Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makeup. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makeup. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 maja 2017

Maskara False Lash Superstar X FIBER - Gwiazdorski efekt sztucznych rzęs od L’Oréal Paris

Witajcie Słoneczka :)
O swoim zamiłowaniu do maskar pisałam już nieraz. Tusz do rzęs, to kosmetyk, bez którego wręcz nie wyobrażam swojej codzienności! Nawet gdy nie mam na ustach szminki, pudru na twarzy czy różu na policzkach - nie czuje się niekomfortowo, ale gdy mam " łyse " rzęsy, ciągle mi czegoś brakuje :) Tusz nadaje moim rzęsom objętości, ładnie je wydłuża i przyciemnia, dzięki czemu oczy zyskują wyrazistą oprawę, a ja... pewność siebie :)

Maskara False Lash Superstar X FIBER - Gwiazdorski efekt sztucznych rzęs od L’Oréal Paris
O tym, że uwielbiam tusze L`Oreal napomknęłam nieraz. Niejednokrotnie pisałam o swoich ulubieńcach z tej kategorii, pokazywałam też efekty, które sprawiają, że są tak bezkonkurencyjne. Z wielkim entuzjazmem witam każdą nowość marki, szczególnie jeśli chodzi o " rzęsowe " upiększacze. Tym razem w moje ręce, i na rzęsy, trafiła absolutna nowość L`Oreal Paris Maskara False Lash Superstar X FIBER mająca za zadanie zapewniać efekt sztucznych rzęs! Czy wywiązuje się ze swoich obowiązków i czy spełniła moje oczekiwania?

Maskara False Lash Superstar X FIBER - Gwiazdorski efekt sztucznych rzęs od L’Oréal Paris
Maskara False Lash Superstar X FIBER - Gwiazdorski efekt sztucznych rzęs od L’Oréal Paris
Słów kilka od producenta 

Maskara SUPERSTAR XFIBER zawiera innowacyjną formułę z włóknami, które przywierają do naturalnych rzęs, przynosząc widoczny efekt pogrubienia i wydłużenia rzęs. Włókna osadzają się między włoskami i otulają końcówki rzęs, by nadać im MEGAOBJĘTOŚĆ oraz niesamowite wydłużenie. Gwiazdorski efekt sztucznych rzęs!
SUPEROBJĘTOŚĆ! SUPERWYDŁUŻENIE! SUPERPODKRĘCENIE!
Czarna baza dla super objętości i widocznego pogrubienia rzęs, z kolei innowacyjna formuła z włóknami - dla efektu maksymalnego wydłużenia rzęs. Bez opadania włókien i grudek.

Składniki: 1 - Czarna baza: Aqua / Water, Paraffin, Potassium Cetyl Phosphate, Copernicia Cerifera Cera / Carnauba Wax, Ethylene/Acrylic Acid Copolymer, Styrene/Acrylates/ Ammonium Methacrylate Copolymer, Cera Alba / Beeswax, Synthetic Beeswax, Bis-Diglyceryl Polyacyladipate-2, Polybutene, Cetyl Alcohol, Divinyldimethicone/Dimethicone Copolymer, Steareth-20, Glyceryl Dibehenate, Steareth-2,Phenoxyethanol, Hydroxyethylcellulose, Acacia Senegal Gum, Tribehenin, Ethylenediamine/Stearyl Dimer Dilinoleate Copolymer, Caprylyl Glycol, Glyceryl Behenate, Sodium Dehydroacetate, Hydrogenated Jojoba Oil, Hydrogenated Palm Oil, Disodium Edta, Butylene Glycol, C12-13 Pareth-23, C12-13 Pareth-3, Sodium Laureth Sulfate, Stearyl Alcohol, Myristyl Alcohol, Tetrasodium EDTA, Potassium Sorbate, Pentaerythrityl Tetra-Di-T-Butyl Hydroxyhydrocinnamate, BHT, [+/- May Contain: Ci 77499 / Iron Oxides].
 2 - Tusz z włóknami:  Aqua / Water, Paraffin, Steareth-20, Ethylene/Acrylic Acid Copolymer, Cera Alba/ Beeswax, Acacia Senegal Gum, Copernicia Cerifera Cera / Carnauba Wax, Alcohol Denat., Butylene Glycol, Steareth-2, Glycerin, Rayon, Cetyl Alcohol, Potassium Cetyl Phosphate, Hydroxyethylcellulose, Phenoxyethanol, Panthenol, Sodium Polymethacrylate, PEG/PPG-17/18 Dimethicone, Sodium Dehydroacetate, 2-Oleamido-1,3-Octadecanediol, Disodium EDTA, Nylon-6, Polyquaternium-10, Stearyl Alcohol, Myristyl Alcohol, Sodium Acetate, Sodium Chloride, Silica, BHT, Isopropyl Alcohol, Triethoxycaprylylsilane, [+/- May Contain: Ci 77499 / Iron Oxides].

