brak.
By wprawić wszystkich Was w pozytywny nastrój, zapraszam do zapoznania się z mega przyjemnym i magicznym kosmetykiem :) Moje Drogie, poznajcie Tinted Lip Glow Balm marki Catrice - balsam pielęgnacyjny do ust o iście czarodziejskiej mocy ;)

Wszelkiego rodzaju smarowidełka do ust, szczególnie te mające pielęgnacyjne walory, zawsze mnie interesują. Nałogowo wręcz dbam o usta, stosując wszelkiego rodzaju masełka, balsamy, sztyfty, szminki, wazelinki... wedle ich aktualnych potrzeb. Częstotliwość aplikacji zależy w dużej mierze od jakości oraz trwałości specyfiku. Ale zauważyłam, że w centrach handlowych oraz supermarketach, usta zawsze wysychają mi na wiór... I to wcale nie dlatego, że ślinie się na wszystkie cudowności tam sprzedawane, o nieee! Ale powietrze tam jest takie jakieś... zupełnie inne. Czy też tak macie?
Na szczęście dzisiejszy bohater doskonale sobie radzi z pielęgnacją ust na każdego rodzaju... płaszczyznach :) Dodatkowo ma taką jedną cechę, której nie oprze się żadna z nas - upiększa! I to w bardzo... zaskakujący sposób :)

Słów kilka od producenta

TINTED Lip Glow BALM marki Catrice, to pielęgnujący balsam do ust. Posiada wyjątkową formułę, która odświeża naturalny kolor ust. Subtelny odcień różni się w zależności od indywidualnego pH skóry.
Delikatna konsystencja balsamu umożliwia szybką i bardzo dokładną aplikację. Kosmetyk posiada kompozycję zapachową. Zapewnia długotrwałe nawilżenie i połysk.
TINTED Lip Glow BALM dostępny jest w 1 odcieniu. Nie posiada drobin.

Składniki: RICINUS COMMUNIS (CASTOR) SEED OIL, POLYBUTENE, ETHYLHEXYL PALMITATE, OCTYLDODECANOL, CANDELILLA (EUPHORBIA CERIFERA) WAX, POLYETHYLENE, CERA MICROCRISTALLINA (MICROCRYSTALLINE WAX), BUTYLENE GLYCOL, ROSA CANINA FRUIT OIL, MACADAMIA TERNIFOLIA SEED OIL, PENTAERYTHRITYL TETRA-DI-T-BUTYL HYDROXYHYDROCINNAMATE, HYDROGENATED VEGETABLE OIL, CITRIC ACID, AROMA (FLAVOR), BENZYL ALCOHOL, CI 15850 (RED 7 LAKE), CI 45410 (RED 27 LAKE).

Tinted Lip Glow Balm przyciągnął wpierw moją uwagę opakowaniem. Piękne, metaliczne, w kolorze przygaszonego różu. Przyjemne dla oka, luksusowe, stylowe. Na szczęście jego uroda idzie w parze z praktycznością. Mechanizm działa bez zarzutu - z łatwością się wykręca i zakręca, sztyft został mocno osadzony, dzięki czemu nawet przy mocniejszym nacisku czy upadku ( co zdarzyło się kilka razy ) nie łamie się, ani nie wysuwa.
Litery nie ścierają się, opakowanie nie traci swojego blasku, nie matowieje, jest odporne na zarysowania i uszkodzenia. To wszystko razem wzięte sprawia, że nawet przy dłuższym stosowaniu, swój używam od dwóch miesięcy, wygląda jak " nówka nieśmigana " :) To lubię i cenię - tak właśnie mam być!