Maskara False Lash Superstar X FIBER - Gwiazdorski efekt sztucznych rzęs od L’Oréal Paris
Maskara False Lash Superstar X FIBER - Gwiazdorski efekt sztucznych rzęs od L’Oréal Paris
Maskara False Lash Superstar X FIBER to tak naprawdę dwie " maskary ", sprytnie ukryte w pięknym, fioletowym, opalizującym opakowaniu. Szata graficzna kojarzy mi się z... sznurowanym gorsetem :) Ogólnie rzecz biorąc oprawa tuszu jest nie tylko ładna i bardzo kobieca, ale również praktyczna. Opakowanie zostało zaprojektowane i wyprofilowane tak, aby stosowanie maskary było łatwe i przyjemne. Nieco pękate tubki z bazą i maskarą ułatwiają odkręcanie, są też solidnie zakręcane na subtelnie wyczuwalny " klik ". Zwężenie po środku umożliwia stabilne trzymanie szczoteczki, zgrabnie " układa się " w palcach, niezależnie od tego, którą połówkę obecnie używasz :) Mimo iż z drugiej strony zawsze jest tubka, nie odbija się to na komforcie stosowania - obydwie tubki, ta z tuszem i z bazą, są lekkie, a więc operowanie szczoteczką nie sprawia trudności.

Maskara False Lash Superstar X FIBER - Gwiazdorski efekt sztucznych rzęs od L’Oréal Paris
Czarna baza, oznaczona jedynką, została wyposażona w delikatnie zwężoną po środku szczoteczką z krótkimi, prostymi, gęsto umiejscowionymi włoskami. Została osadzona na średniej długości trzonku, ładnie dopasowuje się kształtu powieki i jest bardzo precyzyjna. Szczoteczka nie jest silikonowa, ale to nie problem, elastyczne, włoski " chwytają " rzęsy, nawet te najdrobniejsze, równomiernie pokrywając je kolorem, wydłużając i uwydatniając je.
Sama baza wyznacza się przyjemnym, słodkawym zapachem, mi osobiście przywołuje na myśl migdały w cukrze ;) Ma średniej gęstości  konsystencję, nie jest za rzadka, ani gęsta, wręcz idealna, i to od samego początku. Nie potrzebuje czasu by " dojrzeć ". Aczkolwiek wydaje mi się, że pod tusz z włóknami mogłaby być nieco " mokrzejsza " :) Tym nie mniej, problemu nie zaobserwowałam - baza nie wysycha zbyt szybko, a więc dobrze wiąże włókienka, nie powoduje ich obsypywania ani nie skleja rzęs. Jest przyjemna, a w pojedynku zapewnia ładny, naturalny efekt, myślę że może być stosowana także solo :)

Maskara False Lash Superstar X FIBER - Gwiazdorski efekt sztucznych rzęs od L’Oréal Paris
Tusz z włóknami jest ulokowany pod dwójeczką, ma przyjemną, lekko mokrą początkowo, później, w trakcie używania, nieco gęstniejącą konsystencję oraz nasyconą, czarną barwę. Zapach winny, owocowe, lekko musujące wino i coś specyficznego w tle - ogólnie przyjemny, choć słabiutko wyczuwalny. Charakterystyczną cechą tej maskary są widoczne gołym okiem włókienka, jest ich dosyć sporo, można sobie wyobrazić, jakie efekty zapewnią :) Maskarę " nakładamy " na zagruntowane czarną bazą rzęsy, włókna natychmiastowo przywierają do nich ( czy do niej - bazy ) zapewniając natychmiastowy efekt zwiększonej objętości i porządnego wydłużenia. Włókienka nie obsypują się! Ani w trakcie aplikacji, ani po niej, ani w ciągu dnia! Producent proponuje, dla jeszcze lepszego efektu, utrwalić maskarę z włóknami bazą, ale według mnie - to zbędne, chyba że chcesz osiągnąć iście spektakularny " gwiazdorski " efekt. Można i kilka razy :)
Szczoteczka tuszu jest świetnie wyprofilowana, kształt łuku idealnie " układa się " na rzęsach równomiernie je pokrywając od nasady aż po same końce. Włoski są elastyczne, gęsto umiejscowione, co gwarantuje jeszcze lepszą przyczepność i większą precyzję podczas aplikacji. Trzonek, dla odmiany, fioletowy, aby komuś się nie pomyliło :D