Balsam ma subtelny, mleczno - różowy kolor oraz nadzwyczajnie przyjemną, miłą w dotyku teksturę, co zresztą nawet widać na zdjęciach :) Z łatwością i bez żadnego oporu sunie po ustach, pokrywając je równomierną, delikatną warstewką.
Delikatny, lekko wyczuwalny, słodkawy zapach uprzyjemnia stosowanie. Smaku balsam nie ma, żadnego.
Już po lekkim pociągnięciu balsam zapewnia ustom wyczuwalne i bardzo przyjemne uczucie komfortu, lekkie nawilżenie i delikatny połysk...
Zazwyczaj po tej czynności, która trwa zaledwie kilka sekund, odchodzę od lustra i zajmuję się swoimi sprawami. Jakież było moje zdziwienie po pierwszej aplikacji...

... gdy kilka, czy kilkanaście minut później, mimochodem spojrzałam do lustra!
No dobra, spoglądam na swoje odbicie co jakiś czas :)
Wracając do tematu... zerknęłam w lustro i pędzę dalej. Stop! Cofam! Co mam na ustach? Kolor???!!! Nie doczytałam opisu?
Wchodzę na stronę, czytam: " odświeża naturalny kolor ust ", no to pięknie " odświeżył ", nie powiem! Moje bladoróżowe usteczka zabarwiły się w kolor fuksji ♥ Wow! Kocham ten kolor :)
Każda kolejna warstwa balsamu potęguje barwę - czyli z łatwością możemy same budować kolor na swoich ustach.
W opisie producent zaznacza, że odcień różu jest kwestią indywidualną, czyli jest uzależniony od pH skóry - dobrze że z moim pH tak doskonale się zgrał :) Taka magia ♥ Jest cudowny!

Jeśli chodzi o właściwości pielęgnacyjne, to powiem, że w moim przypadku balsam całkiem fajnie się spisuje. Nie nawilża jakoś wybitnie, więc osoby z przesuszonymi ustami nie będą z niego zadowolone. Kolejną niegodnością w przypadku stosowania balsamu mogą być suche skórki. Sprawa w tym, że ma tendencję do ich podkreślania, kolor wtedy nie jest równomierny, lubi też wnikać w załamania ust, gdy są one przesuszone, co możecie zaobserwować na powyższym zdjęciu.
Gdy miewam przesuszone usta, co zdarza się wyjątkowo rzadko, rezygnuje z jego używania. Musi być aplikowany na idealnie gładką skórę warg - w tym tkwi klucz do dobrego wyglądu naszych ust!

Catrice Tinted Lip Glow Balm dostatecznie nawilża, wygładza, zmiękcza i odżywia delikatną skórę ust. Zapewnia uczucie miękkości i komfortu przez 3-4 godziny. Kolejne warstwy można dokładać po wstępnym starciu/usunięciu poprzednich :)
Ściera się równomiernie, nie tworzy plam ani zacieków i, wbrew pozorom, nie wgryza się w usta!!! Nie przyczynie się też do ich przesuszenia, wręcz przeciwnie, zapewnia wystarczająco dobrą ochronę!

Cena - 20, 99 zł / 3,5 g

Dostępność - Ladymakeup Sklep

Podsumowując...

Balsam do ust Catrice zdecydowanie idealnie pełni rolę cudownej, a zarazem magicznej, odmiany w naszej codziennej pielęgnacji. Mimo iż dobrze radzi sobie z podstawowymi, dla tego typu produktów, funkcjami, traktuję go nieco " biżuteryjnie " :)
Gdy się śpieszę i nie mam czasu na precyzyjne pomalowanie ust - jest niezawodny!
Gdy wybieram się na dłuższe zakupy - pełni rolę ochraniacza i upiększczacza. Nawet bez lusterka aplikuję go tam, gdzie należy - oferuje piękne i zadbane usta bez rozmazywania.
Jest lekki, nieklejący, nie tłusty, nie obciąża ust, ale wywołuje na nich... uśmiech :) Magiczny uśmiech!

Czy mieliście okazję poznać Tinted Lip Glow Balm od Catrice?
A może znacie inne, równie magiczne, specyfiki do ust?
Po jaką formę pielęgnacyjnych mazidełek do ust najchętniej sięgacie?
Udanego weekendu Wam życzę :*
                                

poniedziałek, 27 października 2014

Akademia Zmysłów L`Occitane - Masło Shea - Puszysta pielęgnacja!