Maskara False Lash Superstar X FIBER - Gwiazdorski efekt sztucznych rzęs od L’Oréal Paris
Maskara False Lash Superstar X FIBER - Gwiazdorski efekt sztucznych rzęs od L’Oréal Paris
Pierwsze zdjęcie przedstawia tusz tuż! po otwarciu - pierwsza aplikacja, widać, że jeszcze nieco mokre włókienka, nie tworzą tak wyrazistego efektu. Drugie zdjęcie - po 3 tygodniach stosowania, tusz z włóknami nieco zgęstniał, lepiej przywiera. Baza, jak wspomniałam wcześniej, jest idealna od otwarcia - w trakcie używania nie gęstnieje, ani nie wysycha, już 4 tygodnie stosuję :) W obydwóch makijażach mam na sobie tylko jedną warstwę bazy + maskara, bez powtórzenia kolejnych warstw. Maskara zapewnia bardzo ładny, wyrazisty efekt, nie powiem że naturalny, bo rzęsy są wyraźnie wydłużone, stają się gęstsze i pełne objętości. Kruczoczarna barwa ładnie uwydatnia i podkreśla moje rzęsy, upiększa oprawę oczu, nadając spojrzeniu wyrazistości. Nie kruszy się, nie rozmazuje, nie obsypuje, nie usztywnia rzęs, z łatwością też się zmywa, zarówno żelem, jak i micelem czy olejkiem. Bardzo udana nowość, uwielbiam tę maskarę!

Maskara False Lash Superstar X FIBER - Gwiazdorski efekt sztucznych rzęs od L’Oréal Paris
Maskara False Lash Superstar X FIBER  L’Oréal Paris
Cena - ok. 67 zł / szt

Dostępność - Rossmann, Empik oraz inne drogerie, w tym internetowe.

Podsumowując... 

Maskara False Lash Superstar X FIBER oczarowała mnie od pierwszego wejrzenia swoją szatą w pięknej kolorystyce, świetnymi szczoteczkami, konsystencją, zapachem... W użyciu uwolniła cały swój urok, sprawiając, że polubiłam ją jeszcze bardziej. Baza cudownie przygotowuje rzęsy do nakładania maskary. Włókna " zatopione " w maskarze subtelnie otulają rzęsy, nadając im objętości i powodując optyczne ich wydłużenie - jak " rzęsy w butelce " :) Czego można chcieć więcej? Polubiłam ją bardzo, sięgam po jej " usługi " każdego dnia, miesiąc już za nami, ciekawa jestem ile jeszcze czasu nam zostało :)

Lubicie maskary L`Oreal`a?
Zaprzyjaźnilibyście się z False Lash Superstar X FIBER?
A może już ją stosujecie - jak oceniacie efekty?
Miłego wieczoru życzę :*
                                                                                                                 

środa, 26 października 2016

Stawiam na mat! Pixie Cosmetics Puder matujący Mega Matte Kapok Tree Powder

Witajcie Słoneczka :)
Matujący puder, to jeden z najlepszych " wynalazków" kosmetologii, który ułatwia życie wszystkim posiadaczkom cer tłustych i mieszanych. Nawet nie wiem, jak można byłoby bez niego " wyjść z domu " ;) Nie tylko skutecznie ,matuje niwelując nieestetyczne błyszczenie się, ale również upiększa skórę i przedłuża trwałość makijażu, który nie spływa po 2-3 godzinach. Jeśli te problemy nie są Ci obce, to doskonale wiesz, i rozumiesz, o czym mówię...

Pudrów matujących na naszym rynku nie brakuje, niemal każda marka oferująca kosmetyki do makijażu, ma go w swojej ofercie, nieraz nawet w kilku wersjach! Ale z pudrem jest tak, jak i z pozostałymi kosmetykami - nie zawsze wszystkim, wszystko pasuje :) Podczas poszukiwania sprzymierzeńca do trwałego matu, nieraz się rozczarowałam, ale nigdy się nie poddałam! Były lepsze, były gorsze, były też średniaki, ale dziś chce przedstawić Wam puder, który wyznacza się wysoką jakością i niezawodną skutecznością. Co więcej, jest całkowicie naturalny, a nawet, powiedziałabym, magiczny, bowiem ze składnikiem, z którego jest tworzony, wiążą się piękne wierzenia! Poznajcie Puder matujący Mega Matte Kapok Tree Powder marki Pixie Cosmetics.