Witajcie Słoneczka :)
Masło Shea jest jednym z najcenniejszych, naturalnych produktów do pielęgnacji ciała i włosów. Jego dobroczynne działanie można zauważyć i poczuć natychmiastowo, co stanowi jego wielką zaletę, prócz tego jest odpowiednie dla każdego, i dużego i małego, a to tworzy go produktem niezwykle uniwersalnym!
Co jakiś czas chętnie sięgam po masło shea, szczególnie doceniam jego działanie w okresie zimowym, kiedy skóra potrzebuje więcej troski. Idealnie nadaje się zarówno do ciała, włosów, ust, paznokci..

Wraz z nadejściem jesieni marka L`Occitane en Provence postanowiła rozpieścić nie tylko nasze zmysły, ale również w subtelny, i  jakże skuteczny, sposób zatroszczyć się o naszą skórę. Jak to uczyniła?
Wprowadzając do swojej oferty nową, limitowaną linię produktów Masło Shea o nadzwyczajnie lekkim, puszystym, delikatnym wydaniu :) Oczywiście nie omieszkała podzielić się tymi dobrociami z nami, w ramach projektu Akademii Zmysłów.

Masło shea to doskonały balsam pielęgnacyjny stosowany przez kobiety z Afryki subsaharyjskiej, który odżywia i chroni skórę oraz włosy. L'OCCITANE nawiązało współpracę z producentkami masła shea z Burkina Faso, budując zrównoważone partnerstwo oparte na zasadach sprawiedliwego handlu.
Odkryj kompleksową pielęgnację twarzy, ciała i włosów z wyjątkowo wysoką zawartością masła shea.

Słów kilka od producenta

Puszysty krem do ciała Masło Shea łączy odżywcze właściwości balsamu z lekkością pianki, aby zapewnić skórze ochronę i odżywienie. Produkt zawiera 10% masła shea, delikatnie rozprowadza się po skórze, pozostawiając ją miękką i nawilżoną.
Masło shea jest stosowane przez kobiety w Afryce, aby odżywić i chronić skórę oraz włosy. Często nazywane jest "złotem kobiet". Od 1980 roku, L'OCCITANE stosuje masło shea z Burkina Faso, pozyskiwane ze zrównoważonych upraw na zasadach sprawiedliwego handlu.

Krem do ciała jest podany w lekkim, metalicznym, zakręcanym słoiczku, ozdobionym fikuśnymi esami-floresami, które, w zależności od światła, subtelnie połyskują. Opakowanie zostało "wyścielone" osłonką z tworzywa, w której mieści się kosmetyk - nie ma on kontaktu z metalem.
Dodatkowo krem jest zabezpieczony foliowym wieczkiem, które chroni kosmetyk oraz przedłuża jego świeżość, dając nam gwarancję nietykalności :)
Na opakowaniu znajdziemy wszystkie niezbędne informacje dotyczące produktu oraz krótki opis - więcej informacji na temat wszystkich produktów znajdziemy stronie L`Occitane. 

Po otwarciu słoika, poczułam subtelny, delikatny zapach, a moim oczom okazał się biały krem, wypełniony mnóstwem pęcherzyków! To właśnie one tworzą go nadzwyczajnie lekkim, delikatnym, puszystym... Od takiego widoku, aż ślinka leci, bowiem krem bardziej przypomina smakowitą delicję, niżeli kosmetyk :)
Masło shea zazwyczaj jest ciężkie, tłuste, zbite, dlatego sięgam po niego nie na tyle często, jakbym chciała. Puszysty krem do ciała Masło Shea jest zupełnie inny! Z łatwością rozprowadza się po skórze, ale nie wnika w nią błyskawicznie lecz powoli - pozwalając na rozkoszowanie się przyjemnością podczas relaksującego masażu. Tuż po aplikacji jest wyczuwalny delikatny, tłustawy film, ale po jakimś czasie wnika w skórę całkowicie, pozostawiając ją gładką, miękką, delikatną...
Mimo swojej lekkości krem jest bardzo treściwy, wspaniale odżywia skórę, nawilża i zmiękcza ją, niweluje przesuszenia i dodatkowo otula cudownym, subtelnym, lekko słodkawym zapachem. Aromat ten długo utrzymuje się na skórze, zapewniając niesamowitą przyjemność...
Puszysty krem Masło Shea skutecznie pielęgnuje skórę, zachwyca efektami, uzależnia zapachem ale... ma jedna wadę - szybko się kończy.