Słów kilka od producenta

Wyrusz z nami w wędrówkę po nieprzeniknionej amazońskiej puszczy. Chcemy opowiedzieć Ci szczególnie o jednym, niezwykłym drzewie, które od wieków zachwyca i zastanawia swoją naturą i właściwościami. Wszystko przez potężne korzenie i rozłożyste, imponującej długości gałęzie, niebotyczny pień oraz niecodziennej urody kwiaty, które sprawiają, że drzewo ma niemal mistyczny charakter. W jego niezwykłą moc wierzyli już Majowie, którzy przypisywali mu rolę łącznika pomiędzy światami doczesnym i wiecznym. My znaleźliśmy w nim źródło składnika, który pozwolił nadać naszym kosmetykom niespotykaną dotąd lekkość.
Dojrzałe owoce drzewa kapokowego, bo o nim mowa, uwalniają nasiona otulone miękkim, niezwykle lekkim i sprężystym puchem, który jest odporny na działanie wody. Kiedyś wykorzystywano go do wypełniania kamizelek ratunkowych ( stąd nazwa kapok ), a my zmikronizowaliśmy go i zamknęliśmy w naszym najnowszym pudrze matującym. Dzięki niemu udało nam się uzyskać kosmetyk, o niepowtarzalnych właściwościach

Kapok Tree Powder to puder zapewniający długotrwałe działanie matujące. Pochłania nadmiar sebum i optycznie wygładza cerę, dając efekt „ soft-focus ”. Kosmetyk sprawdza się najlepiej w przypadku skóry tłustej i mieszanej. Jeżeli masz problem ze świeceniem się skóry, szczególnie w tzw. strefie „ T ”, to propozycja dla Ciebie. Mimo swoich mocnych właściwości matujących, puder nie przesusza cery. Puder jest biały, lecz po nałożeniu staje się całkowicie transparentny. Wystarczy nanieść niewielką ilość na wybrane obszary twarzy za pomocą pędzla, puszku lub gąbki. Można go stosować jako puder utrwalająco-matujący, wykańczający makijaż lub też jako bazę ( primer ), przed nałożeniem podkładu. Oba podejścia dają troszkę inny efekt, warto eksperymentować. W przypadku bardzo tłustej skóry, można również produkt zaaplikować pod podkład i jeszcze odrobinę na podkład.
Składniki INCI: Cellulose.

Puder matujący Pixie Cosmetics jest dostępny w kilku różnych wariantach pakowania: jako próbka, w saszetce strunowej, w wersji pełnowymiarowej, w płaskim słoiczku, oraz w opakowaniu typu " solniczka ". Mój puder jest " solniczką " - czyli smukłym, przezroczystym słoiczkiem, o pojemności 3,5 g, wykonanym z przezroczystego tworzywa, okazującego całą krasę zawartości. Dodatkowo z łatwością można śledzić postępy w zużywaniu, aby na czas uzupełnić " niedobory " :) Przezroczysta etykieta, o subtelnej szacie graficznej, mieści na sobie nazwę produktu oraz ścisłe informacje na jego temat. Wyczytamy też termin ważności, wynoszący 12 miesięcy od momentu otwarcia, niby dużo, ale po prawie dwóch miesiącach stosowania już zaczynam mieć wątpliwości :)

Słoiczek został wyposażony w dziurkowany aplikator, który wstępnie był zabezpieczony przezroczystym foliowym wieczkiem, zapobiegającym wysypanie i gwarantującym świeżość produktu. Zakręcany korek został przyozdobiony logiem marki, prócz funkcji ozdobnej solidnie też chroni zawartość. Niestety ze względu na rozmiar, opakowanie rzeczywiście jest jak solniczka, korek nie jest w stanie pełnić roli " pojemniczka do aplikacji pudru ". Mam też podkład Pixie, w tradycyjnym, pełnowymiarowym słoiczku, a wiec korzystam z usług jego szerokiej nakrętki także do celów pudrowania :) Z kolei zaletą tej " solniczki " jest to, że jest malutka, zmieści się nawet w małej kosmetyczce, a, jak to mówią " z braku laku ", można pudrem " solić " pędzel, a następnie nakładać na twarz :) Sprawdziłam tę opcje, właśnie podczas wyjazdu, i powiem - daje radę! Co prawda małymi porcjami trwa to nieco dłużej, ale jednak...