Cena - 102 zł / 125 ml
Słów kilka od producenta

Puszysty krem do rąk Masło Shea ma zabawną i jedwabistą konsystencję. Zawiera aż 25% masła shea dzięki czemu odżywia skórę, chroni ją i zmiękcza.
Używaj tak często jak tego potrzebujesz. Wmasuj niewielką ilość produktu w dłonie. Masuj dłonie przez 2 minuty, to pozwoli wniknąć kremowi w skórę. Poświęć chwilę czasu na wmasowanie produktu w miejsca szczególnie wysuszone.

Masło shea jest ultra odżywcze, możesz stosować je rano, wieczorem lub wtedy kiedy tego Twoja skóra została narażona na wysuszenie. Nałóż cienką warstwę kremu na dłonie przed pójściem spać to zapewni im odżywienie kiedy śpisz. Krem Tożesz nakładać także na i pod paznokcie.
Trzymaj krem w torebce aby regularnie zapewniać dłoniom odżywienie. Szczególnie wtedy kiedy jest zimno.

Krem do rąk mieści się w charakterystycznej dla marki tubce, wykonanej z elastycznego tworzywa. Szaty są utrzymane w takim samym stylu, jak cała linia - bardzo przyjemne dla oka. Na tubce znajdziemy wszystkie niezbędne informacje, w tym pełny skład produktu.
Już po pierwszym otwarciu widać, nie tylko białą barwę kremu, ale również jego puszystą konsystencję wypełnioną malutkimi pęcherzykami powietrza.
Po wydobyciu krem rzeczywiście wygląda jak bita śmietana :) I jeszcze ten ciekawy, gwiazdkowy kształt - wyciśnięty z tubki krem prezentuje się niczym dzieło cukiernika :)

Puszysty krem do rąk Masło Shea ma identyczną konsystencję, jak krem do ciała - dlatego zdjęcie ( po rozmazaniu ) jest tylko jedno :)
Krem do rąk jest lekki, ale jednocześnie bardzo odżywczy. Świetnie rozprowadza się po skórze, natychmiastowo zapewniając ulgę przesuszonej skórze, szczególnie po kontakcie z wodą. Wystarczająco dobrze nawilża, wygładza, zmiękcza, uelastycznia skórę, dodam, że nie mam wymagającej skóry rąk, czasem jest bardziej przesuszona, czasem mniej - różnie bywa. Zarówno jak krem do ciała, nie wchłania się szybko oraz pozostawia delikatną warstewkę ochronną, dlatego najchętniej używam go na noc. Krem nie klei skóry, nie obciąża jej, ani nie zapycha.
Zapach - lekki, słodkawy, kuszący... na dłuższą chwilę pozostaje na skórze, uprzyjemniając " noszenie".
Jeśli chodzi o wydajność, krem do rąk wypada znacznie lepiej, jak ten do ciała - niewiele go trzeba, aby zapewnić komfort skórze, ale to, oczywiście, kwestia indywidualna, zależna od kondycji skóry.

Cena - 29,90 zł / 30 ml
Prócz produktów do pielęgnacji ciała i rąk, otrzymaliśmy Limonkowy balsam do ust Masło Shea. Mnie osobiście ta tubka bardzo ucieszyła, po pierwsze ze względu na to, iż moje usta uwielbiają masło shea, po drugie - wszelkie smarowidełka naustne są moim małym uzależnieniem, a po trzecie - uwielbiam cytrusowy aromat :)
A jak się sprawuje w praktyce?

Słów kilka od producenta

Limonkowy balsam do ust zawiera 5% masła shea dzięki czemu odżywia i chroni usta, pozostawia na nich przepiękny limonkowy zapach.
Nakładaj na usta tak często jak czujesz taką potrzebę.

Cena - 32 zł / 12 ml
Limonkowy balsam do ust został zamknięty w miękkiej, elastycznej tubce wykonanej z tworzywa. Tubka jest wyposażona w wygodny aplikator, dzięki któremu rozprowadzanie balsamu staje się prawdziwą przyjemnością. Płynnie sunie po ustach uwalniając delikatny balsam - jego ilość możemy łatwo regulować poprzez nacisk na tubkę. Otwór dozujący nie jest zbyt mały, ani za duży - idealnie dawkuje kosmetyk wedle naszych potrzeb i preferencji.
Twardy korek solidnie zakręca się, dzięki czemu zapewnia ochronę kosmetykowi oraz zapobiega jego niechcianemu wydostaniu się. Tubka nie jest duża - bez problemu zmieści się nawet w kieszeni rurek :)

Balsam jest półprzezroczysty, ma mleczno-białe zabarwienie i stałą, kremowo-żelową konsystencję, przypominającą maść. Przy kontakcie ze skórą, pod wpływem ciepła, konsystencja momentalnie się zmienia na półpłynną - dzięki czemu balsam ładnie i równomiernie układa się na ustach. Nie ma też obaw o przedawkowaniu ilości - czuję kiedy mam już odpowiednią porcję.
Zapach, tak jak podejrzewałam, jest wspaniały! Aromat naturalnej, soczystej, dojrzałej limonki niezwykle umila mi jego stosowanie i przez dłuższy czas utrzymuje się na ustach, choć w bardziej delikatnej, subtelnej formie.

Limonkowy balsam dobrze nawilża skórę ust, delikatnie ją natłuszcza, dzięki czemu usta zyskuja nie tylko komfort, ale również efekt delikatnej tafli. Stają się zadbane, naturalnie wilgotne, miękkie i gładkie. Balsam działa natychmiastowo, czym zapewnia uczucie komfortu już podczas aplikacji. Choć nie ma smaku, zapachem tak uwodzi, że mimo woli co jakiś czas się oblizuje :) Nie służy to jego trwałości, ale co tam... nakładam kolejne porcje jak tylko mam taką potrzebę.
Już cienka warstewka zapewnia fantastyczny wygląd i doskonałą porcję odżywienia ustom, co pozytywnie odbija się na jego wydajności.
Balsam w żadnym stopniu nie klei ust, nie obciąża ich, oferuje delikatny film, który, jeśli się go nie zje, na dłuższy czas zapewnia ustom ochronę :)

Dostępność - całą linię produktów Masło Shea kupicie w L`Occitane

Podsumowując...

Kremy, do ciała i do rąk, to cudowna alternatywa dla tradycyjnego masła Shea, są o wiele lżejsze, delikatniejsze i wspaniale pachnące, dzięki czemu pielęgnacja wiąże się z wielką przyjemnością. Pierwszy raz spotkałam się z taką formą masła Shea i choć produkty tracą na wydajności, zyskują na delikatności - cudowny pomysł!
Limonkowy balsam do ust od pierwszego użycia stał się moim ulubieńcem. Nie rozstaję się z nim od naszej " znajomości ", mam go zawsze pod ręką, niezależnie od tego, gdzie się znajduję :) Nawilża, odżywia, wygładza, chroni, przyjemnie pachnie i aplikacja nie wymaga precyzji - można nim upiększyć usta nawet " w ciemno ":)

Kochane, przypominam o rozdaniu - zgłaszajcie się! Klik w fotkę :)
Poznaliście tą linię?
Które produkty zostały Waszymi ulubieńcami?
Lubicie/stosujecie w swojej pielęgnacji masło shea?
Miłego wieczoru Wam życzę :)