Mega Matte Kapok Tree Powder ma sypką postać, jest miałko zmielony, drobniutki, lekki i delikatny, ale nie pyli się nadmiernie. Dzięki swojej teksturze świetnie przylega do pędzla czy gąbki, aby potem wylądować na skórze. Puder jest biały, ale nie jest to odcień śnieżnej bieli, tylko tej, przypominającej " kość słoniową ". Nie bieli, nie smuży, nie zbiera się w załamaniach, zmarszczkach ani porach, wręcz odwrotnie, idealnie się stapia ze skórą zapewniając jej bardzo naturalny wygląd. Nie obciąża, nie zapycha, nie wysusza skóry, nie oferuje uczucia dyskomfortu ani efektu maski. Makijaż z jego użyciem jest naturalny, lekki, piękny i... trwały! Zobaczycie go " w akcji " - przygotowałam zdjęcia i nie zawahałam się je umieścić w dalszej części notki :)


Puder zazwyczaj aplikuję pędzlem, aczkolwiek czasami sięgam też po gąbkę-jajo, doskonale sprawdza się zarówno przy prasowanych jak i sypkich kosmetykach. Wystarczy nabrać na pędzel odrobinę pudru i delikatnie omieść nim twarz, a efekt nie zmusza na siebie długo czekać - jest natychmiastowy. Skóra błyskawicznie zostaje zmatowiona, odzyskuje gładkość i jednolity koloryt. Kapok Tree Powder nie wysusza skóry, ale przed nałożeniem go warto zadbać o odpowiednie nawilżenie, tak jak w przypadku wszystkich kosmetyków mineralnych. Przesuszone miejsca mogą zostać podkreślone, a odstające, suche skórki urody nie dodają. Puder jest absolutnie bezproblemowy w używaniu, nie musimy się obawiać plam, smug i " maski " na twarzy. Przy nim to zupełnie Ci nie grozi!

Matujący puder Pixie idealnie matuje moją mieszaną, ostatnimi czasy mocno przetłuszczającą się, już nie tylko w strefie T, skórę. Co więcej, efekt jest naprawdę bardzo zadowalający, wytrzymuje bez poprawek przez cały dzień, a czasem także wieczór. Kapok nie jest kryjący, w sumie bliżej mu do transparentnego pudru, ponieważ świetnie rozjaśnia, wyrównuje koloryt i ujednolica skórę, nie zdradzając przy tym swojej obecności. Dla cer niewymagających - jak najbardziej idealny! Uwielbiam stosować puder solo, na powyższym zdjęciu właśnie w takim wydaniu mam go na twarzy - dodałam tylko trochę rozświetlającego korektora pod oczy i odrobinę różu na policzki :) Drobne zaczerwienienia i krostki zostają delikatnie zamaskowane, przez co mniej widoczne, porów nie podkreśla, więc nie rzucają się w oczy aż tak bardzo jak bez niego :) Stosuję też puder w połączeniu z podkładem mineralnym, jako produkt wykańczający, pomaga przedłużyć trwałość makijażu i daje gwarancję dobrego wyglądu - taki fixer :)
Puder wyznacza się bardzo wysoką wydajnością, patrząc na wyniki zużywania zaczynam mieć wątpliwości, czy aby na pewno zdążę go zużyć we wskazanym terminie :) Używam go przez prawie dwa miesiące, nakładając na całą twarz i szyję, a w " solniczce " nic nie ubywa! Magia? Przecież mówiłam że jest magiczny :) I skuteczny! I bezpieczny! I bardzo przyjemny w użyciu!

Cena - 39.90 zł / 3,5 g

Dostępność - Pixie Cosmetics

Podsumowując...  

Muszę przyznać, że jestem w nim zakochana, nawet nie zauroczona, lecz zakochana! Aż tak wspaniałych efektów, przy tak lekkiej konsystencji, nie spodziewałam się, a jednak! Puder matujący Mega Matte Kapok Tree Powder niezawodnie utrzymuje w ryzach sebum, przez co moja skóra wygląda pięknie, zdrowo i promiennie przez cały dzień, bez żadnych poprawek! Dodajmy do tego naturalność produktu, jego ogromną wydajność oraz przyjemność używania ( i noszenia na sobie ) - kosmetyk idealny! Jeśli potrzebujesz naprawdę dobrego pudru matującego, to już wiesz po który sięgnąć ;) Jestem wręcz przekonana, że się nie zawiedziesz!

Znacie kosmetyki Pixie Cosmetics?
Stosowaliście ten puder matujący, jak wrażenia?
Czy może macie innych sprzymierzeńców w asortymencie marki?
Miłego wieczoru Wam życzę :